|
|
|
CEMI - ZEMI
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
Centre for European Medicine of Integration
Zentrum für Europäische Medizin der Integration
Centre pour la Médecine européen d'intégration
Wiedza naukowa
zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik
szkodliwy występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie
potęgującymi niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za
punkt wyjścia procesu diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z
zasadą wyrażoną po łacinie słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS,
czyli „gdy działa przyczyna, jest i skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie
dzieje się bez przyczyny".

DO ZGŁASZANIA SKUPISK
FORMULARZ KONTAKTOWY
NA STRONIE GŁÓWNEJ
SKUPISKA
CHOROBY W POLSCE
DISEASE CLUSTERS IN POLAND |
|
|
|
Instytut Wody
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji

2012 is the European
Year for Water
unearth
your water supply
***
2012 jest Europejskim
Rokiem dla Wody
zbadaj dogłębnie
swoje zaaopatrzenie w wodę
|
|
|
|
Medyczne Centrum
Konsumenta
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia Konsumentów
|
|
|
|
Zagrożenia
Zdrowia
w Polsce
|
|
|
|
3 Smoki
|
|
|
|
Zdrowy Polak
|
|
|
It is Europe that
is sick, all Europe
with
the exception
of
Poland.
Neal Ascherson
Scottish historian

Poland
(in English)

MOVE FOR HEALTH
WALK
POLAND
GMO FREE LAND
NUKES FREE LAND
LAND OF THE FREE
***
Poles
are fiercely independent
and
stand up for their beliefs.
US
Ambassador to Poland
Victor
Ashe, Sept 24, 2008
***
Poland
to ban Monsanto’s
genetically
modified maize
by Agence France-Presse
April 4, 2012
Poland will impose
a
complete ban
on growing the MON810
genetically modified strain
of
maize made by US company
Monsanto on its territory,
Agriculture
Minister
Marek Sawicki said Wednesday.
“The decree is in the works.
It
introduces a complete
ban on the MON810 strain
of maize in Poland,"
Sawicki told reporters,
adding that pollen
of this strain could have
a harmful effect on bees.
GMO KILLS BEES

real +
virtual
=
symbiotic space
the epidemiologist's view
of the ACTA controversy:
free entities appreciate symbiosis,
parasites hate symbiosis
- dr Halat
|
|
|
|
|
|
|
|
Wizytówka
|
|
|
|
ALERGENY
|
|
|
|
KANCEROGENY
|
|
|
|

www.forum.halat.pl
|
|
|
 |
|
|
|
|
DIOKSYNY - RAKOTWÓRCZE SUBSTANCJE W ŻYWNOŚCI
DIOKSYNY
RAKOTWÓRCZE SUBSTANCJE W ŻYWNOŚCI
miesięcznik "Świat Konsumenta"
Nr 1 (40) styczeń, str. 42-43 (Strona Hałata)
ZUPA PREZYDENCKA
Konsumentowi zupy do niedawna zagrażało głównie obrzydzenie na widok
pływającego w niej włosa. Tenże stanowił żelazny temat książek życzeń i
zażaleń oraz kabaretowych wiców. Niestety, życie przerosło kabaret. Oto
świat konsumenta zup, od fasolowej ze skwarkami przez rybną po barszcz
ukraiński okraszony śmietaną, dowiedział się ze środków masowego przekazu,
że ta poczciwa grupa potraw może być narzędziem zbrodni. Światli historycy
pewnie powiedzą, że to jasne jak słońce nad Wenecją i Sankt Petersburgiem,
bo rozwiązując problemy polityczne, zwalczające się elity tych pięknych
miast zatruwały sobie wzajemnie też i zupy. Pewnie tak było, choć zupa
to produkt spożywczy najłatwiejszy do sprawdzenia przez agenta ochrony
każdego VIPa w sposób jak najbardziej naturalny, czyli na samym sobie.
Ale żaden badacz przeszłości nie znajdzie przykładu tak wielkiego nagłośnienia
zatrucia za pomocą zupy, jakiego ofiarą miał paść pan Wiktor Juszczenko.
Po obejrzeniu fotografii zmienionej chorobowo skóry twarzy kandydata
na prezydenta Ukrainy prof. John Henry, toksykolog z Londynu stwierdził,
że zniekształcające zmiany skórne to prawie na pewno trądzik chlorowy –
chloracne, charakterystyczny objaw zatrucia dioksynami. Ku zdziwieniu wielu
ekspertów Henry upierał się także przy opinii, że do powstania tych zmian
mogło dojść po spożyciu pojedynczej dawki dioksyn ukrytych w pożywieniu.
Jego zdaniem 2 – 3 gramy dioksyn niezbędne do wywołania chloracne mogły
być podane w zupie. Wypowiedzi z 24. listopada 2004r. przychodziły w sukurs
kandydatowi, który 6. września 2004r., nazajutrz po kolacji z szefami Ukraińskiej
Służby Bezpieczeństwa trafił pod opiekę lekarzy. Początkowe rozpoznanie
zatrucia pokarmowego już po czterech dniach zidentyfikowano w prywatnym
szpitalu we Wiedniu jako zatrucie ”substancją zazwyczaj nie uznawaną za
zwykły środek odżywczy”. Tak eufemistycznie nazwany alkohol objaśniałby
zgodnie z aktualną wiedzą medyczną ostre zapalenie trzustki, z którym pacjent
trafił do szpitala. Inny wątek alkoholowy wiąże się trądzikiem różowatym,
dużo bliższym morfologicznie zmianom skórnym uwidocznionym na fotografiach
niż chloracne, częstym u nałogowców, zaostrzającym się po szczególnie wysokiej
dawce trucizny wypijanej np. szklankami. Rozważana była także możliwość
złośliwego zaprawienia trunków alkoholem izo-propylowym, który oprócz innych
objawów powoduje zaburzenia równowagi, nudności, wymioty i utratę przytomności.
Słaba głowa z jej znanym w naszym kraju wariantem „choroby goleniowej”
kompromituje przecież polityka zwłaszcza - choć nie tylko - w środowiskach
kultury pijackiej. Ale interwencja z Londynu oddaliła obrazoburcze pomysły
i rozpoczęła tryumfalny pochód hipotezy dioksynowej przez światowe media.
Na nic zdały się protesty dermatologów, toksykologów i lekarzy medycyny
pracy. Wśród tych ostatnich znalazł się dr Marcello Lotti Uniwersytetu
w Padwie, który stwierdził, że chloracne wywołać może dopiero niezwykle
wysoka dawka dioksyn podawana w ciągu kilku dni i to zawartej w wielu kilogramach
skażonej żywności. 10. lipca 1976r. wyniku awarii fabryki należącej do
koncernu Roche w Seveso pod Mediolanem do atmosfery uwolniło się 20 kilogramów
dioksyn, powodując największe narażenie populacji na najgroźniejszą z nich
- 2,3,7,8-tetrachlorodibenzo-p-dioksynę, w skrócie TCDD. W wyniku skażenia
powietrza zmiany skórne podobne do oparzeń pojawiły się u niektórych dzieci
kilka godzin po wypadku. Dwa miesiące później u najbardziej narażonych
na działanie toksycznej chmury zarejestrowano przypadki chloracne, w łącznej
liczbie zaledwie 193 na 37 000 osób eksponowanych na TCDD.
Podczas konferencji 10. grudnia 2004r. pod nazwą „Wybór Ukrainy: Europa
czy Rosja?”, którą w Waszyngtonie prowadził pan Radek Sikorski, dyrektor
Nowej Inicjatywy Atlantyckiej, nieoceniony red. Mariusz Max Kolonko uzyskał
dla Wiadomości I Programu TVP wypowiedź szefa sztabu Juszczenki. Pan Oleh
Rybaczuk, powołując się na opinie byłych oficerów KGB z Rosji i ukraińskich
ekspertów, stwierdził, że przyczyną choroby Juszczenki jest mikotoksyna
T – 2, która użyta przez Związek Sowiecki podczas wojny w Afganistanie
zabiła 3 000 osób. Ta najbardziej wiarygodna hipoteza jednak nie przebiła
się przez media.
Dobrze wykształceni lekarze łatwo sobie przypomną, że T – 2, o wzorze
C24H34O9, jest jedną ze 150 silnych toksyn zwanych trichotecenami
wytwarzanych przez pospolite pleśnie z rodzaju Fusarium,Trichoderma, Cephalosporium
i Stachybotrys. Pleśnie w naszym otoczeniu i pożywieniu są powodem częstych
zatruć i alergii, ale T - 2, czyli toksyna wytwarzana przez kilka gatunków
rodzaju Fusarium uszkadza skórę 400 razy silniej niż gaz musztardowy. Hamuje
syntezę białek, uniemożliwia procesy odnowy. W pierwszej kolejności pojawiają
się zmiany skórne (ból, świąd, rumień, pęcherze, martwica, oddzielanie
naskórka), objawy ze strony układu oddechowego i przewodu pokarmowego.
Choroba skóry jest odmienna od wywołanej dioksynami, kiedy to na policzkach
pojawiają się zaskórniki, krosty i cysty wypełnione płynem o barwie słomkowej.
Jeżeli osoba zatruta T – 2 nie umrze we wstrząsie w pierwszych dniach choroby,
ustaje wytwarzanie krwinek czerwonych i białych i zgon następuje w ciągu
tygodnia lub rozpoczyna się powolny powrót do zdrowia. Pleśnie są uznaną
przyczyną 65 epidemii w latach 1591 - 1889, wielu ognisk masowych
zatruć w XXw., często obserwowanych w Rosji i na Ukrainie. Z powodu II
wojny światowej w Związku Sowieckim brakowało rąk do pracy przy żniwach
i porażone pleśniami zboże zbierano dopiero wiosną. Chleb upieczony z takiej
mąki był przyczyną zatruć 10% ludności Syberii w latach 1942 - 48, z szacowaną
liczbą 100 000 zgonów z powodu toksycznej aleukii żywieniowej (alimentary
toxic aleukia). Doświadczenia z tamtych lat posłużyły opracowaniu nowej
ludobójczej broni masowego rażenia.
Stwierdzane przez kolejne laboratoria przekroczenia norm dioksyn u pana
Wiktora Juszczenki (czy 800 pikogramów/gram tł. surowicy?), o ile nie wystąpiły
po wstrzyknięciu TCDD, mogą być następstwem spożywania przez lata
tych trucizn środowiskowych w żywności pochodzącej ze stref skażonych.
Gdyby zbadać innych niż kandydat na prezydenta Ukrainy mieszkańców Europy
Środkowej i Wschodniej, wynik mógłby być bardzo zaskakujący. Do wypowiedzi
starających się pogodzić zdrowy rozsądek z naporem rewelacji o dioksynach
w zupie, które za prof. Henry’m lansują lekarze z Wiednia, należy zaliczyć
pogląd Ukraińca, dr. n. med. Bohdana Oryszkiewicza. Jego zdaniem do zatrucia
dioksynami mogło dojść w wyniku spożywania słoniny pochodzącej od świni
specjalnie tuczonej paszą z dioksynami lub jadania ryb z zatrutej hodowli,
a co do zupy, to kierujący na nią podejrzenie mieli na myśli pewnie barszcz
z uwagi na dużą ilość dodawanej do niego śmietany. Trzeba mieć nadzieję,
że afera z dioksynami w zupie prezydenckiej (ale nie tej, która jest kulinarnym
pomnikiem diety z kampanii wyborczej obecnego prezydenta Polski) znajdzie
przełożenie na ochronę zdrowia wszystkich konsumentów naszej części świata.
Ostrzeżenie dla Polaków sprzed lat zawiera poniższy fragment materiału
przekazanego dziennikarzom prasy, radia i telewizji oraz wszystkim ministerstwom
wraz z zaproszeniem do udziału w seminarium Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia
Konsumentów p. t. MARKOWE GWARANCJE JAKOŚCI ZDROWOTNEJ, które odbyło
się w październiku 1997r. W tekście zaproszenia wyraziliśmy następujące
przekonanie: "rolę gwarantów jakości zdrowotnej muszą przyjąć na siebie
wytwórcy produktów markowych. Szczególna odpowiedzialność spada na wytwórców
mleka, serów, jogurtów itd., którzy powinni udowodnić, że ich produkty
nie zawierają rakotwórczych dioksyn w wyniku pozyskiwania mleka od krów
wypasanych na skażonych terenach"
DIOKSYNY - RAKOTWÓRCZE SUBSTANCJE W ŻYWNOŚCI
Dioksyny to zbiorcza nazwa setek związków chemiczych z grupy chlorowanych
węglowodorów. TCDD (truciznę z Seveso) zalicza się do najgroźniejszych
substancji skażających środowisko. Pozostałe dioksyny zawierające chlor
w pozycjach 2, 3, 7 i 8 cząsteczki uznaje się za mniej toksyczne. Wśród
pokrewnych związków są furany, polichlorodwufenyle (PCB) i in. Ich stężenia
mnoży się przez współczynnik odzwierciedlający ich względne toksyczności,
aby podać ogólną zawartość dioksyn i związków pokrewnych w postaci Ekwiwalentu
Toksycznego (TEQ).
Dioksyny powodują powstawanie raka, uszkadzają odporność, niszczą ważne
składniki układu hormonalnego - estrogen, testosteron, insulinę, hormony
tarczycy. Są odpowiedzialne za częste występowanie endometriozy, raka jądra,
raka piersi, wad rozwojowych męskich narządów płciowych, obniżenie liczby
plemników i bezpłodność. W wielu krajach doprowadzono do utrzymywania się
dziennego spożycia dioksyn na poziomie jednego - dwóch pikogramów TEQ na
kilogram wagi ciała. Jeden pikogram to jedna bilionowa część grama. Dzienne
spożycie dioksyn i związków pokrewnych na poziomie 3 - 6 pikograma TEQ
na kilogram wagi ciała wiąże się z ryzykiem jednego zachorowania na raka
w zakresie od tysiąca do dziesięciu tysięcy osób narażonych. Jest to najwyższe
ryzyko dotyczące populacji generalnej, z wyjątkiem
ekspozycji zawodowych. (…) Dioksyny są obecne w środkach spożywczych głównie
pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza zawierających tłuszcz, w tym głównie
w mleku krowim i produktach mleczarskich (twarogi, sery, jogurty itp.)
Słabo rozpuszczalne w wodzie pojawiają się w osadach dennych, skąd z mięsem
ryb dostają się do organizmu człowieka. Przechodzą do żywności z kartonowych
opakowań. W USA ustalono, że 97% dioksyn dostaje się do organizmu
człowieka z mięsem wołowym, produktami mleczarskimi, mlekiem, drobiem,
wieprzowiną, mięsem rybim, jajami. Reszta ulega wchłonięciu głównie drogą
oddechową. Dzieci w życiu płodowym oraz karmione piersią pobierają duże
ilości dioksyn z organizmu matki, o ile nie chroniła się ona przed spożyciem
produktów zawierających dioksyny i substancje pokrewne na wiele lat przed
zajściem w ciążę. Już w 1989r. Ministerstwo Rolnictwa Wielkiej Brytanii
podjęło badania mleka na obecność dioksyn, analizując próby pochodzące
od krów wypasanych w rejonach uprzemysłowionych (miejskich) i z dala od
emisji przemysłowych. Wybrano do badań mleko krowie, ponieważ krowy są
wypasane na stosunkowo dużej powierzchni gruntu i każda dioksyna obecna
w trawie zjedzonej przez krowy ulega koncentracji w tłuszczu mleka. Mleko
i produkty mleczarskie są bardzo ważnymi środkami spożywczymi z uwagi na
wielkość spożycia i wartości odżywcze. Badania prowadzi się wokół
potencjalnych źródeł dioksyn: spalarni odpadów komunalnych, szpitalnych
i przemysłu chemicznego, elektrowni spalających węgiel, wysypisk śmieci,
hut złomu, wytwórni chlorowanych substancji chemicznych i cementowni.”
Po niespełna 5 latach, 16. sierpnia 2002r., w wystąpieniu do prezesa
Rady Ministrów, pana Leszka Millera, zarzuciliśmy uderzającą bezczynność
ministrowi rolnictwa zobowiązanemu przez premiera do wykonywania zadań
w zakresie bezpieczeństwa żywności oraz ministrowi zdrowia, który ma koordynować
działania w zakresie bezpieczeństwa żywności, a którzy to ministrowie lekceważą
unijny nakaz eliminacji z łańcucha pokarmowego człowieka produktów zawierających
dioksyny w ilości przekraczającej najwyższe dopuszczalne stężenie
- w gramie tłuszczu produktów spożywczych na poziomie od 0,75 pg WHO-PCDD/F-TEQ
dla oleju roślinnego do 6 pg WHO-PCDD/F-TEQ dla wątroby
- w kilogramie paszy na poziomie od 0,75 ng WHO-PCDD/F-TEQ dla pasz
roślinnych do 6 ng WHO-PCDD/F-TEQ dla olejów rybich.
Szansą dla konsumentów jest zapewnienie przestrzegania wytycznych Unii
Europejskiej z lipca 2004, które przewidują wstrzymanie produkcji mleka,
jaj, mięsa i ryb w gospodarstwie, z którego pochodzą skażone dioksynami
produkty, ich zniszczenie lub odpowiednie przetworzenie (np. odtłuszczenie
w przypadku mleka).
|
|
"Rzeczpospolita", 24. sierpnia 2000r.
Śmiertelne pikogramy
Pierwsze w kraju laboratorium bada zawartość dioksyn
Pierwsze w kraju Laboratorium Analizy Dioksyn
oraz Organicznych Zanieczyszczeń Środowiska rozpoczyna działalność w Głównym
Instytucie Górnictwa w Katowicach. W krajach Europy Zachodniej już dawno
wprowadzono obowiązek testowania żywności na obecność dioksyn i do handlu
dostają się tylko te produkty, które spełniają odpowiednie normy. W Polsce
od lat brakuje laboratoriów, sprzętu i... dbałości o zdrowie konsumenta.
Dr Witold Szulbiński, kierownik laboratorium powiedział
"Rz": - Będziemy badać zawartość związków rakotwórczych w żywności, polichlorowane
bifenyle (PCB-sy), ropopochodne zanieczyszczenia gleb i wód, węglowodory
aromatyczne, pestycydy. Obiektem badań nowej placówki są także wody, ścieki,
grunty, popioły, pyły, kosmetyki oraz wiele produktów żywnościowych, jak
mleko, sery, wędliny i ryby.
Niepewna żywność
Laboratorium posiada nowoczesną aparaturę do analizy
chemicznej, np. spektrofotometr podczerwieni, chromatograf gazowy sprzężony
ze spektrometrem masowym i wiele innych nowoczesnych urządzeń, na których
naukowcy z GIG będą wykonywać badania dla zakładów spożywczych, elektrowni,
kopalń, urzędów celnych, instytucji ochrony środowiska i sanepidu. - Laboratorium
nawiązało już pierwsze kontakty z hiszpańskim ośrodkiem naukowym Platforma
Solar de Almeria w ramach 5. Programu Ramowego Unii Europejskiej - powiedział
nam Jerzy Wiśniewski, rzecznik prasowy GIG.
W Głównym Instytucie Górnictwa naukowcy
od kilku lat zajmują się problemem dioksyn. W ubiegłym roku zdecydowali
się prace przyśpieszyć. Do kraju wpływa bowiem coraz więcej niepewnej żywności.
Sprawdź, co jesz
Także polskie produkty, tak powszechne jak mleko,
ser, jogurt - po które najczęściej sięgamy na śniadanie - mogą zawierać
rakotwórcze dioksyny, jeśli np. krowy wypasane były na skażonych terenach,
w pobliżu spalarni odpadów, wysypiska śmieci, huty złomu, elektrowni spalającej
węgiel. Blisko 95 proc. dziennej dawki dioksyn dostaje się do naszego organizmu
wraz z pożywieniem. Dlatego tak ważne jest badanie produktów żywnościowych.
W chwili obecnej, w Polsce nie ma żadnej
normy precyzującej wykrywanie i oznaczanie polichlorowanych dioksyn i furanów.
Nie ma również żadnych ustaleń Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Środowiska
odnośnie do dopuszczalnych stężeń tych rakotwórczych związków w żywności
oraz w powietrzu. Odpowiednie rozporządzenia i ustawy są w przygotowaniu
i prawdopodobnie ukażą się jesienią tego roku. Polska norma oznaczania
dioksyn oraz dopuszczalne dawki stężeń mają być oparte na odpowiednich
dyrektywach podjętych przez kraje UE.
W wielu krajach doprowadzono do utrzymywania
się dziennego spożycia dioksyn na poziomie jednego, dwóch pikogramów TEQ
na kilogram wagi ciała. Jeden pikogram to jedna bilionowa część grama.
Dzienne spożycie dioksyn i związków pokrewnych na poziomie 3-6 pikograma
TEQ na kilogram wagi ciała wiąże się z ryzykiem zachorowania na raka. (TEQ
- jest to ogólna zawartość dioksyn i związków pokrewnych w postaci Ekwiwalentu
Toksycznego.)
Dioksyny to zbiorcza nazwa dla ponad 200 związków
chemicznych z grupy chlorowanych węglowodorów. Najbardziej znaną jest molekuła
oznaczona symbolicznie TCDD. Zalicza się do najgroźniejszych substancji
skażających środowisko, jest uznana za supertruciznę. Jej toksyczność porównywalna
jest z toksynami bakteryjnymi Tetanus (tężec) i Diphteria. Związek ten
jest ok. 10 tys. razy bardziej trujący niż cyjanek potasu. Badania toksykologiczne
przeprowadzone dla TCDD na szczurach wykazały, że połowa tych zwierząt
wymiera przy podaniu im 0,022 mg na 1 kg ciała. Można więc przypuszczać,
że dawka śmiertelna dla człowieka o wadze 80 kg wynosi ok. 1,8 mg TCDD.
Gdzie mieszkasz
Dioksyny mogą być obecne w produktach spożywczych
głównie pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza zawierających tłuszcz, w tym
głównie w mleku krowim i produktach mleczarskich. Słabo rozpuszczalne w
wodzie pojawiają się w osadach dennych, skąd z mięsem ryb dostają się do
organizmu człowieka - wyjaśnia dr Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia
Ochrony Zdrowia Konsumentów, który od lat domaga się poważnego potraktowania
problemu.
Dioksyny powodują powstawanie chorób nowotworowych,
uszkadzają system odpornościowy, niszczą ważne składniki układu hormonalnego
- estrogen, testosteron, insulinę, hormony tarczycy. Powstają podczas spalania
śmieci, benzyny ołowiowej, czyli podczas niskotemperaturowego spalania
związków organicznych, w obecności związków chloru, także przy odzysku
metali, przetapianiu złomu i surowców wtórnych, w odlewnictwie, przemyśle
hutniczym. Rozejrzyj się, gdzie mieszkasz, jeśli w pobliżu spalarni odpadów
- to jest pewne, że narażony jesteś na kontakt z najgroźniejszą trucizną
z grupy dioksyn - TCDD.
Krystyna Forowicz
|
|
"Super Express", 14. grudnia 2000r.
Poddać się? Nigdy w życiu!
- My o zagrożeniu, dioksynach i innych truciznach. A dziadek: - Kto
wziął pieniądze za tę spalarnię?
Nie blokowała dróg, nie przykuwała się do ogrodzenia, niczego nie zniszczyła.
Składała tylko pisma. Skutecznie. Bożena Paradzińska, rolniczka z Zakroczymia,
wstrzymała budowę zakładu utylizacji odpadów. Teraz inwestor żąda od niej
3 mln 773 tys. zł odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu.
Według zarzutów spółki Carolinex, która chciała w Zakroczymiu wybudować
spalarnię odpadów niebezpiecznych - ta drobna, sympatycznie wyglądająca
kobieta dopuściła się rzeczy strasznej: "świadomie i umyślnie wywierała
skuteczną presję na władze gminy Zakroczym, co doprowadziło do zablokowania
budowy zakładu utylizacji odpadów".
- To prawda - mówi Paradzińska. - Działałam jak najbardziej umyślnie.
A że skutecznie? Chwała Bogu!
- Nikogo nie terroryzowaliśmy, nic nie zniszczyliśmy - dodaje. - Działaliśmy
zgodnie z prawem: wojnę stoczyliśmy na papierki i pisma.
Grom z jasnego nieba
Paradzińska mieszka przy trasie Warszawa - Gdańsk. Pewnego dnia zaniepokoił
ją widok buldożerów równających teren na 4-hektarowej działce nieopodal
jej domu. "Co się tu dzieje" - pomyślała. Do sierpnia 1999 r. komunalna
działka leżała odłogiem. Przylatywały tu tylko ptaszyska z wysypiska śmieci.
Ona i sąsiedzi zaczęli dociekać - kto i co tam buduje. Każdy chce wiedzieć,
co wyrasta mu tuż za płotem. - No i wyszło na jaw, że zarząd miasta sprzedał
po cichu tę ziemię Carolinexowi - opowiada kobieta. - I, że inwestor chce
tu spalać odpady niebezpieczne!
To był szok.
- Wśród zakroczymian zawrzało. Nawet radni otwierali szeroko oczy ze
zdumienia - opowiada Maria Ziółkowska, radna. - Teren przeznaczony był
pod budowę zakładu utylizacji naszych odpadów komunalnych. Ale odpady niebezpieczne
to całkiem inna sprawa! To odpady poszpitalne, smoły, kleje, wycieki ropy
naftowej i inne trucizny! Zgroza.
Co z naszą marchewką?!
Zakroczym jest specyficznym miastem: domy w centrum, pola uprawne wokół.
Z rolnictwa utrzymuje się tu 80 proc. mieszkańców: 5600 osób. Sieją cebulę,
pomidory, ogórki, sadzą truskawki i uprawiają porzeczki. Leopold Bogdański
sprzedaje marchewkę aż do Opola, dla firmy, która produkuje soczki dla
niemowląt.
- Opłaca się im wozić jarzynę, bo u nas teren czysty ekologicznie.
Marchewka z Zakroczymia nie ma ołowiu i innych metali ciężkich. A chcą
nam zafundować spalarnię. Kto wtedy kupi od nas uprawy? - oburza się.
Postanowili coś zrobić. Ale co? Rzucać się pod buldożery? Niepoważne.
Negocjacje z inwestorem?
Carolinex nie chciał gadać. A powinno być legalnie i demokratycznie.
Założyli więc Społeczny Komitet na rzecz Zdrowego Zakroczymia. Przewodniczącą
została Bożena Paradzińska.
- Zebraliśmy 1500 podpisów pod protestem przeciwko budowie zakładu
utylizacji, który złożyliśmy w radzie miasta. Wtedy, latem 1999, sądziliśmy,
że to wystarczy. Po prostu: społeczność się nie zgadza, więc utylizacji
nie będzie - wspomina Paradzińska. - Ale się przeliczyliśmy. Były przewodniczący
rady miejskiej tak długo zwoływał sesję, aż w końcu minął termin na unieważnienie
aktu sprzedaży.
Carolinex mógł budować.
Akcja uświadamiająca
Poddać się? Nigdy w życiu! Ale było jasne, że bez prawnika nic nie wskórają.
Przez gąszcz przepisów o ochronie środowiska, odpadach i prawie samorządowym
pomagało im się przedrzeć kilku mecenasów.
- Wydaliśmy na adwokatów majątek. Wszyscy dawali pieniądze - mówi przewodnicząca.
Postanowili też przeprowadzić akcję uświadamiającą wśród mieszkańców
i radnych. Wytłumaczyć: dlaczego spalanie odpadów niebezpiecznych jest
groźne.
- Sam nie wiem, o czyje poparcie było trudniej: radnych czy ludzi -
wspomina jeden z członków komitetu. - Pamiętam jedno ze spotkań. Zaprosiliśmy
ekologa. On o dioksynach i innych truciznach, a ludzie siedzą i patrzą.
Żadnej dyskusji, pytań. W końcu odzywa się dziadek o lasce: "Jo sie pytam,
kto wzioł za te spalarnie pieniądze? Ty?" - spojrzał na burmistrza. Burmistrz
zażartował: "Ja". Na to dziadek "Aha". I ludzie się rozeszli. Ale, krok
po kroku, komitet przeciągnął mieszkańców na swoją stronę.
Trudna droga demokracji
Ile to mieli kłopotów, by cokolwiek dowiedzieć się o technologii utylizacji
śmieci. Ile zabiegów, by dotrzeć do dokumentów.
- Chodziliśmy po urzędach i wypraszaliśmy o papiery. Jeśli nie udało
nam się skserować, robiliśmy notatki.
Szukali sojuszników: Kilka firm spożywczych także złożyło protesty
przeciw zakładowi utylizacji. Dotarli do Ministerstwa Ochrony Środowiska.
Minister Antoni Tokarczuk i wiceminister Janusz Radziejowski potwierdzili
to, co mieszkańcy wcześniej przeczuwali: inwestycja Carolinexu należy do
szczególnie niebezpiecznych dla ludzi i środowiska. I, zgodnie z prawem,
nie może być zlokalizowana w granicach administracyjnych miasta!
Mieszkańcy zwrócili się do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Dostali odpowiedź: teren, na którym ma powstać spalarnia, to najwyższy
punkt na Mazowszu. Ścieki będą spływać do Wisły. Carolinex argumentował:
Wiśle to nie zaszkodzi, woda w rzece i tak jest już poza klasami czystości.
- Tyle tylko, że nim tam dotrze, musi przejść przez rezerwaty Zakole Zakroczymskie
i Wikliny Wiślane - podkreśla Andrzej Kraśniewski z komitetu. - A tam są
gniazda orła bielika i żeremia bobrów.
Detektywi
Członkowie komitetu, niczym wytrawni detektywi, sprawdzali każdy ślad
i wątek wiążące się z niechcianą spalarnią. Nagle ujrzeli nowy problem:
co będzie z popiołami po spaleniu tych niebezpiecznych odpadów?
- Z projektu wynikało, że popioły po "zwykłych" odpadach będą dodawane
do bloczków betonowych na budowy. Te po niebezpiecznych - zamykane w szczelnych
pojemnikach - mówi Henryk Ruszczyk, obecny burmistrz Zakroczymia, który
sprzyja działaniom komitetu. - Ale projekt nie wyjaśniał, gdzie je chcą
składować.
Mieszkańcy Zakroczymia mieli swoje podejrzenia: W pobliskich fortach!
- W czasie II wojny Niemcy trzymali tam więźniów. Katakumby mają trzy poziomy
pod ziemią. Zauważyliśmy, że dzierżawca zaczął sprzątać teren przylegający
do działki Carolinexu - opowiada Paradzińska.
Komitet zwrócił się do wojewódzkiego konserwatora zabytków. 24 stycznia
tego roku forty w Zakroczymiu zostały wpisane do rejestru zabytków! Już
nikt tam niczego nie złoży!
Koniec wojny?
Aby wygrać wojnę, do swoich racji trzeba było przekonać radnych. Ludzie
z komitetu dostarczali im wszystkie opinie i ekspertyzy. Namawiali, by
zmienili plan zagospodarowania przestrzennego. Wtedy ani Carolinex, ani
nikt inny nie wybuduje w mieście zakładu utylizacji. Udało się!
Za zmianą głosowali wszyscy radni. Nawet Jan Serwatka, który jako burmistrz
sprzedał teren spółce Carolinex.
- Nie jestem przywiązany do żadnej technologii - tłumaczy Serwatka,
któremu komitet "pomógł" zlecieć ze stołka.
Obecny burmistrz Henryk Ruszczyk: - Radni głosowali jak chcieli. Uznali:
inwestycja nie jest korzystna dla gminy. Nie chcemy tu tej spalarni!
Carolinex od uchwały rady miejskiej Zakroczymia odwołał się do NSA.
Jednocześnie zaskarżył Bożenę Paradzińską o odszkodowanie.- Nie wiem, dlaczego
żądają akurat 3 mln 773 tys. zł - śmieje się kobieta. - Równie dobrze mogliby
domagać się dziesięć razy tyle: sąd zwolnił ich z opłaty sądowej -
okrągłych 100 tys. zł. Pierwsza rozprawa odbyła się 4 grudnia.
Nasza Bożena
Mieszkańcom Zakroczymia podoba się skuteczność Paradzińskiej. Trzy tygodnie
temu wybrali ją na radną. Dostała 101 głosów, a jej przeciwnik - 48.
Gdyby musiała zapłacić odszkodowanie, jakiego domaga się Carolinex, ona,
mąż i pięcioro dzieci znaleźliby się na wiejskim trakcie. Straciłaby 10-hektarowe
gospodarstwo, piętrowy dom, maszyny rolnicze, samochód, a i tak ciągle
byłaby dłużnikiem Carolinexu. A wszystko przez demokratyczną, papierową
wojnę.
Chcieli spalarni, nie mają pieniędzy?
Każdy, kto czuje się pokrzywdzony, może wnieść do sądu pozew i zażądać
dowolnego odszkodowania. Jedyną barierą przeciwko nonsensownym roszczeniom
jest opłata wpisowa, wynosząca, w zależności od wysokości roszczenia, od
8 do 5 procent żądanej kwoty odszkodowania (nie więcej jednak niż 100 tys.
zł). Np. kiedy prezydent Aleksander Kwaśniewski zażądał od dziennika "Życie"
2,5 mln zł odszkodowania, musiał wpłacić 100 tys. zł wpisowego.
Jednak sąd zwolnił spółkę Carolinex z opłaty wpisowej, która w tym przypadku
wyniosłaby 100 tys. zł. Dlaczego?
Według Ireny Kudiury, rzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie, spółka
wykazała, że nie ma pieniędzy, w związku z czym sąd skorzystał z przewidzianej
prawem możliwości zwolnienia od opłaty wstępnej.
PS. Stanowisko Carolinexu przedstawiliśmy na podstawie dostępnych nam
dokumentów. Mimo telefonów, faksów z pytaniami i osobistych wizyt - nikt
z zarządu spółki nie chciał rozmawiać.
EDYTA KARCZMARSKA
Bożena Paradzińska
Przewodnicząca stowarzyszenia zwykłego
Społeczny Komitet Organizacyjny na Rzecz Zdrowego Zakroczymia
ul. B.W.T.Z. 3, 05-170 Zakroczym
Zakroczym, dnia 17.02.2005 r.
Szanowni Państwo,
Chcielibyśmy powiadomić o rozprawach, które w najbliższym czasie
odbędą się w sprawie spalarni odpadów niebezpiecznych, inwestycji niechcianej
i zagrażającej zdrowiu, życiu i źródłom utrzymania społeczeństwa zakroczymskiego,
które od prawie 6-ciu lat walczy o swoje prawa, mając poparcie władz zakroczymskich
w osobach Burmistrza i Radnych.
Chcemy nadmienić, że walka nasza stała się dodatkowo słuszna globalnie,
biorąc pod uwagę również podpisaną na dniach umowę z Kioto.
Otóż 24.02.2005 r., o godz. 9 w sali G w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym
w Warszawie odbędzie się sprawa z zaskarżenia "Carolinex" Sp. z o.o. przeciwko
SKO, o decyzję SKO uchylającą decyzję Burmistrza Gminy Zakroczym i przekazującą
mu do ponownego rozpatrzenia.
Po półtorarocznych zmaganiach Społecznego Komitetu i władz Gminy z działaniami
SKO, instytucja ta wydała w końcu decyzję, która w pewnym sensie jest korzystna
dla społeczeństwa zakroczymskiego, bo kto, jak nie gospodarz terenu w porozumieniu
z mieszkańcami, najlepiej zna warunki terenu. Pytanie tylko, czy jeżeli
w dalszym ciągu Burmistrz będzie trwał na swoim stanowisku odmawiając wydania
warunków zabudowy, SKO ponownie nie uchyli jego decyzji, jak to miało kilkakrotnie
miejsce w przeszłośco?
Zaś 01.03.2005 r., o godz. 9, w sali G Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
odbędzie się proces z zaskarżenia Społecznego Komitetu Organizacyjnego
na Rzecz Zdrowego Zakroczymia, przeciwko Ministerstwu Środowiska, o postanowienie
utrzymujące w mocy postanowienie Wojewody, pozytywnie opiniujące projekt
decyzji wydania warunków zabudowy i zagospodarowania dla Zakładu Utylizacji
Odpadów (spalarni odpadów niebezpiecznych) w Zakroczymiu.
Mimo wielu zastrzeżeń popieranych dokumentami, mimo sprzeczności decyzji
z przepisami nie tylko unijnymi, ale również wydanymi przez samo Ministerstwo
Środowiska, resort ten upiera się przy swoim i podaje na przykład argumenty,
że można usprawiedliwić niezgodność dokumentacji do inwestycji z przepisami
unijnymi i polskimi w zakresie ochrony środowiska, konkretnie emisji gazów
zawierających dioxyny do atmosfery, faktem wpływu wniosku o wydanie warunków
zabudowy. Otóż wniosek ten wszedł do Urzędu Gminy Zakroczym w 1999 r. i
"sztucznie" podtrzymywany istnieje w obiegu prawnym do tej pory. I nie
ma znaczenia dla Ministerstwa, choć ustawa o tym mówi, że nie można wydać
warunków zabudowy, jeżeli następuje sprzeczność woli inwestora z przeznaczeniem
terenu.
Zapraszamy zatem do zainteresowania się tematem, który przez niektórych
uważany jest jako lokalny, ale tak naprawdę lokalnym nie jest.
Z poważaniem
Bożena Paradzińska
|
|
|
"Super Express", 5. lipca 2001r.
Spalona inwestycja
Nowa spalarnia śmieci na Targówku po roku bezczynnego
stania ruszy lada dzień?
W wybudowanej za 177 mln zł spalarni śmieci na Targówku
przez rok nie spalono żadnych odpadów. W tym czasie miasto dołożyło do
spalarni ponad 18 milionów złotych. Zdaniem niektórych radnych to afera,
którą powinna zainteresować się Najwyższa Izba Kontroli. Spalarnia ma ruszyć
lada dzień.
Uruchomienie zakładu planowano na lipiec 2000 roku. W trakcie rozruchu
okazało się, że nastąpiła awaria pieca.
Długie miesiące czekania
- Wyszły też na jaw niedoskonałości, które sukcesywnie usuwaliśmy
- tłumaczy dyrektor spalarni Jacek Kaznowski.
- Czy usterek nie można było usunąć przed wstępnym rozruchem?
- zapytaliśmy w urzędzie miasta.
- Niektórych niedoskonałości nie da się przewidzieć. Dopiero przy
rozruchu okazało się, że istnieją i wtedy można je było naprawić - tłumaczy
Wojciech Kozak, wiceprezydent stolicy odpowiedzialny za inwestycje.
Przez kolejne miesiące spalarnia nie zaczęła normalnie pracować,
bo oprotestowali ją ekolodzy.
- Uważamy, że jest to nie trafiona inwestycja z przestarzałą technologią
- tłumaczy krótko Stanisław Biega ze Społecznego Instytutu Ekologicznego.
W czerwcu tego roku Ministerstwo Środowiska odrzuciło ostatnią
skargę ekologów. Spalarnia może więc rozpocząć pracę. Być może ruszy już
w jutro.
Dokładanie do spalania
Spalarnia jest droga w eksploatacji. Spalenie jednej tony odpadków
kosztuje ok. 200 zł. Tak więc firmom wywożącym odpady opłaca się jeździć
ze śmieciami na wysypiska poza Warszawę. Tam za zostawienie tony śmieci
trzeba zapłacić ok. 50 zł.
Aby spalarnia nie stała pusta, miasto zgodziło się dopłacać do
spalania odpadków. Za spalenie tony śmieci firmy zapłacą ok. 90 zł, ok.
100 zł dołoży Ratusz. Rocznie daje to ok. 20 mln zł dotacji. Czy w związku
z tym nie byłoby lepiej nadal wywozić śmieci na wysypiska?
- Ta inwestycja jest potrzebna, nawet jeżeli miasto będzie do
niej musiało dopłacać. Składowanie śmieci nieprzetworzonych jest nieekologiczne
- przekonuje wiceprezydent Wojciech Kozak.
Nowa czy stara?
- Od początku budowa tego zakładu była podejrzana. Urządzenia,
które się w niej znajdują, kupowano zanim rozpoczęła się budowa. Kupowanie
maszyn do nieistniejącego zakładu może być przykładem daleko idącej niegospodarności
- mówi radna Rady Warszawy Julia Pitera (Zgoda Warszawska).
Sekretarz gminy Białołęka Janusz Janik, który na początku lat
90. był wiceburmistrzem Targówka i wydawał pozwolenie na budowę spalarni
potwierdza, że niektóre urządzenia do zakładu kupiono przed rozpoczęciem
budowy.
- W połowie lat 90. sukcesywnie zaczęto kupować urządzenia dla
spalarni, które później leżały przy Zabranieckiej - mówi Janusz Janik.
A tak w ogóle, to nie my
Decyzję o budowie spalarni podjęto w 1993 roku. Podpisał ją były
wiceprezydent stolicy Olgierd Dziekoński. Następne władze miasta realizowały
te plany. Czy nie można było zmienić umów i renegocjować kontraktów?
- Za ten kontrakt podpisany z generalnym wykonawcą spalarni nie
mogę odpowiadać. To ówczesne władze Warszawy decydowały, jakie urządzenia
i od kogo kupić. Zerwanie kontraktów z firmami, które je dostarczyły wiązałoby
się z ogromnymi stratami dla miasta - mówi Wojciech Kozak.
Zapytaliśmy byłego wiceprezydenta Olgierda Dziekońskiego o kontrakt
na budowę spalarni.
- Być może podpisywałem jakieś dokumenty dotyczące spalarni, ale
nie pamiętam co to było - powiedział Dziekoński i poprosił o kontakt za
godzinę. Zadzwoniliśmy. Nie odebrał telefonu.
Do NIK?
- Zaczęłam się zastanawiać, czy nie zainteresować spalarnią Naczelnej
Izby Kontroli - mówi radna Pitera.
Czy Najwyższa Izba Kontroli zajmie się sprawę?
- Na razie nie planujemy kontroli, ale jeśli wpłynie doniesienie,
będziemy sprawę badać - powiedziała Małgorzata Pomianowska, rzecznik NIK.
EWELINA CYRANOWSKA
|
|
"Nasz Dziennik", 14. lutego 2003r.
Ponownie wykryto truciznę w paszy dla zwierząt
Unijny standard
Silnie trującą substancję, powodującą wiele groźnych chorób z rakiem
włącznie, wykryto w paszy dla zwierząt produkowanej przez wytwórnię zlokalizowaną
koło Weimaru w niemieckiej Turyngii.
Badania laboratoryjne wykazały w paszy obecność dioksyn o stężeniu
10-krotnie przewyższającym dopuszczalne normy.
Informacje o skażeniu paszy dioksynami potwierdziło krajowe ministerstwo
rolnictwa i ochrony konsumentów w Turyngii. Pomimo zapewnień sekretarza
stanu w ministerstwie rolnictwa z Turyngii, Stefana Baldusa, że urzędy
zrobią wszystko, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się
zatrutej paszy, trafiła już ona do kilku odbiorców zajmujących się hodowlą
trzody chlewnej (m.in. w Saksonii-Anhalt i Bawarii).
Władze niemieckie poinformowały o skażeniu paszy Komisję Europejską,
a także władze Holandii, gdzie trafiło ponad 100 ton skażonej paszy.
W oparciu o dokonane badania stwierdzono, że stężenie dioksyn w mięsie
świń karmionych zatrutą paszą przewyższa 2-krotnie dopuszczalne normy.
Według danych polskiej Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, toksyczne
działanie dioksyn polega głównie na powolnym, ale bardzo skutecznym uszkadzaniu
narządów wewnętrznych, takich jak wątroba, płuca, nerki, rdzeń kręgowy
lub kora mózgowa. Skutki tych uszkodzeń nierzadko pojawiają się dopiero
po kilku lub nawet kilkunastu latach od przyjmowania niewielkich dawek
takich trucizn.
Również Europejski Instytut Żywności w Kilonii (EVZ) ustalił ścisłe
granice, w jakich dioksyny mogą występować w żywności. Zdaniem EVZ, powodują
one m.in. choroby nowotworowe i zaburzenia systemu immunologicznego. Jeśli
ich dopuszczalne stężenie w produkcie żywnościowym zostanie przekroczone,
natychmiast musi być on wycofany z handlu.
Waldemar Maszewski, Hamburg |
| Brussels, 28 June 2002
Limits on presence of dioxin in food and feed enter into force on
1 July
In November 2001 Council adopted a regulation setting legally
binding limits on the presence of dioxin in food (IP/02/1698). An equivalent
Directive setting maximum limits in animal feed was adopted at the same
time (IP/02/1670) These limits will come into force on Monday 1 July. Any
food, feed or feed material exceeding these strict limits is excluded from
the food chain.
Commissioner David Byrne, responsible for Health and Consumer Protection,
stressed that the new dioxin limits in food and feed must be implemented
vigorously from next week onwards: "These measures are a key element of
the comprehensive strategy of the Commission to improve the safety of feed
and food in response to the dioxin contamination problems of the past.
Very few countries in this world have any binding limits for the presence
of dioxin in place. Thus, the EU is paving the way forward to improved
public health protection."
The actions taken in relation to food and feed are part of an overall
strategy to reduce the presence of dioxins and PCBs in environment, feed
and food. Measures to limit or to eliminate the emission of dioxins into
the environment through source-directed measures are of major importance
to reduce the overall contamination by dioxins.
The adopted Regulation on food is an amendment of the Commission Regulation
(EC/466/2001) on maximum levels for certain contaminants in foodstuffs.
The Directive on feed is an amendment to the Council Directive (1999/29/EC)
on the undesirable substances and products in animal nutrition, Both measures
fix strict but feasible maximum levels for dioxin in food and feed.
Council has conceded some derogation for Finland and Sweden for fish
and fish products consumed on the domestic market until 2006.
Annex
Maximum limits for dioxin in food
| Products |
Maximum levels for dioxins
(PCDD + PCDF) (25)
(pg WHO-PCDD/F-TEQ/g fat or product) |
| 5.1.1 Meat and meat products (28) originating from
- Ruminants (bovine animals, sheep)
- Poultry and farmed game
- Pigs
5.1.2 Liver and derived products |
3 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27)
2 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27)
1 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27)
6 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27) |
| 5.2. Muscle meat of fish and fishery products (29) and
products thereof |
4 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fresh weight(26) |
| 5.3. Milk (30) and milk products, including butter fat |
3 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27) |
| 5.4 Hen eggs and egg products (31,32) |
3 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26,27) |
5.5.Oils and fats
- Animal fat - from ruminants - from poultry and farmed game - from
pigs - mixed animal fat
- Vegetable oil
- fish oil intended for human consumption |
3 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26)
2 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26)
1 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26)
2 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26)
0.75 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26)
2 pg WHO-PCDD/F-TEQ /g fat(26) |
(25) Upperbound concentrations; upperbound concentrations
are calculated assuming that all values of the different congeners less
than the limit of determination are equal to the limit of determination
(26) These maximum levels shall be reviewed for the first
time by 31 December 2004 at the latest in the light of new data on the
presence of dioxins and dioxin-like PCBs, in particular with a view to
the inclusion of dioxin-like PCBs in the levels to be set and will be further
reviewed by 31 December 2006 at the latest with the aim of significantly
reducing the maximum levels.
(27) The maximum levels are not applicable for food products
containing < 1% fat.
(28) Meat of bovine animals, sheep, pig, poultry and farmed
game as defined in Article 2 (a) of Council Directive 64/433/EEC (OJ 121
29.7.1964, p. 2012), as last amended by directive 95/23/EC (OJ L 243, 11.10.1995,
p.7) and Article 2(1) of Council Directive 71/118/EEC (OJ L55, 8.3.1971,
p. 23), as last amended by Directive 97/79/EC (OJ L24, 30.1.1998, p.31)
and Article 2(2) of Council Directive 91/495/EC (OJ 268, 24.09.1991, p.41)
as last amended by Directive 94/65/EC (OJ L 368, 31.12.1994, p.10), excluding
edible offal as defined in Article 2(e) of Directive 64/433/EEC and Article
2(5) of Directive 71/118/EEC.
(29) Muscle meat of fish and fishery products as defined
in categories (a), (b), (c), (e) and (f) of the list in Article 1 of Council
Regulation (EC) No 104/2000 (OJ L 17, 21.1.2000, p.22). The maximum level
applies to crustaceans excluding the brown meat of crab and to cephalopods
without viscera.
(30) Milk (raw milk, milk for the manufacture of milk-based
products and heat treated milk as defined in Council Directive 92/46/EEC
(OJ L 268, 14.9.1992, p.1) as last amended by Council Directive 94/71/EC
(OJ L368, 31.12.1994, p.33).
(31) Hen eggs and egg products as defined in Article 2 of
Council Directive 89/437/EEC (OJ L 212, 22.07.1989, p.87).
(32) Free-range or semi-intensive eggs as defined in Article
18 of Commission Regulation (EEC) No 1274/91 (OJ L121, 16.5.1991, p.1)
must comply with the maximum level laid down as from 1 January 2004."
ANNEX: Maximum limits for dioxin in feedingstuffs
| Feedingstuffs |
Maximum content relative to a feedingstuff with a moisture content
of 12 % |
| All feed materials of plant origin including vegetable oils and by-products |
0.75 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Minerals |
1.0 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Animal fat, including milk fat and egg fat |
2.0 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Other land animal products including milk and milk products and eggs
and egg products. |
0.75 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Fish oil |
6 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Fish, other aquatic animals, their products and by-products with the
exception of fish oil(3) |
1.25 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
|
|
| Compound feedingstuffs, with the exception of feedingstuffs for fur
animals, of feedingstuff for fish and of feedingstuffs for pet animals |
0.75 ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
| Feedingstuffs for fish Feedingstuffs for pet animals |
2.25ng WHO-PCDD/F-TEQ//kg (1,2) |
|
|
(1) upperbound concentrations; upperbound concentrations are calculated
assuming that all values of the different congeners less than the limit
of determination are equal to the limit of determination.
(2) These maximum limits shall be reviewed for the first time before
31 December 2004 in the light of new data on the presence of dioxins and
dioxin-like PCBs, in particular with a view to the inclusion of dioxin-like
PCBs in the levels to be set and will be further reviewed before 31 December
2006 with the aim of significantly reducing of the maximum levels.
(3) Fresh fish directly delivered and used without intermediate processing
for the production of feedingstuffs for fur animals is exempted from the
maximum limit. The products, processed animal proteins produced from these
fur animals cannot enter the food chain and the feeding thereof is prohibited
to farmed animals which are kept, fattened or bred for the production of
food." |

EUROPEAN UNION GUIDELINES FOR THE ENFORCEMENT
OF PROVISIONS ON DIOXINS IN THE EVENT NON-COMPLIANCE WITH THE MAXIMUM
LEVELS FOR DIOXINS IN FOOD
(AS OF JULY 2004)
I. In the case of non-compliance which can be traced
back to a specific production site (farm):
a) Production of the affected site (farm) discontinued
Production (milk/eggs/meat/fish) of the site (farm) in question should
be discontinued and the milk and eggs collected separately for special
treatment (see point b) or destruction.
b) Full monitoring of the different foods of animal origin and fish
produced on the affected production site (farm), and additional measures
in case of non-compliance
The products of animal origin (eggs, meat and milk) and fish from the
site (farm) concerned may not enter the food chain as such. Full monitoring
should be performed to check the compliance of the different products of
animal origin and fish.
Milk, eggs and fish must, in the event of non compliance, be destroyed
or treated in such a way that dioxins are removed and the remaining product
may possibly be used for animal feed or human consumption once it becomes
compliant (for example, milk can be defatted whereby the fat concentrating
the dioxins is destroyed and the remaining milk/milk powder – complying
with the maximum permitted levels – can be used for animal feed or food).
Where the meat of the affected animals is found be to non compliant
with the legal maximum levels, further appropriate restrictions should
be imposed in order to avoid the contaminated meat entering the food chain.
The restrictive measures regarding the relevant products of the production
site (farm) should remain in force at least until the source of contamination
has been identified and eliminated (or reduced to an acceptable level)
c) Investigations to identify the source of contamination
Investigations should be undertaken simultaneously and immediately
in order to identify the source of contamination as soon as possible.
d) Measures as regards other production sites possibly affected
by the same contamination source
Where the identified source of contamination might also affect
other production sites (farms) in the vicinity (in the case of a local
contaminated source) or elsewhere (in the case of contaminated feed), the
production of food of animal origin (milk/eggs/meat) and fish from the
potentially affected production sites (farms) should also be provisionally
discontinued (see note below). Samples of the different products
of animal origin and fish produced on the potentially affected production
sites should be taken and analysed.
In the event of compliance, the provisional restrictive measures on
the production activities of these sites (farms) should be lifted.
In the of non-compliance, the restrictive measures mentioned under
b) should be imposed on the products from the sites concerned.
Note:
Depending on the source of contamination, a dual approach can be adopted:
* on the production sites where the likelihood of contamination is
high, the production of food of animal origin and fish should be provisionally
discontinued pending the test results.
* on production sites where the possibility of contamination cannot
be ruled out, although the probability is not high, samples of the different
products of animal origin and fish should be taken and analysed without
any suspension of production activities. The production of food of animal
origin and fish should be discontinued where test results indicate contamination
by dioxins above the maximum level.
This approach will enable the precise extent of the contamination to
be ascertained, thereby offering protection to consumers without unnecessarily
hampering
production.
e) Measures to eliminate, reduce or remedy the identified source
of contamination
Measures should be taken to eliminate, reduce or remedy the identified
source of
contamination as soon as possible.
f) Measures to be taken as regards affected production sites after
elimination of the source of contamination
After elimination/reduction of the source of contamination, monitoring
of the levels of dioxins on the production (milk/eggs/meat/fish) at the
affected production sites should continue to be carried out on a regular
basis. The restrictive measures should remain in place until dioxin levels
are found to be acceptable. Only when the observed levels of dioxins are
below the permitted maximum levels can the restrictive measures be lifted
(possibly only partially).
II. Fish caught at sea or in fresh water
a) Where a consignment of fish caught at sea or in fresh water is not
compliant, its source should be traced, in particular its geographical
origin.
b) Investigations should be undertaken to determine the extent of the
contaminated area, as well the other fish species affected
c) On the basis of the results and investigations, a ban on fishing
certain species within a geographically defined area (region) may be issued.
d) In the case of intra-Community fish originating from a geographical
area (region) subject to a national fishing ban, the operator must be able
to provide documentary evidence that maximum levels have been complied
with for each consignment.
e) Continuous monitoring should be carried out in order to verify whether
and, if so, when a (partial) lifting of a ban on fishing in a clearly defined
geographical area
(region) will be possible.
|
Wpływ
jakości (pochodzenia) żywności na zdrowie człowieka
POLSKIE PRZEPISY DOTYCZĄCE
WARUNKÓW ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
CZĘŚĆ III
DOKUMENTACJA PRASOWA ZAGROŻEŃ ZDROWIA W POLSCE
udostępnione informacje
|
PRAWO OCHRONY ŚRODOWISKA
Ustawa
z dnia 27 kwietnia
2001 r.
Prawo ochrony środowiska
ustawa wprowadzająca
Ustawa
z dnia 27 lipca 2001
r.
o wprowadzeniu ustawy
- Prawo ochrony środowiska,
ustawy o odpadach oraz
o zmianie niektórych usta
stara ustawa
Ustawa
z dnia 31 stycznia 1980
r.
o ochronie i kształtowaniu
środowiska
ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ
M
C
K |
alergie, zatrucia, zakażenia,
urazy
dochodzenie przyczyn w
składzie:
żywności, napojów, kosmetyków,
leków
i innych produktów,
w usługach oraz w otaczającym
środowisku
PORADNIA
MEDYCZNEGO
CENTRUM KONSUMENTA
|
M
C
K |
MEDYCZNE CENTRUM
KONSUMENTA
§
§
§
§
§
|
kto wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny,
ten odpowiada
za ciężki uszczerbek na zdrowiu, inne naruszenie
czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, a także za doznaną krzywdę
konsumenta
Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe
z tego powodu koszty.
Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia
szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia,
a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na
koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił
całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli
zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na
przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody
odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie
ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
|
§
§
§
§
§ |
ALFABETYCZNY
SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
|