|
|
|
CEMI - ZEMI
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
Centre for European Medicine of Integration
Zentrum für Europäische Medizin der Integration
Centre pour la Médecine européen d'intégration
Wiedza naukowa
zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik
szkodliwy występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie
potęgującymi niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za
punkt wyjścia procesu diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z
zasadą wyrażoną po łacinie słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS,
czyli „gdy działa przyczyna, jest i skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie
dzieje się bez przyczyny".

DO ZGŁASZANIA SKUPISK
FORMULARZ KONTAKTOWY
NA STRONIE GŁÓWNEJ
SKUPISKA
CHOROBY W POLSCE
DISEASE CLUSTERS IN POLAND |
|
|
|
Instytut Wody
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji

2012 is the European
Year for Water
unearth
your water supply
***
2012 jest Europejskim
Rokiem dla Wody
zbadaj dogłębnie
swoje zaaopatrzenie w wodę
|
|
|
|
Medyczne Centrum
Konsumenta
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia Konsumentów
|
|
|
|
Zagrożenia
Zdrowia
w Polsce
|
|
|
|
3 Smoki
|
|
|
|
Zdrowy Polak
|
|
|
It is Europe that
is sick, all Europe
with
the exception
of
Poland.
Neal Ascherson
Scottish historian

Poland
(in English)

MOVE FOR HEALTH
WALK
POLAND
GMO FREE LAND
NUKES FREE LAND
LAND OF THE FREE
***
Poles
are fiercely independent
and
stand up for their beliefs.
US
Ambassador to Poland
Victor
Ashe, Sept 24, 2008
***
Poland
to ban Monsanto’s
genetically
modified maize
by Agence France-Presse
April 4, 2012
Poland will impose
a
complete ban
on growing the MON810
genetically modified strain
of
maize made by US company
Monsanto on its territory,
Agriculture
Minister
Marek Sawicki said Wednesday.
“The decree is in the works.
It
introduces a complete
ban on the MON810 strain
of maize in Poland,"
Sawicki told reporters,
adding that pollen
of this strain could have
a harmful effect on bees.
GMO KILLS BEES

real +
virtual
=
symbiotic space
the epidemiologist's view
of the ACTA controversy:
free entities appreciate symbiosis,
parasites hate symbiosis
- dr Halat
|
|
|
|
|
|
|
|
Wizytówka
|
|
|
|
ALERGENY
|
|
|
|
KANCEROGENY
|
|
|
|

www.forum.halat.pl
|
|
|
 |
|
|
|
|
EKOLOGIA W POLSCE I
EKOLOGIA W POLSCE I
EKOLOGIA
W POLSCE II
"Echo Dnia", 18. września 2002r.
Uwaga!
pełny tekst i fotografie z miejsca ujawnionej katastrofy ekologicznej
na stronie internetowej ECHO
DNIA
Katarzyna Pacanowska
Wyciekało latami!
Mieszkańcy Bliżyna alarmowali, dzierżawca co kilka dni wypalał to, co
wypłynęło i tak to trwało... A teraz nikt nawet dokładnie nie wie, jakie
są rozmiary skażenia.
O skażeniu bliżynianie alarmowali wójta i "Sanepid" od kilku miesięcy.
Słali nawet anonimy do starostwa. Nikt nie reagował. Aż do środy, gdy chemikalia
wypłynęły ciemnobrunatną strugą do rzeki, a na nogi zostały postawione
wszystkie władze i jednostki ratownicze w województwie.
Wczoraj strażacy od południa wypompowywali truciznę z rowu do 500-litrowych
pojemników. Mieli ich tylko trzy, a substancji było o wiele więcej.
Kto zawinił? Jaki jest rozmiar skażenia terenu? Czy mieszkańcy pobliskich
domów i w ogóle całego Bliżyna i Skarżyska-Kamiennej, którzy korzystają
z ujęć wodnych w pobliskim Gostkowie, mogą czuć się bezpieczni? - mnóstwo
pytań i niejasności nasuwa się po ostatnich wydarzeniach w bliżyńskim "Polifarbie".
I te podstawowe: Czy to już na pewno koniec "trujących" sensacji? Kto zapłaci
za rekultywację skażonego terenu? A przecież akurat tej klęski ekologicznej
można było uniknąć.
Inspektorzy ochrony środowiska i geolodzy twierdzą, że gdyby nie to,
iż poziom wód w gruntach sąsiadujących z "Polifarbem" zaczął ostatnimi
czasy opadać, substancje ropopochodne z terenu zakładu nie wypłynęłyby
nagle do Kamiennej.
Chlusnęło po latach czy złośliwa natura?
Ich zdaniem, mieszanina ksylenu i innych związków ropopochodnych mogła
"tkwić" w ziemi nawet od 1997 roku, kiedy jeden ze zbiorników pękł. Natura
jednak "zaatakowała" z impetem właśnie w środę.Kiedy tego dnia zajechaliśmy
przed nieczynny już Zakład Farb i Lakierów "Polifarb" w Bliżynie, nic nie
wskazywało na ogromne zniszczenia dokonane przez ostatnie lata. Gdyby nie
przypominający woń ropy smród znad rzeki i strażacy uwijający się w wodzie
i na brzegu, nikt by się nawet nie domyślił, że coś trującego wydostaje
się z ziemi. Pierwsze, co przykuło naszą uwagę, to koparka "drążąca" w
ziemi ogromny rów. Gdy tylko łyżka podnosiła się do góry, w rowie natychmiast
pojawiała się ciemnobrunatna, tłustawa i śmierdząca substancja. - Kopiemy
rów wzdłuż rzeki, aby trucizna ściekała do niego, a nie do Kamiennej. Budujemy
też zaporę na rzece, aby oddalić nieco nurt od miejsca zagrożenia - relacjonował
pracę strażaków z Bliżyna, Skarżyska i Kielc brygadier Zbigniew Serafin,
rzecznik Wojewódzkiej Straży Pożarnej. Nie mógł zrozumieć, jak tyle trujących
substancji mogło przedostać się do rzeki, a nikt nie wszczął alarmu. Tymczasem
wszystko zaczęło się od zgłoszenia, że coś się pali. - To wypływa tutaj
latami. Wszędzie zgłaszaliśmy i dopiero dzisiaj, jak smolisty dym zakrył
pół Bliżyna, ktoś się w końcu ocknął - mówił jeden z mieszkańców przypatrujących
się działaniom strażaków. Z relacji mieszkańców i byłych pracowników "Polifarbu"
wynika, że w taki właśnie sposób "neutralizowano" substancje ropopochodne
przez kilka lat (sic!). - Sam widziałem, jak pracownik firmy "Jawo", dzierżawiącej
od "Polifarbu" 13 zbiorników z niebezpiecznymi substancjami, co kilka dni
podpalał wyciekające i gromadzące się w dołach substancje. Już nie dało
się oddychać, tak było czarno od dymu - skarżył się Stanisław Ciura, którego
dom stoi zaledwie kilkaset metrów od rzeki. Nie on jeden wiedział, co się
święci.
Skargi szły, ale do szuflady - Proszę, to list z maja tego roku, z 400
podpisami zebranymi od mieszkańców z terenu gminy. Niech mi ktoś teraz
wmówi, że mieszkańcy nie alarmowali - oburza się Anna Leżańska, sołtys
Bliżyna. Mieszkańcy skarżyli się w piśmie "Sanepidowi", że obserwują ścieki
wypływające do rzeki z terenu "Polifarbu" i że mają dość "wypalania" smrodliwych
substancji. "Obawiamy się, że jeśli nie zainterweniujecie, może dojść do
skażenia środowiska i zatrucia rzeki" - czytamy w piśmie. Odpowiedź przyszła
dopiero w lipcu i była bardzo lakoniczna. - Dowiedzieliśmy się, że zbiorniki
mają badania szczelności, a "Sanepid" nie ma uprawnień do kontroli, dlatego
przekazał sprawę gminie i Wojewódzkiej Stacji Sanitarnej. I tak sprawa
ugrzęzła - tłumaczy sołtys Bliżyna. - Halina Boczek, nasza radna powiatowa,
wręcz namawiała mnie, żebym nie siała paniki, bo wszystko jest w porządku.
A kto nam zagwarantuje, że trucizna nie dostanie się do studni głębinowych
w pobliskim Gostkowie? Przecież to by oznaczało skażenie wody dla nas i
całego Skarżyska? - niepokoi się Leżańska. Pierwsze słyszę? Tylko anonimy?
Do tej pory było pod kontrolą? Tymczasem na wczorajszej specjalnej naradzie
władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych ze strażakami, syndykiem "Polifarbu"
i dzierżawcą zbiorników Piotr Przygoda, wójt Bliżyna, ograniczył się tylko
do koncertu pobożnych życzeń wobec wojewody. Ani słowem nie zająknął się
o tym, że wiedział o skargach wcześniej. Zabrał głos i wyszedł w pośpiechu.
- Pierwsze słyszę o skargach i piśmie od "Sanepidu" - zarzekała się zmieszana
sekretarz gminy. - Były anonimy, ale dopiero w czasie wakacji. Cyfry nie
pokazywały, że jest aż tak źle - próbował tłumaczyć brak reakcji ze strony
starostwa w Skarżysku Ryszard Sowa, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska
w powiecie. - Do tej pory wszystko było pod kontrolą, dopiero dzisiaj tyle
tego wypłynęło. Na pewno negatywnie odbije się to na środowisku, ale jeszcze
nie wiem, jakie jest zagrożenie - twierdziła jeszcze w środę Małgorzata
Janiszewska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Można było uniknąć
- Po wycieku w 1997 roku, który nastąpił w jednym ze zbiorników na
terenie "Polifarbu", słaliśmy raporty geologiczne i zalecenia do Urzędu
Wojewódzkiego. Sami nie mogliśmy kontrolować skażenia, bo syndyk "Polifarbu"
nie płaciła za badania - mówił na wczorajszym spotkaniu z władzami wojewódzkimi
Zbigniew Wachowicz, specjalista do spraw sozologii w kieleckim Przedsiębiorstwie
Geologicznym. - Później sprawa ucichła. Kiedy w tym roku znowu poproszono
nas o badania, na sześć znajdujących się na terenie zakładu piezometrach
w czterech stwierdziliśmy paliwo. Z naszych analiz wynika, że wody dopływające
do zbiorników są czyste, więc ze zbiorników mogą wyciekać substancje ropopochodne,
używane potem do produkcji farb i lakierów. Ciekawi mnie, jaką metodą badano
szczelność zbiorników - dociekał Wachowicz. - Tu produkcji nie ma już od
dwóch lat, a substancje, które teraz wyciekają, to najprawdopodobniej jeszcze
z tej awarii w 1997 roku. Firma "Jawo", która od nas dzierżawi teren, przedstawiła
nam atesty, z których wynika, że zbiorniki są szczelne. Więc dlaczego mamy
im nie wierzyć? Poza tym "Polifarb" jest teraz w upadłości, nie mamy pieniędzy
na ZUS, a co dopiero na rekultywację terenu (odkażenie - przypis autora)
- tłumaczyła Bożena Jaszczyk, pracownik syndyka masy upadłościowej "Polifarbu".
Mieszkańcy Bliżyna powątpiewają jednak w szczelność zbiorników. - One były
wkopywane w ziemię jeszcze w latach 50. Pewnie już je rdza przeżarła -
twierdzi Stanisław Ciura, mieszkaniec Bliżyna. Anna Durlik, syndyk "Polifarbu",
przyznała, że w jej dokumentacji nie ma śladu po jakichkolwiek badaniach
na terenie zakładu. - Jak przejmowałam zakład, nikt mi nie powiedział,
że coś złego może się dziać ze zbiornikami. Wszystkie zalecenia ochrony
środowiska kierowałam do firmy "Jawo" - twierdzi syndyk. Tymczasem geolodzy
podczas wczorajszej narady stwierdzili, że już w 1999 roku można było działać,
odkażać teren i w tym celu zrobić specjalny rów między zakładem a rzeką,
powstrzymujący przenikanie do niej szkodliwych substancji.
Co dalej z zatrutą ziemią i rzeką? Na spotkaniu dzierżawca zbiorników
zobowiązał się do ich opróżnienia i powtórnego zbadania. Z kolei przedstawiciel
starostwa wyraził życzenie, aby to "Polifarb" poniósł koszty odkażenia
terenu. - Tylko kim i czym mam to zrobić? - dopytywała Anna Durlik. Małgorzata
Janiszewska, dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, zapewniła,
że inspektorat wesprze merytorycznie i być może także finansowo powiat
skarżyski. Postara się też, by substancja nieodpłatnie została zutylizowana
w Cementowni "Małogoszcz". Tylko geolodzy długo jeszcze wczoraj zastanawiali
się nad tym, co zrobić, by jak najszybciej odkazić glebę i rzekę.
Co tam jeszcze wypłynie?
Nie wiadomo, ile substancji ropopochodnych wydostało się do tej pory
do gleby i rzeki w Bliżynie. Nikt też nie jest w stanie ocenić, jak rozległe
jest skażenie terenu. Z wstępnych ustaleń wynika, że w sześciu podziemnych
zbiornikach, każdy o pojemności co najmniej 20 tys. litrów, może znajdować
się razem prawie 150 tys. litrów substancji ropopochodnych, w tym toluen,
olej napędowy i benzyna ekstrakcyjna. Wiadomo też, że pięć lat temu jeden
ze zbiorników pękł i wyciekło wtedy do gleby 30 tys. litrów szkodliwych
substancji. Z pierwszych pobranych próbek wynika, że gleba jest przesiąknięta
ksylenem, jak również toluenem, co mogłoby wskazywać na substancje sprzed
pięciu lat i na całkiem świeże przecieki. To chyba jednak nie koniec trujących
sensacji. Okazało się, że znajdujące się na terenie zakładu piezometry,
czyli specjalne otwory w ziemi, za pomocą których bada się zanieczyszczenie
wód, były przez kogoś umyślnie zasypywane. Sprawą mają się zająć policja
i prokuratura.
Uwaga!
pełny tekst i fotografie z miejsca ujawnionej katastrofy ekologicznej
na stronie internetowej ECHO
DNIA
Zatruwanie pod kontrolą?
Jak wykazały analizy, substancje, które wypływały latami w Bliżynie,
są bardzo groźne dla zdrowia i życia
- To kryminał. Mieszkańcy nie tylko latami pili prawdopodobnie zatrutą
wodę, ale przede wszystkim wdychali podpalane systematycznie substancje
toksyczne - twierdzi Zbigniew Hałat, epidemiolog i prezes Stowarzyszenia
Ochrony Zdrowia Konsumentów. - O co ten krzyk, przecież to było wypalanie
substancji pod kontrolą - komentowała jeszcze w środę klęskę ekologiczną
Anna Durlik, syndyk Fabryki Farb i Lakierów "Polifarb" w Bliżynie koło
Skarżyska-Kamiennej.
Wyniki badań Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach
wskazują, że toksyczne substancje ropopochodne, które latami wydostawały
się do gruntu i do rzeki Kamiennej z prawdopodobnie nieszczelnych zbiorników
znajdujących się na terenie "Polifarbu" w Bliżynie, są bardzo niebezpieczne
dla życia. Wykryta w środę na terenie zakładu ciemnobrunatna śmierdząca
maź to mieszanina: toluenu, etylobenzenu, parameta- i ortoksylenów. Przypomnijmy,
że po alarmie, jaki w środę wszczęli mieszkańcy Bliżyna, do akcji usuwania
trucizny przystąpili natychmiast strażacy. Zmienili koryto rzeki, aby maź
nie mogła się już przedostawać do Kamiennej i zabezpieczyli zbiorniki znajdujące
się na terenie zakładu, z których mogły wyciekać substancje, używane do
produkcji farb i lakierów. Do tej pory strażacy wypompowali 9 tysięcy litrów
toksycznych związków, ale jak dowiedzieliśmy się od wojewódzkiego inspektora
ochrony środowiska oraz od epidemiologa Zbigniewa Hałata, najbardziej niebezpieczne
dla mieszkańców były pary ksylenu i toluenu, na które bliżynianie byli
narażeni latami. Bowiem, jak już pisaliśmy we wcześniejszych wydaniach
"Echa", pracownicy firmy "Jawo", która od 5 lat dzierżawiła 13 zbiorników
z rozpuszczalnikami, systematycznie co kilka dni wypalali trujące cieki,
gromadzące się w dołach przy Kamiennej.
Trucizna czaiła się w wodzie i w powietrzu
- Jak wypalali doły, to nie dało się oddychać. Ludziom puchły oczy,
skarżyli się na bóle głowy i masowo chodzili do lekarzy z biegunką i nudnościami.
Wiem, bo pracuję w kiosku i proszki na bóle głowy schodziły jak nigdy.
Sporo ludzi ma u nas od dłuższego czasu problemy z chodzeniem - mówi Anna
Leżańska, sołtys Bliżyna. To właśnie ona wraz z innymi mieszkańcami gminy
bezskutecznie alarmowała wójta i gminnego inspektora ochrony środowiska
o niepokojących sygnałach. - Tylko ironizowali z naszych problemów, a co
najśmieszniejsze, na tydzień przed katastrofą na sesji gminnej usłyszałam
z ust przedstawiciela "Sanepidu" w powiecie, że woda, którą pijemy, nie
budzi żadnych zastrzeżeń - twierdzi sołtys Bliżyna. Tymczasem mieszkańcy
bloków zakładowych twierdzą, że do czerwca tego roku wodę do picia brali
z ujęcia wodnego, znajdującego się kilkanaście metrów od zbiorników z rozpuszczalnikami!
- Chcieliśmy brać z ujęcia wodnego w Gostkowie, ale gmina zdecydowała,
że to pani syndyk będzie sprzedawać nam wodę - mówią mieszkańcy bloków,
którzy proszą o anonimowość, bo spotkali się już z pogróżkami pod swoim
adresem.
To kryminał!!! - twierdzi Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog,
założyciel Instytutu Wody i prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów.
- Osoby mieszkające blisko toksycznego wycieku były narażone na kontakt
z toksykaliami drogą oddechową i pokarmową. Bezczynność inspektorów spowodowała
ogromne zagrożenie epidemiologiczne substancjami toksycznymi - twierdzi
Hałat. - Według ustaleń Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, u osób
korzystających z wody zawierającej duże stężenie ksylenów mogą wystąpić:
uszkodzenie nerek, wątroby i układu nerwowego. Prawda jest taka, że przeciętna
stacja uzdatniania nie jest w stanie oczyścić tak brudnej wody. Można więc
przypuszczać, że niezwykle toksyczne substancje mogły się przedostać do
ujęć wody pitnej - alarmuje epidemiolog. Twierdzi on również, że najbardziej
niebezpieczne dla okolicznej ludności było wypalanie substancji ropopochodnych.
- Ludzie ci mogą się domagać odszkodowania za narażenie na utratę zdrowia
- twierdzi Hałat. Ireneusz Senderski z Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej
przyznał, że wyniki wody pitnej z Bliżyna będą znane dopiero w czwartek.
- Do tej pory woda w Bliżynie nadawała się do picia, nie mieliśmy żadnych
niepokojących sygnałów - zarzeka się Senderski.
Wypalanie pod kontrolą?
- Substancje wykryte przez nas w Bliżynie to rozpuszczalniki. Źle się
rozpuszczają w wodzie, a szkodliwe są tylko ich opary - twierdzi Anna Pawlina,
dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Kiedy zapytaliśmy
ją, co to oznacza dla bliżynianina, stwierdziła, że w wodzie nie powinno
być niebezpiecznych związków, a jedynie dyskomfort wynikający ze zmienionego
jej zapachu, ale spalanie na pewno stanowi zagrożenie dla życia.Tymczasem
Anna Durlik, syndyk "Polifarbu", jeszcze w środę twierdziła, że wyciek
substancji był kontrolowany, bo systematycznie wypalany.
|
|
Opinia w sprawie katastrofy ekologicznej w Bliżynie
Osoby zamieszkałe w okolicy toksycznego wycieku i wzdłuż cieków wodnych
były narażone na substancje toksyczne drogą oddechową, przez kontakt bezpośredni
(skóra, błony śluzowe) oraz drogą pokarmową (studnie przydomowe, produkty
rolne) i winny dochodzić swoich praw do odszkodowania.
Konsumentów wody sprzedawanej przez przedsiębiorstwa uzdatniające skażoną
wodę należy poinformować, że zgodnie z obowiązującym prawem kto
wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny, ten odpowiada za ciężki
uszczerbek na zdrowiu, inne naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój
zdrowia, a także za doznaną krzywdę konsumenta. Naprawienie szkody obejmuje
wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego
zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną
na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także
sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany
utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo
jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia
na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody
odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie
ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
Do odpowiednich prokuratur rejonowych powinny wpłynąć doniesienia o
przestępstwie przeciwko bezpieczeństwu publicznemu, którego dopuściły się
przez zaniechanie działań osoby powołane na stanowisko inspektora sanitarnego
powiatowego, wojewódzkiego i głównego. Bezczynność inspektorów spowodowała
zagrożenie epidemiologiczne substancjami toksycznymi pochodzącymi z
Zakładu Farb i Lakierów "Polifarb" w Bliżynie i sprowadziła niebezpieczeństwo
dla życia i zdrowia wielu osób oraz dla mienia wielkich rozmiarów.
Należy sprawdzić, czy znając zanieczyszczenia występujące w środowisku
właściwi inspektorzy ustalili częstotliwość i miejsca poboru próbek wody
do badania oraz zakres ich badań, a także czy po stwierdzeniu naruszenia
wymagań higienicznych i zdrowotnych nakazali w drodze decyzji podlegających
natychmiastowemu wykonaniu zamknięcie zakładów uzdatniania wody do picia.
Wśród zidentyfikowanych dotyczas substancji toksycznych doniesienia
prasowe wymieniają ksyleny i toluen.
Według ustaleń Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA) u osób
przez stosunkowo krótki czas pijących wodę zawierającą ksyleny w stężeniach
powyżej dozwolonego mogą pojawić się zaburzenia centralnego układu
nerwowego, takie jak:
- upośledzenie zdolności poznawczych
- zaburzenia równowagi
- zaburzenia koordynacji
U osób dłużej w swoim życiu korzystających z wody zawierającej
ksyleny w stężeniach powyżej dozwolonego może wystąpić:
- uszkodzenie centralnego układu nerwowego
- uszkodzenie wątroby
- uszkodzenie nerek
Według ustaleń Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA) u osób
przez stosunkowo krótki czas pijących wodę zawierającą toluen w stężeniach
powyżej dozwolonego mogą pojawić się mniej nasilone zaburzenia układu nerwowego,
takie jak
- zmęczenie
- nudności
- osłabienie
- dezorientacja
U osób dłużej w swoim życiu korzystających z wody zawierającej
toluen w stężeniach powyżej dozwolonego mogą wystąpić bardziej nasilone
zaburzenia układu nerwowego, takie jak
- skurcze
- drżenia
- zaburzenia mowy
Z poważaniem
dr Zbigniew Hałat
lekarz specjalista epidemiolog
założyciel Instytutu Wody
prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
20. września 2000 r
Instytut Wody
Stowarzyszenie Ochrony
Zdrowia Konsumentów
Podstawy prawne
Zgodnie z § 3. 1. rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 4 września
2000 r. w sprawie warunków, jakim powinna odpowiadać woda do picia i na
potrzeby gospodarcze, woda w kąpieliskach, oraz zasad sprawowania kontroli
jakości wody przez organy Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. Nr 82, poz. 937)
w
zależności od występujących zanieczyszczeń w środowisku właściwy
inspektor sanitarny, uwzględniając przepisy rozporządzenia, ustala częstotliwość
i miejsca poboru próbek wody do badania oraz zakres ich badań. Zgodnie
z § 2. 1. ppkt 2) woda do picia powinna odpowiadać pod względem fizykochemicznym
- warunkom określonym w załączniku nr 2 do rozporządzenia:
Załącznik nr 2
WARUNKI FIZYKOCHEMICZNE, JAKIM POWINNA ODPOWIADAĆ WODA DO PICIA
|
Lp.
|
Nazwa substancji
|
Najwyższe dopuszczalne stężenie
|
|
1
|
2
|
3
|
| A. Substancje nieorganiczne w mg/l |
| 1 |
Amoniak |
0,51) |
| 2 |
Antymon |
0,005 |
| 3 |
Arsen |
0,01 |
| 4 |
Azotany (NO-3 ) |
50 |
| 5 |
Azotyny (NO-2) |
0,1 |
| 6 |
Bar |
0,7 |
| 7 |
Bor |
1 |
| 8 |
Bromiany |
0,01 |
| 9 |
Chlor wolny |
0,3 |
| 10 |
Chlorki |
250 |
| 11 |
Chrom |
0,05 |
| |
w tym chrom sześciowartościowy (Cr+6) |
0,003 |
| 12 |
Cyjanki |
0,05 |
| 13 |
Cynk |
3 |
| 14 |
Fluorki |
1,5 |
| 15 |
Fosfor jako P2O5 |
5 |
| 16 |
Glin |
0,2 |
| 17 |
Kadm |
0,003 |
| 18 |
Magnez |
50 |
| 19 |
Mangan |
0,05 |
| 20 |
Miedź |
1 |
| 21 |
Nikiel |
0,02 |
| 22 |
Ołów |
0,01 |
| 23 |
Odczyn (pH) |
6,5-9,5 |
| 24 |
Przewodność elektryczna (ľScm-1) |
2500 |
| 25 |
Rtęć |
0,001 |
| 26 |
Selen |
0,01 |
| 27 |
Siarczany |
250 |
| 28 |
Sód |
200 |
| 29 |
Srebro |
0,01 |
| 30 |
Twardość jako CaCO3 |
60-500 |
| 31 |
Żelazo |
0,2 |
| B. Substancje organiczne w ľg/l |
| 32 |
Akryloamid |
0,1 |
| 33 |
Akrylonitryl |
0,25 |
| 34 |
Benzen |
1 |
| 35 |
Benzo(a)piren |
0,01 |
| 36 |
Bromodichlorometan |
15 |
| 37 |
Bromoform (tribromometan) |
50 |
| 38 |
Chlorobenzen |
20 |
| 39 |
Chlorofenole |
10 |
| |
(bez pentachlorofenolu) |
oraz poniżej progu zapachu |
| 40 |
Chloroform (trichlorometan) |
30 |
| 41 |
Chlorooctowy kwas |
30 |
| 42 |
Czterochlorek węgla (tetrachlorometan) |
2 |
| 43 |
Dibromochlorometan |
30 |
| 44 |
Dichloroetan |
3 |
| 45 |
Dichlorobenzen |
30 |
| 46 |
Dichlorometan |
20,0 |
| 47 |
Epichlorohydryna |
0,1 |
| 48 |
Etylobenzen |
20 |
| 49 |
Etylenu tlenek |
2 |
| 50 |
Fenol |
0,5 |
| 51 |
Ftalan dibutylu |
20 |
| 52 |
Formaldehyd |
50 |
| 53 |
Ksyleny |
20 |
| 54 |
PCB (polichlorowane bifenyle) |
0,5 |
| 55 |
Styren |
10 |
| 56 |
Substancje powierzchniowo czynne (anionowe) |
200 |
| 57 |
Tetrachloroetan |
30 |
| 58 |
Tetrachloroeten |
10 |
| 59 |
Toluen |
40 |
| 60 |
Trichlorobenzen |
20 |
| 61 |
Trichloroeten |
10 |
| 62 |
Trichloroetan |
50 |
| 63 |
STHM - trihalometany (wymienić) |
100* |
| 64 |
CHZT (met. z KMnO4) |
5000 |
| 65 |
Suma wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych |
0,1** |
| 66 |
Winylu chlorek |
0,5 |
| 67 |
Pestycydy |
0,10*** |
| 68 |
Suma pestycydów |
0,50**** |
1) Wody podziemne niechlorowane - 1,5 mg/l
(amoniak pochodzenia naturalnego).
* Suma THM - chloroform, bromoform, bromodichlorometan, dibromochlorometan.
** Suma WWA o właściwościach rakotwórczych: benzo(b) fluoranten,
benzo(k) fluoranten, benzo(ghi) perylen,
indeno(1,2,3 cd.) piren.
*** Pestycydy: insektycydy, herbicydy, fungicydy, akarycydy,
algicydy, nematocydy, rodentycydy, slimycydy, pokrewne produkty (między
innymi regulatory wzrostu i ich produkty metabolizmu, degradacji i reakcji).
Oznaczać należy tylko te pestycydy, których występowanie jako zanieczyszczenia
jest prawdopodobne. Wartość parametryczna odnosi się do każdego pestycydu
indywidualnie, z wyjątkiem aldriny/dieldryny i epoksydu heptachloru, dla
których wartość parametryczna wynosi 0,03 ľg/dm3.
**** Suma wszystkich wartości parametrycznych oznaczonych
pestycydów.
Gdy kontrola wykaże naruszenie warunków określonych
w Rozporządzeniu, inspektor sanitarny ma ustawowy obowiązek wydania
decyzji zgodnie
z Art. 27.Ustawy z dnia
14 marca 1985 r. o Inspekcji Sanitarnej
1. W razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych
i zdrowotnych, inspektor sanitarny nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie
w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień.
2. Jeżeli naruszenie wymagań, o których mowa w
ust. 1, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor
sanitarny nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska
pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności
publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu, wycofanie
z obrotu środka spożywczego, przedmiotu użytku lub innego wyrobu mogącego
mieć wpływ na zdrowie ludzi albo podjęcie lub zaprzestanie innych działań;
decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.
|
Ustawa
z dnia 6 września 2001 r.
o dostępie do informacji publicznej
Art. 23. Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia
informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
pozbawienia wolności do roku.
DOSTĘP DO INFORMACJI PUBLICZNEJ
|
POLSKIE
PRZEPISY SANITARNE DOTYCZĄCE POWIETRZA
OD LAT WŁADZE SĄ GŁUCHE NA NASZE ARGUMENTY:
CZY WSZYSCY MAJĄ DOSTĘP
DO BEZPIECZNEJ WODY?
Uwaga!
Obawy ludzi, których mieszkania sąsiadują ze stacjami benzynowymi,
uzasadnia m. in. "wynegocjowany" z Komisją Europejską
okres przejściowy na emisję lotnych związków organicznych
z miejsc przechowywania i dystrybucji paliw płynnych
do końca roku 2005:
COMMISSION OF THE EUROPEAN COMMUNITIES
Brussels, 9.10.2002 SEC(2002) 1408 2002
REGULAR REPORT ON
POLAND’S PROGRESS TOWARDS ACCESSION
{COM(2002) 700 final}
B. Criteria for membership
3. Ability to assume the obligations of membership
Chapter 22: Environment
page 111
Conclusion:
Negotiations on this chapter have been provisionally closed. Poland
has been granted transitional arrangements with regard to
(...)
-
volatile organic compound emissions from storage and distribution of
petrol (until 31st December 2005),
(...) |
EKOLOGIA
W POLSCE II
PRAWO OCHRONY ŚRODOWISKA
Ustawa
z dnia 27 kwietnia
2001 r.
Prawo ochrony środowiska
ustawa wprowadzająca
Ustawa
z dnia 27 lipca 2001
r.
o wprowadzeniu ustawy
- Prawo ochrony środowiska,
ustawy o odpadach oraz
o zmianie niektórych usta
stara ustawa
Ustawa
z dnia 31 stycznia 1980
r.
o ochronie i kształtowaniu
środowiska
ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ
KORUPCJA W POLSCE
ZATRUTA WODA
Z KOPALNI URANU
ZATRUTA WODA
Z KOPALNI MIEDZI
ZATRUTA
WODA Z PÓL I SZAMB
ZATRUTA
WODA Z BIAŁEGO DUNAJCA
WODA
ZATRUTA W SIECI WODOCIĄGOWEJ
TRÓJCHLOROETYLEN
(TRI) W WODZIE
SPRZEDAWANEJ
MIESZKAŃCOM TARNOWSKICH GÓR
JAKO PRZYKŁAD
BEZCZYNNOŚCI WŁADZ
W ZAKRESIE
ZWALCZANIA ZAGROŻEŃ ZDROWIA LUDZI
NA ŚLĄSKU
ZATRUTA WODA
W HOTELOWYM BASENIE
badania naukowe dowodzą bezspornie,
że zanieczyszczona woda
jest przyczyną nieprawidłowego
rozwoju i zaburzeń czynności ciała,
wywołuje ciężkie choroby, skraca
życie ludzi, zwierząt i roślin
WODA Z KRANU
zakres ekspertyzy
woda przeznaczona do spożycia przez ludzi,
w tym do gotowania, przygotowywania pożywienia lub do innych celów w gospodarstwach
domowych, woda używana do produkcji żywności, środków farmaceutycznych
i kosmetycznych, na potrzeby basenów kąpielowych i pływalni, woda
w kąpieliskach, woda w pojemnikach (w tym butelkowana i w pojemnikach 5-galonowych),
naturalna woda mineralna, naturalna woda źródlana, woda stołowa - jakość
zdrowotna, wymagania sanitarne, parametry organoleptyczne, biologiczne,
fizyczne (w tym radiologiczne) i chemiczne; ocena ryzyka zdrowotnego, zarządzanie
ryzykiem zdrowotnym, uzdatnianie wód podziemnych i powierzchniowych
dla potrzeb komunalnych i przemysłowych, doczyszczanie w gospodarstwach
domowych (filtry domowe), warunki sanitarne rozlewni, bezpieczeństwo zdrowotne
materiałów do kontaktu z żywnością, komunikowanie ryzyka zdrowotnego,
popularyzacja aktualnego stanu wiedzy medycznej na tle obowiązującego prawa
i jego realizacji w praktyce, promowanie wody zdrowej i bezpiecznej.
STRONA GŁÓWNA
INSTYTUT
WODY
|
ALFABETYCZNY
SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
|