ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE


kwartalnik "ALERGIA", 2004, Nr 3/21, str. 19 - 26

Zbigniew Hałat

Alergeny organizmów genetycznie zmodyfikowanych

Organizmy genetycznie zmodyfikowane (genetically modified organisms – GMO) są jednostkami biologicznymi, zdolnymi do replikacji i przenoszenia materiału genetycznego, w których materiał genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych. Promotory i wektory – nośniki obcych genów wprowadzanych do genomu gospodarza - z założenia mają przełamać barierę genetyczną, n. p. pomiędzy światem roślin i zwierząt. W tym celu wykorzystywane są agresywne wirusy, jak wirus mięsaka Rousa. W przebiegu procesu tylko nikła część organizmów ulega modyfikacji i dla ich oddzielenia od niezmodyfikowanej reszty wszystkie poddaje się działaniu antybiotyków, w tym należących do grup stosowanych w lecznictwie, jak aminoglikozydy lub tetracykliny. Przeżywają tylko te konstrukty genetyczne, które wyposażono w markerowe geny oporności na antybiotyki. Z rakotwórczych wirusów mogą powstać nowe zarazki o nie dających się przewidzieć losach, a zmodyfikowane organizmy mogą przenieść antybiotykooporność na ludzi, zwierzęta i rośliny. Krytycznym problemem jest pleotropia, czyli zaskakująca ekspresja pojedynczego genu w jego nowej lokalizacji w konstelacji genów gospodarza, prowadząca do nieoczekiwanych i licznych efektów w zmodyfikowanym organizmie. Niespodziewanie mogą pojawić się białka, w tym toksyny i alergeny, będące powodem wielu zagrożeń zdrowia człowieka i środowiska:

  • nowe alergeny mogą pojawić się w żywności i pyłku i w ten sposób uwolnić się do środowiska
  • nowe toksyny mogą pojawić się w żywności, co spowoduje, że zarówno organizmy agroekosystemu, jak i ludzie będą eksponowani na nowe toksyny, kiedy wejdą w kontakt z GMO lub zjedzą rośliny tak zmodyfikowane 
  • toksyny występujące w środkach spożywczych mogą osiągać wyższe stężenia lub mogą pojawiać się w częściach jadalnych roślin; ogólny wzrost stężenia substancji wytwarzanych przez roślinę może doprowadzić do pojawienia się ich toksycznych poziomów w częściach jadalnych
  • po wprowadzeniu do roślin nowych genów zmodyfikowane organizmy mogą wytwarzać kombinacje białek wcześniej nieznane i wywołujące nieprzewidywalne efekty
  • mogą wystąpić straty wartości odżywczej roślin (1)
Definicje 
 z ustawy  z dnia 22 czerwca 2001 r.
o organizmach genetycznie zmodyfikowanych 
(Dz. U. Nr 76, poz. 811)

organizm - każda jednostka biologiczna, komórkową lub niekomórkowa, zdolna do replikacji i przenoszenia materiału genetycznego, łącznie z wirusami i wiroidami

organizm genetycznie zmodyfikowany - organizm, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji, w szczególności przy zastosowaniu:
a) technik rekombinacji DNA z użyciem wektorów, w tym tworzenia materiału genetycznego poprzez włączenie do wirusa, plazmidu lub każdego innego wektora cząsteczek DNA wytworzonych poza organizmem i włączenie ich do organizmu biorcy, w którym w warunkach naturalnych nie występują, ale w którym są zdolne do ciągłego powielania,
b) technik stosujących bezpośrednie włączenie materiału dziedzicznego przygotowanego poza organizmem, a w szczególności: mikroiniekcji, makroiniekcji i mikrokapsułkowania,
c) metod niewystępujących w przyrodzie dla połączenia materiału genetycznego co najmniej dwóch różnych komórek, gdzie w wyniku zastosowanej procedury powstaje nowa komórka zdolna do przekazywania swego materiału genetycznego odmiennego od materiału wyjściowego komórkom potomnym 

zamierzone uwolnienie GMO do środowiska - rozumie się przez to każde działanie polegające na zamierzonym wprowadzeniu do środowiska GMO albo ich kombinacji, bez zabezpieczeń ograniczających rozprzestrzenianie, takich jak bariery fizyczne lub połączenie barier fizycznych z barierami chemicznymi lub biologicznymi, mających na celu ograniczenie kontaktu GMO z ludźmi i środowiskiem

wprowadzeniu do obrotu - rozumie się przez to zamierzone uwolnienie GMO do środowiska, polegające na dostarczaniu lub udostępnianiu osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie, produktu GMO, w tym wprowadzanie na rynek w wyniku produkcji lub dopuszczenie do obrotu na polskim obszarze celnym w ramach obrotu handlowego

produkt GMO - rozumie się przez to GMO lub każdy wyrób składający się z GMO lub zawierający GMO lub ich fragmenty lub kombinację GMO, który jest wprowadzany do obrotu lub wywożony za granicę bądź przewożony tranzytem przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Każde białko nawet w śladowej ilości 1 kilodaltona, t. j. ok. 8 aminokwasów, może wywołać natychmiastową reakcję alergiczną ze wstrząsem anafilaktycznym włącznie. Jednak w połowie lat 90. XX w. dokumentowano alergenność niewielu ponad 170 środków spożywczych (2). Wśród nich wyróżniono tzw. wielką ósemkę produktów będących  najczęstszymi przyczynami alergii pokarmowej w skali świata (ponad 90% w samych USA) (3).
 

Wielka ósemka alergii pokarmowej 
wg Food and Agriculture Organization of the United Nations 1995

1. mleko krowie
2. jaja
3. ryby morskie i słodkowodne
4. skorupiaki  (krewetki, kraby, homary, raki i in.)
5. orzechy ziemne
6. soja
7. orzechy drzewne (migdały, orzechy włoskie, orzechy brazylijskie, orzechy laskowe, pistacje i in.)
8. pszenica

Ze względu na gwałtowne reakcje zwracano także szczególną  uwagę na  rzadsze przyczyny alergii: mięczaki (w tym ostrygi). nasiona sezamu, maku, słonecznika, bawełny, a także innych niż soja roślin strączkowych, jak fasola, groch i soczewica. Podkreślano, że alergenami wyzwalającymi alergie pokarmowe z udziałem IgE są występujące w przyrodzie białka obecne w konkretnym środku spożywczym, a własności alergenne charakteryzują tylko jedno lub kilka z wielu białek składających się na każdy środek spożywczy (4). Aktualne - choć niekompletne - bazy danych o alergenach są dostępne w internecie.
 

Internetowe bazy danych o alergenach
Baza Adres internetowy Informacjeo alergenach
Agmobiol http://ambl.lsc.pku.edu.cn żywność, pyłki
CSL http://www.csl.gov.uk/allergen wszystkie
Farrp http://www.allergenonline.com wszystkie
NCFST http://www.iit.edu/~sgendel/fa.htm wszystkie
Protall http://www.ifr.bbsrc.ac.uk/protall roślinne
SDAP http://129.109.73.75/SDAP/ wszystkie
SwissProt http://us.expasy.org/cgi-in/lists?allergen.txt wszystkie
WHO/IUIS http://www.allergen.org wszystkie

Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration - FDA) w 1996r.  zwrócił się do producentów żywności z przypomnieniem o prawnym obowiązku (Food, Drug, and Cosmetic Act) podawania do wiadomości konsumenta kompletnego wykazu wszystkich składników środka spożywczego i wskazał na zagrożenia związane z wprawdzie dozwolonym, ale ryzykownym, ukrywaniem niektórych specyficznych alergenów pod ogólną nazwą grupową substancji dodatkowych do żywności takich, jak przyprawy, aromaty, barwniki, a wśród tych ostatnich syntetyczna farba organiczna FD&C Yellow No. 5, czyli barwnik azowy tartrazyna (E 102). Choć FDA nie podał formalnej definicji alergenów, to przedstawił przykłady środków spożywczych znanych jako najczęstsze przyczyny niebezpiecznej odpowiedzi alergicznej (5). W 2001r. w wytycznych dla kontrolerów FDA wymieniono osiem rodzajów środków spożywczych jednak w nowej kolejności - odpowiadającej aktualnemu rozmiarowi zagrożenia alergicznego 
 

Środki spożywcze składającej się na 90%  reakcji alergicznych
 w USA w 2001r.
1. Orzechy ziemne
2. Soja
3. Mleko
4. Jaja
5. Ryby
6. Skorupiaki
7. Orzechy drzewne
8. Pszenica
Food & Drug Administration: Compliance Policy Guide Compliance Policy Guidance for FDA. Staff Sec. 555.250. Statement of Policy for Labeling and Preventing Cross-contact of Common Food Allergens, April 19, 2001

W ostatnim dniu roku 2002 w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich opublikowano najnowszy dorobek prac legislacyjnych nad nowelizacją dyrektywy europejskiej dot. znakowania żywności. Już preambuła noweli zawiera następujące stwierdzenia:
• dla osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony zdrowia konsumentów i zagwarantowania ich prawa do informacji należy zapewnić, aby konsumenci otrzymywali odpowiednią informację dotyczącą środków spożywczych, między innymi poprzez zamieszczanie na etykiecie wykazu wszystkich składników żywności. 
• pewne składniki zawarte w środkach spożywczych są przyczyną alergii i nietolerancji u konsumentów, a niektóre z tych alergii i nietolerancji stwarzają zagrożenie zdrowia osób, których dotyczą. 
• Komitet Naukowy ds. Żywności (Scientific Committee for Food - SCF)  przyznał, że częstość występowania alergii pokarmowej jest tak wysoka, że wpływa na życie wielu ludzi, wywołując stany chorobowe w  szerokim zakresie nasilenia: od bardzo umiarkowanych do potencjalnie śmiertelnych.
• SCF do powszechnie występujących alergenów żywności zaliczył: mleko krowie, owoce, rośliny strączkowe (zwłaszcza orzechy ziemne i soję), jaja, skorupiaki, orzechy drzewne, ryby, warzywa (seler i inne z rodziny baldaszkowatych) oraz zwrócił uwagę także na to, że reakcje niepożądane mogą występować po spożyciu substancji dodatkowych do żywności, których to dodatków często trudno jest uniknąć, gdyż nie wszytkie bywają uwzględniane w wykazie składników.
• najczęstsze alergeny żywności można wykryć w szerokim zakresie przetworzonych środków spożywcych.
• choć znakowania żywności, którego adresatem jest ogół konsumentów, nie należy uznawać za jedyny sposób informowania, przejmowania roli środowisk medycznych, to zaleca się się pomagać konsumentom z alergiami lub nietolerancjami jak tylko to możliwe przez dostarczanie im bardziej wyczerpującej informacji o składzie środków spożywczych. 
• aby dostarczyć wszystkim konsumentom lepszej informacji i aby chronić zdrowie niektórych konsumentów, należy doprowadzić do obowiązkowego zamieszczania w wykazie składników wszystkich składników żywności obecnych w środku spożywczym, a w przypadku składników znanych jako alergenne - deklarować ich obecność za pomocą wyróżniających je nazw we wszystkich przypadkach zastosowań, włącznie z napojami alkoholowymi, bez możliwości zamiennego użycia nazwy grupy, do której należą lub, w przypadku substancji dodatkowych do żywności, zwolnienia z obowiązku ich wymienienia w wykazie składników.
Do nowelizacji dołączono aneks i zapowiedziano jego aktualizację co dwa lata (6). 
 

Najczęstsze przyczyny alergii i nietolerancji pokarmowej według aneksu do opublikowanej 31. grudnia 2002r. propozycji Komisji Europejskiej 
ws nowelizacji dyrektywy europejskiej dot. znakowania żywności

1. Zboża zawierające gluten i produkty z nich powstałe
2. Skorupiaki i produkty z nich powstałe
3. Jaja i produkty z nich powstałe
4. Ryby i produkty z nich powstałe
5. Orzechy ziemne i produkty z nich powstałe
6. Soja i produkty z niej powstałe
7. Mleko i produkty mleczarskie (włącznie z laktozą)
8. Orzechy i wyroby z orzechów
9. Nasiona sezamu i produkty z nich powstałe
10.  Siarczyny w stężeniu co najmniej 10 mg/kg

Łatwo dostrzec, że w skali globalnej znaczenie poszczególnych alergenów w patologii ludzkiej jest zróżnicowane w czasie i przestrzeni. Często przywoływany przykład gwałtownego rozprzestrzeniania się alergii na kiwi, nieznanej w USA i Europie Zachodniej przed wprowadzeniem tego skądinąd bardzo wartościowego owocu w latach 60. ub. wieku (7), ustępuje obserwacji skutków zalewu rynku żywności produktami sojowymi czy to  deklarowanymi na opakowaniach żywności, czy też (częściej) zatajonym w postaci mąki, krajanki, granulatu itp. wchodzacych w skład dziesiątków wyrobów gotowych (pieczywo, kotlety, hamburgery, pasztety, koncentraty, mrożonki). Krzyżowe reakcje alergenów orzechów ziemnych (Arachis hypogaea) i należącej do tej samej rodziny roślin strączkowych (Leguminosae) soi (Glycine max) rokują jak najgorzej. Analiza dokumentacji z lat 1993-96 w Szwecji wykazała, że wśród obserwowanych 61 przypadków ciężkich reakcji niepożądanych na żywność, 45 było następstwem uczulenia na orzechy arachidowe, drzewne i soję. Pięcioro dzieci zmarło,  z tego czworo w związku ze spożyciem niewielkich ilości soi - od 1 do 10 g. U zmarłych dzieci rozpoznawano wcześniej alergię na orzechy arachidowe, lecz nie na soję (8). 

Z własnej praktyki lekarskiej w Kenii autor może dorzucić bardzo instruktywny przykład opartych nie o wiedzę naukową a o zdrowy rozsądek konsumenckich zachowań mieszkańców dwóch części archipelagu Lamu na granicy somalijsko-kenijskiej. Oto rybacy z wyspy Pate starannie wybierali ze swoich sieci ryby honey-comb cod (Epinephelus merra) aby z rybakami z wyspy Manda wymienić je na niechciane tam ryby blue surgeon (Acanthurus leucosternon). Jak objaśniono (9), ta selektywna konsumpcja wynikała z pojawiania się niepożądanych reakcji na konkretny rodzaj ryb, różny na każdej z wysp. Na pierwsze miejsce nasuwa się tu podejrzenie o alergię pokarmową o charakterze selektora populacyjnego, gdyż mieszkańcy całego archipelagu należeli do tego samego plemienia Bajun i charakteryzowali się przy tym wielką różnorodnością genetyczną, nasiloną do tego stopnia, że ich korzenie w Omanie, a tym samym - poprzez jasyr - w naszej części Europy, znajdowały swoją ekspresję w niebieskim kolorze oczu!

Powyższe daje dobre podstawy do zrozumienia przyczyn, dla których alergenność należy do najważniejszych problemów związanych z bezpieczeństwem żywności powstałej przy zastosowaniu biotechnologii.
 

Definicje 
z ustawy z  dnia 11 maja 2001 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia 
(Dz. U. Nr 63, poz. 634 z p. zm.)

produkt genetycznie zmodyfikowany - produkt składający się z GMO lub ich kombinacji, zawierający DNA lub białka z GMO

składnik żywności - każda substancja występująca w żywności, włączając w to dozwolone substancje dodatkowe, użyta przy wytwarzaniu lub przygotowywaniu środków spożywczych i nadal występująca w gotowym produkcie, nawet jeśli jest ona w zmienionej formie

żywność (środek spożywczy) - każda substancja lub produkt przetworzony, częściowo przetworzony lub nieprzetworzony, przeznaczony do spożycia przez ludzi, w tym napoje, gumy do żucia, woda oraz składniki żywności celowo dodawane do żywności w procesie produkcji; żywność nie obejmuje środków żywienia zwierząt, żywych zwierząt, jeżeli nie są wprowadzone do obrotu jako żywność przeznaczona bezpośrednio dla konsumenta, roślin przed zbiorem, produktów leczniczych, kosmetyków, tytoniu i wyrobów tytoniowych, środków odurzających i substancji psychotropowych oraz zanieczyszczeń,

nowa żywność - substancje lub ich mieszaniny, które dotychczas nie były wykorzystywane do żywienia ludzi, w tym środki spożywcze lub ich składniki:
a) zawierające lub składające się z GMO, określonych w odrębnych przepisach, t.j. w ustawie o organizmach genetycznie zmodyfikowanych, 
b) otrzymane z organizmów, o których mowa w lit. (a), ale ich niezawierające,
c) inne wymienione w ustawie 

Nowa żywność nie może:
1) stanowić zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska,
2) różnić się od żywności lub składników żywności, które ma zastąpić, w stopniu powodującym, że jej użycie lub spożycie byłoby niekorzystne ze względów zdrowotnych lub żywieniowych.

Podjęcie produkcji nowej żywności lub wprowadzenie jej do obrotu poprzedza się postępowaniem niezbędnym do stwierdzenia, że nie stanowi ona zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska. Postępowanie to przeprowadza Główny Inspektor Sanitarny.

zasada ostrożności: w razie braku wiarygodnych dowodów naukowych potwierdzających nieszkodliwość środków spożywczych i substancji pomagających w przetwarzaniu, dozwolonych substancji dodatkowych i innych składników żywności, organy urzędowej kontroli sprawujące nadzór (czyli organy Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Weterynaryjnej oraz inne uprawnione organy w ramach swoich kompetencji), w przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia szkodliwości tych artykułów, mogą podejmować wczesne i proporcjonalne do zagrożenia czynności zapobiegawcze mające na celu ochronę zdrowia lub życia człowieka.

Pod naporem faktów w początkach roku 2003 zrezygnowano z zapewnień, że żywność transgeniczna jest tak samo bezpieczna, jak naturalna i przyznano (10), że trzeba wyjaśnić: 
- czy produkty nowych genów wprowadzone do roślinnych środków spożywczych mają zdolność indukowania de novo uczulenia u podatnych osobników. 
- czy produkty nowych genów mają zdolność wywoływania reakcji alergicznych u osób, które są już uczulone na te same lub strukturalnie podobne białka
- czy inżyniera genetyczna zmieni poziom ekspresji alergennych białek obecnych w organizmie gospodarza - roślinie uprawnej. 

Pierwsze systematyczne podejście do oceny ryzyka alergenności transgenów dopiero w 1996r. opublikowały dwie instytucje paranaukowe działające na rzecz przemysłu - International Life Sciences Institute i International Food Biotechnology Council (11). Zaproponowane wówczas hierarchiczne podejście zostało zaadaptowane przez takie wyspecjalizowane agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak Światowa Organizacja Zdrowia i Organizacja ds. Żywności i Rolnictwa (12) i uzwględnia:
(i) zbadanie podobieństwa strukturalnego, homologii sekwencyjnej i tożsamości serologicznej w celu określenia czy i do jakiego stopnia badane nowe białko  przypomina inne białka, o kórych wiadomo, że wywołują alergię u ludzi. Występują tu zasadniczo trzy rodzaje postępowania: 
- sprawdzić, czy istnieje ogólne strukturalne podobieństwo pomiędzy nowym białkiem a znanymi alergenami
- określić, wykorzystując właściwe bazy danych, czy nowe białko jest podobne do znanych alergenów w zakresie albo ogólnej homologii aminokwasów, albo w odniesieniu do wydzielonych obszarów cząsteczki, w których pełna tożsamość sekwencji ze znanym alergenem może wskazywać na obecność wspólnych epitopów. 
- zbadać, czy nowe białko może być rozpoznane przez specyficzne przeciwciała IgE w surowicy pobranej od osób uczulonych 
(ii) dokonanie oceny stabilności proteolitycznej: występuje dobra, ale niepełna korelacja pomiędzy opornością białek na trawienie proteolityczne i ich potencjałem alergennym; istnieje przekonanie, że względna oporność na trawienie ułatwia wywoływanie odpowiedzi alergicznej pod warunkiem, że białko ma własności alergenne (13). Podatność nowego białka określa się przez trawienie pepsyną lub modelem soku żołądkowego. Jednak to podejście zastosowane w pojedynkę może nie wystarczyć do wykrycia reagujących krzyżowo białek wywołujących odpowiedź alergiczną u osób uczulonych na pokarm lub na lateks, jak w przypadku zespołu alergii jamy ustnej (oral allergy syndrome - OAS) lub zespołu lateksowo-owocowego (14). Poza tym rozpatrywanie oporności na trawienie nie ma zastosowania do alergenów, które wnikają poprzez skórę lub drogą wziewną.
(iii) Wykorzystanie modeli zwierzęcych: obecnie nie są dostępne powszechnie akceptowane i starannie ewaluowane modele zwierzęce do wykrywania alergennych białek; niemniej jednak są tu pewne postępy i zostały opisane metody oparte o opis odpowiedzi alergicznej lub reakcji alergicznych u gryzoni i innych gatunków (15).

W skali globalnej zagrożenie życia i zdrowia konsumentów na masową skalę może nastąpić skutkiem konstruowania "poprawionej" żywności z użyciem alergenów należących do wyżej określonej wielkiej ósemki. Wiadomo, że wartość odżywcza soi (Glycine max) jest upośledzona z powodu względnego niedoboru metioniny. Zaradzić tej wadzie miało włączenie do soi drogą inżynierii genetycznej bogatego w metioninę białka 2S z orzecha brazylijskiego (Bertholletia excelsa). Jednak w badaniach poprzedzających wprowadzenie nowego produktu do obrotu okazało się, że surowice osób uczulonych na orzech brazylijski reagowały także z białkiem 2S  obecnym w soi genetycznie zmodyfikowanej. Udowodniono, że alergen pochodzący ze środka spożywczego o znanej alergenności może być przeniesiony przy użyciu inżynierii genetycznej do innego środka spożywczego. (16).

Ważne miejsce w historii medycyny zajmie alergia na kukurydzę StarLink firmy Aventis (obecnie Bayer). Oto 18. września 2000r. niezależna grupa ekspertów d/s ochrony zdrowia konsumentów i środowiska GEFA (Genetically Engineered Food Alert) ujawniła wyniki zleconych przez siebie badań wykonanych w akredytowanym laboratorium. Badania wykazały, że zarejestrowana w 1998r. jako pasza dla zwierząt hodowlanych kukurydza StarLink zanieczyściła 10% zbiorów amerykańskiej kukurydzy, a także znalazła zastosowanie w przetwórstwie spożywczym. W następstwie ujawnienia w atmosferze skandalu  ze sprzedaży  wycofano ponad 300 rodzajów markowych   wyrobów  o łącznej wartości 1 miliarda dolarów. W lutym 2003r. dwie firmy biotechnologiczne (StarLink Logistics Inc. i Advanta USA Inc.) zgodziły się wypłacić 110 mln dolarów farmerom, którzy choć sami nie uprawiali kukurydzy StarLink, to ponieśli straty w związku ze złą sławą amerykańskiej kukurydzy, zwłaszcza na rynkach zagranicznych. Odszkodowania za rozstrój zdrowia wypłacone w 2002r. przez wymienione wyżej firmy oraz czterech producentów żywności przetworzonej sięgnęły 9 milionów dolarów. Przyczyną skarg konsumentów były reakcje alergiczne. Do skonstruowania kukurydzy StarLink użyto składnika zawierającego DNA wytwarzającego pestycyd wewnętrzny - wbudowany w skład rośliny (plant incorporated pesticide - PIP) białko Cry9c pochodzące z Bacillus thuringiensis subspecies tolworthi. W ciągu dwóch miesięcy po ujawnieniu afery amerykańskie zrzeszenia producentów żywności przetworzonej (National Food Processors Association i Grocery Manufacturers of America) zanotowały 90-krotny wzrost zgłoszeń reakcji alergicznych łączonych z żółtą kukurydzą. Jeden z raportów przekazanych do FDA dotyczył 210 konsumentów, u których po spożyciu produktów kukurydzianych rozwinęły się reakcje alergiczne, w 74 przypadkach wymagające interwencji  lekarza, a w 20 - aż pomocy ratującej życie. Niewielka część napływających do FDA doniesień została przekazana do Ośrodków Zwalczania Chorób (Centers for Disease Control - CDC) w formie 51 raportów niepożądanych zdarzeń związanych, jak to oficjalnie ujęto, z nagłośnieniem w mediach sprawy wycofania z rynku kukurydzy StarLink. Z tej liczby do dochodzenia epidemiologicznego zakwalifikowano 28 osób, u których w okresie od 1. lipca do 30.listopada 2000r. wystąpiły objawy alergii po spożyciu produktów kukurydzianych, a ostatecznie  badaniem objęto 24 osoby w wieku od 5 do 74 lat (średnia 36 lat) z 15 stanów. U 10 z tych osób objawy miały charakter zagrażającej życiu reakcji anafilaktycznej. Przeprowadzono badanie surowicy poszkodowanych i ponieważ nie wykryto IgE anty-Cry9c, ogłoszono brak dowodu na związek objawów alergicznych z nadwrażliwością na białko Cry9c, choć nie wykluczono całkiem tej możliwości. Analiza miała bowiem  na celu jedynie wykryć przeciwciała IgE reagujące z Cry9c, a  badacze nie dysponowali pozytywną kontrolą w postaci ludzkiej surowicy  reagującej z tym białkiem. Uznano za prawdopodobną obecność innych przeciwciał anty-Cry9c lub obecność IgE poniżej poziomu wykrywalności testem immunoenzymo-adsorbcyjnym (enzyme-linked immunosorbent assay - ELISA). Zwrócono także uwagę na możliwość występowania alergii pokarmowej u osób bez wykrywalnych IgE skierowanych przeciw wywołującemu je alergenowi. (17). Konludując, naukowcy z CDC podkreślili wagę oceny potencjału alergennego GMO przed ich udostępnieniem do spożycia przez ludzi (18).
Podczas konferencji w Chapel Hill, N.C., 10-12. grudnia 2001r. amerykańskie instytucje rządowe odpowiedzialne za ochronę zdrowia konsumenta i środowiska: Environmental Protection Agency,  National  Institutes of Health i FDA przyznały, że nie dysponują wiarygodnymi metodami oceny bezpieczeństwa produktów transgenicznych. W dyskusji starano się znaleźć sposób wykazania, czy jakieś białko jest potencjalnym alergenem i jakich modeli zwierzęcych można użyć dla badania przesiewowego produktu w kierunku możliwości wywoływania chorób człowieka. Sformułowano obszerną listę projektów badawczych, które pozwoliłyby stworzyć solidne protokoły badań na alergenność nowych i niespodziewanie pojawiających się  alergenów (19).

Warto tu zacytować wczesną deklarację polityki administracji USA zawartą w stanowisku FDA z 25. maja 1992r. „Żywność pochodząca  z nowych odmian roślin”: “Inżynieria genetyczna może przenosić nowe i nieznane białka pomiędzy produktami spożywczymi i wyzwalać reakcje alergiczne. Miliony Amerykanów uczulonych na alergeny w żaden sposób nie potrafią ich wykryć i zabezpieczyć się przed szkodliwymi składnikami żywności” (20). Choć w latach późniejszych koncerny sparaliżowały  działania władz USA, Polski i wielu innych krajów na rzecz ochrony zdrowia konsumentów, to Brytyjskie Towarzystwo Medyczne (British Medical Association - BMA) w stanowisku z 18. maja 1999r. ”Wpływ modyfikacji genetycznej  na rolnictwo, żywność i zdrowie” ogłosiło potrzebę wprowadzenia bezterminowego moratorium na eksperymentalne uprawy roślin transgenicznych i dalszych badań naukowych nad:
- reakcjami alergicznymi na produkty transgeniczne
- łącznym wpływem GMO na środowisko i łańcuch pokarmowy
- losami transgenicznego DNA (21)
Idąc za przykładem 120 000 lekarzy należących do prestiżowego BMA i wypełniając obowiązki kodeksu etyki lekarskiej, przedstawiciele Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów tydzień później złożyli w sekretariacie ówczesnego sekretarza stanu w ministerstwie ochrony środowiska, pana Radosława Gawlika, pismo, w którym domagali się od władz państwowych RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka (22). W ciągu następnych pięciu lat zmieniający się ministrowie kolejnych rządów nie tylko nie podjęli jakichkolwiek działań na rzecz zastosowania ustawowej zasady ostrożności w ochronie przed niepożądanymi działaniami GMO, lecz nawet nie wyegzekwowali zamieszczania ostrzeżeń zdrowotnych na przetworzonych produktach spożywczych zawierających zatajone preparaty transgenicznej soji lub kukurydzy. Zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą o warunkach żywności i żywienia na etykietach nowej żywności składającej się z GMO zawierającej białka lub DNA z tych organizmów, oraz w towarzyszących jej dokumentach należy umieszczać informację: «ten produkt zawiera organizmy genetycznie zmodyfikowane». Składniki żywności genetycznie zmodyfikowane, zawierające białka lub DNA z organizmów genetycznie zmodyfikowanych, powinny być znakowane informacją: «genetycznie zmodyfikowany». Obowiązek znakowania nowej żywności w sposób wyżej określony nie dotyczy nowej żywności, w skład której wchodzą GMO lub produkty uzyskane z GMO, jeżeli ich zawartość nie przekracza 1% danego składnika pod warunkiem, że przedsiębiorca zgłaszający nową żywność przedstawi dowody potwierdzające, że obecność białka lub DNA z GMO jest niezamierzona. Wobec nieistnienia zależności odpowiedzi alergicznej od dawki, próg 1% (a nawet postulowany 0,5%) wiąże się wyłącznie z przeciętnymi możliwościami analitycznymi służb sanitarnych (w Polsce dotychczas niezorganizowanymi) a nie z rzeczywistą ochroną zdrowia konsumentów. Wszak 1% z porcji 100 g to 1000 mg, dawka wielokrotnie przekraczająca średnią ilość wszelkich pokarmów wyzwalających reakcje alergiczne.
 

Podstawa prawna odpowiedzialności za ocenę bezpieczeństwa nowej żywności 

Obowiązująca od 12. września 2001r. nowa ustawa o warunkach żywności i żywienia nałożyła na ministra właściwego do spraw zdrowia m. in. obowiązek określenia sposobu i trybu postępowania oraz jednostek naukowych lub ekspertów właściwych do oceny, że nowa żywność nie stanowi zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska (Art. 15). Z obowiązku tego minister wywiązał się dopiero 2. stycznia 2003r., wydając  Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 stycznia 2003 r. w sprawie sposobu i trybu postępowania dotyczącego nowej żywności (Dz. U. Nr 7, poz. 90)  i od 7. lutego 2003r. o zagrożeniach zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska decyduje postępowanie przeprowadzane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w oparciu o oceny: Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, Instytutu Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Instytutu Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu, Państwowego Instytut Weterynaryjny w Puławach lub ekspertów z następujących dziedzin: alergologii, chorób wewnętrznych, diabetologii, endokrynologii, farmacji, farmakognozji, gastroenterologii, kardiologii, medycyny sportowej, mikrobiologii żywności, ochrony środowiska (w tym: ochrony przyrody i różnorodności biologicznej, gleboznawstwa, biologii gleb i ochrony gleb, ekotoksykologii, mikrobiologii środowiskowej, biolologii molekularnej, biochemii, biofizyki i zdrowia środowiskowego), onkologii, pediatrii, położnictwa i ginekologii, technologii żywności i żywienia, toksykologii żywności i ziołolecznictwa.

Warto uwzględnić także inną niż pokarmowa ekspozycję na alergeny transgenów. W raporcie z  4. lutego 2002r. na temat przeznaczonych do spożycia roślin genetycznie modyfikowanych Brytyjska Akademia Nauk - Royal Society stwierdziła, że niezbędna jest radykalna poprawa procedur oceny ryzyka ze strony produktów inżynierii genetycznej. Ze względu na niebezpieczeństwo pojawiania się silnych alergenów szczególnej ochrony wymagają niemowlęta i osoby ze skazą atopową. Zagrożenie wiąże się nie tylko ze spożyciem produktów gmo, lecz także z wdychaniem pyłków i zarodników roślin transgenicznych, zanieczyszczonego nimi pyłu i kurzu. Konieczna jest rewizja przepisów dotyczących składników żywności dla niemowląt i małych dzieci. Szczegółowych badań wymaga porównanie wartości odżywczych żywności naturalnej i transgenicznej (23).

Za pomocą inżynierii genetycznej chemik Peter Schultz, dyrektor Genomics Institute of the Novartis Research Foundation w La Jolla (GNF)  stworzył nową bakterię - pałeczkę jelitową Escherichia coli, która z podstawowych źródeł węgla i powszechnie dostępnych soli produkuje sztuczny aminokwas p-aminofenylalaninę (pAF) (24).

A tymczasem znane formy życia na Ziemi opierają się o 20 aminokwasów łączących się w białka  - podstawowy budulec ciała ludzi, zwierząt  i roślin. Rozmaite białka wchodzą w skład pożywienia, ale niektóre z nich dla organizmów  wrażliwych bywają silnymi alergenami i zabójczymi truciznami. Skutki pojawienia się zupełnie nieznanych białek powstałych z nowej konstelacji już nie 20 a 21 aminokwasów są nie do wyobrażenia, zwłaszcza, gdy bakteria zdolna do ich samodzielnego wytwarzania "zbiegnie" (ścieki, wentylacja), bądź zostanie skradziona z laboratorium. Pałeczki jelitowe Escherichia coli należą do bakterii bardzo szybko rozmnażajacych się i dlatego są poważnym zagrożeniem zdrowia publicznego, a ich szczególnie niebezpieczne szczepy uznaje się właśnie za uciekinierów z laboratoriów. 

W głębokim przekonaniu autora jesteśmy świadkami narodzin nowej medycyny. W odróżnieniu od naszych poprzedników z XIX wieku mamy jednak do czynienia nie tylko z odkrywaniem przyczyn (lepiej lub gorzej zdefiniowanych, ale) znanych od dawna chorób, lecz także z konstruowaniem nowych patogenów, których losy -  łącznie z rolą w patogenezie człowieka i innych istot, są nie do przewidzenia. Od dnia stworzenia w fascynującej paradzie piękna różnorodnych form życia razem z plejadą roślin i zwierząt ludzie dostosowują się do zmiennych warunków otoczenia, t. j. temperatury, wilgotności, stężenia dwutlenku węgla, azotu, siarki, siły promieniowania jonizującego, czy ultrafioletowego, aby wymienić te najpowszechniej znane. Każda z istot żyjących obecnie na świecie jest najwyższą i najlepszą w swoim gatunku formą  dostosowania do aktualnych warunków środowiska i większość ma szanse przekazania tych ulepszeń następnym pokoleniom. Produkty inżynierii genetycznej - sztucznie skonstruowane organizmy wypełniające konkretne zamówienia komercyjne, przede wszystkim w sektorze rolnictwa przemysłowego zostały zaprojektowane do życia w środowisku o parametrach znanych inżynierom genetycznym. Znanych i mierzalnych w XX wieku. Wynalazki transgeniczne uwolnione do środowiska muszą jednak sprostać obecnym i przyszłym, wymaganiom otoczenia, także i  tym, które są jeszcze nieznane twórcom transgenów, bądź niemierzalne dostępnymi współcześnie metodami badawczymi. Wynalazki transgeniczne wchodzą również w konstelację wzajemnych zależności z innymi organizmami żywymi. Pojawia się tu szereg pytań.  Jak zachowają się transgeny za 20 lat przy utrzymującym się trendzie zmian klimatycznych wynikających z efektu cieplarnianego? A jak w sytuacji przyspieszenia zmian granic stref klimatycznych? Co z nimi się stanie w wyniku erupcji pyłu wulkanicznego i odcięcia biosfery od promieni słonecznych na długie miesiące? Jakie zmiany nastąpią pod wpływem promieniowania jonizującego ze źródeł naturalnych, a jakie w wyniku awarii elektrowni atomowej, albo ataku bronią jądrową? Jaki będzie powstały w  tych warunkach produkt mutacji genetycznych transgenów  i czym będzie różnić się od znanych nam roślin i zwierząt potomstwo transgenów i organizmów powstałych naturalnie? Czy mutanty tych krzyżówek pozostawią nam samym i bliskim nam istotom szanse na przeżycie? 

1. U. S. National Academy of Sciences Report on Biotech Foods, April 2000
2. Hefle, S.L., Nordlee, J.A., Taylor, S.L. Allergenic foods. Critical Reviews in Food Science and Nutrition 1996; 36:S69-S89.
3. Food and Agriculture Organization of the United Nations, Report of the FAO: Technical Consultation on Food Allergies. Rome, Italy, November 13 to 14, 1995.
4. Taylor S. L. Emerging problems with food allergens, Food, Nutrition and Agriculture, 2000; 26:14-23
5. U. S. Food and Drug Administration Center for Food Safety and Applied Nutrition: Notice to Manufacturers - Label Declaration of Allergenic Substances in Foods, June 10, 1996
6. Amended proposal for a Directive of the European Parliament and of the Council amending Directive 2000/13/EC as regards indication of the ingredients present in foodstuffs   (OJ C 332 E, 27.11.2001, p. 257): C 331 E/188 Official Journal of the European Communities 31.12.2002
7. Pastorello, E. A., Conti, A., Pravettoni, V., Farioli, L., Rivolta, F., Ansaloni, R., Ispano, M., Incorvaia,  C., Giuffrida, M. G., and Ortolani, C. Identification of actinidin as the major allergen of kiwi fruit. J. Allergy Clin. Immunol. (1998). 101: 531-537. 
8. Foucard T, Malmheden Yman, I. A study on severe food reactions in Sweden : is soy protein an underestimated cause of food anaphylaxis? Allergy; 1999; 54: 261 -265
9. dr Hanif Butt, relacja ustna 10. kwietnia 1983r., wyspa Pate, dystrykt Lamu, Republika Kenii
10. Society of Toxicology Position Paper: The Safety of Genetically Modified Foods Produced through Biotechnology. Toxicol. Sci. 2003, 71: 2-8
11. Metcalfe, D. D., Astwood, J. D., Townsend, R., Sampson, H. A., Taylor, S. L., and Fuchs, R. L. (1996). Assessment of the allergenic potential of foods derived from genetically- engineered crop plants.  Crit. Rev. Food Sci. Nutr. (1996). 36 (Suppl.): S165-S186.
12. Food and Agriculture Organization of the United Nations, World Health Organization: Evaluation of Allergenicity of Genetically Modified Foods Report of a Joint FAO/WHO Expert Consultation on Allergenicity of Foods Derived from Biotechnology 22 – 25 January 2001Food and Agriculture Organization of the United Nations (FAO), Rome 2001
13. Astwood, J. D., Leach J. N., and Fuchs, R. L. (1996). Stability of food allergens to digestion in vitro.  Nature Biotechnol., 14:1269-1273.
14. Yagami T., Haishima Y., Nakamura A., Osuna H. and Ikezawa Z. (2000). Digestibility of allergens extracted from natural rubber latex and vegetable foods. J. Allergy Clin. Immunol., 106: 752-762.
15. Kimber, I., and Dearman, R. J. (2001). Can animal models predict food allergenicity? Nutrition Bull. 26:  127-131.
16. Identification of a Brazil-Nut Allergen in Transgenic Soybeans Julie A. Nordlee JA, Taylor SL, Ph.D., Townsend  JA, B.S., Thomas LA, B.S., Bush RK: NEJM 1996, 334:688-692
17. Ogura Y, Ogura H, Zushi N, Morita H, Kurashige T. The usefilness and the limitations of  the radioallerosorbent test in diagnosing food allergy in atopic dermatitis. Arerugi -  Japanese Journal of Allergology. 1993;42(6):748-56.
18. Investigation of Human Health Effects Associated with Potential Exposure to Genetically Modified Corn. A Report to the U.S. Food and Drug Administration from the Centers for Disease Control and Prevention. http://www.cdc.gov/nceh/ehhe/Cry9cReport/complete.htm
19. Federal agencies seek allergenicity protocols  to test and regulate genetically modified foods Chem & Eng News Article, January 7, 2002
20. Food and Dug Administration: FDA Statement of policy: Foods derived from new plant varieties. Fed. Reg. 1992; "Health risks of genetically modified foods" 
21. Editorial: The Lancet Volume 353, Number 9167 29 May 1999 57: 22984-23002.
22. Strona interenetowa Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów http://www.halat..pl/stowarzyszenie.html i pochodne.
23. Royal Society (2002). Genetically Modified Plants for Food Use and Human Health - An Update. Policy Document 4/02. The Royal Society, London.
24. Generation of a Bacterium with a 21 Amino Acid Genetic Code Ryan A. Mehl, J. Christopher Anderson, Stephen W. Santoro, Lei Wang, Andrew B. Martin, David S. King, David M.  Horn, and Peter G. Schultz J. Am. Chem. Soc.; 2003; 125(4) pp 935 - 939;


Summary
Allergenicity is one of the major concerns about food derived from genetically modified organisms (gmo). As new constructs are being commercialized even strict observation of labelling rules may not  satisfy a high level of health protection for consumers nor guarantee consumers' right to information. The Polish Consumers' Health Protection Association in 1999 called for a moratorium on introducing gmo to the human food chain (http://www.halat.pl/association.html). Considered as putative health risks linked to tansgenic foods proved real soon after. 

Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem, redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony  zdrowia “Zagrożenia zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego inspektora sanitarnego. Na wniosek pozarządowych organizacji ekologicznych powołany przez Ministra Środowiska w dniu 27. kwietnia 2004r. na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 22 czerwca 2001r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. Nr 76, poz. 811 ze zm.) na członka Komisji ds. organizmów genetycznie zmodyfikowanych na kadencję maj  2004 do konca trwania kadencji Komisji ds. GMO w 2005r. Komisja do spraw GMO jako organ    opiniodawczo-doradczy ministra w zakresie GMO zgodnie z art. 13. tejże ustawy:
1) opiniuje wnioski w sprawach wydawania przez ministra środowiska wiążących inne organy państwa zgód na zamierzone uwolnienie GMO do środowiska i zamknięte    użycie GMO oraz zezwoleń na wprowadzenie do obrotu produktów GMO i wywóz lub tranzyt produktów GMO
2) wydaje opinie w sprawach przedstawianych przez ministra środowiska w zakresie jego uprawnień wynikających z ustawy,
3) opiniuje projekty aktów prawnych dotyczących GMO oraz bezpieczeństwa biologicznego,
4) opiniuje projekty założeń polityki państwa w dziedzinie zastosowań GMO i bezpieczeństwa biologicznego.
 

ROLNICTWO MOLEKULARNE



Opublikowane we wrześniu 2012
kolejne dowody naukowe bezspornie
potwierdzają zagrożenie rakiem ze strony
 organizmów genetycznie modyfikowanych

Wypowiedź w audycji Aktualności Dnia
22 września 2012, godz. 13.45
GMO w POlsce: dr Zbigniew Hałat
Radio Maryja
(inne media dla Polaków przemilczały, bądź wyszydziły
kolejne dowody na rakotwórczość GMO i RoundUp'u
wynikające z badań prof. Seralini'ego)



*********** WALL OF SHAME ************
FREEDOM OF SPEECH RESTRICTIONS
┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┬┴┬┴┬┴ The Wall ┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴
┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴
DEMOLISH ------>>>>> THIS WALL

Wolność słowa!
Freedom of Speech!
Libertà di espressione!
Freie Meinungsäußerung!
THE STRUGGLES FOR POLAND
*********** MURY HAŃBY ************
OGRANICZENIA WOLNOŚCI SŁOWA
┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┬┴┬┴┬┴ Mury ┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴
┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬
┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴┬┴
ZBURZ ------>>>>> TE MURY



NAUKA POWIEDZIAŁA SWOJE.

WŁADZA SZANTAŻOWANA PRZEZ
LOBBISTÓW WŁAŚNIE LEGALIZUJE GMO.
KONSUMENCI JEDZĄ GMO W MILCZENIU.

NAWET SZCZURY LABORATORYJNE
REAGUJĄ NA CIERPIENIE.

Kolejne  dowody naukowe bezspornie potwierdzają zagrożenie rakiem ze strony organizmów genetycznie modyfikownych NAUKA POWIEDZIAŁA SWOJE. WŁADZA SZANTAŻOWANA PRZEZ LOBBISTÓW WŁAŚNIE LEGALIZUJE GMO. KONSUMENCI JEDZĄ GMO W MILCZENIU. NAWET SZCZURY LABORATORYJNE REAGUJĄ NA CIERPIENIE.    CRIIGEN -Committee for Research and Independent Information on Genetic Engineering Prof. Gilles-Eric SERALINI, criigen@unicaen.fr tel. 33 2 31 56 56 84, or 33 6 70 80 20 87.
CRIIGEN
Committee for Research and Independent Information
on Genetic Engineering

Prof. Gilles-Eric SERALINI,
criigen@unicaen.fr
tel. 33 2 31 56 56 84, or 33 6 70 80 20 87.

Summary In Vivo

GMO, Global Alert
youtube
 


Tygodniowy cykl wykładów, z których część
ukazała się na antenie Radio Wnet

Felieton, 15. października 2012

Dr Zbigniew Hałat ciepło wita słuchaczy Radia Wnet.
Należąc do intelektualnej elity naszej globalnej wioski, być może zastanawiają się Państwo jaki to spadek pozostawimy przyszłym pokoleniom. Za co nam podziękują i za co będą złorzeczyć, jak ów spadkobierca majątku obciążonego wierzytelnościami  przekraczającymi jego wartość. Kandydatur wiele. Naturalnie, ograniczę te rozważania do swojej specjalności. Nie ma przecież sensu prognozować następstw wojny nuklearnej czy też ekonomicznego krachu, skoro ludzie odpowiedzialni za wojowanie i gospodarowanie są do tego stopnia nieobliczalni, że  na drugi dzień dziwią się skutkom własnych decyzji dopiero co podjętych. Z punktu widzenia epidemiologii lekarskiej pierwsze miejsce na podium hańby naszych czasów zajmą zapewne organizmy genetycznie modyfikowane. Po prostu dlatego, że, właśnie jako organizmy z definicji są zdolne do rozmnażania i tym samym ze środowiska nieusuwalne. Nawet zubożony uran, którym zasypano byłą Jugosławię i Irak – oczywiście dla dobra ich mieszkańców - w końcu ulegnie rozpadowi i przestaną się tam rodzić dzieci z wadami rozwojowymi. To dobra wiadomość. Jest też zła: w amunicji są dwa izotopy uranu. Okres połowicznego rozpadu dla uranu 238 wynosi 4,5 miliarda lat, dla uranu-235  - 700 milionów. Zubożony uran to metal nie tylko promieniotwórczy, ale i toksyczny, jak arsen czy rtęć, tyle, że bardziej od nich szkodliwy.  Z upływem czasu jest go jednak coraz mniej w bezpośrednim otoczeniu człowieka. Co innego żywe organizmy. Te, jeśli nie napotkają barier rozwoju, rozmnażają się w szybkim postępie, nieraz łatwo dostrzegalnym, jak wywołujący poparzenia barszcz Sosnowskiego.  Zwykle jednak muszą ograniczyć ekspansję, czy to w wyniku zmian parametrów środowiska czy też z powodu aktywności innych organizmów konkurujących o to samo terytorium. W konkurencję z uprawami przeznaczonymi na żywność i pasze  wchodzą chwasty. W celu ich tępienia stosowane są biocydy, środki zabójcze dla organizmów niższych, a konkretnie pestycydy chwastobójcze, czyli herbicydy. Do najbardziej skutecznych herbicydów należy glifosat, znany pod nazwą handlową RoundUp. Wytruje się takim RoudUp'em chwasty, to plony będą większe. No ale, gdy trucizny za dużo, to zaszkodzi ona także uprawom, W związku z tym w laboratoriach należących do koncernów agrochemicznych, tych co tuczą i leczą, powstała kukurydza wyposażona w geny kodujące syntezę enzymu EPSPS, który powoduje, że RoundUp genetycznie modyfikowanej kukurydzy nie szkodzi i można go używać zgodnie z instrukcją   akwizytora często przebranego za profesora. Kto by tam oglądał się na zatrucie gleby i wód, polnych gryzoni i ptaków, skoro łany kukurydzy kołyszą się jak z reklamowego folderu, bez śladu chwastów między równymi rzędami. Plantator kukurydzy modyfikowanej genetycznie w trosce o duże zbiory stosuje tak wielkie ilości glifosatu, że innemu żywemu nie przepuści, jak się żywe napatoczy, nie pożyje se a juści. A co się stanie, kiedy rośliny oporne na działanie pestycydów uciekną z plantacji, rozsieją się w miejscach niepożądanych, albo dojdzie do zapylenia chwastów ich pyłkiem gnanym wiatrem, przeniesionym przez ptaki, czy też na futrze czworonogów? Ano powstaną superchwasty, z którymi uporać się nie  będzie łatwo, gdyż będą oporne na pestycyd. Są też tacy rolnicy,  którzy nie chcą mieć nic wspólnego z kukurydzą genetycznie modyfikowaną. Ci martwią się, że na ich polach obsianych odmianami naturalnie występującymi w przyrodzie, bądź też uzyskanymi drogą zwykłego krzyżowania - znanego ludzkości od tysięcy lat - pojawią się samosiejki kukurydzy genetycznie modyfikowanej. Odbiorca ziarna skażenie bez trudu wykryje, odmówi przyjęcia dostawy i każe ją zabrać z powrotem. Trzeba zapłacić za transport w obie strony i szukać mniej wymagającego kupca albo sposobów utylizacji. Do tego dochodzi zagrożenie zdrowia osób przebywających w pobliżu plantacji kukurydzy GMO w okresie jej pylenia. Rolnik i jego rodzina, sąsiedzi, urlopowicze wypoczywający pod gruszą, a nawet przemieszczający się turyści wdychają pyłek roślin modyfikowanych genetycznie. Pojawia się też problem reakcji skóry i błon  śluzowych na kontakt z GMO. O skutkach opowiem przy najbliższej okazji. Życzę zdrowia. Mówił dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.


Felieton, 16. października 2012

Dr Zbigniew Hałat ciepło wita słuchaczy Radia Wnet.
Historia medycyny, a w szczególności tego działu epidemiologii lekarskiej, który zajmuje się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologii, odnotowała kilka typowych a przy tym skrajnie odmiennych postaw badaczy wpływu czynników szkodliwych na zdrowie człowieka. Sławny Rudolf Virchow, obok wielu zasług, niemal do śmierci w 1902 stanowczo przeczył znaczeniu bakterii i wirusów w wywoływaniu chorób, co do których etiologii inni mieli niezbite dowody. Jak zawisł portret carycy Katarzyny II nad biurkiem kanclerz Ageli Merkel, tak portret Virchowa winien wisieć nad głowami tych pogrobowców jego fałszywej teorii, którzy są odpowiedzialni za zapobieganie zakażeniom w polskich szpitalach i przychodniach. Inny niemiecki uczony - Max Pettekofer, nie wierzył, że cholerę powodują same przecinkowce, więc po obniżeniu bariery kwasowej żołądka 7. października 1892r., przy świadkach, zjadł pożywkę zaprawioną bakteriami z odchodów umierającego na cholerę i rzeczywiście, pomimo lekkiej biegunki przeprowadzony na sobie samym eksperyment przeżył. A był przy tym - według własnych słów - gotów dla nauki umrzeć jak żołnierz na polu chwały. Z tej sławnej próby wyszedł przekonany o słuszności swoich fałszywych pomysłów. Kolejny niemiecki badacz SS-Hauptsturmführer Josef Mengele przeprowadzał potworne  doświadczenia już nie na sobie a na dorosłych i dzieciach katowanych w Auschwitz. O tym, że po wyjeździe do Brazylii Mengele nie przerwał swych badań, mogłaby świadczyć najwyższa na świecie, sięgająca 10% częstość porodów bliźniaczych w tamtejszej gminie Cândido Godói. Mengele uniknął kary za okupione ludzkim cierpieniem eksperymenty medyczne. Przykładnie dla wielu, niestety.
Trwający od prawie dwóch dekad eksperyment medyczny na masową skalę w postaci proliferacji organizmów genetycznie modyfikowanych znajduje swoich rzeczników, których można zakwalifikować do każdej z trzech powyższych kategorii. Wbrew faktom kurczowo trzymają się  fałszywej  doktryny jak Virchow, sami to g..mo jedzą i twierdzą, że nikomu to nie szkodzi, jak Pettekofer, a pod nieludzkim hasłem „postęp wymaga ofiar” usprawiedliwiają przymusowe doświadczenia na zniewolonych  ludziach, jak Mengele.

Należy przy tym podkreślić, że za badacza może być uznany ktoś, kto faktycznie bada jakiś problem  a nie klepie z pamięci zadane kwestie i przepisuje ulotki układane w agencjach reklamowych. W zestawieniu z brakiem profesjonalnych kompetencji licznych wielce utytułowanych, którzy bawią się jak dzieci w małego lekarza, znachorskie zapewnienia, że „gmo wam nie zaszkodzi” mają wartość znanych z jarmarków reklam wężowego oleju i maści na szczury.

Na szczęście, niewielu lekarzy uczestniczy w tym procederze. Świat medycyny dość wcześnie zetknął się ze skutkami spożycia gmo przez ludzi. Do dzisiaj wpisanie kodu rozpoznania 710.5 według klasyfikacji 2012 ICD-9-CM daje możliwość rekompensaty za uszczerbek na zdrowiu poniesiony w latach 80.-tych XX w. w wyniku stosowania suplementu diety, podczas którego produkcji organizmy genetycznie modyfikowane zachowały się niezgodnie z oczekiwaniem technologów. Warto tu zacytować wczesną deklarację polityki administracji USA zawartą w stanowisku Urzędu ds Żywności i Leków - FDA z 25. maja 1992r. „Żywność pochodząca  z nowych odmian roślin”: “Inżynieria genetyczna może przenosić nowe i nieznane białka pomiędzy produktami spożywczymi i wyzwalać reakcje alergiczne. Miliony Amerykanów uczulonych na alergeny w żaden sposób nie potrafią ich wykryć i zabezpieczyć się przed szkodliwymi składnikami żywności”. W 1996 w ostatniej chwili wycofano soję zawierającą geny orzecha brazylijskiego, które mogły zabić wiele osób uczulonych na ten orzech i nieświadomych ryzyka związanego ze spożyciem soi, bądź produktów zawierających soję. Trzeba podkreślić, że badania na zwierzętach nie wykryły tego zagrożenia. Bezprecedensowe zagrożenie zdrowia publicznego o skutkach zarówno masowych jak i odległych w czasie sprowadza stosowanie w inżynierii genetycznej wirusów nowotworowych oraz antybiotyków. Jak wiadomo czynniki rakotwórcze potęgują wzajemnie swoje działanie, a proces nowotworowy trwa dziesiątki lat od zadziałania czynnika nowotworowego do pojawienia się pierwszych objawów raka.

Z kolei oporność na antybiotyki wytrąca z rąk lekarzy jedyną nieraz broń dostępną w walce ze znanymi i coraz to nowymi bakteriami, powodując, że w XXI w. staje się nieuleczalna zwykła – przynajmniej dla wielu – rzeżączka, a na skuteczną pomoc nie mogą liczyć zakażeni pałeczkami Klebsiella i Escherichia, czy też nabytymi  w szpitalu  gronkowcami i pałeczkami ropy błękitnej. To ostanie ryzyko proroczo -  ale nie bez profesjonalnej wiedzy  - stało się głównym powodem wystąpienia z 18. maja 1999r. prestiżowego Brytyjskiego Towarzystwa Lekarskiego (British Medical Association - BMA) do rządu Jej  Królewskiej Mości o bezterminowe moratorium na uprawy roślin zmodyfikowanych genetycznie. Idąc za przykładem 120 000 lekarzy należących do BMA i wypełniając obowiązki kodeksu etyki lekarskiej, Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów, którego jestem prezesem, 26. maja 1999r. złożyło w sekretariacie ówczesnego sekretarza stanu w ministerstwie ochrony środowiska, pana Radosława Gawlika, pismo, w którym domagaliśmy się od władz państwowych RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka. O skutkach gmo rozpoznawanych dzięki szybkiemu rozwojowi nauki w XXI w. opowiem przy najbliższej okazji. Życzę zdrowia. Mówił dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog,


Felieton, 17. października 2012

Dr Zbigniew Hałat ciepło wita słuchaczy Radia Wnet.
Z wyjątkiem osób, firm i instytucji czerpiących zyski z wprowadzania organizmów genetycznie modyfikowanych do obrotu, każdy powie, że G. M. O. to nie to, na czym można polegać, że nam nie zaszkodzi. Przed zaledwie 14 laty organizowałem w Ministerstwie Rolnictwa Pierwszą Krajową Konferencję Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów pod nazwą “RZECZYWISTE, DOMNIEMANE I UROJONE ZAGROŻENIA ZDROWIA KONSUMENTA W POLSCE’’. Temat gmo  w ogóle nie zaistniał. Już w roku następnym rozpoczęła się trwająca do dziś kampania o zdrowie i życie konsumentów. Powodem jej podjęcia były te zagrożenia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych, które w tamtym czasie główny nurt wiedzy medycznej uznawał za domniemane. a wynikające przede wszystkim  z oceny ryzyka inżynierii genetycznej jako metody, której zawodność nie może nie budzić przerażenia wśród innych inżynierów, choćby odpowiedzialnych za bezpieczeństwo autostrad, czy stadionów. W 2000 roku Amerykańska Akademia Nauk opublikowała informację na temat zjawiska plejotropii. Polega ono na tym, że gen wstrzelony do materiału genetycznego gospodarza lokuje się w miejscu przypadkowym w sąsiedztwie innych genów już tam obecnych. Nowa konstelacja genów może być powodem produkcji nowych białek mających charakter alergenów czy toksyn, wcześniej lekarzom nie znanych.
Tych właśnie zagrożeń nie dało się uniknąć w minionych latach, o czym świadczą odnotowane przypadki szkodliwego wpływu GMO na zdrowie ludzi – na przykład kukurydza z modyfikowanym DNA spowodowała u konsumentów niezwykle nasilone odczyny alergiczne. Doprowadziła nawet do wstrząsu anafilaktycznego u co najmniej 20 konsumentów na kilka tysięcy osób, które zgłosiły tego rodzaju reakcje alergiczne i zostały zarejestrowane jako poszkodowane, o co wcale nie było łatwo w realiach zagarnięcia zarządu zdrowiem publicznym przez wpływowe koncerny.
XXI w. przyniósł niezwykle dynamiczny rozwój badań nad genomem człowieka. Dawne odkrycia zaczęto aplikować na szeroką skalę w naukach podstawowych i w klinice, niekiedy obiecująco,  a także podjęto śmiałe próby krojenia garnituru genetycznego na miarę. W ramach przygotowań do słynnego London Marathon   specjaliści parający się inżynierią genetyczną zaproponowali zmienić genom człowieka i za pomocą    biotechnologii, podróbkom sportowców powiększyć serce, zwiększyć liczbę erytrocytów, zmniejszyć męczliwość mięśni i poprawić gospodarkę węglowodanową. Tak oto upubliczniono przymiarkę do zrealizowania wizji Mary Shelley z 1818 w nowoczesnej formie potwora Frankensteina stworzonego z ludzkich zwłok zszytych ze sobą i sztucznie wprawionych w życie. Ile tak i jeszcze bardziej ambitnych zamierzeń zrealizowano, tego na razie nie wiemy, choć od czasu do czasu słychać sensacyjne wiadomości na ten temat. Podkładaniu wymyślnych konstruktów inżynierii genetycznej w trakcie procedur in vitro i to bez poinformowania wyczekujących dziecka rodziców nie da się zapobiec w czasach fałszowania wszystkiego co się da. Także w formie „ulepszania” ludzi. Do klasyki należą tajne projekty rozmaitych władz i grup w zakresie konstruowania nowych genetycznie „ulepszonych” zarazków o sile rażenia jeszcze większej niż ospa prawdziwa, od której świat został uwolniony w 1979 r. dzięki skutecznej kampanii szczepień.  Aktualnie w modzie są niezwykle interesujące zagadnienia oddziaływania czynników środowiskowych na poszczególne geny człowieka, w tym odpowiedzialne za kodowanie informacji dosłownie decydującej o życiu i przedwczesnej śmierci.  Już dawno odkryto geny, które mogą być usypiane bądź budzone przez spożywanie produktów genetycznie modyfikowanych. Oznacza to, że GMO może unieczynnić geny, które chronią nasz organizm np. przed nowotworami. Z drugiej strony może nastąpić pobudzanie genów związanych z zespołem metabolicznym. Zalicza się do niego otyłość, cukrzycę, nadwagę i cały szereg innych schorzeń, które  w postaci epidemii występują w USA, gdzie ludność najdłużej i najciężej jest doświadczana przez żywność zawierającą genetycznie modyfikowane białko i DNA, a przy tym do dzisiaj nie może wywalczyć sobie prawa wyboru pomiędzy żywnością naturalną a genetycznie modyfikowaną. Odnotowany ostatnio spadek oczekiwanej długości życia
wśród białych Amerykanów o słabym wykształceniu na tyle bulwersuje opinię publiczną, że demokratyczny przedstawiciel Ohio, Dennis Kucinich z mównicy w Izbie Reprezentantów zażądał od koncernu Monsanto, aby ten przestał korumpować władze i blokować wymóg ostrzegania konsumentów, że żywność zawiera gmo. Jego szef, Barack Obama, jest zwolennikiem biotechnologii.
Istnieje nowoczesna technologia znana jako interfernecja RNA (RNAi), która umożliwia umyślne usypianie ekspresji genów w całym organizmie w celu zapobiegania produkcji białek, które są odpowiadają  za powstawanie chorób. Poprzez sztuczne zablokowanie produkcji tych białek technolo ia  RNAi może skutecznie blokować rozwój chorób. Technologia jest własnością Alnylam Pharmaceuticals, Inc. Od końca sierpnia  2012 r. prawem do stosowania tej technologii  w rolnictwie w skali globalnej i na zasadzie wyłączności dysponuje koncern Monsanto. O tym w czyich rękach jest bezpieczeństwo żywności opowiem przy najbliższej okazji. Życzę zdrowia. Mówił dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.

Felieton, 18. października 2012

Dr Zbigniew Hałat ciepło wita słuchaczy Radia Wnet.
Do najbardziej sławnych opinii na temat bezpieczeństwa gmo należy następująca wypowiedź:  „Koncern   Monsanto nie powinien być zmuszany do łaskawego udzielania gwarancji bezpieczeństwa dla żywności opartej o biotechnologię. Naszym interesem jest sprzedawać jej tak dużo jak tylko to możliwe. Zapewnianie jej bezpieczeństwa   to zajęcie dla Urzędu do spraw Żywności i Leków”. Tą wypowiedzią zamieszczoną w New York Times 25. października 1998r.  Phil Angell, dyrektor ds komunikowania korporacyjnego koncernu Monsanto wszedł na zawsze do historii nadzoru sanitarnego. Prosto i logicznie przerzucając całą odpowiedzialność na amerykański odpowiednik naszej inspekcji sanitarnej,, sanepidu, zapomniał dodać, że inspektorzy i ich zaplecze eksperckie albo są bezpośrednio zarządzani albo skutecznie naciskani przez ludzi Monsanto, tzn. tych, którym koncern płaci, aby sprzedawać tak dużo żywności GMO jak tylko to możliwe. Płaci przed objęciem państwowego stanowiska, w trakcie  urzędowania i podpisywania podsuniętych opinii lub już po opuszczeniu etatu niskopłatnego acz lukratywnego z racji możliwości dorabiania na boku. W systemie bezpieczeństwa żywności w Unii Europejskiej rolę czapy nad inspekcjami poszczególnych państw członkowskich pełni powołany w 2002 r. Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Authority – EFSA). Co EFSA uzna za bezpieczne dla zdrowia konsumenta, to na obszarze Unii Europejskiej ma być jedzone bez marudzenia nawet najbardziej zaniepokojonych konsumentów.  Dziesiątą rocznicę powstania EFSA Parlament Europejski zaznaczył w sposób dość szczególny: 10 maja 2012r. odmówił przyjęcia rozliczenia budżetu tej instytucji za rok 2010.  Powodem był raport Komitetu ds Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego, ostro krytykujący EFSA za  konflikty interesów i przypadki zatrudniania w trybie drzwi obrotowych, kręcących się pomiędzy EFSA i przemysłem agrochemicznym. Źródłem konfliktów interesów był i jest ILSI, organizacja pseudonaukowa utrzymywana przez koncerny przemysłu spożywczego i agrochemicznego w celu eliminacji przeszkód, głównie prawnych, które mogłyby przyczynić się do załamania planów sprzedaży. Na dwa dni przed votum nieufności  Parlamentu Europejskiego ze stanowiska dyrektora zarządzającego EFSA zrezygnowała Diana Banati i poszła pracować do ILSI nas stanowisku dyrektora zarządzającego i naukowego. Jakie wnioski Komisja Europejska wyciągnęła z tego megaskandalu? Czy zarządziła przegląd tych opinii EFSA, które powstały z udziałem lobbystów z ILSI? A takie udokumentowano w panelach zajmujących się organizmami genetycznie modyfikowanymi, pestycydami i substancjami dodatkowymi do żywności. Czy konsument na obszarze Unii Europejskiej i importer produktów na obszarze Unii wyprodukowanych ma jakiekolwiek gwarancje, że  tabuny urzędników krajowych i unijnych służą jego zdrowiu a nie interesom koncernów? Podczas skandalu z prof. Banati w roli głównej, wypłynęła na jaw kolejna nominacja Komisji Europejskiej do zarządu EFSA. Była to Mella Frewen, była pracownica Monsanto i główna postać lobbingu przemysłu spożywczego w Unii Europejskiej na stanowisku dyrektora generalnego FoodDrinkEurope. Słynna z energicznego lobbowania rzecz zezwolenia na zanieczyszczenie łańcucha pokarmowego roślinami genetycznie modyfikowanymi, które nie zostały autoryzowane w Europie. Kto nie pamięta afery z ryżem Liberty Link 601 z 2006  roku, niech poczyta na stronie halat.pl jak to Greenpeace wykrył na półkach to, czego sanepid znaleźć nie potrafił. Właśnie Mella Frewen miała zapewnić, żeby wszystkie sanepidy w Unii Europejskiej przestały czepiać się gmo.  Tego było już za wiele dla niektórych członków Parlamentu Europejskiego. Dzięki ich skutecznej akcji upadła kolejna wspólna kandydatura Monsanto i Komisji Europejskiej do władz EFSA. Dla wielu Europejczyków był to znak demokracji i transparentności. Zaiste, żałosny to sukces bo nadzwyczaj skromny na tle potrzeb. Potrzeb wynikających między innymi  z obecnego krachu gospodarczego. W sprawie przyczyn kryzysu wypada mieć własne zdanie. Nie wszędzie wszak można się nim podzielić. Ulica w Warszawie, Atenach, Madrycie, czy w Nowym Jorku wie swoje i jak tu przekrzyczeć tłumy rzucające obelgi na polityków i bankierów. Poza tym nie sposób wyskandować taki slogan: 'Precz ze skorumpowanymi inspektorami i ich sprzedajnym zapleczem eksperckim!'  Na początku lat 90-tych przypadł mi zaszczyt pracy lekarza na stanowisku głównego inspektora sanitarnego i zastępcy ministra zdrowia ds sanitarno-epidemiologicznych w trzech rządach wolnych od komunistycznych dygnitarzy.  Dość kaskaderskie było to zadanie, opisane nawet w trzech artykułach w prestiżowym British Medical Journal: wykorzenić stare, zasadzić nowe. Oczywiście,  spotkałem się z próbami wywarcia nacisku na moje decyzje, od zapisów o znakowaniu wyrobów tytoniowych, poprzez zezwolenie na wprowadzenie do obrotu tytoniu do żucia, kształt oświaty zdrowotnej w prewencji HIV/AIDS, po wpuszczenie statku załadowanego zjełczałym masłem. Nota bene, jak tylko spełniły się wołania „komuno wróć”, zostałem przez premiera Pawlaka Waldemara szybko odwołany, co jest dla mnie powodem do chwały, a statek w Gdyni rozładowano i zjełczałe masło w Polskę poszło. Za moich czasów inspektor zasięgał opinii naukowców a nie był marionetką, czy też popychadłem polityków. Po prostu system  był typowy dla medycyny, specjalista w konkretnej dziedzinie był konsultantem inspektora. Mam więc prawo wysunąć dającą się obronić hipotezę, że pierwotną przyczyną załamania gospodarki Zachodu jest gwałcąca zasady etyki lekarskiej korupcja inspektorów, którzy dopuszczając do obrotu import nie spełniający wymagań sanitarnych, nie tylko dopuścili do zagrożenia zdrowia i życia konsumenta ze strony produktów zafałszowanych i/lub szkodliwych dla zdrowia, lecz także odebrali pracę tym, którzy nie mogli stosować cen dumpingowym, bo musieli spełnić ostre wymagania  zdrowotne i inne jakościowe, środowiskowe, pracownicze oraz szereg pozostałych. Nie mogąc sprostać tandetnej i groźnej dla zdrowia konkurencji z importu, przedsiębiorstwa zaczęły upadać, ludzie poszli na bruk, a bez pracy nie mogli wyjść z pułapki kredytowej podstępnie nastawionej przez chciwych bankierów. O tym, że prof. Seralini  kołkiem osikowym niezależnej nauki przebił wampira GMO, opowiem przy najbliższej okazji. Życzę zdrowia. Mówił dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.



Konferencja prasowa w sejmie, 22. października 2012r..

Udział w dyskusji w formie pytania do kluczowych mówców, którzy
przybyli, aby przedstawić naukowe i praktyczne
dowody na wyniszczjące skutki rolnictwa molekulanego:

z USA: dr Charles Benbrook, Wes Shoemyer i Wendel Lutz

"US farm subsidies are three times higher than Europe. Of the USD 277 billion spent on farm subsidy programs since 1995, about  81.7 billion went to subsidize corn and  26.3 billion  for soybeans. 75 percent of the all those subsidies have gone to just 3.8 percent of U.S. farmers. In the light of evidence from  the last Seralini study, more public health experts consider gmo weapon of  mass destruction. Rep. Dennis Kucinich, D-Ohio, blames Monsanto for skyrocketing corruption, which we in the EU are pretty aware of, whilst the European Commission's nominees to ESFA are Monsanto agents of influence. What should be our message to Polish ethnic minority in the U. S. regarding presidential election 2012  over there? Is it true that neither candidate seems able to stop corruption and  proliferation of deadly food, feed and pesticides?" dr Halat, epidemiologist



 
Zbigniew Hałat

Organizmy genetycznie modyfikowane w paszach
na tle aktualnego stanu wiedzy medycznej

Część I

Unijny komisarz ds. zdrowia Markos Kyprianou w ostatnim dniu sierpnia 2007r. oświadczył, że w XXI w. pandemia otyłości jest największym zagrożeniem zdrowia obywateli bloku 27 państw i należy od zaraz się jej przeciwstawić, gdyż może zrujnować naszą gospodarkę. Obecnie w Unii Europejskiej otyłość stwierdza się u 38% kobiet i 27% mężczyzn. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku w wielu krajach członkowskich nasilenie otyłości wzrosło trzykrotnie, i koszty leczenia chorób z nią związanych sięgnęły 7% nakładów na opiekę zdrowotną. Na całym świecie o spowodowanie pandemii otyłości są obwiniane napoje, przekąski i potrawy z sieci szybkiej obsługi, znane jako śmieciowe jedzenie (junk food). Ostatnie doniesienia naukowe wskazują na szkodliwość takich składników żywności wysoko przetworzonej, jak syrop skrobiowy o wysokiej zawartości fruktozy i aspartam. 

Największe znaczenie mają tu wyniki badań epidemiologicznych ośrodka cieszącego się zasłużonym autorytetem z racji prowadzonego od 1948r. projektu pod nazwą Framingham Heart Study, które wykazały, że jedna porcja napoju gazowanego dziennie zwiększa ryzyko zespołu metabolicznego o 45%, co w następstwie u 31% konsumentów prowadzi do otyłości, u 30% - do odkładania się tłuszczu brzusznego, u 25% - do wysokiego poziomu cukru we krwi i u 32%  - do niskiego poziomu dobrego cholesterolu HDL. Ostatecznym efektem zespołu metabolicznego jest podwojenie ryzyka zawału serca i udaru mózgu. Śmiertelne skutki wypijania tylko 325 ml coca-coli, pepsi-coli, sprite lub innego napoju gazowanego dziennie dotyczą wszystkich, niezależnie od poziomu spożycia tłuszczów nasyconych, izomerów trans kwasów tłuszczowych, błonnika pokarmowego i alkoholu, ani też od palenia tytoniu czy aktywności fizycznej. Co więcej prospektywne badanie epidemiologiczne bezspornie wykazało takie same zagrożenia zdrowia u konsumentów napojów regularnych (słodzonych głównie syropem skrobiowym o wysokiej zawartości fruktozy), jak i niskokalorycznych (słodzonych głównie aspartamem). Fenomen ten nadal nie znajduje wyjaśnienia, choć niewątpliwie stanowi ważny argument w walce z marketingowym mitem korzyści zdrowotnych ze spożycia produktów, których niską kaloryczność determinuje zawartość aspartamu i innych sztucznych słodzików. Różnorodność zmian chorobowych w następstwie działania metabolitów aspartamu, głównie formaldehydu, jest już dobrze znana i staje się powodem prób delegalizacji w wielu krajach. Z kolei doniesienia z Uniwersytetu Rutgersa zaprezentowane w dniu 23. sierpnia  2007r. na 234 krajowej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego, która zgromadziła ponad 15 000 naukowców,  dotyczące syropu skrobiowego o wysokiej zawartości fruktozy przypisują ryzyko związane z jego spożyciem wolnym, reaktywnym karbonylom. Wchodzące w skład zwykłego cukru fruktoza i glukoza są związane, chemicznie stabilne i tu znajduje wyjaśnienie podnoszone od pewnego czasu większe ryzyko otyłości i cukrzycy wśród konsumentów żywności i napojów słodzonych syropem a nie cukrem. 

Aktualny poziom wiedzy medycznej poszerzony o powyższe ustalenia musi spowodować rewizję postaw w stosunku do czynników uznawanych dotychczas za głównych winowajców chorób dietozależnych, a mianowicie do kaloryczności i tłuszczów zwierzęcych. Możliwa jest tym samym poprawa wizerunku produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego wśród konsumentów. Wymaga to jednak zmiany praktyk opisanych w moim artykule p.t. "Jak dodatki funkcjonalne wpływają na jakość zdrowotną przetworów mięsnych"  zamieszczonym w czasopiśmie branżowym DOSTAWCY PRZEMYSŁU MIĘSNEGO NR 2 (25) 2003 oraz uwzględnienia faktu, że lista zagrożeń zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska ze strony hodowli, jej produktów i odpadów jest długa i coraz lepiej znana nie tylko lekarzom, obrońcom praw zwierząt i ekologom, lecz także świadomym konsumentom. Niestety, manipulacja opinią publiczną robi swoje, stąd groza choroby ”szalonych krów” i ptasiej grypy przesłania mniej widowiskowe, za to w swej liczbie katastrofalne skutki choćby spożywania tłuszczów zwierzęcych, o czym żaden ich miłośnik słuchać nie chce, aż wreszcie już jest za późno i oporność na argumenty medycyny wiedzie wprost do szpitalnego łóżka, wózka inwalidzkiego lub przedwcześnie do trumny. Ten znany od dawna problem zdrowia publicznego pozostaje nadal nierozwiązany a nawet narasta.

Zarówno aspartam, jak i syrop powstają w wyniku wieloetapowego procesu z udziałem produktów organizmów genetycznie modyfikowanych. Preparaty białek soi genetycznie modyfikowanej wchodzą w skład większości wędlin, a środki żywienia zwierząt są oparte głównie o składniki genetycznie modyfikowane. Nasuwa się więc uzasadnione podejrzenie, że wspólnym mianownikiem pandemii otyłości i cukrzycy są właśnie efekty oddziaływania organizmów genetycznie modyfikowanych.

Należy podkreślić, że technologie nowe i najnowsze z pozoru korzystne dla wszystkich w rzeczywistości przerzucają obniżone koszty wytwarzania na chorujących konsumentów, potwornie cierpiące zwierzęta i masywnie skażone elementy środowiska - wodę, powietrze i glebę - tak w skali lokalnej, jak i globalnej. Praktyki hodowlane przekraczające wytrzymałość organizmów żywych oraz pojemność środowiska to przedsięwzięcia technologiczne budzące protesty bardziej cywilizowanych odłamów narodów świata, kierujących się ambicją wyższą niż chęć zysku za wszelką cenę oraz szacunkiem dla ludzi i przyrody. Silne lobby przemysłu mięsnego poprzez wpływ na ekspertów, ministrów i parlamentarzystów wyjątkowo dopuszcza do głosu argumenty naukowe i etyczne, które mogłyby obniżyć dynamikę wzrostu zysków ze sprzedaży produktów zwierzęcych.

Gdyby było inaczej, rozwiązania kluczowego problemu naszych czasów, jakim jest emisja gazów cieplarnianych poszukiwanoby nie w proliferacji energii atomowej z jej ryzykiem produkcji i odpadów a w ograniczeniu hodowli. Wszak opublikowany w 2006r. raport Światowej Organizacji ds. Rolnictwa i Wyżywienia ONZ (United Nations Food and Agriculture Organisation – FAO) dowodzi, że hodowla generuje 18% emisji gazów cieplarnianych mierzonej jako ekwiwalent dwutlenku węgla, więcej niż wszystkie formy transportu łącznie.

Przemysł mięsny jest głównym odbiorcą produktów przemysłu agrochemicznego. Wpływy i możliwości sprawcze koncernów farmaceutycznych w znacznej mierze koncentrują się na ochronie interesów na rynku antybiotyków i hormonów wchodzących w skład pasz wytwarzanych w skali przemysłowej. Wystarczy wiedzieć, że to hodowla zużywa 90% produkowanych antybiotyków, a tylko reszta, a więc zaledwie 1/10 jest wykorzystywana na inne potrzeby, w tym do leczenia ludzi, na tyle skutecznego, na ile pozwala antybiotykooporność zakażeń bakteryjnych. Bogatą literaturę uzupełniającą czarny obraz wpływu fabryk mięsa na dewastację gwałtownie kurczących się zasobów wody, która mogłaby być przeznaczona do spożycia przez ludzi, uzupełnia artykuł zamieszczony w sierpniu 2007r. w „Applied and Environmental Microbiology”. Oto okazuje się, że geny antybiotykooporności zawarte w gnojowicy odciekającej do wód podziemnych nie tylko są w tych wodach łatwo wykrywalne, to jeszcze - znajdując nowych gospodarzy -  niektóre z nich mogą amplifikować się i w ten sposób niebezpiecznie zanieczyszczać  wody podziemne w zasięgu większym niż będące ich źródłem bakterie. 

Antybiotyki, hormony i inne środki lecznicze stosowane do produkcji pasz są narastającym i dotychczas nierozwiązanym problemem sanitarno-epidemiologicznym w obszarze medycyny konsumenta zarówno produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego, jak i produktu najbardziej masowego, a przy tym najmniej bezpiecznego, jakim jest woda z kranu. 

Coraz lepsze możliwości rozpoznawania dróg szerzenia się tych zanieczyszczeń w środowisku, wykrywania w żywności i napojach oraz diagnozowania ich wpływu na patologię człowieka oddają w ręce lekarza epidemiologa narzędzia mające wartość niepodważalnych dowodów sądowych w walce o zdrowie populacji i składających się na nią jednostek. Powiązanie wad rozwojowych i bezpłodności z oddziaływaniem estrogenów stosowanych w hodowli, połączenie zgonu z powodu sepsy wywołanej szczepem bakterii opornej na antybiotyki ze skażeniem wody podziemnej gnojowicą, przedwczesnego zgonu z powodu depresji lub raka w wyniku oddziaływania zakładu hodowlanego na środowisko jest możliwe w przypadku bezstronnego, w szczególności nieskorumpowanego, wykorzystywania dorobku wiedzy medycznej na jej aktualnym poziomie. Znana etiologia, patogeneza i dowody diagnostyczne zapewniają sukces dochodzenia epidemiologicznego. 

Inaczej wszakże jest w przypadku pojawienia się patogenów nowych, medycynie wcześniej nieznanych. Skutki ich działania mogą pokrywać się z objawami niekorzystnych zjawisk zdrowotnych, czy też zdefiniowanych jednostek chorobowych w szerokim zakresie historii naturalnej każdej z nich, mogą je inicjować lub nasilać, aż wreszcie mogą stanowić zagadkę diagnostyczną, podobną do tych, jakim musieli stawić czoła nasi koledzy z XIX w., w tych niepamiętnych czasach, kiedy to zawód większości lekarzy nie był zredukowany do akwizycji leków lub obsługi skomplikowanej aparatury. 

W wieku XXI takimi patogenami są organizmy genetycznie modyfikowane i ich produkty.

Zbigniew Hałat, wrzesień 2007


Zbigniew Hałat

Organizmy genetycznie modyfikowane w paszach 
na tle aktualnego stanu wiedzy medycznej

Część II

Konsumentom żywności genetycznie modyfikowanej grozi alergia, oporność na antybiotyki i rak. Coraz większym poparciem cieszy się stawiana przeze mnie hipoteza, że wspólnym mianownikiem wychodzącej z USA pandemii otyłości i cukrzycy są  efekty oddziaływania organizmów genetycznie modyfikowanych. GMO wykorzystuje się na wielu etapach masowej produkcji żywności i napojów, ponieważ dostarczają enzymów, olejów i lecytyny, ale na bezpośrednie spożywanie białek zawierających m. in pestycydy wbudowane w rośliny (ang. plant-incorporated pesticides), a więc toksyny białkowe Bacillus thuringiensis i materiał genetyczny niezbędny do ich wytworzenia, są narażeni konsumenci transgenicznej kukurydzy, ziemniaków i pomidorów. Nadto na geny kodujące syntezę enzymu EPSPS decydującego o odporności na herbicyd glifosat pochodzące z bakterii Agrobacterium tumefaciens, zgodnie z nazwą produkującej onkogeny wywołujące rozrost guzów nowotworowych u roślin, narażeni są konsumenci np. izolatów białka sojowego dodawanego do licznych produktów wędliniarskich, garmażeryjnych, cukierniczych i in. Skutki oddziaływania organizmów genetycznie modyfikowanych na zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko są stopniowo odsłanianie w miarę upływu lat wymaganych do ukończenia badań i narastającego sprzeciwu opinii publicznej wobec zatajania prawdy o gmo. Polskie przepisy regulujące gmo odzwierciedlają bardzo ułomny w tym zakresie dorobek prawny Wspólnot Europejskich, są słabo egzekwowane, a próby ich zaostrzenia napotykają na głośny opór kierowany przez podmioty gospodarcze czerpiące krociowe zyski ze sprzedaży modyfikowanej genetycznie żywności, paszy i karmy.

Od 25. maja 1999r. ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów konsekwentnie  domaga się od władz państwowych RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie modyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka. Wszelkie półśrodki, w tym zakaz upraw, włącznie z eksperymentalnymi,  wybiórczo nakładane zakazy importu i obrotu odnoszące się do całości lub części dorobku inżynierii genetycznej nie są w żadnej mierze wystarczające, gdyż stwarzają fałszywe poczucie bezpieczeństwa. 

Nie trzeba dodawać, że zupełnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, jako niemożliwe do wykonania i skontrolowania za żadne pieniądze, są rozbudowane systemy segregacji organizmów genetycznie modyfikowanych i naturalnych, a tym bardziej jakieś nieudolne próby znakowania żywności i paszy ostrzeżeniami zdrowotnymi w rodzaju „zawiera gmo” lub „wyprodukowano z gmo”, co według  obowiązującego w Unii Europejskiej przepisu brzmi: "zawiera genetycznie zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika) wyprodukowany z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)", "genetycznie zmodyfikowanie" lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)". 

Z punktu widzenia medycyny (także weterynaryjnej) za szydercze należy uznać zapisy Rozporządzenia (WE) nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy (Dziennik Urzędowy L 268 , 18/10/2003 P. 0001 – 0023) zwalniające z obowiązku znakowania powyższymi ostrzeżeniami zdrowotnymi żywność i paszę „zawierające materiał, który zawiera, składa się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub zawierające jeden składnik z zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie. W celu ustalenia, czy występowanie tego materiału jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie przedstawić dowód przekonujący właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na celu uniknięcie występowania takiego materiału.”  A cóż to za nowy sposób gwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego ludziom i zwierzętom? 

Aby zapobiegać reakcjom  niepożądanym o charakterze zatruć, gdy występuje zależność dawka – odpowiedź przybliżana miarami o nazwie poziom bez obserwowanego działania (No-Observed-Effect Level - NOEL) i poziom bez obserwowanego działania szkodliwego (No-Observed-Adverse-Effect – NOAEL) wyznacza się na podstawie NOEL i NOAEL akceptowane dzienne pobranie (Acceptable Daily Intake -ADI). Oczywiście dla większości reakcji niepożądanych o charakterze innym niż toksyczny - z alergicznymi na czele - z natury rzeczy nie sposób ustalić NOEL i NOAEL, a tym bardziej ADI, ponieważ mogą one wystąpić po spożyciu zaledwie śladowych ilości szkodliwego składnika, Drobina alergenu może być powodem śmiertelnego wstrząsu anafilaktycznego. A tu przepis wprowadza jakiś próg 0,9% zawartości gmo w ogólnej masie produktu, który ma zapewnić konsumentom bezpieczeństwo. 0,9% z czego?  Może z porcji kukurydzy z puszki liczącej nieco ponad 100g?  To już jest 1 g alergenu - aż nadto, żeby zabić osobę uczuloną, sięgającą po produkt nieoznakowany ostrzeżeniem zdrowotnym. Może z dużej porcji produktu kukurydzianego wypełniającego głęboki talerz? Tu już będzie kilka gramów organizmu genetycznie modyfikowanego zawierającego obce białka - pestycydy wbudowane w rośliny. A może 0,9% objętości żłobu, czy koryta? Koledzy lekarze weterynarii wyliczą bez trudu ile zwierzę hodowlane zje organizmów genetycznie modyfikowanych ukrytych w paszy „przypadkowo zanieczyszczonej” na poziomie 0,9%. Wymiana obserwacji pomiędzy lekarzami medycyny i lekarzami medycyny weterynaryjnej może sporo wnieść do oceny skutków oddziaływania gmo na ludzi (ekspozycja na małe dawki przez dziesiątki lat) i na zwierzęta hodowlane (narażenie na duże dawki przez kilka lat). Tyle że sposób postępowania z pacjentem jest zasadniczo różny i ubój sanitarny oraz wybicie stada nie ukryją prawdziwych przyczyn zachorowań ludzi.

Przepisy pozbawione uzasadnienia merytorycznego, a przy tym praktycznie niewykonalne, są zaproszeniem do ich nagminnego łamania. Proste fałszowanie deklaracji składu lub etykiet obnaża nieuczciwość oszusta, ale też uzasadnia mocne podejrzenie o skorumpowanie  organów kontrolnych, które mimo ciążących na nich obowiązków nie eliminują oszukańczych praktyk. Korupcja torująca drogę uprawie, importowi i wprowadzaniu do obrotu zakazanych organizmów genetycznie modyfikowanych jest dobrze udokumentowana na całym świecie. W wielu przypadkach niemrawe działania inspektorów nie są tylko efektem  wzięcia takiej czy innej korzyści za przymykanie oka na łamanie prawa, a wynikają z silnych nacisków politycznych porównywalnych z tymi, które kiedyś doprowadziły do wojen opiumowych. 

Wobec powyższego dyskusja na temat losów obcego DNA w organizmach zwierząt hodowlanych karmionych paszami genetycznie modyfikowanymi wydaje się jałowa, choć dla wielu stanowi clue problemu. Tymczasem dochodzą nowe odkrycia z zakresu genetyki, potwierdzające tezę o oparciu opinii na temat skomercjalizowanych wynalazków inżynierii genetycznej na nieaktualnej wiedzy naukowej. Na pierwszym miejscu należy tu wymienić odkrycie mechanizmów usypiania i budzenia genów pod wpływem czynników środowiskowych, w tym żywieniowych. Usypianie i budzenie genów kontrolujących rozwój raka i chorób metabolicznych pod wpływem wynalazków inżynierii genetycznej jest bardzo prawdopodobne, a zważywszy na rewolucyjne postępy nauki w tym zakresie można spodziewać się fali doniesień o wpływie gmo na każdy spośród 196 genów uśpionych w wyniku oddziaływania matczynej lub ojcowskiej kopii, a składających się na 1% ludzkiego genomu. Sygnały z nawet bardzo zdegradowanych w procesie trawienia organizmów genetycznie modyfikowanych mogą usypiać lub budzić geny znajdujące się w tych regionach chromosomów, o których wiadomo, że decydują o podatności na raka, cukrzycę, otyłość, odporność. 
\
W trakcie ewolucji organizmy naturalne, w tym zwierzęta żyworodne, których naznaczenie genetyczne dotyczy, poprzez selekcję naturalną dostosowały się do oddziaływania naturalnych składników pożywienia. Składniki nienaturalne, genetycznie modyfikowane, wchodzące w skład wcześniej nieznanej żywności i paszy narażają świat ludzi i zwierząt na niechciany eksperyment na masową, globalną skalę.

Rozwój genetyki ujawnia mechanizmy potencjalnych zagrożeń ze strony gmo, przy których bledną tak proste do wykazania efekty stosowania pasz genetycznie modyfikowanych, jak ubojowe skażenie mięsa enterokrwotoczną Escherichia coli 0157:H7, która z paszy gmo mogła nabyć geny antybiotykooporności, albo nieusuwalne w procesie pasteryzacji skażenie krowiego mleka sekwencjami DNA, takimi samymi jak w genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy wchodzącej w skład paszy.

Zbigniew Hałat, listopad 2007

Uwaga! W rankingu 2007 Transparency International nasz kraj znalazł się wśród 179 sklasyfikowanych krajów świata na 61. pozycji za krajami wolnymi od raka korupcji, dzieląc ten zaszczyt z Kubą i Tunezją. Kraje mniej skorumpowane od Polski w 2007r.: Dania, Finlandia, Nowa Zelandia, Singapur, Szwecja, Islandia, Holandia, Szwajcaria, Kanada, Norwegia, Australia, Luksemburg,  Wielka Brytania, Hongkong, Austria, Niemcy, Irlandia, Japonia, Francja, USA, Belgia, Chile, Barbados, St. Lucia, Hiszpania, Urugwaj, Słowenia, Estonia, Portugalia, Izrael, St. Vincent i Grenadyny, Katar, Malta, Macao, Tajwan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Dominika, Botswana, Cypr, Węgry, Czechy, Włochy, Malezja, Afryka Południowa, Korea Południowa, Bahrajn, Bhutan, Kostaryka, CapeVerde, Słowacja, Łotwa, Litwa, Jordania, Mauritius, Oman, Grecja, Namibia, Samoa, Seszele, Kuwejt.  Jeszcze na początku lat 90. Polska była klasyfikowana na pozycji 22.

KORUPCJA



International Journal of Biological Sciences
 2009; 5(7):706-726
Joël Spiroux de Vendômois, François Roullier
Dominique Cellier and Gilles-Eric Séralini
A Comparison of the Effects of Three GM Corn Varieties
on Mammalian Health

Abstract

We present for the first time a comparative analysis of blood and organ system data from trials with rats fed three main commercialized genetically modified (GM) maize (NK 603, MON 810, MON 863), which are present in food and feed in the world. NK 603 has been modified to be tolerant to the broad spectrum herbicide Roundup and thus contains residues of this formulation. MON 810 and MON 863 are engineered to synthesize two different Bt toxins used as insecticides. Approximately 60 different biochemical parameters were classified per organ and measured in serum and urine after 5 and 14 weeks of feeding. GM maize-fed rats were compared first to their respective isogenic or parental non-GM equivalent control groups. This was followed by comparison to six reference groups, which had consumed various other non-GM maize varieties. We applied nonparametric methods, including multiple pairwise comparisons with a False Discovery Rate approach. Principal Component Analysis allowed the investigation of scattering of different factors (sex, weeks of feeding, diet, dose and group). Our analysis clearly reveals for the 3 GMOs new side effects linked with GM maize consumption, which were sex- and often dose-dependent. Effects were mostly associated with the kidney and liver, the dietary detoxifying organs, although different between the 3 GMOs. Other effects were also noticed in the heart, adrenal glands, spleen and haematopoietic system. We conclude that these data highlight signs of hepatorenal toxicity, possibly due to the new pesticides specific to each GM corn. In addition, unintended direct or indirect metabolic consequences of the genetic modification cannot be excluded.
Keywords: GMO, toxicity, GM corn, rat, NK 603, MON 810, MON 863

Le Monde with AFP, 11 December 2009

Une étude publiée dans la revue International Journal of Biological Sciences démontre la toxicité de trois maïs génétiquement modifiés du semencier américain Monsanto, a annoncé vendredi 11 décembre le Comité de recherche et d'information indépendant sur le génie génétique (Criigen, basé à Caen), qui a participé à cette étude.
Les restrictions à la production et la commercialisation d'OGM en Europe
Infographie Les régions signataires de la charte anti-OGM
Chat - "Les politiques en direct" Nathalie Kosciusko-Morizet : "Le système d'évaluation des OGM n'est pas satisfaisant"
Edition abonnés Dossier : Enjeux et menaces des OGM
"Nous avons prouvé pour la première fois au monde que ces OGM n'étaient pas sains, ni suffisamment corrects pour être commercialisés. […] A chaque fois, pour les trois OGM, les reins et le foie, qui sont les principaux organes réagissant lors d'une intoxication alimentaire chimique, ont des problèmes", a indiqué Gilles-Eric Séralini, expert membre de la Commission pour la réévaluation des biotechnologies, créée en 2008 par l'UE.
Universitaires de Caen et Rouen et chercheurs du Criigen se sont basés sur les relevés fournis par Monsanto aux autorités sanitaires pour obtenir le feu vert à la commercialisation, mais ils en tirent des conclusions différentes après de nouveaux calculs statistiques. Selon le Pr Séralini, les autorités sanitaires se basent sur la lecture des conclusions présentées par Monsanto et non sur celles de l'ensemble des chiffres. Les chercheurs ont, eux, pu obtenir l'intégralité des documents après décision de justice.
"Les tests de Monsanto, réalisés sur quatre-vingt-dix jours, ne sont à l'évidence pas assez longs pour pouvoir dire si cela déclenche des maladies chroniques. C'est pourquoi nous demandons des tests d'au moins deux ans", a expliqué un chercheur. Les scientifiques demandent en conséquence la "ferme interdiction" de l'importation et de la culture de ces OGM.Ces trois OGM (MON810, MON863 et NK603) "sont approuvés pour la consommation animale et humaine dans l'UE et aux Etats-Unis" notamment, précise ke Pr Séralini. "Dans l'UE, seul le MON810 est cultivé dans certains pays (surtout en Espagne), les autres sont importés", ajoute-t-il encore. Une réunion des ministres de l'UE est prévue au sujet des MON810 et NK603 lundi.

Study Proves Three Monsanto Corn Varieties' Noxiousness to the Organism

A new European study "clearly reveals ... new side effects linked with GM maize consumption" affected the liver and kidneys, but also other organs for three Monsanto GMO corn varieties.
A study published in the International Journal of Biological Sciences demonstrates the toxicity of three genetically modified corn varieties from the American seed company Monsanto, the Committee for Independent Research and Information on Genetic Engineering (Criigen, based in  Caen), which participated in that study, announced Friday, December 11.
For the first time in the world, we've proven that GMO are neither sufficiently healthy nor proper to be commercialized. [...] Each time, for all three GMOs, the kidneys and liver, which are the main organs that react to a chemical food poisoning, had problems," indicated Gilles-Eric Séralini, an expert member of the Commission for
Biotechnology Reevaluation, created by the EU in 2008.
Caen and Rouen University researchers, as well as Criigen researchers, based their analyses on the data supplied by Monsanto to health authorities to obtain the green light for commercialization, but they draw different conclusions after new statistical calculations. According to Professor Séralini, the health authorities based themselves on a
reading of the conclusions Monsanto has presented and not on conclusions drawn from the totality of the data. The researchers were able to obtain complete documentation following a legal decision.
"Monsanto's tests, effected over 90 days, are obviously not of sufficient duration to be able to say whether chronic illnesses are caused. That's why we ask for tests over a period of at least two years," explained one researcher. Consequently, the scientists demand a "firm prohibition" on the importation and cultivation of these GMOs.
These three GMOs (MON810, MON863 and NK603) "are approved for human and animal consumption in the EU and especially the United States," notes Professor Seralini. "MON810 is the only one of the three grown in certain EU countries (especially Spain); the others are imported," he adds. A meeting of EU ministers over MON810 and NK603 is scheduled Monday.
Translation: Truthout French Language Editor Leslie Thatcher.  


 Poles are fiercely independent
and stand up for their beliefs.
US Ambassador to Poland

Victor Ashe, Sept 24, 2008


WikiLeaks Hall of Shame

cable 08WARSAW940
Embassy Warsaw, 2008-08-07 14:06
TAGS: EAGR ECON ETRD TBIO PGOV PL
SUBJECT: BIOTECH: MINISTRY OF ECONOMY ENGAGING
 REF: WARSAW 823
 
1. (SBU) Polish Economy Minister and Deputy Prime Minister Waldemar Pawlak (PSL) August 6 signaled to Charge that he regarded Poland's hard-line stance on agricultural biotechnology as a relic of the previous government's tactic
of deploying conflict and fear - in this case against GMOs.
Quoting a Russian proverb - "if you keep a low profile, you will get further" - Pawlak said he is looking for a "soft exit" from that stance. He acknowledged the damage Poland's policy has done to its farmers and producers, who face record
high input prices, and suggested that his ministry is prepared to take small steps toward more openness to GMOs.
 
2. (SBU) The current Ministry of Economy has not engaged itself to date in Poland's biotechnology policy.  The PSL-controlled Agriculture Ministry was important in moving legislation through the Sejm to avert a Polish ban on GM crops in animal feed in July (reftel), legislation that finally overruled the Environment Minister's activist approach against transgender crops.  That victory and Pawlak's August 6 signal have generated guarded hope in Embassy Warsaw that Pawlak's approach of seeking quiet progress may yield more fruit, and not only in Warsaw.

While we defer to the vote counting expertise of USEU, we understand that a Polish abstention alone on, for example, new soybean varieties in the Commission's Standing Committee for Animal Health and the Food Chain can help open EU markets to U.S. production.
 
3. (SBU) Pawlak invited Charge to continue the conversation with him in the next two weeks - an offer we accepted. Though August is a difficult time to do business here, Embassy Warsaw's Biotechnology Working Group (ECON, PAS, FAS, FCS)  will reach out in the meantime to other stakeholders in Warsaw and in the USG to develop what may be a new opening in Warsaw.
 


Papież Benedykt  XVI
w sprawie nowych technik w rolnictwie
i biotechnologii

ENCYKLIKA
CARITAS IN VERITATE
OJCA ŚWIĘTEGO
BENEDYKTA XVI
DO BISKUPÓW
PREZBITERÓW I DIAKONÓW
DO OSÓB KONSEKROWANYCH
DO WIERNYCH ŚWIECKICH
I WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI
O INTEGRALNYM ROZWOJU LUDZKIM
W MIŁOŚCI I PRAWDZIE

29 czerwca 2009 r.

tekst encykliki


27. W wielu ubogich krajach utrzymuje się i grozi pogłębieniem krańcowa niepewność życia, jako konsekwencja braku żywności: głód zbiera jeszcze wiele ofiar pośród tylu «Łazarzów», którym nie zezwala się, jak postulował Paweł VI, by zasiedli przy stole bogacza. Dać jeść głodnym (por. Mt 25, 35. 37. 42) to imperatyw etyczny dla Kościoła powszechnego, odpowiadający na nauczanie jego Założyciela, Pana Jezusa o solidarności i o dzieleniu się. Ponadto zlikwidowanie głodu w świecie stało się w epoce globalizacji celem, do którego trzeba dążyć, by ocalić pokój i stabilność planety. Głód zależy nie tyle od niewystarczających zasobów materialnych, ile raczej od niewystarczających zasobów społecznych, spośród których najważniejszy jest natury instytucjonalnej. To znaczy, brakuje struktury instytucji ekonomicznych, będących w stanie zarówno zagwarantować regularny i odpowiedni z punktu widzenia wyżywienia dostęp do pokarmu i wody, jak i stawić czoło pilnym sytuacjom związanym z pierwszymi potrzebami oraz prawdziwymi kryzysami żywnościowymi, spowodowanymi przez przyczyny naturalne lub nieodpowiedzialną politykę wewnętrzną i międzynarodową. Problemem niepewności jeśli chodzi zaopatrzenie w żywność należy się zająć w perspektywie długiego okresu, eliminując powodujące ją przyczyny strukturalne i promując rozwój rolnictwa w krajach ubogich przez inwestycje w infrastruktury obszarów wiejskich, w systemy nawadniania, w transport, w organizację rynków, w formację i upowszechnianie właściwych technik rolniczych, czyli zdolnych lepiej wykorzystać zasoby ludzkie, naturalne i społeczno-ekonomiczne w większym stopniu dostępne na poziomie lokalnym, tak by zagwarantować ich utrzymanie również przez długi okres. Wszystko to trzeba realizować włączając wspólnoty lokalne w wybory i decyzje odnoszące się do wykorzystania ziemi zdatnej do uprawy. W tej perspektywie mogłoby się okazać pożyteczne wzięcie pod uwagę nowych perspektyw, jakie się otwierają przed prawidłowym stosowaniem tradycyjnych technik produkcji rolniczej oraz nowych technik, zakładając, że po odpowiedniej weryfikacji zostały uznane za właściwe, szanujące środowisko i mające na względzie ludność znajdującą się w najbardziej niekorzystnej sytuacji.
(...)
75. Już Paweł VI uznał i wskazał na światowy horyzont kwestii społecznej. Idąc w ślad za nim tą drogą trzeba dzisiaj stwierdzić, że kwestia społeczna stała się radykalnie kwestią antropologiczną w tym sensie, że zakłada ona nie tylko sposób poczęcia, ale również manipulowania życiem, coraz bardziej składanym w ręce człowieka przez biotechnologie. Zapłodnienie in vitro, badania na embrionach, możliwość klonowania i hybrydyzacji ludzkiej istoty rodzą się i szerzą w obecnej kulturze całkowitego braku zachwytu, która wierzy, że odkryła wszelkie tajemnice, ponieważ dotarła już do korzeni życia.Tutaj absolutyzm techniki znajduje swój najwyższy wyraz. W tego typu kulturze sumienie jest jedynie wezwane do przyjęcia do wiadomości czysto technicznej możliwości. Nie można jednak minimalizować niepokojących scenariuszy dla przyszłości człowieka oraz nowych potężnych narzędzi, które «kultura śmierci» ma do dyspozycji. Do szerzącej się tragicznej plagi aborcji można by dodać w przyszłości – ale już to jest podstępnie in nuce – systematyczne eugeniczne planowanie narodzin. Z drugiej strony dochodzi do głosu mens eutanasica, będąca przejawem nie mniejszego nadużycia w kwestii panowania nad życiem, które w pewnych warunkach uważane jest za niegodne, by je dalej przeżywać. Za tymi scenariuszami kryją się postawy kulturowe negujące godność ludzką. Ze swej strony praktyki te wzmacniają materialistyczną i mechanicystyczną koncepcję życia ludzkiego. Kto potrafi zmierzyć negatywne skutki tej mentalności dla rozwoju? Jakże się można dziwić obojętności wobec ludzkich sytuacji degradacji, jeśli obojętność charakteryzuje nawet naszą postawę w obliczu tego, co jest ludzkie i co nim nie jest? Zadziwia arbitralna selektywność wobec tego, co dzisiaj zostaje proponowane jako godne szacunku.  Wielu gotowych do gorszenia się z rzeczy marginalnych, wydaje się tolerować niesłychane niesprawiedliwości. Podczas gdy ubodzy pukają jeszcze do drzwi bogaczy, bogaty świat wydaje się nie słuchać już tych uderzeń do drzwi z powodu sumienia niezdolnego do rozpoznania tego, co ludzkie. Bóg odsłania człowieka człowiekowi; rozum i wiara współpracują w ukazywaniu mu dobra, byleby chciał je dostrzec; prawo naturalne, w którym jaśnieje blask stwórczego Rozumu, wskazuje na wielkość człowieka, ale również na jego nędzę, kiedy nie dostrzega on wezwania prawdy moralnej.
(...)

 

.

Rzeczpospolita, 30. czerwca 2009

Zielone światło dla genów 


Izabela Filc Redlińska 30-06-2009, ostatnia aktualizacja 01-07-2009 13:10

Unijni doradcy ocenili, że uprawy modyfikowane genetycznie są bezpieczne. To stronnicza opinia – grzmią przeciwnicy GMO

Opinia wydana przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) dotyczy kukurydzy MON 810. To jedyna odmiana rośliny modyfikowanej genetycznie (GM), której uprawa została 12 lat temu dopuszczona na terenie Unii Europejskiej. Zresztą z wielkim sukcesem.
Jak w Formule 1

Tylko w ciągu ostatnich trzech lat areał obsiany produktem amerykańskiego koncernu Monsanto zwiększył się dwukrotnie (z 55 tys. ha w 2005 roku do 108 tys. ha w roku 2008). „MON 810 jest równie bezpieczna jak konwencjonalna odmiana kukurydzy” – czytamy w oświadczeniu EFSA. – Jest też mało prawdopodobne, by miała ona niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka, zwierząt czy też na środowisko”.

Opinia wydana przez 21 uczonych pracujących dla tej europejskiej organizacji w ramach Panelu GMO będzie zapewne brzemienna w skutki. EFSA jest organem doradczym Komisji Europejskiej. To do niej zaś należy ostatnie słowo dotyczące obecności upraw roślin modyfikowanych genetycznie (GMO) na polach Starego Kontynentu.

„Zignorowano dowody naukowe świadczące o negatywnym wpływie żywności modyfikowanej”

Wydawałoby się, że Europejczycy przekonali się do tej technologii. Nic bardziej błędnego. Wciąż wzbudza ona kontrowersje. W kwietniu minister rolnictwa Niemiec ogłosiła decyzję o wprowadzeniu zakazu wysiewu kukurydzy MON 810. Wcześniej podobne kroki podjęło pięć innych państw. A ministrowie kolejnych 12 (w tym Polski) wystosowali list do EFSA, w którym domagają się przeprowadzenia szczegółowych badań.

Opinia europejskiego urzędu wzbudziła skrajne emocje.

– Po raz kolejny EFSA schowała głowę w piasek i zignorowała dowody naukowe świadczące o negatywnym wpływie zmutowanej kukurydzy MON 810 na środowisko naturalne – komentuje Joanna Miś, koordynatorka kampanii przeciw GMO w polskim oddziale Greenpeace’u.

Jej zdaniem w kontekście tego, że członkowie EFSA publicznie uznali swą niezdolność do oszacowania długoterminowych skutków oddziaływania tego tworu na środowisko naturalne, wydanie przez nich pozytywnej opinii jest jak wzięcie udziału w wyścigach Formuły 1 przez osobę, która dopiero otrzymała prawo jazdy.

Stronniczość europejskiej organizacji zarzuca także dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. – Jej członkowie kierują się interesem ekonomicznym koncernów, a nie rzetelną oceną naukową – mówi.

EFSA's GM industry contacts and bias
the European Food Safety Authority, which rules on GMO safety, has been under fire for hiring members with financial interests in the biotech industry. EFSA chair Diana Banati resigned last year after it was revealed she served as a consultant to biotech corporations including Monsanto, Bayer and BASF.
Four other EFSA board members also have substantial ties to the food industry. One has financial interests in the GM seed industry (Piet Vanthemsche) and another is a chief lobbyist for the German food industry (Matthias Horst). Milan Kovác and Jirí Ruprich both have links to food industry bodies, EFSA admitted.

Polish authorities' GM industry contacts and bias (WikiLeaks, see above)
Polish Economy Minister and Deputy Prime Minister Waldemar Pawlak (PSL) August 6, signaled to Charge that he regarded Poland's hard-line stance on agricultural biotechnology as a relic of the previous government's tactic
of deploying conflict and fear - in this case against GMOs.
Quoting a Russian proverb - "if you keep a low profile, you will get further" - Pawlak said he is looking for a "soft exit" from that stance. He acknowledged the damage Poland's policy has done to its farmers and producer s, who face record high input prices, and suggested that his ministry is prepared to take small steps toward more openness to GMOs. 
***
Accompanying Ag Counselor to Opole was Dr. Lucjan Szponar, former head of the Polish Nutrition Institute, now retired; Dr. Roman Warzecha, of the Ag Ministry's Plant Breeding Station near Warsaw, and Tadeusz Szymanczak, former parliamentarian and corn farmer.


Jakie dr Hałat zna badania świadczące o szkodliwości GMO? – Choćby te sfinansowane przez rząd austriacki – wymienia. – Polegały one na karmieniu jednego pokolenia myszy żywnością wyprodukowaną z roślin zmodyfikowanych genetycznie. Okazało się, że w kolejnych pokoleniach osobniki charakteryzowały się obniżoną płodnością.

Inny dowód: naukowcy z Uniwersytetu Newcastle udowodnili, że jedzenie żywności GM prowadzi do skolonizowania przewodu pokarmowego przez bakterie odporne na antybiotyki.

– Istnieją również hipotezy na temat tego, że rosnąca liczba przypadków chorób metabolicznych, tj. otyłość, cukrzyca, może być skutkiem spożywania GMO – dodaje dr Hałat. Jak to wytłumaczyć? Fragmenty nieulegające strawieniu wędrują do miejsc kluczowych dla metabolizmu organizmu, usypiając bądź budząc geny odpowiedzialne za pojawianie się chorób.

 
Sensacje ku przestrodze
 
– Działalność EFSA opiera się na przesłankach naukowych. Co oznacza, że bazuje na wynikach prac eksperymentalnych potwierdzonych przez kilka niezależnych źródeł – tłumaczy prof. Tomasz Twardowski, przewodniczący Polskiej Federacji Biotechnologii. A co z badaniami podważającymi bezpieczeństwo GMO? – Te, które zostały opracowane na zlecenie rządu austriackiego, miały charakter badań wstępnych. Stąd trudno uznać je za wiarygodne – mówi prof. Twardowski. Podobnie jak i prace naukowców, na które najczęściej powołują się przeciwnicy GMO. Sztandarowym przykładem jest dr Arpad Pusztai, węgierski emigrant pracujący w szkockim laboratorium. Karmił on szczury transgeniczną paszą, po której – jak stwierdził – zwierzęta zdychały. Wyniki jego badań opublikował „Lancet”. Z tym, że – jak można było przeczytać w komentarzu redakcyjnym – zrobiono to ku przestrodze, by uczeni mogli zapoznać się z tymi „sensacjami”. Ale – jak podkreślono – sześciu recenzentów negatywnie oceniło metodologię tych badań, w związku z czym artykułowi odmówiono wartości naukowej.

Rośliny transgeniczne od lat podbijają świat. W 2008 roku GMO uprawiano na powierzchni 125 mln hektarów, co stanowi ponad 9-proc. wzrost wobec 2007 roku. Zajmowało się tym 13,3 mln rolników w 25 krajach.

Jak szacuje Międzynarodowy Instytut Propagowania Upraw Biotechnologicznych (ISAAA), trend ten się utrzyma. W rezultacie w roku 2015 powierzchnia upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych może wzrosnąć do 1,6 mld ha.
 


    

Dr Zbigniew Hałat w wywiadzie dla red. O. G. w lutym 2009 r.:

 

Panie Doktorze, proszę na początek wyjaśnić naszym czytelnikom, co oznacza skrót GMO?

GMO możemy określić jako wielki eksperyment związany z tworzeniem nowych organizmów niewystępujących w przyrodzie. Należy pamiętać, że w wielu przypadkach poprawianie matki natury przez człowieka kończy się niepowodzeniem. Organizm genetycznie modyfikowany (GMO) jest produktem inżynierii genetycznej, która uwzględnia interwencję (za pomocą metod w przyrodzie niewystępujących) w genom naturalnie stworzony w wyniku ewolucji. 
W polskiej ustawie o GMO wyszczególnione są techniki inżynieryjne, które dopuszczone są do stosowania przy tworzeniu nowego organizmu niewystępującego w naturze. Nadużyciem jest głoszenie informacji, że produkty inżynierii genetycznej niczym się nie różnią od uzyskiwanych tradycyjnym metodami odmian roślin i zwierząt, w tym ras psów, koni, a nawet mieszańców międzygatunkowych, jak  pszenżyto i muł. Głosicielom tego kłamstwa Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów przyznaje nagrodę Złotego Muła.
W inżynierii genetycznej wykorzystuje się bakterie i wirusy guzotwórcze i plazmidów kodujących geny oporności na antybiotyki. Niosą one ze sobą zagrożenia, których najbardziej się obawiamy, mianowicie, szerzenia się czynników rakotwórczych oraz narastania oporności na antybiotyki. Te najbardziej niebezpieczne zagrożenia zdrowia i życia mogą rozprzestrzeniać się przez żywność i pyłki roślin modyfikowanych genetycznie. 

Jakie niebezpieczeństwo dla zdrowia niesie spożywanie produktów genetycznie modyfikowanych? 

W nauce wyróżnia się dwa rodzaje zagrożeń związanych ze stosowaniem w pożywieniu człowieka tego typu produktów:

• zagrożenia bezpośrednie - I generacji, które dotyczą bezpośredniego niekorzystnego wpływu na zdrowie człowieka ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych. 
• zagrożenia pośrednie – II generacji, które wiążą się z budzeniem genów niebezpiecznych i usypianiem genów ochraniających organizm.

„Ulepszanie” danego gatunku roślin czy zwierząt metodami inżynierii genetycznej powoduje, że nabywają one nie tylko cech oczekiwanych i korzystnych z punktu widzenia producentów żywności przemysłowej. Często uzyskują one właściwości niebezpieczne dla ludzi. Jedną z nich jest oporność na działanie antybiotyków. Po zjedzeniu produktu GMO o takich właściwościach, jego geny odpowiadające za antybiotykooporność wbudowują się w DNA np. bakterii zasiedlających jelita konsumenta. W efekcie organizm pacjenta nie reaguje na podawany w leczeniu ciężkiej choroby antybiotyk (lub nawet na całą grupę antybiotyków). Jest to oczywiście zagrożenie życia. Może się wydarzyć taka krytyczna sytuacja, w której bakterie okażą się oporne na jedyny dostępny antybiotyk i pacjent umrze.
Inną istotną cechą organizmów modyfikowanych jest alergenność. W 2000 roku Amerykańska Akademia Nauk opublikowała informację na temat zjawiska plejotropii. Polega ono na tym, że gen wstrzelony do materiału genetycznego gospodarza lokuje się w miejscu przypadkowym w sąsiedztwie innych genów już tam obecnych. Nowa konstelacja genów może być powodem produkcji nowych białek mających charakter alergenów czy toksyn, wcześniej lekarzom nie znanych.
Tych właśnie zagrożeń nie dało się uniknąć w minionych latach, o czym świadczą odnotowane przypadki szkodliwego wpływu GMO na zdrowie konsumentów– na przykład kukurydza ze zmodyfikowanym DNA spowodowała u konsumentów niezwykle nasilone odczyny alergiczne. Doprowadziła nawet do wstrząsu anafilaktycznego u co najmniej 20 konsumentów na kilka tys. osób, które zgłosiły tego rodzaju reakcje alergiczne.
Chociaż trudno jest odrzucić wszelkie ryzyka związane z I generacją, wydaje się, że II generacja zagrożeń może być jeszcze groźniejsza. Otóż naukowcy odkryli geny, które mogą być usypiane bądź budzone przez spożywanie produktów genetycznie modyfikowanych (oraz przez inne czynniki środowiskowe takie jak promieniowanie jonizujące). Oznacza to, że GMO może unieczynnić geny, które chronią nasz organizm np. przed nowotworami. Z drugiej strony może nastąpić pobudzanie genów związanych z zespołem metabolicznym (zalicza się do niego otyłość, cukrzycę, nadwagę i cały szereg innych schorzeń, które uznajemy obecnie za najczęstsze na świecie). 

W jakiej postaci konsumenci spotykają się z GMO? Czy są to tylko nieprzetworzone produkty - świeże owoce i warzywa? 

Zdecydowanie, nie. Mamy do czynienia z 3 następującymi postaciami: 

1. Owoce i warzywa – organizmy genetycznie modyfikowane w takiej formie są najbardziej groźne, ponieważ występuje w nich białko w formie surowej. Białko, które jest pestycydem wbudowanym w organizm rośliny (plant incorporated pesticide – PIP) i ma za zadanie zabić czy odstraszyć szkodniki upraw. Rzeczywiście, z tego powodu owady nie zjedzą tej rośliny, ale niestety my tak! Nie wiemy o tym, że wbudowany jest w nią nieusuwalny pestycyd, który ma właściwości alergenne i toksyczne. 

2. DNA - może być w wyniku rozmaitych procesów rozkładu obecne w bardzo wielu produktach spożywczych. Stanowi też zanieczyszczenie rafinatów, produktów pochodzenia GMO, jak lecytyna, która jest bardzo powszechna we wszystkich produktach spożywczych gotowych, jak cukier, olej rzepakowy. 

3. Wytwory przemysłowej produkcji żywności, które wprawdzie pochodzą z organizmów genetycznie modyfikowanych, ale przynajmniej w teorii nie powinny zawierać nawet śladów DNA, fragmentów łańcuchów aminokwasów, a tym bardziej białek powstałych z zastosowaniem metod inżynierii genetycznej.
 

To, co Pan mówi brzmi bardzo niepokojąco. Stąd moje pytanie: Jak wygląda sytuacja dostępności GMO na polskim rynku? Czy dużo spośród dostępnych w sklepach produktów jest genetycznie modyfikowanych i czy w związku z tym posiadają one jakieś oznaczenia dla konsumentów?

Produkty te powinny posiadać oznaczenia, o co trwa walka już od wielu lat. Niestety jest ona nieustannie przegrywana.
Przepisy unijne przewidują rozbudowane obowiązki w zakresie oznakowania produktów GMO. Podlegają im wszystkie produkty składające się lub zawierające GMO, przy czym dyrektywa 2001/18 zezwala w odniesieniu do poszczególnych produktów pewnego minimalnego progu, poniżej którego nie ma obowiązku oznakowania. W przypadku produktów żywnościowych obowiązek znakowania dotyczy tylko produktów zawierających powyżej 1% GMO.
Obowiązek oznakowania żywności genetycznie modyfikowanej nakłada ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Według ustawowej definicji środek spożywczy szkodliwy dla zdrowia lub życia człowieka to taki, którego spożycie w warunkach normalnych i zgodnie z przeznaczeniem może spowodować negatywne skutki dla zdrowia lub życia człowieka, w szczególności, jeżeli ten środek spożywczy m. in. nie spełnia wymagań zdrowotnych określonych w dziale II ustawy. Właśnie w dziale II ustawy o o bezpieczeństwie żywności i żywienia znajduje się Rozdział 11 „Znakowanie żywności”. Ergo żywność o niespełniająca wymagań w zakresie oznakowania to żywność szkodliwa dla zdrowia i życia człowieka. Dział VIII ustawy zawiera przepisy karne i określa kary pieniężne. Art. 96.  ust. 1. Kto produkuje lub wprowadza do obrotu środek spożywczy powszechnie spożywany szkodliwy dla zdrowia lub życia człowieka, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Art.. 96. ust 3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 lub 2 stałe źródło dochodów albo dopuszcza się przestępstw określonych w ust. 1 i 2 w stosunku do środków spożywczych o znacznej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
Ustawa z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej w Rozdziale 1 „Zadania i zakres działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej” Art. 1. głosi co następuje: Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami m. in. zdrowotnymi żywności. Art. 2. stwierdza, iż wykonywanie zadań określonych w art. 1 polega na sprawowaniu zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego, a Art.. 4. nie pozostawia wątpliwości,  że do zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie bieżącego nadzoru sanitarnego należy kontrola przestrzegania przepisów określających wymagania higieniczne i zdrowotne, w szczególności dotyczących warunków produkcji, transportu, przechowywania i sprzedaży żywności oraz warunków żywienia zbiorowego (pkt 3) , a także nadzoru nad jakością zdrowotną żywności (pkt 3a), 
Przepisy, których przestrzegania powinna kontrolować Państwowa Inspekcja Sanitarna wskazane są w Dziale II Rozdziale 11 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia w sposób następujący: Art. 50 ust. 3.  Szczegółowe wymagania dotyczące oznakowania żywności genetycznie zmodyfikowanej określają przepisy art. 12-14 rozporządzenia nr 1829/2003 oraz art. 4 rozporządzenia (WE) nr 1830/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. dotyczącego możliwości śledzenia i etykietowania organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i zmieniającego dyrektywę 2001/18/WE (Dz. Urz. UE L 268 z 18.10.2003, str. 24; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 32, str. 455), zwanego dalej "rozporządzeniem nr 1830/2003".

Niezrażeni próbą zbicia nas z tropu, sięgamy do przepisów unijnych określonych w polskiej ustawie jako obowiązujące. Jak wiadomo IGNORANTIA IURIS NOCET (łac. nieznajomość prawa szkodzi), nawet jeżeli twórcy tego prawa czynią wszystko, aby utrudnić do niego dostęp.
 
 

Rozporządzenie (WE) nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady 
z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy
(…)
Sekcja 2
Etykietowanie
Artykuł 12
Zakres zastosowania
1. Niniejszą sekcję stosuje się do środków spożywczych dostarczanych w tej postaci do
konsumenta końcowego lub zakładów zbiorowego żywienia we Wspólnocie oraz, które:
a) zawierają lub składają się z GMO; lub
b) są wyprodukowane z lub zawierają składniki wyprodukowane z GMO.
2. Niniejszej sekcji nie stosuje się do środków spożywczych zawierających materiał, który
zawiera, składa się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent
składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub żywności zawierającej jeden składnik z
zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie.
3. W celu ustalenia, czy występowanie tego materiału jest przypadkowe lub nieuniknione
technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie przedstawić dowód przekonujący
właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na celu uniknięcie występowania takiego
materiału.
4. Zgodnie z procedurą określoną w art. 35 ust. 2 można ustanowić właściwe, niższe progi, w
szczególności w odniesieniu do środków spożywczych zawierających lub składających się z
GMO lub w celu uwzględnienia postępu naukowego i technologicznego.
Artykuł 13
Wymagania
1. Bez uszczerbku dla pozostałych wymagań prawa wspólnotowego dotyczących
etykietowania środków spożywczych, środki spożywcze wchodzące w zakres niniejszej sekcji
podlegają następującym wymaganiom etykietowania:
a) jeżeli żywność składa się z więcej, niż jednego składnika, określenie "genetycznie
zmodyfikowane" lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa składnika)"
pojawia się w wykazie składników przewidzianym w art. 6 dyrektywy 2000/13/WE w
nawiasie, obok przedmiotowego składnika;
b) jeżeli składnik jest oznaczony za pomocą nazwy kategorii, określenie "zawiera genetycznie
zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika) wyprodukowany z
genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)" pojawia się w wykazie składników;
c) jeżeli nie istnieje wykaz składników, określenie "genetycznie zmodyfikowanie" lub
"wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)" umieszcza się
wyraźnie na etykiecie;
d) oznaczenia określone w lit. a) i b) mogą pojawiać się w przypisie do wykazu składników.
W tym przypadku, należy je wydrukować czcionką przynajmniej tej samej wielkości, co
wykaz składników. Jeżeli nie istnieje wykaz składników umieszcza się je na etykiecie;
e) jeżeli żywność jest oferowana do sprzedaży konsumentowi końcowemu w postaci
żywności wstępnie niepakowanej, lub żywności wstępnie pakowanej w niewielkich
pojemnikach, z których największa powierzchnia mierzy mniej niż 10 cm2, informacje
wymagane na podstawie tego ustępu należy w sposób trwały i widoczny umieścić albo na
etykiecie wystawowej żywności, albo bezpośrednio obok niej, lub na opakowaniu czcionką na
tyle dużą, by można było łatwą ją odnaleźć i odczytać.
2. Poza wymaganiami etykietowania określonymi w ust. 1, etykieta powinna również
wskazywać wszelkie właściwości lub własności w sposób określony w zezwoleniu, w
następujących przypadkach:
a) jeżeli żywność odbiega od jej tradycyjnego odpowiednika w zakresie następujących
właściwości lub własności:
i) składu,
ii) wartości i skutków odżywczych,
iii) zamierzonego używania żywności,
iv) skutków dla zdrowia określonych grup populacji;
b) jeżeli żywność może podnosić zagadnienia etyczne lub religijne.
3. Poza wymaganiami dotyczącymi etykietowania określonymi w ust. 1 oraz metodami
etykietowania określonymi w zezwoleniu, etykietowanie środków spożywczych wchodzących
w zakres niniejszej sekcji, które nie posiadają tradycyjnego odpowiednika powinno zawierać
właściwe informacje dotyczące charakteru i właściwości przedmiotowej żywności.
Artykuł 14
Środki wykonawcze
1. Szczegółowe zasady wykonywania niniejszej sekcji, między innymi dotyczące środków, do
których muszą stosować się podmioty gospodarcze w zakresie wymagań etykietowania,
można przyjąć zgodnie z procedurą określoną w art. 35 ust. 2.
2. Szczegółowe zasady dotyczące informacji przekazywanych przez zakłady zbiorowego
żywienia dostarczające żywność do konsumenta końcowego można przyjąć zgodnie z
procedurą określoną w art. 35 ust. 2.
W celu uwzględnienia szczególnej sytuacji zakładów zbiorowego żywienia, zasady te mogą rzewidywać dostosowanie wymagań art. 13 ust. 1 lit. e).

Rozporządzenie (WE) nr 1830/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. dotyczące możliwości śledzenia i etykietowania organizmów zodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i zmieniające dyrektywę 2001/18/WE
(…)
Artykuł 4
Wymagania dotyczące możliwości śledzenia i etykietowania produktów zawierających lub
składających się z GMO
A. MOŻLIWOŚĆ ŚLEDZENIA
1. Na pierwszym etapie wprowadzania do obrotu produktu zawierającego lub składającego się
z GMO, włącznie z ilościami hurtowymi, podmioty gospodarcze zapewniają, aby następujące
informacje zostały przekazane na piśmie podmiotowi gospodarczemu otrzymującemu
produkt:
a) wskazanie, że produkt zawiera lub składa się z GMO;
b) niepowtarzalny(-e) identyfikator(-y) nadany(-e) tym GMO zgodnie z art. 8.
2. Na wszystkich kolejnych etapach wprowadzania do obrotu produktów określonych w ust.
1, podmioty gospodarcze zapewniają, aby informacje otrzymane zgodnie z ust. 1 zostały
przekazane na piśmie podmiotom gospodarczym otrzymującym produkty.
3. W przypadku produktów zawierających lub składających się z mieszanek GMO, które mają
być wykorzystywane wyłącznie i bezpośrednio jako żywność lub pasza lub w celu
przetworzenia, informacje określone w ust. 1 lit. b) mogą być zastąpione deklaracją użycia
podmiotu gospodarczego wraz z wykazem niepowtarzalnych identyfikatorów wszystkich
GMO, których użyto w celu wytworzenia mieszanki.
4. Bez uszczerbku dla przepisów art. 6 podmioty gospodarcze dysponują systemami i
znormalizowanymi procedurami umożliwiającymi przechowywanie informacji określonych w
ust. 1, 2 i 3 oraz identyfikację, przez okres pięciu lat po każdej transakcji, podmiotu
gospodarczego, który otrzymał produkty określone w ust. 1, i podmiotu gospodarczego, który
je udostępnił.
5. Ustępy 1–4 pozostają bez uszczerbku dla innych szczególnych wymagań prawodawstwa
wspólnotowego.
B. ETYKIETOWANIE
6. W przypadku produktów zawierających lub składających się z GMO podmioty
gospodarcze zapewniają, by:
a) w przypadku produktów opakowanych wstępnie, zawierających lub składających się GMO,
na etykiecie umieszczone były wyrazy "Ten produkt zawiera organizmy zmodyfikowane
genetycznie" lub "Ten produkt zawiera zmodyfikowany(-e/-ą) genetycznie [nazwa
organizmu(-ów)]";
b) w przypadku produktów innych niż opakowane wstępnie oferowanych konsumentowi
końcowemu na wystawie produktu, lub w związku z jego prezentacją, znajdowały się wyrazy
"Ten produkt zawiera organizmy zmodyfikowane genetycznie" lub "Ten produkt zawiera
zmodyfikowany(-e/-ą) genetycznie[nazwa organizmu(-ów)]".
Niniejszy ustęp pozostaje bez uszczerbku dla innych szczególnych wymagań prawodawstwa
wspólnotowego.
C. ZWOLNIENIA
7. Ustępy 1–6 nie mają zastosowania do śladowych ilości GMO w produktach w stosunku nie
większym niż progi ustanowione zgodnie z art. 21 ust. 2 lub 3 dyrektywy 2001/18/WE i w
innych szczególnych przepisach prawa wspólnotowego, pod warunkiem że te ilości śladowe
GMO są uboczne lub nieuniknione technicznie.
8. Ustępy 1–6 nie mają zastosowania do ilości śladowych GMO w produktach
przeznaczonych do bezpośredniego użycia jako żywność, pasza lub w celu przetwarzania w
stosunku nie większym niż progi ustanowione dla tych GMO zgodnie z art. 12, 24 lub 47
rozporządzenia (WE) nr 1829/2003, pod warunkiem że te ilości śladowe GMO są uboczne lub nieuniknione technicznie.

Ze względów, które wymagają szczególnego zainteresowania opinii publicznej i wyspecjalizowanych organów naszego państwa zagrożenie ze strony gmo jest traktowane przez kolejne rządy marginalnie. W laboratoriach Państwowej Inspekcji Sanitarnej w 2007 r. w kierunku obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych zbadano 584 próbki żywności, zaledwie 6 promili spośród wszystkich 99 657 próbek żywności zbadanych w 2007 r.!
Sprawozdanie z działalności Państwowej Inspekcji Sanitarnej w roku 2007 w zakresie badania żywności w kierunku obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych
„Do badań zostały pobrane próbki z produktów potencjalnie mogących zawierać GMO, takich jak np.: produkty z soi, kukurydzy i ryżu, owoce i warzywa, przetwory mięsne i drobiowe, wyroby cukiernicze i ciastkarskie, koncentraty spożywcze oraz środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Badania zostały przeprowadzone w trzech Laboratoriach Badania Żywności Genetycznie Zmodyfikowanej działających w strukturach Państwowej Inspekcji. Spośród zbadanych próbek 7 zostało zakwestionowanych ze względu na nieprawidłowe oznakowanie produktów, w których wykryto genetycznie modyfikowaną soję Roundup Ready. Żaden z tych produktów nie posiadał odpowiedniego oznakowania na opakowaniu, pomimo zawartości GMO powyżej 0,9 %.”

W Polsce służby sanitarne, które są odpowiedzialne za egzekwowanie prawa, nie wykonują prawidłowo swoich obowiązków związanych z kontrolą tych produktów. Jeśli to się nie zmieni, nieważne jak restrykcyjne prawo byśmy wprowadzili, pozostanie ono prawem martwym. 
Niestety w obecnej sytuacji konsumenci nie mogą opierać się na informacjach o zawartości bądź braku GMO w danym produkcie, ponieważ nie są one do końca wiarygodne. Nie ma znaczenia, że prawo zabrania drukować takie informacje małym drukiem, gdy producenci wobec paraliżu władz sanitarnych mają okazję w ogóle ich nie drukować (z czego wielu korzysta). 
Według mnie wniosek jest prosty, służby sanitarne powinny pobierać materiał losowo z półek sklepowych, badać w kierunku zawartości GMO. W przypadku wykrycia nieprawidłowości, powinno się taką firmę ukarać i jednocześnie dostarczyć konsumentom informacji za pomocą mediów na temat nieuczciwych praktyk danego producenta. Działa tutaj zasada, mówiąca, że im większa ilość kontroli, tym większe bezpieczeństwo konsumentów.

Tyle w sprawie obowiązującego prawa i jego niemrawej realizacji.
A teraz odniosę się do sprawy jako lekarz epidemiolog.
Według mojej opinii za zupełnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, jako niemożliwe do wykonania i skontrolowania za żadne pieniądze, są rozbudowane systemy segregacji organizmów genetycznie modyfikowanych i naturalnych, a tym bardziej jakieś nieudolne próby znakowania żywności i paszy ostrzeżeniami zdrowotnymi w rodzaju „zawiera gmo” lub „wyprodukowano z gmo”, co według  obowiązującego w Unii Europejskiej przepisu brzmi: "zawiera genetycznie zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika) wyprodukowany z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)", "genetycznie zmodyfikowanie" lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)".  
Z punktu widzenia medycyny (także weterynaryjnej) za szydercze należy uznać zapisy Rozporządzenia (WE) nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy, zwalniające z obowiązku znakowania powyższymi ostrzeżeniami zdrowotnymi żywność i paszę „zawierające materiał, który zawiera, składa się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub zawierające jeden składnik z zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie. W celu ustalenia, czy występowanie tego materiału jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie przedstawić dowód przekonujący właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na celu uniknięcie występowania takiego materiału.”  
A cóż to za nowy sposób gwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego ludziom i zwierzętom?  
Aby zapobiegać reakcjom  niepożądanym o charakterze zatruć, gdy występuje zależność dawka – odpowiedź przybliżana miarami o nazwie poziom bez obserwowanego działania (No-Observed-Effect Level - NOEL) i poziom bez obserwowanego działania szkodliwego (No-Observed-Adverse-Effect – NOAEL), wyznacza się na podstawie NOEL i NOAEL akceptowane dzienne pobranie (Acceptable Daily Intake -ADI). Oczywiście dla większości reakcji niepożądanych o charakterze innym niż toksyczny - z alergicznymi na czele - z natury rzeczy nie sposób ustalić NOEL i NOAEL, a tym bardziej ADI, ponieważ mogą one wystąpić po spożyciu zaledwie śladowych ilości szkodliwego składnika, Drobina alergenu może być powodem śmiertelnego wstrząsu anafilaktycznego. A tu przepis wprowadza jakiś próg 0,9% zawartości gmo w ogólnej masie produktu, który ma zapewnić konsumentom bezpieczeństwo. 0,9% z czego?  Może z porcji kukurydzy z puszki liczącej nieco ponad 100g?  To już jest 1 g alergenu - aż nadto, żeby zabić osobę uczuloną, sięgającą po produkt nieoznakowany ostrzeżeniem zdrowotnym. Może z dużej porcji produktu kukurydzianego wypełniającego głęboki talerz? Tu już będzie kilka gramów organizmu genetycznie modyfikowanego zawierającego obce białka - pestycydy wbudowane w rośliny. A może 0,9% objętości żłobu, czy koryta? Koledzy lekarze weterynarii wyliczą bez trudu ile zwierzę hodowlane zje organizmów genetycznie modyfikowanych ukrytych w paszy „przypadkowo zanieczyszczonej” na poziomie 0,9%. Wymiana obserwacji pomiędzy lekarzami medycyny i lekarzami medycyny weterynaryjnej może sporo wnieść do oceny skutków oddziaływania gmo na ludzi (ekspozycja na małe dawki przez dziesiątki lat) i na zwierzęta hodowlane (narażenie na duże dawki przez kilka lat). Tyle że sposób postępowania z pacjentem jest zasadniczo różny i ubój sanitarny oraz wybicie stada nie ukryją prawdziwych przyczyn zachorowań ludzi. 
Przepisy pozbawione uzasadnienia merytorycznego, a przy tym praktycznie niewykonalne, są zaproszeniem do ich nagminnego łamania. Proste fałszowanie deklaracji składu lub etykiet obnaża nieuczciwość oszusta, ale też uzasadnia mocne podejrzenie o skorumpowanie  organów kontrolnych, które mimo ciążących na nich obowiązków nie eliminują oszukańczych praktyk. Korupcja torująca drogę uprawie, importowi i wprowadzaniu do obrotu zakazanych organizmów genetycznie modyfikowanych jest dobrze udokumentowana na całym świecie. W wielu przypadkach niemrawe działania inspektorów nie są tylko efektem  wzięcia takiej czy innej korzyści za przymykanie oka na łamanie prawa, a wynikają z silnych nacisków politycznych porównywalnych z tymi, które kiedyś doprowadziły do wojen opiumowych.  
 

       

Wypowiedź z dnia 18. lipca 2007
słuchaj i/lub zapisz

Weekend wolny od GMO
19 - 22. lipca 2007
Wrzecień, Ziemia Lubuska

Od 19 do 22 lipca w okolicach miejscowości Wrzecień na obszarze utraconej części Ziemi Lubuskiej, o której ktoś mógłby powiedzieć, posługując się retoryką ziomków  zmierzających do rewizji granic, że nadal pozostaje pod administracją niemiecką,  odbędzie się akcja „Weekend wolny od GMO" organizowana przez ekologów z Inicjatywy "Precz z Genetycznym Brudem " (GENDRECK - WEG). 

Nielegalne uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy uznanej przez władze niemieckie za szkodliwą są lokalizowane tuż przy zachodniej granicy Rzeczypospolitej i z uwagi na dominujące kierunki wiatrów muszą budzić najwyższy niepokój polskich rolników, pszczelarzy, właścicieli gospodarstw agroturystycznych oraz milionów pozostałych Polaków, naszych gości i konsumentów polskiej żywności korzystających z tak wyjątkowego w skali świata przywileju, jakim jest przebywanie w kraju wolnym od gmo i korzystanie z płodów ziemi  wolnej od gmo.

Warto skorzystać z zaproszenia organizatorów tego ważnego wydarzenia i przyczynić się do obrony Polski i całego świata przed atakiem z powietrza biologiczną bronią masowego rażenia oraz genetyczną czystką żywności zdrowej i bezpiecznej, bo wolnej od genetycznych mutantów.

Najłatwiej i najtaniej dojechać do miasta Wrzecień (Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej), po niemiecku zwanego Wriezen, przechodząc przez most w Słubicach i wsiadając do jednego z licznych pociągów na dworcu kolejowym we Frankfurcie nad Odrą -  stacja Frankfurt(Oder). Podróż pociągiem zajmie około godziny. Można też skorzystac z przejścia drogowego pod Cedynią w Osinowie Dolnym, najdalej na zachód wysuniętym punkcie Polski.

dr Zbigniew Hałat


Program udostępnia magazyn OBYWATEL

piątek - sobota:

- warsztaty i pokazy filmowe na temat rolnictwa GMO
- dyskusja panelowa z udziałem miejscowych i zagranicznych specjalistów przeciwnych rolnictwu GMO
- spotkanie z poetą - rolnikiem Matthiasem Stührwoldtem 

niedziela:

- 10:00 nabożeństwo, a po nim manifestacja z udziałem mówców z Polski, Francji, Hiszpanii i Anglii
- akcja „Wyzwolenie Pól” 

Osoby zainteresowane prosimy o bezpośredni kontakt z organizatorami:

Anja Becker: anja.bec@gmx.de
Jutta Sundermann: Tel. 0049-175-86 66 76 9
Michael Grolm: Tel. 0049-170-10 87 17 4
http://www.gendreck-weg.de/
(za ICPPC)


Poniżej automatyczny przekład
ulotki dotyczącej tego wydarzenia

Gene Pollution Away 
Voluntary Field Liberation
Genetic engineering-free weekend 
19.-22 July 2007

Invitation to the genetic engineering-free weekend one weekend with many information, meetings and common action planning. From 19 to 22 July in the Oderbruch in the small place Neuwustrow in the proximity of Wriezen and bath free forest (about 1.5 hours east of Berlin). Journey with the course up to the station Wriezen. From there it will give a shuttle traffic (additional to the public buslinien) to the Camport. The gene corn fields lie about around the place Altreetz, which belongs just like Neuwustrow to the municipality Oderaue. In the Camp it will give an ecological army kitchen with leaking rem warm and cold meals for all. For questions around the journey there is approximately the telephone number: 0176/520,962 13
The program: Thursday: Journey and becoming acquainted with Friday: Action preparation and Workshops among other things: "genetic engineering-free regions", "field occupations", "as geht`s further with gene dirt way?", "creatively against genetic engineering", "resistance in other countries". In the evening open air cinema in the Camp. Saturday: starting from 9.00 o'clock action training, establishment of reference's group, action preparation, Workshops. 18,00 o'clock public genetic engineering-free dinner, 18,30 o'clock reading with the farmer poet Matthias Stuehrwoldt, 19,30 o'clock panel discussion with Annemarie Volling of agrarian scientists from Brazil, engaged by the working group rural agriculture AbL, with Anja Becker of gene dirt way, Christian pupil of the University of Kassel as well as Antonio Andreoli. Sunday: 10,00 o'clock service in evang. Church Altreetz, 11,00 demonstration on the village square Altreetz and following demonstration at the gene corn fields along. Initiative gene dirt way -Freiwillige field release Maurenstr. 9 38300 Wolfenbuettel aktion@gendreck weg.de Tel. 0176/520,962 13 www.gendreck weg.de

Who stops illegal gene corn? The argument around the Agro genetic engineering is particularly exciting in this year: On 27 April agricultures and consumer protection Minister Seehofer forbade the Inverkehrbringen of the dangerous gene corn seeds. At this time the Bt-corn of the company Monsanto however already germinated on over 2.000 hectares. Bt stands for Bazillus thuringensis. That is a soil bacterium, which produces a poison. And this characteristic was transferred genetically to corn. Today this corn of the bloom grows against - illegaly, but so far not stopped, despite the realizations in Berlin and many studies, which the dangers both the Bt-Giftpflanzen underlines and the manipulated pollen. Our protest does not remain when pure stating of our concern and our annoyance over Monsanto, the political yielding plates and the concrete corn fields. We decided to proceed with civilian disobedience against gene corn. Many humans already explained to want to accomplish on 22 July in the Oderbruch a field release. And ever more becomes. Each declaration of intent increases the political pressure and is published in the InterNet under www.gendreck weg.de. The action will be a clear indication that must be finally consistently acted. Still corn could be made surface covering innocuous. 
And still public pressure can pull the Geschacher around cultivation permission in the coming year to the light. It may not be that Monsanto returns 2008 to the "Business as usual" and politicians their arguments of this year mothball the responsible persons being silent again. All gene corn in the commercial cultivation in Germany comes from the US company Monsanto. World-wide this enterprise sells 90% of the genetically changed seed. It is a handful of companies, which have ever more seeds and bring with the genetic engineering still more strongly the farmers into their dependence. The machinery of the highly industrialized and genetic engineering-oriented agriculture destroys biological variety, perspectives of rural agriculture and endangers thereby solid our food in the future. Already today Monsanto brings humans to acts of desperation, because the patented and expensive seeds the kleinbauern economically break the neck. In Germany beekeepers were the first freiwilligen Feldbefreier - they are first, whose enterprises must make close, if the honey with Gentech gentech-Pollen is contaminated. It is at the time to be weeds in the transmission of this insanity machinery! We understand field releases as actions in the tradition of force-free resistance.

We are pleased about each support of our work! Our actions finance themselves alone over donations. Completely acutely in the hot phase it is missing still at money, in order to finance shuttle traffic to the Camp and the group tents. In addition the legal aid fund "supply" needs for the legal company after the action. Donation account for the action: Gene dirt way, account number. 200,398 3401 with GLS community bank (BLZ:430 609 67). Account of the legal aid fund: Legal aid gene dirt way, account number. 401,687 1300 with GLS bank (BLZ 430,609 67)

 

 
 
Report
Biological effects of transgenic maize NK603xMON810 fed 
in long term reproduction studies in mice
Forschungsberichte der Sektion IV
Band 3/2008

Herausgeber, Medieninhaber und Hersteller:
Bundesministerium für Gesundheit, 
Familie und Jugend, Sektion IV
Radetzkystraße 2, 1031 Wien
Für den Inhalt verantwortlich:
BL Mag. Ulrich Herzog
Erscheinungstermin: November 2008
Autoren:
Dr. Alberta Velimirov 
(Forschungsinstitut für biologischen Landbau – FiBL Österreich),
Dr. Claudia Binter, Univ. Prof. Dr. Jürgen Zentek
(Department/Universitätsklinik  für Nutztiere 
und öffentliches Gesundheitswesen in der Veterinärmedizin –
Institut für Ernährung)
Druck: Kopierstelle des BMGFJ, Radetzkystraße 2, 1031 Wien
Bestellmöglichkeiten:
Telefon: +43-1/711 00-4700 DW
Fax: +43-1/715 58 30
E-Mail: broschuerenservice.bmgfj@bmgfj.gv.at
Internet: http://www.bmgfj.gv.at
ISBN 978-3-902611-24-6
Diese Studie/Broschüre ist kostenlos
beim Bundesministerium für Gesundheit, Familie und Jugend
Radetzkystraße 2, 1031 Wien, erhältlich.

11. November 2008

Report


 
 
 
 

ISIS Press Release 11/06/07 
Scientists for a GM Free Europe 
Final Announcement 

Scientists from six countries join forces with MEPs to call for a Europe wide and worldwide ban on growing GM crops. 

The event coincides with key scientific publications [1,2] on how national and international regulators have been ignoring damning evidence against the safety of GM food and feed while colluding with industry to manipulate scientific research to promote GM crops. The scientific papers will be presented to the European Parliament together with a comprehensive dossier containing more than 160 fully referenced articles from the Science in Society archives documenting the serious hazards ignored, the scientific fraud, the regulatory sham and violation of farmers' rights [3]

Time: 10:00-13:15 
Date: 12 June 2007 
Venue: Room P5B001, Paul Henri Spaak Building, European Parliament, Brussels 

Notes: 

1. Seralini G-E, Cellier D and de Vendomois JS. New Analysis of a Rat Feeding Study with a Genetically modified maize reveals signs of hepatorenal toxicity. Arch Environ Contam Toxicol 2007, 52, 596-602. 
2. Ho MW, Cummins J and Saunders PT. GM food nightmare unfolding in the regulatory sham. Microbial Ecology in Health and Disease 2007,published online 7 June 2007, DOI: 10.1080/08910600701 343781 
3. GM Science Exposed: Hazards Ignored, Fraud, Regulatory Sham, and Violation of Farmers' Rights, Science in Society Spring 2003-Summer 2007, ISIS CD Book, 2007. 
( http://www.i-sis.org.uk/pdf/Papers_on_GM_Hazards.pdf )

For further details please contact: 

Sam Burcher or Andy Watton, tel: 44-(0)20-8452-2729, e-mail: sam@I-sis.org.uk , andy@I-sis.org.uk

Agenda 
10:00 Welcoming Remarks Prof. Peter Saunders , Institute of Science in Society (ISIS), UK 
10:05 Opening and Chairman's Remarks Mr. Janusz Wojciechowski MEP ,Vice Chairman of the European Parliament Committee on Agriculture and Rural Development 
10:10 Special Address Ms. Jill Evans MEP 
10:15 Dr. Mae-Wan Ho , Director of ISIS, UK No to GMOs, No to GM Science 
10:30 Dr. Irina Ermakova , Russian Academy of Sciences, Moscow Experimental Evidence of GMO Hazards
10:45 Dr. Christian Velot , University of Caen, France and CriiGen ( Committee for Research and Independent Information on Genetic Engineering, France) WhyCriiGen? 
11:00 Dr. Caroline Lucas , Green MEP Why Europe has to be GM Free 
11:15 Coffee/Tea break 
11:30 Dr. Eva Novotny , Scientists for Global Responsibility, UK Transgene Contamination Is Inevitable 
11:45 Prof. Joe Cummins , ISIS, Canada GM Crops and Colony Collapse of Honeybees 
12:00 Dr. Zbigniew Halat , Association for Protection of Consumer Health, Poland Resistance to GMOs in Poland, Its Roots and Fruits 
12:15 Dr. Pietro Perrino , Institute of Plant Genetics, CNR, Bari, Italy The Genebanks Robbers 
12:30 Mr. Jeffrey Smith , IRT, USA Documented Health Risks of GM Food and Feed 
12:45 General discussion 
13:10 Closing remarks Prof. Peter Saunders 

Quotes from Speakers
Mr. Janusz Wojciechowski , MEP, Vice-Chairman of the Committee on Agriculture and Rural Development: “For me it is obvious that decisions on GMOs must be based on public opinion, and I do my best in that regard as one of the decision makers in the EU, to safeguard the health of citizens above all.”

Dr. Joe Cummins, Emeritus Professor of Genetics , University of Western Ontario, Canada: “The collapse of honeybees worldwide is almost certainly a combination of different factors including mobile phone transmitters, new systemic neonicotinoid pesticides used in seed dressings and sprays in both conventional and GM crops, and GM crops containing Bt toxins, a biopesticide. Bt biopesticides reduce the honeybee's immunity to infection by parasitic fungi that are also widely used as biocontrol agents, so it is a case of casualty from friendly fire. The honeybee is a major pollinator of our food crops, and its demise is a dire warning that the extinction of the human species is not far behind”

Dr. Irina Ermakova of the Russian Academy of Sciences: “So many things went wrong for rats fed genetically modified soybeans. They became more anxious and aggressive, there was a high mortality of rat pups born to the females in the first generation, disturbances of reproductive function,s and pathological changes in the internal organs of males and females.”

Dr. Zbigniew Halat , President of the Association for Protection of Consumers Health: “The problems created by genetic engineering are global, it is the proliferation of a kind of biological weapon of mass destruction worldwide.” 

Dr. Eva Novotny of SGR: “There can be no co-existence of GM and non-GM crops, as the latest research shows that GM pollen can be transported downwind tens of kilometres. It is clear that we have to make our choice right now.”

Mr. Jeffrey Smith worked with more than 30 scientists over the past two years, compiling the health risks of GM foods for his new book, Genetic Roulette : “There is now irrefutable evidence that GM foods are unsafe. Animal trials show damage to virtually every system studied, reports describe thousands of sick, sterile and dead livestock, large numbers of people link toxic or allergic symptoms to GM products, and most of the fundamental assumptions about the technology, used as the basis for safety claims, have been overturned.” 

Dr. Pietro Perrino , Director of Research, Institute of Plant Genetics, (formerly Institute of Germplasm) Bari, Italy: “We urgently need to protect the gene banks as they may soon be the only source of uncontaminated seed stocks in the world. This may be why the biotech industry and their supporters are so keen to see them destroyed after they've sequenced the genomes and patented the genes.” 

Dr. Christian Velot of Criigen: “Practically all the studies finding “no effect” of GM food and feed are done by companies seeking market approval or funded by them. This research simply does not stand up to independent scientific scrutiny, and regulators are putting people at serious health risks by accepting such research results.” 

Dr. Mae-Wan Ho , Director of ISIS: “ GMOs are not only hazardous for health and bad for the environment, they will severely damage our chances of surviving global warming. GM crops need more fossil fuels and water to grow, both of which are fast diminishing. Europe cannot afford to waste any more time and resources on GMOs, we must start investing in sustainable food and energy systems now.” 

Brief Biographies
Dr. Joe Cummins, Professor Emeritus of Genetics , University of Western Ontario, London, Ontario, Canada, is one of the earliest critics of genetic engineering. He obtained BS Horticulture, Washington State University 1955 and PhD Cellular Biology, University of Wisconsin 1962. Carried out postdoctoral research at Edinburgh, Palermo, Stockholm (Karolinska) and the Macardle Laboratory for Cancer Research University of Wisconsin. Taught genetics at Rutgers and the University of Washington, Seattle before joining University of Western Ontario in 1972. Became involved in environmental issues from 1968 including mercury, asbestos, PCB and pesticide pollution along with waste sites and incinerators. His critiques of genetic modification began in 1988 when he encountered the power of multinational corporations over the Canadian federal government, and their refusal to face serious risk evaluations. He has published over 200 scientific and popular articles, and is an associate editor and regular contributor to Science in Society .

Jill Evans MEP , member of the Green/European Free Alliance Group, Vice President of Plaid Cymru and party spokesperson for European and International issues and chair of CND Cymru, member of the Committee on the Environment, Public Health and Food Safety with special interest in food safety and GMOs, member of the Delegation for relations with the Palestinian Authorities, and deputises on the Committee for Regional Development and Committee for Women's Rights and Gender Equality; attended University in Aberystwyth and gained her M.Phil. at the former Polytechnic of Wales; worked for the National Federation of Women's Institutes in Wales for six years before becoming Wales Regional Organiser for CHILD, the National Infertility Support Network; Councillor for seven years on the former Rhondda Borough and Mid Glamorgan County Councils and then Rhondda Cynon Taff County Borough Council; elected Plaid Cymru's Alternate Member of the Committee of the Regions in 1993, served for four years, and was also the party's representative on the European Free Alliance, working with Plaid Cymru's sister parties throughout the continent; Chair of Plaid Cymru 1994-96, and elected first MEP in Plaid Cymru's history together with fellow candidate Eurig Wyn in June 1999.

Dr. Zbigniew Halat medical doctor, consultant epidemiologist; CEO of Health Risk Management & Communication; Chairman of The John Snow International Society for Common Sense in Public Health; President of Association for Protection of Consumers Health; Founder of The Dr Halat Water Institute; Former Deputy Minister of Health in first three non-communist governments of post-war Poland; fought epidemic outbreaks of foodborne and waterborn diseases in the 1970s; consultant epidemiologist in Central Province of the Republic of Kenya in the 1980s, witnessed the birth of a new epidemic, HIV/AIDS, which became an important target of his activity under auspices of Polish Red Cross after he returned to Poland; as Deputy Minister of Health, Chief Sanitary Inspector. He introduced to post-communist Poland the latest advances in public health: environmental health, health promotion and peer education; his achievements were described by a prestigious medical journal as follows: “the quixotic and controversial deputy minister of health, government sanitary inspector, and chief environmental health officer, Zbigniew Halat MD is engaged in a personal crusade to shake the health service out of the spiritual atrophy induced by 45 years of communism. Hard working, self reliant, aggressive, and abrasively masculine, this man of Promethean energies put me in mind of a nineteenth century northern mill owner" (Karin Chopin, Letters from Poland, British Medical Journal, 30 May, 6 June, and 13 June 1992). He later developed a new branch of medicine, consumer medicine, focusing on diagnostic, preventive and legal aspects of health risks linked to consumer goods, from tap water to genetically engineered products. Since 1999 Dr. Halat became an icon of anti-GMO movemwnt in Poland; he is editor-in-chief of a health protection movement periodical Health Risks in Poland , columnist of a monthly Consumer's World linked to European and US consumer opinion magazines, and collaborator of influential radio and tv broadcasting stations. 

Dr. Mae-Wan Ho , B.Sc. Biol (First Class) and Ph.D. Biochemistry. Hong Kong University; co-founder and Director of the Institute of Science in Society, a not-for-profit organisation promoting social responsibility and holistic, ecological approaches in science, Editor and Art Director of the magazine Science in Society ; Science Advisor to the Third World Network and on the Roster of Experts for the Cartegena Protocol on Biosafety. She has a long and distinguished career in research and teaching at universities in the United States and the UK in several disciplines; numerous publications including 151 scientific papers and 14 books; best known for pioneering a ‘physics of organisms', and as major critic of neo-Darwinism and genetic engineering. 

Dr Caroline Lucas (to come) 

Dr. Eva Novotny, retired astrophysicist, read physics for an A.B. degree from Barnard College, Columbia University, New York and obtained a Ph.D. in astronomy from Columbia University; worked at several universities in Great Britain, lastly at the Institute of Astronomy of the University of Cambridge; Co-ordinator for GM Issues at Scientists for Global Responsibility for several years and continues occasionally to write for that web site; also an Associate of ISIS. 

Dr. Pietro Perrino, Research Director of CNR at the Plant Genetic Institute in Bari, Italy, formerly Director of the Germplasm Institute of CNR (Gene Bank) (Bari, Italy, 1983-2002), FAO expert for gene banks in the Midle East (1978), Professor of Systematic Botany and Ecology (1992-1996). He is author of more than 300 scientific papers on safeguarding plant genetic resources.

Mr. Jeffrey Smith, executive director of the Institute for Responsible Technology; author of Seeds of Deception , the world's best selling book on the health risks of GMOs, credited with motivating changes in legislation and consumer buying habits. His new book Genetic Roulette : The Documented Health Risks of Genetically Engineered Foods , highlights 65 adverse reactions and theoretical dangers of GM foods, shows why government assessments are not competent to identify most of the health dangers, and reveals how industry-funded research is often meticulously designed to avoid finding problems. He has lectured in 25 countries and has been quoted by government leaders and hundreds of media outlets across the globe including, The New York Times, Washington Post, BBC World Service, Nature, The Independent, Daily Telegraph, New Scientist, The Times, and Time Magazine. In 2007, he united leaders to support The Campaign for Healthier Eating in America , a revolutionary industry and consumer movement to remove GMOs from the natural food industry. 

Dr. Christian Velot (to come) 

Dr. Ermakova Irina Vladimirovna , B.Sc. and Ph.D. Biology, Moscow Univeristy, Chief Scientist at The Institute of Higher Nervous Activity and Neurophysiology Russian Academy of Science, has 123 publications and participated in numerous international conferences, and has performed joint investigations with scientists in Czechoslovakia, UK, USA and Sweden. 

Mr Janusz Wojciechowski, MEP,Vice Chairman of Committee on Agriculture and Rural Development; Member of the Union for Europe of the Nations Group at the European Parliament; Master of Law at University of Lódz (1977); Member of Parliament of the Polish Republic (1993-1995; 2001-2004), and President of the Polish Supreme Chamber of Control (1995-2001). 

SCIENTISTS FOR A GM FREE EUROPE


ISIS Press Release 21/06/07

Scientists and MEPs for a GM free Europe

Independent scientists, MEPs, farmers and citizens united at the European Parliament condemning GMOs; the European Food Safety Authority to be sued

Sam Burcher and Dr. Mae-Wan Ho

Scientists from six countries joined forces with Members of the European Parliament (MEPs) to call for a Europe wide and worldwide ban on growing GM crops at a special briefing in the European Parliament in Brussels on 12 June 2007.

The briefing, organized by ISIS, Third World Network and Green Network, and hosted by Janusz Wojciechowski, MEP, the vice-Chairman of the Committee on Agriculture and Rural Development for the European Union, coincided with the publication of key scientific papers, GM Food Nightmare Unfolding in the Regulatory Sham (ISIS scientific publication) [1] and New Analysis of a Rat Feeding Study with a Genetically Modified Maize Reveals Signs of Hepatorenal Toxicity (CRII-GEN) [2] on how national and international regulators have been ignoring damning evidence against the safety of GM food and feed while colluding with industry to manipulate scientific research to promote GM crops. The papers were presented at the briefing together with a comprehensive dossier containing more than 160 fully referenced articles from the Science in Society archives documenting the serious hazards ignored, the scientific fraud, the regulatory sham and violation of farmers' rights [3] ( GM Science: Hazards Ignored, Fraud, Regulatory Sham, and Violation of Farmers' Rights , ISIS CD Book, 2007).

All the MEPS who spoke on the panel thanked ISIS for bringing such crucial scientific input into the GM debate, a view overwhelmingly shared by other MEPs and members of the public who attended the briefing.

The paradox of the GM debate

Janusz Wojciechowski MEP , who chaired the briefing, referred to the paradox of rural development within the GM debate in the European Union (EU). Where conventional and organic crops are concerned, there are political moves to reduce the production of fruit and vegetables crops, but where GM crops are concerned there is pressure to increase production for consumers. He said, “For me, it is obvious that decisions on GMOs must be based on public opinion and I do my best, in that regard as one of the decision makers in the EU, to safeguard the health of citizens above all.”

Jill Evans, a Plaid Cymru MEP, and member of the Greens/European Free Alliance Group, picked up on the und ue influence of the pro-GM campaign in the EU: the anti-GM campaign had to work ten times harder to make their voices heard. She said, “ As an MEP my job is to listen to what my constituents in Wales say and represent their views in the EU. And it is clear that there is overwhelming opposition to GMOs in Wales. Our farming industry, food safety and environment are under threat from GM crops, food and feed. We must keep Wales GM-Free and have a European ban on GM crops.”

Opposition to GM crops started in Wales in the year 2000 when GM field trials in Pembrokeshire were abandoned due to pressure from 80 organic farmers, which attracted local press, and the interest of members of all political parties. The National Assembly in Wales had also voted against GM crops, but in 2001 the UK Government gave them the green light. It was then that the campaign group GM-Free Cymru was set up, and there have been no more plantings in Wales since.

Evans stressed that The National Assembly is proactive in the EU, and has joined GM free networks, but feel that the Welsh decision regarding GM crops, and liability arising from the contamination of native crops, should be taken in Wales by its own advisory committee, and not as is currently done, by DEFRA (Department for Environment, Food and Rural Affairs) in the UK. She said Wales is in favour of asserting its right to GM free zones in accordance with the wishes of the people of Wales, and supported by the scientific evidence presented at the briefing; and vowed to keep the GM-free agenda alive and well in Wales and in Europe.

Keep up the fight for a GM free Europe

Dr Caroline Lucas, Green MEP for South-East England, endorsed the firm stance of all the speakers on the panel, She said, “There is every reason why we need to keep up the fight to keep Europe GM-free, the tragedy is that it is such a relentless fight, despite not only the rapidly accumulating evidence in our favour and the enormous relevance of the precautionary principle, but also the overwhelming public opposition to GMOs.” Public opinion polls consistently show that 70 percent or more of consumers in Europe do not want to eat GM food, and more than 170 regions and 4500 other zones belong to the GMO Free European Regions set up in Florence in 2005.

Despite the national bans on GM in 11 European countries, the largely unaccountable European Commission, which lifted the de facto moratorium in 2003, has authorised at least 18 GM varieties for cultivation in the EU, with 12 more pending approval. The good news is that many national governments are sceptical, for example Bulgaria has adopted the GMO Act that is firmly based on the precautionary principle and Hungary states that the production of GM crops is not in its economic, environmental, health or social interests. Lucas was critical of the European Food Safety Authority (EFSA), supposed to offer independent and scientific expert evidence on the safety risk of GM products, but has failed in its task ever since it was set up in 2002 .

Lucas also criticised EFSA for colluding with biotech companies in giving liberal ‘positive opinions' to their applications for market release, and for its reluctance to commission or conduct independent studies, and acceptance of ‘substantial equivalence' in safety assessments even in cases of hybrids created from two or three GM lines. Finally the ‘commercially confidential' status of dossiers kept away from public scrutiny directly contravenes the provisions of the Aarhus Convention (a United Nations Economic Commission for Europe, or UNECE agreement linking the environment with human rights). She referred to the example of MON863 maize that was approved for food and feed solely on the data provided by Monsanto itself.

The aggressive campaign waged by the US, Canada and Argentina to force Europe to open its door to GM via the WTO ruling backfired when the WTO upheld Europe's right to protect itself from GMOs, Lucas reminded her audience, and reaffirmed the need for a clear system of liability when contamination occurs based firmly on the ‘polluter pays' principle.

GMOs “a crime against humanity”

Dr Mae-Wan Ho, director of ISIS , painted the big picture on why the world needs to be GM-Free. Her main message was: “ GMOs are not only hazardous for health and bad for the environment, they will severely damage our chances of surviving global warming. GM crops need more fossil fuel and water to grow, both of which are fast diminishing. Europe cannot afford to waste any more time and resources on GMOs, we must start investing in sustainable food and energy systems now.”

After 30 years of GMOs, there has been no yield increase, no reduction in pesticide use , while the continuing forest depletion for GM crops now includes those for producing biofuels. Most of all, 100 000 farmers have killed themselves in India between 1993 and 2003, coinciding with the introduction of GM crops, and a further 16 000 have died every year since then. Members of the audience gasped with approval at her explicit indictment against genetic modification: “GMOs are a crime against humanity.” Nevertheless, she was encouraged by the recent rulings against the legality of GM crops in the United States, and a string of bans imposed in many countries around the world over the past year [4] ( No to GMOs, No to GM Science , SiS 35).

GM soybean nightmare for rats

Dr. Irina Ermakova of the Russian Acad emy of Sciences s aid she started her experiments some years ago, when she heard many positive reports about GM crops from around the world , but almost none on any negative effects. Not until she came across the Statement by World Scientists on ISIS website ( http://www.i-sis.org.uk/list.php ), which highlighted the dangers. She was shocked to find that GM crops were harmful to butterflies and other pollinating insects, so she decided to do some experiments on mammals to investigate the health effects of GM soybeans. The significant difference between her experiments and those of the biotechnology companies was that she used female rats before, during and after pregnancy over five generations.

Ermakova said, “So many things went wrong for rats fed genetically modified soybeans. They became more anxious and aggressive, there was a high mortality of rat pups born to the females in the first generation, disturbances of reproductive functions and pathological changes in the internal organs of males and females.”

She showed her audience abundant unsettling photographic evidence of the malformed, stunted, diseased (including some with cancerous lesions) and dead pups, whose mothers had all been fed Monsanto's Roundup Ready soybeans. The stunned audience was in no doubt that something did go horribly wrong, and that an urgent ban on the sale of the GM soya should be imposed rather than the permissive, turning a blind-eye attitude taking by EFSA and other government regulators.

Company research results do not stand up to independent science scrutiny

Dr Christian Velot, Senior Lecturer in Molecular Genetics at the University of South Paris, France, said: “Practically all the studies finding “no effect” of GM food and feed are done by companies seeking market approval or funded by them. This research simply does not stand up to independent scientific scrutiny, and regulators are putting people at serious health risks by accepting such research results.” That was why he joined other French scientists to establish the Committee for Research and Independent Information on Genetic Engineering (CRII-GEN, France) since June 2005.

The CRII-GEN scientists have made it their business to scrutinise research done by companies to obtain market approval of GM food and feed. They found signs of liver and kidney toxicity in rats fed Monsanto's MON 863 GM maize that have been ignored by both the company and the EFSA [2, 5] ( GM Maize MON 863 Toxic , SiS 34) . The CRII-GEN scientists have now analysed yet another feeding study involving Mons anto GM maize, NK603. The company's own results found 60 significant differences between the rats that were fed the GM maize and those fed non-GM maize, in their kidney, brain, heart and liver, as well as body weight [6]. But these differences were ignored and the maize given market approval in the EU in 2004. Velot reasserted the need for science in society to fight against industry that “treats the consumer as the lab rat and the planet as the lab bench.”

Taking the EFSA to court over GMOs

Urs Hans, an organic farmer from Switzerland and an activist against GM had news for the EFSA. He represents an international coalition of NGOs, farmers associations, lawyers, legal and scientific academics, professors, scientists, journalists, film directors, church groups, etc. from Germany, Austria and Switzerland that intends to mount “comprehensive litigations” against the deployment of GMOs in Europe. Among its targets are the EFSA and other European regulatory bodies, on the grounds that their support of the pro-GM lobby is illegal and a breach of food security. The coalition includes Greenpeace Germany and leading representatives of Greenpeace Europe, senior politicians in Austria, and a high profile German Constitutional Law professor in Munich. The leading German legal think tank, the Tubingen Institute for Nature Protection and Nature Protection Law, has given the coalition an overview of possible legal strategies, and the lawsuits are represented by a leading German law firm in Hamburg specialising in genetic engineering law. So watch this space, and if you would like to get involved, log onto one or the other of Hans' website: www.publiceyeonscience.ch ; www.bauernverstand.ch .

Hans trained as an agriculturalist in Canada, and then managed his own farm. It was then that he noticed that the organophosphates recommended by the regional government for the treatment of parasites made his animals ill. During the BSE crises organophosphates were strictly imposed on farmers whether their cows were infected or not. Hans felt he was being forced to use chemical substances to support the economic interests of the regional government. He made a decision to stop using organophosphates and was prosecuted three times for his refusal, but he won every case.

Hans sees GM crops forced upon farmers and consumers along the same economic and technological imperative of the intensive chemical agriculture that forced him to use organophosphates. In the end, it's the farmer who pays for this imperative with his health, the health of his animals, spiralling debt for inputs that he cannot afford, and the loss of livelihood. He was inspired to leave his farm to come to the briefing in Brussels to hear sound scientific evidence to support the case against the EFSA, and he was very satisfied with what he has heard.

Honeybees harmed by biopesticides in Bt crops

Joe Cummins, Emeritus Professor in Genetics from University of Western Ontario, Canada, a veteran campaigner against corruption in science on behalf of society and the environment, has led the fight against GM science in ISIS ever since ISIS began in 1999.

The collapse of honeybee colonies worldwide are almost certainly a combination of different factors, the most important among them are sub-lethal levels of insecticides, in particular, a class of new systemic neonicotinoid pesticides widely used to dress seeds and in sprays on crops, and microwave radiation from wireless telephone transmitters and base stations. There has been a suggestion that single-celled fungi, such as Nosema , could be the main culprit [7] ( Parasitic Fungus and Honeybee Decline , SiS 35) .

However, Cummins presented a convincing hypothesis that sub-lethal levels of pesticides, including the Bt biopesticides produced in GM crops covering some 30 percent of the global area, could be acting synergistically with Nosema in murdering bees. Nosema and other parasitic fungi are also widely used as biological control agents against insect pests [8] ( Parasitic Fungi and Pesticides Act Synergistically to Kill Honeybees? SiS 35).

Cummins said, “The honeybee is a major pollinator of our food crops, and its demise is a dire warning that the extinction of the human species is not far behind.” What can we do to save the honeybee? Joe concluded with three succinct points for the future survival of humanity: the first one is to eliminate systemic nicotinoid pesticides, the second is to eliminate Bt crops. He raised a hearty laugh with his third, and his favourite, suggestion: replacing all the bureaucrats that turn a blind eye to the plight of nature in favour of the biotech and the agrochemical industry.

Hiltrud Breyer, MEP from Strasbourg intervened from the audience and wanted to know what could be done in Europe to save the bees. Dr. Mae-Wan Ho suggested that an emergency motion should be put forward to the European Commission along the lines laid out by Cummins.

Genetic engineering is a “global weapon of mass destruction”

Dr Zbigniew Halat, President of the Association for Protection of Consumer Health in Poland, a medical doctor, and an ex deputy Health Minister for Poland, said: “I believe that the problems caused by genetic engineering are global. It is the proliferation of a kind of biological weapon of mass destruction.” Halat criticized the threshold for contamination of native crops by GM crops of 0.9 percent, or even 0.1 percent as nonsense. He cautioned that even a tiny molecule could cause an anaphylactic (toxic shock) reaction and could kill someone who is allergic.

He believes there is a causal link between GM contamination and the rising allergy rate that has doubled in 10 years. He argued that studies of local incidences of allergic reactions to GM maize crops in the Philippines by Professor Terje Traavik of Genk in University of Tromsř, Norway [9] ( GM Ban Long Overdue , SiS 29) have provided us with the empirical evidence against GM crops. Furthermore, as GM foods have not been medically proven as safe, it is important that we keep using opinion polls to assess public support for them and epidemiological studies to assess their safety.

He even suspects a relationship between GMOs and the rising cancer rates, antibiotic resistance, and the obesity epidemic. From a medical point of view, he said, we can't wait for outcomes of sickness and deaths from GMOs, we must have proof that GM food and feed is healthy and safe. Finally, we must be aware of the ethical issues around genetic engineering and that it is not job of producers, but of the public authorities to protect our health from diseases.

The world's genetic resources threatened by GM genebanks robbers

Dr Pietro Perrino from the Institute of Plant Genetics in Bari, Italy, tells a sorry tale of the destruction of seeds and germplasm held in genebanks throughout the world subsequent to the rise of genetic engineering. On the one hand, genetic engineers have ruthlessly plundered the seeds and germplasm held in the genebanks for genes, DNA sequences and varieties which they patent in acts of biopiracy. On the other and, they are colluding in the destruction of the genebanks themselves [9, 10] ( SOS: Save Our Seeds , Italy's Genebank At Risk , SiS 27).

Perrino explained how genebanks came about through the need to collect, conserve and protect crop diversity because of the genetic erosion caused by industry-led agricultural revolutions that attempted to increase crop yields from monoculture crops of a few species. In the past forty years 1 400 genebanks have been created to compensate for the negative effects of the “Green Revolution.” However, the second generation of the “Gene Revolution” where new varieties can be made by taking the genes from any organism: animal, fungus, plant, microbe or virus to create new plants, are a direct threat to the larger indigenous genetic bases.

Pietro said, “We urgently need to protect the genebanks as they may soon be the only source of uncontaminated seed stocks in the world. This may be why the biotech industry and their supporters are so keen to see them destroyed after they've sequenced the genomes and patented the genes.” Furthermore he called upon the regulators of in-situ plant conservation, organic farmers, natural reserves, and nature conservation organisations to fight what he calls the “genebanks robbers”, the genetic engineers who seek to replace genebanks with DNA biobanks filled with synthetic plant resources that are not only useless, but are also dangerous for biodiversity, and for the health of living organisms, including human beings.

USDA approves GM under pressure from Monsanto

Journalist and author Jeffrey Smith and executive director of the Institute for Responsible Technology; began his talk with, “I am from the US, so I want to apologise for GM at least.” He then slammed the US Food and Drug Administration who say that no testing whatsoever is necessary on GM food. This, he claims, is a lie perpetrated by Monsanto, which has infiltrated the FDA. Who, he asks, has overruled the scientists worried about toxins? Evidence gathered from thirty scientists over three years from his latest book, GM Roulette [12] documents no less than sixty-five health risks associated with the process of genetic engineering. Jeffrey argues that the main possible cause of health problems is related to DNA mutations within synthetic genes that create changes within the genome. He also points out that industry's claims of safety of the bt toxin used in GM corn and GM cotton crops are a fallacy and they that have caused thousands of allergic reactions around the world, as well as sterility and unexplained death in humans and livestock. The fundamental assumption made by industry that GM crops and pesticides are safe must be overturned.

GM production is a trap

Mr Wojciechowski closed the meeting with the warning that the expansion of GM production is a trap. And, as a European Parliamentarian, he thanked all the experts who spoke to the meeting for their knowledge. It is a challenge for European Parliamentarians to make their activity against GM more intensive. The first opportunity will be the question raised by MEPs on risk assessment of the EFSA, which will restart the debate over the dangers of GMOs, he said.

Enthusiastic discussions followed for nearly an hour after the official end of the conference, and carried on in the European Parliament cafeteria, where Mr. Wojciechowski kindly treated the speakers and friends of ISIS to lunch.

References

  1. Ho MW, Cummins J and Saunders PT. GM food nightmare unfolding in the regulatory sham. Microbial Ecology in Health and Disease 2007,published online 7 June 2007, DOI: 10.1080/08910600701 343781
  2. Seralini G-E, Cellier D and de Vendomois JS. New Analysis of a Rat Feeding Study with a Genetically modified maize reveals signs of hepatorenal toxicity. Arch Environ Contam Toxicol 2007, 52, 596-602.
  3. GM Science Exposed: Hazards Ignored, Fraud, Regulatory Sham, and Violation of Farmers' Rights, Science in Society Spring 2003-Summer 2007, ISIS CD Book, 2007. ( http://www.i-sis.org.uk/pdf/GMdossier.pdf )
  4. Ho MW. No to GMOs, no to GM science. Science in Society 35 (in press).
  5. Ho MW. GM maize MON 863 toxic. Science in Society 34 , 26-27, 2007.
  6. “Monsanto maize approved for human consumption potentially toxic, warns new study. Greenpeace demands immediate withdrawal of suspect maize from the market, and review of regulatory system”, Greenpeace press release 14 July 2007, http://www.greenpeace.org/eu-unit/press-centre/press-releases2/seralini-NK603
  7. Cummins J. Parasitic fungi and honeybee decline. http://www.i-sis.org.uk/PFHB.php ; also Science in Society 35 (to appear).
  8. Cummins J. Parasitic fungi and pesticides act synergistically to kill honeybees? http://www.i-sis.org.uk/Parasiticfungi.php ; also Science in Society 35 (to appear).
  9. Ho MW. GM ban long overdue: dozens ill and five deaths in the Philippines. Science in Society 29 , 26-27, 2006.
  10. Ho MW. SOS: Save our seeds. Science in Society 27 , 45-47, 2005.
  11. Perrino P. Italy's genebank at risk. Science in Society 27 , 48-49, 2005.

  12. Smith J M. Genetic Roulette, The documented health risks of genetically engineered foods . Yes! Books, Fairfield, Iowa, 2007. 
Scientists and MEPs for a GM free Europe



 
 
 

 

GENY NIE SĄ NA SPRZEDAŻ
WAWEL
25 KWIETNIA 2007
od 11 do 16
Mówcy wg kolejności:
Jadwiga Łopata, Julian Rose, Arpad Pusztai, Magdalena Jaworska, 
Percy Schmeiser, Zbigniew Hałat, Paweł Połanecki

Udział w konferencji jest bezpłatny.
Konieczne potwierdzenie obecności do 19 kwietnia 2007
Zgłoszenia według kolejności
strona konferencji


 
 
 
 
"Rzeczpospolita", 21. kwietnia 2006r.
NAUKA
ROZMOWA 
Dr Zbigniew Hałat: 
- Zwolennicy modyfikacji genetycznej roślin wprowadzają nas w błąd

Polska zagłębiem zdrowej żywności

Dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
(c) ANDRZEJ WIKTOR

Rz: W polskim parlamencie toczy się debata nad ustawą o nasiennictwie. Znajduje się w niej zapis zakazujący obrotu nasionami roślin genetycznie zmodyfikowanych. Jakie będą konsekwencje wprowadzenia jej w życie?

Zbigniew Hałat : Tylko pozytywne, z uwagi na zdrowie ludzi, zwierząt, stan środowiska i gospodarki. Polska ma szansę stać się światowym zagłębiem żywności wolnej od GMO (organizmów zmodyfikowanych genetycznie).

Możemy produkować coraz bardziej pożądaną żywność ekologiczną. Już ją sprzedają największe sieci supermarketów, np. amerykański Wal-Mart.

Nie obawia się pan restrykcji prawnych i ekonomicznych ze strony międzynarodowych organizacji, wobec których mamy zobowiązania handlowe?

Argumentem tym posługują się rzecznicy wielkich koncernów, które zarabiają na produkcji GMO. Słyszę go nie po raz pierwszy. Proszę pamiętać, że z racji obecności Polski w Unii Europejskiej mamy prawo do wprowadzenia obostrzeń w obrocie dowolnymi produktami, jeśli tylko zagrażają one zdrowiu ludzi, zwierząt lub środowisku.

Czy GMO są groźne?

Tak, stwierdziło to między innymi brytyjskie Towarzystwo Królewskie. Osoby zamieszkujące nieopodal upraw roślin modyfikowanych narażone są na ich pyłki, co uruchamia reakcje alergiczne. W 1999 roku sygnalizowała to amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków(FDA). Ale GMO stanowią jeszcze inne niebezpieczeństwo, ponieważ w wyniku obróbki technologicznej zawierają geny odporne na antybiotyki. Łatwo sobie wyobrazić, jak potworne konsekwencje może przynieść ich spożywanie, na co z kolei w 1999 roku zwróciło uwagę Brytyjskie Towarzystwo Medyczne. Istnieje wreszcie hipoteza, że to właśnie liczne uprawy GMO w Stanach Zjednoczonych przyczyniają się do szerzenia się w tym państwie na masową skalę otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych.

Zarówno pan, przeciwnik GMO, jak i ich zwolennicy powołujecie się na wyniki badań tych samych organizacji, które w waszych ustach brzmią jednak dokładnie odwrotnie.

Z jednej strony wynika to z faktu, że pewne organizacje - między innymi amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków - są bardzo podatne na wpływy silnych lobbystów. Z drugiej zaś w żadnej innej dziedzinie nie spotyka się tak wielu przypadków podawania aż tylu nieprawdziwych informacji, rzekomo naukowych. Zwolennicy GMO, twierdząc, że nie zagrażają one człowiekowi ani środowisku, dopuszczają się manipulacji faktami, a więc oszustwa.

Jak przyznał w rozmowie opublikowanej wczoraj w "Rz" zwolennik GMO - prof. Tomasz Twardowski - nie ma całkowitej pewności, że modyfikacja jest bezpieczna. Czy może pan powiedzieć, że na pewno jest szkodliwa?

Tak, bo istnieją na to naukowe dowody.

Rozmawiała Izabela Redlińska

----------

Polemika
Żaden rodzaj żywności nie jest poddawany tak szczegółowej kontroli i badaniom, jak GMO. 
Wynika z nich, że żywność ta nie szkodzi bardziej niż produkty wytwarzane z zastosowaniem innych technologii.
prof. Tomasz Twardowski - przewodniczący Polskiej Federacji Biotechnologii (“Rz” z 20 kwietnia)
 


 
 
 


Tygodnik „OZON”, 27. kwietnia 2005


 

Tygodnik „PRZEGLĄD”, 8. maja 2005


 


 
 
 

Tygodnik „PRZEGLĄD”, 25. kwietnia 2005r.

Nie wiesz, co jesz

Oficjalnie na polskim rynku nie występują produkty modyfikowane genetycznie. W praktyce zjadamy ich coraz więcej

Po cichu, krok po kroku, ale konsekwentnie, substancje zmodyfikowane genetycznie są coraz powszechniej stosowane przez producentów żywności sprzedawanej na polskim rynku. Rośliny transgeniczne są odporniejsze na szkodniki i dają wyższe plony - jednak manipulacje genetyczne mogą też grozić poważnymi konsekwencjami. - Żywność organiczna, niemodyfikowana jest pod każdym względem lepsza od żywności zawierającej GMO (organizmy modyfikowane genetycznie). Alergie, rak, wzrost odporności na antybiotyki mogące być nieskuteczne w leczeniu wielu chorób - to główne zagrożenie. Medycyna jest tu zgodna - aby doszło do rozbicia i zmodyfikowania genomu "gospodarza" przez "gościa", trzeba używać bardzo zdecydowanych metod. Dlatego drogę nowym genom, które chce się wprowadzić do organizmu "gospodarza", torują bardzo agresywne, także rakotwórcze wirusy. To zaś stwarza niebezpieczeństwo dla konsumentów produktów zmodyfikowanych genetycznie - zapewnia dr Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. Jak twierdzi, skutki są już widoczne. Od czasu, gdy modyfikacje genetyczne zaczęły być powszechnie stosowane - czyli od około 10 lat - szybko rośnie liczba zapadających na alergie i choroby nowotworowe. 
- Znamy przypadki, gdzie już z całkowitą pewnością stwierdzono, iż przyczyną zachorowań była żywność transgeniczna. L-tryptofan, genetycznie modyfikowany dodatek do produktów spożywczych, spowodował zgony w USA, Japonii, Francji i Niemczech. Transgeniczna kukurydza zawierająca niezwykle silny alergen była przyczyną szoku anafilaktycznego. Producenci tych substancji wypłacali wysokie odszkodowania. I nie chodzi tylko o wpływ na ludzki organizm przez talerz. Jak wynika z badań Brytyjskiej Akademii Nauk, groźne są też pyłki roślin transgenicznych, bo wyzwalają wiele rodzajów alergii - dodaje dr Hałat. 

Polska zakazuje na dwa lata

Te poglądy podzielają ekolodzy, którzy przestrzegają przed negatywnymi skutkami spożywania żywności transgenicznej mogącymi się objawić w przyszłości, takimi jak właśnie alergie, choroby nowotworowe czy odporność na antybiotyki. Najnowszą odpowiedzią polskich władz na te obawy było wprowadzenie w marcu przez rząd dwuletniego zakazu uprawy i sprzedaży modyfikowanej genetycznie kukurydzy MON 810, wytwarzanej przez koncern Monsanto. Unia Europejska dopuściła ją już na wspólny rynek, ale zostawiła krajom członkowskim prawo decyzji, czy chcą mieć u siebie tę odmianę. Zakazało jej już siedem państw UE (Polska, Austria, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy i Węgry). Powód? Brak wiarygodnych, szczegółowych badań na temat ewentualnej szkodliwości tej uprawy. 
Wbrew rozpowszechnionym opiniom uprawianie roślin transgenicznych nie powoduje zmniejszenia zużycia substancji chemicznych. Pewna odmiana kukurydzy dzięki modyfikacjom genetycznym stała się odporna na skażenie jednym ze środków chwastobójczych. Zastosowanie go powoduje, że na polu giną chwasty, kukurydza zostaje zaś nienaruszona. Ale środki chemiczne trzeba przecież stosować do opylenia pola, na którym ta kukurydza rośnie. Herbicyd, tak czy inaczej, dostaje się zatem do naszego środowiska. Czystą demagogią jest też argument że rośliny transgeniczne, dające wyższe plony, są potrzebne, by zlikwidować głód na ziemi. Przecież wysoko rozwinięte kraje Północy od dziesięcioleci wytwarzają góry żywności i zastanawiają się, co można zrobić, by ich rolnicy produkowali coraz mniej, zamiast przekazać żywność potrzebującym.

Fala nie do powstrzymania

Nie brakuje jednak naukowców twierdzących, iż dotychczas nie udało się stwierdzić, że stosowanie GMO przyniosło jakiekolwiek negatywne konsekwencje. - Można by sobie wyobrazić, że modyfikacje genetyczne przynoszą szkodliwe skutki. Trzeba by jednak bardzo się o to postarać. Przez niemal 20 lat badań nikt nie wykazał jednoznacznego związku przyczynowego między użyciem GMO a chorobami. A ile szkodliwych środków chemicznych przez ten czas trafiło do ziemi i do naszych organizmów - mówi doc. Marek Figlerowicz z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN. Jak twierdzi, nie ma transferu genów ze spożywanego produktu na człowieka, a GMO nie zawierają prionów powodujących np. chorobę szalonych krów. Jednak skutki odległe w czasie są trudne do jednoznacznego przewidzenia. - Umiemy uprawiać transgeniczną sałatę czy ziemniaki odporne na stonkę. Odporność na owady i herbicydy może jednak się okazać obosieczną bronią - dodaje doc. Figlerowicz.
Zdaniem prof. Tomasza Twardowskiego z tego samego instytutu, zarazem prezesa Polskiej Federacji Biotechnologii wspierającej modyfikacje genetyczne roślin, nie da się zahamować ekspansji upraw transgenicznych. Pasze i dodatki do żywności są coraz powszechniej stosowane we wszystkich państwach Unii. Dziś żywność zawierająca GMO jest spożywana przez niemal połowę mieszkańców Ziemi, a uprawy transgeniczne zajmują ponad 300 mln ha i ich powierzchnia stale rośnie.

Uwaga, uwaga nadchodzi

Nasze prawo mówi, że trzeba wyraźnie znakować każdy produkt zawierający więcej niż 0,9% GMO, by ludzie wiedzieli, co kupują. Zdaniem ekologów, to zabezpieczenie jest fikcją. - Celem przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej jest dopuszczenie żywności GMO na rynek, a nie ochrona interesów konsumentów, którzy chcieliby mieć możliwość wyboru, jaką żywność jedzą. Obowiązek wyraźnego informowania na etykietach, że produkt zawiera GMO, nie jest przestrzegany przez producentów, monitoring rynku praktycznie nie działa. Trudno więc ustalić, co tak naprawdę znajduje się w produktach żywnościowych sprowadzanych do Polski - ostrzega dr Aleksander Kędra z Instytutu na rzecz Ekorozwoju.
I za przykład podaje kukurydzę BT10 firmy Syngenta, która, jak mówi, nie została dopuszczona do konsumpcji w żadnym kraju na świecie, a na rynek unijny z powodu nieszczelnych metod kontroli laboratoryjnej sprowadzono jej niemal tysiąc ton. Nie mogło jednak być inaczej, skoro w krajach nowej Unii badania na obecność GMO prowadzone są zwykle tylko w kilku laboratoriach i mogą sprawdzić drobny wycinek płodów rolnych trafiających do obrotu. 

Sito niezbyt szczelne

Okazuje się, że w Polsce bardzo wiele artykułów spożywczych (zwłaszcza tych, które zawierają przetwory sojowe, rzepakowe czy kukurydziane) ma w składzie elementy genetycznie zmodyfikowane. Instytut na rzecz Ekorozwoju ocenia, iż generalnie w ponad 25% badanych próbek polskiej żywności są substancje modyfikowane genetycznie. Producenci nie chcą jednak umieszczać na opakowaniach stosownych oznaczeń, bo wiedzą, że to stawiałoby ich wyroby na straconej pozycji. I dlatego z polskich sklepów szybko wycofano kotlety sojowe opatrzone informacją o zmianach genetycznych. Tymczasem niemal 90% soi wykorzystywanej w naszym kraju do produkcji pasz zwierzęcych (TO TYLKO PASZE ZWIERZĘCE - A CO Z SOJĄ DLA LUDZI, MOŻE WCALE NIE JEST MODYFIKOWANA?)przeszło modyfikację genetyczną. A dziś w Polsce ponad 60% spożywanej przez nas żywności zawiera dodatki sojowe, zwłaszcza lecytynę. I chodzi nie tylko o kotlety i inne produkty sojowe, ale np. o wędliny, konserwy rybne i mięsne, pieczywo, ciasta, koncentraty spożywcze. 
Badania sanitarne, prowadzone w Polsce na obecność substancji genetycznie modyfikowanych w żywności, dają jednak wyniki dość optymistyczne. Jak wynika z informacji Inspekcji Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych, na 900 próbek żywności tylko w 14 stwierdzono nieprawidłowości - czyli obecność GMO w produktach, które teoretycznie miały być wolne od modyfikacji genetycznych. To sito nie jest jednak całkiem szczelne, bo w naszym kraju są tylko trzy laboratoria prowadzące badania tego rodzaju. 

Wyglądają tak samo

W Polsce rośliny transgeniczne uprawia się - teoretycznie - tylko na polach doświadczalnych. Praktycznie jednak są i uprawy handlowe, bo na oko zmodyfikowanej kukurydzy czy rzepaku nie można odróżnić od roślin naturalnych.
- Nie są chronione także interesy rolników pragnących uprawiać tradycyjne rośliny. Brak bowiem skutecznych sposobów zapobiegających przenoszeniu się pyłków roślin modyfikowanych genetycznie na pola wolne od GMO - twierdzi dr Kędra. Uderzyć może to zwłaszcza w rolników specjalizujących się w uprawach ekologicznych (na razie w Polsce jest niespełna 4 tys. takich gospodarstw), ale zainteresowanie produkcją ekologiczną (i dotacjami unijnymi) szybko rośnie. Obecność organizmów transgenicznych na ich polach oznacza, iż stracą oni status producentów stosujących wyłącznie metody naturalne i zostaną pozbawieni dotacji unijnych. 
Polacy nie chcą żywności modyfikowanej genetycznie, pokazują to wszystkie badania i sondaże. Dlatego coraz więcej - już osiem - polskich województw ogłosiło deklarację, iż chcą być strefą wolną od GMO, co dobrze pokazuje skalę obaw przed genetycznymi modyfikacjami żywności. Te deklaracje mają jednak tylko znaczenie symboliczne, bo jeśli nasi farmerzy będą chcieli uprawiać dopuszczone na rynek unijny rodzaje roślin transgenicznych (z wyjątkiem wspomnianej kukurydzy MON 810), to nikt nie będzie mógł im tego zabronić.
 

Andrzej Leszyk
 



 
 
IV NADZWYCZAJNA KONFERENCJA
STOWARZYSZENIA OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
"WPŁYW  ŻYWNOŚCI  TRANSGENICZNEJ
NA ŚRODOWISKO I ZDROWIE CZŁOWIEKA"
odbyła się 18 października 2000r.
 w Instytucie Żywności i Żywienia w  Warszawie

CEL, UCZESTNICY ZABIERAJĄCY GŁOS,
ZAINTERESOWANIE MEDIÓW

poza tym

ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE
BYŁY PRZEDMIOTEM

SEMINARIÓW MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA:

SEMINARIUM # 19: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
"TRANSGENY
- NARASTAJĄCY PROBLEM MEDYCYNY I OCHRONY ŚRODOWISKA"
12. MARCA 2002

SEMINARIUM # 9: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
"ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE W ŻYWNOŚCI
- STAN PRAWNY A PRAKTYKA RYNKOWA"
12. PAŹDZIERNIKA 1999r.

SEMINARIUM # 8: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
 “REGULACJE PRAWNE Z ZAKRESU
ORGANIZMÓW ZMODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE”
18. MAJA 1999r.

SEMINARIUM # 6: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
 “ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA
A BEZPIECZEŃSTWO KONSUMENTA”
3. LISTOPADA 1998r.

a także

I Krajowej konferencji ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
“RZECZYWISTE, DOMNIEMANE I UROJONE
ZAGROŻENIA ZDROWIA KONSUMENTA W POLSCE’’
Prof. dr hab. Jan K. Ludwicki
Kierownik Zakładu Toksykologii Środowiskowej 
Państwowego Zakładu Higieny
Pestycydy czy organizmy genetycznie modyfikowane w diecie
- jakie alternatywy?


Przepisy prawne obowiązujące na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej

Ustawa z dnia 25 listopada 1970 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r.
o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie niektórych ustaw.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 133, poz. 885)

Rozporządzenie
Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
z dnia 8 października 1999r.
w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
(Dz.U. z 1999r. Nr 86, poz. 962)
 

Od 22. kwietnia 2000 roku
polskie prawo określało następujący sposób informowania  konsumenta
o zagrożeniu ze strony organizmów genetycznie zmodyfikowanych
(zgodnie z Art. 9. ww Rozporządzenia)

1. Na opakowaniu produktu składającego się z organizmów genetycznie zmodyfikowanych albo ich części powinien być umieszczony, w kolorze kontrastowym do koloru opakowania, napis "produkt genetycznie zmodyfikowany", z zastrzeżeniem ust. 3.

2. Na opakowaniu produktu, którego niektóre składniki stanowią organizmy genetycznie zmodyfikowane albo ich części, obok nazwy składnika należy umieścić, w kolorze kontrastowym do koloru opakowania, napis "genetycznie zmodyfikowany" lub zaznaczyć gwiazdką (*) i wspólny odnośnik umieścić pod wyszczególnieniem składników, z zastrzeżeniem ust. 3.

3. Opakowanie produktu znakuje się umieszczając informację o:
1) przeznaczeniu produktu, dacie i numerze zezwolenia na wprowadzenie do obrotu,
2) warunkach geograficzno-przyrodniczych, w jakich produkt może być użytkowany, jeżeli produkt tego wymaga,
3) sposobach postępowania w przypadku niezamierzonego uwolnienia lub niewłaściwego użycia.
 


Nowe przepisy Nowe przepisy Nowe przepisy



 Stanowisko
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
z dnia 25. maja 1999r.
w sprawie wprowadzania
organizmów zmodyfikowanych genetycznie
do łańcucha pokarmowego człowieka


********

CZY WIESZ CO JESZ?

jeśli nie, zaglądaj do nas!
Odpowiedzi prezesów/dyrektorów generalnych
 firm działąjących na polskim rynku na zapytanie
Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów:

"Czy reprezentowana przez Panią/Pana Firma wprowadzała bądź wprowadza
do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
produkty oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie
oraz jakie są plany Firmy w tym zakresie"

Wpływające odpowiedzi udostępniamy opinii publicznej na stronie internetowej
ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE - POLSKA

 



IV NADZWYCZAJNA KONFERENCJA
STOWARZYSZENIA OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
"WPŁYW  ŻYWNOŚCI  TRANSGENICZNEJ
NA ŚRODOWISKO I ZDROWIE CZŁOWIEKA"
odbyła się 18 października 2000r.
 w Instytucie Żywności i Żywienia w  Warszawie

CEL, UCZESTNICY ZABIERAJĄCY GŁOS,
ZAINTERESOWANIE MEDIÓW

wcześniej

ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE
BYŁY PRZEDMIOTEM

SEMINARIÓW MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA:

SEMINARIUM # 9: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
"ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE W ŻYWNOŚCI
- STAN PRAWNY A PRAKTYKA RYNKOWA"
12. PAŹDZIERNIKA 1999r.

SEMINARIUM # 8: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
 “REGULACJE PRAWNE Z ZAKRESU
ORGANIZMÓW ZMODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE”
18. MAJA 1999r.

SEMINARIUM # 6: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
 “ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA
A BEZPIECZEŃSTWO KONSUMENTA”
3. LISTOPADA 1998r.

a także

I Krajowej konferencji ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
“RZECZYWISTE, DOMNIEMANE I UROJONE
ZAGROŻENIA ZDROWIA KONSUMENTA W POLSCE’’
Prof. dr hab. Jan K. Ludwicki
Kierownik Zakładu Toksykologii Środowiskowej 
Państwowego Zakładu Higieny
Pestycydy czy organizmy genetycznie modyfikowane w diecie
- jakie alternatywy?


Przepisy prawne obowiązujące na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej

Ustawa z dnia 25 listopada 1970 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r.
o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie niektórych ustaw.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 133, poz. 885)

Rozporządzenie
Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
z dnia 8 października 1999r.
w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
(Dz.U. z 1999r. Nr 86, poz. 962)
 

Od 22. kwietnia 2000 roku
polskie prawo określa następujący sposób informowania  konsumenta
o zagrożeniu ze strony organizmów genetycznie zmodyfikowanych
(zgodnie z Art. 9. ww Rozporządzenia)

1. Na opakowaniu produktu składającego się z organizmów genetycznie zmodyfikowanych albo ich części powinien być umieszczony, w kolorze kontrastowym do koloru opakowania, napis "produkt genetycznie zmodyfikowany", z zastrzeżeniem ust. 3.

2. Na opakowaniu produktu, którego niektóre składniki stanowią organizmy genetycznie zmodyfikowane albo ich części, obok nazwy składnika należy umieścić, w kolorze kontrastowym do koloru opakowania, napis "genetycznie zmodyfikowany" lub zaznaczyć gwiazdką (*) i wspólny odnośnik umieścić pod wyszczególnieniem składników, z zastrzeżeniem ust. 3.

3. Opakowanie produktu znakuje się umieszczając informację o:
1) przeznaczeniu produktu, dacie i numerze zezwolenia na wprowadzenie do obrotu,
2) warunkach geograficzno-przyrodniczych, w jakich produkt może być użytkowany, jeżeli produkt tego wymaga,
3) sposobach postępowania w przypadku niezamierzonego uwolnienia lub niewłaściwego użycia.
 
 

 Stanowisko
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
z dnia 25. maja 1999r.
w sprawie wprowadzania
organizmów zmodyfikowanych genetycznie
do łańcucha pokarmowego człowieka


********

CZY WIESZ CO JESZ?

jeśli nie, zaglądaj do nas!
Odpowiedzi prezesów/dyrektorów generalnych
 firm działąjących na polskim rynku na zapytanie
Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów:

"Czy reprezentowana przez Panią/Pana Firma wprowadzała bądź wprowadza
do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
produkty oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie
oraz jakie są plany Firmy w tym zakresie"

Wpływające odpowiedzi udostępniamy opinii publicznej na stronie internetowej
ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE - POLSKA

 


 
3. LISTOPADA 1998r. ODBYŁO SIĘ SEMINARIUM
MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA
"ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA
A BEZPIECZEŃSTWO KONSUMENTA"

WYSTĄPIENIA PROGRAMOWE

dr Zbigniew Hałat, prezes Medycznego Centrum Konsumenta
Polaryzacja poglądów na temat bezpieczeństwa żywności genetycznie modyfikowanej

prof. dr  hab. med. Zbigniew Wronkowski, prezes Polskiego Komitetu Zwalczania Raka
Centrum Onkologii
Geny, choroby a żywność genetycznie modyfikowana

prof. dr  hab. Jan K. Ludwicki, kierownik Zakładu Toksykologii PZH
Organizmy modyfikowane genetycznie  - aspekty toksykologiczne

prof. dr  hab. Jan K. Ludwicki, kierownik Zakładu Toksykologii PZH
Przegląd  istniejących  przepisów polskich regulujących  dopuszczanie do  obrotu  produktów  spożywczych
z  uwzględnieniem produktów  uzyskiwanych  przy  pomocy  metod biotechnologicznych

dr Zbigniew Hałat, prezes Medycznego Centrum Konsumenta
Stanowisko organizacji konsumenckich w sprawie żywności genetycznie modyfikowanej


Prof. Jan K. Ludwicki
Państwowy Zakład Higieny

ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE (GMO)
- ASPEKTY TOKSYKOLOGICZNE

Wstęp

Informacje o wprowadzaniu do środowiska człowieka produktów inżynierii genetycznej zaczęły przenikać do opinii publicznej dzięki pozarządowym organizacjom ekologicznym działającym na całym świecie, w tym również w Polsce. Organizacje te wskazywały na szereg aspektów środowiskowych, toksykologicznych, a także etycznych wynikających ze stosowania inżynierii genetycznej uważając, że o działaniach tych, zwłaszcza jeśli przekraczają one próg laboratoriów, opinia publiczna powinna być informowana w sposób pełny i rzetelnie. Ponieważ większość zastrzeżeń do organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO) dotyczyła aspektów środowiskowych, odpowiednie uregulowania prawne zostały powierzone Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, który zagadnienia te ujął w znowelizowanej ustawie o ochronie środowiska [12]. Według tej ustawy przez organizmy genetycznie zmodyfikowane należy rozumieć “organizmy, których struktura genomu została zmieniona przez usunięcie jednego lub więcej genów albo zmianę jednego lub więcej genów, a także w drodze hodowli organizmów hybrydowych realizowanej z wykorzystaniem techniki inżynierii genetycznej.

Co w praktyce oznacza jednak ta definicja?

Ponad 20 lat temu krzyżując odpowiednie odmiany rzepaku i prowadząc selekcję wyhodowano i zarejestrowano nową odmianę dającą nasiona o znikomej ilości szkodliwego dla zdrowia kwasu erukowego. Ta nowa odmiana powstała w wyniku wieloletnich działań hodowlanych, które doprowadziły do zaniku genetycznie uwarunkowanej cechy, jak_ było wytwarzanie kwasu erukowego w nasionach rzepaku. Dzisiaj taki sam efekt można uzyskać stosując metody inżynierii genetycznej. Obie odmiany rzepaku, tj. uzyskana metodą klasyczną i inżynierii genetycznej nie różniłyby się w istotny sposób chociaż jedna z nich była uzyskana metodami klasycznymi, a druga - inżynierii genetycznej. W tym przypadku jednak zmiana dokonywała się w obrębie jednego gatunku, który od dawana był znany jako źródło tłuszczu roślinnego stosowanego w żywieniu ludzi.
Klasyczne metody produkcji nowych odmian roślin lub ras zwierząt obejmują krzyżowanie i selekcję  w celu uzyskania korzystnych cech lub usunięcia cech niepożądanych. Działania takie są jednak możliwe jedynie w obrębie jednego gatunku, tj. wśród organizmów wzajemnie krzyżujących się. Barierą jest tu zatem możliwość uzyskiwania organizmów potomnych. Metody inżynierii genetycznej likwidują tą niejako “naturalną” barierę, tworząc możliwości wprowadzania do organizmów cech, których najprawdopodobniej nie nabyłyby one w drodze klasycznego krzyżowania.

Zakres stosowania organizmów modyfikowanych genetycznie

Ryzyko, jakie niesie za sobą stosowanie technik inżynierii genetycznej ukierunkowanej na produkcję nowych organizmów wynika  przede wszystkim z zakresu wykorzystywania GMO. Inaczej bowiem będzie się oceniało zagrożenia wynikające ze stosowania zmodyfikowanej genetycznie bakterii Escherichia coli służącej do przemysłowej produkcji taniej insuliny w kontrolowanych warunkach hodowli tego drobnoustroju, a inaczej wprowadzenie do uprawy polowej nowej odmiany rośliny spożywczej, którą wyposażono w cechę innego gatunku, nie stosowanego dotychczas w żywieniu ludzi.

Omówienie zasad oceny ryzyka związanego z wprowadzaniem GMO do środowiska lub jako żywności  wymaga wskazania z jakimi produktami inżynierii genetycznej należy liczyć się obecnie lub też w nieodległej przyszłości. Inżynierii genetycznej mogą podlegać wszystkie organizmy roślinne i zwierzęce. Jednak należy oczekiwać, że rozwój badań i praktyczne zastosowania będą zmierzały głównie w kierunku powiększenia lub potanienia produkcji żywności czy środków farmaceutycznych. Produkty inżynierii genetycznej znajdą zapewne zastosowanie również w niektórych gałęziach przemysłu, np. w przemyśle celulozowo-papierniczym czy tekstylnym, a także stworzą nowe możliwości usuwania zanieczyszczeń  środowiska i niebezpiecznych odpadów.

Niniejszy artykuł zostanie ograniczony jednak do toksykologicznych i środowiskowych aspektów stosowania GMO w produkcji żywności. W tym przypadku można liczyć się z następującymi  podstawowymi zastosowaniami GMO lub produktów wytwarzanych przez GMO [13]:

  • produkty wytwarzane przez GMO stosowane bezpośrednio w żywieniu ludzi (np. olej sojowy o korzystniejszym składzie kwasów tłuszczowych),
  • produkty wytwarzane przez GMO jako dodatki do żywności (np.. kwas cytrynowy, mlekowy),
  • produkty wytwarzane przez GMO stosowane w przemyśle spożywczym (np.. enzymy),
  • GMO stosowane w przemyśle spożywczym (np.. zmodyfikowane drożdże),
  • GMO jako produkty bezpośrednio stosowane w żywieniu ludzi (np.. ziemniak z cechą oporności na stonkę lub soja oporna na niektóre herbicydy),
Potencjalne zagrożenia wynikające ze stosowania organizmów modyfikowanych genetycznie w żywieniu ludzi

 Ocena ryzyka związanego z zastosowaniem GMO lub produktów pochodzących od GMO  w żywieniu ludzi wymaga zidentyfikowania potencjalnych zagrożeń wynikających z ingerencji w materiał genetyczny organizmu. Istnieją dwa podstawowe typy ingerencji w materiał genetyczny: wprowadzenie genu kodującego pożądaną cechę i unieczynnienie genu kodującego niepożądaną cechę. Mimo ciągłych postępów inżynierii genetycznej nie można wykluczyć, że wraz z wprowadzeniem nowej, ściśle zdefiniowanej cechy ulegnie wprowadzeniu również inna  cecha zakodowana w materiale genetycznym dawcy materiału genetycznego. Ponadto, samo wprowadzenie nowej cechy do DNA może spowodować ekspresję innych genów obecnych w materiale genetycznym gospodarza, które dotychczas pozostawały latentne (uśpione). Z podobnym efektem można się liczyć po usunięciu fragmentu materiału genetycznego kodującego niepożądaną cechę. Zatem przy ocenie zagrożeń wynikających ze stosowania GMO należy uwzględniać następujące aspekty [3]:

  -  konsekwencje bezpośrednie  (np.. żywieniowe, toksykologiczne, alergenność) wynikające z obecności w żywności nowych produktów kodowanych przez geny wprowadzone na drodze inżynierii genetycznej;

  -  konsekwencje bezpośrednie wynikające ze zmian dotychczasowych poziomów produktów kodowanych przez geny wprowadzone lub zmodyfikowane na drodze inżynierii genetycznej;

  -  pośredni wpływ nowych wytwarzanych produktów na przebieg metabolizmu w organizmie genetycznie zmodyfikowanym, co w konsekwencji może prowadzić do wytwarzania nowych składników lub do zmienionego poziomu składników dotychczas wytwarzanych;

  -  konsekwencje mutacji wywołanych modyfikacją genetyczną w GMO, takich jak przerwanie sekwencji genów kontrolujących kodowanie czy aktywacja uśpionych genów prowadząca do wystąpienia nowych składników lub do zmienionego poziomu składników dotychczas występujących;

  -  konsekwencje transferu genów z GMO lub produktów pochodzących od tych organizmów do mikroflory zasiedlającej przewód pokarmowy;

  -  możliwość szkodliwego wpływu na zdrowie wynikająca ze stosowania w żywieniu  mikroorganizmów modyfikowanych genetyczne.

Należy jednak zaznaczyć, że sama obecność nowych genów per se w organizmie nie stwarza ryzyka jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, ponieważ cały DNA składa się z takich samych podstawowych elementów.
 

Ocena bezpieczeństwa

Zgodnie z definicją podaną w Kodeksie Żywnościowym FAO/WHO bezpieczeństwo żywności  jest to pewność, że nie spowoduje ona szkodliwych skutków dla konsumenta, o ile jest przygotowana i spożywana zgodnie z przeznaczeniem [4]. Wychodząc z tej definicji bezpieczeństwa żywności Światowa Organizacja Zdrowia przyjęła stanowisko, że żywność uzyskana z udziałem organizmów zmodyfikowanych genetycznie lub same GMO służące jako żywność powinny być oceniane poprzez porównanie z odpowiednimi produktami oryginalnymi, dla których istnieją standardy bezpieczeństwa [13]. Koncepcję tę rozwinęła Organizacja ds.. Współpracy Ekonomicznej i Rozwoju (OECD) przedstawiając pogląd, wedle któregojeśli nowa żywność lub jej składnik są w znaczącym stopniu równoważne z już istniejącą żywnością (lub jej składnikiem) otrzymanymi metodami konwencjonalnymi, to w odniesieniu do bezpieczeństwa, powinny być traktowane w taki sam sposób jak jej konwencjonalny odpowiednik  [10].
 Powstaje zatem pytanie kiedy GMO lub pochodzące z nich produkty można uznać za równoważne z istniejącą konwencjonalną żywnością? Rozpatrując podobieństwo GMO lub produktów wytwarzanych przez GMO do żywności konwencjonalnej można wyodrębnić trzy grupy:
 

  • Produkty, w stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności;
  • Produkty, w stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności, z wyjątkiem ściśle zdefiniowanych różnic;
  • Produkty, które nie wykazują istotnego podobieństwa do istniejącej konwencjonalnej żywności.
Grupa I:  Produkty, w stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności

 Jedną  z podstawowych trudności przy określaniu czy pomiędzy nowym organizmem (lub jego produktem) będącym produktem inżynierii genetycznej a organizmem/produktem konwencjonalnym, występuje istotne podobieństwo, jest określenie kryteriów tej oceny. Wg WHO i FAO istotne podobieństwo można stwierdzić poprzez wykazanie, że charakterystyczne cechy genetycznie zmodyfikowanego organizmu są identyczne do cech organizmu konwencjonalnego, z którym jest on porównywany. Poziom tych cech oraz ich zmienność powinna być typowa dla naturalnej zmienności w obrębie organizmów służących do porównania [3]. Porównanie powinno obejmować cechy fenotypowe i istotne składniki GMO.

Cechy  fenotypowe

W przypadku roślin są to: morfologia, wzrost, plonowanie, oporność na choroby oraz inne cechy rutynowo wyznaczane przez hodowców.
W przypadku mikroorganizmów są to: charakterystyka taksonomiczna, zdolność do tworzenia kolonii, inwazyjność, obecność plazmidów, antybiogram i toksykogenność
.
W przypadku zwierząt są to: morfologia, wzrost, fizjologia, rozmnażanie, charakterystyka zdrowotna, wydajność.
Porównanie cech fenotypowych nie powinno zatem nastręczać większych trudności bowiem są to rutynowo określane parametry w uprawie i hodowli. Znacznie większych trudności  należy oczekiwać przy porównywaniu składu, ponieważ w tym przypadku nie tylko trzeba określić  które składniki chemiczne  GMO mają znaczenie dla stwierdzenia czy podobieństwo jest istotne, ale też należy rozważyć możliwość ewentualnego wystąpienia w GMO składników, które są nieobecne w organizmie konwencjonalnym.

Porównanie składu

Porównując skład należy określić zawartość podstawowych składników odżywczych, jakie występują w badanym organizmie, czyli przede wszystkim te, które odgrywają podstawową rolę w diecie, tj. tłuszcz, białko, węglowodany, a także składniki występujące w mniejszych ilościach (mikroelementy, witaminy). Określanie większej liczby składników odżywczych nie jest w zasadzie konieczne, ale w każdym przypadku należy rozważyć czy wskutek modyfikacji genetycznej nie zaistniała możliwość niezamierzonego wprowadzenia innej cechy.

Porównanie składu należy prowadzić również pod kątem obecności substancji toksycznych obecnych w organizmie poddanym modyfikacji genetycznej, a także z uwzględnieniem cech organizmu, z którego pobrano materiał genetyczny. Na przykład jeśli poddano modyfikacji genetycznej ziemniak, należy sprawdzić czy modyfikacja ta nie wpłynęła na poziom solaniny, która normalnie w ziemniaku występuje w znikomych ilościach. Podobnie trzeba postąpić gdyby do jakiejś rośliny wprowadzono gen pochodzący  od ziemniaka, wtedy również istnieje konieczność udowodnienia, że wraz z tym genem nie została przekazana cecha warunkująca produkcję solaniny.

Badania GMO powinny uwzględniać również możliwość wystąpienia innych niezamierzonych skutków, jak np. alergenności produktu.

Zgodnie ze stanowiskiem FAO, WHO i OECD, produkty otrzymane w wyniku inżynierii genetycznej, które na podstawie powyższych analiz wykazują istotne podobieństwo do odpowiedniego produktu konwencjonalnego mogą być traktowane jak produkt konwencjonalny.

Grupa II:  Produkty, w stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności, z wyjątkiem ściśle zdefiniowanych różnic

Ocena bezpieczeństwa GMO lub ich produktów, w stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do  konwencjonalnej żywności powinna skupić się na zdefiniowanych różnicach wynikających z modyfikacji genetycznej. Różnica zawsze polega na wytwarzaniu określonego białka, które może być podstawowym celem modyfikacji lub np. białka enzymatycznego, dzięki któremu zmodyfikowany organizm wytwarza inne substancje, np. węglowodany, tłuszcze lub inne niskocząsteczkowe składniki, których obecność może mieć określone implikacje toksykologiczne lub żywieniowe.

Białka

Ogromna większość białek, których tysiące  znajduje się w komórkach zwierzęcych i roślinnych, a więc i w diecie człowieka nie powoduje żadnych zagrożeń toksykologicznych [9]. Nie wszystkie jednak białka są bezpieczne. Niektóre z nich mają wybitnie toksyczne działanie (np. toksyna botulinowa, czy inne toksyny bakteryjne lub pochodzenia zwierzęcego. Białka te zostały dokładnie poznane i zbadane z uwzględnieniem ich struktury i składu aminokwasowego, a co ważniejsze, doskonale znane są organizmy będące ich źródłem [5]. Dlatego też, ze zrozumiałych względów można założyć, że organizmy wytwarzające toksyczne białka nie będą wykorzystywane jako dawcy materiału genetycznego do modyfikacji innych organizmów, będących źródłem żywności. Inne potencjalne zagrożenia, jakie można wskazać rozpatrując potencjalne zmiany w profilu białek, to np. zwiększona produkcja lektyn, które wskutek antyproteazowej aktywności - zaliczane są do antyodżywczych składników diety.
Odrębne zagadnienie to możliwość alergennego działania białek wytwarzanych przez GMO. Zostanie ono omówione w dalszej części.

Węglowodany, tłuszcze

Wiele eksperymentów w zakresie inżynierii genetycznej prowadzi się w celu wyprodukowania odmian roślin o pożądanym składzie podstawowych składników odżywczych. Większość tych badań zmierza do zapewnienia optymalnego z żywieniowego punktu widzenia  składu kwasów tłuszczowych. Modyfikacje tego typu nie mają większego znaczenia toksykologicznego, natomiast należy brać pod uwagę, że zmiany składu podstawowych składników odżywczych w produktach spożywanych w znacznych ilościach mogą wpłynąć na profil żywieniowy, co należy uwzględniać przy ocenie GMO wprowadzanych jako źródło pożywienia.

Inne niskocząsteczkowe składniki

W wyniku modyfikacji genetycznej organizm może wytwarzać również inne niskocząsteczkowe składniki. Ocena ich znaczenia z punktu widzenia jakości zdrowotnej żywności powinna opierać się o indywidualną analizę każdego przypadku na podstawie wiedzy o wytwarzanym składniku, zwłaszcza jego właściwości toksykologicznych i ewentualnego wpływu na wartość odżywczą pożywienia. Oceny należy dokonywać uwzględniając dotychczasowe występowanie danego składnika w środkach spożywczych. W niektórych przypadkach, gdy wiedza o wytwarzanym składniku jest niewystarczająca, może zaistnieć konieczność przeprowadzenia badań toksykologicznych, które należy wykonywać z użyciem samego składnika, a nie zmodyfikowanego genetycznie produktu spożywczego, w którym się on znajduje [3].

Grupa III:  Produkty, które nie wykazują istotnego podobieństwa do istniejącej konwencjonalnej żywności

Szybki rozwój metod stosowanych w biotechnologii nie pozwala wykluczyć wprowadzania do organizmu gospodarza większych obszarów genomu dawcy, co w wyniku może dać organizm potomny, dla którego stwierdzenie istotnego podobieństwa nie będzie możliwe. Wprawdzie jak dotąd praktycznie nie istnieją przykłady żywności nie wykazującej istotnego podobieństwa do odpowiedniego konwencjonalnego produktu, tym niemniej jednak sama możliwość wytworzenia takich produktów wymaga oddzielnego podejścia do ich oceny.
 Brak istotnego podobieństwa do konwencjonalnego odpowiednika produktu nie oznacza automatycznie, że jest on niebezpieczny jako środek spożywczy. Jednak w takim przypadku niezbędne jest przeprowadzenie dowodu bezpieczeństwa, co w konsekwencji sprowadza się do wykonania pełnych badań toksykologicznych i żywieniowych na zwierzętach. Należy jednak podkreślić, że w chwili obecnej nie ma metod mogących w pełni rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa tzw. nowej żywności, ponieważ klasyczne metody toksykometryczne zostały zaprojektowane raczej dla oceny określonych substancji chemicznych, niż dla badania zdrowotnych skutków “kompleksu zmian”, często trudnych do przewidzenia, jakie mogą pojawić się w organizmie nie wykazującym istotnego podobieństwa do jego konwencjonalnego odpowiednika. Dlatego też w takich przypadkach  GMO i pochodzące z nich produkty należy traktować z dużą ostrożnością.

Niezależnie jednak od tego czy GMO wykazuje istotne podobieństwo do konwencjonalnego odpowiednika, czy też nie, są przynajmniej dwa aspekty zdrowotne, które budzą wątpliwości i wymagają wyjaśnienia. Należą do nich możliwości alergennego działania GMO lub produktów pochodzących od GMO oraz aspekty związane z wprowadzaniem genu markerowego.
 

Alergie

Termin alergia pokarmowa odnosi się do niepożądanej reakcji występującej w wyniku nadwrażliwości układu odpornościowego organizmu na określony składnik żywności [1]. Alergii pokarmowej nie należy mylić z innymi schorzeniami wynikającymi z nietolerancji na niektóre składniki pokarmowe, np.. brakiem tolerancji na gluten (celiakia), czy nietolerancją na mleko, w wyniku niedoboru enzymu laktazy.

W przeważającej większości przypadków za alergie pokarmowe odpowiedzialne są białka o masie od 10 000 do 40 000 daltonów naturalnie występujące w niektórych produktach spożywczych [6]. W przeważającej liczbie przypadków białka te są oporne na działanie soków trawiennych przewodu pokarmowego [2].

Najpowszechniej występujący mechanizm alergii pokarmowych wynika z obecności w organizmie przeciwciał typu IgE skierowanych przeciw określonemu składnikowi pożywienia. Do produktów spożywczych najczęściej wywołujących alergie należą jaja, mleko, ryby, skorupiaki, orzeszki ziemne, soja, pszenica i niektóre orzechy. Kliniczne objawy alergii mogą manifestować się z różnym nasileniem od objawów skórnych, poprzez objawy ze strony przewodu pokarmowego, aż do najbardziej niebezpiecznych ze strony układu oddechowego czy sercowo-naczyniowego i wstrząsem anafilaktycznym. W niektórych przypadkach silne objawy alergii mogą stanowić znaczne zagrożenie dla zdrowia lub nawet życia.

 Zarówno produkty spożywcze najczęściej wywołujące alergie, jak i składniki tych produktów bezpośrednio odpowiedzialne za występowanie reakcji alergicznych zostały dobrze poznane i scharakteryzowane. Najprostszym zatem sposobem uniknięcia właściwości alergennych organizmu modyfikowanego genetycznie mogłoby być  zapewnienie, że organizm będący dawcą materiału genetycznego nie jest zaliczany do znanych alergenów, a zatem jak można sądzić, jego materiał genetyczny nie zawiera informacji o produkcji substancji wywołujących alergie.  Niestety, rozumowanie to nie daje całkowitej pewności. Techniki inżynierii genetycznej pozwalają wprawdzie ze stosunkowo dużą dokładnością określić i scharakteryzować wybrany odcinek DNA dawcy determinujący określoną cechę, jednak miejsce jego wprowadzenia do DNA biorcy jest przypadkowe. Inaczej mówiąc, nie można przewidzieć w którym miejscu DNA zostanie wbudowana  nowa informacja oraz jakie to może mieć uboczne skutki dla organizmu potomnego (GMO). Wprowadzone DNA może np.. uszkodzić sekwencję jakiegoś innego genu, co w rezultacie, poza wprowadzeniem nowej cechy, może spowodować utratę innej cechy, typowej i pożądanej w organizmie potomnym. Tego typu niepowodzenia jednak dość łatwo jest wyeliminować na drodze selekcji. Znacznie większy niepokój może budzić teoretyczna możliwość, że wprowadzenie nowego DNA spowoduje, że normalnie “uśpiona” w danym organizmie cecha, nigdy w nim nie pojawiająca się, chociaż zapisana w materiale genetycznym, ulegnie ekspresji i nagle zacznie się pojawiać w GMO. Należy jednak zaznaczyć, że jest to wyłącznie możliwość teoretyczna i że jak dotąd nie opisano takiego przypadku. Problem polega jednak na tym, że nie ma możliwości przewidzenia z góry jaka to będzie cecha (jeśli w ogóle pojawi się), a więc nie bardzo wiadomo czego i w jaki sposób szukać.
 Badania na modelach zwierzęcych nie znajdują większego zastosowania w przypadku oceny właściwości alergennych GMO lub produktów pochodzących od GMO z uwagi na słabą korelację wyników z alergenności_ u ludzi [7]. Jeśli GMO został wyprodukowany z użyciem materiału genetycznego pochodzącego od organizmu wywołującego alergie można stosować  testy in vitro polegające na badaniu reakcji między surowicą uzyskaną od osób uczulonych na dany produkt a białkowym ekstraktem z tego produktu [11]. Metoda ta jednak ma mniejszą wartość w przypadkach, gdy istnieje potrzeba zbadania właściwości alergennych GMO, któremu wprowadzono materiał genetyczny z organizmu, którego właściwości alergenne nie były dotychczas znane. Nie zapewnia bowiem ona stuprocentowej pewności dlatego, że  mimo iż na alergie pokarmowe w odniesieniu do różnorodnych składników żywności cierpi około 2% ludności [8], nie można jednak mieć pewności, że użyta do badań surowica będzie zawierała przeciwciała przeciwko ewentualnemu alergenowi występującemu w GMO. W takich przypadkach można posłużyć się porównaniem sekwencji aminokwasów w białku GMO z sekwencjami typowymi dla znanych alergenów [3] oraz badaniem podatności na trawienie w przewodzie pokarmowym [2].

Geny markerowe

Sprawdzenie czy wprowadzenie do rośliny nowej cechy na drodze inżynierii genetycznej zakończyło się powodzeniem wymaga wyhodowania tej rośliny w drodze klonowania z komórek, na których dokonano tego zabiegu a następnie - już w warunkach polowych - sprawdzenia, które z wyhodowanych roślin dysponują daną cechą. Zasadniczą trudność sprawia tu jednak fakt, że materiał genetyczny udaje się wprowadzić tylko w bardzo nielicznych komórkach spośród użytych w całym procesie. Tak więc, aby wyselekcjonować pożądany egzemplarz rośliny należałoby z każdej komórki uzyskać całą roślinę i każdą z nich badać w okresie jej wegetacji pod kątem nabycia określonej cechy. W niektórych przypadkach badania takie musiałyby trwać kilka sezonów wegetacyjnych, zanim uzyskałoby się odpowiedź czy dana cecha została w ogóle wprowadzona do materiału genetycznego rośliny. Aby w znaczącym stopniu przyspieszyć ten proces stosuje się tak zwane geny markerowe, które wprowadzane są jednocześnie z genem kodującym pożądaną cechę. Gen markerowy koduje cechę, którą można rozpoznać już we wczesnym stadium całego procesu. Do najpowszechniej stosowanych należą geny oporności na antybiotyki czyli kodujące syntezę enzymów rozkładających te substancje. Gen ten wprowadza się łącznie z genem kodującym właściwą cechę, a następnie dokonuje się selekcji tych organizmów przyjmując jako kryterium oporność na antybiotyk, co pozwala wybierać do dalszego postępowania jedynie te, u których wprowadzenie materiału genetycznego zakończyło się powodzeniem.

Ocena ryzyka dla konsumentów GMO wynikająca z zastosowania powyższej procedury wymaga rozważenia możliwości ewentualnego przekazania cech oporności na antybiotyk z GMO do drobnoustrojów zasiedlających przewód pokarmowy człowieka. Gdyby takie zjawisko miało miejsce, wówczas należałoby liczyć się z możliwością przekazania antybiotykooporności do drobnoustrojów patogennych w przewodzie pokarmowym człowieka, co skutecznie eliminowałoby stosowanie danego antybiotyku w leczeniu zakażeń. Problem ten był przedmiotem specjalnego posiedzenia ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia [14], którzy doszli do wniosku, że biorąc pod uwagę złożoność i szczególne uwarunkowania procesu przekazywania oporności na antybiotyki, zjawisko takie jest nieprawdopodobne. Pośrednim potwierdzeniem tego stanowiska jest fakt, że nauka nie zna udokumentowanego przypadku przeniesienia materiału genetycznego z organizmu rośliny do organizmu drobnoustroju w przewodzie pokarmowym. Zdaniem ekspertów WHO aby w przewodzie pokarmowym mogło dojść do transferu materiału genetycznego do drobnoustrojów musiałyby być spełnione następujące warunki:

 -  DNA z rośliny modyfikowanej genetycznie musiałby zostać uwolniony z komórek roślinnych i przetrwać w środowisku przewodu pokarmowego, włączając w to działanie kwasów i nukleaz;

 -  drobnoustrój musiałby związać na swojej powierzchni odpowiedni fragment DNA pochodzącego z GMO;

 -  musiałoby dojść do penetracji DNA poprzez ścianę komórkową drobnoustroju;

 -  DNA musiałby być oporny na działanie systemów degradujących obce DNA wewnątrz komórki drobnoustroju;

 -  DNA musiałby zostać włączony do genomu lub plazmidu drobnoustroju, co wymaga obecności przynajmniej 20 par zasad w kompletnej sekwencji homologicznego DNA.

 Niezależnie od tego drobnoustrój, który przejąłby cechę antybiotykooporności miałby szanse na istotne namnożenie się jedynie w przypadku obecności w przewodzie pokarmowym terapeutycznych stężeń danego antybiotyku.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę szybki rozwój biotechnologii, korzyści jakie może przynieść nie tylko w zakresie wyżywienia ludności, ale również w innych dziedzinach, takich jak np. przemysł farmaceutyczny, włókienniczy, kosmetyczny czy usuwanie skażeń środowiska należy oczekiwać, że produkty inżynierii genetycznej będą znajdować coraz powszechniejsze zastosowanie.
 Z drugiej strony zrozumiały jest niepokój wywołany możliwością otrzymywania nowych odmian nie na drodze krzyżowania i selekcji lecz za pomocą świadomego wprowadzania materiału genetycznego warunkującego wystąpienie określonej cechy do genomu  biorcy. Większość prac nad otrzymaniem nowych roślin skupia się na nadaniu im odporności na szkodniki lub poprawie wartości odżywczej. W obu przypadkach celem tych działań jest poprawa jakości zdrowotnej produktu. W pierwszym przypadku polega ona na zredukowaniu stosowania pestycydów, a więc zmniejszeniu narażenia konsumentów i środowiska na ich pozostałości, a w drugim - na polepszeniu wartości odżywczej produktu.

Podobnie, jak to miało miejsce z innymi osiągnięciami budzącymi początkowo zastrzeżenia natury etycznej czy moralnej - np.. przeszczepianie narządów - wydaje się, że od inżynierii genetycznej nie ma odwrotu. Omówione w tym artykule toksykologiczne i ekologiczne  aspekty uwalniania do środowiska GMO lub wykorzystywania ich w żywieniu ludzi wskazują, że ryzyko negatywnych skutków wprowadzania GMO lub produktów pochodzących od GMO jest znikome. Tym nie mniej jednak dziedzina ta powinna jak najszybciej doczekać się szczegółowych uregulowań prawnych obejmujących zarówno zasady prowadzenia doświadczeń polowych z organizmami modyfikowanymi genetycznie jak też zasady oceny bezpieczeństwa GMO lub produktów uzyskanych z GMO przeznaczanych do żywienia ludzi. W 1997 roku potrzebie tej wyszła naprzeciw nowelizacja ustawy o ochronie środowiska [12], której artykuł  37a daje Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w porozumieniu z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej delegację do określenia w drodze rozporządzenia:
 wymagań, jakim powinny odpowiadać wnioski o wydanie zezwoleń na wprowadzanie GMO do środowiska i do obrotu;
wymagań, jakim powinna odpowiadać ocena zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi i zakresu niezbędnych badań;
wymagań jakim powinny odpowiadać oznakowanie i opakowanie GMO wprowadzanych do obrotu.
 

Piśmiennictwo:

1. Anderson J.A.: The establishment of common language concerning adverse reactions to foods and foood additives. J. Clin. Immunol. 1986, 78, 140.
2. Astwood J.D., Leach J.N., Fuchs R.L.: Stability of food allergens to digestion in vivo. Nature Biotechnology 1996, 14, 1269.
3. Biotechnology and food safety. Report of a Joint FAO/WHO Consultation. Rome, Italy, 30 September - 4 October 1996. Rome 1996.
4. FAO/WHO 1995, ALINORM 97/13, Appendix II. Report of the 28th Session of the Codex Committee on Food Hygiene. FAO, Rome.
5. Jaffe W.G.: Toxicants occurring naturally in foods. National Academy of Sciences. Washington DC, 1973, 106.
6. King T.P., Hoffman D, Lovenstein H., Marsch D.G., Platts-Mills T.A.E., Thomas W.: Allergen nomeclature. J. Allergy Clin. Immunol. 1995, 96, 5.
7. Metcalfe DD., Astwood J.D., Townsend R., Sampson A., Taylor S.L., Fuchs R.L.: Asseeement of the allergenic potential of foods derived from genetically engineered crop plants. Crit. Rev. in Fd Sci. and Nutrition. 1996, 36. Suppl. 1996, S165.
8.  Nestijl Jansen J.J., Kardinaal A.F.M., Huijbers G.H., Vlieg-Boestra B.J., Martens B.P.M., Ockhuizen T.: Prevalence of food allergy and intolerance in adult Dutch population. J. Allergy Clin. Immunol. 1994, 93, 446.
9. Pariza M.W., Foster E.M.: Determining the safety of enzymes used in food processing. J. Food Protection 1983, 46, 453.
10. Safety evaluation of foods produced by modern biotechnology: Concepts and principles. OECD, Paris 1993.
11. Taylor S., Leher S.B.: Principles and characteristics of food allergens. Crit. Rev. in Fd Sci. and Nutrition. 1996, 36. Suppl. 1996, S91.
12. Ustawa o zmianie ustawy o ochronie i kszta_towaniu _rodowiska oraz o zmianie niektórych ustaw. Dziennik Ustaw nr 133 z 29.10.1997 r. poz. 885.
13. WHO 1991. Strategies for assessing the safety of foods produced by biotechnology. Report of a Joint FAO/WHO Consultatation. WHO Geneva, 1991.
14. WHO 1993. Health aspects of marker genes in genetically modified plants. Report of a WHO Workshop. World Health Organization, Geneva. WHO/FNU/FOS/93.6.



 
 

18. MAJA 1999r. ODBYŁO SIĘ SEMINARIUM
MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA
"REGULACJE PRAWNE Z ZAKRESU
ORGANIZMÓW ZMODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE"
informacje na temat seminarium
uzasadnienie podjęcia tematu


Stanowisko
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
z dnia 25. maja 1999r.
w sprawie wprowadzania
organizmów zmodyfikowanych genetycznie
do łańcucha pokarmowego człowieka

(aby powiększyć obraz wystarczy nacisnąć prawy przycisk myszy
i wybrać odpowiednie polecenie)
 



 
 

12. PAŹDZIERNIKA 1999r. ODBYŁO SIĘ SEMINARIUM
MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA
"ORGANIZMY ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE W ŻYWNOŚCI
- STAN PRAWNY A PRAKTYKA RYNKOWA"

program seminarium

Poniżej 3 materiały przekazane
uczestnikom seminarium
oraz sprawozdanie pani red. Krystyny Forowicz
zamieszczone w dzienniku "RZECZPOSPOLITA"
14. października 1999r.
TAJNE ŁAMANE PRZEZ POUFNE


MATERIAŁ NR 1
 

Zbigniew Hałat

REALIZACJA PRZEPISÓW PRAWNYCH
OBOWIĄZUJĄCYCH W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
A MAJĄCYCH ZASTOSOWANIE
 W PRZYPADKU PRODUKCJI  I WPROWADZANIA DO OBROTU
JAKO ŚRODKÓW SPOŻYWCZYCH LUB ICH SKŁADNIKÓW
SUBSTANCJI OPARTYCH
O ORGANIZMY GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE

OBOWIĄZUJĄCA USTAWA O WARUNKACH ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
I USTAWA O INSPEKCJI SANITARNEJ ORAZ  PRZEPISY WYKONAWCZE

Ustawa z dnia 25 listopada 1970r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (Dz. U. Nr 29, poz. 245; zm.: z 1971 r. Nr12, poz.115, z 1985r. Nr 12, poz. 49, z 1989r. Nr 35, poz. 192 oraz z 1992 r. Nr 33, poz. 144 i Nr 91, poz. 456) normuje warunki produkcji środków spożywczych i używek oraz obrotu tymi artykułami w zakresie niezbędnym dla ochrony zdrowia ludności. Ustawa reguluje również, w zakresie niezbędnym dla ochrony zdrowia ludności, wymagania dotyczące urządzeń, aparatów, sprzętu, narzędzi, opakowań i innych materiałów, które stykają się ze środkami spożywczymi i używkami w produkcji lub obrocie.

W rozumieniu ustawy:

  • środkami spożywczymi są substancje lub ich mieszaniny zawierające składniki potrzebne do odżywiania organizmu ludzkiego i przeznaczone w stanie naturalnym lub po przerobieniu do spożywania przez ludzi,
  • używkami są substancje lub ich mieszaniny nie zawierające składników odżywczych lub zawierające je w ilościach nie mających znaczenia dla odżywiania organizmu ludzkiego, które jednak ze względu na swoje oddziaływanie fizjologiczne lub cechy organoleptyczne są przeznaczone do spożywania lub w inny sposób są wprowadzane do organizmu ludzkiego,
  • substancjami obcymi są substancje nie odpowiadające wyżej określonym warunkom, a znajdujące się w środkach spożywczych lub w używkach albo na ich powierzchni; w szczególności są to substancje dodatkowe, zanieczyszczenia techniczne i zanieczyszczenia przypadkowe; substancjami obcymi są również środki chemiczne używane przy uprawie i ochronie roślin.


Środki spożywcze i używki będące surowcami lub półfabrykatami, a także środki spożywcze i używki przeznaczone do spożycia albo używania nie mogą być szkodliwe dla zdrowia ludzkiego, zepsute, ani sfałszowane oraz muszą odpowiadać innym warunkom ustalonym ze względu na ochronę zdrowia.

Zarządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 18 grudnia 1970r. w sprawie szczegółowego określenia  niektórych pojęć używanych w ustawie o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (MP z 1971r., Nr 2, poz. 10) podaje m. in. definicje środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia i sfałszowanego.

Środek spożywczy jest szkodliwy dla zdrowia, jeżeli jego spożycie w warunkach normalnych i zgodnie z przeznaczeniem może spowodować ujemne skutki dla zdrowia ludzkiego, a w szczególności, jeżeli zawiera drobnoustroje chorobotwórcze  lub substancje toksyczne niezależnie od ich pochodzenia. Używka jest szkodliwa dla zdrowia, jeżeli wprowadzona do organizmu ludzkiego w warunkach normalnych i zgodnie z przeznaczeniem może spowodować ujemne skutki dla zdrowia ludzkiego z przyczyn wyżej określonych.

Środek spożywczy lub używka są sfałszowane, jeżeli został zmieniony ich skład lub inne ich podstawowe właściwości, a konsument nie został o tym powiadomiony w sposób wyraźny. Sfałszowany jest również środek spożywczy (używka), w którym wprowadzone zostały zmiany mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych podstawowych właściwości. W szczególności środek spożywczy lub używka są sfałszowane, jeżeli:
 

  • dodano do nich substancje zmniejszające ich skład i obniżające ich wartość odżywczą
  • odjęto lub zmniejszono zawartość jednego lub więcej składników decydujących o wartości odżywczej lub innej podstawowej właściwości środka spożywczego lub używki
  • dokonano zabiegów, które ukryły rzeczywisty ich skład lub nadały im wygląd środka spożywczego lub używki o należytej jakości.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej  z dnia 15 lipca 1994r. w sprawie znakowania środków spożywczych, używek i substancji dodatkowych dozwolonych, przeznaczonych do obrotu  (Dz. U. Nr 86, poz. 402)  reguluje sprawy znakowania środków spożywczych, używek i substancji dodatkowych dozwolonych, w opakowaniach jednostkowych, przeznaczonych do obrotu, zwanych "środkami spożywczymi", sposób informowania o ich składnikach oraz o innych danych, które ze względu na ochronę zdrowia ludzkiego powinny być podawane do wiadomości konsumenta.

W myśl tego rozporządzenia nazwa środka spożywczego winna być zgodna z normą, a w razie jej braku, powinna być to nazwa powszechnie przyjęta. Nazwa powinna precyzyjnie informować konsumentów o rodzaju środka spożywczego, umożliwiać odróżnienie od podobnych środków spożywczych oraz zawierać informacje dotyczące procesów technologicznych stosowanych w przetwórstwie.

Produkcja i wprowadzanie do obrotu jako środków spożywczych lub ich składników takich substancji, które nie były stosowane w celu żywienia ludzi  wymaga zezwolenia Głównego Inspektora Sanitarnego

Środki spożywcze, używki lub substancje .dodatkowe dozwolone nie odpowiadające warunkom ustawy mogą być produkowane tylko w celach eksperymentalnych w sposób zapobiegający wprowadzeniu ich do obrotu. O podjęciu produkcji takich artykułów należy zawiadomić właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Korzystając z ustawowego uprawnienia, Minister Zdrowia i Opieki Społecznej w dniu 17 grudnia 1973 r. wydał rozporządzenie w sprawie zezwoleń na produkcję, wprowadzanie do obrotu i na przywożenie z zagranicy niektórych środków spożywczych. (Dz. U. Nr 51 , poz. 293; zm.: Dz. U. z 1987 r. Nr 2, poz. 16).

Rozporządzenie określa zasady i tryb wydawania zezwoleń na

  • produkcję i wprowadzanie do obrotu, jako  środków spożywczych lub ich składników, substancji, które nie były dotychczas stosowane w kraju w celu żywienia ludzi,
  • przywożenie z zagranicy w celu wprowadzenia do obrotu środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych dozwolonych, o odmiennych cechach zdrowotnej jakości niż określone w przepisach lub normach obowiązujących w kraju
Zezwolenia wydaje Główny Inspektor Sanitarny  po zapoznaniu się z opinią Państwowego Zakładu Higieny. Opinie określone uzyskują zainteresowane jednostki składając we właściwym instytucie wymagane dane i materiały. Koszty badań niezbędnych do wydania opinii określonej w ponosi jednostka ubiegająca się o zezwolenie.

Główny Inspektor Sanitarny w wydawanym zezwoleniu może zobowiązać zainteresowane jednostki do przestrzegania szczególnych wymagań niezbędnych dla ochrony zdrowia. Zezwolenie może być wydane na czas określony, a nawet na określoną ilość. Zezwolenie może być cofnięte w razie stwierdzenia, że określone w nim wymagania nie są przestrzegane.

Z wnioskiem o zezwolenie na produkcję i na wprowadzenie do obrotu jako środków spożywczych lub ich składników takich substancji, które nie były dotychczas stosowane w kraju w celu żywienia ludzi, występuje minister sprawujący nadzór nad jednostką organizacyjną, zamierzającą produkować taką substancję lub wprowadzać ją do obrotu.
 

Wniosek powinien zawierać nazwę i adres przedsiębiorstwa (zakładu), mającego podjąć produkcję substancji w kraju lub zamierzającego wprowadzać ją do obrotu oraz określenie właściwości, przeznaczenia i sposobu wykorzystania substancji, a także uzasadnienie celowości jej stosowania do żywienia ludzi.

Do wniosku należy dołączyć

  • szczegółową charakterystykę chemiczną i toksykologiczną substancji,
  • opis technologii uzyskiwania oraz metod wykrywania i oznaczania substancji,
  • wyniki badań toksykologicznych przeprowadzonych w zakresie i według metodyki ustalonych przez Państwowy Zakład Higieny w ciągu 30 dni od dnia złożenia wniosku,
  • próbkę substancji w ilości niezbędnej do przeprowadzenia badań,
  • posiadane przez wnioskodawcę inne materiały charakteryzujące daną substancję.


Jeżeli wniosek o zezwolenie na wprowadzenie do obrotu dotyczy substancji, która ma być przywożona z zagranicy, we wniosku należy ponadto podać dane dotyczące zagranicznego dostawcy oraz dołączyć orzeczenie o jej nieszkodliwości, wydane przez właściwy do spraw nadzoru nad zdrowotną jakością środków spożywczych organ państwa, z którego dana substancja pochodzi.

Wydane zezwolenie może ustalać warunki stosowania danej substancji, rodzaj środków spożywczych, do których produkcji może być ona używana, sposób oznaczania środków spożywczych zawierających te substancje i inne wymagania konieczne ze względu na ochronę zdrowia konsumenta.

Zakłady, które zamierzają produkować, przywozić z zagranicy lub wprowadzać do obrotu tę substancję są obowiązane zawiadomić o tym powiatowego inspektora sanitarnego właściwego ze względu na położenie zakładu.

 Z wnioskiem o zezwolenie na przywóz z zagranicy w celu wprowadzenia do obrotu bezpośrednio lub po przerobie środków spożywczych, używek i substancji dodatkowych dozwolonych może wystąpić minister sprawujący nadzór nad jednostką organizacyjną, która ma być odbiorcą krajowym danego artykułu.

Wniosek powinien:

  • wskazać, w jakim zakresie dany środek spożywczy, używka lub substancja dodatkowa nie odpowiada obowiązującym wymaganiom zdrowotnej jakości,
  • wskazać kraj, w kt6rym te artykuły mają być nabyte,
  • określać ilość artykułów, która ma być przywieziona, lub okres, w którym dany artykuł będzie przywożony,
  • zawierać uzasadnienie konieczności przywiezienia danego artykułu.
Jeżeli chodzi o zezwolenie na przywóz z zagranicy artykułu, który ma być wprowadzony do obrotu po uzdatnieniu, we wniosku należy wskazać zakres i miejsce (adres zakładu) uzdatnienia takiego artykułu. Do wniosku powinny być dołączone posiadane przez wnioskodawcę dane pozwalające ocenić ze stanowiska ochrony zdrowia znaczenie odstępstwa, które wykazuje dany artykuł w stosunku do wymagań obowiązujących w kraju. Zezwolenie na przywóz z zagranicy może ustalać warunki wprowadzenia do obrotu lub przeznaczenia artykule objętego zezwoleniem. Zezwolenie na wprowadzenie do obrotu artykułu przewidzianego do uzdatnienia udziela się pod warunkiem uzyskania przez odbiorcę krajowego orzeczenia o braku zastrzeżeń co do jakości zdrowotnej danego artykułu, wydanego przez organ nadzoru właściwy ze względu na położenie zakładu przeprowadzającego uzdatnienie.

O warunkach ustalonych w zezwoleniu odbiorca krajowy obowiązany jest zawiadomić przedsiębiorstwo (zakład), któremu odstępuje w części lub w całości artykuł objęty zezwoleniem, przez doręczenie mu odpisu zezwolenia i wyników badań przewidzianych w zezwoleniu. Dotyczy to również zakładu, który ma uzdatnić dany artykuł.

Do nadzoru nad warunkami zdrowotnymi żywności i żywienia celu ochrony zdrowia ludzkiego przed wpływem czynników szkodliwych lub uciążliwych powołana jest Inspekcja Sanitarna, której obowiązki określa Ustawa z dnia 14 marca 1985r. o Inspekcji Sanitarnej  (Obwieszczenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 16 lutego 1998 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej - Dz. U. Nr 90, poz. 575, z uwzględnieniem zmian wprowadzonych artykułem 51. Ustawy z dnia 24 lipca 1998r. o zmianie niektórych ustaw określających kompetencje organów administracji publicznej - w związku z reformą ustrojową państwa - Dz. U. Nr 106, poz. 668).

Wykonywanie zadań Inspekcji Sanitarnej polega na sprawowaniu zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego.  W ramach zapobiegawczego nadzoru sanitarnego do zakresu działania Inspekcji Sanitarnej należy inicjowanie przedsięwzięć oraz prac badawczych w dziedzinie zapobiegania negatywnym wpływom czynników i zjawisk fizycznych, chemicznych i biologicznych na zdrowie ludzi.

REALIZACJA OBOWIĄZUJĄCEJ USTAWY O WARUNKACH ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA I USTAWY O INSPEKCJI SANITARNEJ ORAZ PRZEPISÓW WYKONAWCZYCH MAJĄCYCH ZASTOSOWANIE  W PRZYPADKU PRODUKCJI  I WPROWADZANIA DO OBROTU JAKO ŚRODKÓW SPOŻYWCZYCH LUB ICH SKŁADNIKÓW SUBSTANCJI OPARTYCH O ORGANIZMY GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE

Z końcem lipca 1999r. ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów zwróciło się do kierownika Zakładu Badania Żywności i Przedmiotów Użytku Państwowego Zakładu Higieny   z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie:
"Czy Zakład Badania Żywności i Przedmiotów Użytku Państwowego Zakładu Higieny wydał pozytywną opinię w sprawie wprowadzenia środków spożywczych zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składających się z takich organizmów albo ich części do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej?"

10. września 1999r. działający w oparciu o ustawowe kompetencje ekspert Głównego Inspektora Sanitarnego prof. Kazimierz Karłowski przekazał Stowarzyszeniu następującą informację:
"Zakład Badania Żywności i Przedmiotów Użytku Państwowego Zakładu Higieny wydawał opinie tylko dla preparatów białek sojowych pochodzących z soi genetycznie modyfikowanej a także preparatów enzymatycznych uzyskiwanych ze szczepów organizmów genetycznie modyfikowanych.

Wszystkie preparaty posiadały certyfikaty władz sanitarnych kraju producenta, potwierdzające ich dopuszczenie i stosowanie w przemyśle spożywczym. Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, Zakład wymagał, aby na etykiecie preparatów, w ulotkach informacyjnych (preparaty enzymatyczne) a także na etykiecie produktu finalnego (w składzie produktu) była zamieszczona informacja n.p. "białko z soi genetycznie modyfikowanej". W wydawanych opiniach Zakład zaznaczał również, aby taki wymóg znajdował się również w zezwoleniach Głównego Inspektora Sanitarnego".
 

Określony przez Zakład wymóg informowania polskiego konsumenta o narażeniu na spożycie substancji opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane jest powszechnie lekceważony przez przedsiębiorców.

Zarzut ten należy postawić nie tylko niewielkiej liczbie przedsiębiorców, którzy wystąpili - zgodnie z obowiązującym prawem - z wnioskiem o zezwolenie na stosowanie w przemyśle spożywczym preparatów opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane, lecz przede wszystkim producentom, importerom i handlowcom, którzy zlekceważyli obowiązek złożenia wniosku o zezwolenie Głównego Inspektora Sanitarnego na wprowadzenie tych środków spożywczych do obrotu.

Osobnym zagadnieniem jest bezczynność służb kontrolnych: inspekcji sanitarnej i inspekcji handlowej, które nie podejmują przewidzianych prawem działań w celu wyeliminowania z obrotu środków spożywczych szkodliwych dla zdrowia, sfałszowanych, bądź nie odpowiadających innym warunkom ustalonym ze względu na ochronę zdrowia.

Wobec zdecydowanej odmowy w Unii Europejskiej ogromny wolumen żywności opartej o organizmy genetycznie zmodyfikowane musi znaleźć zbyt na innych rynkach,  w tym i na najbardziej chłonnym - polskim.

Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów zwróciło się na przełomie maja i czerwca 1999r. do  prezesów/dyrektorów generalnych ok. 200 firm   działających na polskim rynku z zapytaniem:
"Czy reprezentowana przez Panią/Pana Firma wprowadzała bądź wprowadza do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej produkty oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie oraz jakie są plany Firmy w tym zakresie".

Żadna z zapytanych firm nie odpowiedziała twierdząco.

Następujące firmy odpowiedziały przecząco:
Akwawit (Leszno), Korab (Ustka, Elbrewery (Elbląg), Hochland Polska (Kaźmierz Wlkp.), Delecta (Włocławek), Mokate (Ustroń), Rhodia Biolacta - Texel (Olsztyn), Bakoma  (Elżbietów), Elmilk (Szczecinek), Bahlsen (Poznań), Rema 1000 Poland (Warszawa), Schulstad (Warszawa), ZPC Pomorzanka (Słupsk), Pollena Aroma  (Warszawa), Bestfoods Polska (Poznań), Vonkpol  (Morąg),  Felix Polska (Słomniki  k/Krakowa), Pekpol S. A. (Warszawa), Selgros Cash & Carry (Poznań), SKW Biosystems Voyer (Kalisz), Produkcja i Hodowla Roślin Ogrodniczych (Krzeszowice), Dr. Marcus Polska (Warszawa),  Big Fish (Gniewino), United Biscuits Poland - ZPC SAN (Jarosław), Rolpasz (Gdańsk), Bolmar (Bodaczów), ZPOW Agros-Łowicz (Łowicz), CIECH S. A. (Warszawa),  Heinz Polska(Warszawa), Pudliszki (Pudliszki),  Animex S. A. (Warszawa), Firma Roleski (Zgłobice), Zakłady Przemysłu Tłuszczowego (Warszawa), Zott (Warszawa).

Następujące firmy nie udzieliły odpowiedzi:
Abo-Nuss (Łódź), ABW Agrocentrum (Błonie), Adi Tech (Osielsko), Agrifrance (Andrychów), Agro Food Techn. (Czeladź), Agros Holding (Warszawa), Agros Milejów (Milejów), Alcafood Polska (Justynów), Altom(Opatówek), Anin (Mikołów), Aroma  (Jelenia Góra), Bahia (Poznań), Bartex Nowy Tomyśl),  Bellako (Zabrze), Bielmar (Bielsko-Biała), Biomat (Warszawa), BK Food Poland (Gdynia), Bongrain Europa (Skierniewice), Bosman Browar (Szczecin), Browar Dojlidy (Białystok), Browary Łódzkie (Łódź), Browary Warszawskie (Warszawa), BZPOW Agros (Białystok), C. Olsen Trading (Warszawa), Can Food (Gdynia), Cargill (Warszawa), Carosweet (Warszawa), Carotex (Warszawa), Celia Polska (Sieraków), Chłodnia Kielce (Kielce), Chłodnia Łódź (Łódź), Chłodnia we Włocławku (Włocławek), Credin Polska (Sobótka), Dahli (Chrzanów), Danisco Seed Pol. (Warszawa), DiM Przedsiębiorstwo (Rybnik), Dobropasz (Dobryszyce), Dohler (Tychy), Don Trading (Warszawa), Ducros Pologne (Warszawa), Elektrim (Warszawa), Emig (Łódź), Esarom (Kraków) Esarom (Warszawa), Fructopol (Warszawa), Fructsanpol (Dwikozy), Gellwe (Zabierzów), Gryf (Szczecin), Hanka (Siemianowice Śl.), Hellena (Kalisz), Henkel & Sohnlein (Warszawa), Hortimex (Konin), Inter Kotlin (Kotlin), Intertrade (Poznań), Italian Food (Gdańsk), Jaeger Poland (Wrocław), Kruger Polska (Warszawa), Maćkowy (Gdańsk), Marimax (Warszawa), McCain (Poznań), McDonald's (Warszawa), Mężyk (Katowice), Nata (Gdańsk), Novartis (Warszawa), Novartis Seeds (Sandomierz), Orffa Polska (Warszawa), Piwnice Win Importowanych (Kraków), Plantico (Babice Stare), Polan (Kraków), Polmass (Bydgoszcz), Przedsiębiorstwo Toruń-Pacific CPP (Toruń), Ra-Nuss (Tarnowskie Góry), Rolimpex (Warszawa), Serwar (Warszawa),  Spomlek (Radzyń Podlaski), Victoria Cymes (Kalisz), Vitpol (Stawiszyn)Wild Polska (Warszawa), Winnice Francji (Łódź), Procter & Gamble (Warszawa), Chio Lilly Snack Foods (Warszawa),  Centrum Obsługi Piekarstwa "AKO" (Bydgoszccz), Kraft Jacobs Suchard (Warszawa), Winiary (Kalisz),  Benckiser (Nowy Dwór Maz.), Lisner (Poznań), Central Soya Rolpol Holding (Warszawa), PZZ Lublin (Lublin), AgrEvo (Warszawa), United Biscuits Poland (Warszawa), Smakowita (Wieliczka), Mieszko (Racibórz), Kotanyi Polonia (Warszawa), Inco-Veritas (Warszawa), Basf Polska (Warszawa), Unilever (Warszawa), IFF (Warszawa), Campina Tojo (Głogowo  k/ Torunia), Bonduelle (Warszawa), Firmenich (Grodzisk Mazowiecki), Alima-Gerber (Warszawa), Hipp (Warszawa), Coca-Cola Poland (Warszawa), Novo Nordisk Pharma (Warszawa), Indykpol (Olsztyn), Aronia (Łęczyca), Geant (Warszawa), Hortex (Warszawa), KHS (Warszawa), Tesco (Kraków), Danuta (Malbork), Arom Polska (Warszawa), Pepsi-Cola International (Warszawa), S.C. Johnson (Poznań), ZT Kruszwica (Kruszwica), Roche (Warszawa), Smith Kline Beecham (Warszawa), Rhone Poulenc Rorer (Warszawa), Raisio (Warszawa), Servier (Warszawa), Nestle (Warszawa), Wilbo-Seafood (Władysławowo), Auchan (Warszawa), E. Leclerc (Warszawa),  Hit Hipermarket (Warszawa), Macro Cash & Carry (Warszawa), Bayer (Warszawa), Carrefour (Warszawa), Danone (Warszawa), Cadbury (Warszawa), Agros Pińczów (Pińczów), Hoop (Warszawa), Dan Cake (Warszawa), Dr Oetker (Gdańsk), Dr Witt (Warszawa), Star Foods (Legionowo), Śnieżka (Świebodzice), Yoplait (Wschowa), My way food (Poznań), Master Foods (Sochaczew), Super Fish (Ustronie Morskie), Delsa-Food (Tarnowo Podgórne), Campina Bacha (Winnica), Duo (Białystok), Tchibo (Warszawa), Fazer Polska (Gdańsk), Ferrero Polska (Warszawa), Farm Frites Poland (Lębork), Kamis Przyprawy (Warszawa), Cargill Milling (Bielany Wrocł.),  Ovita Nutricia (Opole),  Koga Maris (Hel), Sun Foods Polska (Wilga),  Daily Food Polska (Poznań), Tricon Restaurants Poland (Warszawa).

Aktualne informacje Stowarzyszenie udostępnia opinii publicznej w internecie: (http://www.halat.com/gmopl.html).
 

NOWELIZACJA USTAWY O OCHRONIE I KSZTAŁTOWANIU ŚRODOWISKA

"Ministerstwo Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w porozumieniu z Ministerstwem Ochrony Środowiska, Z. N. i L. oraz Komitetem Badań Naukowych powołało 7 listopada 1996r. Zespół  Konsultacyjny ds. Organizmów Transgenicznych.

Podstawowe zadania Zespołu:

  • przygotowanie rozwiązań prawnych, .
  • ocena wniosków dotyczących wprowadzania transgenicznych organizmów do środowiska (rejestracje, opiniowanie, wniosków, regulaminy techniczne).


W skład powołanego Zespołu wchodzą (kolejność nazwisk zgodna z oryginałem informacji):
prof. dr hab. Tomasz Twardowski, przewodniczący Zespołu (Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań)
prof. dr hab. Stefan Małolepszy (Katedra Genetyki i Hodowli Roślin Ogrodniczych SGGW, Warszawa)
prof. dr hab. Andrzej Płucienniczak (Instytut Antybiotyków i Biotechnologii, Warszawa)
prof. dr hab., Andrzej Anioł (Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Radzików)
prof. dr hab. Jerzy Lipa (Instytut Ochrony Roślin, Poznań)
prof. dr hab. Wlodzimierz Zagórski-Ostoja (Instytut Biochemii i Biofizyki PAN, Warszawa)
prof. dr hab. Andrzej Jerzmanowski (Instytut Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa)
dr Urszula Wajcen (Komitet Badań Naukowych, Warszawa)
dr Zygmunt Krzemiński (Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Warszawa)
dr Józef Kucharski (Komitet Badań Naukowych, Warszawa)
dyr. Bożena Nowicka (Ministerstwo Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej)
prof. dr hab. Jan Ludwicki (Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej).

Powołanie Zespołu oraz podjęcie prac w zakresie uregulowań prawnych dotyczących organizmów transgenicznych jest wynikiem zobowiązań Rządu RP wynikających z:

  • podpisania konwencji "O ochronie różnorodności genetycznej"
  • przyjęcia "Białej Księgi" Komisji Europejskiej
  • członkostwa OECD
  • stowarzyszenia z Unią Europejską"
29 sierpnia 1997r. Sejm  przyjął Ustawę  o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1997 r. Nr 133, poz. 885). W odniesieniu do środków spożywczych Ustawa ta naruszyła porządek prawny w Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż jej autorzy i opiniodawcy nie dostrzegli, że istnieje już rozbudowana i praktycznie działająca legislacja w tym zakresie (patrz wyżej: OBOWIĄZUJĄCA USTAWA O WARUNKACH ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA I USTAWA O INSPEKCJI SANITARNEJ ORAZ  PRZEPISY WYKONAWCZE). Nałożony na Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa nowy obowiązek wydawania zezwoleń na wprowadzanie do obrotu środków spożywczych zawierających organizmy genetycznie modyfikowane lub składających się z takich organizmów albo ich części  oraz określania wymagań, jakim powinny odpowiadać oznakowanie i opakowanie tych produktów do dzisiaj nie został wypełniony, pomimo że wadliwa Ustawa weszła w życie z dniem 1. stycznia 1999r.

Próba przywrócenia porządku prawnego nie powiodła się, choć przybrała formę gotowego projektu Ustawy o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawy - Prawo wodne. W projekcie tym  (Druk nr 368 z 7. maja 1999r.) zamieszczono następujący zapis: "wprowadzanie do obrotu produktu żywnościowego zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane, składającego się z takich organizmów lub ich części, wymaga zezwolenia ministra właściwego do spraw zdrowia" oraz "minister właściwy do spraw zdrowia, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, wymagania jakim powinny odpowiadać wnioski o wprowadzenie do obrotu produktu żywnościowego zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich organizmów lub ich części oraz wymagania jakim powinny odpowiadać oznakowanie i opakowanie, o których mowa w ust. 8 (Ust. 8 Produkt wprowadzony do obrotu, powinien być odpowiednio opakowany i oznakowany).
Uwaga: polskie prawo sanitarne i żywnościowe nie zna określenia "produkt spożywczy", obowiązującym prawnie terminem jest środek spożywczy.

LOBBING

Paraliż służb odpowiedzialnych za egzekucję obowiązującego prawa oraz zamieszanie legislacyjne nasuwają podejrzenie, że prawo polskiego konsumenta do świadomego wyboru kupowanej za własne pieniądze żywności jest ograniczone przez skuteczne - jak dotychczas - działania lobbistyczne koncernów zainteresowanych niekontrolowanym zbytem na polskim rynku środków spożywczych opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane.

Obserwowana w Polsce agresywność lobbingu na rzecz realizacji celów wiodących producentów żywności genetycznie modyfikowanej jest niezwykła jak na kraj stowarzyszony z Unią Europejską.

Oto trzy przykłady:

  • kiedy w Unii Europejskiej pojawiło się rozporządzenie Rady Nr 1139/98 z 26 maja 1998 r. w sprawie obowiązkowego znakowania  żywności produkowanej z genetycznie modyfikowanych organizmów, w Polsce ukazało się opracowanie  p. t. "Genetycznie modyfikowane organizmy (GMO) a środowisko w świetle postanowień Konwencji o różnorodności biologicznej. Propozycje rozwiązań" (Tomasz Twardowski, Anna Michalska, Poznań 1998) wykonane w Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska na zlecenie Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów naturalnych i Leśnictwa ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (!!!), zawierające ilustracje i teksty udostępnione przez koncerny Monsanto i  AgrEvo.
  • kiedy lutym b. r. w Unii Europejskiej obowiązek znakowania żywności produkowanej z genetycznie modyfikowanych organizmów wszedł w życie i europejscy konsumenci zdecydowanie odrzucili organizmy genetycznie zmodyfikowane, wiodący w swojej dziedzinie Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie był miejscem reklamowej imprezy firmy Monsanto, gdzie obok dyrektora Instytutu dra Lucjana Szponara głos zabrali czterej przedstawiciele Monsanto - firmy, której reputacja jest znana na całym świecie. Rozprowadzana podczas imprezy broszura propagandowa zawierała szereg nieprawdziwych informacji,  zdemaskowanych na zachodzie i wprowadzających w błąd polską opinię publiczną.  Sprzeczna ze statutem działalność Instytutu Żywności i Żywienia znajduje potwierdzenie w publicznych wypowiedziach jego przedstawicieli opowiadających się gorąco po stronie Monsanto.
  • Monsanto prowadzi staranny monitoring polskich mediów i podejmuje każdą próbę wywierania nacisku, czego owocem jest akcja wynajętej przez koncern agencji United Public Relations pani Małgorzaty Niezabitowskiej zmierzająca do przekazania Stowarzyszeniu Ochrony Zdrowia Konsumentów "rzetelnych i prawdziwych informacji".
"Rzetelne i prawdziwe informacje" z broszur reklamowych Monsanto i Novartis (właściciel działającej w Polsce firmy Alima-Gerber, odżywki i soki dla dzieci i młodzieży), a więc głównych promotorów żywności transgenicznej na świecie, zostały bezpowrotnie odrzucone przez  ekspertów i konsumentów w Unii Europejskiej, a nadto gwałtownie tracą zaufanie w samych Stanach Zjednoczonych. Niestety, znaczna część polskich mediów bezkrytycznie (należy mieć nadzieję, że też bezinteresownie), przekazuje naszej opinii publicznej skompromitowane na zachodzie informacje.

Stowarzyszenie Ochrony  Zdrowia Konsumentów deklaruje i uprawia lobbing zgodny z celami wynikającymi z samej nazwy Stowarzyszenia.  W przypadku organizmów genetycznie zmodyfikowanych zadaniem jest wprowadzenie bezterminowego zakazu wprowadzania do łańcucha pokarmowego człowieka.

Specjaliści alarmują, że żywność transgeniczna może doprowadzić do nieobliczalnych następstw zdrowotnych na masową skalę. Już przed dziesięciu laty odnotowano pierwsze ofiary. W USA zmarło 37 spośród ponad  pięciu tysięcy osób, które w wyniku spożycia powstałego "dzięki"  inżynierii genetycznej suplementu dietetycznego - tryptofanu nieoczekiwanie zachorowały na groźną chorobę krwi połączoną z silnymi bólami mięśniowymi (eosinophilia myalgia syndrome - EMS). Z tych, którzy przeżyli wielu na zawsze pozostało kalekami. Do dzisiaj japoński koncern chemiczny Showa Denko wypłacił ponad 2 miliardy dolarów odszkodowań.

W 1996 w ostatniej chwili wycofano soję zawierającą geny orzecha brazylijskiego, które mogły zabić wiele osób uczulonych na ten orzech i nieświadomych ryzyka związanego ze spożyciem soi, bądź produktów zawierających soję (60% przetworzonej żywności zawiera soję). Trzeba podkreślić, że badania na zwierzętach nie wykryły tego zagrożenia.

Jedne z nielicznych badań nad bezpieczeństwem żywności genetycznie zmodyfikowanej prowadzone w Wielkiej Brytanii przez dra Arpada Pusztai'a zostały nagle przerwane, gdy uczony wykazał, że ziemniaki genetycznie zmodyfikowane nie tylko mają odmienny od naturalnych skład chemiczny, lecz także powodują u ssaków uszkodzenie narządów wewnętrznych i systemu odpornościowego, a - co najgorsze - prowadzą do ciężkiego wirusowego zapalenia błony śluzowej żołądka, co zapewne wiąże się z powszechnym stosowaniem w inżynierii genetycznej wirusa choroby mozaikowej kalafiorów. Waga odkrycia była tak wielka, że koncerny doprowadziły do natychmiastowego przerwania badań i podjęły udaną początkowo próbę skompromitowania naukowca w oczach opinii publicznej.

Bezprecedensowe zagrożenie zdrowia publicznego o skutkach zarówno masowych jak i odległych w czasie sprowadza stosowanie w inżynierii genetycznej wirusów nowotworowych oraz antybiotyków.  Jak wiadomo czynniki rakotwórcze potęgują wzajemnie swoje działanie, a proces nowotworowy trwa dziesiątki lat od zadziałania czynnika nowotworowego do pojawienia się pierwszych objawów raka.

 Z kolei oporność na antybiotyki wytrąca z rąk lekarzy jedyną nieraz broń dostępną w walce ze znanymi i coraz to nowymi zakażeniami bakteryjnymi.

To ostanie ryzyko stało się głównym powodem wystąpienia prestiżowego Brytyjskiego Towarzystwa Lekarskiego (British Medical Association - BMA)  o bezterminowe moratorium na uprawy roślin zmodyfikowanych genetycznie.  Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów uznaje zasadność stanowiska BMA ogłoszonego 18. maja 1999r. i domaga się od władz państwowych RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka. Pismo w tej sprawie Stowarzyszenie złożyło 26. maja 1999r. w sekretariacie Ministra Radosława Gawlika w Ministerstwie Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Należy wyraźnie podkreślić konieczność zachowania zasady przezorności w przypadku dopuszczenia do produkcji i wprowadzania do obrotu jako środków spożywczych lub ich składników takich substancji, które nie były stosowane w celu żywienia ludzi. Wymagane zezwolenie Głównego Inspektora Sanitarnego może być wydane na podstawie opinii Państwowego Zakładu Higieny, który jest jedynym w kraju instytutem naukowo-badawczym o potencjale odpowiednim do sprostania zadaniu wszechstronnej oceny zjawisk wpływających na zdrowie publiczne.

Trudno przy tym powoływać się na doświadczenia analogicznych instytucji w innych krajach, skoro w odróżnieniu od wieloletniego skomplikowanego procesu dopuszczania do obrotu n. p. substancji dodatkowych, w przypadku produktów opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane w ciągu ostatnich 15 lat ukazało się tylko kilka (!) prac dotyczących oceny ryzyka ich stosowania w żywieniu człowieka. Bezpieczniejsze jest więc wprowadzenie bezterminowego moratorium niż eksperymentowanie na zdrowiu konsumentów.

 W przypadku  aspartamu (NutraSweet, marka Monsanto) do oskarżeń o wywoływanie guzów mózgu, czym zajmowała się FDA w 1996r., doszły coraz szerzej głoszone opinie, o tym, że produkt rozpadu aspartamu, którym jest formaldehyd nie jest tak łatwo eliminowany z organizmu, jak wcześniej sądzono, a odwrotnie - pozostaje w tkankach, ulega kumulacji i jest przyczyną wielu chorób. W skład aspartamu wchodzi metanol i enzym pozyskany w wyniku inżynierii genetycznej. W tej sytuacji niskokaloryczna żywność i napoje (np. Coca-Cola Light, Pepsi Max, Pepsi Light i in.) słodzone nie cukrem a aspartamem, bądź mieszanką aspartamu z acesulfamem K tracą rację bytu jako produkty chroniące przed chorobami.


MATERIAŁ NR 2

 Jan Kaliszewski

PRAKTYKA RYNKOWA W ZAKRESIE OBROTU
ORGANIZMAMI GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANYMI  W ŻYWNOŚCI

Problemy związane z zastosowaniami metod inżynierii genetycznej w rolnictwie i technologii żywności pojawiły się stosunkowo niedawno wraz z rozwojem nauk biologicznych, a zwłaszcza biologii molekularnej, którego dynamika porównywalna jest jedynie z dynamiką rozwoju informatyki i elektroniki.

Wprowadzanie do obrotu towarowego żywności transgenicznej jest od momentu jej wyjścia poza obręb prób laboratoryjnych i produkcji w skali półtechnicznej  - co dotyczy zarówno uprawy płodów rolnych jak i przetwórstwa – przedmiotem sporów natury zdrowotnej i prawnej, które są toczone przez specjalistów z zakresu medycyny, genetyki, rolnictwa, fizjologii żywienia, weterynarii, zootechniki, normalizacji i prawa żywnościowego z dużym zaangażowaniem emocjonalnym.

Korzyści płynące z produkcji artykułów rolno-spożywczych modyfikowanych genetycznie mają być niezaprzeczalne:

  •  Uzyskiwanie ulepszonych surowców dla przetwórstwa – np. jabłek odpornych na insekty, ziemniaków odpornych na wiele zakażeń, zbóż o zwiększonej odporności na herbicydy, rzepaku o niskiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, kawy o obniżonej zawartości kofeiny, kakao o obniżonej zawartości teobrominy, tytoniu o zwiększonej odporności na chorobę mozaikową liści, bezpestkowych winogron i owoców cytrusowych
  • Uzyskiwanie roślin przystosowanych do warunków glebowych i klimatycznych odmiennych niż właściwe dla danego gatunku
  •  Eliminowanie składników niepożądanych – np. rozkład cholesterolu
  • Zmiana metabolizmu mikroorganizmów i właściwości enzymów
  • Wytwarzanie dodatków do żywności metodą kultur tkankowych
  • Uzyskiwanie kultur mikroorganizmów prowadzących procesy fermentacji np. alkoholowej, mlekowej i propionowej
  • Uzyskiwanie kultur drobnoustrojów zdolnych do biodegradacji odpadów
  •  Nowe metody analizy żywności np. metody immunologiczne


Są to korzyści natury technicznej i ekonomicznej – pozostające zatem w obrębie interesu producenta. Dla konsumenta ważnym aspektem  produkcji żywności transgenicznej mogą być:
 

  •  Przedłużenie trwałości (okresu przydatności do spożycia) produktu
  •  Polepszenie właściwości sensorycznych produktu (np. wielkości, kształtu, barwy, tekstury, smaku)
Prawo żywnościowe Stanów Zjednoczonych nie czyni rozróżnienia pomiędzy żywnością transgeniczną a uzyskiwaną w sposób tradycyjny, a zatem nie wprowadza obowiązku informowania konsumenta, że np. dany produkt zawiera składnik modyfikowany genetycznie.  W Europie sytuacja jest inna, bowiem i nastawienie konsumentów do żywności transgenicznej jest zdecydowanie odmienne od amerykańskiego.

W Polsce i innych krajach europejskich biotechnologia żywności oparta na technikach genetycznych jest postrzegana negatywnie, podobnie jak stosowanie metod radiacyjnych w utrwalaniu żywności i przechowalnictwie oraz stosowanie dodatków do żywności, a zwłaszcza konserwantów i barwników syntetycznych  Badania ankietowe przeprowadzone w Niemczech w 1996 roku wykazały, że.76% respondentów było przeciwnych wprowadzaniu na rynek żywności otrzymanej przy pomocy technik genetycznych, z czego ponad 80% wykluczało w ogóle ich spożywanie. Gdyby takie produkty znalazły się na rynku, muszą być wyraźnie oznakowane, aby konsument miał pełnię wiadomości co spożywa.

Jaka jest w rzeczywistości praktyka rynkowa w Polsce, jeśli chodzi o żywność transgeniczną lub składniki produktów spożywczych, które mogą być modyfikowane genetycznie.

We współczesnym przemyśle spożywczym metody inżynierii genetycznej stosowane są przy produkcji preparatów enzymatycznych np. podpuszczki (hydrolazy peptydylo-peptydów), która używana jest przy produkcji serów dojrzewających, jako że wywołuje koagulację świeżego mleka bez zmian w jego kwasowości (tworzenie skrzepu podpuszczkowego). Innym przykładem jest hodowla modyfikowanych genetycznie szczepów bakterii kwasu mlekowego, które zapewniają optymalne parametry procesu fermentacji. Szczepionki mleczarskie używane są powszechnie przy produkcji napojów mlecznych fermentowanych (jogurtu, kefiru, maślanki, mleka acidofilnego), masła i serów dojrzewających.

Preparaty podpuszczki i szczepionki czystych kultur bakterii kwasu mlekowego są sprzedawane w Polsce przez kilka znanych firm.

W przemyśle mięsnym i drobiarskim, przy produkcji różnego rodzaju wędlin – wędzonek i kiełbas – stosowane są powszechnie izolaty i koncentraty białka sojowego. Oto przykłady receptur wyrobów produkowanych przez czołowe polskie zakłady mięsne i drobiarskie:

Szynka z indyka

Mięso indyka                                                               100, 00 kg
Izolat białka sojowego (SUPRO 595, IPSO MRd)        5,00 kg
Mąka ziemniaczana                                                            5,00 kg
Mieszanka przyprawowa                                                   3,50 kg
Sól kuchenna                                                                     0,50 kg
Woda                                                                              50,00 kg
 

Szynka wieprzowa

Mięso wieprzowe kl. I                                                      80,00 kg
Mięso wieprzowe kl. III                                                   20,00 kg
Polifosforan                                                                       0,45 kg
Karagen                                                                            1,00 kg
Cukier                                                                               0,80 kg
Izolat białka sojowego (SUPRO 595, IPSO MRd)        3,00 kg
Mąka ziemniaczana                                                            1,00 kg
Askorbinian sodu                                                               0,10 kg
Przyprawy                                                                         0,20 kg
Glutaminian sodu                                                                0,20 kg
Woda                                                                               80,00 kg
 

Kiełbasa drobiowa

 Mięso z kurczaka                                                            100,00 kg
 Sól kuchenna                                                                     4,50 kg
 Izolat białka sojowego  (SUPRO 595, IPSO MRd)        3,00 kg
 Mąka ziemniaczana                                                             5,00 kg
 Przyprawy                                                                          3,50 kg
 Woda                                                                               55,00 kg
 

Preparaty białka sojowego używane są do produkcji 60 - 70% wszystkich wędzonek i kiełbas w Polsce, gdyż są tzw. białkami funkcjonalnymi (wiążą wodę) oraz są tańsze od białek zwierzęcych (kolagenowych).
Na życzenie odbiorców (zakłady mięsne i drobiarskie, producenci mieszanek solankowych) wydania certyfikatu, że sprzedawany preparat białka sojowego nie pochodzi z soji modyfikowanej genetycznie, czołowi dystrybutorzy preparatów białka sojowego twierdzą, iż nie mogą wydać takiego certyfikatu, gdyż sami nie wiedzą jakim surowcem dysponują.

Na rynku polskim znajduje się dużo różnego rodzaju koncentratów spożywczych i odżywek, w skład których wchodzi mąka lub skrobia kukurydziana. Są to budynie, koncentraty deserów w proszku, kakao z dodatkami itp. Mąka i skrobia kukurydziana będąca składnikiem tych produktów produkowana jest przez kilka wielkich firm i  pochodzi zazwyczaj z importu. Również w tym przypadku dystrybutorzy nie są w stanie dać gwarancji, że ich produkt jest „GMO free”.

Jak wynika z powyższego spożywanie środków spożywczych, w których mogą znajdować się składniki modyfikowane genetycznie nie będzie nowością.


MATERIAŁ NR 3

Rozporządzenie
Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
z dnia 8 października 1999r.
w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
(Dz.U. z 1999r. Nr 86, poz. 962)
 

Uzasadnienie

 Z dniem 1 stycznia 1999 roku wszedł w życie przepis art. 37a ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz.U. Nr 49, poz. 196 ze zm.), regulujący zamierzone uwolnienie do środowiska genetycznie zmodyfikowanych organizmów i wprowadzenie do obrotu produktu zawierającego  genetycznie zmodyfikowane organizmy lub składającego się z takich organizmów albo ich części. Jest to nowa ustawowa regulacja, odnosząca się do organizmów zmodyfikowanych w procesach biotechnologicznych, ściśle powiązana z regulacjami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej, stanowiąca jednocześnie realizację art. 8 lit. g Konwencji o różnorodności biologicznej, ratyfikowanej przez Polskę (Dz.U. z 1995 r. nr 118 poz. 565).

 Regulacja ta koresponduje także z prowadzonymi przez Program Środowiska Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) pracami związanymi z przygotowaniem Protokołu o bezpieczeństwie biologicznym - regulującym między innymi sprawy użycia żywych organizmów  zmodyfikowanych genetycznie, które mogą mieć szkodliwe skutki dla ochrony i umiarkowanego użytkowania  różnorodności biologicznej, uwzględniając także zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.
 Projektowane rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w sprawie organizmów zmodyfikowanych genetycznie ma na celu określenie:
- wymagań, jakim powinny odpowiadać wnioski o wydanie zezwolenia na zamierzone uwolnienie organizmów genetycznie zmodyfikowanych do środowiska w celach eksperymentalnych oraz wprowadzenie do obrotu produktu zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane, co stanowi wykonanie delegacji z art. 37a ust. 8 pkt 1 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska,
- wymagań, jakim powinna odpowiadać ocena zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi załączona do wniosku o wydanie zezwolenia  na zamierzone uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska w celach eksperymentalnych lub wprowadzenie do obrotu produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy lub składającego się z takich organizmów albo ich części oraz zakres badań i analiz niezbędnych do jej sporządzenia, co stanowi wykonanie delegacji z art. 37a ust. 8 pkt. 2  ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska,
- wymagań, jakim powinno odpowiadać oznakowanie i opakowanie produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy lub składającego się z takich organizmów albo ich części, co stanowi wykonanie delegacji z art. 37a ust. 8 pkt. 3 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska.

 W myśl przepisów ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, zezwolenie na uwolnienie organizmów genetycznie zmodyfikowanych w celach eksperymentalnych oraz wprowadzenie do obrotu produktów zawierających genetycznie zmodyfikowane organizmy wydaje Minister Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
 Zakres informacji zawartych we wniosku (jak również w ocenie zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi, załączonej do wniosku) jest szczegółowy i wyczerpujący. Wynika to z faktu, iż jest to pierwszy akt prawny regulujący  problematykę organizmów genetycznie zmodyfikowanych, dlatego słusznym jest zachowanie względem tych zagadnień zasady przezorności.
Względy ochrony zdrowia ludzi i środowiska również wymagają tego, by zakres wymagań jakie stawia się wnioskom był dość szeroki.

 W tym miejscu należy również zauważyć, iż projekt rozporządzenia posługuje się wyrażeniami, które nie mają swego odpowiednika w języku powszechnym. Wyrażenia użyte w projekcie takie jak, np. insert, wektor są powszechnie stosowane w języku biotechnologicznym i ogólnie zrozumiałe dla grupy, do której przedmiotowa regulacja jest kierowana. Potencjalnymi wnioskodawcami są bowiem przede wszystkim przedsiębiorstwa zagraniczne mające doświadczenie we wprowadzaniu organizmów genetycznie zmodyfikowanych do środowiska i obrotu na obszarze Europy Zachodniej, lub krajowe instytucje o charakterze naukowym, stąd należy przyjąć, że procedura wypełniania stosownych wniosków nie będzie stwarzać trudności.
 Obowiązek załączania oceny zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi do wniosku o wydanie zezwolenia  na uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska w celach eksperymentalnych lub wprowadzenia do obrotu produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy lub składającego się z takich organizmów lub ich części, wynika z art. 37a ust. 3. Ocena ta powinna zawierać opis zamierzonego uwolnienia genetycznie zmodyfikowanych organizmów  oraz opis wprowadzenia do obrotu produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy. Jest ona sporządzana na podstawie przeprowadzonych badań i analiz, które mają umożliwić opis wzajemnych oddziaływań pomiędzy genetycznie zmodyfikowanym organizmem a środowiskiem oraz przewidywane oddziaływanie genetycznie zmodyfikowanego organizmu na zdrowie ludzi.

Projekt rozporządzenia nie wprowadza innych wymagań dla opakowań produktów zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane, niż wymagania obowiązujące dla opakowań produktów nie zawierających takich organizmów, z zastrzeżeniem, że opakowanie powinno zapobiegać niezamierzonemu uwolnieniu do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego zawartego w produkcie.

Na opakowaniu produktu zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich organizmów albo ich części powinien dodatkowo być umieszczony napis „produkt genetycznie zmodyfikowany”. Projekt rozporządzenia przewiduje również umieszczenie na opakowaniu takiego produktu, dodatkowych informacji o których mowa w § 9.
W rozporządzeniu przewidziano vacatio legis dla regulacji dotyczących oznakowania produktów zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane, składających się z takich organizmów albo ich części. Ma ono na celu umożliwienie producentom dokonania zmian technologii wykonania opakowań oraz zamieszczenia na nich dodatkowych informacji.
 U podstaw przedkładanego projektu rozporządzenia są dwa założenia. Po pierwsze powinno być „przyjazne” dla doświadczeń z organizmami genetycznie zmodyfikowanymi  i dla wprowadzania do obrotu produktów zawierających takie organizmy. Po drugie, normy prawne i ustanowione w nich mechanizmy kontrolne  winny być gwarantem, że działania, o których wyżej mowa, nie będą zagrożeniem dla środowiska i zdrowia ludzi.

Przepisy projektu rozporządzenia są zgodne z Dyrektywą Rady 90/220/EWG z 23 kwietnia 1990 roku w sprawie zamierzonego uwolnienia do środowiska organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Informacje wymagane we wnioskach są zgodne z załącznikami II i III do Dyrektywy 90/220/EWG oraz Decyzjami Komisji z 11 lutego 1992 r.  dotyczącymi sumarycznego zawiadamiania w formacie informacji omówionych w art. 12  wymienionej Dyrektywy a także rozporządzeniem Rady Nr 1139/98 z 26 maja 1998 r. w sprawie obowiązkowego znakowania  żywności produkowanej z genetycznie modyfikowanych organizmów. Stanowi to krok do zbliżania polskiego ustawodawstwa z ustawodawstwem europejskim w myśl art. 68 i 69 Układu Europejskiego.
Wprowadzenie w życie rozporządzenia nie spowoduje obciążeń dla budżetu państwa.

Załączniki do rozporządzenia

(zakres informacji)

 Załącznik nr 1

Szczegółowy zakres informacji zawarty we wniosku o wydanie zezwolenia na zamierzone uwolnienie organizmów genetycznie zmodyfikowanych do środowiska w celach eksperymentalnych
1. Informacje o wnioskodawcy i osobach odpowiedzialnych za   przygotowanie i przeprowadzenie zamierzonego uwolnienia
1.1.Nazwa i siedziba lub nazwisko i adres wnioskodawcy
1.2. Imię i nazwisko oraz informacja o kwalifikacjach fachowych osoby (osób) odpowiedzialnej za przygotowanie i przeprowadzenie zamierzonego uwolnienia
2. Informacje o organizmie genetycznie zmodyfikowanym
a) charakterystyka dawcy, biorcy, organizmu rodzicielskiego (o ile występuje)
2.1.Nazwa naukowa
2.2.Taksonomia
2.3.Inne nazwy (nazwa zwyczajowa, nazwa szczepu, nazwa hodowlana itd.)
2.4.Cechy fenotypowe i genetyczne
2.5.Stopień pokrewieństwa pomiędzy dawcą i biorcą lub między organizmami rodzicielskimi
2.6.Opis technik identyfikacji i detekcji
2.7.Czułość i specyficzność technik identyfikacji i detekcji
2.8.Opis geograficznego zasięgu i naturalnego środowiska organizmu wraz z informacją o naturalnych wrogach, ofiarach, pasożytach, konkurentach, symbiontach i gospodarzach
2.9.Możliwość przeniesienia informacji genetycznej do innych organizmów
Krzyżowanie z innymi gatunkami użytkowymi lub dzikimi
2.10.Kontrola stabilności genetycznej organizmów i czynników na nią wpływających
2.11.Cechy patologiczne, ekologiczne i fizjologiczne
cechy patologiczne, stosownie do istniejących norm dotyczących ochrony zdrowia ludzi lub ochrony środowiska
Wymiana pokoleń w naturalnym ekosystemie; płciowe i bezpłciowe cykle reprodukcyjne
informacje dotyczące zdolności do samodzielnego utrzymania się w środowisku, w tym  wytwarzanie diaspor np. nasion, spor itp.
Specyficzne czynniki wpływające na przeżywalność i rozsiewanie
patogenność, infekcyjność, toksyczność (złośliwość choroby), alergiczność, nośniki (wektory) patogenów, możliwe wektory, wpływ na organizmy niedocelowe.
Możliwość aktywacji wirusów utajonych (prowirusów); zdolność do kolonizacji innych organizmów
oporność na antybiotyki i możliwość wykorzystywania tych antybiotyków w leczeniu ludzi  i zwierząt i w profilaktyce rola w procesach środowiskowych, produkcja, przemiany metaboliczne, rozkład materii organicznej, itp.
2.12.Charakterystyka wcześniej wprowadzonych wektorów
sekwencja
częstość użytkowania
specyficzność
obecność genów oporności
2.13.Opis wcześniejszych modyfikacji genetycznych
2.14 .Właściwości i źródło wektora
2.15.Sekwencja transpozonów, wektorów i innych niekodujących odcinków genetycznych, użytych do wytworzenia organizmu genetycznie zmodyfikowanego umożliwiających działanie wektorów i insertów w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
2.16..Częstość użytkowania wbudowanego wektora lub zdolność przenoszenia i metody określenia tych procesów
2.17.Informacje o tym, w jakim stopniu wektor jest ograniczony do DNA wymaganego do spełnienia planowanych funkcji
2.18.Informacje związane z modyfikacjami genetycznymi
metody używane do modyfikacji
metody używane do skonstruowania lub wprowadzenia insertu (-ów) do biorcy lub usunięcia sekwencji
opis insertu i/lub konstrukcji wektora oraz metody użyte do ich scharakteryzowania czystość insertu  - czy  sekwencja insertu jest ograniczona do DNA wymaganego dla spełnienia zamierzonej funkcji
sekwencja, identyczność funkcjonalna i lokalizacja zmienionej (wstawionej lub usuniętej) części omawianego kwasu nukleinowego, ze szczególnym odniesieniem do jakiejkolwiek znanej szkodliwej sekwencji
f) umiejscowienie insertu w komórce (chromosomy, mitochondria, chloroplasty, cytoplazma) i metody identyfikacji umiejscowienia insertu
g) wielkość usuniętego fragmentu i jego funkcje
2.19.Informacje o uzyskanym organizmie genetycznie zmodyfikowanym
a) opis cech genetycznych lub fenotypowe charakterystyki  cech o zmodyfikowanej ekspresji
b) struktura i liczba kopii każdego wektora lub dodanego kwasu nukleinowego  w zmodyfikowanym organizmie
c) stabilność organizmu  (opis cech genetycznych)
d) charakterystyka i poziom ekspresji nowego materiału genetycznego. Metody i czułość pomiaru. Części organizmu gdzie występuje ekspresja (np. korzeń)
e) funkcja nowego  białka
opis identyfikacji i techniki detekcji wprowadzonej sekwencji,  wektorów i białka będącego produktem wprowadzonego genu
g) czułość, wiarygodność
(w opisie ilościowym) i  specyficzność technik identyfikacji i detekcji
h) zmiany współczynnika rozmnożenia, zdolności do rozsiewania i przeżywalności organizmu genetycznie zmodyfikowanego w porównaniu do organizmu biorcy
2.20.Opis wcześniejszych uwolnień organizmu genetycznie zmodyfikowanego
 

2.21.Ustalenia zdrowotne
a) efekty toksyczne lub alergiczne organizmów genetycznie zmodyfikowanych lub ich produktów metabolicznych
b) produkty stwarzające zagrożenie
c) porównanie organizmu genetycznie zmodyfikowanego z dawcą, biorcą lub organizmem rodzicielskim (o ile występuje), w  odniesieniu do patogenności
d) zdolność do kolonizacji
e) patogenność organizmu dla ludzi, którzy są immunokompetentni
f) wywołane dolegliwości i mechanizm patogenności, włączając inwazyjność i złośliwość choroby
g) zaraźliwość
h) dawka infekcyjna
i) możliwość zmian gospodarza
j) możliwość przeżycia poza organizmem gospodarza
k) obecność wektorów
l) stabilność biologiczna
m) formy oporne na antybiotyki
n) możliwość leczenia
3. Informacje o warunkach środowiska, do którego nastąpi zamierzone uwolnienie
a) informacje o zamierzonym uwolnieniu do środowiska
3.1.Opis proponowanych zamierzonych uwolnień do środowiska, w tym zamierzone i przewidywane produkty tego procesu
3.2.Dane dotyczące zamierzonego uwolnienia do środowiska
a) termin zamierzonego uwolnienia
b) charakter zamierzonego   uwolnienia (jednorazowe, wielokrotne, czasowe)
3.3.Wielkość terenu zamierzonego uwolnienia
3.4.Przygotowanie terenu przed zamierzonym uwolnieniem do środowiska
3.5.Metody używane do zamierzonego uwolnienia do środowiska
3.6.Planowana ilość (liczba) uwolnionych do środowiska organizmów genetycznie zmodyfikowanych
3.7.Potencjalne zaburzenia siedliska
ewentualna degradacja i dewastacja gleby oraz powierzchni ziemi, po zamierzonym uwolnieniu do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego
3.8.Metody ochrony pracowników w czasie zamierzonego uwalniania organizmu genetycznie zmodyfikowanego do środowiska
3.9.Traktowanie terenu po dokonaniu zamierzonego uwolnienia do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego
(typ i metoda uprawy, nawadnianie lub inne działania i ich znaczenie)
3.10.Przewidywane techniki eliminacji lub unieczynnienia organizmu genetycznie zmodyfikowanego na końcu eksperymentu
3.11.Informacje i wyniki dotyczące wcześniejszego zamierzonego uwolnienia do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego, zwłaszcza w różnych skalach i różnych ekosystemach
b) informacja o warunkach środowiska (miejsce zamierzonego uwolnienia  i szersze środowisko) do którego nastąpi zamierzone uwolnienie
3.12 Lokalizacja administracyjna, geograficzna (województwo, powiat, gmina, miejscowość) wg. podziału fizyczno-geograficznego Polski
3.13.Fizyczne lub biologiczne pokrewieństwo uwalnianego organizmu  z ludźmi lub innymi ważnymi organizmami (gatunki pokrewne dzikie i użytkowe)
3.14.Sąsiedztwo istotnych biotopów lub obszarów chronionych na terenie, lub w sąsiedztwie których zlokalizowano miejsce zamierzonego uwolnienia
3.15.Liczebność społeczności lokalnej
(liczba mieszkańców miasta, gminy, powiatu, województwa) w zależności od obszaru zamierzonego uwolnienia
3.16.Główne kierunki działalności gospodarczej społeczności lokalnej,  korzystającej z naturalnych zasobów obszaru
3.17.Odległość od najbliższego obszaru chronionego źródeł i ujęć wody oraz obszarów objętych ochroną prawną na podstawie przepisów ustawy o ochronie przyrody
3.18.Charakterystyka klimatyczna regionu  (średnie roczne opady i temperatura)
3.19.Charakterystyka geograficzna, geologiczna i gleboznawcza  terenu
3.20.Flora i fauna, włączając rośliny uprawne, żywy inwentarz i gatunki wędrowne
3.21.Opis ekosystemów docelowych i niedocelowych mogących podlegać wpływom
3.22.Porównanie naturalnego środowiska organizmu biorcy z proponowanym terenem zamierzonego uwolnienia do środowiska
3.23.Informacja o planowanych zmianach zagospodarowania terenu i planach rozwoju regionu, które mogą mieć wpływ na środowiskowe oddziaływanie zamierzonego uwolnienia
c) opis celu zamierzonego uwolnienia do środowiska
4. Informacje o oddziaływaniach pomiędzy organizmem genetycznie zmodyfikowanym a środowiskiem
a) charakterystyka oddziaływań środowiska na przeżycie, rozmnażanie i rozpowszechnianie organizmu genetycznie zmodyfikowanego
4.1.Cechy biologiczne, mające wpływ na przetrwanie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie
4.2.Znane lub przewidywane warunki środowiskowe, które mogą mieć wpływ na przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie (wiatr, woda, gleba, temperatura, pH, itp.)
4.3.Czułość na specyficzne warunki
b) oddziaływanie ze środowiskiem
4.4.Przewidziane środowisko organizmu genetycznie zmodyfikowanego
4.5.Wyniki badań nad charakterystyką organizmu genetycznie w kontrolowanych warunkach wzrostu, takich jak  mikrokosmki, komory wzrostu, cieplarnie i inne
4.6.Zdolność przenoszenia materiału genetycznego
z organizmu genetycznie zmodyfikowanego do organizmów występujących w  ekosystemie
z organizmów występujących w ekosystemie do organizmu genetycznie zmodyfikowanego
4.7.Prawdopodobieństwo selekcji po zamierzonym uwolnieniu do środowiska prowadzące do nieoczekiwanej ekspresji niepożądanych cech w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
4.8.Stosowane środki dla zabezpieczenia i sprawdzenia stabilności genetycznej; opis mechanizmów genetycznych, które mogą zapobiegać lub minimalizować rozprzestrzenianie się materiału genetycznego; metody sprawdzania stabilności genetycznej
4.9.Szlaki biologicznego rozprzestrzeniania, znane lub potencjalne sposoby rozsiewania, włączając wdychanie, przyjmowanie pokarmu, przenikanie przez glebę, itp.
4.10.Opis ekosystemów, do których organizm genetycznie zmodyfikowany mógłby być przeniesiony
c) potencjalny wpływ na środowisko
4.11.Możliwość nadmiernego wzrostu populacji w środowisku
4.12.Konkurencyjność organizmu genetycznie zmodyfikowanego w stosunku do niezmodyfikowanych biorców lub organizmów rodzicielskich
4.13.Identyfikacja i opis organizmów docelowych
4.14.Przewidywany mechanizm i rezultaty oddziaływania między organizmem genetycznie zmodyfikowanym a organizmem docelowym
4.15.Identyfikacja i opis innych organizmów, na które mogą wpływać niezamierzone oddziaływania
4.16.Prawdopodobieństwo zmian biologicznych oddziaływań lub zmiany gospodarza
4.17.Znane lub przewidywane wpływy na niedocelowe organizmy w środowisku, zmiany konkurencyjności w stosunku do ofiar, gospodarzy, symbiontów, wrogów, pasożytów i patogenów
4.18.Możliwy wpływ na środowisko wynikający z wzajemnego oddziaływania organizmu genetycznie zmodyfikowanego i niedocelowych organizmów
4.19.Możliwe pozytywne i negatywne cechy u innych krzyżujących się gatunków, które mogą ujawniać się na skutek przeniesienia genów z organizmów genetycznie zmodyfikowanych
4.20.Znany lub przewidywany udział w procesach biogeochemicznych
4.21.Inne możliwe istotne zależności ze środowiskiem
5. Informacje o monitorowaniu i kontroli zamierzonego uwolnienia oraz planach reagowania na zagrożenie
a) informacje o technice monitorowania
5.1.Metody obserwacji organizmu genetycznie zmodyfikowanego i monitorowania efektów zamierzonego uwolnienia do środowiska
5.2..Specyficzność (dla zidentyfikowania organizmu genetycznie zmodyfikowanego, odróżnienie go od dawcy, biorcy lub organizmów  macierzystych, o ile to właściwe), czułość i wiarygodność technik monitorowania
5.3.Techniki detekcji  materiału genetycznego przenoszonego do innych organizmów
5.4.Czas trwania i częstotliwość monitorowania
b) kontrola zamierzonego uwolnienia do środowiska
5.5.Metody i procedury zmierzające do uniknięcia  lub zminimalizowania rozprzestrzeniania organizmu genetycznie zmodyfikowanego poza miejscem zamierzonego uwolnienia do środowiska (izolacja przestrzenna lub mechaniczna)
5.6.Metody i procedury mające na celu  ochronę miejsca zamierzonego uwolnienia organizmu genetycznie zmodyfikowanego przed wtargnięciem osób nieupoważnionych
5.7.Metody i procedury ochrony miejsca zamierzonego uwolnienia przed innymi organizmami
c) plany reagowania na zagrożenie
5.8.Metody i procedury kontroli organizmu genetycznie zmodyfikowanego, w przypadku nieoczekiwanego rozprzestrzenienia
5.9.Plany ochrony zdrowia ludzi i środowiska, w przypadku wystąpienia niepożądanych efektów
5.10.Metody postępowania z organizmem genetycznie zmodyfikowanym, stwarzającym zagrożenie (unieczynnienie, usunięcie ze środowiska)
5.11.Metody odkażania zagrożonych obszarów
5.12.Metody eliminacji: roślin, zwierząt, gleby itp., narażonych na kontakt z organizmem genetycznie zmodyfikowanym po lub w trakcie rozprzestrzeniania
5.13.Metody izolacji obszarów zagrożonych rozprzestrzenieniem się organizmów genetycznie zmodyfikowanych
6. Informacje o poprzednich uwolnieniach do środowiska
a)  Data i miejsce
b) Cel
c)  Cel monitorowania i jego przebieg
d) Skutki dla zdrowia ludzi oraz dla środowiska
e) Wnioski
7. Inne informacje dotyczące zamierzonego uwolnienia
7.1. Postępowanie z odpadami
a) Rodzaj wytwarzanych odpadów
b) Oczekiwana ilość odpadów
c) Możliwe zagrożenia
Opis planowanego postępowania z odpadami
7.2. Inne informacje

          Załącznik Nr 2

Szczegółowy zakres informacji zawarty we wniosku o wydanie zezwolenia  na wprowadzenie do obrotu produktu zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich organizmów albo ich części
1. Informacje o wnioskodawcy
1.1 Nazwa i siedziba lub nazwisko i adres wnioskodawcy
1.2 Nazwa wytwórcy lub importera oraz jego adres
2. Informacje o produkcie zawierającym organizmy genetycznie  zmodyfikowane lub składającym się z takich organizmów albo ich części
Opis produktu
2.1 nazwa produktu
2.2 rodzaj produktu
2.3 skład produktu
2.4 charakterystyka produktu
2.5 użytkownicy
2.6 obszar administracyjny wprowadzenia produktu do obrotu
2.7 szacunkowa wielkość produkcji rocznej lub importu do Polski
2.8 termin wprowadzenia produktu do obrotu i zamierzony czas trwania (częstotliwość) wprowadzenia
2.9  Czy inny produkt o tej samej kombinacji organizmu genetycznie zmodyfikowanego został wprowadzony na polski rynek przez innego wnioskodawcę? Tak, Nie, Nie wiadomo, Jeśli tak, proszę wyszczególnić.
2.10  Informacje dotyczące wcześniejszych wprowadzeń produktu zawierającego takie same organizmy genetycznie zmodyfikowane lub takiej samej kombinacji przez wnioskodawcę.
b)  Instrukcje lub zalecenia dotyczące przechowywania i użytkowania
c)   Planowane opakowanie produktu
d)   Planowane oznakowanie produktu
e)   Postępowanie w przypadku niewłaściwego użycia
3. Informacje o organizmie genetycznie zmodyfikowanym zawartym w produkcie
a) Charakterystyka organizmu genetycznie zmodyfikowanego
3.1  Nazwa i charakter każdego typu organizmu genetycznie zmodyfikowanego zawartego w produkcie
3.2  Opis cech genetycznych lub właściwości fenotypowych a w szczególności jakichkolwiek nowych cech i
właściwości, które mogą ulegać ekspresji lub przez dłuższy okres nie ulegać ekspresji
3.3  Genetyczna stałość organizmu genetycznie zmodyfikowanego
3.4  Szybkość i poziom ekspresji nowego genetycznego materiału
3.5  Aktywność białek, które uległy ekspresji
3.6  Informacja o technikach:
a) identyfikacji
b) detekcji organizmu genetycznie zmodyfikowanego w środowisku
3.7  Patogenność  (chorobotwórczość)
a) toksyczne lub alergiczne właściwości żywego lub martwego organizmu genetycznie zmodyfikowanego lub ich  produktów metabolizmu
b) produkty niebezpieczne
c) porównanie organizmu genetycznie zmodyfikowanego z dawcą, biorcą lub organizmem rodzicielskim pod względem chorobotwórczości
d) zdolność kolonizacji
b) Charakterystyka biorców lub organizmu (-ów) rodzicielskich, z których otrzymano organizm genetycznie zmodyfikowany
3.8  Nazwy naukowe i inne nazwy
3.9  Cechy fenotypowe i genetyczne
3.10 Pokrewieństwo pomiędzy dawcą i biorcą lub między organizmami rodzicielskimi
3.11  Występowanie geograficzne i naturalne siedlisko organizmów wraz z informacją o naturalnych wrogach, ofiarach, pasożytach, konkurentach, symbiontach i gospodarzach
3.12  Stabilność genetyczna i czynniki na nią wpływające
3.13  Możliwość genetycznego przeniesienia i wymiany z innymi organizmami. Zdolność do krzyżowania z innymi gatunkami użytkowymi lub dzikimi.
3.14  Informacja dotycząca reprodukcji i czynników  z nią związanych
3.15  Informacja dotycząca przeżywalności i czynników  na nią wpływających
3.16  Drogi rozprzestrzeniania i czynniki na nie wpływające
3.17  Oddziaływania ze środowiskiem
3.18  Informacja o technikach:
a) identyfikacji
b) detekcji
3.19. Czułość i specyficzność technik identyfikacji i detekcji
3.20  Charakterystyka:
a) chorobotwórcza
b) inne szkodliwe właściwości organizmu żywego lub martwego, włączając  jego pozakomórkowe produkty
3.21  Charakter i opis znanych pozachromosomalnych elementów genetycznych
4. Informacje o metodach używanych do modyfikacji genetycznej,      właściwościach wektora i insertu
a)  Metody używane do modyfikacji genetycznej
b) Właściwości wektora
4.1 natura i źródło wektora
opis budowy wektora
4.3 mapa genetyczna lub mapa restrykcyjna wektora
4.4 sekwencja
4.5 informacja do jakiego stopnia wektor zawiera sekwencje, których produkt lub rejon funkcji nie jest znany
4.6 zdolność wektora do genetycznego przeniesienia
4.7 częstość uruchomienia wektora
4.8 część wektora, która pozostaje w organizmie genetycznie modyfikowanym
c)  Informacja o insercie
4.9 metody używane do budowy insertu
4.10 miejsca restrykcyjne
4.11 sekwencja insertu
4.12 źródło i funkcja każdej składowej części insertu w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
4.13 informacja na temat do jakiego stopnia insert jest ograniczony do żądanej funkcji
4.14 położenie insertu w  organizmie genetycznie zmodyfikowanym
d) Informacja o organizmie (-ach), z którego insert jest pozyskany (dawca)
4.15  Nazwa naukowa i inna
Właściwości:
a) chorobotwórcze właściwości organizmu dawcy
b) inne szkodliwe właściwości organizmu żywego lub martwego, włączając jego pozakomórkowe
  produkty
4.17 Wskazanie czy przekazywane sekwencje są zaangażowane, w przypadku, gdy organizm dawcy posiada szkodliwe lub chorobotwórcze właściwości
4.18  Możliwość naturalnej wymiany materiału genetycznego pomiędzy dawcą i organizmem biorcy
5. Informacje o oddziaływaniach pomiędzy organizmem genetycznie zmodyfikowanym a środowiskiem oraz wpływie tego organizmu na zdrowie ludzi
a) Charakterystyka oddziaływań środowiska na przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie organizmu genetycznie zmodyfikowanego
5.1 Cechy biologiczne, mające wpływ na przetrwanie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie
5.2 Znane lub przewidywane warunki środowiskowe, które mogą mieć wpływ na przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie (wiatr, woda, gleba, temperatura, pH, itp.)
5.3 Czułość na specyficzne warunki
Wpływ organizmu genetycznie zmodyfikowanego na środowisko
5.4 Przewidziane środowisko organizmu genetycznie zmodyfikowanego
5.5 Wyniki badań nad zachowaniem i charakterystyką organizmu genetycznie w kontrolowanych warunkach wzrostu, takich jak  mikrokosmki, komory wzrostu, cieplarnie i inne
5.6 Zdolność przenoszenia materiału genetycznego
a) z organizmu genetycznie zmodyfikowanego do organizmów występujących w  ekosystemie,
b) z organizmów występujących w ekosystemie do organizmu genetycznie zmodyfikowanego
5.7 Prawdopodobieństwo selekcji po uwolnieniu do środowiska prowadzące do nieoczekiwanej ekspresji niepożądanych cech w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
5.8 Stosowane środki dla zabezpieczenia i sprawdzenia stabilności genetycznej; opis mechanizmów genetycznych, które mogą zapobiegać lub minimalizować rozprzestrzenianie się materiału genetycznego; metody sprawdzania stabilności genetycznej
5.9 Szlaki biologicznego rozprzestrzeniania, znane lub potencjalne sposoby rozsiewania, włączając wdychanie, przyjmowanie pokarmu, przenikanie przez glebę, itp.
5.10 Opis ekosystemów, do których organizm genetycznie zmodyfikowany mógłby być przeniesiony
5.11 Potencjalny wpływ organizmu genetycznie zmodyfikowanego na środowisko
a) możliwość nadmiernego wzrostu populacji w środowisku
b) konkurencyjność genetycznie zmodyfikowanego organizmu w stosunku do niezmodyfikowanych biorców lub organizmów rodzicielskich
c) identyfikacja i opis organizmów docelowych
d) przewidywany mechanizm i rezultaty oddziaływania między genetycznie zmodyfikowanym organizmem a organizmem docelowym
e) identyfikacja i opis innych organizmów, na które mogą wpływać niezamierzone oddziaływania
f) prawdopodobieństwo zmian biologicznych oddziaływań lub zmiany gospodarza
g) znane lub przewidywane wpływy na niedocelowe organizmy w środowisku, zmiany konkurencyjności w stosunku do ofiar, gospodarzy, symbiontów, wrogów, pasożytów i patogenów
h) możliwy wpływ na środowisko wynikający z wzajemnego oddziaływania genetycznie zmodyfikowanego organizmu i niedocelowych organizmów
i) możliwe pozytywne i negatywne cechy u innych krzyżujących się gatunków, które mogą ujawniać się na skutek przeniesienia genów z genetycznie zmodyfikowanych organizmów
j) znany lub przewidywany udział w procesach biogeochemicznych
k) inne możliwe istotne zależności ze środowiskiem
c)  Wpływ  organizmu genetycznie zmodyfikowanego na zdrowie ludzi
6. Informacje o monitorowaniu i kontroli produktu wprowadzanego do obrotu oraz planach reagowania na zagrożenia
7. Informacje o poprzednich wprowadzeniach produktu do obrotu
a)  Data i miejsce
b)  Cel
Cel monitorowania i jego przebieg
d)  Skutki dla zdrowia ludzkiego oraz dla środowiska
e)  Wnioski
8. Inne informacje dotyczące wprowadzenia produktu do obrotu

 



"RZECZPOSPOLITA"
14.PAŹDZIERNIKA 1999

Żywność transgeniczna budzi coraz więcej kontrowersji w Polsce

Tajne łamane przez poufne

KRYSTYNA FOROWICZ

Bezterminowego zakazu sprzedaży żywności ulepszanej genetycznie domaga się ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów, i w tej sprawie wystosowało pismo do Ministerstwa Ochrony Środowiska.

Niektórzy naukowcy przekonują, że genowa modyfikacja artykułów spożywczych i środków używanych do jej produkcji nie szkodzi człowiekowi. Inni są sceptyczni. Eksperymenty prowadzone są od  początku lat 80. i budzą coraz więcej kontrowersji.

Czy powinniśmy się bać? O problemach związanych z pojawieniem się na naszym rynku żywności zawierającej organizmy genetycznie zmodyfikowane dyskutowali w Państwowym Zakładzie Higieny naukowcy i przedstawiciele organizacji konsumenckich.

W przemyśle spożywczym metody inżynierii genetycznej stosowane są przy produkcji preparatów enzymatycznych, np. podpuszczki używanej w produkcji serów dojrzewających. Także w produkcji jogurtów, kefirów i maślanki wykorzystywane są modyfikowane genetycznie szczepy bakterii kwasu mlekowego.

Preparaty białka sojowego są używane do produkcji 60-70 proc. wszystkich wędzonek i kiełbas w Polsce, gdyż są tak zwanymi białkami funkcjonalnymi (wiążą wodę) oraz są tańsze od białek zwierzęcych (kolagenowych).

- Zakłady mięsne i drobiarskie nie są informowane, czy preparat białka sojowego pochodzi z soi genetycznie modyfikowanej. Główni dystrybutorzy tych preparatów odpowiadają, że nie wiedzą, jakim surowcem dysponują - powiedział podczas konferencji Jan Kaliszewski ze Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów.

Co zawiera szynka babuni

Jan Kaliszewski podał przykłady receptur niektórych wyrobów produkowanych przez polskie zakłady przemysłu mięsnego i drobiarskiego.

Otóż w 100 kg mięsa indyka znajduje się 5 kg izolatu białka sojowego (SUPRO 595, IPSO MRd), w 80 kg szynki wieprzowej klasy pierwszej - 3 kg, w klasie drugiej jest go więcej. 100 kg  kiełbasy drobiowej (mięso z kurczaka) zawiera 3 kg izolatu białka sojowego.

Na rynku polskim znajduje się dużo różnego rodzaju koncentratów spożywczych i odżywek, w skład których wchodzi mąka lub skrobia ziemniaczana. Są to budynie, koncentraty deserów w proszku, kakao z dodatkami. Mąka i skrobia kukurydziana będąca składnikiem tych produktów wytwarzana jest przez kilka wielkich firm i pochodzi zazwyczaj z importu. Również w tym przypadku dystrybutorzy nie są w stanie dać gwarancji, że ich produkt jest "GMO free" - powiedział Kaliszewski.

Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów wystąpiło we wrześniu tego roku do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej oraz PZH z prośbą o przekazanie kopii zezwoleń GIS dla instytucji ubiegających się o zezwolenia na wprowadzenie na rynek preparatów zawierających białko soi modyfikowanej genetycznie. Także o nazwy  i adresy tych firm. Odpowiedź brzmiała "jest to objęte tajemnicą służbową" (pismo PZH z 10.09.1999 r.).

Prawo omijane

W ostatnich dwóch (od 29.09. 1997 r. do 29.09, 1999 r.) Główny Inspektor Sanitarny wydał 20 zezwoleń na wprowadzenie do obrotu produktów zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane. Dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego Janina Stefańska podkreśliła, że wydanie wszystkich zezwoleń było wsparte pozytywnymi opiniami merytorycznymi Państwowego Zakładu Higieny i Insytytutu Żywności i Żywienia. Zezwolenia zawierają stosowne warunki, m.in. również takie, że na etykietach opakowań musi być umieszczona informacja dla konsumenta, np. czy produkt zawiera białko z soi genetycznie modyfikowanej. Takie są też  zalecenia UE.

Dyrektor Biura Kontroli Inspekcji Handlowej Bogumił Ciaś przyznał: - Na żadnych produktach żywnościowych nie ma oznaczeń  informujących o zawartości organizmów genetycznie zmodyfikowanych.

Dr Janusz Popowski, genetyk z Instytutu Żywności i Żywienia powiedział "Rz", że w wielu krajach są opracowane i stosowane metody na wykrycie genetycznych modyfikacji materiału. Są to procesy skomplikowane i kosztowne. W Polsce musimy polegać na deklaracji producenta.

Prezes Medycznego Centrum Konsumenta dr Zbigniew Hałat uważa, że producenci żywności w Polsce lekceważą obowiązek informowania konsumenta, że dany produkt spożywczy zawiera organizmy genetycznie zmodyfikowane, w ten sposób łamane jest prawo.

Prawo wyboru

Niektórzy naukowcy podejrzewają, że żywność transgeniczna może być m.in. rakotwórcza, alergizująca, toksyczna oraz powodować zwiększenie oporności ludzi na antybiotyki. Nie ma na to jednak jednoznacznych dowodów - powiedział prof. Stanisław Kafel z Instytutu Żywności i Żywienia. - Nie wiadomo, czy jest nieszkodliwa, więc trzeba ją wycofać - ripostował prof. Światosław Ziemlański.

Jednak wszyscy byli zgodni co do tego, że taka żywność musi być wyraźnie oznaczona. Dzięki temu konsument będzie miał prawo wyboru, czy chce z niej korzystać, czy też nie.

Prof. Światosław Ziemlański powiedział "Rz" - Gdyby żywność była znakowana na zwartość składników modyfikowanych genetycznie, kupowałbym produkty naturalne, wolne od GMO.

Dr Janusz Popowski dodał, że wybrałby tylko żywność genetyczną.

Prof. Stanisław Kafel odpowiedział nam: - Wybrałbym naturalną, pod warunkiem, że nie jest naszpikowana związkami chemicznymi.

Na razie polski konsument nie ma szansy wyboru.

Etykieta w 2000 r.

Małgorzata Woźniak z Ministerstwa Ochrony Środowiska zapewniła, że za pół roku produkty żywnościowe będą musiały być opatrzone etykietą z informacją, czy do wytworzenia produktu użyto organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Wtedy bowiem zacznie obowiązywać rozporządzenie dotyczące żywności transgenicznej. Dodała, że prawdopodobnie w 2001 r. wejdzie w życie ustawa dotycząca genetycznie modyfikowanych organizmów.

Punkt 37a dotyczący tego problemu w projekcie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska w tych dniach został wycofany.

Prof. Stanisław Berger z SGGW, autor "Kuchni polskiej" zaproponował literę "G" na oznaczenie produktów modyfikowanych genetycznie; "G" jak gen - dodał.


Raport
Małopolskiej Unii Rolnictwa Ekologicznego MURE

przygotowany dla
The Northern Alliance for Sustainability (ANPED)

Co na obiad, mamo?
Genetycznie zmodyfikowane rośliny uprawne
i zawierająca je żywność w Polsce


WYSTĄPIENIA STOWARZYSZENIA
OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
DO WŁADZ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ
(dokumenty dowodzące bezspornie, iż zalew polskiego rynku
produktami koncernów agrochemicznych zawierającymi
zatajone składniki genetycznie zmodyfikowane
jest akceptowany przez rząd premiera J. Buzka)
korespondencja

do rządu premiera L. Millera listów nie wysyłano


ŻYWNOŚĆ TRANSGENICZNA
(ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA)
 


**************
CZY WIESZ CO JESZ?
I
CO ROŚNIE W OKOLICY?
odpowiedzi szukaj na stronie

ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE - POLSKA



ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"


ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA