Wiedza
naukowa zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik szkodliwy
występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie potęgującymi
niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za punkt wyjścia procesu
diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z zasadą wyrażoną po łacinie
słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS, czyli „gdy działa przyczyna, jest i
skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie dzieje się bez przyczyny".
It is Europe that is sick, all Europe with the exception of Poland. Neal Ascherson Scottish historian Poland (in English)
MOVE FOR HEALTH
WALK POLAND GMO FREE LAND NUKES FREE LAND LAND OF THE FREE *** Poles are fiercely independent and stand up for their beliefs. US Ambassador to Poland Victor Ashe, Sept 24, 2008 WikiLeaks Hall of Shame
Organizmy genetycznie zmodyfikowane (genetically
modified
organisms
– GMO) są jednostkami biologicznymi, zdolnymi do replikacji i
przenoszenia
materiału genetycznego, w których materiał genetyczny został zmieniony
w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych. Promotory i wektory –
nośniki
obcych genów wprowadzanych do genomu gospodarza - z założenia mają
przełamać
barierę genetyczną, n. p. pomiędzy światem roślin i zwierząt. W tym
celu
wykorzystywane są agresywne wirusy, jak wirus mięsaka Rousa. W
przebiegu
procesu tylko nikła część organizmów ulega modyfikacji i dla ich
oddzielenia
od niezmodyfikowanej reszty wszystkie poddaje się działaniu
antybiotyków,
w tym należących do grup stosowanych w lecznictwie, jak aminoglikozydy
lub tetracykliny. Przeżywają tylko te konstrukty genetyczne, które
wyposażono
w markerowe geny oporności na antybiotyki. Z rakotwórczych wirusów mogą
powstać nowe zarazki o nie dających się przewidzieć losach, a
zmodyfikowane
organizmy mogą przenieść antybiotykooporność na ludzi, zwierzęta i
rośliny.
Krytycznym problemem jest pleotropia, czyli zaskakująca ekspresja
pojedynczego
genu w jego nowej lokalizacji w konstelacji genów gospodarza,
prowadząca
do nieoczekiwanych i licznych efektów w zmodyfikowanym organizmie.
Niespodziewanie
mogą pojawić się białka, w tym toksyny i alergeny, będące powodem wielu
zagrożeń zdrowia człowieka i środowiska:
nowe alergeny mogą pojawić się w żywności i pyłku i w
ten
sposób
uwolnić
się do środowiska
nowe toksyny mogą pojawić się w żywności, co
spowoduje, że
zarówno
organizmy
agroekosystemu, jak i ludzie będą eksponowani na nowe toksyny, kiedy
wejdą
w kontakt z GMO lub zjedzą rośliny tak zmodyfikowane
toksyny występujące w środkach spożywczych mogą
osiągać
wyższe stężenia
lub mogą pojawiać się w częściach jadalnych roślin; ogólny wzrost
stężenia
substancji wytwarzanych przez roślinę może doprowadzić do pojawienia
się
ich toksycznych poziomów w częściach jadalnych
po wprowadzeniu do roślin nowych genów zmodyfikowane
organizmy mogą
wytwarzać
kombinacje białek wcześniej nieznane i wywołujące nieprzewidywalne
efekty
mogą wystąpić straty wartości odżywczej roślin (1)
Definicje z ustawy z dnia 22 czerwca
2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. Nr 76, poz. 811)
organizm - każda jednostka
biologiczna, komórkową
lub niekomórkowa,
zdolna do replikacji i przenoszenia materiału genetycznego, łącznie z
wirusami
i wiroidami
organizm genetycznie zmodyfikowany
- organizm, w
którym materiał
genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach
naturalnych
wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji, w szczególności przy
zastosowaniu:
a) technik rekombinacji DNA z użyciem wektorów, w tym tworzenia
materiału
genetycznego poprzez włączenie do wirusa, plazmidu lub każdego innego
wektora
cząsteczek DNA wytworzonych poza organizmem i włączenie ich do
organizmu
biorcy, w którym w warunkach naturalnych nie występują, ale w którym są
zdolne do ciągłego powielania,
b) technik stosujących bezpośrednie włączenie materiału dziedzicznego
przygotowanego poza organizmem, a w szczególności: mikroiniekcji,
makroiniekcji
i mikrokapsułkowania,
c) metod niewystępujących w przyrodzie dla połączenia materiału
genetycznego
co najmniej dwóch różnych komórek, gdzie w wyniku zastosowanej
procedury
powstaje nowa komórka zdolna do przekazywania swego materiału
genetycznego
odmiennego od materiału wyjściowego komórkom potomnym
zamierzone uwolnienie GMO do środowiska
- rozumie
się przez to
każde działanie polegające na zamierzonym wprowadzeniu do środowiska
GMO
albo ich kombinacji, bez zabezpieczeń ograniczających
rozprzestrzenianie,
takich jak bariery fizyczne lub połączenie barier fizycznych z
barierami
chemicznymi lub biologicznymi, mających na celu ograniczenie kontaktu
GMO
z ludźmi i środowiskiem
wprowadzeniu do obrotu -
rozumie się przez to
zamierzone uwolnienie
GMO do środowiska, polegające na dostarczaniu lub udostępnianiu osobom
trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie, produktu GMO, w tym wprowadzanie
na
rynek w wyniku produkcji lub dopuszczenie do obrotu na polskim obszarze
celnym w ramach obrotu handlowego
produkt GMO - rozumie się przez
to GMO lub każdy
wyrób składający
się z GMO lub zawierający GMO lub ich fragmenty lub kombinację GMO,
który
jest wprowadzany do obrotu lub wywożony za granicę bądź przewożony
tranzytem
przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Każde białko nawet w śladowej ilości 1 kilodaltona, t.
j. ok.
8 aminokwasów,
może wywołać natychmiastową reakcję alergiczną ze wstrząsem
anafilaktycznym
włącznie. Jednak w połowie lat 90. XX w. dokumentowano alergenność
niewielu
ponad 170 środków spożywczych (2). Wśród nich wyróżniono tzw. wielką
ósemkę
produktów będących najczęstszymi przyczynami alergii
pokarmowej w
skali świata (ponad 90% w samych USA) (3).
Wielka ósemka alergii
pokarmowej wg Food and Agriculture Organization of the United
Nations 1995
1. mleko krowie
2. jaja
3. ryby morskie i słodkowodne
4. skorupiaki (krewetki, kraby, homary, raki i in.)
5. orzechy ziemne
6. soja
7. orzechy drzewne (migdały, orzechy włoskie, orzechy brazylijskie,
orzechy laskowe, pistacje i in.)
8. pszenica
Ze względu na gwałtowne reakcje zwracano także
szczególną uwagę
na rzadsze przyczyny alergii: mięczaki (w tym ostrygi).
nasiona
sezamu,
maku, słonecznika, bawełny, a także innych niż soja roślin
strączkowych,
jak fasola, groch i soczewica. Podkreślano, że alergenami wyzwalającymi
alergie pokarmowe z udziałem IgE są występujące w przyrodzie białka
obecne
w konkretnym środku spożywczym, a własności alergenne charakteryzują
tylko
jedno lub kilka z wielu białek składających się na każdy środek
spożywczy
(4). Aktualne - choć niekompletne - bazy danych o alergenach są
dostępne
w internecie.
Internetowe bazy danych o alergenach
Baza Adres internetowy Informacjeo alergenach
Agmobiol http://ambl.lsc.pku.edu.cn żywność, pyłki
CSL http://www.csl.gov.uk/allergen wszystkie
Farrp http://www.allergenonline.com wszystkie
NCFST http://www.iit.edu/~sgendel/fa.htm wszystkie
Protall http://www.ifr.bbsrc.ac.uk/protall roślinne
SDAP http://129.109.73.75/SDAP/ wszystkie
SwissProt http://us.expasy.org/cgi-in/lists?allergen.txt wszystkie
WHO/IUIS http://www.allergen.org wszystkie
Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (Food and Drug
Administration
- FDA) w 1996r. zwrócił się do producentów żywności z
przypomnieniem
o prawnym obowiązku (Food, Drug, and Cosmetic Act) podawania do
wiadomości
konsumenta kompletnego wykazu wszystkich składników środka spożywczego
i wskazał na zagrożenia związane z wprawdzie dozwolonym, ale
ryzykownym,
ukrywaniem niektórych specyficznych alergenów pod ogólną nazwą grupową
substancji dodatkowych do żywności takich, jak przyprawy, aromaty,
barwniki,
a wśród tych ostatnich syntetyczna farba organiczna FD&C Yellow
No.
5, czyli barwnik azowy tartrazyna (E 102). Choć FDA nie podał formalnej
definicji alergenów, to przedstawił przykłady środków spożywczych
znanych
jako najczęstsze przyczyny niebezpiecznej odpowiedzi alergicznej (5). W
2001r. w wytycznych dla kontrolerów FDA wymieniono osiem rodzajów
środków
spożywczych jednak w nowej kolejności - odpowiadającej aktualnemu
rozmiarowi
zagrożenia alergicznego
Środki spożywcze składającej się na
90%
reakcji alergicznych w USA w 2001r.
1. Orzechy ziemne
2. Soja
3. Mleko
4. Jaja
5. Ryby
6. Skorupiaki
7. Orzechy drzewne
8. Pszenica
Food & Drug Administration: Compliance Policy Guide Compliance
Policy Guidance for FDA. Staff Sec. 555.250. Statement of Policy for
Labeling
and Preventing Cross-contact of Common Food Allergens, April 19, 2001
W ostatnim dniu roku 2002 w Dzienniku Urzędowym Wspólnot
Europejskich
opublikowano najnowszy dorobek prac legislacyjnych nad nowelizacją
dyrektywy
europejskiej dot. znakowania żywności. Już preambuła noweli zawiera
następujące
stwierdzenia:
• dla osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony zdrowia konsumentów i
zagwarantowania
ich prawa do informacji należy zapewnić, aby konsumenci otrzymywali
odpowiednią
informację dotyczącą środków spożywczych, między innymi poprzez
zamieszczanie
na etykiecie wykazu wszystkich składników żywności.
• pewne składniki zawarte w środkach spożywczych są przyczyną alergii
i nietolerancji u konsumentów, a niektóre z tych alergii i
nietolerancji
stwarzają zagrożenie zdrowia osób, których dotyczą.
• Komitet Naukowy ds. Żywności (Scientific Committee for Food -
SCF)
przyznał, że częstość występowania alergii pokarmowej jest tak wysoka,
że wpływa na życie wielu ludzi, wywołując stany chorobowe w
szerokim
zakresie nasilenia: od bardzo umiarkowanych do potencjalnie
śmiertelnych.
• SCF do powszechnie występujących alergenów żywności zaliczył: mleko
krowie, owoce, rośliny strączkowe (zwłaszcza orzechy ziemne i soję),
jaja,
skorupiaki, orzechy drzewne, ryby, warzywa (seler i inne z rodziny
baldaszkowatych)
oraz zwrócił uwagę także na to, że reakcje niepożądane mogą występować
po spożyciu substancji dodatkowych do żywności, których to dodatków
często
trudno jest uniknąć, gdyż nie wszytkie bywają uwzględniane w wykazie
składników.
• najczęstsze alergeny żywności można wykryć w szerokim zakresie
przetworzonych
środków spożywcych.
• choć znakowania żywności, którego adresatem jest ogół konsumentów,
nie należy uznawać za jedyny sposób informowania, przejmowania roli
środowisk
medycznych, to zaleca się się pomagać konsumentom z alergiami lub
nietolerancjami
jak tylko to możliwe przez dostarczanie im bardziej wyczerpującej
informacji
o składzie środków spożywczych.
• aby dostarczyć wszystkim konsumentom lepszej informacji i aby chronić
zdrowie niektórych konsumentów, należy doprowadzić do obowiązkowego
zamieszczania
w wykazie składników wszystkich składników żywności obecnych w środku
spożywczym,
a w przypadku składników znanych jako alergenne - deklarować ich
obecność
za pomocą wyróżniających je nazw we wszystkich przypadkach zastosowań,
włącznie z napojami alkoholowymi, bez możliwości zamiennego użycia
nazwy
grupy, do której należą lub, w przypadku substancji dodatkowych do
żywności,
zwolnienia z obowiązku ich wymienienia w wykazie składników.
Do nowelizacji dołączono aneks i zapowiedziano jego aktualizację co
dwa lata (6).
Najczęstsze przyczyny alergii i
nietolerancji
pokarmowej według
aneksu do opublikowanej 31. grudnia 2002r. propozycji Komisji
Europejskiej ws nowelizacji dyrektywy europejskiej dot.
znakowania
żywności
1. Zboża zawierające gluten i produkty z nich
powstałe
2. Skorupiaki i produkty z nich powstałe
3. Jaja i produkty z nich powstałe
4. Ryby i produkty z nich powstałe
5. Orzechy ziemne i produkty z nich powstałe
6. Soja i produkty z niej powstałe
7. Mleko i produkty mleczarskie (włącznie z laktozą)
8. Orzechy i wyroby z orzechów
9. Nasiona sezamu i produkty z nich powstałe
10. Siarczyny w stężeniu co najmniej 10 mg/kg
Łatwo dostrzec, że w skali globalnej znaczenie
poszczególnych
alergenów
w patologii ludzkiej jest zróżnicowane w czasie i przestrzeni. Często
przywoływany
przykład gwałtownego rozprzestrzeniania się alergii na kiwi, nieznanej
w USA i Europie Zachodniej przed wprowadzeniem tego skądinąd bardzo
wartościowego
owocu w latach 60. ub. wieku (7), ustępuje obserwacji skutków zalewu
rynku
żywności produktami sojowymi czy to deklarowanymi na
opakowaniach
żywności, czy też (częściej) zatajonym w postaci mąki, krajanki,
granulatu
itp. wchodzacych w skład dziesiątków wyrobów gotowych (pieczywo,
kotlety,
hamburgery, pasztety, koncentraty, mrożonki). Krzyżowe reakcje
alergenów
orzechów ziemnych (Arachis hypogaea) i należącej do tej samej rodziny
roślin
strączkowych (Leguminosae) soi (Glycine max) rokują jak najgorzej.
Analiza
dokumentacji z lat 1993-96 w Szwecji wykazała, że wśród obserwowanych
61
przypadków ciężkich reakcji niepożądanych na żywność, 45 było
następstwem
uczulenia na orzechy arachidowe, drzewne i soję. Pięcioro dzieci
zmarło,
z tego czworo w związku ze spożyciem niewielkich ilości soi - od 1 do
10
g. U zmarłych dzieci rozpoznawano wcześniej alergię na orzechy
arachidowe,
lecz nie na soję (8).
Z własnej praktyki lekarskiej w Kenii autor może
dorzucić
bardzo instruktywny
przykład opartych nie o wiedzę naukową a o zdrowy rozsądek
konsumenckich
zachowań mieszkańców dwóch części archipelagu Lamu na granicy
somalijsko-kenijskiej.
Oto rybacy z wyspy Pate starannie wybierali ze swoich sieci ryby
honey-comb
cod (Epinephelus merra) aby z rybakami z wyspy Manda wymienić je na
niechciane
tam ryby blue surgeon (Acanthurus leucosternon). Jak objaśniono (9), ta
selektywna konsumpcja wynikała z pojawiania się niepożądanych reakcji
na
konkretny rodzaj ryb, różny na każdej z wysp. Na pierwsze miejsce
nasuwa
się tu podejrzenie o alergię pokarmową o charakterze selektora
populacyjnego,
gdyż mieszkańcy całego archipelagu należeli do tego samego plemienia
Bajun
i charakteryzowali się przy tym wielką różnorodnością genetyczną,
nasiloną
do tego stopnia, że ich korzenie w Omanie, a tym samym - poprzez jasyr
- w naszej części Europy, znajdowały swoją ekspresję w niebieskim
kolorze
oczu!
Powyższe daje dobre podstawy do zrozumienia przyczyn,
dla
których alergenność
należy do najważniejszych problemów związanych z bezpieczeństwem
żywności
powstałej przy zastosowaniu biotechnologii.
Definicje z ustawy z dnia 11 maja 2001 r. o
warunkach
zdrowotnych żywności
i żywienia (Dz. U. Nr 63, poz. 634 z p. zm.)
produkt genetycznie zmodyfikowany
- produkt
składający się z
GMO lub ich kombinacji, zawierający DNA lub białka z GMO
składnik żywności - każda
substancja występująca
w żywności,
włączając w to dozwolone substancje dodatkowe, użyta przy wytwarzaniu
lub
przygotowywaniu środków spożywczych i nadal występująca w gotowym
produkcie,
nawet jeśli jest ona w zmienionej formie
żywność (środek spożywczy) -
każda substancja lub
produkt przetworzony,
częściowo przetworzony lub nieprzetworzony, przeznaczony do spożycia
przez
ludzi, w tym napoje, gumy do żucia, woda oraz składniki żywności celowo
dodawane do żywności w procesie produkcji; żywność nie obejmuje środków
żywienia zwierząt, żywych zwierząt, jeżeli nie są wprowadzone do obrotu
jako żywność przeznaczona bezpośrednio dla konsumenta, roślin przed
zbiorem,
produktów leczniczych, kosmetyków, tytoniu i wyrobów tytoniowych,
środków
odurzających i substancji psychotropowych oraz zanieczyszczeń,
nowa żywność - substancje lub
ich mieszaniny,
które dotychczas
nie były wykorzystywane do żywienia ludzi, w tym środki spożywcze lub
ich
składniki:
a) zawierające lub składające się z GMO, określonych w odrębnych
przepisach,
t.j. w ustawie o organizmach genetycznie zmodyfikowanych,
b) otrzymane z organizmów, o których mowa w lit. (a), ale ich
niezawierające,
c) inne wymienione w ustawie
Nowa żywność nie może:
1) stanowić zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska,
2) różnić się od żywności lub składników żywności, które ma zastąpić,
w stopniu powodującym, że jej użycie lub spożycie byłoby niekorzystne
ze
względów zdrowotnych lub żywieniowych.
Podjęcie produkcji nowej żywności lub wprowadzenie
jej
do obrotu poprzedza
się postępowaniem niezbędnym do stwierdzenia, że nie stanowi ona
zagrożenia
dla zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska. Postępowanie to
przeprowadza
Główny Inspektor Sanitarny.
zasada ostrożności: w razie
braku wiarygodnych
dowodów naukowych
potwierdzających nieszkodliwość środków spożywczych i substancji
pomagających
w przetwarzaniu, dozwolonych substancji dodatkowych i innych składników
żywności, organy urzędowej kontroli sprawujące nadzór (czyli organy
Inspekcji
Sanitarnej i Inspekcji Weterynaryjnej oraz inne uprawnione organy w
ramach
swoich kompetencji), w przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia
szkodliwości
tych artykułów, mogą podejmować wczesne i proporcjonalne do zagrożenia
czynności zapobiegawcze mające na celu ochronę zdrowia lub życia
człowieka.
Pod naporem faktów w początkach roku 2003 zrezygnowano z
zapewnień,
że żywność transgeniczna jest tak samo bezpieczna, jak naturalna i
przyznano
(10), że trzeba wyjaśnić:
- czy produkty nowych genów wprowadzone do roślinnych środków
spożywczych
mają zdolność indukowania de novo uczulenia u podatnych
osobników.
- czy produkty nowych genów mają zdolność wywoływania reakcji
alergicznych
u osób, które są już uczulone na te same lub strukturalnie podobne
białka
- czy inżyniera genetyczna zmieni poziom ekspresji alergennych białek
obecnych w organizmie gospodarza - roślinie uprawnej.
Pierwsze systematyczne podejście do oceny ryzyka
alergenności
transgenów
dopiero w 1996r. opublikowały dwie instytucje paranaukowe działające na
rzecz przemysłu - International Life Sciences Institute i International
Food Biotechnology Council (11). Zaproponowane wówczas hierarchiczne
podejście
zostało zaadaptowane przez takie wyspecjalizowane agendy Organizacji
Narodów
Zjednoczonych, jak Światowa Organizacja Zdrowia i Organizacja ds.
Żywności
i Rolnictwa (12) i uzwględnia:
(i) zbadanie podobieństwa strukturalnego, homologii sekwencyjnej i
tożsamości serologicznej w celu określenia czy i do jakiego stopnia
badane
nowe białko przypomina inne białka, o kórych wiadomo, że
wywołują
alergię u ludzi. Występują tu zasadniczo trzy rodzaje
postępowania:
- sprawdzić, czy istnieje ogólne strukturalne podobieństwo pomiędzy
nowym białkiem a znanymi alergenami
- określić, wykorzystując właściwe bazy danych, czy nowe białko jest
podobne do znanych alergenów w zakresie albo ogólnej homologii
aminokwasów,
albo w odniesieniu do wydzielonych obszarów cząsteczki, w których pełna
tożsamość sekwencji ze znanym alergenem może wskazywać na obecność
wspólnych
epitopów.
- zbadać, czy nowe białko może być rozpoznane przez specyficzne
przeciwciała
IgE w surowicy pobranej od osób uczulonych
(ii) dokonanie oceny stabilności proteolitycznej: występuje dobra,
ale niepełna korelacja pomiędzy opornością białek na trawienie
proteolityczne
i ich potencjałem alergennym; istnieje przekonanie, że względna
oporność
na trawienie ułatwia wywoływanie odpowiedzi alergicznej pod warunkiem,
że białko ma własności alergenne (13). Podatność nowego białka określa
się przez trawienie pepsyną lub modelem soku żołądkowego. Jednak to
podejście
zastosowane w pojedynkę może nie wystarczyć do wykrycia reagujących
krzyżowo
białek wywołujących odpowiedź alergiczną u osób uczulonych na pokarm
lub
na lateks, jak w przypadku zespołu alergii jamy ustnej (oral allergy
syndrome
- OAS) lub zespołu lateksowo-owocowego (14). Poza tym rozpatrywanie
oporności
na trawienie nie ma zastosowania do alergenów, które wnikają poprzez
skórę
lub drogą wziewną.
(iii) Wykorzystanie modeli zwierzęcych: obecnie nie są dostępne
powszechnie
akceptowane i starannie ewaluowane modele zwierzęce do wykrywania
alergennych
białek; niemniej jednak są tu pewne postępy i zostały opisane metody
oparte
o opis odpowiedzi alergicznej lub reakcji alergicznych u gryzoni i
innych
gatunków (15).
W skali globalnej zagrożenie życia i zdrowia konsumentów
na
masową skalę
może nastąpić skutkiem konstruowania "poprawionej" żywności z użyciem
alergenów
należących do wyżej określonej wielkiej ósemki. Wiadomo, że wartość
odżywcza
soi (Glycine max) jest upośledzona z powodu względnego niedoboru
metioniny.
Zaradzić tej wadzie miało włączenie do soi drogą inżynierii genetycznej
bogatego w metioninę białka 2S z orzecha brazylijskiego (Bertholletia
excelsa).
Jednak w badaniach poprzedzających wprowadzenie nowego produktu do
obrotu
okazało się, że surowice osób uczulonych na orzech brazylijski
reagowały
także z białkiem 2S obecnym w soi genetycznie zmodyfikowanej.
Udowodniono,
że alergen pochodzący ze środka spożywczego o znanej alergenności może
być przeniesiony przy użyciu inżynierii genetycznej do innego środka
spożywczego.
(16).
Ważne miejsce w historii medycyny zajmie alergia na
kukurydzę
StarLink
firmy Aventis (obecnie Bayer). Oto 18. września 2000r. niezależna grupa
ekspertów d/s ochrony zdrowia konsumentów i środowiska GEFA
(Genetically
Engineered Food Alert) ujawniła wyniki zleconych przez siebie badań
wykonanych
w akredytowanym laboratorium. Badania wykazały, że zarejestrowana w
1998r.
jako pasza dla zwierząt hodowlanych kukurydza StarLink zanieczyściła
10%
zbiorów amerykańskiej kukurydzy, a także znalazła zastosowanie w
przetwórstwie
spożywczym. W następstwie ujawnienia w atmosferze skandalu ze
sprzedaży
wycofano ponad 300 rodzajów markowych
wyrobów o
łącznej
wartości 1 miliarda dolarów. W lutym 2003r. dwie firmy
biotechnologiczne
(StarLink Logistics Inc. i Advanta USA Inc.) zgodziły się wypłacić 110
mln dolarów farmerom, którzy choć sami nie uprawiali kukurydzy
StarLink,
to ponieśli straty w związku ze złą sławą amerykańskiej kukurydzy,
zwłaszcza
na rynkach zagranicznych. Odszkodowania za rozstrój zdrowia wypłacone w
2002r. przez wymienione wyżej firmy oraz czterech producentów żywności
przetworzonej sięgnęły 9 milionów dolarów. Przyczyną skarg konsumentów
były reakcje alergiczne. Do skonstruowania kukurydzy StarLink użyto
składnika
zawierającego DNA wytwarzającego pestycyd wewnętrzny - wbudowany w
skład
rośliny (plant incorporated pesticide - PIP) białko Cry9c pochodzące z
Bacillus thuringiensis subspecies tolworthi. W ciągu dwóch miesięcy po
ujawnieniu afery amerykańskie zrzeszenia producentów żywności
przetworzonej
(National Food Processors Association i Grocery Manufacturers of
America)
zanotowały 90-krotny wzrost zgłoszeń reakcji alergicznych łączonych z
żółtą
kukurydzą. Jeden z raportów przekazanych do FDA dotyczył 210
konsumentów,
u których po spożyciu produktów kukurydzianych rozwinęły się reakcje
alergiczne,
w 74 przypadkach wymagające interwencji lekarza, a w 20 - aż
pomocy
ratującej życie. Niewielka część napływających do FDA doniesień została
przekazana do Ośrodków Zwalczania Chorób (Centers for Disease Control -
CDC) w formie 51 raportów niepożądanych zdarzeń związanych, jak to
oficjalnie
ujęto, z nagłośnieniem w mediach sprawy wycofania z rynku kukurydzy
StarLink.
Z tej liczby do dochodzenia epidemiologicznego zakwalifikowano 28 osób,
u których w okresie od 1. lipca do 30.listopada 2000r. wystąpiły objawy
alergii po spożyciu produktów kukurydzianych, a ostatecznie
badaniem
objęto 24 osoby w wieku od 5 do 74 lat (średnia 36 lat) z 15 stanów. U
10 z tych osób objawy miały charakter zagrażającej życiu reakcji
anafilaktycznej.
Przeprowadzono badanie surowicy poszkodowanych i ponieważ nie wykryto
IgE
anty-Cry9c, ogłoszono brak dowodu na związek objawów alergicznych z
nadwrażliwością
na białko Cry9c, choć nie wykluczono całkiem tej możliwości. Analiza
miała
bowiem na celu jedynie wykryć przeciwciała IgE reagujące z
Cry9c,
a badacze nie dysponowali pozytywną kontrolą w postaci
ludzkiej
surowicy
reagującej z tym białkiem. Uznano za prawdopodobną obecność innych
przeciwciał
anty-Cry9c lub obecność IgE poniżej poziomu wykrywalności testem
immunoenzymo-adsorbcyjnym
(enzyme-linked immunosorbent assay - ELISA). Zwrócono także uwagę na
możliwość
występowania alergii pokarmowej u osób bez wykrywalnych IgE
skierowanych
przeciw wywołującemu je alergenowi. (17). Konludując, naukowcy z CDC
podkreślili
wagę oceny potencjału alergennego GMO przed ich udostępnieniem do
spożycia
przez ludzi (18).
Podczas konferencji w Chapel Hill, N.C., 10-12. grudnia 2001r.
amerykańskie
instytucje rządowe odpowiedzialne za ochronę zdrowia konsumenta i
środowiska:
Environmental Protection Agency, National
Institutes of
Health
i FDA przyznały, że nie dysponują wiarygodnymi metodami oceny
bezpieczeństwa
produktów transgenicznych. W dyskusji starano się znaleźć sposób
wykazania,
czy jakieś białko jest potencjalnym alergenem i jakich modeli
zwierzęcych
można użyć dla badania przesiewowego produktu w kierunku możliwości
wywoływania
chorób człowieka. Sformułowano obszerną listę projektów badawczych,
które
pozwoliłyby stworzyć solidne protokoły badań na alergenność nowych i
niespodziewanie
pojawiających się alergenów (19).
Warto tu zacytować wczesną deklarację polityki
administracji
USA zawartą
w stanowisku FDA z 25. maja 1992r. „Żywność pochodząca z
nowych
odmian
roślin”: “Inżynieria genetyczna może przenosić nowe i nieznane białka
pomiędzy
produktami spożywczymi i wyzwalać reakcje alergiczne. Miliony
Amerykanów
uczulonych na alergeny w żaden sposób nie potrafią ich wykryć i
zabezpieczyć
się przed szkodliwymi składnikami żywności” (20). Choć w latach
późniejszych
koncerny sparaliżowały działania władz USA, Polski i wielu
innych
krajów na rzecz ochrony zdrowia konsumentów, to Brytyjskie Towarzystwo
Medyczne (British Medical Association - BMA) w stanowisku z 18. maja
1999r.
”Wpływ modyfikacji genetycznej na rolnictwo, żywność i
zdrowie”
ogłosiło
potrzebę wprowadzenia bezterminowego moratorium na eksperymentalne
uprawy
roślin transgenicznych i dalszych badań naukowych nad:
- reakcjami alergicznymi na produkty transgeniczne
- łącznym wpływem GMO na środowisko i łańcuch pokarmowy
- losami transgenicznego DNA (21)
Idąc za przykładem 120 000 lekarzy należących do prestiżowego BMA i
wypełniając obowiązki kodeksu etyki lekarskiej, przedstawiciele
Stowarzyszenia
Ochrony Zdrowia Konsumentów tydzień później złożyli w sekretariacie
ówczesnego
sekretarza stanu w ministerstwie ochrony środowiska, pana Radosława
Gawlika,
pismo, w którym domagali się od władz państwowych RP zarządzenia
bezterminowego
zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha
pokarmowego człowieka (22). W ciągu następnych pięciu lat zmieniający
się
ministrowie kolejnych rządów nie tylko nie podjęli jakichkolwiek
działań
na rzecz zastosowania ustawowej zasady ostrożności w ochronie przed
niepożądanymi
działaniami GMO, lecz nawet nie wyegzekwowali zamieszczania ostrzeżeń
zdrowotnych
na przetworzonych produktach spożywczych zawierających zatajone
preparaty
transgenicznej soji lub kukurydzy. Zgodnie z obowiązującą w Polsce
ustawą
o warunkach żywności i żywienia na etykietach nowej żywności
składającej
się z GMO zawierającej białka lub DNA z tych organizmów, oraz w
towarzyszących
jej dokumentach należy umieszczać informację: «ten produkt zawiera
organizmy
genetycznie zmodyfikowane». Składniki żywności genetycznie
zmodyfikowane,
zawierające białka lub DNA z organizmów genetycznie zmodyfikowanych,
powinny
być znakowane informacją: «genetycznie zmodyfikowany». Obowiązek
znakowania
nowej żywności w sposób wyżej określony nie dotyczy nowej żywności, w
skład
której wchodzą GMO lub produkty uzyskane z GMO, jeżeli ich zawartość
nie
przekracza 1% danego składnika pod warunkiem, że przedsiębiorca
zgłaszający
nową żywność przedstawi dowody potwierdzające, że obecność białka lub
DNA
z GMO jest niezamierzona. Wobec nieistnienia zależności odpowiedzi
alergicznej
od dawki, próg 1% (a nawet postulowany 0,5%) wiąże się wyłącznie z
przeciętnymi
możliwościami analitycznymi służb sanitarnych (w Polsce dotychczas
niezorganizowanymi)
a nie z rzeczywistą ochroną zdrowia konsumentów. Wszak 1% z porcji 100
g to 1000 mg, dawka wielokrotnie przekraczająca średnią ilość wszelkich
pokarmów wyzwalających reakcje alergiczne.
Podstawa prawna odpowiedzialności za
ocenę
bezpieczeństwa nowej
żywności
Obowiązująca od 12. września 2001r. nowa ustawa o
warunkach żywności
i żywienia nałożyła na ministra właściwego do spraw zdrowia m. in.
obowiązek
określenia sposobu i trybu postępowania oraz jednostek naukowych lub
ekspertów
właściwych do oceny, że nowa żywność nie stanowi zagrożenia dla zdrowia
lub życia człowieka oraz środowiska (Art. 15). Z obowiązku tego
minister
wywiązał się dopiero 2. stycznia 2003r., wydając
Rozporządzenie
Ministra
Zdrowia z dnia 2 stycznia 2003 r. w sprawie sposobu i trybu
postępowania
dotyczącego nowej żywności (Dz. U. Nr 7, poz. 90) i od 7.
lutego
2003r. o zagrożeniach zdrowia lub życia człowieka oraz środowiska
decyduje
postępowanie przeprowadzane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w
oparciu
o oceny: Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, Państwowego Zakładu
Higieny w Warszawie, Instytutu Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka w
Warszawie,
Instytutu Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu, Państwowego
Instytut
Weterynaryjny w Puławach lub ekspertów z następujących dziedzin:
alergologii,
chorób wewnętrznych, diabetologii, endokrynologii, farmacji,
farmakognozji,
gastroenterologii, kardiologii, medycyny sportowej, mikrobiologii
żywności,
ochrony środowiska (w tym: ochrony przyrody i różnorodności
biologicznej,
gleboznawstwa, biologii gleb i ochrony gleb, ekotoksykologii,
mikrobiologii
środowiskowej, biolologii molekularnej, biochemii, biofizyki i zdrowia
środowiskowego), onkologii, pediatrii, położnictwa i ginekologii,
technologii
żywności i żywienia, toksykologii żywności i ziołolecznictwa.
Warto uwzględnić także inną niż pokarmowa ekspozycję na
alergeny transgenów.
W raporcie z 4. lutego 2002r. na temat przeznaczonych do
spożycia
roślin genetycznie modyfikowanych Brytyjska Akademia Nauk - Royal
Society
stwierdziła, że niezbędna jest radykalna poprawa procedur oceny ryzyka
ze strony produktów inżynierii genetycznej. Ze względu na
niebezpieczeństwo
pojawiania się silnych alergenów szczególnej ochrony wymagają
niemowlęta
i osoby ze skazą atopową. Zagrożenie wiąże się nie tylko ze spożyciem
produktów
gmo, lecz także z wdychaniem pyłków i zarodników roślin
transgenicznych,
zanieczyszczonego nimi pyłu i kurzu. Konieczna jest rewizja przepisów
dotyczących
składników żywności dla niemowląt i małych dzieci. Szczegółowych badań
wymaga porównanie wartości odżywczych żywności naturalnej i
transgenicznej
(23).
Za pomocą inżynierii genetycznej chemik Peter Schultz,
dyrektor Genomics
Institute of the Novartis Research Foundation w La Jolla
(GNF)
stworzył
nową bakterię - pałeczkę jelitową Escherichia coli, która z
podstawowych
źródeł węgla i powszechnie dostępnych soli produkuje sztuczny aminokwas
p-aminofenylalaninę (pAF) (24).
A tymczasem znane formy życia na Ziemi opierają się o 20
aminokwasów
łączących się w białka - podstawowy budulec ciała ludzi,
zwierząt
i roślin. Rozmaite białka wchodzą w skład pożywienia, ale niektóre z
nich
dla organizmów wrażliwych bywają silnymi alergenami i
zabójczymi
truciznami. Skutki pojawienia się zupełnie nieznanych białek powstałych
z nowej konstelacji już nie 20 a 21 aminokwasów są nie do wyobrażenia,
zwłaszcza, gdy bakteria zdolna do ich samodzielnego wytwarzania
"zbiegnie"
(ścieki, wentylacja), bądź zostanie skradziona z laboratorium. Pałeczki
jelitowe Escherichia coli należą do bakterii bardzo szybko
rozmnażajacych
się i dlatego są poważnym zagrożeniem zdrowia publicznego, a ich
szczególnie
niebezpieczne szczepy uznaje się właśnie za uciekinierów z
laboratoriów.
W głębokim przekonaniu autora jesteśmy świadkami
narodzin
nowej medycyny.
W odróżnieniu od naszych poprzedników z XIX wieku mamy jednak do
czynienia
nie tylko z odkrywaniem przyczyn (lepiej lub gorzej zdefiniowanych,
ale)
znanych od dawna chorób, lecz także z konstruowaniem nowych patogenów,
których losy - łącznie z rolą w patogenezie człowieka i
innych
istot,
są nie do przewidzenia. Od dnia stworzenia w fascynującej paradzie
piękna
różnorodnych form życia razem z plejadą roślin i zwierząt ludzie
dostosowują
się do zmiennych warunków otoczenia, t. j. temperatury, wilgotności,
stężenia
dwutlenku węgla, azotu, siarki, siły promieniowania jonizującego, czy
ultrafioletowego,
aby wymienić te najpowszechniej znane. Każda z istot żyjących obecnie
na
świecie jest najwyższą i najlepszą w swoim gatunku formą
dostosowania
do aktualnych warunków środowiska i większość ma szanse przekazania
tych
ulepszeń następnym pokoleniom. Produkty inżynierii genetycznej -
sztucznie
skonstruowane organizmy wypełniające konkretne zamówienia komercyjne,
przede
wszystkim w sektorze rolnictwa przemysłowego zostały zaprojektowane do
życia w środowisku o parametrach znanych inżynierom genetycznym.
Znanych
i mierzalnych w XX wieku. Wynalazki transgeniczne uwolnione do
środowiska
muszą jednak sprostać obecnym i przyszłym, wymaganiom otoczenia, także
i tym, które są jeszcze nieznane twórcom transgenów, bądź
niemierzalne
dostępnymi współcześnie metodami badawczymi. Wynalazki transgeniczne
wchodzą
również w konstelację wzajemnych zależności z innymi organizmami
żywymi.
Pojawia się tu szereg pytań. Jak zachowają się transgeny za
20
lat
przy utrzymującym się trendzie zmian klimatycznych wynikających z
efektu
cieplarnianego? A jak w sytuacji przyspieszenia zmian granic stref
klimatycznych?
Co z nimi się stanie w wyniku erupcji pyłu wulkanicznego i odcięcia
biosfery
od promieni słonecznych na długie miesiące? Jakie zmiany nastąpią pod
wpływem
promieniowania jonizującego ze źródeł naturalnych, a jakie w wyniku
awarii
elektrowni atomowej, albo ataku bronią jądrową? Jaki będzie powstały
w
tych warunkach produkt mutacji genetycznych transgenów i czym
będzie
różnić się od znanych nam roślin i zwierząt potomstwo transgenów i
organizmów
powstałych naturalnie? Czy mutanty tych krzyżówek pozostawią nam samym
i bliskim nam istotom szanse na przeżycie?
1. U. S. National Academy of Sciences Report on Biotech
Foods,
April
2000
2. Hefle, S.L., Nordlee, J.A., Taylor, S.L. Allergenic foods. Critical
Reviews in Food Science and Nutrition 1996; 36:S69-S89.
3. Food and Agriculture Organization of the United Nations, Report
of the FAO: Technical Consultation on Food Allergies. Rome, Italy,
November
13 to 14, 1995.
4. Taylor S. L. Emerging problems with food allergens, Food, Nutrition
and Agriculture, 2000; 26:14-23
5. U. S. Food and Drug Administration Center for Food Safety and
Applied
Nutrition: Notice to Manufacturers - Label Declaration of Allergenic
Substances
in Foods, June 10, 1996
6. Amended proposal for a Directive of the European Parliament and
of the Council amending Directive 2000/13/EC as regards indication of
the
ingredients present in foodstuffs (OJ C 332 E,
27.11.2001,
p. 257): C 331 E/188 Official Journal of the European Communities
31.12.2002
7. Pastorello, E. A., Conti, A., Pravettoni, V., Farioli, L., Rivolta,
F., Ansaloni, R., Ispano, M., Incorvaia, C., Giuffrida, M.
G.,
and
Ortolani, C. Identification of actinidin as the major allergen of kiwi
fruit. J. Allergy Clin. Immunol. (1998). 101: 531-537.
8. Foucard T, Malmheden Yman, I. A study on severe food reactions in
Sweden : is soy protein an underestimated cause of food anaphylaxis?
Allergy;
1999; 54: 261 -265
9. dr Hanif Butt, relacja ustna 10. kwietnia 1983r., wyspa Pate,
dystrykt
Lamu, Republika Kenii
10. Society of Toxicology Position Paper: The Safety of Genetically
Modified Foods Produced through Biotechnology. Toxicol. Sci. 2003, 71:
2-8
11. Metcalfe, D. D., Astwood, J. D., Townsend, R., Sampson, H. A.,
Taylor, S. L., and Fuchs, R. L. (1996). Assessment of the allergenic
potential
of foods derived from genetically- engineered crop plants.
Crit.
Rev. Food Sci. Nutr. (1996). 36 (Suppl.): S165-S186.
12. Food and Agriculture Organization of the United Nations, World
Health Organization: Evaluation of Allergenicity of Genetically
Modified
Foods Report of a Joint FAO/WHO Expert Consultation on Allergenicity of
Foods Derived from Biotechnology 22 – 25 January 2001Food and
Agriculture
Organization of the United Nations (FAO), Rome 2001
13. Astwood, J. D., Leach J. N., and Fuchs, R. L. (1996). Stability
of food allergens to digestion in vitro. Nature Biotechnol.,
14:1269-1273.
14. Yagami T., Haishima Y., Nakamura A., Osuna H. and Ikezawa Z.
(2000).
Digestibility of allergens extracted from natural rubber latex and
vegetable
foods. J. Allergy Clin. Immunol., 106: 752-762.
15. Kimber, I., and Dearman, R. J. (2001). Can animal models predict
food allergenicity? Nutrition Bull. 26: 127-131.
16. Identification of a Brazil-Nut Allergen in Transgenic Soybeans
Julie A. Nordlee JA, Taylor SL, Ph.D., Townsend JA, B.S.,
Thomas
LA, B.S., Bush RK: NEJM 1996, 334:688-692
17. Ogura Y, Ogura H, Zushi N, Morita H, Kurashige T. The usefilness
and the limitations of the radioallerosorbent test in
diagnosing
food allergy in atopic dermatitis. Arerugi - Japanese Journal
of
Allergology. 1993;42(6):748-56.
18. Investigation of Human Health Effects Associated with Potential
Exposure to Genetically Modified Corn. A Report to the U.S. Food and
Drug
Administration from the Centers for Disease Control and Prevention.
http://www.cdc.gov/nceh/ehhe/Cry9cReport/complete.htm
19. Federal agencies seek allergenicity protocols to test and
regulate genetically modified foods Chem & Eng News Article,
January
7, 2002
20. Food and Dug Administration: FDA Statement of policy: Foods derived
from new plant varieties. Fed. Reg. 1992; "Health risks of genetically
modified foods"
21. Editorial: The Lancet Volume 353, Number 9167 29 May 1999 57:
22984-23002.
22. Strona interenetowa Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat..pl/stowarzyszenie.html i pochodne.
23. Royal Society (2002). Genetically Modified Plants for Food Use
and Human Health - An Update. Policy Document 4/02. The Royal Society,
London.
24. Generation of a Bacterium with a 21 Amino Acid Genetic Code Ryan
A. Mehl, J. Christopher Anderson, Stephen W. Santoro, Lei Wang, Andrew
B. Martin, David S. King, David M. Horn, and Peter G. Schultz
J.
Am. Chem. Soc.; 2003; 125(4) pp 935 - 939;
Summary
Allergenicity is one of the major concerns about food derived from
genetically
modified organisms (gmo). As new constructs are being commercialized
even
strict observation of labelling rules may not satisfy a high
level
of health protection for consumers nor guarantee consumers' right to
information.
The Polish Consumers' Health Protection Association in 1999 called for
a moratorium on introducing gmo to the human food chain
(http://www.halat.pl/association.html).
Considered as putative health risks linked to tansgenic foods proved
real
soon after.
Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą
epidemiologiem, redaktorem
naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w
Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. Na
początku
lat 90. w trzech rządach pełnił funkcję zastępcy ministra zdrowia ds.
sanitarno-epidemiologicznych
i głównego inspektora sanitarnego. Na wniosek pozarządowych organizacji
ekologicznych powołany przez Ministra Środowiska w dniu 27. kwietnia
2004r.
na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 22 czerwca 2001r. o
organizmach
genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. Nr 76, poz. 811 ze zm.) na członka
Komisji ds. organizmów genetycznie zmodyfikowanych na kadencję
maj
2004 do konca trwania kadencji Komisji ds. GMO w 2005r. Komisja do
spraw
GMO jako organ opiniodawczo-doradczy
ministra w
zakresie
GMO zgodnie z art. 13. tejże ustawy:
1) opiniuje wnioski w sprawach wydawania przez ministra środowiska
wiążących inne organy państwa zgód na zamierzone uwolnienie GMO do
środowiska
i zamknięte użycie GMO oraz zezwoleń na
wprowadzenie
do obrotu produktów GMO i wywóz lub tranzyt produktów GMO
2) wydaje opinie w sprawach przedstawianych przez ministra środowiska
w zakresie jego uprawnień wynikających z ustawy,
3) opiniuje projekty aktów prawnych dotyczących GMO oraz bezpieczeństwa
biologicznego,
4) opiniuje projekty założeń polityki państwa w dziedzinie zastosowań
GMO i bezpieczeństwa biologicznego.
Organizmy genetycznie modyfikowane w paszach na tle aktualnego stanu wiedzy medycznej
Część I
Unijny komisarz ds. zdrowia Markos Kyprianou w
ostatnim
dniu sierpnia
2007r. oświadczył, że w XXI w. pandemia otyłości jest największym
zagrożeniem
zdrowia obywateli bloku 27 państw i należy od zaraz się jej
przeciwstawić,
gdyż może zrujnować naszą gospodarkę. Obecnie w Unii Europejskiej
otyłość
stwierdza się u 38% kobiet i 27% mężczyzn. Od lat osiemdziesiątych
ubiegłego
wieku w wielu krajach członkowskich nasilenie otyłości wzrosło
trzykrotnie,
i koszty leczenia chorób z nią związanych sięgnęły 7% nakładów na
opiekę
zdrowotną. Na całym świecie o spowodowanie pandemii otyłości są
obwiniane
napoje, przekąski i potrawy z sieci szybkiej obsługi, znane jako
śmieciowe
jedzenie (junk food). Ostatnie doniesienia naukowe wskazują na
szkodliwość
takich składników żywności wysoko przetworzonej, jak syrop skrobiowy o
wysokiej zawartości fruktozy i aspartam.
Największe znaczenie mają tu wyniki badań
epidemiologicznych ośrodka
cieszącego się zasłużonym autorytetem z racji prowadzonego od 1948r.
projektu
pod nazwą Framingham Heart Study, które wykazały, że jedna porcja
napoju
gazowanego dziennie zwiększa ryzyko zespołu metabolicznego o 45%, co w
następstwie u 31% konsumentów prowadzi do otyłości, u 30% - do
odkładania
się tłuszczu brzusznego, u 25% - do wysokiego poziomu cukru we krwi i u
32% - do niskiego poziomu dobrego cholesterolu HDL.
Ostatecznym
efektem
zespołu metabolicznego jest podwojenie ryzyka zawału serca i udaru
mózgu.
Śmiertelne skutki wypijania tylko 325 ml coca-coli, pepsi-coli, sprite
lub innego napoju gazowanego dziennie dotyczą wszystkich, niezależnie
od
poziomu spożycia tłuszczów nasyconych, izomerów trans kwasów
tłuszczowych,
błonnika pokarmowego i alkoholu, ani też od palenia tytoniu czy
aktywności
fizycznej. Co więcej prospektywne badanie epidemiologiczne bezspornie
wykazało
takie same zagrożenia zdrowia u konsumentów napojów regularnych
(słodzonych
głównie syropem skrobiowym o wysokiej zawartości fruktozy), jak i
niskokalorycznych
(słodzonych głównie aspartamem). Fenomen ten nadal nie znajduje
wyjaśnienia,
choć niewątpliwie stanowi ważny argument w walce z marketingowym mitem
korzyści zdrowotnych ze spożycia produktów, których niską kaloryczność
determinuje zawartość aspartamu i innych sztucznych słodzików.
Różnorodność
zmian chorobowych w następstwie działania metabolitów aspartamu,
głównie
formaldehydu, jest już dobrze znana i staje się powodem prób
delegalizacji
w wielu krajach. Z kolei doniesienia z Uniwersytetu Rutgersa
zaprezentowane
w dniu 23. sierpnia 2007r. na 234 krajowej konferencji
Amerykańskiego
Towarzystwa Chemicznego, która zgromadziła ponad 15 000
naukowców,
dotyczące syropu skrobiowego o wysokiej zawartości fruktozy przypisują
ryzyko związane z jego spożyciem wolnym, reaktywnym karbonylom.
Wchodzące
w skład zwykłego cukru fruktoza i glukoza są związane, chemicznie
stabilne
i tu znajduje wyjaśnienie podnoszone od pewnego czasu większe ryzyko
otyłości
i cukrzycy wśród konsumentów żywności i napojów słodzonych syropem a
nie
cukrem.
Aktualny poziom wiedzy medycznej poszerzony o
powyższe
ustalenia
musi spowodować rewizję postaw w stosunku do czynników uznawanych
dotychczas
za głównych winowajców chorób dietozależnych, a mianowicie do
kaloryczności
i tłuszczów zwierzęcych. Możliwa jest tym samym poprawa wizerunku
produktów
spożywczych pochodzenia zwierzęcego wśród konsumentów. Wymaga to jednak
zmiany praktyk opisanych w moim artykule p.t. "Jak dodatki funkcjonalne
wpływają na jakość zdrowotną przetworów mięsnych"
zamieszczonym w
czasopiśmie branżowym DOSTAWCY
PRZEMYSŁU
MIĘSNEGO NR 2 (25) 2003 oraz uwzględnienia faktu, że lista
zagrożeń
zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska ze strony hodowli, jej
produktów
i odpadów jest długa i coraz lepiej znana nie tylko lekarzom, obrońcom
praw zwierząt i ekologom, lecz także świadomym konsumentom. Niestety,
manipulacja
opinią publiczną robi swoje, stąd groza choroby ”szalonych krów” i
ptasiej
grypy przesłania mniej widowiskowe, za to w swej liczbie katastrofalne
skutki choćby spożywania tłuszczów zwierzęcych, o czym żaden ich
miłośnik
słuchać nie chce, aż wreszcie już jest za późno i oporność na argumenty
medycyny wiedzie wprost do szpitalnego łóżka, wózka inwalidzkiego lub
przedwcześnie
do trumny. Ten znany od dawna problem zdrowia publicznego pozostaje
nadal
nierozwiązany a nawet narasta.
Zarówno aspartam, jak i syrop powstają w wyniku
wieloetapowego procesu
z udziałem produktów organizmów genetycznie modyfikowanych. Preparaty
białek
soi genetycznie modyfikowanej wchodzą w skład większości wędlin, a
środki
żywienia zwierząt są oparte głównie o składniki genetycznie
modyfikowane.
Nasuwa się więc uzasadnione podejrzenie, że wspólnym mianownikiem
pandemii
otyłości i cukrzycy są właśnie efekty oddziaływania organizmów
genetycznie
modyfikowanych.
Należy podkreślić, że technologie nowe i
najnowsze z pozoru
korzystne
dla wszystkich w rzeczywistości przerzucają obniżone koszty wytwarzania
na chorujących konsumentów, potwornie cierpiące zwierzęta i masywnie
skażone
elementy środowiska - wodę, powietrze i glebę - tak w skali lokalnej,
jak
i globalnej. Praktyki hodowlane przekraczające wytrzymałość organizmów
żywych oraz pojemność środowiska to przedsięwzięcia technologiczne
budzące
protesty bardziej cywilizowanych odłamów narodów świata, kierujących
się
ambicją wyższą niż chęć zysku za wszelką cenę oraz szacunkiem dla ludzi
i przyrody. Silne lobby przemysłu mięsnego poprzez wpływ na ekspertów,
ministrów i parlamentarzystów wyjątkowo dopuszcza do głosu argumenty
naukowe
i etyczne, które mogłyby obniżyć dynamikę wzrostu zysków ze sprzedaży
produktów
zwierzęcych.
Gdyby było inaczej, rozwiązania kluczowego
problemu naszych
czasów,
jakim jest emisja gazów cieplarnianych poszukiwanoby nie w proliferacji
energii atomowej z jej ryzykiem produkcji i odpadów a w ograniczeniu
hodowli.
Wszak opublikowany w 2006r. raport Światowej Organizacji ds. Rolnictwa
i Wyżywienia ONZ (United Nations Food and Agriculture Organisation –
FAO)
dowodzi, że hodowla generuje 18% emisji gazów cieplarnianych mierzonej
jako ekwiwalent dwutlenku węgla, więcej niż wszystkie formy transportu
łącznie.
Przemysł mięsny jest głównym odbiorcą produktów
przemysłu
agrochemicznego.
Wpływy i możliwości sprawcze koncernów farmaceutycznych w znacznej
mierze
koncentrują się na ochronie interesów na rynku antybiotyków i hormonów
wchodzących w skład pasz wytwarzanych w skali przemysłowej. Wystarczy
wiedzieć,
że to hodowla zużywa 90% produkowanych antybiotyków, a tylko reszta, a
więc zaledwie 1/10 jest wykorzystywana na inne potrzeby, w tym do
leczenia
ludzi, na tyle skutecznego, na ile pozwala antybiotykooporność zakażeń
bakteryjnych. Bogatą literaturę uzupełniającą czarny obraz wpływu
fabryk
mięsa na dewastację gwałtownie kurczących się zasobów wody, która
mogłaby
być przeznaczona do spożycia przez ludzi, uzupełnia artykuł
zamieszczony
w sierpniu 2007r. w „Applied and Environmental Microbiology”. Oto
okazuje
się, że geny antybiotykooporności zawarte w gnojowicy odciekającej do
wód
podziemnych nie tylko są w tych wodach łatwo wykrywalne, to jeszcze -
znajdując
nowych gospodarzy - niektóre z nich mogą amplifikować się i w
ten
sposób niebezpiecznie zanieczyszczać wody podziemne w zasięgu
większym
niż będące ich źródłem bakterie.
Antybiotyki, hormony i inne środki lecznicze
stosowane do
produkcji
pasz są narastającym i dotychczas nierozwiązanym problemem
sanitarno-epidemiologicznym
w obszarze medycyny konsumenta zarówno produktów spożywczych
pochodzenia
zwierzęcego, jak i produktu najbardziej masowego, a przy tym najmniej
bezpiecznego,
jakim jest woda z kranu.
Coraz lepsze możliwości rozpoznawania dróg
szerzenia się
tych zanieczyszczeń
w środowisku, wykrywania w żywności i napojach oraz diagnozowania ich
wpływu
na patologię człowieka oddają w ręce lekarza epidemiologa narzędzia
mające
wartość niepodważalnych dowodów sądowych w walce o zdrowie populacji i
składających się na nią jednostek. Powiązanie wad rozwojowych i
bezpłodności
z oddziaływaniem estrogenów stosowanych w hodowli, połączenie zgonu z
powodu
sepsy wywołanej szczepem bakterii opornej na antybiotyki ze skażeniem
wody
podziemnej gnojowicą, przedwczesnego zgonu z powodu depresji lub raka w
wyniku oddziaływania zakładu hodowlanego na środowisko jest możliwe w
przypadku
bezstronnego, w szczególności nieskorumpowanego, wykorzystywania
dorobku
wiedzy medycznej na jej aktualnym poziomie. Znana etiologia, patogeneza
i dowody diagnostyczne zapewniają sukces dochodzenia
epidemiologicznego.
Inaczej wszakże jest w przypadku pojawienia się
patogenów
nowych,
medycynie wcześniej nieznanych. Skutki ich działania mogą pokrywać się
z objawami niekorzystnych zjawisk zdrowotnych, czy też zdefiniowanych
jednostek
chorobowych w szerokim zakresie historii naturalnej każdej z nich, mogą
je inicjować lub nasilać, aż wreszcie mogą stanowić zagadkę
diagnostyczną,
podobną do tych, jakim musieli stawić czoła nasi koledzy z XIX w., w
tych
niepamiętnych czasach, kiedy to zawód większości lekarzy nie był
zredukowany
do akwizycji leków lub obsługi skomplikowanej aparatury.
W wieku XXI takimi patogenami są organizmy
genetycznie
modyfikowane
i ich produkty.
Zbigniew Hałat, wrzesień 2007
Zbigniew Hałat
Organizmy genetycznie modyfikowane w
paszach na tle aktualnego stanu wiedzy medycznej
Część II
Konsumentom
żywności genetycznie
modyfikowanej grozi
alergia, oporność na antybiotyki i rak. Coraz większym
poparciem
cieszy się stawiana przeze mnie hipoteza, że wspólnym mianownikiem
wychodzącej
z USA pandemii otyłości i cukrzycy są efekty oddziaływania
organizmów
genetycznie modyfikowanych. GMO wykorzystuje się na wielu etapach
masowej
produkcji żywności i napojów, ponieważ dostarczają enzymów, olejów i
lecytyny,
ale na bezpośrednie spożywanie białek zawierających m. in pestycydy
wbudowane
w rośliny (ang. plant-incorporated pesticides), a więc toksyny białkowe
Bacillus thuringiensis i materiał genetyczny niezbędny do ich
wytworzenia,
są narażeni konsumenci transgenicznej kukurydzy, ziemniaków i
pomidorów.
Nadto na geny kodujące syntezę enzymu EPSPS decydującego o odporności
na
herbicyd glifosat pochodzące z bakterii Agrobacterium tumefaciens,
zgodnie
z nazwą produkującej onkogeny wywołujące rozrost guzów nowotworowych u
roślin, narażeni są konsumenci np. izolatów białka sojowego dodawanego
do licznych produktów wędliniarskich, garmażeryjnych, cukierniczych i
in.
Skutki oddziaływania organizmów genetycznie modyfikowanych na zdrowie
ludzi
i zwierząt oraz na środowisko są stopniowo odsłanianie w miarę upływu
lat
wymaganych do ukończenia badań i narastającego sprzeciwu opinii
publicznej
wobec zatajania prawdy o gmo. Polskie przepisy regulujące gmo
odzwierciedlają
bardzo ułomny w tym zakresie dorobek prawny Wspólnot Europejskich, są
słabo
egzekwowane, a próby ich zaostrzenia napotykają na głośny opór
kierowany
przez podmioty gospodarcze czerpiące krociowe zyski ze sprzedaży
modyfikowanej
genetycznie żywności, paszy i karmy.
Od 25. maja 1999r. ogólnopolskie Stowarzyszenie
Ochrony
Zdrowia Konsumentów
konsekwentnie domaga się od władz państwowych RP zarządzenia
bezterminowego
zakazu wprowadzania organizmów genetycznie modyfikowanych do łańcucha
pokarmowego
człowieka. Wszelkie półśrodki, w tym zakaz upraw, włącznie z
eksperymentalnymi,
wybiórczo nakładane zakazy importu i obrotu odnoszące się do całości
lub
części dorobku inżynierii genetycznej nie są w żadnej mierze
wystarczające,
gdyż stwarzają fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Nie trzeba dodawać, że zupełnie sprzeczne ze
zdrowym
rozsądkiem,
jako niemożliwe do wykonania i skontrolowania za żadne pieniądze, są
rozbudowane
systemy segregacji organizmów genetycznie modyfikowanych i naturalnych,
a tym bardziej jakieś nieudolne próby znakowania żywności i paszy
ostrzeżeniami
zdrowotnymi w rodzaju „zawiera gmo” lub „wyprodukowano z gmo”, co
według
obowiązującego w Unii Europejskiej przepisu brzmi: "zawiera genetycznie
zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika)
wyprodukowany
z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)", "genetycznie
zmodyfikowanie"
lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa
organizmu)".
Z punktu widzenia medycyny (także
weterynaryjnej) za
szydercze należy
uznać zapisy Rozporządzenia (WE) nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego
i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej
żywności i paszy (Dziennik Urzędowy L 268 , 18/10/2003 P. 0001 – 0023)
zwalniające z obowiązku znakowania powyższymi ostrzeżeniami zdrowotnymi
żywność i paszę „zawierające materiał, który zawiera, składa się lub
jest
wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent składników
żywności
rozpatrywanych odrębnie, lub zawierające jeden składnik z
zastrzeżeniem,
że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione technicznie. W
celu
ustalenia, czy występowanie tego materiału jest przypadkowe lub
nieuniknione
technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie przedstawić dowód
przekonujący właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na celu
uniknięcie występowania takiego materiału.” A cóż to za nowy
sposób
gwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego ludziom i zwierzętom?
Aby zapobiegać reakcjom niepożądanym
o charakterze
zatruć,
gdy występuje zależność dawka – odpowiedź przybliżana miarami o nazwie
poziom bez obserwowanego działania (No-Observed-Effect Level - NOEL) i
poziom bez obserwowanego działania szkodliwego
(No-Observed-Adverse-Effect
– NOAEL) wyznacza się na podstawie NOEL i NOAEL akceptowane dzienne
pobranie
(Acceptable Daily Intake -ADI). Oczywiście dla większości reakcji
niepożądanych
o charakterze innym niż toksyczny - z alergicznymi na czele - z natury
rzeczy nie sposób ustalić NOEL i NOAEL, a tym bardziej ADI, ponieważ
mogą
one wystąpić po spożyciu zaledwie śladowych ilości szkodliwego
składnika,
Drobina alergenu może być powodem śmiertelnego wstrząsu
anafilaktycznego.
A tu przepis wprowadza jakiś próg 0,9% zawartości gmo w ogólnej masie
produktu,
który ma zapewnić konsumentom bezpieczeństwo. 0,9% z czego?
Może
z porcji kukurydzy z puszki liczącej nieco ponad 100g? To już
jest
1 g alergenu - aż nadto, żeby zabić osobę uczuloną, sięgającą po
produkt
nieoznakowany ostrzeżeniem zdrowotnym. Może z dużej porcji produktu
kukurydzianego
wypełniającego głęboki talerz? Tu już będzie kilka gramów organizmu
genetycznie
modyfikowanego zawierającego obce białka - pestycydy wbudowane w
rośliny.
A może 0,9% objętości żłobu, czy koryta? Koledzy lekarze weterynarii
wyliczą
bez trudu ile zwierzę hodowlane zje organizmów genetycznie
modyfikowanych
ukrytych w paszy „przypadkowo zanieczyszczonej” na poziomie 0,9%.
Wymiana
obserwacji pomiędzy lekarzami medycyny i lekarzami medycyny
weterynaryjnej
może sporo wnieść do oceny skutków oddziaływania gmo na ludzi
(ekspozycja
na małe dawki przez dziesiątki lat) i na zwierzęta hodowlane (narażenie
na duże dawki przez kilka lat). Tyle że sposób postępowania z pacjentem
jest zasadniczo różny i ubój sanitarny oraz wybicie stada nie ukryją
prawdziwych
przyczyn zachorowań ludzi.
Przepisy pozbawione uzasadnienia
merytorycznego, a przy tym
praktycznie
niewykonalne, są zaproszeniem do ich nagminnego łamania. Proste
fałszowanie
deklaracji składu lub etykiet obnaża nieuczciwość oszusta, ale też
uzasadnia
mocne podejrzenie o skorumpowanie organów kontrolnych, które
mimo
ciążących na nich obowiązków nie eliminują oszukańczych praktyk.
Korupcja
torująca drogę uprawie, importowi i wprowadzaniu do obrotu zakazanych
organizmów
genetycznie modyfikowanych jest dobrze udokumentowana na całym świecie.
W wielu przypadkach niemrawe działania inspektorów nie są tylko
efektem
wzięcia takiej czy innej korzyści za przymykanie oka na łamanie prawa,
a wynikają z silnych nacisków politycznych porównywalnych z tymi, które
kiedyś doprowadziły do wojen opiumowych.
Wobec powyższego dyskusja na temat losów obcego
DNA w
organizmach
zwierząt hodowlanych karmionych paszami genetycznie modyfikowanymi
wydaje
się jałowa, choć dla wielu stanowi clue problemu. Tymczasem dochodzą
nowe
odkrycia z zakresu genetyki, potwierdzające tezę o oparciu opinii na
temat
skomercjalizowanych wynalazków inżynierii genetycznej na nieaktualnej
wiedzy
naukowej. Na pierwszym miejscu należy tu wymienić odkrycie mechanizmów
usypiania i budzenia genów pod wpływem czynników środowiskowych, w tym
żywieniowych. Usypianie i budzenie genów kontrolujących rozwój raka i
chorób
metabolicznych pod wpływem wynalazków inżynierii genetycznej jest
bardzo
prawdopodobne, a zważywszy na rewolucyjne postępy nauki w tym zakresie
można spodziewać się fali doniesień o wpływie gmo na każdy spośród 196
genów uśpionych w wyniku oddziaływania matczynej lub ojcowskiej kopii,
a składających się na 1% ludzkiego genomu. Sygnały z nawet bardzo
zdegradowanych
w procesie trawienia organizmów genetycznie modyfikowanych mogą usypiać
lub budzić geny znajdujące się w tych regionach chromosomów, o których
wiadomo, że decydują o podatności na raka, cukrzycę, otyłość,
odporność. \ W trakcie ewolucji organizmy naturalne, w tym zwierzęta
żyworodne,
których naznaczenie genetyczne dotyczy, poprzez selekcję naturalną
dostosowały
się do oddziaływania naturalnych składników pożywienia. Składniki
nienaturalne,
genetycznie modyfikowane, wchodzące w skład wcześniej nieznanej
żywności
i paszy narażają świat ludzi i zwierząt na niechciany eksperyment na
masową,
globalną skalę.
Rozwój genetyki ujawnia mechanizmy
potencjalnych zagrożeń
ze strony
gmo, przy których bledną tak proste do wykazania efekty stosowania pasz
genetycznie modyfikowanych, jak ubojowe skażenie mięsa enterokrwotoczną
Escherichia coli 0157:H7, która z paszy gmo mogła nabyć geny
antybiotykooporności,
albo nieusuwalne w procesie pasteryzacji skażenie krowiego mleka
sekwencjami
DNA, takimi samymi jak w genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy
wchodzącej
w skład paszy.
Zbigniew Hałat, listopad 2007
Uwaga! W rankingu 2007 Transparency International
nasz kraj
znalazł
się wśród 179 sklasyfikowanych krajów świata na 61. pozycji za krajami
wolnymi od raka korupcji, dzieląc ten zaszczyt z Kubą i Tunezją. Kraje
mniej skorumpowane od Polski w 2007r.: Dania, Finlandia, Nowa Zelandia,
Singapur, Szwecja, Islandia, Holandia, Szwajcaria, Kanada, Norwegia,
Australia,
Luksemburg, Wielka Brytania, Hongkong, Austria, Niemcy,
Irlandia,
Japonia, Francja, USA, Belgia, Chile, Barbados, St. Lucia, Hiszpania,
Urugwaj,
Słowenia, Estonia, Portugalia, Izrael, St. Vincent i Grenadyny, Katar,
Malta, Macao, Tajwan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Dominika, Botswana,
Cypr, Węgry, Czechy, Włochy, Malezja, Afryka Południowa, Korea
Południowa,
Bahrajn, Bhutan, Kostaryka, CapeVerde, Słowacja, Łotwa, Litwa,
Jordania,
Mauritius, Oman, Grecja, Namibia, Samoa, Seszele, Kuwejt.
Jeszcze
na początku lat 90. Polska była klasyfikowana na pozycji 22.
International Journal of Biological Sciences 2009;
5(7):706-726
Joël Spiroux de Vendômois, François Roullier
Dominique Cellier and
Gilles-Eric Séralini A
Comparison of the
Effects of Three GM Corn
Varieties
on Mammalian Health
Abstract
We
present for
the first time a comparative analysis of blood and organ system data
from trials with rats fed three main commercialized genetically
modified (GM) maize (NK 603, MON 810, MON 863), which are present in
food and feed in the world. NK 603 has been modified to be tolerant to
the broad spectrum herbicide Roundup and thus contains residues of this
formulation. MON 810 and MON 863 are engineered to synthesize two
different Bt toxins used as insecticides. Approximately 60 different
biochemical parameters were classified per organ and measured in serum
and urine after 5 and 14 weeks of feeding. GM maize-fed rats were
compared first to their respective isogenic or parental non-GM
equivalent control groups. This was followed by comparison to six
reference groups, which had consumed various other non-GM maize
varieties. We applied nonparametric methods, including multiple
pairwise comparisons with a False Discovery Rate approach. Principal
Component Analysis allowed the investigation of scattering of different
factors (sex, weeks of feeding, diet, dose and group). Our analysis
clearly reveals for the 3 GMOs new side effects linked with GM maize
consumption, which were sex- and often dose-dependent. Effects were
mostly associated with the kidney and liver, the dietary detoxifying
organs, although different between the 3 GMOs. Other effects were also
noticed in the heart, adrenal glands, spleen and haematopoietic system.
We conclude that these data highlight signs of hepatorenal toxicity,
possibly due to the new pesticides specific to each GM corn. In
addition, unintended direct or indirect metabolic consequences of the
genetic modification cannot be excluded. Keywords:
GMO,
toxicity, GM corn, rat, NK 603, MON 810, MON 863
Le
Monde with AFP, 11 December 2009
Une étude publiée
dans la revue
International Journal of Biological
Sciences démontre la toxicité de trois maïs génétiquement modifiés du
semencier américain Monsanto, a annoncé vendredi 11 décembre le Comité
de recherche et d'information indépendant sur le génie génétique
(Criigen, basé à Caen), qui a participé à cette étude.
Les restrictions à la production et la
commercialisation
d'OGM en
Europe
Infographie Les régions signataires de la charte
anti-OGM
Chat - "Les politiques en direct" Nathalie
Kosciusko-Morizet : "Le
système d'évaluation des OGM n'est pas satisfaisant"
Edition abonnés Dossier : Enjeux et menaces des OGM
"Nous avons prouvé pour la première fois au monde que
ces
OGM n'étaient
pas sains, ni suffisamment corrects pour être commercialisés. […] A
chaque fois, pour les trois OGM, les reins et le foie, qui sont les
principaux organes réagissant lors d'une intoxication alimentaire
chimique, ont des problèmes", a indiqué Gilles-Eric Séralini, expert
membre de la Commission pour la réévaluation des biotechnologies, créée
en 2008 par l'UE.
Universitaires de Caen et Rouen et chercheurs du
Criigen se
sont basés
sur les relevés fournis par Monsanto aux autorités sanitaires pour
obtenir le feu vert à la commercialisation, mais ils en tirent des
conclusions différentes après de nouveaux calculs statistiques. Selon
le Pr Séralini, les autorités sanitaires se basent sur la lecture des
conclusions présentées par Monsanto et non sur celles de l'ensemble des
chiffres. Les chercheurs ont, eux, pu obtenir l'intégralité des
documents après décision de justice.
"Les tests de Monsanto, réalisés sur quatre-vingt-dix
jours, ne sont à
l'évidence pas assez longs pour pouvoir dire si cela déclenche des
maladies chroniques. C'est pourquoi nous demandons des tests d'au moins
deux ans", a expliqué un chercheur. Les scientifiques demandent en
conséquence la "ferme interdiction" de l'importation et de la culture
de ces OGM.Ces trois OGM (MON810, MON863 et NK603) "sont approuvés pour
la consommation animale et humaine dans l'UE et aux Etats-Unis"
notamment, précise ke Pr Séralini. "Dans l'UE, seul le MON810 est
cultivé dans certains pays (surtout en Espagne), les autres sont
importés", ajoute-t-il encore. Une réunion des ministres de l'UE est
prévue au sujet des MON810 et NK603 lundi.
Study Proves Three
Monsanto Corn
Varieties' Noxiousness to the Organism
A new European study
"clearly
reveals ... new side effects linked with
GM maize consumption" affected the liver and kidneys, but also other
organs for three Monsanto GMO corn varieties.
A study published in the International Journal of
Biological Sciences
demonstrates the toxicity of three genetically modified corn varieties
from the American seed company Monsanto, the Committee for Independent
Research and Information on Genetic Engineering (Criigen, based
in Caen), which participated in that study, announced Friday,
December 11.
For the first time in the world, we've proven that
GMO are
neither
sufficiently healthy nor proper to be commercialized. [...] Each time,
for all three GMOs, the kidneys and liver, which are the main organs
that react to a chemical food poisoning, had problems," indicated
Gilles-Eric Séralini, an expert member of the Commission for
Biotechnology Reevaluation, created by the EU in 2008.
Caen and Rouen University researchers, as well as
Criigen
researchers,
based their analyses on the data supplied by Monsanto to health
authorities to obtain the green light for commercialization, but they
draw different conclusions after new statistical calculations.
According to Professor Séralini, the health authorities based
themselves on a
reading of the conclusions Monsanto has presented and
not
on
conclusions drawn from the totality of the data. The researchers were
able to obtain complete documentation following a legal decision.
"Monsanto's tests, effected over 90 days, are
obviously not
of
sufficient duration to be able to say whether chronic illnesses are
caused. That's why we ask for tests over a period of at least two
years," explained one researcher. Consequently, the scientists demand a
"firm prohibition" on the importation and cultivation of these GMOs.
These three GMOs (MON810, MON863 and NK603) "are
approved
for human and
animal consumption in the EU and especially the United States," notes
Professor Seralini. "MON810 is the only one of the three grown in
certain EU countries (especially Spain); the others are imported," he
adds. A meeting of EU ministers over MON810 and NK603 is scheduled
Monday.
Translation: Truthout French Language Editor Leslie Thatcher.
Poles
are fiercely independent
and stand up for their beliefs. US Ambassador to Poland
Victor Ashe, Sept 24, 2008
1. (SBU) Polish Economy Minister and Deputy Prime Minister Waldemar
Pawlak
(PSL) August 6 signaled to Charge that he regarded Poland's hard-line
stance on agricultural biotechnology as a relic of the previous
government's tactic
of deploying conflict and fear - in this case against GMOs.
Quoting
a Russian proverb - "if you keep a low profile, you will get further" -
Pawlak said he is looking for a "soft exit" from that stance. He
acknowledged the damage Poland's policy has done to its farmers and
producers, who face record
high input prices, and suggested that his ministry is prepared to take
small steps toward more openness to GMOs.
2.
(SBU) The current Ministry of Economy has not engaged itself to date in
Poland's biotechnology policy. The PSL-controlled Agriculture
Ministry
was important in moving legislation through the Sejm to avert a Polish
ban on GM crops in animal feed in July (reftel), legislation that
finally overruled the Environment Minister's activist approach against
transgender crops. That victory and Pawlak's August 6 signal
have
generated guarded hope in Embassy Warsaw that Pawlak's approach of
seeking quiet progress may yield more fruit, and not only in Warsaw.
While
we defer to the vote counting expertise of USEU, we understand that a
Polish abstention alone on, for example, new soybean varieties in the
Commission's Standing Committee for Animal Health and the Food Chain
can help open EU markets to U.S. production.
3. (SBU) Pawlak
invited Charge to continue the conversation with him in the next two
weeks - an offer we accepted. Though August is a difficult time to do
business here, Embassy Warsaw's Biotechnology Working Group (ECON, PAS,
FAS, FCS) will reach out in the meantime to other
stakeholders in
Warsaw and in the USG to develop what may be a new opening in Warsaw.
Papież Benedykt XVI
w sprawie nowych technik w rolnictwie
i biotechnologii
ENCYKLIKA
CARITAS IN VERITATE
OJCA ŚWIĘTEGO
BENEDYKTA XVI
DO BISKUPÓW
PREZBITERÓW I DIAKONÓW
DO OSÓB KONSEKROWANYCH
DO WIERNYCH ŚWIECKICH
I WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI
O INTEGRALNYM ROZWOJU LUDZKIM
W MIŁOŚCI I PRAWDZIE
27. W wielu ubogich
krajach
utrzymuje się i grozi pogłębieniem krańcowa niepewność życia, jako
konsekwencja braku żywności: głód zbiera jeszcze wiele ofiar pośród
tylu «Łazarzów», którym nie zezwala się, jak postulował Paweł VI, by
zasiedli przy stole bogacza. Dać jeść głodnym (por. Mt 25, 35. 37. 42)
to imperatyw etyczny dla Kościoła powszechnego, odpowiadający na
nauczanie jego Założyciela, Pana Jezusa o solidarności i o dzieleniu
się. Ponadto zlikwidowanie głodu w świecie stało się w epoce
globalizacji celem, do którego trzeba dążyć, by ocalić pokój i
stabilność planety. Głód zależy nie tyle od niewystarczających zasobów
materialnych, ile raczej od niewystarczających zasobów społecznych,
spośród których najważniejszy jest natury instytucjonalnej. To znaczy,
brakuje struktury instytucji ekonomicznych, będących w stanie zarówno
zagwarantować regularny i odpowiedni z punktu widzenia wyżywienia
dostęp do pokarmu i wody, jak i stawić czoło pilnym sytuacjom związanym
z pierwszymi potrzebami oraz prawdziwymi kryzysami żywnościowymi,
spowodowanymi przez przyczyny naturalne lub nieodpowiedzialną politykę
wewnętrzną i międzynarodową. Problemem niepewności jeśli chodzi
zaopatrzenie w żywność należy się zająć w perspektywie długiego okresu,
eliminując powodujące ją przyczyny strukturalne i promując rozwój
rolnictwa w krajach ubogich przez inwestycje w infrastruktury obszarów
wiejskich, w systemy nawadniania, w transport, w organizację rynków, w
formację i upowszechnianie właściwych technik rolniczych, czyli
zdolnych lepiej wykorzystać zasoby ludzkie, naturalne i
społeczno-ekonomiczne w większym stopniu dostępne na poziomie lokalnym,
tak by zagwarantować ich utrzymanie również przez długi okres. Wszystko
to trzeba realizować włączając wspólnoty lokalne w wybory i decyzje
odnoszące się do wykorzystania ziemi zdatnej do uprawy. W
tej perspektywie mogłoby się okazać pożyteczne wzięcie pod uwagę nowych
perspektyw, jakie się otwierają przed prawidłowym stosowaniem
tradycyjnych technik produkcji rolniczej oraz nowych
technik,
zakładając, że po odpowiedniej weryfikacji zostały uznane za właściwe,
szanujące środowisko i mające na względzie ludność znajdującą się w
najbardziej niekorzystnej sytuacji.
(...)
75. Już Paweł VI uznał i wskazał na światowy horyzont kwestii
społecznej. Idąc w ślad za nim tą drogą trzeba dzisiaj stwierdzić, że
kwestia
społeczna stała się radykalnie kwestią antropologiczną w tym sensie, że
zakłada ona nie tylko sposób poczęcia, ale również manipulowania
życiem, coraz bardziej składanym w ręce człowieka przez biotechnologie.
Zapłodnienie
in vitro, badania na embrionach, możliwość klonowania i hybrydyzacji
ludzkiej istoty rodzą się i szerzą w obecnej kulturze całkowitego braku
zachwytu, która wierzy, że odkryła wszelkie tajemnice, ponieważ dotarła
już do korzeni życia.Tutaj absolutyzm techniki znajduje swój najwyższy
wyraz.
W tego typu kulturze sumienie jest jedynie wezwane do przyjęcia do
wiadomości czysto technicznej możliwości. Nie można jednak
minimalizować niepokojących scenariuszy dla przyszłości człowieka oraz
nowych potężnych narzędzi, które «kultura śmierci» ma do dyspozycji. Do
szerzącej się tragicznej plagi aborcji można by dodać w przyszłości –
ale już to jest podstępnie in nuce – systematyczne eugeniczne
planowanie narodzin. Z drugiej strony dochodzi do głosu mens
eutanasica, będąca przejawem nie mniejszego nadużycia w kwestii
panowania nad życiem, które w pewnych warunkach uważane jest za
niegodne, by je dalej przeżywać. Za tymi scenariuszami kryją się
postawy kulturowe negujące godność ludzką. Ze swej strony praktyki te
wzmacniają materialistyczną i mechanicystyczną koncepcję życia
ludzkiego. Kto potrafi zmierzyć negatywne skutki tej mentalności dla
rozwoju? Jakże się można dziwić obojętności wobec ludzkich sytuacji
degradacji, jeśli obojętność charakteryzuje nawet naszą postawę w
obliczu tego, co jest ludzkie i co nim nie jest? Zadziwia
arbitralna selektywność wobec tego, co dzisiaj zostaje proponowane jako
godne szacunku. Wielu gotowych do gorszenia się z rzeczy
marginalnych,
wydaje się tolerować niesłychane niesprawiedliwości.
Podczas gdy
ubodzy pukają jeszcze do drzwi bogaczy, bogaty świat wydaje się nie
słuchać już tych uderzeń do drzwi z powodu sumienia niezdolnego do
rozpoznania tego, co ludzkie. Bóg odsłania człowieka człowiekowi; rozum
i wiara współpracują w ukazywaniu mu dobra, byleby chciał je dostrzec;
prawo naturalne, w którym jaśnieje blask stwórczego Rozumu, wskazuje na
wielkość człowieka, ale również na jego nędzę, kiedy nie dostrzega on
wezwania prawdy moralnej.
Unijni doradcy ocenili, że uprawy modyfikowane genetycznie są
bezpieczne. To stronnicza opinia – grzmią przeciwnicy GMO
Opinia wydana przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA)
dotyczy kukurydzy MON 810. To jedyna odmiana rośliny modyfikowanej
genetycznie (GM), której uprawa została 12 lat temu dopuszczona na
terenie Unii Europejskiej. Zresztą z wielkim sukcesem.
Jak w Formule 1
Tylko w ciągu ostatnich trzech lat areał obsiany produktem
amerykańskiego koncernu Monsanto zwiększył się dwukrotnie (z 55 tys. ha
w 2005 roku do 108 tys. ha w roku 2008). „MON 810 jest równie
bezpieczna jak konwencjonalna odmiana kukurydzy” – czytamy w
oświadczeniu EFSA. – Jest też mało prawdopodobne, by miała ona
niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka, zwierząt czy też na
środowisko”.
Opinia wydana przez 21 uczonych pracujących dla tej europejskiej
organizacji w ramach Panelu GMO będzie zapewne brzemienna w skutki.
EFSA jest organem doradczym Komisji Europejskiej. To do niej zaś należy
ostatnie słowo dotyczące obecności upraw roślin modyfikowanych
genetycznie (GMO) na polach Starego Kontynentu.
„Zignorowano dowody naukowe świadczące o negatywnym wpływie żywności
modyfikowanej”
Wydawałoby się, że Europejczycy przekonali się do tej technologii. Nic
bardziej błędnego. Wciąż wzbudza ona kontrowersje. W kwietniu minister
rolnictwa Niemiec ogłosiła decyzję o wprowadzeniu zakazu wysiewu
kukurydzy MON 810. Wcześniej podobne kroki podjęło pięć innych państw.
A ministrowie kolejnych 12 (w tym Polski) wystosowali list do EFSA, w
którym domagają się przeprowadzenia szczegółowych badań.
Opinia europejskiego urzędu wzbudziła skrajne emocje.
– Po raz kolejny EFSA schowała głowę w piasek i zignorowała dowody
naukowe świadczące o negatywnym wpływie zmutowanej kukurydzy MON 810 na
środowisko naturalne – komentuje Joanna Miś, koordynatorka kampanii
przeciw GMO w polskim oddziale Greenpeace’u.
Jej zdaniem w kontekście tego, że członkowie EFSA publicznie uznali swą
niezdolność do oszacowania długoterminowych skutków oddziaływania tego
tworu na środowisko naturalne, wydanie przez nich pozytywnej opinii
jest jak wzięcie udziału w wyścigach Formuły 1 przez osobę, która
dopiero otrzymała prawo jazdy.
Stronniczość europejskiej organizacji zarzuca także dr Zbigniew Hałat,
lekarz medycyny, specjalista epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony
Zdrowia Konsumentów. – Jej członkowie kierują się interesem
ekonomicznym koncernów, a nie rzetelną oceną naukową – mówi.
EFSA's
GM industry contacts and bias
the
European Food Safety Authority, which rules on GMO safety, has been
under fire for hiring members with financial interests in the biotech
industry. EFSA chair Diana Banati resigned last year after it was
revealed she served as a consultant to biotech corporations including
Monsanto, Bayer and BASF. Four
other EFSA board members also have substantial ties to the food
industry. One has financial interests in the GM seed industry (Piet
Vanthemsche) and another is a chief lobbyist for the German food
industry (Matthias Horst). Milan Kovác and Jirí Ruprich both have links
to food industry bodies, EFSA admitted.
Polish authorities'
GM industry contacts and bias (WikiLeaks, see above)
Polish
Economy Minister and Deputy Prime Minister Waldemar
Pawlak
(PSL) August 6, signaled to Charge that he regarded
Poland's hard-line
stance on agricultural biotechnology as a relic of the previous
government's tactic of
deploying conflict and fear - in this case against GMOs. Quoting
a Russian proverb - "if you keep a low profile, you will get further" -
Pawlak said he is looking for a "soft exit" from that stance. He
acknowledged the damage Poland's policy has done to its farmers and
producer s, who face record high input prices, and suggested that his
ministry is prepared to take small steps toward more openness to
GMOs.
***
Accompanying
Ag Counselor to Opole was Dr. Lucjan Szponar, former head of the Polish
Nutrition Institute, now retired; Dr. Roman Warzecha, of the Ag
Ministry's Plant Breeding Station near Warsaw, and Tadeusz Szymanczak,
former parliamentarian and corn farmer.
Jakie dr Hałat zna badania świadczące o szkodliwości GMO? – Choćby te
sfinansowane przez rząd austriacki – wymienia. – Polegały one na
karmieniu jednego pokolenia myszy żywnością wyprodukowaną z roślin
zmodyfikowanych genetycznie. Okazało się, że w kolejnych pokoleniach
osobniki charakteryzowały się obniżoną płodnością.
Inny dowód: naukowcy z Uniwersytetu Newcastle udowodnili, że jedzenie
żywności GM prowadzi do skolonizowania przewodu pokarmowego przez
bakterie odporne na antybiotyki.
– Istnieją również hipotezy na temat tego, że rosnąca liczba przypadków
chorób metabolicznych, tj. otyłość, cukrzyca, może być skutkiem
spożywania GMO – dodaje dr Hałat. Jak to wytłumaczyć? Fragmenty
nieulegające strawieniu wędrują do miejsc kluczowych dla metabolizmu
organizmu, usypiając bądź budząc geny odpowiedzialne za pojawianie się
chorób.
Sensacje ku przestrodze
– Działalność EFSA opiera się na przesłankach naukowych. Co oznacza, że
bazuje na wynikach prac eksperymentalnych potwierdzonych przez kilka
niezależnych źródeł – tłumaczy prof. Tomasz Twardowski, przewodniczący
Polskiej Federacji Biotechnologii. A co z badaniami podważającymi
bezpieczeństwo GMO? – Te, które zostały opracowane na zlecenie rządu
austriackiego, miały charakter badań wstępnych. Stąd trudno uznać je za
wiarygodne – mówi prof. Twardowski. Podobnie jak i prace naukowców, na
które najczęściej powołują się przeciwnicy GMO. Sztandarowym przykładem
jest dr Arpad Pusztai, węgierski emigrant pracujący w szkockim
laboratorium. Karmił on szczury transgeniczną paszą, po której – jak
stwierdził – zwierzęta zdychały. Wyniki jego badań opublikował
„Lancet”. Z tym, że – jak można było przeczytać w komentarzu
redakcyjnym – zrobiono to ku przestrodze, by uczeni mogli zapoznać się
z tymi „sensacjami”. Ale – jak podkreślono – sześciu recenzentów
negatywnie oceniło metodologię tych badań, w związku z czym artykułowi
odmówiono wartości naukowej.
Rośliny transgeniczne od lat podbijają świat. W 2008 roku GMO uprawiano
na powierzchni 125 mln hektarów, co stanowi ponad 9-proc. wzrost wobec
2007 roku. Zajmowało się tym 13,3 mln rolników w 25 krajach.
Jak szacuje Międzynarodowy Instytut Propagowania Upraw
Biotechnologicznych (ISAAA), trend ten się utrzyma. W rezultacie w roku
2015 powierzchnia upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych może
wzrosnąć do 1,6 mld ha.
Dr Zbigniew Hałat w wywiadzie dla red. O.
G. w lutym
2009 r.:
Panie Doktorze, proszę na początek wyjaśnić
naszym
czytelnikom, co
oznacza skrót GMO?
GMO możemy określić jako wielki eksperyment związany z
tworzeniem nowych
organizmów niewystępujących w przyrodzie. Należy pamiętać, że w wielu
przypadkach
poprawianie matki natury przez człowieka kończy się niepowodzeniem.
Organizm
genetycznie modyfikowany (GMO) jest produktem inżynierii genetycznej,
która
uwzględnia interwencję (za pomocą metod w przyrodzie niewystępujących)
w genom naturalnie stworzony w wyniku ewolucji.
W polskiej ustawie o GMO wyszczególnione są techniki inżynieryjne,
które dopuszczone są do stosowania przy tworzeniu nowego organizmu
niewystępującego
w naturze. Nadużyciem jest głoszenie informacji, że produkty inżynierii
genetycznej niczym się nie różnią od uzyskiwanych tradycyjnym metodami
odmian roślin i zwierząt, w tym ras psów, koni, a nawet mieszańców
międzygatunkowych,
jak pszenżyto i muł. Głosicielom tego kłamstwa Stowarzyszenie
Ochrony
Zdrowia Konsumentów przyznaje nagrodę Złotego Muła.
W inżynierii genetycznej wykorzystuje się bakterie i wirusy guzotwórcze
i plazmidów kodujących geny oporności na antybiotyki. Niosą one ze sobą
zagrożenia, których najbardziej się obawiamy, mianowicie, szerzenia się
czynników rakotwórczych oraz narastania oporności na antybiotyki. Te
najbardziej
niebezpieczne zagrożenia zdrowia i życia mogą rozprzestrzeniać się
przez
żywność i pyłki roślin modyfikowanych genetycznie.
Jakie niebezpieczeństwo dla zdrowia niesie
spożywanie
produktów genetycznie
modyfikowanych?
W nauce wyróżnia się dwa rodzaje zagrożeń związanych ze
stosowaniem
w pożywieniu człowieka tego typu produktów:
• zagrożenia bezpośrednie - I generacji, które dotyczą
bezpośredniego
niekorzystnego wpływu na zdrowie człowieka ze strony organizmów
genetycznie
modyfikowanych.
• zagrożenia pośrednie – II generacji, które wiążą się z budzeniem
genów niebezpiecznych i usypianiem genów ochraniających organizm.
„Ulepszanie” danego gatunku roślin czy zwierząt metodami
inżynierii
genetycznej powoduje, że nabywają one nie tylko cech oczekiwanych i
korzystnych
z punktu widzenia producentów żywności przemysłowej. Często uzyskują
one
właściwości niebezpieczne dla ludzi. Jedną z nich jest oporność na
działanie
antybiotyków. Po zjedzeniu produktu GMO o takich właściwościach, jego
geny
odpowiadające za antybiotykooporność wbudowują się w DNA np. bakterii
zasiedlających
jelita konsumenta. W efekcie organizm pacjenta nie reaguje na podawany
w leczeniu ciężkiej choroby antybiotyk (lub nawet na całą grupę
antybiotyków).
Jest to oczywiście zagrożenie życia. Może się wydarzyć taka krytyczna
sytuacja,
w której bakterie okażą się oporne na jedyny dostępny antybiotyk i
pacjent
umrze.
Inną istotną cechą organizmów modyfikowanych jest alergenność. W 2000
roku Amerykańska Akademia Nauk opublikowała informację na temat
zjawiska
plejotropii. Polega ono na tym, że gen wstrzelony do materiału
genetycznego
gospodarza lokuje się w miejscu przypadkowym w sąsiedztwie innych genów
już tam obecnych. Nowa konstelacja genów może być powodem produkcji
nowych
białek mających charakter alergenów czy toksyn, wcześniej lekarzom nie
znanych.
Tych właśnie zagrożeń nie dało się uniknąć w minionych latach, o czym
świadczą odnotowane przypadki szkodliwego wpływu GMO na zdrowie
konsumentów–
na przykład kukurydza ze zmodyfikowanym DNA spowodowała u konsumentów
niezwykle
nasilone odczyny alergiczne. Doprowadziła nawet do wstrząsu
anafilaktycznego
u co najmniej 20 konsumentów na kilka tys. osób, które zgłosiły tego
rodzaju
reakcje alergiczne.
Chociaż trudno jest odrzucić wszelkie ryzyka związane z I generacją,
wydaje się, że II generacja zagrożeń może być jeszcze groźniejsza. Otóż
naukowcy odkryli geny, które mogą być usypiane bądź budzone przez
spożywanie
produktów genetycznie modyfikowanych (oraz przez inne czynniki
środowiskowe
takie jak promieniowanie jonizujące). Oznacza to, że GMO może
unieczynnić
geny, które chronią nasz organizm np. przed nowotworami. Z drugiej
strony
może nastąpić pobudzanie genów związanych z zespołem metabolicznym
(zalicza
się do niego otyłość, cukrzycę, nadwagę i cały szereg innych schorzeń,
które uznajemy obecnie za najczęstsze na świecie).
W jakiej postaci konsumenci spotykają się z
GMO? Czy są to
tylko
nieprzetworzone produkty - świeże owoce i warzywa?
Zdecydowanie, nie. Mamy do czynienia z 3 następującymi
postaciami:
1. Owoce i warzywa – organizmy genetycznie modyfikowane
w
takiej formie
są najbardziej groźne, ponieważ występuje w nich białko w formie
surowej.
Białko, które jest pestycydem wbudowanym w organizm rośliny (plant
incorporated
pesticide – PIP) i ma za zadanie zabić czy odstraszyć szkodniki upraw.
Rzeczywiście, z tego powodu owady nie zjedzą tej rośliny, ale niestety
my tak! Nie wiemy o tym, że wbudowany jest w nią nieusuwalny pestycyd,
który ma właściwości alergenne i toksyczne.
2. DNA - może być w wyniku rozmaitych procesów rozkładu
obecne
w bardzo
wielu produktach spożywczych. Stanowi też zanieczyszczenie rafinatów,
produktów
pochodzenia GMO, jak lecytyna, która jest bardzo powszechna we
wszystkich
produktach spożywczych gotowych, jak cukier, olej rzepakowy.
3. Wytwory przemysłowej produkcji żywności, które
wprawdzie
pochodzą
z organizmów genetycznie modyfikowanych, ale przynajmniej w teorii nie
powinny zawierać nawet śladów DNA, fragmentów łańcuchów aminokwasów, a
tym bardziej białek powstałych z zastosowaniem metod inżynierii
genetycznej.
To, co Pan mówi brzmi bardzo niepokojąco. Stąd
moje
pytanie: Jak
wygląda sytuacja dostępności GMO na polskim rynku? Czy dużo spośród
dostępnych
w sklepach produktów jest genetycznie modyfikowanych i czy w związku z
tym posiadają one jakieś oznaczenia dla konsumentów?
Produkty te powinny posiadać oznaczenia, o co trwa walka
już
od wielu
lat. Niestety jest ona nieustannie przegrywana.
Przepisy unijne przewidują rozbudowane obowiązki w zakresie oznakowania
produktów GMO. Podlegają im wszystkie produkty składające się lub
zawierające
GMO, przy czym dyrektywa 2001/18 zezwala w odniesieniu do
poszczególnych
produktów pewnego minimalnego progu, poniżej którego nie ma obowiązku
oznakowania.
W przypadku produktów żywnościowych obowiązek znakowania dotyczy tylko
produktów zawierających powyżej 1% GMO.
Obowiązek oznakowania żywności genetycznie modyfikowanej nakłada ustawa
z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
Według
ustawowej definicji środek spożywczy szkodliwy dla zdrowia lub życia
człowieka
to taki, którego spożycie w warunkach normalnych i zgodnie z
przeznaczeniem
może spowodować negatywne skutki dla zdrowia lub życia człowieka, w
szczególności,
jeżeli ten środek spożywczy m. in. nie spełnia wymagań zdrowotnych
określonych
w dziale II ustawy. Właśnie w dziale II ustawy o o bezpieczeństwie
żywności
i żywienia znajduje się Rozdział 11 „Znakowanie żywności”. Ergo żywność
o niespełniająca wymagań w zakresie oznakowania to żywność szkodliwa
dla
zdrowia i życia człowieka. Dział VIII ustawy zawiera przepisy karne i
określa
kary pieniężne. Art. 96. ust. 1. Kto produkuje lub wprowadza
do
obrotu
środek spożywczy powszechnie spożywany szkodliwy dla zdrowia lub życia
człowieka, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
pozbawienia
wolności do lat 2. (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
albo
pozbawienia wolności do lat 3. Art.. 96. ust 3. Jeżeli sprawca uczynił
sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 lub 2 stałe
źródło
dochodów albo dopuszcza się przestępstw określonych w ust. 1 i 2 w
stosunku
do środków spożywczych o znacznej wartości, podlega karze pozbawienia
wolności
od 6 miesięcy do lat 5.
Ustawa z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej w
Rozdziale 1 „Zadania i zakres działania Państwowej Inspekcji
Sanitarnej”
Art. 1. głosi co następuje: Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana
do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności
poprzez
sprawowanie nadzoru nad warunkami m. in. zdrowotnymi żywności. Art. 2.
stwierdza, iż wykonywanie zadań określonych w art. 1 polega na
sprawowaniu
zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego, a Art.. 4. nie
pozostawia
wątpliwości, że do zakresu działania Państwowej Inspekcji
Sanitarnej
w dziedzinie bieżącego nadzoru sanitarnego należy kontrola
przestrzegania
przepisów określających wymagania higieniczne i zdrowotne, w
szczególności
dotyczących warunków produkcji, transportu, przechowywania i sprzedaży
żywności oraz warunków żywienia zbiorowego (pkt 3) , a także nadzoru
nad
jakością zdrowotną żywności (pkt 3a),
Przepisy, których przestrzegania powinna kontrolować Państwowa
Inspekcja
Sanitarna wskazane są w Dziale II Rozdziale 11 ustawy z dnia 25
sierpnia
2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia w sposób następujący:
Art.
50 ust. 3. Szczegółowe wymagania dotyczące oznakowania
żywności
genetycznie
zmodyfikowanej określają przepisy art. 12-14 rozporządzenia nr
1829/2003
oraz art. 4 rozporządzenia (WE) nr 1830/2003 Parlamentu Europejskiego i
Rady z dnia 22 września 2003 r. dotyczącego możliwości śledzenia i
etykietowania
organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia
żywności
i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych
genetycznie
i zmieniającego dyrektywę 2001/18/WE (Dz. Urz. UE L 268 z 18.10.2003,
str.
24; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 32, str. 455),
zwanego dalej "rozporządzeniem nr 1830/2003".
Niezrażeni próbą zbicia nas z tropu, sięgamy do
przepisów
unijnych określonych
w polskiej ustawie jako obowiązujące. Jak wiadomo IGNORANTIA IURIS
NOCET
(łac. nieznajomość prawa szkodzi), nawet jeżeli twórcy tego prawa
czynią
wszystko, aby utrudnić do niego dostęp.
Rozporządzenie (WE) nr 1829/2003 Parlamentu
Europejskiego i Rady
z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej
żywności
i paszy
(…)
Sekcja 2
Etykietowanie
Artykuł 12
Zakres zastosowania
1. Niniejszą sekcję stosuje się do środków spożywczych dostarczanych
w tej postaci do
konsumenta końcowego lub zakładów zbiorowego żywienia we Wspólnocie
oraz, które:
a) zawierają lub składają się z GMO; lub
b) są wyprodukowane z lub zawierają składniki wyprodukowane z GMO.
2. Niniejszej sekcji nie stosuje się do środków spożywczych
zawierających
materiał, który
zawiera, składa się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej
niż 0,9 procent
składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub żywności zawierającej
jeden składnik z
zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione
technicznie.
3. W celu ustalenia, czy występowanie tego materiału jest przypadkowe
lub nieuniknione
technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie przedstawić dowód
przekonujący
właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na celu uniknięcie
występowania takiego
materiału.
4. Zgodnie z procedurą określoną w art. 35 ust. 2 można ustanowić
właściwe,
niższe progi, w
szczególności w odniesieniu do środków spożywczych zawierających lub
składających się z
GMO lub w celu uwzględnienia postępu naukowego i technologicznego.
Artykuł 13
Wymagania
1. Bez uszczerbku dla pozostałych wymagań prawa wspólnotowego
dotyczących
etykietowania środków spożywczych, środki spożywcze wchodzące w zakres
niniejszej sekcji
podlegają następującym wymaganiom etykietowania:
a) jeżeli żywność składa się z więcej, niż jednego składnika,
określenie
"genetycznie
zmodyfikowane" lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa
składnika)"
pojawia się w wykazie składników przewidzianym w art. 6 dyrektywy
2000/13/WE
w
nawiasie, obok przedmiotowego składnika;
b) jeżeli składnik jest oznaczony za pomocą nazwy kategorii, określenie
"zawiera genetycznie
zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika)
wyprodukowany
z
genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)" pojawia się w wykazie
składników;
c) jeżeli nie istnieje wykaz składników, określenie "genetycznie
zmodyfikowanie"
lub
"wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)"
umieszcza
się
wyraźnie na etykiecie;
d) oznaczenia określone w lit. a) i b) mogą pojawiać się w przypisie
do wykazu składników.
W tym przypadku, należy je wydrukować czcionką przynajmniej tej samej
wielkości, co
wykaz składników. Jeżeli nie istnieje wykaz składników umieszcza się
je na etykiecie;
e) jeżeli żywność jest oferowana do sprzedaży konsumentowi końcowemu
w postaci
żywności wstępnie niepakowanej, lub żywności wstępnie pakowanej w
niewielkich
pojemnikach, z których największa powierzchnia mierzy mniej niż 10
cm2, informacje
wymagane na podstawie tego ustępu należy w sposób trwały i widoczny
umieścić albo na
etykiecie wystawowej żywności, albo bezpośrednio obok niej, lub na
opakowaniu czcionką na
tyle dużą, by można było łatwą ją odnaleźć i odczytać.
2. Poza wymaganiami etykietowania określonymi w ust. 1, etykieta
powinna
również
wskazywać wszelkie właściwości lub własności w sposób określony w
zezwoleniu,
w
następujących przypadkach:
a) jeżeli żywność odbiega od jej tradycyjnego odpowiednika w zakresie
następujących
właściwości lub własności:
i) składu,
ii) wartości i skutków odżywczych,
iii) zamierzonego używania żywności,
iv) skutków dla zdrowia określonych grup populacji;
b) jeżeli żywność może podnosić zagadnienia etyczne lub religijne.
3. Poza wymaganiami dotyczącymi etykietowania określonymi w ust. 1
oraz metodami
etykietowania określonymi w zezwoleniu, etykietowanie środków
spożywczych
wchodzących
w zakres niniejszej sekcji, które nie posiadają tradycyjnego
odpowiednika
powinno zawierać
właściwe informacje dotyczące charakteru i właściwości przedmiotowej
żywności.
Artykuł 14
Środki wykonawcze
1. Szczegółowe zasady wykonywania niniejszej sekcji, między innymi
dotyczące środków, do
których muszą stosować się podmioty gospodarcze w zakresie wymagań
etykietowania,
można przyjąć zgodnie z procedurą określoną w art. 35 ust. 2.
2. Szczegółowe zasady dotyczące informacji przekazywanych przez zakłady
zbiorowego
żywienia dostarczające żywność do konsumenta końcowego można przyjąć
zgodnie z
procedurą określoną w art. 35 ust. 2.
W celu uwzględnienia szczególnej sytuacji zakładów zbiorowego żywienia,
zasady te mogą rzewidywać dostosowanie wymagań art. 13 ust. 1 lit. e).
Rozporządzenie (WE) nr 1830/2003 Parlamentu
Europejskiego i Rady z dnia
22 września 2003 r. dotyczące możliwości śledzenia i etykietowania
organizmów
zodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i
produktów
paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i
zmieniające
dyrektywę 2001/18/WE
(…)
Artykuł 4
Wymagania dotyczące możliwości śledzenia i etykietowania produktów
zawierających lub
składających się z GMO
A. MOŻLIWOŚĆ ŚLEDZENIA
1. Na pierwszym etapie wprowadzania do obrotu produktu zawierającego
lub składającego się
z GMO, włącznie z ilościami hurtowymi, podmioty gospodarcze zapewniają,
aby następujące
informacje zostały przekazane na piśmie podmiotowi gospodarczemu
otrzymującemu
produkt:
a) wskazanie, że produkt zawiera lub składa się z GMO;
b) niepowtarzalny(-e) identyfikator(-y) nadany(-e) tym GMO zgodnie
z art. 8.
2. Na wszystkich kolejnych etapach wprowadzania do obrotu produktów
określonych w ust.
1, podmioty gospodarcze zapewniają, aby informacje otrzymane zgodnie
z ust. 1 zostały
przekazane na piśmie podmiotom gospodarczym otrzymującym produkty.
3. W przypadku produktów zawierających lub składających się z mieszanek
GMO, które mają
być wykorzystywane wyłącznie i bezpośrednio jako żywność lub pasza
lub w celu
przetworzenia, informacje określone w ust. 1 lit. b) mogą być
zastąpione
deklaracją użycia
podmiotu gospodarczego wraz z wykazem niepowtarzalnych identyfikatorów
wszystkich
GMO, których użyto w celu wytworzenia mieszanki.
4. Bez uszczerbku dla przepisów art. 6 podmioty gospodarcze dysponują
systemami i
znormalizowanymi procedurami umożliwiającymi przechowywanie informacji
określonych w
ust. 1, 2 i 3 oraz identyfikację, przez okres pięciu lat po każdej
transakcji, podmiotu
gospodarczego, który otrzymał produkty określone w ust. 1, i podmiotu
gospodarczego, który
je udostępnił.
5. Ustępy 1–4 pozostają bez uszczerbku dla innych szczególnych wymagań
prawodawstwa
wspólnotowego.
B. ETYKIETOWANIE
6. W przypadku produktów zawierających lub składających się z GMO
podmioty
gospodarcze zapewniają, by:
a) w przypadku produktów opakowanych wstępnie, zawierających lub
składających
się GMO,
na etykiecie umieszczone były wyrazy "Ten produkt zawiera organizmy
zmodyfikowane
genetycznie" lub "Ten produkt zawiera zmodyfikowany(-e/-ą) genetycznie
[nazwa
organizmu(-ów)]";
b) w przypadku produktów innych niż opakowane wstępnie oferowanych
konsumentowi
końcowemu na wystawie produktu, lub w związku z jego prezentacją,
znajdowały
się wyrazy
"Ten produkt zawiera organizmy zmodyfikowane genetycznie" lub "Ten
produkt zawiera
zmodyfikowany(-e/-ą) genetycznie[nazwa organizmu(-ów)]".
Niniejszy ustęp pozostaje bez uszczerbku dla innych szczególnych
wymagań
prawodawstwa
wspólnotowego.
C. ZWOLNIENIA
7. Ustępy 1–6 nie mają zastosowania do śladowych ilości GMO w
produktach
w stosunku nie
większym niż progi ustanowione zgodnie z art. 21 ust. 2 lub 3 dyrektywy
2001/18/WE i w
innych szczególnych przepisach prawa wspólnotowego, pod warunkiem że
te ilości śladowe
GMO są uboczne lub nieuniknione technicznie.
8. Ustępy 1–6 nie mają zastosowania do ilości śladowych GMO w
produktach
przeznaczonych do bezpośredniego użycia jako żywność, pasza lub w celu
przetwarzania w
stosunku nie większym niż progi ustanowione dla tych GMO zgodnie z
art. 12, 24 lub 47
rozporządzenia (WE) nr 1829/2003, pod warunkiem że te ilości śladowe
GMO są uboczne lub nieuniknione technicznie.
Ze względów, które wymagają szczególnego zainteresowania
opinii publicznej
i wyspecjalizowanych organów naszego państwa zagrożenie ze strony gmo
jest
traktowane przez kolejne rządy marginalnie. W laboratoriach Państwowej
Inspekcji Sanitarnej w 2007 r. w kierunku obecności organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych zbadano 584 próbki żywności, zaledwie 6 promili spośród
wszystkich 99 657 próbek żywności zbadanych w 2007 r.!
Sprawozdanie z działalności Państwowej Inspekcji Sanitarnej w roku
2007 w zakresie badania żywności w kierunku obecności organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych
„Do badań zostały pobrane próbki z produktów potencjalnie mogących
zawierać GMO, takich jak np.: produkty z soi, kukurydzy i ryżu, owoce i
warzywa, przetwory mięsne i drobiowe, wyroby cukiernicze i
ciastkarskie,
koncentraty spożywcze oraz środki spożywcze specjalnego przeznaczenia
żywieniowego.
Badania zostały przeprowadzone w trzech Laboratoriach Badania Żywności
Genetycznie Zmodyfikowanej działających w strukturach Państwowej
Inspekcji.
Spośród zbadanych próbek 7 zostało zakwestionowanych ze względu na
nieprawidłowe
oznakowanie produktów, w których wykryto genetycznie modyfikowaną soję
Roundup Ready. Żaden z tych produktów nie posiadał odpowiedniego
oznakowania
na opakowaniu, pomimo zawartości GMO powyżej 0,9 %.”
W Polsce służby sanitarne, które są odpowiedzialne za
egzekwowanie prawa,
nie wykonują prawidłowo swoich obowiązków związanych z kontrolą tych
produktów.
Jeśli to się nie zmieni, nieważne jak restrykcyjne prawo byśmy
wprowadzili,
pozostanie ono prawem martwym.
Niestety w obecnej sytuacji konsumenci nie mogą opierać się na
informacjach
o zawartości bądź braku GMO w danym produkcie, ponieważ nie są one do
końca
wiarygodne. Nie ma znaczenia, że prawo zabrania drukować takie
informacje
małym drukiem, gdy producenci wobec paraliżu władz sanitarnych mają
okazję
w ogóle ich nie drukować (z czego wielu korzysta).
Według mnie wniosek jest prosty, służby sanitarne powinny pobierać
materiał losowo z półek sklepowych, badać w kierunku zawartości GMO. W
przypadku wykrycia nieprawidłowości, powinno się taką firmę ukarać i
jednocześnie
dostarczyć konsumentom informacji za pomocą mediów na temat
nieuczciwych
praktyk danego producenta. Działa tutaj zasada, mówiąca, że im większa
ilość kontroli, tym większe bezpieczeństwo konsumentów.
Tyle w sprawie obowiązującego prawa i jego niemrawej
realizacji.
A teraz odniosę się do sprawy jako lekarz epidemiolog.
Według mojej opinii za zupełnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, jako
niemożliwe do wykonania i skontrolowania za żadne pieniądze, są
rozbudowane
systemy segregacji organizmów genetycznie modyfikowanych i naturalnych,
a tym bardziej jakieś nieudolne próby znakowania żywności i paszy
ostrzeżeniami
zdrowotnymi w rodzaju „zawiera gmo” lub „wyprodukowano z gmo”, co
według
obowiązującego w Unii Europejskiej przepisu brzmi: "zawiera genetycznie
zmodyfikowany (nazwa organizmu)" lub "zawiera (nazwa składnika)
wyprodukowany
z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa organizmu)", "genetycznie
zmodyfikowanie"
lub "wyprodukowane z genetycznie zmodyfikowanego (nazwa
organizmu)".
Z punktu widzenia medycyny (także weterynaryjnej) za szydercze należy
uznać zapisy Rozporządzenia (WE) nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego
i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej
żywności i paszy, zwalniające z obowiązku znakowania powyższymi
ostrzeżeniami
zdrowotnymi żywność i paszę „zawierające materiał, który zawiera,
składa
się lub jest wyprodukowany z GMO w części nie większej niż 0,9 procent
składników żywności rozpatrywanych odrębnie, lub zawierające jeden
składnik
z zastrzeżeniem, że jego występowanie jest przypadkowe lub nieuniknione
technicznie. W celu ustalenia, czy występowanie tego materiału jest
przypadkowe
lub nieuniknione technicznie, podmioty gospodarcze muszą być w stanie
przedstawić
dowód przekonujący właściwe organy, że podjęto właściwe kroki mające na
celu uniknięcie występowania takiego materiału.”
A cóż to za nowy sposób gwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego
ludziom
i zwierzętom?
Aby zapobiegać reakcjom niepożądanym o charakterze zatruć,
gdy
występuje zależność dawka – odpowiedź przybliżana miarami o nazwie
poziom
bez obserwowanego działania (No-Observed-Effect Level - NOEL) i poziom
bez obserwowanego działania szkodliwego (No-Observed-Adverse-Effect –
NOAEL),
wyznacza się na podstawie NOEL i NOAEL akceptowane dzienne pobranie
(Acceptable
Daily Intake -ADI). Oczywiście dla większości reakcji niepożądanych o
charakterze
innym niż toksyczny - z alergicznymi na czele - z natury rzeczy nie
sposób
ustalić NOEL i NOAEL, a tym bardziej ADI, ponieważ mogą one wystąpić po
spożyciu zaledwie śladowych ilości szkodliwego składnika, Drobina
alergenu
może być powodem śmiertelnego wstrząsu anafilaktycznego. A tu przepis
wprowadza
jakiś próg 0,9% zawartości gmo w ogólnej masie produktu, który ma
zapewnić
konsumentom bezpieczeństwo. 0,9% z czego? Może z porcji
kukurydzy
z puszki liczącej nieco ponad 100g? To już jest 1 g alergenu
- aż
nadto, żeby zabić osobę uczuloną, sięgającą po produkt nieoznakowany
ostrzeżeniem
zdrowotnym. Może z dużej porcji produktu kukurydzianego wypełniającego
głęboki talerz? Tu już będzie kilka gramów organizmu genetycznie
modyfikowanego
zawierającego obce białka - pestycydy wbudowane w rośliny. A może 0,9%
objętości żłobu, czy koryta? Koledzy lekarze weterynarii wyliczą bez
trudu
ile zwierzę hodowlane zje organizmów genetycznie modyfikowanych
ukrytych
w paszy „przypadkowo zanieczyszczonej” na poziomie 0,9%. Wymiana
obserwacji
pomiędzy lekarzami medycyny i lekarzami medycyny weterynaryjnej może
sporo
wnieść do oceny skutków oddziaływania gmo na ludzi (ekspozycja na małe
dawki przez dziesiątki lat) i na zwierzęta hodowlane (narażenie na duże
dawki przez kilka lat). Tyle że sposób postępowania z pacjentem jest
zasadniczo
różny i ubój sanitarny oraz wybicie stada nie ukryją prawdziwych
przyczyn
zachorowań ludzi.
Przepisy pozbawione uzasadnienia merytorycznego, a przy tym praktycznie
niewykonalne, są zaproszeniem do ich nagminnego łamania. Proste
fałszowanie
deklaracji składu lub etykiet obnaża nieuczciwość oszusta, ale też
uzasadnia
mocne podejrzenie o skorumpowanie organów kontrolnych, które
mimo
ciążących na nich obowiązków nie eliminują oszukańczych praktyk.
Korupcja
torująca drogę uprawie, importowi i wprowadzaniu do obrotu zakazanych
organizmów
genetycznie modyfikowanych jest dobrze udokumentowana na całym świecie.
W wielu przypadkach niemrawe działania inspektorów nie są tylko
efektem
wzięcia takiej czy innej korzyści za przymykanie oka na łamanie prawa,
a wynikają z silnych nacisków politycznych porównywalnych z tymi, które
kiedyś doprowadziły do wojen opiumowych.
Weekend wolny od GMO 19 - 22. lipca 2007 Wrzecień, Ziemia Lubuska
Od 19 do 22 lipca w okolicach miejscowości
Wrzecień na
obszarze utraconej
części Ziemi Lubuskiej, o której ktoś mógłby powiedzieć, posługując się
retoryką ziomków zmierzających do rewizji granic, że nadal
pozostaje
pod administracją niemiecką, odbędzie się akcja „Weekend
wolny od
GMO" organizowana przez ekologów z Inicjatywy "Precz z Genetycznym
Brudem
" (GENDRECK - WEG).
Nielegalne uprawy genetycznie modyfikowanej
kukurydzy
uznanej przez
władze niemieckie za szkodliwą są lokalizowane tuż przy zachodniej
granicy
Rzeczypospolitej i z uwagi na dominujące kierunki wiatrów muszą budzić
najwyższy niepokój polskich rolników, pszczelarzy, właścicieli
gospodarstw
agroturystycznych oraz milionów pozostałych Polaków, naszych gości i
konsumentów
polskiej żywności korzystających z tak wyjątkowego w skali świata
przywileju,
jakim jest przebywanie w kraju wolnym od gmo i korzystanie z płodów
ziemi
wolnej od gmo.
Warto skorzystać z zaproszenia organizatorów
tego ważnego
wydarzenia
i przyczynić się do obrony Polski i całego świata przed atakiem z
powietrza
biologiczną bronią masowego rażenia oraz genetyczną czystką żywności
zdrowej
i bezpiecznej, bo wolnej od genetycznych mutantów.
Najłatwiej i najtaniej dojechać do miasta
Wrzecień (Atlas
nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej), po niemiecku
zwanego
Wriezen, przechodząc przez most w Słubicach i wsiadając do jednego z
licznych
pociągów na dworcu kolejowym we Frankfurcie nad Odrą - stacja
Frankfurt(Oder). Podróż pociągiem zajmie około godziny. Można
też
skorzystac
z przejścia drogowego pod Cedynią w Osinowie Dolnym, najdalej na zachód
wysuniętym punkcie Polski.
- warsztaty i pokazy filmowe na temat rolnictwa
GMO - dyskusja panelowa z udziałem miejscowych i
zagranicznych
specjalistów
przeciwnych rolnictwu GMO - spotkanie z poetą - rolnikiem Matthiasem
Stührwoldtem
niedziela:
- 10:00 nabożeństwo, a po nim manifestacja z
udziałem
mówców z Polski,
Francji, Hiszpanii i Anglii - akcja „Wyzwolenie Pól”
Osoby zainteresowane prosimy o bezpośredni
kontakt z
organizatorami:
Anja Becker: anja.bec@gmx.de Jutta Sundermann: Tel. 0049-175-86 66 76 9 Michael Grolm: Tel. 0049-170-10 87 17 4 http://www.gendreck-weg.de/ (za ICPPC)
Gene Pollution Away Voluntary Field Liberation Genetic engineering-free weekend 19.-22 July 2007
Invitation to the genetic engineering-free
weekend one
weekend with
many information, meetings and common action planning. From 19 to 22
July
in the Oderbruch in the small place Neuwustrow in the proximity of
Wriezen
and bath free forest (about 1.5 hours east of Berlin). Journey with the
course up to the station Wriezen. From there it will give a shuttle
traffic
(additional to the public buslinien) to the Camport. The gene corn
fields
lie about around the place Altreetz, which belongs just like Neuwustrow
to the municipality Oderaue. In the Camp it will give an ecological
army
kitchen with leaking rem warm and cold meals for all. For questions
around
the journey there is approximately the telephone number: 0176/520,962 13 The program: Thursday: Journey and becoming acquainted
with
Friday:
Action preparation and Workshops among other things: "genetic
engineering-free
regions", "field occupations", "as geht`s further with gene dirt way?",
"creatively against genetic engineering", "resistance in other
countries".
In the evening open air cinema in the Camp. Saturday: starting from
9.00
o'clock action training, establishment of reference's group, action
preparation,
Workshops. 18,00 o'clock public genetic engineering-free dinner, 18,30
o'clock reading with the farmer poet Matthias Stuehrwoldt, 19,30
o'clock
panel discussion with Annemarie Volling of agrarian scientists from
Brazil,
engaged by the working group rural agriculture AbL, with Anja Becker of
gene dirt way, Christian pupil of the University of Kassel as well as
Antonio
Andreoli. Sunday: 10,00 o'clock service in evang. Church Altreetz,
11,00
demonstration on the village square Altreetz and following
demonstration
at the gene corn fields along. Initiative gene dirt way -Freiwillige
field
release Maurenstr. 9 38300 Wolfenbuettel aktion@gendreck weg.de Tel.
0176/520,962
13 www.gendreck weg.de
Who stops illegal gene corn? The argument
around the Agro
genetic
engineering is particularly exciting in this year: On 27 April
agricultures
and consumer protection Minister Seehofer forbade the Inverkehrbringen
of the dangerous gene corn seeds. At this time the Bt-corn of the
company
Monsanto however already germinated on over 2.000 hectares. Bt stands
for
Bazillus thuringensis. That is a soil bacterium, which produces a
poison.
And this characteristic was transferred genetically to corn. Today this
corn of the bloom grows against - illegaly, but so far not stopped,
despite
the realizations in Berlin and many studies, which the dangers both the
Bt-Giftpflanzen underlines and the manipulated pollen. Our protest does
not remain when pure stating of our concern and our annoyance over
Monsanto,
the political yielding plates and the concrete corn fields. We decided
to proceed with civilian disobedience against gene corn. Many humans
already
explained to want to accomplish on 22 July in the Oderbruch a field
release.
And ever more becomes. Each declaration of intent increases the
political
pressure and is published in the InterNet under www.gendreck weg.de.
The
action will be a clear indication that must be finally consistently
acted.
Still corn could be made surface covering innocuous. And still public pressure can pull the Geschacher around
cultivation
permission in the coming year to the light. It may not be that Monsanto
returns 2008 to the "Business as usual" and politicians their arguments
of this year mothball the responsible persons being silent again. All
gene
corn in the commercial cultivation in Germany comes from the US company
Monsanto. World-wide this enterprise sells 90% of the genetically
changed
seed. It is a handful of companies, which have ever more seeds and
bring
with the genetic engineering still more strongly the farmers into their
dependence. The machinery of the highly industrialized and genetic
engineering-oriented
agriculture destroys biological variety, perspectives of rural
agriculture
and endangers thereby solid our food in the future. Already today
Monsanto
brings humans to acts of desperation, because the patented and
expensive
seeds the kleinbauern economically break the neck. In Germany
beekeepers
were the first freiwilligen Feldbefreier - they are first, whose
enterprises
must make close, if the honey with Gentech gentech-Pollen is
contaminated.
It is at the time to be weeds in the transmission of this insanity
machinery!
We understand field releases as actions in the tradition of force-free
resistance.
We are pleased about each support of our work!
Our actions
finance
themselves alone over donations. Completely acutely in the hot phase it
is missing still at money, in order to finance shuttle traffic to the
Camp
and the group tents. In addition the legal aid fund "supply" needs for
the legal company after the action. Donation account for the action:
Gene
dirt way, account number. 200,398 3401 with GLS community bank (BLZ:430
609 67). Account of the legal aid fund: Legal aid gene dirt way,
account
number. 401,687 1300 with GLS bank (BLZ 430,609 67)
Report Biological effects of transgenic maize NK603xMON810
fed in long term reproduction studies in mice Forschungsberichte der Sektion IV Band 3/2008
Herausgeber, Medieninhaber und Hersteller: Bundesministerium für Gesundheit, Familie und Jugend, Sektion IV Radetzkystraße 2, 1031 Wien Für den Inhalt verantwortlich: BL Mag. Ulrich Herzog Erscheinungstermin: November 2008 Autoren: Dr. Alberta Velimirov (Forschungsinstitut für biologischen Landbau – FiBL
Österreich), Dr. Claudia Binter, Univ. Prof. Dr. Jürgen Zentek (Department/Universitätsklinik für
Nutztiere und öffentliches Gesundheitswesen in der
Veterinärmedizin – Institut für Ernährung) Druck: Kopierstelle des BMGFJ, Radetzkystraße 2, 1031
Wien Bestellmöglichkeiten: Telefon: +43-1/711 00-4700 DW Fax: +43-1/715 58 30 E-Mail: broschuerenservice.bmgfj@bmgfj.gv.at Internet: http://www.bmgfj.gv.at ISBN 978-3-902611-24-6 Diese Studie/Broschüre ist kostenlos beim Bundesministerium für Gesundheit, Familie und Jugend Radetzkystraße 2, 1031 Wien, erhältlich.
ISIS Press Release 11/06/07 Scientists for a GM Free Europe Final Announcement
Scientists from six countries join forces with MEPs to
call
for a Europe
wide and worldwide ban on growing GM crops.
The event coincides with key scientific publications
[1,2] on
how national
and international regulators have been ignoring damning evidence
against
the safety of GM food and feed while colluding with industry to
manipulate
scientific research to promote GM crops. The scientific papers will be
presented to the European Parliament together with a comprehensive
dossier
containing more than 160 fully referenced articles from the Science in
Society archives documenting the serious hazards ignored, the
scientific
fraud, the regulatory sham and violation of farmers' rights [3]
Time: 10:00-13:15
Date: 12 June 2007
Venue: Room P5B001, Paul Henri Spaak Building, European Parliament,
Brussels
Notes:
1. Seralini G-E, Cellier D and de Vendomois JS. New
Analysis
of a Rat
Feeding Study with a Genetically modified maize reveals signs of
hepatorenal
toxicity. Arch Environ Contam Toxicol 2007, 52, 596-602.
2. Ho MW, Cummins J and Saunders PT. GM food nightmare unfolding in
the regulatory sham. Microbial Ecology in Health and Disease
2007,published
online 7 June 2007, DOI: 10.1080/08910600701 343781
3. GM Science Exposed: Hazards Ignored, Fraud, Regulatory Sham, and
Violation of Farmers' Rights, Science in Society Spring 2003-Summer
2007,
ISIS CD Book, 2007.
( http://www.i-sis.org.uk/pdf/Papers_on_GM_Hazards.pdf )
For further details please contact:
Sam Burcher or Andy Watton, tel: 44-(0)20-8452-2729,
e-mail:
sam@I-sis.org.uk
, andy@I-sis.org.uk
Agenda
10:00 Welcoming Remarks Prof. Peter Saunders , Institute of Science
in Society (ISIS), UK
10:05 Opening and Chairman's Remarks Mr. Janusz Wojciechowski MEP ,Vice
Chairman of the European Parliament Committee on Agriculture and Rural
Development
10:10 Special Address Ms. Jill Evans MEP
10:15 Dr. Mae-Wan Ho , Director of ISIS, UK No to GMOs, No to GM
Science
10:30 Dr. Irina Ermakova , Russian Academy of Sciences, Moscow
Experimental
Evidence of GMO Hazards
10:45 Dr. Christian Velot , University of Caen, France and CriiGen
( Committee for Research and Independent Information on Genetic
Engineering,
France) WhyCriiGen?
11:00 Dr. Caroline Lucas , Green MEP Why Europe has to be GM
Free
11:15 Coffee/Tea break
11:30 Dr. Eva Novotny , Scientists for Global Responsibility, UK
Transgene
Contamination Is Inevitable
11:45 Prof. Joe Cummins , ISIS, Canada GM Crops and Colony Collapse
of Honeybees
12:00 Dr. Zbigniew Halat , Association for Protection of Consumer
Health,
Poland Resistance to GMOs in Poland, Its Roots and Fruits
12:15 Dr. Pietro Perrino , Institute of Plant Genetics, CNR, Bari,
Italy The Genebanks Robbers
12:30 Mr. Jeffrey Smith , IRT, USA Documented Health Risks of GM Food
and Feed
12:45 General discussion
13:10 Closing remarks Prof. Peter Saunders
Quotes from Speakers
Mr. Janusz Wojciechowski , MEP, Vice-Chairman of the Committee on
Agriculture
and Rural Development: “For me it is obvious that decisions on GMOs
must
be based on public opinion, and I do my best in that regard as one of
the
decision makers in the EU, to safeguard the health of citizens above
all.”
Dr. Joe Cummins, Emeritus Professor of Genetics ,
University
of Western
Ontario, Canada: “The collapse of honeybees worldwide is almost
certainly
a combination of different factors including mobile phone transmitters,
new systemic neonicotinoid pesticides used in seed dressings and sprays
in both conventional and GM crops, and GM crops containing Bt toxins, a
biopesticide. Bt biopesticides reduce the honeybee's immunity to
infection
by parasitic fungi that are also widely used as biocontrol agents, so
it
is a case of casualty from friendly fire. The honeybee is a major
pollinator
of our food crops, and its demise is a dire warning that the extinction
of the human species is not far behind”
Dr. Irina Ermakova of the Russian Academy of Sciences:
“So
many things
went wrong for rats fed genetically modified soybeans. They became more
anxious and aggressive, there was a high mortality of rat pups born to
the females in the first generation, disturbances of reproductive
function,s
and pathological changes in the internal organs of males and females.”
Dr. Zbigniew Halat , President of the Association for
Protection of
Consumers Health: “The problems created by genetic engineering are
global,
it is the proliferation of a kind of biological weapon of mass
destruction
worldwide.”
Dr. Eva Novotny of SGR: “There can be no co-existence of
GM
and non-GM
crops, as the latest research shows that GM pollen can be transported
downwind
tens of kilometres. It is clear that we have to make our choice right
now.”
Mr. Jeffrey Smith worked with more than 30 scientists
over the
past
two years, compiling the health risks of GM foods for his new book,
Genetic
Roulette : “There is now irrefutable evidence that GM foods are unsafe.
Animal trials show damage to virtually every system studied, reports
describe
thousands of sick, sterile and dead livestock, large numbers of people
link toxic or allergic symptoms to GM products, and most of the
fundamental
assumptions about the technology, used as the basis for safety claims,
have been overturned.”
Dr. Pietro Perrino , Director of Research, Institute of
Plant
Genetics,
(formerly Institute of Germplasm) Bari, Italy: “We urgently need to
protect
the gene banks as they may soon be the only source of uncontaminated
seed
stocks in the world. This may be why the biotech industry and their
supporters
are so keen to see them destroyed after they've sequenced the genomes
and
patented the genes.”
Dr. Christian Velot of Criigen: “Practically all the
studies
finding
“no effect” of GM food and feed are done by companies seeking market
approval
or funded by them. This research simply does not stand up to
independent
scientific scrutiny, and regulators are putting people at serious
health
risks by accepting such research results.”
Dr. Mae-Wan Ho , Director of ISIS: “ GMOs are not only
hazardous for
health and bad for the environment, they will severely damage our
chances
of surviving global warming. GM crops need more fossil fuels and water
to grow, both of which are fast diminishing. Europe cannot afford to
waste
any more time and resources on GMOs, we must start investing in
sustainable
food and energy systems now.”
Brief Biographies
Dr. Joe Cummins, Professor Emeritus of Genetics , University of Western
Ontario, London, Ontario, Canada, is one of the earliest critics of
genetic
engineering. He obtained BS Horticulture, Washington State University
1955
and PhD Cellular Biology, University of Wisconsin 1962. Carried out
postdoctoral
research at Edinburgh, Palermo, Stockholm (Karolinska) and the Macardle
Laboratory for Cancer Research University of Wisconsin. Taught genetics
at Rutgers and the University of Washington, Seattle before joining
University
of Western Ontario in 1972. Became involved in environmental issues
from
1968 including mercury, asbestos, PCB and pesticide pollution along
with
waste sites and incinerators. His critiques of genetic modification
began
in 1988 when he encountered the power of multinational corporations
over
the Canadian federal government, and their refusal to face serious risk
evaluations. He has published over 200 scientific and popular articles,
and is an associate editor and regular contributor to Science in
Society
.
Jill Evans MEP , member of the Green/European Free
Alliance
Group, Vice
President of Plaid Cymru and party spokesperson for European and
International
issues and chair of CND Cymru, member of the Committee on the
Environment,
Public Health and Food Safety with special interest in food safety and
GMOs, member of the Delegation for relations with the Palestinian
Authorities,
and deputises on the Committee for Regional Development and Committee
for
Women's Rights and Gender Equality; attended University in Aberystwyth
and gained her M.Phil. at the former Polytechnic of Wales; worked for
the
National Federation of Women's Institutes in Wales for six years before
becoming Wales Regional Organiser for CHILD, the National Infertility
Support
Network; Councillor for seven years on the former Rhondda Borough and
Mid
Glamorgan County Councils and then Rhondda Cynon Taff County Borough
Council;
elected Plaid Cymru's Alternate Member of the Committee of the Regions
in 1993, served for four years, and was also the party's representative
on the European Free Alliance, working with Plaid Cymru's sister
parties
throughout the continent; Chair of Plaid Cymru 1994-96, and elected
first
MEP in Plaid Cymru's history together with fellow candidate Eurig Wyn
in
June 1999.
Dr. Zbigniew Halat medical doctor, consultant
epidemiologist;
CEO of
Health Risk Management & Communication; Chairman of The John
Snow
International
Society for Common Sense in Public Health; President of Association for
Protection of Consumers Health; Founder of The Dr Halat Water
Institute;
Former Deputy Minister of Health in first three non-communist
governments
of post-war Poland; fought epidemic outbreaks of foodborne and
waterborn
diseases in the 1970s; consultant epidemiologist in Central Province of
the Republic of Kenya in the 1980s, witnessed the birth of a new
epidemic,
HIV/AIDS, which became an important target of his activity under
auspices
of Polish Red Cross after he returned to Poland; as Deputy Minister of
Health, Chief Sanitary Inspector. He introduced to post-communist
Poland
the latest advances in public health: environmental health, health
promotion
and peer education; his achievements were described by a prestigious
medical
journal as follows: “the quixotic and controversial deputy minister of
health, government sanitary inspector, and chief environmental health
officer,
Zbigniew Halat MD is engaged in a personal crusade to shake the health
service out of the spiritual atrophy induced by 45 years of communism.
Hard working, self reliant, aggressive, and abrasively masculine, this
man of Promethean energies put me in mind of a nineteenth century
northern
mill owner" (Karin Chopin, Letters from Poland, British Medical
Journal,
30 May, 6 June, and 13 June 1992). He later developed a new branch of
medicine,
consumer medicine, focusing on diagnostic, preventive and legal aspects
of health risks linked to consumer goods, from tap water to genetically
engineered products. Since 1999 Dr. Halat became an icon of anti-GMO
movemwnt
in Poland; he is editor-in-chief of a health protection movement
periodical
Health Risks in Poland , columnist of a monthly Consumer's World linked
to European and US consumer opinion magazines, and collaborator of
influential
radio and tv broadcasting stations.
Dr. Mae-Wan Ho , B.Sc. Biol (First Class) and Ph.D.
Biochemistry. Hong
Kong University; co-founder and Director of the Institute of Science in
Society, a not-for-profit organisation promoting social responsibility
and holistic, ecological approaches in science, Editor and Art Director
of the magazine Science in Society ; Science Advisor to the Third World
Network and on the Roster of Experts for the Cartegena Protocol on
Biosafety.
She has a long and distinguished career in research and teaching at
universities
in the United States and the UK in several disciplines; numerous
publications
including 151 scientific papers and 14 books; best known for pioneering
a ‘physics of organisms', and as major critic of neo-Darwinism and
genetic
engineering.
Dr Caroline Lucas (to come)
Dr. Eva Novotny, retired astrophysicist, read physics
for an
A.B. degree
from Barnard College, Columbia University, New York and obtained a
Ph.D.
in astronomy from Columbia University; worked at several universities
in
Great Britain, lastly at the Institute of Astronomy of the University
of
Cambridge; Co-ordinator for GM Issues at Scientists for Global
Responsibility
for several years and continues occasionally to write for that web
site;
also an Associate of ISIS.
Dr. Pietro Perrino, Research Director of CNR at the
Plant
Genetic Institute
in Bari, Italy, formerly Director of the Germplasm Institute of CNR
(Gene
Bank) (Bari, Italy, 1983-2002), FAO expert for gene banks in the Midle
East (1978), Professor of Systematic Botany and Ecology (1992-1996). He
is author of more than 300 scientific papers on safeguarding plant
genetic
resources.
Mr. Jeffrey Smith, executive director of the Institute
for
Responsible
Technology; author of Seeds of Deception , the world's best selling
book
on the health risks of GMOs, credited with motivating changes in
legislation
and consumer buying habits. His new book Genetic Roulette : The
Documented
Health Risks of Genetically Engineered Foods , highlights 65 adverse
reactions
and theoretical dangers of GM foods, shows why government assessments
are
not competent to identify most of the health dangers, and reveals how
industry-funded
research is often meticulously designed to avoid finding problems. He
has
lectured in 25 countries and has been quoted by government leaders and
hundreds of media outlets across the globe including, The New York
Times,
Washington Post, BBC World Service, Nature, The Independent, Daily
Telegraph,
New Scientist, The Times, and Time Magazine. In 2007, he united leaders
to support The Campaign for Healthier Eating in America , a
revolutionary
industry and consumer movement to remove GMOs from the natural food
industry.
Dr. Christian Velot (to come)
Dr. Ermakova Irina Vladimirovna , B.Sc. and Ph.D.
Biology,
Moscow Univeristy,
Chief Scientist at The Institute of Higher Nervous Activity and
Neurophysiology
Russian Academy of Science, has 123 publications and participated in
numerous
international conferences, and has performed joint investigations with
scientists in Czechoslovakia, UK, USA and Sweden.
Mr Janusz Wojciechowski, MEP,Vice Chairman of Committee
on
Agriculture
and Rural Development; Member of the Union for Europe of the Nations
Group
at the European Parliament; Master of Law at University of Lódz (1977);
Member of Parliament of the Polish Republic (1993-1995; 2001-2004), and
President of the Polish Supreme Chamber of Control
(1995-2001).
Scientists from six countries joined forces with Members
of
the European
Parliament (MEPs) to call for a Europe wide and worldwide ban on
growing
GM crops at a special briefing in the European Parliament in Brussels
on
12 June 2007.
The briefing, organized by ISIS, Third World Network and
Green
Network,
and hosted by Janusz Wojciechowski, MEP, the vice-Chairman of the
Committee
on Agriculture and Rural Development for the European Union, coincided
with the publication of key scientific papers, GM Food Nightmare
Unfolding
in the Regulatory Sham (ISIS scientific publication) [1] and New
Analysis
of a Rat Feeding Study with a Genetically Modified Maize Reveals Signs
of Hepatorenal Toxicity (CRII-GEN) [2] on how national and
international
regulators have been ignoring damning evidence against the safety of GM
food and feed while colluding with industry to manipulate scientific
research
to promote GM crops. The papers were presented at the briefing together
with a comprehensive dossier containing more than 160 fully referenced
articles from the Science in Society archives
documenting the
serious
hazards ignored, the scientific fraud, the regulatory sham and
violation
of farmers' rights [3] ( GM Science: Hazards Ignored, Fraud, Regulatory
Sham, and Violation of Farmers' Rights , ISIS CD Book, 2007).
All the MEPS who spoke on the panel thanked ISIS for
bringing
such crucial
scientific input into the GM debate, a view overwhelmingly shared by
other
MEPs and members of the public who attended the briefing.
The paradox of the GM debate
Janusz Wojciechowski MEP , who chaired the briefing, referred to the
paradox
of rural development within the GM debate in the European Union (EU).
Where
conventional and organic crops are concerned, there are political moves
to reduce the production of fruit and vegetables crops, but where GM
crops
are concerned there is pressure to increase production for consumers.
He
said, “For me, it is obvious that decisions on GMOs must be based on
public
opinion and I do my best, in that regard as one of the decision makers
in the EU, to safeguard the health of citizens above all.”
Jill Evans, a Plaid Cymru MEP, and member of the
Greens/European Free
Alliance Group, picked up on the und ue influence of the pro-GM
campaign
in the EU: the anti-GM campaign had to work ten times harder to make
their
voices heard. She said, “ As an MEP my job is to listen to what my
constituents
in Wales say and represent their views in the EU. And it is clear that
there is overwhelming opposition to GMOs in Wales. Our farming
industry,
food safety and environment are under threat from GM crops, food and
feed.
We must keep Wales GM-Free and have a European ban on GM crops.”
Opposition to GM crops started in Wales in the year 2000
when
GM field
trials in Pembrokeshire were abandoned due to pressure from 80 organic
farmers, which attracted local press, and the interest of members of
all
political parties. The National Assembly in Wales had also voted
against
GM crops, but in 2001 the UK Government gave them the green light. It
was
then that the campaign group GM-Free Cymru was set up, and there have
been
no more plantings in Wales since.
Evans stressed that The National Assembly is proactive
in the
EU, and
has joined GM free networks, but feel that the Welsh decision regarding
GM crops, and liability arising from the contamination of native crops,
should be taken in Wales by its own advisory committee, and not as is
currently
done, by DEFRA (Department for Environment, Food and Rural Affairs) in
the UK. She said Wales is in favour of asserting its right to GM free
zones
in accordance with the wishes of the people of Wales, and supported by
the scientific evidence presented at the briefing; and vowed to keep
the
GM-free agenda alive and well in Wales and in Europe.
Keep up the fight for a GM free Europe
Dr Caroline Lucas, Green MEP for South-East England, endorsed the firm
stance of all the speakers on the panel, She said, “There is every
reason
why we need to keep up the fight to keep Europe GM-free, the tragedy is
that it is such a relentless fight, despite not only the rapidly
accumulating
evidence in our favour and the enormous relevance of the precautionary
principle, but also the overwhelming public opposition to GMOs.” Public
opinion polls consistently show that 70 percent or more of consumers in
Europe do not want to eat GM food, and more than 170 regions and 4500
other
zones belong to the GMO Free European Regions set up in Florence in
2005.
Despite the national bans on GM in 11 European
countries, the
largely
unaccountable European Commission, which lifted the de facto moratorium
in 2003, has authorised at least 18 GM varieties for cultivation in the
EU, with 12 more pending approval. The good news is that many national
governments are sceptical, for example Bulgaria has adopted the GMO Act
that is firmly based on the precautionary principle and Hungary states
that the production of GM crops is not in its economic, environmental,
health or social interests. Lucas was critical of the European Food
Safety
Authority (EFSA), supposed to offer independent and scientific expert
evidence
on the safety risk of GM products, but has failed in its task ever
since
it was set up in 2002 .
Lucas also criticised EFSA for colluding with biotech
companies in giving
liberal ‘positive opinions' to their applications for market release,
and
for its reluctance to commission or conduct independent studies, and
acceptance
of ‘substantial equivalence' in safety assessments even in cases of
hybrids
created from two or three GM lines. Finally the ‘commercially
confidential'
status of dossiers kept away from public scrutiny directly contravenes
the provisions of the Aarhus Convention (a United Nations Economic
Commission
for Europe, or UNECE agreement linking the environment with human
rights).
She referred to the example of MON863 maize that was approved for food
and feed solely on the data provided by Monsanto itself.
The aggressive campaign waged by the US, Canada and
Argentina
to force
Europe to open its door to GM via the WTO ruling backfired when the WTO
upheld Europe's right to protect itself from GMOs, Lucas reminded her
audience,
and reaffirmed the need for a clear system of liability when
contamination
occurs based firmly on the ‘polluter pays' principle.
GMOs “a crime against humanity”
Dr Mae-Wan Ho, director of ISIS , painted the big picture on why the
world
needs to be GM-Free. Her main message was: “ GMOs are not only
hazardous
for health and bad for the environment, they will severely damage our
chances
of surviving global warming. GM crops need more fossil fuel and water
to
grow, both of which are fast diminishing. Europe cannot afford to waste
any more time and resources on GMOs, we must start investing in
sustainable
food and energy systems now.”
After 30 years of GMOs, there has been no yield
increase, no
reduction
in pesticide use , while the continuing forest depletion for GM crops
now
includes those for producing biofuels. Most of all, 100 000 farmers
have
killed themselves in India between 1993 and 2003, coinciding with the
introduction
of GM crops, and a further 16 000 have died every year since then.
Members
of the audience gasped with approval at her explicit indictment against
genetic modification: “GMOs are a crime against humanity.”
Nevertheless,
she was encouraged by the recent rulings against the legality of GM
crops
in the United States, and a string of bans imposed in many countries
around
the world over the past year [4] ( No to GMOs, No to GM Science , SiS
35).
GM soybean nightmare for rats
Dr. Irina Ermakova of the Russian Acad emy of Sciences s aid she
started
her experiments some years ago, when she heard many positive reports
about
GM crops from around the world , but almost none on any negative
effects.
Not until she came across the Statement by World Scientists on ISIS
website
( http://www.i-sis.org.uk/list.php
),
which highlighted the dangers. She was shocked to find that GM crops
were
harmful to butterflies and other pollinating insects, so she decided to
do some experiments on mammals to investigate the health effects of GM
soybeans. The significant difference between her experiments and those
of the biotechnology companies was that she used female rats before,
during
and after pregnancy over five generations.
Ermakova said, “So many things went wrong for rats fed
genetically modified
soybeans. They became more anxious and aggressive, there was a high
mortality
of rat pups born to the females in the first generation, disturbances
of
reproductive functions and pathological changes in the internal organs
of males and females.”
She showed her audience abundant unsettling photographic
evidence of
the malformed, stunted, diseased (including some with cancerous
lesions)
and dead pups, whose mothers had all been fed Monsanto's Roundup Ready
soybeans. The stunned audience was in no doubt that something did go
horribly
wrong, and that an urgent ban on the sale of the GM soya should be
imposed
rather than the permissive, turning a blind-eye attitude taking by EFSA
and other government regulators.
Company research results do not stand up to independent
science scrutiny
Dr Christian Velot, Senior Lecturer in Molecular Genetics at the
University
of South Paris, France, said: “Practically all the studies finding “no
effect” of GM food and feed are done by companies seeking market
approval
or funded by them. This research simply does not stand up to
independent
scientific scrutiny, and regulators are putting people at serious
health
risks by accepting such research results.” That was why he joined other
French scientists to establish the Committee for Research and
Independent
Information on Genetic Engineering (CRII-GEN, France) since June 2005.
The CRII-GEN scientists have made it their business to
scrutinise research
done by companies to obtain market approval of GM food and feed. They
found
signs of liver and kidney toxicity in rats fed Monsanto's MON 863 GM
maize
that have been ignored by both the company and the EFSA [2, 5] ( GM
Maize MON 863 Toxic , SiS 34) . The
CRII-GEN scientists
have
now analysed yet another feeding study involving Mons anto GM maize,
NK603.
The company's own results found 60 significant differences between the
rats that were fed the GM maize and those fed non-GM maize, in their
kidney,
brain, heart and liver, as well as body weight [6]. But these
differences
were ignored and the maize given market approval in the EU in 2004.
Velot
reasserted the need for science in society to fight against industry
that
“treats the consumer as the lab rat and the planet as the lab bench.”
Taking the EFSA to court over GMOs
Urs Hans, an organic farmer from Switzerland and an activist against GM
had news for the EFSA. He represents an international coalition of
NGOs,
farmers associations, lawyers, legal and scientific academics,
professors,
scientists, journalists, film directors, church groups, etc. from
Germany,
Austria and Switzerland that intends to mount “comprehensive
litigations”
against the deployment of GMOs in Europe. Among its targets are the
EFSA
and other European regulatory bodies, on the grounds that their support
of the pro-GM lobby is illegal and a breach of food security. The
coalition
includes Greenpeace Germany and leading representatives of Greenpeace
Europe,
senior politicians in Austria, and a high profile German Constitutional
Law professor in Munich. The leading German legal think tank, the
Tubingen
Institute for Nature Protection and Nature Protection Law, has given
the
coalition an overview of possible legal strategies, and the lawsuits
are
represented by a leading German law firm in Hamburg specialising in
genetic
engineering law. So watch this space, and if you would like to get
involved,
log onto one or the other of Hans' website: www.publiceyeonscience.ch
; www.bauernverstand.ch
.
Hans trained as an agriculturalist in Canada, and then
managed
his own
farm. It was then that he noticed that the organophosphates recommended
by the regional government for the treatment of parasites made his
animals
ill. During the BSE crises organophosphates were strictly imposed on
farmers
whether their cows were infected or not. Hans felt he was being forced
to use chemical substances to support the economic interests of the
regional
government. He made a decision to stop using organophosphates and was
prosecuted
three times for his refusal, but he won every case.
Hans sees GM crops forced upon farmers and consumers
along the
same
economic and technological imperative of the intensive chemical
agriculture
that forced him to use organophosphates. In the end, it's the farmer
who
pays for this imperative with his health, the health of his animals,
spiralling
debt for inputs that he cannot afford, and the loss of livelihood. He
was
inspired to leave his farm to come to the briefing in Brussels to hear
sound scientific evidence to support the case against the EFSA, and he
was very satisfied with what he has heard.
Honeybees harmed by biopesticides in Bt crops
Joe Cummins, Emeritus Professor in Genetics from University of Western
Ontario, Canada, a veteran campaigner against corruption in science on
behalf of society and the environment, has led the fight against GM
science
in ISIS ever since ISIS began in 1999.
The collapse of honeybee colonies worldwide are almost
certainly a combination
of different factors, the most important among them are sub-lethal
levels
of insecticides, in particular, a class of new systemic neonicotinoid
pesticides
widely used to dress seeds and in sprays on crops, and microwave
radiation
from wireless telephone transmitters and base stations. There has been
a suggestion that single-celled fungi, such as Nosema ,
could
be
the main culprit [7] ( Parasitic
Fungus and Honeybee Decline , SiS 35) .
However, Cummins presented a convincing hypothesis that
sub-lethal levels
of pesticides, including the Bt biopesticides produced in GM crops
covering
some 30 percent of the global area, could be acting synergistically
with Nosema in
murdering bees. Nosema and other parasitic fungi
are also
widely
used as biological control agents against insect pests [8] ( Parasitic
Fungi and Pesticides Act Synergistically to Kill Honeybees? SiS
35).
Cummins said, “The honeybee is a major pollinator of our
food
crops,
and its demise is a dire warning that the extinction of the human
species
is not far behind.” What can we do to save the honeybee? Joe concluded
with three succinct points for the future survival of humanity: the
first
one is to eliminate systemic nicotinoid pesticides, the second is to
eliminate
Bt crops. He raised a hearty laugh with his third, and his favourite,
suggestion:
replacing all the bureaucrats that turn a blind eye to the plight of
nature
in favour of the biotech and the agrochemical industry.
Hiltrud Breyer, MEP from Strasbourg intervened from the
audience and
wanted to know what could be done in Europe to save the bees. Dr.
Mae-Wan
Ho suggested that an emergency motion should be put forward to the
European
Commission along the lines laid out by Cummins.
Genetic engineering is a “global weapon of mass
destruction”
Dr Zbigniew Halat, President of the Association for Protection of
Consumer
Health in Poland, a medical doctor, and an ex deputy Health Minister
for
Poland, said: “I believe that the problems caused by genetic
engineering
are global. It is the proliferation of a kind of biological weapon of
mass
destruction.” Halat criticized the threshold for contamination of
native
crops by GM crops of 0.9 percent, or even 0.1 percent as nonsense. He
cautioned
that even a tiny molecule could cause an anaphylactic (toxic shock)
reaction
and could kill someone who is allergic.
He believes there is a causal link between GM
contamination
and the
rising allergy rate that has doubled in 10 years. He argued that
studies
of local incidences of allergic reactions to GM maize crops in the
Philippines
by Professor Terje Traavik of Genk in University of Tromsř, Norway [9]
( GM
Ban Long
Overdue , SiS 29)
have provided us with the empirical evidence against GM crops.
Furthermore,
as GM foods have not been medically proven as safe, it is important
that
we keep using opinion polls to assess public support for them and
epidemiological
studies to assess their safety.
He even suspects a relationship between GMOs and the
rising
cancer rates,
antibiotic resistance, and the obesity epidemic. From a medical point
of
view, he said, we can't wait for outcomes of sickness and deaths from
GMOs,
we must have proof that GM food and feed is healthy and safe. Finally,
we must be aware of the ethical issues around genetic engineering and
that
it is not job of producers, but of the public authorities to protect
our
health from diseases.
The world's genetic resources threatened by GM
genebanks
robbers
Dr Pietro Perrino from the Institute of Plant Genetics in Bari, Italy,
tells a sorry tale of the destruction of seeds and germplasm held in
genebanks
throughout the world subsequent to the rise of genetic engineering. On
the one hand, genetic engineers have ruthlessly plundered the seeds and
germplasm held in the genebanks for genes, DNA sequences and varieties
which they patent in acts of biopiracy. On the other and, they are
colluding
in the destruction of the genebanks themselves [9, 10] ( SOS:
Save Our Seeds , Italy's
Genebank At Risk , SiS 27).
Perrino explained how genebanks came about through the
need to
collect,
conserve and protect crop diversity because of the genetic erosion
caused
by industry-led agricultural revolutions that attempted to increase
crop
yields from monoculture crops of a few species. In the past forty years
1 400 genebanks have been created to compensate for the negative
effects
of the “Green Revolution.” However, the second generation of the “Gene
Revolution” where new varieties can be made by taking the genes from
any
organism: animal, fungus, plant, microbe or virus to create new plants,
are a direct threat to the larger indigenous genetic bases.
Pietro said, “We urgently need to protect the genebanks
as
they may
soon be the only source of uncontaminated seed stocks in the world.
This
may be why the biotech industry and their supporters are so keen to see
them destroyed after they've sequenced the genomes and patented the
genes.”
Furthermore he called upon the regulators of in-situ plant
conservation,
organic farmers, natural reserves, and nature conservation
organisations
to fight what he calls the “genebanks robbers”, the genetic engineers
who
seek to replace genebanks with DNA biobanks filled with synthetic plant
resources that are not only useless, but are also dangerous for
biodiversity,
and for the health of living organisms, including human beings.
USDA approves GM under pressure from Monsanto
Journalist and author Jeffrey Smith and executive director of the
Institute
for Responsible Technology; began his talk with, “I am from the US, so
I want to apologise for GM at least.” He then slammed the US Food and
Drug
Administration who say that no testing whatsoever is necessary on GM
food.
This, he claims, is a lie perpetrated by Monsanto, which has
infiltrated
the FDA. Who, he asks, has overruled the scientists worried about
toxins?
Evidence gathered from thirty scientists over three years from his
latest
book, GM Roulette [12] documents no less than
sixty-five
health
risks associated with the process of genetic engineering. Jeffrey
argues
that the main possible cause of health problems is related to DNA
mutations
within synthetic genes that create changes within the genome. He also
points
out that industry's claims of safety of the bt toxin used in GM corn
and
GM cotton crops are a fallacy and they that have caused thousands of
allergic
reactions around the world, as well as sterility and unexplained death
in humans and livestock. The fundamental assumption made by industry
that
GM crops and pesticides are safe must be overturned.
GM production is a trap
Mr Wojciechowski closed the meeting with the warning that the expansion
of GM production is a trap. And, as a European Parliamentarian, he
thanked
all the experts who spoke to the meeting for their knowledge. It is a
challenge
for European Parliamentarians to make their activity against GM more
intensive.
The first opportunity will be the question raised by MEPs on risk
assessment
of the EFSA, which will restart the debate over the dangers of GMOs, he
said.
Enthusiastic discussions followed for nearly an hour
after the
official
end of the conference, and carried on in the European Parliament
cafeteria,
where Mr. Wojciechowski kindly treated the speakers and friends of ISIS
to lunch.
References
Ho MW, Cummins J and Saunders PT. GM food nightmare
unfolding in the
regulatory
sham. Microbial Ecology in Health and Disease 2007,published
online
7 June 2007, DOI: 10.1080/08910600701 343781
Seralini G-E, Cellier D and de Vendomois JS. New
Analysis
of a Rat
Feeding
Study with a Genetically modified maize reveals signs of hepatorenal
toxicity. Arch
Environ Contam Toxicol 2007, 52, 596-602.
GM Science Exposed: Hazards Ignored, Fraud,
Regulatory
Sham, and
Violation
of Farmers' Rights, Science in Society Spring
2003-Summer
2007,
ISIS CD Book, 2007. ( http://www.i-sis.org.uk/pdf/GMdossier.pdf
)
Ho MW. No to GMOs, no to GM science. Science in
Society 35
(in press).
GENY NIE SĄ NA
SPRZEDAŻ WAWEL 25
KWIETNIA 2007 od
11 do 16 Mówcy
wg kolejności: Jadwiga
Łopata, Julian
Rose,
Arpad Pusztai, Magdalena Jaworska, Percy
Schmeiser,
Zbigniew Hałat,
Paweł Połanecki
Udział w konferencji
jest bezpłatny. Konieczne
potwierdzenie
obecności
do 19 kwietnia 2007 Zgłoszenia
według
kolejności strona
konferencji
Dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, prezes
Stowarzyszenia Ochrony
Zdrowia Konsumentów (c) ANDRZEJ WIKTOR
Rz: W polskim parlamencie toczy się debata nad
ustawą o
nasiennictwie.
Znajduje się w niej zapis zakazujący obrotu nasionami roślin
genetycznie
zmodyfikowanych. Jakie będą konsekwencje wprowadzenia jej w życie?
Zbigniew Hałat : Tylko pozytywne, z uwagi na zdrowie
ludzi,
zwierząt,
stan środowiska i gospodarki. Polska ma szansę stać się światowym
zagłębiem
żywności wolnej od GMO (organizmów zmodyfikowanych genetycznie).
Możemy produkować coraz bardziej pożądaną żywność
ekologiczną.
Już ją
sprzedają największe sieci supermarketów, np. amerykański Wal-Mart.
Nie obawia się pan restrykcji prawnych i
ekonomicznych ze
strony
międzynarodowych organizacji, wobec których mamy zobowiązania handlowe?
Argumentem tym posługują się rzecznicy wielkich
koncernów,
które zarabiają
na produkcji GMO. Słyszę go nie po raz pierwszy. Proszę pamiętać, że z
racji obecności Polski w Unii Europejskiej mamy prawo do wprowadzenia
obostrzeń
w obrocie dowolnymi produktami, jeśli tylko zagrażają one zdrowiu
ludzi,
zwierząt lub środowisku.
Czy GMO są groźne?
Tak, stwierdziło to między innymi brytyjskie Towarzystwo
Królewskie.
Osoby zamieszkujące nieopodal upraw roślin modyfikowanych narażone są
na
ich pyłki, co uruchamia reakcje alergiczne. W 1999 roku sygnalizowała
to
amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków(FDA). Ale GMO stanowią
jeszcze
inne niebezpieczeństwo, ponieważ w wyniku obróbki technologicznej
zawierają
geny odporne na antybiotyki. Łatwo sobie wyobrazić, jak potworne
konsekwencje
może przynieść ich spożywanie, na co z kolei w 1999 roku zwróciło uwagę
Brytyjskie Towarzystwo Medyczne. Istnieje wreszcie hipoteza, że to
właśnie
liczne uprawy GMO w Stanach Zjednoczonych przyczyniają się do szerzenia
się w tym państwie na masową skalę otyłości, cukrzycy i innych chorób
metabolicznych.
Zarówno pan, przeciwnik GMO, jak i ich
zwolennicy
powołujecie się
na wyniki badań tych samych organizacji, które w waszych ustach brzmią
jednak dokładnie odwrotnie.
Z jednej strony wynika to z faktu, że pewne organizacje
-
między innymi
amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków - są bardzo podatne na
wpływy
silnych lobbystów. Z drugiej zaś w żadnej innej dziedzinie nie spotyka
się tak wielu przypadków podawania aż tylu nieprawdziwych informacji,
rzekomo
naukowych. Zwolennicy GMO, twierdząc, że nie zagrażają one człowiekowi
ani środowisku, dopuszczają się manipulacji faktami, a więc oszustwa.
Jak przyznał w rozmowie opublikowanej wczoraj w
"Rz"
zwolennik GMO
- prof. Tomasz Twardowski - nie ma całkowitej pewności, że modyfikacja
jest bezpieczna. Czy może pan powiedzieć, że na pewno jest szkodliwa?
Tak, bo istnieją na to naukowe dowody.
Rozmawiała Izabela Redlińska
----------
Polemika
Żaden rodzaj żywności nie jest poddawany tak szczegółowej kontroli
i badaniom, jak GMO.
Wynika z nich, że żywność ta nie szkodzi bardziej niż produkty
wytwarzane
z zastosowaniem innych technologii.
prof. Tomasz Twardowski - przewodniczący Polskiej Federacji
Biotechnologii
(“Rz” z 20 kwietnia)
Tygodnik „OZON”,
27. kwietnia 2005
Tygodnik
„PRZEGLĄD”, 8. maja 2005
Tygodnik
„PRZEGLĄD”, 25.
kwietnia 2005r.
Nie wiesz, co jesz
Oficjalnie na polskim rynku nie występują produkty
modyfikowane genetycznie.
W praktyce zjadamy ich coraz więcej
Po cichu, krok po kroku, ale konsekwentnie, substancje
zmodyfikowane
genetycznie są coraz powszechniej stosowane przez producentów żywności
sprzedawanej na polskim rynku. Rośliny transgeniczne są odporniejsze na
szkodniki i dają wyższe plony - jednak manipulacje genetyczne mogą też
grozić poważnymi konsekwencjami. - Żywność organiczna, niemodyfikowana
jest pod każdym względem lepsza od żywności zawierającej GMO (organizmy
modyfikowane genetycznie). Alergie, rak, wzrost odporności na
antybiotyki
mogące być nieskuteczne w leczeniu wielu chorób - to główne zagrożenie.
Medycyna jest tu zgodna - aby doszło do rozbicia i zmodyfikowania
genomu
"gospodarza" przez "gościa", trzeba używać bardzo zdecydowanych metod.
Dlatego drogę nowym genom, które chce się wprowadzić do organizmu
"gospodarza",
torują bardzo agresywne, także rakotwórcze wirusy. To zaś stwarza
niebezpieczeństwo
dla konsumentów produktów zmodyfikowanych genetycznie - zapewnia dr
Zbigniew
Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. Jak twierdzi,
skutki są już widoczne. Od czasu, gdy modyfikacje genetyczne zaczęły
być
powszechnie stosowane - czyli od około 10 lat - szybko rośnie liczba
zapadających
na alergie i choroby nowotworowe.
- Znamy przypadki, gdzie już z całkowitą pewnością stwierdzono, iż
przyczyną zachorowań była żywność transgeniczna. L-tryptofan,
genetycznie
modyfikowany dodatek do produktów spożywczych, spowodował zgony w USA,
Japonii, Francji i Niemczech. Transgeniczna kukurydza zawierająca
niezwykle
silny alergen była przyczyną szoku anafilaktycznego. Producenci tych
substancji
wypłacali wysokie odszkodowania. I nie chodzi tylko o wpływ na ludzki
organizm
przez talerz. Jak wynika z badań Brytyjskiej Akademii Nauk, groźne są
też
pyłki roślin transgenicznych, bo wyzwalają wiele rodzajów alergii -
dodaje
dr Hałat.
Polska zakazuje na dwa lata
Te poglądy podzielają ekolodzy, którzy przestrzegają
przed
negatywnymi
skutkami spożywania żywności transgenicznej mogącymi się objawić w
przyszłości,
takimi jak właśnie alergie, choroby nowotworowe czy odporność na
antybiotyki.
Najnowszą odpowiedzią polskich władz na te obawy było wprowadzenie w
marcu
przez rząd dwuletniego zakazu uprawy i sprzedaży modyfikowanej
genetycznie
kukurydzy MON 810, wytwarzanej przez koncern Monsanto. Unia Europejska
dopuściła ją już na wspólny rynek, ale zostawiła krajom członkowskim
prawo
decyzji, czy chcą mieć u siebie tę odmianę. Zakazało jej już siedem
państw
UE (Polska, Austria, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy i Węgry).
Powód?
Brak wiarygodnych, szczegółowych badań na temat ewentualnej
szkodliwości
tej uprawy.
Wbrew rozpowszechnionym opiniom uprawianie roślin transgenicznych nie
powoduje zmniejszenia zużycia substancji chemicznych. Pewna odmiana
kukurydzy
dzięki modyfikacjom genetycznym stała się odporna na skażenie jednym ze
środków chwastobójczych. Zastosowanie go powoduje, że na polu giną
chwasty,
kukurydza zostaje zaś nienaruszona. Ale środki chemiczne trzeba
przecież
stosować do opylenia pola, na którym ta kukurydza rośnie. Herbicyd, tak
czy inaczej, dostaje się zatem do naszego środowiska. Czystą demagogią
jest też argument że rośliny transgeniczne, dające wyższe plony, są
potrzebne,
by zlikwidować głód na ziemi. Przecież wysoko rozwinięte kraje Północy
od dziesięcioleci wytwarzają góry żywności i zastanawiają się, co można
zrobić, by ich rolnicy produkowali coraz mniej, zamiast przekazać
żywność
potrzebującym.
Fala nie do powstrzymania
Nie brakuje jednak naukowców twierdzących, iż dotychczas
nie
udało się
stwierdzić, że stosowanie GMO przyniosło jakiekolwiek negatywne
konsekwencje.
- Można by sobie wyobrazić, że modyfikacje genetyczne przynoszą
szkodliwe
skutki. Trzeba by jednak bardzo się o to postarać. Przez niemal 20 lat
badań nikt nie wykazał jednoznacznego związku przyczynowego między
użyciem
GMO a chorobami. A ile szkodliwych środków chemicznych przez ten czas
trafiło
do ziemi i do naszych organizmów - mówi doc. Marek Figlerowicz z
Instytutu
Chemii Bioorganicznej PAN. Jak twierdzi, nie ma transferu genów ze
spożywanego
produktu na człowieka, a GMO nie zawierają prionów powodujących np.
chorobę
szalonych krów. Jednak skutki odległe w czasie są trudne do
jednoznacznego
przewidzenia. - Umiemy uprawiać transgeniczną sałatę czy ziemniaki
odporne
na stonkę. Odporność na owady i herbicydy może jednak się okazać
obosieczną
bronią - dodaje doc. Figlerowicz.
Zdaniem prof. Tomasza Twardowskiego z tego samego instytutu, zarazem
prezesa Polskiej Federacji Biotechnologii wspierającej modyfikacje
genetyczne
roślin, nie da się zahamować ekspansji upraw transgenicznych. Pasze i
dodatki
do żywności są coraz powszechniej stosowane we wszystkich państwach
Unii.
Dziś żywność zawierająca GMO jest spożywana przez niemal połowę
mieszkańców
Ziemi, a uprawy transgeniczne zajmują ponad 300 mln ha i ich
powierzchnia
stale rośnie.
Uwaga, uwaga nadchodzi
Nasze prawo mówi, że trzeba wyraźnie znakować każdy
produkt
zawierający
więcej niż 0,9% GMO, by ludzie wiedzieli, co kupują. Zdaniem ekologów,
to zabezpieczenie jest fikcją. - Celem przepisów obowiązujących w Unii
Europejskiej jest dopuszczenie żywności GMO na rynek, a nie ochrona
interesów
konsumentów, którzy chcieliby mieć możliwość wyboru, jaką żywność
jedzą.
Obowiązek wyraźnego informowania na etykietach, że produkt zawiera GMO,
nie jest przestrzegany przez producentów, monitoring rynku praktycznie
nie działa. Trudno więc ustalić, co tak naprawdę znajduje się w
produktach
żywnościowych sprowadzanych do Polski - ostrzega dr Aleksander Kędra z
Instytutu na rzecz Ekorozwoju.
I za przykład podaje kukurydzę BT10 firmy Syngenta, która, jak mówi,
nie została dopuszczona do konsumpcji w żadnym kraju na świecie, a na
rynek
unijny z powodu nieszczelnych metod kontroli laboratoryjnej sprowadzono
jej niemal tysiąc ton. Nie mogło jednak być inaczej, skoro w krajach
nowej
Unii badania na obecność GMO prowadzone są zwykle tylko w kilku
laboratoriach
i mogą sprawdzić drobny wycinek płodów rolnych trafiających do
obrotu.
Sito niezbyt szczelne
Okazuje się, że w Polsce bardzo wiele artykułów
spożywczych
(zwłaszcza
tych, które zawierają przetwory sojowe, rzepakowe czy kukurydziane) ma
w składzie elementy genetycznie zmodyfikowane. Instytut na rzecz
Ekorozwoju
ocenia, iż generalnie w ponad 25% badanych próbek polskiej żywności są
substancje modyfikowane genetycznie. Producenci nie chcą jednak
umieszczać
na opakowaniach stosownych oznaczeń, bo wiedzą, że to stawiałoby ich
wyroby
na straconej pozycji. I dlatego z polskich sklepów szybko wycofano
kotlety
sojowe opatrzone informacją o zmianach genetycznych. Tymczasem niemal
90%
soi wykorzystywanej w naszym kraju do produkcji pasz zwierzęcych (TO
TYLKO
PASZE ZWIERZĘCE - A CO Z SOJĄ DLA LUDZI, MOŻE WCALE NIE JEST
MODYFIKOWANA?)przeszło
modyfikację genetyczną. A dziś w Polsce ponad 60% spożywanej przez nas
żywności zawiera dodatki sojowe, zwłaszcza lecytynę. I chodzi nie tylko
o kotlety i inne produkty sojowe, ale np. o wędliny, konserwy rybne i
mięsne,
pieczywo, ciasta, koncentraty spożywcze.
Badania sanitarne, prowadzone w Polsce na obecność substancji
genetycznie
modyfikowanych w żywności, dają jednak wyniki dość optymistyczne. Jak
wynika
z informacji Inspekcji Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych, na 900
próbek
żywności tylko w 14 stwierdzono nieprawidłowości - czyli obecność GMO w
produktach, które teoretycznie miały być wolne od modyfikacji
genetycznych.
To sito nie jest jednak całkiem szczelne, bo w naszym kraju są tylko
trzy
laboratoria prowadzące badania tego rodzaju.
Wyglądają tak samo
W Polsce rośliny transgeniczne uprawia się -
teoretycznie -
tylko na
polach doświadczalnych. Praktycznie jednak są i uprawy handlowe, bo na
oko zmodyfikowanej kukurydzy czy rzepaku nie można odróżnić od roślin
naturalnych.
- Nie są chronione także interesy rolników pragnących uprawiać
tradycyjne
rośliny. Brak bowiem skutecznych sposobów zapobiegających przenoszeniu
się pyłków roślin modyfikowanych genetycznie na pola wolne od GMO -
twierdzi
dr Kędra. Uderzyć może to zwłaszcza w rolników specjalizujących się w
uprawach
ekologicznych (na razie w Polsce jest niespełna 4 tys. takich
gospodarstw),
ale zainteresowanie produkcją ekologiczną (i dotacjami unijnymi) szybko
rośnie. Obecność organizmów transgenicznych na ich polach oznacza, iż
stracą
oni status producentów stosujących wyłącznie metody naturalne i zostaną
pozbawieni dotacji unijnych.
Polacy nie chcą żywności modyfikowanej genetycznie, pokazują to
wszystkie
badania i sondaże. Dlatego coraz więcej - już osiem - polskich
województw
ogłosiło deklarację, iż chcą być strefą wolną od GMO, co dobrze
pokazuje
skalę obaw przed genetycznymi modyfikacjami żywności. Te deklaracje
mają
jednak tylko znaczenie symboliczne, bo jeśli nasi farmerzy będą chcieli
uprawiać dopuszczone na rynek unijny rodzaje roślin transgenicznych (z
wyjątkiem wspomnianej kukurydzy MON 810), to nikt nie będzie mógł im
tego
zabronić.
Andrzej Leszyk
IV NADZWYCZAJNA
KONFERENCJA STOWARZYSZENIA
OCHRONY
ZDROWIA
KONSUMENTÓW "WPŁYW
ŻYWNOŚCI
TRANSGENICZNEJ NA
ŚRODOWISKO I ZDROWIE
CZŁOWIEKA" odbyła
się 18
października 2000r. w
Instytucie
Żywności
i Żywienia w Warszawie
ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE
GENETYCZNIE
BYŁY
PRZEDMIOTEM
SEMINARIÓW
MEDYCZNEGO
CENTRUM KONSUMENTA:
SEMINARIUM
# 19: NOWOCZESNE TECHNOLOGIE "TRANSGENY - NARASTAJĄCY PROBLEM
MEDYCYNY I OCHRONY
ŚRODOWISKA" 12. MARCA 2002
SEMINARIUM # 9:
NOWOCZESNE
TECHNOLOGIE "ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE GENETYCZNIE W
ŻYWNOŚCI - STAN PRAWNY A
PRAKTYKA RYNKOWA" 12. PAŹDZIERNIKA
1999r.
SEMINARIUM # 8:
NOWOCZESNE
TECHNOLOGIE “REGULACJE
PRAWNE Z ZAKRESU ORGANIZMÓW
ZMODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE” 18. MAJA 1999r.
SEMINARIUM # 6:
NOWOCZESNE
TECHNOLOGIE “ŻYWNOŚĆ
GENETYCZNIE MODYFIKOWANA A BEZPIECZEŃSTWO
KONSUMENTA” 3. LISTOPADA 1998r.
a
także
I
Krajowej konferencji
ogólnopolskiego
Stowarzyszenia
Ochrony
Zdrowia
Konsumentów
“RZECZYWISTE,
DOMNIEMANE I
UROJONE
ZAGROŻENIA
ZDROWIA
KONSUMENTA W
POLSCE’’
Prof.
dr hab. Jan K.
Ludwicki
Kierownik
Zakładu
Toksykologii
Środowiskowej
Państwowego
Zakładu Higieny Pestycydy
czy organizmy genetycznie modyfikowane w diecie -
jakie alternatywy?
Przepisy
prawne obowiązujące na
obszarze Rzeczypospolitej
Polskiej
Od 22.
kwietnia 2000 roku polskie prawo
określało następujący
sposób
informowania konsumenta o zagrożeniu ze
strony organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych (zgodnie
z Art. 9. ww Rozporządzenia)
1. Na
opakowaniu produktu
składającego się z organizmów genetycznie zmodyfikowanych albo ich
części
powinien być umieszczony, w kolorze kontrastowym do koloru opakowania,
napis "produkt genetycznie zmodyfikowany", z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Na
opakowaniu produktu, którego
niektóre
składniki stanowią organizmy genetycznie zmodyfikowane albo ich części,
obok nazwy składnika należy umieścić, w kolorze kontrastowym do koloru
opakowania, napis "genetycznie zmodyfikowany" lub zaznaczyć gwiazdką
(*)
i wspólny odnośnik umieścić pod wyszczególnieniem składników, z
zastrzeżeniem
ust. 3.
3.
Opakowanie produktu znakuje się
umieszczając
informację o: 1) przeznaczeniu
produktu, dacie i
numerze
zezwolenia na wprowadzenie do obrotu, 2) warunkach
geograficzno-przyrodniczych,
w jakich produkt może być użytkowany, jeżeli produkt tego wymaga, 3) sposobach
postępowania w przypadku
niezamierzonego
uwolnienia lub niewłaściwego użycia.
Stanowisko
Stowarzyszenia
Ochrony
Zdrowia
Konsumentów
z
dnia 25. maja 1999r.
w
sprawie wprowadzania
organizmów
zmodyfikowanych
genetycznie
do
łańcucha pokarmowego
człowieka
********
CZY
WIESZ CO JESZ?
jeśli
nie, zaglądaj do
nas! Odpowiedzi
prezesów/dyrektorów
generalnych firm
działąjących na polskim rynku
na
zapytanie Ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony
Zdrowia
Konsumentów:
"Czy
reprezentowana przez Panią/Pana
Firma
wprowadzała bądź wprowadza do obrotu na
terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej produkty oparte o
organizmy
zmodyfikowane
genetycznie oraz jakie są plany
Firmy w tym zakresie"
IV NADZWYCZAJNA
KONFERENCJA STOWARZYSZENIA
OCHRONY
ZDROWIA
KONSUMENTÓW "WPŁYW
ŻYWNOŚCI
TRANSGENICZNEJ NA
ŚRODOWISKO I ZDROWIE
CZŁOWIEKA" odbyła
się 18
października 2000r. w
Instytucie
Żywności
i Żywienia w Warszawie
ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE
GENETYCZNIE
BYŁY
PRZEDMIOTEM
SEMINARIÓW
MEDYCZNEGO
CENTRUM KONSUMENTA:
SEMINARIUM
# 9:
NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
"ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE
GENETYCZNIE
W ŻYWNOŚCI
-
STAN PRAWNY A PRAKTYKA
RYNKOWA"
12.
PAŹDZIERNIKA 1999r.
SEMINARIUM
# 8:
NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
“REGULACJE
PRAWNE Z
ZAKRESU
ORGANIZMÓW
ZMODYFIKOWANYCH
GENETYCZNIE”
18. MAJA 1999r.
SEMINARIUM
# 6:
NOWOCZESNE TECHNOLOGIE
“ŻYWNOŚĆ
GENETYCZNIE
MODYFIKOWANA
A
BEZPIECZEŃSTWO KONSUMENTA”
3.
LISTOPADA 1998r.
a
także
I
Krajowej konferencji
ogólnopolskiego
Stowarzyszenia
Ochrony
Zdrowia
Konsumentów
“RZECZYWISTE,
DOMNIEMANE I
UROJONE
ZAGROŻENIA
ZDROWIA
KONSUMENTA W
POLSCE’’
Prof.
dr hab. Jan K.
Ludwicki
Kierownik
Zakładu
Toksykologii
Środowiskowej
Państwowego
Zakładu Higieny Pestycydy
czy organizmy genetycznie modyfikowane w diecie -
jakie alternatywy?
Przepisy
prawne obowiązujące na
obszarze Rzeczypospolitej
Polskiej
Od 22. kwietnia 2000
roku polskie
prawo określa
następujący
sposób informowania konsumenta o
zagrożeniu ze strony
organizmów
genetycznie zmodyfikowanych (zgodnie
z Art. 9. ww Rozporządzenia)
1. Na
opakowaniu produktu składającego się z organizmów genetycznie
zmodyfikowanych
albo ich części powinien być umieszczony, w kolorze kontrastowym do
koloru
opakowania, napis "produkt genetycznie zmodyfikowany", z zastrzeżeniem
ust. 3.
2. Na opakowaniu
produktu, którego
niektóre składniki stanowią organizmy genetycznie zmodyfikowane albo
ich
części, obok nazwy składnika należy umieścić, w kolorze kontrastowym do
koloru opakowania, napis "genetycznie zmodyfikowany" lub zaznaczyć
gwiazdką
(*) i wspólny odnośnik umieścić pod wyszczególnieniem składników, z
zastrzeżeniem
ust. 3.
3. Opakowanie
produktu znakuje
się umieszczając informację o: 1)
przeznaczeniu
produktu, dacie
i numerze zezwolenia na wprowadzenie do obrotu, 2)
warunkach
geograficzno-przyrodniczych,
w jakich produkt może być użytkowany, jeżeli produkt tego wymaga, 3)
sposobach
postępowania w
przypadku niezamierzonego uwolnienia lub niewłaściwego użycia.
Stanowisko
Stowarzyszenia
Ochrony
Zdrowia
Konsumentów
z
dnia 25. maja 1999r.
w
sprawie wprowadzania
organizmów
zmodyfikowanych
genetycznie
do
łańcucha pokarmowego
człowieka
********
CZY
WIESZ CO JESZ?
jeśli
nie, zaglądaj do
nas! Odpowiedzi
prezesów/dyrektorów
generalnych firm
działąjących na polskim rynku
na
zapytanie Ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony
Zdrowia
Konsumentów:
"Czy
reprezentowana przez Panią/Pana
Firma
wprowadzała bądź wprowadza do obrotu na
terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej produkty oparte o
organizmy
zmodyfikowane
genetycznie oraz jakie są plany
Firmy w tym zakresie"
prof. dr
hab. Jan K. Ludwicki,
kierownik
Zakładu Toksykologii PZH
Przegląd
istniejących przepisów
polskich
regulujących dopuszczanie do obrotu
produktów
spożywczych
z uwzględnieniem
produktów
uzyskiwanych
przy pomocy metod biotechnologicznych
dr Zbigniew Hałat,
prezes Medycznego
Centrum Konsumenta
Stanowisko organizacji
konsumenckich w
sprawie
żywności genetycznie modyfikowanej
Informacje o
wprowadzaniu do środowiska
człowieka
produktów inżynierii genetycznej zaczęły przenikać do opinii publicznej
dzięki pozarządowym organizacjom ekologicznym działającym na całym
świecie,
w tym również w Polsce. Organizacje te wskazywały na szereg aspektów
środowiskowych,
toksykologicznych, a także etycznych wynikających ze stosowania
inżynierii
genetycznej uważając, że o działaniach tych, zwłaszcza jeśli
przekraczają
one próg laboratoriów, opinia publiczna powinna być informowana w
sposób
pełny i rzetelnie. Ponieważ większość zastrzeżeń do organizmów
modyfikowanych
genetycznie (GMO) dotyczyła aspektów środowiskowych, odpowiednie
uregulowania
prawne zostały powierzone Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów
Naturalnych
i Leśnictwa, który zagadnienia te ujął w znowelizowanej ustawie o
ochronie
środowiska [12]. Według tej ustawy przez organizmy genetycznie
zmodyfikowane
należy rozumieć “organizmy, których struktura genomu została zmieniona
przez usunięcie jednego lub więcej genów albo zmianę jednego lub więcej
genów, a także w drodze hodowli organizmów hybrydowych realizowanej z
wykorzystaniem
techniki inżynierii genetycznej.
Co w praktyce oznacza
jednak ta
definicja?
Ponad 20 lat temu
krzyżując odpowiednie
odmiany
rzepaku i prowadząc selekcję wyhodowano i zarejestrowano nową odmianę
dającą
nasiona o znikomej ilości szkodliwego dla zdrowia kwasu erukowego. Ta
nowa
odmiana powstała w wyniku wieloletnich działań hodowlanych, które
doprowadziły
do zaniku genetycznie uwarunkowanej cechy, jak_ było wytwarzanie kwasu
erukowego w nasionach rzepaku. Dzisiaj taki sam efekt można uzyskać
stosując
metody inżynierii genetycznej. Obie odmiany rzepaku, tj. uzyskana
metodą
klasyczną i inżynierii genetycznej nie różniłyby się w istotny sposób
chociaż
jedna z nich była uzyskana metodami klasycznymi, a druga - inżynierii
genetycznej.
W tym przypadku jednak zmiana dokonywała się w obrębie jednego gatunku,
który od dawana był znany jako źródło tłuszczu roślinnego stosowanego w
żywieniu ludzi.
Klasyczne metody produkcji
nowych odmian
roślin
lub ras zwierząt obejmują krzyżowanie i selekcję w celu
uzyskania
korzystnych cech lub usunięcia cech niepożądanych. Działania takie są
jednak
możliwe jedynie w obrębie jednego gatunku, tj. wśród organizmów
wzajemnie
krzyżujących się. Barierą jest tu zatem możliwość uzyskiwania
organizmów
potomnych. Metody inżynierii genetycznej likwidują tą niejako
“naturalną”
barierę, tworząc możliwości wprowadzania do organizmów cech, których
najprawdopodobniej
nie nabyłyby one w drodze klasycznego krzyżowania.
Ryzyko, jakie niesie
za sobą stosowanie
technik
inżynierii genetycznej ukierunkowanej na produkcję nowych organizmów
wynika
przede wszystkim z zakresu wykorzystywania GMO. Inaczej bowiem będzie
się
oceniało zagrożenia wynikające ze stosowania zmodyfikowanej genetycznie
bakterii Escherichia coli służącej do przemysłowej produkcji taniej
insuliny
w kontrolowanych warunkach hodowli tego drobnoustroju, a inaczej
wprowadzenie
do uprawy polowej nowej odmiany rośliny spożywczej, którą wyposażono w
cechę innego gatunku, nie stosowanego dotychczas w żywieniu ludzi.
Omówienie zasad oceny
ryzyka związanego
z wprowadzaniem
GMO do środowiska lub jako żywności wymaga wskazania z jakimi
produktami
inżynierii genetycznej należy liczyć się obecnie lub też w nieodległej
przyszłości. Inżynierii genetycznej mogą podlegać wszystkie organizmy
roślinne
i zwierzęce. Jednak należy oczekiwać, że rozwój badań i praktyczne
zastosowania
będą zmierzały głównie w kierunku powiększenia lub potanienia produkcji
żywności czy środków farmaceutycznych. Produkty inżynierii genetycznej
znajdą zapewne zastosowanie również w niektórych gałęziach przemysłu,
np.
w przemyśle celulozowo-papierniczym czy tekstylnym, a także stworzą
nowe
możliwości usuwania zanieczyszczeń środowiska i
niebezpiecznych
odpadów.
Niniejszy artykuł
zostanie ograniczony
jednak
do toksykologicznych i środowiskowych aspektów stosowania GMO w
produkcji
żywności. W tym przypadku można liczyć się z następującymi
podstawowymi
zastosowaniami GMO lub produktów wytwarzanych przez GMO [13]:
produkty
wytwarzane przez GMO
stosowane
bezpośrednio
w żywieniu ludzi (np. olej sojowy o korzystniejszym składzie kwasów
tłuszczowych),
produkty
wytwarzane przez GMO jako
dodatki do żywności
(np.. kwas cytrynowy, mlekowy),
produkty
wytwarzane przez GMO
stosowane
w przemyśle
spożywczym (np.. enzymy),
GMO stosowane w
przemyśle
spożywczym
(np.. zmodyfikowane
drożdże),
GMO jako
produkty bezpośrednio
stosowane w żywieniu
ludzi (np.. ziemniak z cechą oporności na stonkę lub soja oporna na
niektóre
herbicydy),
Potencjalne zagrożenia
wynikające ze
stosowania organizmów
modyfikowanych genetycznie w żywieniu ludzi
Ocena
ryzyka związanego z
zastosowaniem
GMO lub produktów pochodzących od GMO w żywieniu ludzi wymaga
zidentyfikowania
potencjalnych zagrożeń wynikających z ingerencji w materiał genetyczny
organizmu. Istnieją dwa podstawowe typy ingerencji w materiał
genetyczny:
wprowadzenie genu kodującego pożądaną cechę i unieczynnienie genu
kodującego
niepożądaną cechę. Mimo ciągłych postępów inżynierii genetycznej nie
można
wykluczyć, że wraz z wprowadzeniem nowej, ściśle zdefiniowanej cechy
ulegnie
wprowadzeniu również inna cecha zakodowana w materiale
genetycznym
dawcy materiału genetycznego. Ponadto, samo wprowadzenie nowej cechy do
DNA może spowodować ekspresję innych genów obecnych w materiale
genetycznym
gospodarza, które dotychczas pozostawały latentne (uśpione). Z podobnym
efektem można się liczyć po usunięciu fragmentu materiału genetycznego
kodującego niepożądaną cechę. Zatem przy ocenie zagrożeń wynikających
ze
stosowania GMO należy uwzględniać następujące aspekty [3]:
- konsekwencje
bezpośrednie
(np.. żywieniowe, toksykologiczne, alergenność) wynikające z obecności
w żywności nowych produktów kodowanych przez geny wprowadzone na drodze
inżynierii genetycznej;
- konsekwencje bezpośrednie
wynikające
ze zmian dotychczasowych poziomów produktów kodowanych przez geny
wprowadzone
lub zmodyfikowane na drodze inżynierii genetycznej;
- pośredni wpływ nowych
wytwarzanych
produktów na przebieg metabolizmu w organizmie genetycznie
zmodyfikowanym,
co w konsekwencji może prowadzić do wytwarzania nowych składników lub
do
zmienionego poziomu składników dotychczas wytwarzanych;
- konsekwencje mutacji
wywołanych
modyfikacją genetyczną w GMO, takich jak przerwanie sekwencji genów
kontrolujących
kodowanie czy aktywacja uśpionych genów prowadząca do wystąpienia
nowych
składników lub do zmienionego poziomu składników dotychczas
występujących;
- konsekwencje transferu
genów z
GMO lub produktów pochodzących od tych organizmów do mikroflory
zasiedlającej
przewód pokarmowy;
- możliwość szkodliwego
wpływu na
zdrowie wynikająca ze stosowania w żywieniu mikroorganizmów
modyfikowanych
genetyczne.
Należy jednak
zaznaczyć, że sama
obecność nowych
genów per se w organizmie nie stwarza ryzyka jeśli chodzi o
bezpieczeństwo
żywności, ponieważ cały DNA składa się z takich samych podstawowych
elementów.
Ocena bezpieczeństwa
Zgodnie z definicją
podaną w Kodeksie
Żywnościowym
FAO/WHO bezpieczeństwo żywności jest to pewność, że nie
spowoduje
ona szkodliwych skutków dla konsumenta, o ile jest przygotowana i
spożywana
zgodnie z przeznaczeniem [4]. Wychodząc z tej definicji bezpieczeństwa
żywności Światowa Organizacja Zdrowia przyjęła stanowisko, że żywność
uzyskana
z udziałem organizmów zmodyfikowanych genetycznie lub same GMO służące
jako żywność powinny być oceniane poprzez porównanie z odpowiednimi
produktami
oryginalnymi, dla których istnieją standardy bezpieczeństwa [13].
Koncepcję
tę rozwinęła Organizacja ds.. Współpracy Ekonomicznej i Rozwoju (OECD)
przedstawiając pogląd, wedle któregojeśli nowa żywność lub jej składnik
są w znaczącym stopniu równoważne z już istniejącą żywnością (lub jej
składnikiem)
otrzymanymi metodami konwencjonalnymi, to w odniesieniu do
bezpieczeństwa,
powinny być traktowane w taki sam sposób jak jej konwencjonalny
odpowiednik
[10].
Powstaje zatem
pytanie kiedy GMO lub
pochodzące
z nich produkty można uznać za równoważne z istniejącą konwencjonalną
żywnością?
Rozpatrując podobieństwo GMO lub produktów wytwarzanych przez GMO do
żywności
konwencjonalnej można wyodrębnić trzy grupy:
Produkty, w
stosunku do których
wykazano istotne
podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności;
Produkty, w
stosunku do których
wykazano istotne
podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności, z wyjątkiem
ściśle
zdefiniowanych różnic;
Produkty, które
nie wykazują
istotnego
podobieństwa
do istniejącej konwencjonalnej żywności.
Grupa I: Produkty, w
stosunku do
których wykazano
istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności
Jedną
z podstawowych
trudności przy
określaniu czy pomiędzy nowym organizmem (lub jego produktem) będącym
produktem
inżynierii genetycznej a organizmem/produktem konwencjonalnym,
występuje
istotne podobieństwo, jest określenie kryteriów tej oceny. Wg WHO i FAO
istotne podobieństwo można stwierdzić poprzez wykazanie, że
charakterystyczne
cechy genetycznie zmodyfikowanego organizmu są identyczne do cech
organizmu
konwencjonalnego, z którym jest on porównywany. Poziom tych cech oraz
ich
zmienność powinna być typowa dla naturalnej zmienności w obrębie
organizmów
służących do porównania [3]. Porównanie powinno obejmować cechy
fenotypowe
i istotne składniki GMO.
Cechy
fenotypowe
W przypadku roślin są
to: morfologia,
wzrost,
plonowanie, oporność na choroby oraz inne cechy rutynowo wyznaczane
przez
hodowców.
W przypadku mikroorganizmów są
to:
charakterystyka
taksonomiczna, zdolność do tworzenia kolonii, inwazyjność, obecność
plazmidów,
antybiogram i toksykogenność
.
W przypadku zwierząt są to:
morfologia,
wzrost,
fizjologia, rozmnażanie, charakterystyka zdrowotna, wydajność.
Porównanie cech fenotypowych
nie powinno
zatem
nastręczać większych trudności bowiem są to rutynowo określane
parametry
w uprawie i hodowli. Znacznie większych trudności należy
oczekiwać
przy porównywaniu składu, ponieważ w tym przypadku nie tylko trzeba
określić
które składniki chemiczne GMO mają znaczenie dla stwierdzenia
czy
podobieństwo jest istotne, ale też należy rozważyć możliwość
ewentualnego
wystąpienia w GMO składników, które są nieobecne w organizmie
konwencjonalnym.
Porównanie składu
Porównując skład
należy określić
zawartość podstawowych
składników odżywczych, jakie występują w badanym organizmie, czyli
przede
wszystkim te, które odgrywają podstawową rolę w diecie, tj. tłuszcz,
białko,
węglowodany, a także składniki występujące w mniejszych ilościach
(mikroelementy,
witaminy). Określanie większej liczby składników odżywczych nie jest w
zasadzie konieczne, ale w każdym przypadku należy rozważyć czy wskutek
modyfikacji genetycznej nie zaistniała możliwość niezamierzonego
wprowadzenia
innej cechy.
Porównanie składu
należy prowadzić
również pod
kątem obecności substancji toksycznych obecnych w organizmie poddanym
modyfikacji
genetycznej, a także z uwzględnieniem cech organizmu, z którego pobrano
materiał genetyczny. Na przykład jeśli poddano modyfikacji genetycznej
ziemniak, należy sprawdzić czy modyfikacja ta nie wpłynęła na poziom
solaniny,
która normalnie w ziemniaku występuje w znikomych ilościach. Podobnie
trzeba
postąpić gdyby do jakiejś rośliny wprowadzono gen pochodzący
od
ziemniaka,
wtedy również istnieje konieczność udowodnienia, że wraz z tym genem
nie
została przekazana cecha warunkująca produkcję solaniny.
Badania GMO powinny
uwzględniać również
możliwość
wystąpienia innych niezamierzonych skutków, jak np. alergenności
produktu.
Zgodnie ze
stanowiskiem FAO, WHO i OECD,
produkty
otrzymane w wyniku inżynierii genetycznej, które na podstawie
powyższych
analiz wykazują istotne podobieństwo do odpowiedniego produktu
konwencjonalnego
mogą być traktowane jak produkt konwencjonalny.
Grupa II:
Produkty, w stosunku do
których
wykazano istotne podobieństwo do istniejącej konwencjonalnej żywności,
z wyjątkiem ściśle zdefiniowanych różnic
Ocena bezpieczeństwa
GMO lub ich
produktów, w
stosunku do których wykazano istotne podobieństwo do
konwencjonalnej
żywności powinna skupić się na zdefiniowanych różnicach wynikających z
modyfikacji genetycznej. Różnica zawsze polega na wytwarzaniu
określonego
białka, które może być podstawowym celem modyfikacji lub np. białka
enzymatycznego,
dzięki któremu zmodyfikowany organizm wytwarza inne substancje, np.
węglowodany,
tłuszcze lub inne niskocząsteczkowe składniki, których obecność może
mieć
określone implikacje toksykologiczne lub żywieniowe.
Białka
Ogromna większość
białek, których
tysiące
znajduje się w komórkach zwierzęcych i roślinnych, a więc i w diecie
człowieka
nie powoduje żadnych zagrożeń toksykologicznych [9]. Nie wszystkie
jednak
białka są bezpieczne. Niektóre z nich mają wybitnie toksyczne działanie
(np. toksyna botulinowa, czy inne toksyny bakteryjne lub pochodzenia
zwierzęcego.
Białka te zostały dokładnie poznane i zbadane z uwzględnieniem ich
struktury
i składu aminokwasowego, a co ważniejsze, doskonale znane są organizmy
będące ich źródłem [5]. Dlatego też, ze zrozumiałych względów można
założyć,
że organizmy wytwarzające toksyczne białka nie będą wykorzystywane jako
dawcy materiału genetycznego do modyfikacji innych organizmów, będących
źródłem żywności. Inne potencjalne zagrożenia, jakie można wskazać
rozpatrując
potencjalne zmiany w profilu białek, to np. zwiększona produkcja
lektyn,
które wskutek antyproteazowej aktywności - zaliczane są do
antyodżywczych
składników diety.
Odrębne zagadnienie to
możliwość
alergennego
działania białek wytwarzanych przez GMO. Zostanie ono omówione w
dalszej
części.
Węglowodany, tłuszcze
Wiele eksperymentów w
zakresie
inżynierii genetycznej
prowadzi się w celu wyprodukowania odmian roślin o pożądanym składzie
podstawowych
składników odżywczych. Większość tych badań zmierza do zapewnienia
optymalnego
z żywieniowego punktu widzenia składu kwasów tłuszczowych.
Modyfikacje
tego typu nie mają większego znaczenia toksykologicznego, natomiast
należy
brać pod uwagę, że zmiany składu podstawowych składników odżywczych w
produktach
spożywanych w znacznych ilościach mogą wpłynąć na profil żywieniowy, co
należy uwzględniać przy ocenie GMO wprowadzanych jako źródło pożywienia.
Inne
niskocząsteczkowe składniki
W wyniku modyfikacji
genetycznej
organizm może
wytwarzać również inne niskocząsteczkowe składniki. Ocena ich znaczenia
z punktu widzenia jakości zdrowotnej żywności powinna opierać się o
indywidualną
analizę każdego przypadku na podstawie wiedzy o wytwarzanym składniku,
zwłaszcza jego właściwości toksykologicznych i ewentualnego wpływu na
wartość
odżywczą pożywienia. Oceny należy dokonywać uwzględniając dotychczasowe
występowanie danego składnika w środkach spożywczych. W niektórych
przypadkach,
gdy wiedza o wytwarzanym składniku jest niewystarczająca, może
zaistnieć
konieczność przeprowadzenia badań toksykologicznych, które należy
wykonywać
z użyciem samego składnika, a nie zmodyfikowanego genetycznie produktu
spożywczego, w którym się on znajduje [3].
Grupa III:
Produkty, które nie
wykazują
istotnego podobieństwa do istniejącej konwencjonalnej żywności
Szybki rozwój metod
stosowanych w
biotechnologii
nie pozwala wykluczyć wprowadzania do organizmu gospodarza większych
obszarów
genomu dawcy, co w wyniku może dać organizm potomny, dla którego
stwierdzenie
istotnego podobieństwa nie będzie możliwe. Wprawdzie jak dotąd
praktycznie
nie istnieją przykłady żywności nie wykazującej istotnego podobieństwa
do odpowiedniego konwencjonalnego produktu, tym niemniej jednak sama
możliwość
wytworzenia takich produktów wymaga oddzielnego podejścia do ich oceny.
Brak istotnego
podobieństwa do
konwencjonalnego
odpowiednika produktu nie oznacza automatycznie, że jest on
niebezpieczny
jako środek spożywczy. Jednak w takim przypadku niezbędne jest
przeprowadzenie
dowodu bezpieczeństwa, co w konsekwencji sprowadza się do wykonania
pełnych
badań toksykologicznych i żywieniowych na zwierzętach. Należy jednak
podkreślić,
że w chwili obecnej nie ma metod mogących w pełni rozwiać wszelkie
wątpliwości
odnośnie bezpieczeństwa tzw. nowej żywności, ponieważ klasyczne metody
toksykometryczne zostały zaprojektowane raczej dla oceny określonych
substancji
chemicznych, niż dla badania zdrowotnych skutków “kompleksu zmian”,
często
trudnych do przewidzenia, jakie mogą pojawić się w organizmie nie
wykazującym
istotnego podobieństwa do jego konwencjonalnego odpowiednika. Dlatego
też
w takich przypadkach GMO i pochodzące z nich produkty należy
traktować
z dużą ostrożnością.
Niezależnie jednak od
tego czy GMO
wykazuje istotne
podobieństwo do konwencjonalnego odpowiednika, czy też nie, są
przynajmniej
dwa aspekty zdrowotne, które budzą wątpliwości i wymagają wyjaśnienia.
Należą do nich możliwości alergennego działania GMO lub produktów
pochodzących
od GMO oraz aspekty związane z wprowadzaniem genu markerowego.
Alergie
Termin alergia
pokarmowa odnosi się do
niepożądanej
reakcji występującej w wyniku nadwrażliwości układu odpornościowego
organizmu
na określony składnik żywności [1]. Alergii pokarmowej nie należy mylić
z innymi schorzeniami wynikającymi z nietolerancji na niektóre
składniki
pokarmowe, np.. brakiem tolerancji na gluten (celiakia), czy
nietolerancją
na mleko, w wyniku niedoboru enzymu laktazy.
W przeważającej
większości przypadków za
alergie
pokarmowe odpowiedzialne są białka o masie od 10 000 do 40 000 daltonów
naturalnie występujące w niektórych produktach spożywczych [6]. W
przeważającej
liczbie przypadków białka te są oporne na działanie soków trawiennych
przewodu
pokarmowego [2].
Najpowszechniej
występujący mechanizm
alergii
pokarmowych wynika z obecności w organizmie przeciwciał typu IgE
skierowanych
przeciw określonemu składnikowi pożywienia. Do produktów spożywczych
najczęściej
wywołujących alergie należą jaja, mleko, ryby, skorupiaki, orzeszki
ziemne,
soja, pszenica i niektóre orzechy. Kliniczne objawy alergii mogą
manifestować
się z różnym nasileniem od objawów skórnych, poprzez objawy ze strony
przewodu
pokarmowego, aż do najbardziej niebezpiecznych ze strony układu
oddechowego
czy sercowo-naczyniowego i wstrząsem anafilaktycznym. W niektórych
przypadkach
silne objawy alergii mogą stanowić znaczne zagrożenie dla zdrowia lub
nawet
życia.
Zarówno
produkty spożywcze
najczęściej wywołujące
alergie, jak i składniki tych produktów bezpośrednio odpowiedzialne za
występowanie reakcji alergicznych zostały dobrze poznane i
scharakteryzowane.
Najprostszym zatem sposobem uniknięcia właściwości alergennych
organizmu
modyfikowanego genetycznie mogłoby być zapewnienie, że
organizm
będący
dawcą materiału genetycznego nie jest zaliczany do znanych alergenów, a
zatem jak można sądzić, jego materiał genetyczny nie zawiera informacji
o produkcji substancji wywołujących alergie. Niestety,
rozumowanie
to nie daje całkowitej pewności. Techniki inżynierii genetycznej
pozwalają
wprawdzie ze stosunkowo dużą dokładnością określić i scharakteryzować
wybrany
odcinek DNA dawcy determinujący określoną cechę, jednak miejsce jego
wprowadzenia
do DNA biorcy jest przypadkowe. Inaczej mówiąc, nie można przewidzieć w
którym miejscu DNA zostanie wbudowana nowa informacja oraz
jakie
to może mieć uboczne skutki dla organizmu potomnego (GMO). Wprowadzone
DNA może np.. uszkodzić sekwencję jakiegoś innego genu, co w
rezultacie,
poza wprowadzeniem nowej cechy, może spowodować utratę innej cechy,
typowej
i pożądanej w organizmie potomnym. Tego typu niepowodzenia jednak dość
łatwo jest wyeliminować na drodze selekcji. Znacznie większy niepokój
może
budzić teoretyczna możliwość, że wprowadzenie nowego DNA spowoduje, że
normalnie “uśpiona” w danym organizmie cecha, nigdy w nim nie
pojawiająca
się, chociaż zapisana w materiale genetycznym, ulegnie ekspresji i
nagle
zacznie się pojawiać w GMO. Należy jednak zaznaczyć, że jest to
wyłącznie
możliwość teoretyczna i że jak dotąd nie opisano takiego przypadku.
Problem
polega jednak na tym, że nie ma możliwości przewidzenia z góry jaka to
będzie cecha (jeśli w ogóle pojawi się), a więc nie bardzo wiadomo
czego
i w jaki sposób szukać.
Badania na modelach
zwierzęcych nie
znajdują
większego zastosowania w przypadku oceny właściwości alergennych GMO
lub
produktów pochodzących od GMO z uwagi na słabą korelację wyników z
alergenności_
u ludzi [7]. Jeśli GMO został wyprodukowany z użyciem materiału
genetycznego
pochodzącego od organizmu wywołującego alergie można stosować
testy
in vitro polegające na badaniu reakcji między surowicą uzyskaną od osób
uczulonych na dany produkt a białkowym ekstraktem z tego produktu [11].
Metoda ta jednak ma mniejszą wartość w przypadkach, gdy istnieje
potrzeba
zbadania właściwości alergennych GMO, któremu wprowadzono materiał
genetyczny
z organizmu, którego właściwości alergenne nie były dotychczas znane.
Nie
zapewnia bowiem ona stuprocentowej pewności dlatego, że mimo
iż
na
alergie pokarmowe w odniesieniu do różnorodnych składników żywności
cierpi
około 2% ludności [8], nie można jednak mieć pewności, że użyta do
badań
surowica będzie zawierała przeciwciała przeciwko ewentualnemu
alergenowi
występującemu w GMO. W takich przypadkach można posłużyć się
porównaniem
sekwencji aminokwasów w białku GMO z sekwencjami typowymi dla znanych
alergenów
[3] oraz badaniem podatności na trawienie w przewodzie pokarmowym [2].
Geny markerowe
Sprawdzenie czy
wprowadzenie do rośliny
nowej
cechy na drodze inżynierii genetycznej zakończyło się powodzeniem
wymaga
wyhodowania tej rośliny w drodze klonowania z komórek, na których
dokonano
tego zabiegu a następnie - już w warunkach polowych - sprawdzenia,
które
z wyhodowanych roślin dysponują daną cechą. Zasadniczą trudność sprawia
tu jednak fakt, że materiał genetyczny udaje się wprowadzić tylko w
bardzo
nielicznych komórkach spośród użytych w całym procesie. Tak więc, aby
wyselekcjonować
pożądany egzemplarz rośliny należałoby z każdej komórki uzyskać całą
roślinę
i każdą z nich badać w okresie jej wegetacji pod kątem nabycia
określonej
cechy. W niektórych przypadkach badania takie musiałyby trwać kilka
sezonów
wegetacyjnych, zanim uzyskałoby się odpowiedź czy dana cecha została w
ogóle wprowadzona do materiału genetycznego rośliny. Aby w znaczącym
stopniu
przyspieszyć ten proces stosuje się tak zwane geny markerowe, które
wprowadzane
są jednocześnie z genem kodującym pożądaną cechę. Gen markerowy koduje
cechę, którą można rozpoznać już we wczesnym stadium całego procesu. Do
najpowszechniej stosowanych należą geny oporności na antybiotyki czyli
kodujące syntezę enzymów rozkładających te substancje. Gen ten
wprowadza
się łącznie z genem kodującym właściwą cechę, a następnie dokonuje się
selekcji tych organizmów przyjmując jako kryterium oporność na
antybiotyk,
co pozwala wybierać do dalszego postępowania jedynie te, u których
wprowadzenie
materiału genetycznego zakończyło się powodzeniem.
Ocena ryzyka dla
konsumentów GMO
wynikająca z
zastosowania powyższej procedury wymaga rozważenia możliwości
ewentualnego
przekazania cech oporności na antybiotyk z GMO do drobnoustrojów
zasiedlających
przewód pokarmowy człowieka. Gdyby takie zjawisko miało miejsce,
wówczas
należałoby liczyć się z możliwością przekazania antybiotykooporności do
drobnoustrojów patogennych w przewodzie pokarmowym człowieka, co
skutecznie
eliminowałoby stosowanie danego antybiotyku w leczeniu zakażeń. Problem
ten był przedmiotem specjalnego posiedzenia ekspertów Światowej
Organizacji
Zdrowia [14], którzy doszli do wniosku, że biorąc pod uwagę złożoność i
szczególne uwarunkowania procesu przekazywania oporności na
antybiotyki,
zjawisko takie jest nieprawdopodobne. Pośrednim potwierdzeniem tego
stanowiska
jest fakt, że nauka nie zna udokumentowanego przypadku przeniesienia
materiału
genetycznego z organizmu rośliny do organizmu drobnoustroju w
przewodzie
pokarmowym. Zdaniem ekspertów WHO aby w przewodzie pokarmowym mogło
dojść
do transferu materiału genetycznego do drobnoustrojów musiałyby być
spełnione
następujące warunki:
-
DNA z rośliny
modyfikowanej genetycznie
musiałby zostać uwolniony z komórek roślinnych i przetrwać w środowisku
przewodu pokarmowego, włączając w to działanie kwasów i nukleaz;
-
drobnoustrój musiałby
związać na
swojej powierzchni odpowiedni fragment DNA pochodzącego z GMO;
-
musiałoby dojść do
penetracji DNA
poprzez ścianę komórkową drobnoustroju;
-
DNA musiałby być oporny na
działanie
systemów degradujących obce DNA wewnątrz komórki drobnoustroju;
-
DNA musiałby zostać
włączony do
genomu lub plazmidu drobnoustroju, co wymaga obecności przynajmniej 20
par zasad w kompletnej sekwencji homologicznego DNA.
Niezależnie
od tego drobnoustrój,
który
przejąłby cechę antybiotykooporności miałby szanse na istotne
namnożenie
się jedynie w przypadku obecności w przewodzie pokarmowym
terapeutycznych
stężeń danego antybiotyku.
Podsumowanie
Biorąc pod uwagę
szybki rozwój
biotechnologii,
korzyści jakie może przynieść nie tylko w zakresie wyżywienia ludności,
ale również w innych dziedzinach, takich jak np. przemysł
farmaceutyczny,
włókienniczy, kosmetyczny czy usuwanie skażeń środowiska należy
oczekiwać,
że produkty inżynierii genetycznej będą znajdować coraz powszechniejsze
zastosowanie.
Z drugiej strony
zrozumiały jest
niepokój
wywołany możliwością otrzymywania nowych odmian nie na drodze
krzyżowania
i selekcji lecz za pomocą świadomego wprowadzania materiału
genetycznego
warunkującego wystąpienie określonej cechy do genomu biorcy.
Większość
prac nad otrzymaniem nowych roślin skupia się na nadaniu im odporności
na szkodniki lub poprawie wartości odżywczej. W obu przypadkach celem
tych
działań jest poprawa jakości zdrowotnej produktu. W pierwszym przypadku
polega ona na zredukowaniu stosowania pestycydów, a więc zmniejszeniu
narażenia
konsumentów i środowiska na ich pozostałości, a w drugim - na
polepszeniu
wartości odżywczej produktu.
Podobnie, jak to
miało miejsce z innymi
osiągnięciami
budzącymi początkowo zastrzeżenia natury etycznej czy moralnej - np..
przeszczepianie
narządów - wydaje się, że od inżynierii genetycznej nie ma odwrotu.
Omówione
w tym artykule toksykologiczne i ekologiczne aspekty
uwalniania
do
środowiska GMO lub wykorzystywania ich w żywieniu ludzi wskazują, że
ryzyko
negatywnych skutków wprowadzania GMO lub produktów pochodzących od GMO
jest znikome. Tym nie mniej jednak dziedzina ta powinna jak najszybciej
doczekać się szczegółowych uregulowań prawnych obejmujących zarówno
zasady
prowadzenia doświadczeń polowych z organizmami modyfikowanymi
genetycznie
jak też zasady oceny bezpieczeństwa GMO lub produktów uzyskanych z GMO
przeznaczanych do żywienia ludzi. W 1997 roku potrzebie tej wyszła
naprzeciw
nowelizacja ustawy o ochronie środowiska [12], której artykuł
37a
daje Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w
porozumieniu
z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej delegację do określenia w
drodze
rozporządzenia:
wymagań, jakim
powinny odpowiadać
wnioski
o wydanie zezwoleń na wprowadzanie GMO do środowiska i do obrotu;
wymagań, jakim powinna
odpowiadać ocena
zagrożenia
dla środowiska i zdrowia ludzi i zakresu niezbędnych badań;
wymagań jakim powinny
odpowiadać
oznakowanie
i opakowanie GMO wprowadzanych do obrotu.
Piśmiennictwo:
1. Anderson J.A.: The
establishment of
common
language concerning adverse reactions to foods and foood additives. J.
Clin. Immunol. 1986, 78, 140.
2. Astwood J.D., Leach J.N.,
Fuchs R.L.:
Stability
of food allergens to digestion in vivo. Nature Biotechnology 1996, 14,
1269.
3. Biotechnology and food
safety. Report of
a
Joint FAO/WHO Consultation. Rome, Italy, 30 September - 4 October 1996.
Rome 1996.
4. FAO/WHO 1995, ALINORM
97/13, Appendix
II.
Report of the 28th Session of the Codex Committee on Food Hygiene. FAO,
Rome.
5. Jaffe W.G.: Toxicants
occurring
naturally
in foods. National Academy of Sciences. Washington DC, 1973, 106.
6. King T.P., Hoffman D,
Lovenstein H.,
Marsch
D.G., Platts-Mills T.A.E., Thomas W.: Allergen nomeclature. J. Allergy
Clin. Immunol. 1995, 96, 5.
7. Metcalfe DD., Astwood J.D.,
Townsend R.,
Sampson
A., Taylor S.L., Fuchs R.L.: Asseeement of the allergenic potential of
foods derived from genetically engineered crop plants. Crit. Rev. in Fd
Sci. and Nutrition. 1996, 36. Suppl. 1996, S165.
8. Nestijl Jansen
J.J., Kardinaal
A.F.M.,
Huijbers G.H., Vlieg-Boestra B.J., Martens B.P.M., Ockhuizen T.:
Prevalence
of food allergy and intolerance in adult Dutch population. J. Allergy
Clin.
Immunol. 1994, 93, 446.
9. Pariza M.W., Foster E.M.:
Determining
the
safety of enzymes used in food processing. J. Food Protection 1983, 46,
453.
10. Safety evaluation of foods
produced by
modern
biotechnology: Concepts and principles. OECD, Paris 1993.
11. Taylor S., Leher S.B.:
Principles and
characteristics
of food allergens. Crit. Rev. in Fd Sci. and Nutrition. 1996, 36.
Suppl.
1996, S91.
12. Ustawa o zmianie ustawy o
ochronie i
kszta_towaniu
_rodowiska oraz o zmianie niektórych ustaw. Dziennik Ustaw nr 133 z
29.10.1997
r. poz. 885.
13. WHO 1991. Strategies for
assessing the
safety
of foods produced by biotechnology. Report of a Joint FAO/WHO
Consultatation.
WHO Geneva, 1991.
14. WHO 1993. Health aspects
of marker
genes
in genetically modified plants. Report of a WHO Workshop. World Health
Organization, Geneva. WHO/FNU/FOS/93.6.
Stanowisko
Stowarzyszenia
Ochrony
Zdrowia
Konsumentów
z
dnia 25. maja 1999r.
w
sprawie wprowadzania
organizmów
zmodyfikowanych
genetycznie
do
łańcucha pokarmowego
człowieka
(aby
powiększyć obraz wystarczy
nacisnąć prawy
przycisk myszy i wybrać odpowiednie
polecenie)
12.
PAŹDZIERNIKA
1999r. ODBYŁO SIĘ SEMINARIUM
MEDYCZNEGO
CENTRUM
KONSUMENTA
"ORGANIZMY
ZMODYFIKOWANE
GENETYCZNIE
W ŻYWNOŚCI
-
STAN PRAWNY A PRAKTYKA
RYNKOWA"
Poniżej 3 materiały
przekazane uczestnikom
seminarium oraz
sprawozdanie pani
red.
Krystyny Forowicz zamieszczone
w dzienniku
"RZECZPOSPOLITA" 14.
października 1999r. TAJNE
ŁAMANE PRZEZ POUFNE
MATERIAŁ
NR 1
Zbigniew
Hałat
REALIZACJA
PRZEPISÓW PRAWNYCH OBOWIĄZUJĄCYCH W
RZECZYPOSPOLITEJ
POLSKIEJ A MAJĄCYCH
ZASTOSOWANIE W PRZYPADKU
PRODUKCJI I
WPROWADZANIA
DO OBROTU JAKO ŚRODKÓW
SPOŻYWCZYCH LUB ICH
SKŁADNIKÓW SUBSTANCJI OPARTYCH O ORGANIZMY
GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE
OBOWIĄZUJĄCA USTAWA
O WARUNKACH
ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
I USTAWA O INSPEKCJI
SANITARNEJ ORAZ
PRZEPISY
WYKONAWCZE
Ustawa z dnia 25
listopada 1970r. o
warunkach
zdrowotnych żywności i żywienia (Dz. U. Nr 29, poz. 245; zm.: z 1971 r.
Nr12, poz.115, z 1985r. Nr 12, poz. 49, z 1989r. Nr 35, poz. 192 oraz z
1992 r. Nr 33, poz. 144 i Nr 91, poz. 456) normuje warunki produkcji
środków
spożywczych i używek oraz obrotu tymi artykułami w zakresie niezbędnym
dla ochrony zdrowia ludności. Ustawa reguluje również, w zakresie
niezbędnym
dla ochrony zdrowia ludności, wymagania dotyczące urządzeń, aparatów,
sprzętu,
narzędzi, opakowań i innych materiałów, które stykają się ze środkami
spożywczymi
i używkami w produkcji lub obrocie.
W rozumieniu ustawy:
środkami
spożywczymi są substancje
lub
ich mieszaniny
zawierające składniki potrzebne do odżywiania organizmu ludzkiego i
przeznaczone
w stanie naturalnym lub po przerobieniu do spożywania przez ludzi,
używkami są
substancje lub ich
mieszaniny nie zawierające
składników odżywczych lub zawierające je w ilościach nie mających
znaczenia
dla odżywiania organizmu ludzkiego, które jednak ze względu na swoje
oddziaływanie
fizjologiczne lub cechy organoleptyczne są przeznaczone do spożywania
lub
w inny sposób są wprowadzane do organizmu ludzkiego,
substancjami
obcymi są substancje
nie
odpowiadające
wyżej określonym warunkom, a znajdujące się w środkach spożywczych lub
w używkach albo na ich powierzchni; w szczególności są to substancje
dodatkowe,
zanieczyszczenia techniczne i zanieczyszczenia przypadkowe;
substancjami
obcymi są również środki chemiczne używane przy uprawie i ochronie
roślin.
Środki spożywcze i używki
będące surowcami
lub półfabrykatami, a także środki spożywcze i używki przeznaczone do
spożycia
albo używania nie mogą być szkodliwe dla zdrowia ludzkiego, zepsute,
ani
sfałszowane oraz muszą odpowiadać innym warunkom ustalonym ze względu
na
ochronę zdrowia.
Zarządzenie Ministra
Zdrowia i Opieki
Społecznej
z dnia 18 grudnia 1970r. w sprawie szczegółowego określenia
niektórych
pojęć używanych w ustawie o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia
(MP
z 1971r., Nr 2, poz. 10) podaje m. in. definicje środka spożywczego
szkodliwego
dla zdrowia i sfałszowanego.
Środek spożywczy jest
szkodliwy dla
zdrowia, jeżeli
jego spożycie w warunkach normalnych i zgodnie z przeznaczeniem może
spowodować
ujemne skutki dla zdrowia ludzkiego, a w szczególności, jeżeli zawiera
drobnoustroje chorobotwórcze lub substancje toksyczne
niezależnie
od ich pochodzenia. Używka jest szkodliwa dla zdrowia, jeżeli
wprowadzona
do organizmu ludzkiego w warunkach normalnych i zgodnie z
przeznaczeniem
może spowodować ujemne skutki dla zdrowia ludzkiego z przyczyn wyżej
określonych.
Środek spożywczy lub
używka są
sfałszowane, jeżeli
został zmieniony ich skład lub inne ich podstawowe właściwości, a
konsument
nie został o tym powiadomiony w sposób wyraźny. Sfałszowany jest
również
środek spożywczy (używka), w którym wprowadzone zostały zmiany mające
na
celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych podstawowych
właściwości.
W szczególności środek spożywczy lub używka są sfałszowane, jeżeli:
dodano do nich
substancje
zmniejszające
ich skład
i obniżające ich wartość odżywczą
odjęto lub
zmniejszono zawartość
jednego lub więcej
składników decydujących o wartości odżywczej lub innej podstawowej
właściwości
środka spożywczego lub używki
dokonano
zabiegów, które ukryły
rzeczywisty ich skład
lub nadały im wygląd środka spożywczego lub używki o należytej jakości.
Rozporządzenie Ministra
Rolnictwa i
Gospodarki Żywnościowej
z dnia 15 lipca 1994r. w sprawie znakowania środków spożywczych, używek
i substancji dodatkowych dozwolonych, przeznaczonych do
obrotu
(Dz.
U. Nr 86, poz. 402) reguluje sprawy znakowania środków
spożywczych,
używek i substancji dodatkowych dozwolonych, w opakowaniach
jednostkowych,
przeznaczonych do obrotu, zwanych "środkami spożywczymi", sposób
informowania
o ich składnikach oraz o innych danych, które ze względu na ochronę
zdrowia
ludzkiego powinny być podawane do wiadomości konsumenta.
W myśl tego
rozporządzenia nazwa środka
spożywczego
winna być zgodna z normą, a w razie jej braku, powinna być to nazwa
powszechnie
przyjęta. Nazwa powinna precyzyjnie informować konsumentów o rodzaju
środka
spożywczego, umożliwiać odróżnienie od podobnych środków spożywczych
oraz
zawierać informacje dotyczące procesów technologicznych stosowanych w
przetwórstwie.
Produkcja i
wprowadzanie do obrotu jako
środków
spożywczych lub ich składników takich substancji, które nie były
stosowane
w celu żywienia ludzi wymaga zezwolenia Głównego Inspektora
Sanitarnego
Środki spożywcze,
używki lub substancje
.dodatkowe
dozwolone nie odpowiadające warunkom ustawy mogą być produkowane tylko
w celach eksperymentalnych w sposób zapobiegający wprowadzeniu ich do
obrotu.
O podjęciu produkcji takich artykułów należy zawiadomić właściwy organ
Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Korzystając z
ustawowego uprawnienia,
Minister
Zdrowia i Opieki Społecznej w dniu 17 grudnia 1973 r. wydał
rozporządzenie
w sprawie zezwoleń na produkcję, wprowadzanie do obrotu i na
przywożenie
z zagranicy niektórych środków spożywczych. (Dz. U. Nr 51 , poz. 293;
zm.:
Dz. U. z 1987 r. Nr 2, poz. 16).
Rozporządzenie
określa zasady i tryb
wydawania
zezwoleń na
produkcję i
wprowadzanie do obrotu,
jako środków
spożywczych lub ich składników, substancji, które nie były dotychczas
stosowane
w kraju w celu żywienia ludzi,
przywożenie z
zagranicy w celu
wprowadzenia do obrotu
środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych dozwolonych, o
odmiennych cechach zdrowotnej jakości niż określone w przepisach lub
normach
obowiązujących w kraju
Zezwolenia wydaje Główny
Inspektor
Sanitarny
po zapoznaniu się z opinią Państwowego Zakładu Higieny. Opinie
określone
uzyskują zainteresowane jednostki składając we właściwym instytucie
wymagane
dane i materiały. Koszty badań niezbędnych do wydania opinii określonej
w ponosi jednostka ubiegająca się o zezwolenie.
Główny Inspektor
Sanitarny w wydawanym
zezwoleniu
może zobowiązać zainteresowane jednostki do przestrzegania szczególnych
wymagań niezbędnych dla ochrony zdrowia. Zezwolenie może być wydane na
czas określony, a nawet na określoną ilość. Zezwolenie może być
cofnięte
w razie stwierdzenia, że określone w nim wymagania nie są przestrzegane.
Z wnioskiem o
zezwolenie na produkcję i
na wprowadzenie
do obrotu jako środków spożywczych lub ich składników takich
substancji,
które nie były dotychczas stosowane w kraju w celu żywienia ludzi,
występuje
minister sprawujący nadzór nad jednostką organizacyjną, zamierzającą
produkować
taką substancję lub wprowadzać ją do obrotu.
Wniosek powinien
zawierać nazwę i adres
przedsiębiorstwa
(zakładu), mającego podjąć produkcję substancji w kraju lub
zamierzającego
wprowadzać ją do obrotu oraz określenie właściwości, przeznaczenia i
sposobu
wykorzystania substancji, a także uzasadnienie celowości jej stosowania
do żywienia ludzi.
Do wniosku należy
dołączyć
szczegółową
charakterystykę
chemiczną i
toksykologiczną
substancji,
opis technologii
uzyskiwania oraz
metod
wykrywania
i oznaczania substancji,
wyniki badań
toksykologicznych
przeprowadzonych w
zakresie i według metodyki ustalonych przez Państwowy Zakład Higieny w
ciągu 30 dni od dnia złożenia wniosku,
próbkę
substancji w ilości
niezbędnej
do przeprowadzenia
badań,
posiadane przez
wnioskodawcę inne
materiały charakteryzujące
daną substancję.
Jeżeli wniosek o zezwolenie na
wprowadzenie
do obrotu dotyczy substancji, która ma być przywożona z zagranicy, we
wniosku
należy ponadto podać dane dotyczące zagranicznego dostawcy oraz
dołączyć
orzeczenie o jej nieszkodliwości, wydane przez właściwy do spraw
nadzoru
nad zdrowotną jakością środków spożywczych organ państwa, z którego
dana
substancja pochodzi.
Wydane zezwolenie
może ustalać warunki
stosowania
danej substancji, rodzaj środków spożywczych, do których produkcji może
być ona używana, sposób oznaczania środków spożywczych zawierających te
substancje i inne wymagania konieczne ze względu na ochronę zdrowia
konsumenta.
Zakłady, które
zamierzają produkować,
przywozić
z zagranicy lub wprowadzać do obrotu tę substancję są obowiązane
zawiadomić
o tym powiatowego inspektora sanitarnego właściwego ze względu na
położenie
zakładu.
Z wnioskiem
o zezwolenie na
przywóz z zagranicy
w celu wprowadzenia do obrotu bezpośrednio lub po przerobie środków
spożywczych,
używek i substancji dodatkowych dozwolonych może wystąpić minister
sprawujący
nadzór nad jednostką organizacyjną, która ma być odbiorcą krajowym
danego
artykułu.
Wniosek powinien:
wskazać, w jakim
zakresie dany
środek
spożywczy,
używka lub substancja dodatkowa nie odpowiada obowiązującym wymaganiom
zdrowotnej jakości,
wskazać kraj, w
kt6rym te artykuły
mają
być nabyte,
określać ilość
artykułów, która ma
być
przywieziona,
lub okres, w którym dany artykuł będzie przywożony,
zawierać
uzasadnienie konieczności
przywiezienia
danego artykułu.
Jeżeli chodzi o zezwolenie na
przywóz z
zagranicy
artykułu, który ma być wprowadzony do obrotu po uzdatnieniu, we wniosku
należy wskazać zakres i miejsce (adres zakładu) uzdatnienia takiego
artykułu.
Do wniosku powinny być dołączone posiadane przez wnioskodawcę dane
pozwalające
ocenić ze stanowiska ochrony zdrowia znaczenie odstępstwa, które
wykazuje
dany artykuł w stosunku do wymagań obowiązujących w kraju. Zezwolenie
na
przywóz z zagranicy może ustalać warunki wprowadzenia do obrotu lub
przeznaczenia
artykule objętego zezwoleniem. Zezwolenie na wprowadzenie do obrotu
artykułu
przewidzianego do uzdatnienia udziela się pod warunkiem uzyskania przez
odbiorcę krajowego orzeczenia o braku zastrzeżeń co do jakości
zdrowotnej
danego artykułu, wydanego przez organ nadzoru właściwy ze względu na
położenie
zakładu przeprowadzającego uzdatnienie.
O warunkach
ustalonych w zezwoleniu
odbiorca krajowy
obowiązany jest zawiadomić przedsiębiorstwo (zakład), któremu odstępuje
w części lub w całości artykuł objęty zezwoleniem, przez doręczenie mu
odpisu zezwolenia i wyników badań przewidzianych w zezwoleniu. Dotyczy
to również zakładu, który ma uzdatnić dany artykuł.
Do nadzoru nad
warunkami zdrowotnymi
żywności
i żywienia celu ochrony zdrowia ludzkiego przed wpływem czynników
szkodliwych
lub uciążliwych powołana jest Inspekcja Sanitarna, której obowiązki
określa
Ustawa z dnia 14 marca 1985r. o Inspekcji Sanitarnej
(Obwieszczenie
Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 16 lutego 1998 r. w sprawie
ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej
- Dz. U. Nr 90, poz. 575, z uwzględnieniem zmian wprowadzonych
artykułem
51. Ustawy z dnia 24 lipca 1998r. o zmianie niektórych ustaw
określających
kompetencje organów administracji publicznej - w związku z reformą
ustrojową
państwa - Dz. U. Nr 106, poz. 668).
Wykonywanie zadań
Inspekcji Sanitarnej
polega
na sprawowaniu zapobiegawczego i bieżącego nadzoru
sanitarnego. W
ramach zapobiegawczego nadzoru sanitarnego do zakresu działania
Inspekcji
Sanitarnej należy inicjowanie przedsięwzięć oraz prac badawczych w
dziedzinie
zapobiegania negatywnym wpływom czynników i zjawisk fizycznych,
chemicznych
i biologicznych na zdrowie ludzi.
REALIZACJA
OBOWIĄZUJĄCEJ USTAWY O
WARUNKACH ZDROWOTNYCH
ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA I USTAWY O INSPEKCJI SANITARNEJ ORAZ PRZEPISÓW
WYKONAWCZYCH
MAJĄCYCH ZASTOSOWANIE W PRZYPADKU PRODUKCJI I
WPROWADZANIA
DO OBROTU JAKO ŚRODKÓW SPOŻYWCZYCH LUB ICH SKŁADNIKÓW SUBSTANCJI
OPARTYCH
O ORGANIZMY GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE
Z końcem lipca 1999r.
ogólnopolskie
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia Konsumentów zwróciło się do kierownika Zakładu Badania
Żywności i Przedmiotów Użytku Państwowego Zakładu
Higieny z
prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie:
"Czy Zakład Badania Żywności i
Przedmiotów
Użytku
Państwowego Zakładu Higieny wydał pozytywną opinię w sprawie
wprowadzenia
środków spożywczych zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane
lub
składających się z takich organizmów albo ich części do obrotu na
terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej?"
10. września 1999r.
działający w oparciu
o ustawowe
kompetencje ekspert Głównego Inspektora Sanitarnego prof. Kazimierz
Karłowski
przekazał Stowarzyszeniu następującą informację:
"Zakład Badania Żywności i
Przedmiotów
Użytku
Państwowego Zakładu Higieny wydawał opinie tylko dla preparatów białek
sojowych pochodzących z soi genetycznie modyfikowanej a także
preparatów
enzymatycznych uzyskiwanych ze szczepów organizmów genetycznie
modyfikowanych.
Wszystkie preparaty
posiadały
certyfikaty władz
sanitarnych kraju producenta, potwierdzające ich dopuszczenie i
stosowanie
w przemyśle spożywczym. Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, Zakład
wymagał, aby na etykiecie preparatów, w ulotkach informacyjnych
(preparaty
enzymatyczne) a także na etykiecie produktu finalnego (w składzie
produktu)
była zamieszczona informacja n.p. "białko z soi genetycznie
modyfikowanej".
W wydawanych opiniach Zakład zaznaczał również, aby taki wymóg
znajdował
się również w zezwoleniach Głównego Inspektora Sanitarnego".
Określony
przez Zakład wymóg
informowania polskiego
konsumenta o narażeniu na spożycie substancji opartych o organizmy
genetycznie
zmodyfikowane jest powszechnie lekceważony przez przedsiębiorców.
Zarzut ten
należy postawić nie tylko
niewielkiej
liczbie przedsiębiorców, którzy wystąpili - zgodnie z obowiązującym
prawem
- z wnioskiem o zezwolenie na stosowanie w przemyśle spożywczym
preparatów
opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane, lecz przede wszystkim
producentom,
importerom i handlowcom, którzy zlekceważyli obowiązek złożenia wniosku
o zezwolenie Głównego Inspektora Sanitarnego na wprowadzenie tych
środków
spożywczych do obrotu.
Osobnym
zagadnieniem jest bezczynność
służb
kontrolnych: inspekcji sanitarnej i inspekcji handlowej, które nie
podejmują
przewidzianych prawem działań w celu wyeliminowania z obrotu środków
spożywczych
szkodliwych dla zdrowia, sfałszowanych, bądź nie odpowiadających innym
warunkom ustalonym ze względu na ochronę zdrowia.
Wobec
zdecydowanej odmowy w Unii
Europejskiej
ogromny wolumen żywności opartej o organizmy genetycznie zmodyfikowane
musi znaleźć zbyt na innych rynkach, w tym i na najbardziej
chłonnym
- polskim.
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia
Konsumentów zwróciło
się na przełomie maja i czerwca 1999r. do prezesów/dyrektorów
generalnych
ok. 200 firm działających na polskim rynku z
zapytaniem:
"Czy reprezentowana przez
Panią/Pana Firma
wprowadzała
bądź wprowadza do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
produkty
oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie oraz jakie są plany Firmy
w tym zakresie".
Żadna z zapytanych
firm nie
odpowiedziała twierdząco.
Następujące firmy
odpowiedziały
przecząco:
Akwawit (Leszno), Korab
(Ustka, Elbrewery
(Elbląg),
Hochland Polska (Kaźmierz Wlkp.), Delecta (Włocławek), Mokate (Ustroń),
Rhodia Biolacta - Texel (Olsztyn), Bakoma (Elżbietów), Elmilk
(Szczecinek),
Bahlsen (Poznań), Rema 1000 Poland (Warszawa), Schulstad (Warszawa),
ZPC
Pomorzanka (Słupsk), Pollena Aroma (Warszawa), Bestfoods
Polska
(Poznań),
Vonkpol (Morąg), Felix Polska (Słomniki
k/Krakowa),
Pekpol
S. A. (Warszawa), Selgros Cash & Carry (Poznań), SKW Biosystems
Voyer
(Kalisz), Produkcja i Hodowla Roślin Ogrodniczych (Krzeszowice), Dr.
Marcus
Polska (Warszawa), Big Fish (Gniewino), United Biscuits
Poland -
ZPC SAN (Jarosław), Rolpasz (Gdańsk), Bolmar (Bodaczów), ZPOW
Agros-Łowicz
(Łowicz), CIECH S. A. (Warszawa), Heinz Polska(Warszawa),
Pudliszki
(Pudliszki), Animex S. A. (Warszawa), Firma Roleski
(Zgłobice),
Zakłady
Przemysłu Tłuszczowego (Warszawa), Zott (Warszawa).
Następujące firmy nie
udzieliły
odpowiedzi:
Abo-Nuss (Łódź), ABW
Agrocentrum (Błonie),
Adi
Tech (Osielsko), Agrifrance (Andrychów), Agro Food Techn. (Czeladź),
Agros
Holding (Warszawa), Agros Milejów (Milejów), Alcafood Polska
(Justynów),
Altom(Opatówek), Anin (Mikołów), Aroma (Jelenia Góra), Bahia
(Poznań),
Bartex Nowy Tomyśl), Bellako (Zabrze), Bielmar
(Bielsko-Biała),
Biomat
(Warszawa), BK Food Poland (Gdynia), Bongrain Europa (Skierniewice),
Bosman
Browar (Szczecin), Browar Dojlidy (Białystok), Browary Łódzkie (Łódź),
Browary Warszawskie (Warszawa), BZPOW Agros (Białystok), C. Olsen
Trading
(Warszawa), Can Food (Gdynia), Cargill (Warszawa), Carosweet
(Warszawa),
Carotex (Warszawa), Celia Polska (Sieraków), Chłodnia Kielce (Kielce),
Chłodnia Łódź (Łódź), Chłodnia we Włocławku (Włocławek), Credin Polska
(Sobótka), Dahli (Chrzanów), Danisco Seed Pol. (Warszawa), DiM
Przedsiębiorstwo
(Rybnik), Dobropasz (Dobryszyce), Dohler (Tychy), Don Trading
(Warszawa),
Ducros Pologne (Warszawa), Elektrim (Warszawa), Emig (Łódź), Esarom
(Kraków)
Esarom (Warszawa), Fructopol (Warszawa), Fructsanpol (Dwikozy), Gellwe
(Zabierzów), Gryf (Szczecin), Hanka (Siemianowice Śl.), Hellena
(Kalisz),
Henkel & Sohnlein (Warszawa), Hortimex (Konin), Inter Kotlin
(Kotlin),
Intertrade (Poznań), Italian Food (Gdańsk), Jaeger Poland (Wrocław),
Kruger
Polska (Warszawa), Maćkowy (Gdańsk), Marimax (Warszawa), McCain
(Poznań),
McDonald's (Warszawa), Mężyk (Katowice), Nata (Gdańsk), Novartis
(Warszawa),
Novartis Seeds (Sandomierz), Orffa Polska (Warszawa), Piwnice Win
Importowanych
(Kraków), Plantico (Babice Stare), Polan (Kraków), Polmass (Bydgoszcz),
Przedsiębiorstwo Toruń-Pacific CPP (Toruń), Ra-Nuss (Tarnowskie Góry),
Rolimpex (Warszawa), Serwar (Warszawa), Spomlek (Radzyń
Podlaski),
Victoria Cymes (Kalisz), Vitpol (Stawiszyn)Wild Polska (Warszawa),
Winnice
Francji (Łódź), Procter & Gamble (Warszawa), Chio Lilly Snack
Foods
(Warszawa), Centrum Obsługi Piekarstwa "AKO" (Bydgoszccz),
Kraft
Jacobs Suchard (Warszawa), Winiary (Kalisz), Benckiser (Nowy
Dwór
Maz.), Lisner (Poznań), Central Soya Rolpol Holding (Warszawa), PZZ
Lublin
(Lublin), AgrEvo (Warszawa), United Biscuits Poland (Warszawa),
Smakowita
(Wieliczka), Mieszko (Racibórz), Kotanyi Polonia (Warszawa),
Inco-Veritas
(Warszawa), Basf Polska (Warszawa), Unilever (Warszawa), IFF
(Warszawa),
Campina Tojo (Głogowo k/ Torunia), Bonduelle (Warszawa),
Firmenich
(Grodzisk Mazowiecki), Alima-Gerber (Warszawa), Hipp (Warszawa),
Coca-Cola
Poland (Warszawa), Novo Nordisk Pharma (Warszawa), Indykpol (Olsztyn),
Aronia (Łęczyca), Geant (Warszawa), Hortex (Warszawa), KHS (Warszawa),
Tesco (Kraków), Danuta (Malbork), Arom Polska (Warszawa), Pepsi-Cola
International
(Warszawa), S.C. Johnson (Poznań), ZT Kruszwica (Kruszwica), Roche
(Warszawa),
Smith Kline Beecham (Warszawa), Rhone Poulenc Rorer (Warszawa), Raisio
(Warszawa), Servier (Warszawa), Nestle (Warszawa), Wilbo-Seafood
(Władysławowo),
Auchan (Warszawa), E. Leclerc (Warszawa), Hit Hipermarket
(Warszawa),
Macro Cash & Carry (Warszawa), Bayer (Warszawa), Carrefour
(Warszawa),
Danone (Warszawa), Cadbury (Warszawa), Agros Pińczów (Pińczów), Hoop
(Warszawa),
Dan Cake (Warszawa), Dr Oetker (Gdańsk), Dr Witt (Warszawa), Star Foods
(Legionowo), Śnieżka (Świebodzice), Yoplait (Wschowa), My way food
(Poznań),
Master Foods (Sochaczew), Super Fish (Ustronie Morskie), Delsa-Food
(Tarnowo
Podgórne), Campina Bacha (Winnica), Duo (Białystok), Tchibo (Warszawa),
Fazer Polska (Gdańsk), Ferrero Polska (Warszawa), Farm Frites Poland
(Lębork),
Kamis Przyprawy (Warszawa), Cargill Milling (Bielany Wrocł.),
Ovita
Nutricia (Opole), Koga Maris (Hel), Sun Foods Polska
(Wilga),
Daily Food Polska (Poznań), Tricon Restaurants Poland (Warszawa).
Aktualne informacje
Stowarzyszenie
udostępnia
opinii publicznej w internecie: (http://www.halat.com/gmopl.html).
NOWELIZACJA USTAWY O
OCHRONIE I
KSZTAŁTOWANIU
ŚRODOWISKA
"Ministerstwo
Rolnictwa i Gospodarki
Żywnościowej
w porozumieniu z Ministerstwem Ochrony Środowiska, Z. N. i L. oraz
Komitetem
Badań Naukowych powołało 7 listopada 1996r. Zespół
Konsultacyjny
ds. Organizmów Transgenicznych.
Podstawowe zadania
Zespołu:
przygotowanie
rozwiązań prawnych, .
ocena wniosków
dotyczących
wprowadzania
transgenicznych
organizmów do środowiska (rejestracje, opiniowanie, wniosków,
regulaminy
techniczne).
W skład powołanego Zespołu
wchodzą
(kolejność
nazwisk zgodna z oryginałem informacji):
prof. dr hab. Tomasz
Twardowski,
przewodniczący
Zespołu (Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań)
prof. dr hab. Stefan
Małolepszy (Katedra
Genetyki
i Hodowli Roślin Ogrodniczych SGGW, Warszawa)
prof. dr hab. Andrzej
Płucienniczak
(Instytut
Antybiotyków i Biotechnologii, Warszawa)
prof. dr hab., Andrzej Anioł
(Instytut
Hodowli
i Aklimatyzacji Roślin, Radzików)
prof. dr hab. Jerzy Lipa
(Instytut Ochrony
Roślin,
Poznań)
prof. dr hab. Wlodzimierz
Zagórski-Ostoja
(Instytut
Biochemii i Biofizyki PAN, Warszawa)
prof. dr hab. Andrzej
Jerzmanowski
(Instytut
Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa)
dr Urszula Wajcen (Komitet
Badań Naukowych,
Warszawa)
dr Zygmunt Krzemiński
(Ministerstwo Ochrony
Środowiska,
Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Warszawa)
dr Józef Kucharski (Komitet
Badań
Naukowych,
Warszawa)
dyr. Bożena Nowicka
(Ministerstwo Rolnictwa
i
Gospodarki Żywnościowej)
prof. dr hab. Jan Ludwicki
(Ministerstwo
Zdrowia
i Opieki Społecznej).
Powołanie Zespołu
oraz podjęcie prac w
zakresie
uregulowań prawnych dotyczących organizmów transgenicznych jest
wynikiem
zobowiązań Rządu RP wynikających z:
podpisania
konwencji "O ochronie
różnorodności genetycznej"
przyjęcia
"Białej Księgi" Komisji
Europejskiej
członkostwa OECD
stowarzyszenia z
Unią Europejską"
29 sierpnia 1997r.
Sejm przyjął
Ustawę
o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie
niektórych
ustaw (Dz. U. z 1997 r. Nr 133, poz. 885). W odniesieniu do środków
spożywczych
Ustawa ta naruszyła porządek prawny w Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż
jej
autorzy i opiniodawcy nie dostrzegli, że istnieje już rozbudowana i
praktycznie
działająca legislacja w tym zakresie (patrz wyżej: OBOWIĄZUJĄCA USTAWA
O WARUNKACH ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA I USTAWA
O INSPEKCJI SANITARNEJ ORAZ PRZEPISY WYKONAWCZE).
Nałożony na
Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa nowy
obowiązek
wydawania zezwoleń na wprowadzanie do obrotu środków spożywczych
zawierających
organizmy genetycznie modyfikowane lub składających się z takich
organizmów
albo ich części oraz określania wymagań, jakim powinny
odpowiadać
oznakowanie i opakowanie tych produktów do dzisiaj nie został
wypełniony,
pomimo że wadliwa Ustawa weszła w życie z dniem 1. stycznia 1999r.
Próba przywrócenia
porządku prawnego nie
powiodła
się, choć przybrała formę gotowego projektu Ustawy o zmianie ustawy o
ochronie
i kształtowaniu środowiska, ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym
oraz
ustawy - Prawo wodne. W projekcie tym (Druk nr 368 z 7. maja
1999r.)
zamieszczono następujący zapis: "wprowadzanie do obrotu produktu
żywnościowego
zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane, składającego się z
takich
organizmów lub ich części, wymaga zezwolenia ministra właściwego do
spraw
zdrowia" oraz "minister właściwy do spraw zdrowia, w porozumieniu z
ministrem
właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia,
wymagania
jakim powinny odpowiadać wnioski o wprowadzenie do obrotu produktu
żywnościowego
zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się
z takich organizmów lub ich części oraz wymagania jakim powinny
odpowiadać
oznakowanie i opakowanie, o których mowa w ust. 8 (Ust. 8 Produkt
wprowadzony
do obrotu, powinien być odpowiednio opakowany i oznakowany).
Uwaga: polskie prawo sanitarne
i
żywnościowe
nie zna określenia "produkt spożywczy", obowiązującym prawnie terminem
jest środek spożywczy.
LOBBING
Paraliż służb
odpowiedzialnych za
egzekucję obowiązującego
prawa oraz zamieszanie legislacyjne nasuwają podejrzenie, że prawo
polskiego
konsumenta do świadomego wyboru kupowanej za własne pieniądze żywności
jest ograniczone przez skuteczne - jak dotychczas - działania
lobbistyczne
koncernów zainteresowanych niekontrolowanym zbytem na polskim rynku
środków
spożywczych opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane.
Obserwowana w Polsce
agresywność
lobbingu na rzecz
realizacji celów wiodących producentów żywności genetycznie
modyfikowanej
jest niezwykła jak na kraj stowarzyszony z Unią Europejską.
Oto trzy przykłady:
kiedy w Unii
Europejskiej pojawiło
się
rozporządzenie
Rady Nr 1139/98 z 26 maja 1998 r. w sprawie obowiązkowego
znakowania
żywności produkowanej z genetycznie modyfikowanych organizmów, w Polsce
ukazało się opracowanie p. t. "Genetycznie modyfikowane
organizmy
(GMO) a środowisko w świetle postanowień Konwencji o różnorodności
biologicznej.
Propozycje rozwiązań" (Tomasz Twardowski, Anna Michalska, Poznań 1998)
wykonane w Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska na zlecenie
Ministerstwa
Ochrony Środowiska, Zasobów naturalnych i Leśnictwa ze środków
Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (!!!), zawierające
ilustracje
i teksty udostępnione przez koncerny Monsanto i AgrEvo.
kiedy lutym b.
r. w Unii
Europejskiej
obowiązek znakowania
żywności produkowanej z genetycznie modyfikowanych organizmów wszedł w
życie i europejscy konsumenci zdecydowanie odrzucili organizmy
genetycznie
zmodyfikowane, wiodący w swojej dziedzinie Instytut Żywności i Żywienia
w Warszawie był miejscem reklamowej imprezy firmy Monsanto, gdzie obok
dyrektora Instytutu dra Lucjana Szponara głos zabrali czterej
przedstawiciele
Monsanto - firmy, której reputacja jest znana na całym świecie.
Rozprowadzana
podczas imprezy broszura propagandowa zawierała szereg nieprawdziwych
informacji,
zdemaskowanych na zachodzie i wprowadzających w błąd polską opinię
publiczną.
Sprzeczna ze statutem działalność Instytutu Żywności i Żywienia
znajduje
potwierdzenie w publicznych wypowiedziach jego przedstawicieli
opowiadających
się gorąco po stronie Monsanto.
Monsanto
prowadzi staranny
monitoring
polskich mediów
i podejmuje każdą próbę wywierania nacisku, czego owocem jest akcja
wynajętej
przez koncern agencji United Public Relations pani Małgorzaty
Niezabitowskiej
zmierzająca do przekazania Stowarzyszeniu Ochrony Zdrowia Konsumentów
"rzetelnych
i prawdziwych informacji".
"Rzetelne i prawdziwe
informacje" z broszur
reklamowych
Monsanto i Novartis (właściciel działającej w Polsce firmy
Alima-Gerber,
odżywki i soki dla dzieci i młodzieży), a więc głównych promotorów
żywności
transgenicznej na świecie, zostały bezpowrotnie odrzucone
przez
ekspertów
i konsumentów w Unii Europejskiej, a nadto gwałtownie tracą zaufanie w
samych Stanach Zjednoczonych. Niestety, znaczna część polskich mediów
bezkrytycznie
(należy mieć nadzieję, że też bezinteresownie), przekazuje naszej
opinii
publicznej skompromitowane na zachodzie informacje.
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia
Konsumentów
deklaruje i uprawia lobbing zgodny z celami wynikającymi z samej nazwy
Stowarzyszenia. W przypadku organizmów genetycznie
zmodyfikowanych
zadaniem jest wprowadzenie bezterminowego zakazu wprowadzania do
łańcucha
pokarmowego człowieka.
Specjaliści alarmują,
że żywność
transgeniczna
może doprowadzić do nieobliczalnych następstw zdrowotnych na masową
skalę.
Już przed dziesięciu laty odnotowano pierwsze ofiary. W USA zmarło 37
spośród
ponad pięciu tysięcy osób, które w wyniku spożycia powstałego
"dzięki"
inżynierii genetycznej suplementu dietetycznego - tryptofanu
nieoczekiwanie
zachorowały na groźną chorobę krwi połączoną z silnymi bólami
mięśniowymi
(eosinophilia myalgia syndrome - EMS). Z tych, którzy przeżyli wielu na
zawsze pozostało kalekami. Do dzisiaj japoński koncern chemiczny Showa
Denko wypłacił ponad 2 miliardy dolarów odszkodowań.
W 1996 w ostatniej
chwili wycofano soję
zawierającą
geny orzecha brazylijskiego, które mogły zabić wiele osób uczulonych na
ten orzech i nieświadomych ryzyka związanego ze spożyciem soi, bądź
produktów
zawierających soję (60% przetworzonej żywności zawiera soję). Trzeba
podkreślić,
że badania na zwierzętach nie wykryły tego zagrożenia.
Jedne z nielicznych
badań nad
bezpieczeństwem
żywności genetycznie zmodyfikowanej prowadzone w Wielkiej Brytanii
przez
dra Arpada Pusztai'a zostały nagle przerwane, gdy uczony wykazał, że
ziemniaki
genetycznie zmodyfikowane nie tylko mają odmienny od naturalnych skład
chemiczny, lecz także powodują u ssaków uszkodzenie narządów
wewnętrznych
i systemu odpornościowego, a - co najgorsze - prowadzą do ciężkiego
wirusowego
zapalenia błony śluzowej żołądka, co zapewne wiąże się z powszechnym
stosowaniem
w inżynierii genetycznej wirusa choroby mozaikowej kalafiorów. Waga
odkrycia
była tak wielka, że koncerny doprowadziły do natychmiastowego
przerwania
badań i podjęły udaną początkowo próbę skompromitowania naukowca w
oczach
opinii publicznej.
Bezprecedensowe
zagrożenie zdrowia
publicznego
o skutkach zarówno masowych jak i odległych w czasie sprowadza
stosowanie
w inżynierii genetycznej wirusów nowotworowych oraz
antybiotyków.
Jak wiadomo czynniki rakotwórcze potęgują wzajemnie swoje działanie, a
proces nowotworowy trwa dziesiątki lat od zadziałania czynnika
nowotworowego
do pojawienia się pierwszych objawów raka.
Z kolei
oporność na antybiotyki
wytrąca
z rąk lekarzy jedyną nieraz broń dostępną w walce ze znanymi i coraz to
nowymi zakażeniami bakteryjnymi.
To ostanie ryzyko
stało się głównym
powodem wystąpienia
prestiżowego Brytyjskiego Towarzystwa Lekarskiego (British Medical
Association
- BMA) o bezterminowe moratorium na uprawy roślin
zmodyfikowanych
genetycznie. Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów
uznaje
zasadność
stanowiska BMA ogłoszonego 18. maja 1999r. i domaga się od władz
państwowych
RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka. Pismo w tej sprawie
Stowarzyszenie złożyło 26. maja 1999r. w sekretariacie Ministra
Radosława
Gawlika w Ministerstwie Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i
Leśnictwa.
Należy wyraźnie
podkreślić konieczność
zachowania
zasady przezorności w przypadku dopuszczenia do produkcji i
wprowadzania
do obrotu jako środków spożywczych lub ich składników takich
substancji,
które nie były stosowane w celu żywienia ludzi. Wymagane zezwolenie
Głównego
Inspektora Sanitarnego może być wydane na podstawie opinii Państwowego
Zakładu Higieny, który jest jedynym w kraju instytutem
naukowo-badawczym
o potencjale odpowiednim do sprostania zadaniu wszechstronnej oceny
zjawisk
wpływających na zdrowie publiczne.
Trudno przy tym
powoływać się na
doświadczenia
analogicznych instytucji w innych krajach, skoro w odróżnieniu od
wieloletniego
skomplikowanego procesu dopuszczania do obrotu n. p. substancji
dodatkowych,
w przypadku produktów opartych o organizmy genetycznie zmodyfikowane w
ciągu ostatnich 15 lat ukazało się tylko kilka (!) prac dotyczących
oceny
ryzyka ich stosowania w żywieniu człowieka. Bezpieczniejsze jest więc
wprowadzenie
bezterminowego moratorium niż eksperymentowanie na zdrowiu konsumentów.
W
przypadku aspartamu
(NutraSweet,
marka Monsanto) do oskarżeń o wywoływanie guzów mózgu, czym zajmowała
się
FDA w 1996r., doszły coraz szerzej głoszone opinie, o tym, że produkt
rozpadu
aspartamu, którym jest formaldehyd nie jest tak łatwo eliminowany z
organizmu,
jak wcześniej sądzono, a odwrotnie - pozostaje w tkankach, ulega
kumulacji
i jest przyczyną wielu chorób. W skład aspartamu wchodzi metanol i
enzym
pozyskany w wyniku inżynierii genetycznej. W tej sytuacji
niskokaloryczna
żywność i napoje (np. Coca-Cola Light, Pepsi Max, Pepsi Light i in.)
słodzone
nie cukrem a aspartamem, bądź mieszanką aspartamu z acesulfamem K tracą
rację bytu jako produkty chroniące przed chorobami.
MATERIAŁ NR 2
Jan
Kaliszewski
PRAKTYKA
RYNKOWA W ZAKRESIE OBROTU ORGANIZMAMI
GENETYCZNIE
ZMODYFIKOWANYMI
W ŻYWNOŚCI
Problemy związane z
zastosowaniami metod
inżynierii
genetycznej w rolnictwie i technologii żywności pojawiły się stosunkowo
niedawno wraz z rozwojem nauk biologicznych, a zwłaszcza biologii
molekularnej,
którego dynamika porównywalna jest jedynie z dynamiką rozwoju
informatyki
i elektroniki.
Wprowadzanie do
obrotu towarowego
żywności transgenicznej
jest od momentu jej wyjścia poza obręb prób laboratoryjnych i produkcji
w skali półtechnicznej - co dotyczy zarówno uprawy płodów
rolnych
jak i przetwórstwa – przedmiotem sporów natury zdrowotnej i prawnej,
które
są toczone przez specjalistów z zakresu medycyny, genetyki, rolnictwa,
fizjologii żywienia, weterynarii, zootechniki, normalizacji i prawa
żywnościowego
z dużym zaangażowaniem emocjonalnym.
Korzyści płynące z
produkcji artykułów
rolno-spożywczych
modyfikowanych genetycznie mają być niezaprzeczalne:
Uzyskiwanie
ulepszonych
surowców
dla przetwórstwa
– np. jabłek odpornych na insekty, ziemniaków odpornych na wiele
zakażeń,
zbóż o zwiększonej odporności na herbicydy, rzepaku o niskiej
zawartości
nienasyconych kwasów tłuszczowych, kawy o obniżonej zawartości kofeiny,
kakao o obniżonej zawartości teobrominy, tytoniu o zwiększonej
odporności
na chorobę mozaikową liści, bezpestkowych winogron i owoców cytrusowych
Uzyskiwanie
roślin przystosowanych
do
warunków glebowych
i klimatycznych odmiennych niż właściwe dla danego gatunku
Eliminowanie
składników
niepożądanych – np.
rozkład cholesterolu
Zmiana
metabolizmu mikroorganizmów
i
właściwości
enzymów
Wytwarzanie
dodatków do żywności
metodą
kultur tkankowych
Uzyskiwanie
kultur mikroorganizmów
prowadzących procesy
fermentacji np. alkoholowej, mlekowej i propionowej
Uzyskiwanie
kultur drobnoustrojów
zdolnych do biodegradacji
odpadów
Nowe
metody analizy żywności
np.
metody immunologiczne
Są to korzyści natury
technicznej i
ekonomicznej
– pozostające zatem w obrębie interesu producenta. Dla konsumenta
ważnym
aspektem produkcji żywności transgenicznej mogą być:
Przedłużenie
trwałości
(okresu
przydatności
do spożycia) produktu
Polepszenie
właściwości
sensorycznych produktu
(np. wielkości, kształtu, barwy, tekstury, smaku)
Prawo żywnościowe Stanów
Zjednoczonych nie
czyni
rozróżnienia pomiędzy żywnością transgeniczną a uzyskiwaną w sposób
tradycyjny,
a zatem nie wprowadza obowiązku informowania konsumenta, że np. dany
produkt
zawiera składnik modyfikowany genetycznie. W Europie sytuacja
jest
inna, bowiem i nastawienie konsumentów do żywności transgenicznej jest
zdecydowanie odmienne od amerykańskiego.
W Polsce i innych
krajach europejskich
biotechnologia
żywności oparta na technikach genetycznych jest postrzegana negatywnie,
podobnie jak stosowanie metod radiacyjnych w utrwalaniu żywności i
przechowalnictwie
oraz stosowanie dodatków do żywności, a zwłaszcza konserwantów i
barwników
syntetycznych Badania ankietowe przeprowadzone w Niemczech w
1996
roku wykazały, że.76% respondentów było przeciwnych wprowadzaniu na
rynek
żywności otrzymanej przy pomocy technik genetycznych, z czego ponad 80%
wykluczało w ogóle ich spożywanie. Gdyby takie produkty znalazły się na
rynku, muszą być wyraźnie oznakowane, aby konsument miał pełnię
wiadomości
co spożywa.
Jaka jest w
rzeczywistości praktyka
rynkowa w
Polsce, jeśli chodzi o żywność transgeniczną lub składniki produktów
spożywczych,
które mogą być modyfikowane genetycznie.
We współczesnym
przemyśle spożywczym
metody inżynierii
genetycznej stosowane są przy produkcji preparatów enzymatycznych np.
podpuszczki
(hydrolazy peptydylo-peptydów), która używana jest przy produkcji serów
dojrzewających, jako że wywołuje koagulację świeżego mleka bez zmian w
jego kwasowości (tworzenie skrzepu podpuszczkowego). Innym przykładem
jest
hodowla modyfikowanych genetycznie szczepów bakterii kwasu mlekowego,
które
zapewniają optymalne parametry procesu fermentacji. Szczepionki
mleczarskie
używane są powszechnie przy produkcji napojów mlecznych fermentowanych
(jogurtu, kefiru, maślanki, mleka acidofilnego), masła i serów
dojrzewających.
Preparaty podpuszczki
i szczepionki
czystych kultur
bakterii kwasu mlekowego są sprzedawane w Polsce przez kilka znanych
firm.
W przemyśle mięsnym i
drobiarskim, przy
produkcji
różnego rodzaju wędlin – wędzonek i kiełbas – stosowane są powszechnie
izolaty i koncentraty białka sojowego. Oto przykłady receptur wyrobów
produkowanych
przez czołowe polskie zakłady mięsne i drobiarskie:
Szynka z indyka
Mięso
indyka
100, 00 kg Izolat białka
sojowego
(SUPRO 595, IPSO
MRd)
5,00 kg
Mąka
ziemniaczana
5,00 kg
Mieszanka
przyprawowa
3,50 kg
Sól
kuchenna
0,50 kg
Woda
50,00 kg
Szynka wieprzowa
Mięso
wieprzowe kl.
I
80,00 kg
Mięso wieprzowe kl.
III
20,00 kg
Polifosforan
0,45 kg
Karagen
1,00 kg
Cukier
0,80 kg Izolat białka
sojowego (SUPRO 595, IPSO
MRd)
3,00 kg
Mąka
ziemniaczana
1,00 kg
Askorbinian
sodu
0,10 kg
Przyprawy
0,20 kg
Glutaminian
sodu
0,20 kg
Woda
80,00 kg
Kiełbasa drobiowa
Mięso
z
kurczaka
100,00 kg
Sól
kuchenna
4,50 kg Izolat
białka sojowego
(SUPRO
595, IPSO
MRd)
3,00 kg
Mąka
ziemniaczana
5,00 kg
Przyprawy
3,50 kg
Woda
55,00 kg
Preparaty białka
sojowego używane są do
produkcji
60 - 70% wszystkich wędzonek i kiełbas w Polsce, gdyż są tzw. białkami
funkcjonalnymi (wiążą wodę) oraz są tańsze od białek zwierzęcych
(kolagenowych).
Na życzenie odbiorców (zakłady
mięsne i
drobiarskie,
producenci mieszanek solankowych) wydania certyfikatu, że sprzedawany
preparat
białka sojowego nie pochodzi z soji modyfikowanej genetycznie, czołowi
dystrybutorzy preparatów białka sojowego twierdzą, iż nie mogą wydać
takiego
certyfikatu, gdyż sami nie wiedzą jakim surowcem dysponują.
Na rynku polskim
znajduje się dużo
różnego rodzaju
koncentratów spożywczych i odżywek, w skład których wchodzi mąka lub
skrobia
kukurydziana. Są to budynie, koncentraty deserów w proszku, kakao z
dodatkami
itp. Mąka i skrobia kukurydziana będąca składnikiem tych produktów
produkowana
jest przez kilka wielkich firm i pochodzi zazwyczaj z
importu.
Również
w tym przypadku dystrybutorzy nie są w stanie dać gwarancji, że ich
produkt
jest „GMO free”.
Jak wynika z
powyższego spożywanie
środków spożywczych,
w których mogą znajdować się składniki modyfikowane genetycznie nie
będzie
nowością.
Z dniem 1
stycznia 1999 roku
wszedł w życie
przepis art. 37a ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i
kształtowaniu
środowiska (Dz.U. Nr 49, poz. 196 ze zm.), regulujący zamierzone
uwolnienie
do środowiska genetycznie zmodyfikowanych organizmów i wprowadzenie do
obrotu produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane
organizmy
lub składającego się z takich organizmów albo ich części. Jest to nowa
ustawowa regulacja, odnosząca się do organizmów zmodyfikowanych w
procesach
biotechnologicznych, ściśle powiązana z regulacjami obowiązującymi w
krajach
Unii Europejskiej, stanowiąca jednocześnie realizację art. 8 lit. g
Konwencji
o różnorodności biologicznej, ratyfikowanej przez Polskę (Dz.U. z 1995
r. nr 118 poz. 565).
Regulacja
ta koresponduje także z
prowadzonymi
przez Program Środowiska Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP)
pracami
związanymi z przygotowaniem Protokołu o bezpieczeństwie biologicznym -
regulującym między innymi sprawy użycia żywych organizmów
zmodyfikowanych
genetycznie, które mogą mieć szkodliwe skutki dla ochrony i
umiarkowanego
użytkowania różnorodności biologicznej, uwzględniając także
zagrożenie
dla zdrowia ludzkiego.
Projektowane
rozporządzenie Ministra
Ochrony
Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w sprawie organizmów
zmodyfikowanych
genetycznie ma na celu określenie:
- wymagań, jakim powinny
odpowiadać wnioski
o
wydanie zezwolenia na zamierzone uwolnienie organizmów genetycznie
zmodyfikowanych
do środowiska w celach eksperymentalnych oraz wprowadzenie do obrotu
produktu
zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane, co stanowi wykonanie
delegacji z art. 37a ust. 8 pkt 1 ustawy o ochronie i kształtowaniu
środowiska,
- wymagań, jakim powinna
odpowiadać ocena
zagrożenia
dla środowiska i zdrowia ludzi załączona do wniosku o wydanie
zezwolenia
na zamierzone uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do
środowiska
w celach eksperymentalnych lub wprowadzenie do obrotu produktu
zawierającego
genetycznie zmodyfikowane organizmy lub składającego się z takich
organizmów
albo ich części oraz zakres badań i analiz niezbędnych do jej
sporządzenia,
co stanowi wykonanie delegacji z art. 37a ust. 8 pkt. 2
ustawy o
ochronie i kształtowaniu środowiska,
- wymagań, jakim powinno
odpowiadać
oznakowanie
i opakowanie produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy
lub składającego się z takich organizmów albo ich części, co stanowi
wykonanie
delegacji z art. 37a ust. 8 pkt. 3 ustawy o ochronie i kształtowaniu
środowiska.
W myśl
przepisów ustawy o ochronie
i kształtowaniu
środowiska, zezwolenie na uwolnienie organizmów genetycznie
zmodyfikowanych
w celach eksperymentalnych oraz wprowadzenie do obrotu produktów
zawierających
genetycznie zmodyfikowane organizmy wydaje Minister Ochrony Środowiska,
Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Zakres informacji
zawartych we
wniosku
(jak również w ocenie zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi,
załączonej
do wniosku) jest szczegółowy i wyczerpujący. Wynika to z faktu, iż jest
to pierwszy akt prawny regulujący problematykę organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych, dlatego słusznym jest zachowanie względem tych
zagadnień
zasady przezorności.
Względy ochrony zdrowia ludzi
i środowiska
również
wymagają tego, by zakres wymagań jakie stawia się wnioskom był dość
szeroki.
W tym
miejscu należy również
zauważyć, iż
projekt rozporządzenia posługuje się wyrażeniami, które nie mają swego
odpowiednika w języku powszechnym. Wyrażenia użyte w projekcie takie
jak,
np. insert, wektor są powszechnie stosowane w języku biotechnologicznym
i ogólnie zrozumiałe dla grupy, do której przedmiotowa regulacja jest
kierowana.
Potencjalnymi wnioskodawcami są bowiem przede wszystkim
przedsiębiorstwa
zagraniczne mające doświadczenie we wprowadzaniu organizmów genetycznie
zmodyfikowanych do środowiska i obrotu na obszarze Europy Zachodniej,
lub
krajowe instytucje o charakterze naukowym, stąd należy przyjąć, że
procedura
wypełniania stosownych wniosków nie będzie stwarzać trudności.
Obowiązek załączania
oceny zagrożenia
dla
środowiska i zdrowia ludzi do wniosku o wydanie zezwolenia na
uwolnienie
genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska w celach
eksperymentalnych
lub wprowadzenia do obrotu produktu zawierającego genetycznie
zmodyfikowane
organizmy lub składającego się z takich organizmów lub ich części,
wynika
z art. 37a ust. 3. Ocena ta powinna zawierać opis zamierzonego
uwolnienia
genetycznie zmodyfikowanych organizmów oraz opis wprowadzenia
do
obrotu produktu zawierającego genetycznie zmodyfikowane organizmy. Jest
ona sporządzana na podstawie przeprowadzonych badań i analiz, które
mają
umożliwić opis wzajemnych oddziaływań pomiędzy genetycznie
zmodyfikowanym
organizmem a środowiskiem oraz przewidywane oddziaływanie genetycznie
zmodyfikowanego
organizmu na zdrowie ludzi.
Projekt
rozporządzenia nie wprowadza
innych wymagań
dla opakowań produktów zawierających organizmy genetycznie
zmodyfikowane,
niż wymagania obowiązujące dla opakowań produktów nie zawierających
takich
organizmów, z zastrzeżeniem, że opakowanie powinno zapobiegać
niezamierzonemu
uwolnieniu do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego
zawartego
w produkcie.
Na opakowaniu
produktu zawierającego
organizmy
genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich organizmów albo
ich części powinien dodatkowo być umieszczony napis „produkt
genetycznie
zmodyfikowany”. Projekt rozporządzenia przewiduje również umieszczenie
na opakowaniu takiego produktu, dodatkowych informacji o których mowa w
§ 9.
W rozporządzeniu przewidziano
vacatio legis
dla
regulacji dotyczących oznakowania produktów zawierających organizmy
genetycznie
zmodyfikowane, składających się z takich organizmów albo ich części. Ma
ono na celu umożliwienie producentom dokonania zmian technologii
wykonania
opakowań oraz zamieszczenia na nich dodatkowych informacji.
U podstaw
przedkładanego projektu
rozporządzenia
są dwa założenia. Po pierwsze powinno być „przyjazne” dla doświadczeń z
organizmami genetycznie zmodyfikowanymi i dla wprowadzania do
obrotu
produktów zawierających takie organizmy. Po drugie, normy prawne i
ustanowione
w nich mechanizmy kontrolne winny być gwarantem, że
działania, o
których wyżej mowa, nie będą zagrożeniem dla środowiska i zdrowia ludzi.
Przepisy projektu
rozporządzenia są
zgodne z Dyrektywą
Rady 90/220/EWG z 23 kwietnia 1990 roku w sprawie zamierzonego
uwolnienia
do środowiska organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Informacje
wymagane
we wnioskach są zgodne z załącznikami II i III do Dyrektywy 90/220/EWG
oraz Decyzjami Komisji z 11 lutego 1992 r. dotyczącymi
sumarycznego
zawiadamiania w formacie informacji omówionych w art. 12
wymienionej
Dyrektywy a także rozporządzeniem Rady Nr 1139/98 z 26 maja 1998 r. w
sprawie
obowiązkowego znakowania żywności produkowanej z genetycznie
modyfikowanych
organizmów. Stanowi to krok do zbliżania polskiego ustawodawstwa z
ustawodawstwem
europejskim w myśl art. 68 i 69 Układu Europejskiego.
Wprowadzenie w życie
rozporządzenia nie
spowoduje
obciążeń dla budżetu państwa.
Załączniki do
rozporządzenia
(zakres informacji)
Załącznik
nr 1
Szczegółowy zakres
informacji zawarty we
wniosku
o wydanie zezwolenia na zamierzone uwolnienie organizmów genetycznie
zmodyfikowanych
do środowiska w celach eksperymentalnych
1. Informacje o wnioskodawcy i
osobach
odpowiedzialnych
za przygotowanie i przeprowadzenie zamierzonego
uwolnienia
1.1.Nazwa i siedziba lub
nazwisko i adres
wnioskodawcy
1.2. Imię i nazwisko oraz
informacja o
kwalifikacjach
fachowych osoby (osób) odpowiedzialnej za przygotowanie i
przeprowadzenie
zamierzonego uwolnienia
2. Informacje o organizmie
genetycznie
zmodyfikowanym
a) charakterystyka dawcy,
biorcy, organizmu
rodzicielskiego
(o ile występuje)
2.1.Nazwa naukowa
2.2.Taksonomia
2.3.Inne nazwy (nazwa
zwyczajowa, nazwa
szczepu,
nazwa hodowlana itd.)
2.4.Cechy fenotypowe i
genetyczne
2.5.Stopień pokrewieństwa
pomiędzy dawcą i
biorcą
lub między organizmami rodzicielskimi
2.6.Opis technik identyfikacji
i detekcji
2.7.Czułość i specyficzność
technik
identyfikacji
i detekcji
2.8.Opis geograficznego
zasięgu i
naturalnego
środowiska organizmu wraz z informacją o naturalnych wrogach, ofiarach,
pasożytach, konkurentach, symbiontach i gospodarzach
2.9.Możliwość przeniesienia
informacji
genetycznej
do innych organizmów
Krzyżowanie z innymi gatunkami
użytkowymi
lub
dzikimi
2.10.Kontrola stabilności
genetycznej
organizmów
i czynników na nią wpływających
2.11.Cechy patologiczne,
ekologiczne i
fizjologiczne
cechy patologiczne, stosownie
do
istniejących
norm dotyczących ochrony zdrowia ludzi lub ochrony środowiska
Wymiana pokoleń w naturalnym
ekosystemie;
płciowe
i bezpłciowe cykle reprodukcyjne
informacje dotyczące zdolności
do
samodzielnego
utrzymania się w środowisku, w tym wytwarzanie diaspor np.
nasion,
spor itp.
Specyficzne czynniki
wpływające na
przeżywalność
i rozsiewanie
patogenność, infekcyjność,
toksyczność
(złośliwość
choroby), alergiczność, nośniki (wektory) patogenów, możliwe wektory,
wpływ
na organizmy niedocelowe.
Możliwość aktywacji wirusów
utajonych
(prowirusów);
zdolność do kolonizacji innych organizmów
oporność na antybiotyki i
możliwość
wykorzystywania
tych antybiotyków w leczeniu ludzi i zwierząt i w
profilaktyce
rola
w procesach środowiskowych, produkcja, przemiany metaboliczne, rozkład
materii organicznej, itp.
2.12.Charakterystyka wcześniej
wprowadzonych
wektorów
sekwencja
częstość użytkowania
specyficzność
obecność genów oporności
2.13.Opis wcześniejszych
modyfikacji
genetycznych
2.14 .Właściwości i źródło
wektora
2.15.Sekwencja transpozonów,
wektorów i
innych
niekodujących odcinków genetycznych, użytych do wytworzenia organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego umożliwiających działanie wektorów i insertów w
organizmie
genetycznie zmodyfikowanym
2.16..Częstość użytkowania
wbudowanego
wektora
lub zdolność przenoszenia i metody określenia tych procesów
2.17.Informacje o tym, w jakim
stopniu
wektor
jest ograniczony do DNA wymaganego do spełnienia planowanych funkcji
2.18.Informacje związane z
modyfikacjami
genetycznymi
metody używane do modyfikacji
metody używane do
skonstruowania lub
wprowadzenia
insertu (-ów) do biorcy lub usunięcia sekwencji
opis insertu i/lub konstrukcji
wektora oraz
metody
użyte do ich scharakteryzowania czystość insertu -
czy
sekwencja
insertu jest ograniczona do DNA wymaganego dla spełnienia zamierzonej
funkcji
sekwencja, identyczność
funkcjonalna i
lokalizacja
zmienionej (wstawionej lub usuniętej) części omawianego kwasu
nukleinowego,
ze szczególnym odniesieniem do jakiejkolwiek znanej szkodliwej sekwencji
f) umiejscowienie insertu w
komórce
(chromosomy,
mitochondria, chloroplasty, cytoplazma) i metody identyfikacji
umiejscowienia
insertu
g) wielkość usuniętego
fragmentu i jego
funkcje
2.19.Informacje o uzyskanym
organizmie
genetycznie
zmodyfikowanym
a) opis cech genetycznych lub
fenotypowe
charakterystyki
cech o zmodyfikowanej ekspresji
b) struktura i liczba kopii
każdego wektora
lub
dodanego kwasu nukleinowego w zmodyfikowanym organizmie
c) stabilność
organizmu (opis cech
genetycznych)
d) charakterystyka i poziom
ekspresji
nowego
materiału genetycznego. Metody i czułość pomiaru. Części organizmu
gdzie
występuje ekspresja (np. korzeń)
e) funkcja nowego
białka
opis identyfikacji i techniki
detekcji
wprowadzonej
sekwencji, wektorów i białka będącego produktem wprowadzonego
genu
g) czułość, wiarygodność
(w opisie ilościowym)
i specyficzność
technik
identyfikacji i detekcji
h) zmiany współczynnika
rozmnożenia,
zdolności
do rozsiewania i przeżywalności organizmu genetycznie zmodyfikowanego w
porównaniu do organizmu biorcy
2.20.Opis wcześniejszych
uwolnień organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
2.21.Ustalenia
zdrowotne
a) efekty toksyczne lub
alergiczne
organizmów
genetycznie zmodyfikowanych lub ich produktów metabolicznych
b) produkty stwarzające
zagrożenie
c) porównanie organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
z dawcą, biorcą lub organizmem rodzicielskim (o ile występuje),
w
odniesieniu do patogenności
d) zdolność do kolonizacji
e) patogenność organizmu dla
ludzi, którzy
są
immunokompetentni
f) wywołane dolegliwości i
mechanizm
patogenności,
włączając inwazyjność i złośliwość choroby
g) zaraźliwość
h) dawka infekcyjna
i) możliwość zmian gospodarza
j) możliwość przeżycia poza
organizmem
gospodarza
k) obecność wektorów
l) stabilność biologiczna
m) formy oporne na antybiotyki
n) możliwość leczenia
3. Informacje o warunkach
środowiska, do
którego
nastąpi zamierzone uwolnienie
a) informacje o zamierzonym
uwolnieniu do
środowiska
3.1.Opis proponowanych
zamierzonych
uwolnień
do środowiska, w tym zamierzone i przewidywane produkty tego procesu
3.2.Dane dotyczące
zamierzonego uwolnienia
do
środowiska
a) termin zamierzonego
uwolnienia
b) charakter
zamierzonego
uwolnienia
(jednorazowe, wielokrotne, czasowe)
3.3.Wielkość terenu
zamierzonego uwolnienia
3.4.Przygotowanie terenu przed
zamierzonym
uwolnieniem
do środowiska
3.5.Metody używane do
zamierzonego
uwolnienia
do środowiska
3.6.Planowana ilość (liczba)
uwolnionych do
środowiska
organizmów genetycznie zmodyfikowanych
3.7.Potencjalne zaburzenia
siedliska
ewentualna degradacja i
dewastacja gleby
oraz
powierzchni ziemi, po zamierzonym uwolnieniu do środowiska organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
3.8.Metody ochrony pracowników
w czasie
zamierzonego
uwalniania organizmu genetycznie zmodyfikowanego do środowiska
3.9.Traktowanie terenu po
dokonaniu
zamierzonego
uwolnienia do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego
(typ i metoda uprawy,
nawadnianie lub inne
działania
i ich znaczenie)
3.10.Przewidywane techniki
eliminacji lub
unieczynnienia
organizmu genetycznie zmodyfikowanego na końcu eksperymentu
3.11.Informacje i wyniki
dotyczące
wcześniejszego
zamierzonego uwolnienia do środowiska organizmu genetycznie
zmodyfikowanego,
zwłaszcza w różnych skalach i różnych ekosystemach
b) informacja o warunkach
środowiska
(miejsce
zamierzonego uwolnienia i szersze środowisko) do którego
nastąpi
zamierzone uwolnienie
3.12 Lokalizacja
administracyjna,
geograficzna
(województwo, powiat, gmina, miejscowość) wg. podziału
fizyczno-geograficznego
Polski
3.13.Fizyczne lub biologiczne
pokrewieństwo
uwalnianego
organizmu z ludźmi lub innymi ważnymi organizmami (gatunki
pokrewne
dzikie i użytkowe)
3.14.Sąsiedztwo istotnych
biotopów lub
obszarów
chronionych na terenie, lub w sąsiedztwie których zlokalizowano miejsce
zamierzonego uwolnienia
3.15.Liczebność społeczności
lokalnej
(liczba mieszkańców miasta,
gminy, powiatu,
województwa)
w zależności od obszaru zamierzonego uwolnienia
3.16.Główne kierunki
działalności
gospodarczej
społeczności lokalnej, korzystającej z naturalnych zasobów
obszaru
3.17.Odległość od najbliższego
obszaru
chronionego
źródeł i ujęć wody oraz obszarów objętych ochroną prawną na podstawie
przepisów
ustawy o ochronie przyrody
3.18.Charakterystyka
klimatyczna
regionu
(średnie roczne opady i temperatura)
3.19.Charakterystyka
geograficzna,
geologiczna
i gleboznawcza terenu
3.20.Flora i fauna, włączając
rośliny
uprawne,
żywy inwentarz i gatunki wędrowne
3.21.Opis ekosystemów
docelowych i
niedocelowych
mogących podlegać wpływom
3.22.Porównanie naturalnego
środowiska
organizmu
biorcy z proponowanym terenem zamierzonego uwolnienia do środowiska
3.23.Informacja o planowanych
zmianach
zagospodarowania
terenu i planach rozwoju regionu, które mogą mieć wpływ na środowiskowe
oddziaływanie zamierzonego uwolnienia
c) opis celu zamierzonego
uwolnienia do
środowiska
4. Informacje o
oddziaływaniach pomiędzy
organizmem
genetycznie zmodyfikowanym a środowiskiem
a) charakterystyka oddziaływań
środowiska
na
przeżycie, rozmnażanie i rozpowszechnianie organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
4.1.Cechy biologiczne, mające
wpływ na
przetrwanie,
rozmnażanie i rozprzestrzenianie
4.2.Znane lub przewidywane
warunki
środowiskowe,
które mogą mieć wpływ na przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie
(wiatr,
woda, gleba, temperatura, pH, itp.)
4.3.Czułość na specyficzne
warunki
b) oddziaływanie ze
środowiskiem
4.4.Przewidziane środowisko
organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
4.5.Wyniki badań nad
charakterystyką
organizmu
genetycznie w kontrolowanych warunkach wzrostu, takich jak
mikrokosmki,
komory wzrostu, cieplarnie i inne
4.6.Zdolność przenoszenia
materiału
genetycznego
z organizmu genetycznie
zmodyfikowanego do
organizmów
występujących w ekosystemie
z organizmów występujących w
ekosystemie do
organizmu
genetycznie zmodyfikowanego
4.7.Prawdopodobieństwo
selekcji po
zamierzonym
uwolnieniu do środowiska prowadzące do nieoczekiwanej ekspresji
niepożądanych
cech w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
4.8.Stosowane środki dla
zabezpieczenia i
sprawdzenia
stabilności genetycznej; opis mechanizmów genetycznych, które mogą
zapobiegać
lub minimalizować rozprzestrzenianie się materiału genetycznego; metody
sprawdzania stabilności genetycznej
4.9.Szlaki biologicznego
rozprzestrzeniania,
znane lub potencjalne sposoby rozsiewania, włączając wdychanie,
przyjmowanie
pokarmu, przenikanie przez glebę, itp.
4.10.Opis ekosystemów, do
których organizm
genetycznie
zmodyfikowany mógłby być przeniesiony
c) potencjalny wpływ na
środowisko
4.11.Możliwość nadmiernego
wzrostu
populacji
w środowisku
4.12.Konkurencyjność organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
w stosunku do niezmodyfikowanych biorców lub organizmów rodzicielskich
4.13.Identyfikacja i opis
organizmów
docelowych
4.14.Przewidywany mechanizm i
rezultaty
oddziaływania
między organizmem genetycznie zmodyfikowanym a organizmem docelowym
4.15.Identyfikacja i opis
innych
organizmów,
na które mogą wpływać niezamierzone oddziaływania
4.16.Prawdopodobieństwo zmian
biologicznych
oddziaływań
lub zmiany gospodarza
4.17.Znane lub przewidywane
wpływy na
niedocelowe
organizmy w środowisku, zmiany konkurencyjności w stosunku do ofiar,
gospodarzy,
symbiontów, wrogów, pasożytów i patogenów
4.18.Możliwy wpływ na
środowisko wynikający
z
wzajemnego oddziaływania organizmu genetycznie zmodyfikowanego i
niedocelowych
organizmów
4.19.Możliwe pozytywne i
negatywne cechy u
innych
krzyżujących się gatunków, które mogą ujawniać się na skutek
przeniesienia
genów z organizmów genetycznie zmodyfikowanych
4.20.Znany lub przewidywany
udział w
procesach
biogeochemicznych
4.21.Inne możliwe istotne
zależności ze
środowiskiem
5. Informacje o monitorowaniu
i kontroli
zamierzonego
uwolnienia oraz planach reagowania na zagrożenie
a) informacje o technice
monitorowania
5.1.Metody obserwacji
organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
i monitorowania efektów zamierzonego uwolnienia do środowiska
5.2..Specyficzność (dla
zidentyfikowania
organizmu
genetycznie zmodyfikowanego, odróżnienie go od dawcy, biorcy lub
organizmów
macierzystych, o ile to właściwe), czułość i wiarygodność technik
monitorowania
5.3.Techniki
detekcji materiału
genetycznego
przenoszonego do innych organizmów
5.4.Czas trwania i
częstotliwość
monitorowania
b) kontrola zamierzonego
uwolnienia do
środowiska
5.5.Metody i procedury
zmierzające do
uniknięcia
lub zminimalizowania rozprzestrzeniania organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
poza miejscem zamierzonego uwolnienia do środowiska (izolacja
przestrzenna
lub mechaniczna)
5.6.Metody i procedury mające
na celu
ochronę
miejsca zamierzonego uwolnienia organizmu genetycznie zmodyfikowanego
przed
wtargnięciem osób nieupoważnionych
5.7.Metody i procedury ochrony
miejsca
zamierzonego
uwolnienia przed innymi organizmami
c) plany reagowania na
zagrożenie
5.8.Metody i procedury
kontroli organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego, w przypadku nieoczekiwanego rozprzestrzenienia
5.9.Plany ochrony zdrowia
ludzi i
środowiska,
w przypadku wystąpienia niepożądanych efektów
5.10.Metody postępowania z
organizmem
genetycznie
zmodyfikowanym, stwarzającym zagrożenie (unieczynnienie, usunięcie ze
środowiska)
5.11.Metody odkażania
zagrożonych obszarów
5.12.Metody eliminacji:
roślin, zwierząt,
gleby
itp., narażonych na kontakt z organizmem genetycznie zmodyfikowanym po
lub w trakcie rozprzestrzeniania
5.13.Metody izolacji obszarów
zagrożonych
rozprzestrzenieniem
się organizmów genetycznie zmodyfikowanych
6. Informacje o poprzednich
uwolnieniach do
środowiska
a) Data i miejsce
b) Cel
c) Cel monitorowania
i jego przebieg
d) Skutki dla zdrowia ludzi
oraz dla
środowiska
e) Wnioski
7. Inne informacje dotyczące
zamierzonego
uwolnienia
7.1. Postępowanie z odpadami
a) Rodzaj wytwarzanych odpadów
b) Oczekiwana ilość odpadów
c) Możliwe zagrożenia
Opis planowanego postępowania
z odpadami
7.2. Inne informacje
Załącznik Nr 2
Szczegółowy zakres
informacji zawarty we
wniosku
o wydanie zezwolenia na wprowadzenie do obrotu produktu
zawierającego
organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich
organizmów
albo ich części
1. Informacje o wnioskodawcy
1.1 Nazwa i siedziba lub
nazwisko i adres
wnioskodawcy
1.2 Nazwa wytwórcy lub
importera oraz jego
adres
2. Informacje o produkcie
zawierającym
organizmy
genetycznie zmodyfikowane lub składającym się z takich
organizmów
albo ich części
Opis produktu
2.1 nazwa produktu
2.2 rodzaj produktu
2.3 skład produktu
2.4 charakterystyka produktu
2.5 użytkownicy
2.6 obszar administracyjny
wprowadzenia
produktu
do obrotu
2.7 szacunkowa wielkość
produkcji rocznej
lub
importu do Polski
2.8 termin wprowadzenia
produktu do obrotu
i
zamierzony czas trwania (częstotliwość) wprowadzenia
2.9 Czy inny produkt
o tej samej
kombinacji
organizmu genetycznie zmodyfikowanego został wprowadzony na polski
rynek
przez innego wnioskodawcę? Tak, Nie, Nie wiadomo, Jeśli tak, proszę
wyszczególnić.
2.10 Informacje
dotyczące
wcześniejszych
wprowadzeń produktu zawierającego takie same organizmy genetycznie
zmodyfikowane
lub takiej samej kombinacji przez wnioskodawcę.
b) Instrukcje lub
zalecenia dotyczące
przechowywania
i użytkowania
c)
Planowane opakowanie produktu
d)
Planowane oznakowanie
produktu
e)
Postępowanie w przypadku
niewłaściwego
użycia
3. Informacje o organizmie
genetycznie
zmodyfikowanym
zawartym w produkcie
a) Charakterystyka organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
3.1 Nazwa i
charakter każdego typu
organizmu
genetycznie zmodyfikowanego zawartego w produkcie
3.2 Opis cech
genetycznych lub
właściwości
fenotypowych a w szczególności jakichkolwiek nowych cech i
właściwości, które mogą ulegać
ekspresji
lub
przez dłuższy okres nie ulegać ekspresji
3.3 Genetyczna
stałość organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
3.4 Szybkość i
poziom ekspresji
nowego
genetycznego materiału
3.5 Aktywność
białek, które uległy
ekspresji
3.6 Informacja o
technikach:
a) identyfikacji
b) detekcji organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
w środowisku
3.7
Patogenność
(chorobotwórczość)
a) toksyczne lub alergiczne
właściwości
żywego
lub martwego organizmu genetycznie zmodyfikowanego lub ich
produktów
metabolizmu
b) produkty niebezpieczne
c) porównanie organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
z dawcą, biorcą lub organizmem rodzicielskim pod względem
chorobotwórczości
d) zdolność kolonizacji
b) Charakterystyka biorców lub
organizmu
(-ów)
rodzicielskich, z których otrzymano organizm genetycznie zmodyfikowany
3.8 Nazwy naukowe i
inne nazwy
3.9 Cechy fenotypowe
i genetyczne
3.10 Pokrewieństwo pomiędzy
dawcą i biorcą
lub
między organizmami rodzicielskimi
3.11 Występowanie
geograficzne i
naturalne
siedlisko organizmów wraz z informacją o naturalnych wrogach, ofiarach,
pasożytach, konkurentach, symbiontach i gospodarzach
3.12 Stabilność
genetyczna i czynniki
na
nią wpływające
3.13 Możliwość
genetycznego
przeniesienia
i wymiany z innymi organizmami. Zdolność do krzyżowania z innymi
gatunkami
użytkowymi lub dzikimi.
3.14 Informacja
dotycząca reprodukcji
i
czynników z nią związanych
3.15 Informacja
dotycząca
przeżywalności
i czynników na nią wpływających
3.16 Drogi
rozprzestrzeniania i
czynniki
na nie wpływające
3.17 Oddziaływania
ze środowiskiem
3.18 Informacja o
technikach:
a) identyfikacji
b) detekcji
3.19. Czułość i specyficzność
technik
identyfikacji
i detekcji
3.20 Charakterystyka:
a) chorobotwórcza
b) inne szkodliwe właściwości
organizmu
żywego
lub martwego, włączając jego pozakomórkowe produkty
3.21 Charakter i
opis znanych
pozachromosomalnych
elementów genetycznych
4. Informacje o metodach
używanych do
modyfikacji
genetycznej,
właściwościach wektora i
insertu
a) Metody używane do
modyfikacji
genetycznej
b) Właściwości wektora
4.1 natura i źródło wektora
opis budowy wektora
4.3 mapa genetyczna lub mapa
restrykcyjna
wektora
4.4 sekwencja
4.5 informacja do jakiego
stopnia wektor
zawiera
sekwencje, których produkt lub rejon funkcji nie jest znany
4.6 zdolność wektora do
genetycznego
przeniesienia
4.7 częstość uruchomienia
wektora
4.8 część wektora, która
pozostaje w
organizmie
genetycznie modyfikowanym
c) Informacja o
insercie
4.9 metody używane do budowy
insertu
4.10 miejsca restrykcyjne
4.11 sekwencja insertu
4.12 źródło i funkcja każdej
składowej
części
insertu w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
4.13 informacja na temat do
jakiego stopnia
insert
jest ograniczony do żądanej funkcji
4.14 położenie insertu
w organizmie
genetycznie
zmodyfikowanym
d) Informacja o organizmie
(-ach), z
którego
insert jest pozyskany (dawca)
4.15 Nazwa naukowa i
inna
Właściwości:
a) chorobotwórcze właściwości
organizmu
dawcy
b) inne szkodliwe właściwości
organizmu
żywego
lub martwego, włączając jego pozakomórkowe
produkty
4.17 Wskazanie czy
przekazywane sekwencje
są
zaangażowane, w przypadku, gdy organizm dawcy posiada szkodliwe lub
chorobotwórcze
właściwości
4.18 Możliwość
naturalnej wymiany
materiału
genetycznego pomiędzy dawcą i organizmem biorcy
5. Informacje o
oddziaływaniach pomiędzy
organizmem
genetycznie zmodyfikowanym a środowiskiem oraz wpływie tego organizmu
na
zdrowie ludzi
a) Charakterystyka oddziaływań
środowiska
na
przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
5.1 Cechy biologiczne, mające
wpływ na
przetrwanie,
rozmnażanie i rozprzestrzenianie
5.2 Znane lub przewidywane
warunki
środowiskowe,
które mogą mieć wpływ na przeżycie, rozmnażanie i rozprzestrzenianie
(wiatr,
woda, gleba, temperatura, pH, itp.)
5.3 Czułość na specyficzne
warunki
Wpływ organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
na
środowisko
5.4 Przewidziane środowisko
organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego
5.5 Wyniki badań nad
zachowaniem i
charakterystyką
organizmu genetycznie w kontrolowanych warunkach wzrostu, takich
jak
mikrokosmki, komory wzrostu, cieplarnie i inne
5.6 Zdolność przenoszenia
materiału
genetycznego
a) z organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
do
organizmów występujących w ekosystemie,
b) z organizmów występujących
w ekosystemie
do
organizmu genetycznie zmodyfikowanego
5.7 Prawdopodobieństwo
selekcji po
uwolnieniu
do środowiska prowadzące do nieoczekiwanej ekspresji niepożądanych cech
w organizmie genetycznie zmodyfikowanym
5.8 Stosowane środki dla
zabezpieczenia i
sprawdzenia
stabilności genetycznej; opis mechanizmów genetycznych, które mogą
zapobiegać
lub minimalizować rozprzestrzenianie się materiału genetycznego; metody
sprawdzania stabilności genetycznej
5.9 Szlaki biologicznego
rozprzestrzeniania,
znane lub potencjalne sposoby rozsiewania, włączając wdychanie,
przyjmowanie
pokarmu, przenikanie przez glebę, itp.
5.10 Opis ekosystemów, do
których organizm
genetycznie
zmodyfikowany mógłby być przeniesiony
5.11 Potencjalny wpływ
organizmu
genetycznie
zmodyfikowanego na środowisko
a) możliwość nadmiernego
wzrostu populacji
w
środowisku
b) konkurencyjność genetycznie
zmodyfikowanego
organizmu w stosunku do niezmodyfikowanych biorców lub organizmów
rodzicielskich
c) identyfikacja i opis
organizmów
docelowych
d) przewidywany mechanizm i
rezultaty
oddziaływania
między genetycznie zmodyfikowanym organizmem a organizmem docelowym
e) identyfikacja i opis innych
organizmów,
na
które mogą wpływać niezamierzone oddziaływania
f) prawdopodobieństwo zmian
biologicznych
oddziaływań
lub zmiany gospodarza
g) znane lub przewidywane
wpływy na
niedocelowe
organizmy w środowisku, zmiany konkurencyjności w stosunku do ofiar,
gospodarzy,
symbiontów, wrogów, pasożytów i patogenów
h) możliwy wpływ na środowisko
wynikający z
wzajemnego
oddziaływania genetycznie zmodyfikowanego organizmu i niedocelowych
organizmów
i) możliwe pozytywne i
negatywne cechy u
innych
krzyżujących się gatunków, które mogą ujawniać się na skutek
przeniesienia
genów z genetycznie zmodyfikowanych organizmów
j) znany lub przewidywany
udział w
procesach
biogeochemicznych
k) inne możliwe istotne
zależności ze
środowiskiem
c) Wpływ
organizmu genetycznie
zmodyfikowanego
na zdrowie ludzi
6. Informacje o monitorowaniu
i kontroli
produktu
wprowadzanego do obrotu oraz planach reagowania na zagrożenia
7. Informacje o poprzednich
wprowadzeniach
produktu
do obrotu
a) Data i miejsce
b) Cel
Cel monitorowania i jego
przebieg
d) Skutki dla
zdrowia ludzkiego oraz
dla
środowiska
e) Wnioski
8. Inne informacje dotyczące
wprowadzenia
produktu
do obrotu
"RZECZPOSPOLITA" 14.PAŹDZIERNIKA 1999
Żywność transgeniczna
budzi coraz więcej
kontrowersji
w Polsce
Tajne łamane
przez poufne
KRYSTYNA
FOROWICZ
Bezterminowego
zakazu sprzedaży
żywności ulepszanej
genetycznie domaga się ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia
Konsumentów,
i w tej sprawie wystosowało pismo do Ministerstwa Ochrony Środowiska.
Niektórzy
naukowcy przekonują, że
genowa modyfikacja
artykułów spożywczych i środków używanych do jej produkcji nie szkodzi
człowiekowi. Inni są sceptyczni. Eksperymenty prowadzone są
od
początku
lat 80. i budzą coraz więcej kontrowersji.
Czy
powinniśmy się bać? O problemach
związanych
z pojawieniem się na naszym rynku żywności zawierającej organizmy
genetycznie
zmodyfikowane dyskutowali w Państwowym Zakładzie Higieny naukowcy i
przedstawiciele
organizacji konsumenckich.
W przemyśle
spożywczym metody
inżynierii genetycznej
stosowane są przy produkcji preparatów enzymatycznych, np. podpuszczki
używanej w produkcji serów dojrzewających. Także w produkcji jogurtów,
kefirów i maślanki wykorzystywane są modyfikowane genetycznie szczepy
bakterii
kwasu mlekowego.
Preparaty
białka sojowego są używane
do produkcji
60-70 proc. wszystkich wędzonek i kiełbas w Polsce, gdyż są tak zwanymi
białkami funkcjonalnymi (wiążą wodę) oraz są tańsze od białek
zwierzęcych
(kolagenowych).
- Zakłady
mięsne i drobiarskie nie są
informowane,
czy preparat białka sojowego pochodzi z soi genetycznie modyfikowanej.
Główni dystrybutorzy tych preparatów odpowiadają, że nie wiedzą, jakim
surowcem dysponują - powiedział podczas konferencji Jan Kaliszewski ze
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów.
Co zawiera
szynka babuni
Jan
Kaliszewski podał przykłady
receptur niektórych
wyrobów produkowanych przez polskie zakłady przemysłu mięsnego i
drobiarskiego.
Otóż w 100
kg mięsa indyka znajduje
się 5 kg
izolatu białka sojowego (SUPRO 595, IPSO MRd), w 80 kg szynki
wieprzowej
klasy pierwszej - 3 kg, w klasie drugiej jest go więcej. 100
kg
kiełbasy
drobiowej (mięso z kurczaka) zawiera 3 kg izolatu białka sojowego.
Na rynku
polskim znajduje się dużo
różnego
rodzaju koncentratów spożywczych i odżywek, w skład których wchodzi
mąka
lub skrobia ziemniaczana. Są to budynie, koncentraty deserów w proszku,
kakao z dodatkami. Mąka i skrobia kukurydziana będąca składnikiem tych
produktów wytwarzana jest przez kilka wielkich firm i pochodzi
zazwyczaj
z importu. Również w tym przypadku dystrybutorzy nie są w stanie dać
gwarancji,
że ich produkt jest "GMO free" - powiedział Kaliszewski.
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia
Konsumentów
wystąpiło we wrześniu tego roku do Ministerstwa Zdrowia i Opieki
Społecznej
oraz PZH z prośbą o przekazanie kopii zezwoleń GIS dla instytucji
ubiegających
się o zezwolenia na wprowadzenie na rynek preparatów zawierających
białko
soi modyfikowanej genetycznie. Także o nazwy i adresy tych
firm.
Odpowiedź brzmiała "jest to objęte tajemnicą służbową" (pismo PZH z
10.09.1999
r.).
Prawo omijane
W ostatnich
dwóch (od 29.09. 1997 r.
do 29.09,
1999 r.) Główny Inspektor Sanitarny wydał 20 zezwoleń na wprowadzenie
do
obrotu produktów zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane.
Dyrektor
Departamentu Zdrowia Publicznego Janina Stefańska podkreśliła, że
wydanie
wszystkich zezwoleń było wsparte pozytywnymi opiniami merytorycznymi
Państwowego
Zakładu Higieny i Insytytutu Żywności i Żywienia. Zezwolenia zawierają
stosowne warunki, m.in. również takie, że na etykietach opakowań musi
być
umieszczona informacja dla konsumenta, np. czy produkt zawiera białko z
soi genetycznie modyfikowanej. Takie są też zalecenia UE.
Dyrektor
Biura Kontroli Inspekcji
Handlowej
Bogumił Ciaś przyznał: - Na żadnych produktach żywnościowych nie ma
oznaczeń
informujących o zawartości organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
Dr Janusz
Popowski, genetyk z
Instytutu Żywności
i Żywienia powiedział "Rz", że w wielu krajach są opracowane i
stosowane
metody na wykrycie genetycznych modyfikacji materiału. Są to procesy
skomplikowane
i kosztowne. W Polsce musimy polegać na deklaracji producenta.
Prezes
Medycznego Centrum Konsumenta
dr Zbigniew
Hałat uważa, że producenci żywności w Polsce lekceważą obowiązek
informowania
konsumenta, że dany produkt spożywczy zawiera organizmy genetycznie
zmodyfikowane,
w ten sposób łamane jest prawo.
Prawo wyboru
Niektórzy
naukowcy podejrzewają, że
żywność
transgeniczna może być m.in. rakotwórcza, alergizująca, toksyczna oraz
powodować zwiększenie oporności ludzi na antybiotyki. Nie ma na to
jednak
jednoznacznych dowodów - powiedział prof. Stanisław Kafel z Instytutu
Żywności
i Żywienia. - Nie wiadomo, czy jest nieszkodliwa, więc trzeba ją
wycofać
- ripostował prof. Światosław Ziemlański.
Jednak
wszyscy byli zgodni co do
tego, że taka
żywność musi być wyraźnie oznaczona. Dzięki temu konsument będzie miał
prawo wyboru, czy chce z niej korzystać, czy też nie.
Prof.
Światosław Ziemlański
powiedział "Rz"
- Gdyby żywność była znakowana na zwartość składników modyfikowanych
genetycznie,
kupowałbym produkty naturalne, wolne od GMO.
Dr Janusz
Popowski dodał, że wybrałby
tylko
żywność genetyczną.
Prof.
Stanisław Kafel odpowiedział
nam: - Wybrałbym
naturalną, pod warunkiem, że nie jest naszpikowana związkami
chemicznymi.
Na razie
polski konsument nie ma
szansy wyboru.
Etykieta w
2000 r.
Małgorzata
Woźniak z Ministerstwa
Ochrony Środowiska
zapewniła, że za pół roku produkty żywnościowe będą musiały być
opatrzone
etykietą z informacją, czy do wytworzenia produktu użyto organizmów
genetycznie
zmodyfikowanych. Wtedy bowiem zacznie obowiązywać rozporządzenie
dotyczące
żywności transgenicznej. Dodała, że prawdopodobnie w 2001 r. wejdzie w
życie ustawa dotycząca genetycznie modyfikowanych organizmów.
Punkt 37a
dotyczący tego problemu w
projekcie
ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska w tych dniach został
wycofany.
Prof.
Stanisław Berger z SGGW, autor
"Kuchni
polskiej" zaproponował literę "G" na oznaczenie produktów
modyfikowanych
genetycznie; "G" jak gen - dodał.
Raport Małopolskiej
Unii Rolnictwa
Ekologicznego MURE
przygotowany
dla The
Northern Alliance for
Sustainability
(ANPED)
WYSTĄPIENIA
STOWARZYSZENIA OCHRONY
ZDROWIA KONSUMENTÓW DO
WŁADZ RZECZPOSPOLITEJ
POLSKIEJ (dokumenty dowodzące
bezspornie, iż zalew
polskiego rynku produktami koncernów
agrochemicznych
zawierającymi zatajone składniki
genetycznie
zmodyfikowane jest akceptowany przez
rząd premiera J.
Buzka)