FIASKO TRANSGENÓW


WYSTAWA
 "MORALNE, NAUKOWE I FINANSOWE FIASKO TRANSGENÓW"
Biblioteka Ekologiczna, ul. Kościuszki 79, Poznań
od 11 października do 30. listopada 2002r.

Słowo wstępne komisarza wystawy

Od dnia stworzenia w fascynującej paradzie piękna różnorodnych form życia razem z plejadą roślin i zwierząt dostosowujemy się do zmiennych warunków otoczenia, t. j. temperatury, wilgotności, stężenia dwutlenku węgla, azotu, siarki, siły promieniowania jonizującego, czy ultrafioletowego, aby wymienić te najpowszechniej znane. Każda z istot żyjących obecnie na  świecie jest najwyższą i najlepszą w swoim gatunku formą dostosowania do aktualnych warunków środowiska i większość ma szanse przekazania tych ulepszeń następnym pokoleniom. 

Z końcem XX wieku na naszej planecie pojawiły się produkty inżynierii genetycznej - sztucznie skonstruowane organizmy wypełniające konkretne zamówienia komercyjne, przede wszystkim w sektorze rolnictwa przemysłowego.  Genetycznie modyfikowane organizmy zostały zaprojektowane do życia w środowisku o parametrach znanych inżynierom genetycznym. Znanych i mierzalnych w XX wieku. Wynalazki transgeniczne uwolnione do środowiska muszą jednak sprostać obecnym i przyszłym, wymaganiom otoczenia, także i  tym, które są jeszcze nieznane twórcom transgenów, bądź niemierzalne dostępnymi współcześnie metodami badawczymi. Wynalazki transgeniczne wchodzą również w konstelację wzajemnych zależności z innymi organizmami żywymi.  Pojawia się tu szereg pytań.

Jak zachowają się transgeny za 20 lat przy utrzymującym się trendzie zmian klimatycznych wynikających z efektu cieplarnianego? A jak w sytuacji przyspieszenia zmian granic stref klimatycznych? Co z nimi się stanie w wyniku erupcji pyłu wulkanicznego i odcięcia biosfery od promieni słonecznych na długie miesiące? Jakie zmiany nastąpią pod wpływem promieniowania jonizującego ze źródeł naturalnych, a jakie w wyniku awarii elektrowni atomowej, albo ataku bronią jądrową? Jaki będzie powstały w  tych warunkach produkt mutacji genetycznych transgenów  i czym będzie różnić się od znanych nam roślin i zwierząt potomstwo transgenów i organizmów powstałych naturalnie? Czy mutanty tych krzyżówek pozostawią nam samym i bliskim nam istotom szanse na przeżycie? 

Jeszcze bardziej oczywistą wątpliwością jest prosta i zrozumiała troska każdego: czy to co jem mi nie zaszkodzi?  Brak wiarygodnej odpowiedzi na to pytanie spowodował awersję do żywności transgenicznej na całym świecie. Kupując produkty nieoznaczone jako genetycznie modyfikowane, transgenom konsumenci mówią stanowcze NIE. 

W dniu 30. lipca 2002r. wśród osób przyjaznych ochronie zdrowia ludzi i środowiska zapanowała wielka radość. Oto koncern Monsanto ugiął się ostatecznie pod presją siły konsumenta i po raz kolejny zrezygnował ze sprzedaży nasion transgenicznej pszenicy. Tym razem firma nie określiła nawet nowej daty wprowadzenia do obrotu ziaren ze sztucznie wmontowanym genem oporności na glifosat - pestycyd pod nazwą "Round-up", też z patentem Monsanto. Światu oszczędzono widoku bezkresnych przestrzeni pokrytych łanami tylko i wyłącznie transgenicznej pszenicy, która w zamierzeniu takiej uprawy jako jedyna może przetrwać zabójcze dla innych roślin ilości glifosatu. Im więcej pestycydu na polach, tym mniejsze szanse na przeżycie niezliczonych gatunków roślin i zwierząt, dla których pole i jego otoczenie stanowi środowisko naturalne o niezwykle skomplikowanym systemie wzajemnych zależności. Uderza krzywda ptaków polnych. Już teraz martwa cisza panuje nad polami obsianymi takimi wynalazkami inżynierii genetycznej, jak oporna na glifosat soja, kukurydza, czy rzepak. Ginie tam gleba. Zatruciu ulegają wody podziemne. 

W przełomowym roku 2002 byliśmy świadkami wielu wydarzeń upoważniających do stwierdzenia, że doczekaliśmy moralnego, naukowego i finansowego fiaska transgenów. Po upływie pierwszego półrocza 2002r. koncern Monsanto należący do farmaceutycznego giganta Pharmacia poinformował o stracie netto w wysokości 1,6 miliarda dolarów amerykańskich przy spadku sprzedaży o  pół miliarda dolarów w stosunku do pierwszego półrocza roku 2001. Już 13. sierpnia 2002r. Pharmacia pozbyła się koncernu Monsanto! Inaczej jednak zachował się Bayer i zainwestował w transgeny, kupując Aventis. Warto o tym pamiętać, wszak siła konsumenta dowiodła swej miażdżącej skuteczności.

Sprawa ma też wątek wielkiej wagi dla Polaków. Podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny 18. sierpnia 2002r. przed manipulacjami genetycznymi ponownie ostrzegł Ojciec Święty Jan Paweł II, uznany za najwyższy autorytet moralny współczesności także przez ludzi spoza kościoła katolickiego, w  tym zajmujących najwyższe urzędy w Polsce 2002. 

Komisarz wystawy
dr Zbigniew Hałat
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
 
 

Wystawa jest kolejnym naszym ostrzeżeniem przed zagrożeniami zdrowia człowieka i środowiska ze strony transgenów; poprzednie - choć wysłuchane z uwagą przez polską opinię publiczną - pozostały bez wpływu na zachowanie władz, których eksperci i najwyższsi urzędnicy są  do dzisiaj głusi na jakiekolwiek argumenty natury medycznej, ekologicznej, etycznej,             a także prawnej. 
Oto dokumentacja wydarzenia z jesieni 2000r.:

IV NADZWYCZAJNA KONFERENCJA 
STOWARZYSZENIA  OCHRONY  ZDROWIA KONSUMENTÓW 
"WPŁYW ŻYWNOŚCI TRANSGENICZNEJ 
NA ŚRODOWISKO I ZDROWIE CZŁOWIEKA”
18 października 2000r., Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa

http://www.halat.pl/konferencjaGMO.html

Celem konferencji była publiczna wymiana opinii w sprawie problemu w Polsce nieznanego, choć  na świecie budzącego najwięcej obaw

INFORMACJA ORGANIZATORA

W ocenie Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów polskie władze świadomie uchylają się od przeciwdziałania domniemanemu negatywnemu wpływowi żywności transgenicznej na środowisko i zdrowie człowieka. Jest to sprzeczne  z obowiązkiem przestrzegania zasady przezorności  w ochronie zdrowia publicznego, a nadto powoduje, że należnej gratyfikacji nie zyskują te firmy, które ponoszą wysokie koszty dostaw surowców produkowanych metodami konwencjonalnymi, gdyż konkurujące z nimi firmy produkcyjne i handlowe lekceważą obowiązek zamieszczania ostrzeżeń  zdrowotnych na produktach genetycznie modyfikowanych.

Łamanie prawa na masową skalę umożliwia bezczynność publicznych organów nadzoru i kontroli - głuchych na liczne ponaglenia.  Zaniechanie obowiązków wynikających z ustawy z dnia 25 listopada 1970r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia oraz  ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o zmianie ustawy o ochronie   i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie niektórych ustaw powoduje, że w obrocie znajdują się środki spożywcze nie oznaczone stosownymi ostrzeżeniami zdrowotnymi ("genetycznie zmodyfikowany" itp.), które nie wypełniają uzasadnionych oczekiwań konsumentów w Polsce i Unii Europejskiej co do bezpieczeństwa żywności, co z kolei stanowi naruszenie ustawy z dnia 22 stycznia 2000r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów.

Powszechna obecność na polskim rynku nieznakowanych środków spożywczych lub używek bądź ich składników
1) zawierających lub składających się z genetycznie zmodyfikowanych organizmów albo ich fragmentów,
2) otrzymanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie, choć ich nie zawierających,
3) o nowej lub celowo zmodyfikowanej podstawowej strukturze molekularnej,
jest sprzeczna z regulacjami Unii Europejskiej odzwierciedlającymi postawę konsumentów zza naszej zachodniej granicy, którzy powiedzieli stanowcze NIE żywności transgenicznej. Przebywając w Polsce, są jednak czasowo narażeni  na niechciane składniki. Polacy narażeni są stale, tym bardziej, im większy wolumen żywności transgenicznej szuka zbytu poza Unią Europejską.

Taki rozwój sytuacji był przewidywalny w 25. maja 1999r., kiedy w ślad za dominującą w świecie opinią setek tysięcy lekarzy medycyny i obserwując rozwój sytuacji w Polsce  Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów zajęło stanowisko domagające się od władz państwowych RP zarządzenia bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka.

Prezes
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
dr Zbigniew Hałat

UCZESTNICY ZABIERAJĄCY GŁOS 

W dyskusji wzięli udział wszyscy uczestnicy, którzy chcieli zabrać głos,
w tym reprezentujący poglądy kreowane przez koncerny  biotechnologiczne i ich klientów
(kolejność alfabetyczna):

Prof. dr hab. Mieczysław Górny (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego / Stowarzyszenie EKOLAND), Dr Zbigniew Hałat (Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów, Prezes Międzynarodowego Towarzystwa im. Johna Snowa na rzecz zdrowego rozsądku w ochronie zdrowia publicznego z uwzględnieniem ochrony zdrowia konsumenta), Prof. dr hab. Marek  Jassem (Akademia Techniczno-Rolnicza w Bydgoszczy), Prof. dr hab. Stanisław  Kafel (Instytut Żywności i Żywienia), Prof. dr hab. Mirosław Kańtoch (Państwowy Zakład Higieny), Red. Piotr  Kossobudzki (Wiedza i Życie), Prof. dr hab. Henryk Kostyra (Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań żywności PAN), Prof. dr hab. Małgorzata  Korzycka-Iwanow (Uniwersytet Warszawski), Dr n. med. Małgorzata  Kozłowska-Wojciechowska (Instytut Żywności i Żywienia), Dr  Bożena  Krogulska (Państwowy Zakład Higieny), Prof. dr hab. Hanna Kunachowicz (Instytut Żywności i Żywienia), Dr inż.  Urszula  Sołtysiak (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego), Doc. dr hab.  Zofia  Rudzka-Kańtoch (Instytut Matki  i Dziecka), Mgr Ewa  Smuk (Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne „Ziarno”), Dr n. med. Lucjan  Szponar (Dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia), Mgr  Maria   Suchowiak (Dyrektor Departamentu w Głównym Inspektoracie Sanitarnym), Prof. dr hab. Tomasz Twardowski (Polska Akademia Nauk), Prof. dr hab. Bolesław Wojtoń (Państwowy Instytut Weterynaryjny).


 

Sztucznie skonstruowane organizmy wypełniają konkretne zamówienia komercyjne, przede wszystkim w sektorze rolnictwa przemysłowego.  Genetycznie modyfikowane organizmy zostały zaprojektowane do życia w środowisku o parametrach znanych inżynierom genetycznym. Znanych i mierzalnych w XX wieku. Wynalazki transgeniczne uwolnione do środowiska muszą jednak sprostać obecnym i przyszłym, wymaganiom otoczenia, także i  tym, które są jeszcze nieznane twórcom transgenów, bądź niemierzalne dostępnymi współcześnie metodami badawczymi. Wynalazki transgeniczne wchodzą również w konstelację wzajemnych zależności z innymi organizmami żywymi.

 
"Nasz Dziennik", 22. stycznia 2003r.

Inżynieria genetyczna stworzyła 21. aminokwas?

O jeden krok za daleko

Za pomocą inżynierii genetycznej prof. Peter Schultz, chemik z instytutu naukowego koncernu Novartis (GNF), stworzył nową bakterię - pałeczkę jelitową Escherichia coli, która z podstawowych źródeł węgla i powszechnie dostępnych soli produkuje sztuczny aminokwas p-aminofenylalaninę (pAF). Doniesienie naukowe w tej sprawie pojawi się drukiem 29 stycznia 2003 r. w "Journal of the American Chemical Society". Skutki pojawienia się na naszym świecie zupełnie nieznanych białek są nie do wyobrażenia, zwłaszcza gdy bakteria zdolna do ich samodzielnego wytwarzania "zbiegnie" bądź zostanie skradziona z laboratorium.

Z końcem XX wieku na naszej planecie pojawiły się produkty inżynierii genetycznej - sztucznie skonstruowane organizmy spełniające konkretne zamówienia komercyjne, przede wszystkim w sektorze rolnictwa przemysłowego. Genetycznie zmodyfikowane organizmy zostały zaprojektowane do życia w środowisku o parametrach znanych inżynierom genetycznym. Wynalazki transgeniczne uwolnione do środowiska muszą jednak sprostać obecnym i przyszłym wymaganiom otoczenia, także i tym, które są jeszcze nieznane twórcom transgenów bądź pozostają niemierzalne dostępnymi współcześnie metodami badawczymi. Wynalazki transgeniczne wchodzą również w konstelację wzajemnych zależności z innymi organizmami żywymi. Pojawia się tu szereg pytań. Od dnia stworzenia w fascynującej paradzie piękna różnorodnych form życia razem z plejadą roślin i zwierząt dostosowujemy się do zmiennych warunków otoczenia, tj. temperatury, wilgotności, stężenia dwutlenku węgla, azotu, siarki, siły promieniowania jonizującego czy ultrafioletowego, aby wymienić te najpowszechniej znane. Każda z istot żyjących obecnie na świecie jest najwyższą i najlepszą w swoim gatunku formą dostosowania do aktualnych warunków środowiska i większość ma szanse przekazania tych ulepszeń następnym pokoleniom. Jak zachowają się transgeny za 20 lat przy utrzymującym się trendzie zmian klimatycznych wynikających z efektu cieplarnianego? A jak w sytuacji przyspieszenia zmian granic stref klimatycznych? Co się z nimi stanie w wyniku erupcji pyłu wulkanicznego i odcięcia biosfery od promieni słonecznych na długie miesiące? Jakie zmiany nastąpią pod wpływem promieniowania jonizującego ze źródeł naturalnych, a jakie w wyniku awarii elektrowni atomowej albo ataku bronią jądrową? Jaki będzie powstały w tych warunkach produkt mutacji genetycznych transgenów i czym będzie różnić się od znanych nam roślin i zwierząt potomstwo transgenów i organizmów powstałych naturalnie? Czy mutanty tych krzyżówek pozostawią nam samym i bliskim nam istotom szanse na przeżycie? 

Jeszcze bardziej oczywistą wątpliwością jest prosta i zrozumiała troska każdego: czy to, co jem, mi nie zaszkodzi? Brak wiarygodnej odpowiedzi na to pytanie spowodował awersję do żywności transgenicznej na całym świecie. Kupując produkty nieoznaczone jako genetycznie modyfikowane, transgenom konsumenci mówią stanowcze NIE.
Dnia 30 lipca 2002 r. wśród osób przyjaznych ochronie zdrowia ludzi i środowiska zapanowała wielka radość. Oto koncern Monsanto ugiął się ostatecznie pod presją siły konsumenta i po raz kolejny zrezygnował ze sprzedaży nasion transgenicznej pszenicy. Tym razem firma nie określiła nawet nowej daty wprowadzenia do obrotu ziaren ze sztucznie wmontowanym genem odporności na glifosat - pestycyd pod nazwą Roundup, też z patentem Monsanto. Światu oszczędzono widoku bezkresnych przestrzeni pokrytych łanami tylko i wyłącznie transgenicznej pszenicy, która w zamierzeniu jako jedyna może przetrwać zabójcze dla innych roślin ilości glifosatu. Im więcej pestycydu na polach, tym mniejsze szanse na przeżycie niezliczonych gatunków roślin i zwierząt, dla których pole i jego otoczenie stanowią środowisko naturalne o niezwykle skomplikowanym systemie wzajemnych zależności. Dotkliwie odczuwają to ptaki polne. Już teraz martwa cisza panuje nad polami obsianymi takimi wynalazkami inżynierii genetycznej, jak odporna na glifosat soja, kukurydza czy rzepak. Ginie tam gleba. Zatruciu ulegają wody podziemne.

Oczekiwanie na fiasko

W przełomowym roku 2002 byliśmy świadkami wielu wydarzeń upoważniających do stwierdzenia, że doczekaliśmy moralnego, naukowego i finansowego fiaska transgenów. Po upływie pierwszego półrocza 2002 r. koncern Monsanto, należący do farmaceutycznego giganta Pharmacia, poinformował o stracie netto w wysokości 1,6 mld USD, przy spadku sprzedaży o 0,5 mld USD w stosunku do pierwszego półrocza roku 2001. Już 13 sierpnia 2002 r. Pharmacia pozbyła się koncernu Monsanto! Inaczej jednak zachował się Bayer i zainwestował w transgeny, kupując Aventis. Warto o tym pamiętać, wszak siła konsumenta dowiodła swej miażdżącej skuteczności.

Za pomocą inżynierii genetycznej profesor Peter Schultz, chemik z instytutu naukowego koncernu Novartis (GNF), stworzył nową bakterię - pałeczkę jelitową Escherichia coli, która z podstawowych źródeł węgla i powszechnie dostępnych soli produkuje sztuczny aminokwas p-aminofenylalaninę (pAF). Doniesienie naukowe w tej sprawie pojawi się 29 stycznia 2003 r. w "Journal of the American Chemical Society".

Sprawa ta wymaga niezwykłej uwagi i czujnego przyjrzenia się rękom, w których znalazły się nieznane wcześniej możliwości projektowania istot żywych. W związku z tym przypominam, że życie na Ziemi opiera się na 20 aminokwasach, które łączą się w białka: podstawowy budulec ciała ludzi, zwierząt i roślin. Rozmaite białka wchodzą w skład pożywienia, ale niektóre z nich dla organizmów wrażliwych bywają silnymi alergenami i zabójczymi truciznami. Skutki pojawienia się na naszym świecie zupełnie nieznanych białek powstałych z nowej konstelacji już nie 20 a 21 aminokwasów są nie do wyobrażenia, zwłaszcza gdy bakteria zdolna do ich samodzielnego wytwarzania "zbiegnie" (ścieki, wentylacja) bądź zostanie skradziona z laboratorium. Pałeczki jelitowe Escherichia coli należą do bakterii bardzo szybko się rozmnażających. Stanowią niezmiernie poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego, a przy tym ich szczególnie jadowite szczepy uznaje się właśnie za uciekinierów z laboratoriów. Escherichia coli O157:H7 - powstała drogą transferu horyzontalnego genów kodujących toksynę czerwonkową Shigella sp. i plazmidów decydujących o wirulencji (stopień zjadliwości bakterii) - to potencjalnie śmiercionośna bakteria prowadząca do krwawej biegunki i odwodnienia, na którą w USA zapada co roku 75 tys. ludzi. Szczep EDL933 izolowany w 1982 r. w ognisku epidemicznym w Michigan ma sekwencję najbliższą laboratoryjnemu szczepowi K-12 MG1655. A przecież na produkujących sztuczne białka sztucznych bakteriach ambicje naukowców nie zatrzymają się. Już projektowane są ssaki, które dołączą do czeredy sztucznie skonstruowanych schorowanych nieszczęsnych istot, choć jak dotychczas złożonych z konwencjonalnych 20 aminokwasów.

Stare pytanie: komu to ma służyć?

Warto zainteresować się, komu posłuży wynalazek prof. Schultza. Koncern Novartis powstał w 1996 r. z połączenia ogromnych szwajcarskich firm farmaceutyczno-agrochemicznych Ciba Geigy i Sandoz. W celu poprawy wizerunku przed kilku laty wydzielił część agrochemiczną, aby połączyć ją w nowy megakoncern pod nazwą Syngenta z analogiczną częścią koncernu AstraZeneca. Ten ostatni powstał z dokonanej w 1999 r. fuzji brytyjskiej firmy nasiennej i agrochemicznej Zeneca ze szwedzką firmą farmaceutyczną Astra AB.

Koncern Syngenta AG jest rozliczany przez lekarzy i opinię publiczną za sprzedaż pestycydu parakwat (nazwa handlowa Gramoxone), zakazanego już w kilku krajach, który u stosujących go rolników, zwłaszcza na niewielkim areale, wywołuje uszkodzenie płuc, skóry, oczu, nosa, paznokci, a poza tym jest bardzo toksyczny po spożyciu. Rozporządzenie ministra zdrowia z 19 grudnia 2002 r. - w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości środków chemicznych stosowanych przy uprawie, ochronie przechowywaniu i przewozie roślin, które mogą znajdować się w środkach spożywczych lub na ich powierzchni bez szkody dla zdrowia lub życia człowieka - dopuszcza pozostałość 0,05 mg/kg parakwatu w owocach, warzywach i pozostałych środkach spożywczych pochodzenia roślinnego oraz 20 razy więcej w  herbacie (0,1 mg/kg).

Z kolei koncern Novartis jest obwiniany za agresywne promowanie narkotycznego leku Ritalin (metylofenidat), który w USA w połowie lat 90. był najczęściej przepisywanym lekiem psychotropowym dzieciom i młodzieży z powodu tzw. zespołu braku koncentracji i nadmiernej ruchliwości. Zmieniał je w bezwolne "roboty" i uzależniał. Przez wielu rzetelnych ekspertów zespół ten uznawany jest dzisiaj za wymyślony chwyt reklamowy, a rodzice poszkodowanych dzieci masowo występują do sądów o
odszkodowania. Od połowy lat 80. w ciągu dekady podwoił się odsetek amerykańskich dzieci i młodzieży, którym lekarze za namową firm farmaceutycznych wypisywali recepty na leki psychotropowe i w 1996 r. sięgnął aż 6 proc. (!) i to z takich sztucznie stworzonych powodów, jak: lęk, depresja, brak koncentracji i nadmierna ruchliwość.

Novartis jest właścicielem firmy Alima-Gerber S.A. w Rzeszowie, która w 1998 r. została uznana za najlepszą firmę w sektorze żywności w Polsce, a jesienią 2002 r. pod ochroną wręczała pracownikom wymówienia. 

Jak to jest w Polsce?

W Polsce ujawniono dopuszczenie do polowych upraw eksperymentalnych produktów koncernu Novartis wymienionych w zestawieniu decyzji ministra środowiska wydanych w latach 1999-2001 na eksperymentalne uwolnienie do środowiska organizmów genetycznie zmodyfikowanych oraz wprowadzenie do obrotu produktów GMO. Praktycznie wszystkie oficjalnie zarejestrowane eksperymenty dotyczące linii nasion buraka cukrowego przeprowadzano w Centralnym Ośrodku Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) w Słupi Wielkiej pod Środą Wielkopolską. Ten ośrodek jest państwową jednostką organizacyjną bez osobowości prawnej, podległą ministrowi właściwemu do spraw rolnictwa. Zatem za eksperymenty płaci polski podatnik. Bliższe dane dotyczące tych zezwoleń i przedmiotu badań można odszukać pod poniższym adresem internetowym: (aktualizacja: http://www.mos.gov.pl/mos/publikac/inne/gmo_zestawienie.html).

W ocenie prezesa Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów dr. Zbigniewa Hałata, polskie władze świadomie uchylają się od przeciwdziałania domniemanemu negatywnemu wpływowi żywności transgenicznej na środowisko i zdrowie człowieka.
Jest to sprzeczne z obowiązkiem przestrzegania zasady przezorności w ochronie zdrowia publicznego, a nadto powoduje, że należnej gratyfikacji nie zyskują te przedsiębiorstwa, które ponoszą wysokie koszty dostaw surowców produkowanych metodami konwencjonalnymi, gdyż konkurujące z nimi firmy produkcyjne i handlowe lekceważą obowiązek zamieszczania ostrzeżeń zdrowotnych na produktach genetycznie modyfikowanych. 

Łamanie prawa na masową skalę umożliwia bezczynność publicznych organów nadzoru i kontroli - głuchych na liczne ponaglenia. Zaniechanie obowiązków wynikających z ustawy z dnia 25 listopada 1970 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia oraz ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz o zmianie niektórych ustaw, powoduje, że w obrocie znajdują się środki spożywcze nieoznaczone stosownymi ostrzeżeniami zdrowotnymi ("genetycznie zmodyfikowany" itp.).

Taki rozwój sytuacji był przewidywalny 25 maja 1999 r., kiedy w ślad za dominującą w świecie opinią setek tysięcy lekarzy medycyny i obserwując rozwój sytuacji w Polsce Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów zajęło zdecydowane stanowisko, domagając się od władz państwowych RP wydania bezterminowego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka.

Marek Garbacz

(Opracowanie na podstawie materiałów Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów)
 


 

ŻYWNOŚĆ TRANSGENICZNA
(ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA)

KTO/WHO KŁAMIE (?)
WHO'S LYING (?)

BIOTECHNOLOGIA





Consumer Power
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
Siła Konsumenta

Consumer Power








 
 
ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"

 

(................................)
Alarm konsumencki
Alarm konsumencki



ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA