ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE
W POLSCE

ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM
DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNA
ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNAORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNAORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNAMolecular Farming Rolnictwo molekularne ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNAMolecular Farming Rolnictwo molekularne ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNAMolecular Farming Rolnictwo molekularne ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE SKORPIONOWY POMIDOR, GLOWA Z OKIEM, OGON Z ŻĄDŁEM DOSADNIE PRZEDSTAWIONA WIZJA ARTYSTYCZNA

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl

ZAPRASZAMY

na NIEZWYKLE WAŻNĄ KONFERENCJĘ PRASOWĄ:
''Nowe, przełomowe wyniki badań naukowych w zakresie GMO.''

CO?:
KONFERENCJA PRASOWA
pt. "Nowe wyniki badań naukowych
w zakresie GMO i ich szkodliwości"
KIEDY?:
środa, 10.10.2012, początek godz. 12:30
MIESCE:
główny budynek Sejmu RP, sala konferencyjna nr 109

Prowadzenie: Poseł Jan Krzysztof Ardanowski,
wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi
PROGRAM:
Dr inż. Roman Andrzej Śniady
''Wyniki badań przeprowadzonych przez
zespół prof. Seraliniego nad szkodliwością Roundupu i kukurydzy
genetycznie zmodyfikowanej odpornej na Roundup''
Dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog,
"GMO a zdrowie konsumenta
na podstawie wiarygodnych badań naukowych"

Paweł Połanecki, niezależny ekspert Koalicji Polska Wolna od GMO
''Apel o wprowadzenie natychmiastowego zakazu
upraw GMO w Polsce
oraz zawieszenie wszystkich zezwoleń
na uprawy i import roślin GMO.''

Poseł Barbara Bubula
''Potrzeba mobilizacji konsumentów żywności przeciwko
produktom GMO
i akcji informacyjnej
o najnowszych wynikach badań.''


ZOBACZ filmy na YT: ''GMO, Alarm dla świata.''
http://www.youtube.com/watch?v=pdvxdC9NPB8
''Przełomowe badania zachodnich naukowców
jasno pokazują szkodliwość GMO!''
http://www.youtube.com/watch?v=nMiVq5LFSmM


''...Prof. Seralini kołkiem osikowym niezależnej nauki przebija wampira GMO. Niemcy, Austria i Francja mają programy informowania konsumentów, że mleko, mięso i jaja pochodzą od zwierząt hodowanych BEZ GMO, dzięki czemu producenci tak znakowanych produktów wygrywają z konkurencją. Dla zarządu Nestlé sprawa jest prosta. Nestlé słucha konsumentów. Jeśli nie chcą oni GMO w produktach, koncern tam ich nie wkłada. Główny inspektor sanitarny Federacji Rosyjskiej 8. czerwca 2012r. nagle oświadczył, że GMO są zdrowe. Już 20. września b. r. wprowadził zakaz ich importu. Publikując 19. września wyniki wieloletnich badań po raz kolejny dowodzących rakotwórczości GMO, prof. Gilles-Eric Seralini z Komitetu Badań i Niezależnej Informacji o Inżynierii Genetycznej (CRIIGEN,, www.criigen.org), naraził się na furiatyczne ataki lobbistów, które odnoszą odwrotny skutek i umacniają przekonanie konsumentów, odpowiedzialnych producentów i władz sanitarnych, że GMO zagraża zdrowiu i życiu...' - mówi dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog

''...Siłą koncernów spożywczych promujących GMO w Polsce jest nieświadomość konsumentów. Temat szkodliwości GMO od lat obecny w świadomości przeciętnego obywatela krajów Zachodu, u nas dopiero przebija się do opinii publicznej, a mimo to większość Polaków jest przeciwna uprawom roślin GMO. Nie przekładało się to jednak do tej pory na stan prawa w tym zakresie. Teraz, w świetle najnowszych wyników badań, potrzebny jest zorganizowany nacisk konsumentów na polityków i urzędników, by wprowadzić i skutecznie egzekwować przepisy chroniące Polaków przed szodliwą żywnością...'' - dodaje Barbara Bubula, publicystka, samorządowiec, posłanka na Sejm V i VII kadencji.

DODATKOWE INFORMACJE:
NOWE wyniki badań opublikowane we wrześniu 2012 roku m. in. na łamach „Food and Chemical Toxicology" i przedstawione na konferencji prasowej w Londynie pokazują, że WPŁYW GMO NA ZDROWIE JEST SZOKUJĄCY!
Wieloletnie badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Caen (Francja) uznano za najbardziej dokładne badanie, kiedykolwiek opublikowane w zakresie skutków zdrowotnych żywności GMO oraz herbicydu Roundup na szczurach.

"TO BADANIE POKAZUJE NADZWYCZAJNĄ LICZBĘ GUZÓW ROZWIJAJĄCYCH SIĘ WCZEŚNIEJ I BARDZIEJ AGRESYWNIE - szczególnie u samic. Jestem w szoku w odniesieniu do skrajnie negatywnych skutków dla zdrowia." - powiedział Dr Michael Antoniou, biolog molekularny, King College London.
"Możemy spodziewać się, że spożycie kukurydzy GMO i herbicydu Roundup, poważnie wpływa na zdrowie człowieka." dodał Dr Antoniou.

Oto niektóre z szokujących(!) ustaleń, jakie potwierdzono w badaniach opierających się na długoterminowym spożywaniu GMO:
1. Do 50% samców i 70% samic umarło przedwcześnie w porównaniu z 30% i 20% w grupie kontrolnej.
2. Szczury karmione kukurydzą GMO i śladowymi ilościami Roundup doznały poważnych obrażeń w tym organiczne uszkodzenia wątroby i uszkodzenia nerek.
3. We wszystkich zabiegach i u obu płci wystąpiło 2-3 razy więcej nowotworów niż w grupie kontrolnej.
4. Do 24 miesiąca 50-80% samic rozwinęło nowotwór, z nawet trzema guzami na zwierzę. Pierwsze duże nowotwory wykrywane są w czasie od 4 do 7 miesięcy. Większość nowotworów wykrywana była po 18 miesiącach.
5. Szczury, które piły śladowe ilości Roundup (na poziomach prawnie
dozwolonych w sieci wodociągowej) rozwinęło o 200% do 300% więcej dużych guzów.

Poles are fiercely independent
and stand up for their beliefs.
US Ambassador to Poland

Victor Ashe, Sept 24, 2008

WikiLeaks Hall of Shame

WikiLeaks Hall of Shame

cable 08WARSAW940
Embassy Warsaw, 2008-08-07 14:06
TAGS: EAGR ECON ETRD TBIO PGOV PL
SUBJECT: BIOTECH: MINISTRY OF ECONOMY ENGAGING
 REF: WARSAW 823
 
1. (SBU) Polish Economy Minister and Deputy Prime Minister Waldemar Pawlak (PSL) August 6 signaled to Charge that he regarded Poland's hard-line stance on agricultural biotechnology as a relic of the previous government's tactic
of deploying conflict and fear - in this case against GMOs.
Quoting a Russian proverb - "if you keep a low profile, you will get further" - Pawlak said he is looking for a "soft exit" from that stance. He acknowledged the damage Poland's policy has done to its farmers and producers, who face record
high input prices, and suggested that his ministry is prepared to take small steps toward more openness to GMOs.
 
2. (SBU) The current Ministry of Economy has not engaged itself to date in Poland's biotechnology policy.  The PSL-controlled Agriculture Ministry was important in moving legislation through the Sejm to avert a Polish ban on GM crops in animal feed in July (reftel), legislation that finally overruled the Environment Minister's activist approach against transgender crops.  That victory and Pawlak's August 6 signal have generated guarded hope in Embassy Warsaw that Pawlak's approach of seeking quiet progress may yield more fruit, and not only in Warsaw.

While we defer to the vote counting expertise of USEU, we understand that a Polish abstention alone on, for example, new soybean varieties in the Commission's Standing Committee for Animal Health and the Food Chain can help open EU markets to U.S. production.
 
3. (SBU) Pawlak invited Charge to continue the conversation with him in the next two weeks - an offer we accepted. Though August is a difficult time to do business here, Embassy Warsaw's Biotechnology Working Group (ECON, PAS, FAS, FCS)  will reach out in the meantime to other stakeholders in Warsaw and in the USG to develop what may be a new opening in Warsaw.
 
 
Nasza Polska, 26. lutego 2008

GMO: broń masowego rażenia

Z doktorem Zbigniewem Hałatem, lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem, rozmawia Jacek Sądej

- Jakie zagrożenie dla człowieka stanowi żywność zmodyfikowana genetycznie?
- Organizmy genetycznie zmodyfikowane zagrażają zdrowiu człowieka z trzech powodów od dawna znanych. GMO zagrażają pojawieniem się nowotworów złośliwych, reakcji alergicznych i oporności na antybiotyki. Głównie z przyczyn związanych z samą produkcją tych organizmów. Mianowicie do przełamania barier międzygatunkowych stosuje się agresywne – rakotwórcze wirusy i bakterie, które gdyby nie zostały zastosowane, to nie dochodziłoby do wprowadzenia np. genu człowieka do pomidora, karpia czy krowy. Nowy gen wstrzeliwany do genomu gospodarza  może trafić w dowolne miejsce nici DNA. Nieprzewidziana sekwencja genów to matryca nowych białek, wcześniej ludzkości nieznanych, o właściwościach silnych alergenów albo toksyn. GMO wyposaża się w markery oporności na antybiotyki, aby za pomocą np. streptomycyny czy kanamycyny pozbyć się produktów, które nie spełniają oczekiwań inżynierów genetycznych. Fabrykę opuszczają tylko organizmy genetycznie modyfikowane oporne na antybiotyk. A ta oporność jest zaraźliwa! Wypicie jednej szklanki mleka sojowego powoduje zasiedlenie przewodu pokarmowego przez bakterie oporne na antybiotyk, a geny antybiotykooporności zawarte w odchodach ludzi czy zwierząt trafiających do wód podziemnych nie tylko są w tych wodach łatwo wykrywalne, to jeszcze - znajdując nowych gospodarzy -  niektóre z nich mogą amplifikować się i w ten sposób niebezpiecznie zanieczyszczać  wody podziemne w zasięgu większym niż będące ich źródłem bakterie. Są już liczne dowody na szkodliwość pyłku roślin genetycznie modyfikowanych. Ludzie, którzy mieszkają w pobliżu upraw transgenicznej kukurydzy cierpią na bardzo silne reakcje alergiczne, które ustępują po wyjeździe i powracają po powrocie do środowiska skażonego pyłkiem gmo. Kiedy pobierze się im krew okazuje się, że mają przeciwciała na antygeny tego pyłku. Ludzie zatrudnieni przy trangenicznej bawełnie reagowali na jej alergeny masowymi zachorowaniami o dramatycznym przebiegu.
Konsumenci gmo są narażeni na spożywanie białek zawierających pestycydy wbudowane w rośliny (ang. plant-incorporated pesticides), a więc toksyny białkowe Bacillus thuringiensis (toksyna Bt) i materiał genetyczny niezbędny do ich wytworzenia. Jednak nie warto się poświęcać i na darmo zjadać pestycydy wbudowane w rośliny, skoro pestycydy te przestają pełnić swoją rolę w ochronie roślin przed szkodnikami. Właśnie naukowcy amerykańscy po raz pierwszy ujawnili udowodnione w latach 2003 - 2006 niszczenie upraw gmo na polach przez  superowady, które w drodze ewolucji uodporniły się  na toksynę Bt.  Pierwszym ujawnionym - w warunkach polowych, mie laboratoryjnych - superowadem jest słonecznica amerykańska, znana także jako ćma kukurydziana i  ćma bawełniana. Najchętniej żeruje na kukurydzy słodkiej i przeznaczonej na popcorn, poza tym atakuje bawełnę, groch, pomidor, bakłażany, paprykę, kapustę, sałatę, truskawki, słonecznik, rośliny motylkowe, rośliny dyniowate, drzewa owocowe, rośliny ozdobne, rośliny szklarniowe. Łącznie zagraża ponad 100 gatunkom. Dziurawi liście, wygryza jamy i otwory w owocach. Inne owady, i to te nam najbliższe i dla nas najbardziej pożyteczne, czyli pszczoły, giną w kontakcie z gmo. Pojawia się u nich upośledzenie odporności, porównywalne z AIDS u ludzi.
Problem jest zasadniczy. Temu problemowi notabene stawiają czoła Niemcy. 1 lutego bieżącego roku Bundestag uchwalił możliwość znakowania żywności pochodzenia zwierzęcego tj.: jaj, mleka, mięsa i przetworów informacją, że do ich wytworzenia nie stosowano pasz z roślin genetycznie modyfikowanych - OHNE GENTECHNIK. 15 lutego prawo to zatwierdził Bundesrat. W związku z tym niemiecki odbiorca naszych płodów rolnych, najbardziej spośród wszystkich importerów szanujący polską żywność, będzie miał prawo żądać na produktach żywnościowych pochodzenia zwierzęcego informacji, że powstały one bez użycia pasz genetycznie modyfikowanych. Biada temu, kto skłamie! 

- Panie doktorze w jaki sposób przysłowiowy Jan Kowalski może się obronić przez taką żywnością?
- Kowalski nie będzie zakładał laboratorium w swojej kuchni ani łazience. Nie będzie też wiedział, kiedy na sklepowej półce pojawi się ryż genetycznie modyfikowany. Jesienią 2006 roku nie sanepid a Greenpeace wykrył w supermarketach ryż transgeniczny. Nie wiedzieli co mają mówić. Pokazano panią rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego, która powiedziała, że się nie boi i ona to zje. To jest bicie podatników polskich po twarzy. Jeżeli ktoś uważa, że pada deszcz a nie, że plują mu w twarz to niech się z tym pogodzi. Ja uważam, że trzeba z bezprawiem walczyć. Jeżeli mamy przepis, który nakazuje znakować żywność genetycznie modyfikowaną to musimy go egzekwować. To nie jest sprawa bagatelna. Jedynym wyjściem jest zmuszenie władz do egzekwowania obowiązującego prawa. To samo dotyczy konieczności natychmiastowej likwidacji 350 hektarów kukurydzy gmo, uprawianej bez zachowania wymogów bezpieczeństwa środowiska i żywności, prezentowanej jako tryumf nad polskim prawem. W istocie jest to arogancja kolonizatorów chełpiących się skutecznością wobec słabości władz podbijanego kraju. 

- Uprawa roślin transgenicznych postępuje. Zwolennicy przymykają oczy na zagrożenia. Skąd bierze się przyzwolenie na to ze strony różnych naukowców i ekspertów?
No cóż, medycyna, a zwłaszcza epidemiologia, posługuje się dowodami naukowymi. Marketing, lobbing i reklama oczywiście też, ale cel i kodeks etyki jest tu skrajnie odmienny. To są dwa różne podejścia. Jeżeli narasta przekonanie że modyfikowane genetycznie środki spożywcze i pasze są związane przyczynowo z narastają pandemią otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych, powietrze skażone transgenicznym pyłkiem grozi zaduszeniem, a woda podziemna skażona plazmidami - opornością na antybiotyki to epidemiolog alarmuje, a lobbista uspokaja. W moim przekonaniu, którym podzieliłem się z uczestnikami zeszłorocznego briefingu dla Parlamentu Europejskiego pod nazwą „Członkowie Parlamentu Europejskiego i naukowcy na rzecz Europy wolnej od gmo” SCIENTISTS AND MEPS FOR A GM FREE EUROPE mamy do czynienia z bronią masowego rażenia. Zapraszam na stronę internetową www.halat.pl i zachęcam do samodzielnej krytycznej oceny naukowych faktów i lobbingowych mitów.

- Dziękuję za rozmowę. 


PASZE



NAJWYŻSZA IZBA KONTROLI
DEPARTAMENT ŚRODOWISKA, ROLNICTWA
I ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO
KSR-411401/08
Nr ewid. 152/2008/I/08/001/KSR
Informacja
o wynikach kontroli doraźnej
postępowania z organizmami
genetycznie zmodyfikowanymi
W a r s z a w a 
g r u d z i e ń 2 0 0 8 r.
tekst

WYSTĄPIENIE POKONTROLNE

Pan
Maciej Nowicki
Minister Środowiska
tekst

Pani Ewa Lech
Główny Lekarz Weterynarii
tekst





Informacyjna Agencja Radiowa, 19 lutego 2008r.

KE-GMO-ziemniak modyfikowany

 Nie ma decyzji unijnych rządów w sprawie możliwości żywienia zwierząt hodowlanych paszą z dodatkiem ziemniaków modyfikowanych genetycznie. Wczoraj, ministrowie rolnictwa 27 państw nie zaakceptowali propozycji stosowania GMO przy uprawie ziemniaków. Głosów zabrakło zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom GMO, w tej ostatniej grupie była Polska. Oznacza to, że sprawa wróciła do Komisji Europejskiej. A ta jest podzielona. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jest grupa urzędników, którzy są przeciwni stosowaniu ziemniaków genetycznie modyfikowanych. Epidemiolodzy przestrzegają, że spożywanie produktów modyfikowanych genetycznie może być rakotwórcze i powodować alergie, może też uodparniać na antybiotyki. Zdaniem specjalisty epidemiologa prof. Zbigniewa Hałata najgorsze jest to, że zmodyfikowanych ziemniaków nie można odróżnić od jadalnych. Jak podkreślił prof. Hałat wprowadzenie genetycznie zmodyfikowanego ziemniaka może doprowadzić do sytuacji, jaka miała miejsce z kukurydzą starling przeznaczoną dla bydła, która w efekcie trafiła na amerykańskie stoły, powodując reakcje grożące zgonem. Przed uprawami modyfikowanymi genetycznie przestrzegają też ekolodzy. Podkreślają, że zmniejszają one bioróżnorodność i będą zanieczyszczać środowisko. Maciej Muskat koordynator kampanii Greenpeace w Polsce uważa, że Komisja Europejska jest silnie naciskana przez przemysł biotechnologiczny. Zarówno Światowa Organizacja Zdrowia, jak i Europejska Agencja do spraw Leków zakwestionowały pozytywną opinię zmodyfikowanego genetycznie ziemniaka, wydaną przez Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności. Dowodzą, że gen ARMG wbudowany w ziemiaka wpływa na antybiotyki stosowane w leczeniu ludzi i zwierząt. iar/Mytko/ab


KOMITET OCHRONY PRZYRODY
POLSKIEJ AKADEMII NAUK

COMMITTEE FOR NATURE CONSERVATION
POLISH ACADEMY OF SCIENCES

STANOWISKO KOMITETU OCHRONY PRZYRODY PAN
W SPRAWIE UPRAW GMO I ŻYWNOŚCI Z GMO
uchwalone podczas zebrania plenarnego
w Krakowie dnia 25.11.2005 r

tekst stanowiska


ŻYWNOŚĆ TRANSGENICZNA
(ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE MODYFIKOWANA)


 
 
X Festiwal Nauki, Techniki i Sztuki
„GMO – wyzwania i zagrożenia dla środowiska i człowieka”
Debata oxfordzka zorganizowana przez  Zakład Biologii Środowiskowej  Wydziału Wojskowo – Lekarskiego

Uniwersytet Medyczny w Łodzi , 23. kwietnia 2010 (piątek)
 aula rektoratu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
 Łódź, al. Kościuszki 4.

PROGRAM
13.00        Przywitanie gości
13.05         Otwarcie konferencji
13.10 – 15.00    Sesja wykładowa
        Moderator: Paweł Połanecki

1.    Prof. dr hab. Tomasz Sakowicz
(Uniwersytet Łódzki,  Wydział Biologii i Ochrony Środowiska)
„Dlaczego boimy się roślin modyfikowanych genetycznie”

2.    Doc. dr hab. n. biol. Katarzyna Lisowska
(Uniwersytet M. Skłodowskiej – Curie w Gliwicach,  Zakład Biologii Nowotworów)
„GMO – obalamy mity”

3.    Dr Sławomir Sowa
(Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Radzików)
„Rośliny i żywność genetycznie zmodyfikowana w Polsce”

4.    Prof. dr hab. Tadeusz P. Żarski
(Katedra Biologii Środowiska Zwierząt SGGW,  Członek Komisji ds. GMO przy Min. Środowiska  i Państwowej Rady Ochrony Środowiska)
„GMO- Zagrożenia ekologiczne i toksykologiczne”

5.    Dr Zbigniew Hałat
(specjalista epidemiolog
, Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumenta)
„Rzeczywiste, domniemane i urojone zagrożenia zdrowia  ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO),  podejście noksologa”

6.    Prof. dr hab. Marek Figlerowicz
(Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań)
„GMO – zrozumieć i wybrać”

7.    Grzegorz Niemiecki
„Zagadnienia ekologiczne  w polskim rolnictwie”
( przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
 Departament Rynków Rolnych,  Wydział Rolnictwa Ekologicznego)

15.00 – 15.30     pokaz zdrowej żywności  i degustacja potraw przygotowanych  z ekologicznych produktów
        (sponsorowane przez Ministerstwo Rolnictwa  i Rozwoju Wsi)

15.30 – 17.00    Debata oxfordzka
        Marszałek debaty: Paweł Połanecki
•    krótkie podsumowanie wystąpień
•    rozpoczęcie debaty
•    głosowanie publiczności

Wyniki głosowania publiczności (z wyłączeniem mówców) : 15% za GMO , 85% przeciw GMO, co oznacza, że wśród osób zainteresowanych nauką, techniką i sztuką na poziomie akademickim odsetek przeciwników GMO jest wyższy o 9 punktów procentowych niż w populacji generalnej. Ergo, im wyższa świadomość, tym większy opór przeciwko GMO wynikający ze zrozumienia zagrożeń i mniejszej podatność na manipulacje lobbistów i akwizytorów.

17.00 – 17.15    przerwa na herbatki ekologiczne  (sponsorowane przez Ministerstwo Rolnictwa  i Rozwoju Wsi)

17.15 – 18.00    pokaz filmów o tematyce GMO

 


FARM NEWS 
Poland sticking to planned GMO livestock fodder ban: ministry 
 

by Staff Writers 
Warsaw (AFP) Feb 12, 2008 
Poland is sticking to plans to ban the use of genetically modified organisms (GMOs) in livestock fodder, despite an earlier rethink, the agriculture ministry announced Tuesday. 
Ministry spokeswoman Malgorzata Ksiazyk told AFP that the government had decided to put on ice a move to amend a restrictive law that is due to come into force on August 1. 

In January, Poland's newly-installed liberal government had said it planned to change the incoming law in order to stay in line with European Union rules. 

Poland's previous conservative-nationalist administration, which clashed regularly with Brussels on a host of issues, had in 2006 announced that it would ban GMOs in fodder from this year. 

Despite the expectations that Warsaw would change tack in the wake of the conservatives' defeat in a snap election last October, the new government "shares the viewpoint on GMOs" of its predecessor, Agriculture Minister Marek Sawicki told reporters after a cabinet meeting Tuesday. 

Under the rules of the 27-nation EU, a member state has the right to apply a "safeguard clause" against GMO products if it can provide scientific evidence to question their safety. 

But last year the EU's executive body, the European Commission, found fault with Poland's proposed law, saying Warsaw had failed to come up with the required proof of risks to the environment or people. 

Poland is planning to turn to the European Court of Justice to overturn the Commission's ruling, the government said Tuesday. 

A survey published by the environmental campaign organisation Greenpeace has found that 76 percent of Polish consumers oppose GMOs. 

Despite the planned fodder rules, Poland is to continue allowing the import of genetically modified food for human consumption, provided it is clearly labelled as containing GMOs and cannot be transformed into other products. 

 La Pologne veut interdire les OGM dans les fourrages 

   [ 12/02/2008 16:17 ] La Pologne veut interdire ? partir d'ao?t 2008 les organismes génétiquement modifiés (OGM) dans les fourrages, actuellement autorisés, a-t-on appris mardi au minist?re de l'Agriculture.
 

 


 
 
Felieton

25. stycznia 2008r.

Polska – kraj wolny od atomu, kraj wolny od gmo, kraj dla wolnych. (Poland – gmo free land, nukes free land, land for the free.) Tak zdefiniowanej marki naszego kraju nie dziedziczymy po przodkach, ale pożyczamy od następnych pokoleń. Moc marki POLSKA już przed tysiącem lat sprowadzała pod opiekę polskich katolików ludzi uchodzących z innych krajów przed ograniczeniami wolności. W naszych czasach moc marki POLSKA przyciągnie turystów, studentów i inwestorów szukających azylu od zmartwień o skażenie środowiska radioaktywnymi izotopami i organizmami genetycznie modyfikowanymi (gmo). O mocy marki POLSKA zadecyduje postrzegana przez konsumentów jako wyróżniająca jakość zdrowotna płodów naszej ziemi, wolnych od skażeń radioaktywnych i genetycznych. 

Takie były nadzieje. Tak mogło być. 

Ale tak nie będzie. Nie będzie dlatego, że zmienił się rząd.

Poprzedni rząd też nie wykazał się spójnym, jednoznacznym działaniem na rzecz wspólnego dobra Polaków. Plany, deklaracje i faktyczne dokonania w obszarze szerokiego spektrum ochrony zdrowia - od zdrowia środowiskowego do opieki zdrowotnej – nie mogły znaleźć uznania w oczach wyborców i były ważną przyczyną przegrania ostatnich wyborów z powodu niewystarczającego do pokonania konkurencji  przyrostu liczby zwolenników. Trudno się dziwić. Miliony mieszkańców, konsumentów i pracowników były świadkami bezczynność  niemrawych inspektorów i nadzorujących ich ministrów. Bezczynności karygodnej, ale nie ukaranej.  Kara za brak społecznego oporu spadała za to na tysiące rodzin nagle zmuszonych do stawienia czoła katastrofie w postaci choroby, której politycy i obsadzeni przez nich funkcjonariusze państwowi zapobiec nie chcieli i której leczenia zorganizować nie umieli. Nie chcieli i nie umieli, ale pieniądze brali. Pomylili wysokie uposażenia i przywileje władzy z aktorską gażą za igrzyska oferowane ludowi, który chleba musiał szukać zagranicą. Błazenada wielu pozerów sięgnęła bruku, bigoteria i załganie wołały o wielkie pióra z czasów złotego wieku polskiej literatury, a prywata i egoizm szczurów uciekających z pokładu partii dla nich zbyt ludowej, obrażały pamięć polskiej  inteligencji, tej prawdziwej awangardy ludu - narodu, rozwojowi tego ludu poświęcającej swoją wiedzę, umiejętności i serca. Żaden tytuł zawodowy, żaden tytuł naukowy nie wystarczy, aby ktoś, kto gardzi ludem, zaliczał się do polskiej inteligencji. Nawet jeśli posługuje się polszczyzną na poziomie niekompromitującym.

A jednak nadchodzą jeszcze gorsze czasy. Za ich motto można uznać oświadczenie Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej z 2. stycznia 2008r. : „to społeczeństwo rządzi regułami wolności jednostek i współżycia” (la "sociedad la que ordena los principios de libertad individual y de convivencia"). W myśl tej doktryny osoba ludzka, persona humana, traci przyrodzoną wolność, staje się niewolnikiem społeczeństwa. Na śmietnik historii wysyłany jest nawet dorobek rewolucji francuskiej w postaci przyjętej w dniu 26 sierpnia 1789 r.,   Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, której art. 4 rozpoczyna się od słów: „Wolno robić wszystko, co nie szkodzi innym” (Déclaration des Droits de l'homme et du citoyen du 26 ao?t 1789: La liberté consiste ? pouvoir faire tout ce qui ne nuit pas ? autrui),  opierając się o przekonanie, że „moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka”. O Dekalogu lepiej nie wspominać, bo można wywołać gwałtowną reakcję alergiczną zawodowych wrogów Pana Boga. Przecież w myśl współczesnej socjalistycznej doktryny rządzącej Unią Europejską człowiekowi wolność nie należy się dlatego, że otrzymał ją od samego Boga. O wolności jednostki  decyduje społeczeństwo, a tak naprawdę mający swoje interesy doktrynerzy, propagandyści i wodzowie. Dzisiaj społeczeństwo zarządzi zamknięcie ust protestującym, jutro śmierć słabych i bezbronnych. Dzisiaj masowe pranie mózgu, jutro oporne jednostki za kraty, do łagru albo obozu koncentracyjnego. Tego rodzaju społeczeństwo, które rządzi regułami wolności jednostek i współżycia w Unii Europejskiej raz po raz wyciąga łapy i po naszą wolność. Zagrożona jest nawet góralska śleboda, ten wzór swobody dla każdego Polaka. Według relacji pana Wojciecha Bonowicza ks. Józef Tischner w sierpniu 1981r. na Polanie Rusnakowej pod Turbaczem w Gorcach, tak powiedział: - „Moi drodzy, kiedy się tutaj jest, to się widzi, co znaczy to słowo "śleboda" - Śleboda, moi drodzy, to jest coś takiego, co czuje gospodarz w swoim gospodarstwie. To jest coś różnego od swawoli. Swawola niszczy, swawola depcze. Nie patrzy: trawa, nie trawa, zboże, nie zboże... Śleboda jest mądra. Śleboda umie po gospodarsku zadbać, po gospodarsku umie tę ziemię uprawić. Las chroni, żeby był lasem. A z człowieka ta śleboda potrafi wydobyć to, co w człowieku najlepsze.”

Wąskie zagony Podhala i całej Małopolski, różnokolorowe mozaiki poletek bez miedzy na Podgórzu Beskidów i Sudetów jak wy sobie poradzicie z  narzuconą Polsce swawolą? „Swawola niszczy, swawola depcze. Nie patrzy: trawa, nie trawa, zboże, nie zboże.” Jak uratujecie dobrą markę swoich płodów, kiedy obcy wprowadzą między was genetyczne mutanty i zasypią chemią niszczącą wszystko co żyje z wyjątkiem tych mutantów? Jak wydacie żywność ekologiczną, jeżeli pyłek mutantów rozniesie się z wiatrem po całej okolicy? Jak będziecie rodzić zboża, owoce i warzywa, kiedy z powodu mutantów wyginą pszczoły? Kto zechce przyjechać do gospodarstwa agroturystycznego ze skażonym powietrzem i zatrutą wodą, gdzie zamiast miodu z własnej pasieki, gospodarze postawią na stole przemysłowy produkt z supermarketu? „Trawa, nie trawa, zboże, nie zboże.” Może kapusta z wirusem szczepionkowym, albo sałata z silnym lekiem na serce? Może kukurydza ze środkiem poronnym? A może szpinak z genem świni? A może karp z genem człowieka? A właściwie, to kiedy zaczyna się kanibalizm? Ile człowieka musi zawierać istota z pozoru roślinna albo zwierzęca, aby uznać ją za na tyle ludzką, że nie wolno jej jeść bez obawy, że zjada się człowieka? Hinduiści wygrali proces z McDonald’s-em o obrazę uczuć religijnych poprzez ukrywanie dodatku  krowiego łoju do frytek. Zatajenie składników wieprzowych żywności, mogłoby wywołać gwałtowne reakcje wyznawców kilku głównych religii, a nawet doprowadzić do wojen. A człowieka to wolno jeść? 

Kupując jakikolwiek produkt, nabywca zwraca uwagę na cenę, rozważa ewentualne zagrożenia zdrowia związane ze zgodnym z przeznaczeniem użytkowaniem tego produktu, kieruje się informacją o kraju lub regionie pochodzenia. Na decyzję o zakupie bądź odrzuceniu oferty coraz częściej wpływa wiedza klienta o sposobie produkcji. Sumienie nie pozwala przyczyniać się do epidemii nieuleczalnych chorób, katowania zwierząt w fabrykach mięsa przerabiających genetycznie modyfikowaną soję i kukurydzę na tkanki zwierzęce, zatruwania powietrza, wody i gleby po to, aby kosztem ludzi, zwierząt i środowiska ktoś obwieścił zwycięstwo w walce z wolnością.

dr Zbigniew Hałat
 


 
 
 
Dziennik, 27. listopada 2007r.

Polska już nie jest wolna od GMO 

 Polska nie jest wolna od żywności modyfikowanej genetycznie

 Stan prawny jest jasny: GMO, żywność modyfikowana genetycznie, jest w Polsce zakazana. DZIENNIK ustalił jednak, że rośliny ze zmienionymi genami są u nas uprawiane. Plantacje takie mogą liczyć setki hektarów.

Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. W sprawozdaniu zamieszczonym na stronach internetowych z posiedzenia Komitetu Ochrony Roślin (KOR) PAN Uniwersytetu Rzeszowskiego pojawiło się stwierdzenie: "W drodze do Rzeszowa dzięki uprzejmości firmy Monsanto członkowie KOR zwiedzali pola doświadczalne z odmianami kukurydzy, w tym genetycznie modyfikowanej”.

Monsanto to amerykański koncern, jeden z największych na świecie producentów nasion GMO. Informację tę przeczytał Paweł Połanecki, były wiceszef sejmiku mazowieckiego i niezależny ekspert od upraw roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). I nie namyślając się długo, złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

"Nie ma wątpliwości, że plantacje kukurydzy genetycznie modyfikowanej, którą wizytowali członkowie Polskiej Akademii Nauk, są nielegalne, a ich obowiązkiem było natychmiastowe powiadomienie o tym organów ścigania" – mówi Połanecki. W rozmowie z DZIENNIKIEM przypomina: Polska jest krajem wolnym od GMO. Ustawa z 2001 roku O organizmach genetycznie modyfikowanych nakazuje plantatorowi otrzymanie zgody z Ministerstwa Środowiska na obsianie pola roślinami GMO.

A jak sprawdził DZIENNIK, ministerstwo nie wydało jednak w tym roku ani jednego zezwolenia na uprawę GMO. Co więcej, firma Monsanto otrzymała wyraźną odmowę na takie zasiewy. Mówi o tym dokument ministerstwa z 10 kwietnia. Skąd zatem uprawy? Profesor Stefan Pruszyński, przewodniczący KOR, w rozmowie z DZIENNIKIEM twierdzi, że pole, które wizytowali, znajduje się pod Łańcutem. Jak określił profesor, kukurydzą obsadzony był duży połać ziemi. "Ale nie umiem powiedzieć, ile mogło być hektarów" - mówi Pruszyński.

Czy uprawa jest legalna? Zdaniem Pruszyńskiego tak. "Ale dokładnie nie wiem, bo kukurydzę posadziła firma Monsanto, wszystkie pozwolenia mają oni". Połaniecki nie ma jednak wątpliwości: "Tu chodzi o korupcję naukową, kto jak kto, ale uczeni powinni wiedzieć, jakie zagrożenia dla środowiska, a przede wszystkim zdrowia, niesie GMO". Teoretycznie. Bowiem z informacji zebranych przez DZIENNIK wynika, że uprawy żywności modyfikowanej genetycznie nie tylko już w Polsce istnieją, ale są też intensywnie promowane przez wielkie koncerny. Dr Zbigniew Hałat, epidemiolog i żywieniowiec, precyzyjnie opisuje kulisy szkoleń i sympozjów, które organizują zwolennicy GMO w Polsce. "Zaproponowano mi udział w dyskusji o GMO. Miałem dostać aż 1600 zł za godzinę prelekcji, ale nie skorzystałem" - mówi Zbigniew Hałat.

Czy zatem jego zdaniem można mówić o korupcji? "Użyłbym raczej określenia: silny lobbing" - odpowiada. Jego zdaniem niektórzy zwolennicy GMO biorą pieniądze z koncernów. Jak mówi, dotyczy to nie tylko naukowców, ale także rolników, którzy decydują się na nielegalną uprawę takich roślin.

Problem jest poważny. Przepisy Unii Europejskiej nakazują restrykcyjna kontrolę roślin GMO. Raz bowiem wprowadzone do ekosystemu, są nieusuwalne. Polska od lat próbuje bronić się przed uprawami GMO. Premier Kazimierz Marcinkiewicz zadeklarował to w swoim expose. Podobnie jak Jarosław Kaczyński. Także Donald Tusk położył w expose nacisk na ochronę środowiska.

Upraw GMO zakazała ustawa z 2001 roku. Sejm poprzedniej kadencji ponowił zakaz. Nie można też sprowadzać pasz wyprodukowanych z nasion zmodyfikowanych. Skąd te restrykcje? Po pierwsze, zdaniem niektórych ekspertów takie plantacje mogą zagrażać osobom chorym na alergię. Po drugie, jak mówi poseł do parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski, dla naszego rolnictwa opinia producenta czystej żywności to ważny konkurencyjny atut. "Produkty z Polski postrzegane są nie tylko jako ekologiczne, ale przede wszystkim wolne od GMO. Nie możemy tego stracić!" - mówi Wojciechowski. Właśnie dlatego już wszystkie sejmiki wojewódzkie ogłosiły uchwały o zamiarze utworzenia stref wolnych od GMO. Czyżby bezskutecznie? "Metodą faktów dokonanych próbuje się wprowadzić do Polski te uprawy" - ostrzega Hałat. Paweł Połanecki mówi jeszcze ostrzej: "W grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Koncerny na lata wiążą producentów roślin GMO".

GMO

Określenie GMO pochodzi od angielskiego terminu genetically modified organism (organizm zmodyfikowany genetycznie). Skrótem tym określa się rośliny i zwierzęta, których DNA zostało celowo zmienione przez człowieka. Dzięki wyłączaniu lub zwiększaniu aktywności poszczególnych genów biotechnolodzy potrafią sprawić, by poszczególne cechy modyfikowanego organizmu uległy zmianie. W ten sposób można na przyład uzyskać bardziej plenne odmiany zbóż.

Inny rodzaj manipulacji genetycznych stosowanych w GMO to wszczepianie do DNA organizmu genów pochodzących od zupełnie innego organizmu. Dzięki obcym fragmentom DNA organizm może stać się np. bardziej odporny na choroby lub niekorzystny wpływ środowiska. Ten rodzaj manipulacji genetycznych stosuje się często wobec roślin uprawnych. Dzięki nowym genom pochodzącym od innych gatunków roślin, a nawet zwierząt, zboże staje się bardziej odporne na susze lub potrafi wytwarzać substancje odstraszające szkodniki. Niektóre organizmy modyfikowane genetycznie są wykorzystywane jako żywe fabryczki leków. Tak właśnie działają specjalnie zmienione szczepy bakterii, które potrafią produkować ludzką insulinę – hormon niezbędny w leczeniu cukrzycy.

Małgorzata Pietkiewicz


Nasz Dziennik, 7. listopada 2007r.

W Europie rośnie powierzchnia roślin modyfikowanych genetycznie 
Coraz więcej GMO 

W tym roku w krajach Unii Europejskiej aż o 77 proc. wzrosła powierzchnia upraw roślin modyfikowanych genetycznie. W Polsce, gdzie GMO zajęło ponad 300 hektarów, wzrost jest trzykrotny. 

Dane te podała EuropaBio - Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Biotechnologicznego. W krajach unijnych GMO zajęło w tym roku 110 tys. hektarów, podczas gdy jeszcze w 2006 roku rolnicy obsiali roślinami modyfikowanymi tylko 62 tys. hektarów. Dane te dotyczą ośmiu państw; obok Polski są to: Niemcy, Hiszpania, Portugalia, Francja, Czechy, Słowacja i Rumunia. Okazuje się, że najbardziej, bo aż ponadczterokrotnie wzrosła przez rok powierzchnia pół z GMO we Francji (z 5 do prawie 22 tys. hektarów). A jeszcze w 2005 roku nad Sekwaną takie uprawy zajmowały mniej niż 500 hektarów. Tak silny wzrost spowodował już pierwsze negatywne reakcje francuskich władz. Prezydent Nicolas Sarkozy nie kryje przychylności dla projektu ograniczenia ekspansji GMO. Z drugiej strony silne lobby producentów kukurydzy czy soi, a także przemysłu przetwórczego namawia władze do wspierania, a nie blokowania możliwości uprawiania modyfikowanych roślin. 
Znaczący, bo ponaddwukrotny procentowy wzrost takich plantacji nastąpił też w Czechach i Niemczech. W Czechach zajmują one 5 tys. hektarów, a u naszych zachodnich sąsiadów - prawie 2,7 tys. hektarów. 
Z kolei na Słowacji, gdzie rok temu GMO zajmowało 30 hektarów, w 2007 roku ta powierzchnia wzrosła do 900 hektarów. W Polsce obszar obsiany roślinami modyfikowanymi genetycznie wzrósł w tym czasie ze 100 do 320 hektarów. 
Najwięcej GMO uprawia się w Hiszpanii, gdzie w ten sposób obsiano pola na powierzchni ponad 75 tys. hektarów. W 2006 roku było to "tylko" niespełna 54 tys., a w 2005 nieco ponad 53 tys. hektarów. 
Jak podkreśla jednak Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Biotechnologicznego, jedyną rośliną modyfikowaną genetycznie w Europie jest kukurydza Bt. Gen, który wszczepiono w nasiona, obroni kukurydzę przed omacnicą prosowianką - szkodnikiem upraw, który obecnie występuje głównie w południowej i środkowej Europie, ale dotarł też do Polski. Rolnicy, którzy uprawiają kukurydzę, przekonują, że dzięki GMO można łatwo pokonać omacnicę. Przeciwnicy GMO argumentują z kolei, że pełne zezwolenie na uprawianie takich i podobnych roślin stanowi zagrożenie dla środowiska naturalnego i rolnictwa. 
Europa próbuje się bronić przed GMO, choć np. KE jest za większą swobodą w tym zakresie. Ogółem w 46 państwach na całym świecie uprawia się już 209 odmian roślin modyfikowanych. Potęgą w tym zakresie są np. Stany Zjednoczone. I nawet jeśli nie ma jeszcze zbyt dużo GMO na polach w Europie (110 tys. to ledwie drobny ułamek ogólnej powierzchni zasiewów w UE), to trafiają do nas jako składniki żywności lub pasz. 

Krzysztof Losz 



 
 

Agrobiznes, TVP1, 29. października 2007r.

Gmo zgodnie z prawem

Wbrew obiegowej opinii, w Polsce nie ma zakazu uprawy roślin transgenicznych. Obowiązująca ustawa nasienna zakazuje co prawda obrotu materiałem siewnym zmodyfikowanym genetycznie ale nic nie mówi o wysiewaniu takich nasion. Dlatego transgeniczne uprawy stają się coraz bardziej popularne.

Według Polskiego Związku Producentów Kukurydzy tegoroczny areał upraw roślin genetycznie modyfikowanych wyniósł ponad 300 hektarów. Polskich rolników coraz częściej przekonują korzyści. Zwiększone plony i odporność na najgroźniejsze szkodniki.

Józef Adamczyk Hodowla Roślin Smolice IHiAR: - Korzyści są widoczne dla rolnika na polu. Jeżeli on widzi, że ma kukurydzę genetycznie modyfikowaną, która nie jest atakowana przez omacnicę prosowiankę a obok ma odmianę konwencjonalną, która ma 20-30% strat no to rolnikowi jako producentowi trudno się dziwić…

Tym bardziej, że wbrew obiegowej opinii, obowiązujące prawo nie zakazuje uprawy roślin transgenicznych. Uchwalona przez Sejm ustawa nasienna, zabrania co prawda obrotu materiałem siewnym genetycznie modyfikowanym, nic natomiast nie mówi o jego stosowaniu.

Marek Przeździak Rada Gospodarki Żywnościowej: - Jeżeli rolnik pojedzie sobie do kraju typu Czechy czy Niemcy, gdzie wolno uprawiać i nabędzie na własny użytek, to nie ma przepisu, który mu to w jakikolwiek sposób zabrania.

Komisja Europejska zgłosiła już uwagi do niektórych zapisów tej ustawy, uważając je za niezgodne z prawodawstwem unijnym. Wspólnotowe prawo zezwala bowiem na swobodny obrót materiałem genetycznie zmodyfikowanym – w tym również nasion. Stąd pewność zwolenników GMO, że krajowe zakazy wkrótce zostaną zniesione.

Witold Katner


 


 
 
Szanowni Państwo,

Pani Irena z Koszalina spisała fragment z audycji dla rolników - Radia Maryja z udziałem m.in. dr Zbigniewa Hałata znanego obrońcy o zdrowie i zdrową żywność - polecam stronę www.halat.pl . Temat audycji dotyczył szkodliwości i sposobu walki z  GMO. Tekst poniżej przesyłam. Cała audycja jest dostępna i do odsłuchania na:  http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2007/10/2007.10.28.rol.mp3 .

Z pozdrowieniem,

Jurek Duszyński
www.zielonapolska.org.pl

Audycja dla rolników, red. Michał Grabianka – Radio Maryja, 28.10.2007

Red. Michał Grabianka: Panie doktorze, w tej chwili sytuacja jeżeli chodzi o mięso, jeżeli chodzi o różnego rodzaju sprawy zaczyna się komplikować, mówi się, że koszta są wysokie, w związku z tym GMO i pasze. Niektórzy już zaczęli robić konferencje, lobować na temat żeby zaskarżyć do Komisji Europejskiej do Trybunału naszą ustawę paszową która miała za pół roku wejść w życie, tzn. od czerwca. Jak dzisiaj pan patrzy na to, bo to jest raczej zastraszające, wszyscy cieszyli się...

Dr. Zbigniew Hałat: Trzeba powiedzieć, że ustawa paszowa która zakazuje używania organizmów genetycznie modyfikowanych w paszach jest rzeczywiście ogromną szansą postawienia naszej produkcji mięsnej na szczycie konkurencji światowej. Po prostu konsument wybierając to co mu najbardziej służy wybierze produkt oparty o naturalną żywność a nie tą która jest oskarżana o wywoływanie alergii, raka, o przenoszenie oporności na antybiotyki, o niszczenie środowiska, o nieodwracalne straty w tym środowisku - kiedy dochodzi nie tylko do powstawania nie tylko super chwastów, ale precież zgodnie z ostatnio opublikowanymi informacjami na przykład do skażenia zasobów podziemnych wody genami oporności na antybiotyki tych organizmów wodnych które wcześniej nie były badane.

Okazuje się, że multiplikowanie oporności na antybiotyki w wodach podziemnych przekroczyło wyobrażenie naukowców – wcześniej o tym nie wiedzieliśmy i też zasięg tego skażenia jest ogromny.

A więc w pewnym miejscu może dochodzić do zrzucania ścieków z takiej fermy przemysłowej gdzie są zwierzęta karmione organizmami genetycznie modyfikowanymi /GM*/ - z ich odchodami to wchodzi do wody podziemnej i w odległości dużej pobierający wodę podziemną do swoich potrzeb, do potrzeb dużego miasta na przykład, dostaje do sieci czy do swojej studni, niebezpieczne składniki. To jest rzeczywiście obraz katastrofy ekologicznej na masową skalę. Natomiast jeżeli możemy korzystać z dorobku minionych dwóch lat, to powinniśmy starać się by te osoby które chcą wywrócić tę maszynę na której szczycie nas ta ustawa postawiła, drabinę konkurencji – jakoś tonować, wytłumaczyć ludziom, że skoro jest taki obecnie trend ogólno europejski w którym pan prezydent Sarkozy utrzymuje, że należy wycofać uprawy roślin GM*, konkretnie kukurydzy 810 własności patentowej Bayera, że należy postawić na ekologię no to należy się pod tym podpisać. 

Należy zdać sobie sprawę, że pewna epoka w której świat został zalany organizmami GM w żywności przetworzonej, w paszach, odchodzi w niesławę i wchodzi nowa epoka w której nasze produkty, chwała Bogu do tej pory nie skażone, te naszego pochodzenia, oraz uchronione przed importowanymi paszami będą pożądane najbardziej ze wszystkich na całym świecie.

Red. M.Grabianka: Ja rozumiem, ale panie doktorze, w tej chwili sytuacja jest tego rodzaju, że w zasadzie kolo 80-90 % pasz jest na organizmach GM, głownie soja która jest składnikiem pasz. Mówi się o tym, że w zasadzie te pasze, one i tak pozostają po przetrawieniu w różnego rodzaju substytutach, czyli i w ziemi i w wodzie – ale również i w mleku i innych sprawach związanych z karmieniem.

Dr. Zb. Hałat: Samo mleko może ulec skażeniu w oborze w wyniku obecności cząstek GM pasz w powietrzu, osadza się w różnych miejscach i się dostaje do mleka – co stwierdzono w badaniach włoskich. A więc nie jest to tylko kwestia przemian w organizmie zwierzęcia ale też skażenia generalnie środowiska. Natomiast jeżeli mówimy o głównym zagrożeniu to najbardziej nas martwi antybiotykooporność, zasiedlanie przewodu pokarmowego zwierząt przez bakterie oporne na antybiotyki, tylko dlatego, że te markery oporności na antybiotyki dostały się do organizmu zwierzęcia z paszą – a także obecność sekwencji aminokwasowych, właśnie tych białek nieznanych wcześniej w naszej diecie, stanowiących w istocie pestycydy inkorporowane w rośliny – czyli takie pestycydy które są związane z rośliną i człowiek nieświadomie, a zwierzę też, z przymusu, musi je zjeść; w odróżnieniu od reszty pestycydów na które są okresy karencji! Tutaj musimy po prostu to zjeść – to białko które jest powodem powstania toksyny odstraszającej jakieś owady.

Muszę powiedzieć, że z dnia na dzień są coraz bardziej rewelacyjne informacje dotyczące szkodliwego wpływu na przykład na organizmy wodne – już teraz w wodach powierzchniowych -roślin GM, które kiedy bada się ich skutek na organizmy wcześniej nie badane, organizmy wodne; wykazują zabójcze działanie!

No więc po prostu zbiera się obecnie ta cała ewidencja której istnienia wcześniej podejrzewaliśmy, której zakładaliśmy możliwość istnienia w pewną całość. Dlatego też świadomi swojej roli przywódcy państw, choćby takiego jak Francja, stają na czele ruchów ekologicznych, starają się pozbyć tego ryzyka. Sama opinia konsumentów na przykład we Włoszech jest decydująca: tam przecież producenci pizzy, makaronów, itd. od dawna odmówili korzystania z organizmów GM – 

bo Włosi sobie nie wyobrażają, że będą ponosili jakieś zbędne zupełnie obciążenia zdrowia związane z produktami codziennego spożycia. A dlaczego my mielibyśmy ustąpić przed takiego rodzaju ryzykiem?

Red. M.Grabianka: Ja rozumiem, ale rolnicy w Polsce organizują coraz więcej różnego rodzaju konferencji, twierdzą, że pasze są bardzo drogie, że ekonomicznie nie wytrzymają, szczególnie drobiarze mówią, ale również i rolnicy produkujący trzodę chlewną tak samo. 

Dr. Zb.Hałat: Panie redaktorze, rolnik rolnikowi nierówny jest, są rolnicy którzy utrzymują się z przekonania że służą konsumentom, zdrowiu, że starają się być częścią tego planu Bożego, a są tacy, którzy chcą na tym akurat zrobić szybki pieniądz. Ja uważam, że jeżeli ktoś staje przed kamerą i mówi, że jemu jest obojętny los zwierząt hodowlanych, że jest obojętny los mieszkańców wdychających odory z takiej farmy a jeszcze do tego jest mu obojętny los konsumentów którzy będą spożywać produkty oparte o organizmy GM, to dla mnie taki rolnik przestaje być właściwie rolnikiem i staje się producentem ekonomicznie zainteresowanym wyłącznie swoim dochodem a nie dobrostanem zwierząt ani też bezpieczeństwem konsumentów. Panie redaktorze, prosta sprawa: po prostu trzeba wprowadzić znakowanie. Weźmy sobie na próbę jakikolwiek sklep który będzie wprowadzał do obrotu produkty spożywcze pochodzenia zwierzęcego oparte o rośliny nie modyfikowane genetycznie, a więc tę sławną soję rosyjską czy ukraińską, o polski bobik, te wszystkie rośliny strączkowe. I tam będzie napisane: w naszym sklepie sprzedajemy wyłącznie produkty nie mające nic wspólnego z GMO. 

Red. M.Grabianka: Ale pan chyba ma świadomość panie doktorze, że to oznakowanie w Polsce jest takie a nie inne…

Dr. Zb.Hałat: Może jakiś producent pasz nie modyfikowanych genetycznie zechce wesprzeć taką inicjatywę. Dlaczego nie? Przecież nasi wielcy sąsiedzi na wschodzie są zapewne zainteresowani sprzedażą ogromnych ilości pasz nie modyfikowanych genetycznie bo są w ich posiadaniu, na rynku polskim, z przekonaniem, że produkcja mięsna polska będzie nawet im sprzedana na przykład do Rosji - bo już będzie wiadomo, że jest to na paszy bezpiecznej, ale też na cały świat! 

Ostatnia wiadomość z rynków światowych: okazuje się, że już nie Niemcy są na pierwszym miejscu jako eksporterzy na świecie w ogóle, tylko Chińczycy – w drugim kwartale za 111 mld. sprzedali swoich produktów. Czyli mamy sytuację w której konkurencyjność niemiecka upada. Być może, kiedy będą brać od nas surowiec, pakować w swoje nalepki, być może wówczas znajdzie się też zastosowanie dla tych produktów, które są bezpieczne dla konsumenta.

Red. M.Grabianka: Ja rozumiem panie doktorze, mówimy już o soi normalnej tzn. uprawianej w sposób naturalny, bez spraw związanych z GMO, natomiast na dzień dzisiejszy ta sytuacja, mówią rolnicy, że oni nie wiedzą gdzie jest taka szansa. Czy skoro UE wyraziła zgodę na dopuszczenie w paszach organizmów GM, dopuściła zgodę na uprawianie na swoich terenach również roślin GM, to w zasadzie UE nie jest zainteresowana zmianą tego kierunku. Bo idą ogromne pieniądze na różnego rodzaju akcje, na różnego rodzaju dopłaty itd. - gdyby Unii zależało na tym żeby była zdrowa żywność, i żeby w Polsce była żywność nie GM, to wówczas można by było taki program wesprzeć. 

I nawet jeżeli są jakieś obawy ze strony producentów takich czy innych, jeżeli nawet cena soi byłaby trochę wyższa – my wam dopłacimy. 

Dr. Zb.Hałat: Panie redaktorze, Unia to my; to nie jest dawny ‘związek sowiecki’ mam nadzieję, tylko Unia to my, nasze głosy się liczą.

Red. M.Grabianka: Dziękuje, że ma pan takie ‘wysokie’ zdanie. 

Dr. Zb.Hałat: Teraz przyjęła Unia 4 nowe uprawy na swój teren za sprawą Komisji Europejskiej która od dawna jest dziwnym trafem zwolennikiem nieustannie tych mutantów genetycznych. Przeciwko przyjęciu były następujące rządy: Austrii, Luksemburga - najbogatszego kraju europejskiego, Cypru, Grecji, Polski i Węgry. A więc już parę rządów opowiada się przeciwko wprowadzaniu nowych upraw. Wyrzucenie upraw kukurydzy 810 z Francji też dowodzi zmiany kierunku. Jeżeli Francja dołączy do tych którzy się opierają inwazji importowanej zza Oceanu Atlantyckiego, na koszt ekologii zresztą, na przykład z brazylijskiej Amazonii, tego ogromnego wolumenu soi, to być może wtenczas nasz interes narodowy, który już dzisiaj ma pełne podstawy do zaistnienia, nie tylko będzie zachowany - ale będzie po prostu przykładem Polska dla innych krajów jak można było uchronić się od zapaści, też ekonomicznej, związanej z tym, że konsument żywności opartej o organizmy GM po prostu do ust wziąć nie chce. A zwierzęta nie chcą, przecież pan pamięta! Są znane przykłady myszy które soi GM nie chciały jeść… i szczury też.

Red. M. Grabianka: Tylko w jaki sposób wprowadzić w Polsce która niby mówi że ma dobrą regionalną tradycyjną żywność którą cały świat może kupować. Byłem na ‘Polagrze’- Chińczycy są zainteresowani, Japończycy są zainteresowani, w innych państwach wschodu również są zainteresowani. I pytanie jest tylko jedno: dlaczego w takim układzie chce się zniszczyć to dobre polskie rolnictwo dzięki któremu polski rolnik naprawdę za 5-10 lat może być potentatem na rynku światowym? 

Dr. Zb.Hałat: Chce się zniwelować wszelkie różnice pokazując, że ten tylko jest silny kto ma dużo pieniędzy. My jesteśmy silni naszą identyfikacją, naszą naturalnością. Korzystajmy z tego, nie dajmy sobie odebrać naszych walorów.

Red. M.Grabianka: Więc rozumiem, znakowanie. Panie doktorze, ku memu wielkiemu zdziwieniu: startował do sejmu pan Marek Kryda, z takim czy innym rezultatem, pozdrawiamy – znany człowiek właśnie z walki o sprawy związane z GMO, z chowem wielkoprzemysłowym, walki ze Smithfieldem itd. I w zasadzie został nie zauważony przez szerokie gremia konsumentów. Ja mam pytanie, czy tutaj nie można by było w jakiś sposób dotrzeć do tych ludzi, żeby oni wreszcie… Mogą miesiącami lekarze protestować, to dlaczego konsumenci których jest najwięcej w Polsce, nie mogą oni wreszcie zaprotestować żeby i zmusić również rolników również do tego, że jednak my chcemy taką żywność?

Dr .Zb Hałat: Konsumenci głosują pieniędzmi wydawanymi w różnych miejscach, kierowani są przez wyłącznie znakowanie – jeżeli nie jest napisane i nie sprawdzone czy to co jest napisane jest prawdziwe, jeżeli nie jest napisane na produkcie, że zawiera bądź nie zawiera /GMO/ - to konsument kupi to co jest tanie, to jest oczywiste. Jeżeli konsument jest nie powiadomiony czym grozi mu korzystanie z niebezpiecznych produktów – to też kupi. Mamy przecież w naszym kraju szalone osiągnięcia w postaci ogłoszenia Polski strefą wolną od GMO, przecież tego nie da się zatrzeć, taki był wybór sejmików wojewódzkich.

Red. M.Grabianka: No ale to jest tylko ogłoszone.

Dr. Zb.Hałat: To jest ogłoszone no to korzystajmy z tego. Niszczą na przykład Austrię za to samo teraz w Komisji Europejskiej. Być może powtórzy się teraz ten cały cykl ogłaszania znowu w Polsce 

i należy apelować zarówno do świadomych swojej misji rolników jak i też do wszystkich konsumentów, w tym rolników, o wsparcie tej idei. Ale na pewno trzeba zadbać o dawno już dawno postulowany zapis w dyrektywie unijnej dotyczący potrzeby znakowania żywności pochodzenia zwierzęcego informacją o paszach zastosowanych.

Red. M.Grabianka: Tym bardziej, że w tej chwili już świadectwa zdrowia zwierząt są i że w zasadzie to już idzie do producenta, tak że to nie jest chyba problemem – natomiast problemem jest tylko znakowania żywności przez producenta. 

Dr. Zb.Hałat: A pamiętamy, jakie były problemy z identyfikacją właśnie, czy zawiera czy nie zawiera organizmów GM pasza. Przecież były o to szalone awantury. Już pomijam ten sposób sprzedaży, że się zajeżdża na podwórko wiejskie gdzieś i wyrzuca worki z paszą i sprzedaje po taniej cenie – nie wiadomo skąd wzięta pasza, nie wiadomo co zawierająca; a może mączkę mięsno-kostna, tego nie wiemy. W związku z tym to wymaga wszystko nadzoru! Każde państwo musi mieć swoją policję, w tym przypadku policję weterynaryjną, która będzie pilnować interesów rolników i naszych, ekonomicznych, prosta rzecz…

Red. M.Grabianka: To co ja zauważyłem będąc ostatnio na posiedzeniu Izby Rolniczej – że część jednak przedstawicieli Izb jest za, może nie za uprawami GM, ale za paszami GM, dlatego, że mają bardzo duże hodowle. 

Patrzyłem proszę państwa, chciałem dotrzeć do protokołu NIK-u związanego z kontrolą wielkich ferm przemysłowych. Na dzień dzisiejszy jeszcze nie mogę dociec, chociaż już mam niektóre materiały, i z nich wynika, że część ferm jest zagrożeniem, chociaż nie do końca, a dowiedziałem się bardzo dobrej rzeczy proszę państwa, że dla tego kto łamie przepisy, nie wiem, inspekcja weterynaryjna czy ochrona środowiska może nałożyć mandat w wysokości od 300 – 500 zł. Tak że to jest dla wielkich ferm, dla Smithfielda…to nawet jeżeli kierownik, on nawet premię chyba ma… ??

Dr. Zb.Hałat: Jeżeli użyje się tego słabego narzędzia egzekucji prawa obowiązującego; jeżeli się użyje innego, na przykład dotyczącego zagrożeń zdrowia, to wówczas się rozwija temat – tylko trzeba użyć po prostu.

Red. M.Grabianka: Tylko tak: z tego co ja zauważyłem to dla dwóch ferm chyba użyto zakazu hodowli, ale dano termin …

Dr. Zb.Hałat: …termin do dostosowania się – i jeszcze, z budżetu państwa, dopłatę na dostosowanie się, takim dużym koncernom jak światowy właśnie ten koncern....

Red. M.Grabianka: … Shithfielda Prima… 

Dr. Zb.Hałat: nasz podatnik dopłaca obcym do dostosowania się do naszych wymogów sanitarnych…

Red. M.Grabianka: Czyli mamy tutaj bardzo poważne trudności. Bo jeżeli NIK jeszcze po ponad roku nie opublikował swoich protokołów, nie wiemy jak to wygląda – to zaczynamy podejrzewać, 

że jest coś bardzo niedobrego!

Dr. Zb.Hałat: Jesteśmy w permanentnej kampanii wyborczej, być może ta ostatnia zmieni przynajmniej w detalu jakiś szczegół, ale jest też nadzieja że zachowamy dużo z dorobku tych minionych dwóch lat. Trzeba powiedzieć, że jeśli chodzi o GMO to jest rzeczywiście dorobek na poziomie światowym wyróżniający nas bardzo na korzyść: trzeba zadbać o to żeby nie został utracony. 

Pan Marek z Bawarii: …W Polsce farma GRENIA w 2000r. to była głośna sprawa - gdzie koncern Monsanto wszedł, i z tego co wiem, ma kilkanaście farm strategicznych po 150-200 ha, gdzie bez oporów stosuje się i robi się eksperymenty z kukurydzą GM i soją chyba też…

Red. M.Grabianka: To są te pasze….

Pani Kazimiera z Niepołomic: …W 2001 roku prezydent Kwaśniewski podpisał ustawę o nawozach i nawożeniu… która jednak dopuszcza nawożenie w rolnictwie osadami ścieków komunalnych, i nie tylko komunalnych, bo nawet tam dopisano, że mogą to być ścieki zbliżone do komunalnych. 

Panie doktorze, mnie cierpnie skóra na grzbiecie, jak mam w świadomości to, że do chwili obecnej to się utrzymuje. Jest plaga ślimaków nie oskorupionych, pojawia się sepsa tu i ówdzie; no ale jakżeż to może się nie pojawiać jak przecież przetrwalniki bakterii…

Dr. Zb.Hałat: …jaja robaków, przetrwalniki bakterii, cała chemia gospodarcza, ciężkie metale… 

Ale to wszystko pod rośliny przemysłowe, pod rzepak do grzania do baku; a jeżeli jest inaczej to jest ryzyko dla wszystkich.

Pani Kazimiera: Nieprawda, bo nawet w publicznych mediach chwalił się burmistrz, że nawożą pola nie tylko osadami kompostami, tam przecież metale ciężkie są też, i rośnie wszystko a najbardziej rosną brokuły i w ogóle wszystkie warzywa. 

Dr. Zb.Hałat: Dlatego, że nie korzysta się z dorobku współczesnej medycyny, nie czyta się inforamcji z Ameryki, gdzie okazało się, że kanałami wodnymi choćby sałaty nawet bakterie mogą wejść do środka rośliny – umycie tej sałaty pod dobrym strumieniem wody nie wystarcza – i doszło do zatruć i zgonów ludzi z powodu zakażeń. W związku z tym okazuje się, że to wymaga nieco rozsądku i zastosowania współczesnej wiedzy do życia publicznego. Zabiegajmy o to żeby ten rozsądek pojawił się.

P. Kazimiera: Panie doktorze, .sprawa ta wynika nie z niewiedzy, sprawa ta wynika właśnie z wiedzy, …te osady są bardzo trudne do utylizacji.

Dr. Zb.Hałat: Tak, można spalić i wszyscy krzyczą, że się truje atmosferę wtedy. 

Pani Kazimiera: Min. Ochrony Środowiska chce się ich pozbyć i korzysta z niewiedzy ludzi, niewiedzy rolników, bo jemu teraz rośnie ale co będzie za 5 lat jak będą wnikliwe badania żywności, badania gleby – my w tej chwili nie badamy bo to są drogie rzeczy i nie mamy laboratorium itd. 

Ale panie doktorze, sumując: na miłość Boską, przecież jeszcze nie wszyscy w Polsce utracili rozum! W jaki sposób w ogóle podejść do tego tematu, żeby to było skuteczne?

Dr. Zb.Hałat: Odpowiedź jest prosta: trzeba wiedzieć skąd żywność pochodzi, musi być informacja, z tego a tego rejonu…wówczas ta żywność będzie poszukiwana.

*GM - genetycznie modyfikowane
.
 


 
 
Dziennik Polski, 25. czerwca 2007r.

Niebezpieczne zmiany? 

Ekolodzy kwestionują wiarygodność Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i ostrzegają przed modyfikowaną genetycznie kukurydzą 

Wykorzystywana w polskim przemyśle spożywczym modyfikowana genetycznie kukurydza jest szkodliwa dla zdrowia - alarmuje organizacja Greenpeace, powołując się na najnowsze badania francuskich naukowców z Criigen. Producent zaprzecza. 

Analizy dowodzą, że dostępna od trzech lat na unijnych rynkach kukurydza źle wpływa na pracę nerek, wątroby, serca i mózgu zwierząt laboratoryjnych. Odporna na szkodniki kukurydza typu MON863 jest wykorzystywana jako pasza w hodowli. Natomiast kukurydza NK603 o zwiększonej odporności na środki chwastobójcze może być stosowana w postaci skrobi w przemyśle spożywczym. 

Jednak według producenta, koncernu biotechnologicznego Monsanto, obie modyfikacje są bezpieczne. - Ubiegając się o pozwolenie na wprowadzenie nowego produktu, firma musi przedstawić Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wiele dokumentów i badań - wyjaśnia Robert Gabarkiewicz, rzecznik prasowy Monsanto. - Tam niezależni eksperci z różnych krajów UE oceniają produkt i decydują, czy może on być dopuszczony na rynek. Jeśli nasza kukurydza byłaby szkodliwa, nie otrzymalibyśmy pozwoleń. 

Opinię tę potwierdza Lucjan Szponar, dyrektor ds. bezpieczeństwa żywności w Instytucie Żywności i Żywienia: - Jedno badanie jakiegoś instytutu nie może podważyć opinii EFSA. 

Dopuszczone przez urząd produkty są dostępne w całej UE, a więc także w Polsce. 

Tymczasem Greenpeace nie wierzy w nieomylność EFSA. - W zespole naukowców tej instytucji pracuje wielu zwolenników żywności modyfikowanej genetycznie (GMO) - mówi Joanna Miś z Greenpeace Polska. - EFSA nie zleca badań nad GMO niezależnym placówkom, a opiera się na danych dostarczanych przez producentów żywności transgenicznej. Uważamy, że EFSA stosuje niewystarczające sposoby badawcze i domagamy się zmiany procedur dopuszczania produktów GMO na rynek. 

W świetle obowiązującego w Polsce prawa każdy producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację o obecności składników modyfikowanych genetycznie, jeśli produkt zawiera powyżej 0,9 proc. GMO. 

- Nie oznacza to, że produkt jest szkodliwy, ale klient powinien mieć prawo wyboru, jaką żywność chce spożywać - wyjaśnia Anna Malinowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - Mamy trzy laboratoria, w których przeprowadza się badania na obecność GMO w żywności. W 2006 roku zbadano 571 próbek pod względem zawartości GMO i tylko 7 z nich zakwestionowano ze względu na nieprawidłowe oznakowanie. 

(MOB) 

Za i przeciw 

Wielu naukowców uważa, że GMO nie ma negatywnego wpływu na zdrowie. - Produkty modyfikowane genetycznie podlegają w organizmie takiemu samemu rozkładowi jak żywność wyprodukowana w tradycyjny sposób i nie udowodniono szkodliwego działania GMO - mówi Lucjan Szponar z Instytutu Żywności i Żywienia. 

Przeciwnicy uważają, że GMO może być np. powodem ostrej reakcji alergicznej, przewlekłego zatrucia lub oporności na antybiotyki. - Wprowadzając toksyczne białka w żywności konstruowanej przez inżynierów genetycznych, nie możemy przewidzieć, jak one zachowają się w naszym organizmie i czy nie zmienią znanych medycynie procesów metabolicznych - mówi dr Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. - Skutkiem spożywania GMO są alergie, pojawianie się bakterii opornych na antybiotyki i patologiczne zmiany w ważnych narządach wewnętrznych, w tym nowotworowe - dodaje. (MOB) 
 


 
 
List elektroniczny
z dnia 22. maja 2007r.

Szanowny Panie Doktorze,
w nawiazaniu do naszych wczesniejszych ustalen, chcialabym Pana poinformowac, ze w szkoleniach nt GMO w Siedlcach i Drohobyczu wezmie udzial Minister Srodowiska prof. dr hab. Jan Szyszko. W zwiazku z tym mam do Pana 2 prosby:
1. Poniewaz nadzorujacy organizacje szkolen z ramienia ministerstwa pan Cezary Starczewski - dyrektor Centrum Informacji o Srodowisku chcialby uprzednio zapoznac sie z Pana wykladem, prosimy o przeslanie  konspektu oraz prezentacji komputerowej.
2. Poniewaz szkolenia zamiast uprzednio przewidzianych 7 godzin beda trwaly jedynie 4 godziny, prosimy Pana o przygotowanie wykladu  45-minutowego.

Z wyrazami szacunku
--------------------


Odpowiedź
z dnia 23. maja 2007r.

--------------------!

Wychodząc na przeciw życzeniu ----------------, wyraziłem zgodę na wzięcie udziału w charakterze wykładowcy w dwóch szkoleniach nt. GMO - dla przedstawicieli urzędu powiatowego i  urzędów gmin w dniu 11 czerwca w Siedlcach oraz dla rolnikow w dniu 20 czerwca w Drohiczynie. Podałem przy tym informacje nt wykładu, które pozwolam sobie powtórzyć:

Wykładowca: dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog
Tytuł wykładu: Zagrożenia zdrowia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych.
Czas trwania wykładu: 90 min
Wymagania sprzętowe: komputer z wolnym portem USB, rzutnk multimedialny, ekran w zasięgu widzenia wszystkich uczestników
Inne: uzupełnienia wymaga strona http://www.pzits-cedeko.com.pl/gmo-szkolenia.htm (wykładowca)  i http://www.pzits-cedeko.com.pl/gmo-szkolenia.htm (tytuł wykładu) 

Z przykrością stwierdzam, że zgłoszony przeze mnie wymóg uzupełnienia strony http://www.pzits-cedeko.com.pl/gmo-szkolenia.htm o dane wykładowcy został spełniony częściowo, gdyż pominięto słowa "lekarz medycyny specjalista epidemiolog", zaś wymóg uzupełnienia innej zakładki tej samej strony o tytuł wykładu nie został uwzględniony wcale. 

Tym samym narażono na szwank mój zawodowy wizerunek lekarza medycyny specjalisty epidemiologa, gdyż z prezentowanego na stronie programu szkoleń administracji publicznej, w szczególności z informacji dotyczącej projektu współfinansowanego przez Unię Europejską i realizowanego dla Ministerstwa Środowiska i Centrum Informacji o Środowisku przez firmę Arkadis Wrocław, Instytut Badawczy Leśnictwa i Wielkopolski Oddział Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych w Poznaniu - przebija nienaukowa stronniczość powtarzająca slogany reklamowe właścicieli patentów na organizmy genetycznie modyfikowane. Poniżej zamieszczam ewidencję pobraną w dniu dzisiejszym z ogólnodostępnej strony internetowej Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych w Poznaniu.

O ile brak obiektywizmu jest zrozumiały w kampaniach reklamowych wspieranych przez polityków z powodów, które prędzej cz później ujrzą światło dzienne, o tyle zasady etyki lekarskiej wynikające z ogólnych norm etycznych zobowiązują lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego. Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną. Lekarz ma obowiązek zwracania uwagi społeczeństwa, władz i każdego pacjenta na znaczenie ochrony zdrowia, a także na zagrożenie ekologiczne. Swoim postępowaniem, również poza pracą zawodową, lekarz nie może propagować postaw antyzdrowotnych. Lekarzowi nie wolno posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe, bezwartościowe lub nie zweryfikowanymi naukowo. Nie wolno mu także współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem, a nie posiadającymi do tego uprawnień.

-----------------------------!
W czerwcu b. r. przypada 33 rocznica złożenia przeze mnie przyrzeczenia lekarskiego, którym zobowiązalem się "służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu oraz według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom". Dochowanie wierności temu przyrzeczeniu nigdy nie pozwalało mi ulec jakimkolwiek naciskom i manipulacjom, a tym samym zawsze ściągało na mnie wrogość kazdego ze wspólpracujących ze sobą w skali globalnej i krajowej totalitaryzmów: czerwonego, brunatnego i złotego (od koloru złota - pieniądza). Projekty realizowane przez koalicję tych totalitaryzmów siłami władz Państwa Polskiego przynosiły i przynoszą hańbę ich wykonawcom, znacznie większą niż straty, które w wyniku ich aktywności muszę ponosić od 1993r.

Przekazując powyższe do wiadomości, uprzejmie informuję, że moja współpraca w zakresie szkoleń dla administracji publicznej dotyczących organizmów genetycznie zmodyfikowanych będzie możliwa dopiero po spełnieniu przez organizatorów szkoleń wymogów przypomnianych we wstępie niniejszej korespondencji. 

Nowe życzenie związane z udziałem w szkoleniu w Siedlcach i Drohiczynie pana prof.dra hab.Jana Szyszki -  ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa od 31 października 1997r do 19 pażdziernika 1999r. oraz ministra środowiska od 31 października 2005r. - jest z mojej strony jak najbardziej możliwe do spełnienia, wszakże na zasadzie wzajemności. 

Uzględniając fakt, że pan prof.dr hab.Jan Szyszko jako minister środowiska zarówno w rządzie Jerzego Buzka, jak i Kazimierza Marcinkiewicza już dwukrotnie otrzymał podpisane przeze mnie stanowisko Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów domagające się zarządzenia bezterminowanego zakazu wprowadzania organizmów genetycznie modyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka (www.halat.pl), jestem gotów zaspokoić potrzeby informacyjne pana Cezarego Starczewskiego, dyrektora Centrum Informacji o Środowisku, jednak nie wcześniej niż po otrzymaniu konspektu oraz prezentacji komputerowej.wykładu pana ministra Jana Szyszki.

Pozostaję z poważaniem

Zbigniew Hałat



 
 

Zawartość strony internetowej 
http://www.pzits-cedeko.com.pl/gmo-szkolenia.htm
w dniu 22. maja 2007r.

SZKOLENIA DLA ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ
Program ramowy dla szkoleń z zakresu:: genetycznie zmodyfikowane organizmy

Wzmocnienie systemu informacji o środowisku w szczególności z zakresu bezpieczeństwa biologicznego 
- usługa szkoleniowa w ramach Transition 

Facility 2004/016-829.03.01 
Nr Ref.: 2004/016-829.03.01.02/P
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską
Projekt realizowany dla Ministerstwa Środowiska i Centrum Informacji o Środowisku
Biuro projektu:
ul. Tarnogajska 18,
50-512 Wrocław
Tel.: (71) 782 30 30
Fax: (71) 782 30 10
ARCADIS, IBL, PZITS

ORGANIZMY GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE

Miejsce:   według grafiku
Data:    według grafiku.
Prowadzący szkolenie:  według wykazu

08.00-09.00             Rejestracja uczestników

09.00-10.30      Podstawowe wiadomości na temat GMO

• Rośliny genetycznie zmodyfikowane
• Obecna produkcja roślin GM
• Różnice między GMO a żywnością genetycznie zmodyfikowaną

10.30-10.45     Przerwa

10.45-12.15      Podstawowe wiadomości na temat GMO c.d.

• Zwierzęta genetycznie zmodyfikowane
• Mikroorganizmy genetycznie zmodyfikowane
• Zagrożenia i obawy związane z wprowadzaniem do obrotu GMO

12.15-12.30       Przerwa

12.30-13.30       Prawo Unii Europejskiej dotyczące GMO

13.30-14.30       Obiad

14.30-16.00       Przepisy regulujące użycie GMO w Polsce

• Ustawa o GMO
• Rola organów administracji państwowej
• Zamknięte użycie GMO, zamierzone uwolnienie GMO w celach innych niż wprowadzanie do obrotu, uprawa roślin GM, wprowadzenie do obrotu
• Możliwości i procedury dopuszczenia do obrotu, z wykorzystaniem do uprawy roślin GM

16.00-16.15   Przerwa

16.15-16.45 Najważniejsze zdobycze biotechnologii w ochronie zdrowia 
                          i środowiska

16.45-17.30 Możliwości udziału społeczeństwa w procesie podejmowania 
         decyzji na temat GMO, 
         Przyrodnicze, ekonomiczne, zdrowotne i społeczne skutki 
         korzystania lub rezygnacji z biotechnologii, w tym z 
        wprowadzenia GMO 

17.30-18.00 Podsumowanie, wypełnienie ankiety oceniającej szkolenie

ORGANIZMY GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANE - INFORMACJA
















„Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnym i przyszłym pokoleniom”
[Konstytucja RP, Art. 74]

Biotechnologia ma ogromne znaczenie dla rozwoju przemysłu w Europie i stanowi zasadniczy komponent naszego rozwoju i konkurencyjności. (...) Poprzez Zapewnienie odpowiednio wysokiego poziomu badań w zakresie biotechnologii przyczyniamy się do bardziej generalnych celów jak worzenie dobrze płatnych miejsc pracy dla kadry o wysokich kwalifikacjach, do wzrostu ekonomicznego oraz poprawy naszego bilansu handlowego” – powiedział Guenter Verheugen – wiceprzewodniczący Europejskiej Komisji Przedsiębiorczości i Przemysłu podczas debaty na temat 
Strategii Biotechnologii w Europie.

Szczególnie dynamiczny postęp w biotechnologii dokonuje się w dziedzinie inżynierii genetycznej, umożliwiającej zmianę materiału genetycznego dowolnego organizmu. Dzięki modyfikacjom genetycznym otrzymano rośliny uprawne odporne na herbicydy i na szkodniki owadzie. Ze zmodyfikowanych organizmów uzyskuje się na skalę przemysłową cenne leki: insulinę, hormon wzrostu, interferon, szczepionki przeciwwirusowe, czynniki krzepliwości krwi., Na świecie prowadzone są prace nad uzyskaniem roślin transgenicznych o ulepszonych walorach prozdrowotnych i smakowych, odpornych na choroby oraz na niekorzystne warunki środowiska, pochłaniających zanieczyszczenia z gleby i wody. Poddawane są próbom klinicznym innowacyjne metody leczenia chorób, m.in. chorób szpiku kostnego oraz niektórych nowotworów.

Mimo licznych, widocznych sukcesów inżynierii genetycznej, wiele osób wyraża obawy wobec praktycznego wykorzystywania organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO). W Polsce w ostatnich latach spadła akceptacja społeczna dla produktów opartych na roślinach transgenicznych. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest brak rzeczowej informacji o korzyściach płynących z wykorzystania zdobyczy biotechnologii. Niewystarczająca jest również popularyzacja wiedzy o ewentualnych zagrożeniach  związanych z użyciem organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz o środkach bezpieczeństwa, jakie są podejmowane przy wprowadzaniu do obrotu produktów GMO. 

Autorzy szkolenia pragną, bezstronnie i w sposób przystępny, zaprezentować możliwości i ograniczenia inżynierii genetycznej, akty prawne regulujące jej stosowanie, a także działania zapewniające bezpieczeństwo ekologiczne ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa biologicznego. 

Wykłady dotyczące aktów prawnych regulujących kwestie stosowania i użytkowania GMO na terenie naszego kraju oraz w UE będą przydatne zwłaszcza dla przedstawicieli przemysłu. W trakcie szkolenia zostaną omówione bowiem obowiązki jakie spoczywają na  przedsiębiorcach dokonujących obrotu produktami GMO, które to obowiązki wynikają wprost z przepisów prawnych. Wiedza, którą zdobędziecie Państwo w trakcie szkolenia ułatwi Państwu działalność na polskim rynku i przyczyni się do sprawniejszego funkcjonowania przedsiębiorstw, które zajmują się 
działalnością związaną z użytkowaniem GMO. 


 Zawartość strony internetowej 
http://www.pzits-cedeko.com.pl/gmo-szkolenia.htm
zakładka Eksperci
w dniu 22. maja 2007r.

 „Wzmocnienie systemu informacji o środowisku w szczególności z zakresu bezpieczeństwa biologicznego – usługa szkoleniowa w ramach Transition Facility TF2004/016-829.03.01.02”

EKSPERCI Z ZAKRESU: 
DOSTĘPU DO INFORMACJI O ŚRODOWISKU
 EKSPERCI Z ZAKRESU: 
GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANYCH ORGANIZMÓW

EKSPERCI - KOORDYNATORZY:
 EKSPERCI - KOORDYNATORZY:

dr Jerzy Jendrośka -
Jendrośka Jerzmański Bar i Wspólnicy. Prawo gospodarcze i ochrony środowiska. Sp. z o.o. we Wrocławiu
Prof. dr hab. Barbara Głowacka - Instytut Badawczy Leśnictwa w Sękocinie 
prof. Marek Górski- Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Szczeciński Prof. dr hab. Katarzyna Niemirowicz-Szczytt - 
SGGW w Warszawie 
EKSPERCI - WYKŁADOWCY:
 Prof. dr hab. Ewa Sawicka-Sienkiewicz - 
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 
mgr Magdalena Bar - 
Jendrośka Jerzmański Bar i Wspólnicy. Prawo gospodarcze i ochrony środowiska. Sp. z o.o. we Wrocławiu Prof. dr hab. Andrzej Anioł - 
Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie 
dr Anna Barczak - 
 Prof. dr hab. Tomasz Twardowski- Instytut Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu 
mgr Michał Benhke - 
 Prof. dr hab. Janusz Zimny - Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie 
dr Zbigniew Bukowski -
Jendrośka Jerzmański Bar i Wspólnicy. Prawo gospodarcze i ochrony środowiska. Sp. z o.o. we Wrocławiu 
Dr hab. Henryk Bujak- Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 
dr Elżbieta Kaleta-Jagiełło - 
 Dr Sławomir Sowa - Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie 
dr Leszek Karski- 

 EKSPERCI - WYKŁADOWCY:

dr Aneta Kaźmierska-Patrzyczna- 
Uniwersytet Łódzki prof. dr hab. Danuta Rzepka-Plevneš – Akademia Rolnicza w Szczecinie 
mgr  Joanna Kierzkowska- Wyższa Szkoła Informatyki i Nauk Społeczno Prawnych w Bydgoszczy prof. Jan Kaczmarek - Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 
dr Marcin Stoczkiewicz- 
dr inż. Grzegorz Bartoszewski – SGGW w Warszawie 
mgr Kamila Tarnacka- 
 dr inż. Renata Galek – Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 
mgr Sergiusz Urban- 
 dr Danuta Kulpa - Akademia Rolnicza w Szczecinie 
dr Marta Woźniak- 
 dr Anna Linkiewicz - Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie 
  dr Wacław Orczyk - Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie 
  dr inż. Anna Pawelec – Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu 
  dr Miłosz Smolik - Akademia Rolnicza w Szczecinie 
  dr Zbigniew Hałat 

 


 
 
INTERWENCJA
TELEWIZJA POLSAT
27. listopada 2006r.
Zakazany ryż dostępny w Polsce?
Czy Polacy jedzą zakazany ryż?
Zobacz reportaż

Ekolodzy biją na alarm. Zakazany, groźny dla człowieka ryż wciąż można kupić w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny przekonuje, że produkt został wycofany, a organizacja ekologiczna Greenpeace znajduje kolejne torebki skażonego ryżu w Polsce. 
Przez kilka lat genetycznie modyfikowany ryż - Liberty Link 601 - był wysiewany na poletkach doświadczalnych w USA przez firmę Bayer. Pięć lat temu firma zaprzestała doświadczeń, a ryż w niekontrolowany sposób rozprzestrzenił się, zanieczyszczając zbiory innych gatunków. 
- Unia Europejska odmówiła kupowania amerykańskiego ryżu, z uwagi na skażenie genetycznie modyfikowanymi odmianami - mówi Zbigniew Hałat, były Główny Inspektor Sanitarny. 
Komisja Europejska zaleciła, aby państwa członkowskie pobrały wyrywkowo próbki ryżu znajdującego się w sprzedaży i przebadały je na obecność modyfikowanego Liberty Link 601. Główny Inspektorat Sanitarny pobrał w sumie prawie 50 takich próbek. W trzech z nich wykryto zmutowany amerykański ryż i zakazano sprzedawania go. 
Organizacja Greenpeace zrobiła niezależne badanie. Pobrała 15 próbek w samej tylko Warszawie. Próbki pojechały do niezależnego laboratorium w Berlinie. Zmutowany ryż znaleziono aż w trzech próbkach.
- Inspektorat Sanitarny poinformował, że tylko w trzech województwach znaleziono zmodyfikowany ryż. My znaleźliśmy go w województwie czwartym. Należy więc domniemywać, że skażenie jest o wiele większe, niż na początku przypuszczano - twierdzi Joanna Miś z Greenpeace. 
W Głównym Inspektoracie Sanitarnym uspokajają, że ryż nie jest groźny dla człowieka. Dystrybutor, który sprowadzał amerykański ryż do Polski, został pouczony i usunął swój ryż z półek sklepowych. GIS, pobierając 50 próbek w całej Polsce, wykrył LL 601 w produktach tylko jednego polskiego dystrybutora. Greenpeace już u dwóch. 
W supermarkecie Tesco, na warszawskiej Pradze, znaleźliśmy dziwny produkt. Ryż w nieoznakowanych woreczkach. Warszawski sanepid nic o tym nie wiedział. Po naszej interwencji do sklepu wkroczyli kontrolerzy. 
Produkty genetycznie modyfikowane są na rynku za krótko, żeby móc dokładnie ustalić ich wpływ na zdrowie człowieka. Czy stanowią dla nas zagrożenie? 

Reporter: Ewa Pocztar-Szczerba epocztar@polsat.com.pl (Telewizja Polsat) 


 
 
 
 

 

GENY NIE SĄ NA SPRZEDAŻ
WAWEL
25 KWIETNIA 2007
od 11 do 16
Mówcy wg kolejności:
Jadwiga Łopata, Julian Rose, Arpad Pusztai, Magdalena Jaworska, 
Percy Schmeiser, Zbigniew Hałat, Paweł Połanecki

Udział w konferencji jest bezpłatny.
Konieczne potwierdzenie obecności do 19 kwietnia 2007
Zgłoszenia według kolejności
strona konferencji


 
 
 
 
wrzesień 2006

Zbigniew Hałat

Gdzie w Polsce są uprawy GMO?





















Wbrew zapisom ustawy Ministerstwo Środowiska z końcem sierpnia 2006r. nadal uniemożliwia dostęp do publicznego z nazwy rejestru zamierzonego uwolnienia GMO do środowiska w celach eksperymentalnych i oświadcza, że „…dostęp do publicznego rejestru jest przeznaczony dla inspekcji oraz laboratoriów referencyjnych, aby go uzyskać należy wypełnić formularz wysłać go do Zespołu ds. GMO w Ministerstwie Środowiska. Dane potrzebne do rozpatrzenia prośby: informacje miejscu pracy, dane kontaktowe, adres email. Powyższe informacje muszą zostać potwierdzone przez pracodawcę.” 

W tej kompromitującej nasze Ministerstwo Środowiska sytuacji należy sięgnąć do publicznie dostępnych w języku angielskim pełnych informacji Komisji Europejskiej publikowanych na podstawie dyrektywy 2001/18/EC Parlamentu Europejskiego i Rady z  12. marca 2001r. Do końca sierpnia 2006 przyjęto 6 zgłoszeń zamierzonych uwolnień organizmów genetycznie zmodyfikowanych do środowiska w celach doświadczalnych w Polsce:
 

Zgłoszenie numer B/PL/06/02-06 
przyjęte 27.02.2006, opublikowane 12.06.2006 
Proponowany okres uwolnienia: 
od 15.04.2006 do: 15.10.2010 
Wnioskodawca:
Monsanto Polska Sp. z o.o. 
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczna kukurydza NK 603 odporna na glifosat
Winna Góra, woj. wielkopolskie 


Wrocław, woj. dolnośląskie. 

Powierzchnia uprawy w każdej lokalizacji: 950 m. kw. Powierzchnia strefy ochronnej w każdej lokalizacji:  900 m. kw. 

Zgłoszenie numer B/PL/04/02-03
przyjęte 10.05.2004, opublikowane 7.04.2006 
Proponowany okres uwolnienia: 
od 15.04.2006 do: 15.09.2010 
Wnioskodawca:
Uniwersytet Wrocławski 
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczny ziemniak 
z markerami oporności na antybiotyki ( (kanamycyna, higromycyna) 
Działka nr 26, AM-13, grunt należący do Uniwersytetu Wrocławskiego, 
Wrocław-Karłowice, woj. dolnośląskie,. 
Powierzchnia uprawy: 400 m. kw. 
Zgłoszenie numer B/PL/04/02-02
przyjęte 10.05.2004, opublikowane 23.02.2006 
Proponowany okres uwolnienia: 
od 15.04.2006 do: 15.09.2010 
Wnioskodawca:
Instytut Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytet Wrocławski
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczny len 
z genami oporności na antybiotyki ( (kanamycyna, higromycyna)
Działka nr 26, AM-13, pola eksperymentalne należące do Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław-Karłowice, woj. dolnośląskie,.
Powierzchnia uprawy: 400 m. kw. 
Zgłoszenie numer B/PL/05/02-02-CON 
przyjęte 27.01.2005, opublikowane 1.04.2005 
Proponowany okres uwolnienia: 
od 1.04.2005 do: 30.11.2007 

 
 

 

Wnioskodawca:
Pioneer Hi-Bred Services GmbH 
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczna kukurydza  odporna na glifosat
5 pól eksperymentalnych  w woj. dolnośląskim, śląskim, wielkopolskim, małopolskim 


Powierzchnia uprawy każdego z 5 pól: ok. 600 m. kw. 

Powierzchnia strefy ochronnej: 

każdego z 5 pól: ok. 400 m. kw. 

Uprawy kukurydzy NK 603 pokryją 96 m. kw. w każdej z 5 lokalizacji.

Zgłoszenie numer B/PL/05/02-01 
przyjęte 27.01.2005, opublikowane 16.02.2005
Proponowany okres uwolnienia: 
od 1.04.2005 do: 30.11.2007 
 
Wnioskodawca:
Pioneer Hi-Bred Services GmbH 
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczna kukurydza  1507 z zawierająca pochodzący od Bacillus thuringiensis var. aizawai wbudowany pestycyd 
Cry1F i pochodzący od Streptomyces viridochromogenes gen  kodujący acetylotransferazę fosfinotrycyny decydującą o odporności na glifosat
5 pól eksperymentalnych  w woj. dolnośląskim, śląskim, wielkopolskim, małopolskim 


Powierzchnia uprawy każdego z 5 pól: ok. 600 m. kw. 

Powierzchnia strefy ochronnej 

ok. 400 m. kw. 

Uprawy kukurydzy 1507 pokryją 96 m. kw. w każdej z 5 lokalizacji.

Zgłoszenie numer B/PL/04/02-01 
przyjęte 7.04.2004, opublikowane 22.11.2004 
Proponowany okres uwolnienia: 
od 20.04.2005 do: 31.10.2008 
 
Wnioskodawca:
Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Radzików 
Organizm genetycznie zmodyfikowany uwolniony do środowiska:
Transgeniczny ziemniak z genami oporności na kanamycynę 
 
Pole eksperymentalne należące do Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Oddział w Młochowie, gmina Nadarzyn,  powiat Pruszków, woj. mazowieckie


W 2005 działka nr 197 według rejestru gruntów gminy Nadarzyn.
Powierzchnia uprawy: 90 m. kw. Powierzchnia strefy ochronnej: 500 m. kw.

Powyższe przypadki zamierzonego uwolnienia organizmów genetycznie zmodyfikowanych do środowiska w celach doświadczalnych podlegają zapewne procedurom kontroli określonym przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w maju 2005r.w sposób następujący:

 
 
Ogólne procedury kontroli
zamierzonego uwolnienia do środowiska roślin modyfikowanych genetycznie
(IHAR 2005)






















I. Koordynacja i częstotliwość kontroli 

Najważniejsze zdarzenia podlegające nadzorowi to: 

• Sadzenie 

Sadzenie powinno być nadzorowane, jeśli warunki uzyskania zgody wymagają 

- pomiarów powierzchni wydzielonej 

- pomiarów powierzchni znakowanej 

- użycia i czyszczenia odpowiednich maszyn. 

• Okres wegetacyjny 

Kwitnienie powinno być nadzorowane, jeśli warunki uzyskania zgody wymagają 

- skuteczności pomiarów powierzchni wydzielonej 

- usunięcia kwiatów 

• Zbiór 

Zbiór powinien być nadzorowany, jeśli warunki uzyskania zgody wymagają 

- oddzielenia i dezaktywacji/transportu części rozrodczych GMP [roślin modyfikowanych 

genetycznie] (np. dokąd zbiór jest transportowany?) 

- dezaktywacji części wegetatywnych GMP pozostawionych w polu (np. specjalne 

wymagania co do uprawy po zebraniu plonu?) 

- użycia i czyszczenia odpowiednich maszyn. 

By inspektoraty mogły prowadzić nadzór, wymagają od prowadzącego uprawę informacji o 

dokładnym czasie, w którym te zdarzenia mają miejsce. Zdarzenia te są najbardziej relewantne względem środowiska szczególnie w przypadku genetycznie zmodyfikowanych roślin uprawianych w pierwotnych dla danych roślin obszarach występowania (np. olej rzepakowy, burak cukrowy). W przypadku tych GMO użyteczne może być dodatkowe sprawdzenie, przed sadzeniem, pod kątem pokrewnych gatunków chwastów, cyklu zbiorów itp. W zależności od typu GMO wystarczą 1-3 kontrole na dany teren i rok. 

II. Kontrola terenu uwalniania 

Nadzór nad terenem uwalniania powinien sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy teren uwalniania odpowiada danym zawartym w pozwoleniu/zawiadomieniu? Czy ten teren można znaleźć bez pomocy drugiej osoby? 

2. Czy parcelę z roślinami modyfikowanymi genetycznie można odróżnić od sąsiednich parcel? 

3. Czy teren uwalniania jest oznaczony (znaki, bramy) zgodnie w wymaganiami pozwolenia? 

4. Jeśli osoba prowadząca uprawę nie jest tożsama z właścicielem terenu uwalniania: Czy cały teren uwalniania jest dzierżawiony i czy na cały okres uwalniania, łącznie z popróbnym okresem monitoringu? 

5. Czy poszczególne kroki robocze (np. siew, zbiór, nadzór) dokumentowany jest w dzienniku? 

6. Czy wszystkie osoby włączone w próbę polową są pouczone przez posiadacza pozwolenia, co należy czynić, by spełnić warunki pozwolenia? 

III. Kontrola wysiewu/ sadzenia 

Nadzór nad wysiewem/sadzeniem powinien sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy zostały przeprowadzone pomiary terenu wydzielonego (strefa wydzielona; rów graniczny/ filtr przeciw pyłkom roślin niemodyfikowanych genetycznie)? 

2. Czy siew/sadzenie odpowiada warunkom pozwolenia (np. typ, rozmiar obszaru siewu i liczba roślin, transport i oznakowanie nasion)? 

3. Czy wykorzystywane maszyny są odpowiednie do siewu/sadzenia? Czy maszyny są czyszczone po wykorzystaniu? 

4. Co się dzieje z zaoszczędzonymi nasionami/roślinami (są magazynowane, usuwane)? 

IV. Kontrola w okresie wegetacyjnym 

Nadzór w okresie wegetacyjnym powinien sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy rów graniczny/filtr pyłkowy jest zbudowany w z uwzględnieniem stadium wzrostu, w którym GMP zaczynają kwitnąć? 

2. Czy kwitnące GMP lub potencjalni partnerzy hybrydyzacji są regularnie usuwani z parceli lub strefy wydzielonej? W przypadku buraka cukrowego: Czy przesiewacze są usuwane przed dyspersją pyłków? 

V. Kontrola zbierania plonu 

Nadzór nad zbieraniem plonu powinien sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy części rozrodcze genetycznie zmodyfikowanych roślin są zbierane czy całkowicie  dezaktywowane (np. tam, dokąd zbiór jest transportowany)? 

2. Czy części wegetatywne genetycznie zmodyfikowanych roślin są dezaktywowane w polu (np. specjalne wymagania co do uprawy po zebraniu plonu?) 

3. Czy wykorzystywane maszyny są odpowiednie do zbioru/dezaktywacji? Czy maszyny są czyszczone po wykorzystaniu? 

4. Czy zebrany materiał genetycznie zmodyfikowanych roślin jest przechowywany bezpiecznie, np. w przykrytych kubłach skipowych lub w obiektach zamkniętych? 

VI. Monitoring (kontrola poeksperymentalna) 

Monitoring powinien sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy tereny uwalniania są regularnie sprawdzane na okoliczność odradzania się genetycznie zmodyfikowanych roślin (czy odradzają się genetycznie zmodyfikowanych roślin unieszkodliwione)? 

2. Czy wykrywaniu odradzających się genetycznie zmodyfikowanych roślin przeszkadza cykl zbiorów? 

VII. Pobieranie próbek 

Pobieranie próbek może być użyteczne w przypadku wszystkich rodzajów kontroli (patrz IIIVI). 

Analiza próbek wymaga sprzętu laboratoryjnego i powinna sprowadzać się do następujących kwestii: 

1. Czy genetyczna modyfikacja uwolnionych genetycznie zmodyfikowanych roślin odpowiada danym zawartym w zawiadomieniu? 

2. Czy genetycznie zmodyfikowanych rośliny są znajdowane poza próbą polową?3. Czy odradzające się rośliny, które są znajdowane podczas kontroli poeksperymentalnej, są genetycznie zmodyfikowane?

Dla porównania warto dodać, że projekt wytycznych amerykańskiej Służby Inspekcji Zdrowia Zwierząt i Roślin w sprawie udzielania urzędowych zezwoleń na testowanie w warunkach polowych i transport organizmów [genetycznie modyfikowanych] z przeznaczeniem na produkty lecznicze lub [inne] przemysłowe z marca 2006r. liczy 42 strony i z dużą szczegółowością wymienia po raz kolejny bardzo zaostrzone prawne warunki działalności w tym zakresie. 
 

 ROLNICTWO MOLEKULARNE



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

"Rzeczpospolita", 21. kwietnia 2006r.
NAUKA
ROZMOWA 
Dr Zbigniew Hałat: 
- Zwolennicy modyfikacji genetycznej roślin 
wprowadzają nas w błąd

Polska zagłębiem zdrowej żywności

Dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
(c) ANDRZEJ WIKTOR

Rz: W polskim parlamencie toczy się debata nad ustawą o nasiennictwie. Znajduje się w niej zapis zakazujący obrotu nasionami roślin genetycznie zmodyfikowanych. Jakie będą konsekwencje wprowadzenia jej w życie?

Zbigniew Hałat : Tylko pozytywne, z uwagi na zdrowie ludzi, zwierząt, stan środowiska i gospodarki. Polska ma szansę stać się światowym zagłębiem żywności wolnej od GMO (organizmów zmodyfikowanych genetycznie).

Możemy produkować coraz bardziej pożądaną żywność ekologiczną. Już ją sprzedają największe sieci supermarketów, np. amerykański Wal-Mart.

Nie obawia się pan restrykcji prawnych i ekonomicznych ze strony międzynarodowych organizacji, wobec których mamy zobowiązania handlowe?

Argumentem tym posługują się rzecznicy wielkich koncernów, które zarabiają na produkcji GMO. Słyszę go nie po raz pierwszy. Proszę pamiętać, że z racji obecności Polski w Unii Europejskiej mamy prawo do wprowadzenia obostrzeń w obrocie dowolnymi produktami, jeśli tylko zagrażają one zdrowiu ludzi, zwierząt lub środowisku.

Czy GMO są groźne?

Tak, stwierdziło to między innymi brytyjskie Towarzystwo Królewskie. Osoby zamieszkujące nieopodal upraw roślin modyfikowanych narażone są na ich pyłki, co uruchamia reakcje alergiczne. W 1999 roku sygnalizowała to amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków(FDA). Ale GMO stanowią jeszcze inne niebezpieczeństwo, ponieważ w wyniku obróbki technologicznej zawierają geny odporne na antybiotyki. Łatwo sobie wyobrazić, jak potworne konsekwencje może przynieść ich spożywanie, na co z kolei w 1999 roku zwróciło uwagę Brytyjskie Towarzystwo Medyczne. Istnieje wreszcie hipoteza, że to właśnie liczne uprawy GMO w Stanach Zjednoczonych przyczyniają się do szerzenia się w tym państwie na masową skalę otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych.

Zarówno pan, przeciwnik GMO, jak i ich zwolennicy powołujecie się na wyniki badań tych samych organizacji, które w waszych ustach brzmią jednak dokładnie odwrotnie.

Z jednej strony wynika to z faktu, że pewne organizacje - między innymi amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków - są bardzo podatne na wpływy silnych lobbystów. Z drugiej zaś w żadnej innej dziedzinie nie spotyka się tak wielu przypadków podawania aż tylu nieprawdziwych informacji, rzekomo naukowych. Zwolennicy GMO, twierdząc, że nie zagrażają one człowiekowi ani środowisku, dopuszczają się manipulacji faktami, a więc oszustwa.

Jak przyznał w rozmowie opublikowanej wczoraj w "Rz" zwolennik GMO - prof. Tomasz Twardowski - nie ma całkowitej pewności, że modyfikacja jest bezpieczna. Czy może pan powiedzieć, że na pewno jest szkodliwa?

Tak, bo istnieją na to naukowe dowody.

Rozmawiała Izabela Redlińska

----------

Polemika
Żaden rodzaj żywności nie jest poddawany tak szczegółowej kontroli i badaniom, jak GMO. 
Wynika z nich, że żywność ta nie szkodzi bardziej niż produkty wytwarzane z zastosowaniem innych technologii.
prof. Tomasz Twardowski - przewodniczący Polskiej Federacji Biotechnologii (“Rz” z 20 kwietnia)
 


 
Mając na względzie ochronę zdrowia ludzi i zwierząt,  ochronę środowiska 
oraz zapewnienie właściwej jakości produktów pochodzenia zwierzęcego, 
w dniu 22. lipca 2006r.  Sejm przyjął głosami PiS, Samoobrony i NKP oraz 10 innych posłów
przedłożoną przez senatora Jerzego Chróścikowskiego (PiS)
poprawkę Senatu do ustawy o paszach 
zabraniającą wytwarzać, wprowadzać do obrotu i stosować w żywieniu zwierząt
pasze genetycznie zmodyfikowanych
oraz organizmy genetycznie zmodyfikowanych przeznaczone do użytku paszowego.

ŚRODKI ŻYWIENIA ZWIERZĄT
PASZE

Po wprowadzeniu przez PiS zakazu dopuszczania do obrotu
na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej
materiału siewnego odmian genetycznie zmodyfikowanych
jest to kolejny krok
w kierunku zarządzenia bezterminowanego zakazu wprowadzania
organizmów genetycznie modyfikowanych do łańcucha pokarmowego człowieka,
zgodnie z postulatem SOZK z 1999r.

Zakaz wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt
pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych
przeznaczone do użytku paszowego. wchodzi w życie dopiero za dwa lata.


Zdrowy rozsądek nakazuje konsumentom domagać się informacji o paszach 
zastosowanych do wytworzenia 
wieprzowiny, wołowiny, drobiu,
ryb i innych rodzajów mięsa,  podrobów, mleka, jaj  i  ich przetworów.

Jeżeli wśród  zastosowanych pasz  są pasze 
genetycznie zmodyfikowane oraz  organizmy genetycznie zmodyfikowane,
albo też  producent  ukrywa  przed konsumentami informację o stosowanych  paszach,
mięsa, nabiału i ich przetworów nie wolno kupować ze względu 
na zagrożenie  zdrowia i życia ludzi.

Nie czekaj dwa lata na oficjalny zakaz.
Już teraz nie kupuj.
Już teraz żądaj informacji w stołówkach, sklepach i  gastronomii.


Nasz Dziennik, 26. lipca 2006r.

Ekolodzy dziękują Polsce

Ekolodzy i działacze ruchów na rzecz ochrony środowiska z Polski i Europy Zachodniej przygotowują wspólną akcję "podziękowań dla Polski". W najbliższych tygodniach do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Sejmu ma trafić tysiące listów i e-maili z wyrazami uznania za przyjęty w minioną sobotę przez Sejm zakaz stosowania pasz modyfikowanych genetycznie (GMO). Ekolodzy chcą w ten sposób uprzedzić działania grup lobbingowych związanych z wielkimi koncernami biotechnologicznymi, które za pośrednictwem Komisji Europejskiej będą chciały zmusić Polskę do wycofania się z ustawy.
- Trzeba spodziewać się wykorzystywania wszystkich możliwych instrumentów Komisji Europejskiej i antypolskiej kampanii propagandowej w prasie zachodniej, kampanii finansowanej przez wielkie koncerny produkującej GMO, które w Polsce widziały łatwy rynek zbytu - twierdzi ekolog Marek Kryda, prezes Polskiej Inicjatywy Agrośrodowiskowej.
Sprawa ma związek z decyzją Sejmu, który w minioną sobotę głosami koalicji zadecydował o przyjęciu senackiej poprawki wprowadzającej po upływie dwuletniego okresu vacatio legis zakaz stosowania pasz genetycznie modyfikowanych (GMO) w żywieniu zwierząt. Ustawa wraz z poprawkami przyjętymi przez Senat zakazuje nie tylko stosowania pasz genetycznie zmodyfikowanych, ale również używania surowców GMO przy ich produkcji. - To bardzo dobra decyzja polskiego Sejmu. Posłowie zdali sobie sprawę z tego, że nie ma badań, które jednoznacznie wykluczałyby szkodliwość produktów genetycznie modyfikowanych dla zdrowia ludzi i zwierząt. Jest to też bardzo czytelny sygnał dla tych krajów UE, które zastanawiają się nad przyjęciem podobnych ustaw, że można zadbać o interesy konsumentów i rolników - mówi Jerzy Duszyński, działacz polskiego ruchu ekologicznego.

Nieprzewidziane
Zdaniem epidemiologa dr. Zbigniewa Hałata, po wprowadzeniu do organizmów roślinnych nowych genów zmodyfikowane organizmy mogą wytwarzać kombinacje białek wcześniej nieznane i wywołujące nieprzewidywalne efekty. Mogą również nastąpić straty w wartości odżywczej roślin. Z kolei sir Julian Rose, ekspert Brytyjskiej Agencji Rozwoju Wsi, uważa, że "genetyczna modyfikacja roślin jest zupełnie niedokończonym i niebezpiecznym eksperymentem, który nigdy nie powinien zostać wypuszczony z laboratorium". Nic więc dziwnego, że coraz więcej regionów i prowincji krajów UE wprowadza przynajmniej częściowy zakaz produkcji i stosowania GMO. W Austrii 8 z 9 prowincji, we Włoszech 
80 proc. powierzchni kraju, w Grecji 53 z 54 prefektur, w Anglii 44 hrabstwa,
w Francji 14 z 21 regionów to strefy wolne od GMO.

Lobbyści nie zasypiają gruszek w popiele
- Polska jest pierwszym krajem, w którym kwestia zakazu została rozstrzygnięta drogą formalno-prawną poprzez odpowiednie zapisy w ustawie. I za to należą się jej podziękowania i wyrazy uznania. Potrzebne też będzie międzynarodowe wsparcie, bo koncerny produkujące GMO na pewno nie poddadzą się bez walki - uważa Kryda.
Takie wsparcie chcą zapewnić polskiemu rządowi działacze ruchów ekologicznych i instytucji zajmujących się ochroną środowiska z całej Europy. Jeszcze w tym tygodniu z inspiracji polskich ekologów ma ruszyć akcja wysyłania tysięcy listów i e-maili z poparciem dla Polski. W akcję zaangażowali się już ekolodzy z Danii, Wielkiej Brytanii i Francji. Zdaniem ekologów, będzie ona potrzebna, ponieważ lobby koncernów produkujących GMO jest bardzo silne i z pewnością będzie próbowało wykorzystać narzędzia Komisji Europejskiej w celu wywarcia presji na Polskę i skłonienia jej do wycofania się z ustawy.
Do największych międzynarodowych koncernów produkujących nasiona i żywność zmodyfikowaną genetycznie należy mający swoją siedzibę również w Warszawie koncern "Monsanto". Jednak najważniejszym lobbystą na rzecz wprowadzenia na polski rynek GMO jest gigantyczna korporacja Pioneer, mająca swoją główną siedzibę na Europę Wschodnią w Austrii. 
Wojciech Wybranowski


Nasz Dziennik, 26. lipca 2006r.

Lobbyści GMO w szoku

Zakaz żywienia zwierząt paszami ze składnikami genetycznie modyfikowanymi (GMO) wywołał gwałtowną reakcję prezydenta Izby Zbożowo-Paszowej Bohdana Judzińskiego. Izba jest zdecydowanie przeciwna przyjętej przez Sejm poprawce Senatu.
Za zakazem stosowania pasz GMO i surowców do ich produkcji opowiedziało się w sobotę 210 posłów, głównie z PiS oraz Samoobrony, przeciwnych było 187 - z pozostałych klubów sejmowych. 62 posłów wstrzymało się od głosu. 19 posłów z LPR - nie wiedzieć dlaczego - głosowało przeciw poprawce senackiej.
- Przyjęcie poprawki Senatu dotyczącej zakazu używania pasz genetycznie modyfikowanych i surowców GMO do produkcji pasz jest nieporozumieniem, gdyż nie ma ona uzasadnienia ani merytorycznego, ani ekonomicznego - powiedział Bohdan Judziński.
Jego zdaniem, zakaz naruszy konkurencyjność, koszty produkcji trzody będą wyższe, a to oznacza droższe mięso. Podkreślił, że nie ma żadnych dowodów, iż stosowanie organizmów GMO w żywieniu zwierząt może w jakikolwiek sposób zagrażać ludziom.
Judziński zaznaczył, że 80 proc. produkowanej na świecie soi jest genetycznie modyfikowane. Modyfikacja polega na genetycznym nabyciu odporności rośliny na szkodniki, dzięki czemu można stosować mniej zabiegów ochronnych środkami chemicznymi.
Jak podkreślił szef Izby, stosowanie pasz GMO jest powszechne i prawnie dozwolone w krajach Unii Europejskiej. Mówi o tym unijne rozporządzenie, które obowiązuje we wszystkich krajach Unii. Uchwalenie przez Sejm innych regulacji niż unijne jest de facto naruszeniem prawa UE, uważa Judziński.
Według niego, w głosowaniu nad tą poprawką zadecydowały głosy Samoobrony, mimo że z wcześniejszych wypowiedzi wynikało, iż posłowie rozumieją argumenty Izby za stosowaniem pasz GMO w żywieniu zwierząt. 
Prezydent Bohdan Judziński zaznaczył, że te przepisy mają obowiązywać dwa lata od wejścia w życie ustawy, jest więc czas na przekonanie się, po czyjej stronie jest racja. Według niego, kluczową sprawą będzie stanowisko Komisji Europejskiej, która powinna jednoznacznie i rygorystycznie zareagować. 
gama, PAP


Nasz Dziennik, 26. lipca 2006r.
Koncerny mają swój interes

Gabriela Masłowska, Narodowe Koło Parlamentarne:

Moje "nie" wobec propozycji wprowadzania do Polski pasz modyfikowanych genetycznie podyktowane było kilkoma względami. Przede wszystkim zdrowotnymi, gospodarczymi i związanymi z ochroną środowiska przyrodniczego.
Otóż nie mamy zupełnie jednoznacznych badań, które by udowadniały, że żywność genetycznie modyfikowana jest szkodliwa dla zdrowia ludzi i zwierząt, poza jakimiś fragmentarycznymi badaniami, na przykład prowadzonymi na ludności w Afryce, która odżywiana jest żywnością genetycznie modyfikowaną eksportowaną ze Stanów Zjednoczonych w ramach tak zwanej pomocy. Wyniki tych badań naukowych potwierdzają, że ewidentnie nasilają się różne choroby, typu uczulenia i choroby nowotworowe. Są też względy gospodarcze. Otóż domyślam się, że koncernom, które produkują paszę i żywność genetycznie modyfikowaną szczególnie zależy na tym, aby Polska, polskie rolnictwo i polska żywność były niekonkurencyjne, a więc po prostu tak samo skażone tymi elementami GMO, jak żywność w zachodniej Europie. 
Wprowadzanie upraw czy pasz GMO do Polski jest podcinaniem gałęzi gospodarki, to jest podcinanie polskiego rolnictwa i jego szans na przyszłość, tego robić nie można. Dla nas szansą jest produkcja zdrowej, bezpiecznej żywności, to szansa dla eksportu. Wspomniane koncerny przeznaczają ogromne pieniądze na badania, ale takie, które będą udowadniać, że ta żywność jest bezpieczna. Natomiast blokuje się badania grupy przeciwników żywności genetycznie modyfikowanej. Stąd też uważam, że ten krok, który poczynił rząd, zasługuje na uznanie i całym sercem popieram takie decyzje.
not. gama 


Nasz Dziennik, 26. lipca 2006r.
Szansa dla polskiej żywności

Krzysztof Jurgiel, PiS:

Klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość głosował za przyjęciem senackiej poprawki, której wprowadzenie w życie jest po prostu kontynuacją kolejnych punktów programu wyborczego PiS. Taki kierunek realizował poprzedni i realizuje obecny rząd. Chcemy, aby polska żywność miała dobrą markę, a tę trudno dzisiaj mieć, gdy w paszach jest GMO. PiS idzie dalej w tej sprawie.
Otóż będziemy się starać, aby polska żywność posiadała w przyszłości certyfikat, z którego jasno będzie wynikać, że została wyprodukowana bez udziału domieszek GMO. Aby tak się stało, potrzebny jest ten dwuletni okres na przestawienie się na takie składniki białkowe, które będą pochodziły np. z takich roślin, jak bobik, rzepak czy inne. 
Trzeba pamiętać, że coraz częściej klienci w Europie czy gdzie indziej szukają dobrej żywności, pytają o jej pochodzenie. Gotowi są zapłacić nieco więcej, ale mieć pewność, że ta żywność nie będzie szkodzić. Polska żywność wolna od GMO ma szansę na zyskanie kolejnych zwolenników. Taka decyzja Sejmu z ubiegłej soboty jest odpowiedzią, na którą czekało wielu Polaków, którzy nie chcą w swoim kraju GMO.
not. gama 
 


 
 
 
Wicestarosta Krakowski Wojciech Bosak serdecznie zaprasza na konferencję

„Genetycznie modyfikowane organizmy i ich wpływ na rolnictwo,  zdrowie i środowisko naturalne„

organizowaną przez Starostwo Powiatowe w Krakowie oraz International Coalition to Protect The Polish Countryside - Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi, która odbędzie się 8 czerwca br. w siedzibie Starostwa Powiatowego w Krakowie, al. Słowackiego 20, sala 100.

Program
13:30 - 13:40 Otwarcie konferencji, powitanie gości – Wojciech Bosak  - Wicestarosta Krakowski
13:40 - 14:10 Podstawowe zagrożenia GMO - Prof. Dr hab. Jan Narkiewicz-Jodko, Instytut Warzywnictwa w Skierniewicach
14:10 - 14:40 Zagrożenia zdrowia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO) - Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
14:40 - 14:50 Przerwa
14:50 – 15:50 GMO -zagrożenia dla rolnictwa i lokalnej ekonomii. Alternatywne rozwiązania  - Jadwiga Łopata,  Sir Julian Rose,  Prezesi ICPPC - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi 
15:50 - 16:20 Pytania i odpowiedzi
________________________________________________________________________

Prosimy o potwierdzenie udziału w konferencji do 5 czerwca 2006, tel./fax. 012 632-59-22,
 e-mail: promocja4@powiat.krakow.pl


 
 

Przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, pan Henryk Kuriata, zaprasza na konferencję w ramach prac Komisji Ochrony Środowiska "Genetycznie modyfikowane organizmy i ich wpływ na rolnictwo, zdrowie i środowisko naturalne", która odbędzie się 10 maja 2006 roku w gmachu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu (pl. Powstańców Warszawy 1), sala 1222, w godzinach 11.00 - 15.00.

Proponowany porządek konferencji przedstawia się następująco:

GMO – zagrożenie dla rolnictwa, środowiska i lokalnej ekonomii. Alternatywne rozwiązania.
Jadwiga Łopata, sir Julian Rose - Dyrektorzy ICPPC - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi

Rośliny transgeniczne w relacjach środowiskowych.
prof. dr hab. Jan Szopa - Instytut Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Wrocławskiego]

Zagrożenia zdrowia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO)
dr Zbigniew Hałat - lekarz specjalista epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów, prezes Stowarzyszenia Ślężańskiego Sulistrowiczki - Wrocław - Warszawa

Losy rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie GMO. Planowane zmiany w prawie Unii Europejskiej.
Janusz Wojciechowski - Eurodeputowany

Dyskusja otwarta

W konferencji udział wezmą członkowie Zarządu Województwa Dolnośląskiego, członkowie Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Przewodniczący gminnych komisji ds. rolnictwa lub komisji ds. ochrony środowiska z terenu Województwa Dolnośląskiego, dolnośląscy parlamentarzyści oraz Prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej

ORGANIZMY
MODYFIKOWANE GENETYCZNIE


 
 
"Głos Wielkopolski",  5. maja 2006r.

Polska broni się przed żywnością zmodyfikowaną genetycznie

Czy walczyć z genetyką?

Na polskim rynku najczęściej spotyka się modyfikowaną soję i kukurydzę. 

Praktycznie cała tak zwana śruta sojowa, którą karmione są zwierzęta to produkt modyfikowany genetycznie (GMO), w całości importowany z Ameryki. Na rynek trafia także rzepak, którym karmione są zwierzęta Żywność GMO trafia do nas z zagranicy. Do końca nie wiemy, który produkt posiada zmodyfikowane geny, gdyż w Polsce obowiązek ich znakowania nie jest przestrzegany i słabo kontrolowany. 

Ulepszone frytki 

Zmodyfikowane geny mogą się dziś znajdować niemal we wszystkim. Nietrudno wyobrazić sobie transgeniczny posiłek. Z pomocą biotechnologii klasyczny hamburger może zawierać bułkę z mąką ziemniaczaną (z ulepszonych ziemniaków), ser wyprodukowany dzięki "biotechnologicznym" enzymom, zmieniony genetycznie pomidor i wyprodukowany z niego keczup. 

Frytki z ulepszonych ziemniaków (odpornych na choroby) mogą być smażone w oleju sojowym z ulepszonej soi, napoje mogą zawierać syrop kukurydziany z ulepszonej kukurydzy, sałatka natomiast może być polana sosem z olejem z ulepszonego rzepaku. Lody na deser mogą zawierać olej z nasion ulepszonej bawełny, a czekolada, którą są polanę, może zawierać lecytynę ze zmodyfikowanej soi. 

Niestety, tylko my konsumenci nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co zawiera zmodyfikowane geny, a co jest od nich wolne. W Polsce, a także w całej Unii Europejskiej toczy się walka z produktami genetycznie zmodyfikowanymi, bo tak naprawdę do końca nie wiadomo, jaki wpływ mogą mieć ulepszone produkty na organizm człowieka 

Organizacje ekologiczne, wśród nich Greenpeace, uważają, że modyfikacje genetyczne roślin i zwierząt przenikają także do ludzkiego organizmu i mogą mieć szkodliwy wpływ na zdrowie człowieka Ich zdaniem na przykład żywność; modyfikowana genetycznie podawana szczurom, u samców po woduje bezpłodność. Natomiast w przypadku samic zmniejsza się liczba czerwonych krwinek oraz waga zwierzęcia a rośnie poziom cukru we krwi. Rośliny genetycznie modyfikowane, według organizacji ekologicznych, niszczą także lokalne ekosystemy nie rosną chwasty i inne dzikie rośliny. Ekolodzy obawia ją się także, że jeśli wprowadzone do uprawy rośliny transgeniczne zaczną się w sposób nie kontrolowany rozmnażać i krzyżować, uprawa tradycyjnych okaże się już niemożliwa 

Antybiotyki w paszy 

Zupełnie inne są wyniki badań przeprowadzonych przez Francuską Agencję do spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Żywności!. Według agencji żywność modyfikowana genetycznie może mleć pozytywny wpływ na nasze zdrowie, przy nosząc więcej korzyści niż ewentualnych zagrożeń. Modyfikowane genetycznie uprawy ryżu, kukurydzy lub bawełny są bardziej odporne na choroby i szkodniki, będzie zatem możliwe zmniejszenie zużycia szkodliwych dla zdrowia herbicydów i pestycydów. Pozwoli to również na obniżenie kosztów upraw (co ma duże znaczenie zwłaszcza w krajach rozwijających się). 

Wzrost poziomu produkcji żywności oraz podniesienie wartości odżywczych roślin, zdaniem francuskiej agencji, mogą okazać się pomocne w rozwiązaniu problemu głodu w niektórych krajach. 

A jednak według dr Zbigniewa Hałata, lekarza epidemiologa prezesa Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów rośliny GMO są groźne. - Stwierdziło to między innymi brytyjskie Towarzystwo Królewskie. Osoby zamieszkujące nieopodal upraw roślin modyfikowanych narażone są na ich pyłki, co uruchamia reakcje alergiczne wyjaśnia dr Hałat. 

Według epidemiologa GMO stanowią jeszcze inne niebezpieczeństwo, ponieważ w wyniku obróbki technologicznej zawierają geny odporne na antybiotyki. Istnieje wreszcie hipotezą, że to właśnie liczne uprawy GMO w Stanach Zjednoczonych przyczyniają się do szerzenia się w tym państwie na masową skalę otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych. 

Z tą tezą nie zgadza się prof. Zofia Szweykowska - Kulińska dyrektor Instytutu Biologii Molekularnej i Biotechnologii UAM. - To twierdzenia bez po krycia Otyłość: może powodować niewłaściwe żywienie w tym nadmiar fast fordów. Natomiast antybiotyki są podawane w paszy zwierzętom w czasie hodowli po to, aby nie chorowały To demonizowanie produktów z GMO. Alergie wywołują także rośliny nietransgeniczne

Podobnego zdania jest prof. Tomasz Twardowski z Poznania, przewodniczący Polskiej Federacji Biotechnologii. - Odrzucenie GMO, stanowi ogromną stratę dla gospodarki. Żaden rodzaj żywności nie jest poddawany tak szczegółowej kontroli i badaniom, jak GMO. Wynika z nich, że żywność ta nie szkodzi nie tylko żywność Modyfikacje genetyczne nie ograniczają się wyłącznie do leków czy warzyw. Jak informuje na łamach "New Scientist" Rachel Nowak. australijskim naukowcom udało się wyhodować genetycznie zmienioną trawę, która nie będzie wywoływać przykrych objawów, związanych z katarem siennym. Normalną odmianę trawy, wywołującą alergie zmodyfikowano genetycznie tak. by pozbawić ją dwóch popularnych alergenów kataru siennego. Jej powszechne wysiewanie powinno ograniczyć u alergików takie objawy jak: pieczenie i łzawienie oczu oraz kata r. dzi bardziej niż produkty wytwarzane z zastosowaniem innych technologii wyjaśnia. 

Lęk przed innym 

Zgodnie z dyrektywą unijną, państwa członkowskie nie mogą zakazywać, ograniczać i utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO, jeśli nie stwarzają one ryzyka dla zdrowia ludzkiego lub środowiska naturalnego Tak też twierdzą zwolennicy żywności GMO. Podobnego zdania jest większość polityków. Polski rząd jest przeciwny genetycznie modyfikowanej żywności mówił niedawno premier Kazimierz Marcinkiewicz. 

Zakaz wprowadzenia do obrotu nasion roślin modyfikowanych genetycznie może mieć tylko pozytywne znaczenie na zdrowie ludzi, zwierząt, stan środowiska i gospodarki twierdzi dr Zbigniew Hałat Polska ma szansę stać się światowym zagłębiem żywność wolnej od GMO. 

Jak wynika z sondaży, większość Polaków obawia się spożywania produktów zawierających organizmy zmodyfikowane genetycznie. Wiele osób, które twierdzi, że nie weźmie takiej żywności! do ust nie wie, że do mieszki transgenicznych składników może zawierać nawet 70 procent kupowanych przez nas towarów. 

Do tej pory Państwowa Inspekcja Sanitarna wydała zgodę na wprowadzenie do handlu około 50 produktów spożywczych zawierających genetycznie zmienione komponenty, głównie sojowe i kukurydziane. Według prawa produkty zawierające ponad 0,9 procent składników zmodyfikowanych genetycznie powinny być specjalnie oznakowane. Czy tak się dzieje, mają sprawdzać specjalne do tego powołane laboratoria w Tarnobrzegu i Białymstoku. 

***

Polscy politycy walczą z żywnością modyfikowaną genetycznie. W zeszłym tygodniu Sejm wprowadził zakaz obrotu nasionami roślin modyfikowanych. Naukowcy z Poznania twierdzą, że wprowadzanie zakazu jest działaniem wbrew unijnym przepisom. 

- Z postępem nie można walczyć, ale trzeba go kontrolować twierdzi prof. Zofia Szweykowska Kulińska, dyrektor Instytutu Biologii Molekularnej i Biotechnologii UAM 

Gdzie jest GMO? 

W Polsce używa się komponentów transgenicznych m.in. do produkcji wędlin, konserw, słodyczy, warzenia piwa, pieczenia chleba. Na przykład w kiełbasie, zgodnie z Polską Normą, może się znajdować do 5 procent białek roślinnych. Najtańszym źródłem białka roślinnego jest soja, którą Polska sprowadza głównie z USA, gdzie 80 procent jej upraw to rośliny transgeniczne. Kupując w sklepie wędliny czy np. sojowe mleko, kotlety czy bułki, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że są wykonane z amerykańskiej, zmienionej genetycznie soi.

Mariola Dymarczyk
 

Uwaga!

W pewnych gminach wprowadzane są eksperymentalne uprawy organizmów genetycznie modyfikowanych (gmo, transgenów), o czym nie poinformowano ani mieszkańców, zwłaszcza rodziców dzieci z atopią, ani pracowników rolnych, ani osób odwiedzających, w szczególności
cierpiących z powodu rozmaitych alergii, ani nabywców płodów rolnych pochodzących z tych gmin.

Są to gminy:
Prusice (woj. dolnośląskie)
Toszek (woj. śląskie)
Śrem (woj. wielkopolskie)
Przecław (woj. wielkopolskie)
Zielonki (woj. małopolskie)

(źródło informacji:
MIĘDZYNARODOWA KOALICJA
DLA OCHRONY POLSKIEJ WSI)


Nasz Dziennik, 2. grudnia 2005r.

Gmina Zielonki nie chce GMO

Gmina Zielonki (woj. małopolskie) ogłosiła się strefą wolną od żywności genetycznie modyfikowanej. Ta decyzja to niejako odpowiedź na plany poprzedniego rządu, który chciał na terenie gminy zlokalizować poletka doświadczalne z kukurydzą genetycznie zmodyfikowaną NK 603 oraz 1507. Jak podkreślają miejscowe władze, poprzedni minister środowiska nie skonsultował zamiarów z miejscowymi władzami oraz rolnikami. Nie wziął także pod uwagę rezolucji sejmiku małopolskiego w sprawie ogłoszenia obszaru województwa strefą wolną od GMO. 
Na terenie gminy znajduje się stacja doświadczalna oceny odmian roślinnych. Decyzją ministra środowiska to właśnie Zielonki (oraz 4 inne gminy: Prusice, Toszek, Śrem, Przecław) zostały wybrane na trzy lata, 2005-2007, do prowadzenia doświadczeń na kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej. - W tym roku jednak do takich doświadczeń nie doszło. Mają rozpocząć się w przyszłym roku - powiedział nam jeden z urzędników UG w Zielonkach, chcący zachować anonimowość. 
Dziś nie trzeba już chyba nikogo przekonywać, że poletka doświadczalne zagrażają tradycyjnym, ekologicznym i konwencjonalnym gospodarstwom, które nie chcą upraw GMO. Stanowią one również zagrożenie dla lokalnej ekonomii i środowiska. 
Zdają sobie z tego sprawę zarówno urzędnicy, jak i rolnicy. - Nikt nas nie pytał o zdanie. Nie dostaliśmy w tej sprawie żadnego pisma z ministerstwa. O wszystkim czytaliśmy w internecie. Teraz reagujemy, podjęliśmy stosowną uchwałę, którą prześlemy do ministerstwa - mówi urzędnik, dodając, że ministerstwo wydało zgodę na uprawę roślin firmie Pionieer, która produkuje nasiona kukurydzy zmodyfikowanej. 
Podobnie wypowiadają się sami rolnicy: - Ktoś chce zniszczyć nasze rolnictwo, robiąc nam taką antyreklamę. Każdego niemal dnia jeżdżę do Krakowa z marchewką, cebulą, ziemniakami itd. Tam mam stałych odbiorców, którzy także są zaniepokojeni tą sytuacją. Wiem, że jeśli rozpoczną się eksperymenty, stracę odbiorców, a tym samym jedyne źródło utrzymania mojej 7-osobowej rodziny, która gospodarując na kilku hektarach, daje jeszcze pracę innym - mówi zrozpaczona pani Zofia z Zielonek. 
- Nie możemy dopuścić do doświadczeń w otwartym środowisku, bo będzie to przyzwoleniem na jego zanieczyszczenie i dalsze tego typu eksperymenty. Prowadzenie doświadczeń nad GMO w otwartym środowisku, to wprowadzenie upraw GMO tylnymi drzwiami - mówią przeciwnicy GMO. Pozostaje jeszcze jedno zasadnicze pytanie: po co robić u nas doświadczenia. Przecież można skorzystać z wyników tych, którzy je już robili. A nie od dziś wiadomo, że wyniki nie były pozytywne... 

Małgorzata Pabis 
 


 
 
 
 
18. czerwca 
Dzień Europejskiego Protestu Przeciw GMO

Konferencja 
„STOP DLA GMO W 
WOJEWÓDZTWIE LUBUSKIM” 
21. czerwca 2005r. od 10.00 do 13.30
Uniwersytet Zielonogórski
Zielona Góra, ul. Podgórna 50, Aula C
budynek Wydziału Nauk Pedagogicznych i Społecznych
ok. godz,. 11.15 dr Zbigniew Hałat:
Świadomość konsumentów 
kluczem do żywności wolnej od GMO
dr Zbigniew Hałat
- lekarz medycyny specjalista epidemiolog 
- prezes Medycznego Centrum Konsumenta, 
- prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia
Ochrony zdrowia Konsumentów, 
- redaktor naczelny 
czasopisma ruchu ochrony zdrowia
„ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE”
i prezes Towarzystwa Ślężańskiego 
Sulistrowiczki – Wrocław – Warszawa

więcej:

ZDROWY POLAK

ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE


 
 
Konferencja „STOP DLA GMO W POLSCE” 

Konferencja jest częścią projektu pt. „Ochrona bioróżnorodności polskiej wsi – Strefy wolne od GMO”

11 MAJA (ŚRODA)

10:00 – 10:30 – Powitanie goście i przedstawienie się uczestników
10:30-11:00 – Podstawowe fakty o GMO. Zagrożenia GMO dla zdrowia, środowiska, rolnictwa, lokalnej ekonomii i wartości moralnych - Jadwiga Łopata, Julian Rose, ICPPC
11:00 – 11:30 – Czy i jak możliwe jest prowadzenie badań nad GMO w sposób bezpieczny dla środowiska i zdrowia? - ????
11:30 – 12:00 – Prawodawstwo dotyczące GMO w Polsce i UE – wprowadzanie. Możliwości wpływania na zmianę prawodawstwa w Polsce i UE –Maciej Muskat, Greenpeace
12:00 – 12:15– przerwa
12:15 – 13:00 – Strefy wolne od GMO w Polsce i innych krajach UE. Możliwości współpracy polskich regionów wolnych od GMO z regionami i organizacjami z innych krajów. - Jadwiga Łopata, Julian Rose, przedstawiciel Grecji lub Francji (do potwierdzenia)
13:00 – 13:30 – Świadomość konsumentów kluczem do żywności wolnej od GMO - dr Zbigniew Hałat
13:30 – 14:00 – dyskusja i pytania
14:00 – 15:00 – obiad
15:00 – 15:30 – Doświadczenia w pracy nad promowaniem uchwały o ogłoszeniu woj. mazowieckiego strefą wolną od GMO - Paweł Połanecki – Wice-przewodniczący Sejmiku 
15:30 – 16:00 – Możliwości Samorządu w podejmowaniu inicjatyw na rzecz ochrony przed GMO na przykładzie woj. małopolskiego - Maria Malinowska, radna Sejmiku woj. Małopolskiego
16:00 – 16:30 – Doświadczenia z wielkopolskiego -  Jarosław Wujkowski, radny Sejmiku,  Na jakie przeszkody napotykamy w naszym województwie np. świętokrzyskiego Bogusław Moskal, NSZZ RI  SOLIDARNOŚĆ
16:30 – przerwa, podział na trzy grupy 
17:00- 19:30 Warsztaty w grupach

GRUPA I 
Warsztat pt. „KONSUMENCI MOGĄ DECYDOWAĆ CO SPRZEDAJE SIĘ W SKLEPACH „ – Prowadzi dr Zbigniew Hałat
Wprowadzenie do warsztatu: „Przykłady akcji konsumentów w Anglii” – Julian Rose 
Szukamy odpowiedzi na pytania:
- Co jest potrzebne aby podnieść świadomość nt. zagrożeń GMO wśród polskich konsumentów?
- Zagrożenia i korzyści z ustawy GMO? Jaka ustawa?
- Argumenty zwolenników GMO (jakie najczęściej są podawane?). Skuteczne metody przedstawiania kontr-argumentów (jakie?)
- Jakie działania mogą podejmować konsumenci w obronie jakości żywności?
- Gdzie szukać funduszy ? Jakie działania można robić bez funduszy np. korzystając z istniejących możliwości, instytucji, itp.?
- Co możemy zrobić razem?

GRUPA II
Warsztat pt. „TWORZENIE I UMACNIANIE STREF WOLNYCH OD GMO W POLSCE” – prowadzi Jadwiga Łopata
Wprowadzenie do warsztatu: „Przykłady rezolucji, uchwał, stanowisk w sprawie ogłoszenia stref wolnych od GMO” – Jolanta Gielata, ICPPC
Szukamy odpowiedzi na pytania:
- Jakie narzędzia są potrzebne aby w danym regionie nie dopuścić do upraw GMO? 
- Zagrożenia i korzyści z ustawy GMO? Jaka ustawa?
- Jakie działania mogą podjąć władze lokalne?
- Jak efektywnie edukować lokalną społeczność?
- Pasza dla zwierząt wolna od GMO – jak inspirować rolników?
- Co z polami doświadczalnymi (Małopolsce również np. hodowla karpi GM)?
- Jak zmobilizować/wesprzeć pozostałe województwa do podjęcia starań o utworzenie stref wolnych od GMO? 
- Co możemy zrobić razem?
 

GRUPA III
Warsztat pt.: „METODY NACISKU NA WŁADZE LOKALNE, PAŃSTWOWE I UNIJNE.”-
prowadzi Maciej Muskat
Wprowadzenie do warsztatu: „Akcje bezpośrednie. Rezultaty i konsekwencje” – Maciej Muskat
Szukamy odpowiedzi na pytania:
- Co to jest prawo do tzw. społecznego nieposłuszeństwa? 
- Zagrożenia i korzyści z ustawy GMO? Jaka ustawa?
- Jak zmobilizować mieszkańców danej wioski lub gminy lub miasta do podjęcia działań nacisku na władze, które zaowocują wprowadzeniem strefy wolnej od GMO? (jakie działania najlepiej podjąć?)
- Jakie mogą być najefektywniejsze formy nacisku na władze państwowe ?
- Jakie formy nacisku na władze UE?
- Co możemy zrobić razem?

19:30 – 21:00 kolacja; czas na refleksje i nawiązanie kontaktów
 

12 MAJA (CZWARTEK)

8:00 – 9:00 śniadanie
9:00 – 10:30 Prezentacja rezultatów warsztatów
10:30 – 12:00 Dyskusja nad rezultatami warsztatów
12:00 – 12:30 Przerwa
12:30 – 13:30 Planowanie i opracowanie strategii wspólnych działań. Podsumowanie
13:30 – 14:30 Obiad
14:30 – 15:00 Wizyta i zwiedzanie EKOCENTRUM ICPPC
15:00 – 17:00 Rolnicy prezentują swoje możliwości i potrzeby. Spotkanie z lokalnymi tradycyjnymi i ekologicznymi rolnikami
17:00 – 18:00 ekologiczna kolacja i zakończenie konferencji

Wykładowcy

dr Zbigniew Hałat - lekarz medycyny specjalista epidemiolog –  prezes Medycznego Centrum Konsumenta, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Ochrony zdrowia Konsumentów, redaktor naczelny czasopisma ruchu ochrony zdrowia „ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE” i prezes Towarzystwa Ślężańskiego Sulistrowiczki – Wrocław – Warszawa

Jadwiga Łopata, laureat Nagrody Goldmana (Ekologiczny Nobel), inicjator ICPPC, założyciel i wieloletni Prezes Stowarzyszenia ECEAT-Poland (European Center for Ecological Agriculture and Tourism), członek organizacji Innowatorów dla Dobra Publicznego - Ashoka, właściciel małego gospodarstwo ekologicznego,

Maria Malinowska, radna Sejmiku woj. Małopolskiego

Bogusław Moskal – Pełnomocnik Rady Krajowej NSZZ RI SOLIDARNOŚĆ na teren województwa świętokrzyskiego

Maciej Muskat - Koordynator Kampanii Greenpeace Polska,

Paweł Połanecki – Wice-przewodniczący Sejmiku 

Sir Julian Rose - ekolog, właściciel gospodarstwa ekologicznego Hardwick Estate, wieloletni członek Zarządu stowarzyszenia 'Soil', współzałożyciel Stowarzyszenia Konsumentów i Producentów Niepasteryzowanego Mleka, ekspert Brytyjskiej Agencji Rozwoju Wsi; z jego rad korzysta Książe Karol i brytyjski rząd. 

Jarosław Wujkowski – nauczyciel, Wiceprzewodniczący Komisji Strategii i Współpracy Międzynarodowej Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, Wiceprzewodniczący Komisji Edukacji,
 


 
 
Nasz Dziennik, 19. lutego 2005r.

Lewica modyfikowana genetycznie?

Po raz kolejny na obrady sejmiku wielkopolskiego nie trafił projekt ogłoszenia Wielkopolski - wzorem kilku innych regionów kraju - strefą "wolną od genetycznie modyfikowanej żywności i nasion". Dzień wcześniej bowiem radny Zbigniew Ajchler (SdPl) stwierdził, że komisja rolnictwa sejmiku nie przygotowała wspólnego stanowiska w tej sprawie. Lewicowy radny mija się z prawdą - wspólne stanowisko komisji jest gotowe od kilku tygodni, a pod opinią widnieje również jego podpis!
Od ponad miesiąca radni LPR i PO w Wielkopolsce próbują doprowadzić do przegłosowania przez sejmik uchwały o ogłoszeniu Wielkopolski strefą wolną od GMO (genetycznie modyfikowane organizmy). Bezskutecznie. Za każdym razem na skutek "powodów formalnych" ten punkt nie trafia pod obrady sejmiku.
Na początku lutego radny Samoobrony Tadeusz Dębicki zablokował głosowanie w tej sprawie, argumentując, że "radni posiadają jeszcze za mało informacji na ten temat". Kiedy zaś wydawało się, że sprawa wreszcie znajdzie swój finał na piątkowym posiedzeniu sejmiku, wniosek w ogóle nie znalazł się w porządku obrad. Jak się okazało, jego umieszczenie dzień wcześniej zablokował inny lewicowy radny, Zbigniew Ajchler (SdPl), który argumentował, że nie opracowano dotąd wspólnego stanowiska komisji rolnictwa w tej sprawie.
- Niestety, mija się on z prawdą. Oczywiście, że takie stanowisko komisja rolnictwa sejmiku wielkopolskiego uzgodniła już kilka tygodni temu, zwracając się z apelem do radnych o ogłoszenie Wielkopolski "strefą wolną od GMO" - powiedziała "Naszemu Dziennikowi" wiceprzewodnicząca sejmiku, radna Elżbieta Barys, która również zasiada w komisji rolnictwa.
Radni mają również dowód na to, iż lewicowy samorządowiec w sprawie GMO po prostu kłamie. W biurze sejmiku wielkopolskiego znajduje się oryginał dokumentu - stanowiska komisji rolnictwa, na którym widnieje własnoręcznie złożony podpis Zbigniewa Ajchlera. - Podpisał ten dokument osobiście, a teraz nie wiem, pod czyją presją unika dyskusji na ten temat i przedstawienia wniosku pod głosowanie. Ciekawa jestem, co on powie swoim wyborcom, bo bardzo wielu ludzi z Poznania podpisało się pod petycją o ogłoszenie tego regionu wolnym od GMO - mówi Elżbieta Barys.
Organizmy modyfikowane genetycznie otrzymuje się po wszczepieniu do genomu modyfikowanego organizmu fragmentu DNA z innego organizmu. Największe obawy wzbudza bezpośrednia szkodliwość produktów GMO na organizm ludzki. Białka, które są produktami ekspresji transgenów, mogą modyfikować przebieg metabolizmu komórek i prowadzić do powstania szkodliwych związków chemicznych powodujących wiele chorób, uczuleń itp. Pojawiają się również głosy, że przy produkcji GMO i traktowaniu ich antybiotykami istnieje ryzyko uodpornienia się organizmów ludzkich na działanie tych antybiotyków.
Do największych międzynarodowych koncernów produkujących nasiona i żywność zmodyfikowaną genetycznie należy firma Monsanto. Firma ta wypuściła na rynek dwie substancje powodujące choroby nowotworowe: PCB - w 1929 roku, i silnie toksyczny DDT - w 1945 roku. Monsanto była jedną z pięciu firm produkujących środki chemiczne (Agent Orange) dla armii amerykańskiej walczącej w Wietnamie. Amerykańscy weterani tej wojny pozwali potem do sądu wszystkie te firmy, zarzucając im ukrywanie przed nimi informacji, że produkowany przez nie defoliant zawierał niezwykle trujące zanieczyszczenia, którym - jak się później okazało - był niezwykle szkodliwy, najbardziej trujący środek, jaki dotychczas wyprodukowano, o nazwie dioxin. Monsanto ma w ostatnich latach spore kłopoty także z farmerami. Kanadyjscy rolnicy, którzy zgodzili się na stosowanie zmodyfikowanych genetycznie nasion rzepaku - canoli, stwierdzili, że zbiory są o 21 proc. niższe od tych, które uzyskiwali, stosując nasiona naturalne. Farmerzy amerykańscy, którzy zaczęli stosować - zdegenerowane przez Monsanto - nasiona bawełny, również doznali ogromnych strat. Zażądali oni od tej firmy kilku milionów USD rekompensaty.
- Może to jest powód, że firmy produkujące genetycznie zmodyfikowaną żywność tak bardzo lobbują za wejściem na polski rynek? - zastanawia się jeden z wielkopolskich samorządowców.

Wojciech Wybranowski


 
 
FAX DO PREMIERA MARKA BELKI 
W SPRAWIE GMO

GREENPEACE POLSKA

RELACJA Z PROTESTU GREENPEACE
"ZATRZYMAĆ GMO PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO" 
11. lutego 2005r. w Warszawie


 
 
 
Nasz Dziennik, 2. lutego 2005 

Lewica pomogła koncernom

Wielkopolska bez decyzji o GMO

Na wniosek przedstawicieli Samoobrony i SLD obradujący w Poznaniu sejmik wielkopolski po raz kolejny nie rozpatrzył wniosku o uznanie województwa za strefę wolną od żywności i produktów modyfikowanych genetycznie (GMO). Ta decyzja to realizacja interesów wielkich zachodnich koncernów produkujących nasiona genetycznie zmodyfikowane, zainteresowanych ekspansją na polski rynek z powodu ograniczeń nakładanych na nie w krajach Europy Zachodniej.
Sejmik wielkopolski po raz kolejny odroczył rozpatrywanie przygotowanego przez radnych LPR i PO wniosku o uznanie województwa za strefę, w której żywność i nasiona zmodyfikowane genetycznie nie będą dopuszczone do obrotu. Projekt uchwały w tej sprawie przygotowała i pozytywnie zaopiniowała komisja rolnictwa sejmiku. Tadeusz Dębicki, lider wielkopolskiej Samoobrony, zastępca Andrzeja Leppera, zgłosił wniosek o zdjęcie z porządku obrad tego punktu. - Nie jestem przeciwnikiem uznania Wielkopolski za strefę wolną od GMO. Ale wstrzymajmy się jeszcze z tą decyzją, ciągle jeszcze za mało wiemy - apelował Dębicki. - Poza tym nie jestem przeciwnikiem stosowania GMO na przykład w nauce i tych dziedzinach życia, gdzie to niezbędne - dodał. Oświadczenie Dębickiego zbulwersowało radnych prawicy, którzy apelowali o wzniesienie się ponad partykularne polityczne interesy i zajęcie się tą - jakże istotną nie tylko dla rolników, ale i konsumentów - kwestią bez dalszej zwłoki. 
- Sam projekt jeszcze nie rozwiązuje sprawy, trzeba bowiem zwrócić się do Agencji Bezpieczeństwa Żywności w Brukseli z wnioskiem, aby uznać obszar Wielkopolski za strefę wolną od GMO - powiedziała nam Elżbieta Barys, wiceprzewodnicząca sejmiku. - Uprawa kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej związuje rolnika z przyjmowaniem stale nowych nasion od konkretnego koncernu, który dystrybuuje te nasiona GMO. Przygotowywana przez ministra ochrony środowiska ustawa zrzuca właśnie na rolników ciężar ryzyka za przenoszenie GMO na uprawy konwencjonalne. A zatem koszty związane z tym mogą być wyższe niż ewentualne zyski z tytułu wysiewania na paszę nasion genetycznie zmodyfikowanych - podkreśliła. Zwróciła też uwagę na to, że społeczeństwa europejskie nie chcą genetycznie zmodyfikowanej żywności. - To również podnosi gospodarczo atrakcyjność naszego rolnictwa. Jeżeli będziemy mieli żywność ekologiczną, wtedy mamy szansę na zwiększenie eksportu naszej żywności na Zachód - dodała Barys. 
W Australii na poletkach doświadczalnych badano, jakie skutki dla gleby powoduje uprawa GMO. Co się okazało? - Struktura gleby zmienia się w taki sposób, że w ogóle nie wchłania wilgoci i w zasadzie staje się ziemią pustynną - przestrzegła Barys. W sytuacji, gdy zagrożenia spowodowane przez GMO są bardzo poważne, lepiej by polscy rolnicy produkowali żywność zdrową, dbali o zdrowie i bezpieczeństwo własne oraz konsumentów. 
W ciągu ostatnich dwóch tygodni w Poznaniu zorganizowano dwie konferencje naukowe poświęcone stosowaniu nasion i produktów zmodyfikowanych genetycznie, jedną z nich przygotował urząd wojewódzki. Paradoksalnie, zdaniem części wielkopolskich samorządowców, organizowana przez reprezentujący administrację państwową urząd konferencja miała na celu lansowanie interesów wielkich, zachodnich koncernów produkujących zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę i nasiona. - Konferencja "naukowa" w urzędzie wojewódzkim była farsą. Zaproszono do udziału w niej, poza jednym wyjątkiem, tylko naukowców powiązanych z koncernami, którzy wychwalali pod niebiosa GMO. Radnym, którzy uczestniczyli w tej debacie i usiłowali zadać zbyt dociekliwe pytania, po prostu odbierano głos - powiedział nam jeden z samorządowców z Platformy Obywatelskiej. Jak się okazało podczas sesji sejmiku wielkopolskiego, to właśnie owa konferencja "naukowa" była głównym argumentem radnych lewicy chcących nie dopuścić do rozpatrywania uchwały niekorzystnej dla wielkich koncernów produkujących GMO. Domagając się zdjęcia tego punktu z porządku obrad, powoływali się właśnie na opinie występujących na owej konferencji "autorytetów naukowych". - Brak jest dowodów na szkodliwość GMO! Poza tym opinia przygotowana przez komisję rolnictwa sejmiku wielkopolskiego dotycząca uznania województwa za strefę wolną od GMO nie była konsultowana z autorytetami naukowymi - denerwował się radny Jerzy Mikołajczak (PSL). 

Podpisał i nie podpisał

Swoistym kuriozum było wystąpienie przewodniczącego komisji rolnictwa Zbigniewa Ajchlera (SLD). Kilka tygodni temu na jawnym posiedzeniu owej komisji radni zadecydowali o przyjęciu stanowiska pozytywnie opiniującego projekt uchwały wprowadzającej w Wielkopolsce zakaz obrotu produktami zawierającymi GMO. Tymczasem podczas sesji sejmiku radny Ajchler niespodziewanie oświadczył: - Nie wiem, skąd wziął się mój podpis na stanowisku opracowanym przez komisję rolnictwa w tej sprawie, bo takiego podpisu nie składałem...
Ajchler co prawda nie negował, że podpis jest jego i że o fałszerstwie mowy raczej być nie może, jednak kategorycznie zapewniał, iż on go nie składał (sic!). Ostatecznie dzięki głosom radnych SLD i Samoobrony projekt uznania Wielkopolski za strefę wolną od GMO został odsunięty do rozpatrzenia na jednej z kolejnych sesji sejmiku, co oznacza, że ponownie trafi on pod obrady radnych najwcześniej za miesiąc. 
Zbulwersowani samorządowcy prawicy w kuluarach nie ukrywali, że ich zdaniem kolejne odroczenie przyjęcia takiej uchwały służy wyłącznie interesom wielkich koncernów produkujących GMO, mocno lobbujących przeciwko ograniczeniom sprzedaży genetycznie zmodyfikowanej żywności. 
Do największych międzynarodowych koncernów produkujących nasiona i żywność zmodyfikowaną genetycznie należy mający swoją siedzibę w Warszawie Monsanto. Ta firma dała się już poznać, gdyż wypuściła na rynek dwie substancje powodujące choroby nowotworowe - PCB w 1929 roku, a w 1945 roku kolejny produkt okryty złą sławą - silnie toksyczny DDT. Jednak głównym lobbystą na rzecz wprowadzenia na polski rynek do obrotu produktów genetycznie zmodyfikowanych jest inna gigantyczna korporacja, Pioneer, która ma swoją główną siedzibę na Europę Wschodnią w Austrii. Na olbrzymiej większości terytorium tego kraju obowiązuje zakaz używania i sprzedaży GMO jako produktów szkodliwych dla zdrowia i środowiska. Koncernowi Pioneer zależy więc, by Polska była miejscem zbytu ich nasion i produktów zmodyfikowanych genetycznie. W Austrii weto wobec obrotu GMO postawiło 8 z 9 prowincji, we Włoszech wolne od dystrybucji takich produktów jest 80 proc. powierzchni kraju, w Grecji - 53 z 54 prefektur. W Polsce za takie obszary uznały się już grupy gospodarstw z rejonu Stryszowa, Jeleniej Góry, Torunia, gmina Chmielnik, Łapanów i całe województwa podkarpackie i małopolskie. 

Wojciech Wybranowski, Poznań


WIELKOPOLSKA WOLNA OD GENETYCZNYCH MUTANTÓW
 
 

KONFERENCJA DLA DZIENNIKARZY

Konferencja prasowa w dniu 19. stycznia 2005r. (środa) godz. 12.30 - 13.30, Biblioteka Ekologiczna w Poznaniu, ul. Kościuszki 79
Wszystkich dziennikarzy serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji prasowej w sprawie ogłoszenia się województwa wielkopolskiego Strefą Wolną od GMO. W pierwszej części konferencji odbędzie się pokaz materiałów dokumentujących zagrożenia ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych.

W konferencji prasowej udział wezmą:

  • dr Jan Śmiełowski, prezes Fundacji Biblioteka Ekologiczna w Poznaniu - Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej
  • mec. Elżbieta Barys, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Wielkopolskiego
  • Jadwiga Łopata, inicjator i współzałożyciel  Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC (International Coalition to Protect the Polish Countryside), dyrektor EKOCENTRUM, laureatka Nagrody Goldmana - Ekologiczny Nobel
  • sir Julian Rose, Prezes ICPPC, właściciel gospodarstwa ekologicznego Hardwick Estate (Anglia), wieloletni członek Zarządu stowarzyszenia 'Soil', współzałożyciel Stowarzyszenia Konsumentów i Producentów Niepasteryzowanego Mleka, ekspert Brytyjskiej Agencji Rozwoju Wsi; z jego rad korzysta Książe Karol i brytyjski rząd.
  • Maciej Muskat, GREENPEACE POLSKA
  • dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów, redaktor naczelny czasopisma ruchu ochrony zdrowia "Zagrożenia Zdrowia w Polsce".
OTWARTA KONFERENCJA POPULARNO-NAUKOWA

Wszystkie osoby zainteresowane zdrowym życiem w zdrowym środowisku zapraszamy na na spotkanie z wyżej wymienionym gronem osób, które odbędzie się w dniu  19. stycznia 2005r. (środa)  w godz. 15.00 - 17.00,  w Bibliotece Ekologicznej w Poznaniu, ul. Kościuszki 79. Wstęp wolny.
 


TRANSMISJA W INTERNECIE
NA ŻYWO


RADIO OBYWATELSKIE

RADIO OBYWATELSKIE
dokumentacja dźwiękowa wydarzenia
WIELKOPOLSKA WOLNA OD GMO
konferencja prasowa
transmisja z otwartego spotkania



TELEWIZJA TRWAM

TELEWIZJA TRWAM
PROGRAM TELEWIZYJNY
i
RADIO MARYJA
AUDYCJA RADIOWA
W DNIU 20. STYCZNIA 2005r., 18.05 - 19.30

dr Zbigniew Hałat 
Czy Wielkopolska będzie wolna od genetycznych mutantów cz. I
słuchaj
zapisz



RADIO MARYJA

RADIO MARYJA
AUDYCJA RADIOWA
ROZMOWY NIEDOKOŃCZONE
W DNIU 21. STYCZNIA 2005r., 00.05 - 02.00

dr Zbigniew Hałat 
Czy Wielkopolska będzie wolna od genetycznych mutantów cz. II
słuchaj
zapisz


Głos Wielkopolski, 20. stycznia 2005r.

Wielka batalia o kukurydzę

Czy Wielkopolska będzie regionem bez GMO?

Przeciwnicy uprawy genetycznie zmodyfikowanych odmian roślin (GMO) w Polsce przyjechali do Poznania, by wywrzeć nacisk na wielkopolski sejmik, który 31 stycznia będzie podejmował uchwałę, czy ogłosić nasz region za strefę wolną od GMO.

W siedzibie Fundacji Biblioteka Ekologiczna w Zamku pojawili się główni krajowi oponenci, protestujący przeciw przenoszeniu na nasz grunt GMO - sir Julian Rose i Jadwiga Łopata, liderzy Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi, dr Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów, Maciej Muskat z Greenpeace.

- Za 2- 3 tygodnie rolnicy zaczną podpisywać umowy na dostawy ziarna zmodyfikowanej kukurydzy z Pioneerem, jedynym międzynarodowym koncernem biotechnologicznym, który zamierza sprzedawać  zmodyfikowane ziarna w Polsce - mówił Muskat. - Musimy do tego czasu wywrzeć taki nacisk na polski rząd, aby uchwalił, podobnie jak niemiecki, austriacki, luksemburski, grecki i włoski, zakaz wprowadzania GMO na swoje terytorium. Decyzja Wielkopolski jest bardzo ważna, bowiem to region o najwyższej kulturze rolnej. Jeżeli rząd nie podejmie decyzji o zakazie, Greenpeace przygotowany jest na akcje, które potrafią zniechęcić do uprawiania zmodyfikowanej kukurydzy.

Zmodyfikowana uprawa ma wmontowany pestycyd, który powoduje, że wokół niej giną drobne zwierzęta, grzyby, tworzy się pustynia, na której pozostaje tylko uprawiana rośłina - przestrzega Hałat. Konsumenci natomiast w dużej części narażeni są na alergie związane z jej spożywaniem. 

- Na podstawie rozmów z radnymi, jestem dobrej myśli - oświadcza mec. Elżbieta Barys, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, inicjatorka ogłoszenia Wielkopolski Sytrefą Wolną od GMO. - Zwolennicy tej uchwały powinni być w większości.

Marek Fiedorow


Nasz Dziennik, 28. stycznia 2005

Karp z genami człowieka, ziemniak z genami meduzy

Zagrożenie genetycznie modyfikowanymi organizmami jest coraz większe

Polscy oraz europejscy ekolodzy i naukowcy alarmują, że zagrożenie wprowadzeniem na polski rynek nasion i żywności zmodyfikowanej genetycznie jest coraz większe. Głównym lobbystą na rzecz dopuszczenia obrotu GMO w Polsce jest zachodni koncern z siedzibą w Austrii, który nie może sprzedawać zmodyfikowanych nasion na tamtym terenie i pragnie dystrybuować je w Polsce. Jedynym wyjściem jest wprowadzenie przez Polskę zakazu używania i rozprowadzania GMO. Czy wielkopolskim samorządowcom uda się wywrzeć presję na urzędników?

Genetyczna modyfikacja organizmów oznacza sztuczne wstawienie obcych genów do materiału genetycznego nasion po to, by uzyskać właściwości, których dany organizm nie posiada. Na przykład nigdy nie powstałyby w sposób naturalny pomidor z genem ryby, ziemniak z genem meduzy, łoś i karp z genami człowieka, soja i kukurydza z genami bakterii. 8 września 2004 r. Komisja Europejska umieściła 17 odmian genetycznie zmodyfikowanej (GM) kukurydzy we wspólnotowym katalogu nasion. Oznacza to, że takie produkty mogą trafić na polski rynek.

Wielkopolska po Podkarpaciu i Małopolsce może być kolejnym województwem, które ogłosi, że jest strefą wolną od GMO. Specjalny projekt takiej uchwały poddany będzie pod głosowanie w sejmiku wielkopolskim w poniedziałek, 31 stycznia. Ewentualne przyjęcie takiego stanowiska może mieć jednak olbrzymie konsekwencje nie tylko dla samej Wielkopolski, ale dla całego kraju. - Wiemy po doświadczeniach Europy i Stanów Zjednoczonych, jak negatywne konsekwencje dla zdrowia konsumenta może spowodować wprowadzenie do użytku genetycznie zmodyfikowanych produktów. Jest rzeczą najwyższej wagi, by nie dopuścić do tego w Polsce - powiedziała "Naszemu Dziennikowi" mecenas Elżbieta Barys, wiceprzewodnicząca sejmiku wielkopolskiego.

Niebezpieczeństw związanych z wprowadzeniem na polski rynek żywności modyfikowanej genetycznie nie można lekceważyć. Badania przeprowadzone przez międzynarodowych naukowców nie pozostawiają złudzeń. Wprowadzenie GMO do obrotu w Polsce oznacza przede wszystkim olbrzymie zagrożenie dla potencjalnych konsumentów. - Niespodziewanie mogą pojawić się białka, w tym toksyny i alergeny, będące powodem wielu zagrożeń dla środowiska i człowieka. Trzeba też podkreślić, że toksyny występujące w środkach spożywczych mogą osiągać coraz wyższe stężenia - uważa dr Zbigniew Hałat, specjalista epidemiolog. Tak stało się m.in. w afrykańskim państwie Malawi, gdzie - jak donosi raport z 2004 roku - stwierdzono gwałtowny wzrost zachorowań na raka. Naukowcy są pewni, że ma to ścisły związek z dystrybucją i spożywaniem genetycznie modyfikowanej kukurydzy. GMO zamiast przyczyniać się do rozwiązania problemu głodu dodatkowo powodują jego pogłębienie.

Wprowadzenie technologii GMO zaburza równowagę przyrody w istniejących ekosystemach i w dalszej kolejności powoduje najgorsze skutki, np. wyjałowienia gleby, niskie plony i stałe zagrożenie chorobami. Między innymi o ekologicznej i ludzkiej katastrofie w Argentynie, jednym z głównym producentów modyfikowanej soi na świecie, doniosło w kwietniu 2004 r. czasopismo naukowe "New Scientist".

Do największych międzynarodowych koncernów produkujących nasiona i żywność zmodyfikowaną genetycznie należy mający swoją siedzibę w Warszawie koncern "Monsanto". Ta firma dała się już poznać w 1929 roku, kiedy to wypuściła na rynek substancję zwaną PCB, powodującą choroby nowotworowe, a w 1945 roku kolejny produkt okryty złą sławą DDT - silnie toksyczny środek powodujący raka. Jednak głównym lobbystą na rzecz wprowadzenia na polski rynek do obrotu produktów genetycznie zmodyfikowanych jest inna gigantyczna korporacja Pioneer, mająca swoją główną siedzibę na Europę Wschodnią w Austrii. - Na olbrzymiej większości terytorium Austrii obowiązuje zakaz używania i sprzedaży GMO jako produktów szkodliwych dla zdrowia i środowiska. Koncernowi Pioneer zależy więc, by móc uczynić Polskę miejscem zbytu swoich nasion i produktów zmodyfikowanych genetycznie - alarmuje sir Julian Rose, ekspert Brytyjskiej Agencji Rozwoju Wsi.

Coraz więcej regionów europejskich ogłasza się strefami wolnymi od GMO. W Austrii weto postawiło 8 z 9 prowincji, we Włoszech wolnych jest 80 proc. powierzchni kraju, w Grecji - 53 z 54 prefektur. W Polsce takimi obszarami ogłosiły się już grupy gospodarstw z rejonu Stryszowa, Jeleniej Góry, Torunia, gmina Chmielnik, Łapanów i całe województwa podkarpackie i małopolskie. Czy z tych przykładów skorzystają również decydenci wielkopolscy, a za nimi rząd RP, okaże się już wkrótce.

Wojciech Wybranowski
 


 
 
Nasz Dziennik, 30. listopada 2004r.

 Małopolska też nie chce GMO

Radni sejmiku małopolskiego przyjęli wczoraj rezolucję w sprawie podjęcia działań w celu powstrzymania rozwoju hodowli organizmów zmodyfikowanych genetycznie na terenie województwa. Podobne stanowisko wcześniej podjął sejmik podkarpacki.

- Rozpoczęcie upraw roślin zmodyfikowanych genetycznie stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego. Godzi ono również w wizerunek Polski i jej regionów, postrzeganych aktualnie jako producenci zdrowej, wysokiej jakości żywności - głosi stanowisko Sejmiku Województwa Małopolskiego. Zdaniem sejmiku, sąsiadowanie upraw roślin modyfikowanych genetycznie z naturalnymi spowoduje, że żywność naturalna zostanie zagrożona.
Projekt rezolucji sejmiku opracowali radni Prawa i Sprawiedliwości po wrześniowej decyzji Komisji Europejskiej o dodaniu do Wspólnotowego Katalogu Nasion 17 gatunków genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy. Radni chcą poprzez rezolucję wpłynąć na Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, by ogłosiło Małopolskę obszarem wolnym od upraw GMO. Zdaniem pomysłodawców rezolucji, w UE jest wiele takich stref.
- Małopolska mocno stanęła w obronie swoich walorów: bezpiecznej, zdrowej i tradycyjnie wytwarzanej żywności - powiedziała nam Maria Malinowska, radna PiS. Dodała, że ma nadzieję, iż podobne inicjatywy podejmą także inne województwa. Jej zdaniem, w sytuacji, kiedy około 80 procent ludzi nie wie, co to jest GMO, potrzebna jest debata oraz rzetelna akcja informacyjna. Trzeba też mówić nie o walorach takiej żywności, ale o zagrożeniach zdrowia, potwierdzonych przez jednostki naukowe. Te m.in. dowodzą, że GMO może przyczynić się do rozwoju raka, zwiększa podatność na alergie i choroby dróg oddechowych.

Marcin Austyn, Kraków
 


 
 
Uchwała Nr XXVIII/       /04
Sejmiku Województwa Podkarpackiego
z dnia  27 września 2004
w sprawie stanowiska dotyczącego   ogłoszenia strefy wolnej od dopuszczenia do upraw organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) na terenie Województwa Podkarpackiego

Na podstawie art. 18 pkt. 21 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (DZ.U. z 2001 roku Nr 142, poz.1590 z późn. zm.) oraz  § 19 ust. 4 pkt 1 Regulaminu Sejmiku Województwa Podkarpackiego stanowiącego załącznik do Uchwały Nr XIII/138/99 Sejmiku Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie z dnia 28 grudnia 1999 roku w sprawie  przyjęcia Regulaminu Sejmiku Województwa Podkarpackiego. 

Sejmik Województwa Podkarpackiego  uchwala, co następuje:

§ 1

 Sejmik Województwa Podkarpackiego jest zaniepokojony decyzją Komisji Europejskiej z dnia 8 września 2004 r. o dodaniu 17 gatunków kukurydzy GM do Europejskiej Listy Nasion. 

 Formalne dopuszczenie na rynek polski pierwszych nasion roślin uprawnych zmodyfikowanych genetycznie. stanowi  zagrożenie dla zdrowia ludzi i dla środowiska naturalnego a przede wszystkim dla integralności upraw ekologicznych i tradycyjnych. 

Ze względu na kontaminacje przez krzyżowe zapylanie roślin GM i wolnych od GMO pozbawimy wielu rolników możliwości prorozwoju  ekologicznych gospodarstw, gdyż nie jest możliwe sąsiadowanie i współistnienie „ekologii” z genetyką!
 Sejmik Województwa Podkarpackiego gwarantował  rolnikom możliwości rozwoju ekologicznych  gospodarstw oraz prowadzenia ekoturystyki na terenie naszego regionu  w zapisach i priorytetach dotyczących rozwoju rolnictwa w  Strategii Rozwoju Województwa Podkarpackiego. Nie wolno nam łamać tych uchwał.
Wyrażając głęboki niepokój i obawy - domagamy się podjęcia działań, które  zakażą dopuszczenia organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) na terenie Województwa Podkarpackiego. Uważamy, że Polska w szczególności Podkarpacie nie może mieć udziału w uprawie ani sprzedaży roślin i żywności genetycznie modyfikowanej. 
Przeciwnie, tu i w Polsce powinniśmy wspólnie zadeklarować się jako strefa wolna od GMO i tworzyć wizerunek kraju, w którym produkuje się zdrową żywność. 
Sejmik Województwa Podkarpackiego wyraża wolę,  by na Podkarpaciu  stwarzać warunki do  produkcji  żywności ekologicznej wysokiej jakości w gospodarstwach  i metodami przyjaznymi środowisku. Pragniemy w ten sposób wychodzić naprzeciwko zapotrzebowaniu konsumentów,  oczekujących zdrowej i bezpiecznej żywności.

§ 2

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
 

  IV NADZWYCZAJNA KONFERENCJA
STOWARZYSZENIA OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
"WPŁYW  ŻYWNOŚCI  TRANSGENICZNEJ
NA ŚRODOWISKO I ZDROWIE CZŁOWIEKA"
odbyła się 18 października 2000r.
 w Instytucie Żywności i Żywienia w  Warszawie

CEL, UCZESTNICY ZABIERAJĄCY GŁOS,
ZAINTERESOWANIE MEDIÓW



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

********
CZY WIESZ CO JESZ?

********

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów
zwróciło się na przełomie maja i czerwca 1999r.
do  prezesów/dyrektorów generalnych ok. 200 firm
działąjących na polskim rynku
z zapytaniem:
            "Czy reprezentowana przez Panią/Pana Firma wprowadzała bądź wprowadza
do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
produkty oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie
oraz jakie są plany Firmy w tym zakresie"
 

Wpływające odpowiedzi udostępniamy opinii publicznej:

Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Akwawit (Leszno)
?
nie
?
Korab (Ustka)
nie
nie
?
Elbrewery (Elbląg)
?
nie
?
Hochland Polska 
( Kaźmierz Wlkp.)
?
nie
?
Delecta (Włocławek)
nie
nie
nie
Mokate (Ustroń)
?
nie
nie
Rhodia Biolacta - Texel (Olsztyn)
nie
nie
nie
Bakoma (Elżbietów)
nie
nie
nie
Elmilk (Szczecinek)
?
nie
nie
Bahlsen (Poznań)
nie
nie
?
Rema 1000 Poland (Warszawa)
?
nie
nie
Schulstad (Warszawa)
?
nie
nie
ZPC Pomorzanka (Słupsk)
nie
nie
nie
Pollena Aroma (Warszawa)
nie
nie
?
Bestfoods Polska (Poznań)
nie
nie
?
Vonkpol
(Morąg)
?
nie
?
Felix Polska
(Słomniki k/Krakowa)
nie
nie
nie
Pekpol S. A.
(Warszawa)
 ?
nie
nie
Selgros Cash & Carry (Poznań)
nie
nie
nie
SKW Biosystems
Voyer (Kalisz)
?
nie
nie
Produkcja i Hodowla Roślin Ogrodniczych
(Krzeszowice)
nie
nie
nie
Dr. Marcus Polska (Warszawa)
nie
nie
?
Big Fish
(Gniewino)*
?
United Biscuits Poland - ZPC SAN (Jarosław)**
?
?
?
Rolpasz (Gdańsk)
?
nie
nie
Bolmar (Bodaczów)
nie 
nie
nie
ZPOW Agros-Łowicz
(Łowicz)
nie
nie
nie
CIECH S. A.
(Warszawa)
nie
nie
nie
Heinz Polska (Warszawa)
nie
nie
?
Pudliszki (Pudliszki)
?
nie
?
Animex S. A.
(Warszawa)
nie
nie
?
Firma Roleski (Zgłobice)
?
nie
?
Zakłady Przemysłu Tłuszczowego (Warszawa)
?
nie
nie
Zott (Warszawa)
?
nie
nie
Bellako (Zabrze)***
?
nie
nie

UWAGA!
SOZK składa podziękowanie wszystkim firmom, które,
okazując szacunek konsumentom - swoim klientom,
zechciały odpowiedzieć na nasze pytania.
Niestety, nie wszystkie odpowiedzi są precyzyjne.
Stąd znaki zapytania w powyższej tabeli.

Są też odpowiedzi bardzo precyzyjne, dowodzące,
że firma polskich konsumentów traktuje nie gorzej ,
niż np. brytyjskich.
Skrajne przykłady odpowiedzi oznaczone
jedną * i dwiema gwiazdkami  **
przedstawiamy poniżej.

Brak odpowiedzi można uznać za milczące potwierdzenie, że firma
 wprowadzała,  wprowadza i/lub  wprowadzi
do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
produkty oparte o organizmy zmodyfikowane genetycznie.

NADAL PRZYJMUJEMY ODPOWIEDZI NA NASZE ZAPYTANIE
Z MAJA-CZERWCA 1999r.
jako przykład pozytywny
zamieszczamy odpowiedź z firmy BELLAKO (ZABRZE)
(e-mail z 31. października 2000r.)***
 


UWAGA !
na życzenie wielu czytelników naszych stron,
a zwłaszcza dziennikarzy prasy, radia i telewizji,
poniżej podajemy pełną listę koncernów i firm,
do których wysłaliśmy zapytanie
i od których nie otrzymaliśmy  jeszcze odpowiedzi


Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Abo-Nuss (Łódź)
?
?
?
ABW Agrocentrum (Błonie)
?
?
?
Adi Tech (Osielsko)
?
?
?
Agrifrance (Andrychów)
?
?
?
Agro Food Techn. (Czeladź)
?
?
?
Agros Holding 
(Warszawa)
?
?
?
Agros Milejów (Milejów)
?
?
?
Alcafood Polska (Justynów)
?
?
?
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Altom(Opatówek) 
?
?
?
Anin (Mikołów) 
?
?
?
     Aroma       (Jelenia Góra)
?
?
?
Bahia (Poznań) 
?
?
?
Bartex 
(Nowy Tomyśl)
?
?
?
Bielmar (Bielsko-Biała)
?
?
?
Biomat (Warszawa)
?
?
?
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
BK Food Poland (Gdynia)
?
?
?
Bongrain Europa (Skierniewice)
?
?
?
Bosman Browar (Szczecin)
?
?
?
Browar Dojlidy (Białystok)
?
?
?
Browary Łódzkie (Łódź)
?
?
?
Browary Warszawskie (Warszawa)
?
?
?
BZPOW Agros (Białystok)
?
?
?
C. Olsen Trading (Warszawa)
?
?
?
Can Food (Gdynia)
?
?
?
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Cargill (Warszawa)
?
?
?
Carosweet (Warszawa)
?
?
?
Carotex (Warszawa)
?
?
?
Celia Polska (Sieraków)
?
?
?
Chłodnia Kielce (Kielce)
?
?
?
Chłodnia Łódź (Łódź)
?
?
?
Chłodnia we Włocławku (Włocławek)
?
?
?
Credin Polska (Sobótka)
?
?
?
Dahli (Chrzanów)
?
?
?
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Danisco Seed Pol. (Warszawa)
?
?
?
DiM Przedsiębiorstwo (Rybnik)
?
?
?
Dobropasz (Dobryszyce)
?
?
?
Dohler (Tychy)
?
?
?
Don Trading (Warszawa)
?
?
?
Ducros Pologne (Warszawa)
?
?
?
Elektrim (Warszawa)
?
?
?
Emig (Łódź)
?
?
?
Esarom (Kraków)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Esarom (Warszawa)
?
?
?
Fructopol (Warszawa)
?
?
?
Fructsanpol (Dwikozy)
?
?
?
Gellwe (Zabierzów)
?
?
?
Gryf (Szczecin) 
?
?
?
Hanka (Siemianowice Śl.)
?
?
?
Hellena (Kalisz)
?
?
?
Henkel & Sohnlein (Warszawa)
?
?
?
Hortimex (Konin)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Inter Kotlin (Kotlin)
?
?
?
Intertrade (Poznań)
?
?
?
Italian Food (Gdańsk)
?
?
?
Jaeger Poland (Wrocław)
?
?
?
Kruger Polska (Warszwa)
?
?
?
Maćkowy (Gdańsk)
?
?
?
Marimax (Warszawa)
?
?
?
McCain (Poznań)
?
?
?
McDonald's (Warszawa)
?
?
?
Mężyk (Katowice)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Nata (Gdańsk)
?
?
?
Novartis (Warszawa)
?
?
?
Novartis Seeds (Sandomierz)
?
?
?
Orffa Polska (Warszawa)
?
?
?
Piwnice Win Importowanych (Kraków)
?
?
?
     Plantico      (Babice Stare)
?
?
?
Polan (Kraków)
?
?
?
Polmass (Bydgoszcz)
?
?
?
Przedsiębiorstwo Toruń-Pacific CPP (Toruń)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Ra-Nuss (Tarnowskie Góry)
?
?
?
Rolimpex (Warszawa)
?
?
?
Serwar (Warszawa)
?
?
?
  Spomlek     (Radzyń Podlaski)
?
?
?
Victoria Cymes (Kalisz)
?
?
?
Vitpol (Stawiszyn)
?
?
?
Wild Polska (Warszawa)
?
?
?
Winnice Francji (Łódź)
?
?
?
Zott (Wrocław)
?
?
?

 
 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Procter & Gamble 
(Warszawa)
?
?
?
Chio Lilly Snack Foods
(Warszawa)
?
?
?
Centrum Obsługi Piekarstwa "AKO"
(Bydgoszccz)
?
?
?
Kraft Jacobs Suchard
(Warszawa)
?
?
?
Winiary (Kalisz)
?
?
?
 Benckiser       (Nowy Dwór Maz.)
?
?
?
Lisner (Poznań)
?
?
?
Central Soya Rolpol Holding (Warszawa)
?
?
?
PZZ Lublin (Lublin)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
AgrEvo (Warszawa)
?
?
?
United Biscuits Poland
(Warszawa)
?
?
?
Smakowita (Wieliczka)
?
?
?
Mieszko (Racibórz)
?
?
?
Kotanyi Polonia (Warszawa)
?
?
?
Inco-Veritas (Warszawa)
?
?
?
Basf Polska (Warszawa)
?
?
?
Unilever (Warszawa)
?
?
?
IFF (Warszawa)
?
?
?

 
 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Animex (Warszawa)
?
?
?
Campina Tojo (Głogowo 
k/ Torunia)
?
?
?
Bonduelle (Warszawa)
?
?
?
Firmenich (Grodzisk Mazowiecki)
?
?
?
Alima-Gerber (Warszawa)
?
?
?
Hipp (Warszawa)
?
?
?
Coca-Cola Poland (Warszawa)
?
?
?
Novo Nordisk Pharma (Warszawa)
?
?
?
Indykpol (Olsztyn)
?
?
?
Aronia (Łęczyca)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Geant (Warszawa)
?
?
?
Hortex (Warszawa)
?
?
?
KHS (Warszawa)
?
?
?
Tesco (Kraków)
?
?
?
Danuta (Malbork)
?
?
?
Arom Polska (Warszawa)
?
?
?
Pepsi-Cola International (Warszawa)
?
?
?
S.C. Johnson (Poznań)
?
?
?
ZT Kruszwica (Kruszwica)
?
?
?
Roche (Warszawa)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Smith Kline Beecham (Warszawa)
?
?
?
Rhone Poulenc Rorer 
(Warszawa)
?
?
?
Raisio (Warszawa)
?
?
?
Servier (Warszawa)
?
?
?
Nestle (Warszawa)
?
?
?
Wilbo-Seafood 
(Władysławowo)
?
?
?
Auchan (Warszawa)
?
?
?
E. Leclerc (Warszawa)
?
?
?
Hit Hipermarket (Warszawa)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Macro Cash & Carry (Warszawa)
?
?
?
Bayer (Warszawa)
?
?
?
Carrefour (Warszawa)
?
?
?
Danone (Warszawa)
?
?
?
Cadbury (Warszawa)
?
?
?
Agros Pińczów (Pińczów)
?
?
?
Hoop (Warszawa)
?
?
?
Dan Cake (Warszawa)
?
?
?
Dr Oetker (Gdańsk)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Dr Witt (Warszawa)
?
?
?
Star Foods (Legionowo)
?
?
?
Śnieżka (Świebodzice)
?
?
?
Yoplait (Wschowa)
?
?
?
My way food (Poznań)
?
?
?
Master Foods (Sochaczew)
?
?
?
Super Fish (Ustronie Morskie)
?
?
?
Delsa-Food (Tarnowo Podgórne)
?
?
?
Campina Bacha (Winnica)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Duo (Białystok)
?
?
?
Tchibo (Warszawa)
?
?
?
Fazer Polska (Gdańsk)
?
?
?
Ferrero Polska (Warszawa)
?
?
?
Farm Frites Poland (Lębork)
?
?
?
Kamis Przyprawy
(Warszawa)
?
?
?
Cargill Milling (Bielany Wrocł.)
?
?
?
Ovita Nutricia (Opole)
?
?
?
Koga Maris (Hel)
?
?
?
Sun Foods Polska (Wilga)
?
?
?

 
Firma (miejscowość)
Wprowadzała
Wprowadza
Wprowadzi
Daily Food Polska (Poznań)
?
?
?
Tricon Restaurants Poland (Warszawa) 
?
?
?

********

CZY WIESZ CO JESZ?

jeśli nie, zaglądaj do nas!

********



* producent konserw rybnych pomija sprawę pochodzenia
innych niż ryby składników, takich jak olej lub pomidory.










































** producent wyrobów cukierniczych udziela wyczerpującej odpowiedzi
dowodzącej głębokiej troski o interes zdrowotny konsumenta










































 
 

Szanowni Państwo,
Firma nasza produkuje koncentraty i kompozycje koncentratów naturalnych przypraw, które nie zawierają organizmów zmodyfikowanych genetycznie, ani ich części.

Aby zapobiec wprowadzeniu do obrotu wyrobów z organizmami zmodyfikowanymi genetycznie wymagamy, aby wszystkie zakupione przez nas surowce posiadały zaświadczenie potwierdzające, ze nie zawierają takich organizmów ani ich części.

Ponadto w naszych normach zakładowych wyszczególniamy surowce, na które wymagane jest zezwolenie Głównego Inspektora Sanitarnego i podajemy, że nie są zmodyfikowane genetycznie.

Z wyrazami szacunku

Mieczysław Pawełko
Kierownik Działu Marketingu

Bellako Sp. z o.o.
www.bellako.com.pl
ul. Bytomska 122
41-803 Zabrze
------------------------------------
Co tydzień ze środy na czwartek, na żywo, o 1 w nocy - oglądaj telewizyjny TENBIT.PL w TVN!!!
 

 



 
 
"Wieczór Wrocławia" 25-27. czerwca 1999r.

Genetyczna żywność
Śmiertelne zagrożenie czy burza w szklance wody

Zakazu sprzedaży żywności ulepszanej genetycznie w polskich sklepach domaga się Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów. Krajowe prawo przewiduje jedynie jej znakowanie. Natomiast międzynarodowe koncerny zajmującej się jej produkcją przekonują, że genowa modyfikacja artykułów spożywczych i środków używanych do jej produkcji nie szkodzi człowiekowi . Eksperymenty prowadzone są od początku lat osiemdziesiątych i biudzą coraz więcej kontrowersji. Czy powinniśmy się bać?

Oczywiście - przekonuje Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. - Istnieje wiele podejrzeń, że genetycznie modyfikowana żywność może być niebezpieczna dla człowieka. Docierają do mnie informacje, że aspartam dodawany do coca cola light mógł spowodować zatrucia, o których ostatnio głośno. A aspartam ma dużo wspólnego z genetycznymi manipulacjami. Firmy produkujące żywność, zwłaszcza amerykańskie, robią co mogą, aby na nasz rynek wprowadzić jak najwięcej genetycznie modyfikowanej żywności. Skutków jej spożywania nikt dzisiaj nie  potrafi przewidzieć.
- Ależ zakazywanie jej sprzedaży to bzdura - oponuje Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z warszawskiego Instytutu Żywności i Żywienia.  - Nie ma żadnych podstaw do jego wprowadzenia. Żywność modyfikowana genetycznie należy do najlepiej przebadanej na świecie. Polacy jedzą ją od dawna. Przykładem jest pszenżyto, które dzięki genetycznym zmianom dobrze znosi nasz klimat. A ziemniaki? Kiedyś zżerała je stonka. Potem wynaleziono związki chemiczne, które ją zwalczają i nie niszczą ziemniaków. Jednak pestycydy i herbicydy są trujące dla człowieka i przyrody, dlatego po prostu tak zmodyfikowano gen ziemniaka, aby stonka go omijała. Myślę, że to rozwiązanie jest dla nas o wiele zdrowsze i bezpieczniejsze. Podobnie dzieje się z inną żywnością.

Pomidor bez chemii

Od lat genetycznie ulepszana jest soja, rzepak, cykoria, tytoń, kukurydza, pszenica, pomidory, ziemniaki, buraki, czy papaja. W sumie 43 produkty żywnościowe. Ich uprawy zajmują miliony hektarów. Naukowcy nad ulepszaniem żywności pracują nie tylko w Ameryce czy Australii, ale także w Chinach i w Polsce. Masło, olej jadalny, a nawet czekolada powstające z takich roślin są dostępne w sklepach całej Europy, także w naszym kraju. Po zmianach genetycznych rośliny stają się odporne na atakujące je szkodniki i nie trzeba ic spryskiwać trującymi związkami chemicznymi jak herbicydy i pestycydy.
Jednak coraz więcej firm produkujących żywność - w obawie przed utratą klientów - pośpiesznie zapewnia, że nie korzysta z  genetycznie ulepszanej żywności. Ale... czy lepiej jeść ziemniak spryskany trującymi środkami owadobójczymi, czy też nie potrzebujący takich zabiegów, dzięki zmianom genetycznym? Osobiście nie miałabym nic przeciwko ,gdyby ktoś genetycznie zmodyfikował jabłoń rosnącą w moim ogródku, którą co roku atakuje paskudna mszyca. 
Od lutego 1999 roku Unia Europejska zdecydowała, że żywność genetycznie modyfikowana (GMO) sprzedawana na jej terenie powinna być wyraźnie oznakowana. W polskich przepisach również pojawił się stosowny zapis w znowelizowanej ustawie o ochronie i kształtowaniu środowiska. Jednak ...brakuje rozporządzenia określającego jak znakować żywność genetycznie zmienioną czy zawierającą modyfikowane genetycznie organizmy. Ciągle obowiązuje rozporządzenie nr 402 z lipca 1994 roku, w którym o tego rodzaju informacjach na opakowaniach nie ma ani słowa. W związku z tym, gdyby nawet polskie służby sanitarne chciały sprawdzać, a producenci znakować ,to nie wiadomo w jaki sposób.

Stowarzyszenie żąda

O wiele rygorystyczniej manipulacje potraktowało Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne, które w maju b. r. zaczęło się domagać od brytyjskich władz zakazu wprowadzania na tamtejszy rynek genetycznie ulepszanej żywności. W jego ślady poszło polskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów, domagając się tego samego od ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.

Ministerstwo sprawdza
- Nie ma prawnej możliwości zakazania handlu i produkcji żywności ulepszanej genetycznie  - tłumaczy Zygmunt Krzemiński z departamentu Leśnictwa, Ochrony Przyrody i Krajobrazu MOŚZNiL. - Jednak żądania stowarzyszenia traktujemy poważnie. Zamierzamy zasięgnąć opinii ekspertów w tej dziedzinie. Unia Europejska nie wprowadziła zakazu, więc i u nas pewnie go nie będzie. Poza tym, zanim jakiekolwiek organizmy zmodyfikowane zostaną dopuszczone do sprzedaży, muszą przejść szczegółowe badania i uzyskać akceptację Ministerstw Zdrowia.

Nie uzyskają jej, gdy eksperci uznają, że istnieje chociaż cień zagrożenia. Teraz ministerstwo czeka na "ocenę ryzyka wprowadzania do obrotu środków spożywczych zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane lub skłądających się z takich organizmów lub ich części". Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów podaje to jako główny powód konieczności wyeliminowania ze sprzedaży "genetycznej żywności" - Skoro brytyjscy lekarze uznali, że GMO może być szkodliwa, to dla mnie są wiarygodni - przekonuje Zbigniew Hałat. - Przecież nie wystarczy mówić, żę nie dostrzeżono szkodliwych działań ubocznych genetycznie ulepszanej żywności. Trzeba udowodnić brak jej szkodliwości, a to zupełnie co innego. 

Ja jednak proponuję zachowanie zdrowego rozsądku - ripostuje Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska. Nie dotarły do mnie żadne sygnały, aby genetyczne modyfikacje żywności były szkodliwe dla człowieka, a zajmuję się tym od wielu lat. Być może Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów dysponuje taką wiedzą. W takim wypadku powinno nam udostępnić wyniki badań.

Nikt nie szuka

- Nie jestem w stanie ocenić jaka część żywności sprzedawanej we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku to efekt genetycznych ulepszeń - mówi Jadwiga Michalczyk z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu. - Nikt tego nie bada, bo nie wymagają tego polskie przepisy. Myślę, że podobnie jest w innych krajach. Wydając orzeczenia o jakości zdrowotnej importowanej żywności (również z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych (nigdy nie spotkałam oznakowania informującego o genetycznej modyfikacji.

Sondaż przeprowadzony przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej dowodzi, że 57% Polaków nie ma nic przeciwko genetycznie ulepszanej żywności i chętnie widzi ją na własnym stole. O wiele sceptyczniej wypowiadają się na ten temat mieszkańcy bogatszej części Europy.   Z badań Market and Opinion Research International - MORI wynika, że takiej żywności nie chce aż 78 % Szwedów, 77% Francuzów, 65% Holendrów i Włochów, 63% Duńczyków oraz 53% Brytyjczyków. Pewnie dlatego, że z tradycyjną żywnością mają mniej zmartwień niż my.

Z badań Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że polską zmorą jest to co od lat kupujemy w sklepach, na bazarach, a nawet hodujemy na działkach i w przydomowych ogródkach. Aż 2/3 zgonów - zdaniem Lucjana Szponara z IŻiŻ - to wynik wadliwego żywienia i nieodpowiedniej jakości zdrowotnej żywności. Również z tego powodu poważnie choruje 20% obywateli.

W 1998 roku prawie 31 tysięcy Polaków uległo zatruciu pokarmowemu. Z tego ponad 27 tysięcy zaatakowały pałeczki salmonelli. Gronkowiec spustoszył organizm "zaledwie" kilkuset obywateli, a jad kiełbasiany - niecałej setki. Ponad 200 osób zatruło się grzybami, a 14 - pestycydami. Postrach siała także czerwonka bakteryjna, z powodu której cierpiało ponad pół tysiąca osób i ...biegunka, którą boleśnie odczuło prawie 13 tysięcy maluchów poniżej drugiego roku życia.

Czy w takiej sytuacji może nam jeszcze zaszkodzić genetycznie modyfikowana żywność? Wszyscy moi rozmówcy byli absolutnie zgodni co do jednego - taka żywność musi być wyraźnie oznaczona. Dzięki temu konsument będzie miał prawo wyboru, czy chce z niej korzystać, czy też nie,. Na razie Polak ciągle nie ma takiej szansy, bo przepisy niby już są, ale pozostają martwą literą.

GRAŻYNA MIKOŁAJCZYK
 


 

Jesienią 2001 r. zwróciliśmy się do Pana Andrzeja Chodkowskiego, Głownego Inspektora Inspekcji Skupu i Przetworstwa Artykułow Rolnych z prośbą o udostępnienie wyników prac tej inspekcji nad egzekwowaniem obowiązującego w Polsce prawa służącego ochronie zdrowia konsumentów przed organizmami genetycznie zmodyfikowanymi. W odpowiedzi otrzymaliśmy raport uwzględniający również ocenę prawidłowości znakowania miodu. Dla jasności obrazu sprawę miodu wyłączyliśmy, w miarę możności, z poniższego skrótu raportu ISiPAR. 
Należy docenić fakt, że przynajmniej służba podległa Panu Inspektorowi Andrzejowi Chodkowskiemu, starała się po części wypełnić ciążące na niej obowiązki.  Szczególnie bulwersuje  nieprzypadkowe zaniedbywanie obowiązków przez tę inspekcję, która odpowiada w Polsce za zdrowie ludzi, konsumentów żywności. Orzeczenia, na które powołuje się Pan Inspektor Chodkowski (orzeczenia o jakości miejscowych Wojewódzkich Inspektorów Sanitarnych oraz Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, stwierdzające np., że: „importowana mąka sojowa produkowana jest z niemodyfikowanej genetycznie soi i spełnia krajowe wymagania sanitarno-higieniczne”) nie mają żadnego potwierdzenia w wynikach własnych badań instytucji orzekających.

================================================

Pan dr Zbigniew Hałat 
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentow 

W załączeniu przesyłam informacje o wynikach kontroli prawidłowości znakowania produktow wytworzonych z udziałem GMO. 

W odpowiedzi na Panskie pytania pragnę poinformować, że Inspekcja Skupu i Przetworstwa Artykułow Rolnych prowadzi obecnie kontrole wykorzystania surowcow do produkcji pasz dla zwierząt, m.in. w aspekcie stosowania GMO. 

Inspekcja nie posiada natomiast uprawnien do kontroli materiału siewnego. 

Z pozdrowieniami 

Andrzej Chodkowski 
22. października 2001r.

=============================================
GŁÓWNY INSPEKTORAT 
SKUPU I PRZETWÓRSTWA ARTYKUŁÓW ROLNYCH 
WARSZAWA   WRZESIEŃ   2001 ROKU 

INFORMACJA 

o wynikach kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych w zakresie: 

I. Prawidłowości znakowania środków spożywczych, używek oraz substancji 
     dodatkowych dozwolonych, przeznaczonych do obrotu, zawierających składniki
     zmodyfikowane genetycznie, 

II. Prawidłowości znakowania produktów określanych jako ekologiczne. 
(...) 
Obecnie obowiązującą w Polsce regulacją prawną dotyczącą GMO jest rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 8 października 1999 r. w sprawie organizmów zmodyfikowanych genetycznie (Dz. U. z 1999 r Nr 86, poz. 962.), wydane na podstawie art. 37a ust. 8 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. z 1994 r. Nr 49, poz. 196 z późn. zm.). Przepisy rozporządzenia określają obowiązek znakowania zawartości organizmów genetycznie zmodyfikowanych wchodzących w skład produktu. Ww. przepisy będą
obowiązywać do czasu wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 11 maja 2002 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia  (Dz. U. z 2001 Nr 93 poz. 634) oraz wydania przepisów wykonawczych do ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o
organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz.U. z 2001 r. Nr 76 poz. 811), ale nie dłużej niż przez okres 9 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. 

Ze względu na brak pełnych, wiarygodnych informacji o zakresie i prawidłowości stosowania GMO w artykułach rolno-spożywczych, znajdujących się na rynku polskim, za konieczne uznano dokonanie urzędowej oceny w tym zakresie. W tym celu wojewódzkie inspektoraty skupu i przetwórstwa artykułów rolnych, na podstawie opracowanych przez Główny Inspektorat SiPAR założeń i wytycznych, zrealizowały kontrolę pilotażową w zakresie prawidłowości znakowania środków spożywczych, używek oraz substancji dozwolonych, przeznaczonych do obrotu, zawierających składniki zmodyfikowane genetycznie. Dodatkowo, zakres tematyczny kontroli był rozszerzony o kontrolę prawidłowości znakowania miodu i produktów określanych jako ekologiczne. 

Niniejsza Informacja, sporządzona na podstawie uzyskanych w drodze tej kontroli wyników, ma na celu bezstronne przedstawienie dokonanych ustaleń i wniosków. Inspekcja Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych jest służbą urzędową i
jako taka, nie zajmuje stanowiska właściwego dla zwolenników bądź przeciwników manipulacji genetycznych i ich produktów.

Przedmiot kontroli 
Zgodnie z planem pracy, wojewódzkie inspektoraty skupu i przetwórstwa artykułów rolnych przeprowadziły w II kwartale 2001 r. kontrolę w zakresie prawidłowości znakowania: 
I . środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych dozwolonych, 
    przeznaczonych do obrotu, zawierających składniki zmodyfikowane genetycznie, 
II. produktów określanych jako ekologiczne. 

Podstawa prawna 
W okresie przeprowadzania kontroli  obowiązywały w tej dziedzinie następujące przepisy: 
- ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz.U. z 1994 r. Nr 49, poz.196 z późn. zm.), 
- rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych 
i Leśnictwa z dnia 8 października 1999 r. w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych (Dz.U. z 1999 r. Nr 86 poz.962), 
- ustawa z dnia 25 listopada 1970 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (Dz. U. z 1970 r. Nr 29, poz. 245 z późn. zm.), 
- rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 15 lipca 1994 r. w sprawie znakowania środków spożywczych, używek i substancji dodatkowych dozwolonych przeznaczonych do obrotu (Dz.U. z 1994 r. Nr 86, poz. 402 z
późn. zm.), 
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 grudnia 1973 r. w sprawie zezwoleń na produkcję, wprowadzanie do obrotu i na przywożenie z zagranicy niektórych środków spożywczych (Dz. U. z 1973 r. Nr 51 poz. 293 z
późn. zm.). 

Miejsce kontroli 
Kontrolą objęto ogółem 137 jednostek, znajdujących się na terytorium całego kraju, w tym: 
- 58 producentów i dystrybutorów, 
- 79 punktów sprzedaży hurtowej oraz hiper- i supermarketów. 

I. Pilotażowa kontrola prawidłowości znakowania środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych dozwolonych, przeznaczonych do obrotu, zawierających składniki zmodyfikowane genetycznie 

1. Przedmiot kontroli 
Przedmiotem kontroli były artykuły rolno-spożywcze (surowce roślinne, artykuły spożywcze i środki żywienia zwierząt), składowane w magazynach przedsiębiorstw  i znajdujące się w obrocie, pod kątem prawidłowości oznakowania zawartości
organizmów genetycznie zmodyfikowanych. 

2. Cel kontroli 
Zasadniczym celem kontroli była ocena: 
- zakresu stosowania przez producentów surowców (soi i kukurydzy)  zmodyfikowanych genetycznie do produkcji artykułów rolno-spożywczych, 
- prawidłowości znakowania przeznaczonych do obrotu surowców, środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych, zawierających w swym składzie zmodyfikowane genetycznie białko, pochodzące z soi lub kukurydzy, 
- respektowania przez przedsiębiorców przepisów prawa obowiązujących w tym zakresie. 

3. Zakres kontroli 
Zakres kontroli obejmował: 

- zaopatrzenie w surowce, ich deklarowaną jakość oraz miejsce pochodzenia pod kątem potencjalnej zawartości GMO, 
-prawidłowość znakowania importowanych surowców i produkowanych wyrobów gotowych przeznaczonych do obrotu, 
- zawartość białka produkowanego przez organizmy genetycznie zmodyfikowane, w surowcach i wyrobach gotowych pochodzenia roślinnego, 
- dokumentację rozchodu surowca oraz ustalenia odbiorców surowców zawierających organizmy zmodyfikowane genetycznie, 
- wiedzę w zakresie obowiązujących przepisów dotyczących obowiązku znakowania surowca i produktu żywnościowego, zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składających się z takich organizmów albo ich części – przyjęcie ustnych wyjaśnień producentów, czy stosowane surowce zawierają organizmy zmodyfikowane genetycznie,
- stronę formalno-prawną prowadzenia działalności gospodarczej przez kontrolowanych przedsiębiorców, w tym posiadanie zezwolenia Ministra Ochrony Środowiska na wprowadzanie do obrotu produktu żywnościowego  zawierającego organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składającego się z takich organizmów albo ich części. 

a) surowców roślinnych 

ilość surowców, półproduktów i substancji dodatkowych dozwolonych, mogących potencjalnie zawierać organizmy  genetycznie zmodyfikowane, zakupionych przez kontrolowanych producentów w drugim półroczu 2000 r. i w pierwszym półroczu 2001 r. wynosi łącznie 31.712,282 ton, w tym: 
- 5.075,872 ton (tj. 16%) ziarna soi, mąki sojowej odtłuszczonej, koncentratu białka sojowego, izolowanego białka sojowego itp., 
- 26.636,41 ton (tj. 84%) kukurydzy w postaci ziarna, mączki, kaszki lub grysu.

pochodzenie surowców: 
- 12.058,41 ton, tj. 38% stanowiły surowce pochodzenia krajowego, 
- 19.653,872 ton tj. 62% stanowiły surowce pochodzące z importu. 
Ziarno soi i kukurydzy pochodziło z USA, Kanady, Niemiec, Francji, Belgii, Danii, Holandii, Węgier, a kukurydzy - także z Brazylii, Australii i Włoch.

oznakowanie surowców: 
- 3.607,15 ton tj. 11,37% surowców było zakupionych i oznakowanych jako zmodyfikowane genetycznie; dotyczy to wyłącznie soi i wytworzonych z soi półproduktów, 
- 13.520,372 ton (42,63%) tj. 908,152 ton soi i 12.612,22 ton kukurydzy dostawcy zadeklarowali jako nie modyfikowane genetycznie, 
- pozostała ilość surowców tj. 560,57 ton soi i 14.024,19 ton kukurydzy nie posiadała oznakowania nt. modyfikacji genetycznej, ani deklaracji o jej braku (dane szczegółowe zawarte są w tabeli zamieszczonej w Załączniku  nr 2). 

ustalenia szczegółowe

W 4 przedsiębiorstwach stwierdzono stosowanie soi zmodyfikowanej genetycznie, z tego:
- w 1 przedsiębiorstwie okazano zezwolenie Ministra Środowiska na import oraz stosowanie do produkcji wyrobów produktu roślinnego genetycznie zmodyfikowanego - odtłuszczonej mąki sojowej; 

- w 1 przedsiębiorstwie stosującym śrutę sojową jako surowiec do produkcji pasz, okazano zezwolenie Ministra Środowiska na import ziarna genetycznie zmodyfikowanej soi. Adresatem zezwolenia było przedsiębiorstwo importujące ziarno, a nie producent paszy. W dniach przeprowadzania kontroli  w przedsiębiorstwie znajdowało się 3.044,70 kg wyrobów wyprodukowanych z udziałem genetycznie  zmodyfikowanego surowca i nie oznakowanych jako zawierające GMO; 

- w 1 przedsiębiorstwie stosującym preparat TVP 165-118 (odtłuszczona teksturowana mąka sojowa z soi zmodyfikowanej genetycznie) do produkcji mrożonych wyrobów kulinarnych, okazano kontrolującemu kopię zezwolenia Głównego Inspektora Sanitarnego na stosowanie preparatu. Z kopii zezwolenia usunięto nazwę podmiotu, któremu zostało ono wydane, a także nazwę wyrobu, do produkcji którego preparat jest dopuszczony do stosowania. W trakcie kontroli w przedsiębiorstwie tym znajdowało się 620 kg preparatu, na opakowaniach którego umieszczona była informacja „produkt z soi genetycznie zmodyfikowanej”. W tym samym czasie w przedsiębiorstwie było 5 partii wyrobów gotowych, wyprodukowanych z udziałem ww. preparatu. Na opakowaniach tych wyrobów brak było informacji o zawartości organizmów zmodyfikowanych genetycznie; 

- w 1 przedsiębiorstwie do produkcji wyrobów mięsnych stosowany był preparat Pro-Fam 646, zawierający w swoim składzie soję zmodyfikowaną genetycznie. Przedsiębiorstwo legitymowało się zezwoleniem Głównego Inspektora Sanitarnego na przywożenie z zagranicy, wprowadzanie do obrotu preparatów z soi zmodyfikowanej
genetycznie oraz stosowanie ich jako dodatku funkcjonalnego do produkcji różnych przetworów mięsnych. Zezwolenie było adresowane do przedsiębiorstwa innego niż kontrolowane. Jak wynika z dokumentacji, w II półroczu 2000 r. kontrolowany zakład dokonał zakupu i zastosował 1.680 kg ww. preparatu;

W 26 kontrolowanych przedsiębiorstwach deklarowano prowadzenie produkcji w oparciu o surowce niezmodyfikowane genetycznie. Kontrolującym przedstawiono stosowne certyfikaty załączone do listów przewozowych. I tak np. dostawy
kukurydzy z Australii posiadały świadectwa sanitarne, wydane przez Ministerstwo Rolnictwa, Rybołówstwa i Leśnictwa oraz informację Rządu Australijskiego, Biura ds. Regulacji Technologii Genetycznej Administracji Produktów Terapeutycznych
stwierdzające, że do 21.05.2001 r. na terytorium tego kraju nie znajdują się żadne uprawy kukurydzy, produkujące materiał do celów handlowych. Dwa z kontrolowanych przedsiębiorstw zaopatrują się w surowiec (grys kukurydziany) od dostawców, stosujących procedurę Identity Preservation Non GMO Flint Maize. Procedura ta, znajdująca zastosowanie w krajach, gdzie uprawiane są rośliny genetycznie zmodyfikowane, zapewnia ścisłą kontrolę łańcucha zaopatrzeniowego grysu kukurydzianego „od pola do produktu finalnego”. Stosowanie takiej procedury ma służyć zapewnieniu odbiorcy materiału wolnego od GMO, na poszczególnych etapach uprawy, transportu, przechowywania i przetwarzania. Inne przedsiębiorstwa przedstawiły certyfikaty wystawione dla  importerów stwierdzające, że zakupione np. we Francji, USA, Kanadzie surowce nie zawierają GMO (certyfikat „non GMO” i „free of GMO”), a także orzeczenia o jakości miejscowych Wojewódzkich Inspektorów
Sanitarnych oraz Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, stwierdzające np., że: „importowana mąka sojowa produkowana jest z niemodyfikowanej genetycznie soi i spełnia krajowe wymagania sanitarno-higieniczne”. 

W jednym z przedsiębiorstw dostarczone surowce poddawane są kontroli pod kątem modyfikacji genetycznych. Wykonanie badań w tym zakresie przedsiębiorstwo zleca laboratorium Qualitätssicherung w Biessenhofen. 

W 9 kontrolowanych przedsiębiorstwach większość surowców pochodzących z importu nie była oznakowana w języku polskim. W jednym przedsiębiorstwie na opakowaniach polepszacza z zawartością mąki sojowej odtłuszczonej, produkowanej z ziarna soi genetycznie zmodyfikowanego, podano niewłaściwy numer zezwolenia Głównego Inspektora Sanitarnego. W jednym przedsiębiorstwie stwierdzono, że surowce składowane w magazynie nie były w żaden sposób oznakowane. 

Kontrolujący nie stwierdzili ani jednej partii kukurydzy, która byłaby zadeklarowana jako zmodyfikowana genetycznie.
Podczas kontroli jednego z przedsiębiorstw importujących kukurydzę pobrano urzędowe próbki kukurydzy z partii reprezentującej 26,2 tys. ton ziarna sprowadzonego z Brazylii. Badania laboratoryjne przeprowadzone w GENE-SCAN GmbH Molekularbiologische Analytik Freiburg w Niemczech, nie wykazały obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych 

Na podstawie ustaleń dokonanych w toku kontroli w przedsiębiorstwach stwierdza się, że większość kontrolowanych przedsiębiorców nie była świadoma obowiązków wynikających z aktualnych przepisów, dotyczących znakowania surowców i
wyrobów gotowych zawierających organizmy genetycznie zmodyfikowane lub składających się z takich organizmów albo ich części. 

b) wyrobów gotowych 

ilość środków spożywczych zawierających w swym składzie soję lub kukurydzę, poddanych wyrywkowej kontroli  znakowania w kontrolowanych przedsiębiorstwach produkcyjnych, w hiper- i supermarketach oraz hurtowniach wynosi ok. 292 tony.

asortymenty objęte kontrolą to między innymi: płatki kukurydziane, pieczywo, przetwory mięsne, kotlety sojowe, pasztety sojowe, chrupki i chipsy kukurydziane, kukurydza popcorn, koncentraty ciast i deserów, mrożonki.

oznakowanie środków spożywczych o masie 8,8 tony tj. 3,04% ogólnej masy środków poddanych kontroli, zawierało informację, że są to produkty zmodyfikowane genetycznie lub produkty składające się z organizmów zmodyfikowanych genetycznie albo ich części. Jednak w przypadku 86,8% produktów znakowanie to było niezgodne z określonym w przepisach przedmiotowego rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

ustalenia szczegółowe 
Stwierdzone nieprawidłowości były następujące: 

- nieprawidłowo znakowano produkty poprzez odstępstwo w formułowaniu informacji o zawartości składników zmodyfikowanych od wymaganego przepisami oraz stosowanie niewłaściwej kolorystyki napisów. 

- spośród 13 produktów zawierających w swoim składzie GMO i oznakowanych jako genetycznie zmodyfikowane, w  przypadku 11 asortymentów środków spożywczych (tj. 84,6%), nie podano wymaganych przepisami informacji o dacie i numerze zezwolenia Ministra Środowiska, 

- na etykietach niektórych produktów brak było informacji o zastosowanych procesach technologicznych, co wymagane jest przepisami rozporządzenia MRiGŻ w sprawie znakowania środków spożywczych. 

Przeprowadzona kontrola wykazała, że wśród producentów oferujących do sprzedaży produkty z udziałem soi lub  kukurydzy, jedynie 1 przedsiębiorstwo znakuje swoje wyroby podając informację o zastosowaniu surowców  zmodyfikowanych genetycznie, w części tylko respektując przedmiotowe przepisy. W wyniku kontroli przeprowadzonej w tym przedsiębiorstwie ustalono, że produkowało ono 13 asortymentów wyrobów z udziałem soi modyfikowanej oraz 50 asortymentów z udziałem soi nie zawierającej GMO. 
Niektóre asortymenty produkowane przez ten zakład, takie jak np. krajanka sojowa, kostka sojowa, granulat sojowy sojatex, wytwarzane były z soi modyfikowanej genetycznie bądź z soi niemodyfikowanej, co stanowiło istotne utrudnienie dla kontrolujących, sprawdzających prawidłowość znakowania tych produktów w sklepach i hurtowniach. 

W 2 spośród skontrolowanych przedsiębiorstw znakowano środki spożywcze, jako niezmodyfikowane genetycznie. 

W 3 spośród skontrolowanych przedsiębiorstw stwierdzono, że na opakowaniach jednostkowych produktów takich jak mleczko sojowe, budynie sojowe, kaszki sojowe kotlety sojowe, steki sojowe, umieszczony był znak „Zdrowa  Żywność Atestowana”, nadany przez Polskie Towarzystwo Promocji Zdrowego Życia w Tarnowie.  Nazwa tego znaku pozostaje w sprzeczności z przepisem §3 ust. 1 pkt 3 wymienionego wyżej rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wg którego znakowanie środka spożywczego nie powinno zawierać takich określeń jak „zdrowy”, „bezpieczny”. 

Kontrola znakowania produktów zawierających soję lub kukurydzę wykazała także przypadki wielu innych nieprawidłowości polegających na nieprzestrzeganiu przepisów powyższego  rozporządzenia, a między innymi: 
- podawanie na opakowaniach mąki kukurydzianej terminu przydatności do spożycia zamiast daty minimalnej trwałości, 
- niepoprawne znakowanie datą minimalnej trwałości poprzez zamieszczenie napisów „najlepiej spożyć przed”,”   najlepiej spożyć do” zamiast „najlepiej spożyć przed końcem”, 
- nie zamieszczanie na opakowaniach, przy podawaniu gramatury towaru napisu „masa netto”, 
- nie zamieszczanie numeru partii produkcyjnej, 
- nie podawanie składu surowcowego produktu., 
- nie określanie warunków przechowywania na asortymentach których jakość zależy  w istotny sposób od tych warunków,
- nie podawanie funkcji technologicznej przy stosowaniu substancji      dodatkowych dozwolonych, 
- nie podawanie kraju pochodzenia na opakowaniach sprzedawanego w sklepach ziarna kukurydzy – popcorn, 
- znakowanie opakowań ziarna kukurydzy - popcorn normą nie zaopiniowaną przez Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, 
- podawanie na opakowaniach produktów z importu informacji tylko w językach obcych.

4. Wyniki badań laboratoryjnych 

W celu wykonania badań kontrolnych surowców i wyrobów gotowych mogących potencjalnie zawierać białko zmodyfikowane genetycznie, w trakcie kontroli przeprowadzonej w przedsiębiorstwach produkcyjnych, hurtowniach i sklepach, inspektorzy WISiPAR pobrali 56 próbek surowców i wyrobów gotowych, które nie były poddane obróbce termicznej w temperaturze powyżej 65st. C. Były to próbki: ziarna soi, śruty sojowej (paszowej), mąki sojowej odtłuszczonej, kiełków sojowych, ziarna kukurydzy, kukurydzy do prażenia (tzw. popcorn), kaszy kukurydzianej i mąki kukurydzianej. 
Badania przeprowadzono w Centralnym Laboratoium Głównego Inspektoratu Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych przy pomocy testów diagnostycznych Trait” specyficznych do wykrywania 2 poniższych typów  modyfikacji:
- kukurydzy Bt 1 (liść, ziarno, mąka, grys),
- soi Roundup Ready TM (liść, ziarno, mąka, grys). 
W wyniku badań laboratoryjnych uzyskano wynik pozytywny w przypadku jednej próbki śruty sojowej paszowej, reprezentującej partię 300 ton. 

5. Wnioski: 

1) Kontrolowani przedsiębiorcy nie wykazywali wystarczającej wiedzy na temat przepisów dotyczących znakowania i wprowadzania do obrotu organizmów zmodyfikowanych genetycznie. 

2) W skontrolowanych jednostkach surowce oraz wyroby gotowe znakowane jako zmodyfikowane genetycznie miały znikomy udział w masie surowców oraz oferowanych produktów zawierających w swoim składzie soję, kukurydzę lub ich przetwory. 

3) Tylko 1 przedsiębiorstwo znakowało swoje produkty jako zmodyfikowane genetycznie, nie przestrzegając jednak w pełni postanowień Rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 8 października 1999r. w sprawie organizmów zmodyfikowanych genetycznie, a przede wszystkim nie umieszczając na opakowaniach niektórych asortymentów daty i numeru zezwolenia na wprowadzenie  produktów GMO do obrotu. 

4) Sposób informowania o tym, że produkt zawiera w swym składzie organizmy genetycznie zmodyfikowane był niewystarczający dla konsumenta. Informacja „genetycznie zmodyfikowany” była umieszczana przy danym składniku w  składzie surowcowym w tym samym kolorze czcionki co pozostałe napisy i mogła być łatwo przeoczona. 

5) Oznakowanie dotyczące zawartości produktów zmodyfikowanych genetycznie, dotyczyło wyłącznie soi i jej przetworów. Żadna oceniana partia ziarna kukurydzy ani wyrobów zawierających kukurydzę lub jej przetwory nie była znakowana jako
produkt genetycznie zmodyfikowany. 

II. Kontrola prawidłowości znakowania produktów określanych jako ekologiczne 

1. Przedmiot kontroli 
Przedmiotem kontroli były znajdujące się w sprzedaży środki spożywcze, pod kątem oznakowania ich jako produkty ekologiczne. 

2. Miejsce kontroli 
Kontrolą objęto 30 punktów sprzedaży zlokalizowanych na terenie całego kraju. 

3. Zakres kontroli 
Kontrola dotyczyła prawidłowości oznakowania, w szczególności pod kątem zgodności z przepisami rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 15 lipca 1994 r. w sprawie znakowania środków spożywczych, używek i  substancji dodatkowych dozwolonych przeznaczonych do obrotu (Dz.U. Nr 86, poz. 402 z późn. zm.), a w szczególności przepisów §3 ust.1 i 2. 

4. Ustalenia szczegółowe
Ustalono, że w większości kontrolowanych punktów sprzedaży detalicznej nie oferowano do sprzedaży produktów określanych jako ekologiczne. Sprzedaż takich produktów stwierdzono w 12 punktach, przy czym najczęściej oferowano je w
specjalistycznych sklepach z tzw. naturalną żywnością. 

Stwierdzone nieprawidłowości były następujące: 

- w 5-ciu sklepach stwierdzono, że na opakowaniach jednostkowych niektórych oferowanych towarów producenci umieszczali informację o ekologicznym ich pochodzeniu bez podania dat i numerów stosownych atestów oraz certyfikatów lub
bez dołączenia tych dokumentów do wprowadzanych do obrotu partii. Dotyczyło to między innymi takich produktów jak: polędwica luksusowa z kurczaka, ziarno owsa bezłuskowego, ryż, syrop słodowy, pyłek kwiatowy, makaron bezjajeczny  z
pszenicy orkisz, kapusta kwaszona; 

- inne produkty, takie jak makaron razowy, mąka pszenna razowa, mąka żytnia razowa, mąka gryczana, płatki i otręby żytnie, groch, mąka grochowa, znakowane jako „ekologiczny”, „gwarancja żywności ekologicznej”, ”wyprodukowano metodami
ekologicznymi”, „zboże pochodzi z gospodarstwa ekologicznego” lub „produkt rolnictwa ekologicznego” posiadały na opakowaniu  logo Towarzystwa Ekoland i numer atestu Agrobiotest s.c.  Produkty te nie były oznaczone numerem partii
produkcyjnej. W jednym sklepie stwierdzono sprzedaż jabłek oznakowanych ”integrowana produkcja owoców” i numerem wydanego certyfikatu. Należy nadmienić, że w sklepach z naturalną żywnością oferowano także przetwory z udziałem soi, w
tym modyfikowanej genetycznie. 

Zastosowane sankcje 

W związku z ustaleniami dokonanymi w toku kontroli w zakresie: 
A) prawidłowości znakowania środków spożywczych, używek oraz substancji dodatkowych dozwolonych, przeznaczonych
do obrotu, zawierających składniki zmodyfikowane genetycznie, 
B) prawidłowości znakowania miodu, 
C) prawidłowości znakowania produktów określanych jako ekologiczne, 
za nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów ukarano 24 osoby mandatami na łączną kwotę 5.000 zł, a ponadto wystąpiono o ukaranie 4 osób w trybie służbowym. 


W Polsce trudno jest wyegzekwować znakowanie towarów zawierających GMO

Martwe prawo

"Nasz Dziennik", 12. grudnia, 2001r.

Choć ustawa o organizmach zmodyfikowanych genetycznie (GMO) formalnie weszła w życie, to respektowanie jej przepisów pozostawia wiele do życzenia. Nadal produkcja i obrót produktami zawierającymi GMO nie podlegają praktycznie żadnej kontroli. Środowiska konsumentów apelują do rządu, by zadbał o interes konsumentów.
Ustawa regulująca sprawy związane z modyfikacjami genetycznymi, zdaniem przedstawicieli środowisk konsumenckich, jest bardzo dobra, jednak martwa.
Pracownicy Ministerstwa Środowiska tłumaczą, że resort przygotowuje akty wykonawcze do ustawy, którą uchwalono 22 czerwca br.
Profesor Jan Szopa z Uniwersytetu Wrocławskiego informuje, że brakuje instrumentów, za pomocą których można by było kontrolować produkty modyfikowane genetycznie. Zdaniem profesora, droga, jaką przebywają produkty zmodyfikowane genetycznie, powinna być śledzona od początku do końca. W tym celu winny powstać niezależne laboratoria stanowiące jednostki rządowe.
Tymczasem w Polsce nadal trudno jest wyegzekwować znakowanie towarów zawierających GMO. Z kontroli wykonanej w 137 przedsiębiorstwach przez przedstawicieli Głównej Inspekcji Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych wynika, że znakowanych jest zaledwie 3 proc. produktów. Jednak 87 proc. produktów znakowanych jest nieprawidłowo, tj. posiada niewłaściwą treść, kolorystykę napisów, a także brakuje na nich daty wydania zezwolenia wprowadzenia do obrotu.
Z danych Inspekcji wynika, że modyfikacjom podlegają najczęściej soja, kukurydza, bawełna, rzepak, ziemniaki, pomidory, buraki cukrowe, zboże, ryż oraz niektóre rośliny sadownicze. W ubiegłym roku uprawy modyfikowane genetycznie zajmowały ponad 42 mln ha, z tego prawie 70 proc. znajdowało się w USA.
Do Polski trafia głównie zmodyfikowane ziarno kukurydzy i soi. Brak jest jednak referencyjnych laboratoriów, gdzie można by było badać produkty pod kątem zawartości GMO. Dlatego nadal nie wiadomo, do jakich celów używana jest np. modyfikowana genetycznie soja, na sprowadzanie której, pozwolenie od ministra środowiska w ubiegłym roku otrzymała amerykańska firma Monsanto. Ponadto do kraju trafiają inne produkty, które także trudno jest zbadać pod kątem zawartości modyfikacji genetycznych.
Natomiast dr Zbigniew Hałat, reprezentujący Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów, uważa, że pozbawienie kontroli nad towarami modyfikowanymi genetycznie znajdującymi się w Polsce stwarza olbrzymie zagrożenie m.in. dla rolników, którzy mogą mieć olbrzymi problem ze zbytem płodów rolnych modyfikowanych genetycznie. Uważa, że kraje unijne bronią się przed uprawami modyfikowanymi. Brak uruchomienia zabezpieczeń w Polsce może wykluczyć polskich rolników ze sprzedaży ich płodów na unijnych rynkach.

Karolina Goździewska
 


 


********
CO ROŚNIE
W OKOLICY?
********

Dear all,

find attached and below the official list of field trials in POLAND, as approved by the Ministry of Environment. In 1999, there were 12
permits given for field trials of GE sugar beet, fodder beet, maize, winter and spring oilseed rape and potatoes. In 2000, 9 permits 
were issued for field trials of: GE sugar beet (6 permits i.e. 6 GE varieties), maize and potatoes.

NO TRIALS OF GE OILSEED RAPE IN 2000
INTERESTING TO SEE that no permits given for OILSEED RAPE  IN 2000 - a particularly hazardous GE crop, given that Central Europe is the centre of diversity for rape (hence many weedy relatives).

FOCUS ON HERBICIDE-TOLERANT GE CROPS
At least 7 of the 9 permits in 2000 are for herbicide tolerance. I note that Pioneer has no permit for field trials of Bt maize (or LL maize) in 2000. This is strange, because if companies intend to eventually commercialise their GE varieties, they need at least 3 years of trials to get them entered onto the National Seed List.

LIST OF PERMITS is not list of ALL FIELD TRIALS
I don't believe that this is a comprehensive list of field trials in Poland; it is just a list of permits. Note, each permit is for a specific GE variety and field trials could take place in several regions of the country.

NGOs in Poland recently found out about trials of GE plum trees that have been going on for years. In 1996, I found GE carp (fish) in Poland, with human growth hormone genes (no-one knows what happened to them?). We know that there are also experiments on GE cucumbers, GE
apple trees - but perhaps these are still in the green houses.

Find the information on Polish permits for field trials attached and below.

Cheers, Iza

Field Trials in Poland 1999 and 2000

Information from the Polish Ministry of Environment. The numbers (1/99, 2/ 2000) and dates in brackets refer to the Decision Number of the Ministry of Env, and the dates, when the decision was taken.

1999

1. AgrEvo (1/99) - GE sugar beet
2. AgrEvo (2/99) - GE corn
3. AgrEvo (3/00) - GE spring rape
4. Graminex (4/99) - GE fodder beet
5. KWS Polska (5/99) - GE sugar beet
6. Monsanto (6/99) - GE sugar beet
7. Novartis Seeds (7/99) - GE sugar beet
8. Pioneer (8/99) - GE herbicide-tolerant maize
9. Pioneer (9/99) - GE insect-resistant maize
10. Institute of Biochemistry and Molecular Biology, University of
Wroclaw (10/99) - GE potatoes 11. AgrEvo (11/99) - GE winter rape
(winter-hardy/winter-tolerant) 12. AgrEvo (12/99) - GE winter rape
(herbicide-tolerant)

 2000

KWS Polska sp. z..o.o. (1/2000, 19 April 00) - GE glufosinate-tolerant
(herbicide-tolerant) sugar beet 2. KWS Polska sp. z..o.o. (2/2000, 19
April 00) - GE glufosinate-tolerant (herbicide-tolerant) sugar beet
(probably a different sugar beet variety - Iza) 3. Novartis Seeds
International AB (3/2000, 19 April 2000) - Roundup Ready
(herbicide-tolerant) sugar beet 4. Novartis Seeds International AB
(3/2000, 19 April 2000) - Roundup Ready (herbicide-tolerant) sugar
beet 5. Institute of Plant Breeding and Acclimatisation in Radzikow
(5/2000, 19 April 00) - GE potatoes resistant to the Y viru 6.
Monsanto Polska sp. z.o.o. (6/2000, 19 April 2000) - GE Roundup Ready
sugar beet 7. Aventis Crop Science (7/2000, 17 April 00) - GE sugar
beet tolerant to the herbicide ammonium glufosinate (Strange that the
decision number is 7/ 2000, when this decision was taken before the
others??? - Iza) 8. Aventis Crop Science (8/2000, 17 April 00) - GE
maize tolerant to the herbicide ammonium glufosinate 9. Institute of
Biochemistry and Molecular Biology, University of Wroclaw (9/2000, 26
April 00), GE potatoes

ANPED, The Netherlands
Iza Kruszewska
17 October 2000

 RAPORT ANPED

REJESTRY JAWNE,
DO KTÓRYCH KAŻDY MA DOSTĘP ZAGWARANTOWANY USTAWĄ

Rejestr decyzji Głównego Inspektora Sanitarnego
dotyczących produktów genetycznie zmodyfikowanych
 
 

Zestawienie decyzji Ministra Środowiska
na eksperymentalne uwolnienie do środowiska
organizmów genetycznie zmodyfikowanych
oraz wprowadzenie do obrotu produktów GMO



 
 
 
 
"Słowo Polskie", 21. lutego 2002

Jedzenie dla Frankensteina

Kurczaki karmione szlamem z kanalizacji, krewetki hodowane na paszę w basenach wypełnionych antybiotykami czy mielone mięso napromieniowane przed wprowadzeniem do sprzedaży w supermarketach - takie skandale bulwersują amerykańską i zachodnioeuropejską opinię publiczną. W Polsce częściej grozi nam zetknięcie z żywnością zmutowaną niż zakażoną. Nieoficjalnie szacuje się, że prawie sześćdziesiąt procent produktów dostępnych w naszych hipermarketach i mniejszych sklepach zawiera obce geny. Bardzo rzadko zaś na opakowaniu pojawia się informacja o wykorzystaniu transgenicznych tworów.

- Powszechnie zmian dokonuje się w strukturze genetycznej soi, pszenicy i kukurydzy. Dostawcami transgenów są, przede wszystkim, wielkie koncerny amerykańskie, które swoją produkcję starają się upchnąć tam, gdzie konsument ma niską świadomość i nie zna swoich praw - uważa dr Zbigniew Hałat ze Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów w Warszawie. - Zdarza się że firmy te są jednocześnie producentami alergizującej transgenicznej żywności, leków przeciwalergicznych oraz pestycydów zwalczających choroby u zmienionych genetycznie roślin. Zarabiają więc na nas trzykrotnie.
Wielkie ponadnarodowe koncerny nie przejmują się zdrowiem odbiorców swoich produktów. Zdaniem Phila Angella, dyrektora firmy Monsanto słynącej z eksperymentów genetycznych, jego koncern nie powinien być zmuszony do zajmowania się bezpieczeństwem żywności transgenicznej, bo w jego interesie jest tyle tego sprzedać, ile to możliwe.
W Europie zachodniej nie ma chętnych do jedzenia zmutowanych pomidorów, sałaty czy płatków kukurydzianych. Dlatego prawdziwym rajem dla producentów są kraje Europy wschodniej, Azji i Afryki.

Czego się obawiać

Podejrzane może być prawie wszystko, co jemy: począwszy od ogromnych, wiecznie zielonych jabłek z holenderskich upraw, wędlin, poprzez przeciery pomidorowe, na pasztetach, pierogach czy kotletach sojowych skończywszy.Co wyróżnia produkty zmodyfikowane? Niezwykle atrakcyjny kolor, nienaturalna wielkość, wyjątkowo długa przydatność do spożycia.
- Poza tym trzeba się zastanowić, dlaczego niektóre produkty sprzedawane w hipermarketach są wyjątkowo tanie - uważa dr Hałat. - Jestem niemal w stu procentach pewny, że kilogram mięsa drobiowego za pięć złotych nie pochodzi z tradycyjnej hodowli, ale raczej z produkcji przemysłowej. Podobnie jest z szynkami za mniej niż dwadzieścia złotych, do których dodaje się uzupełniające mączki z soi czy kukurydzy. W ten sposób z kilograma surowego mięsa wytwarza się prawie dwa kilo wspomnianej szynki.
Problem polega na tym, że produkty te wbrew oczekiwaniu konsumenta mogą stać się dla niego zagrożeniem. Zdarza się, że zawierają gen alergizujący, w skrajnych przypadkach powodujący nawet wstrząs anafilaktyczny. Bardzo często świadomości podtruwania swoich klientów nie mają także producenci i sprzedawcy żywności. Transgeny docierają do nich w postaci pasz, półproduktów, polepszaczy smaku sprowadzanych za niewielkie pieniądze z zagranicy.
- Opieramy się na certyfikatach służb sanitarnych. Jeśli opinia polskiego sanepidu jest pozytywna, to nie mamy powodu ją kwestionować - twierdzi Agata Paszkowska, rzecznik prasowy sieci hipermarketów Carrefour. - Jeśli producent nie napisze na opakowaniu, że żywność jest modyfikowana, to nie wiemy, co znajduje się w środku. Poza tym wierzymy polskim producentom, których towary sprzedajemy. Jeśli cokolwiek może budzić jakieś watpliwości, to żywność zza oceanu, która najczęściej pojawia się w dziale kuchnie świata.

Zmiana zasad
Polscy rolnicy dostają tanie ziarno odpornej na choroby kukurydzy, ziemniaków czy marchwi. Ci, którzy wiedzą, że jego atrakcyjna cena ma związek z genetycznymi mutacjami, warzywa do własnego użytku hodują według tradycyjnych reguł.
W krajach Unii Europejskiej obrót zmutowaną żywnością bez stosownego zezwolenia i oznaczenia produktu jest zabroniony. W Polsce także w dużej części obowiązują przepisy unijne, które ograniczają obecność transgenicznej żywności na rynku. Problem polega na tym, że trudno je wyegzekwować.
- Uważam, że służby agrotechniczne ulegają naciskom wielkich koncernów. Do dziś nie powstał oficjalny wykaz plantacji transgenicznych w Polsce, choć wiadomo, że takie istnieją - twierdzi Zbigniew Hałat. - Poza tym nie ma wydzielonych laboratoriów, które kontrolowałyby żywność, zwłaszcza tę, która pochodzi z zagranicy.
Takie opinie potwierdzają także pracownicy wrocławskiego sanepidu.
- Nie prowadzimy kontroli żywności pod kątem zmian genetycznych, bo nasze laboratoria nie są przystosowane do tego celu - przyznaje również Ryszard Smoliński, szef wydziału kontroli żywności we wrocławskiej Państwowej Inspekcji Handlowej. - Jeśli na opakowaniu nie ma informacji, to wyłowienie transgenicznego produktu jest wyjątkowo trudne.
Sondaże wśród Polaków potwierdzają, że ogromna większość nie chce jeść zmutowanej żywności.
- Ja osobiście nie mam nic przeciwko niej i nie wierzę ostrzeżeniom naukowców. Przecież wielokrotnie się mylili: odradzali jedzenie jajek, masła a potem to odwoływali - wyjaśnia Ryszard Smoliński. - Przecież doświadczenia z genami to nic innego jak wyręczenie natury, która takich zmian dokonywała przez tysiące lat. My możemy mieć je szybciej.
- Do tej pory żaden z naszych klientów nie pytał o transgeniczną żywność - mówi Agata Paszkowska. - Zapewne wynika to z niskiej wiedzy na temat żywności modyfikowanej genetycznie i jej znaczenia dla organizmu.

Agata Ałykow


 
 
 
Życie Warszawy, 25. listopada 2003r.

Czy są one szkodliwe

Mamy prawo wiedzieć, co jemy

Firmy produkujące żywność modyfikowaną genetycznie nie chcą informować konsumentów

Firmy produkujące żywność nie chcą przyznać, że używają środków modyfikowanych genetycznie. Choć ponad 50 takich substancji zostało dopuszczonych do użytku, konsument wciąż spożywa w niewiedzy.

Oficjalnie każdy z nas może zobaczyć listę substancji zmodyfikowanych genetycznie, dopuszczonych do sprzedaży w Polsce. Taki rejestr prowadzi Główny Inspektorat Sanitarny. Sprawdziliśmy ten spis. Można tam znaleźć jedynie nazwy substancji oraz firmy, które wprowadzają je na rynek. Jednak koncentraty białka sojowego ARCON SJ czy preparat enzymatyczny pn. MATUREX L zwykłemu zjadaczowi chleba nic nie powiedzą. Bo nie ma informacji o konkretnych produktach, które można kupić w sklepach.

Skontaktowaliśmy się z kilkoma producentami lub importerami produktów modyfikowanych genetycznie, z których korzystają polscy producenci żywności. Wszystkie firmy odmówiły podania swoich kontrahentów, tłumacząc się tajemnicą handlową. - Proszę nie pisać o soi źle. Jest bardzo dobra. W procesie produkcji wędlin zastępuje utracone białko zwierzęce - mówi Urszula Dańczyszyn, dyrektor handlowy Brenntag Polska, jednej z największych firm wprowadzających genetycznie modyfikowane produkty. Pytana o konkretne firmy i nazwy produktów odmawia udzielenia odpowiedzi.

- To jest nasza tajemnica handlowa. Nasi współpracownicy tego sobie nie życzą. Przecież jest konkurencja! - denerwuje się Dańczyszyn. Na nic się zdają argumenty, że skoro produkty genetycznie modyfikowane są dopuszczone do obrotu w Polsce, to konsument ma prawo wiedzieć, gdzie są stosowane. W podobny sposób zareagowali producenci preparatu uzyskiwanego z drobnoustrojów genetycznie modyfikowanego o nazwie MATUREX L. Przyspiesza on proces produkcji piwa. W firmie Krolsal, która dostarcza ten enzym polskim browarom, powiedziano nam tylko, że środek ten używany jest w... przemyśle piwowarskim.

- Nie możemy podać nazw browarów, ale są to znane polskie marki - twierdzą pracownicy firmy Krolsal. - Takie zachowanie pokazuje, że kontrola produktów modyfikowanych genetycznie w Polsce jest niepełna - twierdzi Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. Jego zdaniem ok. 90 procent pasztetów z soi jest opartych o zmutowane produkty, a śledzenie tej żywności jest bardzo trudne. - Właśnie dzięki temu niepełnemu rejestrowi Głównego Inspektoratu Sanitarnego producenci żywności ukrywają przed nami, z czego robią swoje produkty - potwierdza doktor Hałat. Brak informacji o produktach, w których występują substancje genetycznie modyfikowane niepokoi również prof. Jana Szopa-Skórkowskiego. Biotechnolog z Uniwersytetu Wrocławskiego uważa, że to pozostałość czasów, kiedy nie było w Polsce ustawodawstwa z zakresu biotechnologii.

- Jednak równie ważna jest kontrola laboratoryjna, a z tą w Polsce nie jest najlepiej - twierdzi prof. Jan Szopa-Skórkowski. Jego zdaniem ważna jest nie tylko informacja o produktach modyfikowanych genetycznie, ale przede wszystkim kontrola laboratoryjna, która powinna wykazać, czy są one szkodliwe dla zdrowia.

Tymczasem okazuje się, że w Warszawie nie ma specjalistycznego laboratorium, które może wykrywać GMO. - Otwarcie przewidujemy w przyszłym roku w Wesołej - mówi Józef Śliwa, główny inspektor jakości handlowej rolno-spożywczej. Dotychczas instytucja ta przeprowadziła w tym roku tylko cztery badania.

Daniel Zyśk wsp. Ewelina Zambrzycka
 




Serdecznie zapraszamy na JASNĄ GÓRĘ
na spotkanie modlitewne
 połączone z konferencją pt.
 'Etyka w rolnictwie. Jaka przyszłość polskiego rolnictwa
 w czasach patentowania odmian nasion i zwierząt,
 genetycznie modyfikowanych upraw,
niszczących życie środków chemicznych?'

Spotkanie to odbędzie się  5 września 2009
(sobota)
podczas Krajowych Dożynek.

Konferencję zaszczyci swoją obecnością
J. E. Ks. Bp Jan Styrna, Krajowy Duszpasterz Rolników

PROGRAM:
12:00-12:10  Otwarcie konferencji i powitanie gości – dr inż. Marek Kubara, Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO i Sir Julian Rose, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
12:10-12:30 Słowo wstępne - Ojciec Marian Lubelski, Klasztor na Jasnej Górze
12:30-12:50  'Organizmy genetycznie modyfikowane (GMO) zagrażają zdrowiu i życiu' – Dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog, Medyczne Centrum Konsumenta
12:50-13:10  'Nielegalne uprawy kukurydzy MON810 zagrożeniem dla Polski Wolnej od GMO' -  Paweł Połanecki, niezależny ekspert, Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO
13:10-13:50 'Globalne zagrożenie dla niezależności rolników. Rolnicy muszą się połączyć' - Sir Julian Rose, Anglia/Polska i Jadwiga Łopata, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC (prezentacja z tłumaczeniem)
13:50-14:10 'Dlaczego mówimy stanowcze Nie dla roślin GM w polskim rolnictwie' – Prof. zw. dr hab. inż. Stanisław Wiąckowski
14:10-14:30 'Zagrożenia ze strony GMO dla rolnika tradycyjnego i jego rodziny' - Edyta
Jaroszewska-Nowak, rolnik, EKOLAND
14:30 – 14:45 Przejście do Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej
14:45-15:30 Msza Święta w intencji Polski wolnej od GMO w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej.
Będziemy się modlić w intencji Polski wolnej od GMO, ochrony rodzinnych, tradycyjnych i ekologicznych gospodarstw rolnych; będziemy prosić Matkę Boską o wstawiennictwo we wszystkich działaniach, jakie podejmujemy w trosce o człowieka i przyrodę.
15:30-15:45 Po Mszy Świętej przeniesiemy się ponownie do Sali Papieskiej, gdzie będzie poczęstunek i  druga część konferencji.

15:45-16:20 – poczęstunek w  Sali Papieskiej złożony z produktów tradycyjnych i ekologicznych

16:20 – 16:40 'CODEX ALIMENTARIUS a nasza żywność'  - Robert Świerk, Zespół StopCodex.pl  
16:40 – 17:20 'Życie wymyka się spod kontroli' - film przedstawiający niesamowite fakty z całego świata nt. zagrożeń GMO
17:20 - 17:50 pytania i podsumowanie – Julian Rose (ICPPC), Jadwiga Łopata (Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO), Marek Kubara (EKOPRODUKT)

Prowadzenie: Marek Kubara i Edyta Jaroszewska-Nowak (Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO)
Organizatorzy:
Międzynarodowa Koalicja dla ochrony Polskiej Wsi (ICPPC) www.gmo.icppc.pl  oraz Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO www.polska-wolna-od-gmo.org

UWAGA!  
Ze względu na ograniczoną ilość miejsc prosimy o rezerwację najpóźniej do 24 sierpnia!
Osoby i organizacje zainteresowane udziałem prosimy o kontakt:
ICPPC, 34-146 Stryszów 156, tel./fax: 033 8797114, e-mail: biuro@icppc.pl



 

KONFERENCJA
MIĘDZYNARODOWY SZCZYT PRZECIW GMO.
GENY NIE SĄ NA SPRZEDAŻ.
Tradycyjne i ekologiczne rolnictwo zamiast GMO.
Apel o wprowadzenie 10-letniego Moratorium na GMO“.
Patronat honorowy nad konferencją objął 
Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski

DZIEŃ PIERWSZY- 16.10.2008 - KONFERENCJA
Miejsce: sala konferencyjna nr 303 w Urzędzie Miasta Krakowa przy pl. Wszystkich Świętych 3-4

8:00  Msza Św. w intencji Polski wolnej od GMO w Bazylice św. Franciszka, pl. Wszystkich Świętych 5 (zaraz obok miejsca konferencji przy tym samym placu)

9:00 Prezentacja filmu„Życie wymyka się spod kontroli”
9:30 - 9:45 Otwarcie konferencji i powitanie gości
9:45-10:00 "Dlaczego NIE dla GMO w środowisku rolniczym" - prof. Magdalena Jaworska, Kierownik Katedry Ochrony Środowiska Rolniczego, Uniwersytet Rolniczy, Kraków
10:00-10:30 "Nasiona genetycznie modyfikowane (GMO). Globalne zagrożenie dla niezależności rolników” - Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC, Polska i Anglia
10:30-10:45 "Zagrożenia ze strony GMO dla rolnika tradycyjnego i jego rodziny" - Edyta Jaroszewska, EKOLAND i Danuta Pilarska prezes Krajowego Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka  ,,serceEKOziemi"
10:45-11:00  "Organizmy genetycznie modyfikowane (GMO) zagrażają zdrowiu i życiu." - dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog, Medyczne Centrum Konsumenta
11:00-11:30  "GMO i obywatelskie nieposłuszeństwo" - dr Dominique Béroule, Faucheur Volontaire i AlterCampagne, Francja
11:30-12:00  „GMO a sytuacja prawna w Europie. Przykłady i możliwości spraw sądowych przeciw GMO w Niemczech i innych krajach UE” - Dr. iur. Christoph Palme, Institut für Naturschutz und Naturschutzrecht Tübingen, Niemcy

12:00-12:30 Przerwa na poczęstunek daniami tradycyjnymi i ekologicznymi przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Bieńkówce

12:30-12:45  "Manipulacje genetyczne - nowy grzech?" - Ojciec Stanisław Jaromi, dr filozofii, franciszkanin, Przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA)
12:45-13:00  "Czy GMO może uratować świat przed głodem?” - prof. dr hab. Stanisław Wiąckowski, autor 500 publikacji, w tym książki "GMO. Obietnice i Fakty"
13:00-13:15  "TRADYCYJNE NASIONA - NASZE DZIEDZICTWO I SKARB NARODOWY. Tradycyjne i ekologiczne rolnictwo zamiast GMO” - Jadwiga Łopata, laureat Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), ICPPC
13:15-13:30  "Rodzime rośliny motylkowe jako gwarancja urodzajnego rolnictwa" - Peter Stratenwerth, Stowarzyszenie ZIARNO, Piekarnia HRUBY
13:30-13:45  "Samorządy wobec zagrożenia GMO" - Maria Malinowska, radna Sejmiku Małopolskiego
13:45-14:00  "Polska Wolna od GMO w świetle aktualnej sytuacji prawnej. Apel o wprowadzenie 10-letniego MORATORIUM na GMO w Polsce i całej Unii Europejskiej" - Paweł Połanecki, niezależny ekspert Koalicji "POLSKA WOLNA OD GMO"
14:00-14:15  Tradycyjne i ekologiczne rolnictwo zamiast GMO" - Janusz Wojciechowski, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa w Parlamencie Europejskim
14:15-14:30  Podsumowanie - prof. dr hab. Zbigniew Witkowski, Prywatna Wyższa Szkoła Ochrony Środowiska w Radomiu, dziekan Wydziału Zamiejscowego w Miechowie, Zakład Ekologii przy AWF w Krakowie

PO KONFERENCJI O GODZ. 15:30 odbędzie się wydarzenie informacyjne w ramach ogólnoeuropejskiej inicjatywy 'Europa wolna od GMO' podczas którego zaprezentujemy przedstawienie 'GENETYCZNE OSZUSTWO'

17:00  Przyjazd do Domu Pielgrzyma w Kalwarii Zebrzydowskiej przy Klasztorze OO. Bernardynów
19:00  Kolacja i Okrągły stół - przedstawianie się uczestników

DZIEŃ DRUGI- 17.10.2008 – spotkanie robocze

8:00  Śniadanie
9:00  Krótkie wprowadzenie do sytuacji związanej z GMO w różnych krajach
9:30  Społeczeństwo, a polityka wobec GMO w Środkowo-Wschodniej Europie, Sebastian Striegel, Niemcy
10:00 Jakie mechanizmy społeczne pozwalają na to aby GMO było w sprzedaży? Dominique Beroule, Francja
10:30 Prostytucja ekspertów narzędziem totalitaryzmu, Zbigniew Hałat, Polska  
10:45 Dlaczego nie umiemy zorganizować międzynarodowej akcji? Milion podpisów pod ogólnopolskim moratorium na GMO- dyskusja prowadzona przez Jadwigę Łopatę i Juliana Rose
13:00  Jak zachować tradycyjne nasiona - projekty w różnych krajach
14:00 Podsumowanie
14:30 Obiad

 ICPPC - INTERNATIONAL COALITION TO PROTECT THE POLISH COUNTRYSIDE
MIĘDZYNARODOWA KOALICJA DLA OCHRONY POLSKIEJ WSI
strona konferencji


 

 
 
Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Adam Bielan
oraz
Rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch

mają zaszczyt zaprosić

na Konferencję
 Organizmy genetycznie modyfikowane - GMO
szansą czy zagrożeniem w Unii Europejskiej

pod patronatem Metropolity Krakowskiego
ks. kard. Stanisława Dziwisza,

która odbędzie się

w sobotę, 4 października 2008 r., w godz. 10.00 - 14.00
w auli Centrum Resurrectionis Księży Zmartwychwstańców
ul. ks. Pawlickiego 1 w Krakowie

PROGRAM KONFERENCJI:

9.30 Emisja filmu dokumentalnego nt. GMO – „Życie wymyka się spod kontroli”
10.00 – 10.20 Otwarcie konferencji – wiceprzewodniczący PE Adam Bielan, rektor PAT, ks. prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch
10.20 – 10.50  dr Zbigniew Hałat – prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów - „Zagrożenie zdrowia człowieka ze strony organizmów genetycznie modyfikowanych” 
10.50 – 11.30  prof. dr hab. Stanisław Wiąckowski - kierownik Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska Akademii Świętokrzyskiej - „Zagrożenie związane z wprowadzaniem genetycznie modyfikowanych organizmów”
11.30 – 12.00 poseł do PE Janusz Wojciechowski – „Sprawa GMO w Parlamencie Europejskim”
12.00 – 12.30 Przerwa kawowa
12.30 – 12.50 Jadwiga Łopata  ICPPC - Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, KOALICJA POLSKA WOLNA OD GMO, laureatka ekologicznego Nobla - "Deklaracja z Jasnej Góry dla Polski i Europy wolnej od GMO"
12.50 – 13.10 radna województwa małopolskiego Maria Malinowska – „Stanowisko samorządu Województwa Małopolskiego w sprawie GMO”
13.10 – 13.40  ks. dr Andrzej Muszala – Papieska Akademia Teologiczna - „Chimery, hybrydy i GMO. Bioetyczne aspekty genetycznych modyfikacji roślin i zwierząt”
13.40 – 14.00  Dyskusja panelowa
 ok. 14.00  Zamknięcie konferencji

 ***
Prosimy o potwierdzenie przybycia.

E-mail: biuro@bielan.pl
lub 
tel. 693 74 00 75

Biuro Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego
Adama Bielana
ul. Łobzowska 35/7, PL 31-139 Kraków
tel. +48 12 630 99 76, fax 75


 


 MATERIAŁY SEMINARIUM
MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA
 
 



STOWARZYSZENIE
  OCHRONY
     ZDROWIA
       KONSUMENTÓW
STOWARZYSZENIE OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
































 
 
ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"



ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA