![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów "OCHRONA ZDROWIA KONSUMENTA W POLSCE, UNII EUROPEJSKIEJ I U.S.A” 16 - 17. kwietnia 1999r. Państwowy Zakład Higieny * Instytut Żywności i Żywienia Warszawa CEL, UZASADNIENIE
WYBORU TERMINU, PROGRAM,
UZASADNIENIE WYBORU TERMINU KONFERENCJI konferencję zorganizowano w okresie intensyfikacji prac harmonizacyjnych dostosowujących polskie przepisy do uregulowań Unii Europejskiej
Przeglądowa konferencja ogólnopolskiego
16. kwietnia 1999r. Państwowy Zakład Higieny Dr Jacek Piątkiewicz - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia
i OS
16. kwietnia 1999r. impreza towarzyska
Dr n. med. Lucjan Szponar, Dyrektor Instytutu
Żywności i Żywienia
17. kwietnia 1999r. impreza towarzyska
Przeglądowa konferencja ogólnopolskiego
Dr Zbigniew Hałat, Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia
Konsumentów
Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów założono latem 1997r. w czasie kryzysu naszego Państwa dotkniętego katastrofą Wielkiej Powodzi i dezorganizacją służb odpowiedzialnych za ochronę zdrowia publicznego. Podporządkowaliśmy się wówczas uniwersalnemu obowiązkowi przeciwstawiania się złu. Naszą misją jest egzekwowanie najważniejszego prawa konsumenta, jakim jest ochrona zdrowia konsumenta zgodnie z normami wypracowanymi w Unii Europejskiej i podejmowanie działań na rzecz zasady: MOGĄ BYĆ WPROWADZANE DO OBROTU HANDLOWEGO Na całym terenie Unii Europejskiej (i - w naszym przekonaniu - w państwach stowarzyszonych)
Z corocznych publikacji United Nations Development Program (UNDP) wynika, że pomimo wzrostu gospodarczego w latach 1993 - 1997 nastąpił upadek cywilizacyjny Polski. W prowadzonym przez ONZ rankingu rozwoju cywilizacyjnego 175 państw świata Polska spadła z 32. miejsca w 1992r. na 56. miejsce w 1996r. i na 58. w 1997r. Dopiero ranking 1998 przyniósł pewną poprawę, dając naszemu krajowi miejsce 52. wśród wszystkich krajów świata, lecz zaledwie dopiero 62. miejsce w zakresie oczekiwanej długości życia. 8 grudnia 1998r. w Ministerstwie Rolnictwa w Warszawie polskie autorytety naukowe o najwyższych kompetencjach wypowiedziały się w ważnej dla każdego kupującego sprawie rzeczywistych, domniemanych i urojonych zagrożeń zdrowia konsumenta w Polsce. Celem tego spotkania była promocja ochrony zdrowia konsumenta w oparciu o aktualny stan wiedzy naukowej oraz przeciwdziałanie nadużyciom reklamy, public relations i lobbyingu. Podczas obecnej konferencji Stowarzyszenia "Ochrona zdrowia konsumenta w Polsce, Unii Europejskiej i U.S.A." reprezentanci instytucji naukowych, przedstawiciele władz i organizacji przemysłowych poinformują opinię publiczną o swoim wkładzie w nowocześnie rozumianą ochronę zdrowia, uwzględniającą zarówno odpowiedzialność władzy ustawodawczej i wykonawczej za bezpieczeństwo zdrowotne obywateli, ale też uznającą wolny rynek za dobre forum promocji zdrowia, pod warunkiem wszakże, że ocena każdego produktu obecnego w sprzedaży uwzględni jego zdrowotność. Ponieważ najmniej anonimowe i najłatwiej dostępne ocenie konsumentów jest wytwarzanie produktów markowych, celem Stowarzyszenia jest sukces marki gwarantującej konsumentowi właściwą jakość zdrowotną kosztem tej marki, która nie sprosta wymogom precyzyjnej i obiektywnej kontroli. Jest oczywiste, że wymogi jakości zdrowotnej muszą chronić konsumentów przed zagrożeniami rzeczywistymi, minimalizować zagrożenia domniemane i opierać się o standardy przyjęte w krajach o lepszym niż nasz stanie zdrowia narodu. Prof. dr hab. Janusz Jeljaszewicz
Obecnie Państwowy Zakład Higieny jako instytut naukowy prowadzi badania mające na celu identyfikację nasilających się lub przyszłych zagrożeń, a na bieżąco stanowi główną (a czasami jedyną) barierę chroniącą konsumentów w Polsce przed zagrożeniami zdrowotnymi, pochodzącymi np. ze strony producentów lub importerów produktów związanych ze zdrowiem konsumenta: badane są wszystkie takie produkty od szczepionek uodparniających, poprzez żywność i przedmioty użytku z kosmetykami i zabawkami dla dzieci włącznie, urządzenia emitujące promieniowanie, skażenie wody, powietrza atmosferycznego i gleby, skażenia środkami ochrony roślin czy też ocenę zagrożenia zdrowotnego ze strony materiałów budowlanych. Kierunki działania wynikają ze statutu PZH zatwierdzonego przez Ministra Zdrowia i zarejestrowanego przez Sąd w 1992 roku. Corocznie PZH uaktualnia swoje badania, a działania naukowo-usługowe prowadzi poprzez swoje Zakłady pod kierunkiem Dyrekcji PZH. Zakres działania wskazują obecne nazwy Zakładów PZH: Wirusologii, Bakteriologii, Parazytologii, Ochrony Radiologicznej i Radiobiologii, Immunopatologii, Epidemiologii, Toksykologii Środowiskowej, Badania Żywności i Przedmiotów Użytku, Higieny Komunalnej, Zwalczania Skażeń Biologicznych, Promocji Zdrowia. PZH współdziała z wojewódzkimi i powiatowymi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi, które realizują kierunki badań PZH w terenie, szkoląc też personel tych stacji na kursach organizowanych przez Studium Zdrowia Publicznego PZH. W ten sposób ochrona konsumenta jest w Polsce zbiorowa i ujednolicona. Państwowy Zakład Higieny pracuje też nieprzerwanie nad przewidywaniem zagrożeń dla konsumenta w przyszłości na przykład ostatnie opracowanie dotyczy nowych, ponownie pojawiającyh się i lekoopornych zakażeń jako globalnego i krajowego zagrożenia. PZH wykonał bardzo trudną pracę w ostatnim dziesięcioleciu związaną z transformacją Polski i pojawieniem się wolnego rynku. Zadania wielu Zakładów PZH uległy olbrzymiej intensyfikacji, ponieważ pojawiły się dosłownie tysiące nowych produktów, które należało ocenić pod względem bezpieczeństwa dla konsumentów w kraju. Należy z uznaniem stwierdzić, że PZH nie ugiął się przed bardzo licznymi nowymi zadaniami, ale je bardzo skutecznie podjął. Konsumenci polscy zostali ochronieni przed licznymi produktami zagranicznymi lub krajowymi o zagrażającej lub niejasnej wartości. Obecnie PZH zmierza do unifikacji wymagań zdrowotnych dla produktów dozwolonych w Polsce z przepisami Unii Europejskiej, jednakże nie zaniedbując stosowania wypracowanych w Polsce norm zdrowotnych. PZH spełnia z powodzeniem swoją rolę w okresie transformacji w Polsce i nadal skutecznie chroni konsumentów. Larry J. Goetz
W trakcie dzisiejszego wystąpienia omówię systemy ustawodawcze regulujące obrót oraz nadzór nad środkami czyszczącymi i piorącymi, kosmetykami i artykułami spożywczymi na trzech rynkach, a mianowicie w krajach Unii Europejskiej, w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. W dziedzinie produktów konsumpcyjnych ochrona zdrowia konsumentów rozpoczyna się od ochrony konsumentów przed użytkowaniem niebezpiecznych produktów aż po zapewnienie, aby produkty bezpieczne nie były użyte przypadkowo w sposób zagrażający ich zdrowiu. Zdefiniowanie pojęcia bezpieczeństwa i umiejętność przewidywania niewłaściwego zastosowania produktów wymaga dużej profesjonalnej wiedzy. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu zdobyliśmy potrzebną wiedzę w tym zakresie zarówno w aspekcie uregulowań prawnych jak i na potrzeby producentów. Można wyróżnić cztery zasadnicze podejścia przyjęte w dziedzinie ochrony zdrowia konsumenta związane z użyciem produktów konsumpcyjnych. Wszystkie są aktualnie stosowane i stanowią ważny element skutecznego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia konsumenta jako całości. I chociaż żadnego z nich nie można pomijać, to jestem przekonany, każde z nich może być usprawnione. Pierwszą zasadą i sposobem prawnym regulującym ochronę konsumenta w gospodarce wolnorynkowej jest ustanowienie odpowiedzialności i egzekucja praw które działają jako zabezpieczenie przed nieodpowiedzialnym zachowaniem. Ludzie decydują o tym, co robić na podstawie rezultatów, jakie spodziewają się uzyskać. Jeśli producenci i handlowcy są świadomi odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa produktów i wiedzą, że za błędy przyjdzie im zapłacić, zwiększą wysiłki, aby produkty oferowane przez nich były bezpieczne. Jeśli uważają, że system rejestracji produktów “zrzuca” odpowiedzialność na instytucje państwowe lub, że jeśli zostaną złapani na gorącym uczynku, nie grozi im żadna bądź tylko symboliczna kara, wówczas ich wysiłki na rzecz bezpieczeństwa produktu będą o wiele mniejsze. Drugim sposobem zabezpieczenia zdrowia konsumenta w związku z używaniem produktów konsumpcyjnych jest informacja dla konsumenta. Znakowanie opakowania, instrukcje użytkowania, etykiety ostrzegawcze a także lista użytych składników w przypadku niektórych produktów są skutecznym sposobem dostarczającym konsumentom informacji na temat tego jak ustrzec się przed niebezpiecznym użytkowaniem bezpiecznych produktów. Określenie, jakie informacje są ważne i pożyteczne nie jest w dzisiejszych czasach łatwym zadaniem, zważywszy na złożoność współczesnych produktów. Ponadto umiejętność odczytywania informacji na etykietach nie jest w 100% rozpowszechniona, a nowe typy produktów regularnie pojawiają się na rynku. Wszystkie trzy systemy, które przedstawiam w moim wystąpieniu wymagają pisemnej informacji na opakowaniu produktów, przy czym wymagania w każdym z nich są różne. Sam fakt, że trzy omawiane przeze mnie rynki posługują się różnymi wymaganiami wskazuje na to, iż nie znaleźliśmy dotychczas “idealnej” metody na wykorzystanie informacji przeznaczonych dla konsumentów w celu zapewnienia im ochrony zdrowotnej. Trzecia metoda ochrony zdrowia konsumenta polega na kontroli składników używanych do produkcji dóbr konsumpcyjnych. Produkty konsumpcyjne podzielone są na określone kategorie (takie jak np. kosmetyki, leki), według różnych systemów klasyfikacji, czego rezultatem jest określenie limitów dla określonych substancji wchodzących w skład produktów. W ten sposób tworzy się listy substancji dopuszczonych i niedopuszczonych do użytku (listy pozytywne i negatywne). Jest to najbardziej podatny grunt, umożliwiający harmonizację systemów istniejących na świecie, ponieważ klasyfikacje są wynikiem dość arbitralnych decyzji, a podstawowe kryteria klasyfikujące do pozytywnych i negatywnych list maja podstawy naukowe. Mówiąc, że istota tych kryteriów osadzona jest w nauce, należy pamiętać, że różni ludzie mogą różnie do niej podchodzić, a spojrzenie to determinowane jest także przez czas. Nauka, proces poznawczy i zrozumienie świata rozwija się w takim tempie, że nie można oczekiwać iż uregulowania prawne będą zawsze za tym nadążały. Dlatego też, mając to na uwadze, powinniśmy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby zrozumieć dane jakimi dysponujemy obecnie w stosunku do składników stosowanych w produktach konsumpcyjnych. Czwartym sposobem ochrony konsumentów przed niebezpiecznymi produktami jest kontrola rynku. Mechanizmy kontroli rynkowej przyjmują obecnie dwie podstawowe formy: rejestrację przed wprowadzeniem produktów na rynek oraz kontrolę produktów na rynku. Procedura rejestracyjna polega na ocenie i dopuszczeniu produktu do obrotu zanim ten trafi na rynek. Nie jest to jednak najlepszy system, ponieważ podatny jest na nadużycia przez nieuczciwych producentów. Druga forma kontrolowania produktu na rynku jest preferowana w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Polega ona na pobieraniu i analizowaniu produktów przez wyspecjalizowaną agencję rządową która egzekwuje odpowiedzialność producenta za produkt w przypadku pojawienia się problemów. Mając na uwadze przedstawione tu cztery aspekty ochrony zdrowia konsumenta za pośrednictwem uregulowań prawnych, posłużę się podziałem obecnie istniejących regulacji na tzw. regulacje “poziome” i “pionowe”. “Poziome” to takie, które dotyczą wielu grup produktów, a “pionowe” dotyczą jednej kategorii. System odpowiedzialności prawnej za produkt i systemy kontroli rynkowej podlegają “poziomym” przepisom prawa, mającym zazwyczaj standardową formę. Największa trudność polega na wprowadzeniu określonych mechanizmów administracyjnych zapewniających właściwe funkcjonowanie w ramach tych przepisów. Pozostałe dwa aspekty uregulowań prawnych dotyczących ochrony zdrowia konsumenta: informacja dla konsumenta i kontrola składników - są bardzo ściśle związane ze specyfiką danej kategorii produktu. Zazwyczaj podlegają prawnym regulacjom “pionowym”. Przepisy te są opracowane i sformułowane pod kątem właściwości chemicznych i ryzyka związanego z życiem produktów należących do poszczególnych kategorii. Podstawą ochrony zdrowia konsumenta w systemie gospodarki wolnorynkowej jest stworzenie prawnej infrastruktury określającej odpowiedzialność za produkty i odpowiedzialności za wszelkie wyrządzone przez nie szkody. W krajach Unii Europejskiej ramowa Dyrektywa UE dotycząca bezpieczeństwa produktu nakłada na producentów odpowiedzialność za wszelkie szkody spowodowane przez ich produkty w przypadku normalnego ich użytkowania a także, co jest bardzo istotne, w przypadku dającego się przewidzieć niewłaściwego ich użycia. Niewłaściwe użytkowanie może obejmować przypadki takie, jak; zastosowania proszku do pralek automatycznych do ręcznego mycia naczyń kuchennych lub wykorzystanie ręczników papierowych jako filtra do kawy. Postanowienia zawarte w tej dyrektywie, wpisane w system praw państw członkowskich są na różny sposób egzekwowane przez władze wykonawcze i sądy. W Stanach Zjednoczonych Prawo Federalne o Bezpiecznym Użytkowaniu Produktów Niebezpiecznych także nakłada odpowiedzialność za wyrządzone szkody na producenta i stanowi podstawę do podjęcia kroków prawnych. Stany Zjednoczone mają najprawdopodobniej najbardziej rozwiniętą praktykę w stosowaniu prawa o odpowiedzialności za wyrządzone szkody osobiste. Na przestrzeni ostatniego pokolenia mamy do czynienia z wyłonieniem się swoistej kultury procesowej dotyczącej roszczeń o naprawienie szkód osobistych zgłaszanych wobec producentów. Wynikiem jej są liczne grzywny nakładane przez sądy, lub odszkodowania zarówno jako rekompensaty na rzecz osoby pokrzywdzonej jak i kary nałożonej na zaskarżane przedsiębiorstwa. Chyba każdy się zgodzi z tym, że system ten w znacznym stopniu wymknął się spod kontroli przekształcając z gruntu dobrą koncepcję ochrony prawnej w praktykę zbyt często nadużywaną przez społeczeństwo. W Polsce odpowiedzialność prawna za produkt jest uregulowana poprzez Kodeks Cywilny i niektóre akty prawa administracyjnego. Ten system prawny nie daje jednak konsumentowi wystarczająco silnej pozycji aby domagać się odszkodowania od producenta. Projekt ustawy mówiącej o odpowiedzialności producenta zgodnej z wytycznymi dyrektyw EU jest w trakcie opracowywania. Wracając jednak do prawnej ochrony zdrowia konsumenta w stosunku do specyficznych produktów konsumpcyjnych, chciałbym na początek na przykładzie środków czyszczących i piorących omówić pokrótce wymogi odpowiedniego znakowania i kontroli składu produktów. Obrót środkami czyszczącymi i piorącymi uregulowany jest w pakiecie przepisów prawnych dotyczących produktów chemicznych na wszystkich trzech omawianych tu rynkach. W krajach Unii Europejskiej są to: Dyrektywa o substancjach niebezpiecznych (DSD - Dangerous Substances Directive) i Dyrektywa o preparatach niebezpiecznych (DPD - Dangerous Preparations Directive). Dyrektywy te regulują stosowanie wszystkich substancji chemicznych w produktach konsumpcyjnych na terenie Unii Europejskiej, o ile substancje te nie są ujęte w bardziej szczegółowych przepisach prawa (jak np. w przypadku kosmetyków lub leków). Dyrektywy UE dotyczące niebezpiecznych substancji I niebezpiecznych preparatów nakładają obowiązek znakowania składników w oparciu o potencjalne zagrożenie związane z ich użyciem tak, że np. składniki łatwopalne lub powodujące korozję znajdujące się w detergentach muszą być opatrzone nalepką ostrzegawczą. W krajach Unii Europejskiej większość detergentów znajdujących się w obrocie posiada także instrukcje użytkowania i informacje o składzie chemicznym ujęte wg. standardu opracowanego wspólnie przez przedstawicieli rządu i przemysłu i wpisanego w dyrektywy. Środki te nie są z zasady traktowane jako działanie zapewniające ochronę zdrowia konsumenta ale raczej jako element obsługi konsumentów, którą zarówno rząd jak i przemysł uważają za swą powinność. W Stanach Zjednoczonych Komisja do Spraw Bezpieczeństwa Produktów Konsumpcyjnych (CPSC - Consumer Product Safety Commission) wydaje wytyczne co do informacji ostrzegawczych wymaganych na opakowaniach detergentów. Stosowne informacje ostrzegawcze, takie jak np. unikanie kontaktu produktu z oczami, zakazujące mieszania produktu z wybielaczem czy konieczność użycia środków ochrony skóry, są wynikiem działań przemysłu chemicznego i wytycznych określonych przez CPSC. Jeśli środek piorący jest również produktem odkażającym (dezynfekcyjnym), podlega także uregulowaniom Agencji Ochrony Środowiska (EPA- Environmental Protection Agency) dotyczącym odpowiedniego znakowania produktu. Podawanie składu produktu wymagane jest jedynie w przypadku niektórych składników. W Polsce listy substancji chemicznych oraz koncepcja DSD i DPD są już częściowo wpisane w ustawodawstwo polskie (rozporządzenie MZiOS z dnia 21.08.1997 w sprawie substancji chemicznych stwarzających zagrożenie dla zdrowia lub życia) a etykiety ostrzegawcze są podobne do stosowanych w krajach Unii Europejskiej. Ponadto w Polsce wymaga się, aby detergenty posiadały certyfikat PCBC (Polskie Centrum Badań i Certyfikacji) a każde opakowanie było zaopatrzone w znak PCBC informujący konsumenta o bezpieczeństwie produktu dla środowiska. Kraje UE oraz Stany Zjednoczone kontrolują skład środków czyszczących i piorących za pośrednictwem regulacji prawnych zabraniających stosowania niektórych składników i ograniczających stosowanie innych w celu ochrony zdrowia konsumenta. W Stanach Zjednoczonych stosowanie substancji chemicznych do produkcji środków czyszczących i piorących jest kontrolowane w o wiele prostszy sposób. Jedynym wymaganiem jest to, aby substancja chemiczna znajdowała się na pozytywnej liście określonej w Ustawie o Kontroli Substancji o Właściwościach Szkodliwych (TSCA – Toxic Substances Control Act), kontrolowanej przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA). Aby substancja chemiczna mogła znaleźć się na liście TSCA i w konsekwencji być dopuszczona do produkcji detergentów, rząd musi uzyskać dane dotyczące ewentualnych zagrożeń dla konsumenta i środowiska naturalnego. W Polsce nie istnieje ani pozytywna, ani negatywna lista składników chemicznych dla środków czyszczących i piorących. Wszystkie receptury produktów czyszczących i piorących muszą uzyskać akceptację PZH przed wprowadzeniem ich do obrotu. Jedynie poziom fosforu jest ograniczony i nie może przekraczać 6%. A teraz przyjrzyjmy się nieco bardziej skomplikowanemu zagadnieniu jakim są kosmetyki. Porównanie regulacji prawnych dotyczących ochrony zdrowotnej w przypadku kosmetyków pomiędzy krajami Unii Europejskiej a Stanami Zjednoczonymi jest trudniejsze ze względu na odmienne zasady klasyfikacji kosmetyków. W Unii Europejskiej Dyrektywa Kosmetyczna definiuje kosmetyk jako „substancję lub preparat przeznaczony do użycia w kontakcie z różnymi zewnętrznymi częściami ciała ludzkiego lub z zębami i błonami śluzowymi jamy ustnej, z celem wyłącznym lub głównym czyszczenia ich, perfumowania, zmian ich wyglądu i/lub ochrony ich lub utrzymaniu ich w dobrym stanie.” Definicja ta opiera się zatem na „celowości” produktu i w praktyce produkty kosmetyczne klasyfikowane są według sposobu i celu ich użycia, czyli ich przeznaczenia. Z kolei Stany Zjednoczone które mają rozbudowane przepisy dotyczące leków OTC, traktują niektóre kosmetyki również jako leki OTC, ale wówczas podlegające innym wymaganiom. Klasyfikacja przyjmowana w Polsce jest zgodna z przepisami UE. W UE istnieją specyficzne dla kosmetyków przepisy - należące do tzw. “przepisów pionowych”, które określają minimalną ilość informacji, wymaganych na opakowaniu produktu kosmetycznego. Chociaż większość tych informacji ma charakter komercyjny i dotyczy wielkości opakowania, funkcji produktu, nazwy i adresu producenta, niektóre informacje umieszczane są w celu zapewnienia ochrony zdrowia konsumenta. Prawo wymaga umieszczenia listy składników zgodnie z międzynarodową nomenklaturą (INCI) oraz daty przydatności produktu do użycia, jeśli jakość produktu ulega pogorszeniu w okresie pierwszych 30 miesięcy. Ponadto w przypadku zastosowania określonych składników, na opakowaniach należy umieścić etykiety ostrzegawcze. Amerykańska Food and Drug Administration (FDA – Federalna Agencja ds. Żywności i Leków) stosuje podobne zasady w stosunku do znakowania produktów kosmetycznych wymagając podania składu, etykiet ostrzegawczych i daty przydatności produktu. Niestety na dzień dzisiejszy konwencje regulujące podobne do siebie deklaracje są różne. Dlatego też stowarzyszenia branżowe i ciała ustawodawcze podejmują próby stworzenia jednolitego systemu. Kroki podejmowane przez Polskę w celu harmonizacji polskich uregulowań prawnych z zasadami europejskiej Dyrektywy Kosmetycznej dotyczącymi wymogów podawania informacji o produktach są bardziej zaawansowane niż w innych dziedzinach. Propozycja podawania nazewnictwa składników według nomenklatury INCI w obecnym projekcie Ustawy Kosmetycznej, oraz obowiązek podawania daty przydatności i umieszczania ostrzeżeń na etykietach są zgodne z wytycznymi Dyrektywy UE. Na wszystkich omawianych przeze mnie rynkach funkcjonuje system kontroli składników stosowanych do produkcji kosmetyków. Dyrektywa Kosmetyczna UE zawiera załączniki, które m.in podają listę składników niedopuszczonych do produkcji kosmetyków zwaną także „listą negatywną” oraz listę składników dozwolonych do stosowania z pewnymi ograniczeniami. Inne załączniki zawierają tzw. „listy pozytywne” dla barwników, konserwantów i substancji promieniochronnych. Listy pozytywne i negatywne oraz listy składników dopuszczonych z ograniczeniami opracowywane są przez władze unijne we współpracy z naukowcami z państw członkowskich Unii, przedstawicieli przemysłu i agencji ds. ochrony praw konsumenta. Specjalna komisja złożona z przedstawicieli ministerstw zdrowia państw członkowskich analizuje najświeższe osiągnięcia naukowe oraz komentarze producentów i konsumentów, a także dokonuje systematycznej nowelizacji list składników. System ten funkcjonuje bez zarzutu – dotychczas listy te uaktualniono dwadzieścia sześć razy ze względu na zachodzący postęp techniczny. Amerykańskie ustawodawstwo w tym zakresie, uznaje, że kosmetyki mogą mieć również korzystny wpływ nie tylko na urodę ale również na zdrowie konsumenta, określając normy OTC dla składników produktów kosmetycznych zapewniających ochronę zdrowotną (raport monograficzny). W rezultacie mamy więc do czynienia z dodatkowym zestawem instrumentów kontroli składu produktów. Raporty monograficzne publikowane przez FDA określają szczegółowo dolne granice skuteczności i granice bezpiecznej dopuszczalności substancji aktywnych w produktach kosmetycznych. Polska definicja produktu kosmetycznego i listy składników są porównywalne z ich odpowiednikami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Jest to dowód skuteczności ogromnych wysiłków podejmowanych przez stosowne władze i ministerstwa w ciągu ostatniego okresu w celu przeklasyfikowania niektórych skutecznych produktów kosmetycznych na zwykłe kosmetyki. Regulacje prawne dotyczące ochrony zdrowia w zakresie produktów żywnościowych są najbardziej surowe i złożone. Z punktu widzenia ich złożoności, przepisy te zbliżone są do uregulowań prawnych dotyczących środków farmaceutycznych. Twórcy prawnych uregulowań muszą przewidywać wszystkie ewentualności i formułować przepisy w taki sposób, aby zapewnić maksymalną ochronę zdrowia konsumentom. Jak mogliśmy się sami przekonać śledząc dyskusję na temat choroby szalonych krów (BSE) i genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO) – ustawodawcy stoją w obliczu problemu zapewnienia ochrony zdrowia w dziedzinach, w których nauka nie daje pełnych odpowiedzi lub wskazuje na wiele sprzeczności. Dla uregulowań prawnych dotyczących produktów żywnościowych nastały bardzo trudne czasy i stan ten będzie się jeszcze utrzymywał. Postęp w dziedzinie produkcji i przechowywania żywności oraz rozwój nowych produktów oferuje pewne rozwiązania ogólnoświatowego problemu głodu, niespotykanej dotychczas wydajności produkcji i profilaktycznej ochrony zdrowia konsumentów. Ten sam postęp technologiczny niesie jednocześnie ze sobą szereg komplikacji. Rozwój technologiczny prowadzi nas w kierunku nieznanych i niezbadanych naukowo obszarów. Uważam, że świat stoi na krawędzi rewolucji w zrozumieniu procesów żywienia i produkcji żywności – rewolucji, która swym zasięgiem będzie konkurować rewolucją medycznej w ostatnim stuleciu. Unia Europejska, Stany Zjednoczone a także Polska nie są w tym względzie wyjątkiem i zdefiniowane regulacje prawne dotyczące produktów żywnościowych są bardzo szczegółowo. W zakresie informacji dla konsumentów, ustawodawstwo Unii Europejskiej wymaga podania składu, warunków przechowywania, terminu przydatności do spożycia oraz informacji dotyczącej składników dodatkowych, jak np. witaminy, substancje smakowe i słodzące. Wszystkie te działania podejmowane są w ramach ogólnie pojętej ochrony zdrowia konsumenta. Uregulowania unijne wymagają także oznaczenia numerem serii każdej partii produktu umożliwiającym jego identyfikację w przypadku wystąpienia niepożądanych reakcji zdrowotnych związanych ze spożyciem danego produktu. Podobne wymagania stawia amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), nakładająca obowiązek podawania składu produktu i oznaczania daty przydatności do spożycia. Informacje te pozwalają osobom świadomym swoich alergii unikania pewnych składników i kontroli produktów pod względem ich świeżości. Troska o jakość zdrowotną produkowanej żywności doprowadziła do stworzenia ujednoliconego systemu informacji dotyczących wartości odżywczych produktów w Stanach Zjednoczonych. Celem podawanych na etykietach informacji jest umożliwienie konsumentom ochrony własnego zdrowia poprzez kontrolowanie poziomu spożywanych kalorii, tłuszczów i sodu a także innych składników żywnościowych. Chociaż taki system etykietowania nie jest najdoskonalszy, ale z pewnością przyczynił się do podniesienia świadomości zdrowotnej w społeczeństwie dostarczając szczególnie dbałym o zdrowie konsumentom odpowiednich informacji, aby mogli dokonywać świadomych wyborów. Poza kontrolą składu samych produktów żywnościowych, w krajach Unii Europejskiej obowiązuje Dyrektywa UE dotycząca opakowań i określająca jakość materiału opakowaniowego. Zachowanie jakości produktów żywnościowych i zmniejszenie ryzyka reakcji pomiędzy żywnością a opakowaniem to szczególnie istotne kwestie. Kontrolą składu produktów żywnościowych w Stanach Zjednoczonych zajmuje się FDA w oparciu o koncept “GRAS” (Generally Recognised as Safe - ogólnie uznawane za bezpieczne). Na podstawie wniosku i danych naukowych, FDA zatwierdza listy dodatków do żywności i określa ich maksymalny poziom. Czasem, FDA podejmuje decyzję o przeniesieniu składnika będącego dodatkiem na listę negatywną. Kontrola receptury produktów żywnościowych w Polsce odbywa się na podobnych zasadach jak w krajach Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. Określane są poszczególne składniki i dodatki oraz ustalany jest dopuszczalny ich poziom w oparciu o naukowe informacje będące aktualnie do dyspozycji ustawodawców. Obecnie obowiązujące listy wydane przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej nie są w pełni dostosowane do list obowiązujących w Unii Europejskiej lecz aktualnie prowadzone są prace nad ich zmianą. Należy także pamiętać, że podobnie jak w przypadku ich odpowiedników w UE i USA, zawartość ich będzie ulegać ciągłym zmianom. Uaktualnianie tych list jest pracochłonne, przez co zmiany odnotowywane są raczej powoli. Niemniej jednak, minimalizuje to ryzyko wystąpienia pomyłek. Każdy importowany do Polski produkt musi uzyskać świadectwo dopuszczenia do obrotu. Świadectwo to jest wydawane przez Głównego Inspektora Sanitarnego na podstawie opinii PZH. Dla żywności “dietetycznej” lub “wzbogaconej” potrzebna może być również opinia Instytutu Żywności i Żywienia. Czwartym i ostatnim prezentowanym tu sposobem ochrony zdrowia konsumenta jest wykorzystanie instrumentów kontroli rynkowej. Na całym świecie stosuje się dwa mechanizmy kontrolne – kontrolowanie dostępu do rynku i nadzór nad zgodnością produktów z przepisami prawnymi. W tym względzie różnice pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi a Polską, jak również większością krajów Europy Centralnej i Wschodniej, są najbardziej widoczne. W Stanach Zjednoczonych i krajach Unii Europejskiej rejestracja i uzyskanie odpowiedniego certyfikatu dopuszczającego produkty do obrotu rynkowego jest wymogiem dla niewielkiej liczby produktów o wysokim ryzyku zdrowotnym jak np. leki przepisywane na receptę lub urządzenia zapewniające bezpieczeństwo. W celu zabezpieczenia rynku przed niebezpiecznymi produktami, kraje Unii Europejskiej i USA koncentrują swoje działania na prowadzeniu inspekcji i kontroli rynkowej oraz na nakładaniu kar. W każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej istnieje organizacja powołana do prowadzenia nadzoru rynkowego, która dokonuje rutynowych zakupów produktów na rynku i ocenia ich zgodność z uregulowaniami prawnymi. Organizacja taka odpowiada również na reklamacje konsumentów, kwestionuje działania reklamowe i w niektórych przypadkach odpowiada na pytania kierowane do niej przez firmy konkurencyjne. Organizacja taka funkcjonuje dzięki środkom budżetowym i w wielu państwach członkowskich finansowana jest w całości z grzywien nakładanych na podmioty działające niezgodnie z prawem. Agencje upoważnione do egzekwowania przepisów mają prawo wycofać produkty z rynku i kierować oskarżenia do sądów. Gospodarka Stanów Zjednoczonych jest również gospodarką wolnorynkową, co oznacza, że producenci, którzy postępują zgodnie z prawem mogą wprowadzać swoje produkty do swobodnego obrotu. Inspektorzy rynku mają za zadanie sprawdzać zgodność dopuszczonych do obrotu produktów z regulacjami prawnymi. Inspektorzy Federalni z FDA i EPA oraz inspektorzy z CPSC, przeprowadzają rutynowe kontrole rynkowe oraz dodatkowe czynności kontrolne wywołane konkretnymi reklamacjami . Zarówno władze federalne jak i stanowe mają prawo do wniesienia spraw o odpowiedzialność za produkty przed sąd, ograniczania sprzedaży produktów i wycofania ich z rynku. Tego typu działania są zawsze poddawane rewizji sądowej. W wyniku tak funkcjonującego systemu wytworzył się swoisty klimat współpracy z przedsiębiorstwami oferującymi produkty na rynku. Polskie ustawodawstwo wymaga rejestracji i uzyskania certyfikatów dopuszczających produkty do obrotu we wszystkich kategoriach produktów konsumpcyjnych. Wyspecjalizowane agencje otrzymują szczegółową specyfikację techniczną produktu i na tej podstawie dokonują oceny oraz dopuszczają produkt do obrotu. W przeszłości, taka procedura rejestracyjna i dopuszczająca produkt do obrotu rynkowego sprawiała, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo produktu ponosiło państwo. W Polsce i w innych krajach Centralnej i Wschodniej Europy sytuacja ta ulega obecnie zmianom, czyniąc producenta odpowiedzialnym za bezpieczeństwo swoich produktów. Wprowadzenie ustawy o odpowiedzialności producenta za produkt, stworzy podstawę prawną do wyeliminowania rejestracji produktu przed wprowadzeniem go na rynek. W Polsce funkcjonuje także Inspekcja Handlowa, która kontroluje placówki handlowe i zgodność produktów z wymaganiami określonymi prawem. Również SANEPID może kontrolować warunki przechowywania produktów, a także ich jakość. Kontrole te są jednak dość sporadyczne. Tak więc, system nadzoru rynkowego w Polsce kładzie nacisk na znaczenie procedury rejestracji przed wprowadzeniem produktu do obrotu rynkowego. Choć pozornie rozwiązanie przyjęte w Polsce ma charakter dwustopniowy, jednakże czyni taki system podatnym na nadużycia przez nieuczciwych producentów (np. podrobione produkty). Dziękuję Państwu za uwagę. Moje wystąpienie miało na celu przybliżenie Państwu tematyki mechanizmów prawnej ochrony zdrowia konsumenta w krajach Unii Europejskiej, Stanach Zjednoczonych i w Polsce w zakresie produktów konsumpcyjnych, począwszy od detergentów poprzez produkty kosmetyczne aż po artykuły spożywcze – podstawę naszej egzystencji. Wszystkie te produkty są dostępne w każdym sklepie na całym świecie. Produkty te muszą spełniać wymogi bezpieczeństwa tak, abyśmy mogli z nich korzystać i cieszyć się nimi. Na nas producentach i twórcach uregulowań prawnych spoczywa odpowiedzialność
za ochronę zdrowia konsumenta poprzez podawanie informacji umożliwiających
im podjęcie słusznej decyzji oraz poprzez odpowiedni dobór składników w
naszych produktach.
Mgr inż. Zbigniew Wróbel
Pro-Marka to stowarzyszenie krajowych i międzynarodowych producentów
dóbr konsumpcyjnych o niezaprzeczalnej renomie i najwyższej jakości. Do
stowarzyszenia należy ponad 60 producentów dóbr szybkozbywalnych i ponad
530 zarejestrowanych MAREK. Obroty wszystkich zrzeszonych członków Pro-Marka
sięgają 63% obrotów rynku w Polsce (fast moving consumer goods).
Uważamy, że MARKA jest wartością tak dla przemysłu i handlu jak i dla społeczeństwa, konsumenta i państwa. Jest to most łączący oczekiwania konsumentów z możliwościami producentów. MARKA, czy produkt markowy jest przede wszystkim dostępnym i rozpoznawalnym przez konsumenta. Poprzez ten fakt MARKA przyczynia się do promocji konsumpcji i dokonywania wyborów przez konsumentów. Naprzeciw pobudzonym oczekiwaniom konsumentów wychodzą producenci, stale ulepszając swoje produkty i rozszerzając oferowany do sprzedaży asortyment. W pewnych kręgach, już zdecydowanych i zaprzyjaźnionych z produktami markowymi konsumentów, pojawia się zjawisko związania z produktem markowym i tworzy się pewna filozofia życia - w oparciu o marki. MARKI są też inspiracją i podstawą wielu zjawisk w modzie i stylu życia, zachowania itp. Ze światowych badań wynika, że to producenci towarów markowych są liderami
innowacji i nowoczesnych rozwiązań technicznych w produkcji, w ulepszaniu
towarów i w trosce o środowisko naturalne i społeczne, gdzie przyszło im
działać. Uważamy, że szacunkiem dla MARKI mierzy się stan kultury gospodarczej
krajów i czasów. Z jednej strony ma tu wiele do zrobienia Państwo - poprzez
stworzenie odpowiednich procedur i systemów, ustabilizowanie prawa i stworzenie
bezpieczeństwa ekonomicznego dla inwestorów. Z drugiej zaś strony konsument
nabywa zaufanie do producenta, którego towary są nie tylko stale dostępne,
ale ciągle ulepszane. Tylko producenci o zdobytej już renomie, lub starający
się o nią, są w stanie zagwarantować konsumentowi bezpieczeństwo używania
i konsumowania swoich towarów.
MARKA to OBIETNICA wysokiej jakości.
Jako producenci, ale zarazem i konsumenci, chcemy, aby Polska była bezpiecznym obszarem inwestycyjnym, co spowoduje, że będziemy bezpiecznym rynkiem konsumpcyjnym. Działania producentów nie wystarczą do tego, aby należycie chronić
zdrowie i bezpieczeństwo konsumentów.
Do tych działań ochrony zdrowia konsumenta musi się jednak włączyć Państwo
i jego instytucje i agendy.
Na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia w naszym kraju. A więc do
dzieła!
Doc. dr hab. farm. Kazimierz Karłowski
Obowiązujące w Polsce ustawodawstwo regulujące produkcję i obrót oraz
sprawowanie nadzoru nad kosmetykami jest aktualnie nowelizowane. Wynika
to nie tylko z rozwoju nauki, dokonującego się postępu w przemyśle kosmetycznym
i wymagań współczesnego człowieka, ale z uwagi na konieczność przystosowania
polskiego ustawodawstwa do przepisów Unii Europejskiej. Warunek taki został
postawiony przez Unię Europejską w ramach negocjacji w obszarze "Swobodny
przepływ towarów", które odbyły się we wrześniu 1998r.
Dr Michał Andrijewski
Człowiek styka się z substancjami chemicznymi na każdym kroku. Ze względu na rodzaje zastosowań można podzielić je na trzy grupy:
Jako niebezpieczne klasyfikuje się substancje chemiczne:
Niebezpieczne substancje chemiczne, które docierają do przeciętnego konsumenta poprzez sieć handlu detalicznego to przede wszystkim produkty chemii gospodarczej. Zgodnie z wymogami rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 21 sierpnia 1997r w sprawie substancji chemicznych stwarzających zagrożenie dla życia lub zdrowia na opakowaniach takich produktów powinna być umieszczana etykieta ostrzegawcza zawierająca wszystkie przedstawione powyżej informacje. Obowiązek egzekwowania od producentów wymogu odpowiedniego znakowania tego rodzaju wyrobów powinien być przypisany Państwowej Inspekcji Handlowej. Jak dotąd kwestia ta nie została prawnie uregulowana.
Prof. zw. dr hab. n. med. Mirosław Kańtoch
Do niniejszego skłoniły mnie liczne wypowiedzi, które akcentują niemal wyłącznie, że: - szczepionki to wielkie osiągnięcie medycyny - szczepionki posiadają wysoką skuteczność - szczepionki umożliwiają określone działanie przeciwepidemiczne A z drugiej strony pojawiają się wypowiedzi negujące znaczenie szczepień
ochronnych, a nawet ich wręcz szkodliwe działanie.
Barbara Jaroszewska
Niejednokrotnie gabinety kosmetyczne są pierwszym kontaktem dla
osób zgłaszających się z problemami skórnymi lub różnego rodzaju defektami,
a nawet schorzeniami. Dlatego bardzo ważne jest, aby były prowadzone na
odpowiednim poziomie, a to zależy od fachowego przygotowania osób w nich
pracujących.
Prawne zabezpieczenie jakości leków w Polsce (streszczenie referatu) Ustawa z dnia 10 października 1991r. o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i Inspekcji Farmaceutycznej (Dz. U. Nr 105, poz. 452 z 1993r., Nr 16, poz. 68, Nr 47, poz. 211, z 1996r. poz. 496, z 1997r., Nr 28 poz. 152, Nr 43, poz. 272, Nr 60, poz. 369, Nr 88, poz.554 i Nr 121, poz. 770 oraz z 1998r. Nr 106, poz. 668) określa zasady wytwarzania i obrotu środkami farmaceutycznymi i materiałami medycznymi oraz ustala warunki zapewniające tym środkom i materiałom odpowiednią jakość. Nadzór nad wyrobem, jakością, przechowywaniem i wprowadzaniem do obrotu środków farmaceutycznych i odurzających należy do Inspekcji Farmaceutycznej. Inspekcja farmaceutyczna podlega Ministrowi Zdrowia i Opieki Społecznej. Kieruje nią Główny Inspektor Farmaceutyczny.
Do zadań Inspekcji Farmaceutycznej należy w szczególności:
Prezes Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Sprzętu Medycznego POLFARMED Idea systemu rejestracji leków w Polsce W okresie ostatnich dziesięciu lat rynek farmaceutyczny w Polsce uległ rewolucyjnym przeobrażeniom. Głównie dzięki jego otwarciu na świat, a także dzięki ogromnym zmianom w sektorze produkcji farmaceutycznej w kraju. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych ilość rejestrowanych rocznie preparatów przekraczała ponad 10-krotnie stan rejestracji lat osiemdziesiątych. Warunki otwartego rynku wymusiły na producentach krajowych nie tylko modernizację wytwarzania produktów farmaceutycznych i dostosowanie jej do zasad GMP, ale również zwiększenie ilości oferowanych produktów. Proces rejestracji leków stał się wąskim gardłem w dalszym rozwoju rynku. Ocenia się, że dla obsłużenia rynku o takim potencjale jak polski winno być zatrudnionych w instytucji rejestrującej i badającej jakość leków łącznie ok. 700 osób. Na dzień dzisiejszy obsługuje go niewiele ponad 200 osób. Stara Ustawa farmaceutyczna, na której nowelizację wszyscy czekają od lat, utrzymuje instytucję Komisji Rejestracji leków, której umocowanie prawne jest wątpliwe. Z jednej strony jest to organ doradczy Ministra Zdrowia, z drugiej zaś jest to organ pierwszej instancji w zakresie wydawania decyzji rejestracyjnych. Procedury rejestracyjne są niejasne i niesprecyzowane, pozbawione są one tzw. terminów zawitych, co powoduje, że niektóre preparaty muszą czekać na rejestrację 3 - 4 i więcej lat, inne zaś rejestrowane są w ciągu paru miesięcy. Powoduje to z przyczyn oczywistych niezdrową atmosferę wokół rejestracji leków. Członkami Komisji Leków są z całą pewnością wybitne autorytety, jednakże sama konstrukcja tejże komisji zakłada, że decyzje merytoryczne są de facto jednoosobowe. Każdy z członków Komisji jest uznanym autorytetem jedynym w swojej dziedzinie medycznej, a zatem jego głos w innej dziedzinie jest - niestety - mniej ważny, tym samym proces głosowania nad lekami załóżmy psychiatrycznymi pozbawiony jest logiki w sytuacji, w której jedynym autorytetem w tej dziedzinie w komisji jest psychiatra. To samo dotyczyć będzie kardiologii, pediatrii itd. Tak więc lek z danej dyscypliny medycznej poddawany jest subiektywnej ocenie jednej osoby, a nie całości środowiska, w którym mogą istnieć różne punkty widzenia i różne szkoły medyczne. Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego od lat postuluje powstanie niezależnej Agencji Rejestracji Leków, która prowadzić będzie proces rejestracji w oparciu o Kodeks Postępowania Administracyjnego i merytoryczne opinie środowisk medycznych reprezentowanych przez Towarzystwa Naukowe. W przypadku konieczności uzyskania takiej opinii Agencja zwracałaby się z zapytaniem nie imiennym do wybranego eksperta a do stowarzyszenia naukowego, które to stowarzyszenie byłoby zobligowane do opracowania takiej opinii w określonym terminie. Tym samym proces rejestracji stałby się transparentny dla wszystkich uczestników rynku farmaceutycznego, a opinie odzwierciedlałyby pogląd środowiska medycznego na decyzję rejestracyjną a nie pogląd indywidualnej osoby o najwyższym nawet autorytecie. System ten jest próbą wdrażania zasad rejestracyjnych obowiązujących w Stanach Zjednoczonych, w F. D. A. Dr Elżbieta Sobiczewska, Prof. Stanisław Szmigielski Zakład Ochrony Mikrofalowej, Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii w Warszawie Urządzenia powszechnego użytku emitujące promieniowanie mikrofalowe (kuchenki mikrofalowe, telefony komórkowe) - dopuszczalne normy narażenia ludności w Polsce i innych krajach Pola elektromagnetyczne (PEM) o częstotliwości 300 - 300 000 MHz, nazywane
mikrofalami (MF), niosą w sobie energię, która może być użyta jako nośnik
informacji lub źródło energii cieplnej i dlatego znajduje wszechstronne
zastosowanie w radiolokacji, radiokomunikacji, elektronice i różnorodnych
technikach grzewczych.
Prof. dr hab. med. Tadeusz Majle
Z całą pewnością można stwierdzić, że w roku 1999 takie zagrożenie
nie istnieje.
370 Bq/kg lub litr produktów mlecznych oraz 600 Bq/kg lub litr innych postaci żywności. Ograniczenie do 370 Bq/kg lub litr produktów mlecznych spowodowane jest
tym, że stanowią one podstawę diety dzieci. Skażenia promieniotwórcze żywności
pochodzą głównie z opadu promieniotwórczego po awarii elektrowni jądrowej
w Czarnobylu, choć trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że nakładają się
one na niewielkie już pozostałości po opadzie promieniotwórczym spowodowanym
próbami jądrowymi w latach pięćdziesiątych i początkach lat sześćdziesiątych.
1 Bq/l całkowitej aktywności beta
Przy stwierdzonej podwyższonej aktywności alfa zaleca się badanie zawartości
radioizotopów szeregu uranowego.
Mgr Agnieszka Pomierna - Andrychowska, Wicedyrektor
Departamentu Polityki Konsumenckiej
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) jest centralnym urzędem
administracji zajmujący się polityką państwa w sferze ochrony konsumentów.
Podstawowe kompetencje Prezesa Urzędu określone są w ustawie przeciwdziałaniu
praktykom monopolistycznym i ochronie konsumenta oraz w ustawie o zwalczaniu
nieuczciwej konkurencji.
Ochrona zdrowia konsumenta w aspekcie reklamy,
Reklama w Polsce zmienia się bardzo dynamicznie tak jak cały rynek,
ale w przeciwieństwie do krajów Europy zachodniej nie ukształtowały się
jeszcze dostatecznie silne mechanizmy samokontroli rynku reklamowego, a
kodeksy etyczne tej branży wbrew licznym deklaracjom środowiska nie funkcjonują
powszechnie. Reklama jest zjawiskiem tak szczególnym, że niełatwo poddaje
się regulowaniu jej przez normy prawne (o czym przekonaliśmy się na przykładzie
zakazu reklamy alkoholu), a z drugiej strony ma ona ogromny wpływ nie tylko
na decyzje o zakupach ale także kształtuje zwyczaje w stopniu, który obliguje
wszystkich zajmujących się zarówno ochroną zdrowia jak i konsumentów do
bacznej obserwacji tego rynku i reagowania na zachodzące na nim zjawiska.
Dr n. med. Lucjan Szponar
Stan zdrowia ludności w każdym kraju w istotnej mierze jest uwarunkowany jakością zdrowotną żywności dostępnej dla konsumenta oraz jakością żywienia, w tym także zbiorowego. W Polsce niezadowalająca jakość zdrowotna żywności i wadliwe żywienie są istotną przyczyną złego stanu zdrowia około 20% ogółu ludności kraju. Około 2/3 ogółu zgonów w Polsce, w tym znacząca część przedwczesnych, jest również spowodowana wadliwym żywieniem i nieodpowiednią jakością zdrowotną żywności. Dobrze sprawowany nadzór nad warunkami zdrowotnymi żywności i żywienia zmniejsza w istotny sposób ryzyko utraty zdrowia w skali populacyjnej. W Polsce urzędowa kontrola warunków zdrowotnych żywności i żywienia jest sprawowana zgodnie z kompetencjami przez Inspekcję Sanitarną (ustawa z dnia 14 marca 1985r. o Inspekcji Sanitarnej z późniejszymi zmianami) oraz Inspekcję Weterynaryjną (ustawa z dnia 24 kwietnia 1997r. o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej z późniejszymi zmianami). Pozostałe służby urzędowej kontroli, które zgodnie z kompetencjami są uprawnione do nadzoru nad żywnością spełniają w kontekście bezpieczeństwa dla zdrowia funkcje wspomagające. Należą tu Inspekcja Handlowa (ustawa z dnia 25 lutego 1958r. o Inspekcji Handlowej z późniejszymi zmianami), Centralny Inspektorat Standaryzacji (uchwałą Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów z 13 grudnia 1949r. w sprawie utworzenia przy Ministrze Handlu Zagranicznego Centralnego Inspektoratu Standaryzacji Artykułów Rolnych i Spożywczych, z późniejszymi zmianami), Inspekcja Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych z późniejszymi zmianami). Liczba zatrudnionych w organach urzędowej kontroli żywności i żywienia w Polsce wynosi, jak się szacuje, około 11 500 osób. W referacie bardziej szczegółowo omówiono zadania służb urzędowej kontroli żywności w Polsce. W krajach Unii Europejskiej nie ma ujednoliconego systemu urzędowej
kontroli żywności, chociaż dyskusje na ten temat w ostatnich latach zdecydowanie
nasiliły się. Kwestie zakresu urzędowej kontroli żywności w krajach
Unii Europejskiej reguluje Dyrektywa Rady 89/397/EEC z dnia 14.06.1989r.
o urzędowej kontroli środków spożywczych.
Na tle systemów nadzoru nad warunkami zdrowotnymi żywności i żywienia w Polsce i krajach Unii Europejskiej nadzór z tego obszaru w Stanach Zjednoczonych wydaje się być bardziej zintegrowany. Agencja ds Żywności i Leków (FDA) USA jako podstawowa składowa urzędowej kontroli żywności w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej pełni tu główną rolę. Podstawowym aktem regulującym zagadnienie nadzoru nad jakością zdrowotną żywności w USA jest Federal Food, Drug and Cosmetic Act z 1905r. z późniejszymi zmianami. Reasumując, należy podkreślić, iż zakres nadzoru nad warunkami zdrowotnymi żywności i żywienia w Polsce nie odbiega w sposób znaczący od wymagań z tego zakresu w krajach Unii Europejskiej, natomiast metody tego nadzoru, jego organizacja, funkcjonowanie oraz podział kompetencji pomiędzy poszczególnymi służbami wymagają zasadniczych zmian. Mgr Andrzej Królikowski, Główny Inspektor Inspekcji Handlowej Działania Inspekcji Handlowej na rzecz ochrony konsumentów na przykładzie niektórych wyników 1998r. Inspekcja Handlowa jest prawnym następcą i kontynuatorem działalności
Państwowej Inspekcji Handlowej. Zmiana nazwy oraz ustawowe ustalenie jej
zadań w sposób odpowiadający dzisiejszym potrzebom nastąpiło ustawą z dnia
24 lipca 1998 roku o zmianie niektórych ustaw określających kompetencje
organów administracji publicznej. W wyniku tych zmian, nowy art. 1 ustawy
z dnia 25 lutego 1958r. o Inspekcji Handlowej stwierdza, iż jest ona powołana
do ochrony interesów konsumentów. Jednym z podstawowych instrumentów, przy
pomocy którego Inspekcja może realizować to zadanie, jest upoważnienie
do prowadzenia działalności inspekcyjnej, w tym kontroli jakości towarów
znajdujących się w obrocie. Dla prowadzenia tej działalności powołanych
zostało 16 wojewódzkich inspektoratów, 33 delegatury (oddziały) zamiejscowe
oraz 18 laboratoriów kontrolno-analitycznych, dysponujących ogółem ponad
1500 etatami. Całością działalności Inspekcji kieruje Główny Inspektor,
powoływany przez Prezesa Rady Ministrów. Organem nadzorującym działalność
Inspekcji Handlowej jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Działania swoje PIH koncentrowała w obszarach, w których występowało
największe zagrożenie interesów konsumentów i państwa.
Jakość towarów i usług w świetle kontroli PIH. Państwowa Inspekcja Handlowa w 1998 r., podobnie jak w latach poprzednich, nadal priorytetowo traktowała kontrolę jakości towarów, szczególnie w branżach o największym ryzyku powstania zagrożeń dla konsumentów. Działania kontrolne w obszarze jakości towarów i usług koncentrowały się w dwóch płaszczyznach, tj. na:
Ze względu na ujawnienie chociażby jednej niezgodności z przedmiotowego zakresu wykonywanej kontroli zakwestionowano 92,8 tys. partii, tj. 20,5 % (w 1997 r.- 19,8 %) o wartości 38.480,8 tys. zł, tj. 31,1 % (w 1997 r.- 30,4 %). Wśród zakwestionowanych wyrobów i usług stwierdzono: niezgodne cechy jakości, ujawnione w toku przeprowadzanych badań
organoleptycznych i fizykochemicznych - w towarach o wartości 6.363,4 tys.
zł, nieprawidłowe oznakowanie - w towarach o wartości 28.900,7 tys. zł,
niezgodność masy netto z deklarowaną - w towarach o wartości 648,5 tys.
zł, brak stosownych atestów lub zezwoleń odpowiednich organów MZiOS, MRiGŻ
wprowadzonych do obrotu towarów o wartości 1.532,2 tys. zł, brak certyfikatu
na znak bezpieczeństwa “B” wprowadzonych do obrotu artykułów przemysłowych
o wartości 4.835,8 tys. zł, wyroby o wartości 770,3 tys. zł po upływie
okresów: ważności, trwałości bądź przydatności do spożycia.
Rok 1998 był rokiem, w którym Państwowa Inspekcja Handlowa – obok wykonywania
bieżących działań – bardzo intensywnie przygotowywała się do kolejnych
zmian organizacyjnych i strukturalnych, związanych z wprowadzoną od 1.01.1999
roku reformą podziału administracyjnego kraju. Rozpoczęte już
Zmiany legislacyjne wzmacniają Inspekcję, nakładają na nią nowe – w treści i formie – zadania związane z prowadzeniem polubownych sądów konsumenckich, poradnictwa na rzecz konsumentów, mediacji w sprawach indywidualnych i przekształcają ją w nowoczesny organ państwowy realizujący ochronę interesów konsumentów. Podporządkowanie PIH Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stworzyło już w 1996 roku, a od 1.01.1999 r. znacznie umocniło system organów państwa, których zadaniem jest ochrona interesów konsumentów. Uwzględniając ponadto fakt, iż od 1999 roku rozpoczęli działalność powiatowi (miejscy) rzecznicy praw konsumentów – można stwierdzić, że został w zasadzie zakończony proces kształtowania się systemu państwowych (publicznych) organów ochrony konsumentów. Mając na uwadze uwarunkowania, w jakich w 1998 roku działała Państwowa Inspekcja Handlowa, osiągnięte wyniki należy uznać za duży sukces, na który złożyła się trudna i odpowiedzialna praca ponad 1.500 pracowników. Należy podkreślić wkład pracy kadry kierowniczej inspektoratów, która koordynując bieżącą działalność, jednocześnie była bardzo głęboko zaangażowana w przygotowanie reorganizacji Inspekcji. Podsumowując rok 1998 nie można jednak uznać, że polski konsument chroniony jest w dostateczny sposób. Rozwiązania systemowe i organizacyjne stwarzają dobre podstawy dla skutecznej ochrony, głównym celem jest więc obecnie ich wdrażanie i efektywna realizacja zadań.
Dr Elżbieta Andrzejewska
Na pojęcie bezpieczeństwa żywności składa się między innymi obecność
w niej tzw. substancji obcych czyli substancji celowo dodawanych jak też
zanieczyszczeń chemicznych oraz biologicznych. Dodatek substancji chemicznych
do żywności może być uzasadniony potrzebami technologicznymi, mogą one
niekiedy stanowić jej zanieczyszczenie. Niejednokrotnie nie jest możliwe
uniknięcie obecności zanieczyszczeń żywności, nawet przy zastosowaniu właściwego
procesu technologicznego, ponieważ pochodzą one z użytych surowców.
Substancje dodatkowe należy zawsze stosować ściśle z ich przeznaczeniem (funkcją technologiczną) oraz w ilościach dozwolonych. Za jakość zdrowotną żywności odpowiada jej producent. Ważnym elementem bezpieczeństwem żywności jest odpowiednie ustawodawstwo żywnościowe, regulujące stosowanie substancji dodatkowych do żywności oraz ustalające dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń dla określonych grup środków spożywczych. Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie wykazu substancji dodatkowych dozwolonych w środkach spożywczych i używkach oraz wykazu zanieczyszczeń, które mogą znajdować się w środkach spożywczych, używkach i substancjach dodatkowych dozwolonych stanowiący akt wykonawczy do art. 4 ust.4 ustawy z dnia 25 listopada 1970r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (Dz.U. Nr 29 poz. 245 z późniejszymi zmianami, ostatnia zmiana – z 1998r. Nr 106 poz. 668) po jego zatwierdzeniu zastąpi zarządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dn. 31 marca 1993r. (M. P. Nr 22 poz. 233) Dokumenty UE z obszaru substancji dodatkowych do żywności (28 - dyrektywy, decyzja, rozporządzenie)obejmują zasady dopuszczania i stosowania substancji dodatkowych, kryteria ich czystości, stosowania substancji aromatycznych i aromatów, a ponadto rozpuszczalników ekstrakcyjnych. Zalecenia Uchwały 133/95 Rady Ministrów z dnia 14 listopada 1995 roku dotyczące realizacji postanowień wynikających z Układu Europejskiego ustanawiającego Stowarzyszenie Polski z Unią Europejską, nałożyły obowiązek harmonizacji, a następnie dostosowania krajowego ustawodawstwa w zakresie jakości zdrowotnej żywności do wymagań UE. W ramach rozmów negocjacyjnych z UE we wrześniu 1998r. Polska zobowiązała się zakończyć prace dostosowawcze do końca 2002 roku. Obecni przygotowany projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej jest aktem prawnym w znacznej mierze dostosowującym krajowe ustawodawstwo w zakresie substancji dodatkowych do żywności do prawa Unii Europejskiej na poziomie dyrektyw. Zasadnicze problemy z tym związane dotyczą prac legislacyjnych w powyższym zakresie. Konieczna jest zmiana ww. ustawy o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia umożliwiająca wprowadzenie rozporządzenia o substancjach dodatkowych do żywności oraz nowych aktów prawnych dotyczących kryteriów ich czystości. Ponadto wprowadzenie nowych przepisów prawnych z zakresu ustawodawstwa żywnościowego wymaga również zmiany technologii krajowej produkcji niektórych środków spożywczych, właściwego znakowania opakowań środków spożywczych i substancji dodatkowych do żywności, uruchomienia procesów edukacyjnych producentów i konsumentów w powyższym zakresie.
Mgr inż. Jan Kaliszewski, Dyrektor ds Przemysłu, Instytut
WODA 2000
Woda jest głównym surowcem dla niemal wszystkich branż przemysłu
spożywczego. Należy tu wymienić przede wszystkim przemysły: piwowarski,
napojów bezalkoholowych, owocowo-warzywny, spirytusowy, mleczarski, mięsny,
piekarniczy, cukierniczy, makaronowy i tłuszczowy. W takich branżach jak
przemysł cukrowniczy, zbożowo-młynarski i koncentratów spożywczych, woda
stanowi materiał pomocniczy w procesie technologicznym oraz dla celów
energetycznych i higienicznych. Równie ważnym surowcem jest woda w przemyśle
chemicznym, kosmetycznym i farmaceutycznym.
Doc. dr hab. Zofia Rudzka - Kańtoch, dr Halina Weker
Problemy rynku żywności dla niemowląt i małych dzieci
Popularność przetworów spożywczych dla niemowląt i małych dzieci w Polsce
rozwinęła się w ostatnim dziesięcioleciu i wiązać ją należy ze zmianami
ustrojowymi, jakie dokonały się w tym czasie. Na początku lat dziewięćdziesiątych
nastąpił gwałtowny i początkowo niekontrolowany napływ żywności z europejskich
i pozaeuropejskich krajów zachodnich. Przypadkowi, nieprofesjonalni drobni
importerzy różnych produktów żywnościowych, farmaceutycznych i kosmetyków
znajdowali ciekawych nowości odbiorców. W stosunkowo krótkim czasie udało
się opanować ten niekontrolowany import - częściowo przez rozbudzenie nieufności
do tych niesprawdzonych produktów.
Głównymi zastrzeżeniami, jakie stawiano importowanym produktom były:
Opracowane obecnie w Polsce uregulowania prawne dotyczące żywności zostały zbliżone do ustawodawstwa Unii Europejskiej. Nadal chronionym przez nas warunkiem jest utrzymanie w produktach dla niemowląt i małych dzieci naturalności produktu. Do tej idei stale wraca się również w odniesieniu do żywności dla starszych grup dzieci i dorosłych. Jednak mimo, że chemizacja żywności nie jest popularna w odczuciu społecznym - stale postępuje. Jej odległe skutki nie są znane, natomiast szybką reakcją na brak tolerancji są często występujące odczyny alergiczne. Osoby dotknięte nimi najczęściej nie wiedzą z czym je powiązać, nie orientując się w składzie produktu, leku, kosmetyku. Wprowadzane nowe receptury, określane jako "nowość" mają zachęcić do zakupu, bo kojarzą się z czymś lepszym. W istocie nowości te częściej idą w kierunku wymiany niektórych składników i to naturalnych na syntetyczne, np. w lekach - cukru na słodziki, wyciągów owocowych na substancje zapachowe. Przedłuża się również trwałość produktów dodając substancje konserwujące, np. do niektórych gatunków chleba złożone środki przeciw pleśnieniu.Surowce naturalne wchodzące w skład produktu bywają także poddawane przeróbce, co nie jest uwidaczniane w informacji na opakowaniu, np. suszone mięso w produktach dla niemowląt. Opór wobec takich poczynań jest coraz trudniejszy wobec prawnego ich dopuszczenia. Wydaje się potrzebne opracowanie form zabezpieczania przed takimi poczynaniami. Doc. dr hab. Bolesław Wojtoń
Służba weterynaryjna chroniąc zdrowie zwierząt chroni zdrowie ludzi.
W naszym kraju ochrona zdrowia zwierząt w tym zwalczanie chorób zakaźnych,
badanie zwierząt rzeźnych i mięsa, nadzór nad zdrowotną jakością żywności
pochodzenia zwierzęcego zgodnie z Ustawą z dnia 24 kwietnia 1997 r. należy
do Inspekcji Weterynaryjnej kierowanej przez Głównego Lekarza Weterynarii.
Za produkcję bezpiecznej żywności w pierwszym rzędzie odpowiedzialny jest producent, którego obowiązkiem jest przestrzeganie prawa żywnościowego. Zadaniem nadzoru do którego należy m.in. weterynaryjna służba ochrony zdrowia jest współdziałanie z producentami żywności we wdrażaniu i egzekwowaniu prawa żywnościowego. Zapewnienie bezpiecznej żywności wymaga wielu przedsięwzięć tak ze strony producenta jak też i nadzoru. Skuteczność tych przedsięwzięć zależy od ich zintegrowania i systemowego stosowania. Przykładem takich systemów mogą być: zintegrowany system jakości (LISA), dobra praktyka produkcyjna ( GMP), HACCP, systemy jakości ISO itp. Z powyższych danych wynika, że ochrona zdrowia konsumenta jest zadaniem wielodyscyplinarnym w którym znaczący udział ma także weterynaryjna ochrona zdrowia publicznego. Robert Gmyrek
Inspekcja Weterynaryjna działa obecnie w oparciu o 3 grupy przepisów:
- przepisy zawarte w Dyrektywach Rady Unii Europejskiej (tu zmierzamy do ekwiwalencji przepisów polskich i UE) - przepisy importowe USA, - przepisy importowe państw innych (np. Kraje Arabskie, Japonia) Prowadzone jest to poprzez nadzór nad zdrowotnością zwierząt w hodowli i urzędowe badanie zwierząt przeznaczonych do uboju, mięsa oraz produktów pochodzenia zwierzęcego. Jest rzeczą bezsporną, że mięso i produkty mięsne jako środek spożywczy są bardzo ważnym elementem w życiu człowieka. Jednocześnie jest to środek spożywczy o dużym stopniu narażenia na wszelkiego rodzaju skażenia i zmiany wynikające ze złej higieny produkcji jak też przechowywania. Rozumiem częste obawy przeciętnego konsumenta o jakość odzwierzęcych produktów jadalnych. Wynika to często z niezrozumienia pewnych określeń podawanych szczególnie przez środki masowego przekazu do publicznej wiadomości, a nie zawsze w pełni merytorycznych. Zdrowotne aspekty środków spożywczych wykorzystywane są w coraz większym stopniu jako instrumenty marketingowe. Deklaracje producentów wyrażane w stosunku do mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego zapewniające o pochodzeniu z “czystych hodowli” lub o nie stosowaniu żadnych niedozwolonych dodatków pociągają za sobą większe oczekiwania konsumentów oraz wywołują nieufność w stosunku do tych produktów, które takiej deklaracji z różnych względów nie zawierają. Urzędowe badanie mięsa, będące ważny ogniwem łańcucha zapewniającego jakość zdrowotną produktów, nie może być jedynym sposobem wykluczenia ewentualnego zagrożenia zdrowia konsumenta. Działania te przenoszą się oczywiście w obszar nadzoru nad pozyskiwaniem zdrowego materiału rzeźnego czyli profilaktyki i dbałości o zdrowie zwierząt od narodzin aż po skup. Owszem, istnieje potencjalne zagrożenie wynikające np. z nowoczesnych
metod tuczu czy utrwalania żywności. Dodatki do pasz powodujące szybszy
przyrost masy mięśniowej mogą odkładać się w tkankach zwierząt wyłącznie
przy nieprawidłowym ich stosowaniu i braku nadzoru. Prowadzenie ścisłej
kontroli nad stosowaniem wszelkich dodatków jak również stały nadzór sanitarny
przy produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego, wyklucza w sposób absolutny
możliwość wypuszczenia na rynek produktów o niewłaściwej jakości.
W świetle ustawy z dn. 24.04.1997 r. rola przedstawicieli Inspekcji
Weterynaryjnej uczestniczących w całym produkcji środków spożywczych jest
ściśle określona choćby przez zapisy rozporządzeń:
Sformułowania zwarte w rozporządzeniach oparte są na wymaganiach płynących z Dyrektyw Unii Europejskiej. Przeprowadzone w dniu 12.04.1997 r. negocjacje przedstawicieli polskiej Inspekcji Weterynaryjnej w Brukseli uwidaczniają niezbicie, że Unia domaga się dosłownego wdrożenia swoich przepisów. Pociągnie to za sobą jeszcze większy rygor w jakości produkcji i oczywiście jakości zdrowotnej produktów pochodzenia zwierzęcego. Oznacza to, że w najbliższym czasie nastąpią daleko idące zmiany w produkcji mięsnej. Są one wyzwaniem ale też i szansą dla całego przemysłu produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego, a także ogromnym polem działania dla Inspekcji Weterynaryjnej. Konkurencyjność produkcji już wkrótce, zależeć będzie w dużej mierze nie tylko od opłacalności produkcji ale przede wszystkim od jakości zdrowotnej oferowanych produktów. Zakłady produkujące żywność pochodzenia zwierzęcego przystosowane do nowoczesnych przepisów, stwarzają możliwość wpływania na intensyfikację hodowli zwierząt rzeźnych przez zapewnienie odbioru i opłacalności hodowli odpowiedniej jakości materiału rzeźnego. Tym samym rola producenta zwierząt rzeźnych, przy współpracy z Inspekcją Weterynaryjną, będzie się zmieniać ze zwykłego hodowcy jednostkowych ilości zwierząt we właściwego partnera stanowiącego ogniwo w łańcuchu produkcji żywności wysokiej klasy i bezpiecznej dla zdrowia. Pełny monitoring badań laboratoryjnych jak też wprowadzenie na poszczególnych etapach produkcji systemu HACCP, pozwoli na zlikwidowanie ewentualnych lęków konsumenta przed żywnością nieodpowiedniej jakości. Jak widać z powyższego, rola Inspekcji Weterynaryjnej w ochronie zdrowia konsumentów jest niebagatelna, a zwiększy się jeszcze w momencie pełnego dostosowania polskich przepisów w tym zakresie do przepisów unijnych. Prof. dr hab. med. Hanna Stypułkowska - Misiurewicz Państwowy Zakład Higieny Zakażenia i zatrucia pokarmowe w Polsce
W Polsce, w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie dane o chorobach
zakaźnych, w tym również o tych, które szerzą się przez żywność wodę gromadzi
się i analizuje od 1918 roku. Ostatnio, ze względu na globalny problem
pozyskiwania, importu i eksportu żywności rośnie zainteresowanie niebezpieczeństwem
związanym z zawlekaniem do krajów rozwiniętych chorób egzotycznych lub
zanikających, które zostały z nich już wyeliminowane.
Prof. dr hab. Janusz Jeljaszewicz, dyrektor Państwowego Zakładu Higieny
Prof. dr hab. Janusz Jeljaszewicz, dyrektor Państwowego Zakładu Higieny (po lewej) Larry Goetz, Procter & Gamble (po prawej)
Prof. dr hab. Mirosław Kańtoch, Państwowy Zakład Higieny (po lewej) Doc. dr hab. Kazimierz Karłowski, Państwowy Zakład Higieny (po prawej)
P. Barbara Jaroszewska, Centrum Edukacji Kosmetologicznej
Mgr farm. Maria Głowniak, Wicedyrektor Departamentu Farmacji, Ministerstwo Zdrowia
Prof. dr hab. Stanisław Szmigielski, Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii
Prof. dr hab. Tadeusz Majle, Państwowy Zakład Higieny
Mgr Agnieszka Pomierna-Andrychowska Wicedyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Mgr inż. Jan Kaliszewski, Dyrektor ds Przemysłu, Instytut WODA 2000
Doc. dr hab. Zofia Rudzka - Kańtoch, Instytut Matki i Dziecka
Doc. dr hab. Bolesław Wojtoń, Państwowy Instytut Weterynaryjny
Dr Robert Gmyrek, Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Główny Inspektorat Weterynarii
Prof. dr hab. Hanna Stypułkowska - Misiurewicz, Państwowy Zakład Higieny
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||