ZAGROŻENIA ZDROWIA NOWORODKÓW
 

ŁÓDŹ

ZABRZE

WROCŁAW

ELBLĄG I IŁAWA

"RAPORTY" Z INNYCH MIAST

Zadania i zakres działania Inspekcji Sanitarnej

Stan sanitarny szpitali w I kwartale 2002 roku

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 września 1992 r.
w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym
i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej
 


ŁÓDŹ



"Dziennik Łódzki", 30. listopada 2002r.

Trzy noworodki urodzone w łódzkim szpitalu umarły po zakażeniu bakteriami

Matki płakały dwa razy 

W ostatnim miesiącu zmarły trzy noworodki, które przyszły na świat w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. Dwaj chłopcy zmarli w szpitalu im. Madurowicza, a trzeci przed dwoma dniami w oddziale intensywnej terapii w szpitalu przy ul. Spornej. 

Kubuś, Krzyś i Marta urodzili się tego samego dnia w szpitalu im. Madurowicza. Matki płakały, gdy schodziły z porodówki. Były szczęśliwe, że ich dzieci są całe i zdrowe. Urodziły się trzy tygodnie wcześniej, niż było to zaplanowane, ale ich wzrost i waga ciała były bez zarzutu. Miały od 2650g do 2750g. Ich matki nie wiedziały, że za kilkadziesiąt godzin będą płakać z rozpaczy... 

******

Po naszej wczorajszej informacji o zgonach noworodków w szpitalu Madurowicza sprawą zainteresował się sanepid i Prokuratura Rejonowa. Zdecydowano o zamknięciu oddziału patologii i noworodków, a sanepid kontroluje stan czystości szpitala, sprzętu i aparatury medycznej. Ciężarne, które znalazły się w oddziale porodowym, wypisują się z niego na własną prośbę. Wstrzymano przyjęcia do sali porodowej. 

Przeczytaj więcej w sobotnim wydaniu "Dziennika"


"Superekspress", 30. listopada 2002r.

Czemu dzieci zmarły?

Łódzka prokuratura okręgowa po publikacji "Dziennika Łódzkiego" wszczęła w piątek czynności sprawdzające pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci noworodków w jednym ze szpitali w Łodzi. 

Łódź 

W piątek "Dziennik Łódzki" napisał, że troje noworodków, które w ubiegłym tygodniu urodziły się w łódzkim Szpitalu im. Madurowicza, zmarło z powodu zakażenia. Według gazety, do  zakażenia doszło na skutek przeniesienia oddziału porodowego w inne miejsce, ponieważ sala porodowa była remontowana. 

Przedstawiciele szpitala zaprzeczają temu. 


""Ekspress Ilustrowany"(Łódź), 30. listopada 2002r.

Prokurator w szpitalu

Od wczoraj w oddziałach położniczych łódzkich szpitali zakazano lub ograniczono odwiedziny. Przyczyną paniki jest nagła śmierć dwóch noworodków w szpitalu im. Madurowicza i jednego w szpitalu im. M. Konopnickiej przy ul. Spornej. 

Do „Madurowicza” wkroczył sanepid. Istnieje podejrzenie, że zgon w tym samym niemal czasie trzech noworodków spowodował panujący w szpitalu brud. 
– Po tych tragicznych wydarzeniach postanowiłam zawiesić do odwołania odwiedziny w położniczym i ograniczyłam wizyty w innych oddziałach – mówi Barbara Jabłkowska–Krasomska, dyrektor szpitala im. Jordana przy ul. Przyrodniczej. 
Również w szpitalu im. Rydygiera najbliżsi wpuszczani są do położnic tylko w szczególnych przypadkach. 
Wczoraj kobiety z bólami porodowymi bały się jechać do szpitala, chciały rodzić dzieci w domu. 
Zmarłe dzieci urodziły się i leczone były przez blisko miesiąc w „Madurowiczu”. Stwierdzono u nich zakażenie groźną bakterią klebsiella pneumoniae. 
– One urodziły się już z zakażeniem wewnątrzmacicznym i od pierwszej doby były leczone złożoną terapią antybiotykową – twierdzi dr Paweł Kawczyński, ordynator oddziału patologii noworodków w szpitalu im. Madurowicza. 
Matki zmarłych dzieci w czasie ciąży były pod opieką lekarzy ze szpitala im. Madurowicza. – Dzieci przyszły na świat w bardzo złym stanie, ważyły poniżej 1800 gramów każde. Dwóch zmarłych chłopców urodziło się 29 października i żyło do 21  listopada. Dziewczynka, urodzona 17 października zmarła we wtorek, kilka dni po przewiezieniu jej ze szpitala im. Madurowicza na 
oddział intensywnej terapii szpitala im. Konopnickiej. 
– Klebsiella pneumoniae jest bakterią, która, niestety, trudno poddaje się leczeniu antybiotykami – wyjaśnia Przemysław Oszuchowski, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.– 
Powoduje od razu infekcję całego organizmu. Dla dorosłych jest niegroźna, noworodki zaś często zabija. W szpitalu im. Madurowicza każdego miesiąca rodzi się około 180 dzieci. Średnio umiera dwoje. 
– Ciąże patologiczne ma prawie połowa naszych pacjentek – mówi Wiesław Tyliński, z-ca dyr. do spraw lecznictwa. – Nie odmawiamy przyjęcia żadnej kobiecie, nawet z ospą lub poważną infekcją. I to się teraz zemściło. 
– Infekcje wewnątrzszpitalne zdarzają się we wszystkich szpitalach, na wszystkich oddziałach, bo bakterie są wszechobecne – wyjaśnia Paweł Kawczyński. – Nigdy nie ukrywaliśmy, że także w naszej kanalizacji znajduje się klebsiella pneumoniae. Wszystkie okoliczności śmierci noworodków bada prokurator. 
(mac) - Express Ilustrowany 


"Nasz Dziennik", 13. grudnia 2002r.

Znaleźli bakterię

W jednej z przebadanych przez łódzki sanepid próbek, pobranych ze Szpitala im. Madurowicza, w którym ponad dwa tygodnie temu doszło do niewyjaśnionej serii zgonów noworodków, znaleziono bakterię otoczkowca. 

- Zakażenie i śmierć noworodków urodzonych w Szpitalu im. Madurowicza w Łodzi to tylko przykry zbieg okoliczności - powiedział Waldemar Podhalicz, dyrektor wydziału zdrowia urzędu wojewódzkiego. Wczoraj o przyczynach śmiercionośnego zakażenia rozmawiali u wojewody w Łodzi lekarze, przedstawiciele sanepidu i urzędnicy odpowiedzialni za zdrowie. 

W ubiegłym tygodniu, po nagłej śmierci trzech noworodków, które zmarły na skutek zakażenia bakterią otoczkowca, do oddziałów łódzkiego szpitala położniczego wkroczył sanepid. Zachodziło podejrzenie, iż zakażenie dzieci nastąpiło wskutek obecności groźnej bakterii. Pobrano wymazy ze sprzętów i sal. Po pierwszych badaniach nie znaleziono bakcyla, który wywołał zakażenie. Przebadano wówczas 50 z 250 wymazów. W próbkach wykryto obecność drobnoustrojów saprofitycznych, takich jak gronkowiec. Dzisiaj mieliśmy poznać wyniki pozostałych badań. 
Jeszcze dwa dni temu lekarze twierdzili, że śmierć tych dzieci to nieszczęśliwy wypadek. Wykluczali szpitalne zakażenie. Po czwartym zgonie, który nastąpił we wtorek, zaczęli mówić, że noworodek śmiercionośną bakterią mógł się zakazić w szpitalu. 
Matki zmarłych dzieci chcą złożyć do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Łódzka prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo i bada, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci. 

Anna Surowiec, Łódź 



 
 

"Dziennik Łódzki", 17. grudnia 2002r.

- Żeby dowieść prawdy, zgodzimy się na ekshumację zwłok dzieci - mówią matki zmarłych noworodków 

Wymazana śmierć

W łódzkim szpitalu im. Konopnickiej przy ul. Spornej wyrzucono wymazy bakterii Klebsiella pneumoniae, pobrane od trójki zmarłych w listopadzie noworodków. W tej sytuacji konieczna będzie ekshumacja zwłok dzieci. 
 

- Aby dowieść prawdy, zgodzimy się na ekshumację - powiedziała nam Ilona Jakubowska, matka jednego ze zmarłych noworodków. 

Decyzję o ekshumacji łódzka prokuratura ma podjąć w najbliższych dniach. 
Zbigniew Jankowski, zastępca dyrektora szpitala im. Konopnickiej, tłumaczy, że nikt nie polecił personelowi placówki zabezpieczyć wymazów bakterii. 

- Do naszego laboratorium przesłano szczepy pobrane od noworodków urodzonych w szpitalu im. Madurowicza. Po wyhodowaniu Klebsiella pneumoniae podjęliśmy leczenie dzieci i nie widzieliśmy potrzeby dalszego przechowywania tych szczepów. Próbek w laboratorium nie przechowuje się dłużej niż kilka dni - twierdzi Zbigniew Jankowski. 

O zakażeniu noworodków, które urodziły się w szpitalu Madurowicza, napisaliśmy po raz pierwszy 29 listopada. Przez dwa tygodnie Urząd Marszałkowski, władze Uniwersytetu Medycznego i dyrekcja szpitala im. Madurowicza dyskutowały z prasą, czy doszło do zakażenia okołoporodowego, czy wewnątrzszpitalnego. Nikt nie pomyślał o zabezpieczeniu wymazów. Nikt nie zaproponował matkom dodatkowych badań, wyjaśniających charakter zakażenia. 

- Należało przeprowadzić badania genetyczne, które jednoznacznie określają pochodzenie bakterii - mówi prof. Waleria Hryniewicz, kierownik Zakładu Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. - Od piątku czekałam na szczepy bakterii pobrane od łódzkich noworodków, utrzymywałam w gotowości pracowników laboratorium. Nie doczekałam się... 

Prokuratura Rejonowa Łódź Polesie przesłuchiwała wczoraj ordynatorów oddziału patologii noworodków w szpitalu im. Madurowicza, ordynatora oddziału intensywnej opieki medycznej szpitala im. Konopnickiej oraz matki trzech chłopców, którzy zmarli 21 i 26 listopada. 

- Pani prokurator była zaskoczona, że matki zakażonych dzieci przebywały w jednym boksie z noworodkami, że nie dostały białych fartuchów - mówi Ilona Jakubowska. - Opowiedziałam, że pielęgniarki opiekujące się naszymi dziećmi rzadko zakładały jednorazowe rękawiczki, że nie używały ich nawet przy podłączaniu aparatury do inkubatorów. Boleję nad tym, że aby uzyskać szczep bakterii, konieczna będzie ekshumacja zwłok mojego syna, a także synów Agnieszki Rozy i Edyty Goździk. Za wszelką cenę chcemy jednak dowieść prawdy. 

(jxb)



 
 

"Nasz Dziennik", 19. grudnia 2002r.

Rodzice czekają na wyjaśnienia

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej rektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi poinformował, że od ponad 2 tygodni pod przewodnictwem prof. Andrzeja Denysa z Katedry Mikrobiologii UM pracuje specjalny zespół, którego zadaniem jest ocena, w jakim stopniu Szpital im. Madurowicza jest zabezpieczony przed zakażeniami szpitalnymi. 

W konferencji uczestniczyli m.in. lekarze ze Szpitala im. Madurowicza i Szpitala im. Konopnickiej, w których zmarły dzieci, a także mikrobiolodzy i przedstawiciele sanepidu. Dziennikarze mieli poznać odpowiedź na pytanie, jak doszło do zakażenia, a w konsekwencji do śmierci noworodków w Szpitalu im. Madurowicza. Rektor prof. Andrzej Lewiński poinformował, że kontrola specjalnej komisji, jak i przeprowadzona inspekcja stacji sanitarno-epidemiologicznej nie wykazały żadnych uchybień w pracy szpitala ani w jego stanie sanitarnym. Dziennikarze obecni na konferencji oczekiwali odpowiedzi na pytanie, czy zakażenie groźną bakterią otoczkowca było wewnątrzszpitalne, czy pochodziło od matek. Wojewódzki konsultant ds. zakażeń stwierdził, że śmierć dwojga dzieci nastąpiła z pewnością w wyniku zakażenia okołoporodowego, natomiast tylko o jednym zgonie możemy z pewnością powiedzieć, że do zakażenia doszło w szpitalu. Po przeprowadzonych przez sanepid badaniach wykryto w jednej z pobranych próbek bakterię klebsiella pneumoniae. Jednak obecna na wczorajszej konferencji Urszula Jędrzejczyk, dyrektor powiatowej stacji sanepidu w Łodzi, stwierdziła, iż nie ma związku pomiędzy infekcją, jaka wystąpiła u dzieci, a stanem sanitarnym placówki. 
- To ciąg dalszy naszego koszmaru. Niech to się wreszcie skończy - mówią rodzice zmarłych dzieci. Zdesperowani zapowiadają skierowanie przeciwko szpitalowi pozwu do sądu, niezależnie od wyników śledztwa prokuratorskiego. 
Przypomnijmy: w październiku i listopadzie zmarło czworo noworodków urodzonych w łódzkim Szpitalu im. Madurowicza. Nadal nie wiadomo, czy doszło do zakażenia okołoporodowego czy wewnątrzszpitalnego. Sprawą śmierci dzieci zajmuje się łódzka prokuratura. W ramach postępowania oceniana jest sytuacja sanitarno-epidemiologiczna wewnątrz szpitala w okresie, kiedy doszło do zakażenia i zgonów noworodków, gromadzona jest dokumentacja, która dotyczy przebiegu ciąż, sprawdzana jest również ewentualność zaistnienia zakażeń okołoporodowych. Prokuratura bada, jakie było źródło zakażenia i czy istnieje związek między zakażeniem a zgonami noworodków. 
Anna Surowiec, Łódź 



 
 

"Dziennik Łódzki", 21 grudnia 2002r.

Po śmierci czterech noworodków w Łodzi 

Szpital zamknięty - sprawa otwarta

Oddziały ginekologiczno-położnicze szpitala im. Madurowicza w Łodzi zostaną definitywnie zamknięte - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Taką decyzję podjął marszałek województwa łódzkiego, któremu podlega ta placówka. 

Zamknięcie tej części szpitala związane jest ze sprawą śmierci czterech noworodków, które urodziły się tu w październiku i listopadzie. U dzieci - przypomnijmy - stwierdzono infekcję wywołaną przez bakterie Klebsiella pneumoniae. Według dyrekcji szpitala i lekarzy, przyczyną śmierci noworodków było zakażenie okołoporodowe. Matki zmarłych dzieci uważają, że zakażenie spowodowały złe warunki sanitarne w oddziałach położniczych i patologii noworodka. Porody w "Madurowiczu" odbywały się w prowizorycznych warunkach - od listopada 2001 r. trwa tu remont sali porodowej. 
Żeby ustalić źródło zakażenia, w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w Warszawie prowadzone są badania genetyczne. Wstępne wyniki wskazują na to, że szczep bakterii Klebsiella pneumoniae znaleziony w szpitalu im. Madurowicza to ten sam, który spowodował infekcję dzieci urodzonych w tej placówce, a leczonych obecnie w szpitalu przy ul. Spornej. Ostateczne wyniki badań powinny być znane po świętach. 
Decyzją prokuratury, wkrótce zostanie przeprowadzona ekshumacja zwłok noworodków. - W sprawie szpitala im. Madurowicza prowadzimy już dwa odrębne postępowania - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Jedno dotyczy wyjaśnienia przyczyn śmierci noworodków, a drugie - błędu w sztuce lekarskiej. Według ojca czwartego zmarłego noworodka, cięcie cesarskie u jego żony spowodowało uszkodzenie jelita cienkiego. W efekcie po porodzie kobietę z zapaleniem otrzewnej przewieziono do szpitala im. Kopernika. 
Trwają przesłuchania matek zmarłych noworodków, lekarzy i pozostałego personelu medycznego. Konieczne będzie szczegółowe prześledzenie kart i dokumentacji ciąż, przebiegu porodów. Od wczoraj wszystkie oddziały noworodkowe, intensywnej terapii noworodkowej w kraju są kontrolowane przez sanepid. Wyniki mają być znane w drugiej połowie stycznia. 
(jxb) 


"Express Ilustrowany", 21. grudnia 2002r.

Kolejna matka oskarża "Madurowicza"

Znane są już wyniki badań genetycznych bakterii dziecka zmarłego z powodu zakażenia klebsiellą pneumoniae. Badania przeprowadzono w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w Warszawie. Potwierdziły, że niemowlę uległo zakażeniu wewnątrzszpitalnemu. Bakterie, które je zabiły i te, które znaleziono w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi pochodzą z tego samego szczepu. Rodzice czwórki zmarłych dzieci - nie czekając na pozostałe wyniki - zwrócili się do prokuratury z żądaniem ustalenia winnych śmierci niemowląt. - Wystąpimy również przeciwko lekarzom z powództwa cywilnego, a do firmy ubezpieczeniowej szpitala o odszkodowanie - zapowiada Jarosław Dziedzic, ojciec dziecka, które zmarło na początku grudnia. W czwartek na wniosek prokuratury odbyła się ekshumacja trójki zakażonych niemowląt. W Zakładzie Medycyny Sądowej w Łodzi wykonano już sekcję zwłok dwojga dzieci. - Wszystkie pobrane od nich próbki również zostaną poddane badaniom genetycznym - mówi Sławomir Modliński, szef Prokuratury Łódź - Polesie. Jest prawdopodobne, że klebsiella była już w szpitalu im. Madurowicza znacznie wcześniej. Tak przynajmniej uważa Agnieszka Milewska ze Zgierza. Jej syn Piotruś zmarł na posocznicę 13 stycznia 2002 roku, w szóstym dniu od urodzenia. O tym, że przyczyną śmierci było zakażenie bakterią o nazwie klebsiella pani Agnieszka dowiedziała się w minioną środę, gdy odebrała ze szpitala dokumentację leczenia dziecka.- Piotruś przyszedł na świat przez przez cesarskie cięcie w ósmym miesiącu ciąży - opowiada matka. - Zapewniano, że dziecku nic nie grozi. O pogorszeniu zdrowia syna dowiedziałam się dopiero wtedy, gdy jego stan był krytyczny. Mój synek umierał dokładnie w takich samych okolicznościach, o jakich opowiadali rodzice w artykule "EI" - mówi pani Agnieszka. - Do dziś nie mogę sobie darować, że od razu nie poinformowałam o tym fakcie sanepidu i prokuratury. Być może wtedy nie doszłoby do tragedii. 

* * * * * *

Jarosław Dziedzic złożył jeszcze jedno doniesienie do prokuratury - w sprawie swojej żony, której w trakcie cięcia cesarskiego lekarz przeciął jelito. Oskarża lekarzy o błąd w sztuce.- Żona po tym zabiegu dostała zapalenia otrzewnej, bardzo cierpiała, spędziła miesiąc w szpitalu i wciąż nie może wrócić do zdrowia - mówi Jarosław Dziedzic Katarzyna Dziedzic i jej zmarły z powodu zakażenia klebsiellą pneumoniae syn byli pacjentami szpitala im. Madurowicza.- Natychmiast po zabiegu mówiłam lekarzom, że boli mnie brzuch, ale oni twierdzili, że histeryzuję - opowiada Katarzyna Dziedzic. - Płakałam z bólu i puchłam coraz bardziej. Dopiero po 2 dniach chirurg stwierdził, że mam zapalenie otrzewnej. Kilka godzin później znów byłam na stole operacyjnym. Stan pacjentki poprawił się na krótko. Na żądanie męża Katarzyna Dziedzic została przewieziona na Oddział Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Medycyny Ratunkowej w Szpitalu im. Kopernika w Łodzi. Dopiero tam wyzdrowiała. 
(mac) (dj) 


"Nasz Dziennik", 21. grudnia 2002r.

Sanepid kontroluje szpitale

Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny (GIS), od trzech dni trwa kontrola na oddziałach noworodkowych na terenie całego kraju. Ma to bezpośredni związek z niewyjaśnioną dotąd przyczyną śmierci czterech noworodków w Szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. 

Oprócz oddziałów noworodkowych skontrolowane zostaną wszystkie oddziały intensywnej terapii i inne, gdzie mogą się znajdować dziecinne łóżeczka. Wnioski z kontroli muszą być przekazane GIS do 20 stycznia. Jak dotąd kontrolerzy nie zgłosili żadnych uchybień. GIS deklaruje, że w przypadku ewentualnego ich wykrycia, zostaną podjęte decyzje o natychmiastowym usunięciu zaniedbań, które mogłyby zaważyć na zdrowiu czy życiu dzieci.
- Uchybienia te będą usuwane z rygorem natychmiastowej wykonywalności - powiedział nam Józef Knap, dyrektor Departamentu Przeciwepidemicznego GIS. 
Wyniki wymazów z łódzkiego szpitala mamy poznać pod koniec grudnia lub na początku stycznia. 
Jak powiedziano nam w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie (WSSE), z reguły kontrola kompleksowa całego szpitala odbywa się raz w roku. Nadzór na oddziałach noworodków jest przeprowadzany sukcesywnie dwukrotnie w ciągu roku. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, GIS zarządza rewizje dodatkowe. Dzieje się tak wówczas, gdy w szpitalu m.in. szerzy się epidemia lub placówka wprowadza nowe preparaty dezynfekcyjne. 
Kontrola środowiskowa polega przede wszystkim na pobraniu wymazów i odcisków z powierzchni, z którymi bezpośrednio styka się noworodek. Oprócz tego sprawdza się stan wszystkich urządzeń sanitarno-higienicznych, znajdujących się na oddziale. 
W opinii WSSE, w ciągu ostatnich kilku lat na oddziałach noworodkowych województwa mazowieckiego nie stwierdzono żadnych problemów w tym zakresie. 
RA

Profilaktyka zakażeń szpitalnych
Szpitalne reguły zabezpieczania się przed ewentualnym zakażeniem polegają na codziennym myciu i dezynfekcji sali, na której przebywał noworodek. Dotyczy to wszystkich sprzętów, a więc stolika do pielęgnacji, szafki czy umywalki. Gruntowne mycie i dezynfekcja sali odbywają się raz na trzy lub pięć dni. Polegają one dodatkowo na czyszczeniu ścian, kafelków, żaluzji w oknach. Wyrzuca się wtedy także środki, które służyły do pielęgnacji danego dziecka, na przykład maść na odparzenia. Kiedy dziecko opuszcza salę, włączane są lampy bakteriobójcze. 
Zebrała RA


"Express Ilustrowany", 23. grudnia 2002r.

Szpital im. Madurowicza - do zamknięcia!

Szpital im. Madurowicza, w którym przyszło na świat czworo dzieci, zmarłych później z powodu zakażenia groźną bakterią Klebsiella pneumoniae, zostanie zamknięty. W piątek wieczorem wstrzymano przyjęcia na oddziały ginekologiczne i intensywnej terapii... 
- O zaniechaniu przyjęć i konieczności przeprowadzenia dezynfekcji we wszystkich oddziałach zadecydował powiatowy inspektor sanitarny w Łodzi - mówi prof. Józef Knap, p.o. dyrektora departamentu przeciwepidemiologicznego Głównego Inspektora Sanitarnego. - Dopóki istnieje podejrzenie, że w szpitalu mogą się znajdować jakiekolwiek skupiska bakterii, nie można narażać pacjentek. W niektórych pomieszczeniach nawet dokładna dezynfekcja nie wystarczy. Konieczne będzie przeprowadzenie gruntownego remontu: zerwanie tynków, przebudowa ścian. Sprawa łódzkiego szpitala zaczęła się odbijać echem w całym kraju. Na polecenie Głównego Inspektora Sanitarnego skontrolowane zostaną wszystkie oddziały noworodków oraz oddziały intensywnej terapii dla dzieci. Inspektorzy sanitarni sprawdzą stan sanitarny oddziałów, przeprowadzą tzw. wymazy czystościowe pomieszczeń i urządzeń. 
Śledztwo w sprawie śmierci noworodków z "Madurowicza" prowadzi też dwutorowo łódzka prokuratura okręgowa. Od kilku tygodni zajmuje się sprawą z urzędu. Dodatkowo, po złożeniu doniesienia przez ojca jednego z dzieci, zbada też, czy doszło do błędów w sztuce lekarskiej w związku z dolegliwościami stwierdzonymi po porodzie u matki. Kolejną instytucją zajmującą się szpitalem jest Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.Odbywają się tam badania genetyczne zlecone przez Głównego Inspektora 
Sanitarnego. Prawdopodobnie konieczne będą także kolejne analizy sanepidu. Gromadzona jest dokumentacja, która dotyczy przebiegu ciąż i porodów. Pojęto decyzję o ekshumacji zwłok trojga dzieci i przeprowadzeniu sekcji, która ma jednoznaczne określić przyczyny zgonu. Do wyjaśnienia sprawy konieczne będą też badania na obecność klebsielli w organizmach matek zmarłych niemowląt. Prokurator zlecił ich wykonanie, gdyż lekarze twierdzili, że dzieci zaraziły się od nich. Tymczasem matki niemowląt nie chcą badać się w Łodzi. - Nie ufam już nikomu z łódzkiej służby zdrowia - mówi Ilona Jakubowska, mama niemowlęcia zmarłego w listopadzie. - Chcieliśmy zrobić badania na własny koszt w Warszawie, ale pani prokurator nie wyraziła na to zgody - dodaje Jarosław Dziedzic, ojciec dziecka, które zmarło na początku grudnia. - Dopóki nie zmieni zdania, nie zbadamy się. Rodzice są przekonani, że w ciągu ostatniego roku w "Madurowiczu" zakaziło się znacznie więcej noworodków. Poszukują 
rodziców dzieci, które przebywały w tym szpitalu i chorowały z powodu zakażenia klebsiellą. W tej sprawie dali już ogłoszenia do gazet. Chcą bowiem udowodnić szpitalowi, że sprawa nie dotyczy tylko czworga niemowląt. Do łódzkiej prokuratury wpłynie dzisiaj wniosek matki maleństwa zmarłego z powodu klebsielli w styczniu. Żąda ona ustalenia winnych śmierci synka. 
(mac, iwo) 


"Dziennik Łódzki", 24. grudnia 2002r.

Kolejne dzieci zakażone Klebsiella pneumoniae w szpitalu im. Madurowicza

Do łódzkiego szpitala im. Biegańskiego trafiły kolejne dwa noworodki, zakażone bakterią Klebsiella pneumoniae. Dzieci urodziły się w szpitalu im. Madurowicza. 
 - Stan dzieci jest stabilny - zapewnia Zbigniew Deroń, zastępca dyrektora szpitala im. Biegańskiego. 
Przypomnijmy: cztery noworodki, które przyszły na świat w "Madurowiczu", w wyniku zakażenia zmarły w listopadzie i grudniu. Trzy inne zakażone Klebsiella pneumoniae nadal są leczone w szpitalu przy ul. Spornej. 
Na wniosek powiatowego inspektora sanitarnego Urząd Marszałkowski zamknął w piątek Instytut Ginekologii i Położnictwa w szpitalu im.Madurowicza. - Konieczne jest przeprowadzenie dokładnej dezynfekcji murów i sprzętu medycznego, dokończenie remontu bloku porodowego - mówi Urszula Sztuka-Polińska, dyrektor wojewódzkiego sanepidu. - Dopiero, gdy zostaną spełnione te warunki, można myśleć o ponownym uruchomieniu oddziałów. 
Ponad stu pracowników szpitala im. Madurowicza odbiera teraz zaległe urlopy. 
- Z rektorem Uniwersytetu Medycznego będziemy zastanawiać się nad zorganizowaniem na czas remontu pracy personelowi medycznemu szpitala im. Madurowicza - mówi Leszek Konieczny, członek zarządu województwa. - Część pielęgniarek będzie musiała wziąć bezpłatne urlopy, lekarze przejdą do innych szpitali. Najważniejsze, żeby pacjentki tego szpitala znalazły miejsca w innych łódzkich placówkach. 
(jxb) 


"Dziennik Łódzki", 3. stycznia 2003r.

Pochowane po raz drugi

Na cmentarzach w Łodzi, Głownie i Zgierzu ekshumowano trzy noworodki, które zmarły w wyniku zakażenia bakterią Klebsiella pneumoniae. Po przeprowadzeniu w Łodzi sekcji zwłok ciała dzieci zostały powtórnie pochowane. Jak nas poinformowano w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie, ostateczne wyniki badań będą znane na przełomie stycznia i lutego. Prokuratura, która wszczęła śledztwo w tej sprawie, podjęła decyzję o ekshumacji ze względów dowodowych. Przed pogrzebami dzieci szpital przy ul. Spornej wyrzucił bowiem wymazy bakterii, umożliwiające ustalenie źródła zakażenia (dyrekcja szpitala tłumaczyła, że nikt nie polecił zabezpieczenia próbek). Nie można więc było jednoznacznie ustalić, czy dzieci zaraziły się w szpitalu im.Madurowicza, jak twierdzą ich rodzice, czy też od matek, co sugerują lekarze. Odpowiedź na to pytanie mają dać badania histopatologiczne wycinków tkanek z wątrób oraz trzustek dzieci. 
Jeżeli okaże się, że do zakażenia doszło w szpitalu, prokurator może postawić osobom odpowiedzialnym za zaniedbania w "Madurowiczu" zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. 

Przypomnijmy: dwa noworodki zmarły 21 listopada w "Madurowiczu". Dwoje innych dzieci, urodzonych w tym szpitalu, zmarło później w szpitalu przy ul. Spornej. Wszystkie były zakażone bakterią Klebsiella pneumoniae. 

Troje dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza i zakażonych bakterią Klebsiella pneumoniae przebywa jeszcze w Instytucie Pediatrii przy Spornej. Ich stan jest już jednak dobry i nie wymaga przebywania w oddziale intensywnej terapii. 

- Zatrzymaliśmy te dzieci w szpitalu ze względu na inne schorzenia, ale bakteria, którą były zakażone, już nie zagraża ich życiu - powiedział nam Zbigniew Jankowski, dyrektor szpitala. Instytut Ginekologii i Położnictwa w "Madurowiczu" jest nadal zamknięty. W przyszłym tygodniu powiatowy inspektor sanitarny ma ogłosić wyniki tzw. prób czystościowych. Wtedy będzie wiadomo, czy szpital spełnia wymogi sanepidu i może być ponownie otwarty. 
(sj, luk) 


Polska Agencja Prasowa, 15. stycznia 2003r.

Nie udało się wyizolować bakterii u zmarłych noworodków 

W próbkach pobranych po ekshumacji zwłok trzech zmarłych noworodków urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi, u których stwierdzono zakażenie bakterią Klebsiella pneumoniae, nie udało się wyhodować szczepów tej bakterii do dalszych badań.

Łódzka prokuratura otrzymała w środę wyniki badań mikrobiologicznych próbek, przeprowadzonych w Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej i Sanitarnej Uniwersytetu Medycznego.

"W badanych próbach nie stwierdzono obecności bakterii Klebsiella pneumoniae. Oznacza to, że nie będzie możliwe badanie identyfikacyjne szczepów bakterii" - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania.

W przypadku znalezienia bakterii, próbki miały zostać przekazane Narodowemu Instytutowi Zdrowia Publicznego w Warszawie, który na zlecenie prokuratury prowadzi badania genetyczne mające wykazać, czy bakteria znaleziona w szpitalu jest taka sama, jak ta, którą znaleziono u noworodków.

Ekshumacja i sekcja zwłok noworodków były konieczne, bowiem w szpitalu nie zachowały się wymazy pobrane od noworodków i prokuratura nie dysponowała materiałem do dalszych badań genetycznych. Wcześniejsze badania wykazały, że dzieci były zakażone bakterią.

Kopania mówił, że matki trzech zmarłych noworodków zostały przebadane na obecność bakterii w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w Warszawie, ale wyniki tych badań nie są jeszcze znane. W ramach śledztwa prokuratura przesłuchuje m.in. lekarzy i personel medyczny szpitala im. Madurowicza.

W ubiegłym tygodniu prokuratura poinformowała, że badania genetyczne bakterii Klebsiella pneumoniae przeprowadzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w Warszawie potwierdziły, iż bakterie znalezione w próbkach pobranych od kilkorga dzieci urodzonych w łódzkim szpitalu im. Madurowicza pochodzą z jednego źródła.

Instytut badał próbki krwi pobrane od sześciorga noworodków, w tym jednego który zmarł, oraz trzy próbki pobranych ze szpitala im. Madurowicza i jedną ze szpitala przy ul. Spornej, gdzie leczone były dzieci zakażone bakterią.

Zdaniem prokuratury, wyniki badań pozwoliły na stwierdzenie, że "bakterie wyhodowane we wszystkich próbkach posiadają cechy charakterystyczne dla szczepów występujących wewnątrz szpitali". Według prokuratury, w związku z tymi wynikami "za bardziej prawdopodobną należy uznać wersję, że doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego".

Zakażenie bakterią Klebsiella pneumoniae stwierdzono w sumie u trzynaściorga dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza. W listopadzie i w grudniu zmarła czwórka zakażonych tą bakterią noworodków urodzonych w tej placówce.

Śledztwo ma wyjaśnić, czy doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego, czy okołoporodowego. Rodzice zmarłych dzieci uważają, że zakażenie spowodowały złe warunki sanitarne w oddziałach położniczych i patologii noworodka.

Po śmierci czterech noworodków w Łodzi Sanepid kontroluje wszystkie oddziały noworodkowe w kraju pod kątem możliwości zakażeń szpitalnych. Inspektorzy sanitarni kontrolują m.in. ogólny stan sanitarny oddziałów noworodkowych i intensywnej terapii oraz stosowanie procedur zapewniających ochronę przed szerzeniem się zakażeń.


Polska Agencja Prasowa, 20. stycznia 2003r.

Łódź: rośnie liczba przypadków dzieci zakażonych bakterią 

Wzrasta liczba przypadków dzieci zakażonych bakterią klebsiella pneumoniae, które urodziły się w 2002 r. w łódzkim szpitalu im. Madurowicza. Zakażenie bakterią stwierdzono już u 19 dzieci urodzonych w tym szpitalu - poinformowano PAP w prokuraturze. 

Wcześniej prokuratura informowała o 13 takich przypadkach. W listopadzie i w grudniu ubiegłego roku zmarła czwórka zakażonych bakterią noworodków urodzonych w tej placówce. 

"Do prokuratury dotarły informacje, że kolejne dzieci urodzone w szpitalu im. Madurowicza leczone były w innych szpitalach i stwierdzono u nich zakażenie bakterią. Prokuratura bada, czy w tych wszystkich przypadkach do zakażeń mogło dojść w szpitalu im. Madurowicza" - powiedział PAP w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania. 

Dodał, że do prokuratury trafiło kolejne doniesienie rodziców dziecka urodzonego w październiku ubiegłego roku w tym szpitalu. U dziecka, leczonego później na zapalenie płuc, stwierdzono obecność bakterii klebsiella pneumoniae. 

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę ma wyjaśnić, czy doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego czy okołoporodowego. Rodzice zmarłych dzieci uważają, że zakażenie spowodowały złe warunki sanitarne w oddziałach położniczych i patologii noworodka. 

Według prokuratury, przeprowadzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w Warszawie badania genetyczne bakterii znalezionych w próbkach pobranych od kilkorga dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza wykazały, że bakterie pochodzą z jednego źródła. Zdaniem prokuratury, wyniki tych badań pozwoliły na stwierdzenie, że bakterie posiadają cechy charakterystyczne dla szczepów występujących wewnątrz szpitali. 


"Dziennik Łódzki", 25 stycznia 2003r.

Matki były czyste, czyli...

Ilona Jakubowska, Katarzyna Dziedzic i Agnieszka Roza, matki trzech zmarłych noworodków, które urodziły się w październiku i listopadzie w szpitalu im. Madurowicza, nie są nosicielkami bakterii Klebsiella pneumoniae. Taki jest wynik badań przeprowadzonych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w Warszawie. Edyta Goździk, czwarta matka noworodka urodzonego w tymże szpitalu, była przebadana w Łodzi. I u niej także nie stwierdzono tej bakterii.
Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie, która od dwóch miesięcy prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci czterech noworodków, wyniki tych badań traktuje jako ważny materiał dowodowy. - Po uzyskaniu ostatnich wyników badań coraz bardziej prawdopodobna jest wersja, iż doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
(jxb)


"Superekspress", 25 stycznia 2003r.

 Znowu będą rodzić

Po prawie dwumiesięcznej przerwie na oddziale ginekologiczno-położniczym łódzkiego Szpitala im. Madurowicza znów pojawiły się pacjentki. Oddział został zamknięty 2 grudnia po stwierdzeniu kilku przypadków zakażenia noworodków bakterią klebsiella pneumoniae. Czworo zarażonych dzieci zmarło.

- Decyzję o wznowieniu przyjęć ciężarnych kobiet do naszego szpitala podjęliśmy po konsultacjach z sanepidem i urzędem marszałkowskim - zapewnia Wiesław Tyliński, zastępca dyrektora szpitala.

Sprawą zakażeń i śmierci noworodków zajmuje się łódzka prokuratura. Z zebranych przez nią  informacji wynika, że co najmniej 19 dzieci urodzonych w "Madurowiczu" zostało zakażonych groźną bakterią.

Przeprowadzone w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego badania genetyczne wykazały, że bakterie, którymi zaraziły się dzieci, pochodzą  z jednego źródła. Zdaniem prokuratury, można z dużym prawdopodobieństwem uznać więc, że do zakażenia doszło wewnątrz szpitala.

- Przez te kilka tygodni, kiedy szpital stał pusty, przeprowadziliśmy dokładną dezynfekcję oddziałów - poinformował Wiesław Tyliński. - Przyszłe matki nie mają się czego obawiać.

Wczoraj do Prokuratury Okręgowej w Łodzi dotarły wyniki badań przeprowadzonych u czterech mam zmarłych noworodków.

- W żadnej z pobranych próbek nie stwierdzono obecności pałeczek bakterii - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

- Byłem pewien, że tak właśnie jest, że wszystkie dziewczyny były zdrowe - mówi nam Jarosław Dziedzic, ojciec jednego ze zmarłych dzieci. - Ale te badania były potrzebne. Na początku każda z matek była przekonana, że to jej wina, że to przez nią dziecko zaraziło się i zmarło. Badania zdjęły z nich odpowiedzialność za śmierć dzieci.

Prokuratura nie komentuje decyzji o otwarciu Szpitala im. Madurowicza.

Monika Marczyńska, Dariusz Koźlenko


"Dziennik Łódzki", 7. października 2006r.

  Za zabójczy brak nadzoru w Madurowiczu odpowie dyrektor

 Jacek S., dyrektor łódzkiego szpitala im. Madurowicza, ginekolog, ma stanąć przed sądem oskarżony o spowodowanie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia noworodków. To finał bulwersującej tragedii - śmierci zakażonych groźną bakterią dzieci - którą "Dziennik Łódzki" opisał jako pierwszy.

Prokuratura oskarża prof. Jacka S. o to, że w wyniku niedopełnienia przez niego obowiązków, z powodu złych warunków higienicznych panujących wówczas w szpitalu, zmarło 17 dzieci z 42 chorujących na posocznicę (sepsę - ogólnoustrojowe zakażenie całego organizmu), a kolejne 73 zostały zakażone bakteriami, m.in. Klebsiella pneumoniae. Dyrektorowi grozi kara do 12 lat więzienia.

O tym, że w szpitalu im. Madurowicza doszło do śmierci trojga noworodków, "Dziennik Łódzki" napisał po raz pierwszy 29 listopada 2002 r. Kubuś, Krzyś i Marta przyszli na świat trzy tygodnie przed wyznaczonym terminem. Ważyły od 2650 do 2750 g, ale były prawidłowo rozwinięte i podjęły normalne czynności życiowe. Jednak już następnego dnia niemowlęta miały kłopoty z oddychaniem. Umieszczono je w inkubatorach. W szóstej dobie życia dzieci dostały wysokiej gorączki, wymiotowały krwią. Zmarły pod koniec listopada.

Początkowo lekarze ze szpitala utrzymywali, że noworodki zostały zakażone przez matki. Jednak późniejsze badania bakteriologiczne tego nie potwierdziły. Do prokuratury zaczęli zgłaszać się inni rodzice, których dzieci przyszły na świat w szpitalu im. Madurowicza w owym fatalnym roku i chorowały bądź zmarły, jak podejrzewały ich matki, w wyniku zakażeń.

Epidemia sepsy

Prokuratura Rejonowa Łódź Polesie wszczęła śledztwo 4 grudnia 2002 roku. - Zaczęliśmy od sprawdzenia sygnałów, że wskutek zakażenia w szpitalu zmarło czworo dzieci - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Nie ukrywam, że z niedowierzaniem przyjęliśmy tę informację. Liczba zgonów wydawała się szokująca. Od początku uznaliśmy, że sprawa jest bardzo poważna.

W "Madurowiczu" prokuratorzy wzięli pod lupę Instytut Ginekologii i Położnictwa, którego dyrektorem - podobnie jak całego szpitala - był Jacek S. Instytut składał się z dwóch oddziałów: położniczo-noworodkowego dla zdrowych dzieci z matkami oraz patologii noworodka i intensywnej terapii dla dzieci chorych. Na tym drugim oddziale, od jego założenia w grudniu 2001 roku do grudnia 2002 roku, sepsą zaraziły się 42 noworodki.

13 stycznia 2002 roku zmarł Piotruś M. Żył zaledwie pięć dni. Potem na sepsę zmarli: Igor S. (9 lutego), Zuzanna H. (3 marca), Kamil K. (18 kwietnia). Było jasne, że doszło do epidemii. Ogółem zmarło 17 noworodków. Ostatni z nich, Sebastian D., odszedł 9 grudnia 2002 roku. Jego rodzice zawiadomili prokuraturę o popełnieniu przestępstwa i zażądali, aby wyjaśnić przyczynę śmierci ich synka.

- Stanowisko szpitala było takie, że dzieci zakaziły się od matek - przyznaje Krzysztof Kopania. - Postanowiliśmy przeprowadzić sekcję zwłok noworodków. Niektóre zostały już pochowane, dlatego zarządziliśmy przeprowadzenie ekshumacji. Badania wykazały, że czworo dzieci zmarło na sepsę i że ich matki nie były źródłem zakażenia.

Prokuratorzy przesłuchali biegłego Pawła G., który stwierdził, że stan sanitarno-techniczny bloku porodowego był zły oraz zagrażał życiu i zdrowiu pacjentów. Przesłuchali też pielęgniarkę oddziałową, która już w marcu 2002 roku alarmowała o złym stanie technicznym. Jej uwagi dyrekcja wzięła pod uwagę i miesiąc później zaczął się remont oddziału porodowego, który na czas prac został zamknięty i przeniesiony do innej części szpitala.

Według prokuratury, także ordynator Paweł K. wiele razy zwracał się do dyrektora Jacka S. o pieniądze na dodatkowy sprzęt i aparaturę medyczną dla oddziału patologii noworodka. W odpowiedzi słyszał, że zakupy zostaną dokonane, jak będą na nie pieniądze. Tych jednak stale brakowało, gdyż szpital był zadłużony.

Od kontroli do kontroli

Do akcji wkroczyli też eksperci Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Warszawie. Stwierdzili, że na oddziale patologii noworodka nie były przestrzegane procedury sanitarno-higieniczne i nie prowadzono właściwie dezynfekcji. Ustalenia te potwierdziły protokoły kontroli sanepidu w latach 2000-2002. Za każdym razem inspektorzy wykrywali zaniedbania sanitarne i wnioskowali o ukaranie winnych pracowników. Dyrektor stosował się do tych zaleceń, po czym do szpitala przychodzili kolejni kontrolerzy i wykrywali te same uchybienia.

Stąd wniosek prokuratury, że dyrektor Jacek S. nie pilnował na bieżąco - do czego był zobowiązany - aby w placówce były przestrzegane standardy higieniczne.

I jeszcze jedno. Otóż w ramach realizacji hasła, że szpital jest przyjazny matce i dziecku, można go było odwiedzać bez ograniczeń. Od gości wymagano jedynie, aby zakładali na buty ochraniacze. Według prokuratury, sytuacja taka nie chroniła pacjentów przed zagrożeniem z zewnątrz.

Śledztwo w sprawie śmiertelnej posocznicy trwało aż cztery lata. Tak długo, gdyż trzeba było prześledzić historie choroby wszystkich dzieci urodzonych w "Madurowiczu", z których wiele trafiło do innych szpitali. Ponadto żmudne i czasochłonne okazały się badania i ekspertyzy przeprowadzane przez biegłych w Warszawie.

Wreszcie powstał akt oskarżenia, w którym 59-letniemu Jackowi S. prokurator zarzucił, że jako dyrektor nie dopełnił swych obowiązków i sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób, powodując zagrożenie epidemiologiczne i szerzenie się choroby zakaźnej - sepsy. Sytuacja ta spowodowała zgon 17 noworodków.

Według prokuratury, Jacek S. nie zapewnił prawidłowej dezynfekcji, nie kontrolował stosowanych metod leczenia, nie nadzorował zgłaszania przypadków zachorowań na posocznicę do powiatowego inspektoratu sanitarnego oraz nie wprowadził zakładowego systemu badań, identyfikacji i rejestracji szczepów bakteryjnych w celu oceny stanu zakażenia pacjentów.

W śledztwie Jacek S. nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi. Dlaczego oskarżono jedynie dyrektora szpitala? - Jacek S. był na bieżąco informowany o problemie z zakażonymi noworodkami i do niego należało podjęcie stosownych działań, których nie podjął - zaznacza Krzysztof Kopania.

Czas na zmianę

Mimo wielu prób nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami dyrekcji szpitala im. Madurowicza. Prof. Jacek S. oraz dyrektor ds. lecznictwa dr Wiesław Tyliński zostali wczoraj wezwani do Urzędu Marszałkowskiego, gdzie spotkali się z przedstawicielami zarządu województwa, który rozważa zmianę na stanowisku dyrektora szpitala.

- Przed podjęciem decyzji zbadamy wszystkie okoliczności - mówi wicemarszałek województwa Stanisław Olas. - Skontaktujemy się z prokuraturą, bo obecnie o oskarżeniu wiemy tylko tyle, ile napisały gazety. Zapoznamy się z dokumentacją: to protokoły z siedemnastu posiedzeń komisji sanitarnej, wnioski, zalecenia. Sprawdzimy, czy polecenia służb sanitarnych były realizowane. Do zakażeń dochodzi przecież we wszystkich szpitalach, lekarze wiedzą, że nie da się ich uniknąć całkowicie. Trzeba też zbadać, w jakim stopniu dyrekcja jest za nie odpowiedzialna, ocenić, czy mogła zapobiec tej tragedii.

Wątpliwości co do winy personelu szpitalnego i kierującego nim dyrektora Jacka S., nie mają natomiast opisane przez nas w 2002 r. cztery rodziny, których dzieci zmarły w wyniku zakażenia bakterią. W 2003 r. wniosły one pozwy do sądu, domagając się zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł.

- Trzy sprawy zakończyły się w ubiegłym roku ugodą, podpisaną na wniosek szpitala - mówi mecenas Katarzyna Ciesielska, reprezentująca rodziców zmarłych noworodków.

- Czwarta jest w toku.

Dla sądu najważniejszym argumentem obciążającym była opinia biegłego, znanego łódzkiego specjalisty chorób zakaźnych prof. Jana Kuydowicza, która jednoznacznie wskazała na odpowiedzialność personelu szpitala za zakażenie dzieci. Rodziny otrzymały po około 50 tys. zł odszkodowania. Wypłacono je z funduszy szpitalnych, ponieważ polisa ubezpieczeniowa, którą posiadał szpital, nie obejmowała odpowiedzialności za przypadki zakażeń wewnątrzszpitalnych.
 

* * * * *

Szpital im. Madurowicza funkcjonuje obecnie normalnie, wiele łodzianek bez wahania i bez obaw decyduje się urodzić tam swoje dziecko. Po tragicznych wydarzeniach sprzed niespełna czterech lat w szpitalu zwiększono reżim sanitarny.

Agnieszka Grzelak, Wiesław Pierzchała  -  Dziennik Łódzki 
 


 

ZABRZE



 
 
 



Polska Agencja Prasowa, 8. stycznia 2003r.

Dwa noworodki zmarły po zakażeniu klebsiella pneumoniae na Śląsku

Dwa noworodki zmarły w wyniku zakażenia w grudniu bakterią klebsiella pneumoniae na oddziale noworodkowym Kliniki Perinatologii i Ginekologii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. 

Zakażenie tą samą bakterią było przyczyną śmierci czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. 

Szef zabrzańskiej kliniki przyznaje, że dzieci były zakażone tą bakterią. Podkreśla jednak, że pierwotną przyczyną śmierci dzieci był fakt, iż były one wcześniakami. Noworodki te bardzo mało ważyły; jedno - ok. 500, a drugie - ok. 800 gramów. Zmarły mimo intensywnego leczenia. 

"To były krańcowo ciężkie przypadki. Głęboko współczuję rodzicom. Niestety, pierwotną przyczyną tych zdarzeń było głębokie wcześniactwo" - powiedział w środę PAP kierownik Kliniki Perinatologii i Ginekologii Śląskiej Akademii Medycznej prof. Kazimierz Kamiński. 

"Tylko 50 proc. wcześniaków ze skrajnie niską masą urodzeniową, czyli poniżej 1000 gramów, przeżywa. Rodzą się niezdolne do życia, a przyczyną przedwczesnego porodu jest często infekcja matki, przenoszona na dziecko" - dodał. 

W całym ubiegłym roku w zabrzańskiej klinice przyszło na świat ok. 1300 dzieci, z czego ok. 5 proc. ze skrajnie niską masą urodzeniową. 

"Cały czas monitorujemy sytuację epidemiologiczną na oddziale. Każdy przypadek śmierci noworodka jest szczegółowo analizowany. Nasz szpital jest bezpieczny" - podkreśla prof. Kamiński. 

Sanepid, który kontroluje wszystkie oddziały noworodkowe w kraju pod kątem możliwości zakażeń szpitalnych, nie ma jeszcze informacji o zakażeniu noworodków w Zabrzu. 


"Trybuna Śląska", 9. stycznia 2003r.

Zabójcza bakteria

Dwa noworodki zmarły na skutek zakażenia bakterią "klebsiella pneumoniae" na oddziale noworodkowym Kliniki Perinatologii i  Ginekologii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. Rodzice obu dziewczynek są przekonani, że śmierć ich pociech była następstwem zaniedbań higienicznych, jakich dopuścił się personel placówki. 

Tam było brudno... 
- To chyba najgorszy szpital w jakim kiedykolwiek byłam - twierdzi pani Alicja Popławska z Bielska-Białej. - W inkubatorze znalazłam włosy, a na ścianach wisiały pajęczyny. Pielęgniarki, mimo ostrego reżimu sanitarnego, jaki powinien tam panować, nie nosiły rękawiczek, zaś na oddział mógł wejść każdy, kto tylko chciał. Pani Alicja trafiła do szpitala w Zabrzu 5 listopada. Kilka godzin później, po cesarskim cięciu, na świat przyszła jej córka. W chwili narodzin, a był to 27 tydzień ciąży, Ania ważyła 950 gram i miała 37 cm wzrostu. -  Lekarze powiedzieli mi, że mimo iż jest wcześniakiem wszystko jest w porządku - opowiada pani Alicja. Radość z narodzin nie trwała jednak długo. Dwa tygodnie później pani Alicja zauważyła krew na buzi swojego dziecka. Zawiadomiła natychmiast lekarza. - Kazali mi wyjść z sali i rozpoczęli badania - opowiada matka. - Potem stwierdzili, że dziecko ma infekcję, ale nie powiedzieli jaką. 
Stan Ani pogarszał się z dnia na dzień. Dziewczynka miała krwawienia z żołądka. Nikt jednak nie poinformował matki co jest ich przyczyną oraz jaki jest faktycznie jej stan zdrowia. - Lekarze powiedzieli mi tylko, że konieczna jest operacja i jeśli dziecko dożyje do 13 grudnia, to zabiorą je do Katowic - twierdzi pani Alicja, która opuściła klinikę dzień wcześniej. - Ale jak przyjechałam 13 grudnia usłyszałam, że nie przewiozą dziecka do Katowic bo nie ma karetki, a poza tym córka jest w takim stanie, że nie nadaje się do transportu. 
O 13.45 tego dnia dziecko już nie żyło. W karcie zgonu napisano, że jego przyczyną była infekcja wywołana "klebsiellą pneumoniae". - Wiem na 100 procent, że córka nie zaraziła się tą bakterią ode mnie. Do zakażenia doszło więc w szpitalu, być może podczas wykonywania zabiegów - twierdzi matka. 
Znów klebsiella... 
O tym, że personel szpitala zakaził ich dziecko przekonani są także rodzice drugiego noworodka, małej Magdaleny z Częstochowy, która zmarła wprawdzie w szpitalu w Katowicach, ale po miesięcznym  pobycie w zabrzańskiej klinice. - To skandal w jakich warunkach tam się rodzi - mówi matka zmarłej dziewczynki. - Sama usuwałam pająka, który wisiał nad inkubatorem, a po oddziale biegały koty, mieszkające w kotłowni. 
Rodzice Magdy dowiedzieli się o zakażeniu ich dziecka "klebsiellą" dopiero po przewiezieniu córki z Zabrza do Katowic. - Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, moglibyśmy natychmiast jakoś zadziałać, odseparować dziecko od źródła zakażenia. A tak nic nie mogliśmy zrobić. Wysłałem żonę z nadzieją na dobrą opiekę medyczną w Zabrzu, a dostałem z powrotem białą trumienkę posypaną brokatem - mówi ojciec Magdy. 
Pójdą do prokuratury 
Rodzice obu zmarłych dziewczynek zamierzają złożyć w najbliższych dniach doniesienie do prokuratury w Gliwicach. 
Zapowiadają, że oskarżą w nim personel i dyrekcję kliniki o rażące zaniedbania higieniczne, zakażenie dzieci "klebsiellą" i w konsekwencji spowodowanie śmierci noworodków. - Nie chcemy odszkodowania - mówią rodzice. - Chodzi nam głównie o to, by ostrzec inne matki, że w tym szpitalu można stracić dziecko. 
Mariusz Pietrzyk 



 
"Superekspress", 9. stycznia 2003r.

Znowu bakteria

W Zabrzu zmarły dwa noworodki
Dwa wcześniaki, które przyszły na świat pod koniec ub. roku w zabrzańskiej Klinice Perinatologii i Ginekologii i wkrótce potem zmarły, były zakażone bakterią klebsiella pneumoniae. - Ale pierwotną przyczyną ich śmierci była niska masa urodzeniowa - twierdzi szef kliniki w Zabrzu. Gdyby urodziły się jako noworodki donoszone, ich układ odpornościowy zwalczyłby każdą infekcję - dodaje prof. Kamiński.
Zabrze

 Sprawa stała się głośna po ostatnich wydarzeniach w Łodzi, gdzie niedawno w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi zmarły cztery noworodki zakażone klebsiellą. 

Dwa zgony

 5 listopada w zabrzańskiej klinice urodziło się dziecko-wcześniak (950 gramów) za pomocą cesarskiego cięcia. Dziewczynkę z objawami infekcji 13 listopada przewieziono do katowickiego szpitala. Tam zmarła. 

- W akcie wypisu ze szpitala i akcie zgonu mam napisane, że przyczyną pierwotną śmierci była zbyt niska masa urodzeniowa, a wtórną zakażenie bakterią klebsiella pneumoniae - mówi Alicja P., mieszkanka Bielska. - Jestem przekonana, że dziecko zaraziło się w szpitalu w Zabrzu. 

 Podobny przypadek zgonu wcześniaka, u którego wykryto bakterię, zanotowano w październiku. Wcześniak miał 730 gramów. Żył niecały miesiąc. 

 Kierownictwo zabrzańskiej kliniki przyznaje, że przyczyną śmierci obydwu noworodków było skrajne wcześniactwo. 

Były zakażone

 - Trzeba najpierw stwierdzić, dlaczego doszło u tych matek do wczesnego porodu w 26. i 27. tygodniu ciąży. Powodem była infekcja jaja płodowego, płodu i w konsekwencji urodziły się dzieci z krańcowo niską masą urodzeniową, cierpiące na niedojrzałość układu oddechowego i, przede wszystkim, odpornościowego - tłumaczy prof. Kazimierz Kamiński, kierownik Kliniki Perinatologii i Ginekologii ŚAM w Zabrzu. - Te noworodki już w ciele matki mogły być zakażone. A to że urodziły się jako wcześniaki już jest chorobą. Gdyby ważyły powyżej 2 kg, szanse na przeżycie byłyby duże. Każda bakteria dla takich dzieci poniżej 1000 g jest zagrożeniem: czy to będzie klebsiella, czy gronkowiec, czy paciorkowiec. 

To nie bakteria śmierci

 - Nie w klebsielli, a w przedwczesnych porodach, które najczęściej następują w wyniku zakażeń w organizmie matki, należy dopatrywać się śmierci noworodków - dodaje prof. Kamiński. - Ludzie oczekują od nas lekarzy, abyśmy utrzymali przy życiu noworodki o masie poniżej 1000 g, a nie doszukują się przyczyn w chorobach samych matek. Rozumiem żal obojga rodziców. Człowiek w bólu stara się znaleźć winnego. Ale nie można go szukać w mojej klinice. Przebieg ciąży u tych kobiet był patologiczny (stany zapalne układu moczowego, niewydolność szyjki macicy, nadciśnienie). 

 Szpital w Zabrzu jest przez cały czas pod rutynową kontrolą epidemiologiczną. Rocznie lekarze odbierają tutaj 1300 porodów. To do Zabrza trafiają pacjentki zagrożone patologią ciąży z całego województwa. 

 Gliwicki Sanepid w poniedziałek pobrał próbki ze wszystkich oddziałów noworodkowych zabrzańskich szpitali. Wyniki będą znane za ok. 10 dni. 
 

Aleksandra Ratajczak-Mańka

WROCŁAW


"Słowo Polskie", 14. stycznia 2003r.

Skąd ta bakteria?

Dolnośląski sanepid bada, czy w szpitalach nie ma śmiercionośnej klebsielli

Rodzice Jasia Kiełkiewicza podejrzewają, że ich syn został zakażony bakterią klebsiella we wrocławskiej klinice przy ul. Chałubińskiego, w której się urodził.

Badanie wykazało, że choruje na infekcję wywołaną właśnie tą bakterią, która spowodowała śmierć czwórki noworodków w Łodzi.

- Kiedy żona wróciła z naszym synem do domu, cały czas był niespokojny, płakał, a lekarze przez kilka dni nie mogli ustalić diagnozy. W końcu pojechaliśmy z nim do szpitala im. Korczaka i okazało się, że ma masywną infekcję dróg moczowych wywołaną klebsiellą. Przez miesiąc podawano mu antybiotyk. Ale nadal jest chory - opowiada Dariusz Kiełkiewicz.

Ma świadomość, że trudno byłoby mu wykazać, że syn został zakażony w szpitalu. - W Łodzi też próbowano wmówić matkom, że to nie jest wina szpitala, a dzieci zakażone zostały przez matki. I dopiero wnikliwe badanie wykazało, że bakterie wyhodowane zostały w szpitalu - mówi Dariusz Kiełkiewicz.

Bakteria? - sztuczny problem

Lekarze, z którymi rozmawialiśmy o tym przypadku, w większości reagowali irytacją, twierdząc, że zajmowanie się klebsiellą to nagonka na służbę zdrowia. Niektórzy z nich twierdzili, że nawet jeśli dziecko zostało zakażone, to nie jest to nic takiego i że to się może zdarzyć.

Dziecko Dariusza Kiełkiewicza zaledwie parę dni było w domu, co jakiś czas trafia ponownie do szpitala, bo infekcja wywołana klebsiellą się nie cofa.

Jan Korzeniewski, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w klinice przy Chałubińskiego, w którym dziecko się urodziło, twierdzi, że u niego zagrożenia klebsiellą nie ma.

- Piętnaście lat tu pracuję i nigdy o takim przypadku nie słyszałem - mówi.

- Niech pani lepiej napisze, że nie mamy pensji od grudnia i że położna zarabia 600 złotych - dodaje. Nie był zainteresowany informacją o tym, kiedy i u którego dziecka stwierdzono klebsiellę.

Natomiast doktor Wanda Poradowska-Jeszke, dyrektorka Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego im. Korczaka, do którego trafiło zakażone dziecko, powiedziała nam, że trudno ocenić, czy dziecko zostało zakażone w domu, czy w szpitalu.

- Jeśli przyjęte zostało z domu, to dlaczego miałoby to być zakażenie szpitalne - mówi dyrektorka.

Twierdzi, że obecnie w jej szpitalu nie ma dzieci leczonych na choroby wywołane klebsiellą. Dodała, że nawet jeśli taki przypadek jest, lekarz nie ma obowiązku powiadomienia o tym sanepidu. Zdaniem dyrektorki, sprawa klebsielli została nadmiernie rozdmuchana. - Szpitale mają inne problemy, pracujemy na dwudziestoletnim sprzęcie, mamy za małe stawki na dziecko - wylicza.

Zatrudnić Anioła Stróża

Jeszcze w tym tygodniu mają być znane wyniki kontroli, jakie sanepid przeprowadził w dolnośląskich szpitalach na oddziałach dla noworodków.

Już wiadomo, że w Wałbrzychu zagrożenia klebsiellą nie stwierdzono.

- Z rozmów z dyrektorem sanepidu wiem, że u nas jest wszystko w porządku - mówi Alicja Daleczko dyrektorka Specjalistycznego Szpitala Ginekologiczno-Położniczego. - Czekamy wprawdzie na oficjalne protokoły - informuje dyrektor Lech Niewiadomski. - Ale gdyby było coś nie w porządku, to już o tym wiedzielibyśmy.

Dyrektorzy placówek dziecięcych są jednak ostrożniejsi w wypowiadaniu optymistycznych sądów. - Szpitale są otwarte dla zwiedzających, groźne bakterie mogą dostać się do szpitala także wraz z pacjentami - tłumaczy Alicja Daleczko.

Również w legnickim Szpitalu Specjalistycznym nie stwierdzono żadnego zagrożenia bakteriologicznego. Ustaliliśmy także, że nie ma zagrożenia w szpitalach w Jeleniej Górze, Kowarach i Lubaniu. Na resztę wyników trzeba poczekać jeszcze parę dni.

Doktor Urszula Drożdżyńska, kierowniczka działu epidemiologii wrocławskiego sanepidu przyznaje, że badania odzwierciedlają stan higieny w szpitalu tylko w dniu, w którym pobrane zostały próbki do badania. Natomiast nie da się na ich podstawie wykazać, czy w ostatnim czasie mogło dojść do zakażeń. Ponadto szpitale spodziewały się tej kontroli, więc mogły też szczególnie zadbać o czystość.
Według doktor Drożdżyńskiej wiele zależy od tego, czy codziennie przestrzegane są procedury. - A tego skontrolować się nie da, aby to wiedzieć, trzeba by było na oddziałach zatrudnić Anioła Stróża - stwierdza.

Joanna Kuciel

*********

Klebsiella pneumoniae
to bakteria, która może wywołać biegunki, zapalenie płuc, opon mózgowych i inne infekcje, w tym dróg moczowych. Na zakażenie tą bakterią szczególnie narażone są dzieci, ludzie o obniżonej odporności i osoby w starszym wieku. Pod koniec roku w łódzkim szpitalu im. Madurowicza na skutek zakażenia tą bakterią zmarły cztery noworodki. Na początku dyrekcja szpitala twierdziła, że dzieci zakażone zostały jeszcze na etapie życia płodowego, ale badania wykazały obecność bakterii na oddziale tego szpitala.

Wolą wydawać na antybiotyki niż na środki czystości
Z dr Marią Stankiewicz, adiunktem Katedry Mikrobiologii AM we Wrocławiu rozmawia Joanna Kuciel

- Czy jednorazowa kontrola szpitali ma sens?
- Naszym zdaniem, nie bardzo. Wszędzie na świecie odchodzi się od jednorazowych nalotów tego typu, monitorując na bieżąco oddziały, ponieważ tylko w ten sposób można się czegoś dowiedzieć o zagrożeniach. Trzeba pamiętać, że klebsiella nie jest jedyną bakterią powodującą zagrożenia, ona dopiero niedawno zrobiła się gwiazdą. Ale, na szczęście, po 20 latach przyznaliśmy się do tego, że problem zakażeń szpitalnych istnieje. W szpitalach powinny więc już działać zespoły ds. kontroli zakażeń szpitalnych, zwłaszcza że od przyszłego roku wprowadzony zostanie obowiązek rejestracji zakażeń szpitalnych. Na razie jednak diagnostyka mikrobiologiczna nie jest traktowana jako narzędzie pomocne w wykrywaniu i leczeniu zakażeń. W niektórych szpitalach zamiast zamówić badanie za 30 złotych, aby dobrze dobrać antybiotyk, podaje się kolejno kilka antybiotyków z nadzieją, że może któryś zadziała. 

- Lekarze, z którymi rozmawiałam, zachowują się, jakby problem braku higieny w polskich szpitalach nie istniał.
- Nie da się ukryć, że problem istnieje. Ja już miałam taką sytuację, że podczas badań ustalaliśmy, że na jakimś oddziale występuje groźna bakteria, poinformowałam więc szpital. A po paru dniach przyszły do mnie pielęgniarki, żeby mi podziękować, bo dzięki temu kupiono im środki do dezynfekcji. Zdarzają się sytuacje skandaliczne, kiedy oddział intensywnej opieki jest całą noc nieczynny, bo zabrakło worków na śmieci. 

- Lekarze jednak wydają się nie dostrzegać tego problemu, od razu mówią o braku pieniędzy.
- Lekarze wolą może tego problemu nie widzieć, ale prawda jest taka, że mało się dba o higienę. A tu powinien być zachowany reżim, procedury są ściśle opisane, trzeba ich tylko przestrzegać. Oczywiście, ma to pewien związek z pieniędzmi, bo personel źle opłacany gorzej pracuje. 

- I nie dba o czystość?
- I między innymi nie dba się o czystość. Ale trzeba podkreślić, że jest duża grupa lekarzy i współpracujących z nimi mikrobiologów, którzy dostrzegają ten problem i próbują określić jego skalę i przeciwdziałać. O tym świadczy choćby istnienie Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych. Ale bez udziału i zaangażowania administracji szpitali, niewiele da się zrobić. 

- Niektórzy lekarze twierdzą, że problem klebsielli jest wyolbrzymiony i że przypadek, który opisuję, to nic takiego.
- Jak to nic takiego? Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby to było ich dziecko. Oczywiście, że u tego dziecka klebsiella nie powinna wystąpić. Taki wynik świadczy o infekcji. 

- Ale bardzo trudno byłoby udowodnić, że dziecko zakażone zostało w szpitalu i dlatego lekarze mogą sprawę bagatelizować.
- To prawda, udowodnienie jest prawie niemożliwe.
 


"Słowo Polskie", 17. stycznia 2003r.

Echa naszych publikacji

W tekście „Na tropie bakterii”, opublikowanym we wczorajszym „Słowie”opisaliśmy przypadek noworodka zakażonego bakterią klebsiella.

Rodzice dziecka podejrzewają, że ich syn został zakażony w szpitalu. O problemie zakażeń szpitalnych mówi się dopiero od niedawna i to raczej półgłosem. Lekarze wolą sprawę bagatelizować, tym bardziej, że najczęściej bardzo trudno udowodnić, że istotnie zakażenie nastąpiło w szpitalu. Zapraszamy Państwa do dyskusji na ten temat i opisywania swoich doświadczeń. Chętnie przedstawimy Państwa poglądy na temat przestrzegania higieny w szpitalach – interesują nas nie tylko przykłady negatywne, chętnie pokażemy szpitale, w których naprawdę dba się o higienę. Dziś przedstawiamy pierwszy list naszej Czytelniczki.

Moja przyjaciółka w 2001 r. w maju urodziła ślicznego i zdrowego syna (cesarskie cięcie) we wrocławskim szpitalu na Brochowie, który ma nienaganną opinię i jest liderem w rankingach szpitali położniczych. Niedługo potem okazało się, że Kubuś cierpi na infekcję dróg moczowych. Kolejne antybiotyki nie pomagały, więc zrobiono posiew. Okazało się, że w wyniku tego badania wykryto bakterię E. coli. Jakiś wyjątkowo odporny szczep. Zdaniem lekarza rodzinnego nie ma możliwości, aby dziecko zaraziło się nią w warunkach domowych, najprawdopodobniej zakaziło się w szpitalu i następnie przez 15 miesięcy co jakiś czas zostawało poddawane kuracji antybiotykowej. To bardzo przykre, biorąc pod uwagę szkodliwość ciągłego podawania antybiotyku - ciągle tego samego, bo bakteria była wrażliwa jedynie na augmentin.

Myślę, że najwyższy czas poddawać szpitale rutynowym kontrolom na obecność paskudnych bakterii. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie tych najdrobniejszych i najsłabszych pacjentów.

Przecież do szpitala przychodzimy się leczyć, a nie zarażać.

Sama leżałam 2 tygodnie na patologii ciąży w szpitalu klinicznym we Wrocławiu. Odwiedziny nie były zupełnie regulowane. Na sali było 16 osób, do których przychodziły średnio 3 osoby dziennie, w różnych porach, czasem siedziały do 21. W normalnych, nieodkażonych ubraniach. Za ścianą była sześcioosobowa sala dla matek z noworodkami. Tatusiowie, babcie, ciocie. Makabra.
 Elżbieta Gardas 


Polska Agencja Prasowa, 20. stycznia 2003r.

Na Dolnym Śląsku nie ma zagrożenia klebsiellą pneumoniae 

Nie ma zagrożenia bakterią klebsiella pneumoniae na Dolnym Śląsku, gdzie skontrolowano 39 oddziałów dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej terapii dla dzieci. 

Informację te przekazał dziennikarzom w poniedziałek Jerzy Banach, dyrektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu. 

"Kontrola została przeprowadzona na dolnośląskich oddziałach po doniesieniach prasowych, w których była mowa o zgonach noworodków z powodu zarażenia bakterią klebsiella pneumoniae na oddziałach noworodkowych w Łodzi. Kontrole prowadziliśmy od 20 grudnia do 10 stycznia" - powiedział Banach. Dodał, że po przeprowadzonej kontroli inspektorzy uznali, że poziom kontrolowanych jednostek medycznych w regionie jest "zadowalający". 

Banach przyznał, że w sześciu przypadkach wykryto klebsiellę pneumoniae ale były to pojedyncze przypadki niezagrażające noworodkom czy dzieciom nieco już starszym. "Klebsiellę wyizolowaliśmy z jednego fartucha oraz po pobraniu próbek z nosogardzieli u pięciu osób" - opowiadał Banach. Dyrektor nie chciał powiedzieć w jakich szpitalach wykryto tę bakterię, aby nie wzbudzać paniki. 

Dyrektor przyznał, że dyrektorzy placówek, w których wykryto bakterię, zostali o tym poinformowani w poufnych pismach. Zainfekowani pracownicy będą leczeni.


"Słowo  Polskie", 21. stycznia 2003r.

Szpitale są bezpieczne
Sanepid przeprowadził kontrolę sanitarną 39 oddziałów dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej terapii dla dzieci na całym Dolnym Śląsku. - Nie ma powodów do obaw - uspokaja Jerzy Banach, państwowy wojewódzki inspektor sanitarny.
Wrocław

 Badania zarządzono po wykryciu bakterii Klebsielli w jednym z łódzkich szpitali. Pod lupę na Dolnym Śląsku wzięto kilkadziesiąt szpitali. Kontrole przeprowadzano od połowy grudnia do połowy stycznia.

Wykryli bakterie

 U czterech badanych pracowników szpitali, którzy mają styczność z dziećmi poniżej drugiego roku życia, stwierdzono, że są oni nosicielami bakterii Klebsiella pneumoniae. U jednego z pracowników znaleziono tę bakterię na fartuchu. - Ale bez obaw. Bakterie te zostały przyniesione z zewnątrz. Bardzo łatwo je zniszczyć. Nie stanowią dużego zagrożenia - mówią pracownicy Sanepidu.

- Poza tym to, że pracownicy szpitala są nosicielami, wcale nie znaczy, że muszą zarażać dzieci, którymi się zajmują. Wystarczy że będą przestrzegać zasad higieny. Na przykład nosić maseczki na ustach - mówi Banach

 Dyrekcje szpitali, w których znaleziono Klebsiellę zostali powiadomieni, którzy ich pracownicy są nosicielami. Pracownicy ci będą poddani leczeniu. - Po pewnym czasie przebadamy znów te osoby. Sprawdzimy czy nadal są nosicielami - mówi Urszula Drożdżyńska, kierownik epidemiologii stacji sanitarno-epidemiologicznej we Wrocławiu.

Pracownicy Sanepidu nie chcieli zdradzić, w których szpitalach znaleziono Klebsiellę.

- Nie chcemy siać paniki - tłumaczą. - Ludzie myślą o tej bakterii jak o bombie atomowej - dodają. - Poza tym obowiązuje nas tajemnica lekarska. Dlatego nie możemy tego powiedzieć - stwierdzają.

Nie wlepili mandatów

 Wiele szpitali mieści się w przestarzałych budynkach. Dlatego też na 13 oddziałach noworodkowych i 6 intensywnej terapii dla dzieci na Dolnym Śląsku stwierdzono m.in. brak wydzielonych miejsc do mycia i dezynfekcji inkubatorów czy też do przechowywania brudnej bielizny.

- Nie są to jednak zatrważające nieprawidłowości - zapewnia Jerzy Wrona, zastępca powiatowego inspektora sanitarnego. - Nie na tyle poważne, żeby komuś dawać mandat czy też stosować jakąś inną karę - dodaje.

Lekarze i pracownicy Sanepidu uspokajają.

- Liczba zgonów dzieci trafiających do szpitali na szczęście w naszym województwie spada - mówi Banach. - A najczęstszymi przyczynami zgonów dzieci, które nie skończyły dwóch lat, nie są zakażenia szpitalne ale np. wady wrodzone czy zaburzenia oddychania - mówi.

Będą kontrolować

 Kontrolerzy Sanepidu twierdzą, że przeprowadzony przez nich "nalot" na szpitale nie był jednorazową kontrolą. - Przynajmniej cztery razy do roku kontrolujemy w ten sposób szpitale. Robimy to systematycznie i już niedługo znów przeprowadzimy podobne akcje - zapewnia Wrona.

Robert Migdał


"Gazeta Wrocławska", 21. stycznia 2003r.

Jest zagrożenie

WROCŁAW Wojewódzka Stacja Sanitarno- Epidemiologiczna zakończyła kontrolę w oddziałach noworodkowych i intensywnej terapii dla dzieci w szpitalach Dolnego Śląska.

Znaleziono sześciu nosicieli bakterii Klebsiella pneumoniae. W szpitalu im. Madurowicza w Łodzi zmarła czwórka noworodków. Przyczyną było zakażeń właśnie bakterią Klebsiella pneumoniae. Po ujawnieniu tych przypadków sanepid na Dolnym Śląsku zdecydował się skontrolować dolnośląskie placówki służby zdrowia. Od grudnia 2002 roku do stycznia tego roku skontrolowano 39 oddziałów dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej terapii dla dzieci.

Bakterie Klebsiella pneumoniae znaleziono w gardłach pięciu  osób z personelu szpitalnego i na jednym z fartuchów szpitalnych, jednak Wojewódzka Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna we Wrocławiu nie chce ujawnić, w którym szpitalu. - To tajemnica lekarska. Nie chcemy zaszkodzić żadnemu szpitalowi. Ich dyrektorzy w poufnych pismach zostaną powiadomieni o sytuacji. Zarażeni pracownicy pójdą na zwolnienie i będą leczeni - mówi Jerzy Banach, Wojewódzki Inspektor Sanitarny - Stan sanitarny skontrolowanych oddziałów dla noworodków i intensywnej terapii dla dzieci jest zadawalający- podsumował wynik kontroli Jerzy Banach. Jak się okazuje nawet 6 proc. społeczeństwa może być nosicielami bakterii Klebsiella pneumoniae. U ludzi zdrowych rzadko wywołuje ona chorobę, ale stanowi zagrożenie dla chorych przebywających w szpitalu (przede wszystkim dla noworodków) lub dla osób z niedoborami immunologicznymi.

Agnieszka Gerard- Gierut

 

ELBLĄG I IŁAWA


Polska Agencja Prasowa, 14. stycznia 2003r.

Dwóch nosicieli klebsielli w szpitalach Warmii i Mazur 

Dwaj pracownicy szpitali w Elblągu i Iławie są nosicielami bakterii klebsiella pneumoniae - wynika z kontroli Sanepidu w 26 szpitalach woj. warmińsko-mazurskiego. Obu poddano natychmiastowemu leczeniu.

Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie dotarły we wtorek ostatnie wyniki kontroli przeprowadzonej na oddziałach noworodków w 26 szpitalach województwa. Raport w tej sprawie nie jest jeszcze gotowy, ale zastępca wojewódzkiego inspektora sanitarnego Feliks Jarocki przekazał PAP kilka jego ustaleń.

Na jaw wyszło między innymi, że w szpitalach w Iławie oraz w Elblągu u dwóch pracowników wykryto nosicielstwo zabójczej dla noworodków bakterii klebsiella pneumoniae.

"W zasadzie, jeśli są przestrzegane zasady higieny, to znaczy gdy personel często myje ręce, a sprzęt jest dezynfekowany, do zakażeń nie powinno dochodzić" - powiedział Jarocki.

Według niego, wszystkie analizowane zgony noworodków nie wynikały z zakażeń bakterią. Jak dodał, stan sanitarny w szpitalach warmińsko-mazurskiego można ocenić na piątkę z minusem w terenie i na czwórkę w dużych placówkach medycznych.

Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju Sanepid przeprowadza na zlecenie ministerstwa zdrowia po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą pneumoniae czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. 


Gazeta Olsztyńska, 15. stycznia 2003r.

Bakteria znaleziona w szpitalu

Pracownik szpitala wojewódzkiego w Elblągu jest nosicielem bakterii klebsiella pneumoniae - to jeden z efektów kontroli sanepidu w szpitalach województwa warmińsko-mazurskiego. 

Ogłoszono wyniki kontroli 26 szpitali w województwie. Drugiego nosiciela tej bakterii stwierdzono w szpitalu w Iławie. Obu poddano natychmiastowemu leczeniu. Kontrolą sanepidu objęto wszystkie szpitale w Polsce.

Jak powiedział Feliks Jarocki, zastępca wojewódzkiego inspektora sanitarnego, wszystkie analizowane zgony noworodków nie wynikały z zakażeń bakterią. Dodał też, że stan sanitarny w szpitalach województwa warmińsko-mazurskiego można ocenić na piątkę z minusem w terenie i na czwórkę w dużych placówkach medycznych. Inspektor powiedział także, że jeżeli są przestrzegane zasady higieny - gdy personel często myje ręce, a sprzęt jest dezynfekowany - do zakażeń nie powinno dochodzić.

Jeszcze wczoraj przed południem Teresa Goryszewska, kierownik Oddziału Epidemiologii Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu twierdziła, że wyniki przeprowadzonej kontroli nie budziły zastrzeżeń. W szpitalach pobierano wymazy na oddziałach noworodków, oddziałach dziecięcych oraz intensywnej terapii. Pobierano wymazy ze sprzętu, mebli, personelu, matek z noworodkami i dziećmi nieco starszymi. 
- Nie stwierdziliśmy uchybień - mówiła Teresa Goryszewska. - Narzędzia były dobrze zdezynfekowane i znajdowały się na właściwym miejscu. A stosowane środki dezynfekcyjne są właściwe, o właściwym stężeniu, przechowywane w odpowiednich warunkach. 

Stwierdzono wprawdzie bakterie na odzieży matek, na rękach matek, na łóżeczkach, ale - jak stwierdziła wczoraj Teresa Goryszewska - nie były to bakterie patogenne, chorobotwórcze. 

Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie 
ostatnie wyniki kontroli dotarły wczoraj. Niebawem je ogłoszono. Wówczas na jaw wyszło między innymi, że w szpitalach w Iławie oraz w Elblągu, u dwóch pracowników wykryto nosicielstwo zabójczej dla noworodków bakterii klebsiella pneumoniae. 

Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju sanepid przeprowadza na zlecenie ministerstwa zdrowia, po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą pneumoniae czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. Również w klinice w Zabrzu potwierdzono zgony dwóch noworodków, zarażonych tą bakterią.

Dyrektorzy trzech elbląskich szpitali nie mieli jeszcze wczoraj oficjalnych wyników kontroli sanepidu. 

AT
 


 
 

Polska Agencja Prasowa, 17. stycznia 2003r.

Sanitariuszka z Suwałk nosicielką klebsielli pneumoniae

Jeden przypadek klebsielli pneumoniae wykryli dotąd inspektorzy sanitarni w woj. podlaskim u sanitariuszki Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach - podał w piątek Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Białymstoku.

Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku dotarły w piątek wyniki kontroli przeprowadzonej na oddziałach noworodków w 20 szpitalach województwa. Inspektorzy wykryli jeden przypadek klebsielli. Kobieta natychmiast została skierowania na leczenie.

"To dopiero początek analiz związku z bakteriami, jakie mogą doprowadzić do zagrożenia życia noworodków. Niestety w polskich szpitalach ukrywa się wiele przypadków i nie informuje odpowiednich służb a później dochodzi do tragedii" - powiedział PAP Stefan Kuroczycki, Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Białymstoku.

Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju Sanepid przeprowadza na zlecenie ministerstwa zdrowia, po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą pneumoniae czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi.
]


 
 


Ustawa
z dnia 14 marca 1985 r.
o Państwowej Inspekcji Sanitarnej

(Dz.U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851, Nr 104, poz. 708, Nr 143, poz. 1032,  Nr 170, poz. 1217, Nr 171, poz. 1225 i Nr 220, poz. 1600,  z 2007 r. Nr 176, poz. 1238, z 2008 r. Nr 227, poz. 1505, Nr 234, poz. 1570, z 2009 r. Nr 18, poz. 97, Nr 20, poz. 106, Nr 92, poz. 753, Nr 157, poz. 1241)

pełny ujednolicony tekst w formacie html

Rozdział 1

Zadania i zakres działania Inspekcji Sanitarnej

Art. 1.

Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami:

(...)

7) higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne
- w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych.

UWAGA

obowiązek wykonania zadania określonego w pkt. 7)  został nałożony 
na Głównego Inspektora Sanitarnego 
oraz na podległych mu 
Państwowych Wojewódzkich  i  Powiatowych Inspektorów Sanitarnych
ustawą z dnia 24 sierpnia 2001 r.
o zmianie ustawy o Inspekcji Sanitarnej oraz niektórych ustaw
(Dz. U. Nr 128, poz. 1407),
która weszła w życie 1. stycznia 2002r.


Art. 2.

Wykonywanie zadań określonych w art. 1 polega na sprawowaniu zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego oraz prowadzeniu działalności zapobiegawczej i przeciwepidemicznej w zakresie chorób zakaźnych i innych chorób powodowanych warunkami środowiska, a także na prowadzeniu działalności oświatowo-zdrowotnej.

Art. 3.

Do zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie zapobiegawczego nadzoru sanitarnego należy w szczególności:
(...)

2) uzgadnianie dokumentacji projektowej pod względem wymagań higienicznych i zdrowotnych dotyczących:

a) budowy oraz zmiany sposobu użytkowania obiektów budowlanych,(...)
3) uczestniczenie w dopuszczeniu do użytku obiektów budowlanych(...)

4) inicjowanie przedsięwzięć oraz prac badawczych w dziedzinie zapobiegania negatywnym wpływom czynników i zjawisk fizycznych, chemicznych i biologicznych na zdrowie ludzi.

Rozdział 2

Organizacja Państwowej Inspekcji Sanitarnej

Art. 10.

1. Zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej określone w rozdziale 1 wykonują następujące organy:

    1) Główny Inspektor Sanitarny,
    2) państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, jako organ rządowej administracji zespolonej w województwie
    3) państwowy powiatowy inspektor sanitarny, jako organ rządowej administracji zespolonej w powiecie

(...)

2. Organy, wymienione w ust. 1, wykonują zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej zgodnie z kompetencjami określonymi w ustawie i w przepisach odrębnych.

Art. 12.

1. W rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, w sprawach należących do zakresu zadań i kompetencji Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, organem właściwym jest państwowy powiatowy lub państwowy graniczny inspektor sanitarny, z zastrzeżeniem ust. 1a. 

1a.  Państwowy wojewódzki inspektor sanitarny jest:
1)   organem właściwym w stosunku do podmiotów, dla których powiat jest organem założycielskim lub organem prowadzącym, lub w których powiat jest podmiotem dominującym,
2)   organem właściwym w zakresie higieny radiacyjnej.

2. W postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są: 
1) w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny , 
2) w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego - Główny Inspektor Sanitarny.

Art. 12 a

1.  Główny Inspektor Sanitarny w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa sanitarnego w zakresie należącym do właściwości Państwowej Inspekcji Sanitarnej ustala szczegółowe zasady postępowania państwowych inspektorów sanitarnych.

2.   Uprawnienia, o których mowa w ust. 1, przysługują państwowemu wojewódzkiemu inspektorowi sanitarnemu w stosunku do państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych.

3.   Właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny oraz państwowy wojewódzki inspektor sanitarny przedstawiają przynajmniej raz w roku odpowiednio radzie powiatu albo sejmikowi województwa informację o stanie bezpieczeństwa sanitarnego powiatu albo województwa.

3a.  W związku z przedłożoną informacją, o której mowa w ust. 3, radzie powiatu i sejmikowi województwa służy prawo występowania, w drodze uchwały, z wnioskami o podjęcie działań przez właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu zapewnienia należytego stanu bezpieczeństwa sanitarnego.

3b.   Wójt (burmistrz, prezydent miasta) w przypadkach bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa sanitarnego na terenie gminy, a w szczególności zagrożenia życia lub zdrowia ludzi, może wystąpić do właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego z wnioskiem o podjęcie działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia.

Rozdział 3

Uprawnienia Państwowej Inspekcji Sanitarnej


Art. 23.

1. Państwowy Inspektor sanitarny jest uprawniony do kontroli zgodności budowanych obiektów z wymaganiami higienicznymi i zdrowotnymi, określonymi w obowiązujących przepisach. 

2. Stwierdzone w toku kontroli nieprawidłowości są wpisywane do dziennika budowy, z wyznaczeniem terminu ich usunięcia.


Art. 25.

1. Państwowy inspektor sanitarny lub Główny Inspektor Sanitarny w związku z wykonywaną kontrolą ma prawo:
1)  wstępu na terenie miast i wsi do:

a)   zakładów pracy oraz wszystkich pomieszczeń i urządzeń wchodzących w ich skład,
b)   obiektów użyteczności publicznej (...) oraz wszystkich pomieszczeń wchodzących w ich skład,

(...)

d)   obiektów będących w trakcie budowy

2) żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób,
3) żądania okazania dokumentów i udostępniania wszelkich danych,
4) pobierania próbek do badań laboratoryjnych.
Art. 27.

1. W razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, państwowy inspektor sanitarny nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień.

2. Jeżeli naruszenie wymagań, o których mowa w ust. 1, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu, wycofanie z obrotu środka spożywczego, przedmiotu użytku, materiału i wyrobu przeznaczonego do kontaktu z żywnością, kosmetyku lub innego wyrobu mogącego mieć wpływ na zdrowie ludzi albo podjęcie lub zaprzestanie innych działań; decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.


Art. 28.

1. Państwowy Inspektorowi sanitarnemu przysługuje prawo zgłoszenia sprzeciwu przeciwko uruchomieniu wybudowanego lub przebudowanego zakładu pracy lub innego obiektu budowlanego, wprowadzeniu nowych technologii lub zmian w technologii, dopuszczeniu do obrotu materiałów stosowanych w budownictwie lub innych wyrobów mogących mieć wpływ na zdrowie ludzi - jeżeli w toku wykonywanych czynności stwierdzi, że z powodu nieuzwględnienia wymagań higienicznych i zdrowotnych określonych w obowiązujących przepisach mogłoby nastąpić zagrożenie życia lub zdrowia ludzi. 

2. Zgłoszenie sprzeciwu wstrzymuje dalsze działania w sprawach, o których mowa w ust. 1, do czasu wydania decyzji przez państwowego inspektora sanitarnego wyższego stopnia.

Art. 31a.

1.  Główny Inspektor Sanitarny może podejmować wszelkie czynności należące do zakresu działania państwowego inspektora sanitarnego, jeżeli przemawiają za tym względy bezpieczeństwa sanitarnego. W tych przypadkach Główny Inspektor Sanitarny staje się organem pierwszej instancji. O podjęciu czynności Główny Inspektor Sanitarny zawiadamia właściwego wojewodę lub starostę.

2.   Państwowy wojewódzki inspektor sanitarny może podejmować wszelkie czynności należące do zakresu działania państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, jeżeli jest to wskazane ze względu na szczególną wagę lub zawiłość sprawy. W tych przypadkach państwowy inspektor sanitarny wyższego stopnia staje się organem pierwszej instancji. O podjęciu czynności państwowy wojewódzki inspektor sanitarny zawiadamia właściwego wojewodę lub starostę.


 


 
 


Polska Agencja Prasowa, 20. grudnia 2002r.

Sanepid skontroluje oddziały noworodkowe 

Sanepid skontroluje wszystkie oddziały noworodkowe oraz oddziały intensywnej terapii dla dzieci. Takie polecenie wydał główny inspektor sanitarny Andrzej Trybusz - poinformowała w piątek jego rzeczniczka Agnieszka Czarnecka. 

Trybusz nakazał kontrolę m.in. ze względu na zgony czterech noworodków, do których doszło w październiku i listopadzie w łódzkim szpitalu im. Madurowicza. 

Inspektorzy sanitarni skontrolują m.in. ogólny stan sanitarny oddziałów noworodkowych i intensywnej terapii, stosowanie procedur zapewniających ochronę przed szerzeniem się zakażeń, a także przeprowadzą tzw. wymazy czystościowe pomieszczeń i urządzeń oraz personelu - szczególnie z nosogardzieli, dłoni i fartuchów. 

Ponadto Trybusz zarządził dokonanie analizy epidemiologicznej przyczyn zgonów dzieci do lat dwóch. W Polsce jest ok. 450 oddziałów noworodkowych. Według Czarneckiej, kontrola będzie trwała ok. miesiąca. 

Przyczyną śmierci noworodków urodzonych w łódzkim szpitalu było zakażenie bakterią klebsiella pneumoniae. Mikrobiolog prof. Andrzej Denys poinformował w środę, że wstępne wyniki badań genetycznych tego drobnoustroju wskazują, że ma on wszystkie cechy bakterii "pochodzących ze środowiska szpitalnego". Zaznaczył, że za wcześnie jednak mówić na tej podstawie, że doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego. 

Łódzka prokuratura zbada czy doszło do błędów w sztuce lekarskiej w szpitalu im. Madurowicza przy porodzie dzieci, które zmarły w wyniku zakażenia bakterią Klebsiella pneumoniae.
 


 
 
 


Polska Agencja Prasowa, 14. stycznia 2003r.

O ograniczeniu zakażeń noworodków 

Można ograniczyć zagrożenie zakażeniami noworodków, w tym zakażenia wewnątrzszpitalne - oceniła prof. Ewa Helwich z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, krajowy konsultant do spraw neonatologii (opieki medycznej nad dzieckiem od jego urodzenia do pełnego zakończenia okresu adaptacji do samodzielnego życia). Wcześniaki muszą jednak przebywać w szpitalu, by przeżyć - zaznaczyła.

Helwich we wtorek na konferencji prasowej w Instytucie podała, że zakażenia wewnątrzszpitalne dotyczą przede wszystkim wcześniaków. Zakażeniu ulega tylko 0,3 do 1,7 proc. dzieci urodzonych w terminie, od 17 do 25 proc. noworodków, które muszą trafić na oddział intensywnej terapii, i ok. jednej trzeciej noworodków z bardzo małą masą ciała.

Z badań przeprowadzonych w Polsce w 1998 i 1999 r. na całej populacji noworodków urodzonych przed 32 tygodniem ciąży lub poniżej 1500 g masy ciała wynika, że zakażenia wewnątrzszpitalne dotknęły jedną czwartą dzieci.

W naszych szpitalach połowa zakażeń wewnątrzszpitalnych to te najtrudniejsze - bakteriami gram-ujemnymi - m.in. klebsiellą. Jedna trzecia zakażonych tymi szczepami bakterii wcześniaków umiera - podała profesor.

Klebsiella i inne bakterie z jej grupy produkują enzymy, które rozkładają antybiotyki. Bakterie uodporniają się na nie w wyniku zbyt szerokiego stosowania antybiotyków, nawet gdy ich użycie nie jest konieczne - tłumaczą lekarze.

Instytut przygotował publikację, która opisuje dokładnie wszystkie procedury zmniejszające ryzyko zakażenia. Również w internecie można znaleźć potrzebne wskazówki.

Wśród nich - oprócz zachowania standardowych zasad higieny osób stykających się z noworodkiem - wymieniono nadmierne zatłoczenie oddziałów intensywnej terapii. W Warszawie brakuje 20 miejsc intensywnej terapii dla noworodków - podała Helwich.

Profesor przypomniała, że do zachowania tych standardów potrzebne są pieniądze. Obecnie ryczałt to 7 tys. złotych na jedno dziecko. Według wyliczeń, środki wydawane na jedno leczone dziecko, które po urodzeniu ma wagę poniżej 1 kg, to ok. 20-30 tys. zł - podała Helwich. 

 


 


Stan sanitarny szpitali w I kwartale 2002 roku

http://www.gis.mz.gov.pl/news/teksty/szpitale.htm

1. Wprowadzenie

        W związku z powtarzającymi się w mediach informacjami na temat złego stanu sanitarno-higienicznego w szpitalach Główny Inspektor Sanitarny, w piśmie z dnia 13 lutego 2002 roku znak:GIS-OPR-090-1/02 polecił wojewódzkim inspektorom sanitarnym wzmocnienie kompleksowych kontroli tych placówek. 
       W czasie kontroli przeprowadzonych w szpitalach w I kwartale 2002 roku sprawdzono prawidłowość procedur sanitarno-higienicznych mających istotne znaczenie w zapobieganiu zakażeniom szpitalnym, takich jak: 
       - skuteczność procesów dezynfekcji, 
       - skuteczność sterylizacji, 
       - pranie bielizny szpitalnej , 
       - postępowanie z odpadami szpitalnymi. 
W czasie kontroli oceniano także jakość i sposób żywienia pacjentów szpitalnych oraz stopień narażenia pracowników szpitali na czynniki chemiczne, fizyczne i biologiczne szkodliwe dla zdrowia. 
       W opracowaniu przestawiono wyniki przeprowadzonych w tym czasie kontroli. 

2. Dezynfekcja

W czasie kontroli szczególna uwagę zawracano na: 
- zaopatrzenie szpitali w środki dezynfekcyjne i antyseptyczne,
- właściwe stosowanie i sporządzanie roztworów dezynfekcyjnych, uwzględniające specyfikę oddziałów i gabinetów, 
- sposób przeprowadzania dezynfekcji narzędzi medycznych i sprzętu sanitarnego 
oraz powierzchni, 
- wyposażenie w sprzęt jednorazowego użytku oraz postępowanie ze zużytym sprzętem medycznym. 
       Środki dezynfekcyjne stosowane w szpitalach posiadały atesty PZH. Najczęściej stosowanymi preparatami były: aldesan, lisoformin 3000,sekusept pulwer, cidex, spetyl, disteryl, skinman, chloramina, virkon, instrudensin,, medicarine, clorina i inne. 
        Do najczęstszych nieprawidłowości w tym zakresie należały: 
- brak w części szpitali instrukcji do prowadzenia procesów dezynfekcyjnych, 
- nieprawidłowe lub niepełne procedury procesu dezynfekcji, 
- używanie do dezynfekcji za małych pojemników uniemożliwiających całkowite zanurzenie przedmiotów w roztworze dezynfekcyjnym, 
- nieprawidłowe stężenia roboczych płynów dezynfekcyjnych, 
- nieprawidłowo opisane pojemniki roztworami roboczymi płynów dezynfekcyjnych, 
- niewłaściwy dobór środka do dezynfekcji powierzchni. 
- brak wydzielonego pomieszczenia do mycia i dezynfekcji endoskopów, 
- brak w szpitalach kontroli wewnętrznej badającej skuteczność roztworów roboczych płynów dezynfekcyjnych. 
        W poszczególnych województwach wyniki kontroli w tym zakresie wykazały: 
W woj. dolnośląskim stosowane były wystarczająco zróżnicowane środki dezynfekcyjne. Używane do zabiegów narzędzia medyczne umieszczano w pojemnikach z płynem dezynfekcyjnym. Na stanowiskach do mycia rąk personelu znajdowały się dozowniki z mydłem płynnym. Nieprawidłowe stężenie środka dezynfekcyjnego stwierdzano w 3,6 % zbadanych prób. W dwóch szpitalach ( w Dzierżoniowie i Nowej Rudzie) stosowane były niewłaściwe preparaty do dezynfekcji powierzchni. 
W woj. kujawsko pomorskim stwierdzono nieprawidłowe i niepełne procedury procesu dezynfekcji w 5 szpitalach, procedur sanitarno-higienicznych nie miała Pracownia Endoskopii Szpitala Powiatowego w Inowrocławiu, wydzielonych pomieszczeń do mycia i dezynfekcji endoskopów nie mają szpitale w Nakle i w Więcborku. Nieprawidłowo opisane pojemniki z roztworami roboczymi płynów do dezynfekcji przedmiotów odnotowano w 5 szpitalach. Żaden szpital w województwie nie prowadził wewnętrznej kontroli skuteczności roztworów roboczych płynów dezynfekcyjnych. Nie prowadzono również rejestrów pracy żarników lamp bakteriobójczych. Stosunkowo najwięcej nieprawidłowości w zakresie dezynfekcji stwierdzono w szpitalach w: Lipnie, Nakle i Radziejowie. 
W woj. lubelskim we wszystkich szpitalach stosowano środki dezynfekcyjne przeznaczone do stosowania w zakładach opieki zdrowotnej. W większości szpitali są pisemne procedury dotyczące dezynfekcji, sterylizacji i mycia rąk. W pozostałych szpitalach procedury te są w trakcie opracowania. Nieprawidłowości i zaniedbania w zakresie dezynfekcji występowały w dwóch placówkach: Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie oraz w Szpitalu Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie. 
Komory dezynfekcyjne (14) były w dobrym stanie technicznym. Dezynfekcję komorową prowadzono wg harmonogramu i doraźnie w miarę potrzeb. 
W woj. lubuskim skuteczność dezynfekcji zakwestionowano w prawie 11 % prób środków dezynfekcyjnych. W 18,5 % wymazów czystościowych występowały patogenny charakterystyczne dla środowiska szpitalnego. 
W woj. łódzkim dobór środków dezynfekcyjnych i ich stężenia były prawidłowe. Używano preparatów przeznaczonych do stosowania w zakładach opieki zdrowotnej. Do dezynfekcji rąk stosowano środki posiadające atest Instytutu Leków. 
W woj. małopolskim dezynfekcję prowadzono preparatami posiadającymi atest PZH, odpowiednimi do występującego zagrożenia. 
W woj. opolskim stosunkowo najwięcej nieprawidłowości stwierdzono w Szpitalu w Namysłowie, w którym gabinet endoskopowy nie ma odpowiednich warunków do przeprowadzania dezynfekcji aparatury endoskopowej, blok operacyjny nie ma wydzielonego pomieszczenia do mycia narzędzi, zbyt długo były stosowanie preparaty zawierających związki nadtlenowe ( Pera Safe i Pera Med.). 
Także Szpital w Brzegu nie posiadał odpowiednich warunków do dezynfekcji aparatury endoskopowej, natomiast w Szpitalu w Grodkowie przy nowouruchomionej sali operacyjnej nie było stanowisk do chirurgicznego mycia rąk. Stosowanie niewłaściwych roztworów roboczych stwierdzono w laboratorium Szpitala Położniczo-Ginekologicznego w Opolu, a zbyt długie stosowanie preparatów zawierających związki nadtlenowe (Pera Safe i Pera Med.) także w Szpitalu A w Kędzierzynie-Koźlu. 
W woj. podkarpackim mycie i dezynfekcja narzędzi odbywały się ręcznie, bezpośrednio na oddziałach. Tylko w 3 szpitalach ( Wojewódzkim Szpitalu w Tarnobrzegu, Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie oraz w Szpitalu Powiatowym w Mielcu) mycie narzędzi prowadzone było w sterylizatorniach , w myjniach - dezynfektorach. W szpitalach czynne były 22 komory dezynfekcyjne. Urządzeń tych nie maja 4 szpitale: w Jaśle, Lesku, Luba-czowie i Żurawicy. W złym stanie technicznym były pomieszczenie i komora dezynfekcyjna w Szpitalu w Sanoku. 
W woj. podlaskim w 5 skontrolowanych szpitalach kwestionowano między innymi prowadzone zabiegi myjąco-dezynfekcyjne (np. w Szpitalu w Siemiatyczach, Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Białymstoku, Szpitalu w Wysokiem Maz.), próbki roztworów roboczych preparatów dezynfekcyjnych ( w 3 na 5 skontrolowanych placówek). W Szpitalu w Siemiatyczach do sporządzania roztworów dezynfekcyjnych stosowano przeterminowany preparat Javelin, a po sterylizacji w autoklawie używano wielokrotnie sprzęt jednorazowego użytku. W Szpitalu w Wysokim Maz. przeterminowany sprzęt jednorazowego użytku był stosowany na Oddziale Chirurgii Ogólnej, natomiast do dezynfekcji narzędzi wielokrotnego użytku używano preparatów dezynfekcyjnych o niepełnym spektrum. Brakło ręczników jednorazowych , w tym także w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Białymstoku i Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Stosunkowo najwięcej nieprawidłowości odnotowano w Szpitalu w Siemiatyczach. 
W woj. pomorskim środki dezynfekcyjne były właściwie dobierane, a stężenia płynów roboczych przygotowywano prawidłowo, zgodnie z wytycznymi PZH. W pobranych do badań próbach nie stwierdzono nieprawidłowości. Nie wszystkie pracownie endoskopowe mają wydzielone pomieszczenia do mycia i dezynfekcji sprzętu i właściwą wentylację. Czynnych było 18 komór dezynfekcyjnych, których skuteczność badano testami biologicznymi (gronkowcowymi). 
W woj. śląskim skontrolowane placówki posiadały zróżnicowany asortyment środków dezynfekcyjnych, z różnych grup chemicznych i o różnym spektrum działania. Środki były wykorzystywane stosownie do występującego zagrożenia mikrobiologicznego oraz oczekiwanego poziomu czystości mikrobiologicznej. Najczęściej stosowanymi preparatami dezynfekcyjnymi były: sekusept pulver (używany był prawie w połowie kontrolowanych szpitali). Natomiast w 31-40 % placówek używano chloramine, Cidex Solution Virkon i Lysoformin 3000. Do dezynfekcji powierzchni stosowano preparaty o odpowiednim spektrum działania w czasie nie dłuższym niż 15 minut. Wzmożonym nadzorem sanitarnym były objęte gabinety endoskopii ( w województwie znajdują się 73 pracownie, zlokalizowane w 60 szpitalach na 105 skontrolowanych). Pracownie o optymalnych warunkach lokalowych, z wydzielonymi pomieszczeniami do mycia i dezynfekcji sprzętu endoskopowego posiadało 45 (62 %) pracowni. Dla dwóch szpitali: Szpitala Miejskiego w Rydułtowach gdzie sprzęt endoskopowy jest opracowywany w pomieszczeniu bez źródła wody, oraz a Pracowni Endoskopowej Szpitala im, dr Rostka w Chorzowie, która nie ma właściwej wentylacji wydano decyzje administracyjne. Myjnie automatyczne i półautomatyczne do sprzętu endoskopowego posiada 9 pracowni. W pozostałych mycie odbywa się ręcznie. 
W woj. świętokrzyskim na 22 skontrolowane szpitale zniszczony i trudny do mycia i dezynfekcji sprzęt (wózki do przewożenia chorych, stoliki, miski do mycia chorych itp.) posiadało 5 szpitali, niewystarczającą ilość wózków umożliwiających prawidłowe wykonanie zabiegów przy łóżku chorego odnotowano w 5 szpitalach, natomiast w 6 szpitalach stwierdzono uchybienia w postępowaniu z kocami i materacami. Nieprawidłowości w zakresie dezynfekcji mycia i przechowywania endoskopów odnotowano w Szpitalu w Sandomierzu. 
Stosowane były preparaty posiadające atest PZH. Przeterminowane preparaty i roztwory dezynfekcyjne stwierdzono w 2 szpitalach ( Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym oraz w Szpitalu Miejskim - oba w Kielcach. Braki w zaopatrzeniu w preparaty do dezynfekcji rąk , mydła w płynie i ręczników jednorazowego użytku występowały we 3 szpitalach (Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Kielcach oraz w szpitalach w Chmielniku i Włoszczowie ).Z pobranych do badań roztworów roboczych preparatów dezynfekcyjnych zakwestionowano 14 %. 
Woj. warmińsko-mazurskie wszystkie szpitale posiadały opracowane procedury dotyczące dezynfekcji. Dezynfekcja narzędzi i powierzchni była prowadzona prawidłowo. Z 10 komór dezynfekcyjnych czynnych było 9 urządzeń. 
W woj. wielkopolskim procesy dezynfekcyjne były prowadzone wg zatwierdzonych procedur. Stwierdzone nieprawidłowości polegały na: stosowaniu niewłaściwych stężeń roztworów dezynfekcyjnych ( w 2 szpitalach), nieprzestrzegania wymogu przygotowywania roztworów dezynfekcyjnych bezpośrednio przed procesem dezynfekcji ( w 2 szpitalach), oznakowanie pojemników z płynem roboczym niezgodne z deklarowana zawartością ( w 2 szpitalach).Stężenie roztworów użytkowych było kwestionowane w około 9 % prób. Niefunkcjonalne i w złym stanie sanitarnym były pomieszczenia w Szpitalu w Środzie Wlkp., w których centralnie były przygotowane środki dezynfekcyjne. Natomiast w Centrum Medycznym HCP w Poznaniu i Wielkopolskim Centrum Chorób Płuc i Gruźlicy w Poznaniu stwierdzono nieznajomość zasad wykonywania procesów dezynfekcji. 
W woj. zachodniopomorskim odnotowano nieprawidłowości w zakresie sposobu prowadzenia dezynfekcji odnośnie doboru preparatu, sporządzania i oznakowania roztworów roboczych. Miejsca i pomieszczenia przeznaczone do przygotowania roztworów , sporządzanych w większości na stanowiskach pracy, nie maja sprawnie działającej wentylacji. Nie zapewniona jest dezynfekcja kocy, materacy i poduszek po każdym hospitalizowanym pacjencie. Dezynfekcja i mycie łóżek w szpitalach prowadzona jest na salach chorych. Stacje łóżek posiadał tylko jeden ze skontrolowanych szpitali. 
Niewłaściwy stan techniczny i funkcjonalny części pomieszczeń, zwłaszcza bloków operacyjnych i porodowych oraz zniszczone meble nie sprzyjają prowadzeniu w sposób prawidłowy dezynfekcji powierzchni. W 4 szpitalach są niefunkcjonalne pracownie endoskopowe ( czynności dezynfekcyjne sprzętu są wykonywane w tym samy pomieszczeniu co badania). Zakwestionowano 20 % roztworów roboczych środków dezynfekcyjnych. 

3. Sterylizacja

Nieprawidłowości w czasie kontroli szpitali w I kwartale 2002 roku to: 
-poddawanie resterylizacji sprzętu jednorazowego użytku 
-brak magazynów sprzętu sterylnego, 
-za mała częstotliwość kontroli wewnętrznej skuteczności procesów sterylizacji w szpitalach, 
-za małe i niefunkcjonalne pomieszczenia sterylizatorni centralnych 
-brak kontroli urządzeń sterylizujących, 
-brak lub niewłaściwa lokalizacja pomieszczeń do degazacji sprzętu, 
-nieprawidłowe przygotowanie narzędzi do sterylizacji. 

W poszczególnych województwach sytuacja w tym czasie kształtowała się następująco: 
W woj. dolnośląskim jest 11 sterylizatorni centralnych. Szpitale dysponują 170 (78,3 %) 
autoklawami, 32 (14,5 %) sterylizatorami gazowymi 17 (7,8 %) sterylizatorami niskotemperaturowymi oraz 1 (0,7 %) sterylizatorem plazmowy. W szpitalach w Nowej Rudzie, Dusznikach Zdroju i Ząbkowicach nie kontrolowano urządzeń sterylizujących. 
W woj. kujawsko pomorskim z 29 skontrowanych sterylizatorni centralnych nie ma 15 szpitali. W trzech szpitalach (Szpital Kliniczny w Bydgoszczy, Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, Wojewódzki Szpital we Włocławku) sprzęt jednorazowego użytku był poddawany resterylizacji. W Szpitalu Powiatowym w Chełmży autoklawowaniu poddawano tylko narzędzia z bloku operacyjnego, inne narzędzia są sterylizowane suchym gorącym powietrzem. W Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim brakowało odpowiednich pojemników na odpady ostre. 
W woj. lubelskim najlepiej zorganizowane sterylizatornie miały 4 szpitale, z tego 3 w Lublinie ( Dziecięcy Szpital Kliniczny, Szpital Kliniczny Nr 4 i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego) oraz Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II w Zamościu, który ma najnowocześniejszą sterylizatornie w całym województwie. W złym stanie technicznym są sterylizatornie w 3 szpitalach ( w Szpitalu Neuropsychia-trycznym, Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie i Szpitalu w Bychawie). W remoncie znajdowały się sterylizatornie w Radzyniu Podlaskim, Łukowie i Hrubieszowie. W stosunku do 12 szpitali wydano decyzje w zakresie poprawy sterylizacji. 
W woj. lubuskim część aparatów do sterylizacji ( 19 %) to wyeksploatowane już aparatu na suche gorące powietrze. Zakwestionowano skuteczność procesów sterylizacji w 6,5 % prób. 
W woj. łódzkim sterylizacja w szpitalach jest prowadzona w autoklawach, w małym stopniu tlenkiem etylenu. Pojedynczo stosowane są aparaty na suche gorące powietrze. Centralną sterylizatornię spełniającą wymogi rozrządzenia Ministra Zdrowia posiada Szpital w Kutnie, natomiast Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kopernika w Łodzi korzysta ze sterylizatorni Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych S.A. w Łodzi. 
W woj. małopolskim sterylizacja w szpitalach prowadzona jest głównie w autoklawach, aparaty na suche gorące powietrze stanowią 38 % urządzeń sterylizujących. Procesy sterylizacji były kontrolowano prawidłowo, dokumentacja kontroli właściwa. W większości kontrolowanych szpitali zostały wycofane puszki Schimmelbuscha. 
W woj. mazowieckim po przeprowadzonych kontrolach wydano1 decyzję na przebudowę centralnej sterylizatorni. 
W woj. opolskim w 3 szpitalach na 4, które korzystają ze sterylizatorów gazowych ( na tlenek etylenu) występowały nieprawidłowości (w Szpital u Wojewódzkim w Opolu oraz w Szpitalach w Brzegu i Oleśnie). Nie budziła zastrzeżeń praca sterylizatora gazowego w Wojewódzkim Centrum Medycyny w Opolu. W czasie kontroli tych urządzeń szczególną uwagę zwracano na sposób i warunki degazacji tych urządzeń. W Szpitalu A w Koźlu narzędzia po sterylizacji formaldehydowej przekazywano do użycia bez wyników kontroli biologicznej, natomiast w Szpitalu Nr 1 w Głuchołazach do zabiegów na oddziale położniczym używano narzędzi z uszkodzonych opakowań sterylizacyjnych. 
W woj. podkarpackim w zakładach lecznictwa zamkniętego dąży się do centralizacji procesów sterylizacji. Podstawowe urządzenia sterylizujące to: autoklawy (70,1 %), a następnie aparaty na suche gorące powietrze (22,3 %) i sterylizatory gazowe (7.6 %). 
Procesy sterylizacyjne prowadzone były prawidłowo. Odsetek kwestionowanych wyników biologicznej skuteczności procesu sterylizacji wynosił 0,5 %. Jedynie Szpital w Nisku nie ma punktu centralnej sterylizacji. W szpitalu tym sterylizacja jest prowadzona w 5 autoklawach zainstalowanych przy blokach operacyjnych i na oddziałach szpitalnych. 
W woj. podlaskim w skontrolowanych szpitalach (5)nie kwestionowano procesów sterylizacji. Nieprawidłowości miały miejsce w Szpitalu w Siemiatyczach, który stosuje wielorazowo po sterylizacji w autoklawie sprzęt jednorazowego użytku. Poza tym w szpitalu tym materiał sterylny przechowywano w części brudnej bloku operacyjnego. 
W woj. pomorskim znajdują się 4 sterylizatornie centralne . Sterylizatory plazmowe maja szpitale w Kościerzynie i Wejherowie. Każdy proces sterylizacji parowej (w autoklawach) sprawdzano wskaźnikami chemicznymi i 1 raz w miesiącu testami biologicznymi. 
Ograniczona jest sterylizacja tlenkiem etylenu ze względu na dużą szkodliwość tego gazu i brak sprawnej wentylacji pomieszczeń w których prowadzona jest sterylizacja gazowa. 
W woj. śląskim wszystkie szpitale prowadziły prawidłowo dokumentację badania skuteczności sterylizacji. Sprzęt pracujący z naruszeniem ciągłości tkanek jest sterylizowany w autoklawach lub w tlenku etylenu. W 82 szpitalach dezynfekcja, mycie i suszenie narzędzi odbywa się na oddziałach szpitalnych, a sam proces sterylizacji i pakowanie w sterylizatorniach, z tego 5 szpitali korzystało ze sterylizatorni innych szpitali. Sterylizatornie centralne, w których przeprowadza się całe opracowanie sprzętu medycznego posiada 15 szpitali. 
W woj. świętokrzyskim do sterylizacji w szpitalach wykorzystywano: autoklawy (49 %), aparaty na suche gorące powietrze (45 %) i oraz sprzęt do sterylizacji niskotemperaturowej (6 %). Aparaty na suche gorące powietrze są wykorzystywane do sterylizacji szkła laboratoryjnego bądź stanowią tzw. sprzęt zapasowy. Zabiegi sterylizacji były wykonywane prawidłowo. 
W woj. warmińsko-mazurskim do sterylizacji wykorzystywane są autoklawy oraz sterylizatory gazowe (tlenek etylenu).Kontrola skuteczności sterylizacji badana metodami chemicznymi i biologicznymi była prawidłowa. Niepokój organów Inspekcji Sanitarnej budzi niefunkcjonalność wielu sterylizatorni. W szpitalu w Gołdapi stylizację prowadzi się w autoklawie znajdującym się w laboratorium bakteriologicznym, w Pasłęku na oddziałach , w Nidzicy w dwóch małych pomieszczeniach przy bloku operacyjnym. 
W woj. wielkopolskim przeprowadzono kontrole wszystkich urządzeń (464) znajdujących się w placówkach lecznictwa zamkniętego, zakwestionowano sprawność 1,1 % aparatów. Stosunek autoklawów do aparatów na suche gorące powietrze wynosił 2 : 1. Centralne sterylizatornie spełniające wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia z 1992 r. posiadało 7 szpitali ( Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie, Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie, Szpital Specjalistyczny w Pile, Szpital Położniczo-Ginekologiczny w Poznaniu, Wielkopolskie Centrum Chorób Płuc i Gruźlicy w Poznaniu, ZOZ Poznań Nowe Miasto, Szpital w Wyrzysku. 
W woj. zachodnio-pomorskim odnotowano brak w centralnych sterylizatorniach stref czystych, używanie przy koronografii specjalistycznego sprzętu jednorazowego użytku po jego resterylizacji ( w dwóch szpitalach), niewłaściwe przygotowanie materiału do sterylizacji, nieprawidłowe przechowywanie materiału sterylnego i nieprawidłowe postępowanie ze szkłem laboratoryjnym ( nie jest sterylizowane). 

4. Cytostatyki

Leki cytostatyczne należą do substancji stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia. 
Stacje sanitarno-epidemiologiczne realizują w tym względzie rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 19 czerwca 1996 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy przygotowaniu leków cytostatycznych w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 80, poz.376 z późn. zm.). 
Podczas kontroli zwracano w szczególności uwagę na następujące zagadnienia: 
- wyodrębnienie pomieszczeń do przygotowania i podawania cytosatyków, ich usytuowanie w stosunku do ciągów komunikacyjnych i punktów przygotowania i spożywania posiłków, 
- wymagania higieniczne dla tych pomieszczeń (zmywalne ściany i podłogi, umywalka z bieżąca wodą), 
- wyposażenie pomieszczenia do przygotowania leków cytostatycznych w digestorium lub komorę laminarna, 
- wyposażenie pracowników w odzież ochronna jednorazowego użytku, ochrony indywidualne oraz sprzęt jednorazowego użytku do podawania cytostatyków, 
- postępowanie przy zabezpieczeniu odpadów ( sprzętu i odzieży jednorazowego użytku oraz pozostałości cytostatyków ) i sposób ich utylizacji, 
- przeszkolenie pracowników w zakresie znajomości przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy przy przygotowaniu i podawaniu cytostatyków, 
- postępowania z bielizna szpitalną chorych leczonych cytostatykami, 
- badania lekarskie pracowników. 
Na ogół pomieszczenia do przygotowania i podawania leków cytostatycznych spełniały powyższe wymogi techniczne. 
Nieprawidłowości w poszczególnych województwach w tym zakresie były następujące : 
W woj. dolnośląskim lekki cytostatyczne najczęstsze nieprawidłowości przy stosowaniu leków cytostatycznych to: niewłaściwa lokalizacja pomieszczeń w Szpitalu Wojewódzkim w Jeleniej Górze, Szpitalu Kolejowym Chorób Płuc i Nowotworów w Szklarskiej Porębie, Szpitalu Powiatowym w Kamiennej Górze, Szpitalu w Lwówku Śląskim. W Szpitalu w Kłodzku i Nowej Rudzie w pomieszczeniach nie było skutecznej wentylacji. Nie ma wykazu osób narażonych. 
W woj. kujawsko pomorskim cytostatyki były stosowane w 5 ze skontrolowanych szpitali, większych uchybień nie stwierdzono, Pomieszczenia wyposażone są w komory laminarne i digestoria ze sprawnymi wyciągami . 
Personel posiadał dostateczna ilość środków ochrony indywidualnej (maseczki, rękawice, fartuchy). Uchybienia odnotowano w dwóch szpitalach: w Szpitalu w Lipnie (braki w wyposażeniu personelu) i w Szpitalu w Wąbrzeźnie ( niewłaściwy stan digestorium). 
W woj. lubelskim cytostatyki są podawane w placówkach służby zdrowia nadzorowanych przez 17 powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych ( za wyjątkiem stacji w: Łukowie, Łęcznej i Rykach). Stosowane są głównie na oddziałach opieki paliatywnej , chorób płuc i gruźlicy oraz pacjentom ambulatoryjnym. Liczba pracowników narażonych na działanie cytostatyków wynosi 428. Nieprawidłowości stwierdzono w 4 placówkach: w klinice Dermatologii A.M. w Lublinie, oraz w szpitalach: w Parczewie, Krasnymstawie i Bełżycach. W szpitalach tych nie ma wydzielonych pomieszczeń do przygotowania i do podawania tych leków. Klinika Dermatologiczna zrezygnowała z podawania cytostatyków z braku możliwości lokalowych i finansowych. 
W woj. łódzkim przygotowywanie i podawanie cytostatyków niezgodne z przepisami stwierdzono w 4 spośród 13 jednostek skontrolowanych, które stosują leki cytostatyczne. 
W woj. małopolskim cytostatyki podawano w 23 placówkach na 52 , w 10 zakładach (zwłaszcza w szpitalach w Proszowicach i Gorlicach przygotowywanie i podawanie cytostatyków było niezgodne z przepisami. W kontakcie z lekami cytostatycznymi pracowało łącznie 841 osób, najwięcej w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie (200 osób) i SP ZOZ w Nowym Sączu (164). 
W woj. opolskim leki cytostatyczne podawano w 3 szpitalach (w: Szpitalu Wojewódzkim w Opolu na Oddziale Pulmonologii, Szpitalu Nr 2 w Głuchołazach Zdroju na Oddziale Pulmonologii i Szpitalu w Głuchołazach na Oddziale Wewnętrznym) z 22 objętych nadzorem sanitarnym. Pomieszczenia w których są stosowane leki cytostatyczne są urządzone i wyposażone odpowiednio do obowiązujących przepisów. W kontakcie z cytostatykami pracuje 18 pielęgniarek. Personel został przeszkolony, na stanowiskach pracy znajdują się instrukcje postępowania podczas przygotowywania i postępowania. 
W woj. podkarpackim w szpitalach brak na ogół prawidłowo urządzonych i wyposażonych 
pomieszczeń w których występują czynniki szkodliwe dla zdrowia ( głównie brak w nich wentylacji mechanicznej). 
W woj. podlaskim ze skontrolowanych w I kwartale 2002 5 szpitali cytostatyki były podawane w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym A.M. w Białymstoku na Oddziale Onkologii, w kontakcie z lekami cytostatycznymi pracowało 28 osób ( w roku 2001 liczbę osób narażonych w województwie podlaskim wynosiła 292 osoby). 
W woj. pomorskim leki cytostatyczne były podawane w 12 szpitalach, wymogi rozporządzenia spełniały 9 pomieszczenia w 9 szpitalach, w 3 pozostałych ( w szpitalach w: Sztumie, Kwidzynie i Miastu) pomieszczenia znajdują się przy ciągach komunikacyjnych służących dla pacjentów. 
Personel zatrudniony w kontakcie z w/w lekami jest przeszkolony zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Szpitale w Lęborku, Miastku i Malborku nie miały rejestru osób mających kontakt z lekami cytostatycznymi, znajdującymi się na liście czynników prawdopodobnie rakotwórczych. 
W woj. świętokrzyskim cytostatyki są podawane w 8 szpitalach (Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach, Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Kielcach oraz w szpitalach: w Kielcach, Ostrowcu Świętokrzyskim, Sandomierzu, Włoszczowie, Skarżysku Kamiennej i Końskich). 
W kontakcie z tymi lekami pracuje łącznie 144 osoby, nie stwierdzano uchybień 
W woj. warmińsko-mazurskim cytostatyki podawane są w 6 szpitalach. We wszystkich były wymogi higieniczno-sanitarne spełnione. Zaopatrzenie w odzież ochronną, okulary i rękawice było wystarczające. Częstotliwość okresowych badań pracownic zatrudnionych przy przygotowaniu i podawaniu leków była właściwa. 
W woj. wielkopolskim w I kwartale 2002 r. skontrolowano 13 placówek w których stosowano cytostatyki. Najczęściej stwierdzano brak pomieszczeń spełniających standardy do przygotowania i podawania tych leków .Pracownicy mający kontakt z lekami cytostatycznymi zaopatrzeni byli w odzież ochronną, środki myjąco-dezynfekujące, posiadali aktualne badania lekarskie i szczepienia p/WZW B. 
W woj. zachodnio-pomorskim cytostatyki podawane były tylko w Państwowym Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie. Pomieszczenia pracy nie spełniały obowiązujących przepisów (zlokalizowane są poniżej poziomu terenu, nie są zachowane ciągi komunikacyjne, brak pomiarów krotności wymiany powietrza). 

5. Bloki żywienia.

Najczęstsze stwierdzane nieprawidłowości sanitarno-techniczne w skontrolowanych blokach żywienia to : 
- brudne zagrzybione ściany, 
- ubytki w tynkach, łuszcząca się farba na ścianach i sufitach, 
- ubytki w płytkach ceramicznych na ścianach i posadzkach, 
- brak odpowiednich warunków do przechowywania sprzętu produkcyjnego, 
- zniszczone urządzenia produkcyjne. 

W poszczególnych województwach stan sanitarny skontrolowanych bloków żywienia w szpitalach w I kwartale 2002 roku kształtował się następująco: 
W woj. dolnośląskim w 62 szpitalach skontrolowano 64 kuchnie centralne, nieprawidłowości stwierdzono w 54. Najczęściej kwestionowano: złą funkcjonalność pomieszczeń produkcyjnych i magazynowych (krzyżowanie się dróg brudnych i czystych), zły stan techniczny pomieszczeń i sprzętu, nieskuteczną wentylację. Brak jest kuchni zlokalizowanych w odrębnym budynku, połączonych tunelem podziemnym lub krytym przejściem z blokiem łóżkowym szpitala. 
W woj. kujawsko-pomorskim negatywnie oceniono prywatyzacje pionów żywienia w szpitalach w Żninie i w Aleksandrowie Kujawskim (żywienie przejął agent). Jako niewłaściwe oceniono żywienie pacjentów w szpitalach w Świeciu i Grudziądzu, prowadzone przez firmę Impel-Group 
W woj. lubelskim funkcjonują 42 kuchnie główne, z tego 10 prowadzonych przez firmy prywatne, do 3 szpitali są dowożone posiłki całodzienne, a do jednego obiady z innych kuchni szpitalnych. W Szpitalu w Chełmie kuchnia była przenoszona do nowego budynku spełniającego wymagania sanitarne. 
W woj. lubuskim kuchnie centralne i miejsca artykułów żywnościowych są w złym stanie technicznym. 
W woj. łódzkim stan sanitarny większości kuchni centralnych i magazynów jest zły. Bloków żywienia nie posiada 13 szpitali. Posiłki są do nich dowożone przez dwie firmy. Jedna z firm dostarcza posiłki podzielone na porcje, w naczyniach jednorazowych. W 11 szpitalach kuchnie przejęły prywatne firmy. 
W woj. małopolskim kontrole przeprowadzono we wszystkich 55 blokach żywienia , tylko 11 bloków żywienia jest dzierżawionych lub oddanych w ajencje firmom zewnętrznym. Do 6 szpitali posiłki są dowożone z innych placówek. Większość szpitali jest zlokalizowanych w budynkach starych niefunkcjonalnych. Stąd też i pomieszczenia kuchni głównej, transport posiłków na oddziały nie spełniają określonych wymogów sanitarno-higienicznych. Transport posiłków z kuchni głównej na oddziały odbywa się drogami komunikacji ogólnej (korytarzami i windami).Tylko 40 % szpitali ma prawidłowy transport. (szczelne termosy, wózki podgrzewacze). Na 117 wymazów pobranych z naczyń i sztućców 6 zakwestionowano. 
Kuchenki oddziałowe składają się w większości szpitali z jednego pomieszczenia , gdzie w tym samym zlewozmywaku odbywa się mycie naczyń stołowych, kuchennych lub transportowych a maszyny lub wyparzacze są zepsute złym stanie sanitarno -technicznym były bloki żywienia w szpitalach: im. G. Narutowicza w Krakowie, Krynicy, Nowym Sączu, Limanowej, Rabce i Zakopanem. 
W woj. mazowieckim wydano 14 decyzji na odnowienie pomieszczeń kuchni głównych, kuchenek oddziałowych, usprawnienie wentylacji w pomieszczeniach, wyparzanie naczyń stołowych, wymianę zużytego sprzętu produkcyjnego. 
W woj. podkarpackim w kuchniach szpitalnych stwierdzano niejednokrotnie obecność szkodników. Brak jest oddzielnych dróg komunikacyjnych do przenoszenia posiłków na oddziały szpitalne, kuchnie główne wydają najczęściej posiłki w wiaderkach nie zabezpieczających odpowiedniej temperatury i szczelności, nie rozwiązany jest problem wydzielonych zmywalni do mycia pojemników transportowych i termosów, sprzęt chłodniczy jest wyeksploatowany i jest go za mało. 
W woj. pomorskim skontrolowano 32 bloki żywienia , przeprowadzono 73 kontrole sanitarne. Kuchnie centralne oceniono w 17 szpitalach, ocenę zła otrzymała m.in. kuchnia główna szpitala Klinicznego Nr 1 Gdańsku oraz Szpitala w Nowym Dworze Gdańskim. 

5.1. Kuchnie mleczne ( niemowlęce)

Liczba kuchni mlecznych sukcesywnie się zmniejsza, z uwagi na preferowane karmienie naturalne piersią. 
W woj. dolnośląskim skontrolowano wszystkie kuchnie mleczne (32), nieprawidłowości występowały w 14 % obiektów. Liczba kuchenek mlecznych systematycznie się zmniejsza a zmiany w tym zakresie podlegają akceptacji właściwego inspektora terenowego. Złe oceny wynikały głównie z braku sterylizatora przelotowego między zmywalnią butelek a pomieszaniem kuchni właściwej, braku śluzy umywalkowo-fartuchowej, stanowiącej wejście do kuchni właściwej, wydzielonego węzła sanitarnego dla pracowników kuchni, nieprawidłowego sposobu porcjowania i wychładzania mieszanek, Kontrola skuteczności mycia naczyń i sprzętu - z 70 pobranych wymazów zakwestionowano jeden. Wszystkie mieszanki pobrane do badań (67) były prawidłowe. 
W woj. kujawsko-pomorskim występowały problemy z likwidacja centralnych kuchni mlecznych. 
Zastrzeżenia budził sposób przygotowywania mieszanek mlecznych w dwóch szpitalach ( (Grudziądz i Golub-Dobrzyń). Zlikwidowano kuchnie mleczna w Wojewódzkim Szpitalu im. dr Biziela w Bydgoszczy. W kuchenkach mlecznych zachowany był właściwy reżim sanitarny, o czym świadczą prawidłowe wymazy mikrobiologiczne ze sprzętów i butelek. 
W woj. lubelskim nadzorem sanitarnym objęto wszystkie kuchnie mleczne (16) a ich stan sanitarny nie budził zastrzeżeń. Bez zgody z Powiatowym Inspektorem Sanitarnym zlikwidowano kuchnie mleczna w Szpitalu w Białej Podlaskiej. W jej miejsce zorganizowano kuchnie mleczna w kuchence oddziału dziecięcego nie spełniającą wymagań sanitarnych. Dyrektora szpitala zobowiązano do wyeliminowania nieprawidłowości. 
W woj. łódzkim znajduje się 17 kuchni niemowlęcych, w których produkcja posiłków jest zgodna z wytycznymi Instytutu Matki i Dziecka. Zlikwidowane zostały kuchnie niemowlęce w 8 szpitalach. W 6 z nich mieszanki mleczne są przygotowywane w kuchniach oddziałowych zgodnie z wytycznymi. W Szpitalu w Wieruszowie gdzie zlikwidowano kuchnię niemowlęcą Powiatowy Inspektor Sanitarny nie wyraził zgody na przedstawiony tok przygotowania mieszanek mlecznych. 
W woj. małopolskim skontrolowano 24 kuchnie niemowlęce. Z 83 prób sanitarnych pobranych z butelek zakwestionowano 2 . Nie kwestionowano mieszanek mlecznych (130). Złą ocenę otrzymały 3 kuchnie niemowlęce ( w Szpitalu im. G. Narutowicza w Krakowie , w Wadowicach i w Zakopanem). 
W woj. opolskim skontrolowano 9 kuchni niemowlęcych, z których 4 spełniało wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia z 1992 roku. Bieżąca czystość pomieszczeń oraz higiena osobista personelu nie budziły zastrzeżeń. Zlikwidowana została kuchnia niemowlęca w Szpitalu w Oleśnie. 
W woj. wielkopolskim większość kuchni niemowlęcych funkcjonowała wg tradycyjnych zasad. W 4 szpitalach ( w Gostyniu, Rawiczu, Międzychodzie i Obornikach) bez konsultacji z powiatowymi inspektorami sanitarnymi podjęto decyzje o likwidacji kuchni niemowlęcej. Karmienie noworodków w tych szpitalach odbywa się piersią, a w wyjątkowych sytuacjach są one dokarmiane gotowymi mieszankami mlecznymi. Ze względu na wysokie koszty utrzymania zlikwidowano kucnie niemowlęcą w Szpitalu w Pleszewie. W jej miejsce utworzono dwie odrębne kuchenki , zgodnie z wytycznymi Instytutu Matki i Dziecka, na oddziałach noworodkowym i dziecięcym. 
W woj. zachodnio-pomorskim zlikwidowano 3 kuchenki mleczne bez wiedzy i zgody powiatowych inspektorów sanitarnych. Prowadzone jest posterowanie administracyjne mające na celu wyegzekwowanie warunków sanitarnych określonych wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego. 

5.2. Ocena jakości i sposobu żywienie pacjentów w szpitalach.

Kontrole żywienia pacjentów w szpitalach w I kwartale 2002 roku wykazały tego samego rodzaju nieprawidłowości, jak w latach poprzednich. Żywienie chorych na diecie normalnej, oceniane na podstawie jadłospisów i badaniu kaloryczności posiłków obiado-wych, odbiegało od zalecanego w wytycznych Instytutu Żywności i Żywienia (IŻŻ)1
Wartość energetyczna całodziennej racji pokarmowej podawanej pacjentom była niekiedy zaniżona o więcej niż 25 %. 
Najczęściej stwierdzanymi nieprawidłowościami w ocenie jadłospisów dekadowych diety normalnej były: 
- brak dodatków warzywno-owocowych lub warzywnych w zestawach śniadaniowych i kolacyjnych, 
- w większości zestawów nie było produktów zawierających białko zwierzęce, 
- za mały udział potraw z mlekiem i jego produktami, 
- w posiłkach obiadowych zbyt mały udział ryb. 
Przeprowadzone kontrole wykazały, że w żywieniu pacjentów szpitalnych w poszczególnych województwach w różnym stopniu nie były przestrzegane zalecane normy żywieniowe.. 
W woj. dolnośląskim ocenę żywienia pacjentów przeprowadzono w 62 placówkach. W większości skontrolowanych placówek wartość energetyczna planowanych średnich racji pokarmowych mieściła się w granicach dopuszczalnych tolerancji. W kilkunastu szpitalach udziały procentowe energii z tłuszczów i białka zwierzęcego odbiegały od wytycznych IŻŻ. 
W woj. kujawsko-pomorskim na 12 szpitali , w których była przeprowadzona szczegółowa ocena żywienia pacjentów, jakość żywienia zakwestionowano w 11 placówkach (92 %). Główne przyczyny kwestionowania diet ogólnych to: niedobór warzyw i owoców bogatych w witaminę C i karoten, przetworów mlecznych, i innych warzyw, jaj, masła, śmietany, występowały natomiast nadwyżki innych tłuszczów, produktów strączkowych i ziemniaków. W 7 szpitalach (w: Aleksandrowie Kujawskim, Wąbrzeźnie, Żninie, Szubinie, Łasinie, Grudziądzu i Rypinie) w posiłkach przekroczona była ilość energii pochodzącej z tłuszczu. 
W woj. lubelskim oceniono sposób żywienia w 42 szpitalach. Występowały te same nieprawidłowości, które były stwierdzane w innych województwach, a mianowicie: brak dodatków warzywnych i owocowych, małe zróżnicowanie pieczywa, brak zup i napojów mlecznych, stosowanie tanich wędlin jak parówki, serdelki, mortadela, niewielki udział ryb. Odchylenia od zalecanych norm są tłumaczone za niską stawką żywienią. W dwóch szpitalach raz w tygodniu lub częściej były wydawane obiady jednodaniowe. 
W woj. lubuskim żywienie w tamtejszych szpitalach oceniono generalnie jako niezgodne z zalecanymi normami fizjologicznymi. 
W woj. łódzkim oceniono sposób żywienia w 21 szpitalach. W 60 % pobranych prób obiadowych stwierdzono kaloryczność niższą od zalecanej przez IŻŻ. Zawartość białka była w 30 % prób niższa od zalecanej. Najwyższe niedobory składników pokarmowych stwierdzono w szpitalach o najniższej stawce żywieniowej (np. Szpital Gruźlicy w Tuszynie ). W Szpitalu Miejskim w Łowiczu posiłkiem obiadowym dla chorych była zupę z chlebem. Posiłki obiadowe dwudaniowe podano tylko dzieciom, a dorosłym w niedziele i święta. Drugie dania obiadowe pacjenci mogą otrzymać za odpłatnością. W kuchniach, które zostały sprywatyzowane żywienie pacjentów jest lepsze, ponieważ stawka żywieniowa była w nich wyższa (6,00 zł), natomiast w kuchniach prowadzonych przez szpitale dyrekcje szpitali często obniżają stawkę do zbyt niskiego poziomu (3,20 - 3,70 zł). Dzienna stawka żywieniowa w szpitalach wahała się od 3,20 zł (w Szpitalu Gruźlicy w Tuszynie) do 5,00 6,00 zł szpitalach w Łodzi. W szpitalach na terenie województwa stawka żywieniowa dla pacjentów wynosiła 3,50 - 4,00 zł. O nieprawidłowościach stwierdzanych w żywieniu pacjentów szpitalnych inspektorzy sanitarni informowali wydziały zdrowia, Urząd Miasta Łodzi, oraz starostwa powiatowe i urzędy gmin. 
W woj. w małopolskim na 48 szpitali, w których oceniano sposób żywienia pacjentów, posiłki obiadowe zakwestionowano w 11 (23 %) szpitalach. Zaniżona była w nich wartość energetyczna o więcej niż 25 %. Do dyrekcji szpitali zostały wystosowane wystąpienia o stwierdzonych nieprawidłowościach, a w 1 przypadku skierowano wniosek do Sądu o ukaranie osób winnych. Stawka na żywienie pacjenta zaczynała się od 2,90 zł. 
W woj. opolskim sposób żywienia chorych w szpitalach znacznie odbiega od zalecanych norm. Na 16 zbadanych posiłków obiadowych dla pacjentów 14 (88 %) było niepra-widłowych. Wyniki badań wraz z zaleceniami zostały przesłane dyrektorom ZOZ i osobom odpowiedzialnym za żywienie pacjentów szpitalnych. 
W woj. podkarpackim nie kwestionowano jakości zdrowotnej gotowych produktów, a pobrane próby obiadowe oceniono jako prawidłowe. Stwierdzone uchybienia i nieprawidłowości miało podobny charakter jak w innych województwach ( jadłospisy mało urozmaicone , niedobory pełnowartościowego białka, mało owoców i warzyw). 
W woj. pomorskim ocenę jakości żywienia pacjentów w zakresie diety ogólnej przeprowadzono w 22 szpitalach. Całodzienne racje pokarmowe nie były prawidłowo zbilansowane, nie spełniały zaleceń IŻŻ i wymogów racjonalnego żywienia. W posiłkach z 8 szpitali (36 % skontrolowanych) stwierdzono zawyżony poziom energii pochodzącej z tłuszczów. Niektóre z ocenianych jadłospisów stwierdzano posiłki pozbawione pełnowartościowego białka zwierzęcego (np. w Szpitalu w Prabutach). Za dużą w stosunku do zaleceń WHO zawartość soli stwierdzono w 40 % zbadanych prób. 
Żywienie pacjentów, najbardziej zbliżone do zaleceń IŻŻ, było w szpitalach: Szpital w Malborku, Szpital Reumatologiczny w Sopocie, Szpital Miejski w Gdyni, Szpital im. PCK w Gdyni - Redłowie. W wymienionych szpitalach były jedynie zastrzeżenia do zawartości w pożywieniu witaminy C lub żelaza. 
Stawka żywieniowa w szpitalach wahała się od 3,80 zł ( Szpital w Prabutach) do 13 zł (Szpital Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni -Redłowie), w pozostałych szpitalach średnio 5 zł. Oprócz Szpitala IMMiT wyjątkami były szpitale : Miejski w Gdyni i Wojewódzki Szpital Zakaźny w Gdańsku (ze stawką żywieniową 11 zł). 
W woj. śląskim zaniżoną wartość energetyczną całodziennej racji pokarmowej (poniżej 2000 kcal) stwierdzono w 29 szpitalach (28 % skontrolowanych placówek). W kilku przypadkach dzienna racja pokarmowa wynosiła tylko 1500-1600 kcal. W planowanych racjach pokarmowych przekroczona jest zawartość tłuszczu, za mało jest białka. Posiłki są na ogół mało urozmaicone, brak dodatków do pieczywa. Planowane są również obiady jednodaniowe dla pacjentów. 
W woj. świętokrzyskim skontrolowano wszystkie bloki żywienia. Tak jak w innych województwach w diecie pacjentów występowały niedobory białka zwierzęcego oraz niedobory witaminowo-mineralne. Wartość energetyczna średniej dekadowej racji pokarmowej w 50 % badanych obiektów była niższa w stosunku do zalecanych norm żywieniowych. W trzech zbadanych obiektach były podawane posiłki nie zawierające białka zwierzęcego. Poprawiła się zbilansowanie energetyczne w całodziennej racji pokarmowej. Coraz częściej tłuszcze zwierzęce były zastępowane zalecanymi tłuszczami roślinnymi. Tak jak w latach poprzednich racjonalne żywienie chorych prowadziły tylko 2 szpitale w Kielcach: Wojewódzki Szpital Dziecięcy i Świętokrzyskie Centrum Onkologii. Z 16 zbadanych placówek tylko w 4 szpitalach ilość soli używanej do posiłków była zgodna z zaleceniami WHO. W pozostałych zakładach zawartość soli w posiłkach obiadowych wahała się od 7 do 14 g. 
Stawka żywieniowa w szpitalach wahała się od 3,10 do 5,20 zł. W porównaniu do roku 2001 zwiększyła się od 0,10 do 1,00 zł., natomiast w trzech pozostałych obniżyła się. 
W woj. warmińsko-mazurskim sposób żywienia pacjentów skontrolowano w 8 szpitalach. W połowie skontrolowanych placówek występowały odchylenia od zalecanej normy żywieniowej. Odnosiły się one głównie do: niepełnej podaży w racjach pokarmowych takich składników jak wapń i witaminy, co wskazuje na niską podaż mleka i przetworów mlecznych a także warzyw i owoców. Poziom żywienia pacjentów w poszczególnych szpitalach był uzależniony od wysokości stawki żywieniowej. 
W woj. wielkopolskim nadzorem było objętych 68 bloków żywienia, w których przeprowadzono 83 kontrole. Zwiększyła się liczba szpitali w których żywienie pacjentów przejęły firmy cateringowe. W żywieniu pacjentów stwierdzono te same jak w innych województwach nieprawidłowości ( za mało produktów będących źródłem białka zwierzęcego, zwłaszcza w śniadaniach, zbyt mały asortyment warzyw i owoców sezonowych, niedostateczny udział warzyw i owoców w postaci surówek, zawyżony udział energii z tłuszczu, za mały udział mleka i produktów mlecznych). 
W kuchniach szpitalnych funkcjonujących w systemie ajencyjnym, z ajentami współpracują dietetycy zatrudnieni w szpitalach, którzy planują posiłki dla pacjentów. 
W woj. zachodnio-pomorskim w 9 szpitalach przeprowadzono badania jadłospisów oraz badania laboratoryjne posiłków obiadowych. We wszystkich badanych szpitalach wartość kaloryczna planowanych posiłków gwarantowała zapotrzebowanie energetyczne organizmu. W 3 szpitalach 33 %) wartość energetyczna posiłków obiadowych wydawanych do spożycia była zaniżona (od 33 do 58 %) w porównaniu z normą fizjologicznego, przy dopuszczalnym odchyleniu ą 15 %. Ocena całodobowego sposobu żywienia pacjentów (śniadań, obiadów i kolacji) wykazała podobne nieprawidłowości tak jak w innych województwach. Część szpitali, z uwagi na trudności finansowe nie zatrudnia dietetyków. W związku z tym opracowywane jadłospisy żywienia pacjentów nie spełniały zaleceń Instytutu Żywienia i Żywności. W takich przypadkach kierowane były listy interwencyjne do dyrektorów szpitali. 
W działaniach mających na celu poprawę żywienia pacjentów w szpitalach uczestniczą stacje sanitarno- epidemio-logiczne, które prowadzą działalność edukacyjną dla pracowników szpitali odpowiedzialnych za organizację i działalność bloków żywienia. 
Służby sanitarne na bieżąco instruowały personel szpitali odpowiedzialny za właściwe żywienie chorych w szpitalach. 
Główną przyczyną, występujących nieprawidłowości są zbyt niskie stawki przeznaczane na wyżywienie pacjentów. 
Stacje sanitarno-epidemiologiczne nie mogą stosować sankcji karnych za niedostateczny stan żywienia pacjentów. Nie ma podstawy prawnej obligującej jednostki służby zdrowia do żywienia pacjentów zgodnie z normami fizjologicznymi, a wytyczne Instytutu Żywienia i Żywności mówią jedynie o normach zalecanych. 

6. Pranie bielizny szpitalnej.

Do najczęściej powtarzających się nieprawidłowości związanych z praniem bielizny szpitalnej, tak jak w latach poprzednich, należały: 
- zły stan techniczny pomieszczeń pralni, 
- niewłaściwa wentylacja mechaniczna, 
- niezachowany jednokierunkowy ruch bielizny , 
- niefunkcjonalne magazyny bielizny czystej i brudnej. 

W woj. dolnośląskim systematycznie są likwidowane pralnie szpitalne. W ocenianym okresie własne pralnie posiadało 29 szpitali, zaś łącznie z zakładami opiekuńczo-leczniczymi - 52 placówki. Procesy prania uwzględniają dezynfekcję bielizny w zależności od stosowanych środków piorących. Bielizna operacyjna i bielizna z oddziałów noworodkowych była sterylizowana 
W woj. kujawsko-pomorskim w 29 skontrolowanych szpitalach postępowanie z bielizną szpitalną nie budziło większych zastrzeżeń. Z 18 szpitali ( 62 % skontrolowanych) bielizna była przekazywana do prania w pralniach zewnętrznych, które posiadały pozytywną opinię powiatowych i miejskich inspektorów sanitarnych. Z 8 szpitali, które prały bieliznę we własnych pralniach tylko dwie (w Aleksandrowie Kujawskim i Inowrocławiu) posiadają barierę higieniczną. W pozostałych 6 szpitalach (w: Brodnicy, Więcborku, Strzelnie, Lipnie oraz Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu i Wojewódzkim Szpitalu we Włocławku) bielizna była prana w układzie tradycyjnym. 
W 3 szpitalach (Rypinie, Radziejowie i w Świeciu ) pralnie dzierżawią firmy zewnętrzne, które świadczące także usługi dla innych jednostek. Do najczęściej stwierdzanych usterek należały: niewłaściwy sposób gromadzenia i magazynowania bielizny brudnej i bielizny czystej w magazynach ( w 4 szpitalach), zły stan techniczny wózków do przewozu bielizny i za mała ilość worków do pakowania brudnej bielizny ( w 4 szpitalach), użytkowanie dużej ilości bielizny zniszczonej (szpitale w Lipnie i w Żninie). 
W woj. lubelskim funkcjonowało 9 pralni szpitalnych z barierą higieniczną. Były w nich stosowane środki piorąco-dezynfekcyjne. W pralniach z barierą higieniczną jest wyznaczony personel oddzielnie do prac z brudną i czystą bielizną. W większości pralni proces prania bielizny noworodkowej zakończony jest sterylizacja na terenie pralni. Usterki przy dystrybucji bielizny szpitalnej i usterki sanitarno-techniczne odnotowano w 6 pralniach szpitalnych. Dla 5 pralni szpitalnych zostały wystawione decyzje sanitarne, zobowiązujące do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości sanitarno-technicznych. Trzy pralnie szpitalne dzierżawiły firmy prywatne, zaś z eksploatowania własnych pralni zrezygnowało dotąd 18 placówek lecznictwa stacjonarnego.. 
W woj. lubuskim pralnie szpitalne znajdowały się nadal w złym stanie sanitarno-technicznym. Brak pralni z bariera higieniczną, posiadających trwały podział na część czystą i część brudną. 
W woj. łódzkim we własnych praniach bieliznę prało 13 szpitali . W złym stanie technicznym znajdowały się pralnie szpitali w Łasku i w Rawie Maz. Z 13 szpitali bielizna była oddawana do prania prywatnym firmom. Natomiast 9 pralni szpitalnych dzierżawią firmy zewnętrzne. 
W woj. małopolskim bieliznę we własnym zakresie prały 24 szpitale. Pozostałe zlecały usługi pralnicze innym podmiotom gospodarczym. Zbiórka, transport i pranie bielizny noworodkowej odbywa się odrębnymi ciągami. 
W woj. podkarpackim bielizna i pościel szpitalna były prane we własnych pralniach. W Pralnie miały wydzielone ciągi do prania bielizny noworodkowej oraz bielizny z bloków operacyjnych. Sterylizacja tej bielizny odbywała się w centralnych sterylizatorniach lub w autoklawach będących na wyposażeniu pralni. W 3 szpitalach (w: Łańcucie, Strzyżowie i Nowej Dębie)były czynne pralnie prywatne. Najgorsze pod względem technicznym pralnie, które nie zapewniały bariery higienicznej znajdowały się w szpitalach w: Lubaczowie, Lesku, Brzozowie i Ustrzykach Dolnych. 
Bielizna ze Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy była oddawana do prania do pralni ogólnodostępnej. 
W woj. pomorskim nieprzestrzeganie były procedury postępowania z bielizną szpitalną. Szpitale posiadały za mało odpowiednio oznakowanych worków do transportu bielizny. Trzy pralnie szpitalne (w Miastku, Bytowie i Człuchowie) nie spełniają wymogów określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 21 września 1992 r. 
W woj. śląskim z własnych pralni korzystało przeszło 1/3 szpitali. Pozostałe oddały bieliznę do prania na zewnątrz. Z czynnych pralni szpitalnych tylko 1/3 spełniała wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 września 1992 r. Obrót bielizną na terenie szpitali nie budził większych zastrzeżeń. 
W woj. świętokrzyskim prawie 3 szpitali posiada własne pralnie ( 16 szpitali w tym 3 z barierą higieniczną: Centrum Onkologii w Kielcach, Szpital Powiatowy w Opatowie i Starachowicach). Własnych pralni nie posiada 5 szpitali zlokalizowanych w Kielcach. Korzystały one z pralni Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. W szpitalach posiadających własne pralnie bielizna była przekazywana do prania w ciągu 1 doby. Bielizna z oddziałów zakaźnych, chorób płuc i gruźlicy, skórno-wenerologicznych była prana głównie w pralniach z bariera higieniczną. Tylko w Busku Zdroju i w Sandomierzu bielizna zakaźna była prana w własnych pralniach nie posiadających bariery higienicznej ( bieliznę poddawano dezynfekcji płynowej w pralnicach). Tylko w Busku Zdroju i w Sandomierzu bielizna zakaźna była prana w własnych pralniach nie posiadających bariery higienicznej ( bieliznę poddawano dezynfekcji płynowej w pralnicach). Postępowanie administracyjne było prowadzone w stosunku do pralni szpitalnych w Jędrzejowie i we Włoszczowie. Źle funkcjonowały pralnie szpitalne w: Busku, Ostrowcu Świętokrzyskim i Kielcach (przy ul. Prostej). Nastąpiła znacząca poprawa stanu sanitarno-technicznego pralni szpitalnej w Staszowie. 
W woj. warmińsko-mazurskim gromadzenie i transport bielizny odbywały się prawidłowo. W 21 szpitalach, które nie posiadają własnych pralni są wydzielone specjalne pomieszczenia do składowania bielizny brudnej, skąd specjalnym transportem jest odbierana do prania. 
W woj. wielkopolskim tylko w około 1 skontrolowanych szpitali bieliznę prano we własnych pralniach, natomiast przeszło 70 % szpitali (47 placówek) przekazywało ją do prania na zewnątrz. Pralnie w bardzo złym stanie technicznym (zagrzybione i zawilgocone ) posiadające zniszczone i wyeksploatowane pralnice miało 8 szpitali (w: Kole, Między-chodzie, Sierakowie, Gnieźnie, Kowanówku, Szpitalach Klinicznych Nr 1, Nr 4 i Nr 5 w Poznaniu). W Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Poznaniu w pralnicy wydzielonej tylko do prania mopów do sprzątania prane były także pieluchy niemowlęce. Istotne nieprawidłowości występowały także w Wielospecjalistycznym Szpitalu w Puszczykowie k/Poznania. 
W woj. zachodniopomorskim w złym stanie sanitarno technicznym znajdowały się pralnie w 7 szpitalach (w: Wałczu, Barlinku, Goleniowie , Nowogardzie i Kamieniu Pomorskim, oraz część pomieszczeń pralni w Starogardzie Szczecińskim i Gryficach). Wymiany wymagają urządzenia pralnicze w 4 szpitalach (Nowogardzie, Choszcznie, Barlinku i Starogardzie Szczecińskim). Zastrzeżenia budził transportu bielizny czystej i brudnej w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie, natomiast w Szpitalu w Choszcznie do transportu bielizny, brudnej i czystej, używano nieszczelne worki. 

7. Gospodarka odpadami.

Do najczęściej stwierdzanych nieprawidłowości w zakresie gospodarki niebezpiecznymi odpadami medycznymi należą: 
- niedostosowanie, do wymogów sanitarnych, pomieszczeń tymczasowego gromadzenia odpadów, 
- niesystematyczny wywóz odpadów, 
- wykorzystywanie do spalania odpadów pieców, które nie spełniają wymogów ochrony środowiska. 
Stan gospodarki niebezpiecznymi odpadami medycznymi w analizowanym okresie w województwach kształtował się następująco: 
W woj. dolnośląskim nastąpiła dalsza poprawa gospodarka niebezpiecznymi odpadami medycznymi. Odpady medyczne z 11 szpitali dawnego woj. wałbrzyskiego specjalnym taborem były dowożone do nowej spalarni opadów w Szpitalu im. Batorego w Wałbrzychu. Obiekt ten spełnia wymogi środowiska. 
W woj. kujawsko-pomorskim wszystkie szpitale posiadały zezwolenia na wytwarzanie opadów. W chłodzonych pomieszczeniach odpady niebezpieczne gromadziło 8 szpitali (28% skontrolowanych). Należą do nich:Wojewódzki Szpital Dziecięcy i Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, Wojewódzki Szpital w Bydgoszczy, Szpital Kliniczny A.M. w Bydgoszczy, Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny w Bydgoszczy, oraz szpitale w: Brodnicy, Inowrocławiu i Tucholi. 
W 6 szpitalach ( Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu , Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy oraz szpitale w: Chełmnie, Golubiu-Dobrzyniu, Wąbrzeźnie i Więcborku) pomieszczenia do przechowywania odpadów nie były zabezpieczone przed osobami postronnymi. W piecach c.o. opady były nadal spalane w trzech szpitalach ( w: Mogilnie, Strzelnie i Żninie). 
W woj. lubelskim. Wszystkie szpitale mają regulaminy wewnętrzne postępowania z odpadami medycznymi miały wszystkie szpitale . Przestrzegania była zasada segregacji odpadów w miejscu ich powstawania. Na usuniecie nieprawidłowości stwierdzonych w czasie kontroli w zakresie systematycznego wywożenia odpadów medycznych, utrzymania we właściwym stanie sanitarnym pomieszczeń przeznaczonych do ich gromadzenia odpadów, zapewnienia odzieży ochronnej dla pracowników zajmujących się transportem oraz spalaniem odpadów wydano stosowne decyzje administracyjne. Żaden szpital nie spalał odpadów w piecu c.o 
W woj. łódzkim szpitale posiadały decyzje administracyjne na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych za wyjątkiem dwóch ( Szpitala: im. Sterlinga w Łodzi i Szpitala Gruźliczy w Tuszynie), które były w trakcie załatwiania takiego zezwolenia. Odpady ze szpitali były przekazywane przez wyspecjalizowane firmy do termicznego przekształcenia we spalarniach, z którymi mają zawarte umowy. Nieprawidłowości w przechowywaniu odpadów niebezpiecznych występowały w Szpitalu w Tomaszowie Mazowieckim. 
W woj. małopolskim odpady medyczne segregowane są w miejscu ich powstawania oraz gromadzone w odpowiednich pojemnikach i przechowywane we właściwy sposób do czasu ich unieszkodliwienia. 
W woj. opolskim gospodarka odpadami medycznymi nie budziła większych zastrzeżeń. W złym stanie sanitarnym były miejsca do składowania odpadów w szpitalach w Kluczborku i w Namysłowie. W połowie marca 2002 r. została unieruchomiona spalarnia odpadów medycznych na terenie szpitala w Namysłowie. Wymogów sanitarno-technicznych nie spełnia spalarnia odpadów medycznych Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu, którą dzierżawi firma ECO ABC Spółka z o. o. z Bełchatowa. 
W woj. podkarpackim wszystkie szpitale posiadały zezwolenia na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych, a postępowanie z odpadami medycznymi było zgodne z instrukcjami wewnątrzszpitalnymi. Za wyjątkiem 2 szpitali ( Szpitala w Brzozowie i Szpitala Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie ) zastrzeżenia budził stan higieniczny pomieszczeń, w których odpady były magazynowane do czasu ich transportu lub unieszkodliwienia, z uwagi na brak instalacji wodno-ściekowej i możliwości schładzania odpadów do wymaganej temperatury. Z 5 szpitali ( w: Mielcu, Leżajsku , Krośnie, Kolbuszowej i Dębicy) odpady były unieszko-dliwianie we własnych spalarniach. Trwał rozruch spalarni w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu. W urządzeniach typu Bravo-Hospital były unieszkodliwiane odpady z 4 placówek: Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie, Zakładu Opieki Paliatywnej w Rzeszowie, Zakładu Opieki Długoterminowej w Błażowej i Sanatorium w Górnie. 
Z 9 szpitali ( Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 w Rzeszowie, Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie, Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu oraz ze szpitali w: Jarosławiu, Przeworsku, Lubaczowie, Żurawicy i Łańcucie odpady były dowożone do spalarni w Krakowie. Odpady z 5 dalszych szpitali (w: Stalowej Woli, Nisku, Nowej Dębie, Sędziszowie Małopolskim i Strzyżowie) były unieszkodliwiane w spalarni Szpitala św. Łukasza w Tarnowie. Natomiast odpady z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie odbierała do unieszkodliwiania firma "EKO-TOP" w Rzeszowie. 
W woj. podlaskim za wyjątkiem Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku pozostałe szpitale skontrolowane w I kwartale 2002 r. (4 obiekty) posiadały zezwolenia na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych. Ze skontrolowanych szpitali pomieszczenia spełniające wymogi sanitarno-techniczne do przechowywania odpadów (z gładkimi zmywalnymi ścianami, odpływem w posadzce, chłodzone do temperatury 10oC) miały 2 ze skontrolowanych szpitali, tj. Dziecięcy Szpital Kliniczny A.M. w Białymstoku i Szpital w Kolnie. W złym stanie technicznym pocieszenia do przechowywania odpadów były w Szpitalu w Wysokiem Mazo-wieckiem i jego filii w Ciechanowcu. Odpady medyczne ze szpitala w Wysokiem Mazowieckiem dwa razy w tygodniu odbierał do spalania Szpital Wojewódzki im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży , natomiast odpady ze Szpitala w Kolnie firma Czyścioch z Białegostoku ( z pomieszczenia chłodzonego, raz na dwa tygodnie). 
W woj. pomorskim decyzji starosty na wytwarzanie odpadów nie posiadało 6 szpitali ( Szpital Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, Szpital Specjalistyczny w Prabutach oraz szpitale w Pucku, Kocborzowie, Nowym Dworze Gdańskim i Sztumie). 
Stan sanitarny punktów gromadzenia opadów był na ogół prawidłowy, z wyjątkiem szpitali w Pucku i Lęborku . W porównaniu z rokiem ubiegłym poprawę odnotowano w 4 szpitalach ( w: Nowym Dworze Gdańskim, Człuchowie, Bytowie i Miastku). Z 39 szpitali znajdujących się na terenie województwa 14 (36 %) spalało opady we własnych spalarniach. Wymogów ochrony środowiska nie spełniała spalarnia odpadów w Szpitalu w Lęborku. Pozostałe szpitale przekazywały odpady do spalenia w innych szpitalach. Szpital im PCK w Gdyni spalał odpady łącznie z 6 szpitali , Szpital w Tczewie - z 5 szpitali, Szpital w Chojnicach - z 3 szpitali. 
W woj. śląskim 2/3 skontrolowanych szpitali posiadało decyzje właściwych organów zezwalających na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych, a dalszych 10 % oczekiwało na takie decyzję. Przechowywanie i gromadzenie odpadów niebezpiecznych nie budziło istotnych zastrzeżeń. Instrukcje postępowania z odpadami szpitalnymi przeznaczonymi do unieszkodliwiania termicznego posiadało 92 % skontrolowanych szpitali. Pomieszczenia, w których były magazynowane odpady niebezpieczne, posiadały ściany i posadzki z materiałów zmywalnych oraz bieżącą wodę. Wszystkie były zabezpieczone przed dostępem osób postronnych. 
W woj. świętokrzyskim decyzje na wytwarzanie odpadów posiadało 20 szpitali (91 %). W trakcie uregulowań prawnych w tym zakresie były szpitale w Chmielniku i Jędrzejowie. 
Mimo prowadzonego postępowania administracyjnego w 6 szpitalach (27 %) nie poprawiły się warunki gromadzenia niebezpiecznych odpadów medycznych. Mało to miejsce w : Szpitalu Miejskim w Kielcach, Szpitalu Gruźlicy i Chorób Płuc w Chęcinach oraz w szpitalach w Ostrowcu Świętokrzyskim, Jędrzejowie, Opatowie i Chmielniku. Z własnych spalarni korzystało 9 szpitali (40 %). W rozruchu technologicznym była spalarnia w Szpitalu w Sandomierzu. W spalarni w Skarżysku Kamiennej były unieszkodliwiane odpady z 10 szpitali. Z pozostałych szpitali Firma ECO-ABC dostarczała odpady do spalarni w Bełchatowie. 
W woj. warmińsko-mazurskim większość pomieszczeń, w których były gromadzone odpady spełniała wymagania sanitarno-higieniczne, za wyjątkiem szpitali w Gołdapi i w Kętrzynie, gdzie z braku pomieszczenia odpady składowano w kontenerach. Decyzjami admini-stracyjnymi oba szpitale zostały zobligowane do usunięcia tych nieprawidłowości. 
W woj. wielkopolskim w większości szpitali pomieszczenia do magazynowania odpadów do czasu ich odbioru do unieszkodliwiania przez firmy specjalistyczne były odpowiednio wyposażone. W 6 szpitalach odpady gromadzono na zewnątrz budynku szpitalnego, w miejscach nie przystosowanym do tego celu (np. w Szpitalu w Międzychodzie). We własnym zakresie odpady unieszkodliwiało 16 szpitali. Nie wszystkie posiadały stosowne zezwolenia na ich unieszkodliwianie z uwagi na niespełnione wymogi ochrony środowiska. Od początku 2002 roku ze spalania odpadów w piecu c.o. zrezygnował Szpital w Kępnie, który przekazuje obecnie odpady do unieszkodliwiania firmie specjalistycznej. Niezgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami były unieszkodliwiane odpady medyczne w Prywatnej Lecznicy "Certus" w Poznaniu. Stosowane w Lecznicy unieszkodliwianie odpadów medycznych w starym autoklawie negatywnie było już zaopiniowane przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. 
W woj. zachodniopomorskim nieprawidłową segregację odpadów stwierdzono w 3 szpitalach (w Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie, oraz w Szpitalach w Stargardzie Szczecińskim i w Nowogardzie). Decyzji na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych nie miał Szpital Kliniczny Nr 1 w Szczecinie. W 4 szpitalach (w Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie oraz w szpitalach w Nowogardzie, Choszcznie i Kamieniu Pomorskim) nie była prowadzona ewidencja przekazanych do spalenia odpadów niebezpiecznych. 
We własnych spalarniach odpady unieszkodliwiało 7 szpitali ( Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Szczecinie oraz szpitale w Stargardzie Szczecińskim, Policach, Gryficach, Gryfinie, Choszcznie i Pyrzycach). Szpital Wojewódzki w Koszalinie spala odpady również w innych placówek ( szpitali w Sławnie, Darłowie oraz Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie). W Szpitalu w Gryficach kontrola wykazała nagromadzenie dużej ilości odpadów niebezpiecznych, przeznaczonych do spalenia. 
W piecach c.o. spalane były odpady niebezpieczne z 4 szpitali (w: Resku, Nowogardzie, Szczecinku i Kamieniu Pomorskim). 
Ze szpitali w: Świnoujściu, Goleniowie, Barlinku, Dębnie, Tucznie i Drawsku odpady dowożone do spalarni w Gorzowie Wlkp. W I kwartale 2002 r. została oddana do użytku spalarnia w Szpitalu Powiatowym w Białogardzie. 

8. Narażenie na czynniki chemiczne, fizyczne i biologiczne na stanowiskach pracy.

Głównymi czynnikami narażenia zawodowego pracowników szpitali są: tlenek etylenu, formaldehyd, promieniowanie jonizujące oraz wirusy wirusowego zapalenia wątroby głownie typów B i C, HIV, prątki gruźlicy i innych chorób zakaźnych. 
Pracownicy warsztatów pomocniczych (kuchni, pralni, spalarni odpadów itp.) narażeni są zwłaszcza na hałas i pyły. 
Oceny narażenia na powyższe czynniki staje sanitarno-epidemiologiczne dokonują w oparciu o: 
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 19 czerwca 1996 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy przygotowaniu leków cytostatycznych w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 80, poz.376 z późn. zm.), 
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 11 września 1996 roku w sprawie warunków pracy z czynnikami rakotwórczymi występującymi w środowisku pracy (Dz. U. Nr 121, poz.571), 
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 9 lipca 1996 roku w sprawie badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy (Dz. U. Nr 86, poz.394, z późn. zm.). 
Kontrole przeprowadzone w tym czasie wykazały następujące nieprawidłowości: 
- brak aktualnych badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia występujących na stanowiskach pracy, rejestru wyników badań i pomiarów tych czynników, 
- brak instrukcji dotyczących bezpiecznej pracy z materiałem zakaźnym, 
- dla części stosowanych substancji i preparatów chemicznych brak kart z ich charakterystykami, 
- brak oceny higienicznej pomieszczeń pracy wyposażonych w monitory ekranowe, 
- niezgodne z przepisami warunki przygotowywania i przechowywania cytostatyków, 
- niepełne oznakowanie miejsc pracy z czynnikami rakotwórczymi, 
- niepełne wyposażenie pracowników w odzież roboczą i ochrony osobiste, 
- brak dokumentów potwierdzających przeszkolenie pracowników w zakresie bezpiecznej i higienicznej pracy, z substancjami stwarzającymi zagrożenie dla zdrowia. 
Na usunięcie uchybień sanitarno-higienicznych stwierdzonych w zakresie higieny pracy zostały wydawane decyzje administracyjne (np. w woj. pomorskim wydano ich 46, w woj. łódzkim -12). 
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki chemiczne uwzględniały także opary ze środków dezynfekcyjnych, które w swoim składzie zawierają chlor, w ilości nawet ponad 30 %, na które narażone jest do 70 % personelu szpitali. Na kontakt z tlenkiem etylenu i formaldehydem narażeni są pracownicy sterylizatorni centralnych, a na związki rtęci i na metanol pracownicy laboratoriów analitycznych. 
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki fizyczne na stanowiskach pracy były ukierunkowane na : promieniowanie jonizujące, pola elektromagnetyczne, hałas, pyły oraz mikroklimat. We wszystkich kontrolowanych szpitalach badania środowiskowe na stanowiskach pracy uwzględniały w szczególności pomiary natężenia oświetlenia. 
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki biologiczne były ukierunkowane na kontakt ze szkodliwymi czynnikami biologicznymi, przede wszystkim wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, prątki gruźlicy i HIV, pracowników oddziałów szpitalnych (lekarzy, pielęg-niarek, salowych), pracowników laboratoriów analitycznych oraz pracowników pionu tech-nicznego ( konserwatorzy, hydraulicy, pracownicy oczyszczalni, spalarni odpadów itd.). 
W celu ograniczenia stopnia narażenia tych pracowników na działanie czynników biologicznych prowadzono: szczepienia ochronne, szkolenia z zagadnień bhp, wyposażenie w odzież ochronną i środki ochrony indywidualnej, wyposażenie stanowisk pracy w sprzęt jednorazowego użytku, wstępne i okresowe badania lekarskie pracowników. 
W większości szpitali pracownicy są zaszczepieni przeciw wzw B. W niektórych szpitalach brak było instrukcji postępowania w przypadku ekspozycji na zakażenie (np. w woj. zachodniopomorskim). 
Najczęściej stwierdzane w tym zakresie uchybienia to: brak aktualnych wyników pomiarów środowiskowych czynników szkodliwych dla zdrowia, brak sprzętu i odzieży ochronnej, brak kart podających charakterystyki substancji chemicznych. 
Wyniki kontroli narażenia pracowników szpitali na czynniki szkodliwe w poszczególnych województwach były następujące: 
W woj. dolnośląskim znajduje się 579 obiektów opieki zdrowotnej, w których wykorzystuje się aparaturę rentgenowska oraz 1457 źródeł promieniowania elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości. Warunki pracy są bezpieczne, nie są przekroczone poziomy dawek granicznych. Uchybienia odnotowano w zakresie obowiązku posiadania odpowiedniej dokumentacji związanej z eksploatacją urządzeń: instrukcji obsługi, instrukcji bhp. Duża część sprzętu diagnostycznego jest zdekapitalizowane i nie gwarantuje poprawności wyników. W żadnym zakładzie nie został wdrożony system jakości. Brak jest inspektorów ochrony radiologicznej. W zakresie ochrony przed polem elektromagnetycznym brak jest zazwyczaj pomiarów rozkładu stref ochronnych. 
W woj. kujawsko-pomorskim przeprowadzono łącznie 38 kontroli w 24 szpitalach, wydano 10 decyzji administracyjnych dotyczących: prowadzenia badań środowiskowych czynników szkodliwych w kuchniach, pralniach i warsztatach pomocniczych, przeprowadzenia pomiarów oświetlenia i poprawy oświetlenia na stanowiskach pracy, poprawienia wentylacji w pomieszczeniach. W skontrolowanych szpitalach nie stwierdzano na ogół znaczących przekroczeń czynników szkodliwych. W związku z przekroczeniem nds dla formaldehydu Miejski Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy wydał decyzję natychmiastowego zaprzestania prac na jednym ze stanowisk pracy Zakładu Patomorfologii Wojewódzkiego Szpitala Gruźlicy i Chorób Płuc w Bydgoszczy. 
W woj. lubelskim szczepieniu przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby podano: szczepienie pierwsze - 780 pracowników, szczepienie uzupełniające pierwsze - 12 900 pracowników, ponadto 8000 pracowników poddano szczepieniu przeciw grypie Przeprowadzono 28 kontroli w zakładach służby zdrowia stosujących urządzenia wytwarzające pola elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości (lancetrony, diatermie, terapulsy). W stosowaniu tych urządzeń nie stwierdzano poważniejszych zaniedbań. Zastrzeżenia głownie budzi baza lokalowa - zbyt ciasne pomieszczenia i duże nagromadzenie sprzętu w gabinetach fizykoterapii zwiększają zagrożenie dla zdrowia personelu. 
W woj. lubuskim stwierdzono: nieprawidłowe przechowywanie i oznakowanie substancji chemicznych w tym formaldehydu jako czynnika rakotwórczego, brak jest zaplecza sanitarnego dla personelu. 
W woj. łódzkim na nieprawidłowości stwierdzone w czasie kontroli wydano 12 decyzji administracyjnych. 
W woj. małopolskim na czynniki biologiczne (wzw B i C, prątki gruźlicy) w szpitalach (52 placówki) narażonych jest łącznie 20 tys. pracowników , na czynniki fizyczne - 3,3 tys. a na cytostatyki stosowane w 23 placówkach - 900 osób. 
W woj. mazowieckim w zakresie kontrolowanym przez higienę pracy wydano 9 decyzji i 3 wystąpienia pokontrolne dotyczące sukcesywnego prowadzenia badań środowiskowych na stanowiskach pracy, przedstawiania aktualnych zaświadczeń o braku przeciwwskazań do pracy , zainstalowania i modernizacji wentylacji na stanowiskach pracy. 
W woj. opolskim skoncentrowano się głównie na warunkach bhp pracowników narażonych na czynniki rakotwórcze, prawdopodobnie rakotwórcze, tlenek etylenu, formaldehyd i leki cytostatyczne, promieniowanie jonizujące, wzw B i C. Zwracano uwagę na sposób postępowania ze środkami dezynfekcyjnymi. 
W woj. podkarpackim w szpitalach są prowadzone rejestry badania i pomiary czynników szkodliwych występujących na stanowiskach pracy. Na ogół brak jest prawidłowo urządzonych i wyposażonych pomieszczeń w których występują czynniki szkodliwe ( za mało, za małe, bez wentylacji mechanicznej, niewłaściwe oświetlenie na wielu stanowiskach pracy, brak zaplecza sanitarnego dla personelu, niewłaściwe przechowywanie i oznakowanie substancji chemicznych. Pomimo opracowanych instrukcji i przeprowadzonych szkoleń pracowników z zakresu BHP pracownicy na stanowiskach narażenia niejednokrotnie nie stosują wymaganych zaleceń i środków ochrony indywidualnej, które nie zawsze zabezpieczają przed działaniem czynników szkodliwych. W wielu przypadkach pracodawca nie wyposażał pracowników w odzież i obuwie robocze oraz środki ochrony indywidualnej, odpowiednie do występującego narażenia. 
W woj. podlaskim w największym z 5 skontrolowanych szpitali - Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku (zatrudnia około 2,2 tys. pracowników) narażenie na szkodliwe dla zdrowia czynniki obejmowało: 82 % personelu w przypadku czynników biologicznych , 78 % dla czynników chemicznych, głównie srodków dezynfekcyjnych oraz 18 % czynników fizycznych ( dla Dziecięcego Szpitala Klinicznego A.M. w Białymstoku odpowiednio: 70 % - 70 % i 12 %). 
W woj. pomorskim ocenę warunków pracy personelu przeprowadzono w 29 szpitalach w tym w 7 z udziałem pracowników WSSE. W wyniku przeprowadzonych kontroli stwier-dzono, że kontrolowane szpitale posiadają decyzje ustalające rodzaj badań i czynników szkodliwych w środowisku pracy. Najczęściej badane parametry to: formaldehyd, tlenek etylenu, ksylen, etanol i chlor ( mierzono je w sterylizatorniach, zakładach patomorfologii i histopatologii), promieniowanie jonizujące i promieniowanie elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości ( bloki operacyjne, zakłady diagnostyki obrazowej, zakłady rehabilitacji i sale zabiegowe), halotan (sale operacyjne). W zakładach pomocniczych jak kuchnie, pralnie, kotłownie, spalarnie odpadów badano mikroklimat , hałas, tlenek węgla pył całkowity i zawieszony w powietrzu. Badania i pomiary czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy wykonywały posiadające odpowiednie uprawnienia jednostki. W większości skontrolowanych szpitali zachowane były terminy badań okreśone przez Ministra zdrowia 
W woj. świętokrzyskim pracownicy zatrudnieni w kontrolowanych szpitalach są narażeni głównie na kontakt z czynnikami biologicznymi (około 8 tys. osób, tj.90 % zatrudnionych w szpitalach).Są to osoby które mają bezpośredni kontakt z pacjentami i materiałem biologicz-nym. Poza lekami cytostatycznymi do czynników chemicznych z którymi maja kontakt pracownicy szpitali należą |: formaldehyd (126 osób), ksylen ( 56), tlenek etylenu (30) chlor (20 ). 
Spośród czynników fizycznych najwięcej osób ma kontakt z promieniowaniem jonizującym (osoby zatrudnione w pracowniach RTG, zakładach medycyny nuklearnej i radioterapii).Pracownicy tych działów są objęci kontrolą dozymetryczna. Pomiary promieniowania w pracowniach RTG wykonuje WSSE, natomiast w przypadku zakładów medycyny nuklearnej i radioterapii Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej (CLOR) w Warszawie. 
W woj. warmińsko-mazurskim badania środowiskowe prowadzono w kuchniach, pralniach warsztatach, laboratoriach, gabinetach zabiegowych , głównie mikroklimatu, hałasu, oświetlenia. W pomieszczeniach sterylizatorów gazowych mierzono stężenie epoksyetanu. 
Na przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń ( nds ) i najwyższych dopuszczalnych natężeń (ndn) zostały wystawiane decyzje administracyjne. 
W woj. wielkopolskim nie we wszystkich placówkach lecznictwa zamkniętego w I kwartale 2002 prowadzone były oceny narażenia na czynniki chemiczne, fizyczne i biologiczne na stanowiskach pracy. Nie stwierdzono przekroczenia normatywów (poziomu ekspozycji ) w placówkach .lecznictwa zamkniętego na obszarze dawnego woj. leszczyńskiego. Nieprawidłowości w stosowaniu czynników chemicznych stwierdzono w szpitalach na terenie dawnego woj. konińskiego ( w Turku, Słupcy i Kole), najczęściej było brak aktualnego spisu stosowanych substancji i preparatów chemicznych. Nadzór pod kątem narażenia zawodowego prowadzony jest w szpitalach Poznania i powiatu poznańskiego. 
W woj. zachodniopomorskim w większości kontrolowanych szpitali stwierdzono: brak aktualnego spisu stosowanych substancji i preparatów chemicznych, brak kart charakterystyk substancji niebezpiecznych, brak dokumentów potwierdzających zapoznanie się pracowników z kartami charakterystyk stosowanych substancji i preparatów chemicznych. Część szpitali nie przekazuje do wojewódzkiego inspektora sanitarnego informacji o czynnikach rakotwór-czych występujących w środowisku pracy. Odpowiednie zalecenie w tej kwestii wydano w protokółach pokontrolnych i decyzjach administracyjnych. 

9. Podsumowanie.

Nieprawidłowości higieniczno-sanitarno stwierdzone w funkcjonowaniu szpitali skontrolowanych w I kwartale 2002 roku miały podobny charakter jak ostatnich dwóch lat. 
Pogłębiający się deficyt finansowy wymusza, zwłaszcza na małych szpitalach, stosowanie oszczędności. W związku z tym coraz częściej obserwuje się występowanie negatywnych zjawisk jak np. stosowanie resterylizowanego lub przeterminowanego sprzętu jednorazowego użytku, obniżanie stawek na żywienie pacjentów, zwalnianie ze szpitali dietetyków do opracowywania jadłospisów, stosowanie przeterminowanych tańszych środ-ków dezynfekcyjnych a także tańszych środków dezynfekcyjnych o wąskim spektrum dzia-łania itp. 
W zakresie dezynfekcji nie wszystkie szpitale posiadały zatwierdzone procedury przeprowadzenia dezynfekcji. Część pobranych do badań roboczych płynów dezynfekcyjnych wykazywała niewłaściwe stężenia. Nie wszystkie szpitale mają odpowiednie warunki do dezynfekcji endoskopów. Odnotowano pojedyncze przypadki stosowania przeterminowanych środków dezynfekcyjnych. 
W zakresie sterylizacji systematycznie zwiększa się w szpitalach liczba autoklawów a sukcesywnie są wycofywane z użycia aparaty do sterylizacji suchym gorącym powietrzem. Stwierdzane były przypadki resterylizacji oraz korzystania z przeterminowanego sprzętu jednorazowego użytku. 
W zakresie prania bielizny szpitalnej nadal postępowała likwidacja pralni szpitalnych i przekazywanie usług prania podmiotom zewnętrznym. Nadal występowały nieprawidłowości w sposobie gromadzenia i magazynowania bielizny brudnej i czystej. 
W zakresie gospodarki niebezpiecznymi odpadami medycznymi do najczęstszych nieprawidłowości należy brak odpowiednio urządzonych i chłodzonych pomieszczeń do gromadzenia opadów do czasu ich odbioru do unieszkodliwiania przez wyspecjalizowane firmy. Zmniejszyła się liczba szpitali spalających odpady kotłowniach c.o. 
W zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy pracownicy szpitali narażeni są w szczególności na kontakt z czynnikami biologicznymi, zwłaszcza wirusami wzw B i C. 
Nie wszystkie pomieszczenia, w których były przygotowywane i podawane leki cytostatyczne, spełniały wymogi bezpieczeństwa i higieny pracy. Nie były zlokalizowane zlokalizowane zgodnie z wymogami i nie były wyposażone w odpowiednie urządzenia techniczne. 
W zakresie żywienia szpitale nadal nie zapewniają prawidłowej diety pacjentom. W stosunku do zalecanych norm żywieniowych w części szpitali stwierdzono zaniżoną wartość energetyczną dziennych racji żywieniowych. W diecie miały miejsce zwłaszcza niedobory wysokowartościowego białka zwierzęcego i niedobory witaminowo-mineralne, w nadmiarze podawane były tłuszcze zwierzęce, cukier i sól kuchenna. W istotnym stopniu nie zmieniły się warunki higieniczne dystrybucji posiłków. W małych szpitalach transport posiłków z kuchni centralnej na oddziały odbywał się w sposób tradycyjny, tj. odkrytymi wózkami w termosach lub w garnkach i wiadrach.. 
Terminowe egzekwowanie przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej decyzji administracyjnych, którymi wymuszane jest usuwanie stwierdzanych nieprawidłowości funkcjonalnych i technicznych utrudnia w znacznej mierze brak środków finansowych na wykonanie nałożonych zobowiązań.

opracował: mgr Tadeusz Góra 

1 Wartość energetyczna całodziennej racji pokarmowej podawanej pacjentom szpitalnym w diecie ogólnej powinna wynosić 2300 kcal, z czego na obiad powinno przypadać 35-40 %. Udział energii pochodzącej z podstawowych produktów odżywczych winien wynosić: białka - 10-15 %, tłuszcze - 25-35 % i węglowodany - 50-65 %. Poza tym w całodziennej diecie pacjenta powinno się znajdować: 15 mg żelaza, 70 mg witaminy C, natomiast zawartość soli kuchennej, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie powinna przekraczać 6 g.


 
 
 




Poniżej
wielokrotnie łagodzone, zawieszane i  uchylane
(najnowszy wyczyn w tym zakresie  z 15. lutego 2008r.)
historyczne, pierwsze rozporządzenie
 służące ochronie zdrowia pacjentów i pracowników służby zdrowia,

ale na koszt ofiar, w tym śmiertlenych i trwale okaleczonych,
 haniebnego stanu sanitarnego zakładów opieki zdrowotnej
do dzisiaj nie wyegzekwowane

z powodu indolencji, korupcji politycznej i braku etyki  lekarskiej
osób zarządzających państwową inspekcją sanitarną


Rozporządzenie Ministra Zdrowia

z dnia 21 września 1992 r.
w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym 
i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej

(Dz. U. z 1992 r., Nr 74, poz. 366
z dnia 5 października 1992 r.)

Na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 i z 1992 r. Nr 63, poz. 315) zarządza się, co następuje: 
 

§ 1.Pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej lub części takiego zakładu powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym wymaganiom ogólnym określonym w załączniku nr 1 do rozporządzenia.

§ 2. 1. Pomieszczenia i urządzenia szpitala pod względem fachowym i sanitarnym powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w załączniku nr 2 do rozporządzenia.

2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do innych niż szpital zakładów opieki zdrowotnej przeznaczonych dla osób potrzebujących całodobowych świadczeń zdrowotnych w odpowiednim stałym pomieszczeniu oraz do pozostałych zakładów opieki zdrowotnej, jeżeli zamierzają udzielać lub udzielają świadczeń zdrowotnych takiego samego rodzaju co działy lub oddziały szpitala.

§ 3. 1. Pomieszczenia i urządzenia przychodni lekarskiej (ośrodka zdrowia na wsi) pod względem fachowym i sanitarnym powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w załączniku nr 3 do rozporządzenia.

2. Przepis ust. 1 stosuje się również do zakładów opieki zdrowotnej lub części takich zakładów o innych nazwach niż przychodnia (ośrodek zdrowia), jeżeli mają udzielać lub udzielają porad lekarskich (lekarsko-dentystycznych) ambulatoryjnie osobom przychodzącym.

§ 4. Pomieszczenia i urządzenia pracowni stomatologicznej (protetycznej, ortodontycznej) pod względem fachowym i sanitarnym powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w załączniku nr 4 do rozporządzenia.

§ 5. Pomieszczenia i urządzenia centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa pod względem fachowym i sanitarnym powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w załączniku nr 5 do rozporządzenia.

§ 6.1. Organ prowadzący rejestr zakładów opieki zdrowotnej może dokonać wpisu do rejestru zakładu prowadzącego działalność w dniu wejścia w życie rozporządzenia, który nie spełnia wymagań określonych w:

1) części I ust. 4, 6, 10, 11, 13 i 14, części II ust. 8, 9 i 13, części IV ust. 2, 7, 10 i 11, części V ust. 2 i 4 załącznika nr 1,

2) części I ust. 3-9, 12-16, 23, 25 pkt 3, ust. 26 i 28, części II ust. 2 i 7, części III ust. 2 i 3, części V ust. 3 i 4, części VI ust. 2, 3, 6 i 8, części VII ust. 5, 9, 10 i 13, części VIII ust. 1, 2, 4 i 8, części XI ust. 1, części XII ust. 1, części XIII ust. 1 i 6, części XIV ust. 1, 4, 9 i 11-13, części XV ust. 6, części XVI ust. 2, części XIX ust. 2, części XXI ust. 1, 7, 8 i 10, części XXII ust. 1 załącznika nr 2,

3) ust. 2, 3 pkt 5 i 6, ust. 4, 6 i 8 załącznika nr 3,

4) części I ust. 2 załącznika nr 5.

2. Na wniosek wojewody Minister Zdrowia i Opieki Społecznej, po zasięgnięciu opinii Głównego Inspektora Sanitarnego, może w wyjątkowych przypadkach wyrazić zgodę na inne odstępstwa od wymagań niż wymienione w ust. 1.

3. Odstępstwa od wymagań, o których mowa w ust. 1 i 2, nie mogą powodować zagrożenia dla zdrowia osób korzystających ze świadczeń zdrowotnych zakładu lub jego pracowników.

4. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 2, zakład opieki zdrowotnej, składający wniosek o wpis do rejestru, jest obowiązany przedstawić program dostosowania zakładu do wymagań w terminie nie dłuższym niż dziesięć lat od dnia wpisania do rejestru.

§ 7. 1. Odrębne przepisy określają:

1) warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane, w których znajdują się pomieszczenia zakładów opieki zdrowotnej,

2) wymagania szczególne, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia pracowni rentgenowskich i izotopowych,

3) wymagania, jakim powinny odpowiadać urządzenia zakładu opieki zdrowotnej będące aparaturą i sprzętem medycznym w rozumieniu tych przepisów.

2. Rozporządzenie nie narusza przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach opieki zdrowotnej.

§ 8. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. 

Załączniki

Załącznik nr 1

WYMAGANIA OGÓLNE, JAKIM POWINNY ODPOWIADAĆ POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA ZAKŁADU OPIEKI ZDROWOTNEJ

I. Wymagania ogólnoprzestrzenne

1. Zakład powinien stanowić samodzielny budynek lub może być zlokalizowany w budynku przeznaczonym również na inne cele przy zachowaniu izolacji pomieszczeń innych użytkowników budynku.

2. Powierzchnia każdego pomieszczenia powinna być dostosowana do zainstalowanych urządzeń, aparatury i sprzętu.

3. Pomieszczenia zakładu nie powinny znajdować się poniżej parteru. Dopuszcza się lokalizowanie pomieszczeń, z wyjątkiem pokoi chorych, poniżej parteru, pod warunkiem obniżenia otaczającego terenu 30 cm poniżej podłogi przyległych pomieszczeń, poprzez wykonanie skarpy o nachyleniu nie większym niż 45o.

4. Pomieszczenia, w tym również przestrzenie komunikacyjne, lokalizowane na tej samej kondygnacji, nie mogą znajdować się na różnych poziomach, wymagających zastosowania stopni lub pochylni wyrównawczych.

5. Pomieszczenia, w których wykonywane są świadczenia zdrowotne, oraz pomieszczenia administracyjne, magazynowe, zaplecza gospodarczego i technicznego, jeżeli wymagają tego względy technologiczne, powinny być wyposażone w punkty poboru wody ciepłej i zimnej.

6. Dla pracowników zakładu, z wyjątkiem pracowników administracyjnych, powinny być zorganizowane szatnie centralne. Należy urządzić odrębne szatnie dla pracowników kuchni, pralni, spalarni odpadów, warsztatów, zwierzętarni, obsługi zakładu patomorfologii (jeżeli jest zlokalizowany w osobnym budynku), oddziału zakaźno-obserwacyjnego oraz chorób płuc i gruźlicy.

7. Jeżeli w zakładzie nie została urządzona szatnia centralna podstawowa dla pracowników, powinny być zorganizowane szatnie podstawowe w komórkach organizacyjnych zakładu.

8. Wskaźnik powierzchni w szatniach podstawowych, o których mowa w ust. 6 i 7, powinien stanowić co najmniej 0,65 m2 na jednego pracownika w odniesieniu do ogólnej liczby pracowników zatrudnionych na wszystkich zmianach korzystających z danej szatni.

9. Dla pracowników spalarni odpadów, warsztatów, zwierzętarni, samodzielnych dezynfektorni, pracowników obsługi, wykonujących prace brudzące, oraz dla oddziałów zakaźno-obserwacyjnych, chorób płuc i gruźlicy należy urządzać szatnie odzieży roboczej o powierzchni co najmniej 0,50 m2 na osobę. Szatnie odzieży roboczej łączą się z szatniami podstawowymi poprzez węzeł sanitarny (szatnia przelotowa trzyczęściowa).

10. Przy szatniach podstawowych powinny być węzły sanitarne wyposażone w 1 umywalkę na 20 pracowników i 1 natrysk na 25 pracowników oraz co najmniej 1 ustęp. Węzły sanitarne, zlokalizowane przy szatniach dla pracowników, o których mowa w ust. 9, powinny być wyposażone w 1 umywalkę na 10 pracowników i 1 natrysk na 8 pracowników oraz co najmniej 1 ustęp. Podane wskaźniki dotyczą liczby pracowników na najliczniejszej zmianie.

11. Przy szatniach przeznaczonych na więcej niż 5 kobiet powinny znajdować się kabiny higieny osobistej. Szatnie z węzłami sanitarnymi, z wyłączeniem szatni przeznaczonych dla maksimum 20 osób i mających możliwość wietrzenia przez okno, powinny być wentylowane mechanicznie.

12. Ustępy powinny być urządzone odrębnie dla personelu i pacjentów oraz osobne dla mężczyzn i kobiet.

13. Dla ustalenia wielkości ustępów należy stosować następujące wskaźniki: dla pacjentów - 1 miska ustępowa na 20 mężczyzn, 1 miska ustępowa na 15 kobiet oraz dla personelu - 1 miska ustępowa na 35 mężczyzn, 1 pisuar na 35 mężczyzn, 1 miska ustępowa na 25 kobiet. Przedsionki ustępów muszą być wyposażone w umywalki w liczbie 1 umywalka na 4 miski ustępowe lub pisuary, lecz nie niższej niż 1 umywalka.

14. Jeżeli liczba pracowników na najliczniejszej zmianie nie przekracza 15, może być jeden ustęp wspólny dla mężczyzn i kobiet.

15. W zakładzie powinny być urządzone pokoje śniadaniowe o powierzchni, w przeliczeniu na pracownika najliczniejszej zmiany, 1,1 m2, nie mniejszej niż 10 m2.

16. W każdej jednostce organizacyjnej zakładu powinno znajdować się pomieszczenie (miejsce) przeznaczone do składowania bielizny czystej; w jednostkach, w których nie przewidziano osobnego pomieszczenia na brudownik, powinno być osobne pomieszczenie lub miejsce na składanie brudnej bielizny.

17. W każdym pomieszczeniu powinny być worki plastykowe lub wiadra przeznaczone do gromadzenia wszelkiego typu odpadów.

18. Spalarnia odpadów w szpitalu obsługuje również inne zakłady opieki zdrowotnej, zlokalizowane w rejonie obsługiwanym przez szpital.

II. Wymagania dla niektórych pomieszczeń

1. Pomieszczenia śluzy szatniowej powinny odpowiadać wymaganiom określonym w części I ust. 8 i 9.

2. Pomieszczenia śluzy umywalkowo-fartuchowej powinny być wyposażone w zespoły wieszaków, umywalkę i suszarkę do rąk.

3. Kabina higieniczna służąca higienie osobistej powinna być wyposażona w umywalkę, bidet i miskę ustępową.

4. Składzik porządkowy jest pomieszczeniem przeznaczonym do przechowywania środków czystości. Powinien on być wyposażony w zlew zawieszony na wysokości 50 cm od podłogi. Co najmniej jeden taki składzik powinien znajdować się w każdej jednostce organizacyjnej zakładu.

5. Izolatka, stanowiąca zespół pomieszczeń przeznaczonych dla pobytu jednego pacjenta, składający się z pomieszczenia pobytu pacjenta (minimum 10,0 m2), węzła sanitarnego dostępnego z pomieszczenia pobytu oraz śluzy umywalkowo-fartuchowej między pomieszczeniem pobytu i ogólną drogą komunikacyjną, powinna mieć bezpośrednie wyjście na zewnątrz budynku.

6. Separatka, stanowiąca zespół pomieszczeń przeznaczonych dla jednego lub dwóch pacjentów, składa się z identycznych pomieszczeń jak izolatka, z tym że nie ma wyjścia na zewnątrz.

7. Filtr powinien być dostępny z zewnątrz budynku przez przedsionek-wózkarnię. Z filtru dostępna jest poczekalnia dla dzieci i izolatka. Ściany filtru powinny być przeszklone w sposób umożliwiający obserwację przedsionka wózkarni i izolatki. 

8. Przy głównym holu wejściowym do zakładu należy urządzić szatnię dla okryć wierzchnich osób przychodzących, rejestrację, informację, ustępy oraz ewentualnie barek kawowy, kioski handlowe itp. pomieszczenia.

9. Poczekalnie pacjentów, bez względu na przyjęty system (zatokowy lub centralny), powinny umożliwiać łączność wzrokową z drzwiami pokoi badań lekarskich, dla których są przeznaczone. Wielkość poczekalni określa się przyjmując 5 pacjentów na 1 stanowisko pracy lekarza, na pokój zabiegowy lub inny oraz 1,5 m2 na 1 miejsce w poczekalni (bez powierzchni komunikacyjnej).

10. Punkt pobierania materiałów do analiz, wraz z boksem odbioru materiałów i wydawania wyników, jest częścią zakładów diagnostyki laboratoryjnej i mikrobiologicznej i powinien być łatwo dostępny dla pacjentów ambulatoryjnych. W związku z tym może znajdować się bezpośrednio przy zakładach lub w przychodni.

11. W działach związanych z żywieniem (np. kuchnia, bufet, stołówka, kawiarnia) pracownicy powinni mieć urządzony osobny ustęp, niedostępny dla innych osób.

12. W oddziałach i działach dostępnych dla pacjentów w wózkach inwalidzkich powinny być urządzone kabiny ustępowe przystosowane dla inwalidów.

13. Korytarze, na których przewiduje się ruch pacjentów w wózkach inwalidzkich, powinny zapewniać swobodny, dwukierunkowy ruch dla tych wózków.

14. Działy, w których mogą poruszać się osoby niepełnosprawne, powinny być wyposażone w urządzenia ułatwiające poruszanie się tych osób (np. pochwyty przyścienne wzdłuż korytarzy, w węzłach sanitarnych).

III. Oświetlenie naturalne

1. Pomieszczenia przeznaczone na czasowy lub stały pobyt pacjentów i pracowników powinny mieć zapewniony bezpośredni dostęp światła dziennego oraz zapewnione wietrzenie naturalne. Wyjątek stanowią pomieszczenia, w których ze względu na przeznaczenie niewskazane jest oświetlenie światłem naturalnym, np. sale operacyjne, sale diagnostyki obrazowej, ciemnie i sale audio - wizualne.

2. Jeżeli orientacja okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi może powodować nadmierne ich naświetlenie lub przegrzewanie, powinny być zainstalowane urządzenia zabezpieczające przed ich przegrzewaniem.

3. Korytarze powinny mieć dwustronne czołowe oświetlenie naturalne oraz zapewnioną możliwość wietrzenia. Korytarz pozbawiony oświetlenia czołowego lub dłuższy niż 20,0 m przy oświetleniu czołowym jednostronnym oraz dłuższy niż 40,0 m przy oświetleniu czołowym dwustronnym powinien mieć boczne zatoki rozświetlające co 20,0 m.

IV. Wymagania ogólnobudowlane

1. Wytrzymałość stropów powinna uwzględniać obciążenia wynikające z zainstalowania urządzeń i aparatury. Dotyczy to również dróg komunikacyjnych, po których mogą być transportowane te urządzenia.

2. W zakładzie powinna być zapewniona możliwość wprowadzania i wyprowadzania urządzeń wielkogabarytowych, przekraczających rozmiarami wymiary otworów okiennych i drzwiowych.

3. Podłogi powinny być wykonane z materiałów gładkich, trwałych, zmywalnych, nienasiąkliwych i odpornych na działanie środków dezynfekcyjnych. Nie jest dopuszczalne stosowanie podłóg drewnianych, z wyjątkiem sal kinezyterapii i pomieszczeń administracyjnych. Cokoły przy podłogach pomieszczeń lekarsko-zabiegowych oraz łóżkowych powinny być wykonane do wysokości co najmniej 10 cm z materiałów odpowiadających wymaganiom dla podłóg w tych pomieszczeniach.

4. Ściany pomieszczeń, z wyjątkiem pomieszczeń administracyjnych, powinny być łatwo zmywalne i umożliwiające dezynfekcję. W pomieszczeniach wymagających częstej dezynfekcji lub utrzymania aseptyki ściany na całej wysokości powinny być wyłożone płytkami z materiałów gładkich, trwałych, zmywalnych, nienasiąkliwych i odpornych na działanie środków dezynfekcyjnych.

5. Przy umywalkach i zlewozmywakach ściany powinny być wyłożone do wysokości co najmniej 1,60 m płytkami wykonanymi z materiałów o cechach wymienionych w ust. 4.

6. W pomieszczeniach wymagających podwyższonej aseptyki sufit podwieszony powinien być wykonany w sposób zapewniający szczelność powierzchni. Dotyczy to w szczególności oddziałów o charakterze infekcyjnym, pracowni mikrobiologicznych, sal operacyjnych, zabiegowych i porodowych, pokoi łóżkowych na oddziałach intensywnej opieki i reanimacji, pooperacyjnych, oparzeniowych, pomieszczeń przeznaczonych do pobierania i przerobu krwi w punktach i stacjach krwiodawstwa oraz pomieszczeń produkcyjnych kuchni, pralni, centralnej sterylizatorni, centralnej stacji przygotowania łóżek i dezynfektorni.

7. W każdym pomieszczeniu, z zastrzeżeniem ust. 8, powinien być indywidualny kanał wentylacji grawitacyjnej wyprowadzony ponad dach i zapewniający 1,5-krotną wymianę powietrza na godzinę.

8. Pomieszczenia o zwiększonych wymaganiach aseptyki, takie jak sale operacyjne, boksy jałowe, sterylizatornie, sale intensywnej opieki i reanimacji, nie mogą być wyposażone w kanał wentylacji grawitacyjnej. W pomieszczeniach tych należy instalować wentylacje określone w ust. 27 i 28 załącznika nr 2.

9. W pomieszczeniach o jednorodnym przeznaczeniu (np. pokoje łóżkowe, węzły sanitarne, pokoje zabiegowe) dopuszcza się, z wyłączeniem oddziałów zakaźno-obserwacyjnych oraz chorób płuc i gruźlicy, stosowanie zbiorczych komór w przestrzeni poddasza, zakończonych deflektorem, do których wprowadza się kanały wentylacji grawitacyjnej.

10. Okna w pomieszczeniach powinny być wyposażone w górne nawietrzaki.

11. Parapety podokienne powinny wystawać nie więcej niż 3 cm poza wykończone części pionowe muru podokiennego. W pomieszczeniach o podwyższonej aseptyce zamiast parapetów podokiennych wykończenie części poziomych muru podokiennego powinno być wykonane z płytek okładzinowych.

12. W zakładzie nie mogą być instalowane drzwi wahadłowe oraz obrotowe.

V. Wymagania dotyczące instalacji 

1. Zakłady powinny być wyposażone w instalacje: wodociągową, kanalizacyjną, ciepłej wody, grzewczą i elektryczną.

2. Instalacje powinny być wykonane jako kryte, chyba że przepisy określające warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane, stanowią inaczej.

3. Pomieszczenia, które w trakcie użytkowania powinny być zmywane wodą bieżącą, należy wyposażyć we wpusty podłogowe oraz zawory ze złączką do węża.

4. Grzejniki powinny być zainstalowane nie niżej niż 12 cm od podłogi i nie bliżej niż 6 cm od lica ściany wykończonej, a w pomieszczeniach o podwyższonej aseptyce (np. sale zabiegowe, boksy jałowe, przygotowalnie płynów infuzyjnych, centralna sterylizatornia, sale pooparzeniowe itp.) - minimum 10 cm od lica ściany wykończonej. Grzejniki powinny być gładkie, łatwe do czyszczenia. Nie dopuszcza się instalowania grzejników z rur ożebrowanych oraz ogrzewania podłogowego i sufitowego.

5. Pomieszczenia o różnym poziomie wymagań sanitarnych nie mogą być łączone we wspólny układ wentylacji mechanicznej.

6. W pomieszczeniach i przestrzeniach komunikacyjnych, w których wymagane jest okresowe wyjaławianie powietrza, powinny być rozmieszczone stałe lub przenośne lampy bakteriobójcze.

Załącznik nr 2

WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY ODPOWIADAĆ POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA SZPITALA

I. Część ogólna

1. Szpital powinien być urządzony w osobnym budynku lub zespole budynków.

2. Wysokość budynku szpitala, z wyjątkiem szpitali istniejących w dniu wejścia w życie rozporządzenia, nie może przekraczać 9 kondygnacji naziemnych (parter + 8 pięter).

3. Budynek szpitala o wysokości powyżej 1 kondygnacji powinien być wyposażony co najmniej w 2 dźwigi umożliwiające transport pacjentów na wózkach lub łóżkach.

4. Pod budynkami powinna się znajdować się przestrzeń instalacyjna, przeznaczona do rozprowadzania instalacji.

5. Pomieszczenia działów i oddziałów szpitala, z wyjątkiem działów administracyjnego i socjalnego, nie mogą być przechodnie dla ruchu pacjentów, pracowników szpitala i innych osób.

6. Działy szpitalne obsługujące pacjentów stacjonarnych i ambulatoryjnych powinny być tak zlokalizowane, aby dostęp obu grup pacjentów odbywał się nie krzyżującymi się ciągami komunikacyjnymi.

7. Pokoje łóżkowe powinny umożliwiać ustawienie łóżek z dostępem z trzech stron (w tym z dwóch dłuższych).

8. Odstępy między łóżkami powinny wynosić minimum 70,0 cm, a od ściany zewnętrznej - minimum 80 cm.

9. Modularna szerokość pokoju łóżkowego powinna umożliwiać wyprowadzenie każdego łóżka bez konieczności przesuwania innych.

10. Węzły sanitarne na oddziałach łóżkowych mogą być zbiorowe dla odcinka pielęgniarskiego lub indywidualne przy pokojach. 

11. Każdy pokój łóżkowy, niezależnie od sposobu rozwiązania węzłów sanitarnych (zbiorowe lub indywidualne), musi być wyposażony w umywalkę z ciepłą i zimną wodą.

12. Do ustalenia wielkości węzłów sanitarnych zbiorowych należy stosować wskaźniki podane w ust. 13 załącznika nr 1, a ponadto 1 kabina natryskowa powinna przypadać na 20 osób i 1 wanna na 35 osób. Węzły sanitarne indywidualne powinny składać się z kabiny natryskowej, miski ustępowej oraz umywalki.

13. Minimalna szerokość korytarza przeznaczonego do transportu pacjentów przewożonych na wózkach lub łóżkach powinna wynosić 2,4 m w świetle. Przy przewidywaniu wnęk przypokojowych lub w przypadku jednostronnego obudowania korytarzy pomieszczeniami minimalna szerokość może wynosić 2,0 m w świetle.

14. Minimalna szerokość korytarza w działach o podwyższonej intensywności ruchu wózków lub łóżek z pacjentami (zespół operacyjny, oddział pomocy doraźnej, przyjęć i wypisów, oddział anestezjologii i intensywnej opieki) powinna wynosić 3,0 m w świetle.

15. Minimalna szerokość łączników, tuneli podziemnych itp. dróg komunikacyjnych łączących wydzielone pawilony z zespołem głównym, po których odbywa się ruch wózków i innych urządzeń transportowych, powinna wynosić 3,0 m w świetle. 

16. Szerokość drzwi, przez które może odbywać się ruch pacjentów na wózkach lub łóżkach, powinna wynosić co najmniej 110 cm, a sal operacyjnych - co najmniej 120 cm. W przypadku konieczności stosowania drzwi szerszych (np. sale rtg, drogi komunikacyjne) należy stosować drzwi półtoraskrzydłowe, z tym że część szersza powinna mieć co najmniej 110 cm. 

17. Odcinek pielęgniarski powinien być wyposażony w poprzedzone przedsionkiem pomieszczenie brudownika z dostępem do oświetlenia naturalnego, służące do przechowywania i dezynfekowania kaczek i basenów, składowania brudnej bielizny i mycia cerat.

18. Dla pracowników oddziałów łóżkowych dopuszcza się urządzenie wspólnych pokoi śniadaniowych dostępnych z ogólnej przestrzeni komunikacyjnej, usytuowanych co najmniej na co drugiej kondygnacji budynku.

19. Zaleca się orientację okien pokoi łóżkowych południowo-wschodnią, z możliwością odchylenia do południowej. Dopuszcza się lokalizowanie niewielkiej liczby pokoi jedno- i dwułóżkowych (do 20% ogólnej liczby łóżek) po stronie północno-zachodniej. W przypadku orientowania pokoi łóżkowych w innym kierunku (szczególnie południowo - zachodnim i zachodnim) należy przewidywać odpowiednie zabezpieczenie przed ich przegrzewaniem. 

20. W szpitalach obowiązuje maksymalnie możliwa hermetyzacja wózków. Szpital powinien być wyposażony w oddzielne wózki transportowe przeznaczone do przewożenia zwłok. Wózki służące do przewożenia pożywienia i brudnej bielizny powinny być szczelnie zamknięte.

21. W salach operacyjnych, salach na oddziałach anestezjologii i intensywnej opieki oraz pomieszczeniach, w których znajdują się urządzenia rentgenowskie wyposażone w aparaturę komputerową, powinny być stosowane wykładziny podłogowe antyelektrostatyczne.

22. W zakładach, w których stosowane są leki cytostatyczne, należy wydzielić pomieszczenie przeznaczone do ich przygotowywania, wyposażone w wentylację mechaniczną.

23. Szpital powinien mieć podstawowe i rezerwowe źródła zaopatrzenia w wodę. Źródłem podstawowym powinien być z reguły wodociąg komunalny, a źródłem rezerwowym - własne ujęcie wody. Woda z obydwu źródeł powinna przepływać przez zbiorniki retencyjne o pojemności uwzględniającej 8-godzinne zapotrzebowanie na wodę, sprzężone z hydrofornią. W razie braku geologicznych możliwości wykonania własnego ujęcia wody, szpital powinien być wyposażony w zbiorniki retencyjne o powiększonej pojemności, uwzględniającej 24-godzinne zaopatrzenie w wodę.

24. W zależności od wymagań technologicznych związanych z udzielanymi świadczeniami zdrowotnymi szpital powinien być wyposażony w odpowiednie instalacje wody specjalnie przygotowywanej, jak: wody schłodzonej, wody zmiękczonej i odgazowanej, wody obiegowej w basenie rehabilitacyjnym, wody zdemineralizowanej i innych.

25. W zależności od lokalnych warunków powinien być stosowany jeden z następujących sposobów zaopatrzenia w ciepło:

1) z własnej kotłowni zaspokajającej wszystkie potrzeby cieplne obiektu,

2) z własnej kotłowni zaspokajającej potrzeby technologiczne oraz zapotrzebowanie na rezerwę awaryjną; potrzeby grzewcze (c.o., c.w., wentylacja mechaniczna) - z sieci ciepłowniczej źródła zewnętrznego,

3) całość potrzeb zaspakajanych z obcych źródeł ciepła, jeżeli zapewniają one w sposób ciągły całkowitą dostawę energii cieplnej, a ich oddalenie nie przekracza 800 m od granicy działki szpitala.

26. Kotłownia szpitala nie może być źródłem ciepła dla innych obiektów, z wyjątkiem zakładów opieki zdrowotnej, a jej odległość od budynków mieszczących działy diagnostyczno - lecznicze powinna wynosić nie mniej niż 50 m.

27. W pomieszczeniach, w których konieczna jest zwiększona wymiana powietrza, powinna być zainstalowana wentylacja mechaniczna. W szczególności dotyczy to: boksów do prac jałowych, pracowni laboratoryjnych, recepturowych, sterylizatorni, dezynfektorni, pomieszczeń zabiegów hydro-, balneo- i kinezyterapeutycznych, sal dializ, sal selekcyjnych, zwierzętarni, szatni personelu, sal wykładowych i konferencyjnych, sal porodowych, zabiegowo-operacyjnych, gipsowych, endoskopii, sal rtg, ciemni i pracowni fotograficznych, pomieszczenia zakładu medycyny nuklearnej, sal elektro- i światłolecznictwa, pracowni stomatologicznych, kuchni, pralni.

28. Pomieszczenia sal: operacyjnych, oparzeniowych, intensywnej opieki, pooperacyjnych oraz bezpośrednie otoczenie sal operacyjnych powinny być klimatyzowane. Zaleca się również klimatyzowanie pokoi noworodków.

29. W pomieszczeniach wymagających wysokiego stopnia jałowości instalacja klimatyzacji lub wentylacji mechanicznej powinna zapewniać nawiew powietrza jałowego (filtry absolutne). Wymiana filtrów powinna odbywać się poza pomieszczeniami wentylowanymi.

30. W istniejących szpitalach dopuszcza się w pomieszczeniach, o których mowa w ust. 28, wentylację mechaniczną.

31. W salach operacyjnych nawiew powietrza powinien odbywać się górą, a wyciąg powietrza w 20% górą i w 80% dołem. Rozmieszczenie punktów nawiewu nie może powodować przepływu powietrza od strony głowy pacjenta przez pole operacyjne.

32. W pomieszczeniach oddziałów łóżkowych, w tym również w kuchniach oddziałowych, nie dopuszcza się instalacji gazu palnego.

33. W zależności od rodzaju wykonywanych świadczeń i zastosowanej aparatury medycznej w szpitalu powinny być instalacje chłodnicze oraz gazów medycznych, takich jak: tlenu, sprężonego powietrza, podtlenku azotu i innych, oraz instalacje próżni centralnej i instalacje elektryczne wraz ze związanymi z nimi urządzeniami zasilającymi.

34. Szpital powinien być zasilany w energię elektryczną z dwóch niezależnych źródeł energetyki zawodowej, a ponadto rezerwowo przez lokalne źródła energii, tj. agregaty prądotwórcze zapewniające minimum 30% mocy szczytowej, zlokalizowane poza budynkami przeznaczonymi na stały lub czasowy pobyt ludzi, oraz przetwornice tyrystorowe lub baterie akumulatorów.

II. Oddział pomocy doraźnej, przyjęć i wypisów

1. Oddział powinien posiadać bezpośrednie wejście z zewnątrz, z podjazdem dla dwóch karetek pogotowia jednocześnie.

2. Wyładowanie chorego z karetki (lub samochodu) powinno odbywać się w pomieszczeniu zamkniętym, przelotowym dla ruchu karetek.

3. Zespół pomieszczeń oddziału powinien zapewniać:

1) udzielenie doraźnej pomocy ambulatoryjnej w podstawowych specjalnościach,

2) wykonywanie zabiegów chirurgicznych wraz z ewentualnymi opatrunkami gipsowymi i niezbędnymi badaniami diagnostycznymi (rtg) w szpitalach, w których występują tego rodzaje specjalności,

3) przeprowadzenie badań związanych z przyjęciem pacjenta do szpitala,

4) rejestrację pacjentów,

5) wykonywanie czynności związanych z wypisami pacjentów.

4. Lokalizacja oddziału powinna zapewniać jego łatwą komunikację z oddziałem anestezjologii i intensywnej opieki, zespołem operacyjnym, zespołem diagnostyki obrazowej oraz węzłem komunikacji pionowej.

5. (skreślony).

6. Rozwiązanie przestrzenne oddziału powinno zapewniać postępowy ruch pacjentów wewnątrz oddziału oraz do innych oddziałów zakładu.

7. Pomieszczenia (boksy) badań lekarskich oraz pomieszczenia diagnostyczne i zabiegowe powinny być dostępne dwustronnie od strony poczekalni i od strony ruchu wewnątrzoddziałowego. Z boksów badań lekarskich powinny być dostępne łazienki przyjęć z wyjściem na korytarz ruchu wewnątrzoddziałowego.

8. Jeżeli nie przewiduje się osobnego oddziału przyjęć i wypisów dla oddziału położnictwa, w ramach oddziału należy zapewnić osobne pomieszczenie (boks) dla kobiet ciężarnych.

9. W ramach oddziału powinna być urządzona izolatka do chwilowego przebywania chorych.

10. W skład oddziału powinny wchodzić magazyny depozytów przedmiotów osobistych pacjenta.

11. W przypadku gdy oddział jest również miejscem przyjmowania dzieci, co najmniej jedno pomieszczenie (boks) oraz łazienka muszą być wyposażone w sposób dostosowany do przyjmowania dziecka. 

III. Oddziały łóżkowe powtarzalne (zunifikowane) poza wymienionymi oddzielnie

1. Odcinek pielęgniarski maksymalnie może liczyć 35 łóżek. Oddział szpitalny może składać się nie więcej niż z trzech odcinków pielęgniarskich.

2. Rozwiązanie kuchenki oddziałowej zależy od przyjętego systemu dystrybucji posiłków (centralny lub oddziałowy). W przypadku systemu oddziałowego dystrybucji na oddziale kuchenka powinna umożliwiać rozdział dostarczonych posiłków (ewentualnie podgrzewanie) oraz zmywanie i przechowywanie naczyń stołowych. Na oddziale dermatologicznym należy przewidywać dwa pomieszczenia (kuchenkę i zmywalnię), połączone sterylizatorem przelotowym.

3. Powierzchnia pokoi łóżkowych powinna wynosić:

1) pokoju 1-łóżkowego minimum 12,0 m2,

2) pokoju 2-łóżkowego minimum 14,0 m2,

3) pokoju 3-łóżkowego minimum 20,0 m2,

4) pokoju wielołóżkowego minimum 6,0 m2 na 1 łóżko.

IV. Oddział anestezjologii i intensywnej opieki

1. Usytuowanie oddziału powinno zapewnić łatwą komunikację z zespołem operacyjnym, oddziałem doraźnej pomocy, izbą przyjęć oraz z wszystkimi oddziałami łóżkowymi.

2. Wejście na oddział powinno prowadzić przez śluzę podawczą do transportu chorych, będącą równocześnie śluzą umywalkowo-fartuchową dla pracowników.

3. Stanowisko nadzoru pielęgniarskiego powinno zapewniać bezpośredni kontakt wizualny z wszystkimi łóżkami, a zwłaszcza możliwość obserwacji twarzy chorego.

4. Na oddziale powinna być urządzona separatka, dostępna również bez konieczności wchodzenia na teren oddziału.

5. Liczba łóżek na oddziale powinna stanowić 2-5% ogólnej liczby łóżek w szpitalu.

6. Powierzchnia pokoi łóżkowych powinna wynosić:

1) pokoju 1-łóżkowego minimum 20,0 m2,

2) sali wielołóżkowej minimum 18,0 m2 na 1 łóżko.

7. Oddział powinien być wyposażony w następującą aparaturę i sprzęt medyczny: 1) aparat do pomiaru ciśnienia tętniczego krwi metodą inwazyjną - 1 na 2 stanowiska intensywnej terapii,

2) elektryczne urządzenie do ssania - 1 na 3 stanowiska intensywnej terapii, ale nie mniej niż 2 w oddziale,

3) stymulator zewnętrzny - 1 na 4 stanowiska intensywnej terapii,

4) urządzenie do pomiaru rzutu serca - 1 na 4 stanowiska intensywnej terapii,

5) aparat do hemodializy lub hemofiltracji maszynowej - 1 na oddział liczący co najmniej 8 stanowisk intensywnej terapii, jeżeli w szpitalu nie ma odcinka (stacji) dializ,

6) bronchofiberoskop - 1 na oddział,

7) aparat do monitorowania ciśnienia wewnątrzczaszkowego - 1 na oddział liczący co najmniej 6 stanowisk intensywnej terapii,

8) przyłóżkowy aparat rtg - 1 na oddział,

9) defibrylator z możliwością wykonania kardiowersji - 2 na oddział.

8. Stanowisko intensywnej terapii powinno być wyposażone w: 1) łóżko do intensywnej terapii,

2) respirator z możliwością regulacji stężenia tlenu w zakresie 21-100%,

3) źródło tlenu, powietrza i próżni,

4) zestaw do intubacji i wentylacji (worek samorozprężalny),

5) sprzęt do szybkich oraz regulowanych przetoczeń płynów, w tym: 3 pompy strzykawkowe i 2 pompy infuzyjne,

6) kardiomonitor,

7) pulsoksymetr,

8) kapnograf,

9) aparat do automatycznego pomiaru ciśnienia krwi metodą nieinwazyjną,

10) urządzenie do monitorowania temperatury,

11) zestaw do pomiaru ośrodkowego ciśnienia żylnego,

12) fonendoskop.

9. Stanowisko znieczulenia powinno być wyposażone w: 1) aparat do znieczulenia ogólnego,

2) aparat do znieczulenia ogólnego z respiratorem anestetycznym,

3) worek samorozprężalny i rurki ustno-gardłowe,

4) źródło tlenu, podtlenku azotu, powietrza i próżni,

5) urządzenie do ssania,

6) zestaw do intubacji dotchawicznej z rurkami intubacyjnymi i dwoma laryngoskopami,

7) defibrylator z możliwością wykonania kardiowersji - 1 na zespół połączonych ze sobą stanowisk znieczulenia lub wyodrębnioną salę operacyjną

8) wyciąg gazów anestetycznych,

9) zasilanie elektryczne z systemem awaryjnym,

10) znormalizowany stolik (wózek) anestezjologiczny,

11) źródło światła,

12) sprzęt do dożylnego podawania leków,

13) fonendoskop lub dla dzieci stetoskop przedsercowy,

14) aparat do pomiaru ciśnienia krwi,

15) termometr,

16) pulsoksymetr,

17) monitor stężenia tlenu w układzie anestetycznym z alarmem wartości granicznych,

18) kardiomonitor,

19) kapnograf,

20) monitor zwiotczenia mięśniowego - 1 na 2 stanowiska znieczulenia,

21) monitor gazów anestetycznych - 1 na 4 stanowiska znieczulenia,

22) aparat do automatycznego pomiaru ciśnienia krwi metodą nieinwazyjną,

23) sprzęt do inwazyjnego pomiaru ciśnienia krwi - 1 na 4 stanowiska znieczulenia.

10. Aparatura anestezjologiczna stanowiska znieczulenia ogólnego z zastosowaniem sztucznej wentylacji płuc powinna być wyposażona ponadto w: 1) alarm nadmiernego ciśnienia w układzie oddechowym,

2) alarm rozłączenia w układzie oddechowym,

3) urządzenie ciągłego pomiaru częstości oddychania,

4) urządzenie ciągłego pomiaru objętości oddechowych.

11. Sala pooperacyjna (wybudzeń) powinna być wyposażona w: 1) wózek reanimacyjny i zestaw do konikotomii,

2) defibrylator z możliwością wykonania kardiowersji,

3) respirator z możliwością regulacji stężenia tlenu w zakresie 21-100% - co najmniej 1 na salę pooperacyjną (wybudzeń),

4) elektryczne urządzenie do odsysania - 1 na 3 stanowiska nadzoru pooperacyjnego.

12. Stanowisko nadzoru pooperacyjnego powinno być wyposażone w: 1) źródło tlenu, powietrza i próżni,

2) aparat do pomiaru ciśnienia krwi,

3) monitor EKG,

4) pulsoksymetr,

5) termometr.

V. Odcinek (stacja) dializ

1. Odcinek może być jednostką samodzielną lub stanowić część oddziału nefrologicznego. Odcinek powinien mieć zapewniony łatwy dostęp z zewnątrz.

2. Odcinek powinien posiadać stację uzdatniania wody, położoną w pobliżu pokoi dializ.

3. Dla nosicieli wirusa HIV lub podejrzanych o nosicielstwo, a także chorych na AIDS, powinno być wydzielone osobne stanowisko dializ.

4. Powierzchnia pokoi dializ powinna wynosić (razem ze stanowiskiem nadzoru pielęgniarskiego):

1) pokoju 1-stanowiskowego minimum 20,0 m2,

2) pokoju 2-stanowiskowego minimum 28,0 m2,

3) pokoju wielostanowiskowego minimum 12,0 m2 na 1 stanowisko.

VI. Oddział dziecięcy

1. W ramach oddziału dziecięcego powinien być wydzielony pododdział dzieci młodszych (do 3 lat) oraz pododdział dzieci starszych (3-18 lat).

2. Oddział powinien być zlokalizowany na parterze lub na I piętrze budynku i w miarę możliwości połączony bezpośrednio z poradnią dla dzieci chorych, tak aby mogła ona pełnić funkcję izby przyjęć dla dzieci.

3. W pododdziale dzieci młodszych 10% łóżek powinno być przeznaczonych na separatki (z miejscem na łóżko matki), a pozostałe łóżka powinny znajdować się w pokojach o liczbie łóżek nie większej niż 4, zorganizowanych w zespoły 8-12-łóżkowe, wyposażone w śluzę wejściową z punktem pielęgniarskim.

4. Pokój dla dzieci młodszych powinien być wyposażony w zestaw urządzeń umożliwiających mycie i pielęgnację niemowląt.

5. Ścianki działowe pokoi łóżkowych od korytarza, a w pododdziale dzieci młodszych również ścianki między pokojami i punktem pielęgniarskim, powinny być przeszklone w sposób umożliwiający ciągłą obserwację dzieci. Do szklenia należy używać szkła hartowanego lub o takich samych właściwościach.

6. Kuchenka oddziałowa powinna składać się z pomieszczeń (kuchenki i zmywalni) połączonych przelotowym sterylizatorem.

7. Okna w pokojach, w których przebywają dzieci, powinny być oszklone od wewnątrz szkłem hartowanym. Okna, poza uchylnym wywietrznikiem górnym, powinny być zabezpieczone przed możliwością otworzenia ich przez dzieci.

8. Powierzchnie pokoi łóżkowych dla dzieci młodszych powinny wynosić:

1) pokoju 1-łóżkowego minimum 8,0 m2,

2) pokoju 2-łóżkowego minimum 10,0 m2,

3) pokoju 3-łóżkowego minimum 14,0 m2,

4) pokoju 4-łóżkowego minimum 18,0 m2.

VII. Oddział położniczo-ginekologiczny

1. Oddział, w zależności od rodzaju, powinien dzielić się na:

1) położniczy aseptyczny,

2) patologii ciąży,

3) ginekologiczny aseptyczny,

4) położniczo-ginekologiczny septyczny (izolacyjny).

2. Z oddziałem położniczym powinny być ściśle zintegrowane pomieszczenia lub łóżka przeznaczone dla noworodków.

3. Wejście do pododdziału położniczego aseptycznego i położniczo-ginekologicznego septycznego powinno prowadzić przez śluzy umywalkowo-fartuchowe.

4. Pododdział położniczy aseptyczny powinien mieć bezpośrednie połączenie z zespołem porodowym, bez krzyżowania się z innymi drogami ruchu wewnątrzszpitalnego.

5. Pokoje łóżkowe w oddziale położniczym aseptycznym powinny być urządzone w systemie rooming-in (pokoje przeznaczone dla maksymalnie dwóch matek i dwóch noworodków z możliwością wstawienia trzeciego łóżeczka dla noworodka oraz sala przeznaczona dla noworodka bezpośrednio po porodzie) lub w systemie korespondencyjnym (między dwoma 3-łóżkowymi pokojami matek jest urządzony pokój noworodków na 7 łóżeczek).

6. W systemie rooming-in pokoje powinny być wyposażone w zestaw urządzeń umożliwiających mycie i pielęgnację niemowląt.

7. W systemie korespondencyjnym należy stosować przeszklenie ścianek działowych między pokojami matek a pokojem noworodków, zapewniające kontakt wzrokowy i równocześnie izolację dźwiękową. Pokój noworodków powinien być połączony drzwiami z pokojami matek i wyposażony w zestaw urządzeń do pielęgnacji noworodka. Wejście do pokoju noworodków od strony korytarza powinno prowadzić przez śluzę umywalkowo-fartuchową.

8. W pododdziale położniczym aseptycznym powinny być urządzone osobne pokoje noworodków obserwowanych (maksymalnie 6 półboksów) oraz pokoje wcześniaków.

9. Powierzchnie pokoi łóżkowych powinny wynosić:

1) w systemie rooming-in: a) pokoju 1-łóżkowego minimum 14,0 m2

b) pokoju 2-łóżkowego minimum 20,0 m2,

2) w systemie korespondencyjnym: a) pokoju 3-łóżkowego matek minimum 20,0 m2,

b) pokoju 7-łóżkowego noworodków minimum 20,0 m2,

3) niezależnie od przyjętego systemu: a) pokoju wcześniaków minimum 5,0 m2 na 1 łóżko,

b) pokoju noworodków obserwowanych minimum 5,0 m2 na 1 łóżko.

10. Pododdział położniczy powinien mieć własny pokój wypisowy dla matek i noworodków.

11. W pododdziale położniczym septycznym pokoje łóżkowe powinno się przewidywać jak na oddziałach powtarzalnych (zunifikowanych).

12. W pododdziale septycznym powinien być zorganizowany zespół porodowy septyczny (minimum 2 sale jednostanowiskowe).

13. Kuchenka oddziałowa powinna składać się z dwóch pomieszczeń (kuchenki i zmywalni), połączonych przelotowym sterylizatorem.

14. W łazienkach pododdziałów położniczych nie dopuszcza się stosowania wanien.

VIII. Oddział zakaźno-obserwacyjny

1. Oddział powinien być zlokalizowany w wydzielonym pawilonie, z zachowaniem 30,0 m strefy izolacyjnej.

2. Pawilon może się łączyć podziemnym tunelem z innymi budynkami szpitala (budynek główny, kuchnia, pralnia, budynek patomorfologii), pod warunkiem zastosowania zespołu śluz dla ludzi i zaopatrzenia między korytarzem pawilonu a korytarzem ogólnodostępnym w ruchu wewnątrzszpitalnym.

3. Oddział powinien mieć własną izbę przyjęć i zespół diagnostyczno-terapeutyczny oraz ewentualnie stację przygotowania łóżek.

4. Poradnie chorób zakaźnych powinny być usytuowane w bezpośrednim sąsiedztwie oddziału.

5. Kuchenka oddziałowa powinna składać się z dwóch pomieszczeń (kuchenki i zmywalni) połączonych przelotowym sterylizatorem. Zmywalnia powinna być wyposażona w urządzenie do niszczenia odpadów pokonsumpcyjnych.

6. Odcinek obserwacyjny składa się z pokoi 1-łóżkowych z osobnymi wejściami z zewnątrz budynku (izolatek).

7. Wszystkie pokoje łóżkowe powinny mieć wejściowe śluzy umywalkowo-fartuchowe od strony korytarza oraz kabiny sanitarnohigieniczne z natryskami i wyparzaczem basenów, dostępne bezpośrednio z pokoju.

8. Oddział powinien być wyposażony w urządzenia audiowizualne, umożliwiające kontakt chorego z odwiedzającym.

IX. Oddział chorób płuc i gruźlicy

1. Oddział powinien być zlokalizowany w osobnym pawilonie lub w wydzielonym skrzydle budynku szpitala, mającym zapewniony bezpośredni dostęp z zewnątrz.

2. Do oddziału stosuje się odpowiednio wymagania dotyczące oddziału zakaźno-obserwacyjnego, określone w części VIII ust. 2-5.

X. Oddział psychiatryczny

1. Oddział powinien być zlokalizowany w wydzielonym pawilonie o maksymalnej wysokości dwóch kondygnacji naziemnych. Pawilon powinien mieć wydzielony teren, przeznaczony do terapii zajęciowej pacjentów. Powyższe nie dotyczy oddziałów psychiatrycznych istniejących w dniu wejścia w życie rozporządzenia.

2. W ramach oddziału powinny być wydzielone odcinek obserwacyjno-diagnostyczny oraz odcinki terapeutyczno-rehabilitacyjne.

3. Oddział powinien mieć osobną izbę przyjęć.

4. Okna w pokojach, w których przebywają pacjenci, powinny być oszklone od wewnątrz szkłem hartowanym. Okna, poza uchylnym górnym wywietrznikiem, powinny być zabezpieczone przed możliwością otworzenia przez pacjentów. 

XI. Zakład diagnostyki laboratoryjnej

1. Pracownia pobierania prób oraz pokój wydawania wyników powinny być łatwo dostępne dla pacjentów przychodzących z zewnątrz, w sposób uniemożliwiający ich przedostawanie się do innych pomieszczeń zakładu.

2. Zaleca się pracownię zunifikowaną, opartą o typową jednostkę, składającą się z dwóch pokoi laboratoryjnych i umieszczonych między nimi boksem pracy cichej (z oknem) i boksem aparaturowym (od strony korytarza).

3. Drzwi pomieszczeń laboratoryjnych powinny być otwierane na zewnątrz i w kierunku drogi ewakuacyjnej.

XII. Zakład (pracownia) diagnostyki mikrobiologicznej

1. Zakład powinien przylegać do zakładu diagnostyki laboratoryjnej (dostarczanie materiału do badań).

2. Szpital może korzystać z pracowni diagnostyki mikrobiologicznej zlokalizowanej w innym zakładzie opieki zdrowotnej.

3. Dojście pracowników do zakładu powinno odbywać się przez śluzę szatniową.

4. W zakładzie powinna być urządzona sterylizatornia do wyjaławiania podłoży, niszczenia kultur bakteryjnych i sterylizacji szkła. Sterylizatornia powinna być połączona bezpośrednio ze zmywalnią.

XIII. Zakład patomorfologii

1. Zakład patomorfologii może być zlokalizowany w osobnym budynku lub w budynku głównym szpitala.

2. Zakład powinien składać się z części sekcyjnej dostępnej przez śluzę szatniową oraz części zawierającej laboratorium, pomieszczenia administracyjno-socjalne i salę wydawania zwłok.

3. Zaleca się dojazd wózków ze zwłokami wewnętrznym korytarzem lub tunelem podziemnym.

4. Do zakładu powinny prowadzić osobne wejścia dla personelu, przywożonych zwłok oraz rodziny zmarłego i wydawania zwłok.

5. Jeżeli zakład znajduje się w osobnym budynku, należy urządzić osobną szatnię z węzłem sanitarnym dla pracowników.

6. Dojazd do sali wydawania zwłok nie może być widoczny z okien oddziałów łóżkowych, przychodni i innych części szpitala dostępnych dla pacjentów.

XIV. Zespół operacyjny

1. Pacjenci dostarczani są do zespołu operacyjnego przez śluzę dla wózków, a pracownicy przechodzą przez śluzy szatniowe. Dla dostarczanych do zespołu czystych materiałów powinna być urządzona śluza materiałowa, która jest również wykorzystywana do krótkotrwałego przechowywania materiałów.

2. W obrębie zespołu powinna być zachowana zasada rozdziału ruchu czystego, tj. pracowników i pacjentów, czystego materiału od brudnego, tj, materiału zużytego, brudnych narzędzi, brudnej bielizny, odpadów pooperacyjnych.

3. Narzędzia użyte do operacji podlegają myciu i wstępnej dezynfekcji płynowej w obrębie części brudnej zespołu operacyjnego.

4. Zużyty materiał operacyjny oraz użyte narzędzia powinny być usuwane wydzielonym dźwigiem.

5. Pracownicy powinni wchodzić do sal operacyjnych przez pomieszczenie przygotowawcze dla personelu, a pacjenci przez pokój przygotowania chorego.

6. Sala operacyjna powinna mieć połączenie bezpośrednie z częścią brudną zespołu dla usuwania zużytego materiału.

7. W zespole powinny być wydzielone strefy sal operacyjnych brudnych, czystych i sal o wysokiej aseptyce.

8. W skład zespołu powinny wchodzić podręczna sterylizatornia i pomieszczenie przewoźnego rtg.

9. W zespole należy urządzać salę pooperacyjną według wskaźnika 1-1,5 łóżka na 1 stół operacyjny.

10. Dla pracowników powinny być urządzone pokoje wypoczynkowe.

11. Na każde 40-50 łóżek zabiegowych w szpitalu powinna przypadać co najmniej 1 sala operacyjna.

12. Powierzchnia sali operacyjnej powinna wynosić minimum 35,0 m2.

13. Wysokość sal operacyjnych w świetle powinna wynosić co najmniej 3,30 m.

XV. Zespół porodowy aseptyczny

1. Zespół powinien być zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie pododdziału położnictwa aseptycznego.

2. Zespół powinien być połączony z oddziałem pomocy doraźnej, przyjęć i wypisów drogą oddzieloną od innych ruchów wewnątrzszpitalnych. Przed wejściem do zespołu powinien być urządzony pokój przygotowawczy.

3. Zespół powinien być urządzony w sposób zapewniający postępowy ciąg funkcji, tj. pokój badań, pokój przygotowawczy, pokój przedporodowy, sala porodowa itd.

4. Pracownicy powinni wchodzić do zespołu przez śluzę umywalkowo-fartuchową.

5. Sale porodowe mogą być urządzone jako jedno- lub wielostanowiskowe. Bezpośrednio przy sali porodowej należy urządzić stanowisko pierwszej pielęgnacji noworodka i lożę położnej.

6. Na każde 10 łóżek pododdziału położniczego aseptycznego należy urządzić 1 stanowisko porodowe.

7. W skład zespołu powinna wchodzić 1 sala operacyjna, a przy liczbie stanowisk porodowych powyżej 5 - również 1 pokój zabiegowy.

XVI. Zakład rehabilitacji

1. Sale masażu suchego, parafinowania, terapii zajęciowej i ćwiczeń samoobsługi powinny być zlokalizowane w pobliżu sal kinezyterapii.

2. Przed salami ćwiczeń, basenów oraz salami hydroterapii powinny być urządzone szatnie oraz węzły sanitarne dla pacjentów (natryski, umywalki, ustępy).

3. Pomieszczenia hydroterapii i balneoterapii powinny być zlokalizowane w kondygnacji parteru, nad przestrzenią instalacyjną oraz ewentualną stacją regeneracji wody basenowej.

4. Boksy dla światłolecznictwa i elektrolecznictwa powinny być oddzielone ściankami do wysokości 2,0 m, umożliwiającymi stosowanie wspólnej wentylacji mechanicznej. 

5. Boksy dla urządzeń wytwarzających silne pole magnetyczne (diatermia, terapuls, ultradźwięki) należy zabezpieczać przed szkodliwym oddziaływaniem na otoczenie.

XVII. Apteka

1. Apteka szpitalna nie może być dostępna dla pacjentów. Dostęp pracowników szpitala ograniczony jest do poczekalni przy izbie ekspedycyjnej.

2. Wytwórnia płynów infuzyjnych może wchodzić w skład apteki bądź stanowić odrębną jednostkę.

XVIII. Punkt krwiodawstwa

(skreślona).

XIX. Centralna sterylizatornia

1. Centralna sterylizatornia powinna być wyposażona w urządzenia umożliwiające wyjaławianie sprzętu, aparatury, narzędzi, bielizny, materiałów opatrunkowych i innych elementów tego wymagających.

2. Centralna sterylizatornia powinna mieć dogodne połączenia z zespołem operacyjnym dwoma dźwigami, tj. brudnym i czystym.

3. W centralnej sterylizatorni powinny być wyodrębnione przestrzenie podzielone na trzy strefy:

1) brudną, przeznaczoną do przyjmowania materiału, segregacji, wstępnej dezynfekcji, mycia,

2) czystą, przeznaczoną do kompletowania i pakietowania materiałów, załadowania sterylizatorów,

3) sterylną, przeznaczoną do rozładowania sterylizatorów, magazynowania i ekspedycji.

Rozwiązanie przestrzenne powinno zapewniać ruch postępowy od strefy brudnej do sterylnej.

4. Między strefami brudną i czystą, czystą i sterylną oraz sterylną i pomieszczeniami ogólnymi należy urządzić śluzy umywalkowo-fartuchowe.

5. W następujących działach powinny być urządzone lokalne sterylizatornie, niezależnie od sterylizatorni centralnej:

1) kuchnia mleczna,

2) zespół operacyjny (sterylizatornia podręczna),

3) apteka,

4) zakład diagnostyki laboratoryjnej,

5) zakład diagnostyki mikrobiologicznej,

6) poradnia stomatologiczna,

7) oddział zakaźno-obserwacyjny,

8) oddział chorób płuc i gruźlicy.

XX. Centralna stacja przygotowania łóżek 

1. W stacji należy zapewnić ruch postępowy łóżek.

2. Stacja powinna być podzielona na strefę brudną i czystą. Między tymi strefami powinny znajdować się:

1) komory dezynfekcyjne,

2) boks mycia, dezynfekcji oraz suszenia łóżek,

3) śluza szatniowa dla personelu.

3. W stacji powinny być urządzone : boks naprawy łóżek, magazyn brudnej bielizny (strefa brudna) i magazyn czystej bielizny (strefa czysta).

4. Powierzchnia pomieszczeń powinna być ustalona przy założeniu, że każde łóżko szpitalne trafia do stacji 3 razy w miesiącu.

XXI. Kuchnia

1. Kuchnia powinna być zlokalizowana w osobnym budynku, połączonym przejściem krytym lub tunelem podziemnym z blokiem łóżkowym szpitala.

2. W kuchni należy wyodrębnić następujące strefy:

1) magazynowania ( w tym chłodnię),

2) przygotowywania brudnego,

3) przygotowywania czystego,

4) obróbki termicznej i schładzania,

5) ekspedycji posiłków oraz ewentualnego porcjowania.

3. W pobliżu kuchni powinna być urządzona stołówka dla pracowników wraz z pomieszczeniem do zmywania naczyń i wydawania potraw.

4. Następujące drogi ruchu wewnętrznego w kuchni wymagają wydzielenia:

1) surowców nie oczyszczonych,

2) surowców oczyszczonych,

3) brudnych wózków,

4) czystych wózków,

5) odpadków pokonsumpcyjnych.

5. Odpadki pokonsumpcyjne powinny być składowane w wydzielonym pomieszczeniu, z miejscem na mycie pojemników, dostępnym wyłącznie z zewnątrz.

6. Do pomieszczeń magazynowych kuchni centralnej powinien być zapewniony dojazd dla samochodów dostawczych.

7. Wysokość pomieszczeń kuchni właściwej powinna być ustalona w zależności od urządzeń i obliczeń wentylacji mechanicznej, jednak nie może być mniejsza niż 3,5 m w świetle.

8. W kuchni centralnej powinna być wydzielona kuchnia mleczna.

9. Kuchnia mleczna powinna składać się ze:

1) zmywalni butelek ze sterylizatorem przelotowym do pomieszczenia kuchni właściwej,

2) pomieszczenia kuchni właściwej,

3) śluzy umywalkowo-fartuchowej, która stanowi wejście do pomieszczenia kuchni właściwej,

4) magazynu produktów dostarczanych z kuchni centralnej i z zewnątrz.

10. Dla pracowników kuchni mlecznej należy urządzać osobny ustęp, dostępny ze śluzy.

11. W pomieszczeniach właściwej kuchni mlecznej należy wyodrębnić następujące stanowiska:

1) przygotowywania,

2) obróbki termicznej,

3) rozlewnia (boks lub loża laminarna),

4) pasteryzacji i schładzania,

5) magazynowania i wydawania.

XXII. Pralnia

1. Pralnia powinna być zlokalizowana w osobnym budynku, połączonym przejściem krytym lub tunelem podziemnym z zespołem głównym zakładu.

2. Pomieszczenia powinny być urządzone w sposób zapewniający zachowanie bariery higienicznej, tj. całkowite wyeliminowanie stykania się bielizny czystej z brudną oraz pracowników z tych dwóch stref, z zastrzeżeniem ust. 3.

3. W obiektach istniejących, w których zapewnienie bariery higienicznej jest niemożliwe, dopuszcza się pralnie w układzie tradycyjnym, pod warunkiem wydzielenia ciągu prania bielizny noworodków i dzieci młodszych, zakończonego wyjaławianiem, oraz pod warunkiem poddawania dezynfekcji płynowej poza pralnicami bielizny z oddziałów: zakaźno-obserwacyjnych, chorób płuc i gruźlicy, skórno-wenerologicznego oraz pieluch z oddziałów dziecięcych i bielizny operacyjnej.

4. W pralni z barierą higieniczną powinny być urządzone dwie strefy:

1) strefa brudna - pomieszczenia przyjmowania brudnej bielizny, spłukiwania pieluch, załadunku bielizny do pralnic, dezynfekowania pościeli i odzieży ( strona brudna), składowania środków piorących, przygotowywania roztworów piorących oraz mycia i dezynfekcji wózków (strona brudna),

2) strefa czysta - pomieszczenia: wyładunku bielizny z pralnic, suszenia, prasowania oraz sterylizacji bielizny noworodków i dzieci młodszych, dezynfekowania pościeli i odzieży (strona czysta), mycia i dezynfekcji wózków (strona czysta), składowania materiałów wypranych i zdezynfekowanych, naprawy bielizny, wydawania, obsługi administracyjnej i zaplecza socjalnego. W razie urządzenia pralni chemicznej, powinna ona być zlokalizowana w strefie czystej.

5. Między strefą czystą i brudną powinna być urządzona śluza szatniowa.

6. Strefa brudna i czysta pralni powinny być wyposażone w odrębne węzły sanitarne.

7. Wielkość pralni określa się na podstawie norm zużycia bielizny przez jednostki organizacyjne szpitala oraz ewentualnie innych zakładów opieki zdrowotnej.

8. Wysokość pomieszczenia pralni właściwej ustala się w zależności od urządzeń i obliczeń wentylacji mechanicznej.

XXIII. Spalarnia odpadów

1. Spalarnia powinna być zlokalizowana przy kotłowni.

2. W przypadku braku własnej kotłowni, pomieszczenia spalarni odpadów powinny być zlokalizowane w najwyższym budynku szpitala; pomieszczenia te muszą być całkowicie odizolowane od innych pomieszczeń oraz dostępne wyłącznie z zewnątrz.

3. Wewnątrz spalarni układ pomieszczeń powinien zapewnić ruch postępowy od pomieszczeń magazynowania zasobników z odpadami, poprzez halę spalania do pomieszczeń mycia, dezynfekcji i wydawania pojemników.

4. W przypadku gdy zakład posługuje się pojemnikami (workami) jednorazowego użycia, nie jest konieczne wydzielenie pomieszczenia mycia, dezynfekcji i wydawania pojemników.

Załącznik nr 3

WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY ODPOWIADAĆ POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA PRZYCHODNI LEKARSKIEJ (OŚRODKA ZDROWIA NA WSI)

1. Jeżeli przychodnia (ośrodek zdrowia) mieści się w budynku przeznaczonym również na inne cele, wejścia i dojazdy do przychodni powinny być wydzielone.

2. Jeżeli przychodnia (ośrodek zdrowia) mieści się w budynku o więcej niż 1 kondygnacji, budynek musi być wyposażony w dźwig.

3. W przychodni (ośrodku zdrowia) powinny być wydzielone wejścia do:

1) poradni dla pacjentów dorosłych oraz interesantów i personelu,

2) poradni dla dzieci zdrowych,

3) poradni dla dzieci chorych,

4) izolatek,

5) pomieszczeń gospodarczych,

6) apteki.

4. Poradnie: skórno-wenerologiczne, chorób płuc i gruźlicy, przeciwalkoholowe oraz leczenia odwykowego osób uzależnionych od środków odurzających powinny być tak usytuowane, aby dojście do nich pacjenta było możliwe najkrótszą drogą od wejścia do przychodni, oraz powinny mieć wydzielone poczekalnie wraz z rejestracją oraz ustępy dla pacjentów.

5. Przy wejściu do przychodni powinna być usytuowana, z zastrzeżeniem ust. 7, rejestratornia obsługująca wszystkie poradnie, z tym że musi być do niej zapewniony osobny dostęp dla dzieci zdrowych, chorych i dorosłych, uniemożliwiających kontaktowanie się tych pacjentów.

6. Poradnie o specjalnościach chirurgicznych oraz poradnie dla dzieci i kobiet powinny być usytuowane na parterze.

7. Poradnia dla dzieci nie może się łączyć z innymi poradniami przychodni. Z wyłączeniem ośrodków zdrowia, w których pokój badań lekarskich może być wspólny dla dzieci chorych i zdrowych, poradnia dla dzieci powinna odpowiadać następującym wymaganiom:

1) wejście do części poradni dla dzieci chorych powinno prowadzić przez przedsionek - wózkarnię i filtr, z którego powinno być bezpośrednie przejście do poczekalni oraz do izolatki; wyjście na zewnątrz prowadzi przez przedsionek i wózkarnię z pominięciem filtru,

2) pokój przygotowawczy i szczepień powinien być połączony bezpośrednio z pokojem badań lekarskich dzieci zdrowych,

3) pokój badań lekarskich dzieci chorych powinien być połączony bezpośrednio z pokojem przygotowawczo-zabiegowym,

4) poradnie dla dzieci chorych oraz dla dzieci zdrowych powinny mieć osobne poczekalnie wraz z szatniami oraz węzłami sanitarnymi dla pacjentów.

8. W poradni dla kobiet pokój badań lekarskich powinien mieć bezpośrednie połączenie z kabinami higieny osobistej i pokojem położnej.

9. W pokojach zabiegów pielęgniarskich, w których wykonywane są zabiegi światłolecznictwa lub badania laboratoryjne, powinna być urządzona wentylacja mechaniczna.

10. Powierzchnia pokoju badań lekarskich powinna wynosić co najmniej 12 m2.

11. Poradnie, w szczególności stomatologiczna i chirurgiczna, powinny mieć urządzenia służące do sterylizacji sprzętu.

12. W poradniach chirurgicznych powinny być urządzone osobne pokoje zabiegowe dla przypadków septycznych i aseptycznych.

13. Pomieszczenia związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych przez lekarza rodzinnego powinny spełniać następujące wymagania:

1) powierzchnia pomieszczeń przeznaczonych na konsultacje i na badania lekarskie nie może wynosić mniej niż 15 m2,

2) posiadać wydzielone osobne poczekalnie: dla dorosłych, dla dzieci zdrowych i dla dzieci chorych. Wspólna poczekalnia jest możliwa pod warunkiem wprowadzenia rozdziału czasowego przyjęć dzieci zdrowych od pozostałych pacjentów.

Załącznik nr 4

WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY ODPOWIADAĆ POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA PRACOWNI STOMATOLOGICZNEJ

1. Pracownia powinna być wyposażona w instalację gazową, tlenową, sprężonego powietrza (sprężarki bezolejowe) oraz acetylenu i argonu.

2. W odlewni i gipsowni przy zlewozmywakach powinny być zainstalowane odstojniki.

3. W pracowni podstawowej, odlewni metali, pracowni polimeryzacji, polerowni, pracowni chemicznej i ceramicznej powinna być zainstalowana wentylacja mechaniczna.

4. W pracowni podstawowej, gipsowni, pracowni polimeryzacji i ceramicznej oraz polerowni powinny być zainstalowane pochłaniacze pyłu (odciągi miejscowe), a w odlewni - okapy nad piecami.

5. Odlewnia metali, pracownia polimeryzacji i chemiczna oraz polerownia powinny być wyposażone w digestoria.

Załącznik nr 5

WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY ODPOWIADAĆ POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA CENTRUM KRWIODAWSTWA I KRWIOLECZNICTWA

I. Część ogólna

1. Pomieszczenia centrum powinny być urządzone w sposób zapewniający:

1) wydzielony płynny ruch dawców,

2) ciągi produkcyjne w zakresie podstawowej działalności centrum, tj. rejestracji dawców, badań lekarskich i laboratoryjnych, pobierania krwi, produkcji preparatów krwiopochodnych oraz ich przechowywania i eksploatacji,

3) grupowanie pomieszczeń lub działów ze względu na powiązania funkcjonalno-produkcyjne,

4) grupowanie pomieszczeń ze względu na podobieństwo i nasycenie instalacyjne lub szczególne wymagania techniczne.

2. Pod budynkiem powinna znajdować się przestrzeń instalacyjna, przeznaczona do rozprowadzenia instalacji.

3. W pomieszczeniach, w których konieczna jest zwiększona wymiana powietrza lub jest niedopuszczalne ze względów technologicznych stosowanie wentylacji grawitacyjnej, powinna być zainstalowana wentylacja mechaniczna. W szczególności dotyczy to:

1) sterylizatorni i destylatorni,

2) pomieszczeń działu preparatów (np. boksu ściągania osocza z pokojem przygotowawczym),

3) pomieszczeń zwierząt.

4. Pomieszczenia centrum powinny być zabezpieczone przed dostępem osób nie zatrudnionych, z wyjątkiem: 1) działu krwiodawców,

2) działu pobierania i konserwacji krwi, w części dostępnej dla dawców,

3) działu magazynowania i ekspedycji, w części dostępnej dla interesantów,

4) działu metodyczno-organizacyjnego.

II. Dział krwiodawców

1. Dział powinien mieć pomieszczenia i urządzenia zapewniające:

1) rejestrację i prowadzenie ciągłej ewidencji dawców,

2) dokonywanie wszystkich czynności związanych z zakwalifikowaniem zgłaszających się osób (pobieranie krwi do celów diagnostyki, badania hematologiczne, badanie dawców przed oddaniem krwi i okresowe, czynności administracyjne),

3) wydawanie posiłków regeneracyjnych.

2. Dział powinien mieć bezpośrednie połączenie z działem pobierania i konserwacji krwi oraz dogodne połączenie z działem laboratoryjnym.

III. Dział pobierania i konserwacji krwi

1. Pomieszczenia i urządzenia działu powinny zapewniać:

1) wykonanie prac przygotowawczych (wyjaławianie lub przekazanie do wyjałowienia materiału chirurgiczno-opatrunkowego),

2) rejestrację dawców przed pobraniem krwi,

3) pobranie i etykietowanie krwi,

4) wykonywanie zabiegów plazmaferezy i przekazywanie pobranej krwi do działu preparatyki krwi, ekspedycji lub innego,

5) prowadzenie dokumentacji pobranej krwi.

2. Pomieszczeniami dostępnymi dla dawców są: poczekalnia, szatnia i węzły sanitarne, pokój przedzabiegowy, sala pobrań, separatka, pomieszczenie do wypoczynku dawców.

3. Dział powinien mieć dogodne połączenia z działem laboratoryjnym, działem preparatyki krwi oraz magazynowania i ekspedycji.

4. Sala pobrań powinna mieć bezpośrednie połączenie okienkiem ze stanowiskiem kontroli serologicznej.

5. Separatka powinna być wyposażona w instalację tlenową.

IV. Dział laboratoryjny

1. Pomieszczenia i urządzenia działu powinny zapewniać:

1) obsługę dawców (w zakresie analiz) i kontrolę produkcji,

2) produkcję (zestawy surowic wzorcowych), analizy chemiczne surowców i produktów (preparatyka w obowiązującym zakresie i inne),

3) usługi dla innych działów (przygotowanie szkła i materiałów do produkcji, sterylizacja, produkcja wody destylowanej i apyrogennej).

2. Do pracowni diagnostyki mikrobiologicznej stosuje się wymagania określone w załączniku nr 2 w części XII ust. 3 i 4.

V. Dział magazynowania i ekspedycji

1. Pomieszczenia i urządzenia działu powinny zapewniać:

1) magazynowanie w odpowiedniej temperaturze (chłodni), wydawanie i ewidencjonowanie krwi, środków krwiopochodnych, opakowań z tworzyw sztucznych do pobierania krwi oraz testów do badań krwi (HIV, MBs, MCV) i innych,

2) przyjmowanie zwrotów nie wykorzystanej krwi i preparatów krwiopochodnych,

3) przechowywanie krwi przeznaczonej do dalszej obróbki.

2. Magazyn krwi (chłodnia) powinien być zlokalizowany w pobliżu działu ekspedycji.

3. Magazyn krwi (chłodnia) powinien składać się z dwóch niezależnie zasilanych komór o pojemności 66% i 33% ogólnej ilości krwi (2:1) oraz jednej zamrażalni o temperaturze - 30 oC.

4. Poczekalnia przy ekspedycji powinna być łatwo dostępna dla interesantów z zewnątrz i mieć wydzielony ustęp z umywalką.
 


POLITYKA ZDROWOTNA MINISTRA ZDROWIA

ZAGROŻENIA ZDROWIA PACJENTÓW

Światowy Dzień AIDS 2002  - Polska


PAŃSTWOWA INSPEKCJA SANITARNA

DECYZJE O ZDROWIU MILIONÓW




 


STOWARZYSZENIE
  OCHRONY
     ZDROWIA
       KONSUMENTÓW
STOWARZYSZENIE OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW



 

MEDYCZNE CENTRUM KONSUMENTA



 


ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"


ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA