NOWY TARG - STOLICA PODHALA

CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III



 
 
 

Dziennik Polski, 18. marca 2003r.

Wypłynęły kolejne ścieki

Fatum nad oczyszczalnią

170
Awaria sieci elektrycznej spowodowała kolejny wyciek ścieków, które Białym Dunajcem popłynęły do Nowego Targu Fot. Paweł Pełka

W niedzielę wieczorem przez dwie godziny zakopiańska oczyszczalnia ponownie wypuszczała ścieki do Białego Dunajca. Tym razem stało się to na skutek awarii w dostawie prądu. Po ustaleniu winnego władze Nowego Targu zamierzają wystąpić o odszkodowanie.

Przypomnijmy - na skutek awarii kilka tygodni temu zakopiańska oczyszczalnia wypuściła do wody 1800 m sześc. ścieków. Zakopane zostało oskarżone o zatrucie wody pitnej w nowotarskich kranach. Władze SEWiK niezmiennie tłumaczą jednak, że niszczenie bakterii ma następować nie w oczyszczalni, lecz jest zadaniem ujęcia wodnego w Szaflarach.

W niedzielę o godz. 18.40 doszło do kolejno spuszczenia nie oczyszczonych ścieków do wody. Tym razem na skutek awarii w dopływie prądu.

- Komenda Wojewódzka Policji zawiadomiła nas o fakcie zanieczyszczenia wody przez zakopiańską oczyszczalnię. Prowadzimy postępowanie w tej sprawie - powiedział wczoraj podinspektor Jan Szymański z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz zwołał konferencję prasową, zapraszając szefostwo Powiatowej Stacji Sanepid i Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. - Po otrzymaniu wyników badań i ustaleniu winnego skażenia, Nowy Targ podejmie kroki prawne, z wnioskiem o odszkodowanie włącznie - zapowiedział burmistrz.

- To jakieś fatum - stwierdził prezes SEWiK Marek Kabaciński. - Tym razem ścieki znalazły się w Dunajcu nie z naszej winy. Jesteśmy zabezpieczeni przed awariami sieci elektrycznej, korzystamy z dwóch oddzielnych sieci elektrycznych. Pierwszy raz od lat stało się tak, że nastąpiła niezależna od nas awaria w obu sieciach, co zresztą pozbawiło prądu połowę miasta. W ciągu dwóch godzin musieliśmy wypuścić 600-700 metrów nie oczyszczonych ścieków. Nie stać nas na budowę własnych urządzeń prądotwórczych, dla których trzeba byłoby wybudować dodatkową halę.

 (PP)


Nowy Targ wystąpi o odszkodowanie

Po ustaleniu winowajcy

W związku z kolejnym zrzutem ścieków dokonanym przez zakopiańską oczyszczalnię do potoku Cicha Woda i z jego nurtem do Białego Dunajca (z powodu awarii zasilania na znacznym obszarze Zakopanego) i przedłużającym się skażeniem bakteriologicznym - burmistrz Nowego Targu, Marek Fryźlewicz zwołał konferencję prasową, zapraszając szefostwo Powiatowej Stacji Sanepid oraz Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

- Po otrzymaniu wyników badań i ustaleniu winnego skażenia, Nowy Targ podejmie wszelkie kroki prawne, w wnioskiem o odszkodowanie włącznie - zapowiedział burmistrz. Wyników badań wczoraj jednak nie miała także prowadząca postępowanie zakopiańska prokuratura.

Tuż po rozpoczęciu konferencji, w Urzędzie Miasta pojawił się prezes zakopiańskiej spółki SEWiK, Marek Kabaciński, lecz od burmistrza usłyszał, że dwie konferencje w Zakopanem odbyły się bez zapraszania przedstawicieli Nowego Targu... "Najświeższych" wyników badania nikt nie podawał, bo też obrazują one stan rzeczy sprzed dwóch dni, ponadto ilość przetrwalników Clostridium w sieci wodociągowej podlegała przez miniony tydzień dużym wahaniom. Były dni, kiedy "na końcówkach", jak mówiła Rita Lech-Jóźwiakowska - Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, notowano tylko pojedyncze kolonie, a następnego dnia bakterii znów było więcej.

Dyrektor MZWiK Wojciech Kniotek, o zrzucie ścieków do potoku dowiedział się telefonicznie, w niedzielę o godz. 20.20. Ujęcie wody w Szaflarach zostało w porę zamknięte, więc zdaniem szefa Zakładu, tym razem zrzut nie wyrządził Stacji Uzdatniania i miejskiej sieci wielkiej szkody. Ponieważ pobór wody nocą jest mniejszy, wystarczyła zawartość zbiorników SUW. Dyrektor zadeklarował jednocześnie, że opłat za wodę pobieraną w okresie awarii mieszkańcy nie będą ponosić. Koszty, jakie pociąga skażenie, są jednak wielkie i będą jeszcze większe. Straty na razie ewidencjonuje się i nalicza.

Dziś na szaflarskie ujęcie dojedzie instalacja do dezynfekowania wody dwutlenkiem chloru. Jej uruchamianie potrwa kilka godzin, lecz dwutlenek chloru ma znacznie lepsze właściwości dezynfekcyjne, nie zanika w sieci (gdy chlor gazowy, pochłonięty przez bakterie, "na końcówkach" występował już w śladowych ilościach), poza tym dobrze penetruje osady. Jeśli instalacja zadziała skutecznie - po okresie gwarancyjnym, czyli po trzech miesiącach, miasto zamierza wystąpić do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zakup tejże instalacji w trybie nadzwyczajnym. Do SUW będzie też sprowadzona instalacja do ozonowania, wypożyczona z innej miejscowości. MZWiK deklaruje również nieodpłatnie badania wody już po oczyszczeniu sieci, gdyby ktoś z odbiorców obawiał się, że przetrwalniki bakterii bytują w domowej instalacji. Próbki musiałby jednak pobrać pracownik MZWiK.

Dyrektor Kniotek liczy, że zastosowanie dwutlenku chloru przyniesie efekt najszybciej po 24 godzinach, jednak woda nadal nie będzie się nadawała do użytku, ze względu na stężenie środka dezynfekcyjnego.

Jak informowała Rita Lech-Jóźwiakowska, lista schorzeń, które powinny być zgłaszane do sanepidu przez lekarzy pierwszego kontaktu, obejmuje ok. 70 pozycji, jednak POZ-y nie odnotowują na razie wzrostu zachorowań w Nowym Targu.

Ponieważ pierwsza pisemna informacja o planowanym zrzucie ścieków w Zakopanem dotarła do MZWiK 21 lutego, dziennikarze pytali, czemu mieszkańcy dowiedzieli się o skażeniu dopiero 5 marca, gdy sanepid wydał decyzję dyskwalifikującą zawartość sieci jako "wodę do spożycia".

- Od razu zgłosiłem sprawę do powiatowego inspektora sanitarnego - wyjaśnia dyrektor Kniotek. - Są procedury dotyczące ostrzegania. Poza tym nie podawaliśmy wody niezdatnej do picia - inne parametry miała ona dobre. Ze zrzutami na mniejszą i większą skalę musimy się liczyć, pobierając wody powierzchniowe, bo gospodarka wodno-ściekowa w gminach nadal jest problemem. Chlor był skuteczny przy mniejszych stężeniach, SUW była cały czas modernizowana, radzi sobie nawet przy wodach roztopowych, ale nie jest przystosowana do uporania się z dużym skażeniem bakteriologicznym.

Sanepid natomiast dopuszczał wtedy wodę do użytku "warunkowo", gdyż pozwalają na to przepisy, jeśli przekroczony jest w niej tylko jeden parametr. W dniach od powiadomienia o planowanym zrzucie przekroczona była w wodzie (jak i wcześniej) ilość związków amonowych (pochodna ścieków fekalnych). Decyzja zakazująca używania wody mogła być wydana na podstawie wyników badań, a te otrzymuje się po 48 godzinach od pobrania próbek.

Odpowiedź na pytanie, czemu tak długo trwa ustalanie źródła zakażenia - należy już do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i do prokuratury. A wyników, na podstawie których można cokolwiek stwierdzić - jeszcze wczoraj nie było.

W Krakowie natomiast odbyło się wczoraj posiedzenie Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z płk Andrzejem Marciniakiem na czele. Wnioski z Nowego Targu do kancelarii premiera, ministerstw i Urzędu Zamówień Publicznych będą kierowane w zależności od ustaleń tego sztabu i za jego pośrednictwem.

Gdyby w miarę szybko - mając już nową magistralę - udało się przy pomocy pieniędzy rządowych dokonać "spięcia" sieci ze studniami głębinowymi i wywiercić kilka studni, szaflarskie ujęcie wody na Białym Dunajcu mogłoby pozostać tylko rezerwowym. Są to jednak inwestycje obliczone na kilka milionów zł. Wojewoda przejął kontrolę nad sytuacją, gdyż skażenie przekroczyło granice dwóch powiatów. Odpowiedź na pytanie, czy przetrwalniki Clostridium dopłyną do Nowego Sącza, który też czerpie wodę z Dunajca - nie jest prosta, zważywszy nieprzewidywalność procesów samooczyszczania się rzeki.

(ASZ)


Rabka zadecydowała

Woda dla Nowego Targu

Od soboty woda do Nowego Targu dostarczana jest z Rabki. Taką decyzję na wiadomość o dalszym skażeniu nowotarskiego ujęcia podjął burmistrz Rabki Antoni Rapacz wraz z prezesem tamtejszej spółki wodociągowo-kanalizacyjnej Markiem Wierzbą.

Wysłaliśmy jeden beczkowóz z wodą, więcej niestety ich nie mamy - mówił burmistrz Antoni Rapacz. - Na nasze potrzeby, jeden, w razie nagłej awarii, w zupełności nam bowiem wystarcza.

Pierwszą partię wody rabczanie przywieźli w sobotę wprost z uzdrowiska. Potem beczkowóz napełniali już w Nowym Targu. Wodę biorą ze studni głębinowych znajdujących się na terenie dawnego NZPS Podhale.

- Pomagamy wraz z naszym zakładem wodociągowo-kanalizacyjnym oczywiście nieodpłatnie - mówił Antoni Rapacz. - Wszystkie koszty pokryje Rabka, nowotarżanie są w trudnej sytuacji. Przecież kiedyś może się tak zdążyć, że to my będziemy w potrzebie...

Rabka ma aż trzy ujęcia wody. Najlepsze jest to z potoku Lubońskiego, którym płynie bardzo czysta woda. Drugie ujęcie znajduje się na rzece Poniczance, a trzecie, awaryjne w Sieniawie na Rabie. To ostatnie, wg zapewnień burmistrza, ma zapas starczający dla całej Rabki na kilka dni.

Beczkowóz będzie tak długo w Nowym Targu rozwoził wodę, jak długo będzie taka potrzeba.

 (BES)


Gazeta Krakowska, 18. marca 2003r.

Woda najwcześniej w piątek

Najwcześniej za trzy dni nowotarski Sanepid może dopuścić wodę z wodociągu do spożycia. Nawet jeśli dziś instalacja aparatury dezynfekującej zostanie pomyślnie zakończona, czyszczenie wodociągów potrwa około doby, a następne dwie trzeba będzie czekać na wyniki badań wody przez Sanepid i dopiero wtedy z pełną odpowiedzialnością będzie można dopuścić ją do normalnego użytku.

Jest i dobra wiadomość: na wczorajszej nadzwyczajnej konferencji prasowej zwołanej przez burmistrza Nowego Targu poinformował on, że za okres, w którym woda była skażona nie będą pobierane za nią opłaty. Jeszcze kilka dni temu burmistrz zastanawiał się nad możliwościami prawnymi, przedwczoraj chciał iść śladem miasta Bolesławiec i zastosować 50-procentową bonifikatę, ale ostatecznie uznał, że za wodę do niczego się nie nadającą mieszkańcy nie powinni płacić. Być może ta informacja sprawi, że po zakończeniu instalacji nowej aparatury dezynfekującej nowotarżanie na wezwanie władz miejskich (ma być ogłaszane z wozu Straży Miejskiej) bez oporu odkręcą krany na dłuższy okres żeby usunąć z wodociągów zakażoną
wodę.

Tymczasem przedwczoraj wieczorem zakopiańska oczyszczalnia z powodu braku prądu znów dokonała zrzutu ścieków do Cichej Wody. Na szczęście tym razem kierownictwo oczyszczalni szybko poinformowało Nowy Targ, więc stacja uzdatniania wody zdążyła zaprzestać pobierania wody z Białego Dunajca. Ponieważ były to późne godziny wieczorne, nowotarżanie nie odczuli przerwy w dostawie wody, ponieważ była ona dostarczana z rezerwowych, niewielkich zbiorników przy stacji uzdatniania wody.

Wczoraj na wspomnianą konferencję prasową wybrał się dyrektor zakopiańskiego SEWiKu. Uprzedził o swojej wizycie dyrektora MZWiK. - Może przyjechać, ale ja go do głosu nie dopuszczę. Nie byłem zapraszany na żadną z dwóch konferencji prasowych w Zakopanem - mówił dziennikarzom burmistrz Fryźlewicz na początku spotkania. Jak powiedział, tak uczynił. Poinformował dyrektora Kabacińskiego o swojej decyzji przed wejściem do sali, gdzie odbywała się rozmowa z dziennikarzami. Ten podziękował i wyszedł z urzędu. - Pewnie gdyby zadzwonił do mnie wcześniej i się zapowiedział, to bym go dopuścił do głosu - powiedział  "Podhalańskiej" Fryźlewicz, kiedy dzwoniliśmy do niego z informacją, że w Zakopanem potraktowane to zostało jako afront.

Dziś ma zostać zamontowana tymczasowa instalacja dezynfekująca wodę skuteczniejszym od chloru gazowego (stosowanego dotychczas) dwutlenkiem chloru. Instalacja jest Nowemu Targowi wypożyczona na trzy miesiące. Po tym terminie miasto chce kupić podobną instalację z pominięciem procedury przetargowej, na co chce uzyskać zgodę prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.
Piotr RAYSKI-PAWLIK



 


Dziennik Polski, 19. marca 2003r.

Wojewoda nakazuje dwóm powiatom, ale...

Wyników nie było

Starostom i burmistrzom z powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego - w związku z zagrożeniem epidemiologicznym - wojewoda małopolski Jerzy Adamik nakazał wczoraj "podjęcie wszelkich i uzgodnionych wzajemnie działań zapobiegawczych". Wojewódzki inspektor ochrony środowiska Leszek Sebesta dysponował na razie wstępnymi wynikami badań wody w Białym Dunajcu - także próbek pobranych u wylotu zakopiańskiej oczyszczalni.

- Winowajca to nie punktowe skażenie - mówi na ich podstawie wojewódzki inspektor - ale awaria w zakopiańskiej oczyszczalni ścieków niewątpliwie przyczyniła się do powiększenia ilości bakterii.

Wojewoda Adamik, informując w swoim piśmie, iż koordynacja działań prowadzona jest w dwóch (?!) miejscach: Zamiejscowym Wydziale Zarządzania Kryzysowego Małopolskiego UW w Nowym Sączu oraz w Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody w Krakowie - zleca podhalańskiej administracji szczebla powiatowego i miejskiego podjęcie kilku działań de facto prowadzonych lub rozpoczętych znacznie wcześniej. Czyli: zorganizowanie awaryjnego zaopatrzenia ludności w wodę, prowadzenie stałego monitoringu w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, wykrycie i zlikwidowanie źródła zakażenia wody, przywrócenie właściwego funkcjonowania oczyszczalni ścieków oraz innych urządzeń tego rodzaju oraz urządzeń dostarczających wodę pitną, także zapewnienie pomocy medycznej osobom poszkodowanym w wyniku zdarzenia. Ostatnie polecenie dotyczy ukarania winnych.

Wnioski z narad w Nowym Targu i Krakowie (z udziałem sztabów antykryzysowych trzech szczebli) są natomiast podstawą szczegółowych zleceń: starosta nowotarski powinien zweryfikować pozwolenia wodno-prawne, burmistrz Nowego Targu jak najszybciej ma zamontować instalację do dezynfekowania wody dwutlenkiem chloru w szaflarskiej Stacji Uzdatniania Wody, a burmistrz Zakopanego spowodować zamontowanie awaryjnego zasilania energetycznego tamtejszej oczyszczalni ścieków.

Burmistrzowie Nowego Targu i Zakopanego zostali też przez wojewodę zobowiązani do kontroli przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska zgodnie z ich kompetencjami, także do realizacji ustawowych zadań w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminach. Nowotarski burmistrz ma ponadto sprawdzić funkcjonowanie systemu monitoringu wód powierzchniowych, w tym stacji pomiaru jakości wody powyżej ujęcia na Białym Dunajcu. Komendant wojewódzki policji sugerował równocześnie "szersze włączenie do działań rozpoznawczych i zapobiegawczych oraz informacyjno-ostrzegawczych na zagrożonych terenach" straży gminnych i miejskich.

   Instytucją, od której, zwłaszcza lokalna społeczność, oczekuje wskazania przyczyn i określenia winnego skażenia, jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Jak twierdzi wojewódzki inspektor Leszek Sebesta, pracownicy WIOŚ wspólnie z sanepidem przeszli wzdłuż brzegu Białego Dunajca pomiędzy Zakopanem a Nowym Targiem, pobierając próbki w 16 punktach. Wczoraj WIOŚ dysponował tylko wstępnymi wynikami badania prób pobranych w miniony czwartek, również u wylotu zakopiańskiej oczyszczalni ścieków.

- Wskazują one, że oczyszczalnia w Zakopanem pracuje zgodnie z pozwoleniem wodno-prawnym, na pozostałych odcinkach - wyjąwszy wskaźnik BZT (biologicznego zapotrzebowania tlenu) - woda jest III klasy lub pozaklasowa - mówi inspektor Sebesta. - W porównaniu z poprzednim miesiącem - stan potoku wiele się nie zmienił. Rozumiem rozgoryczenie ludzi i poszukiwanie winnego, ale moim zdaniem winowajca to nie skażenie punktowe, ale skażenie całej zlewni potoku. Gminy mają źle rozwiązane sprawy gospodarki wodno-ściekowej. Natomiast awaria w zakopiańskiej oczyszczalni, jeśli nastąpił zrzut "surowych" ścieków, niewątpliwie przyczyniła się do wzrostu ilości bakterii w wodzie. Stan Białego Dunajca w ostatnich latach - podobnie jak Skawy - niestety, pogarsza się. Potok prowadzi taką samą ilość wody, a mieszkańców rejonu i turystów - jest coraz więcej. Biały Dunajec nie będzie miał tyle wody, żeby sam mógł się oczyścić. Z powodu skażenia bakteriologicznego musielibyśmy zresztą ogłosić stan klęski w połowie Małopolski, bo 50 procent wód jest pozaklasowych. Maków Podhalański np. w ogóle nie ma oczyszczalni i wprowadza ścieki przed ujęciem wody dla Wadowic. Kraków ścieki praktycznie oczyszczone tylko w sposób mechaniczny wpuszcza do Wisły... Pieniądze pochodzące z kar za zrzuty "surowych" ścieków są przeznaczone na proekologiczne inwestycje, ale jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu jest odchodzenie od ujęć powierzchniowych.

WIOŚ przeprowadza jednak tylko badania hydrobiologiczne, fizyko-chemiczne i na zawartość bakterii coli (kałowych). Nie bada natomiast wody pod kątem obecności innych bakterii, w tym Clostridium. Skontaktować z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną co prawda wczoraj się nam udało, lecz nikt nie potrafił nam jeszcze podać wyników badania prób. Rzecznika prasowego nękała niezliczona liczba telefonów w sprawie ewentualności ataków terrorystycznych na obszarze Polski, w tym użycia broni biologicznej przez janczarów Osamy ben Ladena... Skażenie Białego Dunajca zeszło na dalszy plan.

(ASZ)


Gazeta Krakowska, 19. marca 2003r.

W sobotę koniec gehenny

Wczoraj po południu na stację uzdatniania wody w Szaflarach dotarła przewoźna instalacja dezynfekująca wodę wodociągową. Oznacza to, że w sobotę nowotarski Sanepid powinien już dopuścić wodę do normalnego użytku.

Od dwóch tygodni Nowy Targ pozbawiony jest wody pitnej. Woda w kranach płynie, ale Sanepid zakazał jej używania nawet do celów gospodarczych. Gdyby zupełnie opróżnić rurociąg, bakterie obecne w wodzie zagnieździłyby się w jego ścianach i rozwinęły kolonie. A tak instalację można płukać. Instalowana od wczoraj aparatura do dezynfekcji dwutlenkiem chloru jest skuteczniejsza od zwykłego chloru gazowego.

Ponieważ jednak badania na obecność wskaźnikowych bakterii Clostridia Perfringens wymagają 48-godzinnego oczekiwania na wyniki, nawet jeśli po dzisiejszym płukaniu całego wodociągu jutro w kranach popłynie czysta już woda, Sanepid może ją dopuścić do użytku dopiero w sobotę po uzyskaniu tych wyników.

Oficjalnie ciągle nie ma źródła skażenia. Wszyscy wskazują na zakopiańską oczyszczalnię, która zanotowała w ciągu ostatniego miesiąca dwie awarie połączone ze zrzutem ścieków do potoku Cicha Woda zasilającego Biały Dunajec. Wskaźnikowe bakterie, przez obecność których woda nie nadaje się do picia, mogą pochodzić tylko od człowieka lub od zwierząt ciepłokrwistych. Oprócz oczyszczalni źródłem skażenia mogłaby być tylko większa ferma, a takiej między Zakopanem a Szaflarami nie ma. Nie ma też innej oczyszczalni, bo Poronin, Biały Dunajec i Szaflary podłączone są do oczyszczalni w Nowym Targu, kilka kilometrów poniżej ujęcia. Rita Lech-Jóźwiakowska, powiatowy inspektor sanitarny w Nowym Targu nie wyklucza, że Clistridia mogą przedostać się Dunajcem nawet do Nowego Sącza.
Piotr RAYSKI-PAWLIK


Dziennik Polski, 20. marca 2003r.

Winowajca zbiorowy

Według wyników sanepidu

Wczoraj rejon zlewni Białego Dunajca penetrował wysłany przez Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody w Krakowie śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Wszyscy właściciele dzikich wylotów, rur i spustów powinni bać się konsekwencji. W szaflarskiej Stacji Uzdatniania Wody zaczęła działać instalacja do dezynfekowania dwutlenkiem chloru. 

Jeśli jedna z dwóch krążących po Polsce instalacji, zamontowana teraz w SUW, zadziała skutecznie, miasto wystąpi do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zwolnienie z procedury przetargowej. Instalacja będzie kosztowała ok. 200 tys. zł (równowartość 50 tys. euro), starania o pozyskanie na ten cel pieniędzy rządowych oczywiście zostaną podjęte. 

Miejskie władze chcą w budżecie wygospodarować ok. 150-200 tys. zł na dokumentację geologiczną i projektową na odwierty głębinowe.

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna poinformowała wczoraj o wynikach badań prób wody pobranych w niedzielę w 16 punktach nie tylko potoku Biały Dunajec, ale i potoku Cicha Woda powyżej zakopiańskiej oczyszczalni. 

Ze względu na potrzebę ustalenia winnego skażenia - Sanepid przeprowadził tzw. badania przeglądowe, oznaczając jednak tylko te drobnoustroje (Clostridium i paciorkowce kałowe), do badania których obligują go przepisy. 

Wyniki wskazują, że powyżej zakopiańskiej oczyszczalni przetrwalników Clostridium na 100 militrów wody jest 350 do 410 (czyli też dużo), a paciorkowców kałowych - od 350 do 720 w tej samej ilości wody. Poniżej zrzutu z oczyszczalni, clostridów jest 490, a paciorkowców kałowych już 2 300. Na wysokości Muzeum Kasprowicza (Harenda) clostridiów znaleziono 380, a paciorkowców już 3 300. W potoku Biały Dunajec na wysokości Poronina liczba clostridiów jest niewiele mniejsza, a paciorkowców stwierdzono 1 400. Wlot potoku Parowiec z Bukowiny Tatrzańskiej do Białego Dunajca liczbę clostridiów powiększa do 560 - paciorkowców zaś jest tam 270. Potok Poroniec wpadający przy moście w Poroninie zda się bardziej czysty: clostridiów - 120, paciorkowców - 110. Ładunek nieczystości dokładają, niestety, Szaflary i tereny leżące nieco powyżej nich. Przy moście w Szaflarach clostridiów jest 300, paciorkowców 2 200. Tuż przed szaflarskim ujęciem wody dla Nowego Targu liczba clostridiów zmniejsza się do 16, paciorkowców jest 420. 

Kierownik działu higieny komunalnej Wojewódzkiej Stacji Sanepid w Krakowie Jan Misiek mówi:

- Źródłem drobnoustrojów są dzikie wyloty, nieszczelne szamba, zrzuty z beczkowozów, obornik na polach i przy gospodarstwach, odchody zwierząt. Rzeka nie radzi sobie z tak dużym zrzutem, a na podstawie wyników stwierdzić można tylko jedno: winna jest nieuporządkowana gospodarka ściekowa w tym rejonie. 

Od kierownika działu dowiedzieliśmy się, iż samo Clostridium perfringens ma siedem typów, a dwa z nich są zjadliwe. Sanepid nie ma jednak podstaw prawnych, by zlecać szczegółową identyfikację bakterii znajdujących się w wodzie powierzchniowej. Ustalanie typu bakterii to zakres badań klinicznych, które podejmuje się dopiero w konkretnym przypadku chorobowym. To samo dotyczy identyfikacji wirusów i pasożytów w wodzie. Niektóre schorzenia powodowane przez bakterię (lub inne drobnoustroje, na których obecność ona wskazuje) ujawniają się do 3 tygodni, inne - do 2-3 miesięcy.

A że w Nowym Targu lekarze nie odnotowali jeszcze zachorowań charakterystycznych dla skutków kontaktu z zakażoną bakteriologicznie wodą - nie ma na razie podstaw do identyfikacji mikrobów.

Złożoną przez zakopiańskiego wiceburmistrza Krzysztofa Owczarka propozycję partycypowania w podłączeniu studni głębinowych do nowotarskiej sieci - miejskie władze potraktowały dość sceptycznie, sugerując Zakopanemu, by w pierwszej kolejności wykonało awaryjne zasilanie własnej oczyszczalni... Przyczyną braku entuzjazmu Nowego Targu - dopóki nie wpłynie z Zakopanego oferta na piśmie - jest i to, że w przeszłości przedstawiciele Zakopanego składali różne propozycje - np. przejęcia hali lodowej, burmistrz Adam Bachleda-Curuś ongiś wyrażał też chęć nabycia lotniska...

 (ASZ)


Zakopane chce pomóc Nowemu Targowi

Dostaniemy na piśmie, rozważymy - mówi burmistrz Fryźlewicz

Spór między Nowym Targiem a Zakopanem o zatrucie wody w Białym Dunajcu wydawał się narastać z każdym dniem. Sytuację podgrzewały wypowiedzi przedstawicieli władz obu miast czy niewpuszczenie na nowotarską konferencję prasową prezesa zakopiańskiego SEWiK. Zakopane postanowiło jednak wyciągnąć rękę w stronę Nowego Targu i zaproponowało pomoc w sfinansowaniu budowy wodociągu łączącego studnie głębinowe z siecią wodociągową w stolicy Podhala. W zamian stolica Tatr miałaby otrzymać udziały w przyszłej spółce wodno-kanalizacyjnej. 

Jak poinformował sekretarz zakopiańskiego Urzędu Miasta Grzegorz Cisło, taka propozycja padła w czasie posiedzenia zespołu kryzysowego powołanego po zanieczyszczeniu wody w nowotarskich kranach. Spotkanie zwołał wicestarosta nowotarski Jan Lasyk, a wziął w nim udział zakopiański wiceburmistrz Krzysztof Owczarek i prezes zakopiańskiej spółki wodno-kanalizacyjnej Marek Kabaciński.

Propozycja wiceburmistrza Krzysztofa Owczarka skierowana do burmistrza Marka Fryźlewicza dotyczy sfinansowania lub współfinansowania budowy wodociągu łączącego studnie głębinowe na terenie byłego NZPS "Podhale" z istniejącą siecią miejską oraz rozbudowy podziemnych ujęć gwarantujących czystszą wodę. W zamian Zakopane otrzymałoby część udziałów w przyszłej spółce wodociągowo-kanalizacyjnej.

- Zakopane jest gotowe do natychmiastowych działań. Nadzór nad przedsięwzięciem może objąć prezes spółki SEWiK Marek Kabaciński. Oczekujemy na decyzje burmistrza Marka Fryźlewicza - poinformował sekretarz Urzędu Miasta Zakopanego Grzegorz Cisło.

Nowotarski burmistrz mówi, że miasto z zadowoleniem przyjmuje wszelkie propozycje pomocy, na tę z Zakopanego odpowie po otrzymaniu odpowiedniego pisma.

- Chcę jednak zauważyć, że nasz zakład zajmujący się wodociągami nie jest spółką, więc Zakopane nie mogłoby w nim objąć jakichkolwiek udziałów - zauważył w rozmowie z "Dziennikiem" burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz. - Dodatkowo inwestycja, o której mówi wiceburmistrz Owczarek, została już zapisana w naszym budżecie i rozpoczęto jej przygotowanie. Jej koszt szacuje się na trzy miliony złotych.

 (PP)


SLD w sprawie zatrucia wody:

Burmistrzu, zrezygnuj

Burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz powinien doprowadzić sytuację z zatruciem wody w mieście do szczęśliwego końca, a potem podać się do dymisji - uważa nowotarski poseł SLD Stanisław Jarmoliński. Wczoraj zarząd powiatowy SLD wezwał burmistrza do rezygnacji ze stanowiska, bowiem "wyczerpał on swoje możliwości zarządzania miastem".

W stanowisku powiatowych władz SLD czytamy, że zatruwanie wody Białego Dunajca przez zakopiańską oczyszczalnię jest "karygodne", a tłumaczenie zakopiańskich władz "naiwne". SLD zarzuca burmistrzowi Nowego Targu, że nie zareagował już na pierwsze informacje z początku lutego o trzykrotnym wzroście poziomu amoniaku w rzece. Pierwsze informacje burmistrza o zagrożeniu, składane radzie miejskiej 5 marca, były niekompletne, bagatelizowały problem i wprowadzały radę w błąd. Działania burmistrza były pozorowane i nieskuteczne, co narażało zdrowie mieszkańców. Nie wykorzystano mediów do ostrzeżenia ludzi. Używane do informowania megafony samochodowe przypominały zaś zwoływanie rycerstwa na wojnę przez wici. Komunikat burmistrza, że woda nie nadaje się do celów spożywczych, był niepełny i wprowadzał w błąd.

- Ponieważ człowiekiem odpowiedzialnym za działalność wszystkich służb miasta jest burmistrz, stwierdzamy, że burmistrz miasta Marek Fryźlewicz wyczerpał swoje możliwości zarządzania miastem i wzywamy go do złożenia dymisji - napisał zarząd powiatowy SLD.

- To nie jest żaden atak, to wezwanie burmistrza do samooceny, czy potrafi sprawnie kierować miastem na wypadek kolejnej katastrofy - mówił wczoraj dziennikarzom poseł Jarmoliński. - Burmistrz może oczywiście ocenić swoje działania doskonale i zignorować nasz apel. Wtedy otwarte będą inne możliwości naszych poczynań.

SLD czeka, aż ocenę ostatnich działań władz miejskich wystawią także inne siły i ugrupowania polityczne. Nie wyklucza wdrożenia referendum w sprawie odwołania burmistrza, ale to zdaniem posła jest mało prawdopodobne, bo większość popierających burmistrza wyborców będzie chciała dać mu jeszcze jedną szansę. 

- Trzeba ratować miasto, a potem zacząć oceniać wydarzenia - mówi członek zarządu powiatu Jan Gabor. - Jako członek miejskiej komisji rewizyjnej będę wnioskował, aby sprawdzić procedury awaryjne.

- Burmistrz skutecznie unika kontaktu z nowotarskim posłem - krytykował Stanisław Jarmoliński. - O zaangażowaniu rządu dowiedziałem się z prasy, choć mam kontakt telefoniczny z większością ministrów. Tymczasem nikt do mnie nie telefonował.

- Sam byłem w ostatnią sobotę świadkiem zaskoczenia wojewody, który dostał wiadomość od burmistrza, że potrzeba beczkowozów. Wtedy dopiero okazało się, że miasto szuka pomocy - mówił Jan Gabor. - Na system powiadamiania ratunkowego wydano miliony złotych, ale nikt go nie wykorzystał. Miasto nie poprosiło nawet o pomoc Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. (KS)


Bakterie z cmentarza?

Zawiadomienia brak

 Zakopiańska Prokuratura Rejonowa nie otrzymała jeszcze żadnego dodatkowego zawiadomienia o kolejnym zanieczyszczeniu wody w Białym Dunajcu przez zakopiańską oczyszczalnię ścieków. Tymczasem pojawiła się następna hipoteza dotycząca źródła zanieczyszczenia, o której telefonicznie poinformowali nas sąsiedzi cmentarza przy ul. Nowotarskiej.

- Nie mamy żadnego oficjalnego zawiadomienia w sprawie drugiego zanieczyszczenia wody. Na razie prowadzimy postępowanie wyjaśniające odnośnie pierwszego przypadku - poinformował nas wczoraj prokurator rejonowy w Zakopanem, Krzysztof Knapik.

Do redakcji "Dziennika" zadzwonili sąsiedzi zakopiańskiego cmentarza przy ul. Nowotarskiej. Jak mówią, zanieczyszczenie może pochodzić właśnie z cmentarza, który, ich zdaniem, jest użytkowany nieprawidłowo.

 (PP)


"Nasze Strony" 20. marca 2003r.

  Burmistrz nadal truje

Skażona woda w nowotarskich kranach to nie wina awarii zakopiańskiej oczyszczalni, lecz wadliwej pracy Stacji Uzdatniania Wody w Szaflarach.

Kontrola przeprowadzona przez Wojewódzki Inspektrat Ochrony Środowiska stwierdziła, iż zakopiańska oczyszczalnia pracuje zgodnie z normą. Potwierdziły się natomiast nasze przypuszczenia przedstawione w ubiegłym tygodniu: SUW w Szaflarach to złom nie gwarantujący bezpieczeństwa użytkownikom nowotarskiej sieci wodociągowej. Dyrektor MZWiK Wojciech Kniotek przyznał w ubiegłym tygodniu, że w Stacji Uzdatniania Wody zawiodły filtry. Twierdził jednak, że jest to wynik bardziej niż zwykle zanieczyszczonej wody w Białym Dunajcu. Zarówno on jak i burmistrz powtarzają w kółko, że stacja uzdatniania wody w Szaflarach jest przystosowana do III klasy czystości wody. A nie do pozaklasowej, jaka ma płynąć w rzece po awarii w Zakopanem. Delikatnie mówiąc – trują bzdury. 
– Już od 2002 roku woda w Białym Dunajca jest pozaklasowa – wyjaśnia Leszek Sebesta, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Krakowie. – Od trzech lat jakość wody w tej rzece się pogarsza. Jest to jedno z niewielu miejsc w województwie małopolskim, gdzie mamy do czynienia z taką sytuacją. Tłumaczenie, że to awaria zakopiańskiej oczyszczalni spowodowała obniżenie jakości wody w sieci wodociągowej, jest bezpodstawne. Dlaczego więc władze miasta tak upierają się przy tej wersji? Starają się zmylić opinię publiczną, aby uciec od odpowiedzialności.
– Awaria w Zakopanem ujawniła brak urządzeń w stacji w Szaflarach, które mogłyby prawidłowo uzdatniać wodę – tłumaczy Leszek Sebesta.
Burmistrz doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Wie też, że nie podjął nakazanych prawem działań, które mają służyć ochronie mieszkańców. Woda w Szaflarach jest zaliczana do kategorii A3. Jest to najniższa kategoria, określona rozporządzeniem ministra środowiska z 27 listopada 2002 w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać wody powierzchniowe wykorzystywane do zaopatrzenia ludności w wodę przeznaczoną do spożycia. Woda ta wymaga wysokosprawnego uzdatniania fizycznego i chemicznego, w szczególności utleniania, koagulacji, flokulacji, dekantacji, filtracji, adsorpcji na węglu aktywnym, dezynfekcji (ozonowania, chlorowania końcowego). Rozporządzenie nie mówi, że woda powinna lub może być poddawana tym procesom. Mówi wyraźnie: musi być. 
W stacji uzdatniania wody w Szaflarach nie ma procesu utleniania wstępnego, adsorpcji na węglu aktywnym i ozonowania.
– Widzi pani z kiedy jest to rozporządzenie? – pyta dyrektor Kniotek. – Z listopada 2002 roku. A którego mamy dzisiaj? Tego się nie da zrobić z dnia na dzień. Przystosowanie stacji do tych wymogów wymagałoby bardzo kosztownej modernizacji, rozbudowy – twierdzi Kniotek.
W porządku. Ale czy to ładnie tak zwalać winę na innych? Oszukiwać mieszkańców Nowego Targu? Budzić antagonizmy między miastami?
Bożena Kulig

Burmistrz Marek Fryźlewicz po raz pierwszy od chwili ujawnienia skażenia wody w Nowym Targu zadziałał błyskawicznie. Dwie godziny zajęło mu przygotowanie konferencji prasowej, poświęconej awarii dostawy prądu w Zakopanem. Kiedy na konferencję przyjechał Marek Kabaciński, prezes SEWiK w Zakopanem. Wyprosił go. - Chciałem uczciwie wyjaśnić sytuację - tłumaczy zaskoczony zachowaniem burmistrza Marek Kabaciński. - Zostałem wyproszony.
W niedzielę 16 marca o godzinie 18.35 miała miejsce awaria dwóch linii kablowych w Zakopanem. W całym mieście przestały działać 43 stacje transformatorowe. 2 stacje nie działały na oczyszczalni. Awaria trwał do godz. 20.49. Przez ten czas około 600 - 700 metrów sześciennych ścieków z zakopiańskiej oczyszczalni ścieków dostało się do potoku Cicha Woda. 
Marek Kabaciński, prezes SEWiK w Zakopanem poinformował Wojciecha Kniotka, dyrektora nowotarskiego MZWiK o awarii. Ujęcie wody w Szaflarach zostało zamknięte. Skażona woda nie dostała się do wodociągów. - Tym razem Nowemu Targowi nic się nie stało - twierdzi Ryszard Listwan, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Krakowie. 
Burmistrz Marek Fryźlewicz, szef Sztabu Kryzysowego w Nowym Targu, poinformował podczas konferencji co zrobił, aby problem z wodą rozwiązać. 14 marca wysłał pismo do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z prośbą o "podjęcie natychmiastowych działań mających na celu identyfikację i likwidację źródła zanieczyszczenia wody". 

Dzień po tym, jak nowotarski burmistrz Marek Fryźlewicz wyprosił Marka Kabacińskiego, prezesa SEWiK, władze Zakopanego zaproponowały mu pomoc. Chcą sfinansować lub współfinansować budowę wodociągu, który łączyłby studnie głębinowe na terenie byłego Kombinatu (NZPS Podhale) z istniejącą siecią miejską oraz rozbudowę ujęć podziemnych gwarantujących czystą wodę dla nowotarżan. Prace mogą rozpocząć z dnia na dzień. Kierować nimi ma Marek Kabaciński. Krzysztof Owczarek, wiceburmistrz Zakopanego zapewnia, że w ciągu pół roku są w stanie wykonać prace, pozwalające na zaopatrywanie całego miasta w wodę ze studni głębinowych. 
- Uważam, że trzeba się zastanowić, jak szybko rozwiązać problem wody pitnej w Nowym Targu - twierdzi wiceburmistrz Owczarek. - Burmistrz Fryźlewicz zwracał się do Rządu o wsparcie finansowe. My jesteśmy w stanie takie wsparcie udzielić Nowemu Targowi. Jeśli burmistrz Fryźlewicz wyrazi akceptację, nawet jutro prezes Kabaciński może rozpocząć pracę. 
Środki na wykonanie inwestycji - około 4 milionów zł - mają pochodzić ze spółki SEWiK. - My możemy poczekać rok z naszymi inwestycjami. A w tym roku pomóc Nowemu Targowi - deklaruje wiceburmistrz Owczarek. 
W zamian Zakopane oczekuje udziałów w przyszłej spółce wodociągowo-kanalizacyjnej. 
- Chciałbym, aby ta sytuacja zakończyła się pozytywnie dla mieszkańców Nowego Targu - twierdzi wiceburmistrz Zakopanego. - Uważam, że nie ma ważniejszych spraw, jak czysta woda do picia. Nie ośmieliłbym się wtrącać w sprawy Nowego Targu, gdyby nie to, że uważam, że ta sytuacja jest naprawdę ważna. Spotkało nas przy tej okazji wiele przykrości. Oskarżenia, jakobyśmy byli sprawcami tej sytuacji, mnie osobiście zabolały. Uważam, że przede wszystkim należy tę sytuację rozwiązać i że jesteśmy w stanie pomóc Nowemu Targowi. 
Owczarek nie obawia się, że decyzja zakopiańskich władz zostanie odczytana jako przyznanie się do winy. - Żaden burmistrz, ani Nowego Targu, ani Zakopanego, nie jest od wskazywania winnych. Mi zależy, aby tę sytuację rozwiązać - odpowiada. 
- To jest najlepsze rozwiązanie - cieszy się dr Zbigniew Hałat, epidemiolog i były główny inspektor sanitarny kraju. - Pokazuje, że komuś zależy na załatwieniu sprawy, a nie na wyrywaniu sobie nawzajem włosów z głowy. Zgoda jest konieczna. Ktoś musiał pokazać klasę. Skończyć haniebną "kłótnię w rodzinie".


plus minus

Panie Burmistrzu, gratulujemy. Małysz to przy Panu cienias. Nikt Panu nie podskoczy. Jesteśmy z Pana dumni.

+
Widzieliście naszą pierwszą stronę? Też jesteśmy pod wrażeniem. Robię, co mogę – twierdzi burmistrz Fryźlewicz. Sprawdziliśmy, co zrobił. Wysłał pismo do wojewody, że nie wie co robić. Niektóre gazety napisały, że sam wykręcił numer telefonu. Serio. Stara się chłop. Niektóre gazety pisały już w ubiegłym tygodniu, że woda w kranach jest czysta. A on wciąż się stara. Starają się burmistrz i zaprzyjaźnione z nim dziennikareczki. 

+
Na szczęście miasto może liczyć na pomoc kogoś z zewnątrz. Burmistrz Rabki dowiedziawszy się, że Marek Fryźlewicz, woli pilnować aniołki niż dbać o zdrowie mieszkańców, przysłał nowotarżanom beczkowóz. Doktor Zbigniew Hałat, epidemiolog już 7 marca wysłał Fryźlewiczowi maila, żeby nie robił sobie jaj, tylko poinformował mieszkańców, co im grozi. Nie poskutkowało, więc doktor sam z siebie przyjechał do Nowego Targu. Dzięki temu niektóre gazety, które od dwóch tygodni tak się trudzą, żeby nie przeszkadzać burmistrzowi w truciu bzdur, mogły wreszcie swoich czytelników poinformować w czym rzecz. W końcu burmistrz Zakopanego zdeklarował, że rozwiąże problemy, z którymi burmistrz Nowego Targu rady sobie nie daje. Brawo, Panie Marku. Nieźle się Pan z tymi aniołkami miastu zasłużył. 
+
Myliłby się ktoś, że po tych sukcesach burmistrz spocznie na laurach. Jak wiadomo koncepcja burmistrza polega na tym, że to nie on napluł do wody, więc nie ma się go o co czepiać. Napluli ci z Zakopanego. Ci z Zakopanego to są w ogóle tfu. Wszyscy już o tym wiedzą, bo te niektóre gazety, co się tak starają, od dwóch tygodni codziennie o tym piszą. Dlatego burmistrz wkurzył się niepomiernie, kiedy na zorganizowanej przez siebie konferencji prasowej po raz kolejny chciał dowieść, kto jest tfu. Pojawił się przedstawiciel, tfu, Zakopanego. Nie będzie mi tu nikt w truciu przeszkadzał – uznał burmistrz i wywalił za drzwi doktora Marka Kabacińskiego z zakopiańskiego, tfu, SEWiK-u. Słusznie. Panie Burmistrzu, gratulujemy. Małysz to przy Panu cienias. Nikt Panu nie podskoczy. Jesteśmy z Pana dumni. Tfu. 


Dziennik Polski, 21. marca 2003r.

Od dziś płukanie sieci

Odkręcajcie krany!

239
Urządzenie do dezynfekowania wody jest za zskakująco małe. Pojemniki z kwasem solnym i chlorynem sodowym trzeba wymieniać co cztery godziny.
 Fot. Anna Szopińska

Instalacja do dezynfekowania wody dwutlenkiem chloru - przywieziona we wtorek i zaraz montowana w szaflarskiej stacji - zaczęła działać w środę nad ranem. Dwutlenek chloru, podawany z pomocą takich samych urządzeń, stosuje się w kilkunastu innych stacjach na terenie Polski. Producenci aparatury zapewniają, że dezynfekcja dwutlenkiem chloru jest skuteczna, ilość środka chemicznego nie redukuje się w sieci, dobrze penetruje on osady i szlamy, a woda potraktowana tym związkiem - w przeciwieństwie do nasycanej chlorem gazowym - nie zmienia smaku i zapachu. Ta metoda dezynfekcji jest jednak wyraźnie droższa od podawania chloru gazowego.

Urządzenie jest zaskakująco małe, a przyłączone są do niego trzy pompy: podająca wodę, doprowadzająca kwas solny i doprowadzająca chloryn sodowy. W generatorze zachodzi reakcja, podczas której wytwarza się dwutlenek chloru. Przez szaflarską SUW przechodzi 300 metrów sześciennych wody na godzinę i tyleż jest nasycanych dezynfekującym związkiem. Stosowana na razie dawka dwutlenku chloru to 0,6-0,8 grama na kubik wody. Jednocześnie dawkę gazowego chloru zmniejszono o połowę - do 0,4-0,5 miligrama na litr (podczas gdy od początku skażenia stosowano go ponad 1 miligram na litr). Jeśli sytuacja w sieci już się unormuje, dawkę dwutlenku chloru będzie można zmniejszyć o połowę.

Sieć czeka jednak przedtem intensywne dezynfekowanie i płukanie. Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji wydał wczoraj komunikat o rozpoczęciu dzisiaj intensywnego płukania sieci. W związku z tym mogą wystąpić zmiany barwy i mętności wody w kranach u odbiorców. MZWiK prosi o odkręcanie kranów "na pełny wypływ" kilkakrotnie w ciągu dnia na 30-60 sekund oraz zgłaszanie do zakładu zmian mętności i barwy wody (tel. 266-47-11, 266-36-14). Mieszkańcy muszą też być przygotowani na okresowe braki wody i spadki ciśnienia. Do czasu wydania oświadczenia przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego woda oczywiście nie nadaje się do spożycia.

Badania prób pobranych przed dwoma dobami wykazywały, że niektóre odcinki miejskiej sieci są już wolne od przetrwalników Clostridium, ale miarodajne mogą być tylko wyniki sanepidowskich analiz. Ilość Clostridiów w nurcie Białego Dunajca na razie się zmniejszyła. Przepływ wody jest natomiast większy.

Wojewódzki inspektor ochrony środowiska, Leszek Sebesta, po kontroli pracy zakopiańskiej oczyszczalni ścieków (dokonanej przed niedzielnym zrzutem z powodu awarii zasilania energetycznego) wydał oficjalny komunikat, stwierdzając, że:

Analizy wykazały wysoką sprawność redukcji zanieczyszczeń tak organicznych, jak biogennych. Ścieki oczyszczone spełniają warunki posiadanego pozwolenia wodno-prawnego z wyjątkiem stężenia azotu amonowego (w ściekach z oczyszczalni Łęgi stwierdzono stężenie 3,95 mg/l przy dopuszczalnym 3 mg/l).

Większa ilość azotu amonowego może być, zdaniem insp. Sebesty, skutkiem niskich zimowych temperatur, a czas roztopów po kilkumiesięcznym zamrożeniu zlewni, kiedy spływają skumulowane zanieczyszczenia - jest najgorszy.

- Zakopane i Nowy Targ posiadają sprawnie działające oczyszczalnie ścieków i uregulowane stosunki wodno-kanalizacyjne. Konieczne natomiast są energiczne działania gmin położonych nad Białym Dunajcem dla ochrony czystości zlewni rzeki - puentuje insp. Sebesta.

Zaznacza jednocześnie, że próbki do badań zostały pobrane przy zwykłej pracy obu oczyszczalni, a pozwolenie wodno-prawne "nie normuje wskaźników bakteriologicznych"; badanie wód powierzchniowych na obecność Clostridium nie są też obowiązkiem WIOŚ i nie były prowadzone. W komunikacie pojawia się jednak opinia, że "... sam potok Cicha Woda nie jest korzystnym odbiornikiem tak dużej ilości ścieków z Zakopanego". (ASZ)


Dziura w przepisach

Wojewoda nakazał starostom: nowotarskiemu i tatrzańskiemu weryfikację pozwoleń wodno-prawnych "w związku z krytyczną sytuacją zaopatrzenia w wodę Nowego Targu". Weryfikacja nie przyniesie żadnego efektu, bowiem z powodu dziury w przepisach pozwolenia wodno-prawne nie określają poziomu bakterii w ściekach, odprowadzanych przez oczyszczalnie ścieków do rzek. - To musi być rozwiązane w przepisach wykonawczych do prawa wodnego. Musimy zwrócić uwagę posłom na tę lukę w przepisach - zapowiada sekretarz powiatu nowotarskiego Bronisław Bublik.

Zgodnie z prawem wodnym, starosta wydaje dla oczyszczalni ścieków pozwolenie wodno-prawne, które ustala dopuszczalny poziom poszczególnych substancji biologicznych i chemicznych w oczyszczonych ściekach. Jeśli oczyszczalnia przekracza wyznaczone parametry i spuszcza ścieki gorsze niż w pozwoleniu wyznaczono, starosta może bez odszkodowania cofnąć pozwolenie wodno-prawne. A wtedy oczyszczalnia staje się nielegalna. Przepisy wykonawcze do Ustawy prawo wodne nie nakładają jednak obowiązku wyznaczenia dopuszczalnego stężenia dla bakteriologii. Taki wymóg stawia dopiero inne rozporządzenie o wodzie dopuszczonej do spożycia, a jest on kontrolowany przez sanepid. Nawet więc jeśli jakaś oczyszczalnia wypuszcza Clostridium, nie stanowi to złamania pozwolenia wodno-prawnego i nie może być podstawą do jego cofnięcia

Zarząd powiatu nowotarskiego wystąpi do wojewody o rozszerzenie programu budowy nowego szpitala. Chodzi o środki na wykonanie studni głębinowych i budowę alternatywnego ujęcia wody pitnej dla nowego szpitala. Na etapie projektowania inwestycji wykonano dwa odwierty próbne, ale okazało się, że ich wydajność jest niewystarczająca dla zaopatrzenia szpitala. Zdaniem starostów, obecnie konieczne jest zapewnienie choć awaryjnego źródła zaopatrzenia w wodę. (KS)
 


Gazeta Krakowska, 21. marca 2003r.

Damy na czystą wodę...

Wczoraj burmistrz Zakopanego wysłał pismo do burmistrza Nowego Targu, w którym proponuje pomoc w sfinansowaniu budowy wodociągu oraz rozbudowy ujęć podziemnych gwarantujących nowotarżanom czystą wodę.
Już wcześniej propozycję pomocy złożył wiceburmistrz Zakopanego, Krzysztof Owczarek na posiedzeniu sztabu kryzysowego, które wicestarosta nowotarski, Jan Lasyk zwołał w związku z zanieczyszczeniem wody pitnej w Nowym Targu.
Miasto Zakopane zaproponowało nowotarżanom - w zamian za udziały w przyszłej spółce wodociągowo-kanalizacyjnej - sfinansowanie lub współfinansowanie rozbudowy ujęć podziemnych oraz budowy wodociągu łączącego obecną sieć miejską ze studniami głębinowymi, które znajdują się na terenie byłego kombinatu obuwniczego.
 - Nadzór nad przedsięwzięciem - proponują zakopiańscy włodarze - mógłby objąć Marek Kabaciński, prezes spółki SEWiK, która... jest oskarżana przez nowotarżan za zanieczyszczanie ich wody.
- Rozważymy propozycję pomocy złożoną przez Zakopane. Na razie jednak nie otrzymałem żadnego pisma - wyjaśnia Marek Fryźlewicz, nowotarski burmistrz. - Będzie pismo, to przedstawię je na najbliższej sesji Radzie Miasta i ta podejmie stosowną decyzję. Zakopane chce nam przyjść z pomocą! Owszem, ale jak tę chęć pomocy połączyć z tym, że chce za to udziały w spółce, która jeszcze nie powstała! Czyli że pomoc i od razu biznes! Burmistrz Zakopanego jednak nie kryje, że propozycja pomocy to dla jego miasta także interes. - Nasza propozycja nie jest żadną rekompensatą, ani ekspiacją! Nic podobnego! Zakopane nie czuje się winne zaistniałej w Nowym Targu sytuacji - podkreślił Piotr Bąk, burmistrz Zakopanego. - Traktujemy to jako interes.
HAK


Dziennik Polski, 22. marca 2003r.

Wyniki termowizji w poniedziałek

W potoku - wciąż bakterie

Śmigłowiec zadysponowany przez Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody, wyposażony w kamerę termowizyjną, lustrował przez dwa dni nie tylko obszar zlewni potoku Biały Dunajec, ale też rejony Suchej Beskidzkiej i Rabki. Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji Dariusza Nowaka, kasety nagrane podczas tych penetracji są właśnie analizowane, a wyniki powinny być znane w poniedziałek.

Kamera termowizyjna reaguje na zmianę ciepłoty, a ścieki mają temperaturę inną niż otoczenie, więc żaden "dziki wylot" przed okiem kamery się nie ukryje. Na taśmach wideo zarejestrowane są zarówno wyprowadzenia rurami żeliwnymi i PCV, jak też fakty spuszczenia ścieków w jakiekolwiek zagłębienia terenu, np. do rowów.

Kiedy znane już będą efekty penetracji za pomocą kamery, pole do popisu otworzy się przed samorządami, gdyż ich zadaniem jest rozwiązywanie problemów gospodarki ściekowej na swoim terenie, dyscyplinowanie szkodzących środowisku i nakładanie na nich kar przewidzianych zarówno w regulaminie porządkowym gminy, jak i w kodeksie wykroczeń. Wydane wcześniej starostom obu powiatów polecenie wojewody dotyczyło weryfikacji pozwoleń wodno-prawnych, burmistrzowie natomiast zostali zobowiązani do kontroli przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska w ramach swoich kompetencji.

Nowotarżanie natomiast odkręcali wczoraj krany, gdyż czwartek był pierwszym dniem intensywnego płukania sieci po zastosowaniu do dezynfekcji wody dwutlenku chloru. Sanepid od dziś miał przystąpić do pobierania prób w różnych odcinkach sieci i badania ich - przede wszystkim na obecność przetrwalników clostridium.

Po rozpoczęciu płukania sieci MZWiK odebrał od mieszkańców niewiele sygnałów o zmętnieniach. Ale proces technologiczny trwa. Jak długo potrwa - zależy od wyników badań sanepidu. Gdyby przypadkiem dwutlenek chloru nie poprawił jakości wody - będzie w szaflarskiej Stacji Uzdatniania Wody zamontowana jeszcze druga instalacja - do ozonowania.

Niestety, duża ilość clostridiów - choć podlegająca wahaniom - wciąż utrzymuje się w potoku Biały Dunajec. Miejskie władze rozmawiały wczoraj z dyrektorem MZWiK Wojciechem Kniotkiem o szansach zwiększenia ilości studni głębinowych.

(ASZ)


Wybudują wodociąg

Pomoc aktualna

Na ostatniej konferencji prasowej burmistrz Zakopanego Piotr Bąk podtrzymał propozycję budowy w Nowym Targu sieci wodociągowej, która miałaby czerpać wodę ze studni głębinowych na terenie dawnego kombinatu obuwniczego. Jednocześnie strona zakopiańska zaznaczyła, że nie jest to wyraz przyznania się do zatrucia wody w nowotarskich kranach.

Przypomnijmy, że zakopiański wiceburmistrz przedstawił propozycję budowy sieci wodociągowej w Nowym Targu, w zamian za co spółka wodno-kanalizacyjna SEWiK objęłaby część udziałów w powstającej spółce w Nowym Targu.

- Podtrzymujemy naszą propozycję. Nie jest to żadna ekspiacja, taka inwestycja byłaby dla nas interesem - mówi burmistrz Piotr Bąk.

W całej sprawie chodzi o trzy miliony złotych. Burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz przyznał, że propozycja zostanie rozważona po otrzymaniu jej na piśmie. Stwierdził jednak, że nowotarska firma wodno-kanalizacyjna nie jest spółką, więc nie może być mowy o objęciu w niej udziałów, a inwestycja wodociągowa znalazła się już w nowotarskim budżecie. (PP)


Polska Agencja Prasowa, 24. marca 2003r.

Po 20 dniach woda w Nowym Targu znów nadaje się do picia 

Mieszkańcy prawie 35-tysięcznego Nowego Targu na Podhalu od poniedziałku znów mogą korzystać z wody dostarczanej przez miejską sieć wodociągową. Przez 20 dni woda nie nadawała się do użycia z powodu skażenia bakteriami. 

W poniedziałek po południu powiatowy inspektor sanitarny w Nowym Targu zawiesił obowiązujący przez blisko trzy tygodnie zakaz korzystania z wody z sieci wodociągowej. Na razie woda nadaje się do picia i przyrządzania posiłków tylko po przegotowaniu. 

Inspektor sanitarny dopuścił wodę do spożycia warunkowo, na okres doby, ze względu na wciąż podwyższoną zawartość w niej środków dezynfekcyjnych. 

Woda nadaje się do spożycia po przegotowaniu. Może być używana do mycia, kąpieli i celów gospodarczych. Sugeruje się, by noworodki i niemowlęta kąpać w wodzie przegotowanej. 

"W przypadku wystąpienia podrażnienia błon śluzowych i skóry w czasie kąpieli i mycia należy się zgłosić do lekarza. Woda może być używana do produkcji żywności, przy czym należy uwzględnić w technologii podwyższoną zawartość związku chloru w wodzie" -poinformował powiatowy inspektor sanitarny w komunikacie, zamieszczonym na stronie internetowej Nowego Targu. 

Drobnoustroje przeniknęły do sieci wodociągowej miasta z Białego Dunajca. Z tej rzeki czerpie wodę Nowy Targ. Stacja uzdatniania wody nie była w stanie zniszczyć bakterii. Udało się to dopiero po sprowadzeniu i uruchomieniu nowoczesnej instalacji, która wykorzystuje do tego dwutlenek chloru. 

5 marca Sanepid w Nowym Targu wydał zakaz używania wody z miejskiej sieci wodociągowej do picia, gotowania, a nawet mycia naczyń i kąpieli. Powodem było stwierdzenie obecności w wodzie form przetrwalnikowych bakterii beztlenowych z grupy clostridium. Drobnoustroje te mogą wywoływać zaburzenia układu pokarmowego. Od chwili wprowadzenia zakazu nowotarżanie zaopatrywali się w wodę w studniach lub kupowali ją w sklepach. 

Bakterie wykryto w próbkach pobranych 3 marca. Przez dwa dni, czyli do czasu uzyskania wyników badań, nowotarżanie pili skażoną bakteriami wodę. Badanie wody na obecność bakterii wymaga odczekania 48 godzin od momentu pobrania próbek do odczytania wyników. 

Do tej pory nie udało się ustalić źródła zanieczyszczenia Białego Dunajca. Skażenie wody wykryto w kilka dni po zrzuceniu ścieków przez położoną 20 km w górę biegu rzeki oczyszczalnię w Zakopanem. Przyczyną był przeciek instalacji. 

Według specjalistów zbieżność w czasie jeszcze niczego nie dowodzi, bo na tak długim odcinku do rzeki mogły się przedostać zanieczyszczenia z wielu innych źródeł, np. z licznych szamb i gnojowników, które odprowadzają ścieki wprost do Białego Dunajca. 


Dziennik Polski, 25. marca 2003r.

Odzew na zakopiańską "ofertę współpracy"

Po pierwsze: nie powodujcie szkód...

19 marca burmistrz Nowego Targu otrzymał na piśmie, w ślad za wcześniejszymi ustnymi deklaracjami, "ofertę współpracy" ze strony Zakopanego, dotyczącą wykonania w mieście wodociągu łączącego ujęcia ze studni głębinowych z miejską siecią. Odzew na pisemną propozycję to przypomnienie dla burmistrza Zakopanego Piotra Bąka, "kilku faktów, które w przyszłości pozwolą uniknąć składania Gminie Miastu Nowy Targ chybionych i obraźliwych ofert współpracy".

Owe fakty to: prowadzona cały czas modernizacja Stacji Uzdatniania Wody i systematyczne uszczelnianie sieci; trwająca również inwestycja obliczona na zaopatrzenie miasta w wodę ze studni głębinowych na terenie b. NZPS "Podhale". W ubiegłym roku kosztem 800 tys. zł budowano magistralę wodociągową w ul. Ludźmierskiej.

W tegorocznym budżecie kwota 1 400 000 zł jest przeznaczona na kompletny remont pompowni hydroforowej na terenie b. NZPS i połączenie jej z siecią poprzez budowę nowego wodociągu. Finał inwestycji przewidziano na koniec września br.

Ponieważ konieczne byłoby wykonanie jeszcze kilku studni głębinowych, w innym rejonie przewiduje się prace geologiczne dla udokumentowania zasobów wód podziemnych i wykonania jeszcze kilku odwiertów.

Jak widać z powyższego - odpowiada burmistrz Nowego Targu burmistrzowi Zakopanego - kierowanie przez Pana Zastępcę rad i ofert do mieszkańców Miasta Nowy Targ jest zbędne zarówno ze społecznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia. Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę, że niemoralnym byłoby realizowanie inwestycji komunalnych w mieście Nowy Targ na koszt podatników z miasta Zakopane, nawet w sytuacji, kiedy jego przedstawiciele w osobach Burmistrzów widzą w tym możliwość zrobienia interesu. Jeśli już ktoś miałby pomagać mieszkańcom Nowego Targu, to przede wszystkim Budżet Państwa, bo tam są odprowadzane ich pieniądze.

Zdziwienie nowotarskich władz budzi i to, że do realizowania kilkumilionowej inwestycji, zakopiańskie władze zobowiązują prezesa spółki SEWiK, który wcześniej oświadczał, że firmy nie stać na zakupienie agregatu prądotwórczego dla oczyszczalni ścieków w Zakopanem (jak mówi zalecenie wojewody). Artykułowany przez zakopiańskie władze brak poczucia winy postrzegany jest przez gospodarzy Nowego Targu jako "rażąco sprzeczny z ustaleniami Wojewódzkich Służb Ochrony Środowiska w zakresie współsprawców skażenia potoku Biały Dunajec, które spowodowało tak wielkie straty społeczne i ekonomiczne w Naszym Mieście". Gratulując dobrego samopoczucia, sugerują stosowanie się do jednej z podstawowych zasad dobrego sąsiedztwa - przede wszystkim nie szkodzić - tak brzmi puenta odpowiedzi.

Laboratorium powiatowej stacji sanepidu wczoraj jeszcze nie miało wyników badań próbek wody pobieranych z sieci i z potoku w sobotę i w niedzielę. Skutkiem tego decyzja służb sanitarnych zakazująca korzystania z wody nie została zmieniona.

Rzecznik wojewody Piotr Wasilewski powiedział nam, iż kasety z obrazem zapisanym z lotu śmigłowca przez kamerę termowizją w zlewni potoku Biały Dunajec nadal są w opracowaniu, a posłużą za materiał wyjściowy do planowanego w Krakowie pod koniec tego tygodnia spotkania ze starostami i burmistrzami.

(ASZ)


Z ostatniej chwili

Woda dopuszczona

Wczoraj, już popołudniową porą, po naradzie w Krakowie, Rita Lech-Jóźwiakowska, jako powiatowy inspektor sanitarny, wydała komunikat odwołujący zakaz używania wody z miejskiej sieci. Po przebadaniu prób, woda została wczoraj (od godz. 16) dopuszczona do spożycia, jednak warunkowo, ze względu na podwyższoną zawartość środka dezynfekcyjnego. Z komunikatu dowiadujemy się, że woda nadaje się do spożycia po przegotowaniu, może być używana do mycia, kąpieli i celów gospodarczych, jednak zaleca się kąpanie noworodków i niemowląt w wodzie przegotowanej. Gdyby wystąpiły podrażnienia błon śluzowych i skóry podczas kąpieli i mycia - należy zgłosić się do lekarza. Woda może też być używana do produkcji żywności, jednak producenci powinni w technologii uwzględnić podwyższoną ilość chloru. Zalecenia te będą obowiązywały przez miesiąc. (ASZ)


Gazeta Krakowska, 25. marca 2003r.

Można wreszcie pić

- Wodę z wodociągu sieciowego w Nowym Targu dopuszcza się do spożycia warunkowo ze względu na podwyższoną zawartość środków dezynfekcyjnych od dnia 24.03.2003 godz.16.00 - taką decyzję wydała wczoraj Rita Lech-Jóźwiakowska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Nowym Targu. Decyzja z powodu dużej ilości środków dezynfekcyjnych w sieci jest warunkowa.

A jakie warunki? Przytoczmy komunikat: Woda nadaje się do spożycia po przegotowaniu. Woda może być używana do mycia, kąpieli i celów gospodarczych. Sugeruje się kąpiel noworodków i niemowląt w wodzie przegotowanej. W przypadku wystąpienia podrażnienia błon śluzowych i skóry w czasie kąpieli i mycia należy zgłosić się do lekarza. Woda może być używana do produkcji żywności przy czym należy uwzględnić w technologii podwyższoną zawartość związków chloru w wodzie. Termin obowiązywania w/w warunków do 24.04. 2003 r. - Ta data może się zmienić, kiedy spadnie ilość chloru w wodzie - powiedział nam burmistrz Fryźlewicz przekazując dobre wieści.  Wyniki badań, na podstawie których Sanepid dopuścił wodę z ujęcia w Szaflarach do użytku to wyniki badań wody z soboty. Jeśli więc ktoś używał wody przez weekend, tak naprawdę używał już wody zgodnej z normami. Zastrzeżenia Sanepidu wzbudził jedynie poziom chlorowania wody, a ten był specjalnie podwyższony celem dezynfekcji sieci.

Prawdopodobnie doraźnie to koniec problemów Nowego Targu z wodą. Teraz można oczekiwać kolejnych kroków, tym   razem politycznych. Nowotarskie SLD domaga się dymisji burmistrza. Platforma Obywatelska w bardziej stonowany  sposób przypomina mieszkańcom o możliwości referendalnego odwołania Marka Fryźlewicza. Ale na razie ani o dymisji, ani o zbieraniu podpisów celem zwołania referendum w mieście nie słychać.
Burmistrz Fryźlewicz udostępnił nam natomiast kopię listu,  który wysłał do burmistrza Bąka w odpowiedzi na zakopiańską ofertę sfinansowania przyłączy studni głębinowych w zamian za udziały w spółce kanalizacyjnej. - W ramach wieloletniego planu modernizacji i rozwoju urządzeń wodociągowych Miasto Nowy Targ realizuje nie tylko modernizację stacji Uzdatniania Wody, uszczelniania sieci ale również konsekwentnie realizuje inwestycje mającą na celu  wykorzystanie do zaopatrzenia Miasta w wodę ujęć studni głębinowych znajdujących się m.in. na terenie byłego N.Z.P.S. Podhale, jako alternatywnego źródła zaopatrzenia miasta w wodę - pisze Fryźlewicz i wylicza: W ubiegłym roku została  wykonana magistrala wodociągowa w ul. Ludźmierskiej za kwotę ponad 800 tys. zł. Natomiast w uchwalonym przez Radę  Miasta w dniu 28 stycznia br. Budżecie Miasta na rok 2003 zabezpieczono kwotę 1 400 000 zł na wykonanie kompletnego  remontu pompowni hydroforowej na terenie byłych N.Z.P.S. oraz połączenie jej z siecią wodociągową poprzez budowę nowego wodociągu. Termin realizacji tego zadania określono na dzień 30 września 2003 roku. Przewidziane są również w innym rejonie prace geologiczne mające na celu udokumentowanie zasobów eksploatacyjnych wód podziemnych w celu wykonania kolejnych otworów studni głębinowych. - Jak widać z powyższego kierowanie przez Pana Zastępcę rad i ofert do mieszkańców Miasta Nowy Targ są zbędne zarówno z punktu widzenia społecznego jak i ekonomicznego - pisze Fryźlewicz do zakopiańskiego burmistrza. - Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę, że niemoralnym byłoby realizowanie inwestycji komunalnych w mieście Nowy Targ na koszt  podatników z miasta Zakopane nawet w sytuacji kiedy jego przedstawiciele w osobach Burmistrzów widzą w tym możliwość zrobienia interesu - twierdzi i dodaje: - Gdyby nawet rozpatrywać Waszą ofertę, to należy zważyć na fakt, że w sytuacji, kiedy do realizacji inwestycji kilkumilionowej zobowiązujecie Prezesa Spółki SEWIK, a wcześniej wymieniony prezes oświadcza, że nie może zakupić agregatu prądotwórczego dla oczyszczalni ścieków z Zakopanem, bo firmy na to nie stać, a jest to przecież realizacja zleceń Wojewody Małopolskiego z dnia 18.03.2003 roku, to jak uznać Waszą ofertę za wiarygodną. - Gratulując dobrego samopoczucia sugeruję stosowanie się do jednej z podstawowych zasad dobrego sąsiedztwa - przede
wszystkim nie szkodzić - podsumował Fryźlewicz swój list.

Piotr RAYSKI-PAWLIK


Dziennik Polski, 26. marca 2003r.

Woda zdatna, będzie ozonowana, ale...

Teraz rozrachunki

Najświeższy wynik badania ilości przetrwalników Clostridium, obrazujący stan z niedzieli, wskazuje na całkowity ich brak w sieci wodociągowej. Białym Dunajcem nadal jednak płynęło 160 bakterii na 100 mililitrów. W szaflarskiej Stacji Uzdatniania Wody rozpoczęto wczoraj instalowanie wypożyczonej na miesiąc instalacji do ozonowania. Delegatura Zarządu Regionu NSZZ "S" Małopolska w Nowym Targu wystąpiła natomiast do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego przeciwko burmistrzowi, państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu oraz dyrektorowi Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Tej trójce "Solidarność" - w myśl art. 165 KK - zarzuca "sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej". Kolejny zarzut - 186 KK dotyczy "nieutrzymywania wbrew obowiązkowi w należytym stanie urządzeń zabezpieczających wodę, powietrze lub ziemię przed zanieczyszczeniem".

Zarząd Regionu argumentuje, że w myśl Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę burmistrz ma obowiązek: regularnego informowania mieszkańców miasta o jakości wody przeznaczonej do spożycia. Tymczasem dostarczenie wody skażonej bakterią Clostridium spowodowało zagrożenie zdrowia i życia nowotarżan. "S" uważa, że już informacja zakopiańskiej spółki SEWiK z 21 lutego powinna uczulić MZWiK na ewentualność zatrucia potoku Biały Dunajec i zagrożenie epidemiologiczne. Jak wykazały badania - woda w miejskiej sieci była skażona bakterią już 25 lutego. "S" za przyczynę skażenia wodociągu uznaje "opieszałe działania" MZWiK oraz sanepidu, twierdząc, że zaraz po otrzymaniu informacji o planowanym zrzucie ścieków MZWiK powinien był zamknąć ujęcie w Szaflarach. Tak się nie stało, więc doszło do skażenia całego wodociągu. 

Sanepid, który - jak czytamy we wniosku Delegatury - obecność bakterii w sieci wodociągowej stwierdził już 25 lutego (na podstawie badań prób z 23 lutego), powinien był natychmiast wydać decyzję o zamknięciu ujęcia w Szaflarach, jednak też tego nie uczynił, decyzję o zakazie używania wody wydając dopiero 5 marca.

Biorąc powyższy fakt pod uwagę, można śmiało powiedzieć, iż przez 10 dni, przy pełnym rozeznaniu zagrożenia dla mieszkańców, świadomie ich truto - czytamy we wniosku "S". Pozostaje więc pytanie, dlaczego nie poinformowano mieszkańców o zagrożeniu 25 lutego, w dniu, w którym badania potwierdziły fakt zatrucia wody? Nie poinformowano o zagrożeniu w sposób pełny, jasny, zrozumiały, przejrzysty. Wydany 5 marca br. komunikat Burmistrza świadczy o nieodpowiedzialności, wprowadza mieszkańców w błąd. Działania wszystkich trzech instytucji naraziły wielu mieszkańców na ponoszenie dodatkowych kosztów, takich jak: zakup wody w placówkach handlowych, dodatkowe zużycie gazu płynnego oraz energii elektrycznej do grzania wody.

Zastępca prokuratora rejonowego Zbigniew Gabryś potwierdza, że pisma Delegatury (pierwsze, a potem uzupełniające) wpłynęły i zostały przekazane działowi śledczemu. Na wszelkie komentarze jednak za wcześnie.

Jak z kolei informuje dyrektor MZWiK Wojciech Kniotek, wczoraj była już w szaflarskiej SUW uruchamiana instalacja do ozonowania. Odczynniki do dezynfekowania wody dwutlenkiem chloru - kwas solny i chloryn sodowy - są dość drogie (również ze względu na koszt transportu pojemników). Ozon jest natomiast najsilniejszym środkiem dezynfekcyjnym, a jego cena - porównywalna z chlorem gazowym, lecz paruje on i zanika. Dlatego wszystkie zbiorniki odkryte w SUW trzeba będzie zamknąć i uszczelnić. Nie rezygnując równocześnie ze stosowania dwutlenku chloru, SUW pójdzie w kierunku jak najskuteczniejszej dezynfekcji "na wyjściu", a docelowo - zmniejszenia dawki środków dezynfekcyjnych. Ozon i dwutlenek chloru - bezwonne i nie pogarszające smaku wody - powinny zastąpić chlor. Być może ozonowanie poprawi też efekt koagulacji. 

Do MZWiK zaczęły docierać sygnały o pojawieniu się w mieście osób oferujących usługi laboratoryjne w zakresie badania wody. Podają się oni za pracowników MZWIK, sanepidu i innych instytucji. Zakład ani sanepid takich ludzi nie wysyłały, mogą to więc być oszuści. Z ramienia MZWiK - w związku z planowanym odliczeniem od rachunku wody zużytej od 5 do 25 marca - domy odwiedzą odczytywacze liczników (znani mieszkańcom) oraz trójka pracowników z sieci wodociągowej. Ci będą wyposażeni w legitymacje służbowe i zaświadczenia z podpisem dyrektora MZWiK. 

(ASZ)
 


 
 
 
Dziennik Polski, 27. marca 2003r.

Promocyjne szczepienia WZW

Niebawem ruszy "Żółty Tydzień"

W kolejnej edycji ogólnopolskiej akcji szczepień przeciwko wirusowym zapaleniom wątroby typu A i typu B weźmie udział 798 punktów szczepień w 307 miastach Polski. W dniach od 31 marca do 5 kwietnia (poniedziałek - sobota) w wybranych gabinetach za badania lekarskie, szczepionkę i wykonane szczepienia zapłacimy mniej niż za samą szczepionkę w aptece. W akcji "Żółty Tydzień" wezmą udział trzy placówki z Nowego Targu i jedna z Zakopanego.

Odbywająca się pod patronatem Kliniki Hepatologii i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Akademii Medycznej w Warszawie akcja cieszy się poparciem Stowarzyszenia Pomocy Ludziom z Uszkodzoną Wątrobą "Życie po przeszczepie". Wirusowe zapalenie wątroby typu A, tzw. żółtaczka pokarmowa, przenosi się drogą pokarmową. Do zachorowań dochodzi poprzez spożycie zanieczyszczonej wirusem wody pitnej lub mytych w niej owoców i innych surowych pokarmów, a także przez bliski kontakt z osobą zakażoną. - Obecnie 93 proc. dzieci do 15. roku życia nie ma przeciwciał chroniących przed zachorowaniem - zaznaczają organizatorzy akcji. Dodają, że wirusowe zapalenie wątroby typu B, tzw. żółtaczka wszczepienna, zagraża podczas zabiegów medycznych (iniekcje, dializy, gastroskopie, zabiegi stomatologiczne), kosmetycznych (przekłuwanie uszu, wykonywanie tatuażu, manicure), a także poprzez kontakt seksualny z zarażonym partnerem. Ten typ wirusa doprowadzić może do marskości i niewydolności wątroby, do rozwoju raka. - W Polsce 60 proc. zakażeń typem wirusa B jest następstwem zabiegów medycznych - zaznaczają organizatorzy akcji.

W przyszłym tygodniu mieszkańcy Podhala będą mogli skorzystać z medycznych konsultacji i zaszczepić się w Zakopanem w NZPOZ ZAK-MED przy ul. Gimnazjalnej 1 w godz. od 8 do 18 (sobota godz. 9-13) i w Nowym Targu w NZOZ Przychodnia Medycyny Rodzinnej (ul. Orkana 19), NZOZ MEDICUSVITA (ul. Szaflarska 93c) i NZOZ MEDYK (ul. Wojska Polskiego 14). Nowotarskie przychodnie czynne będą w godz. 8-18, a MEDYK od godz. 7.30 do 18. W sobotę wszystkie nowotarskie punkty prowadzić będą szczepienia w godz. 8 - 12.

Ceny szczepionek w zależności od dawki i ich odmian wyniosą podczas "Żółtego Tygodnia" od 33 do 97 zł. (RAV)


PZW obserwuje Dunajec

Ryby mają wrzody

- Nie zauważyliśmy bezpośredniego zagrożenia dla ryb ze strony biologicznego skażenia Białego Dunajca. Nie wykluczamy jednak pośrednich skutków - powiedział nam ichtiolog Leszek Augustyn, specjalista Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Nowym Sączu.

Zarząd Okręgu PZW wystąpił do władz miejskich Nowego Targu z wnioskiem, aby przekazywać im wszelkie informacje na temat skażenia wody w rzece Biały Dunajec. PZW nie wyklucza powołania eksperta, który określi, w jaki sposób skażenie bakteriologiczne może w przyszłości wpłynąć na gospodarkę rybacką w tym rejonie.

- Na razie ani wędkarze, ani strażnicy nie sygnalizowali o przypadkach bezpośredniego zagrożenia, czyli śnięcia ryb - mówi Leszek Augustyn. - Zaleganie bakterii w osadach rzecznych może jednak wpływać pośrednio, w długim okresie na rozwój ryb. Trudno na razie określić, czy duża woda po roztopach ograniczy to zagrożenie.

PZW obserwuje od pewnego czasu występującą u ryb chorobę bakteryjną - posocznicę, która rozwija się wskutek zakażenia bakteriami poprzez uszkodzenia naskórka ryb. Nie ma bezpośrednich dowodów, ale jest prawdopodobne, że owrzodzenia i uszkodzenia tkanki skórnej mogą być wywoływane przez ścieki kuśnierskie, trafiające do rzeki. Taki wpływ mogą mieć np. barwniki do skór kuśnierskich. Posocznica rozwija się tylko u ryb karpiowatych na wiosnę, gdy są osłabione po zimie. Część zakażonych ryb wychodzi z niej z bliznami, część ginie. Chorobę obserwuje się często w całym Dunajcu pomiędzy Nowy Targiem a Nowym Sączem. Najliczniej na odcinku Nowy Targ - zbiornik czorsztyński.

(KS)


Rabka

Rusza kontrola "Ekologa"

W uzdrowisku

Zapadło postanowienie, że już od poniedziałku na rabczańskich ulicach pojawi się komisja ekologiczna, tzw. Ekolog. Ma zająć się szeroko pojętą problematyką ochrony środowiska oraz jej propagowaniem. Jej przedstawiciele odwiedzą wszystkie rabczańskie zabudowania. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa wg zapewnień uzdrowiskowych władz na Podhalu.

W skład komisji wejdą przedstawiciele spółki zakładów komunalnych, spółki wodociągowo-kanalizacyjnej, pracownicy Urzędu Miasta z Wydziału Ochrony Środowiska i Wydziału Finansowo-Budżetowego oraz strażnik miejski. Najprawdopodobniej - na razie nadal trwają w tej sprawie uzgodnienia - w komisji znajdzie się też przedstawiciel komitetu osiedlowego. Jak zapewniła nas Urszula Skawiańczyk-Sowa, młodszy referent Wydziału Strategii Rozwoju Gospodarczego, zajmująca się akcją z ramienia urzędu, jej celem będzie nie tylko kontrola, ale i chęć poznania bliżej nurtujących mieszkańców problemów.

- Oczywiście, będziemy sprawdzać czystość miasta, które z racji tego, iż jest uzdrowiskiem powinno dbać o estetykę, nie odstraszać, sprawdzimy, czy nie są zanieczyszczane rzeki - mówiła.

Przypominała, iż na ujęciu Do Pociesznej Wody zdarzają się często awarie, ludzie wprost do rzeki wpuszczają ścieki. - Będziemy pytać też o problemy i potrzeby mieszkańców.

Inicjatorem akcji jest burmistrz Rabki Antoni Rapacz, który chce poznać, jakie konkretne potrzeby ma mają poszczególne osiedla i sołectwa. Koszty akcji mają być symboliczne. Trzeba będzie jedynie pokryć zakup ewentualnych materiałów biurowych. Członkowie komisji akcję przeprowadzą w ramach swej pracy. Natomiast przedstawiciele komitetów osiedlowych pracują społecznie. (BES)


Przegląd wydarzeń

Oskarżony wodociąg

Dziś w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu rozpoczyna się rozprawa przeciwko Janowi M. z Czarnego Dunajca, który nadzoruje działalność tamtejszego wodociągu gminnego. Jest on oskarżony o to, że we wrześniu ub. roku nie podporządkował się zarządzeniu nowotarskiego sanepidu, który nakazał wyłączenie dostaw wody dla mieszkańców ze względu na skażenie bakteriami Cola. W ten sposób naraził zdrowie osób korzystających z wodociągu. Do wody dostały się wówczas prawdopodobnie ścieki bytowe. Administrator wodociągu tłumaczy się, że mieszkańcy byli poinformowani, że wody nie należy używać do celów spożywczych, a wodociąg musiał być czynny ze względów technicznych (potrzeba płukania sieci).

To już druga taka sprawa przeciwko Janowi M. z Czarnego Dunajca. Wcześniej został on skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz karę grzywny za to, że nie podporządkował się takiemu samemu zarządzeniu sanepidu i nie wyłączył sieci gminnej w czasie zatrucia wody we wrześniu 2001 roku. Ten wyrok nie jest prawomocny, oskarżony złożył odwołanie. Z wodociągu gminnego w Czarnym Dunajcu korzysta 300 odbiorców. Pod koniec ub. roku gmina zleciła przebudowę ujęcia wody na bardziej bezpieczne studnie głębinowe.


Dziennik Polski, 26. marca 2003r.

Zakopane domaga się odpowiedzi

Kto nas wykluczył?

161
Radny Marek Trzaskoś ze stanowiskiem Zakopanego Fot. Anna Szopińska

Wczoraj w Nowym Targu odbyło się wyborcze zgromadzenie Podhalańskiego Związku Gmin z udziałem delegatów nowo wybranych przez samorządy. W tymże zgromadzeniu brała udział delegacja Zakopanego, która na ręce wybranego właśnie na cztery lata przewodniczącego Zgromadzenia - Jana Smarducha - złożyła stanowisko w sprawie wykluczenia miasta z wniosku przygotowanego do funduszu ISPA.

Przedstawiciel zakopiańskiej rady miasta w PZG Marek Trzaskoś w punkcie "wnioski i pytania" odczytał pełny tekst prośby "o jednoznaczne określenie statusu Zakopanego we wniosku do ISPA", sygnowanej przez burmistrza Piotra Bąka i wiceburmistrza Krzysztofa Owczarka. Ponoć podczas sesji Rady Miasta Zakopanego twardo została postawiona sprawa przynależności do PZG i dalszy udział stolicy Tatr w związku uzależniony jest od odpowiedzi władz związku.

Przedstawiciele Zakopanego argumentują, że jeśli sumiennie płacone były składki członkowskie i samorząd nie wystosował pisma z deklaracją opuszczenia struktur PZG, jeśli też Zakopane nie otrzymało żadnej uchwały wykluczającej je ze związku - to ma pełne prawo do uczestniczenia we wniosku na równych prawach z innymi i czerpania korzyści z przynależności.

Osobna sprawa w stanowisku Zakopanego to krytyka proponowanych w grudniowym, zunifikowanym projekcie uchwały warunków finansowych i organizacyjnych uczestniczenia w programie ochrony wód zlewni Dunajca. Zdaniem zakopiańskich władz, całe opracowanie towarzyszące wnioskowi do ISPA powinno zostać poddane "kolaudacji". Na razie Zakopane domaga się wyjaśnienia, "kto, kiedy i na jakiej podstawie" podjął decyzję o wykluczeniu go z wniosku, ponieważ opracowanie zawiera jedynie informację, iż Zakopane nie uczestniczy we wniosku przygotowanym do funduszu ISPA. (ASZ)


Przewodniczącym zgromadzenia - Jan Smarduch

Przed związkiem decydujący czas

161
Nowy przewodniczący zgromadzenia - wójt Jan Smarduch (stoi) i wieprzewodniczący, wójt Kazimierz Konopka Fot. Anna Szopińska

W Nowym Targu wybrano wczoraj władze Podhalańskiego Związku Gmin na najbliższą, czteroletnią kadencję. Przewodniczącym zgromadzenia, po Kazimierzu Dzielskim - b. wójcie gminy Czarny Dunajec, został Jan Smarduch, wójt gminy Nowy Targ. Wiceprzewodniczącym jest Kazimierz Konopka - wójt Ochotnicy Dolnej. Na stanowisku prezesa Zarządu PZG zmian nie było - delegaci głosowali na Marka Skrzypka. W skład zarządu powołano: Marka Fryźlewicza - burmistrza Nowego Targu, Bronisława Stocha - wójta Poronina, Józefa Babicza - wójta gminy Czarny Dunajec i Zbigniewa Kołata - burmistrza Jordanowa.

Komisję rewizyjną przez cztery lata stanowić będą: Stanisław Dvorak, Jan Rataj, Krzysztof Stachura.

Zainteresowanie delegatów skupiło się przede wszystkim na danych księgowych dotyczących nie rozpoczętej jeszcze inwestycji budowy składowiska odpadów w Nowym Targu, a mówią one, że inwestycyjnych środków zebrano już ok. 1 miliona zł, bankowe odsetki od tej kwoty wynoszą 100 tys. zł, a ok. 30 tys. zł rocznie płaci firma "IB" za dzierżawę 2 hektarów 300 arów pod sortownię odpadów. Za 18 hektarów gruntu pozostającego własnością PZG związek odprowadza do miasta podatek od nieruchomości w kwocie 18 tys. zł (naliczenie za 2003 r.). Wójt Raby Wyżnej Edward Siarka domagał się natomiast przedstawienia na najbliższym posiedzeniu procedury, która doprowadziła do wydzierżawienia terenu firmie "IB". Odpowiedź wójt otrzyma zapewne po dwóch tygodniach, bo wtedy planowane jest kolejne zgromadzenie.

Pojawiły się też głosy o potrzebie wyciągnięcia wniosków ze skażenia bakteriologicznego i w gronie członków PZG zajęcia się ekologiczną prewencją.

- To może spotkać każdego i gmina nie powinna zostawać sama z takim problemem - mówił wiceburmistrz Nowego Targu Eugeniusz Zajączkowski. - Trzeba budować struktury, począwszy od wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Program ochrony zlewni daje możliwość opanowania sytuacji, choć wiadomo, że nie przyniesie on natychmiastowego efektu, bo na większe środki z ISPA dopiero jest nadzieja, a inwestycje muszą potrwać. Głosom wskazującym, że nie zadziałał należycie monitoring potoku Biały Dunajec, trudno odmówić racji, ale mają ją też ci, którzy na zgromadzeniu PZG podnosili, że potok, na którym istnieje ujęcie wody pitnej dla 30 tysięcy ludzi, nie ma prawa znajdować się poza wszelkimi klasami czystości.

Prośba Zakopanego o "jednoznaczne określenie jego statusu we wniosku do ISPA" też z pewnością doczeka się na najbliższym posiedzeniu oficjalnej odpowiedzi. (ASZ)


Nie chować głowy w piasek!

Zbadajcie spaliny

Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu nie przeprowadził badań tlenków azotu w spalinach wydalanych z suszarni i spalarni osadu na terenie nowotarskiej oczyszczalni ścieków. Nie wyjaśnił w ten sposób wątpliwości, czy spalarnia truje powietrze takimi związkami. Czy jest to kolejny przykład świadomego niedostrzegania zagrożeń ekologicznych w Nowym Targu?

W trakcie ostatniej kampanii wyborczej do samorządów Józef Rams, były burmistrz Nowego Targu, publicznie ostrzegł, że spalarnia na terenie nowotarskiej oczyszczalni truje powietrze tlenkami azotu. Spalarnia działa od końca 2000 roku, w ciągu roku spala ok. 3 tysięcy ton osadów, powstającego w trakcie oczyszczania ścieków. Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu został zobowiązany przez wojewodę, aby raz do roku przeprowadzić analizę spalin z instalacji pod kątem stężenia m.in. chromu, tlenku węgla, metali ciężkich. Wojewoda nie nałożył natomiast obowiązku badania tlenków azotu.

- Tlenki azotu nie były wcale badane - tłumaczył nam w październiku ub. roku dyrektor MZWiK Wojciech Kniotek. - Nie ma nawet z czym ich porównać, bowiem dla instalacji takich jak nasza, o mocy poniżej 3 megawatów, nie ma opracowanej normy w rozporządzeniu ministra.

Tymczasem w środowisku specjalistów krąży nieoficjalna informacja, że jeszcze na etapie rozruchu instalacji firma z Gdańska która ją budowała, na własne potrzeby zrobiła takie badania i wyszły bardzo niepomyślnie. Już po naszych artykułach MZWiK przeprowadził rutynowo kolejne badania spalin. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń analizy tlenków azotu nie zlecono.

Sprawa ostatniego zatrucia wody w Nowym Targu obnażyła luki w przepisach dotyczących ochrony środowiska i ochrony sanitarnej wody pitnej. Czy miejskie władze nie powinny się tu kierować zasadą szczególnej ostrożności? Czy wystarcza tylko urzędnicza troska o przestrzeganie przepisów?

KRZYSZTOF STRAUCHMANN

Oficjalnie nie badano do tej pory zawartości tlenków azotu w spalinach z oczyszczalni, bo nie ma dla nich ministerialnej normy. Na swoje potrzeby prawdopodobnie badał to wykonawca spalarni, ale nie przekazał tych wyników miastu. Podobno wypadły źle.


Gazeta Krakowska, 28. marca 2003r.

Samooczyszczenie?

Policja za pomocą kamery termowizyjnej ustaliła skąd pochodzą ścieki, które zatruły nowotarskie wodociągi i pozbawiły miasto wody na dwa tygodnie. Ścieki płyną jednak dalej, a państwowi urzędnicy twierdzą, że nie da się tego szybko zlikwidować. - Biały Dunajec to rzeka o  dużych możliwościach samooczyszczenia - pocieszał wczoraj Leszek Sebesta, szef Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim policja zaprezentowała wczoraj materiały nakręcone z pokładu śmigłowca pozwalające zidentyfikować miejsca, w których do Białego Dunajca dostają się ścieki. Nie można jednak się dowiedzieć, kto jest odpowiedzialny za ich nielegalne odprowadzanie do rzeki. - To nie jest prosta sprawa - powiedział wicewojewoda Ryszard Półtorak. Tymczasem, jak ujawnił wiceburmistrz Zakopanego Krzysztof Owczarek pierwsze takie miejsce jest zaledwie 50 m od oczyszczalni ścieków w Nowym Targu. Według urzędników winę za zatrucie ponosi ogólny stan sanitarny gmin leżących wzdłuż rzeki, a obowiązek likwidacji nielegalnych źródeł skażeń należy do gmin. Przypomnijmy, że wcześniej już prowadzono akcje śledzenia zanieczyszczeń za pomocą kamery termowizyjnej, a ustawowym obowiązkiem WIOŚ, który istnieje już ponad 10 lat i co roku sporządza m.in. raporty o stanie rzek, jest likwidacja skażeń.
Według Sebesty istniejące oczyszczalnie ścieków są niewydolne i już tylko przyjazd do Zakopanego kilkudziesięciu tysięcy ludzi na puchar świata w skokach narciarski powoduje większe zanieczyszczenie Białego Dunajca. Sebesta powiedział, że do skażenia przyczyniała się także awaria zakopiańskiej oczyszczalni, co spowodowało przedostanie się pewnej ilości ścieków do rzeki. Wszyscy obecni  przyznali, że przy niesprzyjających okolicznościach zatrucie rzeki może się powtórzyć, bo woda powyżej Nowego Targu jest bardzo zanieczyszczona. Jest tym groźniejsze, że miasto nie ma alternatywnego ujęcia wody.
- Na szczęście nie dokładamy nowych zanieczyszczeń - powiedział Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu. Woda poniżej miasta ma już III klasę czystości. Miasto kilka lat temu zabetonowało nielegalne kanały odprowadzające ścieki. - Może nie było to zgodne z prawem, ale skuteczne - dodał.
Według burmistrza miasto straciło przez zatrucie wodociągów ok. 350-400 tys. zł, które trzeba było wydać na organizowanie dostaw wody. Drugie tyle będą kosztowały nowoczesne urządzenia do oczyszczania wody.
mk


Nasz Dziennik, 28. marca 2003r.

Po skażeniu nowotarskiego ujęcia wody

W kranie jak w basenie

Przyczyną skażenia ujęcia wody na Białym Dunajcu jest kilkadziesiąt nielegalnych podłączeń kanalizacyjnych, które sprawiły, że przez prawie trzy tygodnie nowotarżanie nie mogli korzystać z miejskiego wodociągu.
Burmistrz miasta straty poniesione z tego tytułu szacuje na około 800 tys. zł. W wodociągu zastosowany został dwutlenek chloru, a poziom jego stężenia w wodzie jest taki sam, jak w basenach kąpielowych.
Na wykonanym przez policję filmie kamery termowizyjne zarejestrowały miejsca, w których ścieki wpadają do Białego Dunajca. Materiał ten zostanie  wykorzystany do postępowania administracyjnego. - Wody potoku Cicha Woda i Białego Dunajca mają kontakt z kałem i bakteriami kałowymi. Od stycznia nasiliły się zrzuty ścieków w tym rejonie, a Nowy Targ nie ma innego ujęcia wody do spożycia - powiedział wczoraj Jan Misiek, kierownik działu higieny krakowskiego sanepidu.
- Biały Dunajec jest wielką rzeką, niosącą ogromne ilości wody. Ma on zdolności do samooczyszczania. Jednak z drugiej strony, wielkie ilości turystów w Zakopanem są zagrożeniem dla jego zlewni - wyjaśniał Leszek Sebesta, małopolski inspektor ochrony środowiska. Jego zdaniem, dwie awarie oczyszczalni ścieków w Zakopanem nie były jedynym powodem zatrucia ujęcia wody bakteriami Clostridium. Główna przyczyna to nielegalne podłącza kanalizacyjne do rzek i potoków.
Od poniedziałku w nowotarskiej sieci wodociągowej zastosowany został dwutlenek chloru, jednak poziom jego stężenia w wodzie jest taki sam, jak w basenach kąpielowych. - Podczas gotowania chlor ulatnia się, dlatego woda dopuszczona jest warunkowo do użycia tylko po przegotowaniu. Dwutlenek chloru oczyszcza sieć z bakterii Clostridium i osadu z rur wodociągowych. Ten proces musi potrwać około miesiąca - wyjaśnił Misiek.

Po wykryciu 3 marca br. skażenia ujęcia wody na Białym Dunajcu Wojewódzka Ochrona Środowiska wspólnie z sanepidem przeprowadziła ok. 30 kontroli. - Nie doprowadzi to od razu do poprawy sytuacji. Bakterie Clostridium znajdują  się w glebie, gnojowicy wyrzucanej na pola. Podczas roztopów dostają się one z gospodarstw domowych do Białego Dunajca. Nie da się całej zlewni uporządkować w tydzień - stwierdził inspektor Sebesta.

Samorządowcy z Nowego Targu szacują wydatki poniesione na dostarczanie wody pitnej mieszkańcom przez 20 dni. - Koszty wynoszą 350-400 tys. zł plus nakłady na instalację dwutlenku chloru i ozonowania wody, które jeszcze się dwukrotnie zwiększą - szacuje Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu.

Po zatruciu wody wszystkie działające w mieście mleczarnie i piekarnie przeszły na korzystanie z alternatywnego ujęcia wody. - Był problem ze szpitalem, który nie ma awaryjnego zasilania. Codziennie 200-300 metrów sześciennych wody dostarczano do zbiorników w szpitalu - dodał Fryźlewicz.Władze Nowego Targu wystąpiły o pomoc finansową do wojewody i  Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Natomiast sprawa zatrucia ujęcia wody została zgłoszona do prokuratury.
Edmund Dąbrowa, Kraków


Superekspress, 28. marca 2003r.


Truciciele w podczerwieni
Dzięki nagraniu z kamery termowizyjnej na podczerwień, zamontowanej na pokładzie policyjnego helikoptera, zdemaskowano kilkadziesiąt domostw i małych zakładów, które wpuszczają do Białego Dunajca ścieki. To one właśnie w głównej mierze sprawiły, że przez 20 dni mieszkańcy Nowego Targu, największego miasta Podhala, nie mogli pić wody z kranu.

Widok z policyjnej kamery na podczerwień
Foto | Materiały operacyjne policji

Kraków

Na policyjnym filmie widać, którzy górale spuszczają do rzeki różne ścieki. Na nic niektórym się zdało, że wloty maskowali deskami lub umieszczali je nawet metr pod powierzchnią wody. Film będzie dowodem dla prokuratury, która z doniesienia władz Nowego Targu zajmuje się zanieczyszczeniem rzeki. Dzięki temu nie powinno być problemów z dokładnym ustaleniem trucicieli.

 - Po zakończeniu sprawy karnej wystąpimy do nich o odszkodowanie - zapowiada już Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu.

 Nikt nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego akurat z początkiem marca, mimo że ścieki wlewa się do rzeki od lat, woda z nowotarskiego wodociągu nie nadawała się do picia.

 - Została przekroczona możliwość samooczyszczenia się rzeki z bakterii - tłumaczą fachowcy, co oznacza, że do Białego Dunajca akurat wtedy trafiło zbyt wiele zanieczyszczeń.

 Na szczęście nowotarżanie mogą już pić kranówkę, tyle że po przegotowaniu, bo jest tak nachlorowana, jak woda... w basenie.


KOŹ


"Nasze Strony" 28. marca 2003r.

Woda wciąż niebezpieczna

Woda, która płynie w nowotarskich wodociągach nie zawiera już bakterii Clostridium perfringens. Zastąpiły ją groźniejsze substancje rakotwórcze.

24. marca badania przeprowadzone w trzech laboratoriach: krakowskiego i nowotarskiego Sanepidu, oraz Stacji Uzdatniania Wody W Szaflarach nie wykazały obecności bakterii Clostridium perfringens w wodzie z nowotarskich wodociągów. Rita Lech–Jóźwiakowska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Nowym Targu uznała, że woda nadaje się do spożycia. Nowotarski Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji, aby pozbyć się Clostridium perfringens, od ubiegłego tygodnia dezynfekuje wodę dodatkowo dwutlenkiem chloru. Oprócz niego nadal używa chloru gazowego. W wyniku chlorowania wody w reakcji z substancjami organicznymi powstają trójhalometany. 
Groźne substancje rakotwórcze.
- Więcej zła niż Clostridium może zrobić przechlorowanie – twierdzi Ryszard Listwan, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Krakowie.
- Chlor może nie pomóc, a 
wręcz zaszkodzić
– dodaje Tadeusz Bochnia, główny technolog Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji S.A. w Krakowie. 
Zawarty w wodzie chlor, jako środek dezynfekujący, reaguje z materią organiczną i wytwarza przy tym THM - trójchlorometany, silnie kancerogenne (zwiększające ryzyko rozwoju nowotworu). Chlor jest pierwiastkiem bardzo aktywnym, łączy się w uzdatnionej wodzie z większością pozostających w niej zanieczyszczeń, w rezultacie powstaje ponad dwieście pięćdziesiąt związków chloropochodnych, w większości toksycznych i mutagennych. 
- Prawdopodobieństwo powstania THM przy tych stężeniach chloru, które są zastosowane, jest minimalne – sądzi Rita Lech-Jóźwiakowska, która warunkowo, do 24 kwietnia zezwoliła na użytkowanie wody w z nowotarskich wodociągów. Pożyjemy, zobaczymy.
(bk)


Wojna Fryźlewicza z Zakopanem

Mieczy ci u nas dostatek – oświadczył dzielnie burmistrz Fryźlewicz odrzucając propozycję pomocy w rozwiązaniu problemów z wodą pitną przedstawioną przez władze Zakopanego. Postawa burmistrza Nowego Targu doprowadziła do absurdalnego pogorszenia się stosunków sąsiadujących ze sobą miast.

W ubiegłym tygodniu Piotr Bąk, burmistrz Zakopanego zaproponował nowotarskiemu burmistrzowi Markowi Fryźlewiczowi pomoc. Zadeklarował, że w ciągu pół roku rozwiąże problem zaopatrzenia miasta w wodę ze studni głębinowych. Budowa wodociągu, który łączyłby studnie głębinowe na terenie byłego Kombinatu (NZPS Podhale) z istniejącą siecią miejską oraz rozbudowa ujęć podziemnych, mogły się zacząć od zaraz. Pieniądze na sfinansowanie inwestycji miały pochodzić z zakopiańskiej spółki SEWiK. 
Fryźlewicz odpowiedział Bąkowi. Nazwał ofertę Zakopanego 
„chybioną, obraźliwą i niestosowną”.
– Uważam, że pan burmistrz Fryźlewicz, odrzucając naszą propozycję, postąpił nieroztropnie, ponieważ ponad interes mieszkańców, postawił swoje urażone ambicje – twierdzi Krzysztof Owczarek, wiceburmistrz Zakopanego. – Odmowę traktuję jednoznacznie. Pan burmistrz Fryźlewicz uważa, że sam jest w stanie podołać problemowi zapewnienia miastu dobrej wody do picia. 
„W ramach wieloletniego planu modernizacji i rozwoju urządzeń wodociągowych Miasto Nowy Targ realizuje nie tylko modernizację stacji Uzdatniania Wody, uszczelniania sieci, ale również konsekwentnie realizuje: inwestycję mającą na celu wykorzystanie do zaopatrzenia Miasta w wodę z ujęć studni głębinowych znajdujących się m.in. na terenie byłego N.Z.P.S. Podhale, jako alternatywnego źródłu zaopatrzenia miasta w wodę” – oznajmia burmistrz Fryźlewicz w odpowiedzi, skierowanej do burmistrza Bąka. Pisze to po to, żeby zakopiańskie władze nie składały Nowemu Targowi tak „niestosownych ofert”. Niestety 
burmistrz nie pisze prawdy.
Modernizacja, wybudowanej w latach 60-tych Stacji Uzdatniania Wody, na niewiele się zdała. Stacja nadal nie spełniała obowiązujących norm. 
Woda w Szaflarach jest zaliczana do kategorii A3. Jest to najniższa kategoria. Woda taka wymaga wysokosprawnego uzdatniania fizycznego i chemicznego, w szczególności utleniania, koagulacji, flokulacji, dekantacji, filtracji, adsorpcji na węglu aktywnym, dezynfekcji (ozonowania, chlorowania końcowego). Woda, aby była zdatna do picia, musi najpierw przejść przez te procesy. Ta z Szaflar nie przechodzi.
- Awaria w oczyszczalni ścieków Zakopanem ujawniła brak urządzeń w stacji w Szaflarach, które mogłyby prawidłowo uzdatniać wodę – nie ma wątpliwości Leszek Sebesta, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Krakowie. 
Za zatrutą wodę w nowotarskich kranach odpowiada, 
podległa burmistrzowi,
źle pracująca stacja uzdatniania wody.
Co na to burmistrz? Tak jak przez ostatnie trzy tygodnie - wbrew faktom i logice, ale za to z pasją - stara się zwalić odpowiedzialność za swoje błędy na władze Zakopanego.
„Przedłożoną ofertę należy rozpatrywać również w kontekście wypowiedzi Pana Burmistrza - cytat: "Nasza propozycja nie jest żadną rekompensatą, ani ekspiacją! Nic podobnego! Zakopane nie czuje się winne zaistniałej sytuacji" pozostającej w rażącej sprzeczności z ustaleniami Wojewódzkich Służb Ochrony Środowiska w zakresie wskazania współsprawców skażenia potoku Biały Dunajec, które spowodowało tak wielkie straty społeczne i ekonomiczne w naszym mieście” – stwierdza się burmistrz. Niestety znów mija się z prawdą. „Wojewódzkie Służby Ochrony Środowiska” 
nic takiego nie ustaliły.
Badania przeprowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie wykazały, że oczyszczalnia ścieków w Zakopanem, która według burmistrza Fryźlewicza, skaziła wodę w nowotarskich wodociągach – działa zgodnie z normami określonymi w pozwoleniu wodno-prawnym. Awaria, która miała miejsce w zakopiańskiej oczyszczalni ścieków nie wpłynęła znacząco na stan wody w Dunajcu.
Jest wiele przyczyn
skażenia wody w potoku Cicha Woda i rzece Biały Dunajec potwierdza Jan Misiek, kierownik działu higieny komunalnej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie. 
Potwierdziły to również badania przeprowadzone kamerą termowizyjną. Dokładne analizy dotyczące nielegalnego odprowadzania ścieków do potoków i rzek przedstawione zostaną dzisiaj (czwartek 27 marca) w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie.
– Jedyne rozwiązanie to uregulowani gospodarki wodno-ściekowej w gminach. I to jest zadanie wójtów i burmistrzów – twierdzi Sebesta. Zadanie, które wymaga współpracy. Postawa burmistrza Fryźlewicza takie rozwiązanie rujnuje. 
Bożena Kulig


Czarne chmury nad Fryźlewiczem

Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu dokonał cudu. Zjednoczył przeciwko sobie wszystkie siły polityczne.

Bronisław Gibadło,
przewodniczący delegatury Zarządu Regionu Małopolska NSZZ Solidarność w Nowym Targu złożył do prokuratury wniosek o wszczęciu postępowania karnego przeciwko Markowi Fryźlewiczowi, burmistrzowi Nowego Targu, Ricie Lech Jóźwiakowskiej, Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu w Nowym Targu i Wojciechowi Kniotkowi, dyrektorowi Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Uważa, że sprowadzili oni niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi. 
Komisja rewizyjna rady miejskiej
w Nowym Targu zajmie się kontrolą procedur, obowiązujących w mieście w sytuacjach zagrożenia. Radni chcą po zakończeniu akcji związanej z zatruciem wody w wodociągach miejskich przyjrzeć się akcji, ocenić ją i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Komisja skontroluje też m.in. koszty i analizę ekonomiczną Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Nowotarskie 
koło Platformy Obywatelskiej
stwierdza, w specjalnym oświadczeniu, że problem z jakością wody pochodzącej z Białego Dunajca, istniejący od wielu lat, nie był przez władze miasta poważnie traktowany. Decyzję o podłączeniu do miejskiej sieci studni głębinowych, podjętą dopiero w tym roku. PO ocenia jako karygodne zaniedbanie interesów miasta, szczególnie, że w budżetach z poprzednich lat znalazło się wiele znacznie mniej ważnych wydatków. "Szczególnie krytycznie należy odnieść się do zeszłorocznego budżetu, gdzie znaczne wpływy ze sprzedaży PHW zmarnowano na drobne wydatki często o charakterze kiełbasy wyborczej". Przedstawiciele platformy krytykują sposób informowania mieszkańców o skażeniu: niejasny, z opóźnieniem, z sugestią, że zaraz wszystko będzie dobrze, co niestety nie odpowiadało stanowi faktycznemu. "Nasuwa to wnioski, że miejskie władze nie były w stanie należycie zapanować nad problemem, wydaje się też, że w swoim działaniu za mało skupiały się na rzeczowych informacjach, a za dużo na obronie własnego prestiżu". Rozwiązanie sytuacji leży w rękach mieszkańców miasta, "o ile zechcą korzystać z przysługujących uprawnień do wydania votum nieufności dla swoich władz." 
Stanisław Jarmoliński, nowotarski poseł SLD
uważa, że Marek Fryźlewicz powinien doprowadzić sytuację z zatruciem wody w mieście do szczęśliwego końca, a potem podać się do dymisji. Zarząd powiatowy SLD wezwał burmistrza do rezygnacji ze stanowiska, bowiem "wyczerpał on swoje możliwości zarządzania miastem". Zatruwanie wody Białego Dunajca przez zakopiańską oczyszczalnię jest "karygodne", a tłumaczenie zakopiańskich władz "naiwne". SLD zarzuca burmistrzowi Nowego Targu, że nie zareagował już na pierwsze informacje z początku lutego o trzykrotnym wzroście poziomu amoniaku w rzece. Pierwsze informacje burmistrza o zagrożeniu, składane radzie miejskiej 5 marca, były niekompletne, bagatelizowały problem i wprowadzały radę w błąd. Działania burmistrza były pozorowane i nieskuteczne, co narażało zdrowie mieszkańców. Nie wykorzystano mediów do ostrzeżenia ludzi. Używane do informowania megafony samochodowe przypominały zaś zwoływanie rycerstwa na wojnę przez wici. Komunikat burmistrza, że woda nie nadaje się do celów spożywczych, był niepełny i wprowadzał w błąd. "Ponieważ człowiekiem odpowiedzialnym za działalność wszystkich służb miasta jest burmistrz, stwierdzamy, że burmistrz miasta Marek Fryźlewicz wyczerpał swoje możliwości zarządzania miastem i wzywamy go do złożenia dymisji" - napisał zarząd powiatowy SLD.
(b)


Nasz Dziennik, 28. marca 2003r.

Wszyscy trują Biały Dunajec

Co zobaczyło oko kamery




216
Wczoraj nad rzeką w Szaflarach sfotografowaliśmy zdechłego, już rozkładającego się kota. Padłej owcy, którą zarejestrowała kamera policyjna 19 marca, już nie było 
Fot. Krzysztof Strauchmann

175
Ile takich rur truje ściekami potoki Podhala? 
Fot. Krzysztof Strauchmann

Oko policyjnej kamery termowizyjnej, która z pokładu helikoptera penetrowała dorzecze Dunajca, ukazało przerażający obraz "czystego, ekologicznego i turystycznego" Podhala. Wodę pitną dla Nowego Targu truje się na całej długości Białego Dunajca, wylot rury ze ściekami znajduje się nawet 50 metrów powyżej ujęcia wody dla Nowego Targu.

19 marca Wojewódzka Komenda Policji wysłała na Podhale helikopter z kamerą termowizyjną. Wykorzystuje ona różnicę temperatury do lokalizacji wypływu ścieków, śmietnisk, padliny. Kamera "widzi" nawet rury zakopane 1,5 metra pod ziemią, dokładnie rejestruje ich położenie, a jej obraz może stanowić dowód sądowy w procesach przeciwko trucicielom. Co więc zarejestrowano 19 marca?

W Zakopanem pod Gubałówką ujawniono śmietnisko na rzece, trochę niżej, w rejonie Olczy - na lewym brzegu rzeki jest wypływ ścieków z dwóch domów mieszkalnych. Czysty jest odcinek rzeki w Poroninie, ale w Białym Dunajcu zaczyna się prawdziwa plaga. 

We wsi Biały Dunajec na lewym brzegu za mostem do wody wpuszczona jest rura ściekowa z domu, koło mostu drogowego i kolejowego kamera ujawniła śmietnisko, kolejne śmietnisko trochę niżej. Na prawym brzegu w tym samym miejscu wpada do wody rura ściekowa z pobliskich domów. Jeszcze przed mostem i drogą do Gliczarowa mamy kolejne wypływy ścieków na prawym brzegu rzeki, ścieki dopływają też z lewego brzegu koło zakładu geotermalnego. Zaraz niżej jest wysypisko śmieci i wypływ ścieków z tartaku, a za mostem rura ściekowa z domów mieszkalnych. Już na terenie administracyjnym powiatu nowotarskiego policja ujawniła ścieki z całego zespołu budynków na lewym brzegu w Szaflarach. Pod mostem w Szaflarach leżała padła owca, a niżej, koło kładki znaleziono kolejne śmietnisko. Gnojowica spływała do rzeki rurą położoną jeszcze 50 metrów przed ujęciem w Szaflarach. Obok nowej elektrowni wodnej ujawniono śmietnisko, a już poniżej, na terenie Nowego Targu, na wysokości kaskad na Dunajcu - śmietnisko i wypływ ścieków. Ogółem na 25-kilometrowym odcinku rzeki znaleziono co najmniej 6 dzikich wysypisk śmieci, 13 wypływów ścieków i jedno padłe zwierzę. Chodząc wczoraj nad brzegiem Białego Dunajca, mogłem się przekonać, że śmieci są wszędzie.

Jaki jest wpływ takie zanieczyszczenia na wodę w rzece? Pomijając nadzwyczajną sytuację, jaka miała miejsce od połowy lutego, stałe kontrole jakości wody w rzece prowadzi Wojewódzki Inspektorat ochrony Środowiska w Krakowie. Badania ubiegłoroczne pokazały, że w Poroninie stan sanitarny rzeki głównie ze względu na mikrobiologię był poza wszelkimi normami, a w Szaflarach odpowiadał III klasie czystości wody (dopuszczalna do celów technicznych). 

Za ścieki i śmieci na swoim terenie odpowiada wójt i gmina. Wójt gminy Biały Dunajec Andrzej Jacek Nowak: - Czekam na dokładne wyniki tej kontroli i precyzyjne wskazanie miejsc, gdzie na naszym terenie miałyby występować zanieczyszczenia. Zależy nam na czystości rzeki i mam nadzieję, że nasza gmina nie jest źródłem poważnych zanieczyszczeń. Obecnie gospodarkę wodno-ściekową prowadzi w Białym Dunajcu zakopiańska spółka Sewik, ale jej umowa kończy się 5 kwietnia i raczej nie będzie przedłużona. Zajmie się tym gminny zakład komunalny. Obecnie nawet nie dysponuję wykazem, które domy są podłączone do sieci kanalizacyjnej, ale wiem, że większość z budynków wzdłuż Białego Dunajca jest podłączona do kanalizacji. Mając wykaz nielegalnych zrzutów, podejmiemy działania, aby te domy przyłączyły się do kanalizacji, a nielegalne wypusty do potoku zostały zlikwidowane. (KS)



Dziennik Polski, 1. kwietnia 2003r.

Zapylone Zakopane i Nowy Targ

Regres czystości wód, lepiej jest z powietrzem

184
Podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego inspektor Ryszard Listwan, zastępca małopolskiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, pokazał m.in. "życzeniową" mapę obrazującą jakość wód, jaką musimy uzyskać do 2015 r. Fot. Rafał Gratkowski

Dane zebrane przez służby małopolskiego inspektora ochrony środowiska na terenie powiatów: nowotarskiego i tatrzańskiego świadczą, że w ciągu ostatnich dwóch lat zaobserwowano znaczny regres pod względem jakości wód powierzchniowych i poprawę jakości powietrza.

- Ostatni dzwonek, by w tym roku przygotować w gminach i powiatach plany gospodarowania odpadami, programy ochrony środowiska i pozyskiwać środki na ich realizację z unijnych funduszy pomocowych - zaznaczył podczas spotkania z radnymi powiatu tatrzańskiego Ryszard Listwan, zastępca małopolskiego inspektora ochrony środowiska. Dodał, że niepokoi poważny regres jakości wód Białego Dunajca. - Nie można winić ani burmistrza Zakopanego, ani Nowego Targu za jakość wód. To nie jeden czy dwa przypadki, gdy zanieczyszczenie wody spowodowała zła praca zakopiańskiej oczyszczalni. Liczyliśmy, że ekosystem po jej wybudowaniu przed dwoma laty się poprawi, a jest trwale zdegradowany. Przyczyny leżą głębiej - podkreślił Ryszard Listwan. Z licznych danych prezentowanych podczas sesji wynika, że jakość powietrza na Podhalu stopniowo się poprawia pod względem zawartości dwutlenku siarki, ale jest dużo do zrobienia pod względem stężenia pyłu zawieszonego. Powiat tatrzański pod tym względem przoduje. - Zimą na Rynku Głównym w Krakowie jest mniejsze stężenie pyłów. Gorzej jest np. w Nowej Hucie. Powiat tatrzański jest pod tym względem najbardziej zanieczyszczony w województwie - podsumował inspektor.

 (RAV)

 

NOWY TARG - STOLICA PODHALA

CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
 
 


ogólnopolska wielodyscyplinarna konferencja stu specjalistów
WODA ZDROWA I BEZPIECZNA VII
2003r.


Instytut Wody i Królewskie Wolne Miasto Nowy Targ
zapraszają do udziału 
w ogólnopolskiej wielodyscyplinarnej konferencji stu specjalistów
WODA ZDROWA I BEZPIECZNA VII
Nowy Targ, 16  - 18. października 2003 r.

pod nazwą

CENA WODY 


Badania naukowe dowodzą bezspornie, że zanieczyszczona woda jest przyczyną nieprawidłowego rozwoju i zaburzeń czynności ciała, wywołuje ciężkie choroby, skraca życie ludzi, zwierząt i roślin. Dlatego jedną  z najważniejszych decyzji jest wybór strategii zaopatrzenia domu w wodę.

Zależnie od poziomu wiedzy i dostępnych zasobów można:
- używać wody wodociągowej lub studziennej bez doczyszczania
- zainstalować filtr wodny
lub na własną rękę, bądź w ramach zamówionej usługi
-zaopatrywać się w wodę w pojemnikach, głównie plastikowych
- - dużych, n. p. 19 litrowych, czyli pięciogalonowych lub
- - małych, jak butelki (w tym szklane) lub kanistry

W każdej sytuacji wybór musi być oparty o rozumne przesłanki, a więc dobrze uzasadniony i zgodny ze zdrowym rozsądkiem. Najbardziej racjonalne jest korzystanie ze zbiorowego zaopatrzenia w wodę spełniającą wymagania sanitarne przydatności do spożycia przez ludzi, stąd należy docenić wysiłek przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych  - sprzedawców wody wodociągowej - na rzecz poprawy jej jakości, zarówno organoleptycznej, jak i zdrowotnej. Ma to istotne znaczenie dla ochrony zdrowia nas wszystkich, gdyż dla ogromnej większości Polaków optymalną strategią zaopatrzenia w wodę jest używanie wody z kranu. 

Jednak odbiorcy wody - konsumenci - muszą wiedzieć, że woda to produkt najbardziej masowy i najmniej bezpieczny, a bez bardzo wysokich nakładów niemożliwe jest natychmiastowe zapewnienie przez ogromną większość przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych zdolności posiadanych urządzeń wodociągowych do realizacji dostaw wody  o należytej jakości w wymaganej ilości i pod odpowiednim ciśnieniem,  w sposób ciągły i niezawodny. Tak, jak tego żąda obowiązujące prawo.

Zanim każdy konsument uzyska do swojego kranu dostawę wody przydatnej do spożycia przez ludzi, musi być chroniony przed oszukańczą reklamą i nieuczciwym lobbingiem żerującym na słusznej trosce  o zdrowie, przed zakupem sfałszowanej wody w pojemnikach i nieskutecznych filtrów wodnych. Tegoroczna konferencja jest próbą odpowiedzi na pytanie: jaka jest realna cena wody zdrowej i bezpiecznej?

   mgr inż. Marek Fryźlewicz                    dr Zbigniew Hałat
 burmistrz Miasta Nowy Targ             założyciel Instytutu Wody
 

ogólnopolska wielodyscyplinarna konferencja stu specjalistów
WODA ZDROWA I BEZPIECZNA VII



 


 

ZATRUTA WODA Z KOPALNI URANU

ZATRUTA WODA Z FABRYKI FARB

ZATRUTA WODA Z KOPALNI MIEDZI

ZATRUTA WODA Z PÓL I SZAMB

WODA ZATRUTA W SIECI WODOCIĄGOWEJ

TRÓJCHLOROETYLEN (TRI) W WODZIE
SPRZEDAWANEJ MIESZKAŃCOM TARNOWSKICH GÓR
JAKO PRZYKŁAD BEZCZYNNOŚCI WŁADZ
W ZAKRESIE ZWALCZANIA ZAGROŻEŃ ZDROWIA LUDZI
NA ŚLĄSKU

ZATRUTA WODA W HOTELOWYM BASENIE



 

zakres ekspertyzy

woda przeznaczona do spożycia przez ludzi, w tym do gotowania, przygotowywania pożywienia lub do innych celów w gospodarstwach domowych, woda używana do produkcji żywności, środków farmaceutycznych i kosmetycznych, na potrzeby basenów kąpielowych i pływalni,  woda w kąpieliskach, woda w pojemnikach (w tym butelkowana i w pojemnikach 5-galonowych), naturalna woda mineralna, naturalna woda źródlana, woda stołowa - jakość zdrowotna, wymagania sanitarne, parametry organoleptyczne, biologiczne, fizyczne (w tym radiologiczne) i chemiczne; ocena ryzyka zdrowotnego, zarządzanie ryzykiem zdrowotnym,  uzdatnianie wód podziemnych i powierzchniowych dla potrzeb komunalnych i przemysłowych, doczyszczanie w gospodarstwach domowych (filtry domowe), warunki sanitarne rozlewni, bezpieczeństwo zdrowotne materiałów do kontaktu  z żywnością, komunikowanie ryzyka zdrowotnego, popularyzacja aktualnego stanu wiedzy medycznej na tle obowiązującego prawa i jego realizacji w praktyce, promowanie wody zdrowej i bezpiecznej. 

INSTYTUT WODY


 


badania naukowe dowodzą bezspornie, że zanieczyszczona woda
jest przyczyną nieprawidłowego rozwoju i zaburzeń czynności ciała,
wywołuje ciężkie choroby, skraca życie ludzi, zwierząt i roślin
WODA Z KRANU
 



ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA