|
STRONA
GŁÓWNA
DOMENY
HALAT.PL
|
|
|
|
CEMI - ZEMI
Centrum Europejskiej Medycyny Integracji
Centre for European Medicine of Integration
Zentrum für Europäische Medizin der Integration
Centre pour la Médecine européen d'intégration
Wiedza
naukowa zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik szkodliwy
występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie potęgującymi
niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za punkt wyjścia procesu
diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z zasadą wyrażoną po łacinie
słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS, czyli „gdy działa przyczyna, jest i
skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie dzieje się bez przyczyny".
|
|
|
|
Instytut
Wody
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Medyczne Centrum Konsumenta
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia
Konsumentów
|
|
|
|
Zagrożenia Zdrowia
w Polsce
|
|
|
|
3 Smoki
|
|
|
|
Zdrowy Polak
|
|
|
|
Poland
(in English)
It is Europe that is sick, all Europe
with the exception
of Poland.

MOVE FOR HEALTH
WALK POLAND
GMO FREE LAND
NUKES FREE LAND
LAND OF THE FREE
|
|
|
|
Towarzystwo Ślężańskie
|
|
|
|
Wizytówka
|
|
|
|
ALERGENY
|
|
|
|
KANCEROGENY
|
|
|
|

www.forum.halat.pl
|
|
|
|
|
|
|
|
ZDROWY POLAK
ZDROWY POLAK
TADEUSZ KOŚCIUSZKO
BOHATER NARODU POLSKIEGO I AMERYKAŃSKIEGO
URODZONY NA ZIEMIACH DZISIEJSZEJ BIAŁORUSI
Patrzcie na Kościuszkę!
Był mądry i dzielny, szanowali go wszyscy.
Jego pomnik stoi przed Białym Domem,
siedzibą prezydenta USA,
jego imię nosi najwyższy szczyt Australii.
Honorowy obywatel Francji.
Dla wielu Tadeusz Kościuszko
ucieleśnia zdrowie Polaków.
Ratował nas przed zagładą, kiedy inni opuścili ręce.
Fragmenty dzieła Niela
Aschersona
"Struggles for Poland"
z ilustracjami mistrzów
Napis ZDROWY POLAK dodany do fragmentu
dzieła Juliusza Kossaka Portret Tadeusza Kościuszki
akwarela z 1879r., Muzeum Narodowe w Łańcucie
obraz w całości zamieszczony na stronie
TADEUSZ
KOŚCIUSZKO
Przypadający w tym roku 24. listopada
Dzień Dziękczynienia wymagał okazania wdzięczności
wielu Amerykanom,
którzy szczególnie pamiętają
o swoim i naszym bohaterze narodowym.
Należą do nich członkowie
Izby Reprezentantów
stanu New Hampshire.
Izba ta jest trzecim co do liczebności
największym zgromadzeniem parlamentarnym
w świecie anglojęzycznym.
Co do liczby członków
wyprzedza ją tylko
Kongres Amerykański
i Brytyjski Parlament..
Wiosną 2005r. Izba Reprezentantów
stanu New Hampshire
przyjęła rezolucję o ogłoszeniu
12. lutego dniem
Tadeusza Andrzeja Bonawentury Kościuszki.
Już teraz miasta i osiedla
stanu New Hampshire
planują na ten dzień pierwsze uroczyste
obchody na cześć naszego rodaka.
Wnioskodawcami rezolucji byli:
pani Caitlin A. Daniuk
(studentka, Partia Demokratyczna)
i pan David P. Currier
(prezes, Partia Republikańska).
Mam nadzieję, że polska dyplomacja złożyła
stosowne podziękowania na ręce obojga,
a jeśli nie, to proszę Polaków
po obu stronach Atlantyku
o podjęcie tematu
|
|
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
styczeń - luty 2007
PRZYSTAW DRABINĘ
Rozpatrując relacje pomiędzy władzą a obywatelami, amerykańska nauka
już w latach sześćdziesiątych ub. wieku zaproponowała typologię udziału
społeczeństwa w decyzjach, szczególnie przydatną w rozpatrywaniu konfliktów
społecznych wokół zagrożeń zdrowia i życia.
Pierwotnie za ilustrację koncepcji etapów partycypacji społecznej przyjęto
model drabiny liczącej osiem szczebli podzielonych na trzy piętra. Na samy
dole tej drabiny znajduje się piętro siły władzy, która nie dopuszcza obywateli
do udziału w podejmowaniu decyzji bezpośrednio tego społeczeństwa dotyczących.
Władze działają bez komunikowania się z obywatelami, a w sytuacjach kryzysowych
w najlepszym przypadku podejmują działania zgodne z obowiązującym prawem,
egzekwują istniejące przepisy. Najniższy szczebel tego piętra zakłada ordynarne
manipulowanie opinią publiczną, a drugi od dołu – zabiegi z zakresu psychoterapii,
którą władze aplikują uznanym za niezrównoważonych i niezdolnych do dostosowania
się do realiów niepokornym obywatelom. Z tą haniebną i arogancką intencją
posługują się nie tylko uprawnionymi terapeutami, lecz także rozmaitymi
psychologami społecznymi, socjologami itp. profesjonalistami z zakresu
uśmierzania społecznych niepokojów. Swoje cele władze osiągają przez propagandę
i public relations.
Na samej górze drabiny udziału społeczeństwa w decyzjach je dotyczących
znajduje się piętro siły obywatela. Jego szczebel najwyższy to sprawowanie
przez obywateli kontroli nad wszystkim, co ich dotyczy. Szczebel niższy
uwzględnia sprawowanie władzy przez przedstawicieli społeczeństwa dzierżących
większość w organach decyzyjnych, a najniższy w tym obszarze - oparte
o procedury negocjacyjne partnerstwo władzy i obywateli. Na szczeblu najwyższym
obywatele działają bez komunikowania się z władzami, prowadząc dochodzenia
obywatelskie, opracowując i wprowadzając w życie własne programy. Nie potrzebują
żadnych pośredników. W przypadku partnerstwa ma miejsce podział sił. Obywatele
i władze razem rozwiązują problemy. Grupy obywateli otrzymują odpowiednie
do zaproponowanych projektów dofinansowanie, które pozwala im wynająć specjalistów
i wdrożyć własne pomysły. Nadzór i monitoring obywatelski są oczywistością,
a w celu publicznego przedyskutowania spornych spraw władze i grupy obywateli
wspólnie zwołują zebrania. Władze proszą obywateli o znaczący wkład w proces
podejmowania decyzji i mają szczery zamiar uwzględnić wysłuchane opinie.
Powstają obywatelskie komitety doradcze, częste są spotkania nieformalne
i dialog jest procesem ciągłym.
W środkowej części drabiny udziału społeczeństwa w decyzjach je dotyczących
- w połowie drogi pomiędzy siłą władzy a siłą obywatela - znajduje
się piętro polityki słów zastępujących czyny. W tym obszarze na szczeblu
najniższym, najbardziej zbliżonym do siły władzy, znajduje się informowanie,
czyli sytuacja, w której władze mówią, a ludzie słuchają. Do informowania
wykorzystywane są materiały i konferencje prasowe, komunikaty, biuletyny,
broszury i kampanie informacyjne. Na wyższym szczeblu pojawia się zasięganie
opinii. Władze proszą obywateli o ograniczony wkład w proces podejmowania
decyzji, ale w rzeczywistości wolałyby niczego nie słuchać, bo i tak zrobią
swoje. Tak kończy większość wniosków o odpowiedź na formalne propozycje
złożone przez obywateli.
Najwyższym szczeblem piętra polityki słów zastępujących czyny jest pozorowane
angażowanie obywateli w proces decyzyjny. Władze prześcigają się w tworzeniu
rozmaitych komisji, komitetów, rad i innych ciał kolegialnych, do których
obywatele mogą wybrać swoich przedstawicieli, tyle że ci przedstawiciele
są w mniejszości i choćby sobie gardła zdarli i tak nie przegłosują działającej
w zmowie większości skompilowanej przez władze, odpornej na wszelkie dowody
i najbardziej racjonalne argumenty. A reprezentantów obywateli niekiedy
nie trzeba nawet przegłosowywać. Wystarczy ich przekupić.
Oczywiście drabina uczestnictwa społeczeństwa w podejmowaniu decyzji
ma zastosowanie uniwersalne, ale w mojej opinii powinna być zawsze przystawiana
do każdego z niezliczonych konfliktów pojawiających się w naszym kraju
w związku z zagrożeniem zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska. Nawet jeśli
obecny rząd zwalczy najbardziej jaskrawe przejawy korupcji, nawet jeśli
utrąci wszechmoc oligarchów i partyjnych bonzów, nawet jeśli zdąży przybliżyć
Polakom praworządność i nie będzie przedkładał pozorów dobra wspólnego
nad realne dobro jednostek, to i tak każda rodzina, każdy konsument, mieszkaniec
i pracownik mogą nagle znaleźć się w sytuacji zagrożenia zdrowia, majątku
i jakości życia tylko dlatego, że w procesie podejmowania decyzji bezpośrednio
ich dotyczących nie uwzględniono opinii wszystkich zainteresowanych stron.
Zwykłym zjadaczom chleba należy się wpływ na jakość mąki.
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego. |
POLITYKA A ZDROWIE
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
listopad 2005
JESZCZE POLSKA NIE UPADŁA
Trudno uwierzyć, ale według opublikowanego przez Organizację Narodów
Zjednoczonych tegorocznego raportu w sprawie rozwoju cywilizacyjnego przeciętna
długość życia stawia nasz kraj na odległej – 47. pozycji wśród 175 krajów
świata. Z dłuższego od nas życia mogą się cieszyć nawet obywatele
zaliczanych do tzw. Trzeciego Świata krajów Ameryki Łacińskiej, jak Argentyna,
Costa Rica, Chile, Urugwaj i Meksyk. Prawda to niewygodna dla aktorów z
każdej strony sceny politycznej, którzy z pełnym nadęciem odgrywając swoje
komediowe role głoszą, jakoby największym dorobkiem III RP było wydłużenie
życia ich wyborców. W rzeczywistości dłuższe życie jest przywilejem należnym
każdemu człowiekowi z racji ogólnoświatowego rozwoju cywilizacji naszych
czasów. Według danych ONZ w latach 1990 - 2003 przyrost średniej
długości życia w Polsce wyniósł 2,5 roku, w Chile - 6,1, w Meksyku – 5,4,
na całym świecie ogółem - 2,4. w krajach uprzemysłowionych - 3,2, w krajach
rozwijających się – 2,2. Na tę ostatnią sytuację wpłynęło głównie wymieranie
Afryki na południe od Sahary z powodu AIDS, gdzie średnia długość życia
uległa skróceniu o 5,7 roku. Jeszcze bardziej żałośnie przedstawia
się nasza sytuacja w porównaniu trendów wieloletnich. Według danych ONZ
od pięciolecia 1970–75 do pięciolecia 2000-05 przyrost średniej długości
życia w Polsce wyniósł 3,8 roku, w Chile – 14,5, w Meksyku – 12,5, na całym
świecie ogółem – 7,1. w krajach OECD – 7,3, w krajach rozwijających się
– 9,3, w Afryce na południe od Sahary – 0,3.
W Polsce rolę AIDS jako selektora populacji odgrywają nowotwory złośliwe.
W naszym kraju z roku na rok narasta udział zgonów z powodu raka wśród
wszystkich zgonów. W dekadzie lat 90. nastąpił przyrost udziału
odsetkowego zgonów z powodu nowotworów złośliwych wśród wszystkich
zgonów o prawie 5 punktów procentowych. W obecnej dekadzie przyrost ten
nabiera tempa i pomiędzy rokiem 2000 i 2002 w całym kraju skoczył
z 23% na 24,4%, a w niektórych województwach znacznie przekroczył
średnią krajową. W 2002r. najwyższy udział zgonów z powodu raka wśród zgonów
ze wszystkich przyczyn występował w woj. pomorskim - 27,9%.
Epidemii raka w Polsce w żadnym przypadku nie wolno wiązać tylko ze
starzeniem się społeczeństwa, skoro ok. 2/5 nowych przypadków raka rozpoznaje
się u osób poniżej 60. r. ż. W ciągu trzech lat 1999 – 2001 według niekompletnych
danych nowotwór złośliwy zarejestrowano u 119 537 osób, które nie osiągnęły
60. r. ż. Z wyjątkiem najstarszej grupy wieku nowotwory złośliwe
zbierają kilkakrotnie większe żniwo niż każda z trzech określonych
chorób układu krążenia. W samym 2002r. na raka zmarło 87 731 osób,
z czego 22 616 osób, czyli ponad 1/4 nie przekroczyła 59 r. ż.
Na 100 osób do 59. r. ż. zmarłych w 2002r. z powodu głównych
określonych przyczyn 63 osoby zmarły na raka, 22 z powodu choroby
niedokrwiennej serca, 13 z powodu chorób naczyń mózgowych i 2 na miażdżycę.
Na 100 osób w wieku lat 60 i więcej zmarłych w 2002r. z powodu
głównych określonych przyczyn 37 osób zmarło na raka, 25 z powodu
choroby niedokrwiennej serca, 21 z powodu chorób naczyń mózgowych i 17
na miażdżycę.
Polska Unia Onkologii podaje, że liczba zachorowań na nowotwory złośliwe
w Polsce należy do najwyższych w Europie, odsetek pacjentów
podejmujących leczenie we wczesnej fazie choroby nowotworowej jest 4-krotnie
niższy niż w całej Europie i USA, zaś odsetek wyleczeń wynosi 30%
(cała Europa - 40%, USA - 50%). Gdy zawodzi wczesne wykrywanie i
leczenie choroby wyniszczającej swoje ofiary i ich bliskich, należy
zrobić wszystko co możliwe, aby ograniczyć do osiągalnego minimum zagrożenie
ze strony czynników rakotwórczych.
W tym celu konieczna jest natychmiastowa naprawa naszego wspólnego dobra
– Państwa Polskiego. Według tegorocznego raportu Transparency International
nasz kraj znalazł się wśród 158 sklasyfikowanych krajów świata na 70. pozycji
za krajami wolnymi od raka korupcji. Wspólną z nami 70. pozycję mają m.
in. kraje afrykańskie, jak Burkina Faso, Egipt, Lesoto, choć inne państwa
Afryki znacznie zbliżyły się do pierwszej dziesiątki krajów wolnych od
korupcji, do których należą Islandia, Finlandia, Nowa Zelandia, Dania,
Singapur, Szwecja, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Austria. I tak Botswana
zajmuje miejsce 32., Tunezja - 43., Afryka Płd. – 46, Namibia – 47, Ghana
– 65. Do ostatnich na tej liście – Chadu i Bangladeszu – Polskę dzieli
zaledwie 88 miejsc. A jeszcze na początku lat 90. byliśmy klasyfikowani
na pozycji 22.
Kto zawinił staczaniu się niepodległej Polski do kategorii krajów upadłych?
Oczywiście byli to nasi wybrańcy, czyli nasi przedstawiciele wybrani w
kolejnych wolnych i demokratycznych wyborach przez tych obywateli, którzy
uznali, że mogą mieć wpływ na poprawę swojego losu i poszli do urn wyborczych.
Wybierając za siebie i za niegłosujących, ludzie dosłownie oddali swoje
życie i majątek w ręce posłów, senatorów i prezydentów.
Toutes proportions gardées należy przypomnieć skutki, jakie dla Niemców
miały wybory z 1933r. W powiecie grodzkim Breslau głosowało 85,5% wyborców,
z czego 201 309 (49,4%) oddało głosy na NSDAP. W powiecie ziemskim Breslau
głosowało 92,2% wyborców, z czego 55 084 (48,0%) oddało głosy na NSDAP,
a w sąsiednim powiecie ziemskim Schweidnitz głosowało 94,2% wyborców, z
czego 23 551 (42,20%) oddało głosy na NSDAP. Rządy Narodowosocjalistycznej
Partii Robotniczej Niemiec przemieniły zwykłych zjadaczy chleba w bestie
i doprowadziły do zagłady nie tylko ich sąsiadów, ale także - choć w mniejszym
stopniu - ich samych. Rządy nazistów doprowadziły też do przepadku niemieckiego
mienia na rzecz ich ofiar i dzięki temu do zakończenia dwustuletniego
panowania prusactwa w kolebce naszej państwowości – na
Śląsku, który przyjął swą nazwę od świętej góry Prasłowian – Ślęży
dominującej nad żyzną równiną pomiędzy Wrocławiem i Świdnicą. Wbrew dowodom
archeologicznym i historycznym Prusacy jeszcze tuż przed wojną zacierali
polskie pochodzenie nazw wielu wsi ślężańskich, nadając im zmyślone nazwy
od wędrownych Wandalów – Silingów (Strachów zamieniono na Silingtau, a
Sulistrowiczki na Silingtal). Ofiarami nazistów byli też niegłosujący na
nich wyborcy niemieccy, np. w Bawarii. W Monachium na NSDAP głosowało 178
419 osób, tj. 37,8% wszystkich głosujących, w powiecie Altoeting pierwsze
miejsce zajęła Bawarska Partia Ludowa (11 331 głosów – 46% głosujących),
a dopiero drugie NSDAP ( 6 381 głosów – 25,7% głosujących). W 1933 w miejscowości
Marktl, powiat Altoeting, było 952 mieszkańców…
Po wyborach 2005r. w Polsce wszyscy mają nadzieję na radykalną poprawę
sytuacji. Na nowej władzy należy wymusić skoncentrowanie się na walce,
w tym za pomocą narzędzi antykorupcyjnych, z głównymi zabójcami ludzkości,
którymi według aktualnych ocen epidemiologicznych są nadciśnienie tętnicze
(4,4%), tytoń (4,1%) i alkohol (4,0%).
Najgroźniejszym zabójcą ludzi jednak tytoń. Zagraża rakiem, chorobami
układu krążenia i wieloma innymi zarówno użytkownikom, jak i ludziom zmuszanym
do wdychania cudzego dymu, a także nienarodzonym dzieciom. Skazuje na cierpienia
domowników osób palących. Miarą sanitarnego zacofania Polski jest brak
przeciwdziałania władz torturom, jakie muszą znosić osoby niepalące w miejscach
publicznych, w zakładach pracy, urzędach, koszarach i zakładach karnych.
Zarówno ofiary nałogu nikotynowego, a tym bardziej ludzie, którzy nie palą,
mają pełne prawo domagać się ochrony przed wszechobecnymi czynnikami rakotwórczymi.
Kancerogeny w powietrzu, wodzie, żywności i napojach, kosmetykach,
lekach kupowanych bez recepty oraz zagrażające pacjentom i
pracownikom wielu zakładów są sprawcami codziennych zmagań Polaków z okrutnym
wrogiem - rakiem.
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego. |

Według tegorocznego raportu Transparency International nasz kraj
znalazł się wśród 158 sklasyfikowanych krajów świata na 70. pozycji za
krajami wolnymi od raka korupcji. Wspólną z nami 70. pozycję mają m. in.
kraje afrykańskie, jak Burkina Faso, Egipt, Lesoto, choć inne państwa Afryki
znacznie zbliżyły się do pierwszej dziesiątki krajów wolnych od korupcji,
do których należą Islandia, Finlandia, Nowa Zelandia, Dania, Singapur,
Szwecja, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Austria. I tak Botswana zajmuje
miejsce 32., Tunezja - 43., Afryka Płd. – 46, Namibia – 47., Ghana – 65.
Do ostatnich na tej liście – Chadu i Bangladeszu – Polskę zajmującą miejsce
70. dzieli zaledwie 88 miejsc. A jeszcze na początku lat 90. byliśmy klasyfikowani
na pozycji 22.
KORUPCJA W POLSCE
Objawem zepsucia Państwa Polskiego jest podejmowanie przez kolejne
władze szkodliwych dla Polaków mitów, bezkrytycznie powielanych przez środki
masowego przekazu, jak np.:
|
"Nasz
Dziennik", 26. listopada 2005r.
RAPORT OTWARCIA 2005/2006
SPOŁECZEŃSTWO-GOSPODARKA-PAŃSTWO
WYBRANE INFORMACJE I WSKAŹNIKI
Centrum im. Adama Smitha
1 SPOŁECZEŃSTWO
1.1 Demografia i rodzina
Choć w Polsce na tle Europy niemal najczęściej zawierane są małżeństwa
i niemal najrzadziej mają miejsca rozwody, to wskaźnik liczby urodzeń jest
dramatycznie niski. Przyczyną tego zjawiska są:
* rozerwanie przez ZUS przyszłej więzi ekonomicznej między rodzicami
i dziećmi,
* przemiany światopoglądowe wśród kobiet,
* niepewność finansowa związana z brakiem pracy lub groźbą jej utraty
(...)
Znacznie lepiej wygląda kwestia przewidywanej długości życia w Polsce.
Osoby urodzone w 2003 roku mogą się spodziewać ponad 78 lat życia (kobiety)
lub przeszło 70 (mężczyźni). Oznacza to wydłużenie życia odpowiednio o
2 i niemal 3 lata w stosunku do sytuacji obserwowanej w 1990 roku.
|
Według opublikowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych tegorocznego
raportu w sprawie rozwoju cywilizacyjnego przeciętna długość życia stawia
nasz kraj na odległej – 47. pozycji wśród 175 krajów świata. Z dłuższego
od nas życia mogą się cieszyć nawet obywatele zaliczanych do tzw.
Trzeciego Świata krajów Ameryki Łacińskiej, jak Argentyna, Costa Rica,
Chile, Urugwaj i Meksyk. Prawda to niewygodna dla aktorów z każdej strony
sceny politycznej, którzy z pełnym nadęciem odgrywając swoje komediowe
role głoszą, jakoby największym dorobkiem III RP było wydłużenie życia
ich wyborców. W rzeczywistości dłuższe życie jest przywilejem należnym
każdemu człowiekowi z racji ogólnoświatowego rozwoju cywilizacji naszych
czasów. Według danych ONZ w latach 1990 - 2003 przyrost średniej
długości życia w Polsce wyniósł 2,5 roku, w Chile - 6,1, w Meksyku – 5,4,
na całym świecie ogółem - 2,4. w krajach uprzemysłowionych - 3,2, w krajach
rozwijających się – 2,2. Na tę ostatnią sytuację wpłynęło głównie wymieranie
Afryki na południe od Sahary z powodu AIDS, gdzie średnia długość życia
uległa skróceniu o 5,7 roku. Jeszcze bardziej żałośnie przedstawia
się nasza sytuacja w porównaniu trendów wieloletnich. Według danych ONZ
od pięciolecia 1970–75 do pięciolecia 2000-05 przyrost średniej długości
życia w Polsce wyniósł 3,8 roku, w Chile – 14,5, w Meksyku – 12,5, na całym
świecie ogółem – 7,1. w krajach OECD – 7,3, w krajach rozwijających się
– 9,3, w Afryce na południe od Sahary – 0,3.
miesięcznik "Świat Konsumenta"
Nr 4 (43) kwiecień 2005, str. 42-43
Strona Hałata
DZIADOWA KŁODA
Mój wykład w Dziadowej Kłodzie, powiat Oleśnica, woj. dolnośląskie,
zgromadził sporo słuchaczy zainteresowanych tematem „Zagrożenia zdrowia
ludzi i środowiska ze strony transgenicznych mutantów - genetycznie
modyfikowanych organizmów”. Chwalebna chęć ucieczki od nieszczęść globalizmu
wydaje się szczególnie łatwa do osiągnięcia w stolicy gminy o tej samej
nazwie, która liczy nieco ponad cztery tysiące mieszkańców, a mimo to nie
ma w niej ani jednego punktu gastronomicznego! Nawet opatrzonej pretensjonalną
nazwą odgrzewalni przeterminowanych mrożonek w kuchence mikrofalowej sprzedających
ze stukrotnym przebiciem junk food reklamowane jako pyszne potrawy „regionalne”
- od frytek górskich/bałtyckich po pizza neapolitana.
Z przeładowanymi solą, nasyconymi kwasami tłuszczowymi, tłuszczami trans
i cukrem zwycięską walkę toczą liczne rządy, cywilizowane na tyle, aby
zrozumieć, że nie medycyna naprawcza, nawet nie profilaktyka a prewencja
zapewnia jak największej liczbie ludzi długie życie w zdrowiu. Inaczej
jest np. w Polsce. Tu kardiolog lub kardiochirurg może zostać nie tylko
ministrem zdrowia, ale nawet prezydentem. A dlaczego? A dlatego, ze jest
władny wyciągnąć z zasłużonego stylem życia zawału przedstawicieli elity
polityki i biznesu. Oni mu z budżetu i różnych składek super wyposażenie
szpitala i stołek, a on im w razie potrzeby ratunek przed śmiercią. Taka
elitarna kasa chorych. Tyle że kasę dają wszyscy a leczą się tylko uprzywilejowani.
Reszta ma płacić i siedzieć cicho, bo przecież w publicznej telewizji powiedzieli,
ze jest dobrze, a za miesiąc będzie jeszcze lepiej. Tylko opozycja, włącznie
z Markiem Belką, prezesem sprawującej aktualnie władzę rady ministrów,
złośliwie nie dostrzega osiągnięć rządów koalicji, która po 3 i 1/2 roku
sprawowania władzy uzyskała trwałe miejsce w historii i to nie tylko dlatego,
że wprowadziła Polskę do Unii Europejskiej. W strukturach unijnych koalicja
wypełniła swoje wyborcze zobowiązania, zapewniając pracę partyjnym prominentom,
ich rodzinom i przyjaciołom. Milionom ludzi niebędących towarzyszami z
towarzystwa pozostaje zastanawiać się dlaczego nadal nie ma perspektyw
zatrudnienia, albo dlaczego ich stawka godzinowa jest dziesięciokrotnie
niższa niż w krajach będących celem wygnańców z Polski.
Do niedawna na opuszczenie ojczyzny decydowali się ludzie prześladowani
za swoją patriotyczną postawę, ryzykujący więzienie lub śmierć z rąk okupanta.
Obecnie banicja jako kara słusznie spada na wielu Polaków za obywatelską
bierność, za podatność na propagandę, za naiwność, głupotę, podłość, złodziejstwo
i brak godności.
Nie trzeba jednak wierzyć, że sprawiedliwa kara dosięgnie głównych winowajców,
organizatorów życia publicznego ostatnich kilkunastu lat. Wypraktykowane
w PRLu metody rozmywania odpowiedzialności członków kolejnych biur politycznych
zahartowały się przecież w ogniu rozmaitych weryfikacji, lustracji i dochodzeń
prokuratorskich po 1989r. Nawet najbliżsi współpracownicy kreatorów zła
mogą oświadczyć, że o niczym nie wiedzieli. Warto tu sięgnąć po przykład
zza Odry. Między innymi za sprawą prohitlerowskiego filmu „Upadek” w ostatnim
czasie przybiera fala zainteresowania Niemców przeszłością sprzed sześćdziesięciu
lat. Pozytywne strony rządów Adolfa Hitlera dostrzega już 15% mieszkańców
Berlina i 20% sąsiadującej z nami Brandenburgii. Jeden z konsultantów filmu,
Bernd Freytag von Loringhoven przez dziewięć miesięcy przebywał w kancelarii
tysiącletniej rzeszy i opuścił swojego wodza w przeddzień samobójstwa Hitlera.
Pomimo że należał do najbliższych doradców ludobójcy, stanowczo zapewnia,
iż dopiero po wojnie dowiedział się, że Niemcy mordowali Żydów na masową
skalę i oświadcza „my nawet nie znaliśmy nazw obozów koncentracyjnych”*.
Jednak jako oficer armii niemieckiej musiał świadomie uczestniczyć w masowej
zagładzie Polaków. Na tydzień przed najazdem na Polskę dowódcy Wehrmachtu
przyjęli do wykonania następujące rozkazy: „zabijać bez żalu i litości
wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia lub polskiej
mowy…zniszczenie Polski jest naszym podstawowym zadaniem. Celem nie jest
zdobycie jakichś określonych pozycji, lecz totalne zniszczenie wszystkiego
co żyje. Bądźcie bezlitośni. Bądźcie brutalni. Musicie postępować z najwyższą
surowością. Ta wojna ma być wojną totalnego zniszczenia”**. W 1956r. Freytag
von Loringhoven nałożył mundur Bundeswehry i na trzy lata stał się jedynym
przedstawiciel Niemieckiej Republiki Federalnej w grupie planowania NATO.
W jego opinii głównym powodem drugiej wojny światowej był Traktat Wersalski,
który upokorzył Niemcy. Syn tego pana jest dyplomatą w ambasadzie niemieckiej
w Moskwie…
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
w latach 90. w trzech kolejnych rządach główny inspektor sanitarny
i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
____________________
* Bernd Freytag von Loringhoven, François d'Alançon, Dans le
bunker de Hitler. 23 juillet 1944 - 29 avril 1945, wydawca: Perrin, 2005
** Richard C. Lukas, Forgotten Holocaust: The Poles Under German Occupation
1939-1944, Lexington, Kentucky
Ilustracje:
Według artykułu „Skandal. Zdzierają z nas najwięcej na świecie.” zamieszczonego
w dzienniku FAKT z 16. marca 2005r. tyle zabierają z pensji obywatela (podatki
i składki, jakie każda rodzina musi płacić na podstawie raportu OECD):
Według Eurostat News Release 36/2004 11. March 2004: The New EU of 25
compared to EU 15
Odsetki bezrobotnych poniżej 25 roku życia w styczniu 2004r.
Według Eurostat News Release 36/2004 11. March 2004: The New EU of 25
compared to EU 15
Liczba lekarzy pierwszego kontaktu na 100 000 mieszkańców
|
Informacje upamiętniające ofiary brunatno-czerwonej eksterminacji
obywateli Polski
w latach 1939-1945
przydatne do wykorzystania
w 60. rocznicę zakończenia II wojny światowej
U C H W A ŁA
Nr XXIV/148 /05
RADY GMINY w DZIADOWEJ KŁODZIE
z dnia 15 kwietnia 2005 roku
w sprawie stanowiska Rady Gminy
dotyczącego ochrony Gminy Dziadowa Kłoda
przed napływem produktów, roślin i żywności modyfikowanej genetycznie
oraz uprawą roślin genetycznie modyfikowanych.
W trosce o ochronę zdrowia i życia mieszkańców Gminy Dziadowa Kłoda
oraz o przyszłość gospodarstw agroturystycznych , ekologicznych i zachowanie
bioróżnorodności, działając na podstawie art. 7 ust. 1 , 5 i 8 ustawy z
dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142,
poz. 1591 z późn. zmianami ) oraz § 7 pkt 5 i 8 Statutu Gminy Dziadowa
Kłoda przyjętego uchwałą nr III/17/02 Rady Gminy w Dziadowej Kłodzie z
dnia 30 grudnia 2002 r. Rada Gminy w Dziadowej Kłodzie uchwala co n a s
t ę p u j e :
§ 1
Czynić starania w celu ochrony obszaru Gminy Dziadowa Kłoda przed napływem
wszelkich produktów, roślin i żywności modyfikowanej genetycznie oraz starać
się nie dopuścić do uprawy roślin genetycznie modyfikowanych na terenie
Gminy.
§ 2
Podnosić świadomość społeczeństwa na temat zagrożeń wynikających z genetycznie
modyfikowanych organizmów.
§ 3
Wyżej wymienione działania będą oparte na aktualnych i szczegółowych informacjach
dotyczących prac i osiągnięć w tej dziedzinie na całym świecie.
§ 4
Wykonanie Uchwały powierza się Wójtowi Gminy.
§ 5
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący Rady Gminy
Eugeniusz Wieczorek
|
Składamy serdeczne gratulacje
mieszkańcom gminy Dziadowa Kłoda
BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ
DZIADOWA KŁODA
POWIAT OLEŚNICA
WOJ. DOLNOŚLĄSKIE
W GMINIE DZIADOWA KŁODA
ZDROWY POLAK W ZDROWYM ŚRODOWISKU
| W dniu 25 kwietnia 2005 radni sejmiku województwa śląskiego uchwałą
nr II/34/16/2005 przyjęli oświadczenie dotyczące ogłoszenia obszaru województwa
śląskiego strefą wolną od organizmów zmodyfikowanych genetycznie.
Poniżej fragment uchwały [uchwała dostępna http://www.silesia-region.pl/uchwala.php?id=12152]
"...
Wizerunek Polski jako kraju - producenta zdrowej żywności to wizytówka
otwierająca rynki zbytu w Europie i świecie. Produkcja i zbyt zdrowej żywności
to przeciwdziałanie wzrostowi bezrobocia, zdrowe społeczeństwo i środowisko
naturalne. Taka produkcja jest możliwa w tradycyjnych gospodarstwach rolnych
nastawionych na uprawę żywności metodami naturalnymi. Produkcja rolna w
zakresie GMO prowadzona w USA okazała negatywne strony, odwrotne od zamierzonych,
takie jak: wyjałowienie gleby, niskie plony zagrożone chorobami, zagrożenie
dla zdrowia, środowiska, rolnictwa, lokalnej ekonomii i wartości moralnych.
Rolnicy nabywający ziarno genetycznie modyfikowane uzależniają się na długie
lata od chemicznych korporacji. Władze państwowe będą zmuszone poświęcić
większe środki na monitoring i zabezpieczenie żywności oraz inne działania.
Są to podstawowe, doświadczone fakty o GMO. Zaniepokojenie i pełni obawy
domagamy się podjęcia działań, które wprowadza zakaz stosowania GMO na
teren województwa śląskiego..." |
Minister Rolnictwa i jego rada
jak zwykle wiedzą lepiej
PAP: GMO
nie stanowi zagrożenia
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
marzec-kwiecień 2005, Nr 2 (6)
W DŻUNGLI
Gdyby nie aktualna sytuacja ochrony zdrowia Polaków, tytuł tego felietonu
mógłby odnosić się do męczeńskiej śmierci siostry Doroty Stang, misjonarki
kościoła rzymsko-katolickiego, zakonnicy zgromadzenia Notre Dame de Namur
w USA, która zmarła 12. lutego 2005r. w osadzie ubogich Boa Esperanza pod
Anapu, stan Pará, w Brazylii, 2 100 km na północ od Rio de Janeiro, jako
ofiara zamachu przeciwników jej działalności na rzecz ochrony środowiska
i praw człowieka. Przed śmiercią siostra Dorota wyjęła Pismo Święte i zaczęła
modlić się za swoich oprawców. Modlitwę przerwał strzał w głowę. Siostra
Dorota od dziesięcioleci broniła przed zagładą tropikalne lasy Amazonii
- płuca Ziemi. Stawała w obronie ubogich rolników i Indian, a także wszystkich
mieszkańców Ziemi. Wyrąb lasów tropikalnych w celu sprzedaży cennych gatunków
drewna oraz przygotowania wielkich obszarów pod hodowlę bydła i uprawę
soji powoduje nasilenie efektu cieplarnianego i zagraża życiu na Ziemi.
W wieku 74 lat siostra Dorota zginęła śmiercią męczeńską za naszą Ziemię.
Nad jej trumną pojawił się napis „Irma
Doroty, a martir da terra.” Zabójstwo miało miejsce pod rządami Partii
Robotniczej, której znakiem wyróżniającym jest pięcioramienna czerwona
gwiazda.
Spod czerwonej gwiazdy
Szef Partii Robotniczej, pan Luiz Inacio Lula da Silva, jako kandydat
na prezydenta Brazylii w kampanii 2002r. skutecznie głosił socjalistyczne
przekonania niezwykle miłe milionom wyborców, którzy już padli ofiarą okrucieństw
globalizmu i/albo zdawali sobie sprawę z zagrożeń, które on niesie. Jako
prezydent nie znalazł jednak sił i środków na realizację swoich wyborczych
zapowiedzi, aczkolwiek w żadnym przypadku nie zniżył się do poziomu przyjętego
za standard postępowania polskich kolegów spod czerwonej gwiazdy. Trudno
też sobie wyobrazić, aby Lula czmychnął „na wykłady” do ojczyzny koncernów
hamburgerowych i sojowych, bo jak dotychczas nie pojawiły się podejrzenia,
iż jego nieudolność wynikała z zadań przyjętych do odpłatnego wykonania.
Lula nie ma też na koncie żenujących cytatów przypisywanych sławnemu facecjoniście
z Polski, który pokazywany jest od dawna amerykańskim elitom intelektualnym
jako potwierdzenie tezy, że najłatwiej zarobić na biednym kraju. Lula nie
ma nawet cyrkowych talentów byłego wicepremiera i ministra finansów znad
Wisły, który swoje osiągnięcia prezentuje obecnie w Afryce. O lepszych
niż placówka w bratniej Mongolii perspektywach, jakie przed naszymi mężami
stanu otwiera polska składka do budżetu Unii Europejskiej, niech zaświadczy
fragment rozmowy zamieszczonej w „Trybunie” z 15. lutego 2005r.:
„Żeby doradzać w sprawach gospodarczych, nie wystarczy być biegłym
w ekonomii. Co Pan wie o życiu ludzi na tym kontynencie?
– Podczas urlopu zawitałem jeszcze do pięciu innych krajów tego regionu.
W sumie odwiedziłem ich 12. Z jednej strony spotykam się z głowami rządów
i państw, czy przemawiam w parlamencie. Później jednak jadę z lokalną ludnością
busz-taxi, czyli rozpadającym się, zdezelowanym samochodem po bezdrożach.
Wiem, jak wygląda życie za mniej niż dolara dziennie.
Co Polska ma do zrobienia w Afryce?
– Wpłacając naszą składkę do budżetu Unii Europejskiej, partycypujemy
w programach rozwoju dla tego biednego, rozwijającego się lepiej czy gorzej
regionu.”
Prawo dżungli
Zgodnie z darwinowską wizją świata przetrwać pozwala albo brutalna siła,
albo zdolność do szybkiej ucieczki lub kamuflażu. Niestety, większość Polaków
nie jest obdarzona takimi talentami. Z pokolenia Kolumbów został zabity
co piąty obywatel Polski, w 88% byli to cywile.*
W wyniku połączonej inwazji państwa niemieckiego i sowieckiego straciliśmy
1/3 naszych obywateli z 1939r., a bilans utraconej i uzyskanej powierzchni
kraju wykazał deficyt 1/5 naszego terytorium, nawet po przyłączeniu kolebki
naszej państwowości w Wielkopolsce i na Śląsku oraz polskiej części Dominium
Maris Baltici. Darwiniści 2005 roku zaleźli jednak wyjście z tej sytuacji
i po odebraniu lekarzom możliwości leczenia Polaków przewidzieli dla tych
doktorów, którzy jeszcze nie wyemigrowali, szeroki front robót przy zabijaniu
dzieci z powodu fazy ich życia, a dla 10 anestezjologów pełne ręce roboty
przy zabijaniu innych osób z powodu podatności tychże na ekonomicznie uzasadnioną
perswazję: nie możemy ci pomóc - daj się zabić. Certyfikaty dla członków
tego elitarnego szwadronu miałoby wydawać ministerstwo zdrowia. Łatwo się
domyśleć pod czyim kierownictwem.
Program telewizyjny programem wyborczym
Za cenę podatków, abonamentu i ból oglądania reklam w TVP oraz za samą
konsumpcję reklam w Polsacie, TV4 i Plus znamy już możliwości dwóch panów
szukających sposobu na zamknięcie od środka drzwi pałacu przy Krakowskim
Przedmieściu, w Juracie, w Wiśle i wszędzie tam, gdzie wdzięczny naród
nagrodził wygodami swojego dotychczasowego dobroczyńcę. Ponieważ szanse
kandydata każdego z tych dwóch medialnych koncernów rosną proporcjonalnie
do czasu pokazywania z dowolnych powodów jego twarzy, należy oczekiwać,
że tak wcześnie rozpoczęta kampania prezydencka zapewni duże szanse jednemu
z nich. Kandydat TVP i kandydat Polsatu reprezentują pewne grupy interesów,
ale zapewne nie będą ich jawnymi rzecznikami już w czasie trwania kampanii
wyborczej. Wyborcom pozostaje rozpoznać prawdziwe intencje kandydata po
innych niż czysto wyborcze treściach przekazywanych telewidzom przez delegujący
go koncern medialny. Aby nie było zdziwień, kiedy kolejny lokator pałacu
prezydenckiego upoważni swojego przedstawiciela do zapewnienia ochrony
zdrowia tylko pięknym, zdrowym i bogatym. Po prostu tylko tym, którzy mają
dobre
geny i nie mają pecha.
_____________
*Straty Niemiec łącznie z Austrią to 10% zabitych spośród
ludności z 1939r. (w tym 52% cywili), straty Związku Sowieckiego (do czerwca
1941 agresora wojennego, później alianta sprzymierzonych) to 13% zabitych
spośród ludności z 1939r. (w tym 37% cywili). Więcej na stronie http://www.halat.pl/poland3.html
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego.
|
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
styczeń - luty 2005, Nr 1 (5), str. 8-9
WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE
Rok 2005 będzie dla Polaków czasem wyborów. Każdy uprawniony otrzyma
narzędzie sprawowania pełni władzy nad losem swoim i wszystkich rodaków,
a nawet innych mieszkańców Unii Europejskiej, o ile powiodą się zamiary
przyspieszenia referendum konstytucyjnego w celu zagwarantowania wymaganej
51% frekwencji poprzez połączenie z wyborami prezydenckimi.
Kiełbasa wyborcza
Przyjemność wybierania prezydenta wydaje się wyższą formą gratyfikacji
za udział w głosowaniu niż zanęty wcześniej oferowane P. T. Wyborcom przez
wybitne postaci naszej sceny politycznej. Czy jednak wystarczającą? Może
rozmaite fundacje znane ze skutecznej dobroczynności w czasie referendum
akcesyjnego podtrzymają tradycję i opłacą transport do lokalu wyborczego
już nie rozklekotanym gimbusem a autokarem z gustownymi firaneczkami. Umysły
wyborców – Zjednoczonych Europejczyków nie powinna w takiej sytuacji rozjaśniać
siwucha popijana piwem, ale co najmniej brandy, a nawet koniaczek. Piszę
o tym na początku roku, aby grupa trzymająca władzę i kasę zarezerwowała
na czas odpowiednie środki w wiadomych miejscach i podpowiadam uzasadnienie:
w drugim roku korzystania z dobrodziejstw przynależności do Unii Europejskiej
Polacy już nie chcą kiełbasy z rożna, wolą wyborcze frutti di mare, naturalnie
świeże, dostarczone porannym samolotem. Ale raczej nie z Malty. Bowiem
skalista i przeludniona Malta jest jednym z dwóch krajów członkowskich
Unii, których rządy poprosiły Brukselę o pomoc żywnościową na rok 2005.
Niedożywieni Polacy
Drugim krajem jest, o zgrozo, Polska! Ech, warto należeć do tej Unii,
skoro sami znowu nie potrafimy się wyżywić. W zamian za wspaniały dar w
postaci codziennej pomocy żywnościowej dla dwóch milionów Polaków delegatura
socjalistycznej międzynarodówki na kraj bez wahania powinna udostępnić
swoim kolegom z Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim własny
dorobek poprzedniej kulminacji realnego socjalizmu w Polsce: dzielenie
biedy za pomocą kartek. Zadziwia tu skromność samodzielnie rządzących od
wyborów w 2001 roku osób określających się jako ludzie lewicy. Okazuje
się, że w ostatnim roku tych rządów codziennej pomocy żywnościowej wymaga
cztery miliony Polaków. Jest więc okazja popisać się doświadczeniem i zrealizować
choć jedną obietnicę wyborczą. Lepiej przecież przywrócić kartki na żywność
zamiast codziennie wysyłać dwa miliony ludzi na obiad do śmietnika. Zwłaszcza,
że te najbardziej pożywne śmietniki znajdują się w obrębie chronionych
wysokim murem enklaw dobrobytu uzyskanego z reguły przez umiejętne przelewanie
pieniędzy podatnika na prywatne konta. Takie źródło bogactwa wymaga poszanowania
prywatności. A jakże.
Strategia trzech „O”
Ogłupić, okraść i ośmieszyć Polaków nie było trudno skoro władze wyłonione
w demokratycznych wyborach zmuszają do wyciągania ręki po codzienny chleb
co dziesiątego obywatela III Rzeczypospolitej. A plany przewidują dalszy
postęp w tym samym kierunku. Wystarczy odjąć od zamrożonych pensji i zanikających
zasiłków narzucane przez monopolistów stałe opłaty za prąd, gaz, inne nośniki
energii, wodę i czynsz i/lub podatki powiększone o podwyżki zapowiadane
na rok 2005. W tej sytuacji dla wielu rodzin pokrycie jawnych i ukrywanych
podwyżek kosztów transportu, leczenia, kształcenia i komunikacji będzie
niemożliwe bez poważnych ograniczeń wydatków na żywność.
Skutki niedożywienia
Następstwem niedoborów żywieniowych są zaburzenia odporności otwierające
wrota rozmaitym zakażeniom i procesom nowotworowym, osłabienie siły mięśni
i zmęczenie, narastające trudności z oddychaniem, zaburzenia termoregulacji,
utrudnienie gojenia ran, apatia, depresja, niska samoocena, obniżone libido
i szereg innych nieszczęść spadających na ofiary własnych decyzji nad urną
wyborczą. Istnieje poważne ryzyko, że niedożywieni wyborcy padną ofiarą
kolejnych hochsztaplerów.
Wybory 2005
Zdaniem wielu nadchodzące wybory powinny odbyć się pod uważnym nadzorem
obserwatorów z Ukrainy. Ze swojej strony pozwalam sobie dołączyć postulat
zapisania we wszystkich programach wyborczych gwarancji zapewniających
ochronę polskich konsumentów i przedsiębiorców przed niszczącymi kraj monopolistami.
Aby ułatwić pracę sztabom wyborczym, poniżej przedstawiam realizowane w
nikłym dotychczas zakresie obowiązki organu demokratycznego państwa.
Zadania i sposoby działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
• sprawowanie kontroli nad przestrzeganiem przez przedsiębiorców przepisów
odnośnych aktów prawnych dotyczących ochrony konkurencji i konsumentów
• przygotowywanie projektów rządowych programów rozwoju konkurencji
oraz projektów rządowej polityki konsumenckiej
• opiniowanie projektów aktów prawnych oraz opracowywanie i przedkładanie
Radzie Ministrów projektów aktów prawnych dotyczących praktyk ograniczających
konkurencję, rozwoju konkurencji i warunków jej powstawania, a także ochrony
interesów konsumentów
• przedkładanie Radzie Ministrów okresowych sprawozdań z realizacji
rządowych programów rozwoju konkurencji i polityki konsumenckiej
• wydawanie decyzji w sprawach z zakresu przeciwdziałania praktykom
ograniczającym konkurencję, koncentracji lub podziału przedsiębiorców oraz
decyzji w sprawach kar pieniężnych
• prowadzenie badań dotyczących stanu koncentracji gospodarki oraz
zachowań rynkowych przedsiębiorców
• podejmowanie czynności wynikających z przepisów o zwalczaniu nieuczciwej
konkurencji;
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego.
|
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
grudzień 2004, Nr 4 (4)
NIE PRZEMÓWIĄ LUDZKIM GŁOSEM
Małopolska z rozmachem przypomina turystom o swoim istnieniu. I słusznie,
bo wprawdzie w 2003r. na jednego mieszkańca województwa przypadało prawie
trzech przyjezdnych, to rezerwy nadal pozostają nieprzebrane. Oby tylko
strumień gości nie był kierowany na Krupówki lub pobliskie szlaki górskie,
gdzie na lato trzeba wprowadzić talony a nie zachęty. Niemal cała reszta
to jeszcze bardzo mało znany turystom skarbiec natury pełen zadziwiających
pomników harmonijnego współżycia człowieka z piękną przyrodą. Owoce tej
przyrody można podziwiać wszystkimi zmysłami, także smakiem. O innych wartościach
pożywienia dowiadujemy się od specjalistów.
Medycyna reklamowa
Na wyróżniające wartości odżywcze powołuje się większość reklam środków
spożywczych. Aby przebić konkurencję, do głoszenia tylko dobrych wiadomości
o swoich produktach koncerny wynajmują autorytety medyczne, a nawet instytucje
odpowiedzialne za nadzór sanitarny. Instytut Żywności i Żywienia, Instytut
Matki i Dziecka oraz inne instytuty naukowe ministra zdrowia, które zgodnie
z ustawami pełnią rolę opiniodawczą dla Głównego Inspektora Sanitarnego,
mają inicjatywę prawotwórczą w zakresie prawa sanitarnego i sprawują nadzór
merytoryczny nad służbą sanitarno-epidemiologiczną, nagle pojawiły się
w roli gwiazd „medycyny reklamowej”. Trudno o bardziej oczywisty dowód
na skrajne skorumpowanie obecnych władz odpowiedzialnych za zdrowie i życie
konsumentów. Za to głos rządowych ekspertów na rzecz rozwoju rolnictwa
ekologicznego jest bardzo słabiutki, nie dociera nawet do rządu.
Żywność ekologiczna
Co piąty Polak żyje z rolnictwa. Ogromna część powierzchni Polski to
strefa naturalna. W krajach cywilizowanych zapotrzebowanie na żywność ekologiczną
narasta w tempie wykładniczym. Jest więc popyt na płody naszej ziemi, na
pracę milionów rąk na płachetkach ojcowizn. Nadal wielu z nas może uniknąć
szukania chleba na wygnaniu i iście góralskiego żalu, który jest tyleż
piekący w slumsach pod Warszawą, co na Victoria Station w Londynie, przy
rozbiórce azbestowych konstrukcji na Jackowie, czy w poniewierce u bauera.
Czym więc objaśnić fakt, że obszar Polski pod uprawą ekologiczną w procentach
całkowitego obszaru rolnego według danych IFOAM za 2003r. wynosi zaledwie
0,3?!. W Austrii jest to 11,3%, w Czechach 5,1% ,w Niemczech – 3,7%, na
Słowacji – 2,4%. Gorszą od naszych dbałość o rozwój rolnictwa ekologicznego
wykazały tylko rządy w Rumunii i Litwy, gdzie odsetek ten wynosi 0,2. Nawet
podbiegunowa Szwecja ma dobrze przygotowany plan, aby udział jej mało żyznych
gleb przeznaczonych pod rolnictwo ekologiczne szybko wzrósł z obecnego
poziomu 6,3% do 10% całkowitego obszaru rolnego.
Mutanty na stole
Żywność ekologiczna - obok spełniania szeregu innych wymagań potwierdzających
jej naturalność - musi być wolna od jakichkolwiek organizmów genetycznie
zmodyfikowanych. Nie mogąc odgrodzić się od inwazji mutantów, rolnicy walczą
o zakaz hodowli wynalazków inżynierii genetycznej przynajmniej w pobliżu
swoich upraw. Uzyskali poparcie w Sejmiku Województwa Małopolskiego, który
z końcem listopada 2004r. uznał, że „rozpoczęcie upraw roślin zmodyfikowanych
genetycznie stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego.
Godzi ono również w wizerunek Polski i jej regionów, postrzeganych aktualnie
jako producenci zdrowej, wysokiej jakości żywności”. Stąd prosty wniosek,
że na 350 billboardach w Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Wrocławiu i
dodatkach reklamowych w gazetach polecających święta w Małopolsce
powinno znaleźć się zapewnienie „NASZE KARPIE NIE PRZEMÓWIĄ DO CIEBIE”.
Co do świątecznych spotkań z karpiami pochodzącymi z pozostałych województw
(z wyjątkiem podkarpackiego, które pierwsze w Polsce ogłosiło się strefą
wolną od gmo) oczekujemy meldunków. Zamieścimy je na stronie TRANSGENICZNE
WYNALAZKI (http://halat.pl/gmoeureka.html)
pod historią życia "Hermana", byka z genami człowieka - wynalazku
holenderskich uczonych z firmy Pharming, który od 1990r. został ojcem dziesiątek
krów dających mleko z zawartością laktoferyny. Nie wiemy przy tym, czy
mleko, mięso i podroby tych krów nie poszły do sklepów i przetwórstwa.
Warto też zainteresować się wynalazkiem amerykańskiego uczonego z Virginia
Tech w postaci szczura w sałacie. Ujawniona przez naukowca cecha szczura,
to wytwarzanie witaminy C, w którą szczury są siedmiokrotnie bogatsze od
sałaty. Pierwszym celem badań jest zapewnienie, aby szczur w sałacie był
długo świeży, a zwłaszcza by zachował świeżość na półkach światowych sieci
restauracyjnych. Później to już wystarczy zamówić dużą sałatkę i dostać
tyle witaminy C, ile jest w szklance soku pomarańczowego! Wielu entuzjastów
inżynierii genetycznej uznaje sałatę za zbędne ogniwo w łańcuchu pokarmowym
człowieka. A jeszcze bardziej ambitni zapytują, czy nie lepiej od razu
stworzyć rewelacyjny wynalazek, jakim byłby szczur w człowieku, zamiast
w sałacie. A taki szpinak w świni - wynalazek japońskich uczonych z Kinki
University. Ujawniona przez naukowców cecha szpinaku to zamiana 20% wieprzowego
niezdrowego tłuszczu nasyconego w zdrowszy (linoleinowy). Do zapłodnionej
in vitro komórki jajowej świni włączono gen szpinaku i zarodek umieszczono
w macicy lochy. Spośród prosiąt, które przyszły na świat, przeżyło jedno
na sto (1%). Uczeni cieszą się jednak, że gen przekazywany jest w warunkach
hodowlanych i starają się dowieść, że zdrowsze mięso ludziom nie szkodzi.
Polecamy także fotografię nagiego kurczaka - wynalazku izraelskich uczonych
z Rehovot Institute. Cechy kury dostrzegalne gołym okiem to czerwona skóra
pozbawiona piór. Dodatkowo ujawniona cecha nagiej kury to mniejsza
ilość tłuszczu w tkance podskórnej. Nieznane są nam inne niż kurze komponenty
tej kombinacji. Czerwonoskóry brojler może okazać się sukcesem handlowym
supermarketów, bo jest tani w produkcji. Rośnie szybko nawet w słabo wentylowanej
i przegrzanej hali hodowlanej i nie trzeba go skubać. Jest więc oszczędność
na energii elektrycznej, robociźnie i utylizacji odpadów. Zmielony i sprzedany
w formie pysznych dietetycznych wędlin drobiowych jest nie do odróżnienia
od kurczaka skubanego.
Wesołych Świąt!
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego. |
ZAGROŻENIA ZDROWIA ZE
STRONY REKLAMY
W SZKOLE
Miesięcznik
"Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
listopad 2004, Nr 3 (3)
LWICE W INTERNECIE
Broniąc swoich dzieci jak lwica, kocia mama odebrała czytelniczkom Krakowskiego
Przewodnika Konsumenta palmę pierwszeństwa w grze skojarzeń z heroizmem
matczynej troski. Popularna figura stylistyczna niesprawiedliwie pomija
rolę współczesnych Matek Polek, które muszą stawić czoło znacznie bardziej
skomplikowanym wyzwaniom niż prosta fizyczna obrona swojego maleństwa przed
napastnikiem. Pełen uznania, miejsce na felieton z cyklu Zdrowy Polak oddaję
więc pani Agnieszce.
Fragment pierwszego listu pani Agnieszki do Instytutu Matki i Dziecka
(IMiD)
„10 miesięcy temu, wychodząc na dłużej z domu sięgnęłam po deserek dla
dziecka (jabłka z morelami, oczywiście z dodatkiem wit. C). Niestety, a
może stety, słoiczek wysunął mi się z rąk już na korytarzu klatki schodowej
wyłożonej lastriko. Nie miałam czasu sprzątnąć od razu. Po kilku godzinach
wróciłam do domu, zebrałam rozbity słoiczek i zawartość a na podłodze przed
drzwiami do dziś mam super jasną plamę. Zastanawia mnie, które z owoców:
jabłko czy morela, ma taką zawartość witaminy C, że działa ona niczym wybielacz?
A jak działa ta witaminka C na te maleńkie ząbki naszych pociech? Tak sobie
myślę, że za jakiś czas będą zalecać dzieciom jakieś preparaty, które będą
niwelować negatywne skutki cukru i witaminy C i owe preparaty też będą
mieć atest IMiD i będą przezeń polecane!!!”
Fragmenty drugiego listu pani Agnieszki do IMiD
„Tym razem proszę o szybszą odpowiedź i o wzięcie na poważnie moich
pytań. Nie jestem 15-latką, która nie zna podstaw biologii czy fizjologii
(..). Treść tego listu jak i odpowiedź będzie umieszczona na forum: "Moje
Dziecko" (http://halat.pl/forum). Również
brak odpowiedzi w ciągu DWÓCH TYGODNI, będzie odnotowany na tym forum.
1. Z listu z IMiD: "Uzgodnienie składu produktu z Instytutem nie jest
równoznaczne z przyznaniem temu produktowi atestu (jak to popularnie się
nazywa) ponieważ świadczy tylko, że receptura nie odbiega od zaleceń dla
dzieci w określonym wieku. Za jakość produktu, rzeczywisty skład, proces
produkcji odpowiada w tym przypadku producent." Znaczy to TYLKO TYLE, że
uzgodniony jest skład jakościowy a nie ilościowy. Dobrze rozumiem? Ale
pozwalają Państwo na umieszczenie napisu "skład uzgodniony z IMiD". Widać
ja należę do tych ponad 90% Matek, które ten napis rozumieją nieprawidłowo.
Do tej pory uważałam, że taki napis to świadectwo, że produkt jest BEZPIECZNY
dla Dziecka. Teraz już wiem, że TAK NIE JEST, bo przecież Państwo go nie
badają, Państwo tylko sprawdzają czy dany składnik produktu jest na liście
dozwolonych dla Dzieci. Czy tak?
2. Czy w takim razie jakaś organizacja w Polsce bada wpływ jedzenia
dla Dzieci na Dzieci właśnie? Nie chodzi mi tu o poszczególne składniki
tylko np. jaki procent dziennego zapotrzebowania na wit. C dostarcza produkt
X firmy Y. A wit. D w serku firmy Z np. jest tyle, że pokrywa 30 % dziennej
dawki. Ktoś to bada czy to zupełna dowolność producentów?
3. (…) Czy dodatek cukru do soczków czy deserków naprawdę jest niezbędny
i uzasadniony względami zdrowotnymi Dzieci? I znów podkreślę, że nie chodzi
mi o usuwanie cukrów obecnych z natury w owocach czy warzywach.(...)
4. Ile wynosi dzienna zalecana ilość wit. C oraz cukru dla Dzieci.
Proszę o podanie norm dla Dzieci 1- 3 latka jak i starszych. Czy ktoś bada
ile NAPRAWDĘ jest tej witaminy w słoiczku np. deserku? Bo Gerber (a pewnie
i inni producenci) tak naprawdę nie podaje ile jest tej wit. w danej chwili,
to co podane na etykiecie określa ilość pod koniec daty przydatności. Z
tego co widzę to niejeden "słoiczek" (w sensie gotowy lub półgotowy produkt
dla Dzieci) pokrywa PONAD POŁOWĘ dziennego zapotrzebowanie na wit. C. Czy
taka informacja nie powinna być na opakowaniu? Bo mnie się jednak wydaje,
że ta witamina jest tam środkiem konserwującym a nie "niezbędnym" składnikiem.
Od razu zastrzegam, żeby mnie nie podejrzewano o chęć usunięcia wit. C
z owoców czy warzyw, chodzi mi tylko o tę sztuczną, dodaną do produktu.
Przykład z wybieleniem lastryko podałam, bo mnie zastanowiło ile tej witaminy
musi być w słoiczku i jak taka ilość wpływa na ząbki. To nie PLAMA została!
Zostało WYBIELONE miejsce. To co się stało z tą podłogą akurat dobrze,
moim zdaniem, obrazuje działanie tej dodatkowej wit. C w produktach dla
Dzieci. (…)
5. Czy w Polsce prowadzi się badania poziomu akryloamidu w pożywieniu
dla Dzieci? Jeśli tak, to kto się tym zajmuje? Czy są jakieś badania statystyczne
obejmujące akurat tę substancję, chodzi mi o to jak wpływa na organizmy
ludzi, ale w szczególności na Dzieci? Jaka jest "bezpieczna dawka" tej
trucizny dla dorosłego a jaka dla Dzieci? (…)
6. Znalazłam taką informację na stronie Morlin: "Parówki Morlinki uzyskały
Certyfikat Instytutu Matki i Dziecka jako wyrób polecany w żywieniu dzieci."
Czy to znaczy, że one są zdrowe, czy że sprawdzono, że ich składniki są
dopuszczalne w diecie Dzieci? I od jakiego wieku je Państwa Instytut poleca?
Bo Dziecko to pojęcie szerokie. Czy są jakieś ograniczenia co do obecności
soi czy białek sojowych w produktach mięsnych, które są polecane przez
producentów jako produkty dla Dzieci? A co z konserwantami i przyprawami
w takich "wędlinach"? Polecane przez IMiD tzn KAŻDEMU DZIECKU, alergikowi
też? Czy TYLKO zdrowym Dzieciom bez żadnych alergii?
7. (…) Czy takie zdanie Hippa: krem ze szpinaku z ziemniakami (od 7
miesiąca) ma też przebadany skład i jest polecany przez IMiD czy przez
jakiś inny "organ"? W składzie też jest mleko pełne i śmietana- to teraz
nie ma już zaleceń, żeby krowiego mleka w pierwszym roku nie podawać?
8. Tormentiol - z tego co już wiem, w UE nie jest dopuszczony do użytku
u Dzieci poniżej 3 roku życia. To dlaczego taka informacja nie widnieje
na opakowaniu? (…)
9. "Danonki to jedyny serek rekomendowany przez Instytut Matki i Dziecka."
Od jakiego wieku? I co oznacza rekomendowany?
I tak już zupełnie na koniec: Reklama McDonald's czy czekoladek Lindt'a
w czasopiśmie, które Państwo polecają jest, uważam osobiście, nie na miejscu.
Gdzie tu dbałość o dobro najmłodszych? Ja jej w tych reklamach nie widzę.
Przecież moje dziecko też ogląda tę kolorową gazetę.... A pisali Państwo
w poprzednim liście: "Instytut Matki i Dziecka po przemianach rynkowych
w naszym kraju jest jedną z instytucji, choć nie jedyną, które dbają o
zdrowie dzieci. Jedną z form profilaktyki chorób wieku dziecięcego oraz
populacji dziecięcej jest promowanie właściwego żywienia." Właściwe
żywienie to chyba nie w McDonaldzie...”
|
Podkarpackie Strefą Wolną od
GMO!
Małopolska też nie chce GMO!
ORGANIZMY MODYFIKOWANE GENETYCZNIE
W POLSCE
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
październik 2004, Nr 2 (2)
STREFY ZDROWIA
Podczas wędrówki zdarza się zaczerpnąć krystalicznie
czystej wody z potoku. Idąc w górę nurtu, niekiedy już za zakrętem można
poznać prawdę o wypitej wodzie. Aby uniknąć niemiłych wrażeń, lepiej zaufać
wodzie rwącej z gór, ale tylko takiej, której po drodze górale nie „wzbogacili”
w ścieki z naumyślnie przedziurawionego szamba, chromiankę z domowej manufaktury
kuśnierskiej, czy rozkładającą się w nurcie rzeczki krowią padlinę. O wodzie
podziemnej wiadomo jeszcze mniej niż o wodzie z potoku, bo obszar zlewiska
studni skrywa ziemia. W przypadku studni kopanej można przyjąć, że jest
zasilana wodą z przemycia wszystkiego co się znajduje na powierzchni i
wewnątrz płytkiej pokrywy warstwy wodonośnej, łącznie z zawartością dołów
chłonnych, mogilników i sąsiedzkich studni zamienionych w szamba. Gdzie
więc szukać czystej wody? Wiadomo - powyżej granicy zabudowań. Chyba że
górale docenią wartość swoich zasobów wodnych.
Więcej grzechów własnych
Latem z wielu kominów wydobywa się ledwo widoczna
smużka. Za to zimą, zwłaszcza w nocy, wąwozy ulic, kotlinki i doliny zapełnia
dym. Drobny pył ląduje na łąkach, polach i stawach. Jest głównym nośnikiem
kancero- i teratogennych dioksyn. Wypasane w okolicy kurki, świnki, czy
krówki a także karpie z pobliskiej sadzawki odkładają dioksyny
w
swoim tłuszczu. Odkładają je dla nas - konsumentów. Wytyczne Unii Europejskiej
z lipca 2004 przewidują wstrzymanie produkcji mleka, jaj, mięsa i ryb w
gospodarstwie, z którego pochodzą skażone dioksynami produkty, ich zniszczenie
lub odpowiednie przetworzenie (np. odtłuszczenie w przypadku mleka).
Zawinili oni
Punkt 29. ściśle tajnej Instrukcji Nk/003/47 wydanej
w Moskwie 2. czerwca 1947r. nakazywał „przy odbudowie i rozbudowie
przemysłu dopilnować, aby ścieki przemysłowe spływały do rzek mogących
stanowić rezerwuary wody pitnej.” Rzeczywiście, jeszcze w 1980r.
do wód powierzchniowych odprowadzano 29% nieoczyszczonych ścieków przemysłowych
spośród wymagających oczyszczenia. Pomimo znakomitej poprawy (w 2002r.
do wód powierzchniowych 297 spośród 1327 zakładów odprowadzało „tylko”
4,6% powstających w kraju ścieków przemysłowych wymagających oczyszczenia
), długo jeszcze będą nam szkodzić nagromadzone osady denne. To samo dotyczy
skutków emisji setek tysięcy ton pyłów z zakładów przez dekady nie wyposażanych
w urządzenia do redukcji zanieczyszczeń. Warto jednak podkreślić, że zawartość
metali ciężkich w powierzchniowej (0 - 20 cm) warstwie gleb użytków rolnych
jest w Polsce bardzo zróżnicowana. Procentowy udział gleb w stopniach zanieczyszczenia
II - V, czyli o zawartości wyższej niż naturalna (0) i podwyższona (I)
w przypadku ołowiu w województwie śląskim sięga 9,75%, w województwie małopolskim
– 2,43%, przy średniej krajowej 0,67%, a w przypadku kadmu odsetek takich
gleb w województwie śląskim określono na 21,5%, w województwie małopolskim
– 7,5%, przy średniej krajowej 1,6%. Tak wysoki poziom zanieczyszczenia
środowiska jest jednak ograniczony do nielicznych stref skażonych, zaś
ogromne połacie kraju należą do stref pośrednich, a nawet naturalnych.
Choć wszystkie zakłady województwa śląskiego emitują 1/5 zanieczyszczeń
pyłowych wytwarzanych w całym kraju, to rozpiętość pomiędzy pierwszymi
na liście najbardziej zagrożonych powiatów leżących w centrum Śląska (miasto
Rybnik, powiat rybnicki, powiat mikołowski) a powiatem najbardziej czystym
w wyznaczonej strefie naturalnej, którym jest powiat żywiecki, jest odpowiednio
40, 18 i 12 krotna! Większość ziem górskich to strefy naturalne.
Strefy naturalne
W sierpniu 2004r. Międzynarodowa Koalicja dla
Ochrony Polskiej Wsi, kierowana przez cieszącą się światowym uznaniem panią
Jadwigę Łopatę, ogłosiła powstanie pierwszych w Polsce stref wolnych od
GMO. Pełna lista zawiera nazwiska 13 właścicieli gospodarstw w 8 podkrakowskich
wsiach (Stryszów, Stronie, Łękawica, Zawoja, Czaniec, Niedźwiedź, Wieprz
i Meszna) oraz całej gminy Chmielnik z legendarnej Doliny Strugu pod Rzeszowem.
Dla porównania: w Austrii 8 z 9 prowincji zadeklarowało się jako strefy
wolne od GMO, we Włoszech prawie 80% całego kraju, w Grecji 44 z 54 prefektur,
a w Anglii 45 regionów reprezentujących 14 ml ludzi. Jak widać w naszym
kraju jest sporo do zrobienia. Trzeba zacząć od wyznaczenia stref naturalnych.
Pozwoli to stopniowo odrzucić katastrofalną politykę opartą o priorytet
forsownego uzdatniania surowców pozyskiwanych ze stref skażonych Europy
w miejsce ochrony i poboru w strefach naturalnych zasobów czystych – składników
żywności i napojów niezawodnie gwarantujących konsumentom bezpieczeństwo
i zdrowie.
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego.
|
Felieton opublikowany w miesięczniku "Krakowski Przewodnik Konsumenta"
(cykl ZDROWY POLAK)
wrzesień 2004, Nr 1 (1)
KRYTERIUM PRAWDY
Od czasów przedhistorycznych do połowy XIX w. przeciętne trwanie życia
ludzi na obecnym terenie Polski nie przekraczało 22 lat. Później cywilizacja
(ale nie historia!) dała Polakom szansę skorzystania z fenomenu wydłużenia
oczekiwanej średniej długości życia, która dla noworodka urodzonego w 2002r.
w skali globalnej osiągnęła 66,9 lat. Na średnią światową składa się jednak
81,5 oczekiwanych lat życia w Japonii i 32,9 w Zambii.
Miejsce Polski w konkurencji międzynarodowej
Z opublikowanej przez ONZ oceny rozwoju cywilizacyjnego (Human Development
Index) wynika, że 73,8 oczekiwanych lat życia stawia Polskę na 48. pozycji
spośród 177 krajów świata sklasyfikowanych w 2004 r. W zakresie długości
życia ostatnie trzy dekady XX w. przyniosły Polsce upadek cywilizacyjny,
gdyż z pozycji 27. w latach 1970-1975 spadła na miejsce 47. w latach 2000
- 2005. Pomimo niezłej pozycji wyjściowej nasz kraj nie nadąża za dynamicznym
przyrostem tego podstawowego wskaźnika rozwoju człowieka, obserwowanym
w państwach znacznie uboższych.
Dlaczego ludzie żyją dłużej
Odprowadzaniu ścieków i chlorowaniu wody wodociągowej epidemiolodzy
przypisują największe zasługi dla wydłużenia życia ludzkiego. Dobroczynne
efekty antybiotyków i szczepień ochronnych to kolejne osiągnięcie cywilizacyjne,
zupełnie świeżej daty. Jednak ludzie dożywający starszego wieku ujawniają
efekty wieloletniej ekspozycji na czynniki rakotwórcze. W 1974 odkryto,
że chlor reaguje z substancjami organicznymi obecnymi w wodzie wodociągowej.
Powstające w tym procesie trójhalometany znalazły się na stale rozszerzanej
liście wymagających normowania substancji szkodliwych obecnych w produkcie
najbardziej masowym, a przy tym najmniej bezpiecznym, jakim jest woda z
kranu. W tejże wodzie wykrywa się dotychczas nie normowane antybiotyki,
hormony, a nawet Prozac, lek przeciw depresji. Czysty Orwell! Stąd kolejnym
czynnikiem decydującym o przedłużeniu życia ludzi jest przestrzeganie zasad
ochrony zdrowia konsumenta. Na władzach publicznych spoczywa zgodne z aktualnym
poziomem wiedzy medycznej zarządzanie ryzykiem zdrowotnym i zapewnienie
odpowiedzialności producenta za produkt. Zmowa władz, producentów i środków
masowego przekazu prowadzi do zniewolenia konsumentów, zagraża zdrowiu
i życiu nas wszystkich.
Mechanizmy zniewolenia konsumentów
W XX w. nasz kraj wyzwolił się z opresji zaborców i okupantów.
W XXI w. wchodzimy jako niewolnicy własnych wyborów. Nie tylko politycznych,
lecz także konsumenckich. Cokolwiek kupując, decydujemy o dochodach konkretnych
ludzi, z których jedni są w stosunku do nas uczciwi a inni nie są.
Ci, którzy nie są uczciwi, okradają nas z pieniędzy, zdrowia, życia, poczucia
bezpieczeństwa, spokoju i wygody. Za nasze własne pieniądze składamy się
na ich fortuny, opłacając przy tym koszty :
-
reklamy, która bywa oszukańcza, a za którą dodatkowo płacimy, kupując gazetę
lub opłacając abonament (co wszak nie wystarcza na utrzymanie redakcji
- zysk właściciela) i w efekcie to reklamodawcy decydują o przetrwaniu
prasy, radia i telewizji, a przez nacisk na redakcje wpływają na treści
przekazywane opinii publicznej. Jest to zniewolenie
przez łamanie wolności prasy uzależnionej od reklamodawców.
-
lobbingu, który bywa nieuczciwy, a za który dodatkowo płacimy, utrzymując
z pieniędzy odbieranych nam w postaci podatków osoby sprawujące władze
publiczne lub ekspertów tych władz, które powinny dbać o dobro wyborców
i podatników, a nie o interesy sponsorów i zleceniodawców. Jest
to zniewolenie przez korumpowanie władz publicznych i ich zaplecza eksperckiego.
-
wynalazków, które są wykorzystywane przeciwko ludziom, a za które dodatkowo
płacimy, ponosząc koszty finansowe i zdrowotne technologii eksperymentujących
na zdrowiu konsumentów, sprzedawanych nam legalnie, bądź niezgodnie z prawem,
z poszanowaniem interesów konsumenta, bądź z ich pominięciem. Jest
to zniewolenie przez fałszowanie produktu i ukrywanie prawdy o jakości
produktu.
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
http://www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia “Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i głównego
inspektora sanitarnego.
|
CONSUMER POWER
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
SIŁA KONSUMENTA
SIŁA
KONSUMENTA - CONSUMER POWER
|
KRÓTKIE ŻYCIE POLAKÓW 2004
Jak wyglądamy w konkurencji międzynarodowej?
W ramach opublikowanej 8. lipca 2004r. przez ONZ oceny rozwoju cywilizacyjnego
(Human Development Index) oczekiwana długość życia stawia Polskę na 48.
pozycji spośród 177 krajów świata sklasyfikowanych w 2004 r.
W klasyfikacji z roku 2003 nasz kraj zajmował również pozycję 48.
W zakresie długości życia ostatnie trzy dekady XX w. przyniosły Polsce
upadek cywilizacyjny, gdyż z pozycji 27. w latach 1970-1975 spadła na miejsce
47. w latach 2000 - 2005. Pomimo niezłej pozycji wyjściowej Polska nie
nadążała za dynamicznym przyrostem tego podstawowego wskaźnika rozwoju
człowieka, obserwowanym w krajach znacznie uboższych.
Prawdziwy dramat dotyczy perspektyw, jakie Polska zapewnia mężczyznom.
Na obecnym poziomie zapobiegania chorobom i przedwczesnym zgonom oczekiwana
długość życia noworodka płci męskiej urodzonego w 2002r. wynosi 69,7 lat
i stawia nasz kraj na 63. pozycji spośród 177 krajów świata sklasyfikowanych
w 2004 r. W stosunku do roku poprzedniego nastąpił spadek o jedno miejsce.
Długość życia noworodka płci żeńskiej urodzonego w 2002r. wynosi 77,9
lat i stawia nasz kraj na 38. pozycji spośród 177 krajów świata sklasyfikowanych
w 2004 r.
Siła nabywcza polskiego mężczyzny wyrażona w przelicznikach pozwalających
na porównania międzynarodowe a osiągnięta z szacowanego przychodu z pracy
zarobkowej w 2002r. wynosi 13 149 PPP USD i stawia go na 48. pozycji spośród
mężczyzn 177 krajów świata sklasyfikowanych w 2004 r. Polska kobieta z
kwotą 8 120 PPP USD plasuje się na pozycji 39.
15. maja 1997r. podczas konferencji prasowej pt. "Krótkie życie Polaków"
zapoznałem opinię publiczną z prawdziwą, opartą o porównywalne dane międzynarodowe,
oceną stanu zdrowia mieszkańców Polski. Niestety, od tamtej pory kolejne
rządy te same dane wykorzystują do propagandy nieistniejącego sukcesu,
podkreślając coroczny przyrost oczekiwanej długości życia, a przemilczając
fakt, że przyrost ten w konkurencji międzynarodowej jest kompromitująco
niski.
Zawiniony przez rządzące partie i osoby rozpad systemu opieki zdrowotnej
oraz bezczynność organów naszego państwa w zakresie zapobiegania
i zwalczania chorób służą właściwie eksterminacji narodu.
dr Zbigniew Hałat
9. lipca 2004r.
POLITYKA
ZDROWOTNA MINISTRA ZDROWIA
|
VI – Ekologiczna Konferencja ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
"ZDROWY
POLAK, CZYLI ZDROWIE Z GÓR"
|
KRÓTKIE ŻYCIE POLAKÓW 2003
Jak wyglądamy w konkurencji międzynarodowej?
W ramach opublikowanej 8. lipca 2003r. przez ONZ oceny rozwoju cywilizacyjnego
(Human Development Index) oczekiwana długość życia stawia Polskę na 48.
pozycji spośród 175 krajów świata sklasyfikowanych w 2003 r.
W klasyfikacji z roku 2002 nasz kraj zajmował pozycję 49. (z roku 2001
- 46.).
W zakresie długości życia ostatnie trzy dekady XX w. przyniosły Polsce
upadek cywilizacyjny, gdyż z pozycji 27. w latach 1970-1975 spada na miejsce
47. w latach 2000 - 2005. Pomimo niezłej pozycji wyjściowej Polska nie
nadążała za dynamicznym przyrostem tego podstawowego wskaźnika rozwoju
człowieka, obserwowanym w krajach znacznie uboższych.
Prawdziwy dramat dotyczy perspektyw, jakie Polska zapewnia mężczyznom.
Na obecnym poziomie zapobiegania chorobom i przedwczesnym zgonom oczekiwana
długość życia noworodka płci męskiej urodzonego w 2001r. wynosi 69,4 lata
i stawia nasz kraj na 62. pozycji spośród 175 krajów świata sklasyfikowanych
w 2003 r.
15. maja 1997r. podczas konferencji prasowej pt. "Krótkie życie Polaków"
zapoznałem opinię publiczną z prawdziwą, opartą o porównywalne dane międzynarodowe,
oceną stanu zdrowia mieszkańców Polski. Niestety, od tamtej pory kolejne
rządy te same dane wykorzystują do propagandy nieistniejącego sukcesu,
podkreślając coroczny przyrost oczekiwanej długości życia, a przemilczając
fakt, że przyrost ten w konkurencji międzynarodowej jest kompromitująco
niski .
dr Zbigniew Hałat
9. lipca 2003r.
POLITYKA
A ZDROWIE
Zdrowie
człowieka i środowiska w ocenie epidemiologa

|
WSPÓLNA POLITYKA
ROLNA
W OPINII POLSKICH
ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH
Śląska Konferencja ZDROWY POLAK,
odbyła się w dniu 25.
czerwca 2002r.
w Tarnowskich Górach
jednym z tematów był
trójchloroetylen w wodzie
sprzedawanej mieszkańcom Tarnowskich
Gór
tri w wodzie sprzedawanej
mieszkańcom Tarnowskich Gór
inauguracja programu ruchu ochrony zdrowia
ZDROWY POLAK
odbyła się podczas konferencji prasowej
w dniu 26. lutego
w Centrum Prasowym PAI w Warszawie
prezentacja
do pobrania
Zdrowie
człowieka i środowiska w ocenie epidemiologa
| Celem programu ZDROWY POLAK jest poprawa stanu zdrowia
ludności Polski poprzez oddziaływanie na prozdrowotne decyzje wszystkich
osób mających wpływ na eliminację bądź minimalizację zagrożeń zdrowia w
naszym kraju: od polityków i funkcjonariuszy administracji rządowej
i samorządowej po każdą osobę, która dla wspólnego dobra gotowa jest uczestniczyć
w tym narodowym dziele jako konsument, wyborca, podatnik, przedsiębiorca,
pracodawca i w każdej z innych ról.
Termin realizacji programu przypada na wielki przełom
w historii świata, a zwłaszcza Polski. Nowy porządek ustali inne proporcje
pomięzy globalizmem a protekcjonizmem, inne niż dotychczas będzie miejsce
Polski w Europie.
Na tle niekorzystnych ocen stanu zdrowia Polaków, jakości
zdrowotnej produktów i usług oraz środowiska oraz nowych zagrożeń wynikających
z masowego bezrobocia i udziału naszego kraju w wojnie z terroryzmem w
ramach programu ZDROWY POLAK prezentujemy przykłady efektywnych sposobów
poprawy obecnej sytuacji.
Program ruchu ochrony zdrowia ZDROWY POLAK
internet: http://www.halat.pl/polak.html
|
 |
|
|
"Wieczór Wrocławia", 27 marca 2002
Zdrowo i długo żyć
Program "Zdrowy Polak" wprowadziło Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony
Zdrowia Konsumentów, Instytut Wody i Społeczny Instytut Ekologiczny.
Statystyki podają, że pod względem długości życia Polacy są na 48 miejscu
w świecie, w latach 1975-80 byliśmy na 22 miejscu. W zastraszającym tempie
rośnie liczba zachorowań na nowotwory wśród ludzi poniżej 60-tego roku
życia - mówi dr Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów.
- Zły styl życia i odżywianie powodują, że w porównaniu z innymi narodami,
stajemy się nacją słabą i schorowaną. Dlatego postanowiliśmy wprowadzić
program, który zachęcałby do zmiany stylu życia na zdrowszy.
Polacy powinni się przede wszystkim lepiej odżywiać. Trzeba zwracać
uwagę nie na ładne opakowanie, lecz na jego zawartość. Powinniśmy wybierać
produkty naturalne, bez konserwantów i najlepiej ze sprawdzonych miejsc.
Autorzy programu zachęcają do samodzielnego przygotowywania żywności, ze
składników o znanym nam i bezpiecznym pochodzeniu.
Musimy również zmniejszyć ciężar ciała, jedząc lepiej i mniej kalorycznie
oraz spacerując na świeżym powietrzu przynajmniej pół godziny dziennie.
Na stronie internetowej Stowarzyszenia http://www.halat.pl/ możemy
znaleźć m.in. wykaz towarów najczęściej kwestionowanych przez Inspekcję
Handlową lub dyskwalifikowanych przez Inspekcję Sanitarną oraz wykaz obowiązkowych
przeglądów lekarskich osób zdrowych.
Michał Kucharski
|
| Szanowni Państwo!
Zbliża się lato roku 2002.
Dla wielu z nas będzie to czas walki o przeżycie.
Czym zapłacić za wyjazd na letni wypoczynek, choćby dzieci? Za co
kupić owoce, warzywa i inne produkty rolne, czym ugasić pragnienie w letnie
upały?
Tym pytaniom mieszkańców miast wtórują zmartwienia rolników. Pod
drzewami i krzewami gniją niechciane owoce, nie można sprzedać drobiu,
jaj, miodu, mleka i mięsa oraz ich przetworów. Pustką świecą pokoje gościnne...
Latem ludzie nabierają sił do przetrwania trudów jesieni i zimy.
Tworzą zasób zdrowia zarówno dzięki ruchowi na świeżym powietrzu, jak i
wielu znanym już lub dopiero odkrytym korzystnym składnikom powstałej w
słońcu żywności.
Kierując się instynktem, zapasy takiej żywności gromadzą zwierzęta,
zaś ludziom rozum podpowiada potrzebę przygotowań do zimy. Dlaczego więc
nie kupić owoców i warzyw w szczycie sezonu tanio, bo bezpośrednio od rolnika
i nie zabrać się do przygotowania przetworów na zimę? Przecież wiadomo,
że nie będzie dość pieniędzy na zakupy zimą, a brak owoców i warzyw
w jesienno-zimowym pożywieniu to pewne załamanie odporności, ogromne trudy
i koszty leczenia różnych chorób: od przeziębień do zawałów i udarów.
Soki owocowe, soki warzywne, przeciery, sałatki, kompoty, wino i
miód pitny domowej roboty są w zasięgu ręki. Wystarczy dobry surowiec -
z którego wieś polska słynie - tania, smaczna, bezpieczna i zdrowa woda
filtrowa, słoiki i butelki, sokownik do soków, a gąsior do dozwolonego
prawem domowego wyrobu wina i miodu pitnego. Zacznijmy przygotowania
jak najszybciej.
W nadchodzące lato niech każdy z nas się postara, aby Polak był zdrowy!
dr Zbigniew Hałat
lekarz medycyny specjalista epidemiolog
10. kwietnia 2002r. |
| Szanowni Państwo!
Zbliża się lato roku 2002.
Dla wielu polityków będzie to czas walki o przeżycie.
Jak zachować dotychczasowe stanowisko we władzach samorządowych?
Jak ludziom wytłumaczyć swoją bezczynność, niemoc, prywatę, jawną
korupcję?
W zrujnowanym kraju nie ma winnych. Są za to maszty telefonii komórkowej
na dachach szkół, nielegalne lub zatajone przed opinią publiczną uprawy
roślin genetycznie zmodyfikowanych i hodowle transgenicznych zwierząt,
wysypiska i spalarnie odpadów powstałe wbrew uzasadnionym protestom, zakłady
produkcyjne i usługowe, z których wydobywa się trudny do zniesienia
odór, hałas, pył i dym.
Płacimy ciężkie pieniądze za cuchnącą, brązową, mętną wodę
z kranu, dusimy się czarnymi spalinami z miejskich autobusów, a przecież
wodociągi i komunikacja miejska podlegają władzom samorządowym.
Do władz samorządowych należy także zapobieganie groźnym dla zdrowia
wszystkich istot żywych skutkom skażenia rzek, jezior i wód podziemnych
ściekami przemysłowymi i komunalnymi. Obecne w wodzie estrogeny naturalne
i pozostałości leków zawierających te żeńskie hormony, pestycydy, polichlorowane
bifenyle i dioksyny, składniki rozmaitych mas plastycznych (np. bisfenol
A) nie tylko prowadzą do zaburzeń rozwoju i funkcjonowania
ciała, lecz także - obok innych trucizn środowiskowych, choćby takich
jak wszechobecny azbest - są przyczyną epidemii raka.
Niech Polak będzie mądry po szkodzie i spisze z kandydatami do władz
samorządowych umowę o odpowiedzialność za życie i zdrowie wyborców.
W nadchodzące lato niech każdy z nas się postara, aby Polak był zdrowy!
dr Zbigniew Hałat
lekarz medycyny specjalista epidemiolog
10. kwietnia 2002r. |
badania naukowe dowodzą bezspornie,
że zanieczyszczona woda
jest przyczyną nieprawidłowego
rozwoju i zaburzeń czynności ciała,
wywołuje ciężkie choroby, skraca
życie ludzi, zwierząt i roślin
WODA Z KRANU
WODA DO PICIA W OCENIE
NIK 2002
"Woda to produkt najbardziej masowy i najmniej bezpieczny"
Z. Hałat, szmaragdowa książeczka "WODA DLA CIEBIE",
Warszawa 2000
szmaragdowa książeczka
Program ruchu ochrony zdrowia ZDROWY POLAK
internet: http://www.halat.pl/polak.html
|
 |
ELEKTROWNIE JĄDROWE
W ODLEGŁOŚCI DO OK. 300
KM OD GRANIC POLSKI
I PROFILAKTYKA RAKA TARCZYCY
|
| ochrona zdrowia - popularyzacja praw
- kształtowanie opinii i ocen - ostrzeganie konsumentów - ruch ochrony
zdrowia - pomoc konsumentom - integracja zwolenników - prowadzenie badań
- obrona konsumentów - szeroka współpraca - kampanie informacyjne - opiniowanie
przepisów - wnioski i postulaty do władz |
POLITYKA
ZDROWOTNA
MINISTRA ZDROWIA W
2002r.
LIMITY CEN LEKÓW I MATERIAŁÓW
MEDYCZNYCH
WYDAWANYCH UBEZPIECZONYM
BEZPŁATNIE,
ZA OPŁATĄ RYCZAŁTOWĄ
LUB CZĘŚCIOWĄ ODPŁATNOŚCIĄ
ZDROWY JAK POLAK
| Kochani!
Bywało u nas dużo gorzej, a inni i teraz mają bardzo źle, giną z
głodu, są zabijani.
Chyba lepiej, że wreszcie pękł balon nadęty przez bluff i propagandę,
opadliśmy na ziemię, ale za to stoimy twardo na nogach a nie bujamy
w obłokach.
Na tej stronie dowiecie się co oznacza w początkach XXI wieku określenie
"zdrowy jak Polak", a od Was będzie zależeć, co zrobicie z tą wiedzą
To jasne, że mądry Polak po szkodzie.
Patrzcie na Kościuszkę, był mądry i dzielny, szanowali go wszyscy,
jego pomnik stoi przed Białym Domem, siedzibą prezydenta USA, jego imię
nosi najwyższy szczyt Australii. Dla wielu Tadeusz Kościuszko ucieleśnia
zdrowie Polaków.
Bądźcie zdrowi!
dr Zbigniew Hałat
lekarz medycyny specjalista epidemiolog
30. grudnia 2001r. |
| Prace nad zawartością strony ZDROWY JAK POLAK trwają. Zgodnie z logicznym
porządkiem spraw rządzących zdrowiem każdego narodu przedstawię tu w przystępny
sposób fragmenty mojego wykładu o stanie zdrowia Polaków w porównaniu z
innymi nacjami i w oparciu o analizę uwarunkowań genetycznych, środowiskowych,
ekonomicznych i politycznych zdrowia nas wszystkich na każdym etapie naszego
życia.
Niestety, sytuacja powstała w Polsce w czwartym tygodniu stycznia 2002
roku zmusza do odwrócenia kolejności prezentacji. Zamiast wykazu czynników
wpływających na możliwość urodzenia zdrowego Polaka (zależnych od jego
rodziców i od władz, których obowiązkiem jest wyeliminowanie zagrożeń zdrowia
naszego wymierającego narodu) trzeba zająć się losem ludzi zmuszonych do
korzystania z pogotowia ratunkowego.
Tutaj wszelkie instrukcje w rodzaju "rób to - nie rób tego" ograniczają
się do apelu o natychmiastowe wzywanie pomocy w przypadku nieszczęścia
zagrażającego zdrowiu i życiu Polaka, Amerykanina, Eskimosa i in. ludzi
przebywających na obszarze RP. Cała reszta należy do osób organizujących
system i wykonujących konkretne zadania na poszczególnych jego etapach.
Do zadań tych należy nadzór i kontrola nad wszystkimi czynnościami podejmowanymi
podczas akcji ratunkowej. Zbrodnie ujawnione w Łodzi obnażyły bezczynność
tych osób, które z wyboru (parlamentarzyści, radni, delegaci) lub w ramach
służbowych obowiązków winni byli powstrzymać dłoń mordercy. Prokuratura,
dochodząc prawdy, nie może pominąć tych aspektów sprawy, które czynią
Polskę krajem cichej śmierci.
Jako lekarz epidemiolog stanowczo przy tym podkreślam, że dramat łódzkich
pacjentów i i ich rodzin, musi być widziany z szerszej perspektywy, choćby
- cierpień chorych na raka kobiet ciężko poparzonych szpitalnym źródłem
promieniowania w Białymstoku (wprawdzie niesprawnym, ale zaopatrzonym w
aktualny atest Panstwowej Agencji Atomistyki), czy odchodzących co
roku dziesiątków tysięcy Polaków - ofiar narastającej epidemii nowotworów
złośliwych wywołanych w znacznej części przez czynniki rakotwórcze, nad
którymi nie panują liczne u nas służby kontroli i nadzoru, a które są
- obecne w dopuszczonej do spożycia żywności i wodzie, kosmetykach
i in. produktach
- wykrywalne na stanowiskach pracy, w powietrzu atmosferycznym i wewnątrz
budynków lub
- związane z procedurami medycznymi, jak np. wirus żółtaczki wszczepiennej.
ZAGROŻENIA ZDROWIA PACJENTÓW
Ujawnione fakty poszerzają przepaść pomiędzy Polską a krajami cywilizowanymi.
Eurosceptycy mogą spać spokojnie. Sprawa morderstw w łodzkim pogotowiu
znalazła się na czele wiadomości Światowego Serwisu BBC. Warto zwrócić
uwagę, że autorzy serwisu zachęcają do zaznajomienia się z dwoma innymi
materiałami BBC na temat Polski. Ten dotyczący troski rządu pana Leszka
Millera o przystąpienie Polski do Unii Europejskiej ma równie dobrze obrazować
sytuację w naszym kraju jak historia Kuby Sienkiewicza - neurologa, który
stał się gwiazdą estrady...
dr Zbigniew Hałat
lekarz medycyny specjalista epidemiolog
25. stycznia 2002r.
|
STANOWISKO Nr 2/02/IV
NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ
z dnia 8 lutego 2002 r.
w sprawie wydarzeń w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Łodzi
W związku ze śledztwem prowadzonym przeciwko niektórym pracownikom Pogotowia
Ratunkowego w Łodzi, Naczelna Rada Lekarska wskazuje na dwa rozdzielne
wątki publikowanych doniesień.
Pierwszy - to informacje o moralnie nagannym, budzącym sprzeciw procederze
czerpania zysków ze sprzedawania informacji o zgonach.
W tym kontekście Naczelna Rada Lekarska zwraca uwagę, że sformułowania
użyte w mediach "o handlu zwłokami" są nieprawdziwe.
Drugi - to oskarżenie lekarzy o zbrodnie popełnione z chęci zysku.
Oskarżenie to jest tak bulwersujące, że lekarze oczekują na pilne zakończenie
dochodzenia w tej sprawie. Osoby, którym zostanie udowodniona zbrodnia
powinny zostać ukarane z całą surowością.
Naczelna Rada Lekarska uważa, że nieodpowiedzialna forma przekazywania
informacji przez media zakłóciła relacje lekarz - pacjent, ze szkodą dla
chorych.
Naczelna Rada Lekarska wyraża przekonanie, że środowisko lekarskie
zdecydowane jest na dokonanie procesu samooczyszczenia i na zdecydowaną
dezaprobatę dla zdarzeń i ich sprawców w przypadku, gdy zarzuty zostaną
udowodnione.
Naczelna Rada Lekarska zwraca się do wszystkich lekarzy z apelem, by
nie ulegali nastrojom rozgoryczenia i niepewności, by bronili, zwłaszcza
własnym przykładem, etosu swego zawodu i dobrego imienia polskiego lekarza.
SEKRETARZ
Krzysztof Makuch
PREZES
Konstanty Radziwiłł |
Lek obniżający poziom cholesterolu
(lipidów)
- Baycol (cerivastatin) firmy Bayer
- powoduje rozpad mięśni i niewydolność nerek,
Amerykański Urząd
ds. Żywnosci i Leków zarejestrował 31 zgonów łączonych z tym lekiem
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
ALARM KONSUMENCKI
- FIRMY, MARKOWE PRODUKTY,
ZAGROŻENIA ZDROWIA - CZ. V
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
Oprócz cerywastatyny także inne
statyny
- Zocor (simvastatin)
i Mevacor (lovastatin)
firmy Merck & Co.
Pravachol (pravastatin) firmy
Bristol-Myers Squibb
Lescol (fluvastatin) firmy Novartis
oraz Lipitor firmy Pfizer Inc.
- powodują rozpad mięśni i niewydolność nerek,
Public Citizen (amerykańska
organizacja konsumencka) zarejestrowała 385 zachorowań
i 81 zgonów łączonych z tymi
lekami
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
ALARM KONSUMENCKI
- FIRMY, MARKOWE PRODUKTY,
ZAGROŻENIA ZDROWIA - CZ. VI
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
|
|
THE STRUGGLES FOR POLAND
BY NEAL ASCHERSON
excerpts of the
First American Edition
Random House Inc.,
New York 1988
web page
|
 |
 |
MEDYCZNE CENTRUM
KONSUMENTA
ALFABETYCZNY
SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
|