TELEFONY KOMÓRKOWE

Prażenie kukurydzy za pomocą telefonu komórkowego

      

Felieton 29. maja 2009


Fałszywa troska polityków o zdrowie publiczne to wróg numer jeden zdrowia i życia każdego z nas.

Ogłoszone z wielkim zadęciem kosztowne, a przy tym chybione programy profilaktyczne oraz telewizyjne występy oficjeli sycących swoje głody pychy i zarozumialstwa w żadnym razie nie zastąpią naukowo uzasadnionej działalności władzy publicznej na rzecz najważniejszego z doczesnych dóbr, jakim jest długie życie w zdrowiu.

Oczywiście dziedziną wiedzy uzasadniającą wydatkowanie pieniędzy podatników na cele prozdrowotne nie jest ani wiedza o tym jak ukraść pierwszy milion i nie dać się złapać, ani też jak skutecznie ogłupić wyborców, aby ponownie wybrali swojego kata. Wielu wyborców nic tak cieszy, jak przyjmowanie ciosów zadanych kochającą ręką zgodnie z deklaracją "miłości".

Wszelkie działania w zakresie zdrowia publicznego muszą być zgodne z aktualnym poziomem wiedzy epidemiologicznej. Ta zaś - jak każda - podlega weryfikacji w miarę pojawiania się nowych wyników badań. Badań miarodajnych i wiarygodnych, nie zaś napisanych w gabinetach planistów kampanii marketingowych z rozpisaniem na role w wykonaniu a to profesorów, a to polityków, a to inspektorów, a to dziennikarzy. Czyli tzw. niezależnych autorytetów. Niezależnych do chwili ujawnienia ich powiązań ze zleceniodawcami. Powiązań finansowych i wszelkich innych, bezpośrednich i pośrednich z zaangażowaniem familii, przyjaciół i przyjaciółek, płatnych z góry i po wykonaniu zadania, a nawet z płatnością odłożoną dla zatarcia śladów na kilka, kilkadziesiąt lat.

Walka o prawdę w zdrowiu publicznym wydaje się przegrana w skali globalnej, a tym bardziej w Polsce, gdzie manipulacji i załganiu podlega dosłownie wszystko w niemal każdej dziedzinie życia państwowego i to w czasie rzeczywistym, nie wspominając o skrajnie przeciwnych interpretacjach faktów sprzed roku, czy kilku dekad.

Za sir Franciszkiem Baconem, pionierem myśli naukowej z przełomu XVI/XVII wieku, złudzenia, którym podlegają umysły ludzi w wieku XXI należy nazwać idola mendacis, złudzenia kłamstwa. Wiadomo: incredibile verum et verisimile mendacium, czyli niewiarygodna prawda i prawdopodobne kłamstwo. Jednak Zgodnie z teorią idoli Bacona, warto wykrywać i analizować czynniki deformujące naszą wiedzę, bowiem scientia potentia est - wiedza to potęga, wiedza daje siłę.

Nie mając wiedzy wystarczającej do przeżycia we współczesnym świecie, łatwo stracić zdrowie, a przez to majątek i w końcu życie, gdy zabraknie pieniędzy na leczenie. Stąd w narodach wielokrotnie od naszego bogatszych wielkim zainteresowaniem cieszą się informacje o zagrożeniach zdrowia i sposobach ich unikania.

Oto przykład informacji sprzecznej z kampaniami marketingowymi gigantów rynkowych, za to zgodnej z aktualnym poziomem wiedzy epidemiologicznej, a przy tym niezwykle ważnej dla każdego użytkownika telefonu komórkowego oraz osób z jego otoczenia. Czyli dla wszystkich.

Tuzin podstawowych zasad ostrożności w celu zminimalizowania narażenia na promienoiwanie przy korzystaniu z telefonów komórkowych:

1. Używaj komórki tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie niezbędne. Rozmawiaj najdłużej przez 6 minut, co jeszcze organizm może wytrzymać. Korzystaj ze słuchawek lub z zestawu głośno mówiącego i trzymaj telefon w odległości co najmniej 20-30 cm od siebie,

2. Nie noś telefonu bezpośrednio przy sobie i nie korzystaj niego w odległości bliższej niż 1 metr od innych osób

3. Osoby poniżej 15 roku życia wcale nie powinny używać komórek, ponieważ nadal rosną. Mając niższą masę ciała, ponoszą większe ryzyko uszkodzenia w wyniku oddziaływania promieniowania zwłaszcza na mózg i barierę krew - mózg oraz gonady, zwłaszcza jajniki.

4. Nie należy zachęcać do korzystania z komórek osób starszych i wszystkich innych o osłabionych funkcjach życiowych, gdyż promieniowanie może pogłębić osłabienie. Kobiety w ciąży nie powinny używać komórek, ponieważ promieniowanie mikrofalowe jest łatwo absorbowane przez płyn owodniowy, którym rozwija się dziecko w łonie matki.

5. Używaj komórki wyłącznie w warunkach najlepszego odbioru. Nie korzystaj z komórki w ograniczonych pomieszczeniach takich, jak winda, podziemie, metro, wagon. W tych miejscach siła sygnału zarówno wysyłanego, jak i otrzymywanego jest znacznie większa, tym samym promieniowanie jest dużo bardziej intensywne.

6. Nie używaj komórki w czasie jazdy samochodem, autobusem, pociągiem itp. , gdyż w tej sytuacji antena komórki cały czas skanuje w poszukiwaniu nadajnika, używając maksymalnej siły sygnału i promieniowanie zarówno przychodzące jak i wychodzące ulega nasileniu.

7. Nie używaj komórki w jakimkolwiek pojeździe, nawet nie będącym w ruchu. Zamknięty pojemnik metalowy daje efekt klatki Faradaya, co prowadzi do maksymalnego nasilenia szkodliwego wpływu promieniowania, oddziałującego nie tylko na osobę telefonującą, lecz także na innych pasażerów, zwłaszcza dzieci. Koniecznie trzeba wyjść z pojazdu zanim zacznie się telefonować.

8. Nie trzymaj włączonej komórki przy łóżku, ponieważ nawet kiedy nie jest używana, pozostaje w kontakcie z najbliższym masztem telefonii komórkowej i emituje promieniowanie w regularnych odstępach.

9. Zaopatrz się najlepiej w
- komórkę z najniższym możliwym SAR rating będącym miarą specyficznej absorpcji promieniowania mikrofalowego przez tkanki ciała człowieka, przy najwyższy dopuszczalnym natężeniu 1,1 W /kg dla oczodołów i policzków
- telefon z anteną zewnętrzną, choć mniej modny, to wyposażony w wielokierunkową antenę nadającą z maksymalną skutecznością i dlatego używającą słabszego sygnału niż taki, który ma antenę wbudowaną. Sprawy mody są mniej ważne niż sprawy zdrowia.

10. Należy unikać korzystania z telefonów komórkowych mając elementy metalowe w lub na głowie, niezależnie od tego czy są namagnetyzowane, czy też nie, takie jak wypełnienia amalgamatowe, mostki dentystyczne, płytki metalowe, śruby, klipsy, ozdoby, kolczyki, czy metalowe oprawki okularów. To samo dotyczy osób używających metalowych chodzików, kul i wózków inwalidzkich, które powinny unikać zjawisk odbicia, amplifikacji, rezonansu i biernej reemisji promieniowania.

11. Korzystaj z osłon chroniących cię prze promieniowaniem, takich jak metalowe kasety do noszenia komórek, materiały, zasłony i farby chroniące przed promieniowaniem, folie metaliczne i wszystkie inne wynalazki o uwodnionej skuteczności

12. Telefonuj najwięcej jak tylko możesz używając linii przewodowych, które nie emitują żadnego promieniowania i z których można korzystać w nieograniczonym czasie przez internet, nawet w rozmowach zagranicznych.

dr Zbigniew Hałat


"Dziennik Bałtycki", 19. stycznia, 2001r.

Red. Jacek Derek

Pajęczyna

Czy jesteśmy w polu rażenia "elektromagnetycznego smogu"?
Pole elektromagnetyczne "bombarduje" nas niemal z każdej strony.
Telefony komórkowe, nadajniki telewizyjne, radary i kuchenki mikrofalowe - trudno dziś znaleźć kawałek przestrzeni wolnej od "elektromagnetycznego smogu".
Nic dziwnego, że problem wpływu promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie człowieka powraca jak bumerang. O tym czy ono szkodzi, czy nie, przekonamy się być może dopiero za kilkanaście lat.
W opinii dr. Zbigniewa Hałata, epidemiologa i byłego wiceministra zdrowia, niektórzy użytkownicy komórek mają zaburzenia pamięci, trudności z koncentracją i boli ich głowa.
- Powinniśmy bezwzględnie ograniczać używanie "komórek" do około 1 minuty rozmowy, żeby się nie rozgrzała tkanka skórna i kostna - mówi dr Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów. - Nie możemy przecież wykluczyć, że niektóre typy telefonów emitują szkodliwe fale. Co będzie, gdy kiedyś się okaże, że ludzie umierają na raka mózgu z powodu promieniowania?
Podgrzewanie mózgu
Zdania na temat pola elektromagnetycznego są jednak podzielone.
- Nie ma żadnych dowodów, że ono szkodzi - mówi dr Marek Szuba z Instytutu Energoelektryki Politechniki Wrocławskiej. - Używam jednak "komórki" w sposób ograniczony, gdyż nie jestem gadułą. Radzę kupować nowoczesne telefony, aby minimalizować promieniowanie.
Służby odpowiedzialne za kontrolę "elektromagnetycznego smogu" nie biją na razie na alarm.
- Zdecydowana większość kontrolowanych przez nas urządzeń mieści się w granicach norm - mówi Maria Godniewicz, kierownik Oddziału Ochrony Radiologicznej Pracowni Zagrożeń Elektromagnetycznych Śląskiej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.
W naszym otoczeniu znajdują się np. urządzenia medyczne stosowane w szpitalach i pracowniach fizykoterapii, radary i nadajniki radiowe oraz telewizyjne, a czasem także "niedobitki" kuchenek mikrofalowych radzieckiej produkcji oraz telewizory starszej generacji z byłego ZSRR. Teraz najwięcej mówi się o "komórkach", gdyż one są najbardziej powszechnym źródłem emisji pola elektromagnetycznego. Aby ograniczyć jego zły wpływ na nasze zdrowie, emituje się mniejszą moc promieniowania. Urządzenia elektromagnetyczne wysyłają bowiem pole, które może powodować ogrzanie substancji organicznych znajdujących się w jego zasięgu. Jeśli moc jest duża, jak w przypadku kuchenek mikrofalowych, można podgrzać jedzenie.
Tkanka ludzka jest właśnie taką substancją organiczną, która podczas rozmowy ulega podgrzaniu. Jednak moc promieniowania, podczas rozmowy przez "komórkę", jest wielokrotnie mniejsza, aby z narażeniem zdrowia "podgrzać" mózg.
Na dwoje babka...
Wiadomo, że promieniowanie telefonów komórkowych nie jest jonizujące, czyli, w odróżnieniu od rentgena, nie powoduje trwałych uszkodzeń w tkankach, co może prowadzić do rakotwórczych mutacji. Z drugiej strony wykryto, że promieniowanie fal elektromagnetycznych wpływa na zachowanie się ludzi i zwierząt - po intensywnym napromieniowaniu ich reakcje są spowolnione.
Wyniki badań prowadzonych w różnych częściach świata wykluczają się. Naukowcy z Royal Adelaide Hospital w Australii napromieniowywali telefonem komórkowym transgeniczne myszy przez godzinę dziennie falami niskiej mocy. Po 1,5 roku stwierdzono, że są one dwa razy bardziej podatne na nowotwór tkanek limfatycznych niż osobniki, które nie "rozmawiały" przez telefon. Nie samo pole stwarza jednak groźbę choroby, ale ją przyspiesza.
Z kolei badania z 1999 roku prowadzone przez Williama Rossa Adeya z University of California dowiodły, że pole elektromagnetyczne emitowane przez "komórki" zmniejszyło ryzyko występowania nowotworów u szczurów.
Naukowcy odnotowują jakieś efekty działania promieniowania, ale nie potrafią go udowodnić. Pojawiły się hipotezy, że fale elektromagnetyczne, same w sobie nieszkodliwe, mogą wchodzić w pole aktywności elektrycznej ciała ludzkiego. Wtedy może dojść do ,przebicia" błony komórkowej (efekt BBB) i uszkodzenia DNA.
Naukowcom w badaniach przeszkadza jednak fakt, że trudno wyselekcjonować grupę osób, która użytkowałaby telefony komórkowe i była poddana działaniu podobnych czynników zewnętrznych. W 2001 roku Światowa Organizacja Zdrowia zakończy pierwszy etap badań problemu "komórek", ale jak do tej pory nic złego w nich nie wykryto i przedłużono je do 2005 roku.
Przyrost lawinowy
W Polsce przyjmuje się, że wszystkie urządzenia emitujące moc powyżej 10 watów zaliczane są do grupy inwestycji mogących pogorszyć stan środowiska naturalnego i dlatego ich instalacja wymaga specjalnej procedury lokalizacyjnej. Nadajniki operatorów "komórek" mają moc około 20 watów. Żeby je zainstalować trzeba mieć opinię biegłego rzeczoznawcy wpisanego na listę wojewody.
- Nie instalujemy nadajników, jeśli nie mamy pozytywnych opinii rzeczoznawców - mówi Aleksander Dackiewicz, kierownik działu pól elektromagnetycznych i środowiska ERA GSM w Warszawie. - Stosujemy anteny kierunkowe, aby emitowały pole przed siebie, a nie w dół. W miejscach ogólnie dostępnych dopuszcza się promieniowanie o gęstości mocy nie przekraczającej 0,1 wata na metr kw., a pomiary wykonuje się na wysokości 1,80 m oraz w miejscach dostępnych dla ludzi np. na balkonach.
Pracownicy telefonii komórkowych twierdzą, że bardzo rzadko spotykają się z odmową instalacji nadajników na budynkach.
W Polsce już około 5 milionów osób jest w posiadaniu "komórek". W ostatnich latach ich sprzedaż na rynku rośnie lawinowo; jeszcze w czerwcu 1999 roku około 2 mln Polaków posiadało telefony komórkowe. Ta tendencja wskazuje, że nadal operatorzy sieci widzą możliwości zwiększenia sprzedaży.
Część naukowców radzi chronić dzieci przed "komórkami". Ich zdaniem promieniowanie wdziera się do ich głów głębiej niż u osób dorosłych. W USA kampania reklamowa, zachęcająca dzieci do używania "komórek", jest powszechna. W Polsce były takie próby, ale wycofano się z nich, jednak raczej ze względów obyczajowych niż z uwagi na zdrowie - protestowali głównie nauczyciele, którzy nie tolerowali uczniów telefonujących podczas lekcji.
Pożyjemy zobaczymy
Na obecnym etapie badań rację mają zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy używania "komórek". Pesymiści twierdzą, że skoro tak wiele osób, przez bardzo długi czas, jest podczas rozmów narażonych na promieniowanie, należy być ostrożnym, gdyż w przyszłości może dojść do "komórkowej epidemii". "Komórki" są masowo używane dopiero od kilkunastu lat, a przecież takie choroby jak rak mogą się rozwijać latami. Optymiści z kolei ripostują, że skoro tak intensywnie używa się "komórek" i jak dotąd nic złego się nie stało, to oznacza, że ich wpływ na organizm człowieka nie prowadzi do chorób.
Czy zatem urządzenia wykorzystujące do pracy promieniowanie elektromagnetyczne to bomby z opóźnionym zapłonem, a ludzie są poddawani jakiemuś gigantycznemu eksperymentowi, czy też rewolucja techniczna ułatwia nam życie bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka uszczerbku na zdrowiu?
Wielką niewiadomą jest nowa generacja telefonii cyfrowej UMTS, która będzie wymagała bardzo gęstej sieci nadajników.
- UMTS jest wielkim wyzwaniem, gdyż rozmieszczenie nadajników jest w tym przypadku bardzo gęste - mówi dr Szuba. - Musimy zrobić wszystko, aby uchronić nas przed kumulowaniem się promieniowania.
Jacek Derek
Dopiero w przyszłości przekonamy się, czy telefony komórkowe są całkowicie bezpieczne.


 
 
 
dr Zbigniew Hałat, epidemiolog

Rzeczywiste i domniemane zagrożenia zdrowia
ze strony telefonów komórkowych

(materiał prasowy z marca 1999r.)





 Użytkownicy telefonów komórkowych zgłaszają następujące dolegliwości:
- trudności koncentracji
- bóle głowy
- pieczenie skóry
- zaburzenia pamięci

Niektóre osoby, u których stwierdzono guz mózgu, łączą swój stan  z intensywnym korzystaniem z telefonów komórkowych.

Choć przemysł zaprzecza istnieniu jakiegokolwiek zagrożenia zdrowia, to zadbał o to, aby reklamować także telefony o niskim poziomie promieniowana (np. Hagenuk z Kilonii w Niemczech) i pokrywy ochronne osłaniające użytkownika przed znaczną częścią promieniowania (Microshield Industries).

W badaniach naukowych wykazano, że impulsy promieniowania mikrofalowego, które wysyła telefon komórkowy mogą przegrzewać mózg użytkownika. Poza tym najbardziej narażone są policzki, uszy, oczy i ślinianki. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem rozpoczęła w styczniu 1998r. szeroko zakrojone prace nad porównaniem częstości występowania guzów mózgu wśród użytkowników telefonów komórkowych i osób, które z telefonów komórkowych nie korzystały.

Tkanki i narządy człowieka odbierają ciepło będące wynikiem promieniowania elektromagnetycznego o długości fal zbliżonej do tych, które wytwarzają kuchenki mikrofalowe. Nikt jednak nie przykłada kuchenki mikrofalowej do głowy.

Według norm amerykańskich ciepło absorbowane przez tkanki nie może przekraczać poziomu 1,6 W/kg w przypadku urządzeń, które działają w odległości bliższej niż 20 cm od ciała człowieka, a więc takich jak telefony komórkowe. Za pomocą licznych pomiarów ustalono znaczne przekroczenia tej wartości, sięgające nawet 5 - 6 W/kg.

Profesor Ross Adey, specjalista zajmujący się promieniowaniem mikrofalowym, który prowadził duże badania na zamówienie koncernu Motorola, korzysta z telefonu komórkowego nie dłużej niż 10 min w ciągu całego miesiąca, a aparat trzyma z daleka od głowy. Zdaniem profesora Adey 40% energii emitowanej przez telefon komórkowy pochłania głowa i dłoń użytkownika. Z badań australijskich wynika, że dzieci absorbują promieniowanie mikrofalowe 3,3 razy bardziej intensywnie niż dorośli.

Światowa Organizacja Zdrowia prowadzi szeroko zakrojone dziesięcioletnie badania nad wpływem promieniowania mikrofalowego na zdrowie ludzi. Badania zakończą się w 2005r. W ocenie ryzyka uczestniczy 8 agend międzynarodowych, 7 ośrodków współpracujących z WHO i władze ponad 40 państw świata. Na czele zespołu stoi Dr Michael Repacholi, wcześniej znany jako prominentny lobbysta na rzecz przekonania wszystkich o tym, że telefony komórkowe są bezpieczne.

Na wyniki badań  czekają nie tylko władze sanitarne wszystkich krajów świata, ale i osoby, bądź ich rodziny, które wystąpiły o odszkodowanie za rozstrój zdrowia w następstwie użytkowania telefonu komórkowego. W grupie tej znalazła się rodzina zmarłego amerykańskiego kardiochirurga doktora Deana Rittmanna. W Wielkiej Brytanii pierwszą osobą, która zaskarżyła o odszkodowanie producentów telefonów komórkowych była w ubiegłym roku 27-letnia kobieta z guzem mózgu. Za podstawę zaskarżenia przyjęto fakt, że w jej rodzinie nie występowały zachorowania na raka, a ona sama nigdy nie była narażona na promieniowanie w jakiejkolwiek innej formie. Używała natomiast telefonu komórkowego.

Brytyjski naukowiec Roger Coghill  z Pontpool usiłuje na drodze sądowej (!) zmusić sprzedawców do zamieszczania ostrzeżeń zdrowotnych na telefonach  komórkowych. Powołany przez sąd biegły badacz Alisdair Phillips z Powerwatch, stwierdził, że otrzymuje częste zgłoszenia przypadków bólów głowy, utraty koncentracji, pieczenia skóry. Z jego obserwacji wynika, że u osób korzystających z telefonów komórkowych dłużej niż 60 min w ciągu dnia bóle głowy są częstsze 3 - 6 razy. Jego zdaniem wielokrotnie już udowodniono, iż kilkuminutowe narażenie na promieniowanie telefonów komórkowych może powodować transformację aktywności raka z 5% do 95% podczas trwania ekspozycji i krótko po jej zakończeniu.

Dr Coghill uważa, że każdy, kto jednorazowo rozmawia przez telefon komórkowy dłużej niż 20 minut, powinien poddać swoją głowę badaniu lekarskiemu.

Co trzeci mieszkaniec Izraela jest użytkownikiem telefonu komórkowego, stąd uzasadnione jest zainteresowanie ostrym wzrostem częstości raka mózgu  w tym kraju w latach 80-tych i 90-tych. Profesor Ariel Cohen z Hebrew University utrzymuje, że należy wprowadzić obowiązkowe ostrzeżenia przed używaniem telefonów komórkowych ponad 30 min jednorazowo. Profesor Cohen jest doradcą komitetu parlamentarnego Izraela.

W Australii w ciągu 10 lat lawinowego wzrostu sprzedaży telefonów komórkowych częstość przypadków guza mózgu zwiększyła się o 60% u kobiet i o 50% u mężczyzn. Z tego powodu podjęto badania laboratoryjne mające na celu ustalenie wpływu promieniowania  mikrofalowego na organizmy żywe.

Najbardziej znaczące wyniki osiągnął zespół naukowców z Royal Adelaide Hospital w Australii (dr Michael Repacholi, profesor Tony Basten, dr Alan Harris i Val Gebski). Zwierzęta laboratoryjne poddano działaniu mikrofal, takich, jak emitowane przez telefony komórkowe i w ciągu 1,5 roku od ekspozycji stwierdzono u nich dwukrotnie częstsze wystąpienie raka niż w grupie kontrolnej, nie narażonej na promieniowanie. Należy dodać, że źródło mikrofal znajdowało się z dala od zwierząt, co bardziej podkreśla ryzyko przebywania w pobliżu osoby rozmawiającej przez telefon komórkowy niż dla samego użytkownika. W tym ostatnim przypadku jest ono czterokrotnie większe, gdyż w wyniku przyłożenia aparatu telefonicznego do głowy przeniesienie energii następuje raczej przez indukcję niż przez promieniowanie.

Fundator badań (sieć telefonów komórkowych Telstra) przez dwa lata wstrzymywał publikowanie wyników badań, które wreszcie ukazały się w czasopiśmie naukowym Radiation Research  w 1997r.  (vol. 147, str. 631).

Wcześniej praca ta nie została przyjęta do druku przez magazyn "Science", gdyż "mogła wywołać panikę". Inne trzy prestiżowe czasopisma, w tym "Nature", również odrzuciły doniesienie, uznając, że tak ważne konkluzje wymagają potwierdzenia w innych badaniach.

Częstość raka mózgu w Stanach Zjednoczonych od 25 lat systematycznie wzrasta, co roku o 1%. Szacuje się, że w 1997r. u 17 500 Amerykanów rozpoznano raka centralnego układu nerwowego. USA osiągnęły najwyższą w świecie liczbę użytkowników telefonów komórkowych, których jest obecnie 44 miliony.

Przewodniczący 11-osobowego komitetu National Council on Radiation Protection and Measurements  (NCRP) W. Ross Adey już w 1993r. stwierdził, że pola elektromagnetyczne zmieniają podstawowe czynności komórki, na przykład zaburzają funkcję jonów wapnia, a w połączeniu z chemicznymi zanieczyszczeniami środowiska mogą przyspieszać wzrost nowotworów.

W 1994r. Henry Lai ze Stanowego Uniwersytetu w Waszyngtonie wykazał w badaniach na zwierzętach, że ilość energii  mikrofalowej na poziomie absorbowanym przez mózg użytkowników telefonów komórkowych spowalnia zdolność nabywania nowych umiejętności.  W następnych latach Lai wykazał podobny efekt w wyniku ekspozycji na pola wytwarzane w sąsiedztwie linii przesyłowych (60Hz) oraz, że pola o częstotliwości mikrofalowej mogą powodować  pęknięcia łańcucha DNA, a skutki ich oddziaływania mogą się kumulować.

Śladem badań Lai poszedł Zenon J. Sienkiewicz z  brytyjskiego  National Radiological Protection Board, najważniejszego w Komisji Europejskiej ciała zajmującego się bezpieczeństwem mikrofal. W czterech odrębnych eksperymentach wykazał, że ekspozycja zwierząt laboratoryjnych na pole elektromagnetyczne linii przesyłowych (50Hz) istotnie ograniczyła ich zdolność nabywania nowych umiejętności.

Inny członek brytyjskiego National Radiological Protection Board - profesor Colin Blakemore z Uniwersytetu w Oksfordzie - jest zdania, że pojawia się coraz więcej dowodów potwierdzających wpływ telefonów komórkowych na funkcjonowanie mózgu. Jego zdaniem komórki nerwowe są podatne na promieniowanie elektromagnetyczne w zakresie wytwarzanym przez przenośne telefony, które przykłada się do obszarów mózgu odpowiedzialnych za pamięć, funkcjonowanie serca i ciśnienie krwi. Nawet niewielkie krótkotrwałe zaburzenie odpowiedzi elektrycznej komórek nerwowych podczas użytkowania przenośnego telefonu może wpływać na zdolność mózgu do przetwarzania informacji.

Sam profesor Blakemore miał problemy z koncentracją podczas używania telefonu komórkowego. Obecnie korzysta z "komórki" nie dłużej niż przez 10 min dziennie.

Po raz pierwszy badania na ludziach przeprowadził ostatnio dr Alan Preece  w Bristol Royal Infirmary. Ochotników podzielono na dwie grupy. Jednym przytwierdzono do głów nadajniki emitujące fale o częstotliwości 915 MHz, najczęściej wytwarzanej przez telefony komórkowe, innych nie eksponowano na promieniowanie. Ci ostatni wypadli lepiej w prostych testach psychologicznych badających zdolności poznawcze i pamięć.

Inne badania ochotników przeprowadzone w Klinice Neurologicznej Uniwersytetu we Freiburgu, w Niemczech, wykazały wzrost ciśnienia krwi po 35 minutach ekspozycji na promieniowanie telefonów komórkowych przytwierdzonych do głowy.

W 1998 r. poinformowano o wynikach badań wojskowych naukowców  z Defence Evaluation and  Research Agency, którzy zasugerowali, że sygnały telefonów komórkowych uszkadzają te partie mózgu, które kontrolują pamięć  i zdolność uczenia się.

Ostatnie badania wykazały, że telefony komórkowe mogą szkodzić kobietom w ciąży i  uszkadzać odporność.

Szwedzki naukowiec lle Johansson  z Karolinska Institut powiedział, że dzisiejsza wiedza może stać się zmorą w przyszłości i że za 30 lat ludzie będą się dziwić, jak można było przykładać do głowy źródło promieniowania tak wysokiej częstotliwości.

Inny szwedzki uczony - Clas Tegenfeld - sądzi, że pomimo istnienia co najmniej 15  tysięcy raportów naukowych, po prostu nie chcemy znać prawdy.

Za szwedzką gazetą 'Aftonbladet' z 8 lutego 1997r. należy tu podać pięć sposobów ograniczenia ryzyka:
 
 

1. Rozmawiaj krótko
Tak zaplanuj rozmowy, 
aby do dłuższych konwersacji używać zwykłych telefonów

2. Nie siedź w samochodzie
Samochód wzmacnia promieniowanie, gdy musisz rozmawiać 
w samochodzie - załóż antenę na dach

3. Chroń dziecko
Nie trzymaj włączonego telefonu w wózeczku. 
Włączony telefon emituje promieniowanie mikrofalowe, 
także wtedy, kiedy nie rozmawiasz

4. Nie noś telefonu przy pasku
Nie trzeba narażać zasobów szpiku  kostnego w obręczy biodrowej
i jąder na promieniowanie mikrofalowe.

5. Skieruj antenę
Kiedy używasz telefonu zawsze wyciągnij antenę
i nie trzymaj jej równolegle do głowy a skieruj ją dalej. 
Różnica może być marginalna, 
ale zmniejsza do pewnego stopnia napromieniowanie głowy.

Dr Kjell Hansson Mild i współpracownicy po zbadaniu 11 tysięcy użytkowników telefonów w Szwecji i Norwegii, stwierdzili, że im dłużej rozmawia się przez telefon komórkowy, tym łatwiej o ból głowy  i zmęczenie. Przy zastosowaniu słuchawki objawy ustępowały w 80%.

Profesor Jim Penman z Uniwersytetu w Aberdeen używa słuchawki  i mikrofonu, a telefon trzyma w kieszeni, gdyż, jak powiada "jeśli cokolwiek ma się usmażyć, nie będzie to mój mózg". Brytyjczycy narzekają na wysokie ceny słuchawek - od 20 do 35 funtów, gdy sam telefon kosztuje 10 funtów (64,- zł).

Profesor Stanisław Szmigielski z Zakładu Ochrony Mikrofalowej Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii w Warszawie jest polskim autorytetem w sprawach bezpieczeństwa użytkowania urządzeń powszechnego użytku emitujących promieniowanie mikrofalowe. Zdaniem profesora Szmigielskiego użytkowanie telefonów komórkowych w Polsce narusza przepisy o ochronie ludności przed działaniem pól elektromagnetycznych, gdyż jest przekroczona obowiązująca norma dopuszczalnego narażenia - 0,1 W/m2.

Powyższe informacje Medycznego Centrum Konsumenta są powodem wystąpienia Ruchu Ochrony Zdrowia do władz RP ze stanowczym żądaniem:

    1. zakazania reklamy użytkowania telefonów komórkowych przez dzieci
    2. wprowadzenia obowiązkowych ostrzeżeń zdrowotnych zamieszczanych na telefonach komórkowych
    3. nakazania producentom telefonów komórkowych pokrycia kosztów wykonania przez wiarygodne jednostki badawcze pomiaru pola elektromagnetycznego emitowanego przez sprzedane telefony
    4. nakazania producentom telefonów komórkowych nieodpłatnej wymiany na bezpieczne dla zdrowia użytkowników tych telefonów komórkowych, które w wyniku pomiarów przeprowadzonych w trybie określonym w pkt.3. wykażą przekroczenie obowiązującej w Polsce normy dopuszczalnego narażenia
    5. egzekwowania obowiązującego prawa w zakresie ochrony ludności przez promieniowaniem mikrofalowym emitowanym przez telefony komórkowe, a w szczególności niedopuszczania do obrotu tych aparatów,  które emitują pole elektromagnetyczne przekraczające obowiązującą normę dopuszczalnego narażenia
Równocześnie apelujemy do wszystkich redaktorów naczelnych i każdego  z dziennikarzy, aby wyżej cenili sobie zaufanie odbiorców swojej pracy niż korzyści z ulegania naciskom nawet tak potężnego reklamodawcy, jakim jest  sektor telefonii komórkowej.

 


więcej informacji udostępniły opinii publicznej
dwie konferencje ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów:

8. grudnia 1998r.
Ministerstwo Rolnictwa, Warszawa
“RZECZYWISTE, DOMNIEMANE I UROJONE
ZAGROŻENIA ZDROWIA KONSUMENTA W POLSCE’’

Prof. dr hab. med. Stanisław Szmigielski
Kierownik Zakładu Ochrony Mikrofalowej Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii
"Rzeczywiste i urojone zagrożenia zdrowia użytkowników telefonów komórkowych"
streszczenie referatu


 16 - 17. kwietnia 1999r.
 Państwowy Zakład Higieny * Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa
"OCHRONA ZDROWIA KONSUMENTA
W POLSCE, UNII EUROPEJSKIEJ I U.S.A”

 Dr Elżbieta Sobiczewska, Prof. dr hab. Stanisław Szmigielski
Zakład Ochrony Mikrofalowej Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii
Urządzenia powszechnego użytku emitujące promieniowanie mikrofalowe
(kuchenki mikrofalowe, telefony komórkowe)
- dopuszczalne normy narażenia ludności w Polsce i innych krajach
streszczenie referatu


MASZTY TELEFONII KOMÓRKOWEJ



 
 
M
C
K
alergie, zatrucia, zakażenia, urazy
dochodzenie przyczyn  w składzie: 
żywności, napojów, kosmetyków, leków
i innych produktów,
w usługach oraz w otaczającym środowisku

PORADNIA 
MEDYCZNEGO CENTRUM KONSUMENTA
 

M
C
K

 
 
§
§
§
§
§
kto wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny, ten odpowiada
za ciężki uszczerbek na zdrowiu, inne naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, a także za doznaną krzywdę konsumenta

Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. 
Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien  wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany  stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego  zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do  pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły  widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do  naprawienia szkody odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.

§
§
§
§
§

 


 

MEDYCZNE CENTRUM KONSUMENTA
 



STOWARZYSZENIE
  OCHRONY
     ZDROWIA
       KONSUMENTÓW
STOWARZYSZENIE OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW


ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"



 


ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA