SZTUCZNA TRAWA
czyli
FAŁSZYWA TRAWA,
SZTUCZNA MURAWA,
FAŁSZYWA MURAWA



Felieton, 9. kwietnia  2010

Czy nie szanując własnego zdrowia i życia, można szanować cudze? I co dowodzi  pogardy dla zdrowia i życia własnego, a tym samym i innych ludzi? Już popularne palenie papierosów, czy dopiero elitarne wciąganie kokainy przez nos? Powrót – czyżby na paszporcie dyplomatycznym? - byłego ministra z zasłużonego wypoczynku na plaży do ciężkiej pracy legislacyjnej w  niewygodnych ławach sejmowych zmusza do ponowienia postulatu o wprowadzenie obowiązkowych badań lekarskich dla kandydatów do parlamentu i innych ciał wybieralnych.  Należy sprawdzić nie tylko czy oddech i ubranie  cuchną dymem tytoniowym, a na zębach i palcach nie osadziła się smoła, lecz także, czy kandydat na decydenta aby nie mówi przez nos, a przy tym czy w przegrodzie nosa nie ma dziur. To łatwe, dużo łatwiejsze niż szukanie dziur w mózgu jako skutku większości narkotyków.

Dopuszczając do rządzenia ludzi uzależnionych od narkotyków, z nikotyną i kokainą włącznie, nie powinniśmy się dziwić, że ci - jako posłowie, senatorowie, radni, czy też urzędnicy rządowi i samorządowi - po prostu nie rozumieją o co nam chodzi, kiedy mówimy o zagrożeniach zdrowia i życia. Sami gardzą zdrowiem i narzucają swoje samobójcze tendencje innym ludziom. Narzucają, bo mogą. Mogą, bo oddaliśmy im władzę. Na pytanie, czy tę władzę potrafimy im odebrać, odpowiedzą specjaliści od wyborczych oszustw i nadużyć, o ile starczy im odwagi.

Sztandarowym osiągnięciem aktualnego premiera jest dorobek byłego ministra sportu w zakresie realizacji programu ˝Moje boisko - Orlik 2012˝. Właśnie zbliża się druga rocznica wstępnej informacji, którą przekazałem polskiej opinii publicznej na temat niektórych zagrożeń zdrowia, które przynosi kontakt z fałszywą trawą pokrywającą orliki. W ciągu dwóch lat dokumentacja zagrożeń znacznie się rozrosła i ze względu na wagę sprawy temat wymagałby szerszego omówienia. Ale można postawić pytanie: po co? Po co mówić o zagrożeniach zdrowia, skoro niczego to nie zmienia w działaniach władz decydujących o zdrowiu i życiu ludzi od nich zależnych. Po co alarmować, skoro ludzie przejęli samobójcze tendencje od rządzących nimi polityków nafaszerowanych narkotykami.

Trzeba przyznać, że są jednak w naszym kraju politycy, którzy dotrzymują złożonego wyborcom ślubowania. Panowie posłowie Dariusz Seliga, Krzysztof Sońta i Robert  Telus 9 września 2009r. podpisali w Skierniewicach interpelację nr 11476 do ministra sportu i turystyki oraz do ministra zdrowia w sprawie zagrożeń dla zdrowia dzieci i młodzieży wywołanych przez sztuczną murawę boisk (˝Orlików˝). Interpelacji tej z pewnym trudem można się doszukać na stronach internetowych sejmu, dużo łatwiej – na moje stronie www.halat.pl, a warto z nią się zapoznać, aby móc postawić zawarte w niej pytania władzom lokalnym, tym właśnie, które podejmując decyzję o pokryciu boiska fałszywą trawą, powodują zagrożenie zdrowia dzieci i młodzieży. Warto też zapoznać się z odpowiedziami ministra sportu i turystyki i ministra zdrowia na interpelację pana posła Seligi i grupy posłów.

W odpowiedzi na interpelację można przeczytać m. in. : Ministerstwo Sportu i Turystyki jest w posiadaniu opinii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny dotyczącej nawierzchni sztucznej. W opinii tej czytamy: ˝Wierzchnie warstwy traw zawierają zazwyczaj polietylen lub polipropylen (w różny sposób usieciowane) lub kombinację ww. tworzyw z poliestrem - nie stanowiąc praktycznie żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi. Dolna warstwa trawy zazwyczaj wykonana jest z lateksu. W przypadku nawierzchni poliuretanowych, których skład obejmuje polimer o zawartości monomeru nieprzekraczającej 1%, również można stwierdzić, że tego typu nawierzchnia nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi. Oceny higieniczne nie obejmują specyficznych reakcji alergicznych, które czasami mogą wystąpić w jednostkowych przypadkach u ludzi w wyniku bezpośredniego kontaktu z nawierzchnią zawierającą śladowe ilości diizocyjanianów. Ocena higieniczna nie uwzględnia przypadku kontaktu uszkodzonej skóry z nawierzchnią˝. …˝Właściwości mechaniczne i techniczne traw (wytrzymałość, ścieralność itp.) nie są oceniane przez Zakład Higieny Komunalnej NIZP - PZH. Potwierdzenie spełnienia wymagań powiązanych z właściwościami technicznymi mogą określać np. aprobaty techniczne wydawane przez inne instytucje˝.

Odrębną sprawą pozostają:
1) samowolne, niedopuszczalne zmiany dokonywane przez inwestorów w stałych punktach specyfikacji istotnych warunków zamówienia dotyczące nawierzchni sztucznych celem szukania oszczędności;
2) zmiany rodzaju układanej nawierzchni sztucznej dokonywane przez wykonawców już po rozstrzygniętym na ich korzyść przetargu.”

Odpowiedzi ministra zdrowia właściwie przytaczać nie warto. Resort odpowiedzialny za zdrowie publiczne wymienia szereg tytułów aktów prawnych, po to, aby uzasadnić swoją bezczynność następującymi słowami: „W treści ww. aktów prawnych nie zostały określone warunki ograniczenia dla substancji, grupy substancji lub preparatu stosowanych w wyrobie takim, jak sztuczna murawa boiska. Z uwagi na powyższe organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie dysponują wynikami badań dotyczącymi ewentualnych zagrożeń chemicznych, których źródłem może być sztuczna murawa boiska.”

dr Zbigniew Hałat

 

miesięcznik "Świat Konsumenta"
Nr 5 (77) maj 2008
Strona Hałata

NASZ DOM BEZ KLAMEK

Mając za sobą rozliczenie rocznego haraczu, z pełnym zaufaniem do swojego zdrowego rozsądku chce się niekiedy skorzystać z pieniędzy zainwestowanych w obywatelski obowiązek. Lata spędzone w szkolnej ławie pozwalają czytać ze zrozumieniem, więc, aby dowiedzieć się, co przysługuje za pół roku pracy, z zapałem oddajemy się lekturze konstytucji, ustaw, rozporządzeń, zarządzeń, komunikatów, kodeksów, deklaracji, regulaminów, norm i wszelkich innych zasad regulujących stosunek obywatela do władzy i odwrotnie. Wszystko zgrabnie układa się w spójną całość. Jest prawo przestrzegane przez obywateli i władze publiczne, są przepisy wykonawcze egzekwowane przez służby nadzoru i kontroli, są niezawisłe sądy i trybunały, które stają po stronie pokrzywdzonej przez naruszenie prawa. Ponieważ sami prawa przestrzegamy i podatki co do grosza płacimy, mamy głębokie przekonanie, że to, co zapisane i zapłacone nam się po prostu należy. Nic bardziej błędnego! Czeka nas szok. Zderzenie z rzeczywistością najczęściej kończy się traumą trwale wpływającą na nasze zdrowie psychiczne. Jak ogień w suchym lesie szerzą się nerwice i depresje w następstwie zawiedzionych oczekiwań Polaków co do skuteczności aparatu państwa w rozwiązywaniu codziennych problemów. Co innego rozwiązania problemów odłożonych w czasie, w praktyce niesprawdzalne. Kiedy nad głową krąży „jaszczomb”, wiemy że za miliardy dolarów, kupiliśmy sobie niepodległość, a nie jakiś hałaśliwy złom, no chyba, że mieszkamy w Krzesinach. Z niezachwianą wiarą w czyste intencje elit, brniemy dalej i jesteśmy gotowi oddać nawet kilkumiesięczny zarobek na cel tak szczytny jak niezależność pod każdym względem, czy to polityczna, czy też energetyczna. Zagrożenia są jasno nakreślone przez polityków, więc bez oporu płacimy na tarczę antyrakietową i elektrownię atomową. Z poświęceniem bieżących wydatków na zwykłe przeżycie inwestujemy w świetlaną przyszłość. To nic, że jak dotychczas szczytem sukcesu w umacnianiu niezależności politycznej jest podpisanie oberkonstytucji, a w zabiegach o niezależność energetyczną – zalanie kopalń węgla. Chłopcy lubią bawić się bronią. W naszym domu bez klamek to psychiatra przybiera pozę Napoleona, ale nie potrafi dopilnować korpusu kolonialnego, który helikopterami atakuje świstaki w Wysokich Tatrach. Milionom ludzi w zamian za dostęp do leczenia nerwic, depresji, a nawet psychoz, rządząca partia chce dać do ręki broń palną. Przypomina się hasło ze stanu wojennego: pomóż partii i spałuj się sam.
Nic jednak nie zmąci naszego zaufania do ojców narodu. Nawet ich wzajemne oskarżenia o pomieszanie zmysłów. Jakże ciekawe propozycje lekarskich orzeczeń płyną z ust rzecznika rządzącej partii w stosunku do głowy państwa: alkoholizm, choroba Alzheimera, Parkinsona i inne modne choroby, które zdaniem dyżurnego diagnosty kraju łatwo rozpoznać, sięgając do zasobów naukowych kilku gazet. Wśród spin doktorów pałacu prezydenckiego ewidentnie brak psychiatry, stąd w rewanżu nie słychać o hebefrenii, charakteryzującej się zachowaniem wyzywającym, wesołkowatością, brakiem dystansu, dowcipkowaniem, atakami śmiechu bez powodu oraz ordynarną mową i gestykulacją. Niespójność i absurdalność zachowania, urojenia, które nie tworzą usystematyzowanej całości, składają się na złe rokowanie w tej postaci schizofrenii, zwanej zdezorganizowaną. Rozrywkowi hebefrenicy cieszą się popularnością w swoim młodzieżowym środowisku. Niezależnie od tła, którym bywa choroba, patologiczna cecha osobowości, czy też zwykły cynizm, pajacowaniu każdy polski polityk powie „yes, yes, yes”, bo to największa łyżka do konfitur. Najbardziej kabaretowym jednak pomysłem na odparcie oskarżeń o chorą głowę naszego państwa jest zapowiedź wydania komunikatu o stanie jej zdrowia. Natychmiastowa reakcja opinii publicznej z góry podważa wiarygodność wszelkich orzeczeń lekarskich dotyczących tak ważnej persony. Od pojawienia się przypadku pomroczności jasnej w rodzinie mędrca na miarę współczesnej Europy, ludzie dobrze wiedzą, że pod naciskiem władzy i/lub pieniądza, uprawniony lekarz podpisze się pod każdym zaświadczeniem wedle życzenia. O tym, że bumerang może wrócić, należało pomyśleć wcześniej i nie prowadzić do upodlenia zawodu zaufania publicznego.

O zdrowie dygnitarzy martwią się wszyscy, niestety bez wzajemności. Wyjątkiem jest tu sam premier, który w trosce o zdrowie młodych Polaków zapowiedział w sejmowym expose zbudowanie w każdej gminie boiska ze sztuczną trawą. Jak obiecał, tak zrobi. Taż to prawdziwy cud! Raz położona sztuczna trawa jest pięknie zielona, równo przystrzyżona i wprost zaprasza do uprawiania sportu. A sport to zdrowie. Sztuczna trawa powstaje ze zmielonych opon samochodowych. Przekształcanie tych uciążliwych odpadów w pokrycie boisk sportowych zawiera uwielbianą przez polityków nutkę popisowej odkrywczości: patrzcie, jak ja kocham ekologię i sport, jak ja to umiem pogodzić. Wolnego. Nie dajmy się ponieść fantazjom. Eksperymenty z organizmami genetycznie modyfikowanymi i biopaliwami, które doprowadziły do głodu na świecie aż nadto wystarczą do otrzeźwienia. Badania przeprowadzone  w 2007. przez  Environment & Human Health, Inc. (EHHI) z North Haven w stanie Connecticut, wykazały w sąsiedztwie boisk ze sztuczną trawą skażenie wód podziemnych takimi samymi substancjami chemicznymi, jakie stwierdza się w wyniku oddziaływani składowisk opon. Wskazano na poważne zagrożenia zdrowia ludzi związane z użytkowaniem sztucznej trawy: ostre i przewlekłe oddziaływanie drażniące na płuca, oczy i skórę oraz podkreślono konieczność dalszych badań nad oddziaływaniem połlotnych chemikaliów na nerki, układ hormonalny, nerwowy, krążenia, odpornościowy, oceną wpływu na rozwój i potencjał rakotwórczy. W sztucznej trawie powstałej ze zmielonych opon wykryto arsen, aceton, kadm, chrom, kobalt, wanad i ołów. New England Journal of Medicine z 2005r. przedstawia badania, które wykazały, że w kontakcie ze sztuczną trawą łatwo dochodzi do zakażenia gronkowcem złocistym opornym na metycylinę. Boisko pokryte naturalną trawą bez trudu samo unieszkodliwi krew, pot i ślinę. Sztuczną trawę trzeba odkazić, zmyć detergentem i wytrzeć. Rozgrzewające się w upale do 70 st. C plastikowe powierzchnie nie tylko sprzyjają namnażaniu się zarazków, ale też emitują produkty rozpadu tworzyw sztucznych wchodzących w skład sztucznej trawy, jak: poliamid, ang. polyamide (nylon) – PA, polipropylen, ang. polypropylene – PP i poli(tereftalan etylenu), ang. poly(ethylene terephthalate)  - PET. Wygląda na to, że rządowy program „Orlik” wylągł się w gnieździe „Orlenu” i przyczyni się do zasypania na wieki Polski gumą i plastikiem za pieniądze, które to nam, właśnie nam, są odbierane w postaci podatków. Wymiana sztucznej trawy co 8 – 12 lat, to kolejne obok azbestu masowe obciążenie już od dawna przepełnionych wysypisk odpadów szkodliwych dla środowiska.
Miłośnikom Monsanto polecam uwadze fakt, że właśnie temu koncernowi ludzkość zawdzięcza pierwszą namiastkę trawy, zwaną Astroturf, która pokryła płytę stadionu w stanie Indiana już w 1967r. Od tamtej pory wścibscy prześladowcy koncernu, który dał światu takie dobrodziejstwa, jak polichlorowane bifenyle, aspartam, napalm i organizmy genetycznie modyfikowane, pomawiają sztuczną trawę o wywoływanie niezliczonych chorób ostrych, przewlekłych i pojawiających się u potomstwa użytkowników. Zaślepienie wrogów nowoczesności doprowadziło nawet do zamknięcia dwóch stadionów w stanie New Jersey, gdzie odpowiednik naszego san-epidu stwierdził, że sztuczna trawa jest źródłem nieoczekiwanie wysokich poziomów ołowiu, dziesięciokrotnie przekraczających dopuszczalne skażenie gleby na terenach poprzemysłowych. Dochodzenie w sprawie zagrożenia zdrowia ołowiem uwalniającym się ze sztucznej trawy rozpoczęła we wszystkich stanach USA Amerykańska Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich. Doprawdy, o co ten cały krzyk? A ciężar ołowiu to się nie liczy? Ociężałość umysłowa objawiająca się mniej lub bardziej dyskretnymi zaburzeniami komunikacji i nieprowokowaną agresywnością pozwala przekroczyć najwyższe progi w naszym domu bez klamek, zająć najbardziej wygodne fotele w parlamencie.
W spisku przeciwko sztucznej trawie uczestniczą nawet jej wieloletni użytkownicy. Opublikowany w 2007r, raport National Football League Players Association stwierdza, że wyraźna większość amerykańskich sportowców negatywnie ocenia sztuczną trawę, gdyż jest ona powodem częstych urazów i skraca sportową karierę.
28. października 2007r., na trzy tygodnie przed expose premiera Donalda Tuska, New York Times opublikował artykuł rozpoczynający się od narzekań pani Patrycji Taylor. Mama dwunastoletniego syna miała już dość sproszkowanej sztucznej trawy roznoszonej po domu z ubrania i włosów młodego piłkarza. Podkreślając, że jej zadaniem jest chronić syna, pani Taylor uznała, że skoro są dowody na uwalnianie się gazów ze sztucznej trawy, nie będzie narażać swojego dziecka, dopóki nie pojawią się dowody, że takie boiska są bezpieczne. Prof. Philip Landrigan, pediatra zajmujący się medycyną prewencyjną, poparł żądanie moratorium na budowę nowych boisk ze sztuczną trawą i zaproponował badania skóry, krwi i moczu dzieci przed i po zajęciach na boisku pokrytym sztuczną trawą.
Pomysł zasłania Polski sztuczną trawą to idée fix wybrańców narodu. Do jego ojcostwa przyznają się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucają swoim konkurentom Plagiat i Spowolnienie w realizacji genialnego pomysłu.


dr Zbigniew Hałat

lekarz specjalista epidemiolog, w latach 90. w trzech kolejnych rządach główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych

Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
www.halat.pl/stowarzyszenie.html




Felieton, 13. marca 2009r.

Fałszywa trawa zagraża zdrowiu i środowisku.


Do najbardziej niebezpiecznych domieszek sztucznej trawy należy ołów.
W czerwcu 2008r. władze sanitarne Stanów Zjednoczonych wydały zalecenia w sprawie badania sztucznej trawy i ograniczania potencjalnego narażenia na ołów.
Podniesiony alarm uwzględniał konieczność badania plastiku, w którym widać ubytki, odbarwienia, połamania i pył. W przypadku stwierdzenia, że pył sztucznej trawy zawiera więcej ołowiu niż 400 części na milion, czyli 400 mg/kg, nie wolno do boiska ze sztuczną trawą dopuszczać dzieci poniżej sześciu lat. Sztuczną murawę wykazującą cechy zużycia i pylenia należy wymienić przy najbliższej nadarzającej się sposobności. U dzieci należy prowadzić badania krwi na poziom ołowiu. 

Oto ogólne zalecenia władz sanitarnych USA w sprawie korzystania z powierzchni pokrytych sztuczną trawą:
1.     Zarządcy powierzchni pokrytych sztuczną trawą powinni podjąć czynności zmniejszające pylenie polegające na zmywaniu tych powierzchni wodą przed korzystaniem i po korzystaniu z boiska.
2.     Aby zabezpieczyć ludzi, zwłaszcza małe dzieci, należy postawić tablice ogłoszeniowe informujące, że:
a.      po zakończeniu gry na boisku jej uczestników należy nakłonić do intensywnego mycia rąk i całego ciała przez co najmniej 20 sekund, przy użyciu mydła i ciepłej wody
b.     ubrania używane na boisku należy zdjąć i obrócić zewnętrzną stroną do środka jak tylko to możliwe po zakończeniu korzystania z boiska, aby uniknąć zawleczenia pyłu do innych miejsc. Jeżeli nie ma możliwości zdjęcia ubrań, w samochodzie należy usiąść na dużym ręczniku lub kocu. Tak używane ręczniki i koce należy prać oddzielnie a buty używane na boiskach ze sztuczną trawą należy trzymać na zewnątrz domu.
c.     Nie wolno pozwolić na jedzenie na boiskach pokrytych sztuczną murawą
d.     Należy unikać skażenia pojemników na napoje pyłem i włóknami pochodzącymi z boiska. Kiedy się z nich nie pije, należy je zamknąć i trzymać w torbie, chłodziarce, lub w innym zamkniętym pojemniku na poboczu boiska.

Objawy zatrucia ołowiem są bardzo liczne. Ołów może uszkodzić wiele różnych narządów. Narażenie na nawet niewielkie dawki ołowiu może po pewnym czasie doprowadzić do uszkodzenia rozwoju umysłowego dzieci. Im wyższy poziom ołowiu we krwi, tym bardziej poważne problemy ze zdrowiem, takie jak:
-       obniżony iloraz inteligencji IQ
-       opóźnienie rozwoju
-       zaburzenia słuchu
-       zaburzenia zachowania i trudności skupienia uwagi
-       trudności w szkole
-       uszkodzenie nerek

 Do objawów zatrucia ołowiem należy:
-       drażliwość
-       zachowanie agresywne
-       brak apetytu i energii
-       zaburzenia snu
-       bóle głowy
-       obniżenie czucia
-       utrata postępów rozwojowych
-       niedokrwistość
-       zaparcia
Wyższe dawki ołowiu powodują bóle i kurcze brzucha, jeszcze wyższe – wymioty osłabienie mięśniowe, drgawki i śpiączkę.

dr Zbigniew Hałat

  


Polska Times (Dziennik Łódzki), 9. września 2009

Czy sztuczna trawa na orlikach jest toksyczna?

T. Imiński, J. Sobczyńska


Dariusz Seliga, poseł PiS, chce się dowiedzieć, czy orliki są bezpieczne dla dzieci i młodzieży. Dowiedział się, że sztuczna nawierzchnia boisk może powodować choroby płuc, skóry i oczu. Zapowiada, że zwróci się do głównego inspektora sanitarnego. Chce też, by nad sprawą bezpieczeństwa orlików pochylił się Sejm.

[fot. młodzi piłkarze na boisku] 

Dr Hałat przestrzega, że plastikowa murawa może być niebezpieczna dla zdrowia (© fot. Krzysztof Szymczak)

- Zbieramy materiały dotyczące zarówno zagrożeń chemicznych, jak i niebezpieczeństw wynikających ze złego wykonania boisk - mówi Dariusz Seliga. - Niestety, władze miast i gmin są plastikiem zachwycone i układają sztuczne murawy wszędzie, gdzie tylko mogą.

Zanim problem sztucznej trawy trafi pod obrady Sejmu, ktoś powinien zbadać skład chemiczny murawy. I tu zaczyna się problem. Badać boisk nie zamierza Urząd Marszałkowski w Łodzi. - To leży w gestii ministerstwa sportu i lokalnych samorządów - mówi Jacek Grabarski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Samorządy do kontroli orlików także się nie garną. Firma IST Polska z Łodzi, która jest oddziałem szwajcarskiego laboratorium akredytowanego przez FIFA (światowa federacja piłkarska), zaoferowała ostatnio 500 samorządom w Polsce odpłatne badania kompleksów.

- Wysłaliśmy więc do 50 gmin ofertę na bezpłatne badania. Na kontrolę zgodziło się 7. Są to przede wszystkim inwestorzy z rejonu łódzkiego - poinformował Andrzej Pawlak, prezes IST.

Jednym z pierwszych specjalistów, którzy otwarcie mówią o niebezpieczeństwach związanych ze sztuczną trawą, jest dr Zbigniew Hałat, który w trzech kolejnych rządach był głównym inspektorem sanitarnym. Przytacza on wyniki badań przeprowadzonych w USA. Opublikowane materiały sugerują, że sztuczna trawa niesie zagrożenie dla życia ludzi. Zbyt długie przebywanie na syntetyku może między innymi wywołać choroby płuc, skóry i oczu. Plastik uwalnia związki chemiczne, które oddziałują na nerki, układ nerwowy i układ odpornościowy. Sprzyja również zakażeniom gronkowcem złocistym.

- Władze sanitarne USA wydały zalecenia w sprawie badania sztucznej trawy i ograniczania potencjalnego narażenia na ołów - mówi dr Zbigniew Hałat. - W przypadku stwierdzenia, że pył sztucznej trawy zawiera więcej ołowiu niż 400 części na milion, czyli 400 mg/kg, nie wolno do boiska ze sztuczną trawą dopuszczać dzieci poniżej 6 lat. Sztuczną murawę wykazującą cechy zużycia i pylenia należy natychmiast wymienić. U dzieci należy prowadzić badania krwi na poziom ołowiu.

Dr Hałat przypomina, że sztuczne boiska zostały wymyślone przede wszystkim na potrzeby państw zimnej północy, choć i tam dzieci mają do nich ograniczony dostęp.

Zastrzeżenia co do plastikowej trawy mają też lekarze i sportowcy. - Na boiska syntetyczne wchodzę tylko wtedy, gdy nie mam innego wyjścia - twierdzi Marek Chojnacki, piłkarz i były trener m.in. ŁKS. - A wszystko przez to, że boisko jest twarde i zawodnicy narzekają na bóle stawów.

Wtóruje mu Krzysztof Niedźwiedzki, lekarz sportowy ze Skierniewic, w których 4 lata temu powstała pełnowymiarowa sztuczna nawierzchnia piłkarska: - Po deszczu gdy sztuczna trawa jest śliska, najłatwiej o skręcenia i zwichnięcia. Mam nadzieję, że w Polsce zostaną wreszcie wykonane badania tych nawierzchni.


 
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
VI kadencja
Data ogłoszenia: 24-09-2009 - posiedzenie nr 50

Interpelacja nr 11476 do ministra sportu i turystyki
w sprawie zagrożeń dla zdrowia dzieci i młodzieży wywołanych przez sztuczną murawę boisk (˝Orlików˝)

   Szanowny Panie Ministrze! Zaniepokoiły mnie coraz częściej pojawiające się w mediach informacje dotyczące zarówno zagrożeń chemicznych, jak i niebezpieczeństw wynikających ze złego wykonania boisk. Nie można zlekceważyć tych doniesień, ponieważ wypowiadają się na ten temat znawcy przedmiotu.

   Opinie specjalistów lekarzy oraz wyniki badań przeprowadzonych w USA są zgodne co do tego, że sztuczna trawa wywołuje zagrożenia dla zdrowia ludzi. Zbyt długie przebywanie na syntetycznej nawierzchni boiska może wywołać choroby płuc, skóry i oczu. Plastik uwalnia niebezpieczne związki chemiczne, które oddziałują niekorzystnie na nerki, układ nerwowy i układ odpornościowy. Sprzyja również zakażeniom gronkowcem złocistym oraz naraża organizm na wchłanianie ołowiu. Zdaniem dra Zbigniewa Hałata, który w trzech kolejnych rządach był głównym inspektorem sanitarnym, w razie stwierdzenia, że pył sztucznej trawy zawiera więcej ołowiu niż 400 części na milion, czyli 400 mg/kg, nie wolno do boiska dopuszczać dzieci poniżej 6 lat.

   Boiska ze sztuczną nawierzchnią zostały wymyślone na potrzeby państw zimnej Północy, gdzie dzieci mają do nich ograniczony dostęp. W Polsce są one częściej użytkowane, a więc szybciej będą wykazywały cechy zużycia i pylenia, co zwiększy niekorzystny wpływ na zdrowie.

   Zdaniem lekarzy sportowych i sportowców sztuczna nawierzchnia nie sprawdza się także pod względem technicznym. Powierzchnia boiska jest twarda, a po deszczu, gdy sztuczna trawa jest śliska, nietrudno o zwichnięcia i złamania.

   Niepokojące są nie tylko informacje o niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą sztuczna nawierzchnia, ale także to, że osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo użytkowników tych boisk ignorują doniesienia o zagrożeniach.

   W związku z powyższym proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Czy Minister Sportu i Turystyki dysponuje wynikami badań, przeprowadzonych przez ekspertów innych państw, dotyczących zagrożeń chemicznych, których źródłem jest sztuczna murawa boiska?

   2. Czy Minister Sportu i Turystyki przewiduje zlecenie przeprowadzenia stosownych badań sztucznych nawierzchni w tym zakresie?

   3. Jakie kroki zamierza podjąć Ministerstwo Sportu i Turystyki w przypadku, gdy badania potwierdzą informacje o niebezpiecznym wpływie sztucznej nawierzchni boiska na zdrowie człowieka?

   Z poważaniem

   Poseł Dariusz Seliga

   oraz grupa posłów

   Skierniewice, dnia 9 września 2009 r.



Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
VI kadencja
Data ogłoszenia: 22-10-2009 - posiedzenie nr 52

Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 11476
w sprawie zagrożeń dla zdrowia dzieci i młodzieży wywołanych przez sztuczną murawę boisk (˝Orlików˝)

   Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację Posła na Sejm RP Dariusza Seligi o sygn. SPS-023-11174/09 w sprawie sztucznej murawy na boiskach wielofunkcyjnych Orlik 2012, informuję, co następuje.

   Ministerstwo Sportu i Turystyki określiło w przykładowej specyfikacji istotnych warunków zamówienia, dotyczącej realizacji programu ˝Moje boisko - Orlik 2012˝, wykaz oświadczeń lub dokumentów potwierdzających spełnienie warunków postępowania. Nawierzchnie, odpowiadające wymaganiom określonym w tych dokumentach, gwarantują bezpieczne użytkowanie boisk Orlik 2012.

   W przypadku nawierzchni ze sztucznej trawy:

   Na stronie internetowej Orlika 2012 (www.orlik2012.pl) znajduje się typowa specyfikacja istotnych warunków zamówienia (SIWZ). W rozdziale 11 tej specyfikacji w podpunkcie B ˝Dokumenty dotyczące nawierzchni z trawy syntetycznej˝ wymieniono:

   1) raport z badań przeprowadzonych przez laboratorium (Labosport lub ISA-Sport lub Sports Labs Ltd), dotyczący oferowanej nawierzchni, potwierdzający zgodność jej parametrów z Handbook of Test Methods for Football Turf (dostępny na FIFA.com);

   2) certyfikat lub deklaracja zgodności z normą PN-EN 15330-1:2008 lub aprobata techniczna ITB, lub rekomendacja techniczna ITB, lub wyniki badań specjalistycznego laboratorium potwierdzające parametry oferowanej nawierzchni np. Labosport, ISA-Sport, Sports Labs Ltd lub dokument równoważny;

   3) karta techniczna oferowanej nawierzchni potwierdzona przez jej producenta;

   4) atest PZH dla oferowanej nawierzchni;

   5) autoryzacja producenta trawy syntetycznej wystawiona dla wykonawcy na realizowaną inwestycję wraz z potwierdzeniem gwarancji udzielonej przez producenta na tę nawierzchnię.

   Jeżeli chodzi o boisko wielofunkcyjne pokryte poliuretanem, to na stronie internetowej www.orlik2012.pl znajduje się typowa specyfikacja istotnych warunków zamówienia (SIWZ). W rozdziale 11 tej specyfikacji pt. ˝Wykaz oświadczeń lub dokumentów potwierdzających spełnienie warunków postępowania˝ w podpunkcie A ˝Dokumenty dotyczące nawierzchni poliuretanowej˝ wymieniono następujące dokumenty:

   1) certyfikat lub deklaracja zgodności z normą PN-EN 14877:2008 lub aprobata techniczna ITB, lub rekomendacja techniczna ITB, lub wyniki badań specjalistycznego laboratorium potwierdzające parametry oferowanej nawierzchni, np. Labosport, lub dokument równoważny;

   2) karta techniczna oferowanej nawierzchni potwierdzona przez jej producenta;

   3) atest PZH dla oferowanej nawierzchni;

   4) autoryzacja producenta nawierzchni poliuretanowej wystawiona dla wykonawcy na realizowaną inwestycję wraz z potwierdzeniem gwarancji udzielonej przez producenta na tę nawierzchnię.

   Nadmieniam, iż dokumenty te są konieczne do przedstawienia przez wykonawcę kompleksu boisk Orlik. Ministerstwo Sportu i Turystyki jest w posiadaniu opinii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny dotyczącej nawierzchni sztucznej.

   W opinii tej czytamy: ˝Wierzchnie warstwy traw zawierają zazwyczaj polietylen lub polipropylen (w różny sposób usieciowane) lub kombinację ww. tworzyw z poliestrem - nie stanowiąc praktycznie żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi. Dolna warstwa trawy zazwyczaj wykonana jest z lateksu. W przypadku nawierzchni poliuretanowych, których skład obejmuje polimer o zawartości monomeru nieprzekraczającej 1%, również można stwierdzić, że tego typu nawierzchnia nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi. Oceny higieniczne nie obejmują specyficznych reakcji alergicznych, które czasami mogą wystąpić w jednostkowych przypadkach u ludzi w wyniku bezpośredniego kontaktu z nawierzchnią zawierającą śladowe ilości diizocyjanianów. Ocena higieniczna nie uwzględnia przypadku kontaktu uszkodzonej skóry z nawierzchnią˝.

   W Polsce atesty higieniczne nie są wymagane legislacyjne i wykonawcy czy producenci nawierzchni sztucznych występują o nie dobrowolnie i z uwagi na fakt wymagania tego dokumentu przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

   Dalej w opinii tej napisano: ˝Właściwości mechaniczne i techniczne traw (wytrzymałość, ścieralność itp.) nie są oceniane przez Zakład Higieny Komunalnej NIZP - PZH. Potwierdzenie spełnienia wymagań powiązanych z właściwościami technicznymi mogą określać np. aprobaty techniczne wydawane przez inne instytucje˝.

   Należy również dodać, że Ministerstwo Sportu i Turystyki takiej aprobaty (zaświadczenia) wymaga. Dodatkowo warto podkreślić, że jeśli trawa sztuczna ma certyfikat zgodności z normą europejską PN-EN 15330-1, a nawierzchnia poliuretanowa ma certyfikat zgodności z normą europejską PN-EN 14877, to te nawierzchnie sztuczne są bezpieczne dla zdrowia użytkowników.

   Odrębną sprawą pozostają:

   1) samowolne, niedopuszczalne zmiany dokonywane przez inwestorów w stałych punktach SIWZ dotyczące nawierzchni sztucznych celem szukania oszczędności;

   2) zmiany rodzaju układanej nawierzchni sztucznej dokonywane przez wykonawców już po rozstrzygniętym na ich korzyść przetargu.

   Ministerstwo Sportu i Turystyki dołożyło wszelkich starań, by boiska Orlik 2012 były wykonywane z należytą starannością i aby były bezpieczne dla zdrowia użytkowników, co zawarte jest w założeniach programu i specyfikacji istotnych warunków zamówienia programu ˝Moje boisko - Orlik 2012˝.

   Z poważaniem

   Sekretarz stanu

   Adam Giersz

   Warszawa, dnia 9 października 2009 r.



Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
VI kadencja
Data ogłoszenia: 24-09-2009 - posiedzenie nr 50

Interpelacja nr 11476
do ministra zdrowia
w sprawie zagrożeń dla zdrowia dzieci i młodzieży wywołanych przez sztuczną murawę boisk (˝Orlików˝)

   Szanowna Pani Minister! Pragnąłbym zwrócić uwagę Pani Minister na niepokojące doniesienia dotyczące niebezpieczeństw, jakie wynikają z wykorzystywania sztucznej murawy boiska. Na tego rodzaju niebezpieczeństwa zwraca uwagę dr Zbigniew Hałat (w trzech kolejnych rządach był głównym inspektorem sanitarnym), opierając się na wynikach badań przeprowadzonych w USA. Zgodnie z nimi, długotrwały kontakt z syntetyczną nawierzchnią może prowadzić do choroby płuc, skóry i oczu. Ponadto plastik uwalnia związki chemiczne, które oddziałują niekorzystnie na nerki, układ nerwowy i układ odpornościowy. Sprzyja on także zakażeniom gronkowcem złocistym. Co więcej, sztuczna murawa stanowi potencjalne narażenie na wchłanianie ołowiu. Zdaniem dra Hałata, jeżeli pył sztucznej trawy zawiera więcej ołowiu niż 400 części na milion, czyli 400 mg/kg, nie wolno do boiska dopuszczać dzieci poniżej 6 lat. W związku z tym konieczne wydają się być badania krwi na poziom ołowiu u dzieci.

   Zastrzeżenia zgłaszają także lekarze sportowi oraz sami sportowcy. Twierdzą oni, iż sztuczna nawierzchnia nie do końca sprawdza się w praktyce, bowiem boisko jest twarde i zawodnicy skarżą się na bóle stawów. Ponadto po deszczu, gdy sztuczna trawa jest śliska, bardzo łatwo o różnego rodzaju kontuzje. Tak wiele zagrożeń związanych z użytkowaniem boisk ze sztuczną murawą nie pozwala cieszyć się bezkrytycznie z faktu, że bardzo szybko powstają nowe obiekty i to nie tylko w dużych, ale i małych miejscowościach. Ponieważ ˝Orlików˝ szybko przybywa, dlatego problem wydaje się być pilny i ważny.

   W związku z powyższym proszę Panią Minister o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Czy Ministerstwo Zdrowia dysponuje wynikami badań, przeprowadzonych przez ekspertów w innych państwach, dotyczącymi ewentualnych zagrożeń chemicznych, których źródłem jest sztuczna murawa boiska?

   2. Czy Ministerstwo Zdrowia zamierza zlecić w zakresie swoich możliwości wykonanie stosownych badań?

   3. W przypadku potwierdzenia się niepokojących informacji, jakie działania podejmie Ministerstwo Zdrowia w ramach profilaktyki zdrowotnej?

   Z poważaniem

   Poseł Dariusz Seliga

   oraz grupa posłów

   Skierniewice, dnia 9 września 2009 r.



Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
VI kadencja
Data ogłoszenia: 05-11-2009 - posiedzenie nr 53


Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 11476
w sprawie zagrożeń dla zdrowia dzieci i młodzieży wywołanych przez sztuczną murawę boisk (˝Orlików˝)

   Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na pismo (znak: SPS-023-11476/09) z dnia 18 września 2009 r., przy którym przekazano interpelację posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej panów: Dariusza Seligi, Krzysztofa Sońty oraz Roberta Telusa z dnia 9 września 2009 r. w sprawie zagrożeń dla zdrowia wynikających z użytkowania sztucznych muraw boisk realizowanych w ramach programu ˝Orlik 2012˝ uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

   Zgodnie z art. 3 pkt 1 lit. b w związku z art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118, z późn. zm.) boisko jest budowlą sportową i zaliczany jest do obiektów budowlanych, które zgodnie z art. 5 ww. ustawy należy projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając m.in. spełnienie wymagań podstawowych dotyczących bezpieczeństwa użytkowania oraz odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych. Sztuczna nawierzchnia boisk jest w myśl ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o wyrobach budowlanych (Dz. U. Nr 92, poz. 881, z późn. zm.) wyrobem budowlanym definiowanym jako rzecz ruchoma, bez względu na stopień jej przetworzenia, przeznaczona do obrotu, wytworzona w celu zastosowania w sposób trwały w obiekcie budowlanym, wprowadzona do obrotu jako wyrób pojedynczy lub jako zestaw wyrobów do stosowania we wzajemnym połączeniu stanowiącym integralną całość użytkową i mającą wpływ na spełnienie wymagań podstawowych, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane.

   Substancje w ich postaci własnej, jako składniki preparatu lub w wyrobach, wprowadzane do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej powinny spełniać wymogi określone w ustawie z dnia 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych (Dz. U. Nr 11, poz. 84, z późn. zm.), rozporządzeniu ministra gospodarki i pracy z dnia 5 lipca 2004 r. w sprawie ograniczeń, zakazów lub warunków produkcji, obrotu lub stosowania substancji niebezpiecznych i preparatów niebezpiecznych oraz zawierających je produktów (Dz. U. Nr 168, poz. 1762) oraz załączniku XVII do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1907/2006 z dnia 18 grudnia 2006 r. w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH), utworzenia Europejskiej Agencji Chemikaliów, zmieniającego dyrektywę 1999/45/WE oraz uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 793/93 i rozporządzenie Komisji (WE) nr 1488/94, jak również dyrektywę Rady 76/769/EWG i dyrektywy Komisji 91/155/EWG, 93/67/EW i 2000/21/WE (Dz. Urz. UE L 136 z 29.05.2007 r., s. 1). Nadzór nad przestrzeganiem ww. przepisów sprawują m.in. organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej na podstawie art. 33 ustawy z dnia 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych.

   W treści ww. aktów prawnych nie zostały określone warunki ograniczenia dla substancji, grupy substancji lub preparatu stosowanych w wyrobie takim, jak sztuczna murawa boiska. Z uwagi na powyższe organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie dysponują wynikami badań dotyczącymi ewentualnych zagrożeń chemicznych, których źródłem może być sztuczna murawa boiska.

   Jak wynika z informacji uzyskanych od użytkowników sztucznych nawierzchni, jej dostawcy pochodzący głównie z Belgii, Holandii, Włoch i Niemiec. Zajmujący się budową boisk w ramach programu ˝Orlik 2012˝ posiadają dokumentację wyrobu zwierającą m.in.:

   - aprobatę techniczną Instytutu Techniki Budowlanej w Warszawie (w tym informacje dotyczącą zawartości metali ciężkich);

   - atest higieniczny Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie;

   - certyfikat laboratorium ISA Sport.

   Zgodnie z art. 11 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o wyrobach budowlanych (Dz. U. Nr 92, poz. 881, z późn. zm.) organami właściwymi w sprawach wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i prowadzenia kontroli spełniania przez wyroby zasadniczych wymagań oraz prowadzenia postępowań w sprawie wprowadzonych do obrotu wyrobów niezgodnych z zasadniczymi wymaganiami są organy inspekcji nadzoru budowlanego. W myśl art. 14 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. główny inspektor nadzoru budowlanego może zlecić badanie próbek wyrobów budowlanych pobranych w toku kontroli.

   Także w myśl art. 81c ww. ustawy Prawo budowlane organy architektoniczno-budowlane i nadzoru budowlanego przy wykonywaniu swoich zadań określonych przepisami prawa budowlanego posiadają uprawnienia w zakresie żądania informacji od właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego, informacji lub udostępnienia dokumentów świadczących o dopuszczeniu wyrobu budowlanego do obrotu albo jednostkowego zastosowania w obiekcie budowlanym. Ponadto organy nadzoru budowlanego lub osoby działające z ich upoważnienia mają prawo wstępu do obiektu budowlanego oraz na teren budowy i zakładu pracy (art. 81a ustawy Prawo budowlane).

   Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej po uzyskaniu informacji od ww. organów na temat dokładnego składu wyrobu budowlanego mogą, w sytuacji, gdy wyrób ten naruszać będzie przepisy ustawy z dnia 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych, nakazać w drodze decyzji wstrzymanie produkcji lub wprowadzania do obrotu tego wyrobu oraz niezwłocznie powiadomią o tym inspektora do spraw substancji i preparatów chemicznych.

   Z poważaniem

   Sekretarz stanu

   Jakub Szulc

   Warszawa, dnia 20 października 2009 r.