WIRUSOWE ZAPALENIE WĄTROBY TYPU B i C
(ŻÓŁTACZKA WSZCZEPIENNA)


Wirusowe zapalenie wątroby typu B i typu C objęte są Ustawą  z dnia 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach, do której wykonywania powołane są odpowiednie organy państwowe działające oparciu o Ustawę z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej: 
Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami: 
(...) 
higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne
Do zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie zapobiegania i zwalczania tych chorób należy: 
1) dokonywanie analiz i ocen epidemiologicznych, 
2) opracowywanie programów i planów działalności zapobiegawczej i przeciwepidemicznej, przekazywanie ich do realizacji zakładom opieki zdrowotnej  oraz kontrola realizacji tych programów i planów, 
3) ustalanie zakresu i terminów szczepień ochronnych oraz sprawowanie nadzoru w tym zakresie, 
4) wydawanie zarządzeń i decyzji lub występowanie do innych organów o ich wydanie - w wypadkach określonych w przepisach o zwalczaniu chorób zakaźnych, 
(...)

Zamiast skutecznie nadzorować szpitale i przychodnie Państwowa Inspekcja Sanitarna od dziewięciu lat zajmuje się głównie odpłatną reklamą szczepionek przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Dbałość o higienę procedur zabiegowych chroni pacjentów i personel medyczny nie tylko przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C, ale przed szeregiem innych zakażeń, jak n. p. HIV.  Szczepienie przeciwko wzw B chroni TYLKO PRZED TĄ CHOROBĄ. 

Wystąpienie SOZK  do Rzecznika Praw Obywatelskich



 
 
WIRUSOWE ZAPALENIE WĄTROBY TYPU B i C
(ŻÓŁTACZKA WSZCZEPIENNA)
(strona założona w 1997r.)

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem wśród wielu czynników rakotwórczych wymienia zakażenie wirusami zapalenia wątroby typu B i typu C.

W latach 1990-1995 w Polsce zarejestrowano ponad 75 tysięcy zachorowań. U dwóch na pięciu chorych nie pojawia się najbardziej alarmujący objaw, jakim jest żółtaczka, więc wiele osób nie zgłasza się do lekarza. Po dwóch-trzech miesiącach pobytu w szpitalu pacjent musi prowadzić oszczędzający tryb życia, stosować kosztowną dietę, nieraz przechodzi na rentę inwalidzką. Śmiertelność w okresie ostrym choroby wynosi 2-3%. Po wirusowym zapaleniu wątroby typu B u ok. 15%, a po wirusowym zapaleniu wątroby typu C u 70%, pojawiają się następstwa w postaci przewlekłego zapalenia wątroby, marskości wątroby i pierwotnego raka wątroby. Leczenie interferonem kosztuje 7 tys. zł, jest jednak nieskuteczne w przypadku typu C spotykanego w Polsce. Zaopatrzenie szpitali w interferon sięga kilku procent zapotrzebowania.

Nosicielstwo pochorobowe dotyczy 10% dorosłych i aż 90% dzieci. Liczbę nosicieli w Polsce szacuje się na ok. 800 000 osób (2% populacji generalnej i 4,5% pracowników służby zdrowia, zwłaszcza wśród specjalności zabiegowych, ale też i nieostrożnych adeptów zawodu).

Na Zachodzie wirusowe zapalenie wątroby typu B uznawane jest za chorobę weneryczną (szerzy się z wydzielinami dróg rodnych) i narkomanów (ryzyko zakażenia przy zakłuciu igłą zanieczyszczoną krwią chorego lub bezobjawowego nosiciela sięga 30%). W Polsce 60% dorosłych i 80% dzieci do lat 4 ulega zarażeniu w szpitalach i przychodniach. Coraz częściej pacjenci występują na drogę sądową o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu wskutek zakażenia sięgający najczęściej od 5 do 60%. Biegli sądowi uznają w 98% przypadków racje powodów, co pociąga za sobą orzeczenie odszkodowania w wysokości 10 - 15, a nawet 30 tysięcy złotych. Roszczenia z tego powodu nie ulegają przedawnieniu.

Przychodnie i szpitale wypłacają odszkodowania z przyznawanych im skąpych środków przeznaczonych m. in. na higienę procedur zabiegowych: właściwe mycie i sterylizowanie sprzętu medycznego, odpowiedzialne wykonywanie zabiegów - od zwykłego zastrzyku do wielogodzinnych skomplikowanych operacji, a także unieszkodliwianie zakaźnych odpadów. Należy dodać, że dbałość o higienę procedur zabiegowych chroni pacjentów i personel medyczny nie tylko przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C, ale przed szeregiem innych zakażeń, jak n. p. HIV.

W latach 1990 - 1995 w Polsce epidemia wirusowego zapalenia wątroby typu B przyniosła ponad 75 tys. zachorowań, pozostawiła ponad 10 000 osób dotkniętych następstwami tak ciężkimi jak przewlekłe zapalenie wątroby, marskość wątroby i rak wątroby, oraz prawie osiem tysięcy nosicieli, których płyny ustrojowe są zaraźliwe nie tylko dla domowników.
 

Wirusowe zapalenie wątroby typu B i typu C objęte są Ustawą  z dnia 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach, do której wykonywania powołane są odpowiednie organy państwowe działające oparciu o Ustawę z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej:

Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami:

(...)

higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne

Do zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie zapobiegania i zwalczania tych chorób należy: 1) dokonywanie analiz i ocen epidemiologicznych,

2) opracowywanie programów i planów działalności zapobiegawczej i przeciwepidemicznej, przekazywanie ich do realizacji zakładom opieki zdrowotnej  oraz kontrola realizacji tych programów i planów,

3) ustalanie zakresu i terminów szczepień ochronnych oraz sprawowanie nadzoru w tym zakresie,

4) wydawanie zarządzeń i decyzji lub występowanie do innych organów o ich wydanie - w wypadkach określonych w przepisach o zwalczaniu chorób zakaźnych,

(...)

 


 
 
 

Felieton w Radio Maryja, 3.  listopada 2005r.

Polityka to umiejętność zdobycia i utrzymania władzy państwowej. Bywają politycy, którym sił wystarczy tylko do zdobycia władzy i można o nich powiedzieć, że są skuteczni w zakresie autoreklamy.  A reklama - jak wiadomo - pokazuje tylko jedna stronę monety. Z wyborczej reklamy wynika, że na monecie widnieje orzeł, a po wyborach okazuje się, ze na odwrotnej stronie monety, tam gdzie miała być reszka, jest n.p…„rzeszka”. Zamiast konkretnego nominału, jakiś dziwny układ o każdej z możliwych barw tęczy, spoza których ledwie przebijają się nasze biało-czerwone. Dobrzy obywatele zrobili wszystko, co było w ich mocy: poszli do urn wyborczych i wybrali upragnioną przyszłość. Wyborcom pozostaje ufać, że głosowali na mężów stanu a nie na pętaków. Wyborcy przez jakiś czas cierpliwie poczekają na spełnienie wyborczych reklam, chyba że wyjadą z kraju w poszukiwaniu lepszych, bezpieczniejszych warunków życia i perspektyw dla swojej rodziny. Chyba że z powodu braku pomocy lekarskiej nie dożyją skutecznej realizacji sztandarowego hasła zwycięzców wyborów, jakim była  naprawa ochrony zdrowia. 

A jest co naprawiać. Trudno uwierzyć, ale według opublikowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych tegorocznego raportu w sprawie rozwoju cywilizacyjnego przeciętna długość życia stawia nasz kraj na 49. pozycji wśród 175 krajów świata. Z dłuższego od nas życia mogą się cieszyć nawet obywatele  zaliczanych do tzw. Trzeciego Świata krajów Ameryki Łacińskiej, jak Costa Rica, Chile, Urugwaj i Panama oraz zrujnowanych niedawną wojną Bałkanów, jak Chorwacja oraz Bośnia i Hercegowina. 

Znaczną część  przedwczesnych zgonów można przypisać warunkom leczenia w szpitalach i przychodniach oraz  dostępności skutecznej opieki zdrowotnej w Polsce. Przez kilkanaście lat władze sanitarne nie potrafiły wyegzekwować postanowień Rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 21 września 1992 r. w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej. Po przejściu siedmiu „dostosowawczych” nowelizacji rozporządzenie, które miało zapewnić bezpieczeństwo pacjentom i pracownikom służby zdrowia, zostało w czerwcu 2005r. zastąpione nowym. Pomimo upływu wielu lat, postępu technicznego, a przy tym podwojenia się dochodu narodowego,  właściciele - zarządcy przychodni  i szpitali  także w 2005r. głośno krzyczą, że nie są w stanie spełnić wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładów opieki zdrowotnej. 

Skutki zaniedbań w tym zakresie ilustruje między innymi porównanie losu pacjentów narażonych na zakażenie wirusami zapalenia wątroby typu B  i  typu C. Dzięki wprowadzeniu w 1993r. intensywnego programu zapobiegania i zwalczania wirusowego zapalenia wątroby typu B do 2004r. roczna liczba zarejestrowanych zachorowań spadła z 13 296 do 1 473. Tylko w ciągu pierwszego dziesięciolecia działania programu można było zapobiec około 85 tysiącom zachorowań na ostrą postać tej choroby i 13 tysiącom postaci przewlekłych. Było to możliwe dzięki istnieniu skutecznej szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Niestety, szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu C nie jest dostępna. W przypadku tej choroby, jak i wielu innych, którymi zagraża nieprzestrzeganie wymogów sanitarno-przeciwepidemicznych, zapobieganie opiera się nie na szczepieniach a na skutecznej sterylizacji sprzętu do zabiegów medycznych, tzw. inwazyjnych, do których należą wstrzyknięcia i inne zabiegi z naruszeniem ciągłości tkanek, endoskopia, dializa. W 1997r., tj. w pierwszym roku niepełnej rejestracji zanotowano 997 zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu C, w roku 2004  - 2 059, a od 1. stycznia do 15 października 2005r. już 2 336.  Dane te w żadnym przypadku nie odzwierciedlają rzeczywistego zagrożenia, gdyż według oszacowań częstość zakażeń wirusem zapalenia wątroby typu C w Polsce sięga 1,5%, co oznacza, że ok. 600 tys. osób może być rozsadnikami zakażenia w szpitalach, przychodniach, zakładach fryzjerskich, kosmetycznych, czy też w miejscach pokątnego wykonywania tatuażu lub zakładania kolczyków. Jednak w odróżnieniu od miejsc nielegalnych usług, które powinny być likwidowane przez policję z równą starannością, jak zagrażające tymi samymi chorobami miejsca wstrzyknięć narkotyków, szpitale i przychodnie są przecież finansowane ze środków publicznych. Co więcej, roszczenia poszkodowanych pacjentów pokrywają z ubezpieczeń. A koszty polis ubezpieczeniowych opłacają z funduszów publicznych.

Do tego dochodzi podległość państwowej inspekcji sanitarnej ministrowi zdrowia, który jako klinicysta ma zwykle blade pojęcie o zdrowiu publicznym i zwykle nie potrafi uwolnić się od żądań  swojego środowiska i rozmaitych grup nacisku żerujących na budżecie państwa. Od 2000r. główny inspektor sanitarny przestał być zastępcą ministra zdrowia do spraw sanitarno-epidemiologicznych i stał się kierownikiem instytucji centralnej administracji, która, zgodnie  z ustawą,  jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami  higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne  w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych.  Rozwój sytuacji epidemiologicznej wskazuje na zasadniczą trudność sprawowania skutecznego nadzoru w sytuacji, gdy nadzorujący podlega nadzorowanemu.  Jak powiadają, pies nie gryzie własnego ogona. 

Ofiarami bezczynności władz są tysiące ludzi. U 80% osób zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu C rozwija się przewlekłe zapalenie wątroby,  które u co czwartego przechodzi w marskość wątroby, a ta zagraża pierwotnym rakiem wątroby. Pierwsze objawy zapalenia wątroby typu C to osłabienie, brak apetytu, mdłości, wymioty, bóle stawowo-mięśniowe i stany podgorączkowe. Choroba wymaga unikania wysiłku fizycznego, stosowania kosztownej diety wątrobowej, zażywania leków, co łącznie kosztuje pacjenta minimum 200,-zł miesięcznie. Koszt standardowego leczenia jednego chorego interferonem i rybawiryną sięga 40 tys. zł. W Narodowym Funduszu Zdrowia brakuje pieniędzy na terminowe i skuteczne leczenie nawet tych chorych, którzy zostali  zarażeni w szpitalach i przychodniach mających kontrakty z Funduszem. 

Prawo i sprawiedliwość nakazują natychmiast naprawić błędy III Rzeczypospolitej.
 





Główny Inspektor Sanitarny
Stan Sanitarny Kraju w 2008 roku

Sytuacja epidemiologiczna w zakresie chorób zakaźnych

Wirusowe zapalenie wątroby typu B

Zachorowalność na wirusowe zapalenie wątroby typu B (WZW B) obniża się stopniowo od lat 90-tych, tj. od chwili wprowadzenia szczepień przeciw WZW B. W roku 2008 zachorowało 1375 osób. Dla porównania, w 2007 roku zgłoszono 1523 zachorowania, w 2006 roku – 1751 zachorowań, w 2005 roku – 1724 zachorowania.
Z uwagi na powszechność obowiązkowych szczepień dzieci i młodzieży przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, jedynie sporadycznie dochodzi do ostrego
WZW B w populacji objętej obowiązkowymi szczepieniami. Obecnie przyjmuje się, że populacja osób do 24 lat jest uodporniona przed zakażeniem wirusem HBV w wyniku obowiązkowych szczepień ochronnych prowadzonych w latach wcześniejszych.

Wirusowe zapalenie wątroby typu C

Zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C) cechuje rejestrowany od wielu lat trend wzrostowy liczby zachorowań. W roku 2008 stwierdzono 2393 zachorowania. Dla porównania w roku w roku 2007 zgłoszono 2811 zachorowań, 2006 – 3025 zachorowań, zaś w 2005 roku – 2993 zachorowania. Szacunkowe dane epidemiologiczne pozwalają sądzić, że liczba zakażonych HCV w Polsce wynosi ok. 730 tysięcy. Ok. 80 % zarejestrowanych przypadków ma związek z wykonywaniem zabiegów medycznych. Wskazuje to na występowanie warunków umożliwiających szerzenie się zakażenia, zwłaszcza w zakładach opieki zdrowotnej, gabinetach lekarskich oraz innych miejscach świadczenia usług, w trakcie których wykonywania dochodzi lub może dojść do naruszenia ciągłości tkanek (np.: gabinety tatuażu, kosmetyczne, zakłady fryzjerskie).

Wskazuje to jednocześnie na niedostatek w zakresie nieswoistych działań podejmowanych dla zapobieżenia zakażeniom (sterylizacja narzędzi, dezynfekcja pomieszczeń i urządzeń, procedury wykonywania zabiegów naruszających ciągłość tkanek). Z uwagi na brak swoistych metod zapobiegania zakażeniom, np. w drodze szczepień ochronnych, jedynie działania nieswoiste polegające na wdrażaniu i utrzymywaniu wysokich standardów higieniczno-sanitarnych wykonywania świadczeń medycznych oraz innych przebiegających z naruszeniem ciągłości tkanek mogą zapobiec szerzeniu się zachorowań na WZW C. Od 2002 roku są podejmowane działania zarówno w zakresie uregulowań prawnych, jak i w zakresie bieżącego nadzoru sanitarnego, mające na celu poprawę warunków sanitarnych udzielania świadczeń zdrowotnych oraz w zakresie sterylizacji narzędzi i dezynfekcji pomieszczeń i urządzeń. Zakłady opieki zdrowotnej są zobowiązane
do prowadzenia w tym zakresie własnych działań, m.in. przez powoływanie zespołów i komitetów zakażeń szpitalnych, opracowywanie i wdrażanie wewnętrznych procedur udzielania świadczeń zdrowotnych w sposób minimalizujący ryzyko szerzenia się zakażeń szpitalnych, w tym wywołanych przez wirus HCV. Kwestią otwartą jest, czy obserwowane w 2008 roku zmniejszenie liczby nowych zachorowań na WZW C jest początkiem trendu spadkowego będącego wyrazem skuteczności podejmowanych działań przeciwepidemicznych w tym zakresie.

Konieczne jest również rozpoznawanie zakażenia wirusem HCV możliwie wczesne od chwili zakażenia, gdyż jedynie wczesne rozpoczęcie leczenia przeciwwirusowego, tj. najlepiej w ciągu roku od zakażenia, daje wysokie ok. 90-100 % szanse wyleczenia. W przypadku przewlekłego WZW C szansa wyleczenia nie przekracza 40 % (leczenie skojarzone pegylowanym interferonem alfa i rybawiryną). Oznacza to konieczność wykonywania badań do celów sanitarno-epidemiologicznych w kierunku zakażenia  wirusem HCV u wszystkich osób podejrzanych o zakażenie, np. w wyniku ekspozycji
zawodowej na skutek zakłucia igłą od strzykawki lub zranienia innymi narzędziami skażonymi krwią osoby zakażonej HCV.
 
 WZW B A PRAWA OBYWATELSKIE W POLSCE

ZAGROŻENIA ZDROWIA PACJENTÓW



§
§
§
§
§
kto wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny, ten odpowiada
za ciężki uszczerbek na zdrowiu, inne naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, a także za doznaną krzywdę konsumenta

Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty 
Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien  wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany  stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego  zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do  pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły  widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do  naprawienia szkody odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.

§
§
§
§
§



STOWARZYSZENIE
  OCHRONY
     ZDROWIA
       KONSUMENTÓW
STOWARZYSZENIE OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW



 

MEDYCZNE CENTRUM KONSUMENTA



 
ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE
CZASOPISMO RUCHU OCHRONY ZDROWIA
AKTUALIZOWANA WERSJA ELEKTRONICZNA
"ZAGROŻENIA ZDROWIA W POLSCE"



ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA