|
|
|
CEMI - ZEMI
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
Centre for European Medicine of Integration
Zentrum für Europäische Medizin der Integration
Centre pour la Médecine européen d'intégration
Wiedza naukowa
zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik
szkodliwy występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie
potęgującymi niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za
punkt wyjścia procesu diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z
zasadą wyrażoną po łacinie słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS,
czyli „gdy działa przyczyna, jest i skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie
dzieje się bez przyczyny".

DO ZGŁASZANIA SKUPISK
FORMULARZ KONTAKTOWY
NA STRONIE GŁÓWNEJ
SKUPISKA
CHOROBY W POLSCE
DISEASE CLUSTERS IN POLAND |
|
|
|
Instytut Wody
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji

2012 is the European
Year for Water
unearth
your water supply
***
2012 jest Europejskim
Rokiem dla Wody
zbadaj dogłębnie
swoje zaaopatrzenie w wodę
|
|
|
|
Medyczne Centrum
Konsumenta
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia Konsumentów
|
|
|
|
Zagrożenia
Zdrowia
w Polsce
|
|
|
|
3 Smoki
|
|
|
|
Zdrowy Polak
|
|
|
It is Europe that
is sick, all Europe
with
the exception
of
Poland.
Neal Ascherson
Scottish historian

Poland
(in English)

MOVE FOR HEALTH
WALK
POLAND
GMO FREE LAND
NUKES FREE LAND
LAND OF THE FREE
***
Poles
are fiercely independent
and
stand up for their beliefs.
US
Ambassador to Poland
Victor
Ashe, Sept 24, 2008
***
Poland
to ban Monsanto’s
genetically
modified maize
by Agence France-Presse
April 4, 2012
Poland will impose
a
complete ban
on growing the MON810
genetically modified strain
of
maize made by US company
Monsanto on its territory,
Agriculture
Minister
Marek Sawicki said Wednesday.
“The decree is in the works.
It
introduces a complete
ban on the MON810 strain
of maize in Poland,"
Sawicki told reporters,
adding that pollen
of this strain could have
a harmful effect on bees.
GMO KILLS BEES

real +
virtual
=
symbiotic space
the epidemiologist's view
of the ACTA controversy:
free entities appreciate symbiosis,
parasites hate symbiosis
- dr Halat
|
|
|
|
|
|
|
|
Wizytówka
|
|
|
|
ALERGENY
|
|
|
|
KANCEROGENY
|
|
|
|

www.forum.halat.pl
|
|
|
 |
|
|
|
|
ŻYWNOŚĆ I ŻYWIENIE - WARUNKI ZDROWOTNE
POLSKIE PRZEPISY DOTYCZĄCE
WARUNKÓW ZDROWOTNYCH ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
CZĘŚĆ III
REALIZACJA PRZEPISÓW
miesięcznik
"Świat Konsumenta"
Nr
3 (53) marzec 2006 str. 40-41
(Strona
Hałata)
JAK BEZBRONNE DZIECI
Darząc zaufaniem większość inspekcji III RP, zachowujemy
się jak dzieci w ciemności powtarzające sobie w kółko bajkę o złym wilku
i dzielnym myśliwym, który wilka wyśledzi, zastrzeli i wypatroszy. Nie
zdajemy sobie sprawy z porażającego faktu, że myśliwy nie ma czasu
nas ratować. Właśnie biedzi się nad zalewem nowych przepisów płynących
szeroką rzeką z Brukseli, wypełnia grube formularze, składa obszerne sprawozdania
i koryguje wcześniejsze zgodnie z aktualnym życzeniem przełożonych. Po
prostu nie ma czasu pośpieszyć nam na ratunek. Jeśli nie wyśle sprawozdania
w terminie, góra rozprawi się z nim bez litości. Co innego, kiedy do sprawozdania
wpisze fikcyjne dane. Przecież rzetelności sprawozdań góra i tak nie sprawdzi
w terenie, borykając się z tą samą biurową bieżączką co nasz myśliwy, tyle
że w megaskali, a do tego zapominając o prostym sposobie nadzoru nad pracą
podległych inspektorów. Sposób ten polega na niezapowiedzianych odwiedzinach
wylosowanego obiektu i porównaniu protokołu z ostatniej kontroli w nim
wykonanej z wynikami własnej oceny. Kwitnie więc sprawozdawczość typu Lejzroka
Rojtszwańca, odpowiedzialnego za wyżywienie Sowietów mięsem króliczym,
któremu króliki mnożyły się wszakże jedynie na papierze. Medal im. tow.
Rojtszwańca L. należy się inspektorowi nadzoru budowlanego z Wrocławia,
który składał sprawozdania z dokonanych inspekcji odśnieżania dachów, dachów
tych wcale nie oglądając.
Nie wszystkie zaniedbania pracy inspektorów kończą
się tak strasznym hukiem jak na Śląsku. Wielogodzinne relacje z tej katastrofy
wprowadziły ból i rozpacz do każdego polskiego domu, zdecydowanie podnosząc
w oczach Polaków wartość zdrowia i życia. Dla każdego stało się oczywiste,
że łączna liczba ofiar wypadku określanego jako tragedia na Śląsku może
przekraczać kilka tysięcy, jeżeli obok ofiar bezpośrednich, a więc zabitych
na miejscu, zmarłych w trakcie leczenia, poszkodowanych fizycznie i psychicznie,
często na zawsze, uwzględni się ofiary pośrednie - osieroconych członków
rodzin i innych bliskich.
Liczbę zabitych i rannych w wyniku zawalenia się
dachu Międzynarodowych Targów Katowickich należy w takim razie odnieść
do średniej liczby zgonów w następstwie wypadków i nieszczęśliwych
następstw wypadków, których według ostatnich dostępnych danych statystyki
państwowej rejestrowano rocznie niemal 25 tysięcy. Stąd łatwo policzyć,
że w roku 2003 z powodu wypadków i ich nieszczęśliwych następstw 70 osób
ginęło codziennie. Co piąta śmierć była następstwem wypadku w ruchu pojazdów
silnikowych. W roku 2004 wśród wszystkich ofiar wypadków drogowych zarejestrowano
5 712 zabitych i 64 661 rannych. Dzień w dzień tylko w następstwie
wypadków drogowych 16 osób poniosło śmierć, a 177 odniosło rany.
Jak organy naszego państwa zapobiegają tym masowym nieszczęściom widać
w dowolnym miejscu Warszawy, gdzie z samych grzywien za przekraczanie dozwolonej
prędkości łatwo uzbierać na utrzymanie i wyposażenie wielu stróżów prawa.
Tragiczne skutki katastrof budowlanych i innych
wypadków, zwłaszcza drogowych, wcale nie wyczerpują długiej listy przedwczesnych
zgonów, chorób i niepełnosprawności, którym można zapobiec, eliminując
ich przyczyny siłami właściwie działających organów państwa.
Związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy zgonem
na raka a wieloletnim narażeniem na czynniki rakotwórcze w wodzie z kranu
i żywności, powietrzu (dym tytoniowy, azbest, spaliny), na powierzchni
sprzętu medycznego (wirusy zapalenia wątroby typu B i C) nie jest jednak
tak oczywisty jak nagła śmierć pod spadającym dachem. Ten związek przyczynowo
– skutkowy wymaga znajomości aktualnego stanu wiedzy medycznej, która jest
na tyle skomplikowana, że musi być przełożona na praktykę zdrowia publicznego
poprzez język ustaw, rozporządzeń i norm sanitarnych. Skutki zaniedbania
wymagań sanitarnych dotyczą nieporównywalnie większej liczby ludzi niż
zaniedbania wymagań budowlanych. Są jednak rozproszone i przez to mniej
dostrzegalne nawet przez samych chorych i rodziny zmarłych. Nowotwory złośliwe,
wady rozwojowe, alergie, zatrucia chemiczne przewlekłe i o przebiegu podklinicznym,
ciężkie zaburzenia hormonalne i metaboliczne, niezdiagnozowane zakażenia
i zatrucia pokarmowe to przykładowe grupy zagrożeń zdrowia i życia, których
prewencja polega na przestrzeganiu wymagań sanitarnych.
Znaczna część tragicznych następstw wypadków i
ogromna większość skracających życie w zdrowiu skutków naruszeń wymagań
sanitarnych to efekt czyjegoś zaniedbania. Sprawca nieszczęścia innych
osób może charakteryzować się zbrodniczą lekkomyślnością, kiedy kieruje
pojazdem mechanicznym, będąc pod wpływem alkoholu, albo uchyla się od utrzymania
obiektu w stanie niezagrażającym życiu pracowników i użytkowników. Może
też z premedytacją okradać ze zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów, klientów,
pracowników, bądź współużytkowników środowiska. Obniżając koszty produkcji
lub usług, odniesie sukces rynkowy, puści z torbami konkurencję posłuszną
prawu. Złoczyńca tryumfuje, pozostali stracą majątek, zdrowie, życie.
Największe emocje konsumentów wzbudza jakość zdrowotna
żywności. Zgodnie z obowiązującym prawem środek spożywczy szkodliwy dla
zdrowia lub życia człowieka to środek spożywczy, którego spożycie w normalnych
warunkach i zgodnie z przeznaczeniem może spowodować negatywne skutki dla
zdrowia lub życia człowieka, jeżeli zawiera drobnoustroje chorobotwórcze
lub zanieczyszczenia pochodzące z mikroorganizmów lub powstałe w wyniku
ich obecności w ilości mogącej stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia
człowieka lub zawiera inne substancje toksyczne niezależnie od ich pochodzenia.
Jak z tego wynika konsument sam nie potrafi stwierdzić, czy środek spożywczy
jest szkodliwy czy też nie. Nawet jeżeli padnie ofiarą wstrząsu w wyniku
zatrucia enterotoksyną gronkowcową z ciastka w kremie, albo zarażenia włośniami
z kiełbasy, musi polegać na wynikach urzędowej kontroli żywności - kontroli
zgodności środków spożywczych, substancji pomagających w przetwarzaniu,
dozwolonych substancji dodatkowych, substancji wzbogacających i innych
składników żywności przeznaczonych do produkcji żywności oraz materiałów
i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością z obowiązującymi wymaganiami
w zakresie warunków zdrowotnych żywności i żywienia, w tym znakowania żywności,
oraz warunków sanitarno-higienicznych produkcji i obrotu żywnością, przeprowadzanej
przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Weterynaryjnej
oraz inne uprawnione organy w ramach ich kompetencji w celu zapewnienia
bezpieczeństwa żywności. Konsument tym bardziej zdany jest na aktywność
inspektorów, im mniej oczywisty jest związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy
zanieczyszczeniem wody z kranu, napojów i żywności szkodliwymi substancjami
chemicznymi, które choć występują w śladowych ilościach, to są ściśle limitowane
ze względu na ich udział w powstawaniu chorób i przedwczesnych zgonów.
Ponadnormatywne skażenie kranówki ołowiem, ryb rtęcią, kawy ochratoksyną
C, mięsa i tłuszczów zwierzęcych dioksynami może jednak być wykryte tylko
wtedy, kiedy zakłady produkcji i obrotu żywnością są skontrolowane przynajmniej
jeden raz w ciągu roku, a próbki pobrane w ramach nadzoru poddane odpowiednim
badaniom.
Załączone wykresy obrazują drastyczny spadek w
ostatnich latach aktywności kontrolnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej,
zadziwiają różnicą wyników kontroli sanitarnych pomiędzy województwami
oraz pomiędzy Państwową Inspekcją Sanitarną i Weterynaryjną, uzasadniają
niepokój konsumentów i zagrażają eksportowi naszej żywności.
|
Ustawa
z dnia 11 maja 2001 r.
o
warunkach zdrowotnych żywności i żywienia
od 28. października 2006r. obowiązuje
nowa ustawa
Ustawa o bezpieczeństwie żywności
i żywienia
z dnia 25 sierpnia 2006
r.
tekst ustawy
|
"Rzeczpospolita", 14. kwietnia 2006
Ekologiczne jaja na antybiotykach
Kupując jajko, lepiej uważać, bo to "ekologiczne" może pochodzić z fermy,
na której kury karmione są specjalnie przygotowanymi przemysłowo paszami
z domieszką antybiotyków. Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, by poznać
jego pochodzenie, wystarczy spojrzeć na kod na skorupce
Pracownicy Inspekcji Handlowej zwracają uwagę, że w kartonowych opakowaniach
z napisem "produkt proekologiczny" bywają gorszej jakości jaja z chowu
klatkowego, czyli od kur, które spędzają życie w fermowych klatkach, nigdy
nie widzą dziennego światła i jedzą tylko specjalnie przygotowane pasze.
Z wyliczeń Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu wynika, że
przynajmniej 9 na 10 sprzedawanych u nas jaj pochodzi z chowu klatkowego.
Pozostałe 10 procent to głównie jaja od kur z chowu ściółkowego.
Tymczasem w starej Europie, np. w Wielkiej Brytanii, już ponad 40 proc.
jaj pochodzi od kur wolnego chowu i udział ten stale rośnie. W dużej mierze
to zasługa tamtejszych ekologów, którzy od lat podkreślają, że kury w fermach
karmione są paszą genetycznie modyfikowaną i faszerowane antybiotykami.
W Polsce na ponad tysiąc ferm ledwie w kilku produkowane są jaja z tzw.
chowu ekologicznego, gdzie kury mają w ciągu dnia stały dostęp do wybiegu
na świeżym powietrzu (z wyjątkiem okresowych ograniczeń nakładanych przez
władze weterynaryjne). Są jeszcze przyzagrodowe stada, ale tych nikt nie
zliczył. Nieznakowane mogą być tylko jaja pochodzące z takich właśnie małych
ferm, w których liczba kur nie przekracza 50. - Mogą być sprzedawane na
okolicznych bazarach, z pisemną informacją, z jakiej fermy pochodzą, i
datą przydatności do spożycia - wyjaśnia Grzegorz Dybowski z Instytutu
Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Barbara Ulatowska z Krajowej Izby Producentów Drobiu przyznaje, że w
Polsce jaja od kur wolno chodzących na wybiegu stanowią mało znaczący udział
w produkcji. Według niej trudno będzie przestawić nasz rynek, gdyż przy
zakupach wciąż decyduje przede wszystkim cena, a nie jakość. Jajo od kury,
która całe życie spędza w klatce, kosztuje w dużych sklepach 30 - 45 groszy,
podczas gdy za to z certyfikatem "ekologiczne" trzeba zapłacić nawet złotówkę.
Od blisko dwóch lat obowiązują w Polsce unijne normy znakowania jaj.
Pierwsza cyfra kodu na skorupce określa rodzaj chowu: 3 - klatkowy, 2 -
kury żyją w zamknięciu, jednak mogą chodzić po budynku, 1 - kuryz wolnego
wybiegu,0 - ekologiczny. Kolejne oznaczenia kodu określają kraj pochodzenia.
Za nimi jest weterynaryjny numer identyfikacyjny fermy, z której jajko
pochodzi.
W wyniku ubiegłorocznej kontroli, przeprowadzonej przez Inspekcję
Handlową, zakwestionowanych zostało 75 procent badanych jaj, właśnie ze
względu na brak lub niepełne oznakowanie. O ile ze znakowaniem skorupek
producenci nie mają większych problemów, o tyle mają je - i to całkiem
poważne - z podaniem określonych informacji na opakowaniu. Obowiązkowo
powinna tam być m.in.: data minimalnej trwałości, klasa wagowa, nazwa i
adres zakładu pakowania, informacja o metodzie chowu.
Kontrolerzy zwrócili uwagę na sprzeczne informacje znajdujące się na
opakowaniach i na skorupkach. Na opakowaniu napisane jest, że jaja pochodzą
z chowu ściółkowego, tymczasem stempel na skorupie wskazuje "3", czyli
chów klatkowy.
Najczęściej na opakowaniach jaj brakuje właśnie informacji o metodzie
chowu.
W krajach starej Unii od lat trwa dyskusja na temat sposobów chowu kur.
Przeciwnicy mówią o "kurzych obozach koncentracyjnych". Organizacja ochrony
praw zwierząt Peta zatrudniła nawet Pamelę Anderson do obrony kurzej wolności.
Tymczasem właściciele dużych ferm wysuwają argument: ptasia grypa. Twierdzą,
że tylko jaja pochodzące od kur z chowu zamkniętego są wolne od groźnego
wirusa, podlegają bowiem ostrym procedurom higienicznym. Hans Wilhelm Windhorst,
dyrektor niemieckiego Instytutu Badań Strukturalnych i Planowania, uważa,
że "alternatywne metody chowu drobiu doczekają się masowego odwrotu", jeżeli
wirus nie przestanie być groźny. Właśnie "całkowicie zamknięte łańcuchy
produkcyjne oferują najlepszą ochronę" - tłumaczył we "Frankfurter Allgemeine
Sonntagszeitung".
ALEKSANDRA BIAŁY
--------------------------------------------------------------------------------
Przepisy są, trzeba tylko ich przestrzegać
Zbigniew Hałat
(c) ANDRZEJ WIKTOR
Polska wprowadziła wiele unijnych regulacji dotyczących m.in. znakowania
jaj, co do których mamy podejrzenia, że nie są w pełni kontrolowane. Nie
jest wykonywane rozporządzenie ministra rolnictwa o znakowaniu środków
spożywczych ostrzeżeniami zdrowotnymi dotyczącymi alergenów, w tym właśnie
jaj. Tymczasem jedzenie produktów zawierających jaja wyzwala u osób uczulonych
alergie
pokarmowe. Ludzie ci leczą się, wydają pieniądze na drogie specyfiki,
a tymczasem winni są producenci i urzędy zobowiązane do kontroli. Pojedynczy
człowiek jest bezbronny, bo przepisy obowiązują, ale nie są stosowane.
Konsumenci preferują jaja o mocno żółtych żółtkach. Niewielu z nich jednak
zdaje sobie sprawę, że żółtko może być barwione przez dodawanie barwnika
do pasz. Jeden z nich, kantaksantyna (E161g), może powodować choroby oczu
(odkłada się na siatkówce oka). Unia, a za nią Polska, ograniczyła dopuszczalny
poziom tego barwnika w paszy do 80 miligramów na kilogram. Mam jednak spore
wątpliwości choć nie mam twardych dowodów co do sposobu kontroli tych zapisów.
Zbigniew Hałat, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów, lekarz
epidemiolog, były główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia
ds. sanitarno-epidemiologicznych
|
|
"Gazeta Pomorska", 24. stycznia 2006
Musimy wiedzieć: czy chleb szkodzi?
Naszego powszedniego...
To pewne, że w chlebie jest mąka, sól, woda i drożdże. Co jeszcze? Piekarze
dodają tak zwane polepszacze. Szkodzą nam, czy nie? Zdania na ten temat
są bardzo podzielone.
Polscy klienci najczęściej kupują chleb, który jest tani. Najwięcej
taniego pieczywa sprzedają markety.
- Nie kupuję pieczywa w marketach, bo nie będę jadł preparatów chlebopodobnych
- mówi doktor Zbigniew Hałat, epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony
Zdrowia Konsumentów. - Tam sprzedają produkty, które są mieszanką mąki
i substancji chemicznych. My - klienci jesteśmy po prostu oszukiwani.
Niech syci i pomaga zdrowiu
Zdaniem Hałata, "preparat chlebopodobny” może szkodzić zdrowiu. - Spożycie
takiego produktu jest ryzykowne - tłumaczy epidemiolog. - Może doprowadzić
nie tylko do niestrawności, ale także do powstania alergii, zaburzeń wchłaniania,
chorób metabolicznych i polipów jelit.
- W marketach sprzedawane są puste buły - prof. Magdalena Włodarczyk-Kierczyńska,
przewodnicząca Fundacji Polski Chleb, ma takie samo zdanie o pieczywie,
jak dr Hałat. - A przecież pieczywo stanowi główny składnik codziennej
diety Polaków. Spożycie, szczególnie w rodzinach uboższych, przekracza
sto kilogramów rocznie na osobę. Niech zatem chleb nie tylko zaspokaja
głód, ale niech jednocześnie wspomaga zdrowie i zapobiega wielu schorzeniom.
Tymczasem chleb z tak zwanymi polepszaczami może zaszkodzić. Szkodliwe
substancje odkładają się w organizmach. Niektórych gatunków pieczywa w
ogóle nie powinno podawać się dzieciom. 70 procent pieczywa na polskim
rynku jest kiepskiej jakości. Kiepski jest na przykład chleb "z worka”.
Zdaniem bydgoskiego piekarza chleb "z worka” robi się tak: do mąki
wysypywanej prosto z worka dodaje się wody i substancji chemicznych, które
sprawią, że chleb zaraz po wypieczeniu będzie wyglądał i pachniał bardzo
apetycznie, ale szybko straci świeżość. Dla prawdziwych piekarzy taki sposób
produkcji to istne barbarzyństwo.
- Chleb można zrobić i w pół godziny, to żadna trudność - mówi Marian
Bobkowski, właściciel piekarni w podbydgoskiej Brzozie. - Ale w naszej
piekarni robi się go metodą 4-fazową. Każda z nich trwa cztery godziny.
Najpierw robi się zaczątek, potem półkwas, pełny kwas i dopiero ciasto.
Tak chleb robił mój ojciec, tak robią i będą robić moi synowie. W jego
rodzinie chleb na naturalnym kwasie produkuje się od czterech pokoleń.
Tradycja zamknięta w kociołkach
Rysopis dobrego chleba
Bochenek jest elastyczny, o okazałej objętości, ma złocistą skostkowaną
skórkę, jest smaczny i aromatyczny, a w trakcie krojenia nie kruszy się.
Cechą dobrego chleba są też równomiernie rozmieszczone, owalne pory (jeśli
są
różnej wielkości oznacza to, że piekarz nie wymiesił dobrze ciasta, jeśli
owalne i poziome - to znak, że ciasto opadło, jeśli owalne pionowe - wypiekanie
rozpoczęto przed zakończeniem procesu fermentacji).
Do wypieku chleba metodą tradycyjną potrzeba od sześciu do ośmiu kadzi.
- Jeśli piekarz twierdzi, iż produkuje pieczywo w oparciu o naturalne kwasy,
a ma w zakładzie ze dwa kociołki to znaczy, że nie mówi prawdy - tłumaczy
inny piekarz. - A klienci coraz chętniej kupują pieczywo na naturalnym
kwasie.
- Coraz powszechniejsza staje się świadomość prozdrowotnych wartości
pieczywa przygotowanego metodą biologiczną - twierdzi prof. Włodarczyk-
Kierczyńska. - Codziennie odbieram kilka telefonów od ludzi, którzy pytają,
gdzie mogą kupić dobry chleb, z certyfikatem naszej fundacji. Piekarnie,
które mają taki certyfikat podwoiły sprzedaż.
Tymczasem Stanisław Gazda, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
w Bydgoszczy twierdzi, że w minionym roku inspektorzy nie mieli uwag do
jakości chleba zbadanego w Kujawsko-Pomorskiem.
- Służby, które powinny zajmować się kontrolą jakości i bezpieczeństwa
żywności pracują coraz gorzej - uważa Hałat. - Pobierają coraz mniej próbek,
a poza tym jak to możliwe, że w jednym województwie inspektorzy wykrywają
dużo nieprawidłowości, a w innym wszystko jest w porządku?
- Nie wierzę, by polscy koledzy dosypywali do pieczywa substancje,
które mogą zaszkodzić zdrowiu - uważa jeden z piekarzy. - Niektórzy co
najwyżej popsują ciasto, bo ścigają się z czasem i walczą o obniżenie kosztów
produkcji. To zawsze odbija się na jakości.
W obronie polskiego bochna
Prof. Kazimierz Sadkiewicz, konsultant naukowy Zakładu Badawczego Przemysłu
Piekarskiego w Bydgoszczy też broni honoru polskiego chleba. - Nasze pieczywo
jest bezpieczne, a chleb - bardzo dobry - twierdzi. - Za polskie dodatki
piekarskie mogę ręczyć, bo je znam. Są produkowane na bazie naturalnej.
Należą do nich, na przykład: witamina C, enzymy, kwas mlekowy, gluten itp.
Nie wierzę, by do naszego pieczywa dodawano jakieś szkodliwe związki. Natomiast
za dodatki piekarskie wyprodukowane na Zachodzie nie odpowiadam.
Profesor przyznaje, że czasami kupuje pieczywo w marketach. - Moim
zdaniem, ono też jest dobre, choć zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim
ono odpowiada, bo każdy ma inny smak, inny gust - tłumaczy. - Nie można
jednak ludzi straszyć chemią dodawaną do chleba, bo tylko dusza ludzka
chemią nie jest. Problem polega na tym, że nie wszyscy piekarze dbają o
zachowanie procesu technologicznego. Dodają polepszaczy na wszelki wypadek,
a z chlebem jest tak, jak z człowiekiem. Nawet nadmiar witaminy C może
zaszkodzić. Dodatki powinny być stosowane tylko wtedy, gdy mąka ma jakieś
wady. Poza tym nie wszyscy kontrolują zawartość kwasu mlekowego (piekarskiego)
w cieście. I to jest błąd.
Profesor Sadkiewicz, podobnie jak profesor Włodarczyk-Kierczyńska twierdzi,
że polscy piekarze nie powinni bać się kwasu mlekowego: - Ma on dobroczynny
wpływ na ludzki organizm i jakość pieczywa. Dzięki niemu chleb ma wspaniały
smak, piękną skórkę, nie kruszy się i jest elastyczny.
Jego zdaniem, wybór metody nie ma znaczenia. Świetny może być chleb
na kwasie wyprodukowany sposobem tradycyjnym (czasochłonnym, 4-fazowym),
jak i metodą przemysłową, w której do mąki, drożdży, wody i soli dodaje
się gotowy kwas piekarski wyprodukowany z użyciem bakterii kwasu mlekowego.
W tej drugiej szczególnie ważne jest jednak pilnowanie temperatury fermentacji.
Jeśli jest zbyt niska w zaczynie powstanie więcej kwasu octowego niż mlekowego.
Taki kwas użyty do wypieku będzie miał niekorzystny wpływ na cechy organoleptyczne
chleba, który szybciej straci świeżość.
- Prawdziwi piekarze o tym wiedzą - dodaje profesor. - Mamy coraz więcej
bardzo dobrych, świetnie wyposażonych piekarni, w których są także mini
laboratoria. Tam na pewno nie stosują złego kwasu piekarskiego.
Swojski na zdrowie
Rozalia Matuła ze wsi Kiełp (koło Chełmna) ma 80 lat i nadal raz w tygodniu
wypieka chleb. - Tylko kiedy zabraknie swojskiego pieczywa, dokupię w sklepie
- mówi. - Ale takim nadmuchanym bochenkiem trudno się najeść, a ja mam
w domu czterech mężczyzn. Swojski jest najsmaczniejszy i najzdrowszy.
Raz w tygodniu wypieka kilka dużych bochenków chleba żytnio-pszennego
w tradycyjnym piecu chlebowym, zbudowanym z cegły. Ciasto przygotowuje
na zakwasie z mąki żytniej. Jedynym dodatkiem do mąki żytniej, pszennej,
soli, wody i zakwasu są gotowane ziemniaki, dzięki którym chleb ma odpowiednią
wilgotność. Część bochenków po wystudzeniu mrozi. Chleb pani Rozalii zachowuje
świeżość przez tydzień.
Lucyna Talaśka-Klich
|
Zakazana farba w 580 produktach spożywczych
DLACZEGO NAJWIĘKSZA AFERA PO BSE I DIOKSYNACH
JEST W POLSCE NIEZNANA?
Rakotwórcza farba używana do barwienia rozpuszczalników, wosków,
paliw, pasty do butów i podłogi, ale niedozwolona do farbowania żywności
znalazła się w 580 produktach spożywczych sprzedawanych na terenie Unii
Europejskiej. Poniesione przez przemysł spożywczy koszty wycofania skażonych
produktów w samej Wlk. Bytanii sięgają 100 milionów funtów bryt.
Jest to największa akcja wycofywania żywności z obrotu w tym kraju.
PEŁNA LISTA PRODUKTÓW ZAWIERAJĄCYCH FARBĘ SUDAN 1
WEDŁUG POWIADOMIENIA FOOD STANDARDS AGENCY
ALDI
Supreme Vegetable Soup 400g can.
ASDA
Reduced Calorie Seafood 250mls; Cumberland Sausage retail 170g; Cumberland
sausage sandwich filling 170g ; 12 Mini Chicken & BBQ Bites; 8 BBQ
Snack Rolls ( chilled product 10 day life); 7 Tomato and Bacon Bake 420g;
Bean Pasta Bake 500g; Tomato & Pepperoni 500g; Sausage Casserole 580g;
Bangers & Mash 400g; Shepherds Pie 4pack 4 x 170g; Corned Beef Hash
400g; Shepherd Pie 400g; Smart Price Cottage Pie 4pack 4 x 166g; GFY BBQ
Chicken and Wedges 450g; GFY Cottage Pie 400g; GFY Chicken Hotpot 400g;
Beef Stew and Dumplings 400g; Tomato & Bacon Family Bake 500g; Barbecue
Chicken 330g; ES Aberdeen Angus Cottage Pie 600g; Value Cottage Pie 300g;
Traditional Cumberland Pie 1500g; Traditional Cumberland Pie 450g; Traditional
Cumberland Pie 800g; American BBQ Ribs 350g; Traditional Shepherds Pie
450g; Traditional Shepherds Pie 800g; Traditional Cottage Pie 900g; Traditional
Cottage Pie 450g; Traditional Cottage Pie 1500g; Kids Shepherds Pie 300g;
Mini Classics Minced Beef Casserole and Dumplings 300g; Vegetarian Cottage
Pie 450g; Vegetarian Spaghetti Bolognese 450g; Vegetarian Lasagne 450g;
Vegetarian Vegetable Casserole 450g; Traditional Steak and Kidney Casserole
450g; Traditional Minced Beef and Vegetable Hotpot 800g; Traditional Minced
Beef and Vegetable Hotpot 1500; Value Corned Beef Hash 300g; GFY Cumberland
Pie 400g; Chicken in Red Wine 450g; Chilli Nachos 400g; Chilli & Rice
Superbowl 450g; American Chilli Pasta; Chinese Wings 700g; Mini Fillets
200g; Sliced Breast 140g; Chinese Drumsticks 700g; Three Bean Pasta Bake
500g; Seafood Sauce 250ml; Reduced Calorie Seafood 500mls; Onion Gravy
in a pouch 300g; Seafood Sauce 500ml; R/F Caesar Dressing 240ml; Hamburger
Relish 270g; GFY 1000 Island Dressing 240ml; Caesar Dressing 240ml; Asda
Cantonese Sauce 125ml; Tomato & Pepperoni Pasta Sauce in a pouch 170g;
Hamburger Relish 295g; ASDA Sausage Casserole Cooking Sauce 500g; GFY Seafood
Sauce 250g; GFY Seafood Sauce 500g; Onion Gravy 450g; Stroganoff Sauce
300g; Asda Extra Special - Parmesan & Pink Peppercorn 240ml.
BOOKER
1000 Island Dressing 2.3 Litre; Caesar Dressing 2.3litre; Prawn Cocktail
Sauce 2.3litre; Chef Larder Thousand island dressing 2x2 3litre; Chef Larder
Caesar Dressing 2x2 3litre; Chef Larder Prawn Cocktail sauce 2x2 3litre;
Happy Shopper Seafood sauce 6 x 180g.
BRAKES
Brakes Cooked Mexican Meat 1kg.
BRAMWELL
Seafood Sauce 250ml.
CWS
Shepherds Pie 400g; Liver and Bacon Hot Pot 340g; Shepherds Pie 4x 227g;
Shepherds Pie 2x 227g; Minced Beef and Onion 150g; Steak and Kidney 150g;
Steak and Kidney 4 pack; Minced Beef and Onion 4pack; Steak and Kidney
Shortcrust 520g; Steak Shortcrust 520g; Steak Shortcrust 240g; Steak and
Kidney Pudding 190g; Tex Mex Dip Selection 4 x 100g; Thin and Crispy Hickory
BBQ Chicken Pizza 310g.
ICELAND
Sausage Casserole 440g; Smokey Bacon 440g; Good Choice Chicken Casserole
with Parsley Mash 400g; Good Choice BBQChicken and Potato wedges 400g;
Good Choice Chicken Hot Pot 450g; Good Choice Chicken Hot Pot 400g; Minced
Beef Hot Pot 500g; Cumberland Pie 500g; Sausage and Mash 400g; Seafood
Sauce 560g; Minced Beef Hot Pot; Cumberland Pie; Sausage and Mash; Red
wine cooking Sauce 440g.
KWIK SAVE
Puff Pastry Minced Beef & Vegetable Pie - 800g; Shortcrust Steak
& Kidney Pie - 250g.
MAKRO
Aro Sweet Pickle 1kg; Aro Sanwich Pickle 1kg; SFC Caesar Salad Dressing.
M&S
Oxtail Soup 415g; Chunky 3 Bean Soup 415g; Tuscan Bean & Sausage
415g; Pasta with Chicken, Smoked Bacon & Sweetcorn 380g; Pasta with
Chicken & Smoked Bacon 380g; Dijonnaise Chicken Steam Cuisine; Hot
& Sour King Prawns and noodles; Classic Dip Selection; Thousand Island
Dip; BBQ Jumbo Chicken Tenders 400g; Steak & Kidney Casserole for one;
Steak & Kidney Casserole 454g; Mince Beef Hotpot for one; Mince Beef
Hotpot 454g; Count On Us Minced Beef Hotpot.
McDONALD’S
Low Fat Caesar Dressing.
MORRISONS
Prawn Coleslaw 250g; French Onion Soup 600g; Prawn Marie Rose Sandwich;
Chicken Ceasar Wrap; Mexican Bean Wrap; Eat Smart Chicken Fajita wrap;
Best Chicken Ceasar Sandwich; Liver and Bacon with Mash 400g (frozen);
Cottage Pie 4x227g (frozen); Cottage Pie 460g (frozen); Eat Smart Cottage
Pie 400g (frozen); Eat Smart Sausage & Mash 400g (frozen); Steak Teviot
Pie 500g; Minced Beef Teviot Pie 500g; Steak Pie 600g; Steak & Mushroom
Pie 600g; Corned Beef & Potato Traybake 500g; Steak Pie 150g; Steak
& Kidney Pie 150g; Minced Beef & Onion Pie 150g; Favourite Steak
Pie 500g; Favourite Steak & Kidney Pie 500g; Favourite Minced Beef
& Onion Pie 500g; Steak Pie 200g; Steak & Ale Pie 200g; Bettabuy
Minced Beef & Onion Pies (4 pack); Bettabuy Steak & Kidney Pies
(4 pack); Cottage Pie 300g; Sausage & Mash 450g; Toad in the Hole 400g;
Cottage Pie 450g; Minced Beef Hot Pot 400g; Eat Smart BBQ Chicken &
Potato Wedges 350g; Eat Smart Bangers & Mash 2x400g; Eat Smart Bangers
& Mash 400g; Eat Smart Braised Lamb & Carrot Mash; Best Bangers
and Mash; Chicken Medley Pizza Deep Pan Regular 400g & Large 750g;
BBQ Chicken Snack Pizza 175g; Chinese Chicken Pieces 200g; Chinese Chicken
Wings 700g; Sweet & Sour Stir Fry; Chinese Chicken Mini Fillets 500g;
Worcester Sauce 150ml.
NETTO
Farmer's Fayre Vegetable Soup 410g can.
LLOYD GROSSSMAN SAUCES
Sweet & Sour Sauce 370g & 450g jars.
PRET A MANGER
Tuna Mayonnaise 1kg catering packs.
SAINSBURY’S
JS liver and onion bake 400g; JS Minced Beef and vegetable bake 400g;
JS Sausage hot pot 400g; BGTY cottage Pie 350g; BGTY sweet & sour chicken
400g; Chicken & Bacon Caesar Style Pasta; Chinese sliced chicken breast
140g; Chinese Wings 454g; Chinese Drumsticks 454g; Chinese sliced chicken
breast 240g; Minced Beef & Onion Pie 150g ; Steak & Kidney Pie
150g; Steak & Kidney Pie 4x150g; Basics Minced Beef & Onion Pie
3x150g; Steak & Kidney Pudding 190g; Minced Beef & Onion Roll 355g;
Prawn Layered Salad 275g; BGTY Chilli Con Carne and Rice 400g; American
Ribs 300g; Mini BBQ sticky ribs; 6 Sticky Ribs; TTD Roasted Veg Soup 600g;
Liver and Bacon with Mashed Potato 450g; Liver and Bacon 500g; Corned Beef
Hash 500g; Cumberland Pie 900g; Cumberland Pie 450g; TTD Shepherds Pie
720g; Steak and Kidney Casserole 450g; BPC Cottage Pie and Vegetables 300g;
Shepherds Pie 450g; Shepherds Pie 900g; Classic Caesar Dressing 250ml;
Seafood Sauce 250ml; Seafood Sauce 500ml; Seafood Sauce 420g; BGTY 1000
Island Dressing 250ml; BGTY Caesar Dressing 250ml; BGTY Seafood Sauce;
Medium Chilli Con Carne Sauce American Style 460g (Glass Jar); Hot Chilli
Con Carne Sauce American Style 460g (Glass Jar); Beef and Onion Paste 75g
(Glass Jar).
SOMERFIELD
Prawn Coleslaw - 250g; Salsa Chicken Wrap; BBQ Chicken Wrap; G.I. Mexican
Chicken Wrap; So Good Chicken Caesar; Salsa Chicken Wrap; BBQ Chicken Wrap;
G.I. Mexican Chicken Wrap; So Good Chicken Caesar; Sausage Casserole 440g;
Minced Beef Roll -355g; Steak and Kidney Pudding -190g; Shortcrust Steak
& Kidney Pie -520g; Shortcrust Steak & Kidney Pie -240g; Shortcrust
Aberdeen Angus Minced Beef & Onion Pie - 520g; Shortcrust Aberdeen
Angus Minced Beef & Onion Pie - 240g; Puff Pastry Minced Beef &
Onion Pie - 150g; Puff Pastry Minced Beef & Onion Pie - 800g; Puff
Pastry Steak & Kidney Pie - 150g; Deep-filled Steak & Kidney Pie
- 550g; Deep-filled Steak & Kidney Pie - 210g; G.I. Chicken & Wedges;
Tex Mex Combo; Sticky Pork & Rice Carton; Chicken Tikka Kebab; Sausage
Casserole Cook-in-Sauce.
SPAR
Spaghetti Bolognese 300g; Shepherds Pie 340g.
TESCO
Chicken & Vegetable Casserole (Can); Tuna Pate retail 115g; American
Ribs 350g & 550g packs; Healthy Living Cottage Pie 400g; 4 Cottage
Pies 908g; Liver & Bacon Hot Pot 550g; Sliced Beef in Gravy 210g; Prawn
Layered Salad 420g; American BBQ Ribs 350g; American BBQ Ribs 500g; British
Meatballs & Mashed Potato 450g; Deli Finest Smoked Haddock Welsh Rarebit;
Steak & Kidney Pudding 190g; Steak & Kidney Pudding 435g; Steak
Teviot 550g; Chicken & Vegetable Teviot 550g; Tuna Pate 115g; Finest
Beef in a Maderia & Mushroom Gravy 400g; British Cottage Pie 500g;
British Cottage Pie 950g; British Peppered Steak Rosti 450g; British Sausage
& Mash 500g; British Beef & Ale Casserole 450g; Healthy Living
Cottage Pie 500g; Healthy Living Beef & Ale Casserole 450g; Value Cottage
Pie 1500g; Value Cottage Pie 800g; Value Cottage Pie 300g; Value Shepherds
Pie 300g; Value Corned Beef Hash 300g; Value Sausage & Onion Pie 300g;
British Cumerland Sausage Pie 500g; Healthy Living Sausage & Mash 450g;
British Liver & Bacon 400g; British Liver, Bacon & Mash 450g; British
Cottage Meal for One 450g; Stonebaked BBQChicken Pizza 317g; Sticky BBQ
Marinade; BBQ Marinade (Jar).
WAITROSE
Tuscan Bean Soup; Tuna Mayonnaise 170g retail packs; Tuna Mayonnaise
1kg; Cottage Pie Frozen 425g; Cumberland Pie Frozen 425g; Shepherds Pie
Frozen 425g; Shepherds Pie 250g; Mini Roulades (24) 560g; Pizza Selection
A; Pizza Selection B; Braised Beef Casserole (Suspended) 2 kg; Lasagne
- Mediterranean Vegetable 2.5kg; Spicy Meatball Pasta Bake 400g; Beef Hot
Pot 400g; A/Angus Cottage Pie 400g; Liver & Onion with mashed potato
400g; Sausage & Mash 400g; Shepherds Pie 400g; Lasagne vegetable 400g;
Cottage Pie 300g; Spaghetti Bolognese 300g; Chicken Caesar Sandwich; Chicken
Fajita Wrap; Country Vegetable Soup 600g; Hong Kong Beef (Delisted) 350g;
A/Angus Braised Beef with fresh Mash Potato 400g; A/Angus Cottage Pie 400g;
A/Angus Cottage Pie 700g; A/Angus Cumberland Pie 400g; A/Angus Cumberland
Pie 700g; Liver & Bacon with mashed potato 400g; Pasta Bake - A/Angus
meatballs 700g; Lasagne - Mediterranean 400g; Minced Beef Hot Pot 400g;
Liver & Onion with mashed potato 300g; Minced Beef Hot Pot With Carrot
& Parsnip Mash 300g; Sausage & Mash 400g; Shepherds Pie 400g; Shepherds
Pie 700g; Yorkshire Pudding 350g; Leak and Bacon Pasta 400g; Sandwich Filler
Tuna Mayonnaise 179g; Roast Chicken Pie 210g; Roast Chicken Pie 550g; Steak
Pie 550g; Deep and Crispy Pizza-Ham & Pineapple 375g; Deep and Crispy
Pizza 5 Cheese & Pepperoni 595g; Thin & Crispy Pizza-Cheese &
Tomato 430g; Thin & Crispy Pizza-Pepperoni 410g; Thin & Crispy
Pizza-Cheese & Tomato 280g; Thin & Crispy Pizza-Ham & Pineapple
260g; Thin & Crispy Pizza-Pepperoni 260g; Caramelised Onion, Feta &
Rosemary Pizza 460g; Roast Vegetable Pizza 300g; Cheese and Tomato Pizza
545g.
BIRDS EYE
Shepherds Pie 400g.
COLMAN’S
Seafood Sauce - 250ml; Prawn Cocktail Sauce " litre (Catering size);
Prawn Cocktail Sauce.
CROSSE & BLACKWELL
Worcester Sauce - All sizes.
HAPPY SHOPPER
Seafood Sauce 180g.
HEINZ
Weight Watchers - Shepherds Pie - 320g; Weight Watchers - Beef hot pot
- 320g; Weight Watchers Chicken in BBQ Sauce 330g; Shepherds Pie 340g;
Shepherds Pie 340g; Lamb Hot Pot -340g; Lamb Hotpot - 340g.
SCHWEPPES/COCA COLA
Tomato Juice Cocktail 125ml & 200ml.
POT NOODLE
King Pot Beef & Tomato; Mini Pots Beef & Tomato; 'The Sizzler'
Bacon Flavour; Beef & Tomato Flavour; Hot Dog & Ketchup Flavour.
==================
Uzupełnienie z 22. lutego 2005r.
Brakes Cherrywood smoked mini rib racks.
Canterbury Foods: Chicago Town Beef and Veg Pie (pack of two); Cook’s
Steak Slice.
Sainsbury’s: Medium Chilli Con Carne; Hot Chilli Con Carne.
McCormick: Outback Steakhouse BBQ; Schwartz for Chef Caesar dressing;
Ducros Sauce Worcester; Smokey BBQ Wedge; Spicy Pizza; Cheese and Pickle
Seasoning; Schwartz Beef and Black bean sauce; Schwartz Creamy garlic mushroom;
Schwartz classic roast beef; Schwartz classic roast onion; Schwartz chicken
fajitas;
Schwartz chilli chicken; Schwartz smoky BBQ wedges.
McDonald’s: Western BBQ sauce; Dijon Mustard Mayo sauce; Caesar Dressing
Regular Fat sauce; Caesar Dressings Lo Fat sauce.
Morrisons: Best Outdoor Reared Pork Chipolata Sausages; Best Outdoor
Reared Thick Pork Sausages.
Tyson Foods: Aunt Bessie Cottage Pie; Aunt Bessie Yorkshire Pudding
with Beef Steak in Gravy; Aunt Bessie Minced Beef Cobbler.
Unilever Pot Noodle: Beef & Tomato Flavour; Beef & Tomato Flavour
+ 33% extra free.
Waitrose: Perfectly Balanced Beef Hot Pot; Country Vegetable Soup; Coffee
Shop Country Vegetable Soup; Perfectly Balanced Roast Veg Pizza; Pizza
Party Box A (Ham and Pineapple and Cheese and Tomato); Pizza Party Box
A (Roast Veg and Pepperoni); Food Explorers Cheese and Tomato Pizza.
Weight Watchers: Shepherds Pie.
Walkers Crisps: Worcester Sauce Flavoured.
Wild Bean Café: Chicken Ceasar Wrap.
ZESTAWIENIE
580 PRODUKTÓW
WEDŁU
STANU NA DZIEŃ 8. marca 2005r.
|
Nawet sławny pomidorowy ketchup marki Heinz (w Polsce Pudliszki) zawdzięcza(ł)(?)
swoją barwę rakotwórczej farbie, co po raz pierwszy wykazano w 2003r. wycofując
produkt z rynku i z sieci Burger King bez poinformowania konsumentów. Phil
Lynas, dyrektor Grocery Company, przewiduje w czasie najbliższych 6 miesięcy
kolejną aferę z farbą Sudan 1, która przez dziesiątki lat zanieczyszczała
przetworzoną żywność. Produkty marki Heinz zawierające zakazaną farbę Sudan
1 wykryli inspektorzy w Chinach. Władze sanitarne. zobowiązały producenta
do wycofania skażonych środków spożywczych z rynku, restauracjom
zalecono zaprzestać używania wszelkich przypraw Heinza i zniszczyć wszystkie
zapasy.
|
Toksyczna żywność
Tygodnik "Wprost", Nr 864 (20 czerwca 1999)
Polska była jednym z pierwszych krajów w Europie, które zareagowały
na chickengate: zarządzono kontrole wwożonej przez granice żywności (na
przejściach zatrzymano ponad 150 tirów), zaczęto sprawdzać zgromadzone
w magazynach kurczaki i pasze, jaja, a nawet wieprzowinę. Przezorność?
Niekoniecznie - wszystko wskazuje na to, że od dawna spożywamy produkowane
w Polsce mięso i nabiał skażone właśnie dioksynami. Problemem jest to,
że w naszym kraju ich zawartości w produktach spożywczych w ogóle się nie
bada. Mało tego, w naszym codziennym jadłospisie znajduje się wiele substancji
nie mniej szkodliwych dla życia i zdrowia niż dioksyny. - Wdawanie się
w wojnę gospodarczą jest golem samobójczym. Teraz Belgowie, a w ślad za
nimi inne państwa Unii Europejskiej, mogą zacząć sprawdzać nasze mleko
- nie tylko pod kątem zanieczyszczeń mikrobiologicznych, ale także zawartości
dioksyn. A te w mleku polskich krów z pewnością można znaleźć - twierdzi
dr Zbigniew Hałat, były wiceminister zdrowia i główny inspektor sanitarny
kraju, obecnie prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów.
Nazwą dioksyny określa się zbiorczo ponad 200 związków chemicznych z
grupy chlorowanych węglowodorów. Zaliczane są one do najgroźniejszych substancji
skażających środowisko - są tysiąc razy bardziej trujące niż cyjanek potasu.
W Polsce nie ma norm określających zawartość dioksyn w żywności: ich obecności
nie sprawdza się w żadnym dostępnym w handlu produkcie spożywczym. Takie
rutynowe badania wykonuje się natomiast w krajach Unii Europejskiej. W
Republice Czeskiej sprawdza się ich zawartość w mleku. Dioksyny powstają
podczas rozmaitych procesów spalania, zwłaszcza w elektrowniach, spalarniach
odpadów komunalnych, szpitalnych i chemicznych. Ich źródłem są także spaliny
samochodowe. Powstają w hutach w czasie przetapiania metali, są niepożądanymi
produktami ubocznymi w procesie wytwarzania i podczas stosowania substancji
chemicznych zawierających chlor. čródłem skażenia są również zakłady papiernicze
i cementownie. Z amerykańskich badań wynika, że 97 proc. dioksyn dostaje
się do organizmu człowieka z pożywieniem (znajdują się w mięsie wołowym,
produktach mleczarskich, mleku, drobiu, wieprzowinie, rybach i jajach).
- W Wielkiej Brytanii zaczęto badać mleko na zawartość dioksyn w 1989
r. W efekcie w wielu miejscach wokół elektrowni i spalarni musiano zaprzestać
hodowli. Nie ma powodu, by sądzić, że polskie krowy są mniej podatne na
zatrucia niż brytyjskie. Jeśli pasą się na terenach zanieczyszczonych,
jest pewne, że skażone jest ich mleko oraz wszystkie wytwarzane z niego
produkty, a także mięso - mówi dr Zbigniew Hałat. Nie ma też gwarancji,
że wolne od dioksyn są pasze, którymi karmi się polskie kurczaki. Dioksyny
wywołują choroby nowotworowe i uszkadzają system odpornościowy organizmu;
ich szkodliwe oddziaływanie na organizm ujawnia się czasem dopiero po latach.
Zjedzenie jednego kurczaka nafaszerowanego tymi związkami nie stanowi zagrożenia
dla zdrowia. Groźne jest tylko długotrwałe spożywanie skażonych produktów
spożywczych.
W Polsce nie prowadzono dotychczas - z braku pieniędzy - badań na obecność
dioksyn w produktach spożywczych. Fundusze znalazły się dopiero po wybuchu
afery z belgijskimi kurczakami, ale przeznaczono je wyłącznie na badanie
produktów importowanych z krajów Unii Europejskiej. Polskiej żywności na
razie nikt nie zamierza kontrolować. Dalej więc będziemy żyć w błogim przeświadczeniu,
że nasza żywność jest "zdrowsza i lepsza" od zagranicznej. Niewiele robi
się również, by ograniczyć emisję tej trucizny - w Polsce obowiązuje rozporządzenie
Rady Ministrów z 17 grudnia 1996 r., zgodnie z którym kara za emisję do
atmosfery kilograma tych związków chemicznych wynosi zaledwie 92 zł.
Dioksyny nie są zresztą jedynymi związkami rakotwórczymi, których zawartości
w produktach żywnościowych, wodzie i powietrzu w Polsce się nie bada. Podobnie
jest na przykład z wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi - powstającymi
przy chlorowaniu wody wodociągowej - i chlorkami winylu, przedostającymi
się do wody ze złej jakości rur PCV. Polskie laboratoria określają zaledwie
44 parametry jakościowe wody, podczas gdy Światowa Organizacja Zdrowia
zaleca analizowanie 150. Silne właściwości rakotwórcze ma także aflatoksyna
znajdująca się w pokrytych pleśnią importowanych bakaliach. Najczęściej
wykrywa się ją na orzechach arachidowych, figach, w wiórkach kokosowych
i rodzynkach. Jedna ze stacji sanepidu na wybrzeżu nie wpuściła w tym roku
do kraju 60 t orzechów arachidowych z Indii skażonych aflatoksyną. Partie
podobnej wielkości zatrzymano w latach 1997-1998.
O ile skutki spożywania produktów skażonych substancjami rakotwórczymi
mogą się pojawić dopiero po latach, o tyle powszechne u nas skażenia bakteryjne
wywołują natychmiastową reakcję organizmu. Dochodzi do nich wyjątkowo często,
gdyż w Polsce przetwórstwem mięsa zajmuje się na przykład aż ok. 5-7 tys.
zakładów. Większość z nich to małe ubojnie i masarnie, zatrudniające nie
więcej niż pięć osób. Często ignorują one normy sanitarne i receptury.
Trudno się jednak temu dziwić, skoro w całym kraju pracuje 8 tys. lekarzy
weterynarii, którzy poza kontrolami muszą przecież leczyć zwierzęta. W
Niemczech, kraju dwukrotnie ludniejszym od Polski, przetwórstwem mięsa
zajmuje się 1200 zakładów. - Takiej liczby ubojni i masarni nie da się
skutecznie kontrolować. A brak nadzoru powoduje, że w pogoni za zyskiem
właściciele tych małych zakładów nie przestrzegają przepisów sanitarnych.
Kontrola weterynaryjna kosztuje. W efekcie mięso jest brudne i zakażone.
To prawdziwy cud, że nie ma jeszcze ognisk epidemicznych - mówi prof. Zbigniew
Duda z Akademii Rolniczej we Wrocławiu.
Inspektorzy sanitarni zakwestionowali w ubiegłym roku 15 proc. oferowanych
na rynku przetworów mięsnych i wędlin. Były to przede wszystkim wyroby
garmażeryjne, a także metka, mortadela, parówki i wędliny podrobowe. Spożywanie
mięsa wieprzowego z uboju gospodarczego, dziczyzny i surowych kiełbas może
natomiast stwarzać zagrożenie chorobami pasożytniczymi. Najwięcej zastrzeżeń
budzi jednak jakość mleka i produktów mlecznych. Różnego typu bakteriami
skażona była co piąta badana w 1998 r. próba mleka, 16 proc. przetworów
mlecznych i 23 proc. masła. Najczęściej w produktach tych występują bakterie
kałowe coli, czasem wykrywany jest gronkowiec. Mleko w proszku skażone
gronkowcem dostarczyła na przykład w ubiegłym roku do kilku tysięcy sklepów,
piekarni, wytwórni lodów i zakładów cukierniczych jedna ze spółdzielni
mleczarskich z Lubelszczyzny. Bakterie rozwinęły się w maszynie paczkującej.
W ubiegłym roku sanepid najwięcej zastrzeżeń miał do mleka sprzedawanego
w Tarnobrzegu i okolicach (zakwestionowano 44 proc. produktów) oraz w rejonie
Częstochowy (42 proc.).
Powodem niezadowalającej jakości nabiału jest, podobnie jak w wypadku
mięsa i jego przetworów, nadmierne rozdrobnienie przetwórstwa. Tylko nieliczne
z kilkuset mleczarni produkują na najwyższym światowym poziomie. Zdecydowana
większość ma kłopoty z higieną lub wykorzystuje złej jakości surowiec.
W grudniu 1997 r. wskutek ignorowania przez polskie mleczarnie norm sanitarnych
wstrzymano eksport naszych wyrobów do krajów UE. Dopiero w styczniu tego
roku unijny rynek otwarto ponownie, lecz zaledwie dla pięciu z ponad czterystu
polskich mleczarni.
W Polsce od dawna spożywamy nabiał i mięso skażone dioksynami
Okazuje się też, że w wielu placówkach handlowych nie przechowuje się
żywności w odpowiednich warunkach, a także sprzedaje wyroby przeterminowane.
Przeprowadzone w ubiegłym roku wyrywkowe kontrole Państwowej Inspekcji
Handlowej ujawniły, że w handlu detalicznym 12 proc. badanych partii towarów
było przeterminowanych, w hurtowniach - 8 proc., zaś w gastronomii - 6
proc. Groźne może się okazać spożywanie warzyw, szczególnie nowalijek.
Badania przeprowadzone wiosną 1998 r. wykazały, że ponad połowa sałaty
i rzodkiewki nie nadawała się do jedzenia, gdyż zawierała za dużo azotanów.
Skażone nimi były także natka pietruszki, szczypiorek oraz koper: normy
przekroczono nawet dwu-, czterokrotnie. Dotyczyło to zarówno produktów
krajowych, jak i importowanych. W mniejszych stężeniach azotany wykrywane
są również w warzywach gruntowych.
Skażone produkty pojawiają się na rynku dlatego, że sanepid wyrywkowo
kontroluje sklepy, a w praktyce nie dociera do producenta sprzedającego
towary pośrednikom, którzy dostarczają je z kolei anonimowo na giełdy.
Uprawy może kontrolować nadzór rolniczy, jednak nie ma uprawnień do niszczenia
skażonych plantacji. Producent jest więc praktycznie bezkarny. W tej sytuacji
konsumentom pozostaje jedynie ograniczenie spożycia warzyw kumulujących
najwięcej chemikaliów, czyli sałaty, rzodkiewki, natki pietruszki, szpinaku,
szczypiorku, kopru, kalarepy. Szczególnie powinno się je wyeliminować z
diety dzieci w wieku przedszkolnym, gdyż szkodliwe związki azotu wiążą
hemoglobinę i zmniejszają liczbę czerwonych ciałek krwi.
Najmniej podatne na skażenie są pomidory, ogórki, papryka. I one często
nie nadają się jednak do spożycia ze względu na zanieczyszczenie metalami
ciężkimi (chromem, kadmem, ołowiem, manganem, niklem). Najbardziej narażone
są uprawy na działkach położonych na Śląsku, w pobliżu zakładów przemysłowych,
w dużych miastach oraz przy trasach szybkiego ruchu. Najwięcej substancji
trujących pochodzących z powietrza gromadzi się w liściach i korzeniach,
najmniej - w owocach i nasionach. Bez zanieczyszczeń chemicznych są praktycznie
produkty gospodarstw ekologicznych, posiadające atest Ekolandu (wydawany
jest od dziesięciu lat). Takich gospodarstw jest jednak w Polsce zaledwie
185, a zajmują one 0,02 proc. powierzchni upraw. Na co dzień spożywamy
więc produkty skażone, a niewielu konsumentów o tym wie.
Nikt nie wie też, ile skażonej żywności trafia do Polski przez dziurawe
granice. Przeprowadzona przed ponad dwoma laty kontrola NIK wykazała, że
w 69 proc. punktach kontroli weterynaryjnej niemożliwe jest sprawne i prawidłowe
zbadanie wwożonych do kraju zwierząt i artykułów pochodzenia zwierzęcego.
Aż 46 proc. punktów granicznych nie miało odpowiednich warunków do przeprowadzenia
szybkich analiz jakościowych importowanych towarów. Poza tym 20 proc. żywności
trafia do nas na plecach "mrówek", więc te towary nie podlegają kontroli
sanitarnej. Produkty te sprzedawane są następnie na targowiskach i w kioskach
spożywczych.
Tymczasem nieskuteczne kontrole sanitarne na wschodniej granicy Polski
mogą utrudnić nasze rozmowy akcesyjne z Unią Europejską. Lekceważenie tego
problemu powoduje, że to Niemcy muszą przeprowadzać drobiazgowe kontrole
sanitarne, co obniża naszą wiarygodność. - Rola celników ogranicza się
do sprawdzenia, czy wwożone towary mają stosowne zezwolenia. Badaniem jakości
wjeżdżającej do Polski żywności i zwierząt zajmują się graniczne służby
weterynaryjne i sanitarne - mówi Krystyna Urbańska, rzecznik prasowy Głównego
Urzędu Ceł. Zdarza się, że celnicy są czujniejsi od weterynarzy. W Urzędzie
Celnym w Rzepinie to funkcjonariusze celni ujawnili próbę wwiezienia do
Polski żywności zakażonej wołkiem zbożowym, czego nie zauważył lekarz na
przejściu granicznym.
- Polacy są odporni na histerie wywołane aferami z zakażoną żywnością.
Choroba wściekłych krów zupełnie nie wpłynęła na wielkość sprzedaży wołowiny
na rynku krajowym. O wielkości spożycia zarówno wołowiny, jak i wieprzowiny
decyduje u nas cena - mówi prof. Jan Małkowski, kierownik Zakładu Badań
Rynkowych w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w
Warszawie. Producenci drobiu mają nadzieję, że podobnie będzie po ujawnieniu
afery z dioksynami. W pierwszym tygodniu po nagłośnieniu tej sprawy sprzedaż
kurczaków jednak znacznie spadła. I to mimo zapewnień producentów, że ich
kury pochodzą z Polski i nie były karmione importowaną paszą. Wrocławskie
Zakłady Drobiarskie wysłały na przykład do sklepów sprzedających produkowane
przez nich kurczaki pisma z atestem poświadczającym, że pochodzą one wyłącznie
z krajowego chowu, a mimo to popyt był znacznie mniejszy. - Hotele żądają
od zakładów drobiarskich oświadczeń, że dostarczane przez nie mięso nie
zawiera toksyn, a sieci handlowe życzą sobie umieszczania informacji o
producencie - mówi Paweł Ciećko, dyrektor biura Krajowej Rady Drobiarstwa
- Izby Gospodarczej.
Według danych rosyjskiego Ministerstwa Rolnictwa, w ubiegłym roku aż
75 proc. drobiu i 35 proc. wieprzowiny sprzedawanych w tym kraju pochodziło
z importu. Zamknięcie rosyjskich granic dla belgijskiego drobiu i wieprzowiny
może stanowić szansę dla polskich eksporterów. Zdaniem Pawła Ciećki, rosyjscy
importerzy "już wykazują zainteresowanie" polskim mięsem. Trudno natomiast
liczyć na wejście naszych eksporterów na wymagające rynki unii. Belgowie
prędzej sięgną po mięso kangura, na które zapotrzebowanie w ostatnich dniach
zwiększyło się w tym kraju pięciokrotnie, niż kupią wątpliwej jakości mięso
wieprzowe czy wołowe z Polski.
- Mięsność polskich świń wynosi 47 proc., podczas gdy w Unii Europejskiej
przekracza 55 proc., a w Danii sięga 60 proc. Mówiąc obrazowo - boczek
produkowany w Polsce składa się z grubej warstwy słoniny i cienkiego skrawka
mięsa, podczas gdy w Danii jest odwrotnie. Taki towar można sprzedawać
wyłącznie na mało wymagającym rynku rosyjskim. A i to do czasu - mówi prof.
Zbigniew Duda. Aż 30 proc. pogłowia polskich świń wykazuje też tzw. wadę
wodnistości: ich mięso po uboju traci sok i jest blade. W Polsce nie hoduje
się też bydła mięsnego.
Belgowie, mimo oficjalnych komunikatów autorytetów medycznych, informujących,
że zjedzenie nabiału i mięsa skażonego dioksynami może przynieść negatywne
skutki dla zdrowia tylko w wypadku długotrwałego spożywania takiej żywności,
zdecydowali się na jej całkowite zniszczenie. W Polsce, gdzie nie ma ani
silnego lobby konsumenckiego, ani producenckiego, zainteresowanych utrzymaniem
jakości towarów, taka decyzja wydaje się niewyobrażalna. Wygrywa więc raczej
lobby rolnicze, zainteresowane obniżaniem, a nie podwyższaniem norm sanitarnych.
Tłumaczy się to koniecznością zwiększenia dochodów mieszkańców wsi. Trudno
sobie nawet wyobrazić, jakie skutki miałoby dla polskiego rolnictwa ujawnienie
rzeczywistego poziomu skażenia produkowanej u nas żywności, do czego będziemy
zmuszeni po wstąpieniu do Unii Europejskiej.
Andrzej Kulik
Współpraca: Urszula Stachowska
DIOKSYNY
RAKOTWÓRCZE
SUBSTANCJE W ŻYWNOŚCI
|
Telewizyjne sprawozdanie z obrad Senatu RP, TVP 2
Senacka debata nad ustawą
o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia
25. kwietnia, 2001r.
Red. Danuta Holecka (TVP2): Panowie, jakie produkty żywnościowe
będą, a jakie nie będą mogły być sprzedawane po wejściu w życie nowych
przepisów.
Senator Jan Chodkowski (AWS): Przede wszystkim po wejściu w życie
nowych przepisów będą mogły być sprzedawane i wprowadzane do obrotu
tylko i wyłącznie produkty zdrowe, produkty nie budzące jakichkolwiek wątpliwości,
produkty niezafałszowane.
Red. Danuta Holecka (TVP2): A czego dowiemy się, czytając ulotkę,
która musi być obowiązkowo umieszczona na każdym jednostkowym opakowaniu?
Senator Jan Chodkowski (AWS): Przede wszystkim na tej ulotce
musi być wyszczególniony skład tego produktu, termin, przed którym ten
produkt powinien być spożyty i instrukcja wykonania ewentualnie jakichś
kombinacji do posiłku.
Red. Danuta Holecka (TVP2): A czy żywność zmodyfikowana genetycznie
będzie jakoś specjalnie znakowana?
Senator Zbigniew Kulak (SLD): Tak. To też ustawa zakłada, że
ten wymóg musi być umieszczony wyraźnie i czytelnie na opakowaniu we wszystkich
produktach żywnościowych, w których zawartość tego składnika, czynnika
zmodyfikowanego genetycznie jest większa niż 1% masy czy objętości
danego produktu. To musi być wyraźnie w języku polskim napisane, co oczywiście
pozostawia i tak ostateczną decyzję konsumentowi, czy zechce ten produkt
kupić czy nie.
Red. Danuta Holecka (TVP2): Jeden z przepisów jest poświęcony
wyłącznie grzybom i przetworom grzybowym. Dlaczego aż tyle poświęcono
temu uwagi?
Senator Jan Chodkowski (AWS): Grzyby są pewnego rodzaju środkiem
niebezpiecznym. Spożywanie tych grzybów wymaga dość dużej znajomości jeśli
chodzi o gatunek, o przydatność do spożycia i właśnie ustawa tutaj bardzo
szczegółowo określa, że grzyby będzie można wprowadzać do obrotu tylko
i wyłącznie po obejrzeniu przez klasyfikatora grzybów, albo grzyboznawcę.
Wprowadza się odpowiedni termin i wymogi. Grzyby są takim produktem, z
którego powodu jest dość dużo zatruć, dość dużo różnego rodzaju chorób
i na grzyby ustawa kładzie szczególny nacisk, żeby nie dochodziło do tego.
Red. Danuta Holecka (TVP2): A czy na przykład ta ustawa gwarantuje,
że w restauracjach będą przestrzegane warunki higieny?
Senator Zbigniew Kulak (SLD): I obecne przepisy zakładają, że
w restauracjach warunki higieny powinny być przestrzegane. Kwestia jest
tylko realizacji tej ustawy, jej skuteczności i szczelności...
Red. Danuta Holecka (TVP2): No właśnie, czy po wejściu w życie
okaże się, że już mamy bardzo zdrową i bezpieczną i nieprzeterminowaną
żywność?
Senator Zbigniew Kulak (SLD): Nie. Po wejściu w życie tej ustawy
będziemy bogatsi o tą ustawę. Natomiast to jeszcze wcale nie znaczy, że
natychmiast zapanują naprawdę w Polsce takie same warunki kontroli, nadzoru
i to przez całą dobę i przez cały rok wszystkich tych instytucji, które
się żywnością zajmują. Ja się obawiam, powiem szczerze, czy ta ustawa będzie
do końca już za trzy miesiące realizowana. Czy będzie możliwość naprawdę
spełnienia tych wszystkich wymogów, które tak optymistycznie ta ustawa
zakłada. Ja się w swoim wystąpieniu senackim zatrzymałem na sprawie
uszlachetniaczy do pieczywa. Wąski fragment tej tematyki, którą ta
ustawa obejmuje. I niestety wykazywałem, że w tej dziedzinie prawo prawem
a życie życiem.
Red. Danuta Holecka (TVP2): A jak wygląda życie?
Senator Zbigniew Kulak (SLD): A życie wygląda o wiele bardziej
niebezpiecznie. Dowiadujemy się z różnych poufnych informacji,
z różnych wyrywkowych wiadomości, że do pieczywa dodaje się bardzo
wiele środków, które absolutnie nie są środkami odżywczymi. Dodaje się
gips, dodaje się podobno nawet mieloną szczecinę, żeby chleb był
bardziej brunatny i kruchy. I to są właśnie te prawdziwe problemy,
które ta ustawa dopiero otwiera, gdzie dopiero będziemy musieli,
egzekwując jej wykonanie, jeszcze wymóc na rządzie dziesiątki a może setki
zarządzeń wykonawczych, żeby ta ustawa naprawdę była realizowana
i w dzień i w nocy, szczególnie w nocy, kiedy ciasto właśnie piekarze przygotowują.
Senator Jan Chodkowski (AWS): Ja myślę, że ta ustawa będzie właśnie
przeciwdziałać takim przypadkom, gdzie dodaje się gips, czy coś innego
do chleba, bo ta ustawa powoduje to, że żywność od momentu produkcji tej
żywności już w gospodarstwie rolnym do momentu sprzedaży będzie pod nadzorem
odpowiednich służb, pod nadzorem odpowiednich inspekcji i daje to
gwarancje konsumentowi, że takie przypadki dosypywania czegoś, fałszowania,
nie powinny mieć miejsca. Oczywiście podzielam pogląd pana senatora, że
to trzeba dopilnować, żeby ta ustawa była realizowana, żeby były odpowiednie
rozporządzenia wykonawcze. Ale ta ustawa na pewno idzie w kierunku
ochrony konsumenta, w kierunku tym, aby to co przedstawione jest nam do
spożycia, było nieszkodliwe dla zdrowia, nie było fałszowane.
Senator Zbigniew Kulak (SLD): Intencje opozycji i większości
aws-owskiej w senacie są akurat zbieżne.
Red. Danuta Holecka (TVP2): Bardzo dziękuję za rozmowę.
Moimi gośćmi byli: senator Jan Chodkowski - AWS i senator Zbigniew Kulak
- SLD.
Zapis stenograficzny posiedzenia Senatu RP w dniu 25. kwietnia,
2001r.
Wystąpienie Pana Senatora Zbigniewa Kulaka
Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!
Korzystając z okazji debaty nad ustawą o warunkach zdrowotnych żywności
i żywienia, chciałbym przez kilka minut zainteresować Wysoką Izbę sprawą
częściowo wymykającą się aktualnie obowiązującym przepisom, a dotyczącą
także tematyki omawianej ustawy. Myślę tu o tak zwanych uszlachetniaczach
do pieczywa, które pojawiły się na naszym rynku w latach dziewięćdziesiątych
na skalę o wiele większą niż w latach wcześniejszych.
U podłoża tych nowych technologii leży problem opłacalności. Małe piekarnie
z dużym wkładem pracy ręcznej nie mogły konkurować z gigantami produkującymi
masowo, czyli taniej. W Polsce spożycie pieczywa utrzymuje się na poziomie
około 100 kg na osobę rocznie, a wartość obrotów polskiego rynku piekarskiego
szacuje się na około 5 miliardów zł rocznie. Polacy wydają na pieczywo
7-9% swoich zarobków, a procent ten jest jeszcze wyższy w grupie gospodarstw
domowych o najniższych dochodach. Jednocześnie tylko 54% Polaków kupuje
obecnie pieczywo codziennie, a jeszcze w połowie lat osiemdziesiątych takich
klientów było ponad 80%.
Obserwujemy zatem coraz powszechniejsze poszukiwanie technologii przedłużania
świeżości pieczywa. Temu właśnie służą uszlachetniacze, które są jednak
dodawane w procesie technologicznym z pewną dyskrecją, a ich skład stanowi
tajemnicę dla większości konsumentów, a czasem nawet dla naszych piekarzy.
Zdaniem fachowców są to między innymi różnego rodzaju konserwanty, przeciwutleniacze,
emulgatory, środki żelujące, barwniki, słodziki itd. Aby ciasto nie kleiło
się do maszyn, w piekarniach używa się soli potasowych i sodowych, a rolę
stabilizatora pełni siarczan wapniowy, czyli gips. Niektórzy fachowcy żartują,
że z dzisiejszymi dodatkami można upiec chleb nawet z trocin.
Producenci takich środków konsekwentnie od dziesięciu lat piorą mózgi
polskich piekarzy, których większość uwierzyła w ich argumenty. Mamy dziesiątki
receptur na pieczywo, w których przewiduje się często dodatek związków
chemicznych zwanych eufemistycznie "polepszaczami". Dobrze, gdy należą
do nich na przykład kwas askorbinowy, aminokwasy, naturalne koncentraty
roślinne czy nawet dwuwęglan sodowy, czyli soda spożywcza, albo niektóre
związki wapnia i fosforu. Gorzej, gdy w postaci polepszaczy używa się bromianów,
siarczanu miedzi i innych. Związki te są bardzo cenione przez piekarzy,
gdyż przyspieszają proces pieczenia, a dodawane do najgorszej nawet mąki
ratują wypiek. Niestety, niektóre z tych substancji nie są obojętne dla
naszego zdrowia. W takiej sytuacji należy przypuszczać, że im pulchniejsze
i ładniejsze jest pieczywo, tym większe prawdopodobieństwo, że zostało
nafaszerowane owymi polepszaczami. Czy nie ma ich w pieczywie lekkim jak
piórko, puszystym i białym jak śnieg?
Autor artykułu zamieszczonego w czasopiśmie "Stern" podał, że Niemcy
w 1991 r. zjedli 220 tysięcy t polepszaczy w pieczywie. Oznacza to, że
każdy niemiecki konsument zjadł rocznie 3-4 kg środków chemicznych, o których
ukrytej obecności w spożywanym pieczywie nie miał pojęcia. Nie wiemy też,
że dodawaną do ciasta cystynę czy cysteinę otrzymuje się ze świńskiej szczeciny
albo nawet z ludzkich włosów, jak to się dzieje w Indiach. Nie wiemy, że
w chlebie mogą znajdować się: wspomniany już gips, czyli siarczan wapnia,
mydło, ester kwasu dwuacetylowego, celuloza, amylaza pleśniowa i inne substancje.
Nie trzeba być uczniem czarnoksiężnika, by zrozumieć, że cysteina nadaje
miły aromat rozdętym, zemulgowanym bułkom, że cystyna utwardza ciasto i
zapobiega jego przyklejaniu się do maszyn piekarniczych, że enzymy, jak
amylaza pleśniowa, zwiększają objętość chleba, a ester kwasu dwuacetylowego
pięknie rozdyma ciasto, że mydła, czyli mono- i dyglicerydy kwasów tłuszczowych,
są emulgatorami zwiększającymi objętość pieczywa, sprawiającymi więc, że
nie jest potrzebna fermentacja ani cały naturalny proces rośnięcia ciasta,
co przecież trwa bardzo długo, nieraz ponad sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt
godzin.
Należy również uświadomić sobie, że nie znamy jeszcze w pełni działania
tych substancji na organizm przeciętnego zjadacza chleba. W Polsce wolno
stosować tylko takie polepszacze, które mają zezwolenie głównego inspektora
sanitarnego i Państwowego Zakładu Higieny. Rozmowy z piekarzami sugerują
jednak, że są też na rynku preparaty tańsze, bez atestów. Fachowcy z tej
branży proszący o anonimowość przekonywali mnie, że nie należy już wierzyć
piekarzom mówiącym, że nie stosują polepszaczy. Stosują je wszyscy. Sztuka
wytwarzania dobrej bułki czy dobrego chleba polega generalnie na wymuszeniu
procesu łączenia się tłuszczu z wodą przy pomocy emulgatorów. Im więcej
tłuszczu, tym pieczywo dłużej zachowuje świeżość. Czy konsumenci o tym
wiedzą? W zdecydowanej większości nie.
Czy uchwalana dzisiaj ustawa zapewni pełną kontrolę nad procesami przygotowywania
ciast, co zresztą najczęściej odbywa się w porze nocnej, kiedy w większości
wymienionych w ustawie instytucji kontrolnych i nadzorczych pracują tylko
nocni strażnicy i portierzy? Mam co do tego poważne obawy, a opieram się
na bardzo merytorycznym artykule prasowym, którym oczywiście dysponuję,
mówiącym, że w piekarnictwie za dodawanie zbyt wielu polepszaczy grozi
mandat w wysokości tylko 60 zł.
Uchwalamy ustawę pełną dobrych chęci. Oczywiście w głosowaniu będę ją
popierał, ale swoim wystąpieniem chciałem zasygnalizować problem, do którego
trzeba będzie nieraz jeszcze powracać. Dziękuję.
kolejny materiał z cyklu:
dziennikarze w roli kontrolerów sanepidu:
|
Puls
Biznesu, 22. kwietnia 2005
Piekarze alarmują
Wiktor Szczepaniak
Już prawie 30 proc. produkowanego w Polsce
pieczywa pochodzi z szarej strefy.
Proceder wart jest ponad 2 mld zł.
|
|
3smoki
ZAGROŻENIA
ZDROWIA ZE STRONY
ŚRODKÓW
SPOŻYWCZYCH
§
§
§
§
§
|
kto wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny,
ten odpowiada
za ciężki uszczerbek na zdrowiu, inne naruszenie
czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, a także za doznaną krzywdę
konsumenta
Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe
z tego powodu koszty
Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia
szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia,
a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na
koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił
całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli
zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na
przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody
odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie
ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
|
§
§
§
§
§ |
 |
STOWARZYSZENIE
OCHRONY
ZDROWIA
KONSUMENTÓW |
STOWARZYSZENIE
OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW
ŻYWNOŚĆ
TRANSGENICZNA
(ŻYWNOŚĆ
GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANA)
ALFABETYCZNY
SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
|